Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

W obronie krzyża

Posted by Marucha w dniu 2012-04-25 (Środa)

Jest rok 1979, kwiecień.

W Tychach, tak jak w całym kraju, trwają przygotowania do 1 Maja.
23 kwietnia 1979 roku przy ulicy Dzierżyńskiego (dzisiejsza Grota Roweckiego), po południu, pojawił się ciężki sprzęt budowlany i ekipa robotników.

Ku zaskoczeniu przechodniów rozpoczęto rozbiórkę starego kamiennego krzyża stojącego wśród kasztanowców.
Poruszony dźwigiem krzyż rozłamał się na kilka części.
Podniosły się okrzyki sprzeciwu.
Szybko zebrał się tłum.

Zablokowano ciężarówkę, na którą załadowano już kamienne części krzyża.
Robotnicy porzucili pracę.
Tłum gęstniał. Rozległy się okrzyki wrogie komunistycznej władzy.
Na pustym cokole pojawił się wieniec.
Przyszli zaalarmowani księża.

W tym samym czasie w siedzibie Komitetu Miejskiego PZPR przy Alei Rewolucji Październikowej (dzisiaj Niepodległości) trwała gorączkowa narada.
To tam podjęto wcześniej decyzję o rozbiórce krzyża, który przeszkadzał w scenerii pochodów pierwszomajowych przechodzących od lat ulicą Dzierżyńskiego, przed ustawioną tam trybuną honorową. Komunistyczna władza nie spodziewała się, że tyszanie zareagują tak gwałtownie.

Dla uspokojenia sytuacji, w popłochu, podjęto decyzję o natychmiastowym odbudowaniu krzyża.

Jeszcze tej samej nocy, pod kontrolą tłumu nie opuszczającego miejsca zdarzenia, przy świetle reflektorów ciężarówek, rozpoczęto szybkie składanie i naprawę rozbitego obiektu.

Rano zabytkowy krzyż stał znów w pierwotnym miejscu, ale ludzie pilnowali go nadal.
Spontaniczne manifestacje trwały kilka dni.

Tak tyszanie po raz pierwszy masowo i spontanicznie sprzeciwili się komunistycznej władzy stając w obronie chrześcijańskiego symbolu.
Krzyż kamienny, ufundowany w 1887 roku przez małżonków Jakuba i Mariannę Czardybonów, stoi w miejscu, gdzie kiedyś rozwidlały się dwie drogi prowadzące z Tychów do Paprocan. Dzisiaj jest to ścisłe centrum miasta. Co ciekawe, inskrypcja na krzyżu jest w języku polskim, a pamiętać trzeba, że krzyż powstał w okresie nasilającej się germanizacji w zaborze pruskim.

Dzisiaj przed krzyżem spoczywa tablica z napisem: 23 kwietnia 1979 roku komunistyczna władza nakazała demontaż zabytkowego kamiennego krzyża. Tyszanie spontanicznie zamanifestowali sprzeciw, przez kilka dni broniąc krzyża. Tablicę ufundowało Miasto Tychy w 30. rocznicę wydarzeń.

W tym miejscu są zawsze świeże kwiaty i płoną znicze.

Niech ta historia będzie lekcją dla nas wszystkich – katolików i ateistów. Szczególnie dzisiaj, kiedy krzykliwe i wojujące grupki wrogów Kościoła i samego Pana Boga chcą usuwać z przestrzeni publicznej symbole wiary chrześcijańskiej i polskości oraz dewastować zabytki.

∗ Materiały: Muzeum Miejskie w Tychach.

Katon Najmłodszy
            mówmy cichym głosem; nawet jeśli będziemy krzyczeć, głupiec niczego nie zrozumie
http://katonnajmlodszy.wordpress.com/

Komentarzy 25 to “W obronie krzyża”

  1. P.W. said

    Czyli jaki z tego wniosek?

    Protestuj, człowieku, ale legalnie!
    Nawet najgorsza władza nie wygra z obywatelami, którzy twardo stoją na gruncie wiary, tradycji i patriotyzmu.

  2. — Wydawalo sie im ze moga pozwolic sobie na swietokradztwo i pomylili sie .
    Czy na dzien dzisiejszy , jestesmy tacy sami ? Zachowali bysmy sie tak samo ?
    Uni dzisiaj nie sa mocniejsi ani odwazniejsi . Swoja sile mierza nasza slaboscia .
    Gdyby co , na pohybel im .

  3. Rysio said

    re 1. „…….Protestuj, człowieku, ale legalnie!……”

    Od najdawniejszych czasów aż po obecne, tylko protesty nielegalne zakończyły się zwycięstwem.

  4. z sieci said

    Walka z kościołem i antypolonizm w książce „Strach” J.T. Grossa 1

  5. z sieci said

    Walka z kościołem i antypolonizm w książce “Strach” J.T. Grossa 2

  6. z sieci said

    Profesor Boguslaw Wolniewicz i profesor Jerzy Robert Nowak
    http://otoczyniewszystkonowe.pl/AK—KrzysztofCSPB_02.html

  7. Re.1
    Przecież to było nielegalne zgromadzenie. Spontaniczne.
    Nikt przecież z jakimś papierem do kacyków nie szedł z prośbą czy można.

  8. P.W. said

    Ad 1, uzupełnienie:
    Ad 3, Ad 7

    Faktycznie wyraziłem się nieprecyzyjnie.

    Protestować legalnie w moim znaczeniu powinno się w sposób moralny, to znaczy wyjść na ulice, jak trzeba, głośno wyrażać swoje zdanie, bronić swoich racji w zakresie ochrony wiary, patriotyzmu i ojczyzny.

    Władza nie może wszystkich ludzi zamknąć, spałować, oskarżyć o wandalizm, terroryzm, czy jakiś inny anty-ityzm!

  9. Zbigniew Kozioł said

    Taa… Władzia oczywiście, że nie może wszystkich. Ale przy tym podstępie jaki galopuje wśród, to jutro nie będzie nawet komu spytać o legalne pozwolenie.

  10. Zbyszko said

    Co za bydlaki! i bezmyślni tacy sami robotnicy. Władzy się nie dziwię, bo okupacyjna, ale robole? Jak oni sie pokażą w swoich domach?!!!!

  11. Zbigniew Kozioł said

    Mój ojciec był takim bydlakiem. Ze szkoły podstawowej to miał tylko 2 klasy. Czyścił kominy. Ale we wsi miał poważanie: gdy jakiś problem, np. syn mamie grozi nożem, to jego wzywano na pomoc. Nie dlatego, że był silny, wcale nie był.

    Ktoś tu wspomnial o Noether. Kto? Googlownica na razie nie pokazuje. Chcę zrobić uczniom w szkole wykład o symetriach, czyli tym, co jest najważniejsze w fizyce.

  12. Zbyszko said

    @10… tak mnie to poruszyło, że nie doczytałem nawet do końca… Ale jak już pokazała HGW (i nie tylko). nic się nie zmienniło.

  13. AlexSailor said

    A ja powyższe wydarzenie widzę dziś inaczej.
    Jest rok 1979, kwiecień.
    Polska odbudowała się po wojnie rękami Polaków mimo wrogów zewnętrznych i wewnętrznych.
    36 milionowy naród twardo stoi na nogach posiadając własny przemysł ciężki, 450 tys. armię dobrze uzbrojoną i wyszkoloną, inwestycje z ostatnich lat rozpoczeły produkcję i szukają rynków zbytu, są w fazie rozruchu lub na ukończeniu.
    Produkty są kilkakrotnie tańsze, choć może gorsze, od zachodnich. Dziesiętni wyższych szkół technicznych i uniwersytetów tworzą polską naukę i wynalazki do opatentowania.
    Polskie rolnictwo, jego struktura, ceny produkcji i jakość są bezkonkurencyjne.
    „Co robić, co robić – zastanawiają się panowie na zachodzie – przecież za 15 lat Polska zajmie nasze rynki zbytu”.
    W Polsce na dodatek kwitnie Kościół podnosząc morale i jakość społeczeństwa, a nawet część PZPR-owskich działaczy jest nastawiona patriotycznie. Następują na dodatek łagodne zmiany w kierunku rynkowym – w rolnictwie fermy lisów, kur, szklarnie, poza spółki z kapitałem polonijnym (nie obcym), prywatne taksówki, coraz więcej transportu ciężarowego, pierwsze większe, zatrudniające nawet po kilkadziesiąt osób przedsiębiorstwa prywatne.
    Tego nie było nigdzie w komunie.
    Zaciągnięte długi są śmieszne w porównaniu z rzeczywistą wartością inwestycji, a NA DODATEK SPŁACAJĄ SIĘ W CZĘŚCI SAME, na skutek dodruku papierowych dolarów, mniej marek, więcej funtów.
    Na dodatek w ręku Gierka jest atut nie do przecenienia. Chcecie pożyczonych pieniędzy, musicie dopuścić nasze towary na własny rynek.
    Najbardziej zaniepokojony jest wróg wewnętrzny. Jest lepiej bezwzględnie. Nowe mieszkania z wygodami, coraz większy dostatek, pieniędzy nie brakuje na skutek emisji nie obciążonej długiem.
    Po raz pierwszy od tysiąca lat wróg może stracić (nie od razu, panuje nad przestrzenią świadomości społecznej) swoje wpływy i znaczenie.
    Zatem zaczynają się trudności.
    W rolniczym kraju brak cukru, na którego produkcję dziś nakładane są limity. Później inne.
    Trzeba przygotować rewoltę, która zmiecie propolskie władze i umocni wroga wewnętrznego, zniszczy kilkadziesiąt lat odbudowy powojennej w warunkach okupacji a później podległości.

    Prawdopodobnie jeden z kacyków pracujący na rzecz wroga wewnętrznego zleca rozwalenie krzyża, który nie przeszkadzał ani za Gomółki, ani za Bieruta.
    Reakcja społeczeństwa zgodnie z przewidywaniem, może nawet je przerosła, ale to nawet lepiej dla ICH celów.
    Szybka reakcja ówczesnych władz – co da usunięcie zabytkowego krzyża PZPR-owi i ludziom u władzy, NIC – krzyż ma zostać natychmiast odbudowany,

    Tak to widzę.

  14. Marucha said

    Re 13:
    B. dobra analiza.

  15. Zbyszko said

    @13 i w związku z powyższym wróg wewnetrzny przyjmuje taktykę sabotaży (różnych) ale przede wszystkim na rynku żywności. Gierek pobbudował po casłej Polsce PGR m.in nowoczesne tuczarnie trzody, jednak po otwarciu tych obiektów okazywalo się że np zaraza wybiła pogłowie prosiąt, zarządzanie pozwalało na rozkradzenie itd. Zaniepokojony Gierek zaczął sam wizytowac te PGRy, ale grafik był znany komu trzeba, więc można było odpowiednio wizytowany PGR przygotowac. Więc ściagano świnie z całej okolicy, robiono wysoki połysk (to wtedy były słynne te malowania krwęzników itd). Także wtedy w telewizji można było, wiele razy, zobaczyc w Dzienniku Telewizyjnym np odkopane w lesie duże, zasypane ziemią ilości pomarańczy i innych prodkuktów, które zamiast trafic do sklepów, trafiały właśnie do przygotowanych wczesniej wysypisk w lasach. To wtedy, jakieś siły (wroga wewnętrznego) tłumiły polską innowacyjnośc, racjonalizację, wnalażczośc. Wiele takich przykłądów można usłyszec od ludzi którzy byli wtedy skutecznie różnymi metodami odwodzeni od takich działań. Wygłodzona klasa robotnicza miała przewrócic „Komunę”, zrobic swoje i niepotrzebna odejśc… własnie odchodzi

  16. Zbyszko said

    @13 i 15… Klasa robotnicza, Polacy, po tylu latach zniewolenia, bydlęcej ekstermiancji otrzymali Dar- przyjazną Polakom Ojczyznę. Polska rzeczywiście rosła w siłę a ludzie żyli coraz dostatniej… Niestety, Polacy tego Daru nie szanowali…

  17. Zbyszko said

    @16 niektórzy (jak nie większośc) do dzisiaj nie wie co sie stało i nadal obarcza winą za to co amamy dziasiaj, te czasy gierkowskiej świetności:-)… Ale ci Sabotażyści zrobili dobrą robotę, przede wszystkim w głowach Polaków

  18. Zbyszko said

    A tak odbywa się dożynanie „Watachy” – projekt reformy niszczącej polskie szkolnictwo. Reforma polega na zamykaniu szkół i realizacji nauczania w domach przez rodziców.
    http://carcinka.nowyekran.pl/post/59282,andrzej-madej-edukacja-dla-rozwoju
    a tak wygląda już realizacja tej „reformy”
    http://janpinski.nowyekran.pl/post/60159,polska-w-likwidacji-zamkna-1800-szkol

  19. Zbigniew Kozioł said

    Panie mój imienniku, pan sam ze sobą rozmawia? No.. mnie też zdarza się. 😉

  20. Zbyszko said

    @19 Panie Zbigniewie… jak Pan widzi, niestety wszystkie ręce i wszystkie nogi opadają…

  21. Zbigniew Kozioł said

    a członki?

    Spoko, mój imienniku. Oprócz pisujących tutaj z sensem lub bez – wiele ludzi to czyta, biernie. To miejsce ma znaczenie, acz małe (rosnące jednakowoż). Aż czasem mnie samemu głupio za moje niektóre posty, śmiecenie, ale też.. dla mnie to to miejsce to po prostu sposób rozmawiania z ludzmi.

    Swoją drogą, Panie Marucha, nie zechciałby pan wystąpić o finansowanie od Sorosa dla społeczństwa otwartego? 😉

  22. AniaK said

    Ta obrona Krzyża akurat do mnie przemawia, bo chodzi tu o wartość historyczną. Krzyż jest symbolem zarówno Słowian jak i Chrześcijan. A historii – ani tej dobrej ani tej złej – nie należy w sposób bestialski niszczyć, bo jest ona częścią nas. W likwidacji tego Krzyża nie doszukiwałabym się większej ideologii, bardzo możliwe, że faktycznie Krzyż znalazł się w danej chwili w nieodpowiednim miejscu. Mieszkańcy bardzo ładnie zareagowali! Są jednak formy obrony Krzyża których absolutnie nie popieram.

  23. AniaK said

    Nie popieram obrony Krzyża np. na Krakowskim Przedmieściu, w Sejmie, i wszędzie tam, gdzie Krzyż został wykorzystany do celów politycznych. Dla mnie to jest profanacja Krzyża.

  24. Zdziwiony said

    Ad.13;

    A propos: „Trzeba przygotować rewoltę, która zmiecie propolskie władze i umocni wroga wewnętrznego,”

  25. Zdziwiony said

    ad.24;
    c.d.

Sorry, the comment form is closed at this time.