Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kondycja rynku prasy w Polsce – analiza

Posted by Marucha w dniu 2012-05-20 (Niedziela)

Poniższy artykuł pochodzi z 24.03.2011 r, a uwagę nań zwróciła Matka Polka.
Pomińmy pro-PiSowskie sympatie autora, pomińmy jego uznanie dla pseudokatolickiego „Gościa Niedzielnego”. Analiza struktury własności polskojęzycznych tytułów prasowych jest doskonała. Ale pewnie nie ma się czym przejmować. Jak stwierdził bowiem Janusz Korwin-Mikke, to, w czyich rękach jest gospodarka, ziemia, banki itp. bzdety nie ma żadnego znaczenia. A kto wie, może i nie ma znaczenia, w czyich rękach jest rząd…
Admin.

Władza oznacza rozrywanie umysłów na strzępy i składanie ich ponownie według obranego przez siebie modelu.- George Orwell. Rynek prasy w Polsce na podstawie danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.
Dzisiejszy wpis poświęcony jest rynkowi prasy w Polsce. Do jego napisania skłonił mnie wysłuchany swego czasu cykl wykładów prof. Piotra Jaroszyńskiego, pt. Miażdżenie świadomości [1], który dotyczył między innymi prasy i jej wpływu na postrzeganie świata przez Polaków oraz inne wypowiedzi profesora [2] i [3].

Swoje uwagę skierowałem na materiały „Związku Kontroli Dystrybucji Prasy” [4], dzięki któremu można uzyskać informacje jaka jest sprzedaż dzienników i czasopism poszczególnych wydawnictw. Wziąłem w obroty ostatnie dostępne dane, czyli dotyczące grudnia 2010 [5].

Krótkie wyjaśnienie. Ponieważ w zestawieniu są różne typy czasopism: tygodniki, dwutygodniki i miesięczniki to dane zostały znormalizowane do miesiąca w przypadku czasopism. I tak w miesiącu mamy 4 tygodniki, 2 dwutygodniki i jeden miesięcznik. W przypadku dzienników punktem odniesienia jest 1 dzień. W grudniu, objętych kontrolą było 237 tytułów czasopism płatnych (łącznie w miesiącu 44,2 mln sprzedanych egzemplarzy) i 42 dzienniki (łącznie 2 mln dziennie sprzedanych egzemplarzy). Ustaliłem, że próg jednorazowej sprzedaży będzie wynosił 100 tys. egzemplarzy (tygodniki polityczne osiągają sprzedaż właśnie w okolicach 100 tys.) i dzięki temu lista ograniczona została do 49 czasopism i 4 dzienników. Te 49 czasopism  sprzedaje się w skali miesiąca łącznie w liczbie 34,5 mln egzemplarzy, a 4 dzienniki w liczbie 1 mln dziennie. (Ciekawostka.  9 z 49 czasopism to te związane z programem telewizyjnym lub dotyczące seriali, co stanowi 9,9 mln sprzedanych egzemplarzy, czyli 29%).

42 z tych 49 czasopism i 3 z 4 dzienników, czyli odpowiednio 86% i 75% są wydawane przez wydawnictwa:

  • Agora SA (kapitał polski i międzynarodowy [patrz komentarze])
  • Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (kapitał niemiecki)
  • Polskapresse sp. z o.o. (kapitał niemiecki w ramach grupy Verlagsgruppe Passau)
  • Wydawnictwo Bauer sp. z o.o., Spółka komandytowa (kapitał niemiecki)
  • Gruner+Jahr Polska (kapitał niemiecki)
  • Phoenix Press (kapitał niemiecki w ramach grupy Bauer Media Group)
  • Marquard Media Polska (kapitał szwajcarski)
  • Burda Media Polska Sp. z o.o. (kapitał niemiecki)
  • Edipresse Polska (kapitał szwajcarski)
  • Presspublica sp z o.o. (w 51% kapitał brytyjski, 49% Skarb Państwa)

42 z 49 stanowi 86%. Jeśli wykluczymy z tego grona Agorę to 40 z 49 (82%) najbardziej poczytnych czasopism jest w posiadaniu kapitału zagranicznego lub kapitał zagraniczny je kontroluje. Te pisma tworzą nasz światopogląd, kreują modę, styl życia, spojrzenie na wiele problemów. Warto czasami zadać sobie pytanie czytając pisma takich wydawców, czy prezentowana konkretna treść jest w naszym czy czyimś interesie. Dajmy na to, jakiś polityk proponuje nałożenie podatku na towary pochodzące z Niemiec, czy nie będzie przypadkiem tak, ze polskojęzyczne niemieckie media podniosą larum? To raczej pewne. Czy to że mają tak duży udział w rynku i będą bombardować nas informacjami, że taki pomysł jest zły to powinniśmy z niego zrezygnować? Presja wydaje się ogromna… i zazwyczaj działa. Zapytam przewrotnie, czyż nie będzie tak, że im głośniej krzyczą tym jakaś decyzja lepsza jest dla nas?

Wiele jednak osób podnosi argument, który ma być wyznacznikiem czy jest dobrze czy źle w Polsce, mianowicie „źle o nas piszą na zachodzie”. Takie osoby nie wykazują odrobiny zainteresowania, aby odpowiedzieć na pytanie kto konkretnie pisze o nas źle. Czy opiniotwórcza gazeta, czy podrzędny brukowiec, czy pismo liberalno-lewicowe, czy konserwatywne? Nie, to nie jest dla nich istotne. Istotne jest, że piszą źle, a to wystarczy żeby mieć złe zdanie o działaniach swojego państwa. Czyżby mentalność postkolonialna, o której mówi poeta Rymkiewicz? Coś w tym jest. Zabawne jednak jest to, że gdyby takiej osobie zadać pytanie: „Czy urządzając swój dom, liczysz się z każdym zdaniem swoich sąsiadów? Robisz tak, żeby każdy z nich był zadowolony? Czy raczej robisz po swojemu, a ich uwagi możesz ewentualnie uwzględnić jeżeli uznasz je za słuszne?” Wtedy każdy odpowie, że oczywiście zrobi po swojemu a żaden sąsiad nie będzie mu się wtrącał.

Wracając do tematu. Czasopisma o sprzedaży jednorazowej powyżej 100 tys. egz, które nie należą do w/w koncernów:

  • Tygodnik Angora (350 170) – Wydawnictwo Westa Druk Mirosław Kuliś
  • Gość Niedzielny (154 250) – Wydawnictwo Kurii Metropolitalnej Gość Niedzielny
  • Polityka (146 070) – Polityka Spółdzielnia Pracy
  • Wprost (127 343) – Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost” sp. z o.o. (80% udziałów posiada Platforma Mediowa Point Group SA [16])
  • Program TV (124 486) – Oficyna Wydawnicza Press-Media
  • Detektyw (109 452) – Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita SA (Spółka Skarbu Państwa, posiada 48,99% udziałów w Presspublica sp. z o.o)
  • Działkowiec (109 021) – Wydawnictwo Działkowiec sp. z o.o.

Dzienniki o sprzedaży jednorazowej powyżej 100 tys. egz, które nie należą do w/w koncernów:

  • Super Express (178 151) – Murator SA

Dane, które posłużyły do badań.

Zestawienie tabelaryczne jednorazowej sprzedaży tygodników, grudzień 2010
Tabela 1. Zestawienie tabelaryczne sprzedaży wybranych czasopism
w skali miesiąca, grudzień 2010

Zestawienie tabelaryczne jednorazowej sprzedaży wybranych dzienników, grudzień 2010
Tabela 2. Zestawienie tabelaryczne jednorazowej sprzedaży
wybranych dzienników, grudzień 2010

Widząc ten stosunek ponad 82% z kapitałem zagranicznym do 18% z kapitałem polskim, przyszła mi nam myśl zasada Pareto 80/20. Czy przypadkiem nie będzie ona działać na rynku prasy w Polsce. Zasada Pareto sprawdza się w innych dziedzinach np. w sprzedaży (20% klientów przynosi 80% zysków, 80% klientów 20% zysku), dlatego gdyby obowiązywała również na rynku prasy to możnaby powiedzieć, wszystko jest w normie. W przypadku prasy mogłaby działać zasada Pareto w następujący sposób: 80% czasopism dostarcza nam 20% potrzebnej nam wiedzy, natomiast 20% powinno nam dostarczać 80% niezbędnych i kluczowych dla nas informacji. Wiadomo, kolorowa prasa sprzedaje się zawsze lepiej,  jednocześnie nie zajmuje się istotnymi problemami kraju, czyli 80(udział)/20(spraw). Natomiast prasa informacyjna powinna stanowić w tym wypadku 20(udział)/80(spraw).

Jak to się ma do naszej prasowej rzeczywistości. Najpierw prześledźmy sprzedaż czasopism z kapitałem zagranicznym do kapitału polskiego. 40 czasopism z kapitałem zagranicznym sprzedaje się w liczbie 30,5 mln egz. w skali miesiąca. Natomiast z kapitałem polskim 4 mln. Mamy więc stosunek 89%/11%. W związku z tym 82% (40/49) płatnych czasopism z kapitałem zagranicznym ma 89% udział w rynku sprzedaży. Tym samym 18% czasopism z kapitałem polskim ma 11% rynku sprzedaży. Mało. Kapitał polski na rynku sprzedaży powinien mieć przynajmniej te 18%.

W Polsce mamy dość dziwaczną sytuację. Przykładowo gazeta z większościowym kapitałem zagranicznym jak Presspublica (wydawca Rzeczpospolitej) bardziej dba o interes Polaków zajmując się istotnymi problemami, niż Agora, której kapitał jest polski. Pomimy teraz kapitały i zróbmy rozróżnienie na pisma kolorowe i pisma opinii, żeby sprawdzić jak to się ma do zasady Pareto. Pisma opinii (Tygodnik Angora, Gość Niedzielny, Polityka, Newsweek, Wprost) to 3,6 mln sprzedanych egzemplarzy, natomiast pisma kolorowe to pozostałe 30,9 mln. Co nam w końcowym rozrachunku daje 90%(kolorowe)/10%(opinii). O wiele za mało, w stosunku do punktu odniesienia 80/20.  Wychodzi na to, że jest sporo miejsca dla tygodników opinii, bo proporcja nie jest zachowana.Sprawdźmy przynajmniej czy te 10% tygodników opinii dostarcza nam informacji ważnych (teoretycznie 80%).

Jako ważne sprawy możemy uznać np. informowanie o postępie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, stanie finansów państwa, sytuacji demograficznej, polityce prorodzinnej. Z czasopism płatnych zostanie nam więc Tygodnik Angora, Gość Niedzielny, Polityka, Newsweek, Wprost. Z podanej piątki jedynie Gość Niedzielny zachowuje dystans do ferowania wyroków w sprawie katastrofy i powstrzymuje się od zbędnych komentarzy oraz publikowania niesprawdzonych informacji (tzw. wrzutek medialnych). Pozostała czwórka (Tygodnik Angora robi przedruki z pozostałych 3 gazet więc idzie na jedno kopyto) jedzie w tej kwestii po linii rządowo-rosyjskiej. Udział w rynku tych tygodników wynosi 83% (4) do 17% (1). Zasada Pareto świetnie by się tutaj sprawdziła, bo Gość Niedzielny porusza istotne tematy (np. rodzina, demografia, etc), więc możnaby przyjąć, że dostarcza 80% ważnych informacji. Niestety w sprawie katastrofy smoleńskiej nie staje w kontrze do medialnych wrzutek, w związku z tym z braku przeciwwagi siła propagandowego rażenia pozostałych 4 tygodników znacznie wzrasta. Druga sprawa, Gość Niedzielny uważany jest niesłusznie za pismo niszowe, chociaż w rzeczywistości jest liderem na rynku tygodników.

Generalnie jednak problem w tym, że te 5 tygodników opinii powinno dostarczać nam tych 80% ważnych informacji, a tutaj okazuje się, że 4 z 5 pomijają sprawy niewygodne dla partii rządzącej lub co gorsza wspiera propagandę rządu nie siląc się na obiektywizm. Cóż więc taki jeden Gość Niedzielny w takim gronie może zdziałać? Niewiele. Kropla w morzu. Niecałe 1,8% na rynku prasy w Polsce.

Pojawiła się ostatnio druga kropla. Jeżeli przyjąć, że nowy tygodnik Uważam Rzebędzie trzymał kurs konserwatywny, poruszał kwestie ważne dla obywateli oraz zajmował się sprawą katastrofy smoleńskiej w sposób oparty na faktach to przy szacunkowej sprzedaży 226 tys egzemplarzy udział w rynku tygodników wyniesie wtedy 66% (TA, Wprost, Polityka, Newsweek) do 34% (Uważam Rze, Gość Niedzielny), co dałoby już 4,4% rynku prasy w Polsce. Gdyby tak jeszcze Gazeta Polska przekroczyła magiczny próg 100 tys. sprzedanych egzemplarzy (obecnie 67 319), to udziały w rynku przedstawiałyby się następująco 60% do 40%, a w skali rynku prasy 5,6%. Wtedy można by zacząć mówić, że monopol lewicowo-liberalnych-poprawnych politycznie tytułów zaczyna być przełamywany. Jeśli do tego dojdzie to  albo zaczną pisać jak się rzeczy mają albo wypadną z rynku z kretesem. I o to  przełamanie monopolu powinniśmy zabiegać. Wspierając wartościowe tytuły przyczyniamy się właśnie do tego. Czytajmy OB-CIACHOWE gazety!

Nie udało mi się dotrzeć do jednoznacznych danych dotyczących nakładu Naszego Dziennika. W Wikipedii podana jest wartość nakładu w wysokości 150 tys. egz. co szacunkowo przy 65% sprzedaży daje ok. 98 tys sprzedanych egzemplarzy. Jeśli te szacunki są miarodajne to Nasz Dziennik nie ma się czego wstydzić. Na rynku dzienników zajmował by 5 miejsce tuż za Rzeczpospolitą.

Arkusz do własnych badań zamieszczam tutaj

Trendy sprzedaży

Porównałem sprzedaż dzienników i tygodników opiniotwórczych w okresie styczeń-grudzień 2010 do tego samego okresu 2009 roku. Wybrane dzienniki to Dziennik Gazeta Prawna, Fakt, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Super Express, a tygodniki to Gazeta Polska, Gość Niedzielny, Newsweek, Polityka, Przegląd, Przekrój, Angora, Tygodnik Powszechny, Wprost.

Zmiany w sprzedaży tygodników i dzienników w roku 2010 w stosunku do roku 2009

Tabela 3. Zmiany w sprzedaży tygodników i dzienników w roku 2010 w stosunku do roku 2009

Obserwacje są następujące:

  • Łączna sprzedaż wszystkich dzienników w skali roku spadła o 6,8%. Żaden z dzienników nie zaliczył wzrostu. Największy spadek zaliczyłDziennik Gazeta Prawna (18%), następnie Gazeta Wyborcza (10%)Fakt (6%)Super Express (4%) i najmniejszy spadek Rzeczpospolita (3%).
  • Jedynie Gazeta Wyborcza nie zdołała w kwietniu 2010 roku sprzedać większego nakładu niż w kwietniu roku 2009. Praktycznie cały rok 2010 Wyborcza notowała w każdym miesiącu spadki w stosunku do roku 2009. Pozostałe dzienniki zaliczyły w kwietniu 2010 wzrost, niektóre również w innych miesiącach, lecz w końcowym rozrachunku nikt nie poprawił wyniku z roku 2009.
  • Łączna sprzedaż tygodników wzrosła w skali roku o 7,7%6 tygodników zaliczyło wzrost, 3 spadek.  Największy wzrost zanotowała Gazeta Polska (100%), następnie Tygodnik Angora (11%), Newsweek (9%), Gość Niedzielny (5%), Wprost (4%), Przegląd (2%). Największy spadek zaliczył Przekrój (12%), następnieTygodnik Powszechny (6%) Polityka (1%).
  • 3 tygodniki były miesiąc w miesiąc nad kreską w stosunku do roku 2009: Gazeta Polska, Gość Niedzielny i Tygodnik Angora.

Wniosek? Najbardziej opłacalna jest wyrazistość, poruszanie istotnych problemów i koncentrowanie się na analizie faktów, tak jak zrobiła to rekordzistka, czyli Gazeta Polska. Uzyskała 100% wzrost sprzedaży deklasując rywali, najbliższy z nichTygodnik Angora zanotował 11% wzrost. Zajmowanie się istotnymi problemami społecznymi pomogło Gościowi Niedzielnemu utrzymać stały wzrost przez cały rok. Wzrost sprzedaży Tygodnika Angora, który robi przedruki z innych gazet można tłumaczyć spadkiem poczytności dzienników (Angora wybiera co ciekawsze ich zdaniem artykuły z minionego tygodnia). Wzrost sprzedaży Wprost po objęciu stanowiska redaktora naczelnego przez Tomasza Lisa, można również tłumaczyć zwiększeniem wyrazistości tygodnika (zaczął mocno wspierać linię rządową).

Dzienniki sprzedaż skumulowana za rok 2009 i 2010
Tabela 4. Skumulowana średnia sprzedaż wybranych dzienników za rok 2009 i 2010


Tabela 5. Skumulowana średnia sprzedaż wybranych tygodników za rook 2009 i 2010

Zmiana procentowa w sprzzedaży wybranych dzienników za 2010 w stosunku do 2009
Tabela 6. Procentowa zmiana w jednorazowej sprzedaży wybranych dzienników

w roku 2010 do roku 2009

Procentowa zmiana w sprzedaży wybranych tygodników w roku 2010 do roku 2009
Tabela 6. Procentowa zmiana w jednorazowej sprzedaży wybranych tygodników
w roku 2010 do roku 2009

Arkusz do własnych badań zamieszczam tutaj.

Coś więcej o tych koncernach prasowych w Polsce.

Agora SA (kapitał polski i międzynarodowy[patrz komentarze]– spółkę zakładali, m.in. Andrzej Wajda i Zbigniew Bujak) [6]

Lista wybranych tytułów (w nawiasie podana liczba sprzedanych egzemplarzy z jednorazowego nakładu w grudniu 2010, kursywą oznaczono czasopisma płatne o sprzedanym nakładzie powyżej 100 tys. egz, pogrubieniem oznaczono gazety i tygodniki opiniotwórcze o sprzedanym nakładzie powyżej 100 tys. egz.).

Dziecko – Miesięcznik Troskliwych Rodziców (57 517), Logo (48 389), Ogrody, Ogródki, Zieleńce (14 167), Metro (318 233), Lubię Gotować (21 049), Kuchnia. Magazyn dla Smakoszy (29 962), Ładny Dom (23 989), Kwietnik (24 441), Cztery Kąty (99 033), Avanti (160 860), Świat Motocykli (27 371), Gazeta Wyborcza (296 266)Poradnik Domowy (454 379)

Agora ponadto jest właścicielem lub współwłaścicielem:

  • w radiach: TOK FM, Roxy FM, Radio Złote Przeboje, Radio Blue FM,
  • w ogólnopolskiej agencji outdoorowej AMS,
  • w portalu Gazeta.pl, serwis ogłoszeniowego Aaaby.pl

Nie można mieć co do tego wątpliwości, że media informacyjne w ramach tej samego koncernu będą prezentować tę samą interpretację faktów czy też linię polityczną. Czyli, jeżeli Gazeta Wyborcza coś napisze, to w ten sam deseń będą nadawać TOK FM i Gazeta.pl co wydaje się naturalne. Dlaczego o takiej oczywistości przypominam, właśnie po to aby zdawać sobie sprawę, że jeżeli słyszymy tę samą informację w różnych mediach (prasa, radio, telewizja, Internet) to nie znaczy, że jest ona obiektywna. Może się tak zdarzyć, że wszystkie media z których korzystamy należą do tego samego koncernu lub prezentują podobną linię polityczno-światopoglądową. Większość osób daje złapać się w tę pułapkę. Odbija się od poszczególnych mediów głównego nurtu, które w większości są liberalno-lewicowe. Równowagi nie da się uzyskać stawiając w opozycji do tego Gościa Niedzielnego, Rzeczpospolitą, Gazetę Polską, czy Nasz Dziennik bo to wciąż za mało. Nadzieją, która może stanowić wyłom w tym swoistym układzie medialnym jest nowy tygodnik „Uważam Rze”. Ostatni numer tego tygodnika ma nakład 348 tys. egz. Jeżeli przyjmiemy, że sprzedawane jednorazowo jest 65% nakładu (średnio tyle wychodzi dla Wprost, Newsweek i Polityki) to otrzymujemy 226 tys. sprzedanych egzemplarzy. Jeżeli te dane się sprawdzą, a to będziemy wiedzieć za 2-3 miesiące z danych ZDKP to „Uważam Rze” już jest liderem na rynku tygodników opiniotwórczych.

Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o. (kapitał niemiecki)  [7]

Forbes. Profit (36 415), Auto Świat (102 918), Sport (6 716), Newsweek Polska (117 998), Przegląd Sportowy (43 755), Fakt Gazeta Codzienna (428 559), Dziewczyna (45 740), Popcorn (68 503), Komputer Świat (43 834), Auto Świat 4×4 (21 795), Auto Świat Extra (24 351), Komputer Świat Ekspert (13 617), Play! (12 064), Auto Świat Poradnik (42 263)

W czerwcu 2009 roku Axel Springer wykupił pakiet 49 proc udziałów w firmie Infor PL, która od września 2009 roku wydaje Dziennik Gazeta Prawna. 

Polskapresse sp. z o.o. (kapitał niemiecki w ramach grupy Verlagsgruppe Passau)  [8]

Polska Gazeta Krakowska (25 746), Polska Dziennik Zachodni (70 985), Polska Głos Wielkopolski (43 674), Polska Dziennik Łódzki (38 197), Polska Metropolia Warszawska (5 983), Jarmark (7 666), Echo Miasta (332 478), Dziennik Bałtycki (41 410), Express Ilustrowany (48 500), Polska Kurier Lubelski (7 371), Polska Gazeta Wrocławska (26 194), TeleMagazyn (820 252)

Polskapresse jest współwłaścicielem serwisów gratka.pl, alegratka.pl, motofakty.pl, gruper.pl i właścicielem serwisów naszemiasto.pl, wiadomosci24.pl oraz polskatimes.pl

Wydawnictwo Bauer sp. z o.o., Spółka komandytowa (kapitał niemiecki) [9][10]

Auto-Moto. Miesięcznik Zmotoryzowanych (42 104), To & Owo (463 680)Świat & Ludzie (200 633), PC Format (73 519), CD Action (83 778), Życie na Gorąco (579 981), Twoje Imperium (307 254), Tele Świat (432 146), Magazyn dla Rodziców Mam Dziecko (59 289), Świat Seriali (223 572), Fun Club (59 991), Magazyn Telewizyjny Kurier TV (224 672), Bravo Sport (96 291), Świat Kobiety (503 066), Bravo (202 627), Bella Relaks (105 226), Bravo Girl (68 771), TV14 (222 295), Show (375 273), Chwila dla Ciebie (323 814), Super TV (212 321), Na Żywo (162 715), Pani (94 622), Kobieta i Życie (438 948), Tina (508 973), Tele Tydzień (1 146 953), Twist (82 178), Tele Max (217 637), Rewia (240 130), Imperium TV (106 847), Motor (114 975), Twój Styl (217 648), Takie jest Życie (116 895)

Wydawnictwo Bauer wchodzi w skład grupy Grupy Bauer Media. W ciągu roku sprzedaje ok 350 mln egzemplarzy wszystkich pism, co w przeliczeniu na dzień to 1 mln egzemplarzy kolorowych pism. 

Do Grupy Bauer media należą również:

  • Phoenix Press
  • Grupa RMF (RMF FM, RMF MAXXX, RMF MAXXX.TV, RMF Classic, Miasto Muzyki)
  • Interia.pl

Gruner+Jahr Polska (kapitał niemiecki)[11]

Focus Poznać i Zrozumieć Świat (75 970), Moje Mieszkanie (42 159), Claudia (228 981), Naj (172 537), Moje Gotowanie (36 054), Focus Historia (32 784), Gala (79 720), Glamour (128 905), National Geographic Edycja Polska (53 473)

Phoenix Press (kapitał niemiecki w ramach grupy Bauer Media Group)[12]

Kalejdoskop Losów (36 582), Sekrety i Namiętności (25 113), Na Ścieżkach Życia (43 777), Najlepsze Panoramy (33 455), Z Życia Wzięte (235 138), Sukcesy i Porażki (128 408), Czas na Relaks (57 425)

Marquard Media Polska (kapitał szwajcarski) [13]

Playboy (47 535), Voyage – Magazyn o Podróżach (13 551), Hot Moda & Shopping (84 540), CKM – Czasopismo Każdego Mężczyzny (78 626), Olivia (170 264), Shape (27 810), Joy (175 768), Cosmopolitan (103 195)

Burda Media Polska Sp. z o.o.  (kapitał niemiecki) [14]

In Style – Edycja Polska (77 116), Top Gear (59 937), Chip (28 915), Dobre Rady (490 938), Elle (68 580), Przyślij Przepis (734 409), Sól i Pieprz (20 634), Elle Decoration (15 666), Przepis na Ogród (77 158), Mój Piękny Ogród (45 566), Burda (24 668), Samo Zdrowie (50 528)

Presspublica sp. z o.o.(49% udziałów w Presspublice posiada Skarb Państwa, a51% brytyjska grupa Mecom[15]

Parkiet Gazeta Giełdy (5 997), Rzeczpospolita (109 563), Życie Warszawy (2 515)

Presspublica zaczęła wydawać „Uważam Rze inaczej pisane”. Szacunkowo jednorazową sprzedaż przy obecnym nakładzie 348 tys. można ocenić na ok. 226 tys. egzemplarzy.

Edipresse Polska  (kapitał szwajcarski)[16]

Party Życie Gwiazd (436 714), Dom & Wnętrze (15 742), Mamo, to Ja (50 882), Twój Maluszek (5 646), Viva (287 999), Cienie i Blaski (71 353), Vita – Magazyn o Zdrowiu (53 295), Uroda (40 525), Pani Domu (328 076), Przyjaciółka (478 196), Twoje Dziecko (50 981).

Odnośniki do artykułów:

Zdjęcie wprowadzające z http://www.zyd.lowicz.pl/wp-content/uploads/2010/12/prasa.jpg

Uaktualnienie nr 1. 2011.03.24 12:40: W związku z brakiem pewności jaki kapitał kontroluje Agorę, zmieniony został zapis dot. Agory z „kapitał polski” na „kapitał polski i międzynarodowy”

Uaktualnienie nr 2. 2011.03.28 10:00: W dzisiejszym wydaniu „Uważam Rze” nr 8/2011 podane są pierwsze oficjalne wyniki sprzedaży tygodnika. Sprzedaż nr 6/2011 wyniosła 147 tys egz. przy nakładzie 337 tys, co daje sprzedaż na poziome 44% nakładu. Jak już podałem w analizie sprzedaż pozostałych tygodników jest na poziomie 65% nakładu.  Wnioskuję z tego, że:

  1. Tygodnik dociągnie poprzez reklamę i inne formy promocji do tych 65% przy utrzymaniu obecnego nakładu
  2. Obniży nakład aby osiągnąć 65% sprzedaży z nakładu, co dawałoby nakład na poziomie 226 tys egz
  3. Przy zachowaniu obecnych proporcji podwyższy cenę tak aby zrekompensować straty wynikające z przemiału większej części nakładu

Wg mnie optymalną strategią jest uzyskanie jak największego rynku przy zachowaniu nakładu, czyli pkt 1. Gdy przez kilka tygodni sprzedaż nie będzie znacząco wzrastać to zastosowanie strategi z pkt 2, czyli dopasowanie nakładu do wskaźnika 65% (liczba tygodni takiego badania rynku to już zależy od finansów). Zastosowanie pkt 3 skutkuje zatrzymaniem przyrostu sprzedaży, więc ten pkt powinien być brany ostatecznie pod rozwagę.

http://zeten.nowyekran.pl/

Komentarze 22 to “Kondycja rynku prasy w Polsce – analiza”

  1. 25godzina said

    Do niedawna 51% udziałów w „Rzeczpospolitej” miała firma norweska. Zatrudnili Lisickiego, który zrobił z tej gazety opiniotwórczy dziennik numer jeden. Norwegowie chcieli odkupić pozostałe 49% od Skarbu Państwa, ale bodaj Grad (ten od inwestorów katarskich itd) nie chciał.

    Ponieważ „Rzepa” szła w górę, uruchomiła tygodnik, który też się udał (tematycznie i finansowo) to „postanowiono” (w kręgach rządowych – formalnie chyba Grad) że państwo odkupi te 51% od Norwegów (co zrobiło, składając im „propozycje nie do odrzucenia” w stylu sprzedajcie, albo nie dostaniecie reklam i pójdziecie z torbami) i mając 100% udziałów sprzedało je Grzegorzowi Hajdarowiczowi, który wcześniej nie miał na pensje dla pracowników bodaj Przekroju i Sukcesu, których był i jest właścicielem. Hajdarowicz zwolnił Lisickiego i zatrudnił Tomasza Wróblewskiego.

    To nei Cukierberg z Pejsbuka, to Hajdarowicz: http://anonym.to/?http://i.wp.pl/a/f/jpeg/25113/okladka_hajdarowicz.jpeg

    To pan Wróblewski: http://anonym.to/?http://www.press.pl/img/news/www-data/news_27377_big2.jpg

    Krótko mówiąc „państwo zdało egzamin”.

  2. 25godzina said

    Czy Kościół jest podzielony?

    Rewolucja Soboru Watykańskiego II i jej konsekwencje dla zmagań o społeczne królowanie Chrystusa

    Milczenie Soboru o komunizmie

  3. 166 bojkot TVN said

    1/
    Jak brat bliźniak, podobieństwo genetyczne nie może być przypadkowe http://fakty.interia.pl/galerie/galerie-zdjec/mark-zuckerberg-ozenil-sie/zdjecie/duze,1638021,1,268

  4. 25godzina said

    „(…)Nie ma zatem tego złego, co by na dobre nie wyszło – bo przy okazji swego procesu pani Sawicka zwróciła uwagę opinii publicznej na podobieństwo swojej sytuacji z sytuacją Julii Tymoszenko. Rzeczywiście – podobieństwo jest uderzające, bo Julia Tymoszenko też jest oskarżana o wzięcie łapówki, tyle, że znacznie wyższej. W tych okolicznościach tylko patrzeć, jak nasze państwo zda egzamin po raz kolejny – bo nie tylko pan redaktor Michnik, ale również pan prezydent Komorowski, premier Tusk i Jarosław Kaczyński wystąpią w obronie pani Beaty Sawickiej równie energicznie, jak wystąpili w obronie Julii Tymoszenko. Bo chyba nie dlatego występują tak energicznie w obronie Julii Tymoszenko, że jej rodzina ze strony ojca pochodzi ze Śniatynia w Galicji Wschodniej, a jej dziadek, Abram Kapitelman był dyrektorem żydowskiej szkoły? (…)”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2505

  5. Isreal said

    Wielki Maksymilian Maria Kolbe widział ten problem znakomicie i „krzyczał” o tym problemie, w okresie pomiędzy I i II wojną światową większość wydawnictw była w obcych najczęściej kosmatych łapach. Przestrzegał przed czytaniem tego plugastwa….. więc problem stary, ale teraz dopiero robi spustoszenie w skołowanych łepetynach
    nie tylko on oczywiście, wielu widziało, brakło mocy sprawczej……..

    jasnym jest , że tzw polskie wydawnictwa to też kosmate łapska

  6. Zerohero said

    To ściśle kontrolowane przez USA Niemcy wydają w Polsce gazety, które nie chcą pisać „prawdy” o Smoleńsku? 🙂

  7. Zerohero said

    a zapomniałem. Ludzie o rozumie tak małym, że nie potrafią przeprowadzić własnych studiów i preferują lekturę felietonu – ludzie ci wyczytali u MIchalkiewicza, że jest coś takiego jak partnerstwo rosyjsko-niemieckie. I kropka. Nic to, że Niemcy sprzedają u Amerykanów masę towaru tak jak Japończcy i trudno im tak machnąć na rynek zbytu, nic to, że Amerykanie nie chcieli w czasie II Wojny bombardować swoich zakładów w Niemczech i że Standard Oil zapewnił III Rzeszy technologie paliwowe. Nic to, że USA i RFN mają wspólne projekty technologiczne, a banki centralne Niemiec współpracują z FED od początku XX w. Nic to, że oficerowie Bundeshwery kończą West Point. Nic to!

  8. Axel Springer to sieć żydowsko-amerykańska, ulokowana w RFN i mająca tam za zadanie „utrzymywanie linii chadeckiej (neokonskiej) w tym kraju”. Taka ona „niemiecka” jak GW. Poza tym te „brytyjskie” spółki też w dużej mierze są żydowsko-amerykańskie. Czego do diaska nikt tego nie zauważa ze strony „patryjotów”. Czego sieroty nie powiedzą wprost, że to żydowsko-amerykańskie sieci, tylko identyfikują interes prasy z miejscem ulokowania.

  9. Agora? Kapitał polsko-żydowski…

  10. Kazek said

    Ad.7 – To,że Niemcy współpracują z USA nie wyklucza istnienia partnerstwa z Rosją na odcinku polskim.
    Przykład rura na dnie Bałtyku.
    Rosja w Polsce nie ma partnera do prowadzenia polityki. PIS reaguje histerią na samą myśl a PO to przedstawicielstwo Niemiec na Polskę.
    Rosjanie mogą wpływać tylko za pomocą swojej agentury ,która na pewno istnieje ale jej siły bym nie przeceniał.
    Przykład to krzyk jaki podnosił się na samą wiadomość,że moga kupić jakieś przedsiębiorstwo w Polsce.(chyba LOTOS)

  11. ciulzpo said

    nie w temacie ale dlaczego te żydy łażą w takich idiotycznych kapeluszach..?

  12. maran said

  13. maran said

  14. maran said

  15. maran said

  16. Zerohero said

    Re 10

    Racja, ale jak ktoś np. chce baz USA w Posce by nas chorniły przed Rosją i Niemcami, to na jakim świecie żyje?

  17. Pejsbuk said

    Nieco obok tematu, ale tez zwiazane z kontrola informacji.
    —————————————————————————————
    The CIA is likely on the phone with Geithner and Bernanke this morning, asking if more digital Bernanke Bux should be used to prop up the CIA’s Facebook project, before the whole world finally sees all these American ‚internet giants’ are CIA companies – Google Inc., Wikipedia, and Facebook.

    The CIA always recruits at Harvard, and they selected Mark Zuckerberg from the large group of ultra-Zionists there, to be the CIA dude getting wealthy from Facebook.
    Zuckerberg is CIA tool, as is fellow arch-Zionist and internet hoaxter, the criminal Jimmy ‚Jimbo’ Wales, posing as the ‚founder’ of the CIA’s Wikipedia
    ‚Satire’ but truthful – Onion News Report on the CIA’s Facebook project:
http://www.youtube.com/watch?v=cqggW08BWO0

    The CIA funding at the origin of Facebook –
    « … funding into Facebook ($US12.7 million) came from venture capital firm Accel Partners. Its manager James Breyer … served on the board … of In-Q-Tel, a venture capital firm established by the Central Intelligence Agency in 1999. One of the company’s key areas of expertise are in „data mining technologies”. »
http://adventofdeception.com/facebook-ciacover-nwo-agenda/
    ‚Ex-Agent: CIA Seed Money Helped Launch Google’, retired intelligence agent Robert David Steele interviewed by Paul Joseph Watson, and speaking of the CIA’s Dr Rick Steinheiser and his connections with Google:
http://www.infowars.com/articles/bb/google_cia_seed_money_launched_googl…

    The CIA’s main internet tool, Google Inc. at work, censoring sites exposing CIA-Wikipedia – Here is Google’s censoring of an important political refugee from the US in Belgium (whose avatar I use as a way of honouring him) – who w

  18. Marucha said

    Re 17:
    Bardzo ciekawe!
    Dla nie znających lenguidża – streszczenie w jednym zdaniu:
    Google, Wikipedia, Facebook to kompanie CIA, a osoby uchodzące za ich założycieli zostały wybrane do tego celu.

  19. MatkaPolka said

    Artykuł o prasie pokazuje z całą wyrazistością wpływ i monopol Niemców w tzw. polskich mediach.

    Właścicielem prasy i mediów w Polsce sa w 80 -90 % Niemcy i żydzi i tak kształtują opinie społeczną wg. swoich potrzeb i upodobania.

    To te media MIAŻDŻĄ ŚWIADOMOŚCI Polaków świadomość.

    Świadomość narodowa powinna być kształtowana w duchu narodowym i patriotycznym

    Media i prasa w Polsce są w 90 % niemieckie i tak sa kształtowane postawy społeczne i świadomość społeczeństwa na modłę niemiecka i żydowska – oczywiście w swoim interesie i na swoja korzyść.
    Prasa i media masowego rażenia kształtują w Polsce Polaków w duchu antynarodowym, antyspołecznym, antypaństwowym, kosmopolitycznym, Pro-europejskim.

    Broń propagandowa – propaganda niemiecka jak się okazuje MA OLBRZYMIĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA i trzeba dodać zawsze miała.

    Media to wycinek, jakże znaczący, większego problemu.
    Nowej formy Agresji i Totalnej Wojny Niemiec przeciw Polsce i innym krajom Europy Wschodniej.

    Dlatego wiele spraw trzeba powtarzać wielokrotnie i aż do znudzenia, żeby przeciwdziałać tej dezinformacji.

    Dług publiczny wynosi 942 460 032 067 zł
    Dług państwowy w przeliczeniu na obywatela wynosi 24 703 zł
    Pracujący Polak oddal rządowi w podatkach 24 802 zł
    Z tytułu podatków w 2011 r. Rząd zebrał 267 261 576 268 zł

    Polska jest najbogatszym surowcowo krajem w Europie.
    Polacy sa bardzo twórczym, pracowitym, zaradnym i inteligentnym narodem.

    To, dlaczego jest tak źle?

    Współcześnie, na co dzień obserwujemy i jesteśmy świadkami olbrzymiej AGRESJI NIEMIEC na Polskę, i odradzanie się Militaryzmu Pruskiego.

    Unia Europejska to nowa forma rewanżyzmu niemieckiego, to zasłona dymna agresji niemieckiej na Polskę i Europe Wschodnia ( te same zjawiska ekonomiczne i polityczne we wszystkich byłych DemLudach). To nic innego jak realizacja niemieckiej polityki roszczeniowej – to współczesne „Drang nach Osten”.

    To Polska powinna mieć roszczenia – terytorialne i finansowe. Tymczasem roszczenia mają Niemcy.

    Roszczenia polski terytorialne to roszczenia do ziemie zachodniej Słowiańszczyzny- od Hanoweru po Ratyzbonę, i do wschodnich Kresów Ukraina odebrana podstępem przez Niemcow poprzez sponsorowanie nacjonalizmu ukraińskiego – agentury niemieckiej Stefana Bandery czy SS Galizien.
    A wiec roszczenia do Wielkiej Polski – Wielkiego Pasa Cywilizacyjnego od Bałtyku do Morza Czarnego.

    Roszczenia finansowe to TYLKO roszczenia za straty wojenne Polski w drugiej wojnie światowej sięgającej bagatela 25 bilionów ( po amerykańsku trylionów) dolarów.
    Bo taka była skala zniszczeń Polski przez zbrodniczą, nazistowska Trzecia Rzesze niemiecką, której prawnym kontynuatorem jest Republika Federalna Niemiec.

    Były aż dwie uchwały sejmu z czerwca 1990 i września 2004 zobowiązujące Rząd Polski do wyegzekwowania roszczeń i reparacji wojennych dla Polski od Niemiec. ŻADEN zdradziecki Rząd Polski ani prezydent Polski tego nie zrealizowali. Odszkodowania dostali i wyegzekwowało wiele państw europejskich, ale nie POLSKA.
    Republika Federalna Niemiec zawarła porozumienia odszkodowawcze z wieloma państwami Europy i Izraelem. Na mocy tych traktatów Republika Federalna Niemiec dokonała następnie wypłat odszkodowań wojennych, a sumy największej Izraelowi, państwu które powstało w 1948 roku – nie istniało więc przed i podczas drugiej wojny światowej (1939 – 1945), i z tego prostego względu nie mogło być stroną w konflikcie zbrojnym, nazwanym drugą wojną światową. Tym sposobem, Izrael dokonał bardzo brzemiennego w skutki prawne precedensu w stosunkach międzynarodowych. Tym sposobem, Izrael złamał jedną z najbardziej podstawowych zasad stosunków międzynarodowych. W wyniku tego faktu dokonanego, Izrael podjął ogromne sumy odszkodowań, należne ofiarom pochodzenia żydowskiego – ofiarom, które nie były obywatelami Izraela w czasie, gdy popełniano na nich zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

    To nowoczesna wojna. To współczesne „Drang nach Osten”. Zmieniły się formy agresji i podboju. Zmieniły się bronie z KONWENCJONALNYCH na EKONOMICZNE I POLITYCZNE – bronie bankowe (wyszły TANKI przyszły BANKI), korupcja całych klas politycznych na wielka skalę, bronie przemysłowe, bronie pogodowe (np. powodzie), ceny skupów takie, aby nie opłaciło się polskiemu rolnikowi produkować przy jednoczesnych dotacjach dla rolnika niemieckiego, wyprzedaż przemysłu i miejsc pracy, wymuszająca emigrację za chlebem, pauperyzacje znacznej części społeczeństwa.

    Fizyczna depopulacja narodu i zamykanie w obozach pracy przymusowej już nie jest potrzebne.
    Polacy będą pracować w niemieckich firmach;
    Wywózki dzieci z Zamojszczyzny w celu germanizacji już nie jest potrzebne – sami Polacy wyjada i sami się zgermanizują i wynarodowią

    Jest to WOJNA TOTALNA obliczona na wyniszczenie narodu, likwidacje Polski, jako niezależnego państwa, powtórna kolonizacja. Wszystkie profity z Polski wywożone sa na zachód

    Odpowiedzialnych za to trzeba obciążyć nowego namiestnika niemieckiego w Polsce
    SS – Obergruppenführer Donald Tusk, następca Hansa Franka Gubernatora Generalnej Guberni
    Generalgouverneur für die besetzten polnischen Gebiete

    Tusk powinien być sadzony i stracony tak jak H. Frank w Norymberdze, jako zbrodniarz wojenny i prędzej czy później do tego dojdzie!!!

    Trzeba przygotować Akt Oskarżenia.

    Frank odpowiedzialny był za fizyczna likwidacje narodu polskiego.
    Tusk doprowadził do masowej depopulacji narodu polskiego przez likwidacje miejsc pracy i masowa emigracje za chlebem. Polska najbogatszy surowcowo kraj w Europie, z bardzo uzdolnionym i rzutkim i przedsiębiorczym narodem ponownie jest podbijany i kolonizowany przez Niemcy.

    Bank, głównie niemieckie, wywożą z Polski miliardy.
    Przypomnijmy

    Zachodnie banki wywożą z Polski miliardy
    https://marucha.wordpress.com/2011/01/21/zachodnie-banki-wywoza-z-polski-miliardy

    Oni wszyscy już byli i nadal są.

    Wyrzućmy ich na śmietnik historii. Dla Polski nic dobrego nie zrobili. Ponad 8400 polskich strategicznych zakładów zniszczyli. Obcym służyli. Polskę zdradzili. Oni przehandlowali nam Polskę: staliśmy się ofiarą spisku.

    Rząd Mazowieckiego UW od 12.09.1989. Rządził 16 m-cy, przygotował zbrodniczą ustawę o tzw. restrukturyzacji i prywatyzacji, która od 21 lat zabija naród i gospodarkę Polską.

    Rząd Bieleckiego KLD od 12.01.1991. Rrządził 11 m-cy i 11 dni. Sprzedał obcym 1208 zakładów.

    Rząd Olszewskiego ROP od 23.12.1991. Rządził 6 m-cy i 18 dni. Sprzedał 1 zakład. Zatrzymał prywatyzację. Został odwołany.

    Rząd Suchockiej UD od 11.07.1993. Rządził 15 m-cy i 14 dni. Sprzedał obcym 21 strategicznych zakładów.
    Rząd Pawlaka PSL od 26.10.1993. Rządził 16 m-cy i 12 dni. Sprzedał obcym 2269 strategicznych zakładów.

    Rząd Oleksego SLD od 7.03.1995. Rządził 14 miesięcy. Sprzedał 598 strategicznych zakładów.

    Rząd Cimoszewicza SLD 7.02.1996. Rrządził 20 m-cy i 18 dni. Sprzedał 992 strategicznych zakładów.

    Rząd Buzka AWS od 31.10.1997. Rządził 47 m-cy i 19 dni. Sprzedał 1311 strategicznych zakładów.

    Rząd Milera SLD od 19.10.2001. Rządził 30 m-cy i 15 dni. Sprzedał 548 strategicznych zakładów.

    Rząd Belki SLD od 2.04.2004. Rządził 17 m-cy i 29 dni. Sprzedał obcym 477 strategicznych zakładów.

    Rzad Marcinkiewicza PIS 31.10.2005. Rządził 8 m-cy i 15 dni. Sprzedał 271 strategicznych zakładów

    Rząd Kaczyńskiego PIS od 14.07.2006. Rządził 15 m-cy i 24 dni. Sprzedał 18 strategicznych zakładów.

    Rząd Tuska PO rządzi od 7.11.2007. Sprzedał 724 zakłady. Pozostało jeszcze 16 strategicznych zakładów.

    Polska utraciła prawie bezpowrotnie cały majątek narodowy.
    Jest zbrodnia. A kiedy będzie kara?
    Polacy! Pokazałem fakty. Zaufajcie! Nie dajcie się manipulować. Bo sami sobie szkodzicie. Stajecie się kolaborantami. Szkodzicie Polsce. Swoje umysły przestawcie, na polski sposób myślenia.
    Zdzisław Jankowski

    ZADŁUŻENIE POLSKI JEST 35 RAZY WIĘKSZE NIŻ ZA GIERKA
    ZACHODNIE BANKI WYWOŻĄ Z POLSKI MILIARDY

    Oni i ich poprzednicy budowali Polskę po 1918 i 1945 roku.
    1956-1970 rok nadwyżka +3.5mld $ Władysław Gomułka PZPR
    1970-1980 rok zadłużenie 20.7 mld $ Edward Gierek PZPR

    Oni zadłużyli Polskę, która zapłaciła wysoką cenę wejściem do UE
    1989 rok zadłużenie 35.0 mld $ Gen. Woj. Jaruzelski WRON
    1995 rok zadłużenie 42.3 mld $ Józef Oleksy SLD
    2000 rok zadłużenie 69.5 mld $ Jerzy Bużek AWS
    2003 rok zadłużenie 106.9 mld $ Leszek Miller SLD
    2005 rok zadłużenie 122.4 mld $ Marek Belka SLD
    2006 rok zadłużenie 166.8 mld $ Jarosław Kaczyński PIS-
    2007 rok zadłużenie na III kw. 205.0 mld $ Jarosław Kaczyński PIS
    2008 rok zadłużenie około 500.0 mld $ Donald Tusk, PO (kiedyś Unia Wolności).

    Źródło Tygodnik „Nasza Polska” nr 1/668 z 6.01.2009

    Mówił o większym zadłużeniu 750 mld poseł Jacek Kurski w programie Polsatu u Lisa. Oni bronią interesów 2% oligarchów. Naród ich nie interesuje. Knują plany własne – nie polskie…

    Zapytajmy siebie samych? Jak to się stało? W ciągu 21 lat, zdrajcy, okupanci i wrogowie zdołali doprowadzić Polskę do śmiertelnej zapaści substancji materialnej Narodu.

    Wyróżniki tej zapaści:

    – Ponad 20 milionów Polaków żyje poniżej minimum socjalnego
    – Sześć milionów żyje w ubóstwie.
    – Osiem milionów żyje w nędzy.
    – Ponad 2 miliony jest bezrobotnych i pól miliona bezdomnych.

    Taki los zgotowano Narodowi Polskiemu.

    Z sentymentem wspominam moją młodość wielkich budów Socjalistycznej Polski – którą nazywam XX złotym wiekiem polskiej gospodarki, drugim Oświeceniem.
    Zaliczam do tego okresu Polskę międzywojenną. Patrząc na aspekt społeczny, było sprawiedliwiej w wielu dziedzinach życia, było biedniej, ale lepiej niż dziś. Nikt nie głodował. Młodzież miała stypendia. Wszyscy mieli prace. Rolnictwo było opłacalne. Nikt nie ważył się wyprzedawać dobra narodowego, bogactw narodowych własności Polaków.

    Zdzisław Jankowski

    (Koniec cytatu)

    Dwa żywioły niszczyły i niszczą Polskę i Polaków – to ŻYDZI, NIEMCY i MASONERIA.
    Masoneria to w istocie twór krzyżacki i w istocie powstała za murami zamków krzyżackich, a nie jak się powszechnie sadzi, ze jest to

    Krzyżacy/Prusy/Niemcy to największy śmiertelny wróg Polski. Prusy wyrosły na trupie Polski i jest to historycznie udokumentowane.

    Stałym elementem tajnej dyplomacji pruskiej jest osadzenie na czołowych pozycjach decyzyjnych w Polsce
    swoich przekupionych agentów i korupcja na wielka skalę całych klas politycznych, która przybiera rożna formę.

    Tak było od Augusta II Sasa i Augusta III, którzy doprowadzili do rozbiorów, poprzez przybłędę polityczne i
    Lucchesiniego, posła pruskiego w Warszawie, ks. Piattolego, również włoskiego przybłędy, który wkradł się w łaski Fryderyka, autora Konstytucji 3-go maja, prowokacji politycznej , która doprowadziła do III rozbioru Polski i jej likwidacji. Wszystkie zrywy narodowe i powstania były z podpuszczania Prus. Najlepszym przykładem jest Powstanie Styczniowe 1863 z inspiracji i tajnego podpuszczenia samego Bismarcka.

    Tak było po odzyskaniu niepodległości. Prusy mimo przegranej I wojnie światowej do Rosji wyslali Trockiego i Lenina, aby robili rewolucje bolszewicką, a w Polsce osadziły swojego agenta Jozefa Piłsudskiego.

    Po zajęciu Krakowa w 1939 r. Niemcy wystawili przy grobie Piłsudskiego warte honorową.

    Dziś agentem niemieckim jest Donald Tusk

    Ludowy Niemiec folksdojcz Tusk(Żyd niemiecki) ( wszyscy dziadkowie ze strony matki i ojca Tuska podpisali ‘ Volksliste’) reprezentuje interes niemiecki. Może to nieładnie wypominać komuś czyny dziadków, ale fundacje niemieckie Schumana czy Adenauera, finansowała kampanię wyborczą Tuska na premiera w celu osiągnięcia celów gospodarczych i politycznych odradzającego się Militaryzmu Niemieckiego.

    Tusk za zasługi bankructwa Polski i oddanie za darmo Polskiego przemysłu i Ziem Zachodnich oraz za „dobre sprawowanie” dostał od Niemców nagrodę „Karola Wielkiego”

    W najbliższym czasie Donald Tusk odbierze 31 maja 2012 w Berlinie niemiecką nagrodę im. Walthera Rathenaua za “zasługi na rzecz pogłębienia integracji europejskiej podczas przewodnictwa Polski w UE” w ub. roku. Laudację na cześć Tuska wygłosi kanclerz Niemiec Angela Merkel (polska żydówka z domu Kesner)

    Krzyżactwo JEST SCHOWANE i o wiele lepiej zakonspirowane niż żydzizm.
    Podpuszcza się Polaków a to na Rosję, a to na Żydów, a tymczasem największe korzyści odnoszą zawsze Prusy.

    Te dwa żywioły z pozoru różne w istocie są jednym i tym samym żywiołem.
    Co rusz zderzam się z tym problemem.

    Tożsamość żywiołu pruskiego i żydowskiego to wielki i ważny temat do tej pory przez nikogo nieporuszany.
    Na pewno na parę prac doktorskich z historii.
    Trzeba sięgnąć aż do średniowiecza do czasów formowania się i skodyfikowania żydostwa przez Mojżesza Majmonidesa, formowania się zakonów militarnych po wyprawach krzyżowych – Templariuszy i Krzyżaków.

    Szczerze nie mam przygotowania akademickiego , aby się tym zająć. Może nadworny historyk Gajówki PiotrX lub ktoś inny zechce podjąć wyzwanie i temat. W najbliższym czasie postaram się cos wkleić w Gajowce na ten temat.

    I dziś kontynuacja zakonu krzyżackiego jak najbardziej istnieje Jest Skull and Bones to wcześniejszy niemieckie Totenkopf und Knochens.

    Pewne światło rzucił na ten temat Henryk Pajak ale nie tylko – materiałów w sieci na ten temat jest sporo.

    Referat został napisany na propozycję organizatorów sesji naukowej poświęconej KL Warschau, ale dziwnym trafem nie znalazł ich uznania.

    Henryk Pająk

    Niemiecki rewanżyzm i polityka roszczeniowa u podstaw negowania istnienia KL Warschau

    (.)

    KL Warschau staje się nowym kłopotliwym wrzodem na ciele narodu panów, zarazem stawia w niezwykle kłopotliwej sytuacji rządzący Polską klan niemieckich interesów.

    KL Warschau będzie miał za swojego wroga tak potężnego sprzymierzeńca niemieckiego rewanżyzmu, jakim jest masoński Zakon Rycerzy Maltańskich. Zanim zatrzymamy się przy niemieckich Rycerzach Maltańskich, prześledźmy znakomitości europejskie i światowe w ostatnim półwieczu, które były lub są członkami Zakonu Rycerzy Maltańskich. Byli wśród rycerzy maltańskich tacy politycy jak Francesco Cossiga, Andreotti, Fanfanii, John Volpe /ambasador USA/, Simpson /były sekretarz skarbu USA/. Są lub byli członkami Zakonu Maltańskiego przemysłowcy: Gianni Angelli /Fiat/, zarazem członek Komisji Trójstronnej i Bilderberg Group, Lee Iacocca /koncern Chrysler/, Peter Grace /ropa, statki/ brazylijski miliarder Dino Samaja. Idąc śladem członków Zakonu Kawalerów Maltańskich dochodzimy do czołowych agend Rządu Światowego, jak wspomniana Komisja Trójstronna i Bilderberg Group, amerykańska Rada Polityki Zagranicznej, zakon “Czaszka i Piszczele” /”Skull and Bones”/, o którym pisałem szeroko w książce “Lichwa rak ludzkości”.

    Jednoznaczną masońską pieczęcią na Zakonie Kawalerów Maltańskich jest członkostwo słynnego masona francuskiego Yves Marsaudon, wolnomularza najwyższego 33 stopnia wtajemniczenia rytu szkockiego, przyjaciela Jana XXIII. Papieże są bowiem obligatoryjnymi zwierzchnikami tej światowej loży, z wyłączeniem papieża Piusa XII, który odmówił zwierzchnictwa nad tym kryptokatolickim bractwem. Był członkiem tego “zakonu” słynny lider masońskiej loży “P-2” Lucio Gelli, jest członkiem “zakonu” maltańczyków Henry Kissinger, członek wszystkich decyzyjnych agend Rządu Światowego, jest Aleksander Haig. W Polsce maltańczykom przewodzi kardynał Józef Glemp. Maltańczykiem jest abp Gądecki, jest nim również Jan Olszewski, były premier.

    Spieszę wyjaśnić, dlaczego wspominam o maltańczykach w kontekście KL Warschau, w związku z niemieckim rewanżyzmem. Z książki Jana Marszałka “Germanizacja powiatu bartoszyckiego na przełomie X i XXI wieku” dowiadujemy się, że Niemiecki Rycerski Zakon Joannitów, inaczej zwany Zakonem Kawalerów Maltańskich, wybrał na swojego Wielkiego Mistrza rycerza Hansa Petera von Kirchbacha. Pieć lat później ponownie wybrano von Kirchbacha na Wielkiego Mistrza, co dowodzi jego rangi nie tylko wśród niemieckich maltańczyków. Kirchbach to czołowy niemiecki strateg wojskowy, który w latach 1990-2000 był dowódcą dywizji pancernej, potem Generalnym Inspektorem Bundeswehry i wspólnie z grupą niemieckich i NATO-wskich sztabowców przygotowywał zbrodniczy najazd na Jugosławię. Rozbili ją z powietrza głównie siłami lotnictwa amerykańskiego, bez inwazji lądowej, z wybitnym sztabowym udziałem “Herr” rycerza szpitalnika – joannity generała von Kirchbacha.

    Ten amerykańsko-NATO-wski najazd na Jugosławię, duplikat inwazji niemieckiej na Polskę w 1939 roku, dobiegł zwycięzkiego dla nich końca w 1999 roku w czasie, kiedy generał von Kirchbach pełnił funkcję Generalnego Inspektora Bundeswehry, a więc w czasie, kiedy Jan Paweł II, zwierzchnik Zakonu Maltańskiego był jeszcze sprawny intelektualnie i fizycznie i powinien był – tak mi się przynajmniej wydaje, z pewnością naiwnie – wezwać rycerza von Kirchbacha “na dywanik” i zapytać go, co ma wspólnego misja szpitalników maltańskich z inwazją na Jugoslawię.

    W innej książce Jana Marszałka: “Germańska Polska XX wieku” widzimy fotografie rycerza von Kirchbacha w mundurze wojskowym, do połowy ukrytego za workami z piaskiem podczas bestialskich bombardowań Jugosławii. Autor wymienia jeszcze innych czcigodnych “szpitalników” maltańskich z Niemiec, zastepcę generała von Kirchbacha – Chrystiana von Basewitza, wtedy dyrektora niemieckojęzycznego banku Hamburg das Düsseldorfer, podłegłego koncernowi Oetker Kozern. Jeszcze inny członek sztabu tegoż Niemieckiego Rycerskiego Zakonu Joannitów to Rafał Plettke. Kolejny z nich to Rainer Lensing. W tym arcyrycerskim gronie wymienić należy także Wilhelma von Gottberga. Tenże Gottberg okazuje się być czołowym niemieckim rewizjonistą, wiceprezesem partii BDV oraz działaczem partii CDU.

    Tak oto niemieccy joannici są sztafetowo rozstawieni we wszystkich głównych partiach niemieckich, także w rządzie, armii, bankach, przedsiębiorstwach.

    Te ich koneksje wyjątkowo ponuro rokują dla przyszłości Polski znajdującej się w stalowym uścisku pogrobowców hitleryzmu. Joannici niemieccy założyli kilka tzw. komturii joannickich na terenie tak zwanego województwa warmińsko-mazurskiego.

    Jest to jawna agentura niemieckiego “Drang nach osten”. Działa tam jako organizacja pozarządowa, w dodatku z błogosławieństwem Jana Pawła II a obecnie Benedykta XVI, nie zachodzi więc formalny przypadek jawnego naruszenia Umowy Poczdamskiej. Tym sposobem neohitlerowcy odzyskują przedwojenne tereny zniewolonej obecnie Polski bez jednego wystrzału, skuteczniej niż za pomocą dywizji pancernych, wspólnymi siłami niemiecko-języcznej finansjery, niemieckiej generalicji, niemieckiego przemysłu wojennego, niemieckich partii politycznych i w istocie niemieckie NATO.

    Zatrzymajmy się jeszcze przy innych dziedzinach oficjalnego posłannictwa Rycerzy Maltańskich. To tzw. “Rada Wojskowa Rycerzy Maltańskich”: pól – tajna, arcywpływowa organizacja wojskowa bezpośrednio zespolona z Watykanem, zamaskowana działalnością charytatywną wzorem wszystkich innych obiediencji masońskich. Wielkim Mistrzem owej Rady Wojskowej Rycerzy Maltańskich był, a może jeszcze jest rycerz – kawaler Andrew Berti. W języku angielskim nazwa tej Rady ma skrót SMOM. Powstała ona ponoć jeszcze przed Zakonem Krzyżackim, który dał nam, Polakom dawnych wieków, ostre cięgi przerwane dopiero pod Grunwaldem.

    SMOM posiada bezpośrednie, zażyłe powiązania towarzyskie z monarchami europejskimi, bogatymi rodami arystokratycznymi. Utrzymuje stałe kontakty towarzysko-zakonne z CIA, o czym pisał w swojej książce J.Sozański: “Tajemnice Zakonu Maltańskiego”, wydanej w 1993 roku w Warszawie. Cytowana przez Sozańskiego amerykańska autorka Betty Mills ustaliła, że w latach 30. ubiegłego wieku braciszkowie z amerykańskiej filii SMOM uknuli spisek zmierzający do siłowego zawładnięcia Białym Domem. Miał w tym zamachu stanu uczestniczyć maltańczyk John Rascob. W ramach przygotowań do zamachu, amerykański rycerz S.Butler miał dowodzić tym puczem, a głównie tą jego częścią, której zadaniem miało być zacieranie dowodów zamachu w wykonaniu SMOM. Zamach nie doszedł do skutku, bo jak wyjaśniła Betty Mills, generał Butler zdradził spiskowców. Tenże Rascob to jeden z kilkunastu założycieli amerykańskiej filii SMOM, zarazem prezes ówczesnego General Motors. Kongres prowadził w tej sprawie specjalne dochodzenie, ale rycerz Rascob nawet nie został wezwany na przesłuchanie. Dodam już od siebie, że tamten spisek miał szanse uczynić z Ameryki coś innego niż jest ona obecnie, nie tak ludobójczego potwora, toteż niepowodzenie puczu traktuje z pewnym ubolewaniem. W każdym razie gorzej by nie było, niż jest.

  20. MatkaPolka said

    Już wcześniej publikowane
    Ale dla uzupełnienia całości i poprzedniego wpisu

    AGRESJA NIEMIEC NA POLSKĘ W XXI WIEKU

    Wysiłkiem wielu narodów sprzymierzonych pokonano w II wojnie światowej wielowiekowy MILITARYZM PRUSKI zagrażający nie tylko Polsce, ale również wielu innym narodom świata. W wyniku II wojnie światowej zginęło ponad 7 milionów Polaków i 60 milionów obywateli Anglii, Francji, Rosji, USA, Kanady i wielu innych krajów. Zastanawia milcząca zgoda i przyzwolenie na odradzanie się ducha Pruskiego Militaryzmu przez państwa byłej koalicji antyhitlerowskiej Anglii, Francji, USA, Rosji, decyzji zwycięskich aliantów Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN). Zadziwia nieposzanowanie układów i praw międzynarodowych powstałych w wyniku pokonania hitlerowskich Niemiec przez samych twórców tych układów.

    Warto przypomnieć Umowę Poczdamska, która jest podstawa ładu prawnego i politycznego po II wojnie światowej i źródłem wielu innych umów i traktatów międzynarodowych. ( szersze omówienie przesyłam w osobnym dokumencie, opracowanie Światowej Federacji Polskich Kombatantów – w załączeniu )

    Umowa Poczdamska i Ustawa 46 Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN) mówiły o BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI Niemiec , o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO i o powstaniu Polski w obecnych granicach. Dnia 25.02.1947 roku, SRKnN wydala USTAWĘ nr 46 o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO, aby NIGDY WIĘCEJ nie doszło do odrodzenia się Militaryzmu Pruskiego. To Militaryzm Pruski był odpowiedzialny za rozbiory Polski w XVIII i XIX w., szereg wojen w Europie i za dwie wojny światowe w XX w., które spowodowały śmierć milionów ludzi.

    Ustawa 46 wykonywała Umowę Poczdamską i zgodnie z tą Umową jest i była dodatkowym potwierdzeniem i uregulowaniem uzupełniającym w zakresie granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. Niemcom narzucono bezwarunkową kapitulacje. Niemcy nie były stroną w tej umowie i nie miały nic do powiedzenia.!!

    Dodać należy i podkreślić bardzo mocno, że to nie była to nagroda dla Polski za jej wkład zbrojny w zwycięstwo w II wojnie światowej. Górny Śląsk, Dolny Śląsk, Pomorze Wschodnie i Zachodnie, Wielkopolska i Mazury dolny bieg Wisły i Odry to obok Małopolski, Mazowsza to ZIEMIE RDZENNIE POLSKIE . To właśnie te ziemie stanowią o polskości Polski; Ziemie wschodnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów tj. Kresy to wynik wielowiekowej Unii Polski z Litwą. Polska sięgała aż po Kamieniec Podolski.

    Te ziemie nigdy nie były niemieckie. Jeśli w ogóle to Polska stracila te ziemie w wyniku ekspansji Militaryzmu Pruskiego w skomplikowanym procesie historycznym na rzecz Prus, ale nie Niemiec.

    Tzw. Ziemie Odzyskane, Ziemie Zachodnie zostały przez Polskę utracone w wyniku ekspansjonizmu Militaryzmu Pruskiego, tajnej dyplomacji i spisków pruskich zarówno przed i w czasie rozbiorów, jak i później w wyniku skomplikowanego procesu historycznego, którego wyrazem był miedzy innymi Kulturkampf Bismarcka. Dziś na naszych oczach obserwujemy powtórkę tego procesu – ekspansji Niemiec na ziemie rdzennie polskie.

    Prusacy to nie Niemcy. Identyfikacja Prusów z Niemcami to jedno z większych przekłamań historycznych.

    Jakiekolwiek roszczenia niemieckie nie maja sensu.

    Prusy nie istnieją.

    Roszczenia Pruskie sa również nieuzasadnione – Polska utrąciła te ziemie w wyniku bezprecedensowej agresji Prus.

    Książę pruski Bismarck zjednoczył rozdrobnione Niemcy w 1870 r.
    Prusy najpierw dokonały rozbiorów Polski.
    Zjednoczenie Niemiec można w tym kontekście również nazwać Rozbiorami Niemiec

    Jak powstały Prusy.

    Konrad mazowiecki zaprosił jeden z militarnych zakonów Templariuszy
    Krzyżaków – rycerzy Najświętszej Marii Panny o pomoc w zwalczaniu i nawróceniu na chrześcijaństwo jednego z słowiańskich plemion bałtyckich Prusów, którzy nękali Mazowsze ciągłymi łupieskimi najazdami. Krzyżacy zakon militarny, kwiat rycerstwa możnych rodów europejskich, niekoniecznie germańskich i niemieckich, podległy papieżowi poprzez nadrzędny zakon swiecki Priorie Syjonu.

    Krzyżacy to jeden z odłamów Templariuszy. To była znaczna siła militarna, ale również, a przede wszystkim wielka siła finansowa. Będąc dużą i zorganizowana siłą militarna, Templariusze wywierali przemożny wpływ na dwory europejskie posiadając wielkie bogactwo.

    Masoneria angielsko pruska zawsze dążyła do Likwidacji Polski. !!!!!

    *******************
    Umowa Poczdamska obowiązuje od dnia podpisania (02,08.1945 r.) jest bezterminowa (nie określa czasu obowiązywania) i zawiera cechy umów wieczystych – reguluje zagadnienia, które w prawie traktatowym zaliczane są do spraw regulowanych przez umowy wieczyste, którymi są traktaty pokoju. Tak jak zbrodnie ludobójstwa zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej nie ulegają przedawnieniu.

    Unia Europejska jest sprytnym obejściem Umowy Poczdamskiej przez neonazistowskie Niemcy

    To lekceważenie ofiar II Wojny światowej i wysiłku zbrojnego Aliantów, narodów Europy i świata w celu pokonania Militaryzmu Pruskiego.

    Wykonanie Umowy Poczdamskiej jest równoznaczne z zawarciem traktatu pokoju.

    Polska wykonała zobowiązania nałożone na nią w Umowie Poczdamskiej przez SKRnN i w wyniku tego uzyskała dodatkowy tytuł prawny do ochrony praw nabytych z wykonania tej Umowy.

    Mocarstwa-strony Umowy Poczdamskiej (USA, ZSRR, WB i Francja) mają obowiązek wykonać względem Polski wszystkie postanowienia Umowy Poczdamskiej, włącznie z postanowieniem dotyczącym granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej, które wszyscy sygnatariusze tej Umowy uznali za ostateczne.

    Polska wykonała NAKAZ zwycięskich aliantów (SRKnN) transferu ludności niemieckiej z Polski na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” zgodnie z Umową Poczdamską, ale większość ludności niemieckiej już przedtem porzuciła obszar przyznany Polsce tą Umową – głównie w wyniku zastosowania przez cofające się wojska niemieckie strategii „Spalonej Ziemi” według niemieckiego planu „Nero” opatrzonego hasłami „Regen” und Hagel” (Deszcz i Grad). Niemcy uciekali ze strachu przed odpowiedzialnością za swoje zbrodnie.

    UE to nowa forma rewanżyzmu niemieckiego. To nic innego jak realizacja niemieckiej polityki roszczeniowej – to współczesne „Drang nach Osten”. Zmieniły się formy agresji i podboju. Zmieniły się bronie z KONWENCJONALNYCH na EKONOMICZNE I POLITYCZNE – bronie bankowe (wyszły Tanki przyszły Banki), bronie przemysłowe, bronie pogodowe (np. powodzie), ceny skupów takie, aby nie opłaciło się polskiemu rolnikowi produkować przy jednoczesnych dotacjach dla rolnika niemieckiego, wyprzedaż przemysłu i miejsc pracy, wymuszająca emigrację za chlebem ( fizyczna depopulacja narodu już nie jest potrzebna) i propagandowe.

    Broń propagandowa – propaganda niemiecka jak się okazuje MA OLBRZYMIĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA i trzeba dodać zawsze miała

    Skuteczność ogłupiania społeczeństwa i ‘Mężyków Stanu’ przeciwnika przez niemiecką propagandę przy realizacji własnych celów przybiera formy bardzo wyrafinowane. Bronie polityczne takie jak referenda i manipulowanie ich wynikami, jak osadzanie na kluczowych stanowiskach decyzyjnych innych krajów posłusznych Niemcom polityków. Ludowy Niemiec folksdojcz Tusk ( wszyscy dziadkowie ze strony matki i ojca Tuska podpisali ‘ Volksliste’) reprezentuje interes niemiecki. Może to nieładnie wypominać komuś czyny dziadków, ale

    Fundacje niemieckie Schumana czy Adenauera, finansowała kampanię wyborczą Tuska na premiera w celu osiągnięcia celów gospodarczych i politycznych odradzającego się Militaryzmu Niemieckiego.

    Tusk za zasługi bankructwa Polski i oddanie za darmo Polskiego przemysłu i Ziem Zachodnich oraz za „dobre sprawowanie” dostał od Niemców nagrodę „Karola Wielkiego”

    Istniejący w Berlinie Institute for Cultural Diplomacy to najwyraźniej nowa forma starego Kulturkampfu Bismarcka. Skąd my Polacy to znamy? Skąd znają to inne narody europejskie? To przejaw tej samej buty niemieckiej. Nawet nazwa prawie ta sama tylko brzmiąca po angielsku. Niemcom jakoś nic innego nie chce przyjść do szwabskiej głowy – tylko Kulturkampf, Lebensraum, Korytarze i Roszczenia. Polska i wszyscy inni maja się dostosować do roszczeń niemieckich – bo inaczej będzie nie-kulturalnie i nie-dyplomatycznie.

    A tenże Instytut mocno i aktywnie promuje Stany Zjednoczone Europy pod przewodnictwem Niemiec i bez granic. I na to są przeznaczane olbrzymie fundusze

    Czyżby do Polski miała należeć byle NRD.?
    Czy nas mocarstwa nie oszukaly?

    To poczytajmy o zasięgu Zachodniej Słowiańszcyzny
    http://halat.pl/drang_nach_osten.html
    DRANG NACH OSTEN
    Byliśmy nad Łabą.
    Uchylono nas za Odrę.
    Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił.
    Nauczony klęskami swoimi Polak…może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą.

    Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami.

    ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796)
    Przedmowa do przekładu “Germanii” Tacyta
    Pierwsze wtargnięcie Germanów na ziemie słowiańskie nastąpiło już w pierwszym tysiącleciu
    przed n. Ch. i rozpoczęło pochód Germanów na wschód
    ten wieczny odtąd “DRANG NACH OSTEN”
    Włodzimierz Dzwonkowski
    w dziele “Prahistorja ziem polskich” (Słowiańszczyzna pierwotna. Początki polskiej kultury i organizacji) Warszawa 1918

    W tym samym dziele MAPA
    SŁOWIAŃSZCZYZNA ZACHODNIA I GERMANIA,
    a w niej zaznaczone czerwonymi punktami zachodnie granice osadnictwa słowiańskiego:
    Hamburg, rzeka Ilmenawa, Brunszwik, góry Harcu, Fulda,Wuerzburg, rzeka Wernica
    oraz zakreślony czerwoną linią ciągłą Limes Sorabicus, przeprowadzony w r. 808-808 przez Karola Wielkiego (granica oddzielająca jego monarchię od Słowiańszczyzny zachodniej)
    Śląsk
    http://www.halat.pl/silesia.html
    … in pago Silensi, vocabulo hoc a quodam monte nimis excelso et grandi olim isibi indito; et hic ob qualitatem suam et quantitatem, cum execranda gentilitas ibi veneraretur, ab incolis omnibus nimis honorabatur.

    THIETMAR A. D. 1017
    … w kraju śląskim, który nazwę tę otrzymał niegdyś od pewnej wielkiej i bardzo wysokiej góry. Owa góra wielkiej doznawała czci u wszystkich mieszkańców z powodu swego ogromu oraz przeznaczenia, jako że odprawiano na niej przeklęte pogańskie obrzędy.
    STARA MAPA TAJEMNICZEJ KRAINY W ŚRODKU EUROPY,
    KTÓRA SWĄ NAZWĘ PRZYBRAŁA OD ŚWIĘTEJ GÓRY ŚLĘŻY
    . Nazwa Góry Ślęży położonej w pobliżu Wrocławia (około 30 km w kierunku południowo-zachodnim) i przepływającej w pobliżu niej rzeczki Ślęży pochodzi od prastarego słowa ślągwa oznaczającego wilgotne zamglone powietrze. Ślągnąć znaczyło moknąć, nasiąknąć wilgocią, a prześlągły to samo co przemoknięty. Rzeczka Ślęża szeroko rozlewa się, ma bagniste i mokre brzegi, góra Ślęża zaś często osnuta jest mgłami, stąd też jej nazwa “mokra” czyli Ślęża. Od Ślęży wywodzi się również nazwa ludności – Ślężanie – zamieszkującej żyzne tereny nad rzeczką Ślężą. Od plemienia Ślężan przyjęła się nazwa całego kraju. Można więc przypuszczać, że Góra Ślęża, gdzie odbywały się praktyki religijne, związane z kultem słońca, musiała mieć znaczenie scalające dla całego Śląską. Płaski szczyt Góry Ślęży otoczony był potężnym wałem, z którego zachowały się resztki od strony południowej oraz drugi tzw. wał półksiężycowy, usytuowany mniej więcej w połowie wysokości zboczy. Wał ten szeroki w podstawie 5 m, zbudowany był z olbrzymich głazów i mniejszych kamieni, o konstrukcji luźnej, bez zaprawy, przysypany jedynie ziemią, piaskiem i żwirem. Z tym wielkim ośrodkiem kultowym związane były tzw. rzeźby ślężańskie wykonane w kamieniu, rozmieszczone w różnych punktach góry bądź w jej najbliższej okolicy.

  21. MatkaPolka said

    EWOLUCJĘ NIEMIECKIEJ POLITYKI ROSZCZENIOWEJ Przyjrzyjmy się kilku cytatom ilustrującym zaczerpniętych z małej broszurki Jerzego Klincewicza pod poniższym tytułem
    (Jakże aktualne wobec rozpadającej się UE)

    UNIA czy RZESZA

    Integracja Europy, polityczny wynalazek Adenauera i Schumana, udoskonalony przez Franza Josefa Straussa, wskazała Niemcom siebie, jako jedyną bezpieczną drogę do osiągnięcia przez Niemców kierowniczej roli w Europie bez granic, w Europie będącej nową formułą nordyckiej przestrzeni życiowej, w której Niemcy ostatecznie znajdą dla siebie miejsce i – według Straussa , MOŻLIWOŚĆ POŻYTECZNEGO WYŁADOWANIU SWOJEGO NIESŁYCHANEGO ZASOBU ENERGII.

    Europa, która ma stać się ojczyzną narodu niemieckiego, nie może skończyć się ani na Łabie, ani też na Odrze. W niej musi zostać zrealizowane europejskie prawo do ojczyzny, które (…) zezwala Niemcowi (…) znaleźć miejsce osiedlenia i pracy wszędzie tam, gdzie mu się podoba, jako pełnoprawnemu obywatelowi. Dopiero ten, kto będzie mógł żyć i działać tam gdzie mieszkali jego ojcowie, potrafi uznać w takiej Europie swoją ojczyznę – tak czołowy polityk bawarskie partii CSU w lalach (60-ch – Franz Josef Strauss, w swojej doktrynie integracyjnej sprecyzował, czyli — dokładnie opisał – pierwszą naturalna potrzebę” Niemców w przyszłej zjednoczonej Europie.

    Wypowiedź Romana Herzoga prezydenta Niemiec, nawiązuje do obietnicy Konrada Adenauera – kanclerza Niemiec, danej w roku 1961 na zjedzie Ziomkostwa Śląskiego, że:
    „Jedność Europy przyniesie też spełnienie waszych życzeń i żądań. Każdy krok. jaki uczynimy najpierw w kierunku integracji Europy Zachodniej jest jednocześnie krokiem naprzód ku drodze do waszych stron ojczystych” .

    Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, wydane w dniu 3I lipca 1973 roku w Karlsruhe stwierdza jednoznacznie, że (.. ) Ustawa Zasadnicza – a nie tylko teza nauki prawa międzynarodowego i nauki prawa państwowego – zakłada, ze Rzesza Niemiecka przetrwała klęskę 1945 roku i nie upadla ani z chwilą kapitulacji, ani wskutek w Niemczech obcej władzy państwowej przez sojusznicze mocarstwa okupacyjne, ani później.

    Wynika to z preambuły, z art. 16, art 23, ART 116 I ART. 146 USTAWY ZASADNICZEJ (..). RZESZA NIEMIECKA ISTNIEJE NADAL (..) , co powinno być rozumiane, jako ISTNIENIE RZESZY W JEJ STARYCH GRANICACH Z 1937 ROKU.
    (.)
    Wciąż obowiązująca treść artykułu 116 Konstytucji Niemiec, jest stanem agresji prawnej wymierzonej przeciwko Polsce

    Ten sam Federalny Trybunał Konstytucyjny w roku 1980, w swoim Orzeczeniu z dnia 26 Lutego stwierdził, że – (…) pozostałe terytoria, które wchodziły w skład Rzeszy Niemieckiej w granicach z 31 grudnia 1937 roku, NIE SĄ DLA RFN ZAGRANICĄ.

    Profesor Anna Wolff-Pawęska w swojej pracy zatytułowanej „Europejska koncepcja Chadecji” pisze
    „Chadecka doktryna Europy zajmowała w drugiej połowie lad 60-tych centralne miejsce w zewnątrz-politycznych rozważaniach CDU/CSU. Cokolwiek by o niej powiedzieć, nie należy zapominać, że stanowiła ona przede wszystkim kamuflaż dla różnorodnych ówcześnie prób rozwiązania problemu niemieckiego. Jedność narodu w kalkulacjach zachowawczych polityków niemieckich, miała tylko wstęp do dzieła zjednoczenia Europy Zachodniej

    Slogan „ finis Germania finis Europae ” (upadek Niemiec upadkiem Europy), wyrażający powojenne nastroje zwolenników dominacji Niemiec i Europy w świecie, szybko został zastąpiony hasłem — SKORO NIE MA RZESZY, NIECH ŻYJE EUROPA . Chadecja zaś poczuwała się, jako jedyna siła polityczna RFN do przywrócenia zintegrowanej Europie – matce świata i ojczyźnie narodów – należnego jej miejscu w świecie. Należnego miejsca Europie zintegrowanej wokół Niemiec.

    Obecny stan rzeczy (agresja polityczno-prawna Niemiec), w połączeniu z nadrzędnością Konstytucji UE, ( unii politycznej ), nad Konstytucją RP, w Europie, w której w niedalekiej przyszłości sytuacja wielu narodów w głównej mierze zależeć będzie od sytuacji politycznej i ekonomicznej Niemiec – stwarza niebezpieczeństwo wypuszczenia z rąk polskich administracji politycznej na całym obszarze Ziem Odzyskanych i przekazania jej w ręce niemieckie przez prosty zabieg demokratycznych wyborów do samorządów lokalnych, następnie utrwalenia terytorialnego odzysku w formie najpierw nowego podziału administracyjnego wschodnich nabytków UE na precyzyjnie obrysowane regiony, które po załamaniu się Unii zostaną zatrzymane przy Rzeszy.(przypomnijmy tu plebiscyty na Ślasku po I wś gdzie przegrane Niemcy dowoziły na Plebiscyt cale wagony i pociągi głosujących z Niemiec)
    (.)
    Według Franza Josefa Straussa – w latach sześćdziesiątych sztandarowego polityka bawarskiej CSU:
    Integracja Europy powinna być (–) oparta na federacji takiej, z której nic można byłoby wystąpić, podobnie jak np. Kalifornia nic może opuścić związku państwowego USA, czy Bawaria – Republiki Federalnej.

    RZECZPOSPOLITA z lutego 1993 (1/46):

    W grudniu 1990 w budynku Związku Wypędzonych w Bonn odbyła się tajna narada poświecona metoda walki o odzyskanie ziem, które po roku 1945 są w posiadaniu Polski Czechosłowacji i ZSRR. W naradzie brał udział wysokiej rangi urzędnik kanclerza Kohla i przedstawiciele MSW I MSZ RFN-u

    Ustalono wówczas, że Niemcy zastosują w Polsce dwa warianty tzw. „FRIEDENSPLAN” (pokojowy) i „KRIEGSPLAN” (wojenny), aby odzyskać stracone na rzecz Polski ziemie w ciągu 10-15 lat.
    Przyjęto tam, ze razem z realizacja pokojowego sposobu ponownej kolonizacji, będą przygotowane i tworzone tajne struktury na naszych Ziemiach zachodnich „Schlesischrebellion” – Bunt Śląski.

    Pokojowy plan Niemców polega na tym, aby powiązać Polskę z gospodarka RFN układami, ale takimi gdzie prawo wyłącznego decydowania będą mieli Niemcy. Trzeba stworzyć 6-7 tysięcy małych firm gdzie dyrekcja i kadra kierownicza będzie w rekach niemieckich. Ludzie ci będą oswajali się z nowymi warunkami i przygotowywali zakłady, aby w przyszłości polskie zakłady zastąpić wyłącznie Niemcami.

    Należy KORUMPOWAĆ polskich prominentów tak politycznych jak i ekonomicznych popierać finansowo polskie media przychylne Niemcom i popularyzować tzw. ”niemiecką bramę do Europy”. (..) Trzeba postępować ostrożnie i inwestować w Polsce poprzez inne firmy zachodnie USA, Francji, Austrii, które są powiązane z Niemcami.

    Kanclerz Niemiec Schroeder na Zjeździe wypędzonych w Berlinie 2001:

    „Nie drażnijcie ofiary, która sama pcha się w nasze ręce. Zawierzcie mej metodzie, ja wam dostarczę wschodnie Landy, w ten sposób, że ich dzisiejsi administratorzy, czyli Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni, że zostali wreszcie Europejczykami.”

    portalpomorza.pl/aktualnosci/11/15896

    Donald Tusk 13 czerwca 1992 r. na Kongresie Kaszubskim przedstawił Pomorską Ideę Regionalną – swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze. „Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi Tak dzisiaj „bez strachu”; przedstawia sprawę Albin Siwak; znana postać z PRL.

    A jeśli idzie o zachowania i przeszłość to myślę, że warto, żeby ludzie wiedzieli jaki był i co mówił obecny nasz premier Tusk. I nie piszę tego wspomnienia żeby człowieka pognębić, bo przecież nie jemu jednemu zdarzyło się powiedzieć coś nie tak jak trzeba. Może i nawet dziś tak nie myśli będąc premierem i zabiegając o prezydenturę, może wyrósł z tej piramidalnej głupoty, taką mam nadzieję i wątpliwości.

    Przedstawił w nim swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze.

    Słuchałem osłupiały, czy on mówi to poważnie, czy też za chwilę powie, że żartował. Mój przyjaciel z tytułem doktora kazał mi bym go mocno uszczypnął, bo może śpi i śni mu się ta mowa. Ale to było poważne, nie żaden żart czy sen. Na taką mowę ksiądz profesor Janusz Pasierb i posłowie Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków, oraz wielu innych delegatów wyraziło swe oburzenie. Oni nie widzieli Kaszub inaczej jak w Polsce, jak i Polski bez Kaszub. Poseł Feliks Pieczka wskoczył na estradę do mównicy i powiedział:

    Oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec racji stanu, ale i wobec interesu Kaszub

  22. MatkaPolka said

    Roszczenia Niemiec od Polski,
    Rewizja porządku prawno politycznego a Umowa Poczdamska

    Komentarz do wywiadu z prof. Mariuszem Muszyńskim, byłym prezesem Fundacji Polsko-Niemieckiej „Pojednanie”:

    Wywiad dotyczył nasilającej się polityki roszczeniowej Niemiec i rewizji istniejącego porządku prawnego i politycznego w Europie po drugiej wojnie światowej.

    Wywiad z całą pewnością zasługuje na kilka komentarzy .Wypowiedź pana profesora jest pokrętna i myląca.

    Zdaniem pana profesora mamy do czynienia z odradzaniem się rewizjonizmu niemieckiego, z czym w pełni się zgadzam. Przede wszystkim, prof. Muszyński nie wyjaśnia, co jest źródłem obecnego porządku międzynarodowego. Chociaż krytykuje rewanżyzm niemiecki, to przedstawia, tak naprawdę, jedynie niemiecki punkt widzenia. Brak w tej wypowiedzi polskiej racji stanu. Profesor wspomina w swej wypowiedzi Umowę Poczdamską, ale nie wyjaśnia jej istoty i wpływu na porządek prawny i polityczny w Europie i na świecie po II wojnie światowej.

    Wprawdzie mówi o Fundacji Niemieckiej ‘Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość’, ale nic nie wspomina o środkach przekazanych przez tą fundację dla fundacji „Pojednanie”; nic nie mówi o tym, za co zostały przyznane (tylko za wywózki i niewolnicza pracę), i jak te środki zostały rozdysponowane, nie mówi o ODMOWACH wypłacania tychże świadczeń przez Fundacje ‘Pojednanie’ poszkodowanym Polakom pod idiotycznym kryterium geograficznym ( (III Rzesza w granicach przed1937), czy też interpretacji prostych pojęć jak ‘Deportacja’.

    Nie wspominaniu w ogóle, że suma 5,371 mld marek odszkodowań za deportacje i odszkodowania za niewolniczą prace stanowią jedynie jeden procent (1%) CZĘŚCIOWEJ tylko sumy 537,1 mld marek niemieckich ( wartość z 1972 r.) należnej Polakom od Niemców jako cywilno – prawne odszkodowania wojenne. O tym w ogóle pan profesor nie wspomina.

    Przeznaczenie tylko jednej setnej (1%)z 537,1 miliarda obecnych marek niemieckich (a więc 5,371 miliarda obecnych marek niemieckich) na działania pozaprawne, graniczące z przestępstwami i wprost przestępcze, (Olbrzymia suma5,371 miliarda posłużyły zapewne do skorumpowania nie jednego, a wielu polityków w Polsce i to zapewne tłumaczy dziwne transformacje ustrojowe i forsowanie przystąpienia do UE – Tani podbój Polski – dopisek mój –a co winnych krajach?)

    z pewnością pozwoliłoby niemieckim podmiotom fizycznym i prawnym (z Republiką Federalną Niemiec włącznie), zobowiązanym do wypłacenia Polakom cywilno-prawnych odszkodowań wojennych, uniknąć zapłacenia dziewięćdziesięciu dziewięciu setnych (99%) tej ogromnej sumy.( to przypuszczenie – na zupełnie logicznych przesłankach – trudno udowodnić – po owocach poznajemy)).

    Nie wspomina również, że środki te nie należą do Fundacji ‘Pojednanie’, ani do Fundacji ‘Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość’ lecz do ofiar lub spadkobierców tych ofiar zbrodniczej, nazistowskiej Trzeciej Rzeszy niemieckiej.

    Środki w dyspozycji tej fundacji były własnością polskich ofiar niemieckich zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości i stanowią tylko niewielka część dóbr rzeczowych i finansowych, zrabowanych przez Niemców podczas drugiej wojny światowej 1939-1945 i nie obejmują nawet zniszczeń wojennych dokonanych w Polsce podczas wojny przez zbrodniczą, nazistowską Trzecia Rzeszę niemiecką. O tych sprawach pan profesor milczy.

    Wysiłkiem wielu narodów sprzymierzonych pokonano w II wojnie światowej wielowiekowy MILITARYZM PRUSKI zagrażający nie tylko Polsce, ale również wielu innym narodom świata. W wyniku II wojnie światowej zginęło ponad 7 milionów Polaków i 60 milionów obywateli Anglii, Francji, Rosji, USA, Kanady i wielu innych krajów. Zastanawia milcząca zgoda i przyzwolenie na odradzanie się ducha Pruskiego Militaryzmu przez państwa byłej koalicji antyhitlerowskiej Anglii, Francji, USA, Rosji, decyzji zwycięskich aliantów Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN). Zadziwia nieposzanowanie układów i praw międzynarodowych powstałych w wyniku pokonania hitlerowskich Niemiec przez samych twórców tych układów.

    Warto przypomnieć Umowę Poczdamska, która jest podstawa ładu prawnego i politycznego po II wojnie światowej i źródłem wielu innych umów i traktatów międzynarodowych. ( szersze omówienie przesyłam w osobnym dokumencie, opracowanie Światowej Federacji Polskich Kombatantów – w załączeniu )

    Umowa Poczdamska i Ustawa 46 Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN) mówiły o BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI Niemiec , o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO i o powstaniu Polski w obecnych granicach. Dnia 25.02.1947 roku, SRKnN wydala USTAWĘ nr 46 o LIKWIDACJI PAŃSTWA PRUSKIEGO, aby NIGDY WIĘCEJ nie doszło do odrodzenia się Militaryzmu Pruskiego. To Militaryzm Pruski był odpowiedzialny za rozbiory Polski w XVIII i XIX w., szereg wojen w Europie i za dwie wojny światowe w XX w., które spowodowały śmierć milionów ludzi.

    Ustawa 46 wykonywała Umowę Poczdamską i zgodnie z tą Umową jest i była dodatkowym potwierdzeniem i uregulowaniem uzupełniającym w zakresie granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej. Niemcom narzucono bezwarunkową kapitulacje. Niemcy nie były stroną w tej umowie i nie miały nic do powiedzenia.!!

    Dodać należy i podkreślić bardzo mocno, że to nie była to nagroda dla Polski za jej wkład zbrojny w zwycięstwo w II wojnie światowej. Górny Śląsk, Dolny Śląsk, Pomorze Wschodnie i Zachodnie, Wielkopolska i Mazury dolny bieg Wisły i Odry to obok Małopolski, Mazowsza to ZIEMIE RDZENNIE POLSKIE . To właśnie te ziemie stanowią o polskości Polski; Ziemie wschodnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów tj. Kresy to wynik wielowiekowej Unii Polski z Litwą. Polska sięgała aż po Kamieniec Podolski.

    Tzw. Ziemie Odzyskane, Ziemie Zachodnie zostały przez Polskę utracone w wyniku ekspansjonizmu Militaryzmu Pruskiego, tajnej dyplomacji i spisków pruskich zarówno przed i w czasie rozbiorów, jak i później w wyniku skomplikowanego procesu historycznego, którego wyrazem był miedzy innymi Kulturkampf Bismarcka. Dziś na naszych oczach obserwujemy powtórkę tego procesu – ekspansji Niemiec na ziemie rdzennie polskie.

    Umowa Poczdamska obowiązuje od dnia podpisania (02,08.1945 r.) jest bezterminowa (nie określa czasu obowiązywania) i zawiera cechy umów wieczystych – reguluje zagadnienia, które w prawie traktatowym zaliczane są do spraw regulowanych przez umowy wieczyste, którymi są traktaty pokoju. Tak jak zbrodnie ludobójstwa zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej nie ulegają przedawnieniu.

    Wykonanie Umowy Poczdamskiej jest równoznaczne z zawarciem traktatu pokoju.

    Polska wykonała zobowiązania nałożone na nią w Umowie Poczdamskiej przez SKRnN i w wyniku tego uzyskała dodatkowy tytuł prawny do ochrony praw nabytych z wykonania tej Umowy.

    Mocarstwa-strony Umowy Poczdamskiej (USA, ZSRR, WB i Francja) mają obowiązek wykonać względem Polski wszystkie postanowienia Umowy Poczdamskiej, włącznie z postanowieniem dotyczącym granicy polsko-niemieckiej na Odrze i Nysie Łużyckiej, które wszyscy sygnatariusze tej Umowy uznali za ostateczne.

    Polska wykonała NAKAZ zwycięskich aliantów (SRKnN) transferu ludności niemieckiej z Polski na obszar „NIEMIEC JAKO CAŁOŚCI” zgodnie z Umową Poczdamską, ale większość ludności niemieckiej już przedtem porzuciła obszar przyznany Polsce tą Umową – głównie w wyniku zastosowania przez cofające się wojska niemieckie strategii „Spalonej Ziemi” według niemieckiego planu „Nero” opatrzonego hasłami „Regen” und Hagel” (Deszcz i Grad). Niemcy uciekali ze strachu przed odpowiedzialnością za swoje zbrodnie.

    Przywódcy polityczni państw sprzymierzonych byłej koalicji antyniemieckiej zdaja się o tym wszystkim nie pamiętać, nie dostrzegać, nie zauważać, akceptują odradzający się Pruski Rewizjonizm. Zgoda i przyzwolenie na to jest POGARDĄ DLA 60 MLN OFIAR WOJENNYCH i żołnierzy państw Koalicji (Rosja, Anglia, Francja USA i sojusznicy) w tym ponad 7 mln ofiar polskich, którzy zginęli w ujarzmieniu Pruskiego Militaryzmu.

    WYMYSŁ Z UNIA EUROPEJSKA JEST SPRYTNYM WYBIEGIEM REWANŻYZMU NIEMIECKIEGO i stoi w jaskrawej sprzeczności ze wszystkimi wcześniejszymi zapisami prawa międzynarodowego. Jest odrodzeniem się Militaryzmu Pruskiego. Jest wyzwaniem politycznym dla narodów świata.

    Unia Europejska to Unia Germano-Europejska. Świadczy o tym nasilająca się ekspansja na ziemie polskie Niemców i coraz silniejsze roszczenia ziomkostw niemieckich. „Drang nach Osten” trwa nieustannie, w białych rękawiczkach, przy milczącym poparciu przywódców politycznych byłej Koalicji antyhitlerowskiej, a w Polsce przy udziale kolejnych ekip rządzących od lewicy do prawicy. Słowo ciałem się staje – wszystkie wątpliwości, tysiące publikacji, wcześniejsze głosy krytyków UE i eurosceptyków potwierdzają się w całej rozciągłości. Przywódcy polityczni krajów europejskich nie liczą się z pamięcią 60 milionów ofiarach wojny, swoich obywateli, wywołanej przez zbrodniczą, nazistowską Trzecią Rzeszę niemiecką. Dziś Narodom Europy, obywatelom państw zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej odmawia się prawa do Referendum. Francja i Holandia odrzuciły Konstytucję Europejską w referendach w związku z tym zmieniono Konstytucje na Traktat Reformujący (Lizboński), ale tym razem odmówiono i zablokowano referenda na temat przyjęcia tego Traktatu w krajach członkowskich Unii, a w tym w Polsce. W Irlandii zrobiono aż dwa referenda; w Polsce i innych krajach europejskich żadnego.

    UE to nowa forma rewanżyzmu niemieckiego. To nic innego jak realizacja niemieckiej polityki roszczeniowej – to współczesne „Drang nach Osten”. Zmieniły się formy agresji i podboju. Zmieniły się bronie z KONWENCJONALNYCH na EKONOMICZNE I POLITYCZNE – bronie bankowe (wyszły Tanki przyszły Banki), bronie przemysłowe, bronie pogodowe (np. powodzie), ceny skupów takie, aby nie opłaciło się polskiemu rolnikowi produkować przy jednoczesnych dotacjach dla rolnika niemieckiego, wyprzedaż przemysłu i miejsc pracy, wymuszająca emigrację za chlebem ( fizyczna depopulacja narodu już nie jest potrzebna) i propagandowe. Broń propagandowa – propaganda niemiecka jak się okazuje MA OLBRZYMIĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA i trzeba dodać zawsze miała.

    Skuteczność ogłupiania społeczeństwa i ‘Mężyków Stanu’ przeciwnika przez niemiecką propagandę przy realizacji własnych celów przybiera formy bardzo wyrafinowane. Bronie polityczne takie jak referenda i manipulowanie ich wynikami, jak osadzanie na kluczowych stanowiskach decyzyjnych innych krajów posłusznych Niemcom polityków. Ludowy Niemiec folksdojcz Tusk ( wszyscy dziadkowie ze strony matki i ojca Tuska podpisali ‘ Volksliste’) reprezentuje interes niemiecki. Może to nieładnie wypominać komuś czyny dziadków, ale fundacje niemieckie Schumana czy Adenauera, finansowała kampanię wyborczą Tuska na premiera w celu osiągnięcia celów gospodarczych i politycznych odradzającego się Militaryzmu Niemieckiego.

    Istniejący w Berlinie Institute for Cultural Diplomacy to najwyraźniej nowa forma starego Kulturkampfu
    Bismarcka. Skąd my Polacy to znamy? Skąd znają to inne narody europejskie? To przejaw tej samej buty niemieckiej. Nawet nazwa prawie ta sama tylko brzmiąca po angielsku.

    Niemcom jakoś nic innego nie chce przyjść do szwabskiej głowy – tylko Kulturkampf, Lebensraum, Korytarze i Roszczenia. Polska i wszyscy inni maja się dostosować do roszczeń niemieckich – bo inaczej będzie nie-kulturalnie i nie-dyplomatycznie. A tenże Instytut mocno i aktywnie promuje Stany Zjednoczone Europy pod przewodnictwem Niemiec i bez granic. I na to są przeznaczane olbrzymie fundusze.
    http://www.culturaldiplomacy.org/index.php?en
    Cultural Diplomacy in Europe – A Forum for Young Leaders (CDE): The Treaty of Lisbon and the New Face of the EU: The „United States of Europe”? (Berlin, March 14th – 19th, 2010)

    Europejscy przywódcy państwowi po odśpiewaniu na baczność Ody do Radości – ‘Ode an die Freude’ – fragmentu IX symfonii Ludwika van Beethovena – hymnu Unii Europejskiej, już wkrótce pewnie w ramach tego nowego Kulturkampfu zaśpiewają razem Mein Führer, Mein Führer, Soldaten Offizieren, podajmy sobie ręce w piosence, w piosence (wesoło). Wszystko w Unii Europejskiej ma mieć NIEMIECKĄ PIECZĘĆ.

    Tajna polityka pruska i perfidia krzyżacka od wieków jest ta sama. Konsekwentna, długofalowa i bardzo skuteczna. W czasach przedrozbiorowych Niemcy były w stanie osadzić na tronie polskim Augusta II, a potem jego syna Augusta III, a na tronie carskim Prusaczkę Katarzynę II wraz z całym jej niemieckim dworem i generalicją. Ich polityka doprowadziła do rozbiorów Polski.

    Wszystkie powstania i zrywy niepodległościowe w Polsce były z inspiracji i podżegania Prus i zawsze skierowane przeciw Rosji, nigdy przeciw Prusom.
    Wymowny jest przykład Powstania Styczniowego z tajnej inspiracji samego Bismarcka. Podburzona patriotyczna młodzież szlachecka ledwie uzbrojona i chłopi uzbrojeni w sztachety z gwoździem wyruszali do boju z regularnymi wojskami carskimi. Kozacy chłopom obcinali ręce szablami, a patriotyczna młodzież szlachecką zsyłano na Syberie. Konfiskowano majątki. Pustoszały dworki i pola.
    Na miejsce wyrugowanego w ten sposób żywiołu polskiego wchodził żywioł niemiecki i żydowski. I jak mawiali starożytni – ‘Es fecit cui prodest’ – ten zrobił, kto skorzystał.

    Polska i Polacy mają swoje rachunki krzywd z Niemcami. Jednak najbardziej dziwi postawa wszystkich innych państw europejskich. Co na to wszystko politycy europejscy zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej – ci wszyscy wielcy Mężowie Stanu?
    W postępowaniu polityków niemieckich widać myśl państwowa i obronę interesów narodu niemieckiego.
    Tej myśli państwowej niestety nie da się zauważyć u polskich W odrodzonej po I wojnie światowej Polsce, w czasach międzywojennych Niemcy byli w stanie zainstalować proniemiecką ekipę Piłsudskiego, która zostawiła Polskę praktycznie bezbronna.

    To Hitler sam kiedyś powiedział, że uderzył na Polskę kiedy miał pewność, że jest bezbronna i osamotniona. Ciekawe, gdzie się mieści ten ośrodek teutońskiej myśli państwowej?

    Jeśli ktoś naiwnie wierzy w dobrodziejstwa UE i szlachetność Niemców, niech przyjrzy się współczesnym mapkom w encyklopedii Germanica , jak wyglądają Polska i Niemcy. Wg tych map Katowice, Wrocław, Szczecin, Poznań, Gdańsk, Bydgoszcz, Olsztyn, Królewiec należą do Niemiec. Polska jest zredukowana do jakiegoś Lublinlandu. Nie dociera to jakoś do świadomości euroentuzjastów „Światłych Europejczyków”. TEN OBRAZEK STARCZA ZA CAŁY ARTYKUŁ. Prosta i oczywista wizualizacja – nic dodać nic ująć.

    http://www.encyclopaedia-germanica.org/de/index.php/Polen

    Gebiete des Deutschen Reiches
    Ostpreußen (unter polnischer, russischer und litauischer Verwaltung)
    Westpreußen (unter polnischer Verwaltung)
    Posen (unter polnischer Verwaltung)
    Pommern (unter polnischer Verwaltung)
    Schlesien (unter polnischer Verwaltung)

    Roszczenia stały się częścią OFICJALNEJ DOKTRYNY POLITYCZNEJ PAŃSTWA NIEMIECKIEGO.
    Roszczenia niemieckie przestały być już dawno żądaniami garstki wydawałoby się ekstremistów ze „Związku Wypędzonych”. Wciąż obowiązująca treść artykułu 116 Konstytucji Niemiec, jest stanem agresji prawnej wymierzonej przeciwko Polsce.

    ART 116 I ART. 146 USTAWY ZASADNICZEJ (..). RZESZA NIEMIECKA ISTNIEJE NADAL (..), co powinno być rozumiane, jako ISTNIENIE RZESZY W JEJ STARYCH GRANICACH Z 1937 ROKU.

    Ten zapis w Konstytucji Niemieckiej w myśl Umowy Poczdamskiej jak również umów międzynarodowych jest NIELEGALNY, tak samo jak istnienie ziomkostw.

    „Mężyków Stanu” i innych europejskich polityków. Interes Niemców jest oczywiście sprzeczny z interesem Polski i Narodu Polskiego i dodać trzeba, co jest ustawicznie pomijane, również sprzeczne z interesem narodów Europy.

    Sytuacja na scenie politycznej przyspiesza i rozwija sie bardzo dynamicznie. Po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta Kaczyńskiego i po wydaniu orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe w czerwcu ubiegłego roku o niezgodności Traktatu Lizbońskiego z Konstytucja niemiecką sytuacja się zmieniła. To orzeczenie odłożyło integracje Europejską na czas nieokreślony i stawia Niemcy w pozycji SUWERENA.

    To bardzo znaczący fakt polityczny, aczkolwiek pomijany i nie nagłaśniany przez prasę i media będące pod kontrola Niemców. Orzeczenie TK stwierdza, że Traktat Lizboński jest niezgodny z Konstytucja niemiecką. Innymi słowy politycy niemieccy postąpili wbrew prawu, a wiec złamali prawo, a taki czyn jest czynem bezprawnym. Najprostsza interpretacja tego faktu jest taka – ktoś, kto popełnia czyn bezprawny popełnia czyn kryminalny.

    Ale Niemcy są agresorem i chcą, aby ich prawo nie dotyczyło; ma dotyczyć wyłącznie napadniętego. Unia Europejska i Euro to wyłącznie narzedzie niemieckiego podboju
    Ostatnie wydarzenia w Grecji najdobitniej o tym swiadcza

    Niemcy innymi słowy już wcale nie potrzebują lub potrzebują coraz mniej Unii Europejskiej. Traktat w Schengen otworzył im granice do ekspansji terytorialnej. Istnienie Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie stwarza w przyszłości nieograniczone możliwości kontroli gospodarki w poszczególnych regionach. Niemcy Unię Europejską traktują instrumentalnie, jako środek do celu, przyjmując rolę ‘Hegemona’ z lokalnymi, podporządkowanymi, politykami jako administratorami.

    A MIAŁO BYĆ INNACZEJ. Koncepcja Charles de Gaulle Wspólnoty Europejskiej była koncepcją Europy Niezależnych Ojczyzn, a nie jednego superpaństwa – Stanów Zjednoczonych Europy pod przewodnictwem Niemiec, tak jak określa to Traktat Lizboński. Dzisiejsza Unia Europejska to koncepcja kompletnie przeciwna, zmienia o 180 stopni pierwotną koncepcję Europy Ojczyzn Charlesa de Gaullea.

    Mam wrażenie, że świat wkracza w krainę absurdu. To, co obserwujemy na dzisiejszej scenie politycznej to jakieś absurdalne Deja Vu. To już było panie redaktorze, Deja Vu. Tuż przed wybuchem II wojny światowej premier Wielkiej Brytanii Chamberlain wrócił do Londynu z Monachium po negocjacjach z Hitlerem chełpiąc się przywiezieniem ‘Pokoju’. Wkrótce po tym wybuchła wojna.

    Roszczenia niemieckie nasilają się i przyjmują absurdalne wymiary. POLACY Z OFIAR WOJNY STAJĄ SIĘ SPRAWCAMI.

    Na Ukrainie prezydent Juszczenko, tak bardzo popierany przez polskie ‘Elyty’, stawia pomnik ludobójcy Stefana Bandery, a KUL – Katolicki Uniwersytet Lubelski nadaje Juszczence doktorat Honoris Causa.

    Podpisując Traktat Lizboński prezydent Lech Kaczyński i premier Tusk złamali aż w 54 artykułach Konstytucje (Ustawę Zasadniczą) swojego własnego kraju, a wiec najwyższy Akt Prawny.

    Wszystkie akty prawne musza być zgodne z Konstytucją. Dodatkowego niesmaku nadaje fakt, że Lech Kaczyński jest doktorem Prawa i trudno go posądzić o jego nieznajomość. Nie ma takiego prawa przypisanego do urzędu prezydenta, ani do urzędu premiera, aby łamać Konstytucje i prawo, traktaty międzynarodowe i bilateralne miedzy państwami. Ani Prezydent, ani Premier nie stoją ponad prawem.

    Taki podpis pod Traktatem i sam traktat w ten sposób jest nieważny, nie ma mocy prawnej.

    Zapewne to samo dotyczy przedstawicieli i polityków innych państw ( zgodności Traktatu Lizbońskiego z Konstytucjami). W przypadku Tuska – Ludowy Niemiec nie może podpisywać traktatów w imieniu narodu polskiego szkodliwego dla narodu polskiego, a korzystnego dla narodu niemieckiego

    Unia to pomysł kilku lewaków, którzy forsują agendę komunistyczną Eurokołchozu, która się nie sprawdziła i już wcześniej skompromitowała, czego najlepszym przykładem jest upadek komunizmu i Związku Sowieckiego. Za tą skompromitowaną już utopią stoi interes bankowy – wprowadzenia jednolitej waluty Euro. Kto kontroluje emisję pieniądza kontroluje wszystko – gospodarkę i politykę. Emisja pieniądza jest sprawa gardłową ! Tak naprawdę to wszystko inne, to tylko zasłona dymna.

    Mając prawo emisji pieniądza można skorumpować wszystkich polityków. Pieniądz jest własnością Narodu – a nie banku, czy rządu ! Tylko władze wybieralne i kontrolowane (!) powinny mieś prawo emisji pieniądza i kredytu – proporcjonalnie do potrzeb kraju i jego obywateli. Nie potrzeba żadnych oprocentowanych pożyczek z Unii – w istocie z niemieckiego Europejskiego Banku Centralnego. Emisja pieniądza i kredytu to najważniejszy przywilej i obowiązek rządu służenia dobru państwa i jego obywatelom. Oddawanie tego przywileju w ręce obcego i tak naprawdę wrogiego mocarstwa, nie może być zaakceptowane.

    Nota bene jak rząd może oddać komuś coś, czego nie jest właścicielem. Stąd mamy referendum w Szwecji przystąpienie do ‘Strefy Euro’; Wielka Brytania w ogóle nie przystępuje tymczasem rząd Donalda Tuska twierdzi, że zamiana złotówki na euro to konieczność..

    Jakim dobrodziejstwem jest przystąpienie do ‘Strefy Euro’ najlepiej ilustrują ostatnie wydarzenia w Grecji i Portugalii – bankructwa krajów.
    Państwo emitujący własną walutę, po prostu nie może zbankrutować. Chyba, że odda się prawo emisji pieniądza w obce ręce.

    (Jedyny ratunek dla Polski jest pozbycie się agentów nienieckich – Tuska i Kaczyńskiego i Komorowskiego
    ( ZŁOTY TAK)

    POLSKA POWINNA MIEĆ ROSZCZENIA

    REPUBLIKA FEDERALNA NIEMIEC odziedziczyła pasywa i aktywa po nazistowskiej, zbrodniczej Trzeciej Rzeszy niemieckiej – bezspornie jest udokumentowanym następcą prawnym Trzeciej Rzeszy niemieckiej, odpowiedzialnym (bez możliwości przedawnienia) za wszystkie niemieckie zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości (tego rodzaju zbrodnie popełniane przez kolaborantów niemieckich), oraz za skutki i następstwa tych zbrodni (popełniane tak względem poszczególnych Polaków, jak i względem słowiańskiego Narodu Polskiego – zbiorowej ofiary zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości). W wyniku tego, obecna Republika Federalna Niemiec ponosi:
    ( 1. ) odpowiedzialność karną, dopuszczając się współudziału w zbrodniach Trzeciej Rzeszy niemieckiej, poprzez:
    a.) nie wypełnianie ciążących na niej cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,
    b.) podejmując działania zmierzające do nie wykonania cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,
    ( 2. ) odpowiedzialność cywilną (odszkodowawczą) za:
    a.) cywilno-prawne zobowiązania odszkodowawcze po Trzeciej Rzeszy niemieckiej,
    b.) cywilno-prawne odszkodowania należne w wyniku umyślnego nie wypełniania ciążących na niej w spadku po Trzeciej Rzeszy niemieckiej, cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych, oraz
    ( 3. ) odpowiedzialność moralną.

    Roszczenia ziomkostw niemieckich tak mocno lansowane. No może i mają prawo do własności
    Ale
    Jeśli chce się dziedziczyć dobra materialne to również dziedziczyć trzeba odpowiedzialność za zbrodnie ludobójstwa nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej, zbrodnie krzyżackie i zbrodnie Militaryzmu Pruskiego.

    Innymi słowy dla Ziomkostw Niemieckich Akt Własność PLUS Pluton Egzekucyjny i Kula w Łeb
    Były aż dwie uchwały sejmu z czerwca 1990 i września 2004 zobowiązujące Rząd Polski do wyegzekwowania roszczeń i reparacji wojennych dla Polski od Niemiec. ŻADEN Rząd Polski ani prezydent Polski tego nie zrealizowali . Odszkodowania dostali i wyegzekwowało wiele państw europejskich, ale nie POLSKA.
    Republika Federalna Niemiec zawarła porozumienia odszkodowawcze z wieloma państwami Europy i Izraelem. Na mocy tych traktatów Republika Federalna Niemiec dokonała następnie wypłat odszkodowań wojennych, a sumy największej Izraelowi, państwu które powstało w 1948 roku – nie istniało więc przed i podczas drugiej wojny światowej (1939 – 1945), i z tego prostego względu nie mogło być stroną w konflikcie zbrojnym, nazwanym drugą wojną światową. Tym sposobem, Izrael dokonał bardzo brzemiennego w skutki prawne precedensu w stosunkach międzynarodowych. Tym sposobem, Izrael złamał jedną z najbardziej podstawowych zasad stosunków międzynarodowych. W wyniku tego faktu dokonanego, Izrael podjął ogromne sumy odszkodowań, należne ofiarom pochodzenia żydowskiego – ofiarom, które nie były obywatelami Izraela w czasie, gdy popełniano na nich zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
    Wiedząc o tym wszystkim, premier Tusk i prezydent Lech Kaczyński w świetle reflektorów podpisali Traktat Lizboński, a ogłupieni propagandą ludziska klaskaniem maja obrzękłe prawice.

    Premier Tusk, prezydent Kaczyński, minister SZ Sikorski doskonale o tym wiedzieli, bo do nich miedzy innymi był kierowany raport Światowej Federacji Polskich Kombatantów. Zamiast przeciwstawić się roszczeniom niemieckim, zamiast podjąć działania w celu realizacji uchwał polskiego sejmu o rekompensatach, zamiast żądać odszkodowań od Niemiec dla Polski podpisali oni Traktat Lizboński dając tym samym przyzwolenie na ten nowy Drang nach Osten.

    Wszyscy sygnatariusze tego Traktatu powinni ustawić się przed Plutonem Egzekucyjnym
    ( Dla Lecha Kaczynskiego – pośmiertnie Kula w łeb)

    Co na to wszystko weterani wojny, politycy europejscy zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej, co na to ich wyborcy ?

    Groteskowy Kaczor Donald podpisując Traktat Lizboński zrezygnował dobrowolnie z funkcji prezydenta Polski przekazując władzę prezydentowi państwa europejskiego, które w założeniu ma powstać (mianowanemu, a nie wybranemu !). Prezydent w ten sposób zszedł ze sceny politycznej, a wszedł na scenę rozrywkową przypisując sobie rolę kabotyna.

    Niezrównany mistrz kabaretu politycznego Jan Pietrzak, który gościł ostatnio na występach w Kanadzie został kiedyś zapytany dlaczego właśnie wybrał kabaret polityczny jako formę twórczości?

    Mistrz satyry politycznej odpowiedział „Bo politycy to bardzo wdzięczny temat – oni się sami podkładają.”
    A ja do końca nie wiem, czy śmiać się czy płakać.

    P.S.
    W artykule wykorzystałem obszerne fragmenty Raportu Światowej Federacji Polskich Kombatantów i Stowarzyszenia Ofiar Wojny. Przesyłam w załączeniu wzory Pozwów sądowych przeciwko Republice Federalnej Niemiec o odszkodowania wojenne wraz z Uzasadnieniem i z listą wszelkich aktów Prawa Polskiego oraz Układów i Prawa Międzynarodowego.

    ŚWIATOWA FERACJA POLSKI H KOMBATANTÓW
    ul. Grochowska 365, 03-822 Warszawa, Polska
    ŚWIATOWY KONGRS POLAKÓW (WORLD CONGRESS OF POLES)
    PO Box 300614, Chicago Ł 60630, USA
    Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych w II WOJNIE ŚWIATOWEJ, w wyniku agresji zbrodniczej nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej na Polskę w dniu 1. IX. 1939r.

    RAPORT Nr1 DOTYCZĄCY
    Agresji Republiki Federalnej Niemiec przeciwko Polsce na przełomie XX i XXI wieku

    Całość Raportu na

    http://www.europarl.europa.eu/RegData/courrier_officiel/arrivee/2007/EP-PE_LTA(2007)000139_EN.pdf

Sorry, the comment form is closed at this time.