Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nie chcieli Czubaszek w Nowym Sączu – pikieta przeciwko aborcji

Posted by Marucha w dniu 2012-06-15 (piątek)

Mieszkańcy Nowego Sącza zorganizowali we wtorek pikietę przeciwko wizycie w ich mieście Marii Czubaszek, która w skandaliczny sposób promuje i pochwala zabijanie nienarodzonych. Obrońcy życia pokazali celebrytce i obecnym na spotkaniu osobom prawdę na temat aborcji.
Marię Czubaszek na spotkanie autorskie zaprosiła Sądecka Biblioteka Publiczna. W jednej z sądeckich szkół ponadgimnazjalnych wisiał specyficzny plakat informacyjny o spotkaniu z P. Czubaszek – tłumaczy w rozmowie z PCh24 Wiesław Prostko, członek Fundacji Pro i koordynator akcji w Nowym Sączu. Wysłany z Sadeckiej Biblioteki Publicznej, a na nim odręcznym pismem wymienione nazwiska nauczycieli odpowiedzialnych za organizację wyjścia na spotkanie oraz klasy, z których mają być „werbowani” uczniowie. W ilu szkołach tak „spontanicznie” reagowali dyrektorzy? Ilu nauczycieli „z własnej woli” znalazło się na takich plakatach? Ile klas wskazano do „spontanicznego” zapełnienia sali? Nie umiem odpowiedzieć – dodaje Prostko.

Członkowie i sympatycy Fundacji Pro – prawo do życia, błyskawicznie zareagowali na tę informację. Zaczęto przygotowywać się do pikiety i nagłaśniać informacje o tym skandalicznym spotkaniu. Dzięki portalom społecznościowym i lokalnym mediom o planach obrońców życia stało się głośno. Do Urzędu Miasta i Biblioteki zaczęły spływać protesty mieszkańców miasta.

Spotkania jednak nie odwołano. Pikietujący przed wejściem do biblioteki obrońcy życia trzymali wielki banner z napisem „co można zrobić z niechcianym dzieckiem?” oraz zdjęciem zabitego maleństwa. Idealnie odpowiadał on sytuacji, którą Czubaszek sprowokowała swoimi skandalicznymi wypowiedziami. Wchodzącym na salę rozdawano również ulotki przedstawiające skutki nieludzkich praktyk promowanych przez celebrytkę. Na koniec spotkania, gdy przyszedł czas na zadawanie pytań, których zresztą nie było, obecny na sali kolega zawołał: „Pani Mario, czy mogę wręczyć Pani podarunek?” W ręce trzymał książkę, tomik poezji ks. Jana Twardowskiego. W tym momencie sala oszalała. „Won! Wynocha! Prowokator!” – panie dosłownie wrzeszczały. Gospodynie spotkania, które przecież miały mikrofon, nie reagowały… – opisuje Wiesław Prostko.

Akcję zamknięto wystosowaniem listu otwartego do Władz Miasta Nowego Sącza. Protestujący wyrazili w nim swoje oburzenie w związku z udostępnieniem publicznego miejsca na potrzeby osoby, która w radykalny sposób przyczynia się do promocji zabijania.

Marcin Musiał
http://www.pch24.pl

Komentarzy 17 to “Nie chcieli Czubaszek w Nowym Sączu – pikieta przeciwko aborcji”

  1. Tralala said

    Pomijac skandaliczne zachowanie czubatej pani, to wogole jak mozna gdziekolwiek zapraszac takiego durnia. Do czego to komu potrzebne?

  2. ajar said

    [Bełkot wycięto – admin]

  3. Kazik said

    ad 2 . Swoimi niewydarzonymi uwagami zaśmieca pan stronę .

  4. Joanna said

    Ta szkoła ponadgimnazjalna zapewne podlega pod samorząd (o ile nie jest szkołą prywatną). I co na to rodzice? Czy po to posyłają dzieci do szkoły, aby za ich pieniądze dzieci zamiast lekcji były oswajane z tzw.aborcją? Powinni zebrać podpisy albo lepiej pójść do burmistrza/starosty i żądać wyciągnięcia konsekwencji od derechtora. No chyba, że posyłają dzieci nie po naukę ale demoralizację zwaną przez ciało pedagogiczne uświadamianiem. Zamykają teatry, finansują demoralizację.

  5. Ad.2 Rzeczywiście niski poziom, nawet poniżej poziomu…….

  6. RomanK said

    A jednak mozna sie organizaowac..na miejscu sami,,po polsku…i skutecznie…!!!!!
    Powqiedziec wonnnnn,,dziwcem dillerowi, ministrowi,,,,kazdemu…

  7. ojojoj said

    Takie pikiety malo daja. To rodzice powinni przedstawic postulaty do ktorych maja zastosowac sie nauczyciele i dyrektorzy danej szkoly. Dopoki sie nie zastosuja, nie posylac dziecka do szkoly – szkola ma byc pusta. Jak nauczyciele dostana po kieszeni (nie ma uczniow – nie ma pracy dla nauczycieli) to moze cos sie zmieni. Dac np. 2 tygodnie nauczycielom na rozpatrzenie sprawy. Po dwoch tygodniach wywalic wszystkich na zbity pysk i zatrudnic nowych. Nazwiska nauczycieli i dyrekcji wywiesic, aby nigdy nigdzie w Polsce juz nie uczyli.
    A jak minister sprawiedliwosci bedzie sie plul, podarowac mu kulke kaliber 7,62 mm owienieta w sliniaczek. A cala Polska niech wezmie przyklad. Inaczej zadnych zmian nie bedzie.

  8. Sław. said

    Gonić to koczujące toważydostwo jak najdalej. BRAWO !

  9. RomanK said

    Malo daja…. zrob wiecej…
    Od czegos trzeba zaczac..najpierw ludzi emusza sie widziec ile ich jest! I lu che tego samego…

  10. JO said

    Kazdemu zdrajcowi Polskiej Kultury, Katolockiej Tradycyjnej-Ortodoksyknej Religii, jej zasadom, nakazom….powiedziec WON. To my jestesmy Gospodarzami u siebie ….

  11. Sław. said

    Pan Pastuszka w przystępny sposób opowiada o historii Polski.Kto obraża Pana Pastuszkę ? Proszę przeanalizować. Zdaj Polaku maturę ! wmv :http://www.youtube.com/user/Polonocentryzm.

  12. Maciej said

    Na prawdę miło czyta się o takich inicjatywach … Daje to wiarę na przyszłość i pokazuje, że nie wszystko jeszcze stracone.

  13. ojojoj said

    poprawka do 7: mialo byc – minister edukacji (chociaz sprawiedliwosci tez)

  14. Fran SA said

    Argumenty religijne i etyczne nie docieraja do platnych/nie-edukowanynch sekcji w polskim spolczenstwie.
    Dla wielu nie-etycznych gowniarzy – usuwanie ciazy jest szczytem radosci i furtka na swiat marksistowskiej nirwany wyzwolenia kobiet.
    Panowie nie biora udzialu w tej bardzo skomplikowanej materii bo jako szerszenie maja prawo biologiczne zapladniac kogo sie da. Gdyby mozna bylo -moznaby nawet dziure w scianie zaplodnic.

    Tymczasem , wyzwolona kobieta – to szanowana kobieta, a nie materac.

    Mam troche pretensje do obroncow praw kobiety: otoz wszystkie dowody na niebie i ziemi wskazuja, ze zdrowie kobiety jest pierwsza ofiara skrobanek.

    Usuwanie ciazy mozna porownac do powstrzymania samolotu w powietrzu. My ciagle mamy do czynienia z hormonami, o ktorych tak naprawde nie mamy zielonego pojecia.
    To zachwianie hormonalne moze spowodowac rozmaite skutki, ktore ‚nowoczesne’ mysliciele maja w dupie.
    A my ciagle nie wiemy jak kontrolowac ‚hormone imbalance’ w naszym organizmie.

    W Polsce dokonuje si ponad milion zabiegow rocznie. Jest to znakomity biznes. ( na koszt podatnika)
    Gadanie o tzw. wyborze kobiety i prawa do decyzji kobiety w niechcianej ciazy nie ma w ogole sensu w swietle np. kretynskich zakazow palenia papierosow.

    Kobiety, ktore decyduja sie na skrobanki sa narazone na:
    – raka piersi (pierwsza przyczyna skrobanek)
    – bezplodnosc (zatkanie przewodow jajowych i uszkodzenie scianek macicy
    – psychiczne dramaty zwiazane z z tzw. hormone imbalance

    Przez co ja rozumiem, ze pyskowanie na zakaz skrobanek jako wymysl klechow jest zwyklym, pyskowaniem niefrasobliwych idiotow, ktorzy nie biora pod uwage zdrowia kobiety.

  15. NC said

    „…Wysłany z Sadeckiej Biblioteki Publicznej, a na nim odręcznym pismem wymienione nazwiska nauczycieli odpowiedzialnych za organizację wyjścia na spotkanie oraz klasy, z których mają być “werbowani” uczniowie…”

    Czy to aby nie przesada reporterska? Od kiedy to ktokolwiek z biblioteki publicznej może cokolwiek nakazywać nauczycielom czy uczniom? A gdyby takie pismo przyszło z kuratorium, to każdy nauczyciel mógłny odmówić uczestnictwa w tym projekcie, motywując to względami religijnymi czy moralnymi.

    Swoją drogą, dlaczego Czubaszkowej nie obrzucono zgniłymi jajami?

  16. 166 bojkot TVN said

    15/NC
    … Bo po pierwsze nie mieli zgniłych jaj
    Po drugie, nawet jeśli mieli, to smród ciągnący się za nieszczęsną MCz i jest tak wielki, że nawet wszystkie zbuki nie dadzą większego.

  17. RomanK said

    Uwaga !!!! Uwaga!!!
    Z prosba do Gajowego Maruchy o uwidocznienie ponizszego dokumentu:

    Fragmenty ,,Uchwały Krajowego Prowodu OUN’’
    z 22. VI. 1990 r.

    OUN jako awangarda narodu, wykorzystuje wszystkie partie polityczne oraz komitety cerkiewne Ukraińskiej Cerkwi Katolickiej, której księża sprzyjają OUN.

    Zgodnie z wcześniejszymi postanowieniami Krajowego Prowodu, każda ukraińska rodzina w diasporze wpłaca po 1000 dolarów USA na fundusz „Wyzwolenia Ukrainy”. Przegranie przez „Ruch” wyborów na Ukrainie uważać należy jako śmierć ukrainizmu nad Dnieprem.

    Sprawy polskie:
    1. Na Ukrainie, ze szczególnym uwzględnieniem terenów Ukrainy Zachodnie;
    2. W Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy Zakurzońskiej.

    1. Popieramy gorąco wysiłki wyzwoleńcze Mołdawian, Gruzinów, i Ormian. Solidaryzujemy się z walką o wolność bratniego narodu białoruskiego, pamiętając jednocześnie, że wywodzi się z naszego ukraińskiego gniazda – Kijowskiej Rusi, i do tego gniazda w przyszłości powinien wrócić.

    … Z postkomunistyczną Polską należy utrzymywać stosunki przyjazne i na zasadzie wzajemności. Aby nie drażnić Polaków i rządu należy przyznać im na Ukrainie pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, bacząc równocześnie, aby te koncesje nie poszły zbyt daleko. Wykluczyć organizowanie się Polaków pod względem politycznym. Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia, że Lwów, Tarnopol, Stanisławów, Krzemieniec i in. Kiedykolwiek odgrywały rolę polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj, zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy.
    Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami patriotycznymi – w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie tylko zachować wiarę w polską propagandę państwową. Ale także doprowadzić do rychłej ukrainizacji polskiej młodzieży, zarażonej kłamstwami polskiej propagandy odnośnie UPA.
    Koncesje w sprawie szkolnictwa polskiego i kultury uzależnić od podobnych koncesji udzielonych Ukraińcom w Polsce. Głosić, że w Polsce mieszka jeden milion Ukraińców, utrudniać Polakom odbudowe cmentarza Orląt, ale niezbyt nachalnie, aby nie dać im do rąk międzynarodowego atutu propagandowego, że nasze starania o wejście do Europy nie są szczere (chodzi o to, że cmentarz Orląt jest cmentarzem wojskowym, tedy zgodnie z konwencją międzynarodową jest pod ochroną prawa międzynarodowego).
    Oddawanie Polakom Kościołów uzależnić od oddawania Ukraińcom w Polsce obiektów cerkiewnych, a przede wszystkim oddanie przez Polaków Ukraińskiej Cerkwi katedry greckokatolickiej w książęcym ogrodzie w Przemyślu. Nie zaszkodzi tego faktu łączyć ze zwróceniem Polakom kościoła św. Elżbiety we Lwowie, a także obiektów kościelnych w Tarnopolu i Stanisławowie. Nie można pod żadnym pozorem dopuścić do reaktywowania polskiej hierarchii, czyli powrotu na nasze ziemie polskich biskupów. To mogło by oznaczać na przyszłość niebezpieczeństwo odrodzenia na Ukrainie (Zachodniej) niepożądanej polskości i polskiego szowinizmu o ambicjach politycznych. Obrządek łaciński na Ukrainie podporządkować hierarchii Ukraińskiej Cerkwi Katolickiej i jej patriarsze z siedzibą na Górze św. Jura we Lwowie.
    Sporządzać i systematycznie uzupełniać spisy Polaków mieszkających na Ukrainie Zachodniej. Spisy te oraz adresy służyć będą ścisłej kontroli ich poczynań. Znając historię i zdolności konspiracyjne Polaków nie można wykluczyć, że w przyszłości zechcą konspirować przeciwko samoistijnej Ukrainie. Nie można też wykluczyć, że znajdą się w Polsce siły rewizjonistyczne, które zechcą odebrać Ukrainie Lwów. Pomocnymi w tym mogą być właśnie konspirujący Polacy. Dlatego w najbliższej przyszłości, gdy Ukraina pozbędzie się swoich własnych komunistów, ujawniani Polacy powinni złożyć przysięgę lojalności i wierności samostijnej Ukrainie. To samo uczynić winni księża, zakonnicy i zakonnice.
    Nie utrudniać Polakom wyjazdów do Polski na pobyt stały, lecz je ułatwiać. Pamiętajmy, że odwiecznym celem Ukraińców i naczelnym OUN była depolonizacja ziem zasiedlonych od kilku pokoleń przez Polaków. Ułatwiając maksymalnie wyjazdy do Polski, należy równocześnie ułatwiać im czasowe kontakty z krewnymi i znajomymi w Polsce. Młodym, którzy odwiedzają krewnych w Polsce lub znajomych, utrudniać wstęp na wyższe uczelnie. W ogóle ograniczyć studia Polakom i nie dopuszczać do powstania silnej warstwy inteligencji.
    Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków do Rosjan zarówno na Ukrainie jak w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej …

    2. Mamy wiele dobrych przykładów z przeszłości wspólnej walki ukraińskiej, prowadzonej przeciwko komunizmowi. Te dobre tradycje należy kultywować, zacieśniać więzy z tymi organizacjami, realistyczne podejście do stosunków ukraińsko-polskich. Wykazać, że we wspólnej walce z komuną Ukraińcy byli strona aktywna i inspirującą. Innymi słowy, aby Polacy uznawali przywódczą rola Ukraińców. Eliminować wszelkie próby zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcanie się jej na Polakach. Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy którym zaprzeczyć nie można, były dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne.

    Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała, że były też przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK. Wymuszać na Polakach przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia przez nich samych pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji Wisła po wojnie. Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi ukraińskiemu. Podkreślać to w komunikatach, które koniecznie muszą być publikowane w językach obcych, zwłaszcza w angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i rosyjskim.
    Zmierzać do tego, aby miarodajne czynniki polskie na emigracji zrzekły się wszelkich zamiarów i myśli rewindykacji względem Ukrainy, a sprawę Ukrainy Zacurzońskiej (Zasanie, Chełmszczyzna, Podlasie i Łemkowszczyzna) pozostawić otwartą, sugerując, że zostanie ona załatwiona z korzyścią dla obu stron przez narodowe rządy w pełni suwerennych państw samostijnej Ukrainy i postkomunistycznej Polski.
    Na takim stanowisku stoi już Konfederacja Polski Niepodległej. Tę organizację i jej ludzi należy wspierać.
    W takim też duchu należy urabiać polską opinie publiczną na obczyźnie, za pośrednictwem polskich organizacji i będących w polskich rękach środków informacji. W tym celu należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków, a tam gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy.
    Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach. Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA i nie kwestionowanej ukraińskości Ukrainy Zacurzońskiej za stolicą w książęcym grodzie Przemyślu.
    3. Obecna Polska przeżywa dobę swojego ponownego odrodzenia, której siłą sprawczą jest ruch znany na świecie pod nazwą Solidarności. Ruch ten zdobył sobie międzynarodową sławę jako rozsadnik komunizmu na świecie. Taka opinia o Solidarności krzywdzi nasi i nie jest nam potrzebna. Nasza propaganda powinna iść w kierunku wykazania, że Solidarność nie była ta siłą sprawczą, lecz UPA, która zainspirowała siły antykomunistyczne do działania. UPA walczyła z bolszewią ponad dziesięć lat i jej duch żywy nigdy nie wygasł. Duch UPA zapłodnił Solidarność do czynu. Tak powinien rozumować każdy Ukrainiec, bo inaczej znowu naszą chwałę przypiszą sobie Polacy.
    Stosunek zdrowych sił ukraińskich do obecnej polskiej rzeczywistości powinien być zróżnicowany i uzależniony od naszych interesów. Polska jest Ukrainie potrzebna jako sojusznik do rozbicia ZSRR. W tym celu należy popierać w Polsce wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir, zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, którą polscy komuniści przedstawiali narodowi polskiemu nie jako ruch narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy.
    Podkreślać z całą mocą, że pełne wyzwolenie Polski nie jest możliwe bez samostijnej Ukrainy (vide Michnik). Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na ich pełne zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc w umocnieniu pozycji Ukrainy i osłabieniu Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym.
    Najpilniejsze zadanie na najbliższą przyszłość: doprowadzić do tego, żeby władze polskie jednostronnie przyznały (złożyły deklarację), że względem samodzielnej Ukrainy nie wysuwają i nie będą wysuwać w przyszłości żadnych roszczeń terytorialnych, a tym samym zrzekają się wszelkich pretensji do ziem utraconych na wschodzie w wyniku sowieckiej inwazji dokonanej na okupowane przez Polskę terytoria ukraińskie 17 września 1939 r. Takie oświadczenie jeżeli będzie, należy silnie rozpropagować w różnych językach obcych. To bardzo ważne dla naszych posunięć przyszłościowych. My ze swej strony przyznamy słuszność takiemu stanowisku oświadczając, że kwestia granic, które wytyczył bez naszego udziału (tj. Polski i Ukrainy) układ jałtański (nie mówić o czyją, krzywdę chodzi) powinna być załatwiona w przyszłości przez rządy suwerennych państw Ukrainy i Polski. Gdy zaś do tego już dojdzie, to my odczytamy owo jednostronne oświadczenie: tak, wy nie macie roszczeń terytorialnych i mieć nie możecie, ale my je mamy. Polacy bowiem zdają sobie sprawę, że okupują część historycznych i etnograficznych ziem Ukraińskich, a nie odwrotnie. Zatem będzie rzeczą sprawiedliwą dla ukraińskiego pojednania zwrócenie Ukraińcom ziem, które są przez nas nazywane Ukrainą Zacurzońską. Wtedy, gdy te dwa fakty zestawić, to świat nam, a nie Polsce, przyzna rację.
    Ważnie jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw. akcji Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją potępili jako ludobójczą. Inicjatorem tej sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tys. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym z odpowiednim komentarzem w językach obcych powinna obejść cały świat. Zainicjować wiece potępiające polskie zbrodnie popełnione na narodzie ukraińskim przez różne cudzoziemskie organizacje.
    Nasz komentarz do tego powinien nawiązywać do ucisku polskiego przed wojną na obszarze polskiej okupacji ziem ukraińskich (Zamojszczyzna, pacyfikacje, likwidacja szkolnictwa i kultury, ucisk narodowy), sławne działania UPA w walce z Niemcami i komuną w Bolszewii i Polsce.
    Podnieść, że sami Polacy oddają hołd bohaterskiej UPA, prekursorki Solidarności i potępią komunistyczną akcję Wisła, znęcanie się nad ukraińską ludnością. Wykazywać ukraińskość. Zacurzonii zgodnie z granicą nakreśloną przez OUN-UPA.
    W tym celu prowadzić propagandę na rzecz historyczności i etnograficzności ziem ukraińskich okupowanych obecnie przez Polskę, a o które z taką determinacją z komunistyczną władzą polską walczyła UPA – razem z patriotycznymi siłami polskimi WIN. Wynika z tego, że patriotyczne siły polskie uznawały rolę UPA i jej prawo do ziemi Zacurzonii. Mocno podkreślać, że takie jest stanowisko patriotycznych sił Polski obecnie.
    Wyciszać wszystko co nas dzieli, w tym także negatywne patrzeniu na UPA. Podkreślać także, iż takie same jest również stanowisko papieża i udowodnić, że gdyby było inaczej, to nie przyznałby Mokremu nagrody im. Jana Pawła II za krzewienie przyjaźni między narodami polskim i ukraińskim. Podnosić przyznanie nagrody Ukraińcowi za artykuły zamieszczane na łamach „Tygodnika Powszechnego” oraz „Znak”, a w propagandzie światowej głosić, że prezentują one najzdrowsze siły narodu polskiego, na które tylko Europa może się orientować. Problematyka rewolucyjnej OUN – awangardy narodu ukraińskiego powinna być tam zawsze obecna. Głosić prawdę bardziej znanych wydarzeń dziejowych (Grunwald, Wiedeń, Warszawa 1929, Monte Cassino), ale nie polaków. Polacy odegrali w nich rolę drugorzędną.
    Stanowczo rozprawiać się z antyukraińskimi poglądami na historię działalności UPA – E. Prusa, W. Braniewskiego, J. Sobisiaka, H. Cybulskiego, ks. Kuczyńskiego, J. Jastrzębskiego, W. Romanowskiego, J. Popiela, M. Fijałki, ks. Sztelnickiego, J. Giertycha, Z. Alberta, A. Oliwy, W. Klabińskiego, J. Węgierskiego, S. Myślińskiego, M. Juchniewicza, W. Szoty, J. Turowskiego, Siemaszki i J. Sereta. Najlepiej robić to piórem samych Polaków, wśród których znajda się osoby sprzedajne (obiecać wysokie honoraria i stypendia zagraniczne). Wskazane jest opanowanie niektórych polskich pism, w tym „Semper Fidelis”, „Tak”, „Nie” i in.. Wejść do władz Archiwum Wschodniego, infiltrować Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich (GKBZHwP), przeszkadzać w zbieraniu obciążających Ukraińców materiałów z wydarzeń drugiej wojny światowej, nie dopuszczać do publikowania materiałów obciążających ukraiński nacjonalizm rewolucyjny OUN. Zestawić ściśle poufne listy osób (nazwiska i adresy) nieprzychylnych ruchowi rewolucyjnemu. Zestawić także listę Polaków, którzy są przychylni rewolucyjnej OUN. Listy jako dokumenty ważnej wagi państwowej dostarczyć Prowodowi Krajowemu.
    Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzinii, podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeżeli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej.
    Doprowadzić do zwrotu przez Kościół Polski ukraińskiej katedry w książęcym grodzie w Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlić się ukraińskie zakony.
    Poprzeć politycznie, moralnie i finansowo fundację im. Św. Włodzimierza Chrzciciela, założoną w Krakowie przez Mokrego. Roli Mokrego nie eksponować, aby nie utrudniać mu działalności parlamentarnej. Nas interesuje punkt programu fundacji, który mówi o gromadzeniu dowodów o zbrodniach Polaków, popełnionych na Ukraińcach w okresie ostatniej wojny i w pierwszych latach powojennych (akcja Wisła). W naszej propagandzie wykazywać, że podstawę fundacji stanowi dar Watykanu, przekazany przez Ojca św. na działalność duszpasterską grecko-katolicką. Jeżeli będą sprzeciwy ze strony pewnych środowisk ukraińskich czy polskich, to wówczas głosić na cały świat, że Polacy to pseudokatolicy i działają wbrew życzeniom papieża. Posługując się imieniem Ojca św., doprowadzić stopniowo do przekształcenia Fundacji w Instytut Ukraiński, a z czasem do powołania na bazie tego instytutu Uniwersytetu Ukraińskiego w Krakowie.
    Przed wojną Polacy nie zezwolili na otwarcie Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie, my zaś przełamiemy wszystkie opory i powołamy Uniwersytet Ukraiński w starożytnej stolicy Polski.
    Nigdy nie zależało nam na sile Polski i teraz nie zależy, wręcz przeciwnie, na jej osłabieniu wewnętrznym i międzynarodowym. Zależy nam na tym, żeby w Polsce istniała słaba służba wewnętrzna (i kierowana przez ludzi nam życzliwych) i słaba, nieliczna armia.
    Zależy nam także na rozbiciu narodu polskiego i osłabieniu Solidarności. Należy zatem podsycać w łonie narodu polskiego separatyzmy regionalne: Górnoślązaków, Kaszubów, Górali. Robić to należy w sposób, jak to czynili Polacy żebraczej Polski przedwojennej z Ukraińcami, Poleszukami, Hucułami i Łemkami.
    Podsycać aktywność narodową Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Czechów, Słowaków, a przede wszystkim Niemców. Próby hamowania ich dynamizmu określać jako ucisk, brak demokracji i polską nieszczerość w głoszeniu haseł równości i wolności. Nie dopuszczać do zbliżenia polsko-niemieckiego. Podkreślać aktualność hasła „Jak świat światem, Niemiec nie będzie Polakowi bratem”.
    To wszystko ma służyć, a w przyszłości doprowadzić nawet do zupełnej dekompozycji państwa polskiego – co leży w interesie polityki Ukrainy, w której siłą awangardową jest i będzie OUN.
    Obecna Polska nie powinna być zbyt silna, ale też nie może być zbyt słaba. Wobec zupełnego rozprężenia sieci polskiego kontrwywiadu, z którego solidarnościowy rząd wypędził wszystkich fachowców pochodzących z nomenklatury, odbudować tajną sieć OUN i zacząć kontrolować wszystkie dziedziny życia Rzeczpospolitej.

Sorry, the comment form is closed at this time.