Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Czerwiec 2nd, 2012

Miejscy strażnicy Teksasu

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

Po ulicach polskich miast i wsi chodzą już dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy pod bronią. Jest Wojsko Polskie i Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Policja Państwowa, Inspekcja Transportu Drogowego, Służba Celna, Służba Więzienna, Służba Ochrony Kolei, Wywiad Skarbowy. Mamy służby specjalne wojskowe i cywilne: Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencję Wywiadu i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biuro Ochrony Rządu. Mamy Państwową Straż Pożarną wyposażoną w specjalistyczny sprzęt do ratowania ludzi i mienia; istnieją także liczne wydzielone struktury nieuzbrojone, ale mające charakter „policji specjalistycznych” z szerokimi uprawnieniami administracyjnymi typu Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska z oddziałami regionalnymi, policja rodzinna, straże miejskie etc.
Służby są rozrośnięte i mają zazębiające się kompetencje, a telefon 112 – mimo szumnych zapowiedzi rządu Donalda Tuska – będzie działał na terenie całego kraju najwcześniej za dwa lata. Ich wielość nie zawsze przechodzi w jakość. Obywatel wcale nie czuje się bezpieczniej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 20 Komentarzy »

Sarmackość w stanie czystym

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

Jakie cechy łączą się z pojęciem „sarmackości”? Wielorakie. Dziś zajmę się tylko jedną z nich: dosadnym językiem i dosadnym obrazowaniem poetyckim.

Wespazjan Kochowski

W przypadku literatury podstawy sarmackiego języka stworzył „największy poeta Sarmacji, Jan Kochanowski” (wedle słów zasłużonego badacza, Alojzego Sajkowskiego). Ale przecież mistrzami poezji sarmackiej byli i europejski Jan Andrzej Morsztyn (ewidentny Sarmata, tylko w peruce!), i Wespazjan Kochowski, kreowany na wieszcza sarmatyzmu, o włosach podobno poskręcanych tłustym, swojskim kołtunem; i mistrz krótkiej frazy Mikołaj Sęp Szarzyński; i rozwlekły a gawędziarski Wacław Potocki…

Ale czy na pewno można wszystkich tych poetów wrzucać do jednego sarmackiego worka?

Oświecenie a sarmaccy poeci

Można. Przypomnijmy, że słowo „sarmatyzm” wymyślone zostało przez polskie Oświecenie – jako termin ośmieszający. Miał on jednak tykać i chłostać jedynie współczesnych przeciwników politycznych króla Stasia. Bo Oświeceni, choć krytykowali „sarmatyzm”, zarazem obdarzali wielkim uznaniem poetów, których my dziś uznajemy za propagatorów „sarmatyzmu”. Paradoks? Niezupełnie. Po prostu w wieku XVIII przymiotniki „sarmacki” i „sarmatyzm” chodziły innymi drogami niż dziś. Wszyscy staropolscy autorzy byli wówczas nazywani „sarmackimi” – i w żadnym razie nie ośmieszano ich jako ludzi „sarmatyzmu” (nie dotyczy to oczywiście sarmackich poetów „współczesnych”, których Oświeceni nie akceptowali…).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 12 Komentarzy »

Obama żałuje, ale nie przeprasza

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

W liście Baracka Obamy do Bronisława Komorowskiego nie pada słowo przepraszam, choć prezydent USA przyznał, iż żałuje wypowiedzenia skandalicznych, szkalujących Polskę słów o „polskich obozach śmierci”.

Amerykański prezydent użył tego określenia w trakcie uroczystości pośmiertnego uhonorowania Jana Karskiego Medalem Wolności. Podczas spotkania w Belwederze prezydent Komorowski określił takie stwierdzenie jako „niesprawiedliwe” i „bolesne”.

– Jestem przekonany, że każda pomyłka, każdy błąd jest do naprawienia, jeśli zostanie odpowiednio przemyślany – twierdził prezydent Komorowski. – Wysłałem list, liczę na to, że – nie licytując się na ostrość sformułowań – list ten spowoduje odpowiedni efekt. Liczę na wspólne poprawienie tego nieszczęsnego błędu.

„Odnosząc się do >>polskich obozów śmierci<<  a nie >>nazistowskich obozów śmierci w okupowanej przez Niemców Polsce<< nieumyślnie użyłem zwrotu, który na przestrzeni lat był bolesny dla wielu Polaków; Polska z uzasadnionych powodów prowadziła kampanię na rzecz wyeliminowania go z dyskursu publicznego na całym świecie. Żałuję tego błędu i zgadzam się, że jest on okazją do zagwarantowania, że to i przyszłe pokolenia będą znać prawdę – wyraził nadzieję Obama.

W przesłanym do Belwederu liście prezydent USA tym razem zgodnie z prawdą ocenił historię Polski. „Odwaga Polaków z ruchu oporu jest jednym z największych historycznych przykładów heroizmu i odwagi.” – wskazuje w swoim liście Obama. – „Ponadto, zwyczajenie nigdy nie istniały >>polskie obozy śmierci<<.

Miejsca mordów w Aushwitz-Birkenau, Belzec, Treblince i w innych miejscach w okupowanej Polsce zostały zbudowane przez reżim nazistowski – dodał prezydent USA.

Źródło: TVP.info / prezydent.pl
http://www.pch24.pl/

Słowo „niemiecki” nie mogło przejść Obamie przez usta. Jak to zwykle bywa u naszych zachodnich przyjaciół. – admin.

Posted in Polityka | 61 Komentarzy »

Akcja repolonizacyjna na terytoriach południowo-wschodnich Rzeczypospolitej w latach 1935-1939

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

Znane jest przekonanie, iż kultura polska, dzięki swej atrakcyjności, przyczyniła się w czasach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej do polonizacji Rusinów, zwłaszcza bojarów ruskich.

Chciałbym się zająć zbadaniem zjawiska prawie zupełnie nieznanego, mianowicie zruszczeniem szlachty polskiej przybyłej na Ruś i podjętymi w latach międzywojennych próbami repolonizacji zruszczałych potomków tej szlachty. Historycy problemami tymi dotychczas prawie się nie zajmowali; niekiedy tylko w różnych opracowaniach i artykułach pojawiają się krótkie wzmianki o zniszczeniu zubożałej szlachty polskiej na Rusi.

Władysław Łoziński w znanej swojej książce Prawem i lewem wspominał o udziale halickiej szlachty zaściankowej w powstaniu Chmielnickiego. W Szkicach z dziejów szlachty mazowieckiej Władysław Smoleński napisał, że osadnictwo drobnej szlachty na Rusi Czerwonej zaczęło się już w XIV w., zwłaszcza w ziemi bełskiej, za książąt mazowieckich. Szlachta mazowiecka zapoczątkowała szereg gniazd drobnoszlacheckich na Pogórzu Karpackim. Przyłączenie Podola do Korony dało nowe tereny osiedleńcze. Znaczna ilość drobnej szlachty mazowieckiej osiadła w dobrach magnackich na kresach wschodnich, gdzie z biegiem czasu przyjęła obrządek greckokatolicki, uległa zruszczeniu i schłopiała. Badanie metryk pozwoliło dokładnie ustalić zmianę obrządku.

Michał Dunin-Wąsowicz w 1909 r. opublikował w „Miesięczniku Heraldycznym” materiały archiwalne pt. Parafia Janów Trembowelski. Metryki chrztu św. ślubów i zejścia od 1699 do 1783 r. Autor ustalił, że od 1699 do 1757 r. przeszło na obrządek greckokatolicki bardzo wiele osób drobnej szlachty.

Antoni Prochaska we wstępach do poszczególnych tomów Aktów grodzkich i ziemskich, wydawanych we Lwowie przed I wojną światową, pisał o szlachcie zagrodowej na Rusi, a w Historii miasta Stryja wspomniał o przyciąganiu przez greckokatolickich proboszczów do swego obrządku ludności religii rzymskokatolickiej, co ustaliła wizytacja biskupia z r. 1722.

Karol Falkiewicz w monografii powiatu gródeckiego z 1896 r. ostrzegał:

„Parafie rzymskokatolickie są w tej części Galicji tak wielkie i rozległe, że zniszczenie osad polskich musi ostatecznie nastąpić”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 79 Komentarzy »

Gdzie stoją legitymiści?

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

Zadano mi niedawno takie oto pytanie: gdzie będą legitymiści, kiedy staną naprzeciwko siebie w decydującym starciu „falangi liberalne” i „falangi alterglobalistyczne”? Czy przypadkiem (był w tym, oczywiście ton ironicznej przygany) nie zachowają się oni tak jak liberałowie w XIX i XX wieku, gdy naprzeciwko siebie stawały „falangi katolickie” i „falangi socjalistyczne”?

Żołnierze generała Franco. Fot. TopFoto/Forum

Szerszej publiczności, niekoniecznie muszącej orientować się w piętrowych aluzjach mojego interlokutora, należy się w tym miejscu kilka wyjaśnień.

Przede wszystkim samo określenie „legitymiści” należy tu rozumieć szeroko: nie tylko jako tych, którzy obserwują pilnie reguły sukcesji tronu w dynastiach, ale również kierują się zasadą przestrzegania tego, co za legitymistami francuskimi należy nazwać „prawowitością teologiczną”, a za legitymistami hiszpańskimi – „prawowitością wykonywania” władzy, czyli po prostu wszystkim tym, co według św. Tomasza z Akwinu odróżnia króla od tyrana; krótko mówiąc, „legitymiści” są tu synonimem katolickich tradycjonalistów.

Konfrontacja dwu „falang” z kolei to nawiązanie do słynnego proroctwa autora „Eseju o katolicyzmie, liberalizmie i socjalizmie” z 1851 roku, Juana Donosa Cortesa, który przepowiadał, że kiedy nadejdzie „ten straszny dzień”, w którym staną naprzeciwko siebie falangi katolickie i falangi socjalistyczne, to nikt nie będzie wiedział, gdzie są liberałowie – a to dlatego, że liberałowie, zdaniem tego wielkiego „apokaliptyka nowoczesności”, w przeciwieństwie do tych, którzy mówią TAK (czyli katolików), oraz tych, którzy mówią NIE (czyli socjalistów), nigdy nie mogą się zdecydować, czy są za, czy przeciw, i powiadają: JA ROZWAŻAM. Na polu bitwy zaś wszelkie rozważania są już daremne, toteż nikt wtedy już nie będzie wiedział – konkluduje Donoso Cortés – gdzie są liberałowie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 1 Comment »

Polski Episkopat utracił wiarę!

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

Moja ostatnia rozmowa z Profesorem Bogusławem Wolniewiczem potoczyła się w zaskakujący sposób. Dotknęliśmy chyba rzeczy ważnych oraz zdaniem Profesora praprzyczyny słabości „wyższych czynników kościelnych”. Chyba, że coś pokręciłem.

Doprawdy zadziwiające jest, że rośnie tak poważna dysproporcja sił i podejścia do wartości w zderzeniu cywilizacji łacińskiej z cywilizacją islamu. Gdy z naszej strony następuje demontaż tradycji, relatywizm i wewnętrzna walka Europy z Chrześcijaństwem powodująca słabośc oraz wycofanie, po drugiej stronie mamy ekspansję, bardzo poważne podejście do religii, konsolidację i determinację w działaniu. My, Katolicy, policzkowani, wyśmiewani i bezkarnie prześladowani zamiast dać odpór, umocnić się, wspierać wzajemnie nie wiadomo dlaczego właściwie zbiera nam sie na dialog z kimś, kto dialogu nie chce, a wyciągniętą prawicę interpretuje jako słabość. I niestety wygląda na to, że nie bezpodstawnie.

Skąd bierze się ta nasza bezmyślność? Czy inicjatorzy Soboru Watykańskiego II się pomylili, czy po prostu zmieniły się w międzyczasie machanizmy funkcjonowania tego świata? Dlaczego Kościół miast wspierać wiernych stanowiących jego fundament i ewangelizować stosuje politykę ustępstw? Jaka w tym wszystkim jest rola polskiego Episkopatu? Dlaczego tak łatwo daje się szantażować przez władzę świecką i swoich wrogów? Kiedy się to zaczęło? Dlaczego Kościół nie wspiera Radia Maryja jako głównego ośrodka krzewienia wiary i umacniania w wierze, a za to kolaboruje z mediami rozrywki i pozwala przez działania takich duchownych jak ksiądz Sowa na promowanie Czwartej Międzynarodówki? Tej TĘCZOWEJ. Najbardziej podstępnej i przez to najdoskonalszej ze wszystkich do tej pory w krzewieniu destrukcji ducha Europy. Czy jeszcze w ogóle go posiadamy? Czy jest z nami jeszcze Duch Święty? Tylu przecież sie go wyrzekło. A co motywuje właśnie tych co się go zaparli? Albo tych co go nigdy nie przyjęli? Luminarzy cywilizacji śmierci, barbarzyństwa aksjologicznego, epigonów śmiercionośnych idei i nosicieli śmierci cywilizacji. Na czym polega ten ich plan? Czyż nie widzą, że osłabiając i demontując Europę fundują jej zakfefienie i nową okupację? Nie rozumieją, że walcząć z tradycją i religią opartą na miłości sami siebie z gejowską namiętnością pakują w religię opartą na walce? O co im w zasadzie chodzi? O Mahometa  z pejsami? Wyobraża ktoś sobie taką okładkę w Newsweeku?

Właśnie na te i inne pytania szukam odpowiedzi rozmawiając z prof. Wolniewiczem:

http://lazacylazarz.nowyekran.pl/

Czy inicjatorzy II Soboru Watykańskiego się pomylili? Ależ nie! Niemal doskonale wykonali swe zadanie – i gdyby nie grupki upartych, prześladowanych, spotwarzanych zwolenników Tradycji, dziś już nikt by nie pamiętał, jak wyglądał Kościół, czego nauczał i jaka powinna być jego liturgia. – admin.

Posted in Kościół | 28 Komentarzy »

Rostowski na liście uczestników Grupy Bilderberg

Posted by Marucha w dniu 2012-06-02 (sobota)

W czwartek rozpoczęło się spotkanie tajemniczej i wpływowej Grupy Bilderberg, uważanej przez niektórych za organizację próbującą tworzyć rząd światowy. Na liście uczestników jest minister finansów Jacek Rostowski – informuje portal niezalezna.pl

Grupa Bilderberg to nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych ludzi wywodzących się ze świata wielkiego biznesu, globalnych korporacji i polityki. Jej spotkania odbywają się raz do roku, począwszy od 1954 r. Podczas nich omawiane są najważniejsze sprawy dotyczące bezpieczeństwa, polityki i gospodarki. Uczestnicy spotkań są zobowiązani do całkowitej dyskrecji.

Nazwiska związane z Bilderberg to m.in. prezes Banku Światowego James Wolfensohn, żona byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Hillary Rodham Clinton, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, żona Billa Gatesa – Melinda Gates.

Jedynym Polakiem, który dotychczas brał udział w spotkaniach jest jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej, współpracownik komunistycznego wywiadu Andrzej Olechowski (nie licząc Józefa Retingera – współorganizatora posiedzeń i stałego sekretarza Grupy w pierwszych latach jej funkcjonowania). W tym roku, na spotkaniu organizowanym w Chantilly (USA) weźmie udział minister finansów w rządzie Donalda Tuska, Jacek Rostowski.

Chociaż obradującym towarzyszą dziennikarze to jest to starannie wyselekcjonowana grupa zobowiązana do dyskrecji.

Niejawność spotkań i ogromne wpływy posiadane przez zaproszone osoby spowodowały, że niektórzy komentatorzy przypisują członkom Grupy Bilderberga tworzenie nieformalnego rządu światowego, a w konsekwencji zamiar wprowadzania rozwiązań ekonomiczno-politycznych sprzecznych z wolą społeczeństwa.

Za niezalezna.pl

Lista uczestników:
www.prisonplanet.pl/files/646406682/file/oficjalna_lista_bilderberg_2012.pdf

http://janpinski.nowyekran.pl

Posted in Polityka | 16 Komentarzy »