Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Maj 24th, 2012

OŚWIADCZENIE: Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Niniejszym chce wyrazić dezaprobatę dla metod  Lech Wałęsa niszczy swego dawnego współpracownika Krzysztofa Wyszkowskiego, którego, nie bacząc na jego ciężką chorobę,  procesami sądowymi chce doprowadzić do bankructwa. A czyni to nosząc w klapie wizerunek Matki Boskiej, przez co obraża uczucia religijne wielu osób. To wielki wstyd.

Wraz z 700 innymi osobami, wśród których są m.in. duchowni, dziennikarze i naukowcy, podpisałem oświadczenie w tej sprawie. Jeżeli były prezydent (jeden z najgorszych jakiego do tej pory mieliśmy) chce nam wszystkim wytoczyć proces, to droga wolna.

*                      *                     *

Komunikat Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Bolek, donosił na kolegów i brał za to pieniądze – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez 712 osób m.in. ze świata nauki, kultury, mediów, działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL, duchownych czy działaczy społecznych.

Protest ma charakter otwarty. Wszystkich, którzy pragną złożyć swój podpis  pod oświadczeniem zapraszamy do wysyłania zgłoszeń na adres:

listwobroniewyszkowskiego@gmail.com

– z podaniem imienia, nazwiska, miasta i profesji –

lub do odwiedzenia strony www.petycje.pl

treść oświadczenia m.in. na stronie KSD:

http://ksd.media.pl/aktualnoci/695-oswiadczenie-lech-walesa-byl-tajnym-wspolpracownikiem-sb

Kto może niech umieszcza w swoich mediach to oświadczenie.

Pozdrawiam
Agnieszka Piwar ZG KSD

http://www.isakowicz.pl

Posted in Polityka | 36 Komentarzy »

WYPIERDALAĆ MOTŁOCHU – tak urzędnicy Kancelarii Prezydenta potraktowali zwiedzających podczas Nocy Muzeów.

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Jako dowód zamieszczamy zawiadomienie o przestępstwie złożone w tej sprawie przez Edwarda Mizikowskiego – świadka zajścia i legendę Solidarności z Huty Warszawa.

W tej sprawie Edward Mizikowski pisze m.in.:

„Z przyczyn dla mnie niezrozumiałych, ale akceptowalnych Polacy tłumnie ustawili się w dość olbrzymiej kolejce aby zwiedzić cześć muzealną Pałacu Namiestnikowskiego przy Krakowskim Przedmieściu. W tym obiekcie czasowo bywa Pan Bronisław Komorowski – człowiek podejrzany i oskarżany o mord SMOLEŃSKI. ALE NOC MUZEÓW RZĄDZI SIĘ SWOIMI PRAWAMI. Czas oczekiwania na pokonanie progu drzwi wejścia, bacznie chronionych przez młodych BOR-owców, to ok. 150-180 minut. Oczekujący w kolejce Polacy przybyli z Przasnysza, Pułtuska, Wejcherowa, Radzymina, Łomży, Wąchocka, Łodzi, Kłodzka, Radymna, Sopotu, Krakowa, Wołomina, Białegostoku, Nysy, Katowic, Kielc, Kłodawy – byli i też z Warszawy. […]

Tych 724 ludzi zostało potraktowanych z pogardą. Urzędnicy Pana Bronisława Komorowskiego słowami oględnymi wypowiedzianymi przez „urzędniczkę” kancelarii powiedzieli IM – WYPIERDALAĆ MOTŁOCHU.”

Poniżej zawiadomienie udostępnione Nowemu Ekranowi przez Edwarda Mizikowskiego kierowane do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej:

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 51 Komentarzy »

Obrońcy słusznego porządku

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Trudno nie mieć skojarzeń z dawnymi laty, kiedy to przedstawiciele inteligencji pracującej wspierali swymi gorliwymi apelami kierownictwo partii, aby ta poczuła się wzmocniona w słusznej walce z ciemnym zacofanym polskim ludem, wsłuchującym się w podszepty wrogich mediów na Zachodzie.

Tuż przed terminem rozprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie w sprawie rozpatrzenia skargi Fundacji Lux Veritatis, której KRRiT odmówiła koncesji telewizyjnej na platformie cyfrowej, odezwali się „przedstawiciele świata kultury i nauki” (reżyserzy Agnieszka Holland i Krzysztof Krauze, prof. Maria Janion, artystka Kora Jackowska i grafik Andrzej Mleczko). W apelu przekazanym mediom wyrażają „zaniepokojenie narastającą falą nacisków na KRRiT wywieranych i organizowanych przez media, partie oraz środowiska kościelne” oraz uznają za skandaliczne „hałaśliwe domaganie się specjalnych praw i wywieranie politycznych nacisków zarówno na niezależny organ, jakim jest KRRiT, jak i na niezawisły sąd rozpatrujący sprawę”.

Apel przedstawicieli „świata kultury i nauki” (w skrócie ŚKiN, jak dar Stalina dla Warszawy, w skrócie PKiN) jest niestety tak lakoniczny, że musimy się domyślać, iż tą „narastającą falą nacisków” są zapewne 2 miliony 200 tysięcy podpisów sprzeciwiających się dyskryminacji Telewizji Trwam przez KRRiT. Ale możemy mieć pewność, choćby ze względu na wybitnie lewicowy dorobek wymienionych artystów, że ta „fala nacisków” musiała w nich wzbudzić autentyczne „niezadowolenie”, a może nawet i strach. Czyżby dobiegał końca lewacki monopol ŚKiN w Polsce?

Z apelu nie wynika, na czym miałyby polegać polityczne naciski „mediów, partii i środowisk kościelnych” na niezawisły sąd. A może ŚKiN zaniepokoiły jakieś sygnały świadczące o tym, że sąd będzie się jednak kierował zasadą niezawisłości i dlatego postanowiono wystosować ten apel? Jeżeli tak, to jest to właśnie próba, i to dosyć nachalna, nacisku na sąd. Tym bardziej że nikt z zainteresowanych pozytywnym losem Telewizji Trwam nie staje w obronie, podobno zagrożonych naciskami, niezawisłych sądów, my je po prostu za takie uważamy.

Apel ŚKiN zawiera kompletną bzdurę, mianowicie stwierdzenie, że opinia publiczna jest dezinformowana, a ludzie „wyprowadzani na ulicę”, bo „KRRiT zamyka Telewizję Trwam”, gdy tymczasem „decyzja w sprawie multipleksu nie ma związku z prawem Telewizji Trwam do nadawania w dotychczasowej formie”. Tak to właśnie, i to wielokrotnie, powtarza członek KRRiT Krzysztof Luft, ale i on nie wziął pod uwagę, że odbiorcy Telewizji Trwam doskonale się orientują w zagadnieniach technicznych mediów i odróżniają cyfrowe nadawanie naziemne od kablowego i satelitarnego. Przeciętna „babcia moherowa” wie o wiele więcej o technice nadawania niż prof. Maria Janion i Kora łącznie, które nie słuchają Radia Maryja, bo go nie lubią. A to tam właśnie, i to od wielu miesięcy, tłumaczy się zawiłości techniczne cyfryzacji oraz wyjaśnia się, na czym polega jawna dyskryminacja nadawcy katolickiego, który jest skazany na płatny odbiór Telewizji Trwam w sieciach kablowych lub w jeszcze droższych platformach satelitarnych, albo dzięki specjalnie zakupionemu przez siebie urządzeniu satelitarnemu do odbioru Telewizji Trwam.

Ci „wyprowadzani na ulicę”, „fałszywie informowani” doskonale wiedzą, że dzięki platformie cyfrowej, czyli multipleksowi, będą mieli swoją telewizję wszędzie w Polsce i za darmo, no może nie całkowicie, wszak jest jeszcze abonament RTV, ale wielu ludzi już dawno posłuchało rad premiera Donalda Tuska i nie płaci go.

Dlatego „Apel ŚKiN” należy nazwać żałosnym głosem lizusowych dyżurnych twórców, kompletnie niezorientowanych w temacie, ale uparcie reprezentujących to samo od lat aroganckie przekonanie, że wiedzą więcej niż biedni, oszukiwani i „wyprowadzani” na ulicę ludzie. Wszak „salonowi intelektualiści” III RP, jak w PRL, zawsze są po słusznej stronie ludu i przeciwko „środowiskom kościelnym”.

Wojciech Reszczyński
http://naszdziennik.pl/

Posted in Me(r)dia, Polityka | 8 Komentarzy »

Co by zrobił Jezus?

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Krzysztof kard. Schoenborn

Gazeta Wybiórcza donosi:

Pochodzący z Polskiej Cerekwi w diecezji opolskiej ks. Gerard Józef Świerczek od 2003 r. pracuje w Austrii, ostatnio w parafii Stützenhofen. Odbyły się w niej wybory do rady parafialnej. 80 proc. głosów dostał znany z działalności społecznej Florian Stangel. Tyle że 26-latek nie ukrywa swojej orientacji homoseksualnej, mieszka ze swoim partnerem.

Z wyborem wiernych nie zgodził się jednak właśnie proboszcz Świerczek. Oświadczył, że współpraca z gejem nie jest możliwa, i odmówił zatwierdzenia składu rady.

– Ten radny żyje w grzechu – oświadczył.

Społeczność wsi Stützenhofen nie chciała o zablokowaniu radnego geja słyszeć. – Jest mi to obojętne, że on jest gejem. To nie problem Stützenhofen, ale Kościoła. Trzymamy się naszego wyboru – mówił rolnik Johann Krammer. A podczas spotkania księdza z parafianami ludzie zaczęli podkreślać, że wszyscy wiedzieli, że tych dwóch chłopaków jest razem, że wielu mieszkańców było na ich ślubie. A jedna z parafianek zauważyła nawet, że ksiądz Świerczek także to wiedział, bo znał Stangla, który od lat śpiewał w kościelnym chórze i przystępował nawet do komunii.

Ksiądz Świerczek zareagował prośbą wobec Stangla, by zaprzestał chodzenia do komunii i zaznaczył, że swej decyzji nie zmieni, że rozmawiał na ten temat z głową austriackiego Kościoła, kardynałem Christophem Schoenbornem, który jego stanowisko poparł. Sytuację z Stützenhofen zaczęły wówczas relacjonować niemal wszystkie austriackie media. Wpływowa organizacja SoHo (Socjaldemokracja i Homoseksualność) przypomniała, że kierowanie się Kościoła preferencjami seksualnymi wierzących jest bezdyskusyjnie dyskryminacyjne i homofobiczne.

Po kilku dniach kardynał Schoenborn spotkał się z homoseksualną parą, by zrozumieć, „dlaczego wspólnota obdarzyła Stangla takim zaufaniem”. Po spotkaniu wystąpił w telewizji publicznej OeRF 2 i oświadczył, że zmienia decyzję proboszcza Świerczka.

– Zadałem sobie pytanie, co w tej sytuacji zrobiłby Jezus. I myślę, że on przede wszystkim zobaczyłby tu człowieka – powiedział kardynał. Zaznaczył też, że to sytuacja jednostkowa, która nie zmienia standardów w Kościele austriackim, i że wszelkie konsekwencje decyzji bierze na siebie. Ksiądz Świerczek musiał się z decyzją przełożonego zgodzić. Skarżył się, że zaczęło się preferowanie homoseksualistów, którzy łamią prawa kościelne, kosztem tych żyjących uczciwie. – Nie widzę dla siebie miejsca w tej parafii – oświadczył

Ojcze święty, może jednak kard Schonborna wysłać na tę wcześniejszą emeryturę? Albo na kapelana do jakiegoś cyrku?

Dextimus
http://breviarium.blogspot.se

Posted in Kościół | 25 Komentarzy »

Francja: koniec euro coraz bardziej prawdopodobny

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Kryzys w Grecji i w Hiszpanii będzie rykoszetem odbijać sie na rozpoczętej w poniedziałek kampanii wyborczej do francuskiego parlamentu.

Socjalistyczny prezydent François Hollande chce za wszelką cenę ratować Grecję przekonując, że oprócz rygorów finansowych trzeba stworzyć warunki do powrotu koniunktury gospodarczej, jako jedynej metody wyjścia z kryzysu.

Na razie nie wiadomo co to ma konkretnie oznaczać, bo gdyby chodziło po raz kolejny o zaciąganie kredytów dla ożywienia gospodarki, to byłby powrót do starych metod, które prowadziły jedynie do zwiększania zadłużenia. Rząd francuski chce, by Grecy pozostali w strefie euro, nie tylko dlatego, że ich powrót do drachmy byłby ewidentną porażką Unii Europejskiej i być może początkiem jej końca, ale również z przyczyn ekonomicznych. Eksperci oceniają, że wyjście Grecji z strefy euro oznaczałoby dla Francji stratę 50 mld euro, co powiększyłoby tylko problemy finansowe i gospodarcze kraju, przyczyniając się do całkowitej porażki programu François Hollanda i socjalistów. Dlatego minister spraw zagranicznych, Laurent Fabius stwierdził, że jeżeli Grecy chcą pozostać w strefie euro, to „nie mogą opowiedzieć się za formacjami, które ich z niej wyprowadzą”.

-Trzeba bez arogancji wyjaśnić naszym przyjaciołom Grekom, że jeżeli chcą pozostać w euro, czego pragnie większość z nich [Jasne… – admin], by nie opowiadali się za partiami, które wyprowadzą ich z euro – powiedział Fabius dla radia Europe1. Dodał, że problem jest bardzo delikatny, bo Francja nie może dawać lekcji Atenom, ale „musi coś powiedzieć greckim przyjaciołom”. – Każdy musi zrozumieć, że gra idzie o to czy Grecy zostaną w strefie euro, czy też nie, i że nie można chcieć w niej pozostać bez chęci uczynienia żadnego wysiłku- podkreślał. [Naszym zdaniem przyjaciele Grecy właśnie dlatego opowiadają się za partiami, które chcą ich wyprowadzić ze strefy euro, gdyż po prostu nie chcą euro. – admin]

Po raz pierwszy dają się słyszeć głosy mówiące o możliwym końcu euro, płynące z ust francuskich polityków. Mówił o tym przewodniczący centrowego MoDemu, zagorzały zwolennik Unii Europejskiej, François Bayrou.

-Myślę, że są środowiska, które się do tego przygotowują i tego chcą – stwierdził. – Nie chcę powiedzieć, że koniec euro jest bliski, czy że jest to prawdopodobne, mówię jednak, że jest to możliwe jeżeli będzie się powielać dotychczasowe błędy – tłumaczył szef MoDemu, dodając, że mówi to „bez radości, za to z wielkimi obawami”. Stwierdził, że we Francji nie docenia się wagi kryzysu, który nadchodzi, tsunami, którego ryzyko rodzi się w Grecji.

Dzisiaj rozpoczyna się w Berlinie dwudniowe spotkanie ministrów finansów Francji, Pierra Moscovici i Niemiec, Wolfganga Schäuble, przygotowujące naradę szefów państw i rządów Unii Europejskiej, poświęconą debacie nad problemem Grecji i sposobami wyjścia z obecnego kryzysu. Prasa niemiecka już teraz ostro krytykuje Paryż, który jej zdaniem “zmierza do konfrontacji”, bo François Hollande opowiada się za euro-obligacjami”, którym sprzeciwia się Berlin.

Franciszek L.Ćwik
http://www.pch24.pl/

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

Bloger ścigany za promocję normalnego małżeństwa

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Popularny w Wielkiej Brytanii konserwatywny bloger zamieścił na swojej stronie reklamę promującą tradycyjne małżeństwo, oparte na związku kobiety i mężczyzny. Reklama rozwścieczyła aktywistów homoseksualnych a bloggerem zajęły się potężne instytucje, żądając surowej kary za to „przestępstwo”.

Bloger występujący pod pseudonimem „Arcybiskup Cranmer” jest popularny i szczególnie ceniony wśród członków Partii Konserwatywnej. „Cranmer” tuż po zamieszczeniu na swojej stronie internetowej reklamy, promującej tradycyjne małżeństwo, padł ofiarą szykan ze strony Advertising Standards Authority (ASA) – organizacji która reguluje rynek reklam w Wielkiej Brytanii. Otrzymał list, informujący o wszczęciu przeciwko niemu specjalnego dochodzenia, na wniosek 24 anonimowych osób, które poczuły się obrażone reklamą, zamieszczoną na jego stronie.

„Cranmer” ujawnił, że wśród skarżących znalazła się żydowska organizacja Gay & Lesbian Group, która uznała reklamę za „homofobiczną”. Bloger zwrócił się do agencji z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego wszczęto postepowanie akurat wobec niego, a nie innych osób, które umieściły na swoich stronach tę samą reklamę. Agencja co roku otrzymuje 26 tys. różnych skarg, z czego tylko w przypadku kilkuset z nich inicjowane jest postępowanie wyjaśniające.

ASA wyjaśniła, że postepowanie zostało wszczęte, ze względu na to, iż 10 osób uznało reklamę za „obraźliwą” i „homofobiczną”. Według ASA spot narusza ona zasady etyki, „wprowadza w błąd,” „jest krzywdzący” i nosi „znamiona przestępstwa” (sic!). ASA zażądała również „solidnej dokumentacji dowodowej”, która pozwoliłaby na zawieszenie postępowania.

Blogger zwrócił się o pomoc prawną do organizacji „Christian Concern”, która wraz z innymi organizacjami brytyjskimi tworzy Koalicję na rzecz Małżeństwa. Andrea Minichiello Williams, prezes tego koncernu podkreślił, że w związku ze wszczęciem na Wyspach kampanii, promującej legalizację tzw. homo-małżeństw, „nasiliła się wrogość wobec tych, którzy utrzymują, że małżeństwo może istnieć tylko między kobietą i mężczyzną”. Jego zdaniem trzymanie się wciąż obowiązującej prawnej definicji małżeństwa, teraz wydaje się być uznawane za „obraźliwe i homofobiczne.”- O ile gorzej będzie, jeśli „małżeństwa” tej samej płci zostaną rzeczywiście wprowadzone? Wolność słowa i wolność wyznania wiszą na włosku – ostrzegł Williams.

Źródło: LSN, AS.
http://www.pch24.pl/

Tylko swoim wiadomym koneksjom z dawnymi służbami bezpieczeństwa oraz syjonistami, gajowy zawdzięcza nie postawienie go w stan oskarżenia – a było by za co. Począwszy od skrajnej homofobii, poprzez propagowanie faszyzmu, negowanie Holocaustu, szerzenie nienawiści do grup etnicznych (zwłaszcza jednej), a skończywszy na rasizmie, nietolerancji religijnej i ucisku kobiet, którym osobnik ów odmawia niezbywalnego prawa do aborcji. Rozliczne obelgi ciskane pod adresem godnych szacunku osób publicznych to już tylko margines kwestii. – admin.

Posted in Kultura, Polityka | 10 Komentarzy »

Zniszczył własne drzewa – zapłaci ponad 1,7 mln kary

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Mieszkaniec Białogardu źle obchodził się z drzewami rosnącymi na jego posesji. Grozi mu kara w wysokości 1,7 miliona złotych.

Kolejny absurd biurokratyczno-socjalistycznego państwa. Administracyjną karę pieniężną w wysokości 1,7 miliona złotych otrzymał jeden z mieszkańców Białogardu za to, iż „niewłaściwie wykonał zabiegi pielęgnacyjne drzew” rosnących na terenie jego nieruchomości. Urzędnicy wycenili dąb szypułkowy o obwodzie pnia 352 cm oraz klon zwyczajny o obwodzie pnia 198 centymetrów odpowiednio na 1,35 miliona i 360 tysięcy złotych.

Dajcie mi człowieka, a paragraf zawsze się znajdzie – tylko taka opinia przychodzi do głowy, gdy czytamy w prasie o podobnych absurdach – komentuje Paweł Toboła-Pertkiewicz z Fundacji PAFERE. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tego typu absurdy mnożą się w tempie zastraszającym, a poza chwilą zadumy nad rzeczywistością w której żyjemy, nie idą za tym żadne kroki naprawcze. Urzędnicy, którzy nie wytwarzają żadnych realnych dóbr, ani co większego pożytku, są dziś rakiem, który prowadzi do katastrofy – dodaje.

Istnieje jednak szansa na niezapłacenie kary. Zawieszono ją na 3 lata, gdyż istnieje nadzieja, że po zastosowaniu odpowiedniej kuracji drzewa przeżyją.

Marcin Musiał
http://www.pch24.pl/

Mieszkaniec Białogardu komuś musiał podpaść. Znamy wiele przykładów wycinania po cichu drzew, które w jakiś sposób przeszkadzają podwarszawskim działkowiczom – i nic się nie dzieje. A nawiasem mówiąc polskie „państwo” nie jest ani socjalistyczne, ani kapitalistyczne, tylko po prostu bandyckiej i złodziejskie.- admin.

Posted in Gospodarka | 18 Komentarzy »

Marszałek apostata?

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Marszałek Józef Piłsudski – wbrew temu, co twierdzi poseł Andrzej Rozenek – nigdy nie dokonał aktu apostazji. Piłsudski w 1899 r. nie porzucił wiary chrześcijańskiej, lecz zmienił wyznanie z rzymsko-katolickiego na luterańskie. (…) Józef Piłsudski zmienił wyznanie i dokonał konwersji do Kościoła ewangelicko-augsburskiego, aby móc wziąć ślub z Marią Koplewską, primo voto Juszkiewiczową. A skoro ślub katolicki nie był możliwy dlatego, że była ona mężatką, Piłsudski ożenił się z Marią 15 lipca 1899 w luterańskim kościele w Paproci Dużej – informuje pismo „Idziemy”.
Ta urocza awantura o Marszałka, wywołana kolejnym happeningiem Janusza Palikota i jego Ruchu, niemającym w moim odczuciu żadnego większego znaczenia (rzecz dotyczy medialnej apostazji ateistów), byłaby uznana za kolejny wybryk dziwaka, gdyby nie zaadoptowanie na patrona apostatów Józefa Piłsudskiego, co okazało się zręcznym zabiegiem PR, gdyż momentalnie wygenerowało zainteresowanie mediów oraz wściekłą reakcję czcicieli Marszałka, a także marszałkolubnej prawicy. Nic dziwnego, w końcu została naruszona świętość od lat okadzana kadzidłem uwielbienia.

W publikacji pisma „Idziemy” zastanowiło mnie stwierdzenie – „Piłsudski w 1899 r. nie porzucił wiary chrześcijańskiej, lecz zmienił wyznanie z rzymsko-katolickiego na luterańskie”. Wydźwięk tych słów jest taki, że w ramach szeroko rozumianego chrześcijaństwa do przyjęcia jest każdy transfer. Protestant, zielonoświątkowiec, prawosławny, katolik czy anglikanin – żaden problem, ważne że chrześcijanin. W myśl takiej wykładni Piłsudski to chrześcijanin integralny, tyle że wędrowny. Ot, taki ekumenista praktykujący, proroczo wyprzedzający wielu ojców Vaticanum Secundum.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 12 Komentarzy »

Polskość na 26 metrach

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

Posłowie interpelują do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w sprawie rażących dysproporcji we wsparciu dla mniejszości polskiej na Ukrainie i ukraińskiej w Polsce. Wskutek braku funduszy Związek Polaków na Ukrainie w Kijowie stracił siedzibę i boryka się z długami.

– Zdecydowałem się na interwencję do MSZ w sprawie kłopotów finansowych Związku Polaków na Ukrainie, gdyż widzę, z jakimi trudnościami zmaga się ta organizacja reprezentująca wielotysięczną rzeszę naszych rodaków żyjącą w tym kraju. MSZ przejęło od Senatu finansowanie organizacji polonijnych na świecie i tylko od woli politycznej ministra Sikorskiego będzie zależała wysokość i systematyczność wsparcia dla ZPU – mówi poseł Artur Górski (PiS) z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

W swojej interpelacji powołuje się na słowa Antoniego Stefanowicza, p.o. prezesa Związku Polaków na Ukrainie. Alarmuje on, także na łamach „Naszego Dziennika”, że organizacja straciła siedzibę w Kijowie przy ul. Gogolewskiej 23 w związku z narosłym zadłużeniem. – Ale moja interwencja wynika także z faktu braku symetrii we wsparciu polskiego rządu dla mniejszości ukraińskiej w Polsce i rządu ukraińskiego dla ZPU. Wsparcie strony polskiej dla Ukraińców w ubiegłym roku wynosiło setki tysięcy złotych, podczas gdy Związek Polaków na Ukrainie nie otrzymał od ukraińskich władz ani jednej hrywny. W tej sprawie polskie MSZ powinno zdecydowanie interweniować – ocenia sytuację Górski.

„Obecnie ZPU ma nowy lokal o metrażu 26 m kw. przy ul. Iwana Franki 40b, wynajęty dzięki życzliwości prywatnych sponsorów, jednak ich pomoc jest tymczasowa i bez stałego wsparcia z budżetu państwa polskiego i ukraińskiego także ten lokal okaże się tymczasowy i Związek Polaków na Ukrainie ponownie znajdzie się na bruku” – alarmuje w interpelacji parlamentarzysta. Oczekuje odpowiedzi od Sikorskiego, czy ten planuje zwiększenie wsparcia finansowego dla organizacji polskich na Ukrainie, w tym dla ZPU. „Jakie działania podejmuje MSZ, aby wpłynął na rząd ukraiński, by ten – mając na uwadze opiekę rządu polskiego nad mniejszością ukraińską w Polsce – udzielił dotacji państwowej dla ZPU?” – zapytuje w interpelacji Górski.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Polityka | 10 Komentarzy »

Bp B. Fellay FSSPX: Diabeł zerwał się z łańcucha i działa

Posted by Marucha w dniu 2012-05-24 (Czwartek)

W czwartek 17 maja br. przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X ks. bp Bernard Fellay udzielił sakramentu bierzmowania grupie wiernych w Stuttgarcie. Przy tej okazji odniósł się w kazaniu do bieżącej sytuacji FSSPX w kontekście spodziewanej papieskiej decyzji dotyczącej zawarcia porozumienia doktrynalnego i regularyzacji kanonicznej. Biskup Fellay powiedział m.in.:

„Jestem pewien, moi drodzy wierni, że chcielibyście dowiedzieć się czegoś o tym, jak mają się sprawy w Rzymie. To delikatny temat. Wiecie, że ta rzecz dotyczy przyszłości i dlatego nie jest prosta. Co się stanie? Zostaniemy przyjęci czy też nie?

Wiem, jak wiele jest obaw. Przecież widzieliśmy już tak wiele! Boimy się właśnie tego, że sprawy mogą pójść w złym kierunku. Obawy te są jak najbardziej zrozumiałe. Nie zrobimy tego kroku ot tak, po prostu, z zamkniętymi oczami.

To jest oczywiste. Jednak w tej chwili nie mogę nawet powiedzieć, czy to się stanie, czy nie! Ponieważ nie jest to jeszcze jasne. Musimy mieć pewność, że będziemy mogli kontynuować to, co robiliśmy do tej pory. I pod tym względem nie wszystko zostało jeszcze wyjaśnione. Po prostu nie wiadomo.

To mogę wam powiedzieć: diabeł zerwał się z łańcucha! Działa naprawdę wszędzie. Zatem jedna rzecz jest dla nas oczywista: modlić się! Musimy się modlić, jak nigdy dotąd. W przeszłości zawsze powierzaliśmy się Matce Bożej i Ona z pewnością nas nie opuści, zwłaszcza jeśli tak dużo się modlimy i jeśli pragniemy jedynie tego, by wypełniła się wola Boża. Dlatego nadal będziemy się modlić pokładając ufność w Bogu. To właśnie. Nie pozwólmy, by zachwiały nami nasze namiętności, nieuzasadnione obawy…

Powiadam wam, diabeł naprawdę działa. I to wszędzie. W samym Bractwie i w całym Kościele. Tam naprawdę są ludzie, którzy nas nie chcą — moderniści i progresiści. I również oni wywierają dużą presję, by nie stało się to, co słuszne, by nie dokonała się sprawiedliwość, abyśmy znów nie zostali oficjalnie uznani za katolików. Nie oznacza to oczywiście, że nagle zaakceptujemy to, co wyrządziło w Kościele tak wiele szkód. Trzeba mieć świadomość, że nie o to w tym wszystkim idzie. To, że zostaniemy uznani takimi, jakimi jesteśmy, mamy w zasięgu ręki — że będziemy mogli kontynuować Tradycję, że będziemy mogli ją innym nie tylko pokazać, ale także przekazać.

W tej chwili nie mam nic więcej do powiedzenia poza tym. Zatem nie ustawajmy w modlitwie, powierzajmy dobremu Bogu te wielkie, wielkie intencje. On nas nie opuści! Musimy mieć tę nadzieję! Kto prosi w imię Jezusa Chrystusa o Jego pomoc, nie zostanie przez niego opuszczony!” (źródło: rorate­‑caeli.blogspot.com, pius.info, 21 maja 2012).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 4 Komentarze »