Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zatrute źródło: masoneria (4)

Posted by Marucha w dniu 2012-05-22 (Wtorek)

Nadesłał p. PiotrX.

Zatrute źródło: masoneria

Praca zbiorowa pod redakcją ks. Tadeusza Kiersztyna
Kraków 2010 © ks. Tadeusz Kiersztyn, 2010
Wydanie drugie, poprawione. Non profit.

Wydawca: ks. T. Kiersztyn – udziela prawa do niekomercyjnego rozpowszechniania niniejszego opracowania.

Poprzednie części:
https://marucha.wordpress.com/2012/05/19/zatrute-zrodlo-masoneria/
https://marucha.wordpress.com/2012/05/20/zatrute-zrodlo-masoneria-2
https://marucha.wordpress.com/2012/05/21/zatrute-zrodlo-masoneria-3

REWOLUCJA MEKSYKAŃSKA I HISZPAŃSKA

Dobrze znane są losy rewolucji październikowej w Rosji i jej owoce: rzeź dziesiątków milionów obywateli Rosji, dziesiątki tysięcy zniszczonych świątyń, prawie doszczętne unicestwienie duchowieństwa katolickiego, bezlitosne czystki tzw. wrogów ludu, więzienia i łagry z głodem i torturami za przyjęcie np. sakramentu chrztu lub za posiadanie przedmiotów religijnych; przerażający totalitaryzm pozbawiający wolności i środków do życia naród rosyjski. Podobne rewolucje pustoszą dziś narody Azji, Ameryk i Afryki, narzucając im w miejsce objawionej wiary ideologię marksistowską.

Oto jeden z mniej znanych przykładów przebiegu rewolucji masońskiej. Historia prześladowań Kościoła katolickiego w Meksyku w latach 20. i 30. XX w. należy do szczególnie jaskrawych przejawów antychrześcijańskiego fanatyzmu masońskiego. Patologiczne uprzedzenia antyreligijne i antykościelne grupy meksykańskich polityków przynależących do masonerii ściągnęły na Meksyk niszczącą wojnę domową lat 1926-1929. Sto tysięcy ludzi zapłaciło życiem w ciągu trzech lat za fanatyzm i nietolerancję tamtejszych wrogów Kościoła. Masoneria meksykańska miała historię sięgającą aż do XVIII w. W 1828 r. w Meksyku na terenie całego kraju działały 102 loże masońskie. Już w 1874 r. masoneria meksykańska była na tyle silna, że zdołała przeforsować wprowadzenie zdecydowanie antykościelnego ustawodawstwa. Pięciu kolejnych prezydentów Meksyku osiągnęło najwyższy możliwy stopień wtajemniczenia, 33 rycie szkockim. Rosnące zdominowanie meksykańskiego życia politycznego przez masonerię w ciągu drugiego dziesięciolecia XX wieku znalazło szczególnie mocne odbicie w skrajnie antyklerykalnej, a nawet antyreligijnej konstytucji uchwalonej w 1917 roku. Konstytucja ta przewidywała utracenie przez Kościół cech osoby prawnej. Zniesiono zakony

Cały majątek kościelny przeszedł pod kontrolę państwa. Kapłanów oddano pod nadzór władz państwowych. Księży pozbawiono również czynnego prawa wyborczego. Czasopismom religijnym zabroniono poruszania jakichkolwiek zagadnień politycznych. Postanowienia konstytucji 1917 r. zakazywały również noszenia sutanny poza kościołami, procesji na zewnątrz kościołów i jakichkolwiek przejawów kultu religijnego poza lokalami zamkniętymi.
Duchowieństwo odcięto od wszelkich form nauczania w szkołach, zabraniając mu zarówno zakładania, jak i prowadzenia szkół. Instytucjom religijnym i księżom zakazano nawet administrowania, prowadzenia czy nadzorowania instytucji dobroczynnych, badań naukowych itp.

Ogromna część badaczy nowszej historii Meksyku zgodna jest co do tego, że właśnie prezydent Plutarco Elias Calles, mason i fanatyczny wróg religii, był głównym sprawcą tak niszczącego dla Meksyku wewnętrznego konfliktu wokół Kościoła i religii. Ideał władzy upatrywał w żydo-bolszewickiej Rosji poświęconej diabłu. Swoje przekonania upamiętnił, nadając kolejno swym trzem synom imiona: Lucyfer, Belzebub, Lenin. Rozpoczynając walkę o ostateczne zniszczenie Kościoła katolickiego i religii, Calles chciał wykorzystać fakt opanowania przez masonerię bardzo ważnych instrumentów władzy w Meksyku, a przede wszystkim armii. Dążąc do rozczłonkowania Kościoła katolickiego, władze meksykańskie podjęły próby stworzenia schizmy wewnątrz Kościoła – tzw. Meksykańskiego Apostolskiego Kościoła Katolickiego.

W tym celu zaczęto odbierać poszczególne parafie prawowiernym duchownym i przekazywać je wspieranym przez władze schizmatykom. Dnia 2 lipca 1925 r. prezydent Calles opublikował dekret zwany „prawem Callesa”, prowadzący do skrajnego ograniczenia zasięgu religii katolickiej w Meksyku. Najbardziej dramatycznym przepisem tego dekretu był artykuł 19., nakazujący przymusową rejestrację kleru. Faktycznie artykuł ten miał ułatwić rządowi akcję
przekazywania kościołów schizmatykom. Sprzeciw Kościoła wywołał bezwzględną akcję władz – aresztowania przywódców organizacji katolickich i opornych księży. Krwawe prześladowania Kościoła przez rządzącą masonerię doprowadziły do powstania swoistego „Kościoła katakumb”. Nieliczni księża byli przeprowadzani nocami, ukradkiem, przez zaufanych ludzi z rąk do rąk, choć za udzielanie im pomocy groziło rozstrzelanie. Msze św. odprawiano potajemnie po domach, częstokroć zamiast dzwonka ministrant stukał palcem w podłogę.

Zamykanie kościołów i coraz liczniejsze aresztowania księży doprowadziły rozgoryczone rzesze katolików do wystąpienia przeciwko władzy, tzw. powstania Cristeros. W powstaniu wzięło udział około 50 tys. chłopskich powstańców. Strona rządowa nazywała ich „Cristeros” („bojownicy Chrystusa” lub „Chrystusowcy”). Władze nie mogły sobie po prostu wyobrazić tego, że zwykli prości chłopi porwą się do otwartego buntu w obronie Kościoła, przeciwko uzbrojonym po zęby wojskom rządowym. Dla wiejskich powstańców walczących w obronie wiary sprawa była prosta. Chłop wiedział tylko jedną rzecz: przybyli żołnierze, zamknęli kościół, aresztowali księdza, zastrzelili tych, którzy protestowali. Potem powiesili księdza, podpalili kościół i zgwałcili kobiety w buntującej się wsi. Znieważeni wieśniacy, którzy kochali swoją wieś, swój kościół i swojego proboszcza, zupełnie naturalnie porwali się do buntu.

Wśród chłopów powszechnie dominowały odczucia: Rząd chce, abyśmy żyli jak zwierzęta, bez religii i bez Boga, ale oni nigdy się tego nie doczekają od nas. My bowiem wykorzystamy każdą chwilę czasu, która jest nam dana, aby głośno krzyczeć: Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Dziewica z Guadelupy! Precz z rządem! Księży zmuszano pod groźbą najsurowszych sankcji, z karą śmierci włącznie, do opuszczania parafii wiejskich i osiedlania się w miastach. Coraz liczniejsze egzekucje opornych księży, którzy nie chcieli opuścić swych wiejskich parafian, skłoniły nawet część biskupów do polecenia duchownym, by opuścili swe parafie i udali się do miast. Przeważająca część księży tak uczyniła.

Na wsiach pozostała tylko niewielka część księży; grupa księży schizmatyckich popieranych przez władze i około 100 odważnych duchownych, którzy za nic nie chcieli opuścić swych wiejskich parafian, nawet pod groźbą śmierci. Wielu z nich zapłaciło za to życiem. Antyreligijny terror w Meksyku stopniowo zaczął wywoływać coraz ostrzejsze protesty poza granicami kraju. Walkę z Kościołem w Meksyku potępił papież Pius XI. W krwawych walkach wojny domowej lat 1926-1929 (tzw. Cristiadzie) poległo około 100 tys. osób: 40 tys. powstańców – Cristeros i 60 tys. żołnierzy wojsk rządowych (w tym 12 generałów, 70 pułkowników i 1800 niższych oficerów). Walki wojny domowej spowodowały exodus ponad 500 tys. uchodźców na emigrację do Stanów Zjednoczonych i bardzo znaczące zniszczenia w licznych prowincjach Meksyku.

Takie były koszty skrajnego, antyreligijnego fanatyzmu masońskich władz Meksyku na czele z prezydentem Callesem. XX-wieczny Meksyk jest wspaniałym przykładem obronienia religii tylko dzięki wierności wierze, odwadze i bezgranicznemu poświęceniu prostego ludu. Zdominowane przez masonerię meksykańskie elity: rząd, wojsko, administracja, wielka część inteligencji pragnęły wykorzenić wiarę, zepchnąć Kościół do katakumb; poddały księży najokrutniejszym prześladowaniom. A jednak meksykański katolicyzm przetrwał najtrudniejsze wyzwania i wyszedł zwycięsko z najcięższych opresji dzięki postawie setek tysięcy prostych wieśniaków.

Jeszcze gwałtowniejszy przebieg miała masońsko-komunistyczna rewolucja w Hiszpanii w latach 1936-1939. W latach 20. XX w. do Hiszpanii zostali przerzuceni z Rosji agitatorzy komunistyczni, popierani przez miejscową masonerię. Już w 1931 r. ich działalność miała wyraźny charakter antykatolicki. Zniszczono i spalono ponad 100 klasztorów i innych obiektów kościelnych, w tym klasztor karmelitanek wraz z biblioteką, zawierającą rękopisy świętej Teresy. W roku 1936 masoneria komunistyczna przejęła władzę, a pierwszy atak rewolucji skierował się przeciw religii. W kilka miesięcy później, w liście pasterskim z listopada 1936 r., prymas Hiszpanii, kard. Goma pisał: nastąpiło niszczenie bibliotek i archiwów, profanacja grobów, gwałcenie Bogu poświęconych dziewic, mordowanie niewinnych dzieci, najdziksze, najohydniejsze sposoby zabijania, wypróbowane na tysiącach ludzi – instynkt świętokradzki prowadzący tych ludzi bez Boga ni prawa do niszczenia wszystkiego, co najbardziej z religią chrześcijańską związane.

W ciągu trzech lat trwania bratobójczych walk „rewolucjoniści” w służbie Lucyfera, nadzorowani przez rosyjskich żydobolszewików i masonów, mogli poszczycić się następującymi dokonaniami:

  • Sprofanowano 25 800 hiszpańskich kościołów, a kaplic i klasztorów zniszczono całkowicie 17 000;
  • Zamordowano około 8 000 duchownych, w tym setki zakonnic;
  • Rozstrzelano i zamęczono 500 000 osób;
  • Ponad milion poległo w walkach po obu stronach.

Do walki w obronie wiary i krzyża stanął generał Franco wspomagany przez miliony katolików modlitwą i heroizmem w wyznawaniu wiary. Jeden z katów relacjonował:

Co za cholerni durnie! Nikt nie mógł zamknąć im mordy! Przez całą drogę śpiewali i wychwalali Chrystusa Króla!

Dzięki tej bohaterskiej postawie obrońców Kościoła katolickiego rewolucja żydomasonerii została w podobnie cudowny sposób stłumiona jak powstrzymanie marszu żydobolszewików w 1920 roku na Warszawę.

DO CELU PO STOSACH TRUPÓW

Żydomasoneria stoi za wydarzeniami, które doprowadziły do wybuchu I wojny światowej – zniszczenia trzech chrześcijańskich cesarstw dawnego „Świętego Przymierza”. Dziełem ich jest także II wojna światowa, będąca jak dotąd największym paroksyzmem okrucieństwa, niosąca na niewyobrażalną skalę śmierć ludziom.

Zastanówmy się, co uruchamia ten mechanizm bestialstwa, który prowadzi do zimnej, z premedytacją podjętej woli unicestwienia, we wszelki dostępny sposób, setek milionów ludzi? Jest nim kabalistyczna wiedza zakodowana w Kaduceuszu Hermesa, że zachowanie równowagi pomiędzy kreowaniem tak dobra, jak i zła, jest gwarantem postępu na drodze prowadzącej żydomasonerię do osiągnięcia jej celu.

Według tych antyludzkich potworów, np. powołanie do istnienia bolszewizmu, jest czynem dobrym, tak samo powołanie do istnienia faszyzmu jest czynem dobrym i wzniosłym. Jednakże nadmiar tego dobra zakłóca równowagę sił przeciwstawnych – następuje inwolucja (cofanie się). Trzeba zatem wyzwolić zło, aby nastąpiła ewolucja (postęp) i chwilowy powrót do równowagi w dalszym dążeniu do celu. Tym złem jest wzajemne niszczenie się dobra, (w tym wypadku oznacza to wojnę pomiędzy bolszewikami a faszystami), ale dzięki temu wyzwoleniu zła, „ludzkość” czyni potężny krok do przodu i następuje chwilowy powrót do równowagi sił. Wojny światowe, dzięki którym powstaje bardzo szybki postęp, stwarzają jednak zbyt duże ryzyko dla ich reżyserów. Dlatego na ogół konfrontację pomiędzy kreowanym przez żydomasonerię dobrem i złem prowadzi się na skalę lokalnych wojen fizycznych i duchowych, z góry zakładając, że towarzyszący im czynnik cierpienia ogromnej ilości ludzi jest ceną tego postępu.

Istotę tej filozofii religijnej odnajdziemy np. w wypowiedzi niezmiernie zasłużonej dla tego rodzaju postępu, wspomnianej już żydówki Heleny Bławatskiej:

Istnieje w Przyrodzie Wiekuiste Prawo, prawo dążące nieodmiennie do godzenia przeciwieństw w celu osiągnięcia ostatecznej harmonii. To właśnie dzięki działaniu tego prawa rozwoju duchowego (…) ludzkość zostanie uwolniona od fałszywych i kłamliwych bogów i dojdzie w końcu do samoodkupienia.

Wyjaśnia dalej, jak do tego może dojść:

Zło jest koniecznością, jest ono jedno z głównych punktów oparcia dla Świata Zjawionego. Jest ono koniecznością dla Postępu i dla Ewolucji, tak jak potrzebna jest noc, aby mógł nastać dzień, i śmierć, ażeby móc mieć życie – żeby człowiek mógł żyd wiecznie.

Podobnie wypowiadał się Albert Pike, największy ideolog żydomasonerii:

Zło jest cieniem dobra, jest od niego nieodłączne (…). Zatem zło jest ludzkości potrzebne jak sól wodzie morskiej. Również w tym przypadku harmonia może oprzeć się wyłącznie na równowadze przeciwieństw.

Ludziom ogarniętym tą ideologią nie zadrży ręka zaciśnięta na szyi dziecka, nie zmrużą oka rzucając napalm na przerażony tłum, nie zblednie twarz na widok ciał drgających w konwulsjach pod wpływem zadawanego im cierpienia.

Oto wypowiedź innej kobiety potwora z czasów rewolucji hiszpańskiej, żydokomunistki Marguerity Nelken:

Nie wystarczy nam nawet rewolucja rosyjska. Potrzebujemy płomieni, które będzie widziała cała planeta i fal krwi, które zabarwią na czerwono morza! Cóż, poczynając od bogów kananejskich po bogów azteckich – zawsze spragniony Lucyfer nigdy nie był nasycony wystarczająco krwią ludzką.

Przyglądnijmy się, w jaki sposób żydomasoneria spłodziła z Lucyferem kolejne dziecko ich postępu. W 1912 roku powstał w Niemczech Zakon Germański pomyślany jako wewnętrzny krąg nacjonalistycznej organizacji Hammerbund (Związek Młota), założony przez okultystów Theodora Fritscha i Hermanna Pohla. W łonie tego Zakonu powstał „Krąg inicjacyjny świętego Graala” (1916 rok), a w roku 1918, jako niezwykle wpływowa „loża bawarska – stowarzyszenie Thule. W swej nazwie nawiązywało ono do odkrytej w IV wieku przed Chrystusem wyspy na Morzu Północnym, uznanej przez Ptolomeusza za koniec świata. Towarzystwo przyjęło za symbol swastykę. Wśród tysiąc pięciuet członków Thule znajdowali się między innymi przywódcy reżimu nazistowskiego: A. Hitler, R. Hess, H. Himmler, A. Rosenberg, H. Frank, M. Borman… Członkowie loży masońskiej Thule założyli w roku 1919 Partię Robotników, która rok potem stała się nazistowską partią Hitlera. Kierownikiem Thule był baron Sebottendorf, podający się w Niemczech za „ mistrza Zakonu Różokrzyżowego”. Z powyższego widać, jaka organizacja i jaki duch kierował Adolfem Hitlerem i nazistami.

Na procesie w Norymberdze czołowy ideolog hitleryzmu A. Rosenberg między innymi zeznał:

Thule? Ależ wszystko wyszło stamtąd! Pouczenie tajne, któreśmy mogli stamtąd zaczerpnąć, pomogło nam więcej w dojściu do władzy niż dywizje SA i SS. Ludzie, którzy założyli to stowarzyszenie, byli prawdziwymi magami – dodajmy – w służbie Lucyfera.

Przygotowania Hitlera do II wojny światowej były również finansowane m.in. przez Bank Anglii – prywatny bank Morgana, kontrolowany przez rodzinę Rothschildów, a także największe banki amerykańskie jak National City Bank, Chase Manhattan Bank oraz koncerny: Standard Oil Rockefellerów, General Motors i koncern Paula Warburga. Warto przypomnieć, że te żydowskie kolosy finansowe i przemysłowe zasiliły po I wojnie światowej przemysł zbrojeniowy Niemiec kwotą w wysokości 975 milionów dolarów. Adolf Hitler z okazji dojścia do władzy otrzymał tylko w latach 1929-1933 od Pilgrims Society (w tamtym czasie żydomasoński zalążek Rządu Światowego) pomoc w wysokości 32 milionów dolarów. Z kolei Wielka Brytania udzieliła Niemcom kredytu w wysokości 6 milionów funtów z czeskich rezerw złota, które w momencie napaści Niemiec na Czechosłowację były zdeponowane w Londynie. Do spraw owianych tajemnicą należy fakt, że potężne koncerny zachodnie powiązane z kapitałem żydowskim aż do 1944 r. świadczyły III Rzeszy pomoc przy unowocześnianiu zbrojenia.

Pomocą innego rodzaju do 1942 r. służyli nazistom Stalin i żydobolszewicy z Rosji. Główny poligon, na którym ćwiczyła artyleria niemiecka, znajdował się w Łudze pod Leningradem, zaś żołnierze z niemieckiej dywizji pancernej uczyli się obsługiwać wyprodukowane w zakładach Kruppa i Rheinmelau czołgi i wozy opancerzone w podmoskiewskim Katorgu. Również wszyscy piloci niemieccy byli szkoleni w bazach w Lipiecku, Saratowie i na Krymie. Ta pomoc była tak cenna jak złoto bankierów, gdyż na terenie Niemiec działały od 1922 r. komisje alianckie, których zadaniem było nadzorowanie zakazu zbrojeń, narzuconego Niemcom na mocy Traktatu Wersalskiego. Trzeba pamiętać, że zagłada żydów przez hitlerowski reżim nie obejmowała żydowskiej arystokracji, która – przeciwnie – była jej gwarantem, np. żydowscy, niemieccy bankierzy Oppenheimowie udzielali cały czas wydatnej pomocy Hitlerowi, który zrewanżował się im, mianując ich honorowymi aryjczykami. Nie tylko mieli oni do swej dyspozycji dwa gabinety w gmachu Reichsbanku, którego prezesem był mason Hjalmar H. Greeley Schach, i agent Rockefellerów, ale jak wynika z akt procesu norymberskiego, trzymali w latach wojny pieczę nad depozytem srebra i biżuterii skonfiskowanej Żydom po 1937 roku.

Na najwyższych szczytach dowództwa wojskowego i administracji widzimy wielu żydów, jak: Heydrich, gen. Luftwaffe, Milch, admirał Canaris, Eichmann, Streicher czy dr Mengele. W Wermachcie służyło 130 generałów pochodzenia żydowskiego i 150 tysięcy żołnierzy. Znamienne są stwierdzenia Hitlera zawarte w spisanym przez niego testamencie politycznym:

Jest nieprawdą, że ja lub ktokolwiek inny w Rzeszy chciał wojny w 1939. Wyłączną przyczyną było to, że międzynarodowi dygnitarze byli żydami, lub działali w ich interesach. (…) Trzy dni przed rozpoczęciem wojny z Polską poprosiłem ponownie ambasadora brytyjskiego, aby rozwiązać problem Polsko-Niemiecki podobnie jak to było z okręgiem Saary, czyli pod międzynarodową kontrolą. Tej oferty nie można było nie przyjąć. Została odrzucona tylko dlatego, że koła partyjne w Anglii chciały wojny, częściowo pod naciskiem i propagandą międzynarodowego żydostwa. (…) Powziąłem też mały plan, jeżeli narody Europy omamione zostaną przez tych międzynarodowych konspiratorów w bankowości i finansach, wtedy ta rasa, żydostwo, które jest rzeczywistym sprawcą tej morderczej walki, będzie wzięta do odpowiedzialności.

„POZNACIE ICH PO OWOCACH”

W ciągu poprzednich wieków masoneria działała, jako ogromna organizacja propagandowa, rozpowszechniając podstępnie rewolucyjny ferment. Gdy te przygotowania zostały ukończone, masoneria ustępowała pola swym walczącym organizacjom, jak karbonariusze, bolszewicy, socjaliści i inni. Sama pozostawała w cieniu, w razie niekorzystnego zwrotu sytuacji zdolna do kontynuowania swego dzieła skrycie, niczym żrący robak. Masoneria nigdy nie działała w pełnym świetle. Każdy wie ojej istnieniu, o miejscach zebrań i o wielu spośród jej członków. Nikt jednak nie zna prawdziwego celu, jej prawdziwych środków i jej prawdziwych przywódców. Nawet ogromna większość samych masonów jest w podobnej sytuacji. Nigdy bowiem nie wychodzą poza trzy pierwsze stopnie wtajemniczenia i dlatego stanowią tylko ślepą maszynerię sekty. Organizacja oszukuje ludzi z nią nie związanych, ale oszukuje też własnych członków. Dosadnie określił to Albert Pike, mówiąc: Masoneria oszukuje tych, którzy zasługują tylko na to, by być oszukiwani.

Plan przebudowy świata na drodze rewolucji i kolejnych trzech wojen światowych został już wyłuszczony w 1871 r. w korespondencji pomiędzy Józefem Mazzinim, przywódcą rewolucji włoskiej z roku 1848 (Wiosna Ludów), i Albertem Pikem, szefem iluminatów amerykańskich. Przewidywali, że w ich następstwie nastanie na ziemi Nowy Porządek Wieków (Novus Ordo Seclorum), w którym większość ludzi pozbawiona złudzeń na temat chrześcijaństwa…, pozbawiona busoli, pragnąca ideału, lecz niewiedząca, gdzie skierować swe uwielbienie, przyjmie prawdziwe światło za pośrednictwem powszechnej manifestacji czystej doktryny Lucyfera, wyprowadzonej w końcu na widok publiczny; manifestacji wynikłej z ogólnej
reakcji na zniszczenie chrześcijaństwa i ateizmu, obu pokonanych i wytępionych w tym samym czasie.

Dwie wojny światowe ludzkość już ma za sobą, natomiast rewolucje niszczące poszczególne kraje wciąż się dokonują z bezprzykładnym okrucieństwem, fałszem i cynizmem, a każda z nich przybliża wyznaczony przez żydowskich iluminatów cel – podbój świata. Realizacja tego celu nie może jednak nastąpić bez uprzedniego zniszczenia wiary w Jezusa Chrystusa, Zbawiciela i Króla wszelkiego stworzenia. Stąd światem wstrząsa nieustanna walka żydomasonerii ze znakiem zwycięstwa Jezusa Króla – krzyżem i z Jego ziemskim królestwem – Kościołem.

Ogólnie rzeczą znaną jest, że jednym z dzieł antychrysta ma być zjednoczenie żydów i ogłoszenie się długo oczekiwanym żydowskim mesjaszem. Dzisiaj sądzi się, że wyłoni się on z masonerii, ponieważ tam znajdzie on żydów najbardziej nienawistnych wobec chrześcijaństwa, sprawdzonych spiskowców i najbardziej nadających się, by ustanowić jego rządy.

Przez ostatnie 2 tysiące lat powstawały pisma rabiniczne, stanowiące interpretacje Prawa nadanego im przez Boga. Pod wpływem różnych okoliczności powstawały komentarze do interpretacji, komentarze do komentarzy itd. Ciągła kazuistyka mnożyła wyjątki od niezmiennych przepisów Prawa Bożego. W ten sposób starotestamentowe posłannictwo „ludu wybranego” do nawracania pogan, zamienili oni na talmudyczne posłannictwo podboju ludzkości w jedno wielkie stado gojim – niewolników „ludu wybranego”. W Talmudzie nazywają chrześcijan bałwochwalcami, gorszymi od zwierząt, synami diabła: Dusze żydowskie mają przywilej, aby być częścią samego Boga. Dusze innych ludów ziemi pochodzą od diabła i są podobne duszom bydląt; nie-Żydzi zostali stworzeni jedynie po to, by służyć Żydom dzień i noc, bez uchylenia się od swej służby; ten który przelewa krew bezbożnych, składa ofiarę Bogu. Ci, którzy przeczą nauce Izraela, szczególnie uczniowie Nazarejczyka, winni są śmierci i tępienie ich jest zawsze dobrym uczynkiem. Księży nazywają kamarim, tj. wróżbiarzami, i galachim, tj. z ogoloną głową, bo szczególnie nie cierpią dusz poświęconych Bogu w klasztorze. Uczą też, że Żydowi wolno oszukać, okraść chrześcijanina, bo pieniądze nie-Żyda są bezpańskie, wobec czego Żyd ma prawo objąć je w posiadanie. Dobro chrześcijan jest dla Żyda jako majętność porzucona, jak piasek w morzu; pierwszy, który ją zajmie, jest jej prawym właścicielem; goje to stado baranów, my zaś jesteśmy wobec nich wilkami.

Ta ideologia myślenia znalazła konkretną kreację w odrębnej masońskiej organizacji zwanej B’nai b’rith.

MASONERIA NA USŁUGACH ŚWIATOWEGO SYJONIZMU

W Nowym Jorku zostały zatwierdzone 21 października 1843 r. konstytucje i rytuał nowej loży masońskiej pod nazwą B’nai b’rith (Synowie Przymierza) założonej przez niemieckich żydomasonów. W preambule do konstytucji widnieje zapis: Związek B ‘nai b’rith bierze na siebie misję zjednoczenia Izraelitów (…) w celu obrony ich najwyższych ideałów, także i ludzkich, rozwijania i podtrzymywania podstawowych praw żydowskiego narodu w duchu jego wiaty.

Według Abrama Perelmana, członka B’nai b’rith, celem tej nowej organizacji masońskiej jest zachowanie i odnowienie duszy żydowskiej zgodnie z zasadami talmudycznego judaizmu.
Tłumaczy to fakt, że B’nai b’rith, gromadząca w swych szeregach wyłącznie żydów i dążąca do wykreowania potęgi państwa żydowskiego i światowej dominacji żydów nad innymi nacjami, jawi się jako skrajnie szowinistyczna i rasistowska organizacja. Cel ten realizuje między innymi przez zwalczanie wszelkich form antysemityzmu, to jest takich, które sama uzna za antysemickie.

W działalności B’nai b’rith uwidacznia się mesjanizm żydowski zakładający, że żydzi w oczekiwaniu na czasy mesjańskie, kiedy to nastąpi ubóstwienie narodu żydowskiego, mają pewną duchową misję do spełnienia względem gojów (tzn. nie-Żydów), a mianowicie „oświecenie” ich przez wpojenie im pewnych zasad Talmudu (prawo noachickie). B’nai b’rith widzi więc swoją rolę w byciu pasterzami ludzkości. Jak tę rolę pojmują, ukazali już na początku XX wieku, na kilkanaście lat przed wybuchem rewolucji październikowej w Rosji. Delegacja B’nai b’rith, na czele której stał żydowski bankier Jakub Schiff, zażądała od rządu rosyjskiego równouprawnienia dla rosyjskich żydów. Gdy otrzymali odpowiedź wymijającą, Jakub Schiff oświadczył, że w takim razie w Rosji wybuchnie rewolucja, która da Żydom to co im potrzeba. Słowa te nie były rzucone na wiatr. W przeciągu następnych 10 lat bojów karze żydowscy dokonali w Rosji licznych zamachów terrorystycznych, w wyniku których zginęło około tysiąca urzędników piastujących najwyższe stanowiska państwowe, w tym premier Piotr Stołypin, wielki reformator Rosji. W ten sposób przygotowano w Rosji grunt pod rewolucję październikową, na potrzeby której tylko sam Jakub Schiff przekazał Leninowi kwotę 20 milionów dolarów.

Jednakże pomoc B’nai b’rith dla rewolucjonistów żydowskich w Rosji nie ograniczyła się tylko do wsparcia finansowego. B’nai b’rith delegowała do Rosji w celu przeprowadzenia rewolucji swych członków takiej miary, jak: Lejb Bronstein – „Trocki” – współtwórca żydowskiej rewolucji w Rosji; Bela Kuhn – jeden z filarów tej rewolucji, w 1919 roku przywódca rewolucji na Węgrzech wsławionej niewiarygodnymi rzeziami i prześladowaniem Kościoła; Karol Liebknecht – sprawca podobnej rewolty w Bawarii w 1919 roku; Karol Sobelson – „Radek” – jeden z krwawych dygnitarzy żydobolszewickiej rewolucji w Rosji.

B ‘nai b’rith ingerowała również w sprawy polskie. Szefem polskiej sekcji B’nai b’rith został żyd z Krakowa, Józef Rettinger, którego szczytnym zadaniem było realizowanie jednego z wariantów odrodzenia się państwa żydowskiego na ziemiach polskich pod nazwą „Judeopolonii”.

Zamysł ten został przedstawiony w listopadzie 1918 r. w wewnętrznym okólniku, w którym syjoniści nawoływali:

Bracia i współwyznawcy! Trzeba, ażeby kraj Galicja został naszym królestwem (…). Starajcie się usunąć Polaków ze wszystkich ważniejszych stanowisk i skupić w swych rękach wszystkie nici władzy społecznej. Wszystko co do chrześcijan należy, powinno stad się naszą własnością. Związek izraelski (Alliance Israelite Universelle) dostarczy wam potrzebnych do tego środków. Już zaczęto na ten cel zbierać fundusze, a udaje się lepiej niż przypuszczać było można. Dla doprowadzenia do skutku wyrwania Galicji chrześcijanom, wszyscy nasi wielcy i bogaci zapisali się na nasze sumy. Da baron Hirsz, dadzą Rothschildowie, Bleichroderowie i Mendelssohnowie, dadzą i inni.

Organizacja B’nai b’rith w krótkim czasie od powstania stała się awangardą wszystkich światowych ruchów wywrotowych i rewolucji, a sukcesy odnosiła dzięki potędze finansowej konsorcjów bankowych kierowanych przez Schiffa, Morgana, Rothschilda i Rockefellera.
W ciągu ostatnich 150 lat B’nai b’rith, ta elitarna żydowska organizacja, ściśle współpracując z iluminatami, bardzo szybko rozwijała się, podporządkowując swym celom światową masonerię. Z czasem założyła swe loże w 58 krajach, nie wyłączając Watykanu. Obecnie liczy ok. 80 tys. członków. Według żydowskiej gazety wychodzącej we Francji, organizacja B’nai b’rith obecnie jest szeroko akredytowana przy większości najważniejszych organizacji międzynarodowych, jak ONZ, UNESCO czy Rada Europy. Ma także olbrzymie wpływy w USA, do tego stopnia, że kandydaci do fotela prezydenta przed wyborami stawiają się przed tą organizacją.

Z najnowszych badań wynika, że masoneria, Pilgrims Society, Komisja Trójstronna i Rada Stosunków Zagranicznych (CFR) są jedynie pasami transmisyjnymi do przekazywania rządom świata woli arystokracji żydowskiej z B’nai b’rith.

Bardzo groźnym instrumentem szantażu i cenzury w rękach B’nai b’rith jest powołana przez nią w roku 1913 w Chicago Liga Przeciw Zniesławieniu (Anti-Defamation League), w skrócie ADL, powołana do walki z antysemityzmem. ADL zbiera dane o aktach, które uznaje za antysemickie, antysyjonistyczne i o tych, które stanowią przeszkodę w realizacji polityki B’nai b’rith. Oprócz tego prowadzi ewidencję organizacji i osób, których działalność jest uznana przez nią za niebezpieczną dla interesów Izraela. Działalność ADL skutecznie knebluje usta krytykom polityki Izraela, a prócz monitoringu przeciwników prowadzi propagandę i edukację na rzecz hegemonii Izraela.

ADL zatrudnia w samym Nowym Jorku, który jest główną jej siedzibą, ponad dwustu pracowników a jej zaplecze strukturalne na terenie USA liczy 29 biur stanowych, plus biura zagraniczne. Budżet roczny tej organizacji wynosi około 50 milionów dolarów.

ADL charakteryzuje się ponadto antykatolicyzmem i działa na rzecz judaizacji społeczeństw chrześcijańskich, osłabienia wiary katolickiej i wpływów Kościoła. Po Soborze Watykańskim II ustanowiła w ramach wdzięczności Międzyreligijną nagrodę imieniem Kard. Augustyna Bea, jezuity, który podczas trwania obrad soborowych lobbował na rzecz B’nai b’rith i w tym celu skutecznie wpłynął na całokształt wielu dokumentów soborowych. W tym roku kard. Stanisław Dziwisz odebrał nagrodę im. Kard. Augustyna Bea, przyznaną mu przez B’nai b’rith.

WOJNA USTAWICZNIE TRWA

Po II wojnie światowej żydomasoneria zmieniła taktykę, rozpoczynając „pokojową walkę ze starym Światem”, opartą o stare liberalno-demokratyczne hasła, z wykorzystaniem najnowocześniejszych osiągnięć techniczno-cywilizacyjnych. Zmiana dotychczasowej taktyki w dążeniu do celu na drodze światowych wojen była podyktowana co najmniej dwoma racjami. Przekonano się bowiem, że golem wojny, rozjuszony krwią i cierpieniem ofiar, po pewnym czasie ślepnie i zaczyna mordować także „swoich”. Już mason Georges Danton w czasie Rewolucji Francuskiej odkrył, że zabija ona własne dzieci, i taki los go spotkał. Tymczasem rewolucjoniści spod znaku Baphometa, stając się ludźmi super bogatymi, mającymi świat pod stopami, prawdopodobnie woleli na większą skalę nie ryzykować, zadawalając się wysyłaniem „piekielnych kolumn” w odległe kraje.

Nie oznacza to, że kolejna wojna światowa ich samych nie zaskoczy, gdyż raz uruchomiony jej mechanizm jest nie do zatrzymania. W końcu bowiem będzie musiało dojść do ostatecznej, bezwzględnej walki o władzę nad światem pomiędzy dwoma głównymi, wykluczającymi się wzajemnie masońskimi nurtami: gnostykami z Eurazji a talmudycznym żydostwem amerykańsko-izraelskim. Do tego czasu drugim czynnikiem optującym za „pokojowym” postępem jest fakt zdobycia już przez żydomasonerię absolutnej hegemonii w świecie i wyjścia z ukrycia. Kontrolują dziś niemal cały potencjał finansowy i militarny świata, prawie wszystkie mass media i struktury władzy większości państw. Dlatego wszelkie problemy wynikające z oporu dawnych struktur zostaną przez nich rozwiązane – przynajmniej tak planują – z chwilą utworzenia na drodze pokojowych przemian Rządu Światowego. Na rzecz jego ustanowienia poczyniono już zasadnicze kroki.

W tym celu żydomasoneria po I wojnie światowej utworzyła Ligę Narodów, która po II wojnie światowej przerodziła się w Organizację Narodów Zjednoczonych. Strukturę ONZ oparto na demokratycznym schemacie trójpodziału władz. Jest to zalążek Rządu Światowego. Władzę ustawodawczą stanowi Zgromadzenie Ogólne. Władzę wykonawczą – Rada Bezpieczeństwa. Władzę sądowniczą – Trybunał Sprawiedliwości w Hadze. Przy ONZ powstały agendy, spośród których najważniejszymi do dziś pozostają UNESCO, FAO i WHO.

W 1922 r. powstała organizacja pozarządowa pod nazwą „Lucifer Trust”, później przemianowana na „Lucis Trust”, mająca status ciała doradczego przy ONZ. Siedziba tej organizacji w Nowym Jorku stała się światowym centrum propagowania kultu lucyferycznego, co stanowi źródło inspiracji dla całego ruchu New Age. Do tej organizacji należy m.in. Fundacja Rockefellerów, wspierająca ONZ-towskie kampanie demograficzne i finansująca m.in. działalność Greenpeace International.

W 1958 r. parlamentarzyści podpisali tzw. Kartę Wersalską, która stała się projektem stworzenia ponadnarodowej struktury, nazwanej Stanami Zjednoczonymi Europy. Jednym z pionierów obecnej Unii Europejskiej był wspomniany członek B’nai b’rith, Józef Rettinger, szara eminencja rządu gen. Sikorskiego. Był on najbardziej aktywnym organizatorem tzw. Klubu Bilderberg, który obecnie utożsamia się z Rządem Światowym. Nazwa pochodzi od holenderskiego hotelu, w którym w roku 1954 miało miejsce pierwsze zebranie grupy. Od tego czasu spotykają się raz do roku, aby omówić najważniejsze dla świata sprawy dotyczące polityki i ekonomii. Dyskusje toczą się zawsze przy zamkniętych drzwiach. Postanowienia Klubu przekazywane są organizacjom o zasięgu międzynarodowym i obowiązują później przez wiele lat. Skład Komisji zmienia się częściowo każdego roku.

Wśród osób uczestniczących w obradach Klubu Bilderberg byli: sekretarze stanu: Henry Kissinger, Colin Powell, Condoleezza Rice; prezydenci: Bill Clinton, Gerard Ford, kanclerz Helmut Schmidt; premierzy: Margaret Thatcher, Tony Blair; Prezesi Banku Światowego, Sekretarze Generalni NATO, Dyrektorzy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Prezesi Banków (Narodowych = prywatnych), szefowie wielkich korporacji jak: Rothschild, Rockefeller, Warburg, a także holenderska królowa Beatrix, książę Walii – Karol, król Hiszpanii Juan Carlos, królowa Hiszpanii – Sofia. Z Polski uczestnikami spotkań byli: Andrzej Olechowski, Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, prezes Citibanku – Sławomir Sikora, prezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej – Jacek Szwajcowski, także Wanda Rapaczyńska, Janusz Palikot i o. Maciej Zięba, były prowincjał dominikanów.

Inną grupą, nie mniej ważną, nazwaną „planetarną radą nadzorczą”, jest Komisja Trójstronna, powstała w 1973 r. z inicjatywy Zbigniewa Brzezińskiego. Jej celem miało być stworzenie porozumienia pomiędzy Ameryką, Europą i Japonią, oraz umacnianie poczucia odpowiedzialności za losy świata. Większość członków Komisji Trójstronnej uczestniczy w obradach Klubu Bilderberg (także większość z nich to masoni).

W ostatnich latach rozwija się ruch New Age, dysponujący zadziwiająco wielkimi środkami finansowymi i mający kontakty personalne ze światem wielkiej polityki. Synkretyczny New Age, wyznający naturalizm, panteizm i okultyzm, jest bliski ideowo kabalistycznej doktrynie żydomasońskiej. Wszystko wskazuje na to, że ma to być jedyna dozwolona religia zjednoczonego Nowego Świata.

Przypomnijmy, że idea nawracania nie-Żydów na „prawdziwą wiarę”, po raz pierwszy podana przez „mesjasza” Sabataja Cwi w formie bożego objawienia, obecnie stała się fundamentem New Age, opartej o tzw. prawo noachickie, na które składa się siedem przykazań nawiązujących do prawa naturalnego, a zastępujących Dekalog. Zasady wymyślone przez kabalistów żydowskich tej nowej, jedynej religii dla nie-Żydów, podległej całkowicie judaizmowi talmudycznemu, zostały współcześnie wylansowane przez kabalistę, „nowego, prawdziwego mesjasza”, Menachema Mendela Schneersona, guru paru ostatnich prezydentów USA. W myśl prawa noachickiego (rzekomo danego przez Boga Noemu i jego potomstwu) – gdyby zaczęło obowiązywać – wierność Jezusowi Chrystusowi byłaby największym przestępstwem idolatrii, karanym śmiercią, co unicestwiłoby całkowicie chrześcijan i Kościół, a pozostałą ludzkość podzieliło na bogów-Żydów i nie-Żydów (Synów Noego – noachitów), ich sług.

Zagrożenie dla katolików jest bardzo poważne, gdyż Senat i Kongres USA (wykonawcy woli światowego syjonizmu) we wspólnej rezolucji już uznały w 1991 roku, że prawo noachickie stanowi system prawa i wartości, na których opiera się cywilizowane społeczeństwo, i na których nasz wielki Naród został ufundowany, a etyczne wartości i zasady zawarte w siedmiu prawach noachickich są tymi, bez których gmach cywilizacji znajduje się w stanie poważnego zagrożenia nawrotem chaosu (…). Uzasadnione zatroskanie nie może pozwolić obywatelom tego Narodu utracić poczucie odpowiedzialności za przekazanie tych historycznych wartości i zasad z naszej odległej przeszłości pokoleniom przyszłości. Z uwagi na to Kongres i Senat USA postanawiają uczcić Rabina Menachema Mendela Schneersona (…) i wyznaczyć dzień jego 89-tych urodzin tj. 26 marca 1991 roku jako Education Day, U.S.A. (Dzień Edukacji USA). Widać z powyższego, że jedna, wspólna religia światowa New Age, jeśli nie uznawałaby prymatu judaizmu i jeśli nie gwarantowałaby uznania go za ostateczne i jedyne kryterium prawdy, byłaby nie do pomyślenia przy obecnych trendach.

Według judaizmu ortodoksyjnego w czasach ostatecznych, gdy władzę nad światem przejmie ich mesjasz, na ziemi będą mogły pozostać tylko dwie kategorie ludzi: wyznawcy judaizmu i noachici (nie-Żydzi, podlegli prawu noachickiemu), uznający nad sobą jurysdykcję (władzę) judaizmu. Już teraz przy odrodzonym Sanhedrynie istnieje sekcja ds. Noachitów. Z tą koncepcją nowej religii wydają się być pogodzeni hierarchowie Kościoła katolickiego dialogujący z żydostwem i w jej kierunku podążają wszyscy wtajemniczeni. Na przykład o. Jacek Salij, dominikanin, w jednym ze swych artykułów zastanawia się, niczym rabin, czy pod prawem noachickim będzie nam dozwolona kaszanka!

Ta logika myślenia jest wyrażona bez ogródek w najnowszym Komunikacie z 353. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, z dnia 29 września 2010 r., pkt.5: Konferencja Episkopatu po raz kolejny odniosła się krytycznie do inicjatyw zmierzających do ogłoszenia Jezusa Królem Polski. Biskupi jednocześnie zwracają uwagę na potrzebę pogłębienia wiary w Jezusa Chrystusa, jako Króla Wszechświata i Pana dziejów. Przestrzegają przed sprowadzaniem królowania Jezusa do jednorazowego aktu intronizacji, który miałby rozwiązać wszystkie problemy. Sam Chrystus wzywa swoich uczniów do podejmowania krzyża i pójścia za Nim w duchu Jego królowania, które nie jest z tego świata (por. J 18,36).

Z tego komunikatu wynika, jakoby świat i Polskę polscy biskupi rezerwowali dla „świętego i prawdziwego mesjasza”, którego kabaliści żydowscy ogłoszą królem całego świata. Widocznie przewidują, że prawo noachickie tego antychrysta wyeliminuje zarówno Jezusa Króla (według nich uzurpatora i bluźniercę), jak i Jego wyznawców, i już nam przezornie radzą, byśmy wynieśli się z tego świata, tzn. poszli za Nim w duchu Jego królowania, które nie jest z tego świata i według biskupów, nie dla tego świata.

Fakty związane ze stopniowym wprowadzaniem prawa noachickiego w krwioobieg wielu narodów ujawnia pisarz Jerzy Rachowski w: Fundamentalizm żydowski: Chabad-Lubavitch, Biblioteka „Suwerenności Narodu”, Maj 2002 (znaleźć można w Internecie, wpisując nazwę w Google).

Komentarzy 25 to “Zatrute źródło: masoneria (4)”

  1. Obserwator said

    Pytanie do Admina

    Czy cykl artykułów pt. „Spisek przeciwko kościołowi” jest zakończony czy będą dalsze części?
    Myślę, że po zakończenie warto by było zaznaczać ostatnią część. Tak samo i tego bardzo ciekawego, wręcz podręcznikowego cyklu.

    Ukłony przesyłam

  2. Marucha said

    Re 1:
    Przyznam, że nie wiem, czy p. PiotrX ma jeszcze w zapasie jakieś dalsze części…

  3. maran said

    „…Most Jews do not like to admit it, but our god is Lucifer
    … – and we are his chosen people. Lucifer is very much alive.”

    — Harold Wallace Rosenthal, a top Administrative Aide to one of this nation’s ranking senators, Jacob Javits R-NY, in a tape recorded interview by Walter White, Jr., which was conducted in 1976. From the book „The Hidden Tyranny..”

    http://antimatrix.org/Convert/Books/DarylBradfordSmith/DarylBradfordSmith_Rosenthal.html#Lucifer_is_very_much_alive

  4. maran said

    http://antimatrix.org/Convert/Books/DarylBradfordSmith/DarylBradfordSmith_Rosenthal.html#Lucifer_is_very_much_alive

  5. maran said

    „…The Jewish mind pits every ethnic group against the other.
    „The blood of the masses will flow as we wait for our day of world victory,” Mr. Rosenthal said coldly….”

  6. maran said

    „WHAT DOES ALL THIS SAY TO US? Since what you have just read plus the lengthy interview that followed, Mr. Harold Wallace Rosenthal, age 29, the administrative assistant to Senator Jacob K. Javits of New York was killed in an alleged sky-jacking attempt on an Israeli airliner in Istanbul, Turkey, August 12, 1976.

    It would appear that Mr. Rosenthal might have „talked too freely” because although four people were killed and some 30 injured during the sky-jacking attempt, Rosenthal was not killed by a random bullet as were the others.

    From reports secured at the time, it seems amazing and strange that of all the people involved in this incident Mr. Rosenthal should have been fatally wounded.

    Meanwhile, I Walter White who conducted this confidential interview, can now state after much investigation, expense and travel, that Harold Rosenthal was undoubtedly murdered at the Istanbul Airport, in what was to appear as a hijacking probably by his own people.”

  7. revers said

  8. maran said

    „Their plans are shocking and many will be astonished at the contents of this document. NOTHING like it has ever been told before. We prefer not to elaborate. You be the judge.

    Looking back to the time of this interview and having had time to analyze Harold Rosenthal’s candidness, we are compelled to think of him as a conceited, boastful yet very knowledgeable person. I would classify him as an egotist and a egoist.

    At times his cruelty surfaced with a venom, especially as he describes the STUPID CHRISTIANS or „goys” as he so often referred to „us.”

    This surprised me because the word „goy” is not in our language and he must have known this. His mind was thoroughly immersed in the ONE-WORLD PLAN of World Jewry.

    With arrogance, he boasted that the Jew’s conquest of the world was almost complete thanks to Christian stupidity. When asked if he was a Zionist, Mr.. Rosenthal replied:

    „That’s a hell of a question! At the foundation of the issue is the traditional Zionist concept of aliyah, a Hebrew term meaning the ‚in gathering’ or return of Diaspora L. (dispersed Jews) Jews to the Palestine homeland. Ever since 1948 and the creation of the State of Israel, aliyah has become a basic imperative of Israeli government policy.”

  9. maran said

    Mr. Rosenthal replied:

    „the naive politicians in Washington are gullible. Most of them are not too bright so the powerful Jewish lobbyists influenced this practice years ago and there is no one strong enough to stop it.

    Some of the money is even returned to the United States and spent on Zionist propaganda efforts, much of it through the B’nai B’rith and the Conference of Jewish Organizations and the World Jewish Congress.

    The Jewish Agency is a funding arm, a sort of body of B’nai B’rith officials. There is nothing wrong with sending American dollars to Israel tax-free so long as we are smart enough to get away with it.

    Let’s reverse this conversation for a minute. You made it clear and quite vociferously, that you don’t like Jews. Why do you hate us?”

    Mr. Rosenthal I do not hate anybody. I said I hate what the Jews are doing to us and especially as it relates to any and everything related to Christianity. I hate their deceit, trickery, cunning and their detestable dishonesty. Does that make me anti-Semitic? If it does then I am anti-Semitic!!

  10. maran said

    „Most Jews throughout the world, I’d say more than 90%, know what is really happening to our people. We have communication unequalled anywhere. It is only the jerks, the ignorant and misinformed and degenerates who can find peace in your society and you bastards hide your sins by donning sheep’s clothing. You are the hypocrites not the Jews, as you say and write about.

    To answer your question in Russia, there are two distinct governments one visible and the other invisible. The visible is made up of different nationalities, whereas the invisible is composed of ALL JEWS.

    The powerful Soviet Secret Police takes its orders from the invisible government. There are about six to seven million Communist in Soviet Russia, 50% are Jews and 50% are gentiles, but the gentiles are not trusted.

    The Communist Jews are united and trust each other, while the others spy on one another. About every five to six years the secret Jewish Board calls for the purge of the party and many are liquidated.”

    http://antimatrix.org/Convert/Books/DarylBradfordSmith/DarylBradfordSmith_Rosenthal.html#Lucifer_is_very_much_alive

  11. maran said

    CI CO znaja angielski koniecznei musza posluchac tego wywiadu z Rabbinem FinkelsteinOr: Rabbi Abe Finkelstein interview (Audio recording)

    http://antimatrix.org/Convert/Books/Audio/Rabbi_Abe_Finkelstein_Interview/Rabbi

  12. maran said

    ad 11 tu jest transkrypt z owego interview. Nieasmowiete.http://antimatrix.org/Convert/Books/Rabbi_Abe_Finkelstein_Interview/Rabbi_Abe_Finkelstein_Interview.html
    „Russian revolution
    I’d like to get into the situation that took place years ago. I know you’re well aware of it. It was called the Bolshevik revolution over in Christian Russia. It’s been reported here on congressional documents in the United States and it’s in many places now, that, actually, it was Jews who financed the Bolsheviks – Jew communist revolution against the Tsar. Would you comment on that?

    A: Well, it was really the Rothschild family that financed it ’cause they’ve got all the shekels. Oy, let me tell you, they’ve got the shekels. When the old man died in 1812, he owned half of the known wealth in the world. Oy, Wei!

    The rest of us got a chop off the rest of it. But, anyway, we started the Bolshevik revolution there because you might as well start with taking over the biggest country in the world, which was Russia, and we got the help to murder the Tsar from his cousins, the Kaiser and the king and queen of England, and, so they helped us and they gave us all the inside information that we needed to take the country over. But we drained that country pretty well. There’s not a lot left, and so we looked for greener pastures, and we’ve been doing real good here in America for a long time.”

  13. maran said

    „We did a pretty good job with the public school system
    Q: You know that’s interesting, I’ve told people for years and years, it’s not that you, Jews, are hiding anything. You’re coming right over the television and the newspapers, on the radio, and you’re telling the people what exactly what you’re gonna do, before you do it, and they’re like they are brain-dead.

    A: Well, we did a pretty good job with the public school system. We’ve got you to put all of your children in there. You notice that the Jew does not put his children in there. They go to the Hebrew academy where we teach them the real things and then they go to the synagogue and learn the real important things.

    But we send your kids to the public school. We even have you tax yourself from your property, so that you never own your property. And, so, if you don’t make your property tax, we’re gonna take your property, you can bet on that.

    And we have you put your kid in a twelve year babysitting, is about all it does cause you don’t learn anything in them, and by that time, the kids, they get to be teenagers and then we give them the music. Not that we really wanna call it music, ’cause, oy, vei, that’s not music. But they listen to that and then they wanna do what they wanna do, and so we sell them drugs.

    We make a lot of money off your children. Your children from cradle to grave – all we do is make money off of them. You are cattle. You are goyim – the human cattle, muzzletuff.

    Q: You know, it’s interesting, ha. Yes, I know what you call us, but I, but you know, you may call me goyim, but I call you devil. But you know I am going to be calling you a good name because that’s what you are.

    A: Well, that’s true.

    Q: Now, you see, Rabbi Finkelstein, in your synagogue out there in New York, do you have a lot of in-fighting with the other Jews, the orthodox Jews and the other Jews. I mean, is there a lot of in-fighting for the money out there in New York. I’ve heard there is a big inner war going on now with Jewry.

    A: Well, we fight a little bit and we argue a little bit. Of course, that the two most important things we do is complain and get the guilt, and so what we do is we’re not really fighting among ourselves cause we both are gonna make a lot of money. It’s just who’s gonna make a little more on this deal and who’s gonna make a little more on that deal…”

  14. maran said

    „…You are eating your children in sausages and hamburgers
    Q: Well, that’s very interesting. I understand that. But I also know the bloodletting. I know that on your Passover, which isn’t mine, that a lot of little children do disappear, and I do know that, and I know a lot of police departments and agencies have been informed. But, you’re very open, you’re very open tonight. I am very surprised that you are talking about the bloodletting of the little children that you put their blood in the Matza [Matzo bread] balls and that you eat it on sacrifice on Passover.

    A: Well, there is a goyim that wrote a book about it back in the 30’s. I forget his name at the moment. But, anyway, he wrote the book, ah, people didn’t buy the book. People don’t want to listen. We’ve been doing this for thousands and thousands of years, since down to Adam’s time.

    So, we take the children of our enemy, which is a white race and we bring them to the basements in the synagogues, where we drain the blood and watch them die there. It’s very similar to how we do the sacrifices that we do with a kosher butchering, and so we do that. And then we mix it with a Passover bread, and so we eat the blood of our enemies.

    And the bodies, eh, we are not cannibals. So, what we do is we take those ’cause we can make some shekels, and we give them to the slaughter houses, and there’s a pounds and pounds and pounds of meat that we grind up in a sausage and a hamburger and that’s why we make those the most popular things – sausage for breakfast and a hamburger for lunch, and so all the goyim out there are eating their children. And, even when we say this outright and tell you, people, you don’t believe it. So, that’s, that’s your problem.

    Q: You know, I’ve got a question, I, I, ha, yes, it is a problem. But you see, I’ve always wandered how did you, Jews, ever get control of the i.e. Christian churches in this country. It always baffled me to a varying degree, Rabbi Finkelstein. You know, you of your synagogue out there in New York on the east coast. But I am wondering how did you ever totally get control of these Christian churches, who at one time told their congregations to stay away from you, Jews? How did that happen? ..”

  15. maran said

    „..Is communism Jewish?
    Q: I like to ask you this question before we get off the air. We’ve got about two minutes. A point blank question:

    Is communism Jewish?

    A: Of course! Karl Marx, Moses Mordechai Levi, who had a couple of grandfathers that were Jewish, he was the one who created it, along with Engels. He was another nice Jewish boy. And we implemented it and got that started in Russia. It was the great [unintelligible, like „fill” or „bill”] of goods to sell to masses.

    We tell them: hey, you are here at the bottom. How would you like to be equal, everybody be equal? They thought they were gonna come up, but we brought the rich ones down to their level and we took all the money, and we run it, and they are all a bunch of schleppers.

    And we make the shekels, and we are the masters of the world, and all the goyim are just human cattle.

    Q: Well, I know, Rabbi Finkelstein, I know that all of you, Jews, are gonna die. It’s written by Yahweh.

    I’m glad you got on here and told the truth to the listening audience. You’ve been listening to John 8:44 of Paster Bob, program. I am sitting in for him.””

  16. revers said

    http://www.vaticanassassins.org/historical-and-biblical-review-six-different-kinds-of-zionists-which-one-are-you/

  17. maran said

  18. maran said

  19. maran said


  20. OL said

    „żeby człowiek mógł żyd wiecznie.”

    Prosze poprawic.

  21. Piotrx said

    Re 1,2

    Panie Gajowy oczywiscie są dostępne tylko moja propozycja jest taka – ponieważ książka jest bardzo obszerna (700 stron) a wklejanie wszystkiego jest bardzo kłopotliwe /ponadto zawiera mnóstwo przypisów pominiętych dla uproszenia we wpisach w Gajówce/ – osoby zainteresowane mogą otrzymać całość tłumaczenia Pani Oli Gordon w jednym pliku doc z przypisami. Z tym, że uzupelnienia wymaga jeszcze rozdział nr 42 – prosiłbym więc zainteresowanych jeszcze o nieco cierpliwości.
    Poinformuję w Gajówce jak całość bedzie gotowa i bedzie mozliwość otrzymania jej poprzez email.

  22. hawo said

    ad 20 czekamy zatem:)

  23. maran said

  24. RomanK said

    Wydawca: Firma DEXTRA Józef Jakubowski Wydawnictwo św. Józefa Sebastiana Pelczara
    Wydanie: III z nowym opracowaniem stylistyczno-gramatycznym tekstu na podstawie wydania II
    Oprawa: miękka
    Rok wydania: 2005

    Format: 145x205mm
    Ilość stron: 72
    ISBN: 83-89066-05-X

    (…) Głównym celem napisania tej pracy było ostrzeżenie narodu polskiego (wg własnych słów biskupa): „[…] aby nie poszedł śladami rewolucji francuskiej, która wprawdzie niejedno zło usunęła, ale z drugiej strony pod hasłami wolności, braterstwa i publicznego dobra skrępowała wolność religijną i polityczną, uprawomocniła bezbożność, pomnożyła zbrodnie i przelała strumienie bratniej krwi”, zwłaszcza że „[…] w społeczeństwie polskim nie brak takich, którzy przyszłość niepodległego narodu i państwa widzą w porzuceniu zasad religii katolickiej i obaleniu porządku na tych zasadach opartego, albo przynajmniej na skrepowaniu wolności Kościoła i zagrabieniu jego mienia, by go pozbawić wszelkiego wpływu na sprawy polityczne i społeczne, a losy narodu oddać w ręce zwolenników socjalizmu i radykalizmu, czy nawet rosyjskiego bolszewizmu.[…]” Obraz rewolucji, jaki wyłania się z kart książki, jakże inny od dominującego do niedawna w podręcznikach szkolnych, skłania do podjęcia próby przewartościowania tego okresu historii i zastanowienia się nad wydarzeniami, których skutki odczuwamy do dziś. (…)
    Fragment recenzji książki Rewolucja francuska wobec religii katolickiej… Mariusz Kulana
    © Copyright Wydawnictwo św. Józefa Sebastiana Pelczara Firma DEXTRA

    https://dextra24.com/PELCZAR_Jozef_Sebastian_sw_bp-k76-0-3-default.html
    Warto wydac 20 zl////!!!!!! Powinna byc w kazdym POlskim Domu!

  25. Polecam do posluchania w j.angielskim wypowiedz Rosjanina na temat zydostwa i masonerii w bolszewickiej wersji:

    http://revolutionarypolitics.tv/video/viewVideo.php?video_id=18895&title=inflation-and-the-bolsheviks—yuri-n–maltsev

    ===============
    zapodal:
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.