Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Niepokonani, czy wkręceni?

Posted by Marucha w dniu 2012-06-16 (Sobota)

Uwaga wszystkich skupia się teraz na EURO 2012 i tym, co się wokół niego dzieje. Ja jednak chcę zwróć uwagę na wydarzenie, które moim zdaniem, jest nie mniej ważne, a może nawet ważniejsze.

Ostatnio było dużo szumu wokół Ruchu i Kongresu „Niepokonanych”. U jednych budzi on nadzieję, u innych podejrzliwość. Ja mam względem niego mieszane uczucia, jednak z dużą przewagą niepokoju.
[Patrząc na poniższy obrazek, gajowy nie ma żadnych mieszanych uczuć, lecz uczucia bardzo konkretne i jednoznaczne: kurwy zakładają Towarzystwo Moralności – admin]

Na wprowadzającym w ten tekst obrazku umieściłem media i organizacje zaangażowane w tworzenie i nagłośnienie medialne Ruchu „Niepokonanych”, oraz jego kongresu założycielskiego, który niedawno odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie. Na widok tej wizualizacji, u ludzi dobrze zorientowanych w polskich realiach już powinna się zapalić w głowie ostrzegawcza lampka, sygnalizująca, że coś tu jest nie tak. U mnie się od razu zapaliła i składając elementy tej układanki, postaram się wyjaśnić, dlaczego.

1) Media, które dały poparcie medialne Ruchowi „Niepokonanych” i nagłośniły jego kongres, nieprzypadkowo są określane mianem reżimowych lub salonowych, ponieważ od dawna (od początku swego istnienia?) zgodnie i konsekwentnie chronią system państwa i popierają te same, choć co jakiś czas zmieniające swoje szyldy partyjne, środowiska polityczne. Posługują się tymi samymi kłamstwami, manipulacjami i takimi samymi formami dezinformacji. Także zgodnie i konsekwentnie przemilczają wszelką aktywność społeczeństwa obywatelskiego, za to promując różnego typu organizacje lewackie. Jak widać, tworzą one zwarty front propagandowy i tym razem także zgodnie współdziałają, dlatego trudno to uznać, za jakieś odstępstwo od konsekwentnej realizacji celów propagandowych.

2) Business Center Clubjest organizacją zrzeszającą największych krajowych beneficjentów bandyckiego systemu III RP (np. Kulczyk i Krauze), których korzyści są realizowane kosztem właśnie owych pokrzywdzonych „Niepokonanych”. Dlatego zaangażowanie BCC w organizację kongresu i Ruchu „Niepokonanych” przypomina mi zaangażowanie wilków w obronę owieczek przed pożeraniem ich przez … wilki.

3) Pieniądze. Niezależne organizacje społeczne mają na ogół poważne problemy z pozyskiwaniem środków na swoją działalność i nie stać ich na wynajmowanie Sali Kongresowej.

4) Palikotpojawił się na kongresie, jak zwykle koncentrując na sobie uwagę licznie przybyłych mediów (liczna obecność reżimowych mediów też jest wyraźną anomalią), które urządziły mu mini konferencję prasową przed wejściem do Sali Kongresowej, na której krytykował bezprawie panujące w instytucjach państwowych i wyrażał swoje poparcie dla poszkodowanych. Warto tu jednak przypomnieć, że niewymowny jest jednym z beneficjentów systemu III RP (uwłaszczenie się na Polmosie Lublin), czyli jest kolejnym wilkiem „wrażliwym” na los owieczek pożeranych przez wilki. Warto też sobie przypomnieć, że pełni on w polskiej polityce szczególną rolę swoistego odgromnika, który swoimi ekscesami ściąga na siebie uwagę opinii publicznej w sytuacjach kłopotliwych dla reżimu, odwracając ją tym samym od skandali na szczytach władzy. Utworzona przez niego partia pełni też rolę fałszywej opozycji, która ma przyciągać elektorat niezadowolony z rządów PO, powstrzymując go tym samym przed odpływem w niebezpieczne dla systemu rejony. Sama obecność niewymownego na kongresie nie powinna nikogo dziwić, bo wcześniej już próbował się „przykleić” do protestów przeciw ACTA. Wtedy został przepędzony przez manifestantów, teraz jest jednak inaczej, bo do Ruchu „Niepokonanych” weszli członkowie RP, wcale nie ukrywając swej przynależności partyjnej.

5) Cele Ruchu „Niepokonani”przytaczam w całości.

„Zamierzamy dbać o to, aby był przestrzegany i umacniany szacunek dla konstytucyjnych praw obywatela, zwalczając wszelkiego rodzaju wynaturzenia zakorzenione w strukturach władzy, które przyjmują niekiedy postać zdemoralizowanego „Państwa w Państwie”.

W tym celu konsolidujemy wysiłki osób pokrzywdzonych przez organy państwa aby:

◦doprowadzić do pełnego ujawnienia i napiętnowania z mocą prawa wszystkie przypadki korzystania przez aparat skarbowy z przywileju bezkarności przy podejmowaniu błędnych decyzji, w wyniku których zbankrutowało w ostatnim dwudziestoleciu wiele firm w naszym kraju,

◦wyeliminować przypadki w których sądy przyznają rację instytucji państwa a nie ofierze jej ewidentnego zaniedbania, pomyłki lub przestępstwa, co się zdarza z przyczyn prokuratorskiej ociężałości, nonszalancji lub wręcz niekompetencji prawniczej, okazanej w przebiegu gromadzenia i weryfikowania materiału dowodowego,

◦publicznie ogłaszać te najcięższe oskarżenia kierowane ku wymiarowi sprawiedliwości, które dotyczą zarzutów ferowanych przez prokuraturę, w oparciu o niesprawdzone do końca poszlaki o charakterze pomówień, domniemań lub insynuacji, ponieważ niesłusznie oskarżony obywatel nie tylko boleśnie odczuwa, że został zelżony i sponiewierany ale również, że został opuszczony przez własne państwo, w środku praworządnej Europy

Powyższe zamierzenia wyznaczają kierunek dążeń do restytucji demokratycznego państwa prawnego.”

Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo dobrze, jednak w rzeczywistości działania Ruchu, podobnie jak telewizyjnych programów interwencyjnych (polsatowski program „Państwo w państwie” był inkubatorem Ruchu) są skierowane na walkę ze skutkami, a nie przyczynami zła. W tak skrajnie upartyjnionym państwie jak Polska (ten stan rzeczy wynika wprost z zapisów konstytucji), to nie sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy skarbówki, ani też innych instytucji państwa (nawet ci na kierowniczych stanowiskach) decydują o polityce tych instytucji, lecz ich zwierzchnicy partyjni.

Pamiętajmy także, że owi notable partyjni, nawet na stanowiskach ministerialnych, mają swoich nieformalnych, biznesowych zwierzchników, dla których bywają zwykłymi chłopcami na posyłki. Żeby było śmieszniej, niektórych z tych „nadzwierzchników” znajdziemy w BCC (koło się zamyka). Ponieważ deklarowane cele Ruchu „Niepokonanych” nie sięgają sfer politycznych i ich konstytucyjnych umocowań, z samego założenia stają się celami nie do zrealizowania.

Wszystkie elementy tej układanki, które tu wyliczyłem, dają mi obraz próby skanalizowania aktywności poszkodowanych w bezpieczne dla naszych władców rejony, czyli do wnętrza systemu, a nie przeciw niemu. Choćbym nie wiem jak się starał, nie jestem w stanie tych elementów inaczej ułożyć. Płynie z tego kilka ciekawych, chociaż nie zawsze pocieszających wniosków.

Jest oczywiste, że najbardziej zdeterminowani do działania, a zarazem najbardziej niebezpieczni dla władzy są ludzie, którzy nie mają nic do stracenia, bo już wszystko stracili.

Liczba ludzi poszkodowanych przez rabunkową politykę naszych władców w ostatnich latach gwałtownie wzrosła, a wraz z tym wzrosło niebezpieczne dla systemu ciśnienie społeczne. Dlatego pojawiło się tak wiele programów interwencyjnych we wszystkich reżimowych telewizjach, które pełnią rolę wentyli bezpieczeństwa, dając poszkodowanym całkiem realną szansę publicznego wykrzyczenia swego bólu i doraźnej naprawy krzywd (tylko nielicznym), bez szkody dla systemu. Niestety, nie znamy skali zjawiska, za to możemy być pewni, że nasi władcy ją znają i najwyraźniej uznali ją za tak wielką i dla nich niebezpieczną, że postanowili reagować w ten sposób.

Najwyraźniej też pojawił się jakiś inny, jeszcze niebezpieczniejszy dla naszych władców czynnik, skoro uznali, że programy interwencyjne to za mało i zainicjowali Ruch „Niepokonanych”. Moim zdaniem, tym czynnikiem było pojawienie się inicjatyw integrujących poszkodowanych, a ukierunkowanych na walkę z systemem, takich jak choćby Kongres Protestu (część z uczestników, a nawet inicjatorów Kongresu Protestu, została wciągnięta do Ruchu „Niepokonanych”).

Nasi władcy pokazują w ten sposób, że bardzo uważnie przyglądają się aktywności społeczeństwa i starają się szybko i bardzo kreatywnie na nią reagować. Ale przy okazji pokazują też swoje lęki i mimochodem wskazują nam kierunki, w których powinniśmy podążać, chcąc naprawić nasze państwo. Jeśli będziemy ignorować, lub błędnie odczytywać ich słabości, a im uda się skutecznie skanalizować społeczną aktywność na walkę z szeregowymi urzędnikami, których nasi władcy mogą łatwo wymienić, bez uszczerbku dla swych interesów, to damy im tym samym czas na bezkarną kontynuację rabunkowej polityki, niszczącej nasz kraj.

Piotr Marzec
http://marcowe.nowyekran.pl/

Komentarzy 30 do “Niepokonani, czy wkręceni?”

  1. Bardzo podoba mi się nazwa „Niepokonani” Ta nazwa to jakieś nowum u koczowników. Zreguły używały tej nazwy struktury patriotyczne a nie najeźdźcy, i to w dodatku przygarnięci przez Lud katolicki.

  2. albtps said

    Ach, ci hojni sponsorzy przedziwnych przedsięwzięć… Mam dziwne skojarzenia: inny przykład światłych sponsorów tutaj:
    http://labiennale.art.pl/pl/partners

    Pod zakładką „teksty” możemy nawet przeczytać manifest, a pod zakładką „prace” tytuły ciekawych filmów. Fragment jednego z nich pt „Mary Koszmary” można oglądnąć tutaj:

    W roli głównej Sławomir Sierakowski (ten od Krytyki Politycznej, tak).

  3. Piotrx said

    Zacisnięta , uniesiona w górę pięść to typowy symbol wszelkiego lewactwa i wojującego komunizmu

    *********************************

    Ciasne umysły „Otwartej Rzeczpospolitej”
    /fragmenty/

    http://www.wroclawianie.info/teksty_06.php

    Spis członków „Otwartej Rzeczpospolitej” dosłownie powala z nóg. Kogo tam nie ma! Przede wszystkim brak w nim ludzi postrzeganych, jako ci, którzy służą Wartościom innym, niż kosmopolityzm, socjalizm i podobne dewiacje społeczne. A kto jest? Przedstawmy dwie charakterystyczne i najbardziej wpływowe osoby tego środowiska. Jerzy Jedlicki, przewodniczący Rady Programowej. To o nim prof. Hanna Świda-Ziemba (przyjaciółka zresztą) pisała na łamach „Karty” (3/91), wspominając czasy komunistycznej dyktatury: „Gdy szli w pochodzie pierwszomajowym, wykrzykiwali: zet-a-em-pe, zet-a-em-pe, zamp, zamp, zamp! I podnosili zaciśnięte pięści. Ich symbolem był dla mnie Jerzy Jedlicki”.

    Ten socrewolucyjny zapał pozostał Jedlickiemu do dzisiaj. Nic dziwnego, że otoczone jego duchową opieką Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” w winiecie swojego pisma umieściło

    z a c i ś n i ę t a p i ę ś ć – symbol walczącego komunizmu.

    Sami zresztą liderzy „NW” przeszli „czerwoną szkółkę” – Rafał Pankowski jako „publicysta” trockistowskiego pisemka „Ofensywa”, a Marcin Kornak jako natchniony „poeta” rewolucji, piszący takie charakterystyczne słowa: „Ojciec Święty mieszka w Watykanie, Ojciec Chrzestny w Palermo – i sam nie wiem, który z nich rządzi większa mafią” (lewackie pisemko „Kanaloza” nr 5).

    Feliks Tych. Członek Rady Programowej „Otwartej Rzeczpospolitej”. Najwierniejszy z wiernych – członek PZPR od jej powstania do smutnego końca. Pracownik Centralnego Archiwum KC PZPR. Jego szczególnym osiągnięciem intelektualnym jest zredagowanie trzy tomowego dzieła „Listy Róży Luksemburg do Leona Jogichesa Tyszki” (Warszawa 1968-1971). Obecnie pełni funkcję dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego. Teresa Kuczyńska na łamach „Tygodnika Solidarność” w artykule pod znamiennym tytułem „Utracona cześć profesora Tycha” („TS” z 6.04.2000 r.) tak relacjonowała jeden z „ideowych” wojaży Tycha do Niemiec, gdzie w Fundacji Eberta wygłosił wykład „Niemcy, Żydzi i Polacy. Holocaust i jego następstwa”: „W zaproszeniach, rozesłanych do kilkuset osobistości z Niemiec, znalazła się teza przewodnia: „Holokaust nie dokonał się w próżni. Zbrodnia na narodzie żydowskim została dokonana w obecności polskiej ludności”. (…) Właśnie obojętnością Polaków na zagładę Żydów prof. Tych tłumaczył niemieckim elitom fakt, iż tak wielu Żydów mogło zostać w czasie wojny wymordowanych. To także tej obojętności przypisuje on tak nikły udział Polaków w ratowaniu Żydów. Konkretnie według dyr. Tycha był to tylko 1 procent ludności. Ktoś inny mógł powiedzieć, że aż 1 procent, bo to znaczy, że ponad 300 tysięcy Polaków było gotowych umrzeć dla ratowania Żydów polskich! Ale Feliks Tych wyciąga odmienny wniosek. Polacy byli zupełnie obojętni, a więc współdziałali”. Nic dziwnego, że wystąpienie Tycha przyjęte zostało przez kilkusetosobowe niemieckie audytorium z zachwytem. Kuczyńska zaznacza, że przeciwko wykładowi zaprotestowało zarówno MSZ, jak i urzędnicy polskich przedstawicielstw w Niemczech. Wyrażali oni zdziwienie, że dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, instytucji państwowej, utrzymywanej z publicznych pieniędzy, dyskredytuje za granicą kłamliwymi insynuacjami własny kraj. I to „insynuacjami, rozpowszechnianymi na obszarze państwa, które dokonało Holocaustu”.

    Arena sportowa, arena polityczna

    Takich ludzi, jak Jedlicki czy Tych „Otwarta Rzeczpospolita” skupia wielu. Wymieńmy pierwszych z brzegu: Paweł Śpiewak, Sergiusz Kowalski, Helena Datner, Jerzy Tomaszewski, Henryk Lipszyc, Jerzy Diatłowicki, Konstanty Gebert („Dawid Warszawski”), Halina Bortnowska, Michał Głowiński. Czy mogą zatem dziwić poglądy i styl działania „Nigdy Więcej”, ich „młodszych braci” w antyrasistowskiej wierze? Bez wątpienia za ich to sprawą grupa Kornaka i Pankowskiego prowadziła aktywną kampanię na rzecz powołania Stowarzyszenia Przyjaciół Dąbrowszczaków („Nigdy Więcej” nr 7), organizacji kultywującej ideały komunistycznej Waffen SS, która w czasie wojny domowej w Hiszpanii wsławiła się mordowaniem księży i zakonnic oraz wysadzaniem w powietrze kościołów. Działalność „Otwartej Rzeczpospolitej” też nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do inspiracji i motywacji ideowej tego środowiska. I tak, w dn. 6. października 2006 r. Zarząd „OR” skierował do prezydenta Lecha Kaczyńskiego list, w którym zaapelował o zawetowanie ustawy „O ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa”. Powód protestu? Art. 53 A ustawy w brzmieniu: „Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. „Otwarta Rzeczpospolita” przyznaje szczerze: „Przepis ten jest szkodliwy, ponieważ skrępuje badania i refleksję na temat dramatycznych aspektów historii Polski w XX w.”. Jaką to „refleksję” skrępuje pokazaliśmy na przykładzie Feliksa Tycha.

    Kilka miesięcy później, Stowarzyszenie zaprezentowało po raz kolejny swój niezwykle klarowny stosunek do rzeczywistości, oprotestowując w dn. 16. marca 2007 r. ideę budowy w Warszawie pomnika ofiar UPA. Pomysł ten nazwano przykładem na to, „że klimat życia zbiorowego zmienia się i otwiera na nurty radykalne, odwołujące się do nienawiści dzielącej ludzi, podniecające emocje wrogości wobec innych – i że państwo to dążenie do podziałów i te postawy wrogości toleruje”.

    Czy może zatem dziwić, że za sprawą takiego politycznego zaplecza Polski Związek Piłki Nożnej, uznawany za jedną z ostatnich redut czerwonego betonu, próbuje zdepolonizować i skomunizować niepolityczne z pozoru zjawisko, jakim jest piłka nożna? Sprawa „Vademecum”, z pozoru błaha, jest w istocie fundamentalna. Nie dlatego jednak, że dotyka najpopularniejszej w Polsce dyscypliny sportowej, a wszystko co powszechnie kochane wymaga szczególnej uwagi. Publikacja ta jest – poprzez swoją bezczelną bezprawność – wyzwaniem rzuconym Państwu Polskiemu. „Jesteśmy nietykalni” – zdaje się mówić PZPN, wprowadzając zasady sprzeczne z obowiązującym prawem. „Jesteśmy siłą, która oprze się każdej próbie ingerencji” – ogłaszają nam szefowie Związku. Idą więc na konfrontację, pewni, że ich potęga – zrodzona w przeszłości, oparta o moc jej pogrobowców – przyniesie całkowite i ostateczne zwycięstwo. Kto w tym starciu wygra? My, Polska – czy ONI?

  4. 166 bojkot TVN said

    166 popiera żarliwie działania przywódców „Niepokonanych”, ludzi zdeterminowanych, nieprawdopodobnie pokrzywdzonych przez sądy i cały żydowski system niesprawiedliwości dla niepoznaki nazwany polskim wymiarem sprawiedliwości. Nie mam im za złe, że pozwolili tym mendiom finansować tej jeden kongres.

    Te znaczki: organizacji i gazet przypięte do symbolu ‚Niepokonanych” należy traktować jak kupy przyklejone do okrętu, które wrzeszczą „płyniemy”, co w tym konkretnym przypadku oznacza: jesteśmy tyż niepokonani i pokrzywdzeni.
    Kupy, które dołożyły zapewne trochę grosza (wpisanego w koszty działalności jako reklamę) na organizację kongresu, tylko po to żeby poprawić swoją wiarygodność.
    Muszą uważać Polaków za kompletnych idiotów i sami być ciężkimi idiotami, skorą sądzą, że ktoś się da na to nabrać. No może jakiś mały procent młodzieży gimnazjalnej, niezorientowanej jeszcze w grach i zabawach politycznych.

    Nawet komitet „honorowy” zakrawa na lekką kpinę z inicjatywy, bo nadobecność nim popieraczy opcji semickiej w każdym wydaniu wydaje się przeczyć słowu HONOR. Szkoda, że aktorzy muszą kupczyć swoimi nazwiskami, jest to wpisane w obraną profesję.

    No cóż, żyjemy w takiej nie innej rzeczywistości, więc każda inicjatywa, która może coś zmienić jest cenna.
    Dopóki całe przedsięwzięcie jest pod nadzorem pana Jachnika trzeba popierać i mocno pilnować, żeby kupy nie przejęły inicjatywy, bo kupy mogą skierować całe przedsięwzięcie tylko do szamba.

  5. Rysio said

    re 4. „…166 popiera żarliwie działania przywódców “Niepokonanych”…..”

    To, że ich popierasz bojkotka to my bardzo dobrze wiemy.

    Udowodniłaś to podczas ostatniego głosowania, gdy obie razem z Sono (też żydówką) dostałaście wściku macicy i latałyście jak nawiedzone wrzeszcząc i nawołując do głosowania na parchów.

  6. 166 bojkot TVN said

    Rysio kiedy pokażesz, że ci nic nie brakuje, no oprócz tych kilku ząbków?
    Znowu widzę twoje kapłony szczające w gajówce

  7. Rysio said

    bojkotka – kiedy pokażesz, że ci nie brakuje, karty do głosowania?

  8. W moim przekonaniu przeprowadzona analiza jest prawidłowa i dobrze, że taka powstała.
    Z drugiej strony zaś myślę, że wielu z tych pokrzywdzonych, którzy byli obecni na tym kongresie, doznało głębokiego moralnego kaca, gdy na miejscu zobaczyło co i jak jest grane.
    To zaś nie pozostanie bez negatywnego skutku dla cwaniaków.

  9. grypa666 said

    Kazdy ruch zagrazajacy waadzy jest zagrozony infiltracja i korupcja. Zobacz w dziale „Niepokonani” na Grypa666, ze to nie tylko pozoranci:
    http://grypa666.wordpress.com/2012/06/11/jewro2012/
    Dlatego wsparlem z datkow na moje blogi wyjazd krakowskiej grupy pokrzywdzonych przez system niesprawiedliwosci Polin. Pojechali do Palacu, zobaczyli, cos im moze genialnego zaswita. Koszt porzejazdu byl marginalny wzgl. kosztu wynajecia Kongresowej. Okazji zlotu ogolnopolskiego moze nie byloby bez tych talmudinackich ‚sponsorow’
    Za wczesnie na przekreslanie ruchu Jachnika. Niech doswiadczenia osobiste uczestnikow i analizy przez obserwatorów jak Marzec posluza zaostrzeniu walki z tym dranstwem…

  10. grypa666 said

    Marzec myśli, że ma receptę. Jelity nie rządzą Polin – rządzą zleceniodawcy, a nimi ich bossowie, a na samej górze są jaszczury czy jak tam kto nazywa toto. Trudno, żeby Jachnik wypowiedział wojnę ‚jaszczurom’. Tyle lat działa – chyba wie, co robi?

  11. bezgdybania said

    Michalkiewicz wyjasnia w paru slowach wszystko
    bez gdybania ! 🙂

  12. Re.11
    Schizofrenia doskonała.
    Agitka Korwina w tle.
    Przywrócić kontrolę nad bogactwem przez tych którzy je wytwarzają.
    A Korwiniątka wcześniej wszystko bogatym rozdają.

  13. Add. 12

    Chodzi oczywiście o program gospodarczy JKM i UPR realizowany przez Balcerowicza i kolejnych miłościwie nam panujących.

    Kontrrewolucja 2010 w wydaniu kandydata Korwina Mikke
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/15/kontrrewolucja-2010-w-wydaniu-kandydata-korwina-mikke/

  14. bezgdybania said

    re 13
    Pelna zgoda! Chodzi o to, ze jak te swinie po trupie przepychaja sie do koryta
    to glosno kwicza i z tego kwiku mozna czasami cos wylapac 🙂

    Uczciwych i wartosciowych Polakow systematycznie likwiduja wiec zeby nie wyjsc
    z wprawy gryza sie i kwicza w swoim wlasnym chlewie.
    Niekiedy zagryzaja sie na smierc, jak to miedzy bydlem.

    Petelicki onegdys czerpal z tego koryta ale ostatnimi czasy zrobil sie jakis taki
    inny i po chlopie

    Baca jest sądzony za zabójstwo turysty, ale się nie przyznaje. Sędzia pyta:
    – No to jak to było, Baco?
    – Ano nijak. Siedziołek se na przyzbie i strugałek osikowy kołecek. A ten turysta siad se kole mnie i zacoł jeść cereśnie. I co zjod, to mi pesteckom trach!!! w oko. A jo nic, ino se strugom ten kołecek. A on znowu zjad i trach!!! mie pesteckom w oko. A jo nic i dalej strugom… A on łostatniom cereśnie, rzucił mi torebke pode nogi, wstał i tak niesceśliwie potknoł, ze upadł na ten kołecek, com go strugoł. I tak, panie, coś ze 27 razy..

  15. revers said

  16. mocniejszy said

    1

    Powtórzę to, co o kongresie Niepokonanych2012 pisałem na blogu Monitora Polskiego:

    Oglądałem na żywo transmisję (…). I muszę przyznać, że się rozczarowałem. Zjechali się ludzie z całej Polski z nadzieją na działanie i co zastali? Ano to:
    – Jakieś tam patronaty i rzekome autorytety z wyższej półki, jakby ruch oddolny bez tego nie mógł zadziałać.
    – Gadanie zamiast organizowania działań.
    – Brak otwartego dążenia do zdobycia większości w parlamencie i przejęcia rządu krajem. To po co zwoływać ludzi, jak nie ma się zamiaru sięgnąć po władzę? Prowadząca nawet żadała, żeby było bez polityki… Od działalności politycznej odżegnywał się też jeden z mówców. Dobre sobie, zmieniać państwo bez ruszania polityki, możecie ludkowie ponarzekać, popłakać, poprosić o coś partyjniaków, ale od polityki wara!
    – Przerywanie dysputy występami artystycznymi jak na jakich dożynkach, czy tam ludzie jechali na koncert, czy po to, żeby w dyskusjach wykuć wolę działania?
    – Brak jasnych zasad zabierania głosu, zamiast wyznaczenia czasu na wypowiedź zabieranie mówiącemu mikrofonu w trakcie wypowiedzi (kwitowane słusznie gwizdami na sali). Kto wyznaczył prowadzącą, kto dał jej władzę dyrygowania kongresem? Polsat?
    Ogólnie pokazało się w mikroskali tego przedsięwzięcia, jak się tłamsi ruch oddolny przejmując nad nim kontrolę jeszcze na etapie tworzenia. Ciekaw jestem kto tym całym kongresem tak pozarządzał i z czyjego podszeptu…

    http://www.monitor-polski.pl/zygmunt-wrzodak-do-pana-dr-ryszarda-opary/#comment-5469

  17. mocniejszy said

    2

    Porządni ludzie, którzy przyłączyli się do ruchu, pojechali na kongres nie powinni się zrażać do działania, ale wręcz przeciwnie, nie dać się zniechęcić. Powinni się organizować demokratycznie, czyli nie wybierać wodzów, patronatów, nie dać się kolibać autorytetom, lecz zarządzać ruchem demokratycznie przez głosowanie wszystkich uczestników. Powinni stworzyć lokalne wiece niepokonanych, zarządzać nimi tylko demokratycznie (głosowanie wszystkich).

    Wiece lokalne powinny stworzyć zgromadzenie ogólne, które decyzje podejmowałoby:
    – albo jednostopniowo przez głosowanie wszystkich uczestników wszystkich wieców,
    – albo dwustopniowo, najpierw przez głosowania lokalne w danej sprawie, wybranie przedstawiciela z mandatem związanym, który na zebraniu przedstawicieli musiałby zagłosować tak, jak nakazała mu większość jego lokalnego wiecu.

    Żeby odpuścić sobie biurokrację — można się wcale nie rejestrować jako stowarzyszenie czy partia, bo takie rejestracje narzucą różne przeszkadzające wymogi. Natomiast przed wyborami parlamentarnymi, prezydenckimi zgromadzenie ogólne powinno zarejestrować krajowy komitet wyborczy, który wystawi kandydatów wskazanych przez wiece lokalne.

    Jeśli ludzie porządni, zaangażowani w ruch niepokonanych nie pójdą po władzę, a tylko będą działać jako stowarzyszenie, pewnie coś dobrego dla sprawiedliwości też zrobią, ale nie tak wiele, jak może zrobić parlament.

    http://www.monitor-polski.pl/zygmunt-wrzodak-do-pana-dr-ryszarda-opary/#comment-5484

  18. mocniejszy said

    3

    Co do artykułu „Niepokonani, czy wkręceni?”:

    Skąd się wzięła ilustracja?(http://m.nowyekran.pl/c8e61d23b3fdcdcec1b94f30147b4233,14,0.jpg)

    Skąd na niej logo palikociarzy? Skąd wiadomość o obecności Janusza Palikota na kongresie?

    Obserwowałem organizację i przebieg kongresu i ani razu mie trafiłem na informacje o związkach z Ruchem Palikota, Gazetą Wyborczą, TVN, Polityką i Wprost. Natomiast zupełnie jawnie chwalono się współpracą z Polsatem, Business Centre Club i Centrum im. Adama Smitha.

    Trzeba wyjaśnić jak jest na prawdę: Czy Janusz Palikot był na kongresie, czy Niepokonani2012 uznali patronat Ruchu Palikota, Gazety Wyborczej, TVN, Polityki i Wprost. Jeśli to jest kłamstwo, to rozpowszechnianie go jest sianiem kłamstwa. Żądam:
    — dowodów na obecność Janusza Palikota na kongresie, na uznanie przez Niepokonanych2012 patronatu Ruchu Palikota, Gazety Wyborczej, TVN, Polityki i Wprost
    — albo wycofania się z oskarżeń i przeproszenia za wprowadzenie w błąd.

  19. revers said

  20. Do „Mocniejszy”

    1) Pochodzenie grafiki. W tekście napisałem wyraźnie:

    „Na wprowadzającym w ten tekst obrazku umieściłem media i organizacje zaangażowane w tworzenie i nagłośnienie medialne Ruchu „Niepokonanych”, oraz jego kongresu założycielskiego, który niedawno odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie.”

    Jakieś kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu?

    2) Palikot na Kongresie „Niepokonanych”.

    3) Ludzie Palikota w Ruchu „Niepokonanych”

    http://www.ruchpalikota.org.pl/wideo/andrzej-rozenek-na-kongresie-niepokonanych

    Ich obecność jest też widoczna na forach dyskusyjnych strony Ruchu, choćby tutaj:
    http://niepokonani2012.wordpress.com/deklaracja/

    4) Gdzie w moim tekście piszę cokolwiek o patronacie Palikota nad Ruchem „Niepokonanych”? Napisałem wyraźnie:

    „Sama obecność niewymownego na kongresie nie powinna nikogo dziwić, bo wcześniej już próbował się „przykleić” do protestów przeciw ACTA. Wtedy został przepędzony przez manifestantów, teraz jest jednak inaczej, bo do Ruchu „Niepokonanych” weszli członkowie RP, wcale nie ukrywając swej przynależności partyjnej.”

    Znowu jakieś kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu?

    5) W tekście nie piszę nic o związkach Ruchu „Niepokonanych” z Gazetą Wyborczą, TVN, Polityką i Wprost, lecz o zaangażowaniu tych mediów w medialną promocję Ruchu, Mam ponownie przytaczać stosowny fragment tekstu?

    http://niepokonani2012.wordpress.com/category/media-o-nas/
    http://www.wprost.pl/ar/325753/Latkowski-Panoptikum-czyli-Kongres-Niepokonani-2012-wideo/

    Oczekuję przeprosin za obraźliwe insynuacje, sugerujące nierzetelność moich ustaleń i za dopisywanie do mojego tekstu treści, których w nim nie ma.

  21. mocniejszy said

    Nie można pytać o dowody? Tylko Panu wolno być podejrzliwym? Postawił Pan Niepokonanych2012 w nieciekawym świetle, więc proszę się nie dziwić żądaniu dowodów na sugerowane przez Pana powiązania tego ruchu z Ruchem Palikota, TVN, Gazetą Wyborczą, Polityką i Wprost.

    O kongresie Niepokonanych2012 informowało wiele mediów, czy to dowód, że wszystkie one były „zaangażowane w tworzenie” tego ruchu? Dlaczego obok Polsatu, którego związek z Niepokonanymi2012 jest oczywisty, umieścił Pan loga akurat TVN, Gazety Wyborczej, Polityki i Wprost? Uzasadnieniem mogłoby być takowe zestawienie w materiałach kongresu i ruchu, ale skoro Pan potwierdza i podkreśla własne autorstwo zestawienia, to czyż nie od Pana należałoby oczekiwać wyjaśnień?

    Gdzie dowody na to, że w tworzenie ruchu Niepokonani2012 zaangażowane były wskazane na obrazku Ruch Palikota, TVN, Gazeta Wyborcza, Polityka i Wprost. To że ludzie wymienionych instytucji wypowiadają się o Niepokonanych2012, a nawet im się przypochlebiają, to jeszcze nie dowód, że ich tworzyli.

    „Na wprowadzającym w ten tekst obrazku umieściłem media i organizacje zaangażowane w tworzenie i nagłośnienie medialne Ruchu „Niepokonanych”, oraz jego kongresu założycielskiego, który niedawno odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie. Na widok tej wizualizacji, u ludzi dobrze zorientowanych w polskich realiach już powinna się zapalić w głowie ostrzegawcza lampka, sygnalizująca, że coś tu jest nie tak. U mnie się od razu zapaliła i składając elementy tej układanki, postaram się wyjaśnić, dlaczego”.

    Połączył Pan loga na obrazku i na widok tej wizualizacji zapaliła się Panu w głowie ostrzegawcza lampka… I Pan się dziwi, że chciałem się upewnić, skąd wzięło się takie, a nie inne zestawienie symboli mediów i organizacji? Otóż wykonana przez Pana wizualizacja nie jest dowodem powiązań Niepokonanych2012, lampka powinna się zapalać na widok dowodów, a nie tezy postawionej w formie graficznej i wzmocnionej zdaniem pod ilustracją.

    Przyjrzyjmy się dowodom:
    Pan wybaczy, ale nagranie rozmowy dziennikarzy z Januszem Palikotem przed budynkiem PKiN opisane jako rozmowa po kongresie Niepokonanych może być najwyżej poszlaką jego obecności na imprezie. Czy był na sali (Stanisław Michalkiewicz twierdzi, że tak), czy się wypowiadał? A jeśli nawet, to każdy z ulicy mógł tam wejść i próbować zabrać głos. Nie przypominam sobie, bym w trakcie transmisji kongresu na żywo widział lub słyszał Janusza Palikota. Z Ruchu Palikota był tam i wypowiadał się Andrzej Rozenek, ale byli tam także wśród zaproszonych do dyskusji przez organizatorów i zabierających głos politycy z innych partii: Janusz Wojciechowski z PiS i Roman Giertych związany z LPR. Dlaczego więc w zestawieniu log nie ma loga PiSu, LPR, a jest palikociarzy? Z wypowiedzi organizatorów można było wywnioskować, że zaprosili polityków różnych opcji, żeby przedstawić im swoje postulaty. Wyciąganie stąd wniosku, jakoby zaproszeni tworzyli ruch i jego kongres wygląda na przesadzone. Komentarze czytelników na portalu Niepokonanych2012 przychylne palikociarzom nie dowodzą udziału tychże w tworzeniu Niepokonanych 2012.

    Pan się zastrzega, że pisząc o relacji palikociarzy z Niepokonanymi2012 nie użył słowa patronat. Pan twierdził znacznie więcej i dobitniej: że organizacje umieszczone na zestawieniu log były zaangażowane w tworzenie ruchu Niepokonanych.

    A dalej Pan pisze nieprawdę:
    „W tekście nie piszę nic o związkach Ruchu “Niepokonanych” z Gazetą Wyborczą, TVN, Polityką i Wprost, lecz o zaangażowaniu tych mediów w medialną promocję Ruchu, Mam ponownie przytaczać stosowny fragment tekstu?”

    Zapomniał Pan, co pisał w artykule:?
    „Na wprowadzającym w ten tekst obrazku umieściłem media i organizacje zaangażowane w tworzenie i nagłośnienie medialne Ruchu „Niepokonanych”, oraz jego kongresu założycielskiego, który niedawno odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie”.

    Proszę Pana, tworzenie ruchu i jego kongresu to znacznie więcej niż medialna promocja! To związek znacznie głębszy, po prostu fundamentalny.

    Nie musi mnie Pan przepraszać za wmawianie, jakobym coś insynuował.

  22. mocniejszy said

    Ciekawe uzupełnienie do sprawy kongresu i ruchu Niepokonani2012 pióra Stanisława Michalkiewicza:
    „Czy tajniacy pokonają Niepokonanych ”
    http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144747

  23. Marucha said

    Re 21:
    Słabo to wygląda.
    Niektóre pytania dla p. Piotra Marca zadał Pan niepotrzebnie – inne zaś zadał w sposób (przynajmniej w moich oczach) sugerujący, iż p. Marzec jest niewiarygodny.

  24. Pan Mocniejszy podjął się zadania wykoślawienia sensu wypowiedzi (analizy) Pana Piotra. Najwyraźniej ‚Mocniejszy’ w ten sposób też chce przy tej okazji coś ugrać na ruchu „Niepokonanych”.

  25. Chcą spacyfikować niezadowolenie społeczne w zarodku, dla tego powstał ruch tzw „Niepokornych”.

  26. mocniejszy said

    Oligarchia nie lubi, gdy społeczeństwo organizuje się przeciw niej. Żeby taka organizacja nie była skuteczna podejmowane są rozmaite działania, między innymi próby przejęcia kontroli nad ruchami społecznymi, ale także na wszelki wypadek, gdyby się nie powiodły, podważa się wiarygodność ruchów. To jest działanie sprzężone — próby przejęcia nagłaśnia się, żeby łatwiej zdyskredytować opozycję społeczną. Myślę, że ten sprzężony mechanizm jest stosowany wobec środowisk, które próbują się jednoczyć w ruchu Niepokonani2012.

    Oligarchia ma dwa cele, z których wystarczy jej osiągnięcie jednego:
    1. Kontrolować Niepokonanych2012.
    2. Ośmieszyć ich i pozbawić poparcia społecznego (kretów to nie zniechęci, ale wielu porządnych ludzi odejdzie z ruchu i da kretom przewagę).

  27. Re.26

    P. Mocniejszy – czy w przeszłości organizował Pan cokolwiek w sferze społecznej?
    Czy Panu się tylko tak wydaje, aby nie ostrzegać przed wrogimi przejęciami, bo to niby ma zaszkodzić?

    Takie ostrzeżenia owszem szkodzą, ale wszelkiej maści cwaniakom.
    Co to Panu przeszkadza, że gdzieś się zejdą same krety bez porządnych ludzi?
    Chce Pan, aby porządnych ludzi wypuścić (bo nieświadomi) na walkę z wiatrakami?
    Ciekawą filozofię Pan reprezentujesz.

  28. mocniejszy said

    Panie Bizoń, Pan błedne wnioski wyciągasz z faktów, które pokazuję w komentarzu nr 26 i wmawiasz, że niby Pańskie błędne wnioski są moimi… A to już jest bezczelne fałszerstwo.

    Nigdzie nie pisałem, żeby nie ostrzegać przed próbami przejęcia Niepokonanych2012 (czy innej organizacji), co więcej sam przed tym ostrzegam. Ale ostrzeganie musi się opierać na wiedzy, a nie wydumkach i pomówieniach. Trzeba tak ostrzegać, żeby nie wpędzać społeczeństwa w defetyzm, żeby nie zniechęcać porządnych ludzi do działalności pro publico bono, żeby szkodzić kretom, a pomagać porządnym ludziom.

    Ludzi uczciwych zaangażowanych w Niepokonanych2012 namawiam do walki o prawdziwą władzę i do zorganizowania się w demokratyczny sposób zabezpieczający przed kretami (komentarz nr17 https://marucha.wordpress.com/2012/06/16/niepokonani-czy-wkreceni/#comment-171607). Pan to nazywasz walką z wiatrakami? To po co Pan na swojej stronie ludzi przestrzegasz? Żeby ich wpędzić w depresję?

    __________

    Panie Bizoń, po co mnie Pan wypytujesz o moją biografię? Który to już raz próbuje Pan w chamski sposób wyciągnąć informacje na mój temat? Po co to Panu? Szukasz Pan sposobu, żeby dyskusję zepchnąć na wątek personalny czy próbujesz mnie Pan zdekonspirować?

    W komentarzu nr 24 Pan mnie pomawia wyjątkowo obrzydliwie, co się kwalifikuje do sprawy cywilnej, ale do tego musiałbym się właśnie zdekonspirować. Taki był cel pomówienia?

    Józef Bizoń:
    Pan Mocniejszy podjął się zadania wykoślawienia sensu wypowiedzi (analizy) Pana Piotra. Najwyraźniej ‘Mocniejszy’ w ten sposób też chce przy tej okazji coś ugrać na ruchu “Niepokonanych”

    Pomówił mnie Pan, jakobym dyskutując wykonywał jakieś zadanie oraz jakbym szukał osobistych korzyści na ruchu Niepokonanych2012. Takie zachowanie świadczy o Panu jak najgorzej.

  29. […] Dabrowski powiedział/a 2012-06-16 (sobota) @ 07:26:13 Bardzo podoba mi się nazwa “Niepokonani” Ta nazwa to jakieś nowum u koczowników. Zreguły […]

  30. […] 2012-06-16 (sobota) @ 08:49:05Ach, ci hojni sponsorzy przedziwnych przedsięwzięć… Mam dziwne skojarzenia: inny przykład […]

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: