Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kryzys liberalnego świata

Posted by Marucha w dniu 2012-06-11 (Poniedziałek)

Obecna Europa oraz jej polityczny i ekonomiczny system stały się teologiczną wiarą, skoncentrowanym dogmatem, założeniem, które jest przekonaniem samym w sobie. Takie stanowisko zajmują współcześni przedstawiciele i piewcy liberalnej demokracji z jej pojmowaniem świata, którym wydaje się, że w nią wierzą. Umawiają się, że wierzą w swe własne twierdzenia. Nam, reakcjonistom, przedstawia się, że błędy popełniają ci, co to wdrażają w praktyce, a nigdy nie ma ich w samym systemie. Że kryzys systemu jest przypadkowym zbiegiem okoliczności, jego skutek przenoszony jest na całe społeczeństwa i ich zgrupowania.

Lecz błąd tkwi w samym jądrze liberalnego świata – kryzys jest jego istotną częścią. Rynki kapitałowe bez kryzysu i następującej po nim restrukturyzacji nie mogą funkcjonować. Jest to „twórcze niszczenie”, pozwalające zachować materialny przyrost kapitału i „prosperity”. To oznacza dla Europejczyków ucisk, życie w niebycie, odrzucenie długookresowych wizji, proletaryzację wszystkiego za co się płaci, najemnictwo i pracę na cudzą korzyść – te błędne kroki doprowadziły nas do kryzysu. Jedyną możliwością, by tego kapitalistycznego kolosa utrzymać w ruchu, jest mit, iż to dla wolności, demokracji i w zgodzie z ideą, że to w nim właśnie jednostka skutecznie buduje swą przyszłość. Liberalny świat stał się teologicznym założeniem, wiarą w wierze, bez której jest nie do utrzymania. Stał się częścią „gry”, z której nikt nie chce wypaść. „Gry”, w której całe narody upatrują jedyną podstawę swej egzystencji.

Rynki akcji stały się dla wielu ludzi sensem istnienia. Ludzie przestali być panami rynków, a sami stali się ich częścią. Staliśmy się strukturą kapitalizmu i jego marności. Kapitalizm i chciwość jego uczestników stały się procesem, na który nie mamy żadnego realnego wpływu, ponieważ żyjemy w czasach „demokracji”. Kryzys i jego usura dopadł już Grecję, a następne kraje świata czekają na swoją kolej. Straty kapitału znów otrzymały pierwszeństwo przed ludzkim życiem. Postanowiono, że za te straty ktoś musi zapłacić. Jednak ciężarów i skutków nie poniosą kapitaliści, którzy podejmowali błędne decyzje, a będzie to przeniesione na innych. Banki całe brzemię usury przeniosą na pracujących podatników, na całe narody.

Częścią składową zażegnania i restrukturyzacji kryzysu kapitalizmu jest coś, co da się nazwać tzw. „kapitalistycznym socjalizmem”. Unia Europejska reguluje nim gospodarki narodowe poszczególnych krajów tak, by zapewnić przyszłe zyski dla kapitalistycznej oligarchii. Idealistyczna prawica protestuje przeciw tej ochronie, którą nazywa lewicową, a samodzielne kraje kapitalistyczne określa jako „socjalistyczne odchylenie”. Jeśli to jest „socjalistyczne odchylenie”, to dość szczególnego rodzaju. Jak bowiem „socjalistycznym odchyleniem” może być coś, czego głównym celem jest nie pomoc biednym, ale bogatym, nie tym, którzy się oszczędzają, ale tym, którzy oszczędzali? To doprawdy ironia, że socjalizacja systemu bankowego ma się stać przyjazną tylko wtedy, gdy służy ochronie kapitalizmu. Cała ekonomiczna i gospodarcza podstawa Unii Europejskiej, niech się zwie „socjalistyczną”, ma na celu tylko jedno – ochronę zgromadzonego kapitału finansowej oligarchii. To interesujące śledzić, jak się przenikają nasze poglądy z poglądami prawicy, która sama stała się ofiarą swej ideologii wolnego rynku, gdzie monopole i elitarne pasożytnicze oligarchie są wprost przyrodzonym i niezmywalnym bytem. Oba te spojrzenia spotykają się w swym oporze przeciw wielkim spekulacyjnym graczom i korporacyjnym menadżerom, którzy obficie korzystają ze swych ryzykownych decyzji, a przed stratami są chronieni swymi „złotymi spadochronami”.

Wypaczony system w niedziałającej równości zdołał zachować jako cel materialny błogostan, który jako opium narodów pomaga mu utrzymać się nawet gdy jest w upadku. Życie zamienia w dług, ręka w rękę z kapitalistycznym imperializmem, który szuka następnych źródeł handlu dla swej „gry”, bez której nie utrzyma się przy życiu. Tak ten system rozszerza się na następne kraje. Dla nowych krajów, tych, w których kapitalistyczny „materialistyczny błogostan” jako opium dopiero rozkwita, problemem staje się utrzymanie tempa wzrostu, aby nie powstawały żadne problemy społeczne. Stąd wynika rozszerzająca się imigracja w poszukiwaniu lepszego życia, sterowana samym kapitałem. Imigranci – ci ludzie jednak ponownie stają się źródłem korzyści dla kapitalistycznych właścicieli w nowych krajach. Stają się też zarzewiem multikulturalnego konfliktu, za który część odpowiedzialności naprawdę ponosi nienasycenie i chciwość kapitału. Świetnie to ilustruje cytat ze słów znanego francuskiego filozofa Alaina Benoista: „Ten, kto milczy o kapitalizmie, oby nie musiał iść na emigrację”.

System nie przyniesie krajom zmian politycznych, liberalna demokracja stała się częścią kapitalistycznej gry. W problemie narodowym zawierają się wszelkie problemy polityczne, ponadpaństwowe, podobnie jak skutki. Demokracja parlamentarna stworzyła społeczeństwo, które wypowiedziało człowiekowi wojnę ekonomiczną, a globalizacja wartości zniszczyła jego duszę. Stworzyła społeczeństwo umożliwiające legalny rabunek.

Czy obecny kryzys stanie się chwilą przejrzenia na oczy czy zostanie wykorzystany jako „szok”, zapoczątkowując jeszcze silniejszą terapię liberalnego poglądu na świat? Celem obecnego reżimu będzie więc, przez swą propagandę, dać taką interpretację, która będzie uznawała za przyczynę kryzysu nie globalny kapitalizm jako taki, lecz tylko jego drugoplanowe i pochodne zjawiska (skorumpowanie instytucji finansowych i polityków, nasze lenistwo i brak pracowitości). Według systemu nie zbankrutował więc kapitalizm, ale my sami, dlatego, iż wprowadziliśmy w praktyce jego wypaczoną podobiznę. Błąd jednak nie tkwi w nas, lecz w tych, którzy swym liberalnym systemem i jego skutkami stwarzają ponowną możliwość takich kryzysów i załamań.

Miejmy nadzieję, iż ten kryzys w końcu będzie miał moc przebudzenia poszczególnych ludzkich świadomości z ich samouspokojenia i da im moc decydowania o najistotniejszych zdarzeniach ich życia. Uświadomienie może zniszczyć gliniane nogi systemu liberalnego i jego wypaczony pogląd na świat. Szok wywołany kryzysem i jego dalszy przebieg niesie obecnie jedyną nadzieję, która może doprowadzić do rewolucyjnej zmiany. Ludzie muszą powrócić do przyrodzonego społeczeństwa oraz zachować jego i swoją tożsamość, ponieważ tylko tu w ustabilizowanym środowisku z jasnym punktem odniesienia, w którym jest wszechobecna „podstawowa prawda”, może być stworzone nowe i sprawiedliwsze socjalnie rewolucyjne społeczeństwo. Droga do niego nie prowadzi jednak ani w prawo, ani w lewo. Trzecia droga wiedzie przez naturę człowieka – będzie walczyć o jego tożsamość, prawdziwą wolność i społeczną sprawiedliwość. Będzie walczyć o nowe, organiczne społeczeństwo, które uwolni narody od globalnych prawd, opartych na wierze we własne wierzenia. Miejmy nadzieję, że współczesny kryzys będzie chwilą otrzeźwienia i radykalnych zdarzeń dziejowych, które zapewnią narodom trwałą nienaruszalność i życiową przyszłość.

Źródło: Revolta.info
Tłumaczenie: © Autonom.pl

http://autonom.pl/

 

Komentarzy 18 to “Kryzys liberalnego świata”

  1. lopek said

    „Kryzys liberalnego świata”
    Świat – aby był taki jaki obecnie jest – wymaga ze strony unych dużo pracy i pieniędzy. Dzisiejszy świat trzeba postrzegać jako pole walki unych z człowiekiem stworzonym przez Boga. To jest wojna szatana z ludzkością – i czas najwyższy to dostrzec!

  2. Ciek said

    Co właściwie jest liberalnego (SJP: „Liberalizm: kierunek polityczny opowiadający się za zagwarantowaniem wolności jednostki, mniejszości narodowych, wyznaniowych itp.”) w tym, że pod przymusem egzekucji administracyjnej będę spłacać czyjeś długi? To jest kwestia mojej wolności, że spłacę po dobroci albo wpierw dostanę pałką po plecach?

    Ten sam SJP podaje nam definicję: „Kapitalizm: system społeczno-gospodarczy oparty na prywatnej własności, wolnej konkurencji i rozwiniętej gospodarce rynkowej”. Wolnej konkurencji nie ma, gospodarki rynkowej również, w końcu taki np. bank okazuje się być zbyt dużym by upaść i trzeba go wspomóc więc gdzie ta konkurencja i rynek? Dlatego może zamiast tworzyć wydumane teorię „kapitalizmu socjalistycznego” (???) trzeba sobie uprościć życie i stwierdzić, że kapitalizmu zwyczajnie nie ma i nie było. W interesie oligarchii nie leży ani poszanowanie prywatnej własności, bo z naszej własności chciałaby czerpać obficie, ani wolna konkurencja bo molochy nie wytrzymują konkurencji z małymi i średnimi przedsiębiorstwami – są zwyczajnie mniej efektywne tak samo jak dinozaury, ani wolny rynek – bo zamiast rywalizować o zyski na wolnym rynku lepiej sobie zarabiać na rynku regulowanym, a jeszcze lepiej jak rynku w ogóle nie ma i się zwyczajnie żeruje na publicznych zamówieniach.

    Dzisiejszy system to połączenie zwykłego złodziejstwa z interwencjonizmem:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Interwencjonizm

    Ot, i wsio, cała prawda całą dobę 🙂

  3. Rysio said

    re 2. Ciek – polscy durnie z PISu obwiniają Rosjan za zbrodnie żydokomuny.
    A Gajowy (wielkie brawa mu za to ) wytyka te ich błędne rozumowanie na każdym kroku.

    Ale jeżli chodzi o kapitalizm i liberalizm – ten klasyczny – to Michnik, jego g..no, i im podobni, że tak powiem, wymanewrowali i skierowali intelektualnie Gajowego w przysłowiowe maliny.

    Gajowy niestety widzi kapitalizm przez pryzmat i w świetle jaki mu podają parchy.

    😦

    PS 1. Tym bardziej to dziwne że wszelka ta parchata swołocz od zawsze była zwolennikiem komunizmu.

    A teraz rżną zwolenników kapitalizmu – oczywiście w ich komunistycznym zrozumieniu i wydaniu.

    PS 2. Obawiam się też, że bardzo niewielu w gajówce rozróżnia różnicę pomiędzy liberalizmem klasycznym ( którego zwolennikime był Mises) a obecnym, który jest jego całkowitą odwrotnością.

  4. Marucha said

    Re 3:
    Panie Rysiu, ani kapitalizm klasyczny, ani jego współczesne wersje, ani żaden inny system NIE DZIAŁA. A to z tego względu, iż nie posługuje się etyką i moralnością chrześcijańską, które bądź pomija się całkowicie, bądź nawet zwalcza. Zastępuje się je teoriami ekonomiczno-socjologicznymi, gdzie w nierzeczywistym świecie poruszają się wyidealizowani ludzie kierujący się wziętymi z sufitu wskazówkami.

  5. Rysio said

    „….ani kapitalizm klasyczny, ani jego współczesne wersje, ani żaden inny system NIE DZIAŁA…”

    Panie Gajowy, czy mógłby Pan sprawdzić kto umieścił ten wpis – być może to Michnik z g..a wyborczego podszywa się pod Maruchę.

    PS. Wolny Rynek kapitalistyczny jest najbardziej zgodnym z chrześcijaństwem systemem ekonomicznym. Ech Panie Gajowy, ręce mi opadają.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Jakby wolny rynek był chrześcijański, to by nam go tak nie stręczyli ekonomiści wiadomego pochodzenia.

  7. Ad. 5

    Rysio to w grobie nawet będzie powtarzał brednie o „wolnych rynkach” i innych bredniach.

    Rysio jest klinicznym przykładem betonu, przy którym partyjny beton dawnej PZPR, to plastelina.

    „Wolny Rynek kapitalistyczny jest najbardziej zgodnym z chrześcijaństwem systemem ekonomicznym”

    – Tak myśli chadecja. Myli się. Chadecja, to taki krypto-liberalizm.

  8. RomanK said

    Komu brednie temu brednie
    Mnie nie bredzi zaden Brden…. tzn nie interpretuje po swojemu…
    Pan Rysio mowi o jednym panowie myslicie o drugim…przypomina mi to zabawe w skojarzenia::
    Pan Rysio mowi..woda..odp. pijaczka
    dziewczynka- prostytutka
    las – tirowka

    “Wolny Rynek kapitalistyczny jest najbardziej zgodnym z chrześcijaństwem systemem ekonomicznym///
    Nie jest szczesliwie sformulowane…bo jak kapitalistyczny to nie wolny..ale kapitalistyczny..zatem juz tak samo wolny- jak socjalistyczny..czyli juz po wolnym rynku…. No i Wolny Rynek nie jest systemem ekonomicznyczm ,ale tyko jego waznym urzadzeniem.

    Oczywiscie ze Wolny Rynek jest zgodny z Chrzecijanskim Porzadkiem Spoleczno Ekonomicznym! Tak Samo, jak Wolna Przedsiebiorczosc i Wolna Praca, Wolnych ludzi. zapewniajaca Sprawiedliwy Podzial Nadwyzki Ekonomicznej , ktora zostaje wypracowana tylko i wylacznie w procesach Produkcyjnych Pracy…. a nie w procesach spekulacyjnych dinasowych. W ktorych to nastepuje tylko jej zawlaszczenie pod ksywka renty kapitalowej.

    Ponadto kazdy ze systemow kapitalistycznych nawet te nagordze …. jest latwy do naprawy…i dlatego najgrozniejszym procesem jest ten obserwowany obecnie, kiedy pod nazwa Kryzysu nastepuje konwergencja tzw corporacyjnego kapitalizmu typu cassino, w typowo oligarchiczno- nomenklaturowy corporacjonizm typu scjalistyczno – faszystowskiego.Wszystko w celu utrzymania monopolu Fiat Money i ulamkowej Bankowosci…

  9. Marucha said

    Re 8:
    Panie Romanie, mam nieodparte wrażenie, iż u Pana „wolny rynek” oznacza coś innego, niż u naszego niezmordowanego propagatora kapitalizmu, Pana Rysia.
    Wolny rynek oparty na założeniach chrześcijańskich – popierać dobro, tępić zło – jest nie do pogodzenia z tym, co głosi p. Rysio, gdzie zło wygrywa z dobrem, bo nie ma żadnych hamulców na drodze do maksymalizacji zysku.
    Jeśli naprawimy kapitalizm, to przestaje być kapitalizmem.
    «Wolność» to piękne słowo… a co z nim zrobiła Rewolucja Francuska?

  10. Kapsel said

    Szwecja: Sikanie na stojąco zabronione

    Nowe porządki w męskich toaletach.

    Wszyscy mężczyźni pracujący w siedzibie Rady Regionu Sörmland w centralnej Szwecji powinni siadać na sedesach podczas sikania. Takie nowe zasady zamierzają wprowadzić członkowie lewicowej partii z jej lokalnego oddziału.

    Według pomysłodawców są dwa główne powody, dla których panowie powinni zrezygnować z oddawania moczu na stojąco. Pierwszy – to oczywiście względy higieniczne. Chodzi o to, by inne osoby nie musiały omijać kałuż moczu, który rozbryzguje się na podłogę – donosi thelocal.se.

    Drugi powód to zdrowie. Działacze partii powołują się bowiem na badania naukowe, które mówią, że mężczyźni lepiej opróżniają pęcherz, gdy sikają siedząc. To z kolei sprawia, że panowie mają mniej problemów z prostatą.

    NOWY BAT NA SIKAJĄCYCH W MIEJSCACH PUBLICZNYCH>>

    Dla tych, którzy niechętnie podchodzą do nowych zasad pomysłodawcy mają jeszcze jeden argument: zdrowy pęcherz i prostata to dłuższa sprawność seksualna. Działacze partii liczą, że ten fakt będzie w stanie przekonać nawet największych sceptyków – informuje thelocal.de.

    Pomysłodawcy sikania na siedząco chcą aby wszystkie toalety w budynku Rady były wspólne dla kobiet i mężczyzn, dlatego przekonują panów, by siadali na sedesach. Podkreślają jednak, że nie zamierzają ingerować w to, w jaki sposób Szwedzi oddają mocz w swoich domach.

    http://www.sfora.pl/Szwecja-Sikanie-na-stojaco-zabronione-a44372

    Pracownicy mogą spędzić w toalecie 8 minut dziennie

    http://www.sfora.pl/Pracownicy-moga-spedzic-w-toalecie-8-minut-dziennie-a40093

  11. Marucha said

    Re 10:
    Będzie to kontrolował jakiś ubikacyjny wartownik – czy wystarczą kamery zainstalowane w każdej kabinie?

  12. Kapsel said

    Re 11
    a może tak

    …..W razie „mokrego ataku” czujnik wyśle sygnał do ochrony patrolującej …

    http://www.sfora.pl/Nowy-bat-na-sikajacych-w-miejscach-publicznych-a33531

  13. Ciek said

    Panie Gajowy

    „Jakby wolny rynek był chrześcijański, to by nam go tak nie stręczyli ekonomiści wiadomego pochodzenia”

    To oni nam na serio nastręczają wolny rynek, gdzie każdy odpowiada za swoje długi, a jak nie jest w stanie to upada i nikt nie łupi podatników by go podtrzymywać agonii? Wolny rynek, gdzie podmioty grają na równych zasadach i nikt nie jest „zbyt duży by …”, gdzie każdy może sobie prowadzić dowolną działalność, ot, choćby otworzyć bank albo zacząć emitować własną walutę? Panie Gajowy, a jakieś przykłady tego nastręczania może Pan podać? 🙂 Myślę, że dał się Pan nabrać na numer z tzw. „neoliberalizmem”, które to określenie zostało przywłaszczone przez komunistów próbujących przyprawić socjalistom gębę „wolnorynkowców” ( a wiec wiadomo – wrogów ludu). Tymczasem doktryna ta, w rzeczywistości będąca zwyczajnym zaprzeczeniem keynesizmu, na naszym obszarze północnoatlantyckim nie jest nigdzie realizowana. To keynesizm jest aktualnie złotym cielcem, z jego dodrukiem pieniądza i hołubieniem zadłużenia, które jakoby ma coś stymulować, tylko nie bardzo wiadomo co, kiedy i w jaki sposób 🙂

    „Wolny rynek oparty na założeniach chrześcijańskich – popierać dobro, tępić zło – jest nie do pogodzenia z tym, co głosi p. Rysio, gdzie zło wygrywa z dobrem, bo nie ma żadnych hamulców na drodze do maksymalizacji zysku”

    Na drodze do maksymalizacji zysku stoją prawa ekonomii będące odzwierciedleniem praw natury. Przedsiębiorstwo robi się coraz bardziej konkurencyjne wraz ze wzrostem tylko do pewnego momentu. Później zaczyna je zżerać biurokracja, bezwład, brak innowacyjności, brak zaangażowania pracowników. Bez interwencji zapewnienia przez państwo cieplarnianych warunków poprzez koncesje, zezwolenia, inne bariery biurokratyczne, zamówienia publiczne itp. itd. nie jest zwyczajnie w stanie przetrwać. To sytuacja dokładnie taka sama jak z dinozaurami 🙂

    Stan wolnego rynku to po prostu stan wolności Panie Gajowy. Jeśli pozostaje to w sprzeczności z jakąś doktryną lub religią to trzeba z tej doktryny i religii wiać, chyba, że ktoś lubi być niewolnikiem. Tylko nie zmienia to faktu, że jest on jak najbardziej do pogodzenia z chrześcijańską moralnością. Proszę zerknąć na mój komentarz na samym dole:
    https://libertarianizm.net/thread-3090.html
    czy to nie ma sensu?

    Gospodarka to gra o sumie niezerowej, jeśli ktoś zyska to nie oznacza, że ktoś inny stracił. Jeśli np. działając na wolnym rynku wystrugam z kilku desek stołek i go sprzedam to nie straci na tym nikt, a zatem dążenie do maksymalizacji zysku z mojej strony dla nikogo nie jest szkodliwe. Co więcej, jeśli już sprzedałem ten stołek to zysk na nim na coś wydam, w końcu nie pali się pieniędzmi w piecu, prawda? Mogę np. kupić usługi tapicera i w następnym podejściu zrobimy razem już fotel. W analogicznej sytuacji tylko bez wolnego rynku nie wystrugam stołka bo żeby go wystrugać muszę mieć koncesję/zezwolenie/licencję na struganie stołków, przynależeć do cechu rzemieślników, mieć właściwe wykształcenie, zarejestrować się jako płatnik VAT za 170 złotych i na dodatek jeszcze płacić 1000 zł ZUSu miesięcznie itp. itd. więc mi się zwyczajnie nie opłaca zacząć strugać bo mogę na tym stracić więcej niż bym zyskał albo zwyczajnie nie jestem w stanie bo najpierw muszę iść na kierunkowe studia itd. Ja pozostaję z niczym, a tapicer idzie z torbami.

    Maksymalizacja zysku jest szkodliwa w sytuacji gdy istnieje przymus. Przykładowo, jeśli jesteśmy zmuszeni do korzystania z usług danego przedsiębiorcy bo utworzono monopol albo musimy u niego pracować bo nie stać nas na ryzyko założenia własnej działalności gospodarczej ze względu na pazerny ZUS, który ochoczo puści nas z torbami. Jeśli przymus znieść to kwestia maksymalizacji zysku przestanie mieć znaczenie bo od chciwego pracodawcy pracownicy odejdą, a towar chciwego producenta stołków przestanie być nabywany bo towar mniej chciwego producenta będzie tańszy i lepszy jakościowo. Przymus natomiast to zabawka państwa. Ergo, wrogiem jest etatystyczne, zbiurokratyzowane, interwencjonistyczne itp. państwo.

    Proszę uwierzyć we własne siły. Jeśli chce Pan popierać dobro i walczyć ze złem to niech Pan to zwyczajnie robi. Chyba nie jest Pan na tyle naiwny by sądzić, że urzędnik państwowy, polityk, działacz lub inny spryciarz zrobi to lepiej? O ile w ogóle cokolwiek zrobi 🙂

  14. Marucha said

    Re 13:
    Panie Ciek, teorie wolnego rynku, to dla gojów. Une nigdy nie miały zamiaru przestrzegać jego reguł.
    Proszę mi pokazać jakiś kraj, który z biednego stał się bogatym dzięki mitycznemu wolnemu rynkowi.

  15. Ciek said

    Panie Gajowy, kraj staje się bogaty gdy dobrze złupi swoich poddanych albo najedzie i złupi jakiś inny kraj. Rosja radziecka stała się bogata konfiskując dobra rozlicznych wrogów ludu, a samych wrogów ludu rozstrzeliwując 🙂

    Wolny rynek jest tak samo mityczny jak komunizm, socjalizm i prawie wszystkie inne –izmy bo w podręcznikowej wersji na świecie nie występują. Czy może mi Pan podać przykład gdzie zadziałał komunizm, socjalizm, interwencjonizm, protekcjonizm? Skąd będziemy właściwie wiedzieli, że one zadziałały skoro może inny –izm w podobnej sytuacji zadziałałaby lepiej? No i co to właściwie oznacza „zadziałał”, że coś komuś wzrosło o ileś procent? Jak procenty przekładają się na nasze życie to ciężko powiedzieć. Słyszałem na przykład, że budowa stadionów zwiększa PKB. I faktycznie, zwiększa. Tylko problem w tym, że ich zburzenie też zwiększy PKB. Czy zatem nasze pomieszanie socjalizmu z interwencjonizmem doprawione szczyptą, nie, nie szczyptą tylko zdrową garścią złodziejstwa „zadziała” jeśli z woli władz będziemy w kółko budować stadiony i je burzyć co pewnie spowoduje jakiś tam wzrost PKB, zwłaszcza jeśli finansowane będzie zadłużeniem więc paradoks zbitej szyby nie będzie tak od razu odczuwalny? Widzi Pan, tego „zadziała” to nawet nie bardzo jest jak zmierzyć, bo właściwie czym? Sztuczną kategorią statystyczną PKB wyrażoną na dodatek w dodrukowywanym dolarze?

    Porównując przykładowo PKB per capita wolnorynkowego Singapuru z troskliwą społecznie Szwecją wyglądało to mniej więcej w ten sposób:
    PKB per capita 1990 2000 2009 wraz z miejscem na świecie:
    Singapore #31 (12 091$) #18 (23 077$) #4 (50 523$)
    Sweden #3 (28 295$) #9 (27 286$) #16 (35 965$)

    Jak pan woli coś większego to sobie można porównać Chiny z Polską; procesy przemian zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie – u nich wolnorynkowa (oczywiście nie do końca ale w porównaniu z innymi) droga wytyczona przez Denga była kontynuowana przez 30 lat, u nas nieśmiałe próby takie jak np. ustawa Maczka zostały szybko uwalone przez byłych komuchów i socjalizujących solidaruchów. Teraz Chiny są drugą potęgą gospodarczą świata z widokami na objęcie pierwszego miejsca, a my jesteśmy ziemniaczaną republiką, która jak piłeczka pingpongowa raz staje się protektoratem towarzyszy ze wschodu, a raz zachodu i 70% ludzi chce powrotu komuny. Widoki natomiast mamy na rychłe bankructwo bo klimat jest taki sam jak w czasie zmierzchu epoki Gierka, tylko nie bardzo jest już co sprzedawać 🙂

    Z przykładów historycznych – USA w XIX w., Szwecja do czasu wprowadzenia socjalistycznego eksperymentu (choć ostatnio się bardzo liberalizują, jako jedyni chyba w Europie http://www.bloomberg.com/news/2012-06-06/booming-sweden-s-free-market-solution.html )

    To jest kwestia logiki, Panie Gajowy. Ludziom się nie chce pracować na innych i żadna ideologia tego nie zmienia. Im więcej im zabrać, tym mniej efektywni będą, a zatem do podziału będzie mniejszy tort dóbr i kapitału.

  16. RomanK said

    Panie Gajowy pan Rysio czesto miesza Wolny Rynek..tzw Free Market z pojeciem Wolna przedsiebiorczosc tzw Free Enterprise..co nie znaczy ze nie wie co mowi.
    Jest poprostu wyznawca austriackiej szkoly ekonomicznej i to wszystko…
    kazdy ma swoje preferencje…woly rynek zaasada wolnego rynku zwsze bylo zalozenie jego sprawiedliwosci..rownosci…czyli prawdziwej wolnosci,,,,.na ktora to szczegolnie wyczulone jest Chrzecijanstwo.
    Zasada jest prosta

    ..Wolny Rynek to przestrzen produkcji i obrotu ekonomicznego. w ktorej wszystkie podmioty i przedmioty biorace w niej udzial maja dokladnie takie same prawa i obowiazki.

  17. Ad. 11

    „Będzie to kontrolował jakiś ubikacyjny wartownik – czy wystarczą kamery zainstalowane w każdej kabinie?”

    – Prosta elektronika i nie trzeba wartownika.

  18. Wandaluzja said

    Finanzille Repression, VERMEGEN VERLOREN – Inflation und niedrige Zinsen fuehren im Ergebnis zu einer sanften Enteignung durch Staat; WirtschasftsWoche 4.6.2012 Nr.23, s. 137

    Artykuł ilustruje AKT LIKWIDACJI Wielkiego Kryzysu z podpisem: Federstrich: US-President Roosevelt verbietet Am 5. April 1933 privaten Goldbesitz. Brakuje tylko nazwisk stojących za plecami Podpisującego z miną strutego Prezydenta plutokratów, którzy ugięli się pod presją FASZYSTÓW Keynesa i Paderewskiego.
    WW napisał Nareszcie to, o czym pisałem dawno, i nie wykluczone, że było to jednym z Argumentów wprowadzenia Eurosa – że Państwo żeruje na rencie inflacyjnej. Ilustrowałem to jako POWODEM Wielkiej Rewolucji Francuskiej – że iluminaci bawarscy przysłali do Paryża 2 emisariuszy: Robespiera i Buonarotiego.
    Ci skontaktowali się z tępionymi przez monarchistów Mirabeau’em i La Fayette’m, których powiadomili, że Maria Antonina zamierza zwołać parlament, żeby uchwalił emisję pieniądza papierowego, aby przy pomocy polityki inflacyjnej Stopić Dług Ludwika XIV. Wobec tego ci porozumieli się z posiadaczami skryptów dłużnych większych pakietów obligacji.
    Gdy król rozwiązał Parlament to Mirabeau poprowadził deputowanych Stanu III do hali tenisowej, gdzie zażądał od Mistrza Ceremonii FIZYLIERÓW. Ci zjawili się jako Dowództwo garnizonu paryskiego z Prośbą o ROZKAZY. Z tej racji Tusk mówi jak Alfred Lampe: PO CO NAM ARMIA POLSKA SKORO MAMY BUNDESWEHRĘ.
    Istotne jest to, że za Bismarcka robotnik mógł utrzymać 10-osobową rodzinę, gdy obecnie nie stać go na dwójkę dzieci, gdyż Kanclerz pilnował, żeby masoneria czyli Kościół Korupcji nie łupiła roboli a tylko Podżerała. W USA było sakramentalne pytanie sądowe o PRZYNALEŻNOŚĆ DO MAFII, na co nie uzyskano pozytywnej odpowiedział. Zlikwidowano to pytanie, gdy wytłumaczyłem Amerykanom, że Mafia to masoneria czyli łykacze złota, czyli amerykańska policja polityczna.
    Masoneria jest alternatywą i ANTYTEZĄ państwa obywatelskiego, przejmując mafijnie jego administrację, atrybuty i podatki, które POTĘGUJE – zabierając robotnikowi korupcyjnie 66% jego należności, żeby jego żona NIE RODZIŁA europejczyków. Zostało to powiedziane w krakowskiej książce „Prawo wyższej rasy”, że skoro MY zawłaszczyliśmy Francuzkami – karmiąc np. Francuzów fekaliami pruskimi – to Francuzom pozostały REZERWATY. Książka PWR jest nawet deklaracją: FRANCUZ TO SPERMA JEROZOLIMSKA czyli Arab.
    Obecnie polityka inflacyjna nie ma już zasadniczego znaczenia, z powodu Eurosa, który miał być NIEINFLACYJNY. Jest to jednak waluta sztuczna, skazana na Krach Europejski. Żydzi bowiem, czyli Arabowie Jezusa Chrystusa, w wyniku łupów w II wojnie światowej i skonsumowania Żydokomuny, dywidendy NIE POTRZEBUJĄ, gdyż są zasilani z tajnych kont izraelskich, I tą właśnie Techniką postępuje wywłaszczanie gojów, szczególnie przez PODATEK KATASTRALNY.
    Krach Euro doprowadzi do Białego Bolszewizmu lasalowskiego – czyli hitlerowskiego – z bardzo krwawym spacyfikowaniem Europy przez armie prywatne opłacane z tajnych kont izraelskich, i bardzo łatwym Ozłoceniem waluty, czyli powrotu do parytetu złota, co nazywa się Monetaryzmem – z czym zgodzą się WSZYSCY. Sęk w tym tylko, że będzie to podział Kastowy, na zasadzie waluty hitlerowskiej: Reichsmarka dla Niemców i rentenmarka dla nie mających spermy arabskiej.
    Wstępem do tego – a nawet Warunkiem – było obiecanie POLKOM przez Żydogermanię miliona ton złota z satelitarnej detekcji za tuskowanie Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej – wyjaśnienia czego zażądałem od politologa amerykańskiego Francisa Fukuyamy, gdyż ja na podział tego złota: 750 tys ton Amerykanom a 250 tys ton Anglikom się nie zgodzę.

    Obecny kryzys jest spowodowany rozmontowaniem przez Ronalda Reagana Zabezpieczeń Anrtykryzysowych Roosevelta pod wpływem doktryny neoliberalnej, że ZADŁUŻENIE STYMULUJE GOSPODARKĘ.

Sorry, the comment form is closed at this time.