Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marcin o Jak zadbać o odporność na jesi…
    Piskorz o Jak zadbać o odporność na jesi…
    Piskorz o Jak zadbać o odporność na jesi…
    UZA o Covid-19 to dopiero wstęp. Będ…
    Carlos o Wolne tematy (71 – …
    Peryskop o Schizofrenia fotowoltaiczna
    Peryskop o Wyprane mózgi! Poznaj starożyt…
    Dejpanspokój o Opary kłamstwa i absurdu w Par…
    UZA o Półpolacy
    Boydar o Półpolacy
    revers o Opary kłamstwa i absurdu w Par…
    Boydar o Jak zadbać o odporność na jesi…
    Boydar o Schizofrenia fotowoltaiczna
    rev ers o Półpolacy
    Peryskop o Schizofrenia fotowoltaiczna
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Archive for 28 Maj, 2012

UEFA sfałszowała historię Polski? Herra: będzie oficjalna reakcja

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Jak informuje „Rzeczpospolita”, oficjalna strona internetowa UEFA sugeruje, że Lwów był pod polską okupacją i urodził się tam tylko jeden sławny Polak – Stanisław Lem.

Polscy historycy nie kryją oburzenia, a prof. Wiesław Wysocki publikację związku nazywa nawet „fałszerstwem historycznym”. Dzisiaj, w RMF FM, w tej sprawie głos zabrał szef spółki PL.2012 Marcin Herra.

– Chcę zapytać, jakie były źródła tej informacji. Jeszcze dziś będę rozmawiał z UEFA – zapowiedział.

„Rzeczpospolita” podaje, że z tekstu zamieszczonego na stronie UEFA wynika, że Lwów jest „kwintesencją Ukrainy”, a mimo rządów Polaków i Sowietów i „praktycznie ciągłej okupacji” przetrwał tam język i kultura kraju. Takiej ocenie sprzeciwia się m.in. prof. Jan Żaryn.

– Można domniemywać, że chodzi o polską okupację. To bzdura. Przecież Lwów ma prawo posługiwać się dewizą „semper fidelis”, czyli „zawsze wierny”, jaką otrzymał od królów Polski – podkreśla.

Według nieoficjalnych informacji, do których udało się dotrzeć dziennikarzom gazety, publikacja wynika z tego, że UEFA najprawdopodobniej bezkrytycznie opublikowała treść dostarczoną przez Ukraińców. Błędów na stronie jest jednak więcej. UEFA nie podaje m.in. informacji o powstaniu warszawskim, a o powstaniu wielkopolskim pisze, że miało charakter „gwałtownego, lokalnego powstania”.

UEFA twierdzi, że nic nie wie o błędach w opisach historii Lwowa i całej Ukrainy oraz polskich miast, które pojawiły się na oficjalnych stronach internetowych – informuje radio RMF FM. Rzecznik prasowy UEFA przekonuje, że dowiedział sie o tym problemie właśnie od dziennikarza stacji.

– UEFA nie była tego świadoma – dodał Rob Faulkner.

Mucha: kontrowersyjne wpisy zostaną zmienione

Zwróciłam się do UEFA z prośbą o zmianę budzących wątpliwości wpisów na oficjalnej stronie federacji poświęconej gospodarzom finałowego turnieju piłkarskich mistrzostw Europy – poinformowała minister sportu i turystyki Joanna Mucha.

Poważne zastrzeżenia historyków wywołały sformułowania użyte w opisie historii Lwowa, które sugerują, że miasto do drugiej wojny światowej znajdowało się pod polską okupacją. Ten okres historii potraktowany jest niemal równoważnie z okupacją hitlerowską (do 1941 r.) czy sowiecką (od 1944 r.).

Jak wyjaśniła minister Mucha opisy na stronie internetowej przygotowane zostały przez UEFA. W związku z tym strona polska zwróciła się zarówno do spółki Euro 2012 Polska, a także do centrali UEFA z prośbą o wprowadzenie zmian.

– Rozmawialiśmy z panem Martinem Kallenem, który z ramienia UEFA zajmuje się Euro 2012, i uzyskaliśmy zapewnienie, że kontrowersyjne wpisy zostaną zmienione tak szybko, jak tylko będzie to możliwe – powiedziała Mucha.

Za http://wiadomosci.onet.pl/

Posted in Polityka | 29 Komentarzy »

Mieszko I – współtwórca narodu

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

25 maja 992 roku zmarł książę Mieszko I – pierwszy historyczny władca Polski. Można powiedzieć, że był współtwórcą narodu polskiego, który nie powstałby bez współpracy dwóch instytucji: monarchii piastowskiej oraz rzymskiego Kościoła.

To Mieszko I dokończył tzw. podbój wewnętrzny, a więc rozpoczęte zapewne jeszcze za jego poprzedników stopniowe podporządkowywanie (najczęściej drogą zbrojną) Polanom mniejszych plemion słowiańskich zamieszkałych w dorzeczu Odry i Wisły. Zasługą Mieszka I było również wytyczenie polskiej polityce kierunku nad Bałtyk, zarówno w odniesieniu do Pomorza Wschodniego (Gdańskiego), jak i Zachodniego. Tutaj monarchia Mieszka I musiała ścierać się z postępującą ekspansją Niemiec, które wówczas podjęły ponowną próbę podporządkowania sobie obszarów między Łabą a Odrą. Zwycięska dla Mieszka I bitwa pod Cedynią w 972 roku, gdy pokonał siły margrabiego Hodona, pokazała determinację i skuteczność polityki oparcia granic o ujście Odry.

Z drugiej strony, trzeba pamiętać i o tym, że Mieszko I prowadził politykę realistyczną, obliczoną wedle sił, jakimi dysponowało jego państwo w zestawieniu z przeżywającym apogeum swojej potęgi królestwem niemieckim Ottonów. Ono zaś od 962 roku połączone było z godnością cesarza rzymskiego (koronacja cesarska króla Niemiec Ottona I w Rzymie). Uznawał więc Mieszko I swoją podległość lenną wobec Ottonów I oraz II, choć wśród historyków do dzisiaj trwają spory, czy podległość ta dotyczyła tylko Pomorza Zachodniego, czy całego państwa.

Nasz władca potrafił również działać bezwzględnie i skutecznie, w myśl zasady „sojusze się zmieniają, interesy zostają te same”. A interes podstawowy widział Mieszko I bardzo jasno: ciągłe umacnianie państwa. Kierując się właśnie tą maksymą, pod koniec swojego panowania zerwał dotychczasowy sojusz z czeską monarchią Przemyślidów, zaatakował ją, odbierając Czechom Małopolskę i Śląsk.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 20 Komentarzy »

Dzień Matki niepoprawny politycznie

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Dzień Matki, mający wyrażać szacunek dla naszych rodzicielek, obchodzony jest niemalże na całym świecie. Jednak w ostatnich latach szkoły na Zachodzie coraz częściej traktują to święto jako obraźliwy przeżytek. Dlaczego? Ponieważ… rzekomo rani sieroty oraz dyskryminuje homoseksualistów wychowujących swoich podopiecznych.

Już w czasach przed Chrystusem Rzymianie i Grecy poświęcali jeden dzień w roku, aby w sposób szczególny uczcić matki i ich rolę w społeczeństwie. Zwyczaj obdarowywania matek kwiatami, słodyczami, drobnymi prezentami lub laurkami obecny był także w XVII-wiecznej Anglii (jako „niedziela u matki”). Wiązał się przede wszystkim ze wspólnym uczestnictwem w nabożeństwie, a także z błogosławieństwem otrzymywanym z rąk kobiety, która dała nam życie.

Dzień Matki, po raz pierwszy oficjalnie świętowany w Polsce w 1914 r., przetrwał do dziś. I choć w większości państw ma on obecnie stricte świecki charakter, coraz częściej budzi kontrowersje.

W trosce o różnorodność

W 2001 r. nowojorska szkoła Rodeph Shalom Day School podjęła decyzję o zaprzestaniu obchodzenia Dnia Matki oraz Dnia Ojca, argumentując to „różnorodnością” rodzin, z jakich pochodzą podopieczni. W oświadczeniu jednej z dyrektorek placówki czytamy: Jesteśmy szkołą z rodzinami o bardzo różnym charakterze, dlatego musimy dbać o dobre samopoczucie wszystkich dzieci w naszej szkole. Święta, które nie służą edukacji i nie mają znaczenia w edukacji dzieci, powinny zostać ocenione pod względem ich znaczenia w środowisku szkolnym, bo uznanie tych świąt w życiu szkolnym może nie być pozytywnym doświadczeniem dla wszystkich dzieci.

Z tego samego powodu w 2007 r. szkoła podstawowa Johnstown w Carmarthen w Walii zakazała uczniom robienia laurek na Dzień Matki. Dyrektorka placówki Helen Starkey takie posunięcie argumentowała tym, że ponad 5 proc. dzieci jest odseparowanych od swoich biologicznych matek. Ta decyzja nie została podjęta z powodu jakiejkolwiek filozoficznej postawy wobec obchodów Dnia Matki, lecz w celu ochrony dużej liczby dzieci w naszej szkole. W naszych relacjach z tymi dziećmi musimy zachowywać wielką wrażliwość – stwierdziła.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 6 Komentarzy »

„Niepodległa Szkocja” tylko na papierze

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

25 maja w Szkocji oficjalnie rozpoczęła się kampania rządzącej centro-lewicowej Szkockiej Partii Narodowej (ze względu na swoją nazwę, często mylnie nazywaną „nacjonalistyczną”), mająca na celu zachęcenie Szkotów do głosowania w przygotowanym przez partię referendum za secesją od Wielkiej Brytanii. Kampanię pod nazwą „Yes!” („Tak!”) otworzył obecny szkocki premier, Alex Salmond.

Projekt samorządności Szkocji, a więc zapewnienia jej niepodległości, o którą zabiega ona od setek lat z pewnością jest godny poparcia, jednak w tym przypadku należy dokładniej przyjrzeć się planom szkockich centro-lewicowców. „Niepodległość” w proponowanych przez planowane referendum formach zdaje się być bowiem pojęciem bardzo umownym; Szkocka Partia Narodowa postuluje, aby Szkocja wychodząc z nieudanego projektu Wielkiej Brytanii, weszła w jeszcze bardziej nieudany – do Unii Europejskiej. Oprócz tego, centro-lewicowcy chcą, aby królowa Elżbieta II pozostała głową szkockiego państwa, ukazując tym samym, że pełna niezależność Szkocji od Wielkiej Brytanii (uściślając – Anglii) to w rzeczywistości pusty frazes.

Jedyną kluczową zmianą proponowaną przez referendum w ramach „pełnej suwerenności”, będzie posiadanie przez Szkocję własnej armii, do której pobór planowo ma być obowiązkowy. Walutą w Szkocji miałby pozostać używany przez wszystkie kraje skupione w Wielkiej Brytanii funt szterling (GBP), chociaż rządzący ze Szkockiej Partii Narodowej mają w planach, aby w niedalekiej przyszłości zastąpić go walutą euro.

Szkocja w chwili obecnej, chociaż posiada o wiele większy zakres samorządności wewnętrznej niż np. Walia, nie może prowadzić własnej polityki zagranicznej bądź obronnej. Nie może też samodzielnie ustalać wysokości świadczeń socjalnych, choć może nieznacznie modyfikować stawki podatkowe. Oprócz Anglii, we wszystkich krajach Zjednoczonego Królestwa panuje silne poczucie tożsamości narodowej i chęć uzyskania pełnej niepodległości względem Wielkiej Brytanii. W Szkocji, która stała się częścią Zjednoczonego Królestwa w 1707 roku, po przegranej wojnie z Brytyjczykami, akcentowanie niezależności i dążeń do suwerenności okazywane jest również w hymnie narodowym – „Flower of Scotland” – będącym w pełni poświęcionym tematyce odzyskania niepodległości.

Referendum w sprawie secesji odbędzie się w 2013 lub 2014 roku. Wcześniejszy termin uniemożliwiły postanowienia angielskiego/brytyjskiego rządu w Londynie.

Na podstawie: Agence France-Presse, The Guardian
http://autonom.pl/

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

Serbia bliżej Moskwy, czy Brukseli?

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Tradycyjną, dawną przyjaźń między słowiańskimi i prawosławnymi krajami – Serbią i Rosją – przypomniał nowy prezydent-elekt Serbii, Tomislav Nikolić, wybierając się w swą pierwszą podróż zagraniczną (przed zaprzysiężeniem) właśnie do Moskwy, gdzie wziął udział w 13 kongresie prorządowej i proprezydenckiej partii Jedna Rosja.

Partia Nikolicia, Serbska Partia Postępowa (SNS), ma podpisane porozumienie o współpracy z Rosją. Choć głównym punktem rozmowy Nikolicia z Putinem były sprawy gospodarcze, istotne znaczenie miały poruszone punkty polityczne o fundamentalnym znaczeniu dla Serbii, a także istotne z punktu widzenia rosyjskiej geopolityki.

Po pierwsze: integracja z UE, ale bez przystąpienia do NATO. Nikolić stwierdził, że jego kraj nie zrezygnuje z swej „europejskiej ścieżki”: „Serbia znajduje się na drodze do UE, lecz jest to długa droga” – powiedział prezydent-elekt. Celem Serbii jest więc integracja z UE, jednakże nie ma to być proces gwałtowny i zbyt pospieszny. Serbia nie zamierza też przystępować do NATO i pozostanie krajem neutralnym. To zapewnienie skierowane jest przede wszystkim do Rosji właśnie, która każde poszerzenie NATO na wschód, na kraje dawnego bloku wschodniego, postrzega jako wrogie wobec Rosji posunięcie USA i bezpośrednie zagrożenie militarne dla siebie.

Po drugie: Serbia nie godzi się z utratą Kosowa, ale nie zamierza odzyskiwać go siłą. Nikolić podziękował prezydentowi Putinowi za wsparcie stanowiska Serbii w sprawie Kosowa. Oświadczył też, że jego kraj nie zrezygnuje z roszczeń do niepodległej od 2008 kolebki państwowości serbskiej, nawet jeśli miałoby to oznaczać zerwanie rozmów z UE. Zaraz potem jednak dodał, że „dotychczas od nikogo nie usłyszał, że przed wejściem do UE musimy uznać niepodległość Kosowa”. Dodał jednak od razu, że Serbia „ma dość wojny”. Stanowisko w sprawie Kosowa jest więc zarówno dla Serbii, jak i dla Rosji, a także dla UE i samego Kosowa stosunkowo wygodne – wprawdzie Belgrad nie uzna niepodległości swojej byłej prowincji, ale nie zamierza odzyskiwać jej siłą (a więc nie będzie angażował Moskwy w kolejna awanturę), i jednocześnie stara się rozgraniczać od siebie kwestię Kosowa od integracji z UE (perspektywicznie rzecz postrzegając ewentualne przystąpienie w przyszłości Serbii i Kosowa do UE oraz strefy Schengen mogłoby dla Serbii mieć skutki pozytywne).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Temu, który odważył się nie bać

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Obchodzimy kolejną rocznicę śmierci [28.05.1981 – admin] Wielkiego Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, człowieka, którego na trudne czasy dała Opatrzność polskiemu Kościołowi i Narodowi. Możemy do niego odnieść słowa, które „Przewodnik Katolicki” przed prawie stu laty odniósł do ks. kard. Stanisława Hozjusza, wielce zasłużonego dla całego Kościoła i dla Polski:

„(…) dla wyjątkowych, przełomowych epok Bóg zsyła i wyjątkowych, przełomowych ludzi, którzy podobni latarniom morskim dookoła oświetlają ciemności, tak iż zagrożeni falami rozhukanymi żeglarze szczęśliwie przybyć mogą do portu”.

Dziś z perspektywy czasu jaśniej widzimy i lepiej możemy docenić rolę, jaką Prymas Wyszyński odegrał dla Kościoła i Narodu Polskiego w trudnych czasach komunizmu. Rocznica ta jest nie tylko okazją do wspomnień, ale także do poszukiwań światła i inspiracji dla naszych działań w czasach dzisiejszych, które również można nazwać czasami próby dla Kościoła, dla Narodu i dla państwa.

Siła odwagi
Poszukując jakiegoś punktu odniesienia, na którym można by oprzeć całą działalność Prymasa Wyszyńskiego, zarówno dla dobra Kościoła, Narodu, jak i poszczególnych ludzi, wskazałbym (obok zawierzenia Bogu i Maryi) jeden: odważył się nie bać. Systemy totalitarne budowane są na terrorze i opierają się na strachu. Kiedy ktoś, a za nim inni, przestaje się bać, wtedy rozpoczyna się upadek systemów totalitarnych, i tak stało się z polskim (a także sowieckim) komunizmem. Pod datą 25 września1953 r. (piątek), a więc datą aresztowania Prymasa Wyszyńskiego, kiedy przedstawiciele służb bezpieczeństwa po północy wdarli się do kurii biskupiej, ksiądz Prymas z całą mocą – jak czytamy w „Zapiskach więziennych” – oświadczył aresztującemu go oficerowi:

„(…) protestuję (…) przeciwko gwałtowi, przeciwko sposobom postępowania z obywatelem, którego państwo mogło dosięgnąć w inny sposób, zgodny z Konstytucją. Protestuję przeciwko uniemożliwieniu mi sprawowania rządów nad diecezjami gnieźnieńską i warszawską. Protestuję przeciwko pogwałceniu jurysdykcji Stolicy Świętej, którą wykonywałem na mocy uprawnień specjalnych. (…) Protestuję przeciwko zakazowi spoglądania przez okno” (s. 14).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół/religia | 13 Komentarzy »

Godzina 21.30, Rakowiecka 37

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Jedyny dobrowolny więzień niemieckiego obozu Auschwitz

Jego nazwisko miało zniknąć z kart historii, a pamięć miała zostać zatarta na wieki. A jednak od roku późnym wieczorem 25 maja na Rakowiecką 37 przychodzi coraz więcej osób, by oddać cześć rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu, straconemu właśnie w tym miejscu. O godz. 21.30, 64 lata temu.

Od ubiegłego roku pod więzieniem mokotowskim przy ulicy Rakowieckiej 37, gdzie 25 maja 1948 r. zamordowano Witolda Pileckiego, Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński w symboliczny sposób upamiętnia to wydarzenie. Pod murem więziennym gromadzą się wszyscy, dla których kultywowanie pamięci o rotmistrzu jest niezwykle ważne. Podczas uroczystości przypominana jest osoba Pileckiego, jest czas na modlitwę, wieńce i znicze.

Podobnie było w tym roku. Późnym piątkowym wieczorem na Rakowiecką przyszły prawdziwe tłumy warszawiaków. W uroczystości uczestniczyła córka rotmistrza, pani Zofia Pilecka-Optułowicz, która podkreśliła, że bardzo cieszy się z faktu, że jej ojciec to postać coraz bardziej obecna w świadomości Polaków. Leszek Rysak, członek Stowarzyszenia Motocyklowego Rajdu Katyńskiego i historyk IPN, przywołując postać Pileckiego, wskazał, że jego życiorys powinien być znany i ważny dla każdego Polaka.

– Spotkanie pod więzieniem, w którym stracono rotmistrza Pileckiego, organizowaliśmy spontanicznie po raz drugi. Ludzi było więcej niż w ubiegłym roku. Mam nadzieję, że te spotkania na Rakowieckiej przyjmą się podobnie jak jasnogórskie zloty. Przyjechaliśmy na motorach, ale były również liczne delegacje szkolne, harcerze oraz dużo osób indywidualnych, dla których sprawa Polski i jej bohaterów jest ważna – mówi „Naszemu Dziennikowi” Wiktor Węgrzyn, prezes Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Zaznacza, że takie postaci, jak Pilecki czy Danuta Siedzikówna „Inka” cały czas są dla młodych ludzi wzorami do naśladowania, a pamięć o nich wymaga szczególnej troski.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 8 Komentarzy »

Poprzeczka na wysokości kolana

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Jeśli wielka przemiana cywilizacyjna Polski ma polegać na zbudowaniu czterech stadionów i dwóch autostrad, to znaczy, że nadal największym reformatorem Polski pozostaje Edward Gierek. Gierek zrealizował kilka kluczowych projektów infrastrukturalnych (np. naftoport, CMK) i dziwnym trafem rząd Tuska wciąż nie może się uporać z dokończeniem trzech autostrad rozpoczętych jeszcze w latach 70. Co więcej, przedsięwzięcia infrastrukturalne, które teoretycznie mogły być kołem zamachowym polskiego sektora budowlanego, doprowadziły go na skraj upadłości.

Mówimy tu nie tylko o problemie rozstrzygania przetargów według kryterium najniższej ceny w szczycie kryzysu gospodarczego, ale także o przeprowadzaniu wszystkich budów naraz, co kończy się przegrzaniem koniunktury i gwałtownym zanikiem popytu po Euro 2012. Zamiast zatem konsekwentnie budować ok. 200 km dróg i linii kolejowych rocznie przez najbliższą dekadę, wybudowaliśmy wszystko za jednym zamachem, osiągając przy tym limit zadłużenia.

Premier Tusk zawiesił sobie poprzeczkę na wysokości, którą aktualnie potrafi przeskoczyć, czyli gdzieś w okolicach kolana. W wielu wypowiedziach polityków obozu rządzącego pojawia się topos „zdanego egzaminu”, który stał się szczególnie nachalny od 10 kwietnia 2010 roku. Można odnieść wrażenie, że politycy PO właśnie wtedy mówią o zdanym egzaminie, gdy nie umieli go zdać. Co więcej, premier wydaje się wiedzieć, że zdał egzamin, jeszcze przed podejściem do niego. Jeszcze zabawniejsze jest wybieranie sobie egzaminatorów.

Ile polski podatnik będzie co roku płacił na utrzymanie takich obiektów?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 5 Komentarzy »

Barbarzyńcy w klinice

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Nie chodzi tu o samą osobę o. Rydzyka, ale o zachowanie „dziennikarzy” Faktu. – admin.

Reporterzy „Faktu” wdarli się do gabinetu lekarskiego kliniki w Krojantach, żeby opublikować zdjęcia ojca Tadeusza Rydzyka CSsR, dyrektora Radia Maryja. Zszokowany zachowaniem dziennikarzy jest personel placówki.

Ojciec Tadeusz Rydzyk przebywał w Krojantach na kilkudniowej rehabilitacji. Nie spodziewał się, że ktoś może chcieć zakłócić jego spokój, i to w tak brutalny sposób. Okazuje się bowiem, że reporterzy wysłani przez redakcję „Faktu” urządzili sobie wręcz polowanie na dyrektora Radia Maryja. Przez kilka dni koczowali pod kliniką, jak relacjonuje personel i inni pacjenci, „chowali się po krzakach”. Próbowali sfotografować dyrektora Radia Maryja na terenie parku przylegającego do szpitala, ale bezskutecznie. Wreszcie jeden z paparazzich po prostu brutalnie wtargnął do gabinetu. – Słyszałem szamotaninę, krzyki. Ludzie żądali, aby ten pan stąd wyszedł – relacjonuje o. Tadeusz Rydzyk. Wreszcie intruz został usunięty siłą z gabinetu.

– To była agresja, brak elementarnej kultury. To niestety skutek łamania zasad kultury w życiu publicznym – ocenia działania tabloidu dyrektor Radia Maryja. I podkreśla, że jak każdy pacjent miał prawo do prywatności, godności czy zachowania tajemnicy lekarskiej, a tego został pozbawiony. Personel placówki widział pewnie już wiele, ale nigdy nie spotkał się z sytuacją, aby ktoś w tak brutalny sposób naruszał prawa pacjenta. Zszokowani całą sytuacją byli też inni chorzy, którzy przyjechali na leczenie, a nie po to, żeby oglądać tak gorszące sceny.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia | 24 Komentarze »

Życie jak w Madrycie

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Ciemne okna, świece na stołach, „kozy” zamiast kaloryferów. Największymi szczęśliwcami mogą być ci, którzy mają kominki, ale to też niekoniecznie, gdyż drewno do niego jest coraz droższe.

Już dziś, jadąc przez Polskę w nocy, czujemy się jak za okupacji gdyż ledwo zipiące gminy wyłączają na noc oświetlenie na ulicach. Na jesieni rząd miłości i powszechnego dobrobytu szykuje kolejny pasztet w postaci wzrostu cen energii. Co najmniej o 40 procent. Za każdym razie przy podwyżkach słyszymy tłumaczenia, że dana branża nie ma pieniędzy i jest biedna. Podobnie z energetyką. Ciekawe więc gdzie idą nasze coraz większe daniny.

Już widzę ten raj dla komorników i zakładów energetycznych! Coraz więcej jest rodaków nie płacących na czas rachunków, a państwo jest bezlitosne. Pół biedy jeśli prąd służy tylko do oświetlenia, ale makabra zaczyna się, gdy z braku innych możliwości trzeba nim również ogrzewać lub nawet dogrzewać mieszkania. Mój daleki znajomy musiał to zrobić, tam gdzie ma dom nie ma gazu ziemnego, a propan butan ze zbiorników jest też drogi, podobnie olej (a dochodzi jeszcze inwestycja na kotłownię), a węglem też wcale nie tanim nie ma kto u niego w domu palić. Jest przedsiębiorcą, kontrahenci zalegali mu z płatnościami i w rezultacie nie opłacił na czas kilkutysięcznej faktury. Nie pomogły tłumaczenia, że czeka na przelewy. No mercy – jak mawiają anglosasi. Minął termin, przyjechali fachowcy, weszli na słup, odłączyli. Lodówka „popłynęła”, żywność poszła do śmietnika, gdyż znajomego i jego rodziny akurat nie było w domu. Opowiadał mi potem wściekły, że „urzędniczki mogły chociaż zadzwonić i uprzedzić o terminie, bo gdy miał niedopłatę o wartości paczki papierosów telefony z zakładu dzwoniły bez przerwy”. W końcu przelewy przyszły, znajomy zapłacił, i zakład prąd przyłączył. Nie za darmo oczywiście, jeno za kolejne prawie 100 złotych.

Strach się bać, tym bardziej że jak zauważa unijny Eurostat już teraz Polacy płacą w UE jedne z najwyższych rachunków za prąd, podobnie jak za gaz. Ceny prądu i gazu dla gospodarstw domowych w Unii wzrosły średnio od połowy 2010 r. do połowy 2011 r. o 6,3 proc. Najbardziej na Łotwie (o 27 proc.), Cyprze (19 proc.), w Portugalii i Hiszpanii (13 proc.).Nad Wisłą prąd poszedł w górę w tym czasie o 5,1 proc., a gaz o 6,5 proc. Średnia cena elektryczności dla gospodarstw domowych w UE wynosi 18,4 euro za 100 kilowatogodzin (kWh), a w Polsce 13,5 euro. Jeśli chodzi o gaz to drożej jest tylko w Bułgarii, na Węgrzech, w Słowenii, Szwecji, Portugalii i na Litwie. Średnia pociecha płynie z tej wyliczanki, gdyż biorąc pod uwagę siłę nabywczą, mamy jeden z najdroższych prądów w Europie. Przed nami są tylko Cypryjczycy, Węgrzy, Słowacy i Niemcy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 8 Komentarzy »

Podwodne UFO

Posted by Marucha w dniu 2012-05-28 (Poniedziałek)

Gajowy, jak zwykle przy tego rodzaju artykułach, uprzejmie prosi, aby nie wmawiano mu, iż bez zastrzeżeń wierzy w poniższe treści, propaguje ezoterykę itd.

Preston Dennett jest aktywnym ufologiem i jednym ze śledczych amerykańskiej organizacji ufologicznej MUFON, a także autorem 15 książek na temat UFO. Jego zainteresowania fenomenem UFO zaczęło się po tym, jak jego przyjaciółka opwiedziała mu swoje bliskie spotkanie z czymś wykraczającym poza granice logicznego wyjaśnienia.

Dennet – zaninm pochłonęła go pasja rozszyfrowania tajemnicy UFO – był kompletnym sceptykiem w tej materii, uważając tych którzy w UFO wierzyli, za ludzi niespełna rozumu. Któregoś dnia (w 1986 roku), oglądał w tv news na temat przypadku pilota Kenju Terauchi nad Alaską, który wraz z całą swoją załogą obserwował sporych rozmiarów UFO, towarzyszące przez jakiś czas samolotowi, którym leciał. Dennett rozmawiał później na ten temat ze swoimi kolegami z pracy i okazało się, że jedna z tych osób widziała w swoim życiu UFO. Dorota, bo tak nazywała się osoba, która miała kontakt z UFO, opowiedziała mu historię o tym jak niezidentyfikowany obiekt latający zawisł nagle nad samochodem, którym jechała razem ze swoją matką. Dorota nie miała do końca pojęcia co się wówczas stało, bo szczegóły tego wydarzenia zostały wymazane z jej pamięci. Historia ta zmieniła podejście Dennetta do UFO i wkroczył on na szlak poszukiwań, którym podąża do dziś.

Jego obecnym przedmiotem zainteresowania jest UFO spotykane pod powierzchnią wody. Problem ten zazwyczaj łatwo wymyka się uwadze w dyskusjach o UFO, które zazwyczaj kojarzy się z pojazdami napowietrznymi a nie podwodnymi. Po raz pierwszy o podwodnym UFO, usłyszał on w 1992 podczas prowadzenia śledztwa na temat niezidentyfikowanych obiektów latających u wybrzeży Kalifornii. Kobieta z którą wówczas rozmawiał, Susan Young, była kalifornijską terapeutką i któregoś dnia jechała samochodem autostradą, wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Było już późno i dookoła panowały ciemności. Zerkając co jakiś czas w kierunku oceanu, dostrzegła na jego powierzchni migające światło, które wzięła za światło nawigacyjne jakiejś łodzi. Światło sprawiało wrażenie jakby wisiało tuż nad powierzchnią wody i kiedy Susan zaczęła przyglądać mu się uważniej, nagle drgnęło ono z miejsca w którym stało i z niezwykłą prędkością ruszyło do przodu znikając po chwili z pola widzenia. Nie był to pierwszy raz, kiedy Susan widziała dziwne światło na wodzie. Zaobserwowała je już wcześniej dwa razy, ze swojego domu w Malibu. Światło było tak duże i jasne, że początkowo sądziła, że jest to jakaś płonąca na wodzie łódź i w jednym przypadku zadzwoniła nawet na policję. Światło po chwili jednak znikło, a na wodzie nie znaleziono nic co mogło mieć jakiś związek z pożarem na lłodzi.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 12 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: