Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pusty żłób i co z niego wynika

Posted by Marucha w dniu 2012-04-27 (Piątek)

Voting doesn’t change anything; if it did, they’d make it illegal.- Emma Goldman
Głosowanie niczego nie zmienia, w przeciwnym razie zostałoby zdelegalizowane.

Pogłębianie się chronicznego już kryzysu gospodarczego w świecie zachodnim wywiera coraz wyraźniejszy wpływ na polityczne zachowania się jego elektoratu. Dopóki żłób był pełny, dopóty społeczeństwa Imperium Euroatlantyckiego (US&UE) pozostawały ambiwalentne w stosunku do większości zasadniczych zagadnień zarówno wewnętrznych jak zewnętrznych, które kształtują realia polityczne. O wynikach wyborów decydowały drugorzędne zagadnienia różniące pomiędzy sobą poszczególnych polityków i ich partie, pośród których to uwidaczniały się preferencje elektoratu. Drobne sprawy fiskalne, socjalne, czy edukacyjne decydowały o zwycięstwie danej „opcji politycznej”. Strategiczne zaś zagadnienia takie jak polityka wewnętrzna, zagraniczna, czy finansowo-gospodarcza pozostawały niezmiennie w rękach międzynarodówki lichwiarskiej. Nawet o tak fundamentalnych sprawach jak wojna czy pokój decydowały na drodze administracyjnej władze wykonawcze będące de facto jej zausznikiem.

W miarę postępującej degeneracji systemu demokracji parlamentarnej następowało swoiste rozprzężenie mechanizmu rzeczywistego sprawowania władzy od procedur demokratycznych. Podobne zjawisko można było zaobserwować w sferze ekonomicznej, gdzie „rynki” i finanse funkcjonowały w całkowitym oderwaniu od realiów rzeczywistej gospodarki. Dzięki ustawicznemu rabunkowi krajów III Świata w okresie kolonialnym i postkolonialnym, oraz II Świata (krajów postkomunistycznych) w okresie globalizmu, żłób społeczeństw zachodu był pełen, a przez to ich zainteresowanie realiami politycznymi mizerne. Działalność „polityków” różnych opcji ograniczała się do pustej retoryki ukształtowanej na potrzeby tej części elektoratu, którą chcieli oni „reprezentować”. Pojęcia takie jak prawica, lewica, konserwatyści, liberałowie itp. stały się tylko pustymi sloganami, różniącymi ich w podobny sposób jak graczy na boisku identyfikują odmienne kolory koszulek.

Najnowszy tego przykładem jest pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji [i]. Co piąty Francuz głosował w niej na „skrajną prawicę” Marine Le Pen z Frontu Narodowego, która potrafiła odebrać głosy „skrajnej lewicy”. W momencie, gdy „prawicowy” kandydat Sarkozy chciał to skapitalizować w drugiej turze rozkręcając w kampanii retorykę anty-emigracyjną, spotkał się z ripostą Marine, która oświadczyła, że nie można wierzyć w jego deklaracje. Słusznie, nigdy nie można było w nie wierzyć. Kandydat „socjalistów” François Hollande, jako „nowa twarz” może sobie pozwolić na znacznie więcej kłamstw. W związku z czym, w drugiej turze elektorat „skrajnej prawicy” zagłosuje na „lewicowego” kandydata, który idzie do niej pod sztandarami „zmian”

Pierwszego sukcesu wyborczego pod tym sztandarem dokonał urzędujący dziś prezydent USA Obama. Po swej wiktorii zafundował swym wyborcą jedną tylko zmianę, a mianowicie więcej tego samego. Podobne rezultaty przyniosły zmiany władzy w Irlandii, Portugalii i Hiszpanii. Nowy prezydent Francji kontynuować więc będzie zapewne obłędną politykę Brukseli polegającą na dławieniu realnej gospodarki, a w unijnej nowomowie zwanej po angielski „fiscal compact”. Jeśliby by nawet prezydent Hollande pragnął wywiązać się ze swych obietnic przedwyborczych, to w najgorszym razie zastosowany zostanie we Francji „wariant technokratyczny”. Był on już skutecznie użyty w Grecji i we Włoszech, gdzie premierzy nie dość energicznie wdrażający fiscal compact zostali wymienieni na „technokratów”, co z kolei we wspomnianej nowomowie oznacza bezpośrednich zauszników bankierów.

Jeśliby przyrównać proces „demokratycznych wyborów” do wyścigów konnych, to mamy tu do czynienia z sytuacją, w której dżokeje różnią się między sobą kolorami koszulek, ale konie należą do jednej i tej samej stajni i ta bez wątpienia zgarnie grand prix.

W obecnym momencie mamy stan, w którym spasiony wieprz, do którego można przyrównać zachodnie społeczeństwa, ocknął się i z niepokojem skonstatował braki jadła w żłobie. Przy pomocy procesów demokratycznych usiłuje on zmienić niekorzystny dlań trend, ale niebawem przekona się, że jego wysiłki są bezskuteczne. Powtarzając za Emmą Goldman; w końcu gdyby wybory miały coś zmienić, to zostałyby zdelegalizowane. Jak na konstatację tej prostej prawdy zareaguje nasz zachodni wieprz? Czas to pokarze.

Na szczęście w przypadku III RP, kolonialna nędza stanowi niezbywalny atrybut egzystencji po-polskiego społeczeństwa, które regularnie wybiera do władzy najgorszą ze wszystkich złych opcji, jakie w „demokratycznym procesie” oferują mu partie „głównego nurtu”. Nie oczekuje też ono żadnych zmian poza spokojną kontynuacją swej obecnej beznadziei.

Ignacy Nowopolski

[i] http://www.counterpunch.org/2012/04/24/disillusion-with-the-euro-and-europe/

http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/

Komentarzy 18 to “Pusty żłób i co z niego wynika”

  1. Sądzę mimo wszystkich usilnych starań elity, iż w swoim wyścigu zbliża się ona do finiszu, który nie skończy się tylko lekką zadyszką jak do tej pory bywało. Może jeszcze jedna zmiana nazwisk w wyborach może być zaakceptowana przez otumanione społeczeństwa /dot. Polski / ale nie więcej. Mam także przeczucie, że oni zaczynają też to dostrzegać.

  2. Polak said

    Jak dlugo jeszcze ta karuzela bedzie sie krecic ?

  3. Polak said

    I kiedy narody zmadrzeja ?

  4. Pokręć said

    Spokojnie, może niebawem Fukushima się przewróci i radioaktywny syf ekwiwalentny eksplozji 100 tys. średnich atomówek rozlezie sie po świecie, coś się może zmieni. Społeczeństwo samo z siebie nic nie zrobi. Będzie ZAWSZE głosowac na bezpieczną beznadzieję, bo przeraża je perspektywa ryzyka związanego z nadzieją.

  5. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  6. JO said

    Teks b trafnie opisujacy sytuacje Zachodnich Wieprzow i oglupionych niewolnikow w Polsce

  7. JO said

    Wyjsciem z
    Niewoli jest Wyzwolenie samego siebie. Nalezy zaczac Wyzwalac samego siebie. Nalezy przestac ogladac Telewizje, sluchac radio, czytac Gazety. Nalezy Szukac Prawdy jak to robia ludzie w Gajowce, Modlic sie, Przyjmowac Sakramenty w szczegolnosci Pokuty. To spowoduje, ze bedziemy obdarowywanie Darami Ducha Swietego, ktore otworza nam uszy i oczy i zobaczymy jasna droge do WOLNOSCI – Tak i tylko Tak Odrodzi sie Rzeczpospolita i Jej Narod

  8. Benny Kuleczka said

    Niewolnik nie marzy o wolności, tylko o Dobrym Panu. Najlepszym dowodem na to jest sukces chrzścijaństwa, które pierwotnie szerzyło się przecież głownie wśród niewolników.

    Tak mówi G*** Wyborcza? – admin

  9. miniRAŚista said

    wyj. z felietonu St. Michalkiewicza
    „….nasz nieszczęśliwy kraj jest na szerokim świecie jakąś osobliwością, rodzajem
    skansenu zdominowanego przez autorytety pacanowskie, które kadząc sobie w ramach
    nieustającego nabożeństwa ku własnej czci, wprawiają się w stan permanentnego odurzenia, tracąc w ten sposób kontakt z rzeczywistością.”

    wg. mnie fraza/myśl roku, super :))
    pozdrawiam ‚leśne ludki’

  10. Brat Dioskur said

    No ,no MiniRasisto,czyz mania oderwania Slaska od Polski nie miesci sie w kategoriach owej frazy ktora tak podziwiasz?I nie ripostuj mi tylko,ze juz przed wojna Slask mial autonomie ,bo owszem przyznano ja .ale prowincji ,ktora wywalczyla sobie to krwia przelana w trzech powstaniach, natomiast obecnie jezeli chodzi o katalizator tych dazen to raczej mozna mowic o zastrzykach kasy z Reichu i „logicznej”(za Bolkiem) asystencji pewnego instytutu z Pullach.Chyba sie jeszcze on do Berlina nie przeniosl ,bo w nowowybudowanym gmachu tej instytucji wykryto podsluch….

  11. wet3 said

    Dzis glosowanie mie ma sensu we wszystkich politycznie poprawnych „demokracjach”. Te sukinsyny poobstawiali miejsca we wszystkich „partiach” pod roznymi nazwami. Mozesz do osranej smierci glosowac na kogo tylko ci sie spodoba – a zawsze tego samego kopa w tylek dostaniesz! Jedynym wyjsciem na zmiane sytuacji jest rozwiazanie silowe. Pewnie dlatego kraj nasz pozbawiono juz wielkich osrodkow klasy robotniczej i prawdziwej armii. Za to sily policji oraz biurokracja rzadowa lacznie z nieprzerwanym praniem mozgow rosna jak trzeba. Politycznie poprawne orwellowskie komuszeta doskonale opanowaly wiedze jak, w bialych rekawiczkach, trzymac bydlo za ryje! Stare komuchy przy nich to prymitywizm i dziecinada!

  12. Brat Dioskur said

    Wet3@

    Ale w LPR diabla zjedli i zadnego miejsca nie obstawili! Roman rzadzil w swoim resorcie niczym udzielny ksiaze , a zniechecona agentura szybko przeszla do PiS-u(vide „Miecio”)

  13. maran said

    „Spotkanie po latach (z mocnym zgrzytem)
    kategoria: Ogólne
    Dodano: Friday, 27 April 2012, 16:10

    Co tam słychać, kochana? Wyglądasz uroczo!
    Tak mi się chce pogadać! Nie ucieknie praca!
    U nas wszystko cudownie! A głupcy wciąż psioczą,
    Bo od tej demokracji we łbach się przewraca!

    Co – „czy podpisywałam”? O pluralizm w mediach?!
    I ty zbierasz podpisy?! Ktoś ci za to płaci?
    Że pluralizmu nie ma, to jest jakaś brednia!
    Otrzeźwiej! To z Torunia ewidentny nacisk!

    No pomyśl sobie dobrze! Lis, Żakowski, Sowa!
    Każdy coś znaleźć może – prostak i elita.
    Od takich akcji to się lepiej dystansować.
    Oszołom się wyszumi, ośmieszy – i kwita!

    Co „źle z emeryturą”? Ludzie żyją dłużej!
    Zwłaszcza wszystkie mohery zdrowia mają nadto!
    Dziś na wcześniejszej jestem też emeryturze,
    Choć nikt córce nie wierzy, że jestem jej matką.

    Za młodo im wyglądam… Co ty znowu pleciesz??
    Przestań! Na słowo „Smoleńsk” mam odruch wymiotny!
    Z tych teorii spiskowych śmieją się już w świecie!
    Co tak kroku przyspieszasz?! Tylko się nie potknij!

    Ależ dzisiaj pochmurno! Mnie tropiki służą.
    Palmy, gorące plaże, mórz błękitnych fale!
    Staram się podróżować daleko i dużo.
    I humoru nie tracę. I nie kwękam wcale!

    Tu każdy wciąż narzeka. To wada Polaków!
    Że tego mu za mało, że sąsiad bogatszy,
    Że z pracy go wylali, jak był po pijaku…
    Wciąż trwa prowincjonalny, żałosny teatrzyk!

    I ten brak tolerancji! Klerykalizm! Fobie!
    Wiesz, że jestem wierząca, ale mam w tym miarę.
    A tu stereotypy, przemoc wobec kobiet!
    Księża to nawet rodzić każą nam za karę!

    Mój partner (ty go nie znasz, bo to partner nowy)
    Jest znawcą feminizmu i teorii gender.
    Tylko to nie na polskie katolickie głowy!
    U nas z tradycją trzeba walczyć jak z obłędem!

    A coś ty taka blada?! W złym odcieniu fluid?
    Co mam zamknąć?? SIĘ zamknąć?! W nosie jakieś muchy?!
    To człowiek tu się zniża, współczując biduli,
    Co sprzed potopu nosi obciachowe ciuchy!

    A więc MOHER! No, proszę! Zachciewa się puczu?!
    Nasza władza łagodna. Tylko patrzy z boku.
    Zwinąć by wam te flagi! Moresu nauczyć!
    Orła w klatkę! Was w dyby! No i święty spokój!

    I tak to było. Właściwie spotkałam dwie osoby, ale jedna z nich była znacznie bardziej aktywna. Prawdę mówiąc, nie padła z jej ust propozycja „orła w klatkę”. Mówiła za to (bardzo przekonana o swojej racji) inne okropne rzeczy, których nie udało mi się tu umieścić – nie wszystkie przynajmniej :(”
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/spotkanie_po_latach_(z_mocnym_zgrzytem)_35718

  14. NC said

    Re 1: Oczywiscie, że to dostrzegają.
    Ale niech Pan nie sądzi, że nie mają na to planu.

  15. maran said

    Bardzo ciekawy artykul i szutka na temat rfid chipa. Rewelacja.
    http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/znamie_bestii_-_sztuka_teatralna_z_2010_roku_35708

  16. maran said

    ad 15 kapitalna ta sztuka.
    Brawa dla pani Natali, mlodej, ale wyjatkowo bystrej i odwaznej istoty.

  17. KTO ROZLICZY tego przekupnego MORDERCĘ Andersa Fogha Rasmussena herszta NATO za barbażynski NAPAD i bezkarne zniszczenie małej Libyi ??? said

    DLACZEGO normalni uczciwi dziennikarze NIE robią żadnych reportaży jak STRASZNIE dzisiaj wygląda i jakiego STRASZNEGO rozboju oraz bezkarnego ZNISZCZENIA dopuściło się BARBAŻYNSKIE bezkarne NATO pod wodzą tego płatnego bandyty Andersa Fogha Rasmussena oraz przestępczej globalistyczno-masońskiej organizacji ONZ-u będacej na usługach miedzynarodowych korporacji oraz złodzeji finansowych żydo-bank-sterów z New Yorku, Londynu i Paryża ???

    Pańtwo Libya i tam żyjacy Naród został dosłownie beztialsko ZRUJNOWANY przez bandytów z NATO i bandycko-żydoski USA !

    Autentyczni bezkarni MORDERCY NATO i USA bezkarnie napadli na Libye i kompletnie ZNISZCZYLI tam wszystko co z mozołem było tam budowane przez 40 lat !

    Widziałam Libye 4 lata temu i kilka dni temu. Włosy się jeżą na głowie jakiej bezkarnej ZBRODNI dopuscili się MORDERCY z tego przestępczego gangu NATO na zamówienie ŻYDO-banksterów gangsterów morderców oraz złodzeji finansowych z USA i zjudaizowanych wyzutych z człoczeczeństwa bandziorów Brukseli, Londynu, Paryża i Rzymu.

    Ludzie!

    Obecne zafałszowane ŻYDO-globalistyczne main-stream media UKRYWAJĄ i blokują przekazy jak strasznie bezkarnie ZNISZCZONO Libye i jak to państwo było jeszcze 3 lata temu piękną zasobną zieloną wyspą w Afryce, które zostało zamienione w grózy tylko dlatego, że kilku MORDERCÓW tak arbitralnie postanowiło aby tam żyjacych WSZYSTKICH ludzi tam dosłownie bezkarnie ZRUJNOWAĆ !!!

    Jeśli opinia światowa nie będzie się DOMAGAĆ ujawnienia oraz ROZLICZENIA dokonanego BARBAŻYŃSTWA przez MORDERCÓW zarządzających w NATO oraz tych żydo-barbażyńców z USA to taki los bandyckiego napadu przez rozuchwalonych rozwydżonych międzynarodowych GANGSTERÓW TERRORYSTÓW może spotkać dosłownie KAŻDE mniejsze państwo, każdy słabszy Naród też w Europie (jak np. Serbia !!) które nie posiada broni atomowej, aby się zjadle bronić przed autentycznymi zmówionymi międzynarodowymi BARBAŻYNCAMI !

  18. Henia Maglarkowa said

    Iran nie buduje bomby atomowej – ostrzega izraelski generał

    Szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela generał porucznik Benny Gantz w wywiadzie opublikowanym w środę (25.04) przez dziennik Haaretz wyraża szereg zaskakujących opinii. Jedną z nich jest poważna wątpliwość co do podjęcia przez Teheran decyzji o opracowaniu broni nuklearnej.
    REKLAMA
    „Myślę, że irańskie przywództwo składa się z bardzo racjonalnych ludzi.” – m. in. tą teżą zaskoczył opinię publiczną gen Benny Gantz. Było to wystąpienie o tyle niespodziewane, że dotychczas przyzwyczailiśmy się do bardzo ostrej retoryki Tel-Awiwu skierowanej w stronę Iranu.

    Gantz tłumaczył, że Iran nie chce zrezygnować z programu rozwoju energii atomowej, gdyż z perspektywy Teheranu jest on „zbyt cenny”. Zauważył także, że decyzja o uzyskaniu broni nuklearnej należy do duchowego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu, Ajatollaha Ali Chamenei’ego, i nie została jeszcze podjęta. Co więcej powiedział, że wątpi, by Ajatollah „chciał podążyć tą drogą”. Na koniec oświadczył – „Zgadzam się jednak, że broń atomowa w rękach islamskich fundamentalistów, którzy w szczególnych momentach mogą podejmować inne kalkulacje, jest niebezpieczna.”

    Ponadto szef sztabu opowiedział się za dalszym wpływaniem na Teheran m.in. za pomocą sankcji, gdyż, jak zauważył, „zaczynają przynosić efekty.” Nie wykluczył jednak interwencji zbrojnej, tłumacząc, że jako wojskowy musi być przygotowany na każdą ewentualność – „Polityczni przywódcy będą musieli podjąć odważne, bolesne decyzje.” Po czym dodał – „Te decyzje mogą i muszą być podjęte uważnie, z historyczną odpowiedzialnością, ale bez histerii.”

    Image
    (źródło: Wikimedia Commons)
    Wywiad wywołał falę komentarzy na całym świecie, gdyż w ostry sposób kontrastował z bojowniczą retoryką, która wydawała się oficjalną linią rządu w sprawie Iranu. Sam premier Netanjahu w niedawnym wywiadzie dla telewizji CNN groził palcem mówiąc – „wirówki wzbogacające uran pracują kiedy tu rozmawiamy”. Przestrzegał także, że ruletką jest opieranie światowego bezpieczeństwa na „racjonalności działań Iranu”. Z kolei izraelski Minister Obrony, Ehud Barak, wprost nazwał dyplomatyczne wysiłki „stratą cennego czasu.”

    Pytanie o to, czy gen Gantz poszedł na wojnę ze swoim bezpośrednim zwierzchnikiem, premierem Netanjahu, wstrząsneło także izraelskimi mediami. Anshel Pfeffer, publicysta Haaretz, znalazł kilka wyjaśnień tłumaczących zachowanie szefa sztabu, lecz uznał wszystkie za „równoprawdopodobne”. Ciężko jest bowiem osądzić, czy Gantz jest po prostu izraelskim patriotą, który uznał rację stanu za zagrożoną, więc zdecyduje się kolizyjny kurs ze swoim zwierzchnikiem, czy też może odgrywa rolę „dobrego policjanta” uspokajając opinię publiczną, aby premier Netanjahu mógł bez przeszkód naciskać prezydenta Obamę.
    Arkadiusz Swojak
    26.04.2012.

    Na podstawie: bbc.co.uk, aljazeera.com, rt.com, haaretz.com

Sorry, the comment form is closed at this time.