Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Czaruś o Inne aspekty przemysłu co…
    Już ci wyjdzie na o Wolne tematy (52 – …
    revers o Wolne tematy (52 – …
    podczaszy o Wolne tematy (52 – …
    Yagiel o Wolne tematy (52 – …
    Boydar o Herbert, czyli skąd się w…
    UZA o Inne aspekty przemysłu co…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    Nic do ciebie nie o Sprawowanie władzy nad państwe…
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Marek o Inne aspekty przemysłu co…
    gnago@o2.pl o Ludzi wybitnie uzdolnionych łą…
    gnago o Śmierć lekarza rodzinnego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Wiesław Chrzanowski nie żyje

Posted by Marucha w dniu 2012-05-01 (Wtorek)

29 kwietnia 2012 roku zmarł w Warszawie wybitny działacz Ruchu Narodowego Wiesław Chrzanowski. Miał 89 lat.

Wiesław Chrzanowski przegląda książkę “W imię czego ta ofiara?”. Warszawa 2009.

Wiesław Marian Chrzanowski urodził się 20 grudnia 1923 w Warszawie. Syn Wiesława, inżyniera i konstruktora silników cieplnych, profesora politechnik we Lwowie i Warszawie, ministra w okresie II RP. W czasie II wojny światowej walczył w szeregach Narodowej Organizacji Wojskowej, która weszła w skład Armii Krajowej. Jako żołnierz AK uczestniczył w powstaniu warszawskim. Był wtedy żołnierzem batalionu NOW-AK „Harnaś”. Działał w konspiracyjnym Stronnictwie Narodowym i Młodzieży Wszechpolskiej. Po wojnie związany politycznie ze Stronnictwem Pracy.

W 1945 ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uzyskał następnie stopień naukowy doktora i doktora habilitowanego nauk prawnych oraz tytuł profesorski. Pracował jako wykładowca prawa i profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prowadził zajęcia z zakresu prawa cywilnego w Uczelni Łazarskiego. W latach 1948–1955 więziony przez władze komunistyczne. Po wyjściu z więzienia krótko pracował jako radca prawny w paxowskim „Słowie Powszechnym”. Bliski współpracownik prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego. W 1980 został doradcą NSZZ „Solidarność”, był współautorem statutu związku. W 1981, po 21 latach odmowy wpisania na listę, został dopuszczony do wykonywania zawodu adwokata. Współpracował z Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności.

W 1989 krytyczny wobec decyzji kierownictwa Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie i roli w nim Bronisława Geremka. Był jednym z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, do 1994 pełnił funkcję prezesa zarządu głównego tej partii. W tym czasie ostro atakowany przez „Gazetę Wyborczą”. Od 12 stycznia 1991 do 23 grudnia 1991 obejmował urząd ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. W wyborach parlamentarnych w 1991 został wybrany na posła w okręgu Lublin z listy Wyborczej Akcji Katolickiej. W Sejmie I kadencji zajmował stanowisko marszałka Sejmu. W 1992 jego nazwisko znalazło się na tzw. liście Macierewicza, w 2000 Sąd Lustracyjny uznał, że Wiesław Chrzanowski nie był agentem SB. W latach 1997–2001 zasiadał w Senacie IV kadencji, wybrany z listy Akcji Wyborczej Solidarność w województwie lubelskim. W 2001 wycofał się z polityki i nie ubiegał się o reelekcję.

W ostatnich latach współpracował ze środowiskiem „Myśli Polskiej”. Pod Jego redakcją ukazała się książka „W imię czego ta ofiara? – obóz narodowy wobec Powstania Warszawskiego” (seria Biblioteczka Myśli Polskiej). Chętnie udzielał też wywiadów naszemu periodykowi. Opublikował wywiad-rzekę „Pół wieku polityki”. Nie doczekał ukazania się swojej biografii, którą pisze dr Tomasz Sikorski z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Odznaczenia:

W 1993 otrzymał Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski. 3 maja 2005 został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Orderem Orła Białego. W maju 2007 prezydent Lech Kaczyński powołał go do kapituły tego orderu. 24 maja 2007 Rada Miasta Stołecznego Warszawy przyznała mu tytuł Honorowego Obywatela. W listopadzie 2010 został odznaczony Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego, przyznanym przez papieża Benedykta XVI.

http://sol.myslpolska.pl/2012/04/wieslaw-chrzanowski-nie-zyje/

*                             *                             *

Był wierny swoim poglądom

Biografia Zmarłego wszystkim tym, którym bliska jest szkoła myślenia politycznego Romana Dmowskiego, jest dobrze znana. Urodził się 20 grudnia 1923 r. w Warszawie, był synem prof. Wiesława Chrzanowskiego – rektora Politechniki Warszawskiej, Ministra Przemysłu i Handlu w pierwszym rządzie Wincentego Witosa. Atmosfera rodzinnego domu i poglądy ojca zaważyły na dalszych kolejach losu Profesora. W czasie wojny pozostaje członkiem Młodzieży Wielkiej Polski a następnie konspiracyjnej Młodzieży Wszechpolskiej oraz okręgu stołecznego Stronnictwa Narodowego. W ramach Narodowej Organizacji Walki bierze udział w Powstaniu Warszawskim, którego wywołanie do końca życia uważał za poważny błąd polityczny.

Po wojnie przez krótki okres redaguje „Kolumnę Młodych” w „Tygodniku Warszawskim”. Okres pobytu w więzieniu w latach 1948 – 1954 poprzedza próba włączenia się w nurt legalnego życia politycznego w ramach funkcjonującego wówczas Stronnictwa Pracy. W ramach SP Profesor współtworzy Chrześcijański Związek Młodzieży „Odnowa”. Po wyjściu z więzienia przez kilka miesięcy pracuje m.in. w Paxie, z którego następnie odchodzi i podejmuje pracę w Spółdzielczym Instytucie Badawczym. Wchodzi w skład tzw. zespołu informacyjnego przy Prymasie Stefanie Wyszyńskim. W drugiej połowie lat 70. skupia wokół siebie grupę młodzieży, która przyjmuje następnie nazwę Ruchu Młodej Polski. Profesor Chrzanowski stał się ideowym przewodnikiem i niekwestionowanym autorytetem grupy. W latach 80. jest jednym z doradców „Solidarności”, współtwórcą statutu związku. Jest wykładowcą na KUL. W 1989 r. tworzy jedno z pierwszych ugrupowań politycznych III RP – Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Od 1990 r. pełni funkcję Ministra Sprawiedliwości w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, a w latach 1991-1993 jest Marszałkiem Sejmu. Z czynnego życia politycznego wycofuje się w roku 2001.

Miałem okazję być częstym gościem w warszawskim mieszkaniu Profesora, poznałem Go przed dziesięciu laty, jeszcze jako młody sympatyk obozu wszechpolskiego. Zawsze uderzało mnie z jaką życzliwością i pozbawioną jakiegokolwiek dystansu prostotą sędziwy nestor ruchu narodowego, pełniący szereg najwyższych funkcji państwowych i jeden z bliskich współpracowników Prymasa Tysiąclecia, przyjmował początkującego adepta myśli narodowej. Nigdy nie zapomnę, jak podczas jednej z wizyt były Minister Sprawiedliwości, jeden z najważniejszych polityków polskiej prawicy lat 90. ub. wieku, zaproponował z rozbrajającą wręcz szczerością przygotowanie mi na posiłek jajecznicy, mówiąc przy tym, żebym jadł, bo na jego jajecznicy wychowało się całe pokolenie młodopolaków…

Pamiętam długie rozmowy w mieszkaniu Pana Profesora, rozmowy o endecji, o Dmowskim, Popławskim, Wojciechu Wasiutyńskim i Bolesławie Piaseckim, o którym do końca życia zachował negatywną opinię („do Piaseckiego mnie nie przekonacie” – mawiał). Nigdy nie odmawiał spotkania, rozmowy, wywiadu. Był osobą skromną i pomimo dorobku, jaki po sobie pozostawił, z pewnym zażenowaniem mówił o pisanych o Nim dwóch biografiach (naukowa autorstwa Tomasza Sikorskiego i popularna Andrzeja Grajewskiego). Czasami zaskakiwał otwartością poglądów, jak na przykład kiedyś, gdy w czasie jednej z rozmów powtórzyłem za Władysławem Janem Grabskim, że to paradoksalnie Stalin zrealizował testament Chrobrego, Profesor nieoczekiwanie żachnął się wtedy mówiąc: „Przecież to prawda!”.

Był człowiekiem żelaznych zasad, wiernym poglądom wyniesionym z domu rodzinnego i środowiska, które go ukształtowało. Gdy opowiadał mi podczas jednego ze spotkań o dyskusjach toczonych w łonie okupacyjnej Młodzieży Wielkiej Polski, o sporach „uniwersalistów chrześcijańskich” (reprezentowanych m.in. przez Jana Dobraczyńskiego) z „twardymi nacjonalistami” z ONR-u, wiedziałem, że tamtym ludziom, a przede wszystkim tamtym ideom pozostał wierny do końca. Jego wielkim przyjacielem i nauczycielem pozostawał przez szereg lat Wojciech Wasiutyński, sam utożsamiał się z linią polityczną prezentowaną na emigracji w ramach Stronnictwa Narodowego przez Tadeusza Bieleckiego (mimo że, czego nie ukrywał, w czasie wojny był „giertychowcem”). Tworzony w myśl politycznych wskazań Wasiutyńskiego ZChN był „dzieckiem” Profesora.

Mimo iż nie krył swego rozczarowania dla późniejszej drogi wielu swoich politycznych wychowanków, do końca wierzył, że to właśnie formuła syntezy społecznej nauki Kościoła z ideą narodową jest właściwą drogą nie tylko dla polskiej prawicy, ale i całej zjednoczonej Europy. Ostatni raz kontaktowałem się z Profesorem tydzień temu, aby powiadomić Go o mającej się odbyć w dniu 5. 05. br. mszy za śp. Konrada Niklewicza. W czasie krótkiej rozmowy Profesor wspominał, że poznał zmarłego jeszcze w czasie Powstania, mimo że służyli w innych batalionach. Mówił że postara się przyjść…

Polityka polska traci wraz ze śmiercią Profesora jednego z najwybitniejszych swoich przedstawicieli drugiej połowy XX wieku. Człowieka wielkiej kultury politycznej, szerokich horyzontów, ciekawego innych poglądów, chciałoby się rzec nieprzystającego do dzisiejszego świata polityki. Obóz narodowy traci zaś w założycielu Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego nauczyciela wielu pokoleń, katolickiego myśliciela i niekwestionowany autorytet. Cześć Jego Pamięci!

Maciej Motas
http://sol.myslpolska.pl/2012/04/byl-wierny-swoim-pogladom/

Komentarze 23 do “Wiesław Chrzanowski nie żyje”

  1. Rysio said

    http://lewrockwell.com/wenzel/wenzel179.html

  2. Rysio said

    Chrzanowski – czy to nie ten „uczicwy inaczej” , co to przekonywał swego czasu w TV, że głosowanie w sejmie na dwa guziki, swój i nieobecnego sąsiada jest ok?

  3. Obserwator said

    A tak podaje Polski Związek Patriotyczny Polonica.net
    Katolicko-Narodowy Ruch Oporu kontrjudaizacji i kontrdepolonizacji
    O.R.K.A.N

    I komu tutaj wierzyć?

    · Wiesław Chrzanowski – Szymon Knopfstejn – polonofob, dywersant, mason, agent SB, TW pseudonim „Spółdzielca”, członek żydomasońskiej organizacji „Grupa Windsor” – finansowana przez zagraniczne organizacje żydomasońskie. W 1989 był jednym z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, prezes Zarządu Głównego ZChN w latach 1989-1994. Celem partii nie jest działanie dla dobra narodu, wręcz przeciwnie, zgodnie z martynistycznym programem ZChN ma kanalizować wszelkie inicjatywy narodowe, i co gorsza kompromitować ten kierunek
    polskiej myśli politycznej. Zakon Martynistów, szczególnie wyspecjalizowany w antykatolickiej dywersji kierunku Masonerii Okultystycznej Regularnej.
    Od 12 stycznia 1991 do 23 grudnia 1991 roku pełnił funkcję ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Marszałek Sejmu I kadencji w latach 1991-1993. W roku 1992 jego nazwisko znalazło się na tzw. „liście Macierewicza”, która miała przedstawiać byłych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa PRL. W latach 1997-2001 zasiadał w Senacie IV kadencji, wybrany z 84 listy Akcji Wyborczej Solidarność. 3 maja 2005 został odznaczony przez prez. A. Kwaśniewskiego-Stoltzmana Orderem Orła Białego.

  4. błysk said

    Kto pisał ten artykuł ? Są tam wierutne bujdy. Otrzymałem niedawno przez znajomego komplet materiałów SB .Jeśli chodzi o Wiesława Chrzanowskiego napisano tam „zawerbowany”, a wyrok sądu ,to nie ma co komentować. .Wiadomo także ,że szefował grupie Bratniaka z Al. Hallem na czele /jego zdaje się siostra była miniostrem oświaty ze skutkami katastrofalnymi/; będąc szefem ZCHN zawarł sojusz o współpracy z AWS czyli żydowska grupą tej organizacji . Wpadł mi też w ręce egzemplarz anonimowej broszury o masonerii ,gdzie figurowało,że był aktywnym czlonkiem tej organizacji. Postać antypatyczna ,szkodliwa dla ruchu narodowego i dla Polski.

  5. wow said

    Chrzanowski to po 1989 r. działacz nie ndecki, nie neo-ndecki, a raczej post-endecki. A jak jest coś post-to co najwyżej wywodzi się z danej opcji, ale niewiele ma z nią na serio wspólnego. Podobnie Ruch Młodej POlski to był jakiś oksymoron post endecko-piłsudczykowski, większość działaczy tego ruchu kręci się teraz w PO.

  6. Kaddafi said

    Pozwolę sobie na małą, ale istotną korektrę: Wiesław Chrzanowski zmarł, ale ciągle żyje. Z „tamtej strony” wszyscy żyją.

  7. wow said

    ZCHN to była taka partia właśnie post-endecka. Moim zdaniem założenia Wasiutyńskiego realizowane przez Chrzanowskiego o nowoczesnej partii post-ndeckiej, narodowo-postępowej wzięły w łeb. Postępactwo to tam może i zakwitło, co do reszty to efekty jakie są każdy widzi. Sam Chrzanowski chyba to zauważył, bo kiedyś żalił się w jednym z wywiadów na temat swoich wychowanków. Ogólnie niech mu ziemia lekką będzie.

  8. Obserwator said

    @4

    Ten artykuł ukazał się w „Myśli Polskiej”, w której naczelnym redaktorem jest człowiek o pięknym „słowiańskim” nazwisku:

    · Jan Engelgard – polonofob, dywersant, publicysta, były działacz żydokatolewackiego PAX-u, komentator żydo-katolewackiego „Słowa Powszechnego” – organu PAX, „Katolika” i „Kierunków”, a w latach 90. XX w. – następcy „Słowa Powszechnego” – „Słowa – Dziennika Katolickiego”. Redaktor naczelny tygodnika „Myśl Polska” i jego kontynuacji: „Nowa Myśl Polska” (…ale ładnie), członek Zarządu Województwa Mazowieckiego.

    Tak podaje Polski Związek Patriotyczny Polonica.net
    Katolicko-Narodowy Ruch Oporu kontrjudaizacji i kontrdepolonizacji
    O.R.K.A.N

    Oj tam, oj tam… polonofob, dywersant, pewnie Żyd…
    Polonica.net była dość znana z publikowania niesprawdzonych materiałów, m.in. słynnej „listy Żydów”, gdzie wiele nazwisk było ewidentnie przez kogoś wklejonych aby skompromitować samą ideę sprawdzania pochodzenia „Polaków”. – admin

  9. wet3 said

    @ 3
    Analiza dzialalnosci politycznej Chrzanowskiego potwierdza w pelni opinie „Polonica.net”.

  10. obnie.pl said

    Z artykułu Andrzeja Gwiazdy:
    Po upublicznieniu w 1992 r. przez ministra Antoniego Macierewicza listy 64 agentów w sejmie, rządzie i kancelarii prezydenta, tylko jeden z nich, Wiesław Chrzanowski przyznał się do współpracy publicznie. Przed kamerami TV przeprowadził spowiedź i przeprosił współobywateli. W tej kategorii ludzi, uważam, zasłużył sobie tym na uznanie. Po kilku latach sąd lustracyjny wydał jednak wyrok: „Wiesław Chrzanowski nie współpracował”. Marian Jurczyk odwrotnie – po wyjściu z sali sądowej, gdzie uzyskał wyrok „nie współpracował”, oświadczył dziennikarzom, że współpracował, ale „nieskutecznie”.

    Z artykułu Wojciecha Sumlińskiego o zabójstwie Księdza Jerzego Popiełuszki:
    Było ciepłe jesienne południe 21 listopada 1991 r., gdy prokurator Andrzej Witkowski, w towarzystwie kilku innych prokuratorów i policjantów, wkroczył do siedziby Wojskowych Służb Informacyjnych w Bydgoszczy. Jego zamiarem było przesłuchanie sześciu funkcjonariuszy WSI, którzy mieli związek ze sprawą zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Śledztwo w tej sprawie Witkowski wszczął prawie rok wcześniej. Po kilku miesiącach dotarł do wstrząsających dokumentów MON, które o sto osiemdziesiąt stopni zmieniały wiedzę o tej zbrodni. Z opatrzonych klauzulą najwyższej tajności dokumentów wynikało, że już od 15 września 1984 roku, a więc na miesiąc przed uprowadzeniem księdza Jerzego, kilku funkcjonariuszy Wojskowych Służb Wewnętrznych (w 1989 roku przekształconych w Wojskowe Służby Informacyjne) śledziło każdy krok Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękali, Waldemara Chmielewskiego i Adama Pietruszki – wszystkich oficerów Służby Bezpieczeństwa skazanych w procesie toruńskim. Ta informacja wskazywała, że ławę oskarżonych w sprawie zabójstwa księdza Jerzego ktoś przygotował już na miesiąc przed tym zabójstwem. Idąc tym tropem, Witkowski ustalił, że także tragicznego wieczoru 19 października 1984 roku, a więc w momencie uprowadzenia księdza Jerzego, sześciu funkcjonariuszy WSW ani na moment nie traciło z pola widzenia inwigilowanej grupy Piotrowskiego. Wnioski nasuwały się same: świadkami zbrodni było sześć nieznanych dotąd osób, które należało poddać jak najszybszemu przesłuchaniu. Rozpoczęte w południe przesłuchanie sześciu świadków zbrodni zakończyło się po północy i przyniosło zapowiedź przełomu. Dlaczego przesłuchujący byli zadowoleni, skoro oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych – pięciu mężczyzn i jedna kobieta – udzielali im zdawkowych, wymijających odpowiedzi? Powodem takiego stanu rzeczy był fakt, że troje funkcjonariuszy WSI, pod koniec wielogodzinnego przesłuchania, złożyło jednoznaczną deklarację: cała prawda za rządowe gwarancje bezpieczeństwa.

    „Byli przerażeni, ale mimo to zadeklarowali dobrą wolę. Żądali tylko jednego: gwarancji bezpieczeństwa dla siebie i swoich rodzin. Wydawało się oczywiste, że ten warunek zostanie spełniony” – wspomina jeden z członków zespołu śledczego prokuratora Andrzeja Witkowskiego. W zgodnej opinii Witkowskiego i jego współpracowników następne przesłuchanie, wyznaczone na 28 listopada w Warszawie, miało przynieść przełom. Stało się inaczej. 22 listopada 1991 roku, nazajutrz po pierwszym przesłuchaniu, niemal w samo południe Andrzej Witkowski został wezwany do Ministerstwa Sprawiedliwości na naradę. Spotkanie nie trwało długo i ograniczyło się do przekazania prokuratorowi decyzji podjętej „kolegialnie” przez ministra Wiesława Chrzanowskiego i Stanisława Iwanickiego, że jego rola, jako prowadzącego śledztwo w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, została zakończona.

    Obydwa artykuły dostępne w serwisie Obywatelskie nieposłuszeństwo.

  11. Piotrx said

    Re9. Panie Wet3 jesli mnie pamięć nie myli chyba także ks. Natanek wspominał w jednym ze swoich kazań że W.Chrzanowski był masonem.

    Porusza tutaj wiele roznych ciekawych watków: miedzy innymi o Goldman Sachs /agenda Rotschildów/, to nie rzady rządzą ale interbankierzy, o machinacjach na II Soborze, o kard Bea , o “kosciele Szatana” , o “Lucis Trust” , w Europie konsekrowana Hosta kosztuje 50 Euro w USA 50 dolarow – kupowane do kultow satanistycznych i do jej profanacji , dlatego daje sie komunie “na rękę”, w Polsce jest 10 “seminariów” do propagowania kultu lucyferycznego, wszyscy ktorzy wykreslają Boga ze swoich programow wyborczych nie moga byc popierani przez Polakow, zjawisko tzw katolewicy “Znak”, “Tygodnik Powszechny”, dzieje swiata to jest gra grana przez tych co mają pieniadze i władze, po “okraglym stole” tylko zmieniono szyld, scenariusz masonów – wladze oddamy “Solidarnosci” , najpierw “likwidacja” PZPR, zaplanowane niszczenie zakladow pracy w ramach “przekształceń”, czlowiek ktory nie ma wlasnosci prywatnej jest niewolnikiem, juz za rzadow PIS byl tzw. “gabinert cieni”,

    wszystkie rzady w Polsce sa z nadania masonow a , masoni mają swoje “seminaria”, swoich biskupow itd., Chrzanowski, Olechowski masonami, o zydowskiej ekskluzywnej lozy Bnai Brith walczacej z katolicyzmem i o zniewolenie swiata z tej sekcji wyrasta grupa Bilderberg w obradach tej grupy ze strony “polskiej” brali udzial – Palikot , Olechowski. Kwasniewski, Rapaczynska i inni , przyklad Kolumbii, farsa wyborow i wiele innych watkow)

  12. Jaś Nieoświecony said

    Prof. Jacek Bartyzel: Wiesław Chrzanowski był dla mnie mistrzem i przyjacielem

    – Gdy u niego nocowałem, jako zawodowy opozycjonista, nie lubiłem wcześnie wstawać. On za to rano wychodził do pracy. Zostawił mi kiedyś karteczkę w kuchni obok chleba masła i kilku jajek. Napisał na niej: „Drogi konserwatysto, proszę sobie usmażyć jajecznicę. Stary endek.” Taki był – wspomina portalowi Fronda.pl prof. Jacek Bartyzel.

    – Wiesław Chrzanowski był dla mnie mistrzem i przyjacielem. Jedną z najwybitniejszych postaci polskiej polityki, przede wszystkim jednak myśli politycznej. Reprezentował przede wszystkim największą klasę myślenia o polityce, która była bardzo mocno zakorzeniona w tradycji narodowo-demokratycznej, endeckiej. Czerpał z różnych jej etapów i nurtów. Dla niego był bardzo ważną postacią Jan Ludwik Popławski, jako ten który przyczynił się do unarodowienia ludu. Wiesław również w bardzo silny sposób wyrażał zwrot ku katolicyzmowi, który nastąpił w endecji w latach 30. Choć nie można go całkowicie utożsamiać z tą młodą enedecją bo miała ona nastawienie również autorytarne, a Wiesław był jednak demokratą. To było przedmiotem naszych sporów. On uznawał prymat uniwersalnych zasad katolicyzmu nad jakimikolwiek doczesnymi wartościami, także nad narodem.

    Jednym z bardzo ważnych dla mnie jego tekstów formacyjnych, był referat czy wykład jego uwag i propozycji z 1955 r. przesłany konspiracyjnie do Londynu na zjazd emigracyjnego Stronnictwa Narodowego. Jego główna teza brzmiała, że jesteśmy przede wszystkim katolikami, nie tylko dla tego, że katolicyzm jest wiarą większości narodu polskiego, lecz przyznawalibyśmy nadrzędną pozycję katolicyzmowi nawet gdyby naród polski nie był katolicki. Jest to szczęśliwa okoliczność, że te dwie płaszczyzny tak katolicyzm jak i polskość spotykają się ze sobą, ale jednak to katolicyzm ma prymat. To było bardzo ważne dla ukształtowania mojego własnego stanowiska w tym względzie.

    Druga, szczególnie znacząca dla mnie jego myśl, to znalezienie optymalnej formuły, dla tego co można nazwać rozumnym patriotyzmem w czasach trudnych. Przede wszystkim w czasach gdzie naród i państwo pozbawione są niepodległości. W tej ogromnej dysproporcji sił między narodem a jego opresorami rodzi się pytanie: co robić? W jaki sposób dążyć do przezwyciężenia tego stanu rzeczy? Wiesław znalazł pośrednią, a dla mnie optymalną drogę pomiędzy ugodową strategią prób oddziaływania na rządzących poprzez doradzanie czy sugerowanie im przez elitarne kręgi inteligencji przede wszystkim katolickiej, choć ta strategia jednak nigdy nie przynosiła w PRL znaczących osiągnięć, a nawet moralnie pogrążała tych, którzy ją podejmowali. Drugą strategią było quasi-insurekcyjnego pobudzania patriotycznych uczuć i nastrojów niemal do krawędzi konfrontacyjnej. On między tymi dwoma drogami ugodowości i emocjonalnej insurekcyjności proponował trzecią drogę, polegającą na tworzeniu rzeczywistego społecznego narodowego zakorzenienia. Tworzenia w miarę możliwości jak najszerszych kręgów i instytucji, które mają możliwość przetrwać. Nie wzbudzać emocji ale odbudowywać realne więzi międzyludzkie, które komunizm niszczył. Ta narodowa samoorganizacja miała dawać podstawy do tego, aby w sposób długofalowy, a nie tylko spektakularnych napięć społecznych – być rzeczywistą i zorganizowaną siłą nacisku i przesuwać granicę tego co narzucone zewnątrz, na rzecz tego, co jest polskim życiem publicznym. Wiesław Chrzanowski był też uczniem Prymasa Wyszyńskiego, z którym bardzo blisko współpracował. Starał przekazywać nam wiedzę, ówczesnym młodym z Ruchu Młodej Polski.

    Przypomniała mi się też pewna anegdota, bo Wiesław był człowiekiem niezrównanej i dobrotliwej ironii. Mam taką wzruszającą dla mnie pamiątkę w postaci małej karteczki, na której Wiesław napisał mi kilka słów. Gdy u niego nocowałem, jako zawodowy opozycjonista, nie lubiłem wcześnie wstawać. On za to rano wychodził do pracy. Zostawił mi kiedyś karteczkę w kuchni obok chleba masła i kilku jajek. Napisał na niej: „Drogi konserwatysto, proszę sobie usmażyć jajecznicę. Stary endek.” Taki był – dodaje prof. Bartyzel.

    Not. Jarosław Wróblewski
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/prof._jacek_bartyzel:_wieslaw_chrzanowski_byl_dla_mnie_mistrzem_i_przyjacielem_20842/

  13. Ad. 12

    Papież odkremówek a Chrzanowski odjajecznicy.

  14. agent KGB said

    Krzysztof M specnazi od autobusów pełnych opryszków z kałachami.

  15. TomUSAA+ said

    No i jak teraz ma sie do tego wszystkiego powyżej epitafium Richarda Czarneckiego, i innych, jemu podobnych? A swoja droga, kto on zacz, ten Czarnecki?

  16. Kris said

    Co Wiesław Chrzanowski dobrego zrobil dla Polakow i Polski?

  17. krzysztofm said

    Ad. 16

    „Co Wiesław Chrzanowski dobrego zrobil dla Polakow i Polski?”

    – Bardzo dobre pytanie. Może… eee… był masonem? To takie dobre dla Polski… 🙂

  18. Carlos said

    Ludzie co tu duzo dywagowac? Wszyscy ktorzy mieli znaczacy wplyw na polityke w Polsce przez ostatnie ponad 20 -scia lat to barachlo !

  19. bozydar said

    „Po owocach ich poznacie ” -owoc moze byc jak z reklamy ,kolorowy lecz atrapa!
    Politycy to atrapy uczciwosci ,przyzwoitosci ,honoru ,przed wyborami zachowuja sie jak prostytutki ,po wyborach jak nieuczciwe zony.

  20. Zdziwiony said

    ad.8

    Z PAXem to i Zofia Kossak była związana.
    Jan Engelgard polonofob?
    Pozwalam sobie polecić:

    http://capitalbook.pl/pl/historia/545-klatwa-generala-denikina-jan-engelgard-.html

  21. Kris said

    Wiesławem Chrzanowskim zachwycal sie Aleksander Hall.
    Wiesław Chrzanowski wyglada na zydomasona.
    Dostal tak wiele najwyzszych odznaczen, pytam wiec za co? Co uczynil pozytywnego dla Polski i Polakow (byl narodowcem podobno)?

  22. Kahał said

    §21/Kris

    Bardzo dobrze i słusznie napisane.
    Akcja uwiarygadniania się wkrótce zacznie przynosić dobre owoce.

  23. wet3 said

    @ 21
    Prosze zobaczyc sobie zdjecie Chrzanowskiego w „Naszym Dzienniku”. Wyglaga jak 5 moskow do kupy! Oczywiscie(!!!), dla Polski, podobnie jak jego wspolplemiency, nie zrobil NIC!

Sorry, the comment form is closed at this time.