Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Bo Oświęcim przy nich to była igraszka

Posted by Marucha w dniu 2012-05-05 (Sobota)

Fot. Janusz Kądziołka

„Bo Oświęcim przy nich to była igraszka” – te słowa rotmistrza Witolda Pileckiego umieścili na płocie kibice Śląska Wrocław podczas meczu z Jagiellonią Białystok. Poświęcona była ona polskim bohaterom i komunistycznym mordercom.

Oprawa składała się z dwóch sektorówek. Na pierwszej z nich kibice umieścili napis „Bohaterów naszej Ojczyzny pamiętamy” i nazwy: Narodowe Siły Zbrojne, Armia Krajowa, Wolność i Niezawisłość, Bataliony Chłopskie, Konspiracyjne Wojsko Polskie.

Na drugiej napis „Morderców Narodu Polskiego znamy” i nazwiska Stefana Michnika, Jakuba Bermana, Józefa Różańskiego, Anatola Fejgina, Heleny Wolińskiej, Salomona Morela i Feliksa Rosenbauma.

Między sektorówkami znalazł się wizerunek rotmistrza Witolda Pileckiego „ochotnik do Auschwitz”.

Kibice skandowali „Cześć i chwała bohaterom”, „Bóg, Honor i Ojczyzna” i „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Odśpiewano także „Jeszcze Polska nie zginęła”. Oprawę przygotowaną przez ultrasów Śląska głośnymi oklaskami przyjął cały stadion.

Przed meczem kibice Śląska zorganizowali marsz z okazji święta 3 maja. Wystąpili oni z inicjatywą, by nowo powstałe rondo leżące obok najwyższego budynku Wrocławia nazwano Rondem Żołnierzy Wyklętych.

Przed transparentem o Żołnierzach Wyklętych szła grupka najmłodszych sympatyków Śląska.

– Byliśmy my, kibice Śląska. Były środowiska nacjonalistów, rodzina niedawno zmarłego Jerzego Woźniaka, prezesa Światowego Związku Byłych Żołnierzy Armii Krajowej, NOP-u, Solidarnych 2010, było „moherowe towarzystwo”, ale największe brawa dostała zaledwie trzyosobowa reprezentacja kibiców Jagiellonii Białystok, którzy przybyli do Wrocławia na mecz swojej drużyny, a którzy przyszli także na trzeciomajowy, antykomunistyczny w swojej wymowie marsz – czytamy w relacji z marszu w serwisie FanSlask.com.

Na zakończenie marszu na Rondzie zatknięto tabliczkę z napisem „Rondo Żołnierzy Wyklętych” Przed meczem Śląsk–Jagiellonia przedstawiciele fundacji ODRA-NIEMEN zbierali podpisy pod petycją w tej sprawie do władz miasta.

– Zbierający podpisy ubolewał, że wziął tak mało kartek – czytamy w serwisie FanSlask.com.

Komentarze 202 do “Bo Oświęcim przy nich to była igraszka”

  1. niereligijna said

    ciekawe jak sobie zydki z ta sprawa poradza?
    wielki podziw dla kibicow za zorganizowanie i wykonanie tak duzego przedsiewziecia.
    Brawo!

  2. AV said

    Jak już wcześniej wspomniałem – przy okazji, jednego z poprzednich postów: byłem, widziałem, gardło zdarłem (teraz mam jeszcze problem z mówieniem) i ciarki po plecach przeszły!!! Nie wspominając o tym, że dech w piersiach zaparło!!!

  3. @ Chrabia Bul -Bronek, Premier Donek i Prymas Campino powinni przeprosic za te prowokacje kibiców umiłowany naród żydowski.

  4. AV said

    To mamy problem! Do powyższego postu skopiowałem linka z oprawą z meczu! Zamiast tego, pojawiło się słowo „Reklama”. Podobna sytuacja jest na stronie slasknet.com . Zatem w naszym „wolnym kraju” cenzura na całego!!! Ale na szczęście wystarczy wpisać w google: oprawa meczu Śląsk – Jagiellonia 3 maja. Samo się znajdzie.

  5. AV said

    Ale próbować trzeba do końca, z innego źródła:

  6. AV said

    Niestety, cenzura na całego! Adminie, przepraszam za ten nieład… Proszę o usunięcie „pustych” postów.

  7. huzarz said

    coś pięknego …

  8. Joanna said

    Wzruszające. Brawo organizatorzy! Niech Bóg ma Was w swojej opiece.

  9. Marucha said

    @AV
    Ukazywanie się reklam przed niektórymi filmikami na Youtube (bo chyba o to chodzi?) nie jest niczym niezwykłym. Ot, sposób na zarabianie jakichś pieniędzy…

  10. dtzkyyy said

    http://dtzkyyy.livejournal.com/127815.html

  11. Zbyszko said

    CHWAŁA!!!! KIBICOM!!!! TO TEŻ JEST WALKA!!!!

  12. aga said

    Jak tu nie kochać naszych kibiców!!!

  13. filip piękny said

    Od dawna oczekuję zrealizowania przez patriotyczne siły następujących punktów jako wstępnych
    1 intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski
    2 nacjonalizacja banków , fabryk , zakładów przemysłowych , przejętych gruntów a także mediów i marketów z wydajnym odszkodowaniem na rzecz Polski za czerpane zyski , liczonym wstecz
    3 natychmiastowe anulowanie wszelkich długów Polski wobec państw i instytucji finansowych jako zaciągniętych przez władze okupacyjne , a więc bez mocy prawnej
    4 szerokie dopuszczenie Polonusów do współdecydowania o losach Ojczyzny zwłaszcza na polu gospodarczym i innowacyjnym

    Program powinien być zważywszy na dramatyzm sytuacji radykalny i skuteczny.Pozwoli na natychmiastowe uwolnienie się od uścisku syjonistycznego boa – dusiciela i rozpoczęcie polskiej drogi przemian od nowa. Wymaga także nieuznania podległości międzynarodowym trybunałom ( wobec spodziewanej syjonistycznej zorganizowanej nagonki).

    Króluj nam Chryste !

  14. p.e.1984 said

    Postawa kibiców Śląska Wrocław wzbudza podziw, szczególnie ze względu na skalę zrealizowanego przedsięwzięcia. Przypominanie, kim byli UBeccy mordercy narodu polskiego też jest godne pochwały. Niepokojące jest ukierunkowywanie nienawiści na „komunistów”, bo to raczej nie nieistniejący komunizm jest obecnie śmiertelnym zagrożeniem dla narodu polskiego – i nie nieistniejący komuniści. Mimo, że dużą część „elit” politycznych i ekonomicznych III RP z PRLowskimi „kosmopolitami” pełniącymi wówczas funkcję „komunistów” łączą nierozerwalne więzy krwi. O niebezpieczeństwie związanym ze sprzedanym Polakom „antykomunizmem” pisał bardzo trafnie Mocniejszy w tekście http://mocniejszy.wordpress.com/2012/02/29/antykomunistyczna-pulapka/

    Również pojawiający się (kreowany przez PiS m. in. odsłonięciem pomnika Ognia, który trzeba monitorować 24 godziny na dobę, aby go lokalna ludność nie zburzyła) kult żołnierzy wyklętych budzi pewne wątpliwości. Jest to kult walki z góry skazanej na klęskę, podjętej w niesprzyjających okolicznościach militarnych i politycznych. Tej walce przeciwny był nawet organizator NIE, gen. E. Fieldorf, „Nil”. Ta walka była niezgodna z ideami R. Dmowskiego, który nakazywał szanować polską krew i nie rozlewać jej nadaremno. Negowanie postanowień konferencji z Jałty i Poczdamu przez Polaków w tamtej rzeczywistości politycznej było bardzo krwawą ślepą uliczką, co gorsza – w kwestiach terytorialnych USA i Anglia były już wtedy wrogami narodu polskiego, o czym nie należy zapominać.

    Aby cały narodowy zapał różnych środowisk nie był marnotrawiony i kierowany w szkodliwe dla Polski i Polaków obszary konieczne jest odnoszenie różnych epizodów polskiej historii do szerszego kontekstu geopolityczno-militarnego – i jakiejś kompleksowej szkoły myśli narodowej (dotychczas szczytowym osiągnięciem w tym obszarze są „Myśli nowoczesnego Polaka” R. Dmowskiego). W narodzie polskim niestety dominują zapaleńcy, osoby kierujące się wielkimi emocjami, chcące działać, dawać wyraz swoim poglądom – a za mało jest osób skłonnych do tworzenia strategii określonych działań – i wpisywania tych działań w interes narodowy, temperując je i ukierunkowując odpowiednio.

    Czekam na podobne akcje z transparentami „Niszczycieli polskiego przemysłu znamy” „Wywłaszczycieli polskiego narodu z jego majątku znamy” „Niszczycieli polskiej służby zdrowia znamy”, „Morderców demograficznych narodu polskiego znamy”, „Sprawców nędzy i bezrobocia znamy”.

    A teraz możecie mnie ukamienować.

  15. Zbigniew Kozioł said

    Dzięki, Władymir. Mogłem posłać swym znajomym tutaj.

  16. filip piękny said

    Ad 13 Przejęte grunty oczywiście rozumiane jako związane z działalnością tychże banków , zakładów , marketów , fabryk a więc osób prawnych a nie fizycznych.

  17. Ad. 2

    Miałem wrażenie, że rodzi się armia… Fascynujące. Ta synchronizacja w rozwijaniu transparentów… Jeszcze, żeby tak śpiew był równie dobrze zsynchronizowany…

    Od paru ładnych lat uważam, że jedyną realną siłą w Polsce nie jest żadna tam prawica, ale kibice. Jeżeli do tej siły dodamy rozum, dyscyplinę, zorganizowanie, wytrwałość, to będziemy WOLNI.

    A tak na marginesie: Ciekawe, co myślą kibice ukraińscy oglądając ten materiał?

  18. Kapsel said

    Re 12
    Jak tu nie kochać naszych kibiców!!!

    Przypomniały mi się słowa ks.Piotra Natanka pod adresem kibiców.

  19. dtzkyyy said

    Re. 17.

    Panie Kapselu, gdzie to można posłuchać albo przeczytać?

  20. Maciej said

    odp: 16

    Śpiew jest jak najbardziej synchroniczny panie Krzysztofie M, tylko echo na stadionie to deformuje przy zapisie …

  21. Re: 18 Dtzkyy

    Trzeba sobie samemu znalezc na stronie:
    http://gloria.tv/?user=34588&medias=videos

    a najlepiej, to wszystkie kazania ks. Piotra Natanka nalezaloby uwaznie posluchac…
    ========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  22. Samo znieważanie kibiców mianem „kiboli” jest czynem karalnym. Polityka na stadiony – stanowcze NIE. Patriotyczne hasła -NIEODZOWNIE I KONIECZNIE. Głęboki pokłon naszym Kibicom.

  23. Ad. 21

    Ma pan pozdrowienia z Bizancjum.

  24. Zbigniew Kozioł said

    Nie, ja nie odwracam uwagi. Znaczy odwracam, ale nie specjalnie. Zachwyciłem się. To Władymirowi Dworeckiemu. A żonie też zmogę pokazać (choć i po polsku wiele już rozumie). Film jest chyba nie doceniony. Wiele wartości, muzyka przepiękna.

    В пустыне и джунглях / W pustyni i w puszczy (1973) :

  25. dtzkyyy said

    Re. 20.

    Aha. Dziękuję, Panie Jaśku.

  26. dtzkyyy said

    Re. 20.

    Спасибо, Збигнев! Вечером посмотрю. Музыка сразу понравилась.

  27. Krzysztof said

    „Kibole” Śląska- jestem z Wami 🙂

  28. ad. 22 Z tak dalekich stron, jestem mile zaskoczony. odwzajemniam się wraz z niskim staropolskim pokłonem.

  29. Lusatius said

    Szczerze?

    Średnio mi się podoba ten patriotyczny zryw we Wrocławiu. Ci ludzie przede wszystkim powinni walczyć o powrót do swojej prawdziwej ojczyzny – Kresów, a nie zadomawiać się w mieście, które nie ma nic wspólnego z naszym dziedzictwem narodowym.

    Przepraszam, jeśli brzmię jak jakiś kolaborant niemiecki. Nie chcę oddawać Dolnego Śląska Niemcom, bo uważam, że jest on nam w pewien sposób potrzebny (most do Łużyc, które powinny zostać przywrócone do swej słowiańskiej macierzy), jednak sprawa Kresów powinna być najważniejsza. Polskość Wrocławia jest stworzona na wariackich papierach i rozpropagowana przez komunistów (bezsensowne komunistyczne dziamgolenie o Piastach, które pokutuje do dziś) – jest zwykłą ułudą. A Lwów, czy inne miasta Galicji – to miasta o prawdziwie polskiej duszy, które zawsze w historii były ośrodkiem polskości. Wydaje mi się, że im więcej „troszczymy” się o nasze Ziemie Uzyskane, tym bardziej oddala się nadzieja na powrót na nasze Ziemie Utracone. Te dwie sprawy niestety są i będą ze sobą powiązane…

  30. krzysztof1942 said

    PIĘKNE !!!!
    W/g mnie to „efekt uboczny” likwidacji poboru do wojska – likwidacji „fali” w wojsku. Młodzi ludzie byli miażdżeni fizycznie i psychicznie.
    Obawiam się, że pobór zostanie wznowiony aby zlikwidować tego rodzaju zjawiska, a nie w celu zwiększenia obronności kraju !!!

  31. Zbigniew Kozioł said

    @28

    Wie pan, co ja piszę na podobne komentarze?

    Spierdalaj pan.

  32. Kapsel said

    Ks. Piotr Natanek – Msza święta za żołnierzy wyklętych 01.03.2011

  33. Lusatius said

    @30

    Przedstawiłem konstruktywne argumenty, spodziewałbym się więc konstruktywnych kontrargumentów.

    Ja osobiście wolę hołdować tysiącletniej tradycji naszego wspaniałego kraju, a nie stalinowskim ustaleniom granicznym.

    Ale jeśli pan uważa, że to, co ustalili sobie ad hoc stalinowscy dygnitarze jest dla Polski ważniejsze niż to, co budowali nasi rodacy przez setki lat, to zgaduję, że ma pan w tym jakieś swoje racje…

  34. zyzio said

    ad.17 dtzkyyy

    http://www.wgrane.pl/9035dc7b52fe9a1fc35ac5f19e6d3553

    tu o kibicach akurat o tych samych kibicach Slaska w you tube juz chyba wykasowali bo widzialem wczesniej

  35. Zbigniew Kozioł said

    @32

    „Przedstawiłem konstruktywne argumenty, spodziewałbym się więc konstruktywnych kontrargumentów.”

    Pomylił pan miejsce w internecie. Niechaj pan zmywa się stąd. Ja panu nie pomogę, ani nikt inny.

    Istnieją rzeczy nie do dyskutowania.

  36. Kapsel said

    Kazanie ks. Piotra Natanka – 01.03.2012

  37. ad.28 Ależ Drogi Lusatiusie w Twojej intencji jest sporo racji ale ma ona jedną wadęponieważ zmierza do rewizji granic. Natomiast nikt na siłę nie twierdzi, że Wrocław od fundamentów zbudowali Piastowie czy nawet sam Kołodziej własnym sumptem.Przyjmijmy, że Niemcy coś na tej ostatniej wyprawie na Wschód stracili i to wszystko. No a teraz jeżeli tam mieszkają Polanie i to nawet ze Lwowa to Twoim zdaniem nie mogą wyrażać patriotyzmu i to tak brutalnie tłamszonego i ffałszem nadziewanego przez prymitywny reżim POPiSu? Zaiste dziwne postrzeganie. Co do Kresów, z których się w połowie wywodzę, żal mi ich więc zamiast wspomagać nacjonalizm zawzięty Ukrainy zróbmy prawne nagłośnienie proponowanej granicy polskiego wasalstwa, która w Swojej terytorialności miała posiadać Lwów. To tak na początek, wraz z pełnym poważaniem i szacunkiem dla wolnej myśli.

  38. p.e.1984 said

    Mała uwaga – wszystkie wypowiedzi poniżej 13. będą wyświetlane z numerem większym o 1, ponieważ moja wypowiedź po 13. nie została jeszcze opublikowana przez Gajowego.

    Odnośnie wypowiedzi 29. von Lusatius o „powrocie na Kresy” – podzielam opinię pana Z. Kozła powyżej (choć nie tymi słowy).

  39. albtp said

    Jeden przyjaciel z Wrocławia napisał mi niedawno: Pełna germanizacja w ciągu 10 lat. Zapytałem drugiego przyjaciela, także z Wrocławia, odpisał: „Zwariowałeś, kto ci to powiedział”

    Patrząc na tych kibiców, skłaniam się do opinii tego drugiego przyjaciela.

    PS
    Czy specjalnie Pan Gajowy ustawił obok siebie artykuł o groźbie utraty zachodniej części Polski (brak armii) i ten właśnie o meczu piłkarskim?

  40. Lusatius said

    @34

    Jeśli dla pana polska racja stanu jest rzeczą nie do dyskutowania, to pan też chyba wylądował nie tam, gdzie powinien. W Sejmie wszyscy są tacy jak pan.

    @36

    Mogą wyrażać patriotyzm, a nawet powinni. Podziwiam przeprowadzoną przez nich akcję i widzę w niej wyłącznie pożytek (trzeba się cieszyć, że są ludzie, którzy pielęgnują pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Mój komentarz nie dotyczył tej jednej konkretnej akcji, lecz raczej całego zrywu patriotycznego na Ziemiach Uzyskanych – bo jakoś nie widzę w tym wszystkim sprawy Kresów. A myślę, że jako przesiedleńcy, ci ludzie powinni traktować te ziemie jako „ojczyznę zastępczą”. Bo jeśli za mocno zwiążą się z tymi ziemiami, to o polskim Lwowie możemy zapomnieć. A jeśli cudzy Wrocław wypchamy po brzegi naszymi flagami, to sami zablokujemy się w tych obowiązujących, niekorzystnych dla nas, granicach.

    Wiem, że sprawa jest tak czy inaczej stracona, kiedy rządzą nami tacy ludzie, jacy rządzą obecnie. Więc tak czy inaczej, jestem tylko teoretykiem.

  41. Kapsel said

    Panie Władymirze.

    W komentarzu 35 podczas kazania od 4 min 50s…..Polsko nie zginęłaś,pozdrawiam WKS Śląsk kibiców…..

  42. albtp said

    @39

  43. p.e.1984 said

    Wypowiedź Lusatius (będzie 41. po opublikowaniu mojej „14.”, obecnie niewidocznej) to zdrada stanu.

    (…) A jeśli cudzy Wrocław wypchamy po brzegi naszymi flagami, to sami zablokujemy się w tych obowiązujących, niekorzystnych dla nas, granicach.(…)

    Granice na zachodzie są niekorzystne dla Polski, bo powinny przebiegać na Łabie, a nie na Odrze. Rozumiesz pan, herr Lusatius? Kogo chcesz pan nabrać na „polski Lwów” i „cudzy Wrocław”? Po co to bredzenie? Po to, żeby sprzedać Polakom rewizję Poczdamu. Zacznij pan głosić te tezy na jakimś spotkaniu, to Polacy na kopniakach wyniosą.

  44. Kapsel said

    Koneczny Feliks – Dzieje Śląska.pdf

    Click to access Koneczny+Feliks+-+Dzieje+*c5*9al*c4*85ska,155960275.pdf

    Prof.Feliks Koneczny

    http://sanctus.com.pl/index/3/27/143/feliks_koneczny_id

  45. Lusatius said

    @41

    Taaaak, dobrze wiem, jak wyglądała Polska pierwszych Piastów. Ale co z tego? Lwów też założył ruski książę Daniel Halicki. I co z tego?

    Przynależność obecnych ziem zachodnich do królewstwa Piastów jest tak samo dziś nieistotne, jak założenie prekursora Lwowa przez Daniela. Po obu tych rzeczach niewiele już dziś zostało. Wrocław, który znamy dzisiaj to Wrocław niemiecki, nie piastowski. Utraciliśmy te ziemie na tyle szybko, że niewiele się po nas tam ostało, a istniejący dziś żywioł polski we Wrocławiu to twór syntetyczny, nie mający nic wspólnego z historią.

    Co jest ważniejsze, ziemie na których siedzieliśmy przez setki lat, czy te, które posiadaliśmy przez krótki czas w odległej i dawno zapomnianej przeszłości? W naszym usilnym polonizowaniu Wrocławia mamy tyle samo racji, co banderowcy w rutenizowaniu Lwowa – czyli zero.

    Usprawiedliwianie stalinowskich rozporządzeń mapami sprzed ponad tysiąca lat jest idiotyczne i zalatuje czerwoną retoryką.

  46. Lusatius said

    @42

    Zdrada stanu? Zdradą stanu jest uznawanie narzuconej przez Stalina granicy na Linii Curzona! Jest to zdrada stanu podtrzymywana przez wszystkie rządy rządzące tym krajem od końca IIWŚ.

    Ale widzę, że pan chyba z rezunami chce sojuz zawiązać, skoro dla pana Wrocław jest bardziej polski niż Lwów.

  47. Walerian Dąbrowski. said

    ad45. Przeczy Pan sobie, Lusatiusie. Niemcy znacznie krócej władali wrocławiem niż polacy Lwowem a twierdzi Pan, że jest on Niemiecki. Więc jak to jest, rozdwojenie jaźni czy jakiś inny argument Pan wyłoży.
    Co do Lwowa to nie sądzę aby Polacy z „Rezunami” układać się mieli.

  48. Zbigniew Kozioł said

    „podzielam opinię pana Z. Kozła”

    Kozioła.

    Poza tym to tylko w rękę gotów żem pocałować.

    Po rosyjsku jestem oficjalnie Збигнев Жозеф Козил. To nie ja wymyśliłem, a wymyślono mi w konsulacie rosyjskim w Toronto.

  49. desperado said

    Ci ludzie,kibice,zasługują na ordery.Chwała odważnym w czasach szpicli i zdrajców Ojczyzny,chwała Im!

  50. Lusatius said

    Nie chodzi nawet tyle o długość rządzenia (zabrzmiało to, jakby pan insynuował, że Polacy nie rządzili Lwowem dostatecznie długo – w takim razie czyj powinien być Lwów? Węgierski?), co o znaczenie kulturowe. A Wrocław nie ma wiele wspólnego z polskim dziedzictwem kulturowym. W kształcie znanym nam obecnie jest w pełni niemiecki, bo po piastowskim Wrocławiu zostało tyle samo, co po drewnianej osadzie Daniela (do której tak chętnie odwołują się mieszkający dziś we Lwowie banderowcy).

    Zmierzając do sedna, nie jestem za tym, by cokolwiek oddawać Niemcom (ba, proponuję dalszą ekspansję na Zachód – jedynie przekazanie Łużyc Polsce [jako obwód autonomiczny z urzędowym językiem łużyckim] może uratować wciąż żywą, lecz ginącą tam słowiańską kulturę), jednak smuci mnie fakt, że mieszkańcy Ziem Uzyskanych zapominają o swoich prawdziwych korzeniach, a związują się z miastami, w którym znaleźli się przypadkiem – tylko dlatego, że tak ustalił jakiś komunistyczny urzędnik. To raczej kiepska podstawa do tworzenia związku.

    I niech nikt mi nie mówi, że nie wiem o czym mówię, bo wiem. Sam mieszkam na ziemiach poniemieckich (akurat nie na Dolnym Śląsku, tylko w Prusiech) i dobrze wiem, jacy tu ludzie mieszkają – bez tożsamości, nijacy, słabo znający swoje korzenie (i najczęściej w ogóle nimi nie zainteresowani). Sam jednak urodziłem się w Warszawie i wprowadziłem się tu, gdzie mieszkam już za życia, z winy czystego przypadku.

  51. p.e.1984 said

    Wrocław jest bardziej polski niż Lwów. Z prostego powodu. Lwów znajduje się na terenie państwa Ukraina, Wrocław – na terenie państwa Rzeczpospolita Polska. Zdradą stanu jest negowanie integralności terytorialnej własnego państwa. Jeśli jesteś pan, herr Lusatius skundlonym Polakiem. Bo jeśli jesteś pan tylko polskojęzycznym Niemcem z Niemiec – to służysz dobrze swojej ojczyźnie.

    A teraz kilka uwag do „gajówkowców”. Jak widzicie powyżej, wszelkie sentymenty kresowe zostaną wykorzystane przeciw sprawie polskiej. Dlatego wszystkim obłąkańcom negującym linię Curzona i postanowienia z Poczdamu, którzy nie potrafią się wyrzec resentymentów lwowsko-wileńskich należy dawać silny odpór. Ukraińcy nie wybierają się jak na razie po Przemyśl. Co robią Niemcy – widzimy jak na dłoni – kupują polskojęzycznych łobuzów do odwalania roboty propagandowej – podważenia polskości ziem należących do Polski – i chcą nas poszczuć na Ukraińców (o co nietrudno ze względu na sprawę mordów na Wołyniu i we Wschodniej Małopolsce – do głupoty najlepiej pchac poprzez emocje). Mamy wbijanie klina między Polaków i Ukraińców (nazywanych „rezunami”). Jak widać w całej retoryce powyżej wykorzystano każdy aspekt polskiej głupoty – i odwołano się do każdego z nich. Mamy „narzuconą przez Stalina granicę na Linii Curzona”, mamy „zdradę podtrzymywania postanowień z Poczdamu przez polskie rządy”, mamy odwołanie do retoryki antysowieckiej i antykomunistycznej (Stalin, zawiązywanie „sojuzu” z „rezunami”, „stalinowskie rozporządzenia”, „czerwona retoryka”). Efekt – po wykorzystaniu przeciw Polakom starannie pielęgnowanych fobii i idiotyzmów, Polacy mają przyznać, że w polonizowaniu polskiego, należącego do Polski Wrocławia mamy „tyle samo racji co banderowcy (znów piękne szczucie na Ukraińców) w rutenizowaniu Lwowa – czyli zero”.

    Pora powiedzieć sobie jasno. Od tysiąca lat trwa wielka wojna frankogermańsko-słowiańska. W tej wielkiej wojnie Słowianie zostali wyrżnięci w pień pomiędzy Łabą a Odrą, na kościach Słowian i zgliszczach ich osad stoją niemieckie miasta. Stało się to, bo Słowianie zamiast stawiać wspólnie czoła prawdziwemu zagrożeniu – pozwalali się szczuć jedni na drugich – dając dowody głupoty politycznej, za co zapłacili straszliwą cenę. Niemiecki walec zdołał wyniszczyć kompletnie Słowian nawet na części terenów między Odrą a Wisłą. Ostatnia wojna cofnęła germański pochód na wschód o 1000 lat. Dziś rozgrywa się kolejna odsłona tej wojny. Narody słowiańskie są eksterminowane metodami demograficzno-ekonomicznymi, pozbawiane własności środków produkcji – i prawa kształtowania ustroju polityczno-gospodarczego we własnych państwach. Wojnę demograficzną przegraliśmy – i podnoszenie się z jej skutków potrwa dziesięciolecia, jeśli w ogóle sie uda. Jednocześnie trwa inna wojna – wojna polityczno-prawna o destrukcję ładu poczdamskiego. Na narodzie polskim spoczywa specjalna odpowiedzialność – jesteśmy zachodnią granicą Słowiańszczyzny. Mamy szansę nie powtórzyć błędów sprzed tysiąca lat – i nie pozwolić się poszczuć jedni na drugich tylko po to, by nas znów odepchnięto na wschód – tym razem nie ogniem i mieczem, tylko przy użyciu traktatów.

  52. albtp said

    @43 Kapsel

    Dzięki za link do Dziejów Śląska.

  53. Lusatius said

    @50

    Piękna erystyka. Czytało się dużo Marksa w dzieciństwie, co nie?

    NIE jestem żadnym Niemcem, żadnym szpiegiem ani nikim. BRZYDZĘ się narodem niemieckim, krzyżactwem, które zabiło tyle narodów słowiańskich i bałtyckich. Żal mi jest Słowian Połabskich, Prusów (z którymi najprawdopodobniej łączą mnie korzenie) czy ginących dziś Łużyczan.

    I jestem za tym, by Słowianie kooperowali, jednakże nie jest to możliwe m.in. przez sytuację na Bałkanach, czy też istnienie państwa „Ukraina”. To Ukraińcy zaczęli całą tę wojnę – to oni wybijali nas, nie my ich. W tym pana słodkim pierdzeniu pomija pan całkowicie historię naszego kraju i tego regionu.

    Dla mnie równie ważne co same fakty jest to, co do nich doprowadziło. I to, że Lwów jest obecnie „ukraiński”, a Wrocław polski – to właśnie wina antypolskich ustaleń uknutych za naszymi plecami, z którymi jako polski patriota NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ. Czy panu się to podoba, czy nie – to, że przesunięcie granic Polski na zachód było stalinowskim rozporządzeniem, a to że mieszkający obecnie w Galicji małoruscy przesiedleńcy to rezuny hołdujące banderze – TO SĄ NIESTETY FAKTY.

    To pan widzi jakąś wyidealizowaną kooperację wszystkich Słowian, a ja widzę sytuację, jaką była i jest. „Ład poczdamski” to ład narzucony Polsce w celu jej poniżenia. Obecne granice Polski są znakiem i reliktem jej komunistycznej niewoli. Państwo „Ukraina” – to owoc „pracy” banderowskich rezunów, którzy mordowali naszych rodaków najbardziej wymyślnymi i brutalnymi sposobami, o jakich można tylko pomyśleć.

    To pan jest kolaborantem, działającym na rzecz utrzymania narzuconym wbrew nam traktatów. My nie pchaliśmy się na Zachód – nas tam wyrzucono. Wyrzucono tam ludzi z własnych domów, z własnej ojczyzny. Ludzie przesiedleni na Ziemie Uzyskane w początkowym okresie istnienia PRLu byli przekonani o tymczasowości przebywania w tych nowych, przydzielonych im domach, bo byli silnie związani z własną ojczyzną – ojczyzną, z której ich siłą wyrzucono! Ale niestety, komunistyczna polityka sprawiła, że dziś ich potomkowie nie znają swoich korzeni lub świadomie je ignorują.

    Widzi pan. Ja wypowiadam się w imieniu ludzi, którzy tam kiedyś mieszkali, a więc w imieniu POLAKÓW. Pan zaś zaciekle broni „ładu”, które narzuciły nam OBCE, wrogie siły. Więc jeśli ktoś tu służy wrogom Polski – to PAN!

  54. Zbigniew Kozioł said

    To co tutaj trzeba propagować. Ten sajt, Maruchy.

    Nie zawsze piszę dobrze, z sensem. Ale ogólnie jeśli to analizować.

    Kroczek za kroczkiem.

    Nawet nie wiecie, ile ten sajt bólu robi. Mnie też. Tylko że ja spodziewam się bólu od pisania tutaj.

  55. albtp said

    To jakieś szaleństwo — Polska od morza do morza!!! Kolejna wojna? Szaleństwo.

  56. Lusatius said

    @54

    Nie, nie chcę Polski od morza do morza, proszę mi tu nic nie wmuszać. Chcę na wschodzie najwyżej granicę II RP (ewentualnie z dodatkiem Kamieńca Podolskiego).

    I jaka wojna? Putin może zniszczyć swoją zabawkę, jaką jest Ukraina, jednym skinieniem ręki. Tylko my wolimy się napinać, jacy to jesteśmy europejscy i prowadzić z Rosją jakąś pseudowojnę. I przez to, kiedy Ukraina i Białoruś znikną z mapy świata (bo to się stanie, prędzej czy później), Lwów i Grodno zamiast stać się polskie, staną się rosyjskie.

  57. marek said

    Łza się kręci w oku, tego nam potrzeba, jak tlenu; zrozumie ten który walczył, walczy i będzie walczył,
    – o wolność dla swoich dzieci i wnuków – o wolność dla wszystkich Polaków
    – Powstańmy z kolan, puki krew jeszcze kołata pierś – puki nam kornik jeszcze nie wyrył życiorysu na mogile
    – Niech Was Matka Boża ma w swojej opiece !

  58. mareczek said

    A kto wygrał? Bo nie wiem

  59. Re. 40, 43.

    Dziekuje, Panie Kapselu. Za Dzieje Slaska tez!

  60. ad.45 Pan mi nie odpowiedział a szkoda. Moje korzenie rozrosły się od Warszawy po Lwów a nawet trochę dalej na wschód i sięgają północy. Nie muszę akceptować realnie stanu narzuconego obecnej terytorialności ale dorobek kilku pokoleń wrzucony do piekła nienawiści i spopielony do rangi alienacji Narodu poparty 100 mld. długiem to właśnie Pan, panie Lusatiusie GLORYFIKUJE. Niech Pan dalej wojuje plując na Rosję jak nasz ś. p. Prezydent i wyciąga rękę po Wschodnie Rubieże mając w dłoni garść weksli do spłacenia, które są Pańską zasługą.

  61. wet3 said

    @ Lusatius
    Podzielam panska opinie na temat Kresow. Absolutnie nie zgadzam sie z opinia na tema ziem ODzyskanych (a nie Uzyskanych!). Zapomina pan, ze caly Slask byl kraina polskojezyczna az do polowy XIX, a Gorny Slask pozostal taka do konca 2WS. Przed wybuchem 1WS we Wroclawiu mieszkalo 30 tys. Polakow. Niemcy panowali na Slasku bardzo krotko (od polowy XVIII w. i niewiele dluzej na Pomorzu Zach. Proces germanizacji Pomorza Zach. i Slaska, podobnie jak W.Ks.Poznanskiego i Prus Zach. byl bardzo gwaltony, lecz skuteczny. Pomorze Zach. i Dolny Slask ulegly germanizacji w przeciagu 50 – 90 lat! W Wielkopolsce, Pomorzu Wsch. i Gornym Slasku bylo dla nas nieco lepiej, ale straty tez byly wielkie. Niemiecka szkola – narzedzie germanizacji oraz zakaz udzielania zgody na malzenstwa osobom nie znajacym niemieckiego okazaly sie niezwykle skuteczne. Trudno wiec mowic o germanskosci tych terenow. Poza tym – to nie my rozpoczelismy 2WS i, chocby z tego powodu, nalezy sie nam rekompensata za zniszczenia wojenne polaczona z utrata terytoriow skradzionych nam przez Stalina!
    PS – Pies z kulawa noga nie wstawil sie za biednymi Luzyczanami podczas rokowan nad zjednoczeniem szkoplandii . – Poruta i wielki wstyd!!! Ale czego spodziewac sie mozna po tych polskojezycznych gadach uczestniczacych w rokowaniach! Ten malenki narod powinien obowiazkowo miec wlasne panstwo skladajace sie z Gornych i Dolnych Luzyc. Panstwo samodzielne, zwiazane sojuszem z Polska i Czechami.

  62. joanna1 said

    Fajne dyskusje,
    Ach jak ja lubię Gajówkę!
    Otwieram rano oczy i idę tu.

  63. Lusatius said

    @60

    Wszystko to jest bardzo ciekawe, tylko co się z tymi oryginalnymi polskimi wrocławianami z XIX wieku stało? Wybili ich? Doszczętnie zgermanizowali? Nie ma gdzieś ich potomków?

    Wiem, że germanizacja tych ziem była długim procesem. Jeszcze do połowy XX wieku żył przecież na środkowym Pomorzu język słowiński (bardziej archaiczny od kaszubszczyzny i mniej podobny do polskiego), nad którego stratą bardzo ubolewam. Bardzo ważna jest też dla mnie sprawa Łużyc i faktycznie, to że żaden z naszych rządów nie poruszył w ogóle tej sprawy uważam za hańbę.

    Ale trudno mi uwierzyć w Polskę sięgającą od Szczecina do Stanisławowa. To zwykła mrzonka. A jeżeli mam wybierać między Polską od Szczecina do Bugu lub od Poznania do Stanisławowa – wybieram tę drugą. Granice obowiązujące dzisiaj są sztuczne i chore w całej rozciągłości. Granice II RP się jeszcze broniły.

    Ja jestem przeciwnikiem WSZYSTKICH niesprawiedliwych ustaleń granicznych. Tak samo, jak nie uznaję ukraińskiej Galicji, uważam też, że powinno wrócić węgierskie Zakarpacie (z autonomią dla Rusinów Zakarpackich. Oni są inni od Ukraińców) i rumuńskie Czerniowce. Ukraina jest tworem, który nie tylko nam wisi ziemie. Mapa Europy powinna być sprawiedliwa, a w tzw. „ładzie poczdamskim” taka nie jest.

  64. Kolejny unik Lusatiusa.

  65. Marucha said

    Re 10:
    Dziękujemy, panie Władymirze…
    Zanim Polska skona, niech się ludzie dowiedzą, że nie wszyscy byli kundlami.

  66. Lusatius said

    @64

    Jaki unik? Przed czym?

    Ja tylko wymieniam się swoimi poglądami i cieszę się, że mogę się czegoś nauczyć. Nie doszukuję się we wszystkim jakichś „uników”. Podobnie, jak większość ludzi wchodzących na ten i podobne blogi szukam prawdy i nic więcej. Proszę mnie o nic nie oskarżać.

    Jednak dla mnie oczywistą sprawą jest, że ktoś, kto pochodzi z Kresów (a tacy są na Ziemiach Uzyskanych większością), powinien się identyfikować z Kresami, a nie z miastami, do których trafili tylko dlatego, że któryś urzędnik bolszewicki zagrał w entliczek-pentliczek i ich dziadkowie trafili do tego, a nie innego pociągu. Roślina odcięta od korzeni i wsadzona do wazonu z wodą nie urośnie, tylko po chwili zwiędnie. Cała PRL-bis jest takim zwiędłym kwiatem.

  67. Ociec, prać? Prać! said

    Re. 66 i reszta występów Lusatius (mimo szczerej niechęci do Piłsudskiego):
    Hr. Skrzyński – Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
    Marszałek Piłsudski – Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

    Z pewnymi poglądami się nie dyskutuje. Pewne osoby mają jednoznaczne nazwy w języku polskim i powinny być jednoznacznie traktowane.

  68. Marucha said

    Odczepcie się od Lusatiusa.
    Przestańcie go wyzywać, bo tylko sobie dajecie świadectwo.

    Owszem, myli się co do Wrocławia. Polskość istniała w nim do XIX, nawet XX wieku.
    Aby się o tym przekonać wystarczy zerknąć m.in. do książek prof. Mieczysława Patera: Polskie postawy narodowe na Śląsku w XIX wieku: cz. 1 (do 1870 r.), cz. 2 (1871-1890).
    W kościele św. Marcina we Wrocławiu do 17 września 1939 r. odbywały się polskie msze!
    Nie on jeden popełnia błąd, myśląc, iż Polacy pojawili się we Wrocławiu dopiero w 1945 roku…

    Lusatius uważa, że Lwów był bardziej polski od Wrocławia I ma do tego prawo. Ja uważam, że Bieszczady są piękniejsze od Wogezów.

  69. Re. 65.

    Wkrotce zrobie poczatek Indeksu Gajowki (tylko za druga polowe 2006 r.) w Excelu. Moge przyslac do Pana brubnopisa tej „Zywej Encyklopedii Polski wspolczesnej”. Chyba nie zdaze na calosc tej pracy, ale chociazby Pan popatrzy na siebie rosyjskim troche przymruzonym okiem.

  70. Marucha said

    Add 67:
    I ma rację Lusatius w tym, że zbyt prędko pogodziliśmy się z utratą Kresów, a przynależne nam jak psu buda Ziemie Zachodnie potraktowaliśmy jako rekompensatę za tę utratę.

  71. Zbigniew Kozioł said

    Czytam co drugie słowo wprawdzie. Czy tu ktoś wymyślał? Chce pan Marucha bana ode mnie za manipulnctwo?

  72. jadnamy said

    I jak tu nie kochać „kiboli”? Serce wprost rośnie patrząc na takie akcje !!!!! Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy…….”

  73. Pamietajmy, że żołnierze wyklęci walczyli również o polskość Lwowa. Teraz gdy organizujemy EURO 2012 musimy o tym przypominać NSZ nie zaakceptował granicy na Bugu która została nam przemoca narzucona przez Stalina. Lwów powinien wrócić do Polski!.

  74. Zbigniew Kozioł said

    @72

    Zrób pan wpierw porządek w Polsce.

  75. ad.66 Według Pana, wnuki tych przesiedlonych powinny się identyfikować z Kresami a nie ze swoim miejscem narodzenia i pokoleniowego bytowania. W takim razie w/g Pańskiej teorii nie mamy prawa do Kresów ani do zasiedlanych Dzikich Pól, na których nikt nie pomieszkiwał. Tam gdzie Pan teraz mieszka lub w okolicy rdzenni mieszkańcy zostali wycięci w pień przez germanów / czyt. wymordowani / i mimo, że geograficznie leżą pośród Słowian /Pana slowa / są bardziej niemieckie. Trochę Pan zbłądził, przeciwstawiając sobie wartości uzasadniająceroszczenia. Mnie też było ciężko pogodzić się, nie z nazwą państwa sztucznego Ukraina co z narodem o tej nazwie. Jednak taki naród powstał i musimy jako realia uznać to w pełni.Niech Pan sam Sobie odpowie komu zależy aby Słowianie nie jednoczyli swoich wysiłków nawet li tylko na współpracy gospodarczej a żarli się zawzięcie. Nie przeczę, że Pańskie racje historyczne odnośnie Kresów są słuszne ale w obecnej chwili całkiem nihilistyczne i na dodatek oparte o rewizjonizm niemiecki. Proponuję Panu coś Latwiejszego i całkiem współczesnego, zaręczając istniejący związek z naszą Ojczyzną. Materiałów dostępnych jest pod dostatkiem. Mam nadzieję, że z łatwością znajdzie Pan powiązanie i ścisłą zależność w zniszczeniu Iraku, Jugosławii, Libii oraz zamordowaniu prawdziwego rumuńskiego patrioty wraz z małżonką jakim był Ich komunistyczny przywódca. Z pełnym szacunkiem dla Pańskich odmiennych racji.

  76. wet3 said

    „Tusku – matole! Twoj rzad obala kibole!”
    Oby! Oby!! Oby!!!

  77. ad. 72 Samotny stoję nad Sanem a w oczy mi prószy śnieg – za śpiewanie tego można było, nie tak dawno temu stracić życie. ad. 73 To jest nie priorytet a ostateczna i nagląca konieczność pierwszoplanowa. Wielki pokłon za zaakcentowanie. Gdzie jakiś oficjalny ślad intelektualistów w obronie tożsamości naszego Narodu, pytam o oficialne wystąpienie. Kibole wiedzą kto to był rtm. Pilecki i kim są jego mordercy. Chylę czoło w pokorze i podzięce. Za heroizm i szczere oddanie mojej Ojczyźnie.

  78. Zbigniew Kozioł said

    Panie Wet3, pan mnie czasem irytuje. Czy ja pana też?

  79. Dla dobra Ojczyzny zaproponowałem D. Tuskowi spotkanie, oczywiście publiczne, poniżając sie ponieważ ze zdrajcami Stanu nie rozmawia się z tej racji, iż po zawieszeniu Kary Śmierci powinni przebywać w celach, oczywiście po zakończeniu dnia pracy na swoje utrzymanie.

  80. wet3 said

    @ Lusatius (63)
    Ma pan prawo do swojej opinii. W moim odczuciu, grubo przegina pan pale o niemieckosci Ziem Odzyskanych. Po prostu nie moge sie oprzec wrazeniu, ze na tym polu dal sie pan nabrac szwabskiej propagandzie. Proces germanizacji byl tam niezwykle krotki, ale skuteczny. Jesli idzie o watpliwosci odnosnie Polski ze Stanislawowem i Szczecinem, to odpowiem panu krotko. Nigdy nie spodziewalem sie, ze w ciagu mojego krotkiego zycia bede ogladal rozpad ZSRR! – A wiec mozliwe jest wszystko!

  81. D. Tusk nie podjął rękawicy, stchórzył dokładając emerytom lat pracy. Sugeruje 114lat życia każdemu /ej/ emerytowi. Cuda, cuda.

  82. wet3 said

    @ 77
    Ponoc, kto sie lubi, ten sie czubi…

  83. Lusatius said

    @74

    Doskonale rozumiem, do czego pan zmierza. Zapomina pan tylko jednego – niepodległe państwo „Ukraina” i naród o tej samej nazwie to jedna z części tego planu skłócenia Słowian. Ten naród jest barierą w jakichkolwiek porozumieniach między Słowianami, gdyż stawia on sobie za wrogów dwa największe narody słowiańskie – Polaków i Rosjan. Istnienie tego kraju jest owocem taktyki „dziel i rządź” prowadzonej na obszarze Słowiańszczyzny. I spójna, braterska Słowiańszczyzna nie może istnieć bez rozwiązania tego problemu (oraz jeszcze większego problemu bałkańskiego).

  84. Zbigniew Kozioł said

    Ból jest ten sam. Niezależnie od wieku. Sam czuje się stary, ale to może i minie (50). Panu Wet3 więcej, Marusze też, wielu tutaj też.

    Ból od wieku nie zależy. Młodsi tylko nie rozumieją, że to tak zawsze.

    Mojego ojca (już go nie ma) życie poniosło aż pod Odessę, gdy miał 14 lat. Potem wracał zimą gołymi stopami po śniegu, nielegalnie, przez granicę. A potem mamę chorą, moją babcię której nigdy nie widziałem, niósł sam na plecach kilometry przez wieś. Nikt nie pomógł.

    Śląsk jest polski.

  85. ad.82 Dlatego zaproponowałem całkowite odcięcie się od pomocy udzielanej Ukrainie idania Jej szansy bycia samoistną jak o Sobie mawiają i to do czasu głębokiej metamorfozy społeczeństwa. Nam Ukraina nie jest konieczna do prowadzenia poprawnych relacji gospodarczych z Rosją. Tu się z Panem całkowicie zgadzam.

  86. Zbigniew Kozioł said

    Nie rozumiem. A gdy nie rozumiem, to ze wstrętem patrzę, podejrzliwie.

    To nie jest tak, że ja mogę uczestniczyć, nie rozumiejąc.

    Walerian Dąbrowski urwał sie z choinki. Marucha przespał dzień, by potem skomentować. Lusatius to czysta gnida manipulant zaś gospodarz go chroni.

    Nic z tego nie rozumiem.

  87. ad.85 ato dlaczego …

  88. Zbigniew Kozioł said

    nie pana pytam, Panie szanowny.

  89. Jestem zdecydowanym wrogiem / nie przeciwnikiem / ingerowania w wewnętrzne sprawy innych państw. Chroni to nas przed tym samym działaniem.

  90. Zbigniew Kozioł said

    @88

    Dobrze, prosze Pana.

  91. Niedaleko said

    Ad. – 45 „Przynależność obecnych ziem zachodnich do królewstwa Piastów jest tak samo dziś nieistotne, jak założenie prekursora Lwowa przez Daniela.”

    „nieistotne” może szybko stać się „istotne” kiedy na to przyjdzie odpowiednia chwila. Dobrym przykładem jest Izrael. Kto by pomyślał ze coś co nie istniało przez długie długie wieki stało się „istotne”. Tak ze na tym przykładzie wszystko staje się istotne.

  92. Lusatius said

    ad. 90 – Istnienie państwa Izrael też uznaję za zbrodnicze i nielegalne.

    ad 85. – Fajnie czasem dowiedzieć się czegoś nowego o sobie…

  93. Zbigniew Kozioł said

    Dupek pan jest. Idż pan sie pojebać w samotności. Dziwie się bardziej Marusze. On tu odpowiada. Ja nie płacze, tylko mi się oczy pocą. Ale… pan sie z tego nie wybierze. Ja panu nie wierzę.

  94. p.e.1984 said

    Muszę poruszyć kilka problemów (pisałem już powyżej, ale do nikogo nie dotarło, jak zwykle). Przede wszystkim współczesne zachłystywanie się mitem „wyklętych” jest dobrze wyreżyserowane – i ma swoje cele. Nie darmo Lech Kaczyński, czołowy „polski” PiStriota tą hucpę nakręcał pomnikowaniem Ognia. Czemu ma służyć ta hucpa? Promowaniu błędów strategicznych jako słusznych i wzorcowych postaw narodowych – oraz odwracaniu uwagi od współczesnych problemów (patrz też gen. E. Fieldorf, “Nil” potępia walkę zbrojną po 1945). Tak samo, jak cały nakręcany przez PiSowskich i nie tylko „wiadomych” antykomunizm rodem z domu wariatów. Polacy mają rzucać się z ujadaniem na nieistniejących wrogów, by nie utrudniać roboty tym wrogom, którzy w tym czasie „zachodzą ich od tyłu” – odzierając z resztek własności, suwerenności i przygotowując grunt pod odebranie Polakom Ziem Odzyskanych.

    Ponieważ z agenturą Eriki Steinbach i Rudiego Pawelki będziemy się spotykać coraz częściej (także pod postacią pseudonacjonalistów i pseudopatriotów) należy poznać ich metody. Popatrzmy więc jak sobie taki typek poczyna.

    Ad. 53
    Lusatius: Piękna erystyka. Czytało się dużo Marksa w dzieciństwie, co nie?
    Będzie próbował tworzyć asocjacje przeciwnika z pojęciami mającymi negatywne konotacje. Zamiast polemizować spróbuje zanegować całą argumentację przeciwnika na gruncie pozamerytorycznym.

    Lusatius: NIE jestem żadnym Niemcem, żadnym szpiegiem ani nikim. BRZYDZĘ się narodem niemieckim, krzyżactwem, które zabiło tyle narodów słowiańskich i bałtyckich. Żal mi jest Słowian Połabskich, Prusów (z którymi najprawdopodobniej łączą mnie korzenie) czy ginących dziś Łużyczan.
    Będzie próbował się uwiarygodnić, odwołując się do emocji/sentymentów. A sądzić go należy nie po deklaracjach sympatii, tylko – potencjalnych skutkach wcielenia w życie głoszonych idei.

    Lusatius: I jestem za tym, by Słowianie kooperowali, jednakże nie jest to możliwe m.in. przez sytuację na Bałkanach, czy też istnienie państwa “Ukraina”.
    Będzie wykluczał możliwość kooperacji państw słowiańskich przeciw wspólnemu zagrożeniu. Będzie prowadził kampanię formowania takich postaw, które wykluczą kooperację. Czego można oczekiwać od Ukraińców, kiedy neguje się ich państwowość – i formułuje roszczenia terytorialne pod ich adresem? Czy w rozgrywce z anglo-franko-germańską unią pod przewodem „nie wymienionych” poradzi sobie Polska sama? Gdyby w kooperacji z Ukrainą, Białorusią i Rosją nie mogła – nie trwałyby tak gorączkowe wysiłki, by tą kooperację uniemożliwić.

    Lusatius: To Ukraińcy zaczęli całą tę wojnę – to oni wybijali nas, nie my ich. W tym pana słodkim pierdzeniu pomija pan całkowicie historię naszego kraju i tego regionu.
    Będzie starał się negować bieżące interesy, jako argumenty wykorzystując zaszłości sprzed wielu lat, nawet nie związane z aktualną sytuacją.
    Historia sprzed 70 lat to za mało, by deptać współczesne interesy strategiczne narodu polskiego. Racja stanu nie zna pojęcia zemsty.

    Lusatius: Dla mnie równie ważne co same fakty jest to, co do nich doprowadziło. I to, że Lwów jest obecnie “ukraiński”, a Wrocław polski – to właśnie wina antypolskich ustaleń uknutych za naszymi plecami, z którymi jako polski patriota NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ.
    Będzie się próbował uwiarygodnić jako „patriota”. Będzie przypisywał traktatom międzynarodowym chroniącym Polskę przed roszczeniami „antypolskość”. W rzeczywistości ustalenia z Poczdamu były korzystniejsze dla Polski niż tego chciał „zachód” wyłącznie dzięki tym, którzy są dziś najbardziej o nie obwiniani. Nie zapominajmy, że ZSRR przystąpił do koalicji antyhitlerowskiej przy zastrzeżeniu granic z 22 IV 1941. USA i Anglia ten warunek przyjęły. Potem grały już tylko o to, żeby strefa wpływów ZSRR była jak najmniejsza. Co to oznaczało dla narodu polskiego? Nie zapominajmy, że Polska przegrała wojnę i została łaskawie odtworzona. I to nie dzięki rządowi londyńskiemu i wysiłkowi narodu polskiego, tylko niezależnie od niego (a nawet – wbrew niemu – patrz link powyżej). Polska (i wiele innych państw) była monetą, którą płacono Stalinowi za krew żołnierza rosyjskiego – po to, by nie lała się krew amerykańska bądź angielska.

    Lusatius: Czy panu się to podoba, czy nie – to, że przesunięcie granic Polski na zachód było stalinowskim rozporządzeniem
    Będzie się starał tworzyć skojarzenia tego, co jego mocodawcy chcą unieważnić ze znienawidzonymi przez Polaków osobami i terminami. Poczdam – „stalinowskie rozporządzenie”. Oczywiście to, co pisze to bzdura. Na konferencji w Poczdamie przywódcy trzech mocarstw postanowili – z umocowaniem w prawie międzynarodowym – o zmianach granicznych i przesiedleniach ludności.

    Lusatius: a to że mieszkający obecnie w Galicji małoruscy przesiedleńcy to rezuny hołdujące banderze – TO SĄ NIESTETY FAKTY.
    Będzie próbował szczuć Polaków na Ukraińców i podważać postanowienia traktatu nonsensownym argumentem o poglądach ludności współcześnie zamieszkującej ziemie, skąd wysiedlono ludność polską. Te ziemie nie są już polskie (zadośćuczynienie otrzymaliśmy) i nic nam do tego, co myślą ich mieszkańcy – to problem suwerennego rządu Ukrainy – z którym należy kooperować w ramach dobrosąsiedzkich stosunków – i próbować doprowadzić do tępienia przez ten rząd środowisk postbanderowskich. Natomiast domaganie się rewizji poczdamskich granic (którychkolwiek – ruszenie jednej, to furtka do unieważnienia każdej) to samobójstwo.

    Lusatius: To pan widzi jakąś wyidealizowaną kooperację wszystkich Słowian, a ja widzę sytuację, jaką była i jest.
    Będzie próbował przedstawiać pewne – najgroźniejsze dla mocodawców opcje polityczne jako niemożliwe.
    Współpraca Słowian to jedyne, co ich może ocalić. Polska w unii anglo-franko-germańskiej pod przewodem „wiadomych” jest skazana na zagładę – ekonomiczną i demograficzną. Nie mamy dość siły, by przeciwstawić się narzucającym swoje interesy państwom. Sojusz państw słowiańskich mógłby grać z eurokołchozem nawet z pozycji silniejszego. I do tego sojuszu należy dążyć, bo to jest wspólna racja stanu wszystkich państw słowiańskich. O ile zaczną w nich rządzić Słowianie – taki sojusz jest możliwy.

    Lusatius: “Ład poczdamski” to ład narzucony Polsce w celu jej poniżenia.
    Będzie odwoływał się do emocji. Tymczasem w dyplomacji i polityce na tym szczeblu nie ma miejsca na emocje, poniżanie, jest miejsce na kalkulację, rachunek sił. Ład poczdamski narzucono wszystkim państwom w wyniku negocjacji, w których każda ze stron wykorzystała wszystkie karty, jakie miała.

    Lusatius: Obecne granice Polski są znakiem i reliktem jej komunistycznej niewoli.
    Tych metod odwoływania się do emocji, do odruchów Pawłowa wpajanych Polakom jest jak widać bardzo szeroki wachlarz. Ale główne chwyty to na „komunizm” („komunistyczna niewola”) i nienawiść do Rosji i Rosjan. Jest tak dlatego, że w socjotechnikach korzysta się z tego, co przez dziesięciolecia wpajano, a akurat „antykomunizm” i wrogość do Rosjan były najintensywniej warunkowane w Polakach. Widać, jak łatwo przedstawić sprawę granic polskich tak dobierając słowa, że emocje dyktują Polakom wołanie „Tak, do diabła z naszymi granicami!”. Genialne w swojej prostocie. A ile słów potrzeba, by tego typu socjotechnikę rozbroić? Czy rozemocjonowani Polacy w ogóle zechcą słuchać kogoś, kto im spróbuje przemówić do rozsądku?

    Lusatius: Państwo “Ukraina” – to owoc “pracy” banderowskich rezunów, którzy mordowali naszych rodaków najbardziej wymyślnymi i brutalnymi sposobami, o jakich można tylko pomyśleć.
    Będzie odwoływał się do traumatycznych przeżyć Polaków sprzed 70 lat by uniemożliwić im kooperację z tymi narodami, z którymi Polacy mają (w interesie jego mocodawców) nie współpracować.

    Lusatius: To pan jest kolaborantem, działającym na rzecz utrzymania narzuconym wbrew nam traktatów.
    Będzie stosował metodę „łapaj złodzieja” – czyli oddalał od siebie podejrzenia, przerzucając je na tych, którzy rozszyfrowali jego grę.

    Lusatius: My nie pchaliśmy się na Zachód – nas tam wyrzucono. Wyrzucono tam ludzi z własnych domów, z własnej ojczyzny.
    Będzie odwoływał się do emocji, przywoływał obrazy niedoli Polaków – ale tylko po to, by wykorzystać je do realizacji głównego celu – podważenia praw i woli posiadania ziem przyznanych Polakom w ramach traktatu poczdamskiego.

    Lusatius: Ludzie przesiedleni na Ziemie Uzyskane w początkowym okresie istnienia PRLu byli przekonani o tymczasowości przebywania w tych nowych, przydzielonych im domach, bo byli silnie związani z własną ojczyzną – ojczyzną, z której ich siłą wyrzucono!
    Tu mamy dość ciekawą technikę – name calling – zauważmy, że konsekwentnie Ziemie Odzyskane sa nazywane „Ziemiami Uzyskanymi”. Mała zmiana liter – a duża zmiana znaczenia. Odzyskane to coś, co nam bezprawnie odebrano – i co do nas powróciło. Uzyskane to coś, co mogło być ukradzione, nabyte od pasera – generalnie coś, do czego tytuł własności uzyskano niedawno – i do czego tytułu własności sie nie posiadało. Skutki psychologiczne?
    A jako uzupełnienie – zamiast informacji o realizacji postanowień traktatu – mamy informacje o „wyrzucaniu siłą”.

    Lusatius: Ale niestety, komunistyczna polityka sprawiła, że dziś ich potomkowie nie znają swoich korzeni lub świadomie je ignorują.
    Znowu zagranie na antykomunistyczne nastroje. Wraża komunistyczna polityka trzymała Polaków na ziemiach odzyskanych, a nie na ich ojcowiźnie za bugiem. Pora wracać na stare śmieci, bracia Polacy.
    Kiedy czytam te wywody non przypomina mi się tekst „Kompromitacja NOP i KNP w Wałczu – polemika z nacjonalista.pl”. Te same argumenty powracają przy podważaniu praw Polaków do Ziem Odzyskanych – i przy negowaniu praw do wysiedlenia ludności niemieckiej. To wszystko wredni komuniści. Komunistyczny dyktat. Zbrodnie Armii Czerwonej i Stalina.

    Lusatius: Widzi pan. Ja wypowiadam się w imieniu ludzi, którzy tam kiedyś mieszkali, a więc w imieniu POLAKÓW.
    Tym razem mamy zagranie na podszywanie się pod „trybuna ludowego” – tylko kto dał temu „trybunowi” prerogatywy? I czy ci ludzie, w których imieniu rzekomo się ten „trybun” wypowiada takich wypowiedzi oczekują, czy raczej wywieźli by go poza granice miasta na wozie z gnojem?

    Lusatius: Pan zaś zaciekle broni “ładu”, które narzuciły nam OBCE, wrogie siły. Więc jeśli ktoś tu służy wrogom Polski – to PAN!
    Tutaj zabieg polega na przypisaniu status quo negatywnej cechy (narzucenie przez obce siły) – bez refleksji, jakie będą skutki podważenia tego status quo dla narodu. Polacy mają buntować się przeciw dyktatowi (to jest zagranie na emocje, na niechęć do akceptacji czegoś narzuconego – np. „na złość mamusi odmrożę sobie uszka”). No i na dokładkę „łapaj złodzieja”.

    Ad. 56
    https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-161960
    Lusatius: Putin może zniszczyć swoją zabawkę, jaką jest Ukraina, jednym skinieniem ręki. Tylko my wolimy się napinać, jacy to jesteśmy europejscy i prowadzić z Rosją jakąś pseudowojnę. I przez to, kiedy Ukraina i Białoruś znikną z mapy świata (bo to się stanie, prędzej czy później), Lwów i Grodno zamiast stać się polskie, staną się rosyjskie.
    Obiecywanie Niderlandów, jeśli tylko naród polski dołączy do demontażu chroniącego jego interesy porządku poczdamskiego. Kto te Niderlandy ma – i kto je będzie dawał? Zachciewa się rozbiorów Ukrainy? Polska już raz rozbierała pewne państwo (w ramach destrukcji ładu wersalskiego). Długo po tym nie postała. Mamy się nie uczyć na błędach?

    Ad. 63
    Lusatius: Ale trudno mi uwierzyć w Polskę sięgającą od Szczecina do Stanisławowa. To zwykła mrzonka. A jeżeli mam wybierać między Polską od Szczecina do Bugu lub od Poznania do Stanisławowa – wybieram tę drugą. Granice obowiązujące dzisiaj są sztuczne i chore w całej rozciągłości. Granice II RP się jeszcze broniły.
    Rewizjonista niemiecki musi przedstawiać Polakom polskie granice jako straszną niesprawiedliwość historyczną i coś Polakom nienależnego („sztuczne i chore w całej rozciągłości”).

    Lusatius: Ja jestem przeciwnikiem WSZYSTKICH niesprawiedliwych ustaleń granicznych. Tak samo, jak nie uznaję ukraińskiej Galicji, uważam też, że powinno wrócić węgierskie Zakarpacie (z autonomią dla Rusinów Zakarpackich. Oni są inni od Ukraińców) i rumuńskie Czerniowce. Ukraina jest tworem, który nie tylko nam wisi ziemie. Mapa Europy powinna być sprawiedliwa, a w tzw. “ładzie poczdamskim” taka nie jest.
    Tak, temu Niderlandy, tamtemu Zakarpacie. Rozwalmy do reszty Poczdam, może uda nam się zbudować … Sarajewo. Już raz się udało, prawda?

    Ad. 66
    Lusatius: Ja tylko wymieniam się swoimi poglądami i cieszę się, że mogę się czegoś nauczyć. Nie doszukuję się we wszystkim jakichś “uników”. Podobnie, jak większość ludzi wchodzących na ten i podobne blogi szukam prawdy i nic więcej. Proszę mnie o nic nie oskarżać.
    Każdy trzeźwy Polak (ale kto jest trzeźwy w sobotę wieczorem?) już dawno się poznał na tym „szukaniu prawdy” z Rudim Pawelką i Eriką Steinbach pod ręce. A kto się nie poznał, ten debil.

    Lusatius: Jednak dla mnie oczywistą sprawą jest, że ktoś, kto pochodzi z Kresów (a tacy są na Ziemiach Uzyskanych większością), powinien się identyfikować z Kresami, a nie z miastami, do których trafili tylko dlatego, że któryś urzędnik bolszewicki zagrał w entliczek-pentliczek i ich dziadkowie trafili do tego, a nie innego pociągu.
    Tak, dlatego Polacy powinni czym prędzej wyjechać na Ukrainę z tych narzuconych dyktatem „urzędnika bolszewickiego” miast, pozostawiając je prawowitym, odwiecznym właścicielom, prawda? Trzeba opluwać Polakom to, co mają w garści – w końcu to głupi naród – jak im się będzie dostatecznie długo powtarzać, że lepszy wróbel na dachu niż gołąb w garści – to zaraz puszczą swojego gołębia i popędzą łapać cudzego wróbla.

    Lusatius: Roślina odcięta od korzeni i wsadzona do wazonu z wodą nie urośnie, tylko po chwili zwiędnie. Cała PRL-bis jest takim zwiędłym kwiatem.
    Tak, dlatego kiedy tylko to tej donicy wsadzimy te kwiatki, co w niej były ukorzenione, czwarty Reich zakwitnie aż miło.

    A fanatykom kresów polecam mapy struktury etnicznej do przeanalizowania – i głębokiego przemyślenia – co boskie a co cesarskie.

    Smucą mnie postawy niektórych gajówkowiczów. Najbardziej zawiodłem się na Gajowym – bo powinien tu przybiec z gwintówką, a nie z ukłonami. Po przesiedleniach ludności i Ziemiach Odzyskanych nic się już Polakom od Ukrainy nie należy – te sprawy zamknęła konferencja poczdamska raz i na zawsze.

    Pana Kozioła przepraszam za błędną deklinację nazwiska. I powiem Panu, że tu kazać kolesiowi „sp…lać” to mało. Tu należy dać w mordę tak, żeby się delikwent nogami nakrył.

  95. Zbigniew Kozioł said

    D*pek pan jest. Ja nie płacze, tylko mi się oczy pocą. Ale… pan się z tego nie wybierze.

  96. p.e.1984 said

    Gajowy poszedł palić koty, a mi tu znowu wypowiedź zablokowało ( https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162053 ) . Jak Gajowy odblokuje ją pojutrze to będzie już psu na budę.

    Ponieważ nie widać końcówki mojej wyciętej przez blokadę spamu wypowiedzi – wkleję ją specjalnie dla pana Koziołą:

    Pana Kozioła przepraszam za błędną deklinację nazwiska. I powiem Panu, że tu kazać kolesiowi „sp…lać” to mało. Tu należy dać w mordę tak, żeby się delikwent nogami nakrył.

    I w tym wszystkim dziwi mnie, dlaczego niektórzy tego nie zauważyli.

  97. Niedaleko said

    Tak jak już było powiedziane. Zróbmy porządek w tej dzisiejszej Polsce zanim będziemy myśleć o reszty granic. Istotne jest ze Niemcy i Zachód dalej nas osłabiają ekonomicznie i politycznie. Nawet jeżeli by granice powróciły do tych przed II WS jestem pewny ze to by nic nie zmieniło. Najazd dalej by trwał. A wiec nasz problem jest „My”. Jak obronić i wzmocnić tożsamość polskości w narodzie? „Taniec z Gwiazdami” tego nie zrobi. Kibice na razie dają największą „widoczną” nadzieje bo ona odziałowuje na dużej skali.

  98. Zbigniew Kozioł said

    @93 Drobiazg, naprawdę drobiazg. Widzi pan dlaczego ja panu napisałem? Bo pomyślałem, że pan odpisze.

    Oby nam jakoś to wszystko. Ludzi zrozumieć, cos zrobić.

  99. ad. 93 Ja zauważyłem i etycznie usiłowałem dać do zrozumienia. Jednak teoria Ruskim odebrać a Niemcom oddać przeważała i nawet wymuszonej odpowiedzi nie doczekałem . Uszanujmy to, że każdy ma prawo do własnego nawet bezczelnego i absurdalnego stanowiska. O ile się nie da, puścić wolno, niech wiatr niesie. Nie musimy odpowiadać adwersarzom mającym niereformowalną utopijną postawę.

  100. Niedaleko said

    http://www.commondreams.org/headline/2012/05/05-0

    Nie jestem tłumaczem, ale ten artykuł pasuje jak ulany tutaj do naszej dyskusji. Artykuł głosi ze
    „Organizacja Narodów Zjednoczonych zwróciła się do rząd USA by zwrócila część skradzionej ziemi z powrotem Indianom, jako niezbędny krok w kierunku zwalczania systematycznej dyskryminacji rasowej.”

    Nie wiem czy się śmiać czy płakać, bo jest to istotny problem ale nie jest istotnym posunięciem bo jest prawie pewne ze to się nie stanie. A wiec po co ten gest? Bóg wie bo ja nie mam pojęcia. Pasuje ta sytuacja do naszych Polskich problemów jak ulane.

  101. Zbigniew Kozioł said

    Ale mnie ręce opadaja bardziej i bardziej, jeśli o Rosjan idzie.

    Mógłbym wiele o nich, z sympatią wielką.

    Jednak ręce mnie opadają.

    W życiu codziennym jestem mnniej więcej taki jak i na tym sajcie: prowokuję, staram się zrozumieć. Ale co można zrozumieć, gdy niczego do zrozumienia nie ma?

  102. Ad. 94 Podziękowanie, tyle mogę powiedzieć. Sądzę jednak, że to wystarczy ale jest za co.

  103. TomUSAA+ said

    Joanna1 powiedziała:
    Fajne dyskusje,
    Ach jak ja lubię Gajówkę!
    Otwieram rano oczy i idę tu.

    Ja tez!

  104. Zdziwiony said

    ad.59,
    ad.44 – Pozdrawiam Pana Panie Zdzisławie;

    Zofia Kossak, Zygmunt Szatkowski, „TROJA PÓŁNOCY

    Zofia Kossak i jej mąż Zygmunt Szatkowski napisali książkę, którą każdy miłośnik i sympatyk dziejów Pomorza powinien przeczytać. Jest to „Troja Północy”, czyli heroiczna opowieść dziejów Pomorza Zachodniego i dziejów słowiańszczyzny pomiędzy Odrą i Łabą. Autorzy z dużym znawstwem i skrupulatnością zarysowują dramat dziejów zachodnich Słowian na przestrzeni blisko trzech i pół wieków, tj. od czasów Karola Wielkiego do roku 1168, czyli do zdobycia Arkony na wyspie Rugia przez Duńczyków. Głównymi bohaterami książki są losy Księstwa Obodrytów i Związku Wieleckiego. Dowiadujemy się z niej, że prawie cała słowiańszczyzna zachodnia konsekwentnie została podbita przez Niemców. Naturalnie w tle tego dramatu pojawia się Polska, która dzięki przyjęciu chrześcijaństwa i mądrej polityce zjednoczeniowej swoich pierwszych władców uniknęła nieszczęsnych losów Obodrytów i Wieletów. Dzisiaj „Troja Północy” jest książką prawie zapomnianą i nieznaną. Niewątpliwie należy przywrócić pamięć i rangę tek książce w literaturze Pomorza. Książka ta składa się z 28 rozdziałów, które czyta się z dużym zainteresowaniem. Dwa z tych rozdziałów, tj. XVI i XVII („Apostoł Pomorza”, „Wtóra podróż Ottona”) przedstawiają piękną i porywającą historię misji chrześcijańskiej biskupa Ottona z Bamberga na Pomorzu Zachodnim. Misja dzięki Opatrzności i konsekwentnemu zaangażowaniu polskiego księcia Bolesława Krzywoustego, kończy się sukcesem. Dodajmy misja pokojowa i wzorem ewangelicznym.

    Na 381 stronach „Troi Północy” obserwujemy malowniczy i dramatyczny obraz dziejów Obodrytów i Wieletów. Bardzo bliskie są nam romantyczne i niemniej dramatyczne dzieje Pomorza Zachodniego, które w dużej mierze podzieliło później los swoich zachodnio-północnych sąsiadów. Dzieje tej części Słowian odczytujemy również w oparciu o bardzo bogatą bazę źródłową, szczególnie kroniki i roczniki z IX, X, XI i XII wieku. Bardzo przydatne okazują się liczne szkice i mapy. Dzięki temu zapoznajemy się z literacką i historyczną, solidnie udokumentowaną, wiedzą.

    „Troja Północy” często odwołuje się do dziejów Polski. Warto wskazać choćby na kilka przykładów. Najpełniej pokazany jest mądry proces chrztu Polski. W tym kontekście Mieszko I słusznie prezentowany jest jako „mądry władca”. Jednakże „skoro Polska przyjęła chrześcijaństwo”, oznaczało to również trudne walki z Wieletami, szczególnie o opanowanie ujścia Odry. Całkiem niezrozumiały był późniejszy sojusz pogańskich Wieletów z Niemcami cesarza Henryka II przeciwko Polsce Piastów Bolesława Chrobrego. Postacią „najwyższej miary” jest w ujęciu Zofii Kossak i Zygmunta Szatkowskiego Bolesław Chrobry. Autorzy z podziwem i nieskrywaną sympatią przedstawiają go jako „dalekowzrocznego polityka, genialnego wojownika, mądrego administratora kraju, urabiającego podległe mu plemiona niby glinę”. Chyba można zgodzić się z autorami, iż Bolesławowi Chrobremu Wielkiemu „nie dorównał żaden z władców rządzących Polską w ciągu następnego tysiąca lat”. Z kolei często przywoływany książę Bolesław Krzywousty, którego zasługi dla przywrócenia Pomorza i jego chrztu, są zasadnie i wielokrotnie podkreślane, ma niestety, jedną istotną wadę. A mianowicie zbyt często spraw państwowe próbował rozstrzygać mieczem, zamiast polityki i mądrej dyplomacji. Generalnie jednak, to, że „wielkim był księciem”, zasługuje na szacunek potomnych. Autorzy precyzyjnie i nie bez przyczyny odnotowują śmierć Bolesława Krzywoustego, dnia 28 października 1138 roku i jego pochówek w Płocku. Z jego zgonem niejako znikła pozycja Polski jako silnego i liczącego się państwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

    W moim przekonaniu „Troja Północy” powinna należeć do lektur szkolnych, szczególnie w szkołach trzech województw pomorskich. Bowiem Zofia Kossak i Zygmunt Szatkowski w sposób malowniczy i z pasją przybliżyli nam mało znane, a w gruncie rzeczy piękne dzieje słowiańszczyzny zachodniej. Bez tej książki nie da się zrozumieć powikłanych, dramatycznych i pouczających dziejów Pomorza. Niejako przy okazji książka ta uczy nas patriotyzmu, szacunku i miłości dla własnych, polskich i pomorskich dziejów. Ta książka również kapitalnie dokumentuje dziedzictwo chrześcijańskiej Europy. Dla nas, Pomorzan, to wielka lekcja historii.

    W moim głębokim przekonaniu „Troję Północy” należy odświeżyć, odkurzyć i polecić jako ciekawą, bogatą w wiedzę i bardzo potrzebną lekturę! Ta lektura pokazuje więź ideową i podobieństwo losów pomiędzy starożytną Troją i średniowieczną, słowiańską „Troją Północy”. Szczęśliwie nasze obecne pokolenie może cieszyć się dostępem do dużego Pomorza, od Szczecina i Wolina po Gdańsk i Elbląg.

    http://chomikuj.pl/scur78/historia+ebooki/sredniowiecze/Kossak-Szczucka+Z.+Szatkowski+Z.+-+Troja+p*c3*b3*c5*82nocy,1579700838.doc

  105. Przecław said

    P.e.1984 – szacunek.

  106. Przecław said

    Czy nie powinniśmy postawić pomnika Rosjanom, którzy pomogli nam powrócić nad Odrę ? Dawne pomniki PRLowskie ku czci Armii Czerwonej to nie to samo, bo armia ta nie najlepiej się kojarzy.
    Hańbą jest, że Polacy pozwolili GWniażom na usunięcie pomnika Koniewa w Krakowie, człowiekowi, który nie tylko przyczynił sie do ocalenia Krakowa, ale póżniej modlił się na Jasnej Górze pod ikoną Królowej Polski.

  107. Usuwanie tzw. „Reliktów Przeszłości” i popadanie z jednej skrajności w drugą świadczy tylko o głębokiej demencji a skutki wraz ze stratami nie do odrobienia. Nawet po takim zatarciu śladów nie można się odwołać materialnie do negatywnych ocen tej, monionej już epoki. Znam z imienia i nazwiska ograniczonego umysłowo dygnitarza, który chce rozebrać Pałac Kultury i Nauki, nie bacząc na koszty. Mnie wystarczyło jak przewodnik oprowadzający wycieczkę powiedział „a oto dar Związku Radzieckiego, o który nikt nie prosił” Zapamiętałem ten podtekst na całe życie. Ale żeby niszczyć i wymazywać rzeczywistość minionej epoki, toż to czyste barbarzyństwo.

  108. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka jest obuszony tym zachowaniem kibicuw.

    Ja pan Mordka z cala rasa wybrana powinnismy jusz dawno wyjechac z Polsza ale nasza rasa jest bardzo patriotyczna i nie chce aby Polsza byla pozostawiona bez żontu i bez kierownictwa i bez bankuw.

  109. Chyba z płaczu byśmy nie mogli spokojnie wyżyć po wyjeździe Rządu, ale gdyby pan Mordka zgodził się pozostać aby nas pocieszać nieutulonych w żalu to puścimy wszystko w niepamięć i cały Rząd też wypuścimy.

  110. Piotrx said

    Re 51: „Dlatego wszystkim obłąkańcom negującym linię Curzona”

    dr. Andrzej Leszek Szcześniak „Judeopolonia” – 2001 r

    (…)

    Inny znamienny przykład ingerencji żydowskiej w sprawy polskie miał miejsce w lipcu 1920 r. Otóż 10 lipca premier Polski, Władysław Grabski, został zmuszony na konferencji alianckiej, odbywającej się w belgijskim mieście Spa, do podpisania wielu upokarzających warunków w zamian za pośrednictwo Wielkiej Brytanii w polsko-sowieckich rokowaniach pokojowych. Jednym z tych warunków było przyjęcie przez Polskę tzw. Linii Curzona, jako przyszłej granicy Polski na Wschodzie. Punkt 3. tej umowy przewidywał:

    „ (…)w Małopolsce Wschodniej pas neutralny będzie wynosić 20 km i w tym celu obie strony walczące cofną się o 10 km od linii frontu w chwili rozejmu „.

    Trzeba wyraźnie tu zaznaczyć, że wówczas Lwów znajdował się po stronie polskiej i bolszewicy go nie zdobyli w tej wojnie. 11 VII 1920 r. Brytyjczycy wysłali do Moskwy telegram „w sprawie „Linii Curzona” i propozycję pośredniczenia w rokowaniach polsko-sowieckich. Depesza nie przedstawiała jednak ustalonej linii zgodnej z przebiegiem frontu, ale podawała, że Lwów znajduje się po stronie sowieckiej, o czym nie było mowy w dokumencie podpisanym przez Grabskiego.

    Przez wiele lat uważano to za „błąd”, ale Brytyjczycy nigdy nie prostowali tego „błędu”, co pozwala sądzić, że dyplomacja brytyjska świadomie oddawała Sowietom Galicję Wschodnią, która nigdy nie należała do państwa rosyjskiego. Telegram brytyjski sprawił w Moskwie wrażenie, że mocarstwa zachodnie są przeciwne polskim roszczeniom teryto-rialnym i że nie podejmą interwencji w obronie Polski. Dopiero po latach, gdy po śmierci Lloyda George a ujawniono jego archiwum, została wyjaśniona cała sprawa.

    W dokumentach odnaleziono memorandum jego doradcy sir Lewisa Namiera Bernsteina, galicyjskiego Żyda, w którym rzekomy „błąd” odzwierciedlał dokładnie „oczywisty podział etnograficzny między Galicją Wschodnią a Zachodnią „.

    Depesza brytyjska do Sowietów nie zawierała linii demarkacyjnej ustalonej w Spa i podpisanej przez Grabskiego, lecz dywersyjną propozycję Żyda Bernsteina. Ta sfałszowana Linia Curzona stała się podstawą polskiej granicy narzuconej przez Stalina po 17 IX 1939 r. i – nieco zmodyfikowana – została naszą granicą po 1944 r. (A. L. Szcześniak, „Linia Curzona”, w: „Encyklopedia Białych Plam”).

    Wiele szkód, jakie wyrządziła Polsce akcja żydostwa w czasie Kongresu Pokojowego, nie zostanie prawdopodobnie nigdy ujawnionych w całości. O niektórych dowiemy się zapewne w czasie dalszych badań, których wyniki uda się ochronić przed zafałszowaniem. Spośród tych szkód na uwagę zasługuje jeszcze jedna, dokładnie zbadana, warta przedstawienia. (….)

  111. p.e.1984 said

    Ad. 110
    Panie Piotrx – proszę nie manipulować. Wie pan doskonale o co w moim tekście chodzi – i o co chodzi z mapami struktury etnicznej linkowanymi na końcu tej wypowiedzi: https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162053 . Sugeruję zaprzestanie udawania niezrozumienia. 1920 to nie 1945. Jeśli nie rozumie pan, czym się te daty różnią w historii Polski, to pana problem. Z wariantami linii Curzona rozważanymi jeszcze w 1945 też wiąże się parę ciekawostek, o których nie wspominam (ciekawy się dokopie – także roli rządu londyńskiego). To, co pan (i inni) powinien był pojąć – to to, że ten rewizjonizm jest celowo podsycany w interesie niemieckiego rewizjonizmu – bo Niemcy mają siłę do przeforsowania swojego rewizjonizmu – a Polska nie. A nawet gdyby miała, to w imię dobrosąsiedzkich stosunków z krajem, który jest nam potrzebny jako partner strategiczny – rewizjonizm do wora, a wór do jeziora.
    Dla dobra narodu należy temperować swoją pazerność – bo ta, jak głosi pewna święta księga – z głupotą często idzie w parze.

  112. wet3 said

    @ 111
    Widac, ze komus antypolskie zydowskie szachrajstwa z t.zw. Linia Curzona bardzo przypadly do gustu. Trzeba na rozum upasc aby takie brednie wypisywac! Powinien pan dobrze wiedziec, ze Ziemia Czerwienska byla w granicach Polski za Mieszka I, Boleslawa Chrobrego, Boleslawa Smialego i Kazimierza Sprawiedliwego, a na stale powrocila do Polski za Kazimierza Wielkiego!
    Chyba Nestor wyraznie pisze, ze Wlodzimierz zabral te ziemie Lachom.

  113. Zbigniew Kozioł said

    Rozmawianie tutaj to czasem błądzenie w ciemności. Ja tylko fizyk, chociaż taki że mnie w pracy moi Rosjanie podejrzewają o polityke, albo, nie daj Bóg, o coś więcej (Rosjanie, z dużą, bardzo, przykrością konstantuję, nie mają wiele rozumienia tego świata przebrzydłego; ale co tam Rosjanie, gdy i Polacy mało mają).

    Nie, nie bardzo rozumiem. Ale, pan PE1984 zauważył, że jakby przychylam się jego stronę?

  114. p.e.1984 said

    Ad. 112
    Proszę przeczytać ze zrozumieniem https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162053 i https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162160 . Chciejstwo i historia to co innego niż realpolitik, racja stanu i traktaty międzynarodowe. A na naiwności i błędnie pojętym patriotyzmie żerują ci, którzy potrafią to robić. O czym piszę bez końca i – jak widać – nie zawsze ze skutkiem.

  115. Lusatius said

    Przeczytałem ten elaborat pana P.e.1984 i mam nadzieję, że to, co ów pan napisał jest zwykłym żartem, bo w przeciwnym razie trzeba zadzwonić po kaftany.

    Jak masz pan tyle wolnego czasu, to pan napisz na mój temat pracę magisterską/doktorską, tylko nie wiem, kto by takie wypociny docenił. Nie będę nawet polemizował z pana „argumentami”, bo to zwykłe dyrdymały człowieka ogarniętego paranoją.

    Z ludźmi takimi jak pan się nie rozmawia. Dlatego też zaprzestaję dalszego komentowania na tym blogu (co nie oznacza, że przestaję go czytać, artykuły tu podawane uważam za wartościowe). Niech panu będzie – wygrał pan. Takim jak pan trzeba mówić to, co chcą usłyszeć, bo jeśli taki ktoś wyjdzie z bańki, którą na co dzień się otacza, może stać się niebezpieczny.

    Żegnam i życzę miłego dnia w świecie pełnym zdrajców i folksdojczów.

    Pozdrawiam,
    Sekretarz Eriki Steinbach

  116. Zbigniew Kozioł said

    To rozmawianie.

    Przecie nikt „normalny” nie wie, po co nam to?

    „Normalni” ludzie mają dzieci, rodziny, harują dla forsy aby długi spłacać banku, obrażają się, płacą podatki z trudem. Ale jakoś żyją. A może i nie nie.

    Ten sajt to jakieś przekleństwo. Ale ja Maruchy nie winię. Internet to przeklęństwo.

    Tylko że to nie prawda. Problem gdzie indziej. Chyba.

  117. Przecław said

    P.e.1984

    Ma Pan 100% racji.

  118. p.e.1984 said

    Ad. 113
    Panie Zbigniewie, proszę bardzo ostrożnie z popieraniem moich poglądów – a już na pewno – jeśli coś poprzeć, to najpierw pięć razy pod Światło wolnej EU-ropy obejrzeć. Ja nie z tej epoki, w której obecnie naród polski. Lepiej krakać jak i „ony”, jak się już wlazło między. Bezpieczniej. I przyjaciół więcej. Myślenia mniej. A boli. To samo każdemu, kto myśli, że myśli jak ja myślę.

    Ad. 115
    Radzę się zastanowić dlaczego – nawet jeśli ktoś nie jest (o ile nie jest) Ziomkiem z Ziomkostwa czy innym Vertriebene z Bund -u – pisze i myśli, jakby był – i mówi, że Polak patryjota? Co jest nie tak z ludźmi, których spotyka (Polakami?)? Co jest nie tak z normą polskiego patriotyzmu, ze zrozumieniem polskiego interesu narodowego i polityki – regionalnej, europejskiej i globalnej – oraz historii najnowszej, że przychodzi, pisze co pisze – i się nie wstydzi? Gdzie jest wzorzec normy, jeśli co nie normą – normę udaje – a zdrowe – w kaftan pcha? Ostał nam się jeno Leppera sznur po złotym rogu?

  119. Rysio said

    re 93. „…Dupek pan jest. Idż pan sie pojebać w samotności…… Dziwie się bardziej Marusze. On tu odpowiada. Ja nie płacze, tylko mi się oczy pocą. ……..”

    Kozioł oczy ci się pocą bo jesteś sentymentalistą.

    A sentymentalista to ktoś taki który nawet jak dup…czy to płacze.

  120. Kapsel said

    Re 104
    Bardzo dziękuje Panie Jurku.
    Ja również Pana pozdrawiam.

  121. Zbigniew Kozioł said

    Nic nie jest przesądzone, panie 1284.

    🙂

    To inni boją się Unii. Mnie, za dużym przeproszeniem, bardzo duzym, to mnie na nią sra** z niska i z wysoka.

    Ani też Polska która nie jest moja już. U mnie w ogóle nic już nie ma.

    Oprócz idei, skąpych.

  122. Rysio said

    re 93. „… D.upek… pan jest. Idż pan sie p..ojebać w samotności…… Dziwie się bardziej Marusze. On tu odpowiada. Ja nie płacze, tylko mi się oczy pocą. ……..”

    Kozioł oczy ci się pocą bo jesteś sentymentalistą.

    A sentymentalista to ktoś taki który nawet jak dup…czy to płacze.

  123. Zbigniew Kozioł said

    Jakoś zupełnie, ale to naprawdę zupełnie nie wzrusza mnie pana @121. Prepływa po mnie jak woda o cieple właściwym 0 kalorii na cm^3.

  124. Rysio said

    Bardzo się z tego cieszę, że tak to Pan przyjmuje Panie Kozioł – to był po prostu żart z mojej strony.

    PS. Oglądam właśnie z przyjemnością В пустыне и джунглях film, który Pan zamieścił na blogu.

  125. Zbigniew Kozioł said

    no… oglądaj pan, po to zamieściłem. Czy ja często bez sensu coś polecam? To jest naprawdę dobry film. Ten film, gdyby był odrobinę bardziej koszerny, zebrałby parę Oskarów. Ale on byl zrobiony w 1973, w PRL, a i koszerny nie był, raczej naprzeciw. Potem, gdzieś w 2001 zrobiono kicz tego filmu, nie wiem po co.

  126. Panie Marucho, zapraszam: http://dtzkyyy.livejournal.com/128076.html.

    Moge wyslac do Pana spredsheet of Excel tego materialu. Ot co mialem na uwadze.

  127. Opt said

    # 94
    P.e.1984 –wielkie podziekowania.
    Zwiezle, jasne, logiczne i trzezwe!!!!

    Nic dziwnego ze Lusatuisowi zaschlo w gebie (wpis # 115).

  128. Kapsel said

    Re 125

    Panie Władymirze wielki szacunek i niskie ukłony dla Pana.Pozdrawiam.

  129. Aras said

    Jasze tesz opuszam – na kibuce jak Szaanofny Pan Mordka.

  130. Zbigniew Kozioł said

    @125: Panie Władymirze, tego rodzaju praca … mnie ciężko myśleć, ale to jest związane z programowaniem. Takie rzeczy robię łatwo. Od bardzo dawna robiłem. Nawet nie macie pojęcia, jak łatwo. Wsssystkie 37 zębów na tym zjadłem. Jeśli Wam mnie blizkim przyjdzie do głowy coś zautomatyzować w internecie – możliwe, że potrafię pomóc.

  131. Re. 128.

    To dlaczego Pan nie zrobi tego dla wszystkich maruchowiczy i mnie grzesznego? Ja bym zrobil Indeks nektorych komentarzy Dodatkiem…

  132. Zbigniew Kozioł said

    Ja, żebym mógł zrobić tak, jak pan chce, to ja muszę wpierw wiedzieć, co pan chce.

    To jest ogromnie trudne wyjaśnić, co drugi człowiek chce. Najczęćciej, to ten drugi to wcale nie wie, co chce. Ja to przeszedłem, mnie gotowi byli płacić wiele i w Kanadzie i w Rosji, ale za chu*ja nie mogłem zroumieć, co właściwie chcą ode mnie.

    Niechaj pan nie odwraca sie do mnie ortogonalnie, mimo, że być może wedle własnej opinii ma powody.

    Duży problem jest w tym, że ludzie siebie nie rozumieją. Bardzo duży.

  133. Napisze email do Pana, Panie Zbyszku. Nieortogonalnego.

  134. wet3 said

    @ p.e. … (114)
    Realpolitik oparta na OUN-UPowskim, SS Galizien ludobojstwie, hitlerowsko-stalinowskiej przemocy i zaprzanstwu „aliantow” mam w dupie! Ktokolwiek uwaza, ze taka realpolitik nalezy popierac, powinien bezwarunkowo powieszony byc za jaja! Do tej ziemi tylko my mamy przyrodzone i moralne prawo. Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze ziemia ta powroci do nas!

  135. Marucha said

    Re 126:
    Dokładnie czegoś takiego nam potrzeba… dzięki, panie Władymirze, plik w formacie Excela nie jest potrzebny, można skopiować wszystko z Pana strony.

  136. Zbigniew Kozioł said

    @133

    Tak

  137. Piotrx said

    Re 111:

    „Dlatego wszystkim obłąkańcom negującym linię Curzona i postanowienia z Poczdamu, którzy nie potrafią się wyrzec resentymentów lwowsko-wileńskich należy dawać silny odpór.

    A mianowicie jaki odpór – rizaty Lachów? kneblować?

    Jakie manipulacje? – po prostu jeden „obłąkaniec” podał prostą informacja o sfałszowaniu przebiegu linii Curzona, którą się Pan tak podpiera. A mnie nie podobają się Pańska antypolskie fobie w sprawach Kresów Wschodnich

    Też uważam że nie jest w polskim interesie narodowym dążenie dzisiaj do zmiany obecnych granic Polski. Co nie znaczy ze mamy udawać że ze strony naszych sąsiadów nie ma takich zakusów.

    Owszem wpółpraca z Ukrainą jest jak najbardziej potrzebna ale na pełnej prawdzie a nie na kłamstwie historycznym i robieniu ze zbrodniarzy bohaterów narodowych.

    Natomiast mamy prawo i obowiązek pamiętać o naszych zagrabionych ziemiach na Wschodzie, zrabowanych nam na tym terenie dobrach kultury i pomordowanych tam bestialsko rodakach którym w Polsce nie mozna dzisaj nawet postawić pomnika – vide Warszawa. Tym bardziej ze kolejne rządy „samostijnej” Ukrainy tolerują propagowanie ideologii OUN na swoim terenie (Zachodnia Ukraina)

    Mamy prawo upominać się o traktowanie naszych rodaków na Ukrainie , Litwie czy innych krajach I stosować zasadę wzajemności wobec mniejszosci z tych krajów mieszkających u nas. Oczywiście tego w Polsce kolejne polskojęzyczne rządy nie robią ale to nie oznacza jeszcze, ze mamy milczeć w tych sprawach.

    Proszę też nie wypisywać głupot o jakimś rzekomym polskim „Drang nach osten”
    tak jak pisał to Pan w innym wątku

    „Ukraińcy nie wybierają się jak na razie po Przemyśl. ”

    A skąd ta pewność?
    A o dyrektywie/uchwale OUN z 1990 r i roszczeniach do ziem obecnie wchodzących w skład Polski wypowiadanych głośno przez niektórych ukraińskich polityków czy partii Swoboda Pan nie słyszał ?

    Ukrainiec dr Wiktor Poliszczuk, który od lat zajmował się badaniem problematyki związanej z nacjonalizmem ukraińskim: ” nacjonalizm ukraiński w dalszym ciągu stanowi ogromne i realne niebezpieczeństwo zarówno dla ukraińskiego jak i polskiego narodu chociażby przez to , że w jego istocie , w jego programowych założeniach jest rewizja istniejących granic , nienawiść narodowa, a w perspektywie – ekspansja imperialistyczna .” (W.Poliszczuk „Gorzka prawda- zbrodniczość OUN-UPA”-Toronto 1995-str. 5) Formą zorganizowaną powstałego jeszcze w latach 1920-tych ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego są trzy frakcje Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN): OUN-b (banderowcy), OUN-m (melnykowcy) i OUN-z. O tym, że organizacja ta nie wyrzekła się do dzisiaj swoich celów świadczy fakt, iż stoi ona nadal na stanowisku, że obecna Polska jest „okupantem ziem ukraińskich”.

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/problem.html

    FRAGMENTY UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWIDU ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW (OUN) podjętej 22.VI.1990.

    /W.Poliszczuk „Gorzka prawda – zbrodniczość OUN-UPA”- Toronto 1995 – str. 372-379/

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html

    „………Zmierzać do tego, aby miarodajne czynniki polskie na emigracji zrzekły się wszelkich zamiarów i myśli rewindykacji względem Ukrainy a sprawę Ukrainy Zacurzońskiej (Zasanie, Chełmszczyzna, Podlasie i Łemkowszczyzna) pozostawić otwartą, sugerując, że zostanie ona załatwiona z korzyścią dla obu stron przez narodowe rządy w pełni suwerennych państw samostijnej Ukrainy i postkomunistycznej Polski.

    (….)

    Najpilniejsze zadanie na najbliższą przyszłość: doprowadzić do tego, żeby władze polskie jednostronnie przyznały (złożyły deklarację), że względem samodzielnej Ukrainy nie wysuwają i nie będą wysuwać w przyszłości żadnych roszczeń terytorialnych, a tym wyrzekają się wszelkich pretensji do ziem utraconych na wschodzie w wyniku sowieckiej inwazji dokonanej na okupowane przez Polskę terytoria ukraińskie 17 września 1939 r. Takie oświadczenie jeżeli będzie, należy silnie rozpropagować w różnych językach obcych. To bardzo ważne dla naszych posunięć przyszłościowych. My ze swej strony przyznamy słuszność takiemu stanowisku oświadczając, że kwestia granic, które wytyczył bez naszego udziału (tj. Polski i Ukrainy) krzywdzący układ jałtański (nie mówić o czyją krzywdę chodzi) powinna być załatwiona w przyszłości przez rządy suwerennych państw Ukrainy i Polski. Gdy zaś do tego już dojdzie, to my odczytamy owo jednostronne oświadczenie: tak, wy nie macie roszczeń terytorialnych i mieć nie możecie, ale my je mamy. Polacy bowiem zdają sobie sprawę, iż dotąd okupują część historycznych i etnograficznych ziem ukraińskich a nie odwrotnie. Zatem będzie rzeczą sprawiedliwą dla ukraińsko-polskiego pojednania zwrócenie Ukraińcom ziem, które są przez nas nazywane Ukrainą Zacurzońską. Wtedy, gdy się te dwa fakty zestawi, to świat nam a nie Polsce przyzna rację.
    (…)
    Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej. Doprowadzić do zwrotu przez Kościół Polski katedry ukraińskiej w książęcym grodzie Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlić się ukraińskie zakony….”

  138. aga said

    ad. Zbigniew Kozioł

    Aktorzy z filmu W pustyni i puszczy” dzisiaj:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Monika_Rosca

  139. aga said

    http://www.google.pl/search?q=Monika+Rosca&hl=pl&rlz=1R2ADBF_en&prmd=imvnso&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=yqemT9PtJcjssgaji_WUBQ&ved=0CGcQsAQ&biw=1024&bih=567

  140. aga said

    ad.138

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_M%C4%99drzak

  141. aga said

    A dla Pana Kapsla :))

  142. aga said

    z pozdrowieniami oczywiście

    https://marucha.wordpress.com/2012/05/02/ponura-prawda-o-%E2%80%9Eogniu/#comment-161866

  143. wet3 said

    @ Marucha (70)
    „…a przynalezne nam jak psu buda Ziemie Zachodnie potraktowalismy jako rekompensate …”
    NONSENS !!! Sytuacja w jakiej znalezlismy sie w 1945 kaze normalnie myslacemu czlowiekowi brac, co mu daja, a nie gadac o psiej budzie! Niektore z tych ziem – jak Prusy Wsch.(szkoda, ze nie cale!), Slask Opolski, czy tereny W.M. Gdansk oraz tereny pograniczne Wielkopolski (Pila, Walcz, Zlotow, Miedzyrzecz, Kargowa, Wschowa), Pomorza (Bytow Lebork) smialo uznac mozna za ziemie odzyskane, gdyz powinny nam przypasc1918r.

  144. Rysio said

    http://www.israelversusjudaism.org/holocaust/victims.cfm

  145. Marucha said

    Re 143:
    Panie Wet3, Pan mnie całkiem opacznie zrozumiał, więc przeformułuję:

    Ziemie Zachodnie Polsce się należą.
    Nie jako jakaś pieprzona „rekompensata” za utracone Kresy. Nie jako prezent od aliantów.
    Po prostu się nam należą, bo zwrócono nam tylko to, co i tak jest nasze.

    Jeśli coś się komuś należy, jak psu buda, to znaczy że się bezdyskusjnie i ewidentnie należy.

  146. p.e.1984 said

    Ad. 137
    Obawiam się, że pan, panie Piotrx dobrze rozumie, co napisałem. Po co udawać durnia i manipulować? Chce pan utopić w stertach wątków pobocznych, mocno podlewanych emocjami, proste przesłanie – rewizjonizm Polaków to furtka dla Niemiec do demontażu całego ładu poczdamskiego. I Niemcy na tym grają. Wygrywają Polaków przeciw Ukraińcom i Ukraińców przeciw Polakom. Przecież pan nie jest debilem i wie pan, co do pana piszę. Po co mi pan imputuje banderowszczyznę? Bo zamknięcie sprawy polskiej wschodniej granicy utrudni panu życie z naiwnych sentymentalistów czy budowanie swojej pozycji towarzyskiej w oparciu o kresowe nostalgie? Dlatego kto mówi, że pora wyeliminować roszczenia po naszej stronie, bo utrudnia to porozumienie z Ukraińcami nie należącymi do fanów OUN-UPA, jest wrogiem, którego wypowiedziami należy manipulować i odwracać w nich kota ogonem? Proszę sobie popatrzeć, co pan wypisuje i pomyśleć choć odrobinę:

    p.e.1984 napisał: “Dlatego wszystkim obłąkańcom negującym linię Curzona i postanowienia z Poczdamu, którzy nie potrafią się wyrzec resentymentów lwowsko-wileńskich należy dawać silny odpór.
    Piotrx napisał:A mianowicie jaki odpór – rizaty Lachów? kneblować?

    Jasne, rizaty i murdowaty. Dokładnie o tym myślę. Tysiąc razy już pisałem o tym, prawda?

    Piotrx napisał: Jakie manipulacje? – po prostu jeden “obłąkaniec” podał prostą informacja o sfałszowaniu przebiegu linii Curzona, którą się Pan tak podpiera. A mnie nie podobają się Pańska antypolskie fobie w sprawach Kresów Wschodnich
    Czy szanowny „obłąkaniec” rozumie kontekst przywołania przeze mnie linii Curzona? Czy to, jak ją wytyczano w 1920 w czymkolwiek zmienia polską granicę wschodnią wytyczoną w 1945 – umocowaną traktatem poczdamskim – i usankcjonowaną wymianą ludności? Pan doskonale rozumie – że to, co pan pisze nie ma nic do rzeczy – i doskonale zna pan kulisy negocjowania granic wschodnich w 1945 (a jak nie- to niech pan je pozna, zamiast wyskakiwać z fałszowaniem linii demarkacyjnej w 1920r. jak Filip z konopi). Patrzył szanowny pan na mapy struktury etnicznej? Zrozumiał coś z tego, co tam zobaczył?

    Piotrx napisał: Też uważam że nie jest w polskim interesie narodowym dążenie dzisiaj do zmiany obecnych granic Polski. Co nie znaczy ze mamy udawać że ze strony naszych sąsiadów nie ma takich zakusów.
    Nikt panu nie napisał słowa o udawaniu, że ze strony sąsiadów takich zakusów nie ma. Nikt też nie pisał, że są. To jest jeszcze istotne, na ile te zakusy (i których sąsiadów) mogą przybrać formy czynów. Odwołuję się do pana inteligencji w analizie tych scenariuszy i oceny ich prawdopodobieństw.

    Piotrx napisał: Owszem wpółpraca z Ukrainą jest jak najbardziej potrzebna ale na pełnej prawdzie a nie na kłamstwie historycznym i robieniu ze zbrodniarzy bohaterów narodowych.
    Proszę pokazać, gdzie wzywam do budowania współpracy z Ukrainą w oparciu o kłamstwo historyczne bądź robienie ze zbrodniarzy bohaterów narodowych. Po co usiłuje mi pan imputować coś, czego nie piszę? Nigdy nie nauczono pana uczciwej dyskusji?

    Piotrx napisał: Natomiast mamy prawo i obowiązek pamiętać o naszych zagrabionych ziemiach na Wschodzie, zrabowanych nam na tym terenie dobrach kultury i pomordowanych tam bestialsko rodakach którym w Polsce nie mozna dzisaj nawet postawić pomnika – vide Warszawa. Tym bardziej ze kolejne rządy “samostijnej” Ukrainy tolerują propagowanie ideologii OUN na swoim terenie (Zachodnia Ukraina)
    Nikt nie broni pamięci o pomordowanych rodakach ani negocjowania w sprawie dóbr kultury (byle nie mogło to skutkować roszczeniami Niemców w sprawie zwrotu dóbr kultury z Ziem Odzyskanych!). Polska stoi na Ziemiach Odzyskanych na mocy tego samego traktatu, na mocy którego Ukraina stoi na swoich Ziemiach Uzyskanych. Chcesz pan odzyskać ziemie zagrabione na wschodzie – dostaniesz pan od Niemców kopniaka takiego, że wylądujesz na zachodnich granicach z 1939. A na wschodzie – bagnety ukraińskie się nie cofną ani o metr. Tyle realnej polityki. Nie podoba się panu Powiernictwo Pruskie i BdV – nie rób pan jego analogów w Polsce, bo jak zrobisz – to legitymizujesz PP i BdV.
    Proszę mnie nie rozliczać z polityki władz „polskich”, władz miasta Warszawy i rządów Ukrainy. Ja (zupełnie na marginesie wywodu o aktywności niemieckich prowokatorów w Polsce) opisuję stan pożądany w polskiej polityce wobec Ukrainy – i wspominam o tym, czego należy domagać się od rządów Ukrainy w zamian.
    Zarówno dla polityki pamięci o pomordowanych jak i polityki w kwestiach granic to, co dziś toleruje jakiś rząd Ukrainy nie ma żadnego znaczenia. O pomordowanych mamy obowiązek pamiętać i tak, roszczeń terytorialnych nie mamy prawa wysuwać, bo to strzał w stopę.

    Piotrx napisał: Mamy prawo upominać się o traktowanie naszych rodaków na Ukrainie , Litwie czy innych krajach I stosować zasadę wzajemności wobec mniejszosci z tych krajów mieszkających u nas. Oczywiście tego w Polsce kolejne polskojęzyczne rządy nie robią ale to nie oznacza jeszcze, ze mamy milczeć w tych sprawach.
    Miejsce Polaków jest w Polsce. Jeśli Polska nie ma jak ich przyjąć – należy zabiegać o poszanowanie ich praw wynikających z umów międzynarodowych. Oczywiście to jest kolejna dywagacja.

    Piotrx napisał: Proszę też nie wypisywać głupot o jakimś rzekomym polskim “Drang nach osten” tak jak pisał to Pan w innym wątku
    Proszę poczytać o osadnictwie wojskowym po 1920 i za czasów Sanacji. I przemyśleć, jak to się ma do nadziei rozbudzonych za czasów Petlury.

    Piotrx napisał: “Ukraińcy nie wybierają się jak na razie po Przemyśl. ”
    A skąd ta pewność?
    A o dyrektywie/uchwale OUN z 1990 r i roszczeniach do ziem obecnie wchodzących w skład Polski wypowiadanych głośno przez niektórych ukraińskich polityków czy partii Swoboda Pan nie słyszał ?

    Jak polscy politycy będą mieli tyle rozumu, co pan udaje, że ma – to z jednej strony wjadą Niemcy, a z drugiej Ukraińcy. Bo do tego w prostej linii prowadzi polityka, na którą chce pan Polskę pchać retoryką o „zagrabionych ziemiach na wschodzie”. Gdyby w Niemczech rządziły roszczeniowe palanty pokroju Steinbach i Pawelki, na miejscu polskiego (prawdziwie polskiego) rządu próbowałbym wszystkiego, tylko nie kooperacji z tym państwem (raczej kooperacji z jego wrogami). Pan chcesz z retoryką niemal identyczną poprawnych stosunków z Ukrainą? Pięknie. To się pan nie zdziw, jak przy takiej retoryce napędzisz pan nawet umiarkowanych i przyjaznych Polakom Ukraińców partiom postbanderowskim.

    Podsumowując – jeśli ktoś chce kierować się sentymentami i nostalgiami albo „poczuciem sprawiedliwości” (którą chce sam wymierzać Słońcu przy użyciu motyki) – niech robi to co Ziuk mówił, a nie politykę.

  147. p.e.1984 said

    Ad. 134
    Panu Wet3 – to co powyżej. Z korektą w oszacowaniu limes superior pojmowania treści i zjawisk.

  148. wet3 said

    @ 146
    Tylko otwarty wrog Polakow moze cos takiego napisac!
    Miejsca Polakow sa tam, gdzie od bardzo wielu stuleci mieszkali i tam byla i jest ich ojczyzna! Nawiasem tylko przypomne, ze np. Wilno bylo grodem slowianskim o nazwie Krzywy Rog, a Polacy mieszkali tam zawsze. Poza rzadzaca dynastia, Litwinow (Baltow – Lietuwasow) tam nigdy nie bylo.

  149. wet3 said

    @ Marucha
    Dziwnym trafem, z powiedzeniem „przynalezne jak psu buda” nigdy sie nie spotkalem. Dzieki za wyjasnienie.

  150. Marucha said

    Re 146:

    Aż się we mnie zagotowało:

    Polska stoi na Ziemiach Odzyskanych na mocy tego samego traktatu, na mocy którego Ukraina stoi na swoich Ziemiach Uzyskanych.

    Tereny Rzeczypospolitej, z których nas ograbiono – to „Ukraińskie Ziemie Odzyskane”.
    Czy Państwo widzą to, co ja widzę?

    Obawiam się jednak, a są na to oczywiste dowody, że Ukraina nie zadowoliła się swymi Ziemiami Odzyskanymi. Chcą „zwrotu” ziem aż po Zakopane; myślę, że chodzi im o cztery wsie w Małych Pieninach położone na wschód od Szczawnicy. Szlachtowa, Jaworki, Biała Woda, Czarna Woda, ongiś zamieszkałe przez grupę Łemków zwanych Rusnakami Pienińskimi.


    Połemkowska cerkiew w Jaworkach, obecnie kościół.

  151. Nowy_stary patrydiota said

    #148
    Popieram na 125%!
    Wodzu prowadz na Kowno. Zydy na Madagaskar : -)
    Polak zawsze ma racje i wszystko potrafi.
    Gdzie jest nasz wielki Wuc Selman i jego konnica ktora oswobodzi cale tereny wschodnie az po Ural?

  152. p.e.1984 said

    Ad. 150
    Pan, Panie Gajowy nie rozróżnia odzyskanego od uzyskanego. Dlatego pewnie mało osób widzi to, co Pan. Z całym szacunkiem, oczywiście.
    O różnicy pomiędzy „odzyskanym” i „uzyskanym” pisałem powyżej – i komentując moją wypowiedź – radzę zapoznać się z tamtą. Pośpiech złym doradcą.

  153. Kapsel said

    Re 141 i 142.

    Pani Ago bardzo serdecznie dziękuje i ja również Panią pozdrawiam.

  154. Marucha said

    RE 152:
    Przepraszam. Istotnie nie zauważyłem chwilowo tej różnicy.

  155. Roto said

    Za zydo-komuny takich jak Lusatius zwano „zaplutymi karlami rewizjonizmu niemieckiego”.
    Lusatius wyskoczyl jak Filip…, podlozyl petarde na tym blogu i eksplodowala.
    To nie rokuje nic dobrego na przyszlosc.

    P.E. stara sie pokazac obecne fakty, jak widac na prozno, za co natychmiast nazywany jest przez najgoretszych i najprawdziwszych „patriotow” zdrajca – jak zawsze.

    Mimo ze Polski NIE MA, nie przeszkadza to niektorym w bajdurzeniu o odyskaniu terenow wschodnich ktore Polska utracila bo inni rozdawali karty i dalej rozdaja, a Polacy sie nie licza i nie beda liczyc w swiatowej polityce chocby ze wzgledu na ich wady jakie wskazal Dmowski.

    Powstanie warszawskie tez wywolano by „oswobodzic W-we”, ale po co?
    Czy durnie wierzyli ze beda mieli wolne miasto W-wa do ktorej „ruscy” nie waza sie wejsc? Czy ktos zadal sobie pytanie a co potem?

    To wszystko jest chore.

  156. Piotrx said

    Re 146:

    Widze że p.e.1984 traci nerwy radze wziasc coś na uspokojenie , drobny łyk kultury takze by nie zaszkodził

    I niech pan czyta ze zrozumieniem i takze nie udaje „inteligentnego inaczej” – zadnej banderowszczyzny nie imputuję panu tylko stwierdzam, że istnieją realne zagrozenia dla Polski takze ze strony zorganizowanych struktur OUN – i w Polsce i na Ukrainie i w diasporze – tak lekcewazone przez wielu / w tym pana/ – O Niemcach nic nie pisałem ani nie lekcewazyłem zagrożeń z ich strony i nie twierdzilem ze strony Niemiec go nie ma. Wrogów mamy kilku w tym jednego najwiekszego o którym jakoś dziwnie mało w pana wpisach – /kahał/ – ale to nie znaczy ze mamy lekceważyć pozostałych.

    „Miejsce Polaków jest w Polsce” –
    a pewnie Ukraińców na Ukrainie, Zydów w Izraelu , a Niemców w Niemczech itd – i co z tego ma wynikać? nie rozumiem czy nie mają prawa mieszkać w innych krajach? przeciez Polacy mieszkają tam nieraz od wieków, podobnie u nas rozne mniejszości

    Nie pochwalałem nigdzie jakiegoś rewizjoinizmu ani zmiany granic a tylko to ze mamy prawo bronić naszej historii i pamięci o Kresach Wschodnich i o rodakach teraz tam zamieszkałych. A nie na kolanach przyjmować kalumnie o jakiejś dawnej „polskiej okupacji” na Kresach. I nie flirtować z naszymi wrogami którzy mają nóż w kieszeni – chodzi o srodowiska neobanderowskie w Polsce i na Ukrainie .

    Nie znam w Polsce ugrupowań czy polityków, czy srodowisk kresowych postulujących rewizje naszych granic wschodnich (moze mam za małą wiedzę w tym temacie – prosze podać ich nazwy i nazwiska takich polityków). Jesli ktos ma takie pomysły to tylko w swojej glowie albo na forach jak tutaj. Natomiast na Ukrainie Zachodniej i w Polsce są nacjonalistyczne srodowiska ukraińskie gloryfikujące nadal zbrodniczą ideologię OUN i postulujące zmiane obecnych granic na naszą niekorzyść. Czy mamy udawać że problem nie istnieje ?

    A o pańskim sformułowaniu „Drang nach osten” w odniesieniu do dawnej Rzeczypospolitej podtrzymuje swoje jak najbardziej krytyczne zdanie – jezeli historia Kresow Wschodnich zaczyna sie u pana dopiero sie koło roku 1920 i dotyczy tylko osadnictwa wojskowego to radze spojrzeć nieco wstecz i nieco szerzej.

    „Proszę poczytać o osadnictwie wojskowym po 1920 i za czasów Sanacji. I przemyśleć, jak to się ma do nadziei rozbudzonych za czasów Petlury.”

    Prosze douczyć sie historii j.w.

    „dostaniesz pan od Niemców kopniaka takiego, że wylądujesz na zachodnich granicach z 1939”

    dziekuję za „miłe” słowa , o „dużej” wartości merytorycznej , bedę o nich pamiętał

    „Patrzył szanowny pan na mapy struktury etnicznej? Zrozumiał coś z tego, co tam zobaczył?”

    A pan patrzył, zrozumiał ? o terenach etnicznie mieszanych takze w innych krajach nie słyszał ? np. w wojewodztwach wileńskim. lwowskim i nowogrodzkim ludnosc polska miala przewagę (od 59% do 53%) , w tarnopolskim stanowiła połowę (dane z roku 1938). I co wynika z tych danych ? gdzie ma być granica , czy granica państwowa ma kazdorazowo wynikać tylko z etniczności, a co jesli ludność jest mocno przemieszana, jak prowadzić granicę? Czy ktos pytał wszystkich przedwojennych Rusinów gdzie chcą mieszkać czy w RP czy w państwie Ukraina. Czy wszyscy Rusini deklarowali się wtedy jako Ukraińcy? Nawet przedwojenny biskup unicki , G.Chomyszyn , choć zadeklarowany Ukrainiec, uwazał że Ukraińcy powinni pozostać w Rzeczypospolitej , gdyż jego zdaniem nie mogli sobie pozwolic na samodzielny byt państwowy.

    „pan je pozna, zamiast wyskakiwać z fałszowaniem linii demarkacyjnej w 1920r. jak Filip z konopi”

    a jednak mocno zabolała ta informacja o fałszowaniu linii Curzona

    Choc moją intencją było podanie tej skądinąd ciekawej informacji jedynie w odpowiedzi na obrazliwy epitet pod adresem mających inne zdanie – „obłąkańcom negującym linię Curzona” . Nie trzeba było od razu wyjezdzać z „obłąkańcami” to nie byłoby tego wpisu.

  157. p.e.1984 said

    Piotrx: Widze że p.e.1984 traci nerwy radze wziasc coś na uspokojenie , drobny łyk kultury takze by nie zaszkodził
    Jeśli już o brakach. Ja panu kuracji nie zalecam, ba – nawet na persyflaż się wysilam. A szacunek dostosowuję do rozmówcy, bo metod takich jakie u pana widzę – nie lubię. Pan możesz pozować na kulturę bo tu ślepi, ale widzącego nie zmylisz. Grunt faulować z maskirowką. Czy jak tam to leciało – „kop i wyj z bólu”?

    Piotrx: I niech pan czyta ze zrozumieniem i takze nie udaje “inteligentnego inaczej” – zadnej banderowszczyzny nie imputuję panu
    -> „Rzeczywiscie “obiektywizm” aż razi po oczach – ale łgarstwa jakbym czytał ukraińskiego propagandystę OUN.”
    -> A mianowicie jaki odpór – rizaty Lachów? kneblować?

    Piotrx: tylko stwierdzam, że istnieją realne zagrozenia dla Polski takze ze strony zorganizowanych struktur OUN – i w Polsce i na Ukrainie i w diasporze – tak lekcewazone przez wielu / w tym pana/
    W którym miejscu je lekceważę?

    Piotrx: – O Niemcach nic nie pisałem ani nie lekcewazyłem zagrożeń z ich strony i nie twierdzilem ze strony Niemiec go nie ma.
    Bardzo ciekawe, bo włączył się pan do wątku w trakcie dyskusji właśnie o niemieckim zagrożeniu. To tak gwoli ustalenia pańskiej uwagi.

    Piotrx: Wrogów mamy kilku w tym jednego najwiekszego o którym jakoś dziwnie mało w pana wpisach – /kahał/ – ale to nie znaczy ze mamy lekceważyć pozostałych.
    To dlatego, że jestem Żydem z B’nai B’rith. Shalom, mości insynuatorze! A potem poszukaj pan sobie moich tekstów w sieci (przeczytanie ze zrozumieniem moich postów w tym wątku też może to i owo pokazać). I popatrz pan na pierwszy akapit tego postu.

    Piotrx: “Miejsce Polaków jest w Polsce” –
    a pewnie Ukraińców na Ukrainie, Zydów w Izraelu , a Niemców w Niemczech itd – i co z tego ma wynikać? nie rozumiem czy nie mają prawa mieszkać w innych krajach? przeciez Polacy mieszkają tam nieraz od wieków, podobnie u nas rozne mniejszości

    Proszę doczytać kontekst, bo już pan zapomniał, o czym była mowa w zdaniu wcześniej i zdaniu później względem cytatu. Chcesz pan przy kolejnym cytowaniu porozmawiać o populacji pingwinów na Antarktydzie? Ja nie.

    Piotrx: Nie pochwalałem nigdzie jakiegoś rewizjoinizmu ani zmiany granic a tylko to ze mamy prawo bronić naszej historii i pamięci o Kresach Wschodnich i o rodakach teraz tam zamieszkałych.
    -> „mamy prawo i obowiązek pamiętać o naszych zagrabionych ziemiach na Wschodzie”
    Tak, biorąc pod uwagę, że Ziemie Odzyskane są odszkodowaniem właśnie za te ziemie przyznane Ukrainie, nazywanie ich zrabowanymi o rewizjonizm nie zawadza. Wsadź pan te słowa w usta Pawelki albo Steinbach, to pan zrozumiesz, o czym piszesz.

    Piotrx: A nie na kolanach przyjmować kalumnie o jakiejś dawnej “polskiej okupacji” na Kresach. I nie flirtować z naszymi wrogami którzy mają nóż w kieszeni – chodzi o srodowiska neobanderowskie w Polsce i na Ukrainie.
    Jeśli nikt w tym wątku nie przyjmuje na kolanach kalumni o jakiejś dawnej „polskiej okupacji” na kresach ani nie flirtuje z neobanderowcami – to po co pan podnosisz tu ten temat?

    Piotrx: Nie znam w Polsce ugrupowań czy polityków, czy srodowisk kresowych postulujących rewizje naszych granic wschodnich (moze mam za małą wiedzę w tym temacie – prosze podać ich nazwy i nazwiska takich polityków). Jesli ktos ma takie pomysły to tylko w swojej glowie albo na forach jak tutaj.
    -> „mamy prawo i obowiązek pamiętać o naszych zagrabionych ziemiach na Wschodzie”

    Piotrx: Natomiast na Ukrainie Zachodniej i w Polsce są nacjonalistyczne srodowiska ukraińskie gloryfikujące nadal zbrodniczą ideologię OUN i postulujące zmiane obecnych granic na naszą niekorzyść. Czy mamy udawać że problem nie istnieje ?
    Czy ktoś tu nawołuje do tego?

    Piotrx: A o pańskim sformułowaniu “Drang nach osten” w odniesieniu do dawnej Rzeczypospolitej podtrzymuje swoje jak najbardziej krytyczne zdanie – jezeli historia Kresow Wschodnich zaczyna sie u pana dopiero sie koło roku 1920 i dotyczy tylko osadnictwa wojskowego to radze spojrzeć nieco wstecz i nieco szerzej.
    Na ile lat wstecz mamy patrzeć, żeby ocenić (z polskiej perspektywy) działalnosć Königlich Preußische Ansiedlungskommission in den Provinzen Westpreußen und Posen? Cofnięcie się o ile lat może tą ocenę zmienić?

    Piotrx: “Proszę poczytać o osadnictwie wojskowym po 1920 i za czasów Sanacji. I przemyśleć, jak to się ma do nadziei rozbudzonych za czasów Petlury.”
    Prosze douczyć sie historii j.w.

    Przecież to nie ja mam z nią problemy.

    Piotrx: “dostaniesz pan od Niemców kopniaka takiego, że wylądujesz na zachodnich granicach z 1939″
    dziekuję za “miłe” słowa , o “dużej” wartości merytorycznej , bedę o nich pamiętał

    Przenośni nie będę panu tłumaczył. Czytelnik z tekstu wynosi tyle, ile potrafi.

    Piotrx: “Patrzył szanowny pan na mapy struktury etnicznej? Zrozumiał coś z tego, co tam zobaczył?”
    A pan patrzył, zrozumiał ? o terenach etnicznie mieszanych takze w innych krajach nie słyszał ?

    To, co widać na Ukrainie to jest zasiedlanie ziem jednej grupy etnicznej przez inną, zwane potocznie kolonizacją. Wygląda to bardzo charakterystycznie i trudno się pomylić. Widać też z grubsza „naturalne” granice między populacjami. Oczywiście ta widoczna na mapie struktura, wskutek repatriacji i akcji „Wisła” wygląda dziś zupełnie inaczej.

    Piotrx: Nawet przedwojenny biskup unicki , G.Chomyszyn , choć zadeklarowany Ukrainiec, uwazał że Ukraińcy powinni pozostać w Rzeczypospolitej , gdyż jego zdaniem nie mogli sobie pozwolic na samodzielny byt państwowy.
    Proszę się dziś udać do Ukraińców z tą homilią.

    Piotrx: “pan je pozna, zamiast wyskakiwać z fałszowaniem linii demarkacyjnej w 1920r. jak Filip z konopi”
    a jednak mocno zabolała ta informacja o fałszowaniu linii Curzona

    Bynajmniej. Jakie znaczenie ma zafałszowanie linii Curzona w 1920 r. dla ostatecznego kształtu granicy PRL, jeśli nawet w 1945 tych wariantów było kilka? Dlatego wyskoczyłeś pan jak Filip z konopi – i dalej wyskakujesz.

    Piotrx: Choc moją intencją było podanie tej skądinąd ciekawej informacji jedynie w odpowiedzi na obrazliwy epitet pod adresem mających inne zdanie – “obłąkańcom negującym linię Curzona” . Nie trzeba było od razu wyjezdzać z “obłąkańcami” to nie byłoby tego wpisu.
    Popatrzmy, co tam było powiedziane (najlepiej na cały wpis), szanowny mistrzu wyrywania z kontekstu:

    A teraz kilka uwag do “gajówkowców”. Jak widzicie powyżej, wszelkie sentymenty kresowe zostaną wykorzystane przeciw sprawie polskiej. Dlatego wszystkim obłąkańcom negującym linię Curzona i postanowienia z Poczdamu, którzy nie potrafią się wyrzec resentymentów lwowsko-wileńskich należy dawać silny odpór.

    Być może sformułowanie nie jest dostatecznie jednoznaczne, ale powinno wynikać z kontekstu:

    Lusatius: Zdrada stanu? Zdradą stanu jest uznawanie narzuconej przez Stalina granicy na Linii Curzona! Jest to zdrada stanu podtrzymywana przez wszystkie rządy rządzące tym krajem od końca IIWŚ.

    Uważny czytelnik wątku powinien wiedzieć, do czego odnosi się moja wypowiedź. Do podważania polskiej granicy wschodniej – co jest równoznaczne z podważeniem pozostałych ustaleń granicznych z Poczdamu.

  158. Niec said

    Niby nie na temat, ale wazne dla wszystkich o ile zaczna sie swary niemiecko-francuskie i jewrounia padnie.

    We Francji wymieniono Sarkofag na innego Zyda.

  159. http://www.gloria.tv/media/285298/embed/true/controls/false

  160. http://www.gloria.tv/media/285298/embed/true/controls/false Warto posłuchać o gwarancji naszych zachodnich ziem odzyskanych zapisanych w umowie Poczdamskiej i zamiarach D. TUSKA

  161. Zbigniew Kozioł said

    A jeszcze do p. Maruchy. Nie pamiętam, gdzie to p. Dworecki pisał o tym swoim spisie.

    Panie Gajowy, a możeby pan mógł udostępnić cała zawartość sajtu w SQL, do sćiągnięcia, ewentualnie prywatnie? Chyba pan umie już takie rzeczy robić?

    Mnie to by też przydało sie z innych powodów (mam od awna tę idee, by porobić wiele statystyk z internetu), nie tylko aby Wladymirowi pomóć.

  162. Marucha said

    Re 161:
    Raczej umiem, ale jest to sprawa żmudna ze względu na fizyczne rozmiary bazy danych gajówki.
    Pewnie szybciej by poszło ściągnięcie samych tytułów artykułów wraz z datami.
    Problem jest taki, że nie mam bezpośredniego dostępu do bazy danych na WordPress.

  163. Zbigniew Kozioł said

    OK, mam trochę skryptów, jeszcze z kiedyś. Zobaczymy, czy uda mnie się dogadać z W. Własćiwie to nie wiem, po co to jemu, ale na pewno dobra to reklama Gajówy a i polskości 🙂

  164. Marucha said

    Re 163:
    Prowadzenie gajówki zajmuje mi tyle czasu, że brak mi go na jakieś value added services… taka jest prawda. A kiedy zająć się kotami i gajową Maruszyną?

  165. Zbigniew Kozioł said

    Uważam, panie, że ludzie sami sobie problemy w życiu wymyślają. Pan sobie wymyślił 😉

    Grunt to ponoć organizacja! 😉 Gajową niechaj zajmą się koty a ona kotami…

    A my też czekamy na kota… Choć ja ponoć już mam jednego…

  166. Marucha said

    Re 166:
    Ano prawda. Sam sobie wymyśliłem problem, a teraz po prostu nie można się go ot tak sobie pozbyć, bo obowiązki przyjęte dobrowolnie traktuję z reguły poważniej, niż te narzucone. No i co by cała Europa, ha ha ha ha ha, powiedziała?

  167. Kapsel said

    Jarzębina – Koko Euro Spoko Hymn Euro 20122.

    Dziadostwo czy spontaniczność?

    Dawno żaden utwór muzyczny nie wywołał w Polsce takiego zamieszania jak hymn polskiej reprezentacji na Euro 2012. Czy piosenka w wykonaniu zespołu Jarzębina „Koko Euro spoko” to – jak twierdzi Jan Pietrzak – dziadostwo, czy – jak przekonuje Krzysztof Piasecki – demokratyczny wybór?
    Zwykły absurd i straszne dziadostwo – tak o wyborze piosenki „Koko Euro spoko” na hymn polskiej reprezentacji na Euro 2012 pisze w „Super Expressie” satyryk Jan Pietrzak. Hymnu nie wybiera się drogą SMS-ową w ludowym głosowaniu. To powinien być zamknięty konkurs dla profesjonalnych autorów, gdzie fachowcy wybraliby piosenkę, która dobrze odpowiada nastrojowi wydarzenia, jakim jest piłkarskie święto – uważa Pietrzak.
    Innego zdania jest inny satyryk Krzysztof Piasecki. Jego zdaniem, nie ma się co krzywić na taki wybór, który był i demokratyczny, i spontaniczny. A folklor – jak podkreśla – jest elementem polskiego wizerunku. Gdybyśmy byli potęgą piłkarską, nikt by nie zachodził w głowę, czy śpiewają babcie, czy dziadki – pisze Piasecki. I dodaje na koniec: Przecież nie chodzi tu o Nagrodę Nobla, ale o dwudziestu dwóch facetów, którzy przez półtorej godziny usiłują trafić nogą w skórzaną bańkę.

    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/389480,jan-pietrzak-kontra-krzysztof-piasecki-o-ko-ko-euro-spoko-hymnie-polskiej-druzyny-na-euro-2012.html

  168. Przecław said

    Ja uważam, że P.e.1984 ma rację.

    Ziemie wschodnie Rzeczpospolitej lub poprostu zbliżenia kulturowego będą do rewindykacji tylko wtedy gdy i jeśli Polska nabierze siły i rumieńców, na razie nie ma o czym gadać. Ale ziemie wschodnie nigdy nie są i nie będą całkowicie stracone.
    Co innego Ziemie Zachodnie, jeśli tam się coś straci to już conajmniej na lat 500 albo tysiąc a odzyskuje się cmentarz.

    Jaka szkoda, że nie żyje Edmund Osmańczyk.

  169. Przecław said

    korekta: Ziemie wschodnie RP będą do odzyskania, lub po prostu zbliżenia,,,

  170. Marucha said

    Re 168, 169:
    Oczywiście nikt rozsądny nie mówi o jakimś szybkim odzyskaniu naszych Kresów. Polska jest krajem słabym i w żadnym wypadku nie uporałaby się z silnymi ruchami neobanderowskimi, jakie tam istnieją.

    Chodzi przede wszystkim o pamięć. O zachowanie naszych pałaców, dworków, instytucji kulturalnych i oświatowych, o nasze cmentarze i kościoły. O wsparcie dla Polaków, którzy tam mieszkają, bo zawsze tam mieszkali.
    Ale nasza III RP nawet na to nie potrafi się zdobyć.

    I chodzi jeszcze o to, by nie traktować Ziem Zachodnich jako jakąś łaskawą rekompensatę za utracone Kresy. Bo Ziemie Zachodnie nam się należą.

  171. Zbigniew Kozioł said

    @164, itp.

    Ściągam. Słyszy pan jak dysk furczy a dym się z niego unosi?

  172. Przecław said

    #170
    Z tym się zgadzam. Może niezbyt dokładnie czytałem, ale nie zauważyłem aby P.e.1984 temu zaprzeczał.

  173. Zbigniew Kozioł said

    Tutaj jest skrypt w Perl który ściąga wszystkie dni, od początku do „dzisiaj”. Z tym, że to na Linuxa. Na Windows trzebaby nieco zmodyfikować. Nie mam Windows pod ręką, więc nie powiem. Trzeba zrobić pod-folder o nazwie „one_day” zanim ten skrypt zapuszczać.

    
    #!/usr/bin/perl
    
    # script written by Zbigniew Koziol, softquake@gmail.com
    
    # this script will download all archival pages day by day.
    # "archival" means these pages that are accessible by using the following type of URL:
    # https://marucha.wordpress.com/yyyy/mm/dd/
    # As an example: 
    # https://marucha.wordpress.com/2006/09/06/ -- seems to be the first date of posting
    # that date will approximately be 1157553223 seconds since the epoche.
    
    	$start_time = 1157553223; 	# 2006/09/06 in seconds since the epoche
    	$today = time(); 			# now in seconds since the epoche
    	$oneday = 24*3600; 			# seconds of 24-hours
    
    	$my_start_time = $start_time;
    	
    	while ($my_start_time < $today) {
    		($sec,$min,$hour,$mday,$mon,$year,$wday,$yday,$isdst) = gmtime($my_start_time);
    		$year = $year + 1900;
    		$mon  = $mon + 1;
    		if ($mon < 10) { $mon = "0" . $mon; }
    		if ($mday < 10) { $mday = "0" . $mday; }
    		$my_download_url = "https://marucha.wordpress.com/" . $year . "/" . $mon . "/" . $mday . "/";
    		$my_save_file = $year . "_" . $mon . "_" . $mday . ".html";
    #		print "$my_download_url\t$my_save_file\n";
    		system("/usr/bin/wget -c $my_download_url -O one_day/$my_save_file");		
    		$my_start_time = $my_start_time + $oneday;
    	}
    
    

    To oczywiście nie koniec roboty.

  174. wet3 said

    @ Przeclaw (168) i Marucha (170)
    Oczywiscie, ze zgadzam sie z waszymi wypowiedziami. Moze nie wypowiedzialem sie dosc jasno i dlatego sprobuje to uzupelnic. Cholera jednak mnie bierze gdy p.e. twierdzi iz uprawia realpolitik, a jednoczesnie wmawia nam ukrainskosc Lwowa, czy litewskosc Wilna! Realpolitik nazywa sie dlatego „real” bo uprawiajacy ja nie mierzy sil na zamiary, czy tez nie rzuca sie z motyka na slonce, ale ZAWSZE pamieta o tym, ze Lwow i Wilno byli miastami polskimi, polozonymi na ziemi polskiej i czeka na odpowiednie warunki do ich rewindykacji. Tu wlasnie p.e. postepuje tak samo jak rzady PRL-bis i dlatego powiedzialem mu, ze jest antypolakiem i nalezy go (podobnie jak wszystkie rzady PRL-bis zaniedbujace Polakow zamieszkalych na ziemiach nam zabranych i pozostawiajace ich na pastwe nacjonalizmu litewskiego i chacholwskiego) powiesic za jaja!

  175. dtzkyyy said

    Re. 173.

    Biję brawa, Panie Zbyszku!

    Słyszę jak trndysk furczy z Petersburg.

  176. Zbigniew Kozioł said

    Nic, panie W. Pan na tym się nie zna i tak;) Mnie to kosztuje prawie nic.

    Chiałem u pana coś napisać, ale tam potrzebna jakaś przebrzydła rejestracja, data rożdienia, imie i nazwisko. Ja nie lubie rejestrować się. Władzy nie lubię. Ja mogę rejestrować się,a le dobrowolnie. Zawsze oszukują. Władza zawsze. Przyjechałem do Rosji – to wzięli mnie odciski palców, jak jakiemus przestępcy. Potem wprawdzie przeprosili, ale one pozostały na policji. W Kanadzie przydarzyło mi się też podobnie.

  177. dtzkyyy said

    Re. 176.

    To niech Pan napisze tu, albo emailem. Przetłumaczę i opublikuję, bo nie jestem władzą.

  178. Zbigniew Kozioł said

    Nie, Panie Władymirze, to nie tak.

    Ja napiszę panu z prosbą o pomoc wtedy, gdy naprwdę będe w dużej biedzie. Tylko że wtedy i pan nie pomoże…

    No nic… ileż to myśli chodzi po głowie.

    Ja serdecznie.

  179. dtzkyyy said

    Re- 178.

    OK. Zycze powodzenia w generacji Indeksu Gajowki, Zapewniam Pana, Panie Zbyszku, ze ten Indeks bedzie bardzo uzytecznym nie tylko Polakom, ale i Rosjanom. Recznie zrobic to jest nierealne zadaniem dla mnie, bo potrzebuje za wiele czasu, ktorego nie mam. Po otrzymaniu Indeksu polskim jezykiem, zaopatrze ja rosyjskimi przekladami i niezbednymi komentarzami

  180. Niedaleko said

    Ad. 178 – Panie Kozioł, myślę ze pana to zainteresuje.

    http://www.e-catworld.com/2012/05/hagelstein-public-invited-to-see-continuing-cold-fusion-demonstration-at-mit/

  181. Piotrx said

    I jeszcze cos o rewizjonizmie / w tym postulacie zmiany obecnych granic/ przez przedstawicieli dzisiejszego nacjonalizmu ukraińskiego

    http://www.kresowy.pl/news.php

    List otwarty do posła PE Marka Rząsy.
    Poseł na Sejm RP III Kadencji
    Poseł do Parlamentu Europejskiego VI Kadencji

    List otwarty
    do Posła na Sejm RP
    Marka Rząsy

    Panie Pośle!

    W poniedziałek 21 marca br. w Przemyślu doszło do uroczystego przekazania Związkowi Ukraińców budynku „Domu Narodowego”. Pan, jako Poseł na Sejm RP, brał udział w tych uroczystościach.

    Mieliśmy różne stanowiska w kwestii przekazania tego budynku Związkowi Ukraińców w Przemyślu. Ja należałem do tych osób, które zwracały uwagę na konieczność bezwzględnego wyegzekwowania od władz Lwowa przekazania na zasadzie wzajemności budynku na Dom Polski, Pan zaś stał w całej swojej konsekwencji na stanowisku nie patrzenia się na interesy naszych rodaków na wschodzie i przekazanie budynku w Przemyślu bez jakichkolwiek warunków wstępnych. Pana wybór, Pana decyzja.

    Jednakże Pana płomienne deklaracje wygłaszane w ciągu ostatniego roku na konferencjach prasowych, na których to zapewniał Pan, iż wspólnie z posłami i radnymi Platformy Obywatelskiej doprowadzicie do uzyskania lokum we Lwowie, jak na razie pozostały tylko pustymi obietnicami. Tak samo, jak Pana obietnice w sprawie oddania rzymsko katolikom we Lwowie kościoła św. Marii Magdaleny.

    To właśnie trzy dni po przekazaniu budynku dla Ukraińców w Przemyślu władze Lwowa przeforsowały w sądzie odrzucenie pozwu mieszkających tam Polaków. Ocenę tego faktu pozostawiam polskiemu społeczeństwu.

    Jestem w stanie zrozumieć, iż bardzo chętnie wziął Pan udział w oficjalnym przekazaniu budynku „ Domu Narodowego” Związkowi Ukraińców w Polsce. Rozumiem, dlaczego Pan w swoim przemówieniu wielokrotnie podkreślał, jaką dużą rolę miało Pana zaangażowanie w decyzji o jego przekazaniu. Przecież dbał Pan przed zbliżającymi się wyborami o swoje zaplecze polityczne tj. działaczy Związku Ukraińców w Polsce, tym bardziej, iż był Pan ich liderem jako kandydat na prezydenta miasta i to właśnie z listy Platformy Obywatelskiej radnymi zostało dwóch przedstawicieli Związku Ukraińców w Polsce.

    Tym niemniej kwestia uroczystej kolacji, do której doszło po oficjalnym przekazaniu budynku, w odniesieniu do udziału w niej niektórych „szczególnych gości”, z którymi Pan biesiadował, są dla mnie, jako byłego parlamentarzysty i mieszkańca Przemyśla wprost szokujące.

    Oczywiście rozumiem, iż na większość uroczystości przychodzi się jako osoba zaproszona, nie mając do końca wpływu na obecność pozostałych gości, ale na “lunchu” każda osoba publiczna powinna szczególnie zwracać uwagę na to, z kim się współbiesiaduje. Tego Panu, jako wytrawnemu politykowi, nie muszę tłumaczyć, tym bardziej ze z Panem przebywała Wojewoda Podkarpacki Pani Małgorzata Chomycz, której służby musiały znać listę gości “szczególnych”.

    Któż był tym gościem szczególnym, zaproszonym przez przedstawicieli klubu radnych PO i zarazem działaczy Związku Ukraińców? Osobiście wiceprezes ogólni ukraińskiej partii “Swoboda” Oleg Pankiewicz wraz ze współtowarzyszami. To właśnie liderzy nacjonalistycznej “Swobody” przed dwoma miesiącami we Lwowie na dziesięciotysięcznym wiecu żądali oddania przez Polskę Przemyśla i znacznej części Podkarpacia. To w programie tej partii jest rewizjonizm w stosunku do naszego państwa. Osobiście pan Pankiewicz zakłócał na czele bojówkarzy organizowane przez rząd RP (rząd PO – PSL, Pana partii) uroczystości, ku czci setek zamordowanych polskich kobiet i dzieci w Hucie Pieniackiej, to Pan Pankiewicz był autorem pomysłu postawienia we Lwowie pomnika, aby upamiętnić „polską okupację Lwowa”, to Pan Pankiewicz żądał zniszczenia pomników na grobach polskich ofiar wymordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. “Zasługi” tego Pana można długo wymieniać.

    Dlatego też, jest wielce znaczące zaproszenie jego i innych przedstawicieli nacjonalistycznej „Swobody” na wspomnianą uroczystość! Jakie było przesłanie uczestnictwa w uroczystości przedstawicieli tej partii?

    Wszelkie tłumaczenie, iż Pan, jako sympatyk Ukraińców, nie zna takich “wybitnych” działaczy jak Oleg Pankiewicz, jest mało wiarygodne, tym bardziej, iż jest to Przewodniczący Rady Obwodowej Lwowa, z którym prawdopodobnie przeprowadzał Pan „negocjacje” w sprawie Domu Polskiego.

    Pan Pankiewicz, jako przewodniczący partii, która rządzi we Lwowie ani słowem nie zadeklarował jakiegokolwiek gestu w sprawie budynku dla Polaków. Czy to nie jest znamienne?

    Oczywiście, najlepiej nic nie wiedzieć i nic nie widzieć, a przynajmniej tak udawać! Dlatego też, kompromitujące jest uczestniczenie w takim towarzystwie w uroczystej kolacji.

    Tym gestem uwiarygodnił Pan Poseł wrogie działania wobec Polski i Polaków partii nacjonalistycznej “Swobody” i jej lidera Pana Pankiewicza. Obecnie mamy do czynienia z sytuacja, gdy polskie władze poszukują porozumienia z Ukrainą, władze regionalne Ukrainy Zachodniej otwarcie prowadzą politykę wrogą Polakom i Polsce.
    Panie Pośle, taka postawa polityka w większości demokracji Europy, byłoby końcem jego politycznej kariery. Chcę wierzyć, iż z Pana strony była to tylko naiwność.

    Andrzej Zapałowski

  182. Zbigniew Kozioł said

    @180

    Nie, mnie to nie interesuje. Dlatego, że to jest machlojka. Problemów w fizyce, bardzo ciekawych i ważnych jest co nie miara. ale to są inne problemy.

  183. Piotrx said

    I jeszcze jeden przykład

    „Chcą nam odebrać Przemyśl, a władze Przemyśla ich witają”

    21 marca 2011

    http://zapalowski.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1396:chc-nam-odebra-przemyl-a-wadze-przemyla-ich-witaj&catid=20:moim-zdaniem&Itemid=54

    21.marca o godz. 17 w Przemyślu nastąpi oficjalne przekazanie budynku “Narodowego Domu” dla Ukraińców w Przemyślu. W przekazaniu budynku wezmą m.in. udział : ambasador Ukrainy w Polsce, władze Obwodu Lwowskiego, mer Lwowa i radni lwowscy, przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej – Oleg Pankiewicz ze “Swobody”, partii która nawołuje do przyłączenia do Ukrainy m.in. Przemyśla i dużej części Podkarpacia (czytaj http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/ukrainscy-nacjonalisci-chca-nam-odebrac-podkarpacie,71842,1).

    Tak więc Przemyśl i jego władze witają faszyzujących polityków ze Swobody, którzy pochwalają mordy na polskiej, żydowskiej, rosyjskiej i ukraińskiej ludności cywilnej. Gratulacje!!!

    Poniżej kilka wypowiedzi tego wielkiego przyjaciela Polaków:
    http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/165004/

    Zastępca przewodniczącego Wszechukraińskiego Stowarzyszenia „Swoboda” Oleg Pańkiewicz jest przekonany, że wszystkie zrealizowane przez Polaków niezgodnie z prawem upamiętnienia na terytorium Zachodniej Ukrainy należy zdemontować.
    Oleg Pańkiewicz zapowiedział to 25 lutego w czasie konferencji prasowej we Lwowie.

    Pańkiewicz poinformował: “Na kolejnej sesji Lwowskiej Rady Obwodowej przedstawiony zostanie raport komisji kontrolnej Rady Obwodowej, która została powołana po akcie wandalizmu, dokonanym na ukraińskich mogiłach na górze Chryszczatej w Polsce. Komisja bada informacje o upamiętnieniach, zrealizowanych niezgodnie z prawem na terytorium Lwowszczyzny. Takich upamiętnień tylko w naszym obwodzie jest kilkadziesiąt. Będziemy stawiać wnioski o demontaż tych symboli, które mają charakter militarny”.

    Jak przykłady Oleg Pańkiewicz podał miecz “szczerbiec” na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, który, według słów “swobodowca”, nawet nie jest przewidziany projektem budowlanym upamiętnienia, pomnik poległych w Hucie Pieniackiej.

    “Obecnie w Polsce są rujnowane ukraińskie mogiły wojskowe, ukraińskie groby. To, z pewnością, będziemy robić to samo na Ukrainie “, – dodał Pańkiewicz.

    http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/155431/

    We Lwowie zostanie ponownie wydana książka OUN “Na wieczną hańbę Polski”

    Wszechukraińskie Stowarzyszenie “Swoboda” planuje ponowne wydanie na Ukrainie książki “Na wieczną hańbę Polski – ostoi barbarzyństwa w Europie” w kwietniu 2010 roku.

    Informację o tym przekazał 25 lutego podczas konferencji prasowej we Lwowie zastępca przewodniczącego WS “Swoboda”, deputowany Lwowskiej Rady Regionalnej Oleg Pańkiewicz.

    Według jego słów, zaplanowano publikację książki “aby przywrócić historyczną prawdę w 80-tą rocznicę pacyfikacji ukraińców”.

    Jak powiedział Oleg Pańkiewicz, książka “Na wieczną hańbę Polski” została opublikowana w 1931 roku przez OUN. Ona, według zastępcy, jest cennym źródłem zeznań naocznych świadków, diagnoz medycznych i dokumentów z fotografiami, potwierdzających fakty gwałtownych represji wobec ukraińskiego ruchu narodowego, tortur fizycznych księży, szefów organizacji pozarządowych, działaczy ruchu narodowego. Według “swobodowca”, książka zawiera także szczegółowe opisy miejsc i nazwisk Ukraińców, poległych z rąk polskich władz okupacyjnych.

    “Ta książka jest jednym z nielicznych egzemplarzy, które przetrwały do dziś. Planujemy ponowne wydanie książki w kwietniu tego roku nakładem około 5 tysięcy egzemplarzy, tak jak to było w 1931 roku. Będziemy rozdawać książki w szkołach i w tych miastach i wsiach, gdzie miały miejsce podobne akty terroryzmu, aby obecni mieszkańcy odnowili pamięć o tych, którzy niewinnie zginęli za sprawę ukraińską

    http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/134401/

    W Hucie Pieniackiej chcą postawić tablicę z “prawdą historyczną”

    Wszechkraińskie Stowarzyszenie “Swoboda” ustanowi w miejscu dawnej wsi Huta Pieniacka (rejon Brody, obwód Lwów) tablicę informacyjną z napisami w języku ukraińskim i angielskim, które głosić będą “to, co naprawdę wydarzyło się w wiosce 28 lutego 1944 roku”.

    Taką informację przekazał 25 lutego podczas konferencji prasowej we Lwowie, zastępca szefa WS “Swoboda”, deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej Oleg Pańkiewicz.

    “Z okazji 66 rocznicy wydarzeń w Hucie Pieniackiej, gdzie postawiono pomnik poległym Polakom, w tym roku po raz kolejny zgromadzą się przedstawiciele Polski, oczywiście Konsul Generalny i pracownicy Generalnego Konsulatu. Dowiadujemy się, że konsulat zaprosił sąsiednie wspólnoty do udziału we wspólnych obchodach. Ale powstaje pytanie, czego będzie więcej – uczczenia pamięci czy nasilenia antyukraińskiej histerii w Polsce i innych krajach europejskich. Niestety, więcej będzie tego drugiego, więcej antyukrainskich prowokacji, do których nie ma podstaw historycznych “- powiedział Oleg Pańkiewicz.

    Według niego, źródła historyczne świadczą o tym, że OUN-UPA i dywizja “Galicja” nie uczestniczyły w zabójstwach cywilnej miejscowej ludności.

    “Groby i szczątki cywilnej ludności nie zostały odnalezione na terenie budowy pomnika. Dziwne, że polski Instytut Pamięci Narodowej przeprowadza setki wykopalisk i śledztw, ale nie przeprowadził żadnych w dawnej wsi Huta Pieniacka. W miejscu, gdzie pomnik został zbudowany, nie znaleziono żadnych szczątków ludzkich, ale napis na pomniku mówi coś przeciwnego … jednocześnie niektórzy badacze twierdzą, że jeśli były rozstrzeliwania, to tylko kierowników wsi, która stała się bazą dla rosyjskich dywersantów i Armii Krajowej … W Europie obecnie rozpowszechniana jest wersja, że Ukraińcy – to barbarzyńcy, którzy mordowali Polaków, OUN-UPA jest obwiniana o czystki etniczne. My ten mit obalimy”- powiedział Oleg Pańkiewicz. Zauważył też, że naukowcy nie powinni przerywać badania tej stronicy historii.

    To właśnie, zgodnie ze słowami Pańkiewicza, zostanie opisane na tablicy informacyjnej, podającej takie informacje, które mogą być potwierdzone przez fakty historyczne.

    Олег Панькевич пропонує вшанувати 70-ті роковини польського терору

    Oleg Pankiewicz proponuje uszanować 70-tą rocznice polskiego terroru

    15 września 2009 roku na sesji Lwowskiej obwodowej rady zastępca głowy „Swobody”, deputowany Oleg Pankiewicz zaproponował aby na sesji podjąć decyzję co do 70-tej rocznicy terrorystycznych aktów przeciw na pokojowej ukraińskiej ludności dokonywanej przez polskie wojska i policję. W tych dniach wrześniowych w najbliższych dniach mija 70 lat od tragicznych wydarzeń dla Ukraińców, w szczególności, mieszkańców Obwodu lwowskiego, – zaznaczył Oleg Pankiewicz – Odstępując z zachodnioukraińskich ziem, polskie wojska i policja zniszczyły dziesiątki wsi, zabiły setki …W projekcie decyzji, zaproponowanej przez frakcję Swobody, chodzi o owe informacje, które dotyczą strat poniesionych we wioskach Obwodu Lwowskiego podczas polskiego terroru. W szczególności, w wiosce Diliwach na Strijszczynie zginęło 50 osób, a wieś była w całości spalona. W wiosce Kłodnica spalono 50 dworów (zabudowań, dziedzińców), zabito trzy osoby, w Łuszni przy Drohobyczy, wycofujące się oddziały polskie zabiły 7 osób, w Tustanowiczach zabito 14 osób, w Popielach zabito15 osób.

    Frakcja „Swoboda” proponuje zwrócić się do Lwowskiej obwodowej administracja państwowy, narządów miejscowego samorządu z wymaganiem przeprowadzić przedsięwzięcia z uszanowania zmarłych, którzy zginęli od rąk polskiego wojska i policji we wrześniu 1939 roku na ziemiach Zachodniej Ukrainy. „Swoboda” również proponuje oficjalnie ustalić dzień Poszanowania ofiar polskiego terroru – w każdą drugą niedzielę września, a także, w celu studiowania i należnej oceny faktów terroru przeciw Ukraińcom w XX stuleciu, stworzyć dorywczą kontrolną komisję Lwowskiej obwodowej rady. Projekt tej decyzji deputowani rozpatrzą na tej sesji Lwowskiej obwodowej rady.

    Służba prasowa: Lwowskiej obwodowej organizacji „Swoboda”

  184. Niedaleko said

    „A story that SHOULD continue today – especially in light of Dr. Hagelstein’s revelation of high level corruption at MIT. The complete absence of free press in this sim is pathetic.”

    „corruption at MIT” to ciekawa obserwacja komentatora „GreenWin on May 6, 2012 at 12:16 am” w linku który podałem. Śmieje się jak to pisze 🙂

  185. Zbigniew Kozioł said

    Niedaleko, pani umie po angieslku? Ja też! Jakby bie było, jestem Kanadyjczykiem.

    Porozmawiamy?

  186. Niedaleko said

    Ad. 185 – Angielski to mój język i z groza patrze na USA, a płacze patrząc na Polskę.

    Rodzi się nowa LEGENDA i Maestro Wajda będzie te „lody kręcił” – „Dorota Wellman zostanie tramwajarką „z jajem”

    Tak że proszę przygotować pieniążki na wycieczkę szkolną dla dzieciaków do kina na film.

    http://film.dziennik.pl/artykuly/389551,dorota-wellman-jako-henryka-krzywonos-strycharska-w-filmie-andrzeja-wajdy-o-lechu-walesie.html

  187. Zbigniew Kozioł said

    Nie wiem, po co pani zajmuje moje myśli, skoro mamy spycharke za idolke. Tu PiotrX wysyła cieawie, ale też nie wiem po co, skoro nikt nie czyta.

  188. Niedaleko said

    Marsz Pileckiego i Żołnierzy Wyklętych

    http://www.facebook.com/events/167153723407320/

    http://www.facebook.com/events/353408268042485/

  189. Niedaleko said

    „O przemianach polityki – ostatnia rozmowa z prof. Chrzanowskim. „Podkład poczucia narodowego w szerokich masach jest wciąż bardzo żywotny””

    http://www.ngopole.pl/2012/05/07/o-przemianach-polityki-ostatnia-rozmowa-z-prof-chrzanowskim-podklad-poczucia-narodowego-w-jest-wciaz-bardzo-zywotny/

  190. p.e.1984 said

    W tym wątku zostało napisanych parę postów, które warto przeczytać ze zrozumieniem. Coraz trudniej je znaleźć – to te posty:
    14. https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-161872
    51. https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-161952
    94. https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162053

    Są i takie, które można przeczytać – w ramach uzupełnienia:
    146. https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162252
    157. https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-162295

    Polska myśl polityczna w środowiskach uważających się za narodowe i patriotyczne jest na poziomie polityki plemiennej Kalego, jeśli chodzi o sprawy polskich granic i sojusze strategiczne. Dowody niedojrzałości politycznej dają praktycznie wszyscy, różnią się tylko motywacjami i poziomem niezrozumienia polityki ani polskich interesów narodowych (wpisanych w interesy Słowiańszczyzny).

    Wyjaśnienie na poziomie Kalego – dla największych patriotów w szacownym gronie:

    Plemię Kalego (Polo-Polo) przegrywało wojnę z plemieniem Heil-Heil. Kiedy było wiadomo, że Heil-Heil wygrali, plemię Soso-Soso napadło plemię Kalego, żeby zabrać trochę krów, których jeszcze Heil-Heil nie złupili. Wkrótce doszło do wojny Heil-Heil z Soso-Soso. Soso-Soso weszli w koalicję z Anglo-Anglo i Uso-Uso, ale zażądali na wstępie, że zatrzymają te krowy Polo-Polo, które mieli zanim Heil-Heil ich najechali. Koalicjanci przystali na to od razu i bez szemrania. Koalicja pokonała Heil -Heil i uzgodniła nowy podział krów. W efekcie wojny Soso-Soso zabrali połowę krów Heil-Heil, plus te złupione Polo-Polo. Część krów, które złupili początkowo do spółki z Heil-Heil na Polo-Polo oddali ludowi Upa-Upa (żyjącego dotąd między Soso-Soso a Polo-Polo, ale nie mającego ani jednej własnej krowy – mimo, że i Polo-Polo i Soso-Soso korzystali z ich pastwisk) – i dali mu jeszcze trochę własnych. Soso-Soso, żeby ułagodzić Polo-Polo oddali im te krowy, które wcześniej zabrali Polo-Polo źli Heil-Heil – oraz dodali część krów zabranych Heil-Heil – w ramach odszkodowania za te krowy Polo-Polo, które oddali Upa-Upa.
    Minęły kilka lat, lud Polo-Polo zdurniał do reszty i myśli, że wygrał wojnę z Heil-Heil, więc powinien dostać i krowy Heil-Heil i te krowy Polo-Polo, które Soso-Soso dali Upa-Upa. Ci, którzy najgłośniej domagają się krów od Upa-Upa są uważani za największych patryjotów Polo-Polo.
    W międzyczasie Heil-Heil, chcąc odzyskać swoje krowy mówią co większym debilom spośród Polo-Polo (to akurat ci sami patryjotyczni krzykacze), że trzeba obalić ugodę – a wtedy Polo-Polo dostaną te chude krowy, które mają Upa-Upa. Heil-Heil nie dodają, że obalenie ugody oznacza, że Polo-Polo będą musieli oddać te tłuste krowy Heil-Heil od Soso-Soso. A Polo-Polo nie chcą przyjąć do wiadomości, że rozsądną reakcją na Powiernictwo Krówskie Heil-Heil nie jest tworzenie Powiernictwa Krówskiego Polo-Polo żądającego tych chudych krowin od Upa-Upa, tylko sojusz z Upa-Upa i Soso-Soso, bo już raz się okazało, że Polo-Polo sami mogą Heil-Heil skoczyć. A Heil-Heil nie w ciemię bici – i widząc, że durni Polo-Polo dali się podpuścić na żądanie krowin od Upa-Upa – wiedzą, że również co pazerniejsi spośród Upa-Upa zdobędą poparcie pozostałych Upa-Upa przeciw Polo-Polo, kiedy rozniesie się tam-tam-ami, że Polo-Polo chcą krowin, które Upa-Upa dostali na mocy porozumienia Soso-Soso z Anglo-Anglo i Uso-Uso.
    Heil-Heil myślą, że razem z Upa-Upa poradzą sobie z Polo-Polo bez problemu. I mają rację, tym bardziej, że dbają o to, by stosunki Polo-Polo z Soso-Soso były jak najgorsze – a sami robią z Soso-Soso kokosowe interesy na kokosach. I finansują tych Upa-Upa, którzy ostrzą sobie zęby na krowy Polo-Polo.

    Dla przeciętnie patriotycznych:
    Niech polscy patryjoci gajówkowi, którzy twierdzą, że
    1. „Ziemie wschodnie Rzeczpospolitej będą do rewindykacji tylko wtedy gdy i jeśli Polska nabierze siły i rumieńców, „
    2. „Oczywiście nikt rozsądny nie mówi o jakimś szybkim odzyskaniu naszych Kresów. Polska jest krajem słabym i w żadnym wypadku nie uporałaby się z silnymi ruchami neobanderowskimi, jakie tam istnieją”,
    3. inne „i smiesznoje i strasznoje”
    pomyślą sobie, jak chcą budować przyjazne stosunki z Litwą, Białorusią i Ukrainą, jeśli mają cały czas w zanadrzu plany pozbawienia tych państw połowy ich terytoriów przy pierwszej sprzyjającej okazji? Co mają myśleć o polskich „patryjotach” narody zamieszkujące te państwa – i jaki ma być ich stosunek do państwa polskiego w takiej sytuacji? Jaka jest najbardziej prawdopodobna strategia ich działania?
    Ja panom „patryjotom” odpowiem. Sojusz z Niemcami i rozbiór tego kraju debili. Minimum – bierność, kiedy Niemcy przyjdą do Polaków po swoje „zrabowane ziemie na wschodzie”. I ja bym na miejscu tych narodów postapił tak samo, nawet bez żadnych ochłapów od Niemców. Bo jeśli mam mieć granicę z nieobliczalnym debilem ostrzącym sobie żeby na ziemię, którą mi przyznano po konferencji pokojowej w Poczdamie, to ja wolę, żeby ten debil był jak najsłabszy – i pomogę jego wrogom.

    Polacy nie uczą się na błędach. Marzy się Żeligowski. Marzą się Zaolzia. Ale jakby tak nam Pomorze Zachodnie czy Górny Śląsk (przy sprzyjających okolicznościach rzecz jasna, kiedy będzie dość siły, żeby się uporać z tą paskudną postHubalską partyzantką), oj , to być bardzo zły uczynek.

    Ad. 170
    Marucha napisał: Oczywiście nikt rozsądny nie mówi o jakimś szybkim odzyskaniu naszych Kresów. Polska jest krajem słabym i w żadnym wypadku nie uporałaby się z silnymi ruchami neobanderowskimi, jakie tam istnieją.
    Tak Panie Gajowy. Oprzyjmy na tym naszą strategię w stosunkach z Ukrainą (Litwą, Białorusią). Ukraińcy są głupi, a my strasznie mądrzy. To my ich zrobimy na szaro, a nie oni nas – do spółki z Niemcami. To jest świetny plan dla Polski na następne 1000 lat stosunków z Ukrainą. Furda Słowiańszczyzna. Chcemy tych pałacyków, a potem niech nas Niemcy rozwalą.
    Wie pan co, Panie Gajowy? Niech każde ugrupowanie polityczne, w którym będzie miał Pan coś do powiedzenia umieszcza te postulaty rewizjonistyczne w programie. Żeby trzeźwi ludzie wiedzieli, kto pod patriotycznymi hasłami chce pchać naród polski do katastrofy politycznej.

    Marucha napisał: I chodzi jeszcze o to, by nie traktować Ziem Zachodnich jako jakąś łaskawą rekompensatę za utracone Kresy. Bo Ziemie Zachodnie nam się należą.
    Panie Gajowy – pan wie, ile dywizji ma papież? Pan wie, kto wygrał wojnę, a kto przegrał (na prawdę, a nie – deklaratywnie)? Pan wie, że w polityce słabszemu i przegranemu nic się nie należy? Pan wie, że Polsce przyznano Ziemie Odzyskane właśnie za te ziemie, które należą dziś do Ukrainy – i to zamyka sprawę wzajemnych roszczeń polsko-ukraińskich? Pan widział mapki struktury etnicznej: 1., 2. ?

    Ad. 172
    Przecław napisał: Z tym (chodzi o 170) się zgadzam. Może niezbyt dokładnie czytałem, ale nie zauważyłem aby P.e.1984 temu zaprzeczał.
    Obawiam się, że nie zostałem zrozumiany. Widać nie wyrażam się dość jasno. Dobrosąsiedzkie stosunki i kooperację przeciw wrogowi, który będzie na zachodzie przez tysiąclecia można mieć z innymi narodami słowiańskimi i nie tylko wyłącznie pod warunkiem, że się tych narodów nie próbuje okraść z tego, co dziś mają. Ukraińcy nie są winni temu, że otrzymali w Poczdamie to, co otrzymali. To samo Białoruś i Litwa. I nie mają obowiązku tego, co zgodnie z prawem międzynarodowym do nich należy – oddawać komukolwiek. W szczególności – rewizjonistycznym oszołomom z narodu, który widać jeszcze nie dość głupot w swoich dziejach zrobił – i nie dość batów za tą głupotę zebrał.

    Pora powiedzieć sobie jasno. Od tysiąca lat trwa wielka wojna frankogermańsko-słowiańska. W tej wielkiej wojnie Słowianie zostali wyrżnięci w pień pomiędzy Łabą a Odrą, na kościach Słowian i zgliszczach ich osad stoją niemieckie miasta. Stało się to, bo Słowianie zamiast stawiać wspólnie czoła prawdziwemu zagrożeniu – pozwalali się szczuć jedni na drugich – dając dowody głupoty politycznej, za co zapłacili straszliwą cenę. Niemiecki walec zdołał wyniszczyć kompletnie Słowian nawet na części terenów między Odrą a Wisłą. Ostatnia wojna światowa cofnęła germański pochód na wschód o 1000 lat. Dziś rozgrywa się kolejna odsłona wojny frankogermańsko-słowiańska. Narody słowiańskie są eksterminowane metodami demograficzno-ekonomicznymi, pozbawiane własności środków produkcji – i prawa kształtowania ustroju polityczno-gospodarczego we własnych państwach. Wojnę demograficzną przegraliśmy – i podnoszenie się z jej skutków potrwa dziesięciolecia, jeśli w ogóle się uda. Jednocześnie trwa inna wojna – wojna polityczno-prawna o destrukcję ładu poczdamskiego. Na narodzie polskim spoczywa specjalna odpowiedzialność – jesteśmy zachodnią granicą Słowiańszczyzny. Mamy szansę nie powtórzyć błędów sprzed tysiąca lat – i nie pozwolić się poszczuć jedni na drugich tylko po to, by nas znów odepchnięto na wschód – tym razem nie ogniem i mieczem, tylko przy użyciu traktatów.
    Źródło: https://marucha.wordpress.com/2012/05/05/bo-oswiecim-przy-nich-to-byla-igraszka/#comment-161952

    Polscy „Patryjoci” widzą polską rolę w tej wojnie inaczej. Oni chcą jak Wieleci – na Mieszka z Niemcami. A potem użyźnić swoimi kośćmi glebę pod niemieckie sady. Na słowiańskich mogiłach jabłoń germańska najpiękniej kwitnie. A kamień ze słowiańskiego domu najlepszym materiałem na brukowanie germańskich ulic.

    A teraz wskoczy tu paru mądrych wklejać teksty o neobanderowcach i wieszać „zdrajców” za cojones. Bo nasza dzisiejsza myśl polityczna – z perspektywy żaby, a nie orła. Ukraść babci torebkę i nawiać, zanim ona nam portfel wyciągnie z kieszeni. Planować ukraść innemu krowę – i skarżyć się, że on naszą też chce ukraść – zamiast porozumieć się, że nie kradniemy, a nawołujących do złodziejstwa będziemy penalizować. Po obu stronach.

    Ale nie, nie. Niech gajówka lepiej edukuje kolejne pokolenia … krowokradów. Ku chwale ojczyzny.

    Panie Marszałku, nie ma Pan tam czasem jeszcze trochę tych kur, co wtedy? Żeby każdy mógł robić zgodnie z kompetencjami? Pomogę rozdawać. Nie moja epoka, nie moja.

  191. Moskwa z nieba: http://kremlin.ru/video

  192. I jeszcze cos: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=lOJT8dmuFEs/

  193. Marucha said

    Re 190:
    Niech gajówka lepiej edukuje kolejne pokolenia … krowokradów. Ku chwale ojczyzny.
    Przy takim nastawieniu do gajówki powinien Pan poważnie zastanowić się nad celowością uczestniczenia w dyskusjach na jej forum. Czy też woli Pan, abym to ja się za Pana zastanowił?

    Nie dyskutuję z Pańskim wpisem, bo mi się normalnie nie chce. Zrobią to równie dobrze inni.

    Powiem tylko, że gdyby Polska była krajem atrakcyjnym, to jestem przekonany, iż tendencje do połączenia się – pokrewnych, bądź co bądź – narodów z państwem polskim stałyby się wyraźne i prawdopodobnie poskutkowałyby prędzej czy później jakąś formą unii czy federacji. Gdyby nie robota masonerii, narody ukraiński i białoruski uważałyby się za polskie plemiona.

    Ale dla Pana istnieją tylko rozwiązania siłowe. Sam Pan przypisuje oponentom jakieś poglądy i sam je potem zwalcza.

  194. Napisałem o poszanowaniu prawa i to nawet niędzynarodowego mając na uwadze nienaruszalność granic. Niestety tego nawet nikt z „patriotów” nie przeczytał ponieważ takie poszanowanie wyklucza Prawo Kalego odnośnie ziem zrabowanych na wschodnich rubieżach. Teraz dodam bez żadnej złośliwości a na co Wam więcej jak tego nie potraficie upilnować co mieliście? Tak mieliście i pozwalacie tą biedną moją Ojczyznę w dalszym ciągu rozkradaćdeliberując jak poszerzyć Jej granice. O zgrozo, żal mi poświęcenia i życia ś. p. Pileckiego i innych, które poszło na marne.

  195. Zobaczcie Sobie link załączony z postu # 160 i podyskutujcie o trwałości naszej Ojczyzny a szczególnie poszybkiej utracie Śląska i Kaszub, które nadciągają. Nawet i sznur się nie ostanie, choć sen przyjdzie.

  196. filip piękny said

    Myślę,że P.e.1984 w swoim poście 190 sam się scharakteryzował używając dosadnych słów.Ma szczęście, że naród polski jeszcze śpi ( Pająk już dawno to stwierdził )o czym świadczy chociażby brak jakiegokolwiek zainteresowania w tej dyskusji jedynym skutecznym programem nie tylko dla Polski przedstawionym przeze mnie w niniejszej dyskusji.A na forach jak i w polityce oraz w życiu publicznym grasują głównie agenci obcych wywiadów.Czy Polaków można tylko spotkać na trybunach stadionowych ?

  197. ad.196 Niestety najczęściej.

  198. p.e.1984 said

    Ad. 193

    p.e.1984 napisał: Niech gajówka lepiej edukuje kolejne pokolenia … krowokradów. Ku chwale ojczyzny.
    Przy takim nastawieniu do gajówki powinien Pan poważnie zastanowić się nad celowością uczestniczenia w dyskusjach na jej forum. Czy też woli Pan, abym to ja się za Pana zastanowił?

    Jeżeli (z niezachwianą pewnością i w pełnej zgodzie z sumieniem), po dokładnej analizie kontekstu, może Pan stwierdzić, że w mojej wypowiedzi chodzi o „nastawienie do gajówki”, a nie coś innego, proszę mnie z gajówki wykopać zamieszczając gdzieś odpowiednie uzasadnienie.

    Marucha napisał: Nie dyskutuję z Pańskim wpisem, bo mi się normalnie nie chce. Zrobią to równie dobrze inni.
    Dyskusja niestety umarła już jakiś czas temu i na wskrzeszenie się nie zanosi.

    Marucha napisał: Powiem tylko, że gdyby Polska była krajem atrakcyjnym, to jestem przekonany, iż tendencje do połączenia się – pokrewnych, bądź co bądź – narodów z państwem polskim stałyby się wyraźne i prawdopodobnie poskutkowałyby prędzej czy później jakąś formą unii czy federacji.
    Mam pewne wątpliwości, czy chciałbym się łączyć w unii bądź federacji z Niemcami rządzonymi przez Erikę Steinbach i Rudiego Pawelkę. Być może istnieje jakaś analogia przy przesunięciu zagadnienia o jedną granicę na wschód, jeśli polscy nacjonaliści tkwiliby w pewnych błędach mentalnych.

    Marucha napisał: Gdyby nie robota masonerii, narody ukraiński i białoruski uważałyby się za polskie plemiona.
    Czy jako polscy nacjonaliści, w ramach szerzenia przyjaźni między narodami słowiańskimi będziemy to tłumaczyć Białorusinom i Ukraińcom, kiedy będziemy próbować namówić ich do sojuszu strategicznego z Polską?
    Ja jako banderowiec i antypatriota oraz wielki wróg polskości (z domieszką milczącego o „kahale” Żyda) widzę to tak:
    https://marucha.wordpress.com/2012/01/15/bialorus-bratni-kraj-kontrastow/#comment-136523
    https://marucha.wordpress.com/2012/01/15/bialorus-bratni-kraj-kontrastow/#comment-136555

    Marucha napisał: Ale dla Pana istnieją tylko rozwiązania siłowe.
    Używam ich tylko jako metaforę polityki. W konflikt militarny mało wierzę – bo ekonomiczny rozbiór państw słowiańskich i eksterminacja ich ludności metodami demograficznymi trwa w najlepsze bez wojny. (o ile miał Pan na myśli moje przedstawianie sytuacji politycznej jako potencjalnych sojuszów wojennych; chyba, że chodzi o styl dyskusji – tu sprawa wygląda tak: jeśli do budzenia świadomości potrzeba elektrowstrząsów i szoków – nie ma alternatywy).
    Marucha napisał: Sam Pan przypisuje oponentom jakieś poglądy i sam je potem zwalcza.
    Mam dziwaczne wrażenie, że ja polemizuję z poglądami oponentów, natomiast oni przypisują mi jakieś poglądy, aby je następnie zwalczać, niezbyt się z resztą troszcząc, co w rzeczywistości napisałem. Ale, jako że errare humanum est – może błądzę.

    Ad. 196
    filip piękny napisał: Myślę,że P.e.1984 w swoim poście 190 sam się scharakteryzował używając dosadnych słów.
    Obawiam się, że wspomniana dosadność jest wielce przereklamowana, zaś podstawą dokonywania osądów niekiedy lepiej czynić treść, bo forma wybudzaczem z letargu może być jedynie.

    filip piękny napisał: Ma szczęście, że naród polski jeszcze śpi ( Pająk już dawno to stwierdził )
    Raczej ma to nieszczęście, że naród, mimo usilnych wysiłków dydaktycznych – oczywistości dostrzec nie chce.
    filip piękny napisał: o czym świadczy chociażby brak jakiegokolwiek zainteresowania w tej dyskusji jedynym skutecznym programem nie tylko dla Polski przedstawionym przeze mnie w niniejszej dyskusji.
    Tak, sądzę, że kluczem do zrozumienia 196. jest zapoznanie się z programem przedstawionym przez filipa pięknego w 13. – i każdy czytelnik powinien to uczynić.

    filip piękny napisał: A na forach jak i w polityce oraz w życiu publicznym grasują głównie agenci obcych wywiadów.
    Grunt to umieć ich identyfikować. A z tym kiepsko, jak nie wiadomo, gdzie polski interes narodowy – i czy w politycznych szachach gra się tak, żeby wziąć więcej figur, czy dać mata (względnie nie dać się zamatować).

  199. wet3 said

    @ 198
    Czlowieku! Odpocznij sobie. Piszesz jak osobnik, ktory sie czegos zdrowo nawachal …

  200. kola said

    Roszczenia terytorialne skłócą Polskę i Ukrainę.
    U Ukraińców wywołają identyczny odruch, jaki u Polaków wywołują plany odebrania Breslau, Oppeln, Stettin und Danzig przez Steinbach i spółkę. Ukraińcy to nie tylko UPA. Moją teściową i jej rodzinę uratowali inni Ukraińcy przed banderowcami.
    Ciekawe też – w jaki sposób chcą nasi rodzimi rewizjoniści odebrać Lwów? Widzę kilka możliwości:
    – Traktat dwustronny o „korektach” granicznych. Pytaniem jest, czym przekupimy, co damy Ukrainie w zamian?
    – Rezolucja ONZ. Pytaniem jest, czy polscy rewizjoniści są wystarczająco silnym lobby w ONZ.
    – Wyrok trybunału w Hadze – tylko jak uny trybunał przekonać do takiego wyroku?
    – Wojna z Ukrainą, gdy zawiodą inne środki. Pytaniem jest nie tylko, czy nasza armijka wystarczy, ale co zdobędziemy poza zniszczoną ziemią i spalonym miastem. Odbudować go nie damy rady. Bo nawet na porządne wały przeciwpowodziowe u Polsce nas nie stać.
    – Co zrobić z ludnością Ukraińską? Nie podejrzewam że wyjedzie dobrowolnie. Wypędzić? Dostan odszkodowania? Nie podejrzewam też, że miliony Polaków chciałoby się tam przeprowadzać. Poziom życia nie jest na Ukrainie na tyle wabiący. Mielibyśmy więc sytuację, że znikoma mniejszość Polaków rządzi ogromną większością Ukraińców zdegradowanych do poziomu obywateli drugiej kategorii.
    A przecież problemy z „mniejszością” ukraińską mieliśmy w I i II Rzeczypospolitej. Niestety idioci nie wyciągają nauczki z lekcji historii.
    I na koniec dodam – a może tak najpierw odzyskajmy naszą ziemię, nasze fabryki, miasta, kamienice. Bo już niedługo będziemy mieszkać, pracować, kupować i leczyć się u żyda.
    A mimo to ślepcy chcą Lwowa. Dla kogo? Też dla żyda?

  201. kola said

    Przesuwanie granic to skończony idiotyzm i robienie tego, do czego popycha idiotów hasbara – Goim powinni się kłócić pomiędzy sobą. Choćby i o granice. Wtedy łatwiej jest ich szabrować. Bo zacietrzewieni sporami granicznymi niczego nie zauważą.

  202. kobic Lecha said

    mam hasło po ostatnich sejmowych awanturach: „Szechter,- zadzwoń do brata”

Sorry, the comment form is closed at this time.