Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Chrześcijańskie podziemie w „oazie wolności”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-27 (piątek)

Bhutańskie demony nie sprzyjają chrześcijanom. Fot. Open Doors

Świat buddyzmu przedstawiany jest na ogół niczym oaza spokoju, wolności i swobód obywatelskich, a sam buddyzm prezentuje się najczęściej jako religia pokoju. Każda próba obalenia tego mitu spotyka się z wielkim oporem.

Jak odległy od prawdy jest ten promowany w świecie Zachodu stereotyp, przekonać się możemy choćby na przykładzie sytuacji chrześcijan w Birmie, na Sri Lance, czy też w Królestwie Smoka – Bhutanie.

Bhutan jest krajem stricte buddyjskim. Pośród 600 tys. mieszkańców tego położonego u stóp Himalajów królestwa (liczba oficjalna, inne dane mówią nawet o 2,3 milionowej populacji) zaledwie 19 tysięcy to chrześcijanie. Wspomniana mniejszość jest uciskana i zwalczana. Już w latach 70. ubiegłego stulecia doszło do wydalenia z kraju wszystkich chrześcijańskich misjonarzy, przede wszystkim jezuitów, którzy stworzyli cały system edukacyjny w tym królestwie i położyli bazę pod jego rozwój. W tej chwili, kraj przeżywa regres gospodarczy i należy do najbiedniejszych na świecie.

Problemem dla chrześcijan są przede wszystkim nakazy i zakazy łamiące ich podstawowe prawo do wolności religijnej. Aktualny król zgodził się na szereg reform i od 2008 r. systemem panującym w Bhutanie jest monarchia konstytucyjna, rządy sprawuje premier, ale i tak parlament reprezentuje partia rojalistyczna, a król wciąż odgrywa rolę najważniejszą. Jigme Wangchuck próbuje ocieplić wizerunek izolowanego Bhutanu, m.in. w październiku ubiegłego roku król ożenił się z młodą poddaną, co miało ukazać na potężne zmiany w państwie.

Premier Jigme Thinley stwierdził też, że „kultura demokratyczna stopniowo zapuszcza mocne korzenie” w kraju, ale to przekonanie podważa skierowany do nielicznej mniejszości chrześcijańskiej absolutny zakaz świadczenia innym o swojej wierze. Wyrażając powszechny pogląd panujący w Bhutanie, szef rządu powiedział, że nie ma powodu, dla którego chrześcijanie mieliby starać się nakłonić innych do przyjęcia swojej wiary.

Parlament zdominowany przez jedną partię wciąż pracuje nad poprawkami do kodeksu karnego, by ścigać wszystkich, którzy „nawracają przez przymus lub zachętę finansową”, co mogłoby otworzyć drogę do oficjalnego zwalczania Kościoła. Ponadto Kościoły chrześcijańskie nie są uznawane prawnie. Żaden ksiądz, pastor czy świecki misjonarz nie mają prawa wstępu do Bhutanu, chyba że w celach turystycznych, co jest oczywiście ściśle weryfikowane.

Kościół w Bhutanie nie jest już z pozoru Kościołem podziemnym, ponieważ chrześcijanie z dużych ośrodków miejskich mogą spotykać się regularnie w niedziele, chociaż wyłącznie w domach prywatnych. Jednak np. wierni z prowincji napotykają więcej trudności. Są inwigilowani przez sąsiadów, tajną policję, lokalnych mnichów i duchownych buddyjskich. Kościół jest tu zwalczany. Według prawnych przepisów, zmarłych nie można grzebać, zwłoki należy poddać spaleniu i rozrzucić prochy do rzeki, aby ponownie łączyli się z żywymi w symbiozie rytmu umierania i narodzin. To wywołuje opór wierzących w Chrystusa, zdarza się, że w tajemnicy grzebią najbliższych w lasach, górach lub wywożą zwłoki za granicę, do Indii.

Buddyzm jest religią państwową, co sprawia, że najwyższą kastą są mnisi buddyjscy, całe życie kontrolowane przez system wierzeń w duchy, demony, którym należy oddawać cześć, by je przebłagać i nie rozdrażniać. Sytuacja chrześcijan pozostaje niejednoznaczna, dopóki ich status nie zostanie oficjalnie uznany. Pozytywną zmianą, jaka zaszła w tym roku jest to, że – jak dotychczas – nie ma doniesień o aresztowaniach, o pobiciach lub złym traktowaniu chrześcijan na wolności.

3 lata więzienia za film o Jezusie

Aktualnie w celach więziennych przebywa kilkudziesięciu braci i sióstr w Chrystusie. Do więzienia można trafić nawet za pokaz (w domu prywatnym) filmu o Jezusie z Nazaretu, o czym przekonał się Prem Singh Gurunga. Chrześcijanin ten został skazany na trzy lata pozbawienia wolności za to szczególne „przestępstwo”. Więźniów sumienia można odwiedzać, jednak tylko raz w miesiącu, a czas trwania wizyty wynosi jedną godzinę. Warunki są złe, osadzeni są poddawani torturom, dochodzi do pobić, okładania kijami, stosowane są także różne wyrafinowane lub mniej subtelne kary, np. nakaz leżenia godzinami na ostrych kamieniach, głodzenie, mrożenie, umieszczanie w bardzo ciasnych pomieszczeniach, gwałty.

Czy chrześcijańska mniejszość doświadczy większej wolności religijnej, w dużej mierze zależy od tego, jakie brzmienie uzyskają nowe prawa o zakazie konwersji z buddyzmu na inną religię. Ponadto musi być zdefiniowany proces uznawania i rejestracji Kościołów oraz jego praw i obowiązków. Postępowanie wobec chrześcijańskiej mniejszości może być postrzegane jako papierek lakmusowy wobec cytowanego powyżej optymistycznego oświadczenia premiera.

Kraj buddyzmu w Światowym Indeksie Prześladowań 2012 Open Doors, a więc listy 50. krajów, gdzie najdotkliwiej prześladuje się dziś chrześcijan, zajmuje wysoką, 17. pozycję na mapie świata, gdzie łamana jest wolność religijna (m.in. przed Turkmenistanem, Wietnamem, Czeczenią i Chinami). Piękno krajobrazów, zachwyt cywilizowanych turystów z Zachodu, regulowana odgórnie „szczęśliwość” ubogiego społeczeństwa nie powinny nas zwieść. Jeszcze wiele lat musi upłynąć, aby Bhutan spadł z listy największych prześladowców chrześcijan.

Tomasz M. Korczyński
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 19 to “Chrześcijańskie podziemie w „oazie wolności””

  1. No tak, konkurencję się zwalcza i to można jeszcze zrozumieć ale o sugerowanej oazie spokoju a raczej wolności ani słowa.

  2. maran said

    a ile tlumokow swiecie wierzy ,ze buddyzm to taka niegrozna, pokojowa, tolerancyjna religia ,ktora polega na siedzeniu w kucki, zajadaniu warzyw i mamrotaniu ommm, omm przez pol dnia.

  3. Brat Dioskur said

    Nareszcie wyjasnila sie niezwykla telewizyjna popularnosc w States tzw. zaklinacza psow ,czyli .Cesara Milana.Na jednym z odcinkow pokazal on miejsce w ktorym „laduje akumulatory” do dalszego zaklinania psow.Stal w nim duzy posag Buddy!Jakby tam byl oltarzyk z Matka Boska to pewnie jego program nie ujrzalby dziennego swiatla ….

  4. P.W. said

    Wiem, ze pieski znowu zaczną szczekać na autora, jak szczekają na red. Stanisława Michalkiewicza, ale… racja sama się obroni.

    http://tvnplayer.pl/seriale-online/wojciech-cejrowski-boso-odcinki,324/odcinek-8,buddyzm,S01E08,3656.html#

    Doskonała analiza buddyzmu, dokonana przez red. Wojciecha Cejrowskiego, pokazująca, że nie jest to taka święta religia, jak Dalaj Lama, taka swego rodzaju „kukiełka”, objeżdżająca Świat, wizytująca telewizje i mówiąca komunały, by się wydawała (wczoraj Dalaj Lama wychwalał pod niebiosa w amerykańskiej tv młodego Busha!!!)

    Jak wielu ludzi nie ma pojęcia o religiach, jednym tchem za propaganda gaz-wyb powtarzają, że wszystkie religie są równe, chrześcijaństwo (jakby to był monolit, a nie jest, gdyż protestanci w wielu wypadkach w ogóle nie wyznają nauk Chrystusa!), starozakonni, muzułmanie, buddyści, hinduiści… są równi, a NIE SĄ!

    ————————————————–
    http://www.se.pl/rozrywka/plotki/wojeciech-cejrowski-tlumaczy-sie-z-wypowiedzi-o-buddyzmie-dalajlama-modli-sie-do-lucyfera_237683.html

    Wojciech Cejrowski wywołał skandal – w odcinku swojego programu podróżniczego „Wojciech Cejrowski boso” powiedział, że buddyzm jest religią bez boga, zaś Dalajlama modli się do Lucyfera. Środowisko buddystów od razu zareagowało na te wypowiedzi – wysyłają listy do Rady Etyki Mediów oraz stacji TVN, która wyemitowała odcinek. Na zarzuty Cejrowski odpowiada w wyjątkowo długim poście na swoim profilu społecznościowym.

  5. maran said

    tu troche prawdy o religiach wschodu

  6. P.W. said

    Celem uzupełnienia Ad 4.

    W warunkach amerykańskich na porządku dziennym jest stwierdzenie: urodziłem się katolikiem, ale przeszedłem do mormonów, lutrów, innych farbowanych protestantów, czy buddystów, gdyż oni mi się bardziej podobają, odpowiada mi ten „kościół”.

    Dlatego wszelkie ekumenizmy, spotkania w Asyżu (które zapoczątkował, chyba zupełnie nieświadomy tragicznych dla wiary katolickiej skutków nie-święty ‘santo subito”), czy inne próby łączenia rożnych wyznań, powinny być piętnowane, jako zdrada wiary ojców!

  7. maran said

    te ekumenizmy maja doprowadzic do ustanowienia jedenj swiatowej/lucyferiankiej „religi”.
    KK stal sie po Watykanie 2 sekta judeo-chrzescijanska i za takowa nalezy go traktowac.

  8. maran said

    ad 5 Jak sie oglada koncowke tego filmiku, to na koncu widac obledna, pokrwawiona twarz szatana/bestii.

  9. Od kiedy Buddyzm jest religią, a Budda Bogiem? To tylko nurt filozoficzny wywodzący się z Hinduizmu….

  10. Mordka Rosenzweig said

    re 9

    Szanowny pan Intervojager,

    Ja pan Mordka jest obuszony na pan komentasz i niewiedza, ktura wychodzi z ten komentasz.

    Pan zapytuje czy pan Budda jest pan bug czy nie.

    Czy szanowny pan jest katolik? Chyba nie.

    Jakby szanowny pan byl katolik to by sluchal nasz wielki i blogoslawiony papiesz Jan Pawel der Zwei, ktury sie modlil nie tylko do pan Budda, ale tesz do wielu innych panuw boguw.

  11. Kanzas19 said

    Szanowny Panie Rosenzweig,
    czy widział Pan może, że Jan Paweł 2 „modli się do jakichś bogów”?
    Czy może jest gdzieś wiadomy Panu, jakiś film, na którym JP2 zapala przed bud(d)ą kadzidełka lub obraca „młynki modlitewne’?
    Nie chodzi mi o jakieś zdjęcia, z którymi można robić różne rzeczy. Lecz o w miarę dobrej jakości film. (nie koniecznie blu-ray)
    Ja szukałem. I nic.
    Pytam zupełnie serio i pozdrawiam.

  12. maran said

    ad 11 a o ekumo-Asyzu pan nie slyszawszy??

  13. maran said

    pan se tu kliknie i troche tam poszera , a ciekawych info tam wiele. oczywisce wszystkie „sfabrykowane”.
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/ChurchRevIndex.htm

  14. maran said

    tu taka dobra zabawa na Mszy SW coby za nudno nie bylo.
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A462-Bruchsal.htm

  15. maran said

    a tu zakonnicy z buddystami za pan brat.
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A461-Budd-Dialogue.htm

  16. Mordka Rosenzweig said

    re 11

    Szanowny pan Kanzas,

    Ja pan Mordka chce powiedziec szanowny pan, sze nasz wielki papiesz Jan Pawel der Zwei jusz w maju ma byc ogloszony swiety i dlatego ja bardzo prosze aby nie ogladac te paskudne filmiki, kture ja pan Mordka nieopatsznie zamiescil.

    Na jednym z tych filmikuw, w pewnym momencie nasz wielki papiesz powiedzial do panuw hindusuw, sze dopiero zrozumial nauki Jezusa Chrystusa po pszestudiowaniu nauk pana Ghandi.

    Ja pan Mordka mysli sze to bylo wspaniale, sze nasz wielki papiesz JPII poruwnywal Jezusa Chrystusa z panem Ghandi albo calowal Koran, bo to swiadczy tylko o tym, sze II Sobur byl bardzo potszebny aby skonczyc z tym ciemnogrud.

  17. maran said

    panie Mordka , pan tu strasznie anty-papieskie filmiki wrzuca.
    Obraza pan bardzo delikatne uczucia tych, co swiecie wierza w swietosc JPII i na droge prawwy chce ich pan zaprowadzic. A oni nie za bardzo tego chca.
    Bo prawda w oczy kole i zmusza do zastanowienia sie, i byc moze do pewnych zmian w mysleniu i dzialaniu.
    Czyz nie lepiej tkwic w slodkiej, kremowkowej iluzji???

  18. maran said

    obejrzalam srodkowy filmik. Tragedia. Widac jak ten ekumenizm to tylko przykrywka pod budowe jednej pan-swiatowej religii. A glownie chdozi o zniszcenie chrzscijanstwa/katolicyzmu. Niesamowita zdrada KK w wykonanaiu najwyzszych hierarchow. Lepiej byloby im kamien mlynski ….
    Tu video ktore moze i powinno przestraszyc kazdego

  19. maran said

Sorry, the comment form is closed at this time.