Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dziennikarstwo śledcze może służyć życiu

Posted by Marucha w dniu 2012-06-16 (Sobota)

Piękna, odważna i młoda Lila Rose zapewne mogłaby zostać nie tylko Miss Universe, ale suto opłacaną modelką bądź aktorką. Wybrała jednak pracę na rzecz obrony życia nienarodzonych dzieci. W wieku lat 15 założyła klub pro-life o nazwie Live Action, który w krótkim czasie przerodził się w prężną organizację, znaną na całym świecie dzięki prowokacjom dziennikarskim w „klinikach” aborcyjnych.

Rose urodziła się w Kalifornii. Jest oddaną katoliczką, wykształconą w ramach nauczania domowego (łącznie z programem szkoły średniej) i ma siedmioro rodzeństwa. Jest absolwentką Uniwersytetu Kalifornia, Los Angeles (UCLA) i przeszła kurs w Leadership Institute, znajdującym się w Wirginii niedaleko Waszyngtonu, a założonym dla szkolenia konserwatywnych przywódców.

W uniwersyteckich czasach Lila Rose założyła największy studencki magazyn obrońców życia „The Advocate”. Dziś jego nakład wynosi już 200 tysięcy egzemplarzy, a pismo rozpowszechniane jest nie tylko na uniwersytetach, ale też w szkołach średnich.

Zaangażowana w działalność pro-life młoda kobieta prowadzi swoją wojnę nie tylko na papierze, ale przy użyciu nowoczesnych i kreatywnych metod komunikacyjnych. Jej filozofię można opisać jednym zdaniem: tak zwana aborcja jest największą, łamiącą ludzką godność niesprawiedliwością. Rose konsekwentnie sprzeciwia się antykoncepcji i popiera przedmałżeńską abstynencję seksualną. Jej praca skupia się na pokazaniu prawdy o przemyśle aborcyjnym, głównie organizacji Planned Parenthood (PP), która jest największym providerem zabijania nienarodzonych w USA.

Cel: „kliniki” aborcyjne

W pewnym sensie Lila Rose, chociaż aktorką nie została, zdobyła jednak aktorskie doświadczenie – w ramach swej aktywności pro-life. Jako dziewiętnastolatka utleniła włosy na blond i udając przestraszoną nastolatkę w stanie błogosławionym wchodziła z ukrytą kamerą do „klinik” aborcyjnych aby pokazać światu, jak potencjalne przypadki seksualnego wykorzystywania nieletnich traktowane są przez pracownice PP. Z upublicznionych przez Rose nagrań wynika, że jedna z nich była przede wszystkim zainteresowana sprzedaniem nastolatce „usługi” aborcyjnej. Namawiała ją do ukrywania rzekomej prawdy, iż ojcem dziecka jest dużo starszy mężczyzna oraz do kłamstwa na temat wieku dziewczyny. Nie przejmowała się faktem, że prawnie zobowiązana jest do natychmiastowego powiadomienia o takich przypadkach władzy, gdyż seksualne współżycie z nieletnią to, w myśl przepisów, domniemany gwałt.

Późniejsze nagrania Live Action, dokonane w ramach dziennikarskich prowokacji pokazały prostytutkę i sutenera, którzy chcieli otrzymać środki antykoncepcyjne i umożliwić „zabieg” pracującym dla nich nieletnim prostytutkom. Na filmach widać, że pracownica Planned Parenthood gotowa była zignorować prawo, nie zastanawiając się nad losem młodziutkich dziewczyn, zmuszanych do nierządu. Inne akcje potwierdziły dość znany fakt, że organizacje aborcyjne nie tylko nie podają kobietom prawdziwych informacji dotyczących „aborcji”, ale i posługują się pseudomedycznymi kłamstwami (np., jakoby serce dziecka zaczynało bić nie 21.-22. dniu, ale w 11. albo 20. tygodniu!). Nagrania telefoniczne w ramach akcji „Racism Project” ujawniły z kolei, że PP, powiązana historycznie z ruchem eugenicznym, przyjmowała donacje skierowane celowo na „aborcje” czarnoskórych. Najnowszy materiał video ujawnił, że PP nie widzi problemu z zabijaniem nienarodzonych ze względu na żeńską płeć dziecka. Co więcej, pracownica organizacji namawiała kobietę na tzw. późną aborcję (po 20. tygodniu), z którą wiąże się dodatkowe ryzyko zdrowotne, ale na której zarabia się szczególnie dobrze. Wszystkie nagrania można zobaczyć tutaj: http://liveaction.org/

Nie ma się co dziwić, że dla Planned Parenthood Rose stała się osobą non grata. Jej fotografia wisiała w klinikach jako ostrzeżenie dla pracowników, żeby „tej pani” nie obsługiwać i nie wpuszczać do gabinetów. Kobieta jednak nie zraziła się trudnościami i nie dała przestraszyć groźbą procesu (korzysta z pomocy prawników).

Obrończyni życia nie działa sama, zdołała zgromadzić wokół szlachetnej idei grono oddanych osób. Jej zaangażowanie napotyka na opór nie tylko ze strony aborcjonistów, ale i ludzi niepopierających iście szpiegowskich metod Rose, posługującej się profesjonalnym, policyjnym sprzętem nagrywającym. Są tacy, którzy uważają te sposoby za nieetyczne. Nie da się jednak ukryć, że używanie ukrytej kamery, by ujawnić działania organizacji aborcyjnej spotyka się z szerokim oddźwiękiem i jest skuteczne.

Pomimo skrajnie nieprzychylnej atmosfery politycznej (prezydent Obama, jego żona czy też obecna szefowa Departamentu Zdrowia, Kathleen Sebelius, są niezwykle przychylni lobby aborcyjnemu), zaangażowanie Rose doprowadziło do pozbawienia PP funduszy z budżetów stanowych. Filie organizacji straciły finansowanie w dziewięciu stanach, chociaż – jak na razie – na poziomie federalnym nie dało się doprowadzić do śledztwa i odcięcia ich od pieniędzy podatników. Jak dotąd, Planned Parenthood straciła w sumie ponad 61 milionów dolarów (w samym Teksasie 47 mln, zaś w New Jersey – 7,5 mln). Rose stara się więc finansowo uderzać w zbrodniczy biznes aborcyjny i, jak na razie, nieźle jej to wychodzi.

Natalia Dueholm
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 9 to “Dziennikarstwo śledcze może służyć życiu”

  1. Brawo Lila, więcej takich a świat nie da się bardziej splugawić przez zdegenerowanych przestępców, którzy w obliczu zwiększonego ryzyka przeobrazili się w polityków.

  2. Pokręć said

    Ten myk z fotografią przypomina mi Bareję… Piękne. Mieć taką fotografię w jatce morderców dzieci – bezcenne.
    No i w ogóle to mam jakiś dysonans poznawczy niesamowicie ładna i… mądra. Żadna charytatywka wśród murzyńskich dzieci na pokaz, żadna walka z globalnym ociepleniem, tylko faktycznie ciężka praca tam, gdzie jest ona najpilniej potrzebna. Jej uroda faktycznie może bardzo silnie przyciągać do tego dzieła. To się nazywa mnożyć talenty od Boga. Otrzymała piękną urodę, więc za jej pomocą „reklamuje” Prawo Boże. BRAWO!

  3. galaszek said

    Dobro samo z siebie jest piekne!!!…ale jakimż dobrem dla swiata i ludzi jest gdy piekno wybiera dobro?!…Niech Bog Miłościwy zachowa w tejze dziewczynie łaske dobra do konca…a do konca -oby jak najodleglejszego- bedzie dobra i piękna dla Ludzi

  4. Marucha said

    Re 2, 3:
    Dokładnie, panowie. Rzadko się zdarza, aby dar urody wykorzystywano dla wspólnego dobra, dla czegoś innego, niż osobisty sukces.

  5. Mordka Rosenzweig said

    re 2,3,4

    Ja pan Mordka jest w niezgodnosc z pan Gajowy.

    Moje Salcie tesz wykoszystuje swoja klasyczna uroda dla dobra nasza rasa wybrana.

    Niestety pan Mordka nie bardzo wie jak dac zdjecie swoja piekna Salcie, ale nieszyczliwe goje muwia, sze jest troche podobna do figurka zloty cielec.

    Drogi Panie Mordka,
    Oto wizerunek typowego złotego cielca. Mam nadzieję, iż przypomni Panu Jego piękną żonę.
    Admin

  6. Marucha said

    Add 5:

    Panie Mordka Szanowny, czy to nie jest przypadkiem Pańska piękna żona?
    Pozdrawiam serdecznie.

  7. Mordka Rosenzweig said

    re 5 , 6

    Szanowny pan Gajowy,

    Cielec od pan Mordka jest duszo ladniejszy nisz ten od sznowny pan, natomiast ta piekna pani na zdjeciu z klasyczna uroda od nasza rasa wybrana, to naprawde wyglada jak moje Salcie za mlodu kiedy jeszcze byla duszo bardziej piekna nisz obecnie.

  8. wwwulkan said

    Dziękuję za ten artykuł. Jakby moja córka była starsza, dałbym jej go przeczytać. Zachowanie godne naśladowania!

  9. Wandaluzja said

    Paweł Burdzy, MEDIA I POLITYCY: Wielkie Manewry; Rzeczpospolita, 16-17 VI 2012, s. P2-3

    PB jest korespondentem polskich mediów w USA, i może dlatego sprowadza Aferę Watergate do afery dziennikarskiej. Najpierw trzeba więc powiedzieć, że Media to nie Czwarta Władza. IB władzą to Kapitał, który płaci dziennikarzom i ich DOBIERA, że beż Usłużności nie ma tam żadnych szans. W przypadku Watergate – jako aferze dziennikarskiej – tez trzeba zadać włoskie pytanie Kto Placił?
    Otóż sporawa zaczęła się od NUKLEARNEGO zamachu cherubina Hitlera na Kair, co nazywa się Aferą Liberty. Zamach nie udał się tylko dlatego, że większość załogi zachowała się NIEREGULAMINOWO, ratując grożący wywróceniem się do góry dnem okręt – może dlatego, że ci, którzy próbowali się ratować zostali wystrzelani przez ścigacze izraelskie – a radiotelegrafista nadawał na cały świat: JESTEŚMY ATAKOWANI PRZEZ FLOTĘ IZRAELSKĄ, co zaalarmowało Pentagon.
    Nixon nie tylko zrugał cherubina i nazwał Holokaustem, ale idąc za pouczeniem d’Gaulle’a, że Holokaust to imperializm sowiecki, który pożre Francję i USA, włączył się do walki Leningradu z Odessą czyli SmerSza z NKWD, każąc cherubinowi zadeklarować, że JEŚLI ROSJANIE ZAPĘDZĄ SWYCH ŻYDÓW DO KOMÓR GAZOWYCH TO AMERYKANIE PROTESTOWAĆ NIE BĘDĄ.
    Nixon tak mówił, bo czuł się asekurowany przez Niemców, którymi się otaczał. Pytał ich np. czy USA poradzi sobie bez kapitału żydowskiego, a ci zapewniali go, że jak najbardziej, wobec czego zamierzał usunąć z USA kapitał żydowski jako Kryminalny – ale musiał to robić za niego Gomułka.
    Żydzi – pod przewodem cherubina Hitlera jako Holokausta – nagrali wobec tego najbardziej błazeńską aferę Watergate, którą ujawnili Anonimowi, jako donos hydraulika, i nagłośnili ja na kilka ORKIESTR – skąd włoskie pytanie Kto Płacił? Zaś niemiecki sztab Nixona, który judził go przeciw Żydom, zmienił się nagle w ŚWIADKÓW OSKARŻENIA, denuncjując go jako hitlerowca, jakim Nixon nie był, bo deklaracja o „zapędzeniu Żydów rosyjskich do gazu” była wychucham wściekłości za zamach nuklearny na Kair. Zadziałała Żydogermania, czyli kupienie przez generałów pruskich niewolniczego folwarku żydowskiego, który nazywał się ZSRS, za niemiecką pomoc w utrzymaniu władzy żydowskiej w USA.
    Od tego czasu Prezydenta USA wybierają nie Amerykanie, ale KAPITAŁ.
    Watergate to amerykańska bitwa pod Batohem, w której rolę sprzymierzonych z Polakami Tatarów odegrali sprzymierzeni z Nixonem Niemcy.

Sorry, the comment form is closed at this time.