Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Troll Polonii o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Birton o Pancerny kontratakuje
    procincjal o Niemiecki sąd najwyższy w cało…
    Salcie o Zmarł Adam Słodowy
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Salcie o Zmarł Adam Słodowy
    bryś o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    bryś o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Vis o Zmarł Adam Słodowy
    Marucha o Zmarł Adam Słodowy
    trik o Wolne tematy (64 – …
    Marucha o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    Bili de kid o Z miłości do Żydów
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Archive for 29 Maj, 2012

Eurowizja, zgaga, Syria

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Wydawałoby się, że zachodnie narody poddane już przecież długotrwałemu treningowi, zostaną pozostawione w spokoju. Tymczasem wystarczyło tylko popatrzyć na festiwal Eurowizji, żeby się przekonać, iż indoktrynacja nie słabnie.

Wygrała Szwecja reprezentowana przez…Marokankę! Jakby tego było mało, do towarzystwa dołożono jej Murzyna. Zwalista postać, przypominająca Yeti, momentami pełzająca wokół pieśniarki na czworakach i przekładająca nad jej głową nogi, była zapewne głównym akcentem kulturalnym, jaki mogli zaprezentować Szwedzi. Nawiasem mówiąc – w każdym zachodnim zespole czy teamie śpiewaczym, był dostawiony jakiś kolorowy.

Holandia załamuje ręce, bo nie weszła do finału, ale przykład mogłaby brać z Rosji, której reprezentantki, proste babuszki, przyszły na trzecim miejscu! Kraj Tulipanów wystawił dziewoję o kreolskiej urodzie, która wystąpiła w… indiańskim pióropuszu! Momentami myślałem, że to nasz “zdrojewsio” Holendrom doradzał.

Inna ciekawostka z frontu kulturalnego. Mianowicie Lady Zgaga, mająca wystąpić przed 50-tysięczną publiką w Indonezji zrezygnowała z występu! Otóż bractwa muzułmańskie postawiły warunek co do repertuaru i ubioru, na który Zgaga się nie zgodziła. Pamiętamy, jak u nas pewna zdzira z USA, profanująca imię Matki Boskiej, nie spotkała się z żadnym oporem czy protestem. [Polacy by nie przeżyli, gdyby ominął ich występ pani Ciccone, bo oznaczał on dla nich skok cywilizacyjny. Indonezyjczycy zaś takich ambicji nie mają. – admin]

Czas na politykę. Cisną na Rosję wszelkimi sposobami. Bandy „Free Syrian Army” dostały rozkaz podkręcenia obrotów, powodując naturalnie kontrakcję Assada. Zawyły więc media zachodnie, bo w jakimś mieście armia posługując się czołgami ostrzelała “bezbronnych cywilów” zabijając 80-ciu z nich [i rekwirując broń made in USA? – admin]. Rada Bezpieczeństw wręcz w pidżamach zbiegła się na polecenie miłujących pokój demokracji ,ale Rosja znowu włożyła kij w szprychy, dokładając do końcowego komunikatu ustęp o brutalności “ rebeliantów”.

Byłoby to wszystko może nawet dość poważne, gdyby w tym samym czasie nie miał miejsca atak amerykańskich dronów w Afganistanie, w wyniku którego została zabita ośmioosobowa rodzina: ,rodzice oraz 6-cioro dzieci!  Rada Bezpieczeństwa w tym wypadku nie widziała potrzeby się zebrać.

Wracając do multi-kulti. Właśnie w Holandii ujawniła się grupa muzułmańska o nazwie “Sharia4 Holland”, która proponuje Holendrom dobry interes: wprowadzenie prawa islamskiego! ” Będziecie żyli w spokoju i ladzie społecznym“ – ogłosił ich rzecznik, a Wildersa nazwał „psem Rzymu” (!?).

Brat Dioskur

Posted in Kultura, Polityka, Różne | 26 Komentarzy »

Stanisława Leszczyńska – „Położna z Auschwitz”

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Za wskazanie artykułu dziękujemy p. Tekli

Polska położna – Stanisława Leszczyńska, która nie zgodziła się na zabijanie noworodków w Auschwitz zostanie upamiętniona na światowym zjeździe organizacji Pro Life w Rzymie. Jej heroizm (uratowała przed śmiercią setki noworodków w obozie koncentracyjnym) zostanie upamiętniony na wystawie przygotowanej z okazji piątego Światowego Kongresu Modlitw w intencji Życia.

Zapraszamy do przeczytania biografii Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.

Życiorys

„Jak się człowiek przebudzi, to zwykle udaje mu się trafić nogą tylko do jednego pantofla” – mówi Bronisław Leszczyński, lekarz, syn Stanisławy Leszczyńskiej, położnej. „Mamę jak wzywano w nocy, to często właśnie w jednym pantoflu wybiegała. I tak się też modliła do Matki Bożej: załóż, chociaż jeden pantofelek, ale przybądź z pomocą. Mama mówiła, że się nigdy nie zawiodła”.

Stanisława urodziła się w Łodzi dnia 8 maja 1896 roku z małżeństwa Henryki i Stanisława Zambrzyckich. Pięcioro jej rodzeństwa zmarło w wieku niemowlęcym. Oprócz niej przy życiu pozostało dwóch młodszych braci – Henryk i Jan. Rodzina Zambrzyckich była uboga. Gdy Stanisława miała 5 lat, jej ojciec został powołany do armii rosyjskiej i przez 5 lat pełnił służbę w Turkiestanie. Ciężar utrzymania rodziny spadł całkowicie na Henrykę, która ciężko pracowała w fabryce przez czternaście godzin dziennie. W takiej sytuacji Stanisława przejęła na swoje barki obowiązek opieki nad braćmi i wykonywania wielu prac domowych.

Od siódmego roku życia Stanisława uczęszczała do szkoły prywatnej, w której uczono w języku polskim. Chociaż za szkołę prywatną trzeba było płacić, rodzice Stanisławy zdecydowali się na to, by zaszczepić w córce miłość do Ojczyzny. W roku 1908 rodzina Zambrzyckich, jak wiele innych, wyemigrowała do Brazylii, szukając lepszych warunków bytowych. Mieszkali w Rio de Janeiro. Stanisława uczyła się tam w szkole w języku portugalskim i niemieckim. Znajomość tego ostatniego okaże się w czasie drugiej wojny światowej ogromnie ważna. Po powrocie do Polski rodzina zamieszkała ponownie w Łodzi, w jednej z najbiedniejszych dzielnic miasta (na Bułatach).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 27 Komentarzy »

Seniory na traktory

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

O pani „ministrze” Musze można by długo… Jedyne, co się nasuwa, to spostrzeżenie, iż pani ministra dużo lepiej by się sprawdziła jako celebrytka znana z tego, ze jest znana i nie mająca nic wspólnego z jakimkolwiek zajęciem wymagającym rozumu. – admin

Obalanie reguł to idea przewodnia działań podejmowanych przez szefową resortu sportu Joannę Muchę.

Najpierw nakazała nazywać się ministrą, natomiast niedawno na konferencji prasowej hasłem „Trzeba obalić stereotypy dotyczące aktywności fizycznej seniorów” wypowiedziała wojnę naturze, a dokładnie wpisanemu w nią starzeniu się. Aby nie było wątpliwości, co ma na myśli – wyjaśniła: „Jest taki stereotyp i takie poczucie, że aktywność starszych jest czymś nietypowym”. [Szkoda wielka, że nie dożyjemy czasów, gdy pani Mucha będzie chodzić z balkonikiem, aby zachęcić ją do biegania maratonu – admin]

I pani ministra ma rację! Na naszych placach i boiskach roi się od ludzi w podeszłym wieku, którzy robią fikołki na rowerze albo uczą młodych, jak wykonać salto do tyłu.

Prawdopodobnie jednak program aktywizacji seniorów ma związek z reformą emerytalną, którą wprowadzają rządcy kraju naszego. Plan jest prosty: rozruszać staruszków, zrobić im długi trening, a kiedy system emerytalny zacznie się walić, emerytów oraz rencistów pogonić do fabryk, biur i innych zakładów pracy.

Adam Białous
http://naszdziennik.pl/

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Unijna samowolka

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Rząd bez wiedzy posłów zgodził się na ratyfikację protokołu irlandzkiego, który zmienia traktat lizboński. I nie raczył nawet o tym poinformować parlamentarzystów, którzy o sprawie dowiedzieli się z protokołu posiedzeń… brytyjskiej Izby Gmin

Czy rząd postanowił reprezentować Polskę na własną rękę bez kontroli parlamentarnej i bez zdawania z tego relacji przed posłami? Dlaczego bardzo istotne decyzje, w podejmowaniu których Polska uczestniczy na poziomie ponadnarodowym w Unii Europejskiej, zapadają poza kontrolą parlamentarną? Takie pytania stawia poseł Krzysztof Szczerski (PiS), gdy na jaw wyszła kwestia ratyfikacji protokołu irlandzkiego. Poseł dowiedział się o niej, czytając stenogram z brytyjskiej Izby Gmin, gdzie tamtejszy minister ds. europejskich składał sprawozdanie.

– Poziom arogancji ze strony obozu władzy i pogardzania parlamentem przekracza kolejne granice. Tego typu praktyka wprost narusza ład konstytucyjny w naszym kraju i prowadzi nas na manowce, świadczy bowiem o nielegalności działań obozu władzy. Twierdzę to z całą odpowiedzialnością. Stąd też problemem dziś nie jest gra polityczna z rządem wokół tej czy innej ratyfikacji, tylko przywrócenie porządku konstytucyjnego w Polsce – mówi oburzony parlamentarzysta.

Jak podkreśla, rząd Donalda Tuska wstrzymał się od głosu w sprawie protokołu, ale nie wiadomo, wedle jakich instrukcji działał i na podstawie jakich przesłanek podjął taką decyzję.

– Nic nie wiadomo, dlatego złożyłem wniosek o dyskusję na forum Komisji ds. UE w kwestii tzw. protokołu irlandzkiego, czyli zmiany traktatu z Lizbony, która została obiecana Irlandczykom, aby skłonić ich do drugiego referendum ratyfikacyjnego. I oto otrzymałem odpowiedź od prezydium komisji, że mój wniosek jest bezprzedmiotowy, gdyż protokół irlandzki został już przyjęty przez Radę Europejską w trybie obiegowym 11 maja, a Polska wstrzymała się od głosu – relacjonuje były wiceminister spraw zagranicznych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 25 Komentarzy »

Proroctwa Archimandryty Serafina (Tiapoczkina)

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Artykuł podesłał p. RomanK

Archimandryta Serafin (Tiapoczkin, +06.04.1982) z Rakitnoje:

„W czasie pamiętnej rozmowy była obecna młoda kobieta z pewnego syberyjskiego miasta. Starzec powiedział do niej: „Przyjmiesz męczeńską śmierć z rąk Chińczyków na stadionie twojego miasta, gdzie zgonią mieszkańców-chrześcijan i przeciwników ich rządów”.

To była odpowiedź na jej wątpliwości odnośnie słów starca, że praktycznie cała Syberia zostanie zajęta przez Chińczyków.

Starzec mówił to, co zostało mu odkryte na temat przyszłości Rosji: nie podawał dat, jedynie podkreślał, że czas, kiedy ma się to dokonać, jest w rękach Bożych i wiele zależy od tego, jak będzie wyglądać życie duchowe Rosyjskiej Cerkwi, na ile silna będzie wiara Rosjan w Boga, jaki będzie modlitewny podwig wierzących..

Starzec mówił, że rozpad Rosji, mimo pozornej potęgi i rządów twardej ręki, dokona się bardzo szybko. Najpierw oddzielą się słowiańskie narody, potem odpadną republiki związkowe: nadbałtyckie, środkowo-azjatyckie, kaukaskie, oraz Mołdawia. Potem centralna władza w Rosji będzie się jeszcze bardziej osłabiać, a przez to zaczną oddzielać się od Rosji republiki autonomiczne i obwody. Pociągnie to za sobą jeszcze większy rozpad państwa: centralna władza nie będzie nawet uznawana przez oddzielne regiony, które będą próbować funkcjonować samodzielnie i nie będą już zwracać uwagi na ukazy z Moskwy.

Największą tragedią będzie zajęcie Syberii przez Chiny. Dojdzie do tego bynajmniej nie drogą wojenną, albowiem Chińczycy w wyniku osłabienia władzy w Rosji i otwarcia granic zaczną masowo przesiedlać się na Syberię, skupować nieruchomości, zakłady przemysłowe, mieszkania. Przekupstwem, zastraszaniem, umowami z władzą, stopniowo podporządkują sobie ekonomiczną bazę miast. [Co na to Janusz Korwin-Mikke, który twierdzi, że nie jest ważne, w czyich rękach jest ziemia, byle suweren miał władzę polityczną? – admin]

Wszystko dokona się w taki sposób, że pewnego ranka Rosjanie, żyjący na Syberii, obudzą się … w państwie chińskim. Los tych, którzy tam pozostaną, będzie tragiczny, ale nie beznadziejny. Chińczycy okrutnie rozprawią się z jakimikolwiek próbami buntu (Dlatego starzec przepowiedział męczeńską śmierć na stadionie syberyjskiego miasta wielu prawosławnych i rosyjskich patriotów).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Różne | 79 Komentarzy »

Historia pewnej kamienicy

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Na artykuł zwrócił(a) uwagę p. 166 Bojkot TVN.

Przedwojenna kamienica rodziny Oppenheimów i Regirerów, przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, w bliskim sąsiedztwie Politechniki Warszawskiej, ocalała z wojny dzięki temu, że podczas okupacji w okolicy stacjonowali Niemcy. Prócz niej, przetrwały wojnę także dwa sąsiednie budynki należące do rodziny Oppenheimów i Regirerów: przy Noakowskiego 10 i 12.
Bezpośrednio po zakończeniu wojny nikt z dawnych właścicieli kamienicy nie pojawił się w Warszawie. Z początkiem 1945 roku administrację budynku zaczęło sprawować państwo, które w styczniu zawarło pierwsze umowy najmu z lokatorami komunalnymi.

W sierpniu 1945 roku na posadę w Służbie Bezpieczeństwa, w randze, jak sam to stwierdzał w zeznaniach sądowych – majora – został przyjęty Leon Kalinowski, syn Bonifacego i Leonardy z domu Keller, ur. w roku 1902 w Warszawie. Jego ojciec, Bonifacy’, był woźnym Sądu Hipotecznego w Warszawie.

Od czasu wstąpienia Kalinowskiego do Służby Bezpieczeństwa zaczyna się jego niezwykła aktywność na rynku nieruchomości pożydowskich. W sierpniu 1945 roku, wspólnie z notariuszem z Brzezin Łódzkich, Janem Norbertem Wierzbickim, dokonuje on fałszerstwa pełnomocnictwa (na swoje nazwisko) do pełnego dysponowania majątkiem rodziny Oppenheimów i Regirerów. Pełnomocnictwo miało klauzulę nieodwoływalności nawet w razie śmierci mocodawców. Pełnomocnictwo zostało antydatowane na dwa dni przed wybuchem wojny.

Na podstawie tak spreparowanego dokumentu, w grudniu 1945 roku Leon Kalinowski sprzedaje kamienicę przy Noakowskiego 16 Romanowi Kępskiemu i Zygmuntowi Sżczechowiczowi. Nowi nabywcy szybko uzyskują wpis w księdze hipotecznej, być może dzięki kontaktom byłego woźnego Sądu Hipotecznego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 9 Komentarzy »

Polski Konstantyn Wielki? Chrzest Państwa Piastów, a manowce materializmu historycznego.

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Wspaniały artykuł na temat czasów Mieszka I, chrztu Polski i jego przyczyn, który jest uzupełnieniem i poszerzeniem tekstu zamieszczonego wczoraj:
https://marucha.wordpress.com/2012/05/28/mieszko-i-wspoltworca-narodu
Kij w oko tym, którzy w chrzcie Polski dopatrują się wyłącznie przyczyn czysto politycznych.
Admin

Ostrów Lednicki

Na spokojnych, ciemnych wodach pewnego wielkopolskiego jeziora znajduje się niewielkich rozmiarów wyspa. Jej drzewa skrywają ruiny wczesnośredniowiecznego grodu, który na przestrzeni wieków gościł takie postaci jak Mieszko I, biskup Jordan, Bolesław Chrobry i Otton III.

W surowym, kamiennym baptysterium znajdującym się na Ostrowie Lednickim władca Polan przyjął chrzest, a decyzja ta wywarła przemożny wpływ na dalsze polityczne i kulturowe losy jego państwa. W historiografii nagminnie dochodzi jednak do rażących nieścisłości związanych z opisem tego wydarzenia.

Manowce materializmu historycznego.

Gdy w połowie XIX wieku szwajcarski historyk Jacob Buckhardt (1818-1897) wydał publikację „Czasy Konstantyna Wielkiego” nie mógł przypuszczać, że jego sposób recypowania i opisywania historii przetrwa długie dekady i będzie obecny w światowej historiografii nawet na długie wieki po śmierci swego prekursora. „Buckhardtowska” szkoła myślenia opiera się na przekonaniu, że w zachowaniach mających swe źródła w religii należy zawsze dopatrywać się cynizmu i chłodnej, racjonalistycznej kalkulacji. W myśl tego założenia, każde sacrum istnieje tylko po to, by estetycznie maskować intrygi, oraz rzeczywiste decyzje polityczne. Ahistoryzm takiego podejścia polega przede wszystkim na badaniu zjawisk w oderwaniu od ich własnego kontekstu historycznego i odrzuceniu całej metanarracji w ramach której toczyło się życie ludzi w badanej epoce. W konsekwencji tego fundamentalnego błędu Buckhardt, oraz jego późniejsi, w tym również współcześni naśladowcy, nawet bardzo odległym czasom przypisują post-pozytywizm i scjentyzm własnej epoki.

W krajach byłego bloku wschodniego, w tym również w Polsce, ten rodzaj ahistorycznego podejścia wciąż pozostaje dominującym sposobem myślenia o historii. Instrumentalne podchodzenie do spraw wiary przypisuje się zarówno pogańskim kapłanom, jak i chrześcijańskim władcom; starożytnym wodzom i dowódcom ich armii, średniowiecznym papieżom i cesarzom, krzyżowcom, inkwizytorom, misjonarzom – wszystkim, którzy w historiografii występują w jakimkolwiek związku z religią.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 8 Komentarzy »

Latarnia morska w Aleksandrii – jeden z cudów świata

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Ο Φάρος της Αλεξανδρείας
ὁ Φάρος Ἀλεξανδρινóς – w języku starogreckim.
Znana też jako Pharos of Alexandria. Pharos po grecku oznacza latarnię morską. – admin.

The Pharos of Alexandria, pierwsza latarnia morska na świecie.

Sostratus, syn Dexiphanesa, Knidyjczyk, poświęcił to Bogom Wybawcom w imieniu tych, którzy żeglują po morzach (Inskrypcja na latarni, ukończonej ok 280-279 r. przed Chrystusem). Obraz autorstwa Salvadora Dali.

Pierwsza na świecie latarnia morska, Pharos w Aleksandrii, istniała przez ponad 1500 lat w portowym mieście Aleksandria. Została zaliczona w poczet Siedmiu Cudów Świata po zburzeniu Murów Babilonu.

Pharos zbudowano, aby ostrzegać żeglarzy przed zdradzieckimi mieliznami w pobliżu portu, który był jednym z najbardziej zatłoczonych portów starożytnego świata. Składał się z trzykondygnacjowej wieży ozdobionej rzeźbami greckich bóstw i mitycznych stworów. Na szczycie znajdowało się ogromne ognisko, którego światło być może było koncentrowane przy pomocy zwierciadeł wykonanych z wypolerowanego brązu, aby stworzyć strumień widoczny na morzu z odległości 35 mil.

Budowa trwała 17 lat i pracowało przy niej 300 niewolników.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Różne | 3 Komentarze »

Po co Polsce Marynarka Wojenna?

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

Handel morski i porty są dla Polski prawdziwym oknem na świat. Jednak, aby być w pełni wykorzystane, muszą one być bezpieczne. Słaba flota wojenna, która nie potrafi zapewnić tego bezpieczeństwa, oznaczać musi przyzwolenie na dobrowolne marnowanie potencjału, jaki daje nadmorskie położenie naszego kraju.

Siły zbrojne są jednym z atrybutów niezależności państwa. W przypadku państwa niepodległego o ich kształcie decyduje rzeczywisty suweren, a w przypadku państwa zależnego o sposobie uformowania i wielkości zbrojnego ramienia – mocarstwo zwierzchnie. Jeśli przyjrzymy się jednak z bliska stanowi Lotnictwa, Marynarki Wojennej i Wojsk Lądowych to z przykrością zauważymy, że nie są one w stanie nie tylko bronić interesów gospodarczych i ideowych państwa, czy jego integralności terytorialnej, ale również skutecznie wypełnić naszych zobowiązań sojuszniczych. Nawet stan klęski żywiołowej i pomoc ludności jest ponad ich siły – przykrych przykładów tego dostarczyła powódź, która przed kilku laty nawiedziła południową Polskę.

Marynarka Wojenna odpowiada za obronę wybrzeża, oraz ochronę morskich interesów gospodarczych. Z położenia geograficznego Polski wynika stosunkowo małe zagrożenie od strony morza, w związku tym nie jest to najważniejszy rodzaj sił zbrojnych. Nie należy go jednak lekceważyć. Pozostaje ona zawsze na pierwszej linii obrony interesów gospodarczych i jest realnym wsparciem dla Wojsk Lądowych w razie konfliktu pełnoskalowego. Tymczasem w wypadku zwiększenia napięcia międzynarodowego nie ma praktycznie możliwości szybkiego zwiększenia potencjału sił zbrojnych na morzu.

Ochronę morskich interesów państwa polskiego można podzielić na trzy poziomy: obronę wybrzeża i wód terytorialnych; zachowanie aktywnych możliwości zwalczania żeglugi nieprzyjaciela – odstraszanie na poziomie operacyjnym; oraz możliwość ochrony ważnych szlaków handlowych (np. transport skroplonego gazu) i potencjał odstraszania strategicznego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Czy to już koniec?

Posted by Marucha w dniu 2012-05-29 (Wtorek)

euroUnia Europejska, budowana przez ideologicznych dogmatyków – ledwo zipie. Załamała się przez euro, które miało być spoiwem scalającym nowe superpaństwo europejskie.

Od razu też odezwali się krytycy unii walutowej. Piszą coraz odważniej – to nie mogło się udać, to było przedsięwzięcie polityczne a nie gospodarcze, jak można łączyć przy pomocy jednej waluty tak różne gospodarki jak grecka i niemiecka? Jeszcze kilka lat temu milczeli ze strachu lub nawet oficjalnie uważali, że unia walutowa to epokowy pomysł. Z kolei komentatorzy anglosascy mogą sobie pofolgować z otwartym czołem, bo oni mówili tak zawsze. Jeden z  nich złośliwie zauważył, że ta „balanga” musiała się kiedyś skończyć.

Pytanie, które zadają sobie teraz wszyscy brzmi tak – czy to już koniec UE?

Na pewno jest to koniec złudzeń o krainie szczęśliwości, dobrobytu i rozwoju. Zadłużone po uszy kraje południowej flanki UE ciągną to monstrum na dno. Grecja już jest spisana na straty, trwa walka o ratowanie Włoch, Hiszpanii i Portugalii. Inne kraje już stoją w kolejce. Los wspólnej waluty zdaje się przesądzony.

Ale nie to jest przecież najważniejsze. Wszak Unia funkcjonowała także przed wprowadzeniem euro. Jej znikniecie lub ograniczenie zasięgu do kilku najbogatszych państw – nie sprawi, że UE upadnie. Problemem zasadniczym, który jest bardzo niechętnie podejmowany, to przyszłość Komisji Europejskiej, czy szerzej – wszechwładzy biurokracji brukselskiej, ze wszystkimi jej wynaturzeniami, z paranoją parkinsonowską, z głupotą, którą narzuca się państwom członkowskim. To jest problem zasadniczy i od jego rozwiązania zależy los UE jako wspólnoty państw. Bez radykalnego ograniczenia władzy biurokracji brukselskiej nawet opanowanie kryzysu finansowego niczego nie zmieni.

Tylko rozsądna renacjonalizacja, powrót do wspólnoty suwerennych państw, przy zachowaniu tylko niektórych wspólnotowych instytucji – uratuje Unię. Jeśli nic się nie zmieni, UE padnie. Jak? Bardzo prosto – państwa członkowskie przestaną pewnego pięknego dnia płacić składki (groził tym już Nicolas Sarkozy). Wtedy zaś Bruksela, z dnia na dzień, przestanie być centrum redystrybucji nie swoich pieniędzy, a biurokratom nie pozostanie nic innego, jak poszukać sobie innego zajęcia. Lepiej dla wszystkich, żeby odbyło się to w sposób zorganizowany.

Jan Engelgard
http://sol.myslpolska.pl/2012/05/czy-to-juz-koniec/

Gdzie byli ci odważni krytycy unii walutowej, czy – o zgrozo – samej idei Eurokołchozu, gdy oszołomy i szowiniści ostrzegali, czym to wszystko się skończy?
Czyż nie nasuwa się na myśl biblijna opowieść o Wieży Babel, którą chciano zbudować bez Boga, a nawet przeciw Niemu?
Admin.

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »