Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Głos Prawdy o Wolne tematy (46 – …
    Krzysztof M o Przyczyny zwiększających się w…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (46 – …
    Piskorz o Żydowski dybuk zawładnął …
    NyndrO o Wolne tematy (46 – …
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    Marucha o Mądry głupiemu (niestety)…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    AlexSailor o Przyczyny zwiększających się w…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Przyczyny zwiększających się w…
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    UZA o Przyczyny zwiększających się w…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 516 obserwujących.

Polski fiskus dosięgnie podatnika nawet w raju podatkowym

Posted by Marucha w dniu 2012-06-19 (Wtorek)

Fiskus zaciekle broni się przed utratą wpływów z podatków. Ci, którzy jak dotąd chronili swoje dochody przed jego zakusami, przenosząc swoją rezydencję podatkową do tych krajów, gdzie daniny są najniższe, czyli tzw. rajów podatkowych, nie mogą już spać spokojnie. 15 czerwca ministerstwo finansów podpisało kolejną już umowę o wymianie informacji podatkowych, tym razem z Księstwem Andory.

Jak podaje MSZ, Polska jest 20 państwem, które podpisało tego rodzaju umowę z tym krajem. Dzięki niej w przypadku, gdy państwo polskie będzie prowadziło dochodzenie w sprawach podatkowych, będzie miało wgląd w tamtejsze konta bankowe. Zapisy wejdą w życie od następnego okresu podatkowego czyli od stycznia 2013 roku. Rozpoczęto także negocjacje w sprawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Według Ministerstwa Finansów podpisanie dokumentu jest kolejnym krokiem w kierunku zniesienia tajemnicy bankowej, dzięki której ucieczka przed fiskusem jest jeszcze możliwa.

Te działania są elementem szerszej międzynarodowej strategii mającej na celu przeciwdziałanie unikaniu i uchylaniu się od opodatkowania. Polska jako członek OECD wraz z pozostałymi państwami bierze udział w pracach legislacyjnych, które mają ukrócić poczynania tych, którzy z fiskusem nie chcą się dzielić swoimi dochodami. Oprócz wyżej wymienionej umowy polski rząd pracuje także nad zniesieniem niekorzystnych, z punktu widzenia fiskusa, zapisów w umowach międzynarodowych. Chodzi m.in. o klauzule tax sparing (która polega na tym, że państwo, z którego wypłacany jest dochód np. odsetki lub dywidendy, rezygnuje z podatku, a wtedy państwo inwestora również z niego rezygnuje lub też obniża jego stawkę) a także inne, które stanowią istotne odciążenie dla kieszeni przedsiębiorców. Dlatego też część zawartych wcześniej umów została renegocjowana. Obecnie znajdują się tam zapisy, które mają zapobiegać obchodzeniu prawa podatkowego.

Księstwo Andory nie jest jedynym państwem, z którym podpisano umowę o wymianie informacji podatkowych. Wcześniej podobne porozumienia zawarto z Wyspą Man, Jersey, Guernsey i San Marino. Trwają prace nad kolejnymi umowami z Dominiką, Bermudami, Monako, Gibraltarem, Kajmanami, Wyspami Dziewiczymi, Liberią, Turks & Caicos Islands, Montserrat, Anquila, Grenadą i Belize. Renegocjowano także wcześniejsze umowy z takimi państwami jak Szwajcaria, Dania, Malta, Czechy, Finlandia i Norwegia. W planach jest renegocjacja umów z Koreą Płd., Stanami Zjednoczonymi, Holandią, Kanadą, Islandią, Belgią.

I jak tu się obronić przed złodziejem działającym w majestacie prawa zwanym fiskusem? Te państwa, których system podatkowy jest korzystny dla podatnika, stosują, według urzędniczego słownika, „szkodliwą praktykę podatkową”. Tylko dla kogo szkodliwą? Wydaje się bowiem, że większość obywateli uważa, że to raczej państwo polskie stosuje wobec obywateli „szkodliwą praktykę podatkową”. Jak widać interesy państwa polskiego i Polaków są mocno rozbieżne w tym zakresie.

Iwona Sztąberek
Źródło: money.pl, wieszjak.pl

http://www.pch24.pl/

Komentarzy 12 to “Polski fiskus dosięgnie podatnika nawet w raju podatkowym”

  1. ojojoj said

    Co by sie stalo jakbym kupil sobie lodke, wyplyna w morze, zrobil jakis interes, potem wrocil do brzegu. Komu wtedy mam zaplacic podatek?
    Chcialbym dodac ze jestem obywatelem panstwa „fiskusi won!” – taka nazwa mojej lodki.

  2. Marucha said

    Re 1:
    Na pewno jakieś rozwiązanie by się znalazło, niech Pan będzie spokojny.

  3. CZYJŚ KOMENTARZ said

    ~mały:
    CZYJŚ KOMENTARZ cytuję:

    „A słyszeliście o kryzysie w Islandii?? A wiecie jak to się zakończyło…???
    NAJWIĘKSZA TAJEMNICA MEDIALNA XXI WIEKU- ISLANDIA!!!!!
    Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym” przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”. W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25%u2033 – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią „Magna Carty”. Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego „legendę” przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka..

  4. Zerohero said

    Te działania są elementem szerszej międzynarodowej strategii mającej na celu przeciwdziałanie unikaniu i uchylaniu się od opodatkowania.

    Skoro drukuje się pieniądz dłużny, a kredyty państwa biorą pod zastaw przyszłych dochodów, to i petla fiskusa zaciskać się musi.

  5. niereligijna said

    fiskus to najwiekszy pasozyd jaki zyje na swiecie.
    Problem z „miastowymi” , na wsi dalo by sie zyc bez pieniedzy.

  6. Zerohero said

    Nie sprowadzajmy spraw do absurdu. Bez podatków nie będzie dróg i armii. W I RP podatki były praktycznie zerowe i przypłaciliśmy to rozbiorami.

    Podatki mają być na naszę wspólną ZRZUTKĘ a nie jako HARACZ. I tyle. Państwo ma być nasze a nie cudze.

  7. RomanK said

    Zerohero..podatki owszem powinnyc byc nasza wspolna zrzutka na nasze i..TYLKO NASZE WYDATKI…nie na wydatki naszych pastwof…zasranstfow i na fanaeria jak euro 2012….Przykrywa jednego z najwiekszych zlodziejsrw……
    Islandia powiedzila poprostu NIE@Q…i jak widac mozna! i…. Jak widac ..DA SIE!!!!!!! I jak widac skutecznie i bez wojen!

  8. Ad.3 Oczywiście słyszeliśmy i o dziwo jakieś dwa tygodnie temu w stacji TVN24, w Faktach pan Kamil Durczok wspomniało tym, że Islandia przezwyciężyła kryzys dzięki pomocy M F W. Gdy sprawdziłem to aż mnie zatkało, zripostowałem ale oczywiście odpowiedzi się nie spodziewam. Jest takie uliczne powiedzenie. Pluj świni w oczy a ona, że deszcz pada / bez obrazy dla zwierzęcia /

  9. niereligijna said

    zerohero jesli wierzysz ze pieniadze z ktorych sa okradani pracownicy w formie podatkow ida na szkoly, drogi i armie to sie grubo mylisz. no i trzeba Ci przyznac order za naiwnosc!
    Podatki nie sluza niczemu innemu jak tylko do tego by upierniczyc zycie czlowiekowi, sa forma kontroli i terroru.
    Bajka o drogach, szkolach i armii za pieniadze z podatkow to tylko kolejny manewr strategiczny, ktory ma Ci „ruszyc” sumienie w razie gdyby kusilo Cie nie placic.
    Pieniadze sie drukuje, albo dopisuje w komputerowym banku. One nie maja zadnej wartosci dla tych ktorzy decyduja o tym kiedy i na jak dlugi czas wlaczyc maszyne drukarska.
    Gdy widzisz zolnierza w mundurze to myslisz pewnie ze on dostaje pieniadze za swoja „walecznosc” z tych „potrzebnych” podatkow.
    Nie! on ma konto w banku i tam dopisuja mu co jakis czas w zaleznosci na ktorym kontynencie, albo raz na tydzien ew raz na miesiac pieniadze za to ze zgodzil sie zostac „usprawiedliwionym morderca”
    Szkoly, policja i te nieszczesne drogi albo stadiony….to wszystko z tych drukowanych ew dopisywanych…
    a nie z zadnych podatkow.
    tu cytat:….
    Kto jest właścicielem NBP…?
    Kolejną lekcja prostej ekonomi, choć dla wielu powinna być lekcją, od której powinni oni zacząć. Wierzę, że bez względu na już posiadaną wiedzę o ekonomii ta lekcja, którą właśnie czytasz może okazać się Twoją najważniejszą lekcją. Dla mnie osobiście ta lekcja jest ekonomią w jednej lekcji, która otwiera oczy na ekonomie, gospodarkę, politykę a także dzisiejsze społeczeństwo jako całość.
    Zaczynamy…
    Najważniejsze pytanie w Twoim życiu, na które musisz znać odpowiedź (nawet jeśli nazywasz się Wojtek Cejrowski i pół swojego życia spędziłeś w tropikalnej puszczy) brzmi następująco:
    Kto jest właścicielem Narodowego Banku Polski?
    Większość z Was odpowie, że właścicielem jest państwo. I większość z Was jest niestety w błędzie.
    „Jeśli większość ludzi wierzy, iż coś jest prawdą, uciekaj od takiej prawdy jak najdalej.”
    Mark Twain
    A więc za radą Twaina uciekłem i ja od prawdy, iż właścicielem NBP jest państwo. Zapraszam do tej ucieczki także i Ciebie czytelniku. Wiem, że Twój umysł podpowiada Ci pytanie: Moment, chcesz mi powiedzieć, że właścicielem Narodowego Banku Polskiego nie jest państwo? To absurd! Też tak myślałem, tylko, że ja wtedy myślałem, że ja myślę…
    „Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.”
    Mark Twain

    Od wielu lat jestem pasjonatem historii, m.in. tej części historii dotyczącej powstawania banków centralnych na świecie. Oszczędzę miejsca na blogu i ograniczę się jedynie do historii Polskiego banku centralnego i w dodatku tylko do wybranego fragmentu w historii jego powstania.O Władysławie Grabskim na Uniwersytetach Ekonomicznych usłyszycie niewiele. Generalnie Wikipedia dostarczy Wam obszerniejszej wiedzy niż zacna państwowa uczelnia. To na co należy zwrócić uwagę u tej osoby to jej plany dotyczące reformy monetarnej. Kwintesencją jego planów była kwestia planów dotyczących banku emisyjnego, jak dziś czytamy:„(…) na mocy specjalnego statutu jako banku akcyjnego z udziałem Państwa (…)”
    Punkt 12 b ustawy o naprawie Skarbu Państwa i reformie walutowej z 11 stycznia 1924 r.; Dz.U. 1924, nr 4, poz. 28.

    Moment. Chwileczkę. Udział to nie to samo co własność. Jestem udziałowcem w dwóch przedsiębiorstwach. W jednym mam 100% udziałów a w drugim ok. 32% udziałów. Różnica polega na procencie własności. W pierwszym przedsiębiorstwie mogę wszystko, w drugim jeżeli nie poprze mnie inny udziałowiec niewiele zrobię jeśli nie nic.Zapytasz: OK. I co z tego? Skarb Państwa prywatyzuje państwowe firmy i jeżeli mu zależy na jakiejś firmie pozostawia sobie pakiet kontrolny 50,01% i nie musi nikogo pytać o zdanie.Odpowiem… Mówimy tutaj o banku emitującym prawny środek płatniczy w Polsce! Co jako podatnika powinno mieć dla Ciebie znaczenie. Chyba, że lubisz płacić wysokie podatki i godzisz się, że cześć Twoich podatków nie trafia do państwa „dla dobra tego państwa” tylko do innego udziałowca.
    Kim zatem byli inni udziałowcy i czy czasem nie mieli jakiejś szczątkowej części, bo wtedy traciłbym Twój cenny czas na czytanie tego. Śpieszę z odpowiedzią. Otóż drogi czytelniku, kapitał założycielski w kwocie 100 mln zł rozpisano na 1 mln akcji, które znalazły się w rękach osób prywatnych, przedsiębiorstw, różnych instytucji oraz banków.
    Osób prywatnych? Których? Przedsiębiorstw? Jakich? Różnych instytucji? Jak różnych? Banków? Po co Bank jest właścicielem innego Banku? To interesujące. Zapytasz następnie: No dobra co z tą wielkością udziału?
    Naprawdę chcesz to przeczytać? Nie po to poświęciłeś tyle czasu bym pozostawił Cię bez odpowiedzi, prawda?
    A więc Skarb Państwa miał początkowo jedynie 1%
    Tak, 1% Celowo zmniejszam czcionkę (oraz nie dodaję kropki) by dać wyraz tej astronomicznej, jakże samotnej cyfrze 1. Co to jest 1% to każda Polka i każdy Polak wie doskonale. Wystarczy by banki udzieliły kredytu na takim poziomie oprocentowania i mamy gospodarkę nr 1 na świecie (i to bez żadnej ustawy, jakichkolwiek podatków, nawet politycy byli by zbędni). Dlaczego tak nigdy nie będzie? Nie musisz być politykiem by zrozumieć, że nie podcina się gałęzi drzewa, na której się akurat siedzi.
    Mówisz: Niemożliwe!
    A jednak. Akcje banku były przedmiotem wolnego obrotu na giełdzie, dawały prawo podejmowania decyzji na walnych zebraniach akcjonariuszy, a także prawo do dywidendy (wypłacano ją regularnie na poziomie 9-12% wartości nominalnej). Bank Polski zawiązano jako spółkę 15 kwietnia 1924 r. W tym samym dniu ukazało się obwieszczenie ministra skarbu Władysława Grabskiego, ustalając datę rozpoczęcia działalności Banku na 28 kwietnia 1924 r. Nawet przygotowano na tę uroczystość odsłonięcie tablicy pamiątkowej umieszczonej w głównej sali:
    Tablica upamiętniająca powstanie Banku Polskiego w 1924 r.
    Zaś pierwszy prezes Banku Stanisław Karpiński w swoim pierwszym przemówieniu powiedział: „Przez przodków naszych w roku 1828 stworzony Bank Polski był własnością i chlubą narodu, tworzony dzisiaj w szczęśliwszych warunkach Bank Polski, bez względu na inne formy prawne organizacji, należy również do narodu i jemu tylko służyć będzie„
    Wszystko to prawda, dodałbym jedynie (…) jemu służyć będzie w jednym procencie.
    Dlaczego na początku tej lekcji nazwałem tą lekcję ekonomią w jednej lekcji, która otwiera oczy na ekonomie, gospodarkę, politykę a także dzisiejsze społeczeństwo jako całość?
    Ponieważ jeżeli będziesz świadomy tego, iż bank centralny tworzy, kreuje, drukuje (z powietrza, co ja nazywam magią) pieniądz i daje ten pieniądz rządowi by ten rozdysponował go następnie wśród obywateli. To po upływie czasu bank centralny chce z powrotem ten pieniądz (i tu uwaga kolejna magia) plus odsetki, a rząd ten jest w stanie ten pieniądz oddać jedynie jeżeli odbierze go społeczeństwu pod postacią podatku (który już rozumiesz, że nie byłby potrzebny gdyby nie istniał bank centralny). Twoja Świadomość Finansowa się zwiększa ponieważ już dostrzegasz, że rząd nawet jeśli ustanowi podatek w wysokości 100% Twoich dochodów i tak nie jest w stanie spłacić odsetek bankowi centralnemu. O TO CAŁA ZAGADKA DEFICYTU BUDŻETOWEGO. Dlatego stale nasz dług się powiększa i za lat dziesięć będzie jeszcze większy (czytaj większe podatki, mniejsze emerytury itd.)
    Ostatecznym dowodem na to, iż nie jesteśmy jako państwo właścicielem NBP jest fakt, że mamy deficyt budżetowy. Odsetki (tzw. koszt obsługi długu), które zarabia NBP nie trafiają z powrotem do Skarbu Państwa. Przykro mi, ale taka jest prawda i najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie uczą o tym w szkołach. Bowiem gdyby tak było, jestem pewien, że jeszcze przed świtem mielibyśmy w Polsce rewolucję kończącą ten cały cyrk na ul. Wiejskiej w Warszawie. Gdybyśmy sami emitowali nasz dług, nie było by odsetek, nie byłoby inflacji, nie byłoby deficytu budżetowego.
    Pieniądze, które trzymasz w portfelu nigdy nie miały, nie mają i nie będą mieć żadnej wartości. Ceny akcji, nieruchomości, surowców to jedynie kwestia ilości pieniądza (prawnego środka płatniczego) w obiegu. Jeżeli jutro Marek wstanie lewą nogą i obniży podaż pieniądza w Polsce o połowę, bezrobocie sięgnie zenitu, akcje firm zaczną lecieć na łeb na szyję, gospodarka się załamie. Jeżeli gdzieś na świecie jakiś kraj jest w kryzysie to tylko dlatego, że marionetka w banku centralnym otrzymała informację o wstrzymaniu wypłaty nowych kredytów. Cała filozofia ekonomii.
    Bez znaczenia jest więc kto rządzi Polską Gierek, Buzek, Miller, Kaczyński, Tusk… Palikot, Rajwa. Dopóki bank centralny ma wyłączne prawo do emisji pieniądza narodu, pozostanie dług publiczny i zniewolenie na rzecz bankierów. Ale o to właśnie chodzi w NBP, w Banku Rezerw Federalnych Stanów Zjednoczonych, Europejskim Banku Centralnym, Międzynarodowym Funduszu Walutowym, Banku Światowym i tak dalej można by wymieniać na cztery strony A4, prawda Marek?
    Naród może mieć ustrój jaki chce. Demokratyczny, republikański bez znaczenia. Jeżeli bankierzy są właścicielami banku centralnego i da się im możliwość tworzenia pieniędzy z powietrza mamy do czynienia z komunizmem, który zmierza nieuchronnie w stronę faszyzmu.
    Dla szukających teorii spiskowej w moim wpisie odsyłam do oficjalnego dokumentu na stronach NBP – Zarys historii Polskiej bankowości centralnej http://www.nbp.pl/publikacje/historia/rzut.pdf (gdyby przypadkiem link przestał działać, mam swoją kopię u siebie)
    Jest to dla mnie szczególna lekcja. Pozwolę sobie zamieścić podziękowania dla tylko niewielkiej części wspaniałych osób, których praca przyniosła wiele dobrego w kierunku prawdziwej wolności (czytaj: nie tej wolności sprzedawanej w mediach, na czele z demokracją w Iraku* – to nie wina dziennikarzy lecz właścicieli mediów):
    Clifford Hugh Douglas – twórca reformy monetarnej opartej o ideę kredytu społecznego pozbawionego lichwy (odsetek)
    Ludwig Heinrich Edler von Mises – przedstawiciel szkoły austriackiej w ekonomii, autor wspaniałych prac na temat ekonomii
    John Fitzgerald Kennedy – 35. prezydent Stanów Zjednoczonych, jak dotąd ostatni prezydent Stanów Zjednoczonych, który powiedział społeczeństwu prawdę o właścicielach banku centralnego
    Alexander Emerick Jones (Alex Jones) – amerykański niezależny dziennikarz, który najbardziej sobie ceni to co ja, wolność jednostki
    Ronald Ernest Paul (Ron Paul) – kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, może 2012 rok będzie wreszcie jego w starcie o fotel prezydencki a FED zostanie rozwiązany
    Mike Maloney – ekspert od metali szlachetnych oraz historyk ekonomii, encyklopedia wiedzy o pieniądzu
    i wiele innych wspaniałych osób. Dla Wszystkich Was cztery słowa: THANKS FOR THE TRUTH!
    * polityka USA wobec Iraku to odrębna historia, której tutaj nie chcę rozpisywać. To co chciałbym podkreślić przy okazji tej lekcji to pewna ciekawostka, która dla znawców tematu ciekawostką już nie jest choć dla Was z pewnością nią teraz będzie.
    W okresie od czerwca do października 2003 funkcję szefa koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku oraz w okresie od listopada 2003 do kwietnia 2004 funkcję dyrektora ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych w Iraku, odpowiedzialny za reformę walutową, stworzenie nowego systemu bankowego i nadzór nad gospodarką był…
    …sorry Marek.
    (Źródło: http://alexirin.wordpress.com/2011/02/26/kto-jest-wlascicielem-nbp/)

  10. Kiedyś tzw „Dziesięcina” wystarczała i kraj się bogacił. Może już czas na to aby zrobić tak jak na wyspie Guernsey albo w Islandii, moim zdaniem jest to Najwyższy Czas.

  11. Marucha said

    Re 9:
    Podatki nie sluza niczemu innemu jak tylko do tego by upierniczyc zycie czlowiekowi, sa forma kontroli i terroru.

    Pani Niereligijna – i to właśnie powinno zostać zmienione. Tak, jak było w I Rzeczypospolitej.
    Wina nie w podatkach, ale w ludziach, których mój mądry naród wybrał sobie do władzy po raz kolejny.
    Nie jest winą medycyny, że dr Iksiński bierze łapówki i źle leczy.

  12. Ad.9 No i jeszcze podziękowanie za ten wykład dzięki, któremu moje częste wypowiedzi, że jesteśmy pod okupacją dotrą do szerszego grona.

Sorry, the comment form is closed at this time.