Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy ”sprawiedliwy handel” jest sprawiedliwy?

Posted by Marucha w dniu 2012-04-27 (Piątek)

We wtorek 24. kwietnia Klub Polonia Christiana zorganizował w Krakowie spotkanie z udziałem prof. Victora Claara, ekonomisty, eksperta w dziedzinie wolnego handlu, autora książki pt. Czy ”sprawiedliwy handel” jest sprawiedliwy? Spotkanie odbyło się w sali konferencyjnej hotelu Miodosytnia.

Prof. Claar na przykładzie światowego rynku kawy przedstawił założenia handlu „Fair Trade”, prezentując ewolucję instytucji certyfikujących, podkreślając ich interwencyjny, na dłuższą metę patologiczny, charakter. Zdaniem Claara interwencjonizm „Fair Trade” jest niczym innym jak wprowadzeniem kolejnej sfery licencjonowania w sferze ekonomicznej. Na gruncie społecznym pełni formę działalności charytatywnej, skutecznej jedynie w sposób doraźny.

Skutkiem wprowadzanych przez instytucje „sprawiedliwego handlu” cen minimalnych na wytwarzane przez biednych ludzi dobra jest, zdaniem amerykańskiego badacza, psucie rynku pracy. Dzieje się to w wyniku zachęcania zbyt licznej grupy osób do zajmowania się dziedzinami sztucznie regulowanymi (jak uprawa kawy) a nie posiadającymi perspektyw. Mówiąc wprost „Fair Trade” zachęca biednych ludzi do rezygnacji z działań aktywizujących przedsiębiorczość i zajmowania się nieopłacalną, aczkolwiek dotowaną, uprawą kawy.

Wszystkich, którzy nie mogli uczestniczyć w spotkaniu zachęcamy do zapoznania się z fragmentem książki prof. Victora Claara:

Czy kawa Fair Trade pomaga biednym?

Chociaż słuszne może być poddawanie w wątpliwość czystości motywów sprzedawców kawy Sprawiedliwego Handlu a także zadawanie pytania czy kupno takich produktów jest rzeczywiście aktem sprawiedliwości a nie jedynie datkiem, tego typu pytania nie poruszają w ogóle najbardziej istotnych kwestii. Po pierwsze, czy Fair Trade, tak jak twierdzi zorganizowany wokół niego ruch, podnosi poziom życia biednych plantatorów kawy? Po drugie, jeśli Sprawiedliwy Handel robi jakąś różnicę, czy nie jest on tylko środkiem łagodzącym, czyniącym jedynie mniej uciążliwym życie niewielu biednych osób na świecie? Czy może Fair Trade potrafi doprowadzić do prawdziwie rewolucyjnej, trwałej zmiany?

Nawet jeśli Sprawiedliwy Handel jest realną strategią walki z biedą – nie jest ona zbyt rozległa. Kawa Sprawiedliwego Handlu stanowi zaledwie około 1 procent rynku kawy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. W 2000 roku Sprawiedliwy Handel obejmował 3 procent rynku szwajcarskiego, 2,7 procenta holenderskiego, 1,8 procenta duńskiego, 1,5 procenta brytyjskiego, a także mniej niż 1 procent wszędzie indziej. W rzeczywistości, mimo że popyt na kawę Sprawiedliwego Handlu przez ostatnich piętnaście lat rósł nieprzerwanie, Gavin Fridell uważa, że północne rynki kawy Sprawiedliwego Handlu mogą być już nasycone. Podkreśla on, że spółdzielniom Sprawiedliwego Handlu na rynkach Sprawiedliwego Handlu udaje się sprzedać tylko 10-30 procent swojej kawy. Z braku innej możliwości pozostałą część swoich plonów sprzedają na rynku zwyczajnej kawy po obowiązującej tam cenie. Torsten Steinrücken i Sebastian Jaenichen są trochę bardziej optymistyczni, zauważając że w 2002 roku plantatorzy Sprawiedliwego Handlu około 25 do 50 procent swoich zbiorów sprzedali po cenach Sprawiedliwego Handlu: Resztę sprzedali po cenach rynkowych, zwanych niesprawiedliwymi.

Dlatego, dopóki uprawia się za dużo kawy w stosunku do całkowitego światowego popytu, nie ma też wystarczającego popytu na zupełne wykupienie, po cenie Sprawiedliwego Handlu, przeznaczonej na Sprawiedliwy Handel kawy. W obu przypadkach jest po prostu za dużo kawy. W celu wzmocnienia wysiłków organizacji certyfikujących FLO rządy pięciu państw europejskich – Belgii, Danii, Francji, Szwajcarii i Holandii (kraj Maxa Havelaara) – dotują działania Sprawiedliwego Handlu. W tych pięciu przypadkach wolnorynkowy wizerunek ruchu Sprawiedliwego Handlu okazuje się fałszywy.

Przyjrzyjmy się bliżej zamierzonym, jak i niezamierzonym konsekwencjom ruchu Sprawiedliwego Handlu. Russ Roberts, profesor ekonomii i wybitny pracownik Mercatus Center na George Mason University, porównuje premię cenową, którą dobrowolnie płacimy, by pomóc biednym plantatorom kawy, do hipotetycznej „puszki na drobne” w miejscu takim jak Wal-Mart. Według sprzeciwiającej się Wal-Martowi organizacji, w 2008 roku przeciętny, zatrudniony na pełen etat (34 godziny tygodniowo) pracownik Wal-Marta zarabiał 10,84 dolara za godzinę. Chociaż ta godzinowa stawka jest znacznie wyższa niż obecna stawka minimalna, to jeśli rodzina próbowałaby się utrzymać tylko z tego dochodu, byłoby to dla niej bardzo trudne: Wynosi on bowiem tylko 19 165 USD, czyli jest o 2 000 USD mniejszy od federalnej granicy ubóstwa dla czteroosobowej rodziny.

Posługując się metaforą Robertsa, konsumenci czują się źle – i słusznie – że pracownikom Wal-Marta ciężko jest związać koniec z końcem. Dlatego odpowiedzialni społecznie członkowie społeczeństwa bardzo starają się, by na wszystkich kasach w każdym Wal-Marcie znajdowała się puszka na drobne, każda z oznaczeniem o treści:

Twój kasjer i inni tutejsi pracownicy
zarabiają mniej
niż wynosi średnie wynagrodzenie
w Stanach Zjednoczonych.
Pomóż im, proszę.

Z Wal-Marta korzystają oczywiście różni konsumenci, w tym wielu takich, którzy sami są biednymi członkami klasy robotniczej, a być może nawet zarabiają mniej niż 10,84 dolara za godzinę. Załóżmy jednak, że puszki na drobne okazują się skutecznym sposobem zwiększenia wynagrodzeń pracowników Wal-Marta – przyjmując, że potrafimy przezwyciężyć protekcjonalny i potencjalnie nieludzki wpływ, jaki może on za sobą nieść. Załóżmy też, że puszki działają naprawdę dobrze – tak dobrze, że średnie wynagrodzenie pracownika Wal-Marta rośnie z 10,84 do 13,84 dolara za godzinę. Co może z tego wyniknąć?

Wielu z nas może spojrzeć na efekt i powiedzieć: „Jak miło. Biedni pracownicy Wal-Marta zarabiają teraz więcej”. Ekonomista widzi coś innego. Jego uwagę natychmiast przykuwa fakt, że efektywna stawka godzinowa pracownika Wal-Marta właśnie zwiększyła się o 3 dolary. Nie ma tak naprawdę znaczenia, skąd pochodziły te pieniądze: Wypłata w Wal-Marcie jest teraz prawie 30 procent większa niż wcześniej. Widząc to, ekonomista może dokonać pewnych dość sensownych prognoz odnośnie tego, jak będą się teraz zachowywać poszczególni uczestnicy tej historii, kiedy zmienił się układ bodźców motywujących.

Victor W. Claar
Jest to fragment książki „Sprawiedliwy handel? Czy FAIR TRADE rzeczywiście zwalcza problem ubóstwa?”, Warszawa 2011, Wydawnictwo Prohibita.

Czytaj więcej: http://www.pch24.pl/o-co-chodzi-w-sprawiedliwym-handlu-,1927,i.html#ixzz1t8TLKRLB

http://www.piotrskarga.pl/

Komentarzy 115 to “Czy ”sprawiedliwy handel” jest sprawiedliwy?”

  1. KaRabin said

    Znalezione w necie:
    „Jacek z Nysy pisze
    Pokażcie mi jedną sprawę gdzie brak jest korupcji w Polsce. Przecież wybieraliście taki rząd, który wskazał prezydenta analfabetę, aby nie zrozumiał tych spraw i zadowolił się żyrandolem pałacowym i limuzynami.”

  2. p.e.1984 said

    Dzieje się to w wyniku zachęcania zbyt licznej grupy osób do zajmowania się dziedzinami sztucznie regulowanymi (jak uprawa kawy) a nie posiadającymi perspektyw. Mówiąc wprost “Fair Trade” zachęca biednych ludzi do rezygnacji z działań aktywizujących przedsiębiorczość i zajmowania się nieopłacalną, aczkolwiek dotowaną, uprawą kawy.

    Lepiej niech ludzie tkwią na bezrobociu lub zajmują się dilerką. To bardziej perspektywiczne. To jest postawienie spraw na głowie. Jeśli w jakimś obszarze rolnik lub producent ma konkurować ze swoim odpowiednikiem z Trzeciego Świata, pracującym za miskę ryżu – to nie jest powód, by sprowadzać jego płacę do poziomu miski ryżu jeśli w gospodarce otwartej nie ma dla niego alternatywy zatrudnienia. Korzyści z handlu międzynarodowego powinny być redystrybuowane w obrębie społeczeństwa tak, by cześć zysków przechwyconych przez konsumenta (lub importera) trafiała do funduszu stworzonego na potrzeby przebranżowienia pracowników dziedzin gospodarki niszczonych przez wolny handel. Inaczej całe regiony mogą być dotknięte trwałym bezrobociem strukturalnym. Jeśli nie ma ich gdzie przenieść – liberalizacja handlu w danej dziedzinie jest pozbawiona sensu z punktu widzenia interesów gospodarki narodowej.

    Z Wal-Marta korzystają oczywiście różni konsumenci, w tym wielu takich, którzy sami są biednymi członkami klasy robotniczej, a być może nawet zarabiają mniej niż 10,84 dolara za godzinę. Załóżmy jednak, że puszki na drobne okazują się skutecznym sposobem zwiększenia wynagrodzeń pracowników Wal-Marta – przyjmując, że potrafimy przezwyciężyć protekcjonalny i potencjalnie nieludzki wpływ, jaki może on za sobą nieść. Załóżmy też, że puszki działają naprawdę dobrze – tak dobrze, że średnie wynagrodzenie pracownika Wal-Marta rośnie z 10,84 do 13,84 dolara za godzinę. Co może z tego wyniknąć?

    Wielu z nas może spojrzeć na efekt i powiedzieć: „Jak miło. Biedni pracownicy Wal-Marta zarabiają teraz więcej”. Ekonomista widzi coś innego. Jego uwagę natychmiast przykuwa fakt, że efektywna stawka godzinowa pracownika Wal-Marta właśnie zwiększyła się o 3 dolary. Nie ma tak naprawdę znaczenia, skąd pochodziły te pieniądze: Wypłata w Wal-Marcie jest teraz prawie 30 procent większa niż wcześniej. Widząc to, ekonomista może dokonać pewnych dość sensownych prognoz odnośnie tego, jak będą się teraz zachowywać poszczególni uczestnicy tej historii, kiedy zmienił się układ bodźców motywujących.

    Ekonomista powinien dostrzec coś zupełnie innego – oto płace pracowników Wal Marta stały się kosztem społeczności lokalnych, Walmart zeksternalizował część wynagrodzeń swoich pracowników.

    Nienawidzę idiotów z tytułami profesorskimi z dziedziny ekonomii. Skąd w tej branży taka dominacja utytułowanych półgłówków?

  3. zapinio said

    Trudno oprzeć się wrażeniu, że pan Claar, za wszelka cenę, za pomocą metod „naukowej ekonomii” (hipostaza/oksymoron) usiłuje odwrócić uwagę od faktu, że lwia część ceny płaconej przez konsumentów za towar przechwytywana jest przez byty nie mające żadnych zasług w jego powstaniu. Są to pośrednicy zorganizowani w mafie i instytucje państwa, też będące mafią, wymuszające i narzucające podatki na wszelkie produkty.
    Opieranie wywodu na fakcie, że popyt jest niewielki, a rynek nasycony jest oczywistym kłamstwem, bo rozważania dotyczą cen z narzuconą marżą pośrednika i narzuconymi podatkami (ów państwowy monopol na przemoc).
    Waga tych dwóch czynników cenotwórczych jest przeogromna , decydująca wprost o popycie lub jego braku ergo o rozmiarach i chłonności rynku.
    Jeżeli są produkty, w których cenie marża pośrednika + podatki wynoszą ponad 50% (a czasami jak w przypadku paliw 75%) to dywagowanie o „płytkim rynku” jest oczywistą, kolejną ,próbą odwrócenia uwagi od źródeł problemu.

  4. revers said

    kawa w handlu jak najbardziej, nie jeden zyl z przemytu kawy czy to w rozwinietym socjalizmie, gdy kawe sprzedawano w wyznaczonych delikatesach, czy za czasow niemieckiego krola Frytzka, gdy wysokie cla na kawe, az wymusily przemyt, schmugiel kawy z Hamburga do Berlina, a i monopol-elitaryzm dworakow cysorza zostal na kawie przelamany.

  5. p.e.1984 said

    @Gajowy
    w 2. został automatycznie usunięty cytat blokowy wokół frazy

    Dzieje się to w wyniku zachęcania zbyt licznej grupy osób do zajmowania się dziedzinami sztucznie regulowanymi (jak uprawa kawy) a nie posiadającymi perspektyw. Mówiąc wprost “Fair Trade” zachęca biednych ludzi do rezygnacji z działań aktywizujących przedsiębiorczość i zajmowania się nieopłacalną, aczkolwiek dotowaną, uprawą kawy.

    Jeśli możliwe jest jego przywrócenie – z góry dziękuję za poprawkę.

    Ad. 3
    Co do rynku używek – popyt na tych rynkach jest sztywny (lub bliski sztywnemu), stąd mowa o „nasyceniu” jest uzasadniona. Można się zgodzić, że marże pośredników są zbyt duże, ale źródłem problemu jest nie marża, tylko koncentracja dochodów w rękach garstki najbogatszych ludzi w społeczeństwie, co skutkuje permanentnym niedoborem popytu (bardzo dobrze widać, co się dzieje na ilustracjach tu: Jak postępuje koncentracja majątku i dochodów w rękach garstki najbogatszych osób ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/02/13/prawda-o-ubezpieczeniach-spolecznych-i-systemie-emerytalnym/#Ramka_2_Place_Trendy_USA ) ).

    W związku z powyższym mieszanie w te problemy państwa jest zabiegiem wysoce nieuczciwym. Problem leży gdzie indziej. Opodatkowanie korporacji i najbogatszych osób fizycznych spada od kilkudziesięciu lat. Te ulgi podatkowe są refinansowane z kieszeni klasy średniej i niższej. To nie państwo przechwytuje coraz większą cześć PKB – to korporacje i bogacze w coraz mniejszym stopniu uczestniczą w finansowaniu państwa, forsując przerzucanie coraz większej części kosztów utrzymania państwa na pozostałe podmioty..
    Wystarczy spojrzeć na kilka wykresów:
    http://www.heritage.org/research/reports/2010/12/~/media/Images/Reports/2010/b2502/b2502_chart1_750px.ashx
    http://blogs.reuters.com/felix-salmon/2011/11/17/charts-of-the-day-corporate-income-tax-edition/

  6. p.e.1984 said

    Ad. 5
    ale źródłem problemu jest nie marża, tylko koncentracja dochodów w rękach garstki najbogatszych ludzi w społeczeństwie,
    Doprecyzowanie: chodzi oczywiście o problem niedostatecznego popytu.

  7. j said

    Ad.3- Zapinio

    Strzal w dziesiatke! 🙂

  8. p.e.1984 said

    Ad. 7
    Niech szanowna pani J przeanalizuje 5. zanim zacznie podpierać kogoś z przyczyn pozamerytorycznych. Jeśli analiza 5. nie pomoże, proponuję zająć się niemieckim 3 x K, bo to znaczy że mentalnie nie dorosła Pani do pojmowania otaczającego świata – a z pobudek emocjonalnych popiera pani kogoś, kogo argumentacji ani zamiarów pani nie potrafi zgłębić.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Co Pan ma do zarzucenia wypowiedzi p. Zapinio (nr 3)?

  10. p.e.1984 said

    Ad. 9
    5. -> Ad. 3
    Pół prawdy to całe kłamstwo. 3. to nawet nie pół prawdy, to celowa manipulacja – przedstawienie problemu w taki sposób, żeby kierować „gniew ludu ciemnego” na podatki. Panie Gajowy, ja nie piszę po próżnicy. Pokazuję, skąd się te podatki wzięły.Trzeba tylko czytać dokładnie, 5. -> Ad. 3 pokazuje jasno, o co chodzi. Abstrahuję już od dezawuowania naukowej ekonomii – bo mimo, że dziedziną tą zajmują się neoliberalni kuglarze (dotyczy również „austriaków”), robiący sobie kpinę z nauki w imię ideologii, to jednak jest to dziedzina nauki równoprawna z socjologią czy demografią. A z drobiazgów – to kwestia sztywnego popytu (powyżej).

  11. Marucha said

    Re 10:
    W takim razie cała (albo prawie cała) gajówka jest manipulacją, bo rzadko kiedy udaje się nam przedstawić całą prawdę i tylko prawdę. Ma tu miejsce raczej żmudne dążenie do prawdy, w którym i Pan bierze udział.
    Niech Pan zauważy, iż nie krytykuję Pańskich uwag odnośnie artykułu, lecz po prostu nie jestem tak szybki i bezkompromisowy w zarzucaniu komuś kłamstwa, gdy może chodzić o coś zupełnie innego, jak np. brak wiedzy albo konieczność ograniczenia wątków.

  12. Marucha said

    Ad 11:
    Dodam jeszcze, że gdy podatki stanowią większość ceny artykułu, to coś nie jest w porzadku i obniżkę cen należałoby zacząć właśnie od obniżki podatku.

  13. p.e.1984 said

    Ad. 12
    Błąd, Panie Gajowy. Po to pokazałem zmiany w obciążeniach podatkowych korporacji, żeby Pan pojął, skąd się bierze drenaż podatkowy klas niższych.
    Jeśli chce Pan niższych podatków w cenach produktów – muszą wzrosnąć podatki w innym miejscu. W Polsce – można wykopać kilkadziesiąt tysięcy urzędników, tylko który sektor gospodarki obecnie wchłania a nie – zwalnia pracowników?!?

    Poza tym – szczerze wątpię, żeby nie wiedział Pan, że 3. to nawet nie kamuflowana propaganda neoliberalna. Walenie w państwo i szczucie tłumu. Mechanizm jest inny – i recepta też jest inna. Widzę, że będę o tym musiał napisać tekst. Tyle, że prawda jest trudna i nudna. Łatwiej napisać pod durnotami: „Strzał w dziesiątkę”.

  14. z sieci said

    ” … Kto by pomyślał, że słynny spekulant giełdowy Soros oceni krytycznie liberalizację rynków finansowych.

    Bo takie są fakty. Instytucje nadzoru zrezygnowały ze swych uprawnień kontrolnych, pokładając nadmierne zaufanie w narzędzia zarządzania ryzykiem w sektorze finansowym. (…) U szczytu boomu gospodarczego, w przededniu wybuchu kryzysu finansowego 30 procent zysku wypracowanego przez firmy w USA i Wielkiej Brytanii przypadło na sektor finansowy. Raczej trudno uwierzyć, że ogromne dochody branży przełożyły się na wzrost dobrobytu społecznego…”

    http://biznes.onet.pl/soros-ostrzega,18543,5116356,1,prasa-detal

  15. p.e.1984 said

    Ad. 12
    Tak sobie przypomniałem – czy mój mail p.t. „Syzyfowe prace” nie dotarł?

  16. Czesław said

    Szanowni Państwo, Wy tu sobie gadu gadu, ja czytu czytu, a tym czasem na tzw. Ukrainie dzieją się jakieś dziwne historie. Ślę pozdrowienia.

  17. Zbigniew Kozioł said

    4 wybuchy w Dniepropietrowsku, 27 osob rannych, w tym dziewięcioro dzieci. Są pogłoski o 10 wybuchach, ale oficjalnie nie potwierdzone. Łączność poprzez telefony komórkowe nie działa (celowo wyłączono, albo z powodu przeciążenia sieci). Są zatrzymani podejrzani.

  18. Czesław said

    Próba generalna przed igrzyskami piłki kopanej?

  19. Zbigniew Kozioł said

    Ponoć doszło do strzelaniny między policją a terrorystą w chwili próby zatrzymania. Ewakuowano ludzi z dworca kolejowego. Czwarty wybuch nastąpił w tym samym miejscu lub blisko co i pierwszy – nikt w nim nie odniósł ran.

  20. Rysio said

    Handel jest tylko wtedy uczciwy gdy trzecia osoba nie wciska się między kupującego i sprzedającego.

  21. RomanK said

    Podatki w cenie artkulow sa ogromne…przekrczaja 50% ceny wytworzenia produktu..i w calosci placi je wszystkie tylko i wylacznie…KUPUJACY!!!!!,czyl iostatni czyli konsument!
    Kazdy podatek plcony przez kolejnego wspowytworce jest ukryty w cenie wyrobu zarowno polproduktu, jak i materiale…kumuluja sie one wszystkie, plus narzuty i marze wraz z podatkami w finalnej cenie wyrobu!
    Posrednicy- panie Rysio- wystepuja w kazdej fazie obrotu materialami ,polproduktami i komponentami w procesie produkcji,,,

  22. 25godzina said

  23. Marucha said

    Re 13:
    A daj Pan spokój… podatki są potrzebne, aby Państwo mogło spełniać zadania, do jakich zostało kiedyś powołane przez Naród.
    Podatki – a nie rabunek w biały dzień.
    Komu potrzebne są gigantyczne stadiony? Po cholerę Polska pomaga banksterom, sztucznie wywołującymi kryzysy i grających rolę pokrzywdzonych? Po co ta cała rozdęta do granic nieprzytomności administracja, składająca się z nierobów, idiotów i agentów?
    Dlaczego tak łatwo w Polsce uciec od podatków wielkim firmom? Dlaczego pozbyto się źródeł dochodu, jakim były przedsiębiorstwa państwowe?

    Poza tym trzeba wyeliminować wszystkich „pośredników”, którzy biorą pieniądze za nic.

  24. Rysio said

    re 23. Bardzo dobrze Panie Gajowy ale dlaczego zatrzymał się Pan w pół drogi.
    Np. dla mnie niepotrzebne są chodniki między blokami – kupił bym sobie gumiaczki i chodził po błocie.
    Tylko trochę niewygody a o ile było by taniej.

    „……..Po co ta cała rozdęta do granic nieprzytomności administracja, składająca się z nierobów, idiotów i agentów?…”

    A co by Gajowy z tymi ludźmi zrobił jak i tak nie ma roboty?
    Wysłał ich na wczesną emeryturę, czy na jakie przymusowe roboty?

  25. Rysio said

    re 21. „…Posrednicy- panie Rysio- wystepuja w kazdej fazie obrotu materialami ,polproduktami i komponentami w procesie produkcji,,,”

    Źle mnie Pan zrozumiał panie Romanie K.

    Nie chodzi mi o pośredników – trzecią osobą wciskająca się między kupującego i sprzedającego – jest prawie zawsze urzędnik państwowy, który nakazuje sprzedawać towar albo taniej albo drożej niż wynosi jego naturalna cena rynkowa.

  26. Marucha said

    Re 15:
    Owszem, dotarł, przepraszam na razie za brak odpowiedzi, ale jestem wręcz fatalnym emailowcem. Odpowiem wkrótce.

  27. Rysio said

    re 23.
    „…… podatki są potrzebne, aby Państwo mogło spełniać zadania, do jakich zostało kiedyś powołane przez Naród……….”

    Ooooooooo tak?! To kiedy to się stało – to powołanie przez Naród – bo jakoś to przegapiłem ?

  28. Zerohero said

    System finansowy, tzn. dostępność i jakość pieniądza to podstawa. Jeśli to leży, jeśli to jest oszukane i przejęte przez mafię, to nic dobrego nie pomoże a nic złego zasadniczo nie pogorszy.

  29. TomUSAA+ said

    P.E. 1984 powiedział: Nienawidzę idiotów z tytułami profesorskimi z dziedziny ekonomii. Skąd w tej branży taka dominacja utytułowanych półgłówków?
    Odpowiem nie wprost: jak wiemy meteorologia, razem z wróżbiarstwem i ekonomią należą do czołówki nauk ścisłych.

  30. Marucha said

    Re 24:
    Taniej będzie wysłać zbędnych urzędników na socjal, niż opłacać im wysokie pensje.

  31. Marucha said

    Re 28:
    Niech Pan nie miesza meteorologii do tych nauk. Meteorologia odnosi konkretne sukcesy, a prognozy pogody – w odróżnieniu od prognoz ekonomicznych – na ogół się sprawdzają. Wiem, bo lubię śledzić takie prognozy, korzystając najczęściej z AccuWeather.

  32. Rysio said

    Jeszcze taniej by było gdyby nie było żadnego socjału – nieprawdaż?

  33. Marucha said

    Re 27:
    Niech Pan poczyta Konecznego.

  34. Rysio said

    Z prof. Konecznego taki ekonomista jak z Rysia …………………….

    Pozwalam Gajowemu wstawić dowolny wyraz.

    🙂

  35. Rysio said

    Jak porady ekonomiczne będziemy zasięgać u historyka to dopiero zapanuje bieda.

    😦

  36. Marucha said

    Re 34, 35:
    Nie chodzi o żadne „porady ekonomiczne” dla p. Rysia, bo równie dobrze można by próbować ochrzcić diabła – ale o to, jak powstawały państwa.

  37. osoba prywatna said

    Do poogladania .

    http://acidcow.com/pics/31773-only-in-russia-59-pics.html

  38. RomanK said

    Szanowny Panie Marucha…pan nie pyta- kto puka???? Pan zapyta czym…puka!
    Z panem Rysiem mozna sie niezgadzac, ale pan Rysio zawsze wie co mowi…..
    Dlatego panie Rysio prawdziwe Handellle…wie pan takie HHHHHandelle cymes…to jeeeeee to:

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/04/26/z-zus-do-mfw/

    A co sie tyczy powstawania panstw…to bylo roznie,,jedne powstawaly szast prast. np Kosovo…drugie….do dzis ne moga sie ogarnac:-)))vide Ukraina:-))))

  39. Rysio said

    Jak tak dalej pójdzie panie Romanie K – to we dwóch zaatakujemy ekonomicznie Gajowego.

    😉

  40. Marucha said

    Re 38:
    Czy p. Rysio zawsze wie, co mówi? Czy raczej mówi co wie?
    Moim zdaniem to przeważnie gra w pomidora – o czym by nie gadać, zawsze wjedzie ze swoimi zafajdanymi teoriami ekonomicznymi, libertynizmem itp.

    Co do powstawania państw to ma się rozumieć nie miałem na myśli jakichś lucyferiańskich dziwolągów sztucznie stworzonych. Zresztą nie ma narodu Kosowarów.
    I oczywiście nie każdy naród zdołał stworzyć własne państwo.
    Mówię o takich krajach, jak choćby Polska.

  41. p.e.1984 said

    Ad. 23
    Panie Gajowy, czy nie raczył Pan zauważyć w 5. -> Ad. 3 wykresów? Czy z wykresu o stopach podatkowych w krajach OECD nic dla Pana nie wynika? Po co mi Pan pisze w tym kontekście o stadionach i administracji w Polsce? Ja Panu pokazałem, co się dzieje na całym świecie. A Polska jest tylko jednym z grajdołów, który się w opisywany proces włączył. Piszę prosto i pokazuję sprawy oczywiste. Dlaczego jeszcze muszę je sam zauważać?

    Co do meteorologii i ekonomii – proszę poczytać, o czym pisał Krugman w 2005. To, że kuglarze bredzą, nie znaczy, że należy zaorać cały dział nauki. Znaczy tylko, że należy zaorać kuglarzy.

    Co do maila – pośpiechu nie ma.

    Ad. 28
    Pan się Myli, Zerohero. Proszę poczytać http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/ . Zrozumie Pan, na czym polega problem. Żadna waluta, żaden system finansowy nie pomoże. Mechanizm rynkowy nie działa – i nigdy nie zadziała. Trzeba zdać sobie z tego sprawę.

    Ogólnie – kto tu rozumie, co ja piszę?

  42. Re: 23 Gajowy

    Panie Gajowy, dlaczego nie stawia Pan pytania a jedynie powtarza „taludyczna” mrzonke pt: „ogolnie przyjeta”.Poprostu niech Pan postawi proste pytanie „Jak panstwo (zarzad panstwa-rzad, poslowie i administracja) ma sie utrzymac jesli nie z podatkow nalozonych na obywateli???

    Odpowiem Panu na to pytanie rowniez na postawie mojej wiedzy:
    Otoz w chwili obecnej mamy w administracji ok. 270.000-310.000 urzednikow, ktorzy w 60% sa jak najbardziej zbedni – zwykli pasozyci -i zarabiaja ok. 10.000 zlotych miesiecznie czyli 1 „urzednik” zarabia 120.000 rocznie x 300.000 = 3.2 miliarda zlotych rocznie z budzetu panstwa.
    Teraz, prosze sobie wyobrazic, ze srednio przez nasze drogi przejezdza ok. 1000 obcych ciezarowek dziennie ktore powinny zaplacic ok. 50 zlotych za przejazd wschod zachod i 50 zlotych z zachodu na wschod, czyli 100 zlotych x 1000 x 365 dni = 35.000.000 zlotych zysku za same przejazdy ciezarowek bez zysku ze sprzedazy paliwa (oleju napedowego).

    Kolejne zyski dla utrzymania uzednikow, to export: wegla, miedzi i innych surowcow naturalnych jak rowniez i wyrobow (produkcji), gdzie nastepuje roznica w sile nabywczej jednej waluty do drugiej (lub pod postacia wymiany bezposredniej)i jako sztandarowy przyklad, to nasz polski wegiel, ktory w kraju kosztuje ok. 360 zlotych za tone, a juz Chinczycy sa gotowi placic 450 dolarow za tone (to bylo w roku 2004-2005 wegla koksujacego) z dostawami rocznymi ok. 10.000.000 ton. A wiec tylko zyski z wegla i przejazdow ciezarowek przez nasz Kraj w zupelnosci wystarczyloby na oplacenie calej obecnie nam „pajacujacej” administracji panstwowej.
    Z grzecznosci pomijam zyski z eksportu zywnosci, oplat celnych (importowych), marzy z alkoholu, tytoniu, paliw, gazow i innych ciekawych uzywek, ktore zakupuja glownie „obcokrajowcy” i „turysci”…
    Rowniez z grzecznosci pomijam ogromne zyski z tytulu podatkow, ktore powinny byc niezwlocznie nalozone na „obce” przedsiebiorstwa, obcy handel, obcy przemysl znajdujacy sie na terenie naszego „nieszczesliwego” kraju, ktore to zyski winny byc przeznaczone na korzysc nas Polakow.

    Panie Gajowy, to tylko maly wycinek „gory lodowej” skad i jak mozna zarobic na „obcych”, ktorzy na „sile” umiejscowili sie w Polsce na „krzywy ryj” i glownie na rachunek tych, ktorzy nie maja zielonego pojecia o Ekonomii, a tylko sa „ekonomicznymi komentatorami” z dyplomami PRL-u…uprawiajacymi „austriacka” i „inna ekonomie..” ukierunkowana na upadlanie i zadluzanie tych, ktorzy tworza i produkuja, a jednoczesnie sa gospodarzami i wlascicielami…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Co zrobic lub jak wykorzystac zbednych urzednikow pozbawionych pracy polegajacej na przekladaniu papierow z jednego biurka na drugie i nalogowe przeciaganie decyzji w nieskonczonosc???

    Odpowiedz: Niech sie nauczy konkretnego zawodu, a w miedzyczasie niech zamiataja ulice i zbieraja zlom…:))))

  43. RomanK said

    Panie Janku…zeby to to tylko bylo siedzialo bralo za darmo swoje i zarlo i sie tuczylo…marne 3-5 mld zlo….
    To mozna pokryc tymi 9mld zlotych co ich nieboszczyki nei doczekaly…ale to nas kosztuje wecej duzo wiecej…
    niech pan policzy ile podatku placi statystyczny Polak??? Niue tylko tzw podatech od przychodow…ale wlaczy wszystkie posrednie podatki jakie placi kazdy kupujac..obojetnie co…
    Niech pan zauwazy ile z tego wraca do obywatela pod postacia swiadczen…a gdzie reszta????
    Cala reszta????
    Atak ekonmiczny panei Rysiu….nie moja specjalnosc..nie nauczylem sie krasc…poprostu nie nauczylem…wiem jak krasc..ale nei moge…
    Widzi pan w sumie wystarczy pojac dwie rzeczy…ze dzialalnosc ekonomiczna to nic innego tylko dzialalnosc majaca na celu zaspokojenie potrzeb….i ze pieniadz to medium wymiany i tylko medium.
    Zaspokoic potrzeby mozna tylko i wylacznie w procesach pracy….
    reszta to tylko mnogosc teorii jak orznac i krasc…czyli spekulacja pieniadzem…zamiana medium na towar….iluzja i tzw” naukowa” ekonomia:-))))

  44. Rysio said

    re 40. Panie Gajowy – ile razy muszę powtarzać, że PRAWDZIWY laissaise-fair kapitalizm jest najbardziej uczciwym systemem ekonomicznym.

    Socjalizm i wszystkie jego pochodne tak jak obecny korporatyzm, redystrybucjonizm wdrażany przez socjalistów polskich i socjalistów UE ( dla zmyły nazywany przez nich kapitalizmem ) to typowe systemy złodziejskie.

  45. Rysio said

    re 41. Ten link prowadzi do najbardziej durnego ekonomicznego artykułu jaki w życiu przeczytałem.

    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/

    np. „………. Libertarianin nie pojmie nigdy co to efekty zewnętrzne* ( link1 , link2 , link3 ), problem koordynacji**….”

    To może mi autor odpowie kto koordynuje w dużych polskich miastach dowóz pieczywa, nabiału i innej żywności do wszelkich sklepów. Jest jakaś centrala?

    PS. Mises o tym pisze bardzo dokładnie.

    W socjaliźmie mamy gospodarkę planowaną przez centralę – i dlatego zaopatrzenie było, jest i będzie zawsze do d..py.

    Natomiast w kapitaliźmie każdy, nawet najmniejszy kapitalista planuje w swoim zakresie.
    Planuje właściciel potężnej sieci sklepów i tak samo planuje właściciel malutkiej budki hot-dogów.

  46. Re: 42 RomanK
    Panie Romku, odpowiedzialem w zasadzie sam sobie na przez siebie zadane pytanie, ktore dotyczylo jedynie w jaki sposob mialby utrzymac sie rzad i ktorych kieszeni, by calkowicie zlikwidowac jakiekolwiek podatki, ktore sa nalozone na nas Polakow.
    Oczywiscie, ze beda podatki i beda coraz bardziej dokuczliwe, ktore sa wprost proporcjonalne do wysokosci „obslugi” zadluzenia wobec lichwiarzy od sumy ponad 2.8 biliona zlotych (1 bilion to 1000 miliardow) i ta sama tylko „obsluga” waha sie w granicach 300-450 miliardow zlotych rocznie, ktore „koniecznie” trzeba uiszczac lichwiarzom. No i dzieki takiej lichwiarskiej „ekonomii” zadluzenie przecietnego Polaka (statystycznego) jest w granicach 50.000 zlotych do zaplacenia w skali roku i wciaz rosnie…

    Tak wiec Panie Romku, w porownaniu z zyskami lichwiarzy, a utrzymaniem panstwowej administracji, to faktycznie ta druga pochlania znikoma ilosc pieniedzy…w zasadzie to 3.5 miliarda zlotych, to bardzo drobna kwota.

    Wlasnie, na podstawie niektorych wpisow powyzej, zadalem sobie sam kolejne pytanie: „Dlaczego wszyscy dookola robia na nas „ynteresa” i co najgorsze naszym kosztem, a my Polacy wciaz „im” klaszczemy i przytakujemy, a w zaciszu domowym przeklinamy nasz dzien urodzenia???
    Dlaczego? Taki mamy „urok?”. Taki mamy „obyczaj?”, Takie mamy usposobienie?”…(itd., itd.).

    Mam wrazenie, ze nawet gdyby 10 sprawiedliwych i krystalicznie uczciwych Polakow znalazloby sie, to zaraz znajda sie miliony, ktorzy wybiora 10 obcych „barabaszy”…
    Co sie dzieje??? Ogolnonarodowa slepota i gluchota?
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  47. Marucha said

    Re 42:
    Nie rozumiem Pańskich zastrzeżeń, panie Jaśku. Nie pisze Pan nic, do czego musi mnie Pan przekonywać – nie wiem, dlaczego uważa Pan za konieczne, aby mnie przekonywać do czegoś, co przecież wiem.

    Mnie chodzi tylko i wyłącznie o wysokość podatków, która moim zdaniem jest w Polsce wręcz skandaliczna.

    Państwo posiada właściwie dwa źródła dochodu:
    1. Podatki
    2. Państwowe przedsiębiorstwa, w tym wydobywcze.
    Różnych drobnych opłat pobieranych przez państwo (np. w urzędach, cłach) nie liczę.

    Podatki są konieczne i nikt (oprócz wulgo-liberałów) tego nie kwestionuje. Natomiast kwestionuje się ich wysokość a także sposób w jaki są wydawane i na co są wydawane.

    Swego czasu, jeszcze zanim rozbestwiła się Unia Jewropejska, pracowałem w paru różnych krajach i z pewnym zdziwieniem skonstatowałem, iż wysokość podatków nie miała większego związku z poziomem usług świadczonych prze państwo typu lecznictwo, edukacja, opieka społeczna, policja itd. Kraj o dużo niższych podatkach (Niemcy) zapewniał podatnikom darmową opiekę lekarską i praktycznie darmowe leki. W kraju wysokich podatków (Szwecji) za każdą wizytę u lekarza trzeba było płacić, choć nie pełne koszty, podobnie było z lekarstwami.

    Twierdzę, że podatki Polaków są rozkradane i trwonione – dlatego istnieje możliwość ich obniżenia.
    Ponadto nie ściąga się należycie podatków od firm zagranicznych.

    Re 43:
    Dokładnie o tym samym piszę. O defraudowaniu naszych podatków, o ich rozkradaniu i marnotrawieniu.

    Re 41:
    Doprawdy nie wiem, o co Panu chodzi oraz do czego i dlaczego chce mnie Pan przekonać. Ale może przeczytanie odpowiedzi dla p. Jaśka (Re 42) ponownie wyjaśni me poglądy.

  48. Rysio said

    re 47. „…Mnie chodzi tylko i wyłącznie o wysokość podatków, która moim zdaniem jest w Polsce wręcz skandaliczna….”

    Ja chciałbym aby podatki był obniżone o 100% a Gajowy o ile % ?

    PS. Przecież jeżeli będziemy niezadowoleni z 0% podatków – to będzie można zrobić referendum w sprawie ich podniesienia.

  49. Rysio said

    „……Podatki są konieczne i nikt (oprócz wulgo-liberałów) tego nie kwestionuje. Natomiast kwestionuje się ich wysokość a także sposób w jaki są wydawane i na co są wydawane…….”

    Gajowy to tak samo jak nasz prezio Obambo, który swego czasu gadał w TV-ogłupiaczu: „…. Kids should go to bed at reasonable hour…..”

    Otóż takie określenia jak rozsądna (reasonable) godzina nie znaczą nic, absolutnie NIC.

    Dla jednych rozsądna godzina do spania będzie 19 dla innych 23 a dla jeszcze innych 4 nad ranem.

    No to panie Gajowy, niech mi Pan powie – jeżeli podatkie są konieczne i rozsądne to w jakiej wielkości 0% 5% a może 95% ?

    I kto ma ustalać tę rozsądność podatkową?
    Politycy czy ludzie?

  50. Re: 47 Gajowy.

    Panie Gajowy, nie zamierzalem Pana przekonywac do tego co juz Pan wie, ale sprobowac ukryc pytanie skierowane do Pana, ktore brzmialoby mniej wiecej tak: „Czy Polacy (Narod Polski) musza byc opodatkowani, czy moga zyc i pracowac bez jakichkolwiek podatkow po fakcie zlikwidowania lichwiarskiego systemu „ekonomicznego” majacego na celu okradanie, oszukiwanie i oglupianie tworcow i uslugodawcow, a tym samym nas wszystkich konsumentow???

    Panie Gajowy, mantra jest to, ze koniecznie musimy placic podatki (bez znaczenia jakiej wysokosci i w jakim procencie), by „jakos” egzystowac i funkcjonowac (roboty publiczne, szkolnictwo itd., itd., itd.,).

    Prosze mi zatem dac jakis konkretny argument, ze bez podatkow zgniniemy, umrzemy czy slonce zgasnie i jestesmy zmuszeni jako tworcy i uslugodawcy placic podatki.

    Czy jeszcze Pan nie dostrzega tego, ze jest realna mozliwosc zycia i produkowania bez podatkow?

    Zyjemy – Polska – w panstwie w ktorym znajduje sie cala Tablica Mendeleyewa, a nasz Kraj jest w doskonalym polozeniu geograficznym,a na dodatek jako Narod Polski jestesmy pracowici, pomyslowi i zaradni na wszelkie naturalne niedogodnosci, ale jestesmy naiwni, latwowierni i wciaz jako Narod dajemy sie robic w „bambuko” tylko dlatego, ze nie chcemy poznac Prawdy, bo ona jest az nazbyt oczywista i najzwyczajniej nas zaslepia.
    Tak ja to widze na dzien dzisiejszy.

    Panie Gajowy, o nic Pana nie oskarzam, o nic upominam, ale prosze zwracac uwage na co kieruje uwage nie tylko Pana, ale Wszystkich czytajacych.

    Jako argument przeciwko podatkom:
    „Czy w zyciu pomyslal Pan Panie Gajowy zeby opodatkowac wlasnego syna, corke, matke, ojca, dziadka czy babcie ktorzy mieszkaja wszyscy w jednym Domu?”
    Czy zazadal by Pan od swojego uczacego sie syna, by on placil Panu za pokoj w ktorym odrabia lekcje i slucha muzyki??

    Ano wlasnie! Doskonale wiem, ze zaden ojciec, dobry ojciec nigdy nie zazadal od wlasnego syna czy corki by oni placili za to, czego jest wlascicielem ich ojciec.

    Tak wiec dokladnie jest z Narodem Polskim, bowiem Narod to wielka Rodzina Rodzin. Nasi Synowie i Corki, Matki i Ojcowie, Babcie i Dziadkowie…
    Do przemyslenia Panie Gajowy…
    ==========================
    Milego dnia zycze
    jasiek z toronto

    P.S. Staram sie pisac tak, by tam, gdzie jest 3 Polakow nie bylo 25 opinii czy pogladow… na dokladnie ten sam temat..

  51. Rysio said

    re 50. „……Prosze mi zatem dac jakis konkretny argument, ze bez podatkow zgniniemy, umrzemy czy slonce zgasnie…”

    Ja też jestem cholernie ciekaw jak Gajowy odpowie.

  52. maran said

    Kiedys placilo sie tzw dziesiecine. Mysle ze ta dziesiecina to byloby ok na tzw podatki.
    A kolo domu Rysia to nawet drogi bym nie zrobila , nich sie przebija maczeta po lesie ,
    jak dziesieciny nie chce placic.
    Niech placi za szkole, za lekarza , za gliniarza jak ma robic dochodzenie w sprawie skradzionej maczety. Niech pedzi za autobusem czy koleja jak dziesieciny nie chce wysluplac.
    Kto nie placi dziesieciny ,niech nie korzysta z zadnych publicznych uslug.
    Niech sam poczte w zebach nosi, swieczki zamiast pradu uzywa itd.

  53. Re: 52 „Maran”…

    Jesli „Maran” ma jakies watpliwosci co do publicznych wypowiedzi, to niech „Maran” bedzie laskawy(a) zadac pytanie(a) dotyczace tychze watpliwosci, a nie „oddaje gazy” na cala „Gajowke”…
    Mysle, ze sie rozumiemy???
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Mysle, ze „rysie” juz „przewachaly” smrodliwe stwierdzenia rodem z g…wna wyborczego…

  54. RomanK said

    Ale panie Jasku…podatku wcale nie musi byc, rzondof tez nie…i co pan mysli..ze ludzie sie powiesza z ich braku????
    Wrecz przeciwnie..bedzie sie im powodzilo o wiele lepiej… kilometr drog bedzi ekosztowal tyle co w USA czyli 4 razy taniej niz w Polsce…a zaloze sie bedzi ejeszcze taniej…kazdy zaplacone nedzi emial 100% tego co zarobil…i niech z tym robi co chce… a jak przepije bedzie zebral..a pan jak chce da mu na piwo a jak nei chce to poszczuje psami.zeby nie zanieczyszczal panu nowej drozki nad stawem…..
    Widzi pan nie ma potrzeby podatkowania jesli kazdy pracuje na siebie i swoja rodzine….
    Juz Micolai Cusanos odkryl wartodo tego pol wyplaty..ja do polowy kwietnia musze pracowac na prozniakow..io ih wojny n aktorych zarabiaja tylko oni…..pan chyba tez co do czerwca….. a Polacy do wrzesnia:-)))..

  55. maran said

    53
    jakby pan jasieczek kudlaty z torontowa pomniejszego po polsku i w dodatku w miare sensownie i logicznie mowil,
    to moze bysmy sie prozumieli.
    Chamstwa i wulgaryzmow nie rozumiem, zwlasza jak je pan wykrzykuje bedac pod tzw gazem.

  56. Re: 54 RomanK

    Panie Romku, jak czytam, a dosc duzo czytam, to dochodze do wniosku, ze sluszna wiekszosc (nawet tutaj w Gajowce) nie rozroznia czlowieka, ktory pelni sluzbe dla Narodu od czlowieka ktory wykonuje swoj zawod dla korzysci materialnych.

    Czy polityk to zawod? Czy policjant to zawod? Czy wojskowy to zawod?

    Owszem, mozemy obyc sie bez politykow, bez policjantow, bez sedziow i innych pelniacych publiczne sluzby jesli nie beda popelniane przestepstwa lub wykroczenia.

    Na poczatku XIX wieku w calym USA mniej bylo szeryfow (policjantow) anizeli dzisiaj w samym Nowym Jorku.
    Czy ilosc mieszkancow w USA az tak zwiekszyla?
    :))))
    ==================
    Milego dnia zycze
    jasiek z toronto

    P.S. jesli chodzi o podatki od zarobkow, to najzwyczajniej ich nie uiszczam od 22 lat…czyli nie odprowadzam dla bandy zlodziei..

  57. wi42 said

    Bill Moyers – inny niz wszyscy na PBS, dzisiejszy program, wart obejrzenia:
    http://billmoyers.com/episode/full-show-big-money-big-media-big-trouble/

  58. p.e.1984 said

    Ad. 47
    Gajowy napisał: Doprawdy nie wiem, o co Panu chodzi oraz do czego i dlaczego chce mnie Pan przekonać. Ale może przeczytanie odpowiedzi dla p. Jaśka (Re 42) ponownie wyjaśni me poglądy.
    Panie Gajowy, aj już jaśniej niż w 5, 10, 13 i 41 nie potrafię. A piszę nieustannie – wyższe podatki obserwowane w cenach towarów to efekt tego, że zredukowano podatki korporacjom i bogaczom. Jak Pan ściągniesz na siebie kołdrę, to żona zmarznie. Pan Gajowy mi pisze, że nie podoba mu się kij, którym zbiera po grzbiecie, ja pokazuję, z jakiego tułowia wyrasta ręka, co tym kijem Panu Gajowemu skórę garbuje. Można kij kąsać, lepiej jednak odgryźć tą rękę – przy samej szyi. Może nawet – razem z głową.

    Nie rozumiem, czego Pana zdaniem mam nie rozumieć.
    Oczywiście, że wysokie podatki obciążające przeciętnego człowieka wynikają m.in. z nieściągania podatków od korporacji i od bogaczy (zwłaszcza zagranicznej proweniencji)! I dlatego, jak pisałem, trzeba ściagać podatki od zagranicznych podmiotów, obniżyć podatki zwykłym ludziom oraz nie marnować i defraudować tego, co zostało ściągnięte.
    Nie wiem, czy tak niejasno się wyrażam?
    Admin

  59. Rysio said

    re 53. Masz szczęście Jasiek, że jesteś daleko bo za ten wpis – o Marance oddającje gazy – bym cię serdecznie ucałował.

  60. Re:59 „rysio”…

    Niech no „rysie” sie nie podlizuja…”jasiek z toronto” nie ma w planach (i nigdy nie mial) zarzadzac „rysiami” i „marankami” w wersji polskiej, gdyz „rysie” i „maranki” zazwyczaj czytaja „po lebkach”…, a „talenty” ich nawet nie sprowadzaja sie do kierowania „budki z woda sodowa”…

    Tak wiec: uczyc sie i jeszcze raz uczyc, bo to do wiedzy klucz, a jak bedziecie mieli duzo kluczy, to etat woznych zapewniony…:))))
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Ile to razy „rysie” w Gajowce „popsuly powietrze???” (swoimi „objawieniami”…)…

  61. Rysio said

    Jasiek nie zaprzęgaj mnie do jednego dyszla z tą parchatą Maranką – bo się pogniewam.

    😦

  62. Rysio said

    re 56 „…Na poczatku XIX wieku w calym USA mniej bylo szeryfow (policjantow) anizeli dzisiaj w samym Nowym Jorku. Czy ilosc mieszkancow w USA az tak zwiekszyla?……”

    W 1776 roku w USA było 3,000,000. Obecnie jest ich ponad 100 razy więcej – około 314,000,000.

    Jasiek takie rzeczy możesz znaleźć w głupiej Wikipedii.
    Czyżbyś nie umiał używać wyszukarki?

    😦

    O tutaj masz link.

    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/us.html

  63. j said

    Ad.8-p.e.1984

    Szanowny Panie! W niekoniecznie dobrych intencjach 🙂 – calkiem niechcacy, popelnil Pan komentarz, dotykajacy jednakowoz spraw, ktore sa esencja zycia ludzkiego:

    „Niech szanowna pani J przeanalizuje 5. zanim zacznie podpierać kogoś z przyczyn pozamerytorycznych. Jeśli analiza 5. nie pomoże, proponuję zająć się niemieckim 3 x K, bo to znaczy że mentalnie nie dorosła Pani do pojmowania otaczającego świata – a z pobudek emocjonalnych popiera pani kogoś, kogo argumentacji ani zamiarów pani nie potrafi zgłębić..”

    Spiesze wyjasnic, ze nie obraza mnie panskie „zlosliwe” w zalozeniu zaproszenie do niemieckiego 3xK. Obraza mnie i jako kobiete bolesnie dotyka panskie posadzenie, ze ja nie zajmuje sie niemieckim 3xK.
    Otoz wbrew panskim insynuacjom jak najbardziej jestem pograzona w niemieckim 3xK. I to po same uszy.
    Niemieckie 3xK (szkoda, ze niemiecki a nie polski patent) – „Kinder, Küche, Kirche”, co sie wyklada na „Dziecko, Kuchnie, Koscio”l – jest bowiem absolutna esencja zycia ludzkiego a juz kazdej normalnej kobiety w szczegolnosci.
    Wyjasnien dostarcze wtedy jak szanowny Pan wydorosleje i bedzie w stanie je zrozumiec.

    Z uszanowaniem

  64. p.e.1984 said

    Ad. 63
    Szanowna pani J, mój komentarz dotyczył skoncentrowania się przez panią na obszarach, w których z różnych przyczyn kobiety mają przewagę komparatywną (w ujęciu ricardiańskim), a nie sugerowania, że pani się tymi dziedzinami nie zajmuje bądź je zaniedbuje. Również nie oznacza to podważania wagi składników 3xK, szczególnie w życiu kobiet przynależących do narodów, które nie zbierają się do wyginięcia.
    W przypadku woli wykraczania poza 3xK komentarz zalecał daleko idącą ostrożność w zakresie kontaktów z Grekami i ich darami, bo pewne wynikające jedynie z emocji zażyłości mogą się skończyć tym, że mając iluzję obrony Troi – co poniektórzy naiwniacy będą w istocie budować konika. I to nie na biegunach.

  65. Zbigniew Kozioł said

    Sam pan zaczął, panie „p.e.1984”, z tym „3K”.

    Mnie pani J, pisująca pięknie, nie zdołała jednak przekonać do Michałkiewicza.

    Jeśli pan będzie cierpliwy a nie wybuchowy 😉 – pana też zapewne wielu pojmie.

    Ostawajcie się z panem Bogiem, i z nami, tutaj.

    Myśli przekazuje się przez słowa. Czasem słowa myśli zastępują, tylko czasem.

  66. zapinio said

    Szanowna Pani J.,
    Proszę przyjąć wyrazy szczerej sympatii i podziwu dla Pani dojrzałości i normalności.
    Nie jest to co prawda ujęte ricardiańsko i komparatywnie niemniej zważywszy , że abstrahując od zagadnień metafizycznego pietyzmu człowiek w ekspresji absolutu eksterioryzuje się jako jednostka transcendentnie najwyższa można to w drodze wyjątku pominąć.

    Normalność bowiem jest najwyższym komplementem jakim w dzisiejszych czasach (O tempora,o mores !(/i>) można kogoś obdarzyć.

    z poważaniem

    z.

    P.S.

    Pozwolę sobie zauważyć, że kto poświęca czas lekturze postów Pre Erectum sam sobie szkodzi.
    Pre Erectum bowiem Troi się i Sparci zamiast wzorowo czas poświęcać z towarzyszami na opróżnianiu cztero(sześcio-)paków jak na wzorowego narodowego komunistę przystało.

  67. Zbigniew Kozioł said

    Zapinio, odmienianiem przez przypadki Homo Erectus, Sparta i Troja nie wiele możesz zdziałac. Pani J dziwię sie za nieuzasadnione sympatie. Mnie osobiście Zapinio podpadł, choć nie pamętam za co, ale pamiętam, że.

  68. Zbigniew Kozioł said

    No właśnie. Ależ przecie sami tak rozmawiamy. Kierując uwagę od sedna do słów. Im ktos ładniej przypadki odmienia, tym wiecej sensu i prawdy w słowach?

  69. zapinio said

    Panie Zbigniewie,
    Nie chciałbym Pana urazić,ale ja już dawno jestem poza etapem przejmowaniem się podpadaniem komukolwiek za cokolwiek jako też szukania aplauzu.
    Mnie też zdarza się nie pamiętać czego nie pamiętam.
    Proszę się nie przejmować.
    To będzie się Panu przytrafiało coraz częściej.

    z.

  70. Zbigniew Kozioł said

    „To będzie się Panu przytrafiało coraz częściej.”

    Przecie wiem.

    Pan jest jak kobieta. No.. w zasadzie nie każda kobieta. Też są różne. Nie powinienem uogólniąć. Pan mówi rzeczy oczywiste. Ja zaś słuchać oczywistości nie wynoszę.

    Ale… co pan myśli o: „Im ktoś ładniej przypadki odmienia, tym wiecej sensu i prawdy w słowach?” Bądźmy konkretni w rozmowach, nie rozbiegajmy się po słowach… 😉

  71. zapinio said

    Proszę Pana,
    Godzi się o ważnych sprawach mówić i mądrze i prawdziwie i uczciwie i składnie.
    Pominięcie któregokolwiek z wymienionych atrybutów czyni resztę bezsensowną i niewiarygodną.

  72. Zbigniew Kozioł said

    A czyż ja neguję cokolwiek z @71?

    Swoją drogą, potencjalne negowanie myśli wirtualnego dyskutanta JEST specyfiką nie zwykłych, przeciętnych użytkowników tego przybytku o nazwie internet.

    Spytałem:

    “Im ktoś ładniej przypadki odmienia, tym więcej sensu i prawdy w słowach?”

    Czuje, że pan, sądząc po chamskiej odpowiedzi odnośnie jakoby mego wieku, czuje się młodszy i w siłach coś mądrego wyskrobać. Na razie kryje się pan przed uderzeniem, zasłaniając swą wirtualną gardę gołymi pięściami.

  73. zapinio said

    Nie napisałem nic (a już osobliwie niczego chamskiego) na temat Pańskiego wieku chociaż w moim wieku wolno mi już pisać na temat każdego wieku i wieku każdego.

  74. Zbigniew Kozioł said

    Ach, dobrze. No to ja napiszę panu coś chamskiego, skoro nie potrafi pan odpowiedzieć na moje pytanie:

    “Im ktoś ładniej przypadki odmienia, tym więcej sensu i prawdy w słowach?”

    Nie bardzo widzę sens rozmawiania z Panem.

  75. zapinio said

    Nie zmuszam.
    Jest niedzielne popołudnie i z całą pewnością są lepsze sposoby spędzania go niż ględzenie w internecie.
    Ja jestem usprawiedliwiony.
    Piekę indyka.

    [nie spiekłem raka]

  76. Zbigniew Kozioł said

    Czy pan spiekł raka czy indyka mnie to jest bez znaczenia.

    W Rosji gdzie jestem dzień też, piękny. Jutro 1 maja. Bełkotka powtórzy być może za BBC jak to maszerują po ulicam Moskwy przy pokrytych sniegiem jołkach. A może zrobi to na 9 maja. A może i nie zrobi więcej, bo ją wyśmiałem.

    30 stopni. Zima tutaj dla mnie nieznośna, ale lato pojawia się z dnia na dzień dosłownie. Razem z topnieniem ostatków lodu wszystko zaczyna się zielenić, na hura. Właśnie okolo 10 kwietnia. Tu gdzie jestem to jest opóźnione jakieś dwa tygodnie do Polski, ale przebiega intensywniej.

    Gdyby jeszcze taki Zapinio umiał rozmawiać… a tak. Cóż to warte to międlenie językiem.

  77. p.e.1984 said

    Ad. 45
    Rysio napisał: re 41. Ten link prowadzi do najbardziej durnego ekonomicznego artykułu jaki w życiu przeczytałem.
    http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/17/wolny-rynek-nie-dziala-jest-oszustwem/
    np. “………. Libertarianin nie pojmie nigdy co to efekty zewnętrzne* ( link1 , link2 , link3 ), problem koordynacji**….”
    To może mi autor odpowie kto koordynuje w dużych polskich miastach dowóz pieczywa, nabiału i innej żywności do wszelkich sklepów. Jest jakaś centrala?

    Jeśli pan Rysio czegoś nie pojmuje, to nie znaczy jeszcze, że to jest durne. Jak większość wyznawców religii wolnorynkowej pan Rysio bardzo boi się przeczytać ze zrozumieniem coś, co przeczy jego dogmatom by uniknąć dyskomfortu psychicznego wywołanego dysonansem poznawczym.
    Pan Rysio doczytał do pierwszego trudniejszego słowa, po czym zaczął komentować. Na czym polega problem koordynacji piszę dostatecznie dokładnie w tekście, którego pan Rysio nie pojął (a może nawet – nie przeczytał). Zaktualizowaną wersję opisu zagadnienia koordynacji znajdzie pan Rysio tu: http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/02/13/prawda-o-ubezpieczeniach-spolecznych-i-systemie-emerytalnym/#Problem_koordynacji

    Mimo niezrozumienia (a prawdopodobnie nieprzeczytania) tekstu serwuje pan Rysio pytania świadczące o tym, że w ogóle nie wie, o czym w tekście mowa (za to – od razu spróbował „sprzedać” Misesa jako „pacaneum”), . Ponieważ mam spore doświadczenie z „intelektualistami” wolnorynkowymi – przypuszczam, że problemy ze zrozumieniem słowa pisanego u pana Rysia są związane nie tylko z opisanym lękiem przed dysonansem poznawczym, ale i z ograniczonymi zdolnościami obliczeniowymi przedmiotu umieszczonego w Neurocranium.

  78. Zbigniew Kozioł said

    Czy pan „p.e.1984” należy do kółka zainteresowań p. Rysia?

    Jeśli nie, to po co sobie zawracać?

  79. Rysio said

    Nie chcecie wolnego rynku P.E.1984 i Kozioł – no to macie obecny kontrolowany – dobrze wam z nim?

  80. Zbigniew Kozioł said

    Pan Rysio wys*ał z siebie „poglądy” .

  81. Rysio said

    Kozieł odpisał bym ci ale znowu się mi rozstroisz.

  82. Zbigniew Kozioł said

    Nazywanie mnie Kozieł jest bardzo prymitywne.

    W Polsce mnie tak zwykł nazywać profesor od chemii w szkole średniej, Zyd przybyły do Zamościa razem z Armią Czerwoną. Ale ja jemu to wybaczyłem, bo był prześwietnym nauczycielem.

    Ty Rysio nie dbaj o moje rozstrojenie żołądka. Ono ciebie nic nie szkodzi.

  83. Ad. 79

    „Nie chcecie wolnego rynku P.E.1984 i Kozioł – no to macie obecny kontrolowany – dobrze wam z nim?”

    – Po zmianie kontrolującego będzie dobrze. Cóż, „jeżeli ogórek nie śpiewa… itd.” czyli „nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz”. Kontrolować też trzeba umieć. Ten, który kontroluje dziś, jest do niczego.

  84. Rysio said

    re 83. To że przyjdzie jakiś nowy urzędnik, który będzie kontrolował rynek według Twojego widzi-misię identyczne jest z wiarą w krasnoludki.

    re 82. Kozioł – przez pomyłkę stuknęło mi się e zamiast o na klawiaturze.

  85. Rysio said

    re 83. „…………Kontrolować też trzeba umieć. Ten, który kontroluje dziś, jest do niczego..,…..”

    Nie masz racji – ten który kontroluje dziś, jest bardzo dobry – dla siebie i swojej grupy.

  86. Zbigniew Kozioł said

    Nie graj pan durnia, Rysio. Wszyscy tu grają. Ależ, pan jest u mnie spalony całkowicie.

    Oprócz paru. Kto panu uwierzy? Inni z przeznaczenia do wykrętnej roboty? Nikt poważny nie uwierzy. Ja nie.

    Mnie martwi przede wszystkim kierunek Maruchy. To jest ciężko pojąć również. To jest część mojej operacyjnej roboty z Rosji. Z ramienia.

    Ale, z ramienia czy nie to pan mi się nie przymilaj.

  87. Ad. 85

    „ten który kontroluje dziś, jest bardzo dobry – dla siebie i swojej grupy.”

    – Racja. Należy więc go zmienić na takiego, który będzie dobry dla ogółu.

    Poza tym: znasz chłopcze tylko złych urzędników i twierdzisz, że innych nie ma, nie było i nie będzie. Bzdura.

  88. Ad. 86

    „Wszyscy tu grają.:

    – Mów pan za siebie.

  89. Zbigniew Kozioł said

    @88

    Raz nie pierwszy chwytam, że mało panu wyobraźni.

  90. Rysio said

    re 86. „……….Ależ, pan jest u mnie spalony całkowicie……”

    Ojej! Strasznie się tym przjąłem – jak zeszłorocznym śniegiem.

  91. Zbigniew Kozioł said

    Nie wiem, po co pan zaśmieca sajt swymi prywatnymi odczuciami.

  92. Rysio said

    „………….znasz chłopcze tylko złych urzędników i twierdzisz, że innych nie ma, nie było i nie będzie. Bzdura…..”

    Nie znam, i nigdy nie znałem – a ty, chłopcze jeżeli takich znasz, to bardzo proszę wymień ich nazwiska i podaj przykłady ich dobrej roboty.

  93. Zbigniew Kozioł said

    Gajowy albo coś zmieni albo… albo i nie..

    Ja nie wynoszę tej durnoty i manipulanctwa.

  94. Rysio said

    Tak na pierwszy rzut oka to obaj Z. Kozioł i Krzysztof M. jesteście jełopy – co prawda widać, że jakieś tam socjalistyczne wykształcenie macie. Wykształcenie które wyryło w waszych łepetynach aby czytać tylko słuszne dzieła marksistów i socjalistów.

    🙂

    Czy którykolwiek z was przeczytał chociaż jedną książke o gospodarce nieplanowanej centralnie?

  95. Rysio said

    Czy zastanowiliście się chociaż raz w życiu, dlaczego Carl Manger, Bohm-Bawer, Mises i cała ekonomiczna szkoła austryjacka była zabroniona w nie tylko demoludach ale także blokowana jak tylko się dało w zachodniej europie i w USA?

  96. Zbigniew Kozioł said

    OK.

    Panie mój, Marucha, tutaj coś trzebaby zmienić z temi jełopami like Rysio.

    Jak pan może to gów%no tolerować?

    Pan może nawet zapomnieć o mnie, w istocie nie wnoszę wiele do dyskusji. Ale ja nie moge tego tolerować obswiniania i ogłupiania.

    Albo ja albo ten Rysio.

    Poczekam na pana decyzję.

  97. Zbigniew Kozioł said

    Może się komus zdawać, że emocje za mna.

    Jest inaczej. Emocje emocjami. Za mną jednak zycie.

    Z dupkami ze spec służb nie ma najmniejszego sensu rozmawiać.

    Ja ze spec służb ani Kanadyjskich ani Rosyjskich nie jestem. Duża częśc pisujących tu prawdopodobnie jest, z jakichś. Z jakich? A kto wie.Ja tego nie .wiem

  98. Ad. 94

    „Czy którykolwiek z was przeczytał chociaż jedną książke o gospodarce nieplanowanej centralnie?”

    – Talmud zawiera wszystko, co jest potrzebne do funkcjonowania gospodarki nieplanowanej. Inne pozycje, to tylko rozszerzenie Talmudu w tym względzie.

    Jak się jest już takim frajerem, który uwierzył w Mizesy i Korwiny, to cóż…

    Co ty chłopcze myślisz sobie? Że przeczytasz parę liberalnych objawień i zrozumienie świata na ciebie spłynie jak katharsis na jogina? Dopóki jesteś w stanie tańczyć jak ci grają, dopóty będziesz syty i zadowolony. Zadowolony z SIEBIE.

  99. Ad. 95

    „Czy zastanowiliście się chociaż raz w życiu, dlaczego…”

    – A g…no nas to obchodzi. Jedna sitwa broniła się przed drugą sitwą. I TYM mamy sobie d…ę zawracać?

  100. Zbigniew Kozioł said

    w po co właściwie ten sajt, Marucha?

    To pytanie mnie przesladuje.

  101. Ad. 100

    „po co właściwie ten sajt, Marucha? ”

    – Także po to, żebyśmy mogli przeczytać wpisy Zbigniewa Kozioła, którego wpisy są dla nas cenne, bo pochodzą z kraju, który nas żywo interesuje.

  102. j said

    Ad.66-Zapinio

    Wielce szanowny panie Zapinio!
    Wiem, ze to dla Pana fraszka, igraszka,
    zartobliwa zabawa literacka ale…. jakzez zgrabnie Pan zazartowal 🙂
    Hihihihi!
    Jakze komicznie zagescil Pan i uwydatnil zalosny styl nowointelektualistow*
    Najlepszy pastisz niech sie schowa 🙂
    Hihihihi!
    Panska obecnosc na forum cieszy mnie z bardzo wielu wzgledow. Moze kiedys o tym napisze.
    A na razie klaniam sie nisko
    oraz pozdrawiam jak najserdeczniej

    PS. Indyka nadziewa szanowny Pan kasztanami czy kasza gryczana?

    *slowo to wymyslilam na wlasny uzytek posilkujac sie pewna analogia do slowa „nowobogacki”

  103. Zbigniew Kozioł said

    Pani J, Pani coś się miesza.

    Fraszka igraszka z ptaszka świstaszka.

  104. j said

    Ad.103-Zbigniew Koziol

    Kochany Panie Zbyszku! Jest jeszcze gorzej niz Pan mysli, bo ja do tego wszystkiego uwielbiam fistaszki.
    Zmykam, bo szanowny Gajowy straci cierpliwosc i bedzie mial racje. No bo jaki logiczny zwiazek moze byc miedzy sprawiedliwym handlem a fistaszkami?
    No taki jak miedzy kawa i sprawiedliwym handlem 🙂
    Hihihihi!

    Zaraz lece z sunia na wiosenne pola 🙂
    Pozdrowionka

  105. Rysio said

    re 97. „….Ja ze spec służb ani Kanadyjskich ani Rosyjskich nie jestem…”

    Haaahahahaa!!! aleś dał dowód – wprost nie doobalenia.

    Kozioł – twoja logika ( a raczej jej brak) jest taki sam jak mojej bardzo prostej Cioci która skończyła tylko kilka lat szkoły podstawowej i która mówiła: ” No jakżesz to może być nieprawda? Przecież w gazecie pisało!”

    „No jakżesz to może być nieprawda? Przecież Kozioł to napisał.”

    🙂

    Prymitywne – admin

  106. Zbigniew Kozioł said

    J.

    Jaki ja tam kochany pani.Ja będę po swojemu. Nie wazne gdzie.

    Gdyby pani przenosiła narkotyki przez granice to byc moze bym wydal.
    Nadal jestem obywatelem Kanady. Ha, ha, ha.

    Fistaszki

    Dla mnie moja Agnieszka. I co, pani oczywiscie nie wie? A moja rodzona żona też nie wie. Ja nie znam nawet adresu zamieskania ani telefonu do mojej córki.

  107. Rysio said

    re 97. „….Ja ze spec służb ani Kanadyjskich ani Rosyjskich nie jestem…”

    Haaahahahaa!!! aleś dał dowód – wprost nie doobalenia.

    Kozioł – twoja logika ( a raczej jej brak) jest taki sam jak mojej bardzo prostej Cioci która skończyła tylko kilka lat szkoły podstawowej i która mówiła: ” No jakżesz to może być nieprawda? Przecież w gazecie pisało!”

    Powtórzę za moją prostą ciocią: „Kozioł agent służb? No jakżesz może to być prawda? Przecież Kozioł napisał, że nie!”

    🙂

    Widzę że obaj Panowie gadają identycznie jak za komunistycznych czasów krytykańci w ZSRR, którym nie wolno było czytać zakazanej literatury zachodniej, a którą dostali nakaz skrytykowania.

    „…Nu ja nie czytał ale …………. i tu następowała krytyka, która się kupy nie trzymała….”

    No cóż – moje betony partyjne – nie wiem czy sobie zdajecie sprawę z tego, że czasy się zmieniły i każdą jedną książkę, obojętnie jak zakazaną i niewygodną, każdy bez większych trudności może sobie w obecnych czasach przeczytać.

    PS. Chociaż myślę, że w waszym szczególnym przypadku – czytanie takich dzieł nie jest wskazane. Zresztą zakazywanie czytania książek ( jak wszyscy socjaliści narodowi i międzynarodowi) macie we krwi. Dodatkowo – po co macie burzyć sobie swój wygodny światopogląd wykuwany przez tak długie i żmudne lata w socjalistycznym poprawnym otoczeniu.

  108. Zbigniew Kozioł said

    numer @107

    OK. Przyjęto do wiadomości, kretynie.

  109. Marucha said

    Panie Rysio, po raz ostatni ostrzegam: PROSZĘ NIE OBRAŻAĆ DYSKUTANTÓW. Wszelkie obraźliwe sformułowania, jakie spadają potem na Pańską głowę, są wyłącznie usprawiedliwioną samoobroną.
    .
    A w ogóle dziwne, że Pan tak lekko imputuje innym żydostwo, chaazarstwo itd – a sam nie wystawia nosa poza żydowskich autorów książek o ekonomii

    I tak, jak dla pewnego plemienia Talmud jest ważniejszy, niż Tora – tak też i dla Pana nauki Carla Mangera, Bohm-Bawera, Misesa etc. wydają się być ważniejsze, niż Ewangelia, choć sam Pan podaje się za katolika.

  110. Marucha said

    Panie Zbyszku, po kiego grzyba wdaje się w Pan w słowne utarczki z ludźmi, którzy nie zdążyli się w życiu tyle nauczyć, ile Pan zdążył zapomnieć?
    I po co Pan ujawnia szczegóły z życia osobistego publicznie? Przecież ma to Pan, jak w banku, że ktoś to przeciw Panu kiedyś wykorzysta.

    Pyta Pan, po co ten sajt…
    W moich założeniach miał być wolnym forum wymiany myśli, jakich brakuje zarówno po lewej, środkowej jak i po prawej stronie. A zarazem forum, gdzie ludzie głoszący polskie i patriotyczne poglądy nie czuli by się w mniejszości z powodu prewencyjnej cenzury.
    Ale sam Pan wie, Pan Bóg strzela, a kulawy kule nosi (czy jakoś tak), jak powiedział pewien starozakonny snobując się na staropolszczyznę.

  111. p.e.1984 said

    @Rysio
    Ale po co Rysiowi te wszystkie książki apostołów jego religii, jak nawet krótkiego artykułu ze zrozumieniem nie potrafi przeczytać? To jakiś snobizm tego typu, co u katolików mających w domu Biblię, której nigdy nie otwarli, ale ciągle o tej księdze mówią sąsiadom, żeby uchodzić za pobożnych? Póki co to nie spotkałem neoliberała, który rozumiałby o czym mówi, nie mówiąc już o rozumieniu tego, co napisali jego guru (którzy nota bene niekoniecznie wiedzieli, co piszą). Nie żebym popierał indeksy ksiąg zakazanych, niezależnie jak głupie i szkodliwe jakieś księgi są.

    Rysio ma problem z odróżnieniem ordoliberalizmu realizowanego przez soziale Marktwirtschaft za czasów Erhardta od komunizmu? Czy każdy, kto nie popiera wdrożenia nie działającej utopii to „komuch”?

    Rysio nie potrafi ogarnąć pojęcia „market failure”? Rysio zna pojęcie „fallacy of composition”? I co z tego wynika dla tego indywidualnego planowania każdego podmiotu produkującego na dany rynek?

  112. Julek said

    #109

    Z Rysia taki katolik jak….. prosze sobie dospiewac.
    Wyznawca religii Misesa, pracujacy w handelesach na NY, na gieldzie, u zyda ktory mu dobrze placi .
    Mnie zyd owszem chcial zatrudnic za darmo jak kazdego innego goja.
    Te kalachy odda jak fbi w drzwi zastukai i jeszcze zapyta czy ma tez zalaczyc kwity.

  113. Rysio said

    Dlaczego Gajowy czyta wybiórczo?
    Przecież te dwa osobniki pierwsze zaczęły mnie obrażać.

    Panie Rysiu, może i tym razem tak było (nie chce mi się sprawdzać), ale niestety obrażanie współdyskutantów jest u Pana nagminne. – admin

  114. Rysio said

    Julek to co napisałeś w psychologii nazywa się projekcja

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

  115. Agresywny liberał jest na forum potrzebny. A to po to, żeby inni mieli okazję do gimnastyki swoich umysłów.

Sorry, the comment form is closed at this time.