Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Sarmata o Kard. Raymond Leo Burke: diabe…
    Leo o Na Suwalszczyźnie odkryto cmen…
    Leo o Na Pomorzu istnieją megality z…
    Salcie o Wolne tematy (64 – …
    wanderer o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Marucha o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    NICK o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Marucha o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Troll Polonii o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Objawienie Matki Bożej w Quito (1610-1634)

Posted by Marucha w dniu 2012-06-24 (Niedziela)

Mariana Francisca de Jesús Torres Berriochoa

Źródła historyczne

Matka Najświętsza objawiła się kilkakrotnie przełożonej sióstr Niepokalanego Poczęcia w Quito (stolica Ekwadoru), M. Mariannie Franciszce de Jesús Torres y Berriochoa (1563–1635). źródła historyczne o tych objawieniach dotarły do nas w następujący sposób: z powodu tak niezwykłych wydarzeń kierownik duchowny oraz biskup Quito wymagali od niej w imię posłuszeństwa spisania autobiografii. Tekst ten został aprobowany przez biskupa Piotra de Oviedo, dziesiątego biskupa ordynariusza Quito. Po jej śmierci, kierownik duchowy i spowiednik o. Michał Romero OFM napisał jej biografię. Dokumenty te razem z życiorysami wszystkich innych sióstr założycielek klasztoru w Ekwadorze zachowane są w wielkim tomie pt. El Cuadernon. Na podstawie tego źródła o. Manueal Souza Pereira, prowincjał Ojców Franciszkanów w Quito, napisał w 1790 roku książkę pt. Cudowny żywot Matki Marianny de Jesús Torres, hiszpańskiej zakonnicy i jednej z założycielek Królewskiego Klasztoru Niepokalanego Poczęcia w mieście św. Franciszka de Quito.

Dzieło to przetłumaczyła na język angielski w 1988 r. Marianna Teresa Horvat, która wydała książkę na temat objawień Matki Bożej1.

Wizjonerka: Marianna de Jesús Torres

Marianna Franciszka urodziła się w Hiszpanii 1563 roku jako pierwsze dziecko gorliwej katolickiej rodziny. Z powodu jej głębokiej pobożności, została dopuszczona do I Komunii już 8 grudnia 1572, kiedy miała zaledwie 9 lat2. Podczas Komunii Marianna otrzymała łaskę powołania oraz wewnętrzną pewność, że będzie przeznaczona na misje.

W 1577 roku opuściła Hiszpanię razem z ciotką, matką Marią de Jesús Taboada i czterema innymi zakonnicami, aby założyć klasztor w stolicy Ekwadoru. Rozpoczęła tam swe życie zakonne, które płynęło wedle ówczesnych zwyczajów w atmosferze surowych umartwień. Matki założycielki były zachwycone „doskonałym przestrzeganiem reguł zakonnych i praktyką cnót” młodej nowicjuszki, inne siostry jednak okazywały zazdrość, prześladowały ją i rozsiewały oszczerstwa. Dwukrotnie zmarła i powróciła do życia. Po śmierci pierwszej przełożonej w 1593 roku, została wybrana na przeoryszę. Było to w chwili, kiedy w Quito wybuchła rewolucja, której skutki miały dotknąć również zakony. Właśnie wówczas pewna zakonnica, zwana La Capitana, z pomocą niektórych duchownych zawiązała spisek przeciw przełożonej i razem z innymi siostrami domagała się złagodzenia reguły i zwolnienia od kierownictwa duchowego Ojców Franciszkanów, uważanych za bardzo gorliwych i surowych zakonników.

W tej trudnej sytuacji matka Marianna uciekła się do modlitwy. Wówczas Matka Boża ukazała się jej po raz pierwszy i powiedziała:

„Jestem María del Buen Suceso, Królowa nieba i ziemi. Przyszłam, aby pocieszyć twoje udręczone serce! Szatan próbuje zniszczyć to Boże dzieło, posługując się Moimi niewiernymi córkami, lecz nie osiągnie celu, bo Ja jestem Królową zwycięstwa i Matką Dobrego Zdarzenia, i pod tym tytułem pragnę być znana dla zachowania Mego klasztoru i jego mieszkańców”.

Wkrótce po tej wizji wspólnota wybrała nową przełożoną, pod której rządami reguła zakonna została złagodzona; ścisłe milczenie zanikło. S. Marianna próbowała przekonać nową przełożoną o niebezpieczeństwach płynących z takiego postępowania, co ściągnęło na nią gniew pozostałych sióstr. Po raz kolejny dotknęły ją oszczerstwa i kłamstwa, a co gorsza, wikariusz generalny zgodził się na wysłanie jej do więzienia pod zarzutem nieposłuszeństwa. Dobre siostry, które ogromnie cierpiały z powodu tak rażącej niesprawiedliwości, również zostały uwięzione; było ich razem 25.

W ciągu następnych pięciu lat s. Marianna, która trzykrotnie została uwięziona na dłuższy czas, otrzymała wiele szczególnych łask, miała też wizje Matki Bożej, która pokazała jej przyszłość klasztoru oraz Ekwadoru. Kazała też wykonać figurę Matki Bożej Dobrego Zdarzenia i umieścić ją na tronie przełożonej zakonu na znak, że to ona jest Panią klasztoru: „W mojej prawej ręce umieść pastorał oraz klucze jako symbol mojej władzy oraz znak, że klasztor jest moją własnością”.

Na koniec matka przełożona zrozumiała niewłaściwość swojego postępowania wobec sióstr założycielek, uwolniła je i zrezygnowała ze swego urzędu. Wówczas biskup Quito kazał przeprowadzić przesłuchanie w sprawie oskarżeń przeciwko siostrom. Kiedy okazało się, że został wprowadzony w błąd przez oszczerstwa, kazał aresztować główną odpowiedzialną za zamęt – siostrę La Capitanę. Ta nie przyznała się jednak do winy, odmówiła przyjęcia pokarmu i poczęła bluźnić. Wtedy matka Marianna poprosiła biskupa o pozwolenie na przeniesienie zbuntowanej siostry do infirmerii klasztornej, gdzie sama opiekowała się nią, pomimo że w zamian doświadczała jedynie przekleństw i zniewag. Obawiając się o życie wieczne tej siostry, matka Marianna gorąco prosiła Pana Jezusa o uratowanie jej duszy. Zrozumiała wtedy, że jej prośba będzie wysłuchana, jeśli zgodzi się na przeżywanie duchowo pięciu lat kar piekielnych. Od razu wyraziła na to zgodę, a krótko później La Capitana nawróciła się, odbyła spowiedź generalną i stała się wzorem pokory i pobożności do końca życia. Zmarła rok po śmierci matki Marianny.

Tymczasem m. Marianna musiała wypełnić obietnicę: podczas pięciu lat czuła się jak potępiona i odrzucona przez Boga, którego tak bardzo umiłowała; przeżywała duchowo męki dusz potępionych.

Plac i Klasztor Św. Franciszka w Quito (Ekwador)

Wizja profanacji Sakramentów świętych

20 stycznia 1610 roku Matka Boża objawiła się jej znowu i powiedziała między innymi:

„Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (…) To samo będzie z Komunią świętą. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, że muszę ci wyjawić tak liczne i okropne świętokradztwa – tak publiczne jak i tajne – popełnione z powodu profanacji Najświętszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zachęcani przez diabła, często kraść będą z kościołów konsekrowane Hostie, aby bezcześcić Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemię i zdeptanego przez nieczyste nogi”.

Dalej mówi Matka Najświętsza o lekceważeniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych będzie pocieszenia i łask w decydującej chwili śmierci.

„Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie włączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych.

Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwodząc wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.

Poza tym, w owych nieszczęśliwych czasach, nastąpi niepohamowany zalew nieczystości, która popychając resztę ludzi do grzechu, pociągnie niezliczone lekkomyślne dusze na wieczne potępienie. Nie będzie można znaleźć niewinności w dzieciach, ani skromności u niewiast. W owych chwilach największej potrzeby Kościoła, ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”.

Na koniec Matka Boża ponownie nakazała wykonać figury ku Jej czci.

Nasza Pani z Quito (Matka Boża Pomyślności) – Nuestra Señora de El Buen Suceso – kanonicznie koronowana na Królową i Patronkę Quito.

Cudowna figura Matki Bożej del Buen Suceso

Zaraz po tym objawieniu matka Marianna prosiła biskupa Quito, aby jak najprędzej ustosunkował się do próśb Najświętszej Maryi Panny. Po otrzymaniu jego zgody, powierzyła wykonanie artyście Francisco del Castillo, który nie tylko był doświadczonym rzeźbiarzem, ale także człowiekiem wielkiej cnoty połączonej z głęboką pobożnością maryjną. Kiedy praca dobiegła do końca, zadecydował, że będzie musiał pojechać do Europy, aby znaleźć najlepsze farby do malowania twarzy Madonny. Obiecał powrócić do Quito przed 16 stycznia 1611 roku i ukończyć dzieło. Jednak w nocy przed jego przyjazdem twarz figury została w cudowny sposób pomalowana. Kiedy siostry przyszły wcześnie rankiem na jutrznię, kaplica wypełniona była niebieskim światłem, otaczającym posąg. Kiedy artysta przybył następnego ranka do klasztoru, aby ukończyć pracę, zawołał zaskoczony: „Co widzę? Ta wspaniała rzeźba – to nie moje dzieło. To jest dzieło anielskie, bo coś tak wspaniałego nie mogłoby być stworzone tu na ziemi przez ręce śmiertelnika. Żaden rzeźbiarz, choćby nie wiadomo jak uzdolniony, nie mógł stworzyć takiej doskonałości i nieziemskiej piękności”.

Rzeźbiarz potwierdził pod przysięgą autentyczność cudu. Pod spisanym przez niego oświadczeniem widnieje również podpis biskupa Quito, który wkrótce kazał przygotować się przez nowennę na uroczystą intronizację. 2 lutego 1611 roku poświęcił uroczyście cudowną figurę pod wezwaniem Matki Bożej Dobrego Zdarzenia. Rzeźba wniesiona została w uroczystej procesji na wyższy chór kościoła klasztornego na specjalnie przygotowanym tronie. Co roku przenoszona jest w procesji z chóru do głównego ołtarza podczas nowenny poprzedzającej święto Matki Bożej Dobrego Zdarzenia 2 lutego. W ostatnich latach posąg wystawiany jest dla wiernych także podczas miesiąca maryjnego (tj. w maju) i podczas miesiąca Różańca świętego (w październiku).

Główne objawienie: zgaśnięcie wiecznej lampki i jego znaczenie

Resztę życia matka Marianna spędziła na wewnętrznych i zewnętrznych umartwieniach i ofiarach: chciała stać się ofiarą dla XX wieku, jak o to prosiła ją Matka Najświętsza.

Najważniejsze objawienie siostra Marianna miała o poranku 2 lutego 1634 roku, kiedy to podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem nagle zgasła paląca się przed ołtarzem wieczna lampka. Kiedy siostra Marianna próbowała ją zapalić ponownie, Matka Boża objawiła się jej i powiedziała:

„Przygotuj twoją duszę, aby coraz więcej oczyszczona mogła wstąpić w pełnię radości twojego Pana. O, gdyby śmiertelnicy, a szczególnie pobożne dusze poznały, czym jest niebo, co to jest posiadanie Boga, jakże inaczej żyłyby i nie odmawiałyby żadnej ofiary, aby Go posiadać.

Zgaśnięcie lampki klasztornej, które zobaczyłaś, ma wiele znaczeń:

Po pierwsze, przy końcu XIX wieku i podczas dużej części wieku XX powstanie zamęt w tym kraju, będącym wtedy wolną republiką. Wtedy cenne światło wiary zgaśnie w duszach z powodu prawie całkowitego zepsucia obyczajów. Podczas tego okresu będą wielkie fizyczne i moralne klęski, publiczne i prywatne. Niewielka grupa ludzi, która zachowa skarb wiary i cnoty, będzie doznawała okrutnych i niewymownych cierpień oraz przedłużonego męczeństwa. Aby wyzwolić ludzi z niewoli tych herezji, ci, których Mój Najświętszy Syn powołał do wykonania odnowy, potrzebują wielkiej siły woli, wytrwałości, odwagi i ufności w Bogu. Nadejdzie taki moment, kiedy wszystko wydawać się będzie stracone, a wszelkie wysiłki – nadaremne; stanie się tak dlatego, by poddać próbie wiarę i ufność sprawiedliwych, nastąpi wtedy szczęśliwy początek całkowitego odrodzenia.

Po drugie, Moje zgromadzenia opustoszeją, zatopione w otchłani oceanu goryczy i wydawać się będzie, że utoną one w tych różnych wodach nieszczęścia. Ileż prawdziwych powołań zostanie straconych przez nieumiejętne formowanie i brak duchowego kierownictwa!

Trzeci powód, dla którego lampka zgasła, to atmosfera tych czasów, przepełniona duchem nieczystości, jak ohydna powódź, która zaleje ulice, place i miejsca publiczne, do tego stopnia, że prawie już nie będzie na świecie dziewiczej duszy.

Czwartą przyczyną jest to, iż po infiltracji we wszystkich warstwach społecznych, masońskie sekty będą z wielką przebiegłością szerzyć swoje błędy w rodzinach, przede wszystkim po to, by zepsuć dzieci. W tych nieszczęśliwych czasach zło uderzy w dziecięcą niewinność, a w ten sposób powołana kapłańskie będą zaprzepaszczone. Jednak i wtedy będą zgromadzenia zakonne, które podtrzymują Kościół, oraz święci kapłani – ukryte i piękne dusze, którzy będą pracować z energią i bezinteresownym zapałem dla zbawienia dusz. Przeciw nim bezbożni będą toczyć okrutną wojnę, obrzucając ich oszczerstwami, obelgami i nękając, próbując zniechęcić do wypełniania ich obowiązków. Lecz oni, jak solidne kolumny, nie poddadzą się i stawią czoło temu wszystkiemu w duchu pokory i ofiary, w którego będą uzbrojeni mocą nieskończonych zasług Mojego Najświętszego Syna, miłującym ich w najbardziej wewnętrznych głębiach Jego Najświętszego i Najczulszego Serca. Jak bardzo Kościół będzie cierpieć w owej ciemnej nocy! Zabraknie prałata i ojca, który czuwałby z miłością, łagodnością, siłą i przezornością, a wielu utraci ducha Bożego, wystawiając swoją duszę na wielkie niebezpieczeństwo.

Módl się usilnie, wołaj niestrudzenie i płacz nieustannie gorzkimi łzami, w skrytości serca błagając naszego Ojca Niebieskiego, aby z miłości do Eucharystycznego Serca mojego Najświętszego Syna, dla Jego Najdroższej Krwi wylanej z taką hojnością oraz głębokiej goryczy i bólu Jego Męki i śmierci ulitował się nad Swoimi sługami i położył kres tym straszliwym czasom, oraz aby zesłał Kościołowi prałata, który odnowi ducha jego kapłanów.

Tego ukochanego syna, którego Mój Boski Syn i Ja otoczymy szczególną miłością i napełnimy wieloma łaskami: pokory serca, poddania się Bożym natchnieniom, siły, aby mógł bronić praw Kościoła. Damy mu czułe i współczujące serce, którym ogarnie jakby drugi Chrystus wielkich i maluczkich, nie gardząc najbardziej nieszczęśliwymi, którzy będą prosić go o światło i radę w ich zwątpieniach i trudnościach. W jego ręce złożone będą wymiary, by wszystko czynione było zgodnie z wagą i miarą, ku chwale Bożej.

Przed przybyciem tego prałata i ojca, wiele serc osób poświęconych Bogu w stanie kapłańskim i zakonnym wpadnie w oziębłość (…) Popełnione zostaną wszystkie rodzaje zbrodni pociągając za sobą wszelki rodzaj kary: zaraza, głód, konflikty społeczne wewnętrzne i zewnętrzne, apostazja, to wszystko przyczyni się do zatraty licznych dusz. Aby rozproszyć te czarne chmury, przeszkadzające Kościołowi cieszyć się jasnym dniem wolności, wybuchnie straszliwa wojna, w której popłynie krew swoich i obcych, kapłanów i zakonników. Noc ta będzie straszna do tego stopnia, że ludzie będą myśleć, iż zło zatryumfowało.

Wtedy wybije Moja godzina: zdetronizuję pysznego, przeklętego szatana, zetrę go pod moimi stopami i zrzucę w przepaść piekielną. W ten sposób Kościół oraz ten kraj uwolniony zostanie na końcu od jego okrutnej tyranii.

Piąty powód, dla którego zgasła lampa w klasztorze jest taki, że wpływowe osoby z obojętnością patrzeć będą na uciskany Kościół, prześladowaną cnotę i tryumfującego szatana, nie używając zgodnie z wolą Boga swoich wpływów w celu walki ze złem lub odnowy wiary. I tak ludzie będą stopniowo obojętnieć na żądania Boga, zaakceptują ducha zła i pozwolą się zmieść wszelkim rodzajom występku i grzechu.

Moja droga córko, gdyby przyszło ci żyć w tych okropnych czasach, umarłabyś z bólu widząc, że dokonuje się to, co ci objawiłam. Jednak miłość Mojego Najświętszego Syna i Moja do tej ziemi jest tak wielka, iż chcemy, aby od tej chwili twoje ofiary i dobre uczynki przyczyniły się do skrócenia czasu trwania tej strasznej katastrofy”.

Objawienie Najświętszego Serca Pana Jezusa o kryzysie w Kościele

W ostatnich dziesięciu miesiącach życia matki Marianny, która coraz częściej chorowała i cierpiała, Matka Boża objawiła się jej jeszcze kilkakrotnie. Matka Marianna była wzorem dla całej wspólnoty, ofiarowała wszystkie swoje udręki za Kościół, szczególnie w XX wieku. Pewnego dnia otrzymała łaskę wizji Najświętszego Serca Pana Jezusa, otoczonego małymi, przeszywającymi cierniami, które raniły Je okrutnie. Pan Jezus wytłumaczył jej ich znaczenie:

„Rozumiej, że one [ciernie] oznaczają ciężkie i powszednie grzechy moich kapłanów i zakonników, których wyzwalam od świata i wprowadzam do klasztorów. To ich niewdzięczność i obojętność tak okrutnie rani Moje Serce.

Nadchodzą czasy, gdy [Moja] nauka będzie powszechnie znana uczonym i nieuczonym. Będzie się pisać wiele książek na tematy religijne, lecz praktykować te nauki i cnoty będzie niewiele dusz, święci będą rzadkością. Dlatego moi kapłani i zakonnicy popadną w zupełną obojętność. Ich oziębłość zgasi ogień Bożej miłości, w ten sposób ranią Moje Miłujące Serce tymi małymi cierniami, które widzisz. …

Wiedz także, że Boska Sprawiedliwość ześle straszne kary na całe narody, nie tylko za grzechy ludzi, ale także szczególnie za grzechy kapłanów i osób zakonnych – gdyż ci ostatni powołani są, przez doskonałość swego stanu, aby stali się solą ziemi, mistrzami prawdy, powstrzymującymi Boży gniew. Porzucając swą powierzoną przez Boga misję, poniżają siebie do tego stopnia, że w oczach Boga powiększają oni jeszcze surowość kar”.

Ostatnie objawienie Matki Bożej Dobrego Zdarzenia

Po raz ostatni Matka Boża objawiła się m. Marianie 8 grudnia 1634 roku, zapowiadając jej bliską śmierć. Ponownie z naciskiem mówiła o tym, jak ważne są spowiedź i Komunia święta, a także o ciężkiej odpowiedzialności kapłanów. Przepowiedziała różne wydarzenia, które mają mieć miejsce w XIX wieku. Mówiła również o roli klasztorów, w których zachowuje się czystość i umartwienie: „Oczyszczą one atmosferę skażoną przez tych, którzy oddają się najbardziej ohydnym grzechom i namiętnościom”. Na prośbę m. Marianny, aby jej imię pozostało nieznane, Matka Boża odpowiedziała, że dopiero po trzech stuleciach tajemniczego milczenia objawienia te oraz jej imię zostaną ponownie odkryte. Na koniec ostrzegała, że nabożeństwo do Niej „będzie zwłaszcza w XX wieku owocować cudownie w sferze duchowej i doczesnej, ponieważ jest wolą Boga, aby zachować ten Mój tytuł oraz twoje życie dla owego wieku, kiedy zepsucie obyczajów będzie prawie powszechne, a cenne światło wiary niemal zgaśnie”.

16 stycznia 1635 matka Marianna zmarła po przyjęciu ostatnich sakramentów. W 1906 r., podczas remontu klasztoru, została otwarta trumna, w której znaleziono jej nienaruszone ciało.

http://www.duchprawdy.com

Zob. też:
http://m-ostrowski.com/html/objawienia%20w%20Quito.html
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/353
http://przedsoborowy.blogspot.se/2011/08/objawienia-matki-bozej-z-quito.html

Komentarzy 147 to “Objawienie Matki Bożej w Quito (1610-1634)”

  1. marost said

    Istotne pytanie* :

    Od czasu swego wyboru Benedykt XVI nie czynił nigdy tajemnicy z tego, że jednym z priorytetów jego pontyfikatu jest uzdrowienie „schizmy” FSSPX. Niepewne pozostają jednak jego motywy. Czy da się w jakiś sposób stwierdzić, czy papież dąży do uzdrowienia istniejącego rozłamu ze względów czysto politycznych, czy też posunięcie to wynika z uznania przez niego (choćby w ograniczonym stopniu) słuszności obiekcji doktrynalnych podnoszonych przez FSSPX?

    (*) Zaczerpniete z tresci wywiadu z ks. Arnoldem Rostandem, przełożonym amerykańskiego dystryktu FSSPX
    http://news.fsspx.pl/?p=1390

  2. maran said

    „.Piąty powód, dla którego zgasła lampa w klasztorze jest taki, że wpływowe osoby z obojętnością patrzeć będą na uciskany Kościół, prześladowaną cnotę i tryumfującego szatana, nie używając zgodnie z wolą Boga swoich wpływów w celu walki ze złem lub odnowy wiary.
    I tak ludzie będą stopniowo obojętnieć na żądania Boga, zaakceptują ducha zła i pozwolą się zmieść wszelkim rodzajom występku i grzechu…”.

  3. błysk said

    Obecnie, szczególnie uderzająca jest przepowiadana obojętność stanu duchownego na sprawy Wiary i moralności. Na przykład księźa masowo
    sprawują Ofiarę Mszy ,wg rytu Annibale Bugniniego ; część z nich wie,że A. Bugnini był masonem i że wiarą masonerii jest satanizm. Jak zapatrują się na swoją przyszłość po śmierci ?na swoje obecne kapłaństwo ?

  4. Soplica said

    Ad 3 :
    Nie ma rytu Bugniniego. Sprawowanie Mszy św. wg oficjalnego stanowiska Kościoła nie jest żadnym wykroczeniem – patrz posłuszność Kościołowi. Można znaleźć setki powodów dla których ten ryt jest zły ale nie można przekroczyć posłuszeństwa. O ile ktoś jest katolikiem WIERZĄCYM nigdy nie zaneguje działania Ducha Świętego. Po coś ten ryt został wprowadzony. Może po to, aby odnalęźć na nowo „treść” Mszy św.? Może, może może…. Idąc myślą Błyska można powiedzieć że Kościół już nie jest Kościołem Bożym ale szatańskim. A tak nie jest bo „bramy piekielne Go nie przemogą”. Widzę że tak jak dla Żydów Chrystus jest „zbyt dużym wyzwaniem”, tak dla obecnych katolików to co się dzieje z Mszą jest też „dużym wyzwaniem”. Plan Boży musi się wypełnić, a my musimy być wierni i ufni.

  5. maran said

    a tu przyklad diabelskich dzialan w dieczeji lubelskiej.jaki dum tam krazy??? kazdyse sam odpowie po przeczytaniu.
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/papieskie_zastrzezenia_do_posoborowej_liturgii_–_wywiad_22049
    ” lelek napisał/a: Sunday, 24 June 2012, 14:47

    Bogu niech będą dzięki za Ojca Świętego Benedykta XVI , ks. Nicolę Buxa i autorów powyższego wpisu. Bolesna sprawa dotyczy , jak się okazuje NIEUPRAWNIONYCH zmian dokonywanych w Diecezji Lubeskiej. Najprawdopodobniej z nakazu władz Diecezji w niektórych kościołach, niezależnie od stanu finansów i potrzeb parafii dokonywane są przez proboszczów zmiany budzące powszechne zgorszenie zwłaszcza wśród starszych parafian: Najświętszy Sakrament wraz z tabernakulum jest przenoszony z głównego ołtarza do bocznego a w centralnym miejscu na tle OPUSZCZONEGO OŁTARZA stawiane są krzesła, fotele i rozsiada się ksiądz proboszcz wraz z innymi celebransami. W efekcie wierni klęczą na nabożeństwach PRZED PROBOSZCZEM A NIE PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM. Niektórzy księża, zwłaszcza zaproszeni z innych diecezji usiłują NIE SIADAĆ W CENTRUM tylko z boku i wtedy SĄ PRZYWOŁYWANI ” do towarzystwa”. Były pisane listy do Komisji Episkopatu ds. Kultu Bożego, oczywiście bez rezultatu, za to ks. proboszcz ‚zgromił buntowników”, bo kopię listu z grzeczną prośbą O NIEPRZENOSZNIE TABERNAKULUM otrzymał wraz z podpisami. Wikariusze sterroryzowani milczą.Świeżo nawróceni komuniści nie widzą niczego zdrożnego, bo proboszcz aktualnie w ich życiu zastąpił I sekretarza PZPR. Podobno nawet w Archikatedrze lubelskiej, która jest BAROKOWA JE znalazł pretekst do przeniesienie tabernakulum z głównego ołtarza do bocznej kaplicy czy też bocznego ołtarza. Ta akcja trwa w całej diecezji ale chyba na szczęście jest to jedna z niewielu, w których w Polsce następuje taka zbrodnia przeciwko kultowi Najświętszego Sakramentu. Nie ma większego zgorszenia dla wiernych niż dewastacja kościoła, ołtarza głównego i Tabernakulum nie w wykonaniu chuliganów tylko proboszcza ze szkoły Apba Ż. PS. Warto zrobić listę kościołów w Polsce, w których to przestępstwo przeciwko przepisom Kościoła się dokonało i opublikować a także wyslać do Watkanu via Konferencja Episkopatu Polski. Ci w Warszawie już chyba nad niczym nie panują. A może nie chcą.”

  6. maran said

    ad 4 bredzi pan bez sensu. nowu ryt zostal ustanowiny przez masona Buginniego i jego pomagierow. jaki duch wsrod masonerii krazy?? niech pan pomysli troche, od tego glowa nie boli.
    poslusznenstwo tak, ale trzeba wiedzec komu, czemu i dlaczego.
    slepym poslusznestwem to i pomagierzy hitlera czy stalina sie odznaczali, big deal.

  7. Marucha said

    Re 4:
    Stek bredni – to chyba jedyne, co można powiedzieć o Pańskim wpisie. Zero znajomości własnej wiary i jej historii, ponadto – w oczekiwaniu na boskie wyroki – zaleca Pan bierność, co jest poważnym grzechem.

  8. maran said

    „….Posłuszeństwo może być dobre albo złe
    Samo w sobie posłuszeństwo NIE posiada cechy moralnej.
    Może to wydać się rzeczą zadziwiającą, gdyż na ogół uważa się, iż być posłusznym jest czynem dobrym. Lecz tak nie jest!
    Posłuszeństwo jako takie NIE jest ani dobre, ani złe; może ono być ALBO jednym, ALBO drugim…….”
    ….
    tu reszta tego bardzo dobrego artykulu na temat m.in. POSLUSZENSTWA.
    http://www.piusx.org.pl/kryzys/Kosciol_przesiakniety_modernizmem/4

  9. maran said

    http://www.piusx.org.pl/kryzys/Kosciol_przesiakniety_modernizmem/4
    „..Posłuszeństwo złym pasterzom
    Zbliżamy się teraz do Kościoła.

    „Och, lecz to jest zupełnie coś innego! Jak to? Wasza Ekscelencja będzie nam teraz mówić o złym posłuszeństwie w Kościele? Jest to niemożliwe!”.

    Ależ tak, to jest możliwe! Pan Jezus uczy nas w Ewangelii: „Poznacie drzewo po owocach”.

    Powiedział to odnośnie do złych pasterzy: Poznacie złych pasterzy po ich owocach, podobnie jak poznaje się drzewo po owocach; dobre drzewo nie może dawać złych owoców, tak samo jak złe drzewo nie może rodzić dobrych owoców. Pan Jezus dodaje: „Strzeżcie się złych pasterzy”.

    Zatem nikt inny jak On naucza nas, że istnieją źli pasterze, ludzie zajmujący kościelne stanowiska, którzy mogą żądać, abyśmy zrobili rzeczy sprzeczne z dobrem Kościoła lub szkodliwe dla naszych dusz.

    Czyżby to było możliwe? Ależ tak! W przypowieści o dobrym pasterzu Pan Jezus ponadto dodał, iż istnieją najemnicy, dla których owce nie mają żadnego znaczenia i że, ponieważ są to najemnicy, one ich nie interesują i w rzeczywistości do nich nie należą.

    Ja jestem dobry m pasterzem, mówi Pan Jezus. Owce mnie obchodzą i znam je, podobnie jak one mnie znają i idą za mną. Lecz najemnik z nadejściem wilka ucieka porzucając owce na jego łup.

    Tak więc jest rzeczą oczywistą, że w Kościele mogą znajdować się źli pasterze, którzy, co więcej, zawsze w nim istnieli….”

  10. maran said

    „..Zmiany w kościołach
    Poza tym biskupi wymagają od swoich księży, aby przebudowali wszystkie kościoły; Sobór minął, nadeszły reformy. Należy wynieść ołtarze, owe ogromne, zdobiące je tabernakulum, zniszczyć to wszystko, wyrzucić figury, oczyścić Kościół ze wszystkich staroci, relikwii. Trzeba usunąć z ołtarzy krzyże, ponieważ przeszkadzają one w odprawianiu twarzą do ludu. Najświętszy Sakrament również przeszkadza, umieszcza się go zatem w ścianie, byleby tylko mieć prosty stół ołtarzowy, taki, jakiego rzekomo wymagały regulaminy liturgicznych reform. Należy też uprościć dekoracje. W końcu trzeba wziąć nowe modlitwy; jest zresztą duży ich wybór. Cytuję trochę na chybił trafił: istnieją cztery oficjalne kanony, następnie trzy przeznaczone dla dzieci, inne w mszach za zmarłych, inne w mszach ślubnych, oczywiście nie licząc tych, które zostały wymyślone…

    Jest to kompletny bałagan, desakralizacja liturgii, profanacja. Umieszcza się Pana Jezusa na uboczu, usuwa oznaki adoracji, dochodząc przez to do pewnego rodzaju lekceważenia Jego obecności.

    Czy jest to rzeczą dobrą? Spójrzcie na skutki, osądźcie drzewo po owocach!

    Nawet młodzi już tego nie chcą. Nie dalej jak dzisiaj rano, widząc odprawianą Mszę, niektórzy byli bardzo zdziwieni, spostrzegając wreszcie, iż na końcu ulicy znajduje się kościół, przed piętnastoma jeszcze laty wiele razy pełen w każdą niedzielę, a obecnie opustoszały.

    Czyż na widok takich skutków można jeszcze twierdzić, że tego typu posłuszeństwo było dobre? Nie, gdyż będąc posłusznymi, księża współdziałali w dechrystianizacji swoich parafii oraz w profanacji rzeczy najświętszych…”.

  11. maran said

    „..Czyż na widok takich skutków można jeszcze twierdzić, że tego typu posłuszeństwo było dobre?
    Nie, gdyż będąc posłusznymi, księża współdziałali w dechrystianizacji swoich parafii oraz w profanacji rzeczy najświętszych…”

  12. błysk said

    ad4. Podaję panu list Annibale Bugniniego do loży masońskiej, który może nieco zakłóci pańskie dobre samopoczucie,bo pan zdaje się wyznaje ,jak hitlerowcy,że trzeba we wszystko wierzyć ,co podaje fuhrer .
    „Sądzę,że założyłem podwaliny odnośnie największej swawoli w Kościele katolickim ,dzięki memu dokumentowi wydanemu zgodnie z waszymi instrukcjami .Miałem uciążliwa walkę i musiałem używać wszelkich podstępów w obliczu moich wrogów z Kongregacji Obrządków, aby otrzymać zatwierdzenie owego dokumentu od Papieża. Na szczęście naszej sprawy otrzymaliśmy poparcie ze strony naszych przyjaciół i naszych braci masonów z Uniwersa Lous ,którzy są nam wierni.Dziękuje Wam za przekazanie pieniędzy i mam nadzieje,że wkrótce się z Wami spotkamy .Ściskam Was .Wasz Brat Buan /Bugnini/ .2 lipca 1967r. Wg księdza profesora Michała Poradowskiego „Problemy II Soboru Watykańskiego”.

  13. Marucha said

    Swego czasu nieposłuszeństwo uratowało Kościół od herezji ariańskiej.
    „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty” (List do Galatów 1:1:24)

  14. Marucha said

    Re 1:
    Mam silne podejrzenia, że nie chodzi o uzdrowienie Kościoła od zgubnej ideologii II Soboru Watykańskiego, lecz o spacyfikowanie FSSPX drogą stopniowego wymuszania ustępstw na rzecz modernizmu.

  15. Tralala said

    ad 14
    bezczynnie patrzec wiec bedziemy na te pacyfikacje?

  16. Tralala said

    „Przylaczenie” nigdy nie bylo tak bliskie”
    Oficjalna tv francuska, prosze zwrocic uwage na slowa jednego z ostatnich wypowiadajacych sie – materialne korzysci dla KK.

    http://www.fecit-forum.org/forum.php?id=18949

  17. Soplica said

    Ależ Państwo się wzburzacie! Nigdzie nie napisałem że posłuszeństwo to znaczy być biernym. Wszyscy tutaj „działający” to chyba z wykształcenia techniczni…..2+2=4 ot i cała ich filozofia. Znajomość swojej religii to podstawa, ale nie ogranicza się ona do znajomości Dekalogu, Ewangelii i KPK. Gdyby Ojcowie Kościoła mieli takie spojrzenie dziś mielibyśmy lichą Tradycje i marną Wiarę.
    To czy abp. Bugnini był masonem czy nie wie tylko Bóg i sam Bugnini. W myśl zasady dajcie mi człowieka a ja znajdę na niego paragraf, można twierdzić że był. Nie takie cuda w życiu czytałem. Fakt zsyłki do Iranu wiele mówi. Decyzja była podjęta z dnia na dzień i bez odwołania. A kto zna realia ówczesnej pozycji abp Bugniniego w Rzymie, wie że sprawa musiała być niebagatelnej wagi.
    Jeszcze raz powtarzam : NIE MA RYTU BUGNINIEGO. To jest dopiero brednia! Jest Novus Ordo Missae i taką nazwę nosi. Bredzenie że sam abp Bugnini zmienił ryt jest wierutnym kłamstwem – bo tego nie zrobił. Zainspirował, przekabacił, zmanipulował – tak, ale sam nic więcej nie zrobił no chyba że ktoś ma info z Fakty i Mity wtedy się……..wycofuję. Consillium liczyło kilkadziesiąt osób a nie tylko sam Bugnini. Decyzje były „narzucane” , były naciski i manipulacje ale sam Bugnini nic nie zatwierdzał! Był inspiratorem i mózgiem ale pod końcowym pismem podpisało się bardzo wiele osób! A na koniec sam Papież złożył swój podpis i (oględnie rzecz ująć) zakazał starego a wprowadził nowy ryt.
    Panie Marucha : proszę nie porównywać herezji ariańskiej z NOM. To tak jakby porównać zanegowanie nauki z nieprawidłowym systemem nauczania. Waga chyba różna? Problem tkwi w tym że mało ludzi prawidłowo odczytuje słowa BXVI. Rewolucje – jak widać po SVII – nie służą Kościołowi., więc Papież stara się w sposób „pokojowy” na przywrócenie sacrum we Mszy św. a moją i Pana Panie Marucha – o ile jesteś Pan wierzący – rolą jest ” nie mędrkowanie” kto był masonem a kto nie, tylko modlitwa. I to jest owo posłuszeństwo, które dla wielu jest nieosiągalne, bo muszą swoje ego podreperować dyskusją na temat tego, czego zwykły człek nie ….musi. Na temat grzechu nie będę pisał, bo nie znalazłem godnego słuchacza. Zakładanie z góry że inny grzeszy posłuszeństwem jest pychą. W sprawach wiary i moralności trzeba mieć odrobinę pokory 🙂

  18. maran said

    ad 17 ciekawe panie Soplica ,ze apostlowie nie siedzieli tylko w jakims takm ustronnym ,bezpiecznym , cichutkim miejscu ,ale SZLI na caly swiat i GLOSILI Ewangelie i za nia zycie oddawali.
    a mogli sie tylko modlic w cichym kaciku, a nie dawac swoim zyciem swiadectwo.
    Od zyciem modlitwa sa do tego odpowiednie zakony klauzurowe ,ze scisla, bardzo surowa regula,
    my chrzescijanie mamy sie modlic ,ale tez i dzialac, dawac swiadectwo swym zyciem.
    dzialanie wize sie m in z rozeznaniem komu i dlaczego nalezy sie poslusznestwo ,a nie na bezmyslnym , slepym podazniem za autorytetem tylko dlatego ze sie mieni autorytetem.
    Zostal obdarzony pan rozumem po to aby go czynnie uzywac i dobrze wybrac tego komu sie pokornie sluzy.
    KK zostal opanowany przez masonow i to czy pan to widzi czy nie nie ma wiekszego znaczenia dla samego faktu.To jest fakt nie do zbicia , o ktorym nie tylko Bog i masoni wiedza, ale i szereg innych osob.
    To, ze pan tego nie chce tego zauwazyc, ze stara sie zminimalizowac ogromna , destrukcyjna dla KK sile tego diabelskiego nasienia jakie sie rozlalo w KK swiadczy ,ze, no wlasnie, ze komu tak naprawde jest pan slepo, bezmyslnie posluszny ???

  19. marost said

    AD16.

    Narrator powiada, ze BXVI od poczatku zyczyl sobie „zintegrowac Bractwo z Kosciolem katolickim”.
    Obrzydliwy przekret, w kolko powtarzany: ze Bractwo jest niby gdzie? – poza Kosciolem katolickim?
    Jeszcze JPII powtarzal ze FSSPX jest wewnetrzna sprawa KK.
    Bodajze w 1998 bylo spotkanie ksiezy spod Ecclesia Dei z Papiezem. Opowiadal mi uczestniczacy w tym spotkaniu ksiadz (FSSP)… sznurkiem, jeden za drugim podchodzilismy do fotela gdzie siedzial papiez, witalismy go przedstawiajac sie. W momencie, kiedy podniosl sie z kolan i odchodzil ostatni, papiez zwrocil znaczaco glowe w strone z ktorej podchodzilismy i glosno zapytal: „To juz wszyscy? – a ekonesi..???? – nie ma ich tu?.

    Mowia (na filmie) ze w najblizszych dniach papiez oglosi…
    Tymczasem za kilka dni odbedzie sie Kapitula Generalna FSSPX i bedzie postanowione co bedzie od tej strony. Nie jest oczywiste, ze cos sie zmieni w najblizszym czasie. Nie chodzi przeciez tylko o FSSPX ale „spod znaku bpa Lefebvre’a sa inne zgromadzenia – np Dominikanie i nie tylko… Ich status musi byc tez jednoczesnie uregulowany.
    Poki co w najblizszych dniach odbeda sie uroczystosci w Econe: konsekracja kosciola seminaryjnego, swiecenia kaplanskie 14 seminarzystow – 10 dla FSSPX i 4 dla zgromadzeni „zaprzyjaznionych” – tak doslownie padlo w dzisiejszych ogloszeniach.

    Mowia tez o „zniesieniu ekskomuniki” – to nie jest do zaakceptowania na dluzsza mete, gdyz to tak jakby skazancom skrocono kare. Czy zatem Mgr Lefebvre mial czy nie mial racji mowiac o „wyzszej koniecznosci”???. Wiecej niz pewne, ze Rzym bedzie chcial to przemilczec, ale pytanie jest i bedzie „wisialo”.
    Tym bardziej istotne jest zatem: pytanie dlaczego Papiez chce doprowadzenia do ugody? – Nie chodzi o to, ze taki cel sobie postawl – ze to wlasnie on, za jego pontyfikatu …itd.
    Z przyczyn doktrynalnych? – watpliwe. Materialnych? – takie sobie. Ale rozbicie tzw „tradycji” wydaje sie najbardziej logiczne.
    Wynalazek BXVI to „dwie formy tego smego rytu” – mimo ze ten stary to nadzyczajny…. poprostu super!!!! ale ani razu w nim nie odprawil. BXVI od zawsze uprawial gest: dwa kroki do przodu – jeden do tylu, i robi to dalej.

  20. Soplica said

    Ad18.
    No cóż, nie czuję się „takim” Apostołem jak Piotr czy Paweł, lecz na swój sposób głoszę Ewangelię -głównie swoją postawą w życiu codziennym. Po kryjomu codziennie nie chodzę do kościoła lecz samochodem przemierzam przez swoją miejscowość dzień w dzień parę kilometrów. Więc jakiś tam głoszę że :warto, że to może być dobre i że nie całkiem to musi się kojarzyć ze sfiksowaniem 🙂 Jeżeli każdy z nas będzie się czuł „generałem” to nie będzie komu walczyć na pierwszej linii. Więc takim Piotrem i Pawłem nie jestem którzy „SZLI I GŁOSILI” 🙂 Posłuszeństwo należy się KOŚCIOŁOWI – a jaka definicja Kościoła , to proszę zerknąć do katechizmu 🙂 Jeżeli Pan już to przeczyta to może Pan zrozumie że Kościół to nie tak jak Pan myśli grupa cwaniaków w purpurze lub w habitach, którzy się mienią „autorytetami” – jak to Pan nazwał.
    A i owszem, zostałem obdarzony rozumem i korzystam z niego codziennie i nie purpuratom czy habiciarzom ale Bogu. A jak żeś Pan już zdążył przeczytać – Kościół Święty to „mistyczne ciało Chrystusa” – ale dla Pana „technicznego” nie wiele to znaczy. 🙂
    Jak wiele jest zła w KK widzę, bo jak nadmieniłem ja bywa tam codziennie. Nie korzystam z mediów aby zasięgnąć info. Ale wiem że modlitwą człowiek może zdziałać tyle ile mu się nie śni. Bo modlitwa „idzie” do Boga a Bóg jest mocniejszy niż masoneria czy inna grupa darmozjadów 🙂
    Proszę poczytać jak Austria odzyskała niepodległość z rąk sowietów, jak na Filipinach zatrzymano czołgi czy o historii bitwy pod Lepanto.
    A że diabeł się wścieka to już Leon XIII widział i nie bez kozery wprowadził po Mszy św. modlitwę do Archanioła Michała. Ilość odejść z kapłaństwa, ostatnie próby zdyskredytowania Papieża, sposób sprawowania Eucharystii i ogólne odejście wiernych na zieloną trawkę to nie miraż to rzeczywistość. Ale co zwykły „Kowalski” może tu zrobić? Biadolić? Mędrkować? Czy wziąć Różaniec i pomodlić się o wiarę dla kapłanów, o powrót do Kościoła wiernych. Chrystus na krzyżu nie walczył z szabelką, On się modlił słowami Psalmów. Wiedział że Bóg ma wszystko pod kontrolą tak moją rolą jest Mu zaufać i swoje robić – czyli modlić się i być Jego uczniem.
    Kiedyś z naszej parafii odszedł ksiądz, wszyscy mówili jaki on nie był. Ale jedna osoba zapytała kto się za niego modlił? Nikt. Dziś na każdej Mszy polecam „swoich” księży – żaden od tamtej pory nie odszedł.

  21. Soplica said

    Ad 19:
    Sądzę że narrator miał na myśli uregulowania kanoniczne. Bo prawdą jest że BSPX nigdy z Kościoła nie odeszło ani nie popadło w herezję czy schizmę doktrynalną – oprócz czterech biskupów, bez zgody wyświęconych „podpadających” pod KPK.

  22. Soplica said

    Ad 14 :
    Sądzi Pan że Pan Bóg pozbawi nas „koła ratunkowego”?

  23. błysk said

    Pan Soplica . Pan jest strasznie wygadany / i wiele pan o swoich zasługach dla Kościoła pisze/.Więc podam tylko jeden przykład : w okresie przedsoborowym 85 proc. Holendrów było zorganizowanych w organizacjach katolickich .W chwili obecnej , jak wynika z artykułu zamieszczonego NDz , na Mszę nową uczęszcza 2 proc. ,a księża zapewniają ich,że wszyscy pójdą do nieba. A kryzys i to straszliwy,największy w dziejach rozpoczął się za JPII ,który nie zrobił nic,by go pomniejszyć. A pańskie modlitwy ,by z parafii nie odszedł ksiądz są po prostu.. no nie chcę tego nazwać , na tle ogólnego walenia się Kościoła we wszystkich krajach … Panie czy pan jest ślepy?

  24. Kudlaty said

    Panie Soplica
    Jest ryt Bugniniego,poniewaz Bugnini byl i jest uwazany za glownego tworce i autora Novusa.
    Byl przewodniczacym okolo 200-osobowego Konsylium tworzacego nowy modernistyczny,sprotestantyzowany,masonski ryt.Bugnini byl podejrzany o przynaleznosc do masonerii
    i wszystko na to wskazuje.
    Po owocach,Panie Soplica,po owocach..

  25. Soplica said

    Ad23;
    W porównaniu do Pana jestem „milczkiem” 🙂 Spokojnie, nie mam zamiaru odbierać Pana „palmy pierwszeństwa”. A odejścia kapłanów z Kościoła są wynikiem takiego biadolenia i krytykanctwa wiernych jak Pan prezentujesz 🙂 I dobrze że Pan nie chce nazywać brzydko modlitwy za kapłanów. Wystawiłby Pan sobie mizerne świadectwo 🙂 Nie, nie jestem ślepy i bardzo mnie wnerwia jak widzę co się wyprawia we Francji, Portugalii, Niemczech czy nawet w „świętych”Włoszech. Ale biadolenie i krytykanctwo nic nie zmieni. Ludzie to Wy się obudźcie! Przejrzyjcie na oczy i zróbcie to co do Was należy.
    Ad24 :
    Dla Pana – jak czytam – to mogę się zgodzić i na podwójny ryt Bugniniego 🙂 Proszę Pana! To jest poczwórny ryt Bugniniego!!!! Masoński, trzy razy sprotentantyzowany i cztery razy modernistyczny. Dobra! Ale pod warunkiem : że Pan to jest koń i bierze udział w Wielkiej Pardubickiej. Zgoda? Bo ja się zgadzam 🙂
    A owoce są takie jacy wierni. Tutaj nie księża tworzą Kościół a wierni. Co Pan zrobił dla tego Kościoła aby go wydźwignąć z ruiny? Ponarzekał, popisał na forum, olał modlitwę i o owocach zaczął prawić……W momencie poruszenia sprawy modlitwy pojawiają się prawdziwi jej wyznawcy. Tak jak o celibacie wymądrzają się ci co nie mają zielonego o nim pojęcia. Ale w gębie mocni.

  26. Marucha said

    Re 25:
    Jasne, to nie zło jest złem – tylko źli są, co o tym mówią.
    Pańskie „dowcipy” na temat „mszy” Bugniniego są żenujące i prymitywne.
    Kościoła nie tworzą ani księża, ani wierni. Kościół to w 99% Chrystus, a cała reszta to jego ziemskie struktury.
    Poza tym absolutnie nic Pan wie, co kto z nas robi dla ratowania Tradycji i czy olewa modlitwy – ale się wypowiada w temacie.
    Równie dobrze mógłbym napisać, w ogóle Pana nie znając, że wypowiedziawszy się na katolickim forum idzie Pan, śmiejąc się, do synagogi, zadowolony, że namieszał gojom we łbach.

  27. Soplica said

    Ad26 :
    Dziękuję 🙂 Nie wiedziałem. Widzę że Pan nie potrafi „zrozumieć wysublimowanego dowcipu” – a szkoda. Wydawałoby się że człek inteligentny 🙂 Radzę jeszcze raz przeczytać definicję Kościoła a nie pleść bzdur o procentach składnikach i strukturach.A pewnie że nie wiem co kto robi dla Tradycji bo i skąd? Modlitwa przez Was jest wyśmiewana _ „no nie chcę tego nazwać” cytat – „kryzys rozpoczął się za JPII ,który nie zrobił nic,by go pomniejszyć” Czyżby?
    Poza tym błąd logiczny Panie Gajowy – nie można kogoś nazwać durniem tylko dla tego że czegoś nie wie. To jest prymitywne i nie mówię tego żeby dokopać ale żeby pokazać błąd. I proszę nie pisać o „mszy Bugniniego” tylko NOM. Takiego tworu nie ma. No chyba że tu jest sekta i tak zostało to ustalone a ja jeszcze o tym nie wiem.
    Zło pochodzi od jednego – od Złego. Ludzie z natury nie są źli tylko głupi. a to różnica. Zrozumieć zło i je poznać nie mam zamiaru. To mnie nie interesuje – już nie. Mówić można ale ja wolę z nim walczyć. Każdy może wybrać co woli 🙂

  28. Tralala said

    ad 19
    Zgadza sie.:)
    I….

    „Poki co w najblizszych dniach odbeda sie uroczystosci w Econe: konsekracja kosciola seminaryjnego, swiecenia kaplanskie 14 seminarzystow – 10 dla FSSPX i 4 dla zgromadzeni “zaprzyjaznionych” – tak doslownie padlo w dzisiejszych ogloszeniach.”

    Podano droga pantoflowa z Avrillé (dominikanie „zaprzyjaznieni”), ze ogloszono im dzisiaj:nikt z Avrillé nie bedzie tego roku wyswiecony, ani na diakonow, ani na kaplanow. Odebrane to zostalo jako kara za niechec do podpisania zgody z Rzymem. Zobaczymy, moze plotka.

  29. Soplica said

    Ad 26
    Gdzieś Panu zniknął epitet 🙂 Dziękuję za ten drobny gest 🙂 Proszę mi wierzyć : nie jestem Żydem i nie modlę się w synagodze. Natomiast zaskoczył mnie Pan że to forum katolickie. Takiej reakcji o modlitwie nie spodziewałbym się na takowym – patrz zupełny brak wiary w jej siłę i moc. Mnie również Tradycja jest bardzo bliska i wiele dla Niej poświęciłem – nie wychwalam się 🙂 Po prostu piszę moją prawdę.

  30. j21 said

    „nie można kogoś nazwać durniem tylko dla tego że czegoś nie wie” – Jak Pan napisał. Ale można nazwać taką personę ignorantem. Więc Panie Soplica grzeszy pan ignorancją i do tego zawinioną,

  31. Piesza pielgrzymka z Łomianek do Gietrzwałdu 30.06-7.07.2012

    http://jozefbizon.wordpress.com/2012/06/24/piesza-pielgrzymka-z-lomianek-do-gietrzwaldu-30-06-7-07-2012/

    Informacje o tegorocznej pieszej pielgrzymce do Gietrzwałdu, gdzie za czasów Bismarcka NMP objawiała się siedząc na królewskim tronie i z koroną nad głową podtrzymywaną przez aniołów.
    No i oczywiście mówiła po polsku – to nie Królowa Polski?
    .
    Poinformuj o tym innych – a TU są do pobrania i rozdania karteczki z informacją.
    .
    Szczęść Boże.
    ks. Ksawery

    Więcej pod wskazanym u góry linkiem
    ================================

    No i zapraszam też tu

    http://jozefbizon.wordpress.com/mancinelli-nmp-polska/

  32. maran said

    panie soplica. pan probuje siedziec okrakiem na barykadzie w czasie trwania bitwy i puszcza ,to do wroga to do nieprzyjaciela. W czasie wojny sie tak nie da, na to jest odpowiednie okreslenie i zaczyna sie na zdra…a. Pan chce uchdozic za takiego obiektywnego-swiatobliwego ,co to i tamto wie, i niby sie zgadza,
    ale tak wlasciwe to nie.
    Owszem, ma pan racje, ze jacy wierni, tacy ksieza, to sa poniekad naczynia polaczone, ale….wierni, owieczki zabiedzone, ida za swoim pasterzem, czesto, ( jak widac po pana wypowiedziac) posluszne , zaczadzone , zaslepione. Jak pasterz niedobry/najemnik zaprowadzi je do jaskini wilka ,to i one tam wejda, bo jezeli bezmyslnie i poslusznie zaufaja swemu pasterzowi/zdrajcy, to i wleza do tej jaskini.
    Bycie pasterzem zobowiazuje. Wysoka pozycja, urzad zobowiazuje. Bycie na stolku nie oznacza tylko posiadenie pewnych przywileji, ale przedwe wszystkim posiadanie wielu obowiazkow i odpowiedzialnosci za stado mu powierzone.
    Na soborze 2 dokonala sie potezna ZDRADA KK. Ta zdrada zostala kontynuowana przez wszytkich posoborowych pasterzy. Jakie sa tego skutki kazdy widzi. Bractwo i sedewakantysci odcieli sie od bagna posoborowego
    (i slusznie) i staraja sie zachowac Tradycje KK. Chwala im za to i coraz wiecej ludzi dzieki nim oraz rzeszy , tysiacom ludzi swieckich ,ktorzy sie do nich przylaczyli otworzylo/otwiera oczy coraz wiekszej ilosci ludzi na herezje modernizmu posoborowego. Kazdy z nas ma, na miare mozliwosci, przylaczyc sie do nich, poierac ich , modlic sie na nich i za KK ,oraz glosic to co oni nauczaja. Prawda jest w Tradycji przed-soborowej i mamy obowiazek , kazdy z nas jej bronic.
    Modlic sie trzeba , jak najbardziej ,ale tez dzialac czynnie i aktywnie. Pan Jezus nie powiedzial do apostolow, „siedzcie cichutko jak te myszy , niezauwazeni w kaciku i modlcie sie cale dnie”,
    On powiedzial, „idzicie na caly swiat i nauczajce wszystkie narody.”

  33. maran said

    korekta:
    „i puszcza oczko ,to do wroga to do przyjaciela…”

  34. maran said

    ad 27
    „Ludzie z natury nie są źli tylko głupi.”
    czyli zgodnei z pana rozumowaniem, ( a raczej jego brakiem) ,kazdy glupi jest zlym czlowiekiem ,a kazdy zly jest tylko glupi.
    No to wymyslil pan sowja „wlasna” „teorie” na temat zla. czyli zlo ,wedlug pana, nie jest swiadomym ,
    ( a czesto i nieswiadomym) wyborem ,ale po prostu glupota.

  35. maran said

  36. maran said

  37. Marucha said

    Panie Soplica,
    Żadne werbalne zaklęcia nie zmienią oczywistych faktów:
    1. Ziemskie struktury Kościoła są w bardzo złym stanie, gdyż szerzy się herezja modernizmu wraz z jego pomiotem: ekumaniactwem, kolegializmem, wynaturzaniem (a raczej plugawieniem) Świętej Liturgii itd.
    2. Jest prawem i obowiązkiem każdego wiernego nie tylko o tym głośno mówić, nie tylko protestować, ale i okazywać nieposłuszeństwo, gdy hierarchowie i kapłani odchodzą od zasad naszej wiary, od dogmatów Kościoła, od Tradycji. Tak w Kościele było od samego początku.
    Z obowiązku tego są zwolnieni ludzie nieświadomi. Pan, jak się wydaje, do takich nie należy.
    3. Posłuszeństwo należy się Kościołowi w sensie wierności Ewangelii i Tradycji, wierności Magisterium – a nie posłuszeństwo tym jego hierarchom, którzy w jawny sposób owej wierności nie przestrzegają.
    “Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty” (List do Galatów 1:1:24)
    „Nieposłuszeństwo” uratowało Kościół od schizmy ariańskiej. Obecny stan Kościoła nie jest wcale lepszy, a może i gorszy. Porównanie do arianizmu jest jak najbardziej uzasadnione.
    4. Tak, Kościoła nie przemogą moce piekielne, mamy to obiecane. Chrystus jednak nie powiedział, gdzie Kościół przetrwa i ile owieczek pozostanie mu wiernymi. Chrystus nie zakazał nam też bronić Kościoła przed heretykami i masonami.
    5. Teoria, że jest coraz mniej powołań a kapłani odchodzą od Kościoła dlatego, że wierni „biadolą i krytykują”, jest tak śmieszna, że nie warto wręcz z nią polemizować.
    To właśnie z powodu odejścia kapłanów od Magisterium coraz więcej wiernych zaczyna ich krytykować.
    6. Moc modlitwy znamy – Austria, Lepanto itd. Modlenie się nie wyklucza działania, jeśli tylko jest ono w naszej mocy. Czy mam przypomnieć anegdotę o człowieku na dachu domu podczas powodzi?
    7. Pisze Pan: „A pewnie że nie wiem co kto robi dla Tradycji bo i skąd?”
    No właśnie. Zatem niech się Pan powstrzyma od zakładania z góry, co kto robi i jak się modli.
    8. ” Ludzie z natury nie są źli tylko głupi. a to różnica.”.
    Otóż nie. Zakładanie, że każdy zły człowiek jest głupi, nie ma żadnych podstaw.
    9. Novus Ordo Missae – nowus – NOM – spokojnie można nazwać rytem Bugniniego. On to ponosi ostateczną odpowiedzialność za jej formę i za jej sprotestantyzowanie. Kiedyś ten „ryt” wyląduje na śmietnisku historii Kościoła Katolickiego, gdzie jego miejsce – choć formalnie jest ważny.

    A na temat zarzutu, iż nie wypada katolikom reagować tak gwałtownie, jak to uczynili niektórzy z nas (włącznie ze mną), pragnę Panu przypomnieć fakt z życia biskupa Mikołaja, późniejszego świętego:

    W Roku Pańskim 325, w czasach gdy sobory zwoływano jeszcze po to, by potwierdzić Prawdę i potępić fałsz, miał miejsce słynny Sobór Nicejski. Był on odpowiedzią na szerząca się wówczas herezję ariańską, negującą Bóstwo Pana Jezusa.
    Kiedy Ariusz, przywódca heretyków, próbował bronić swojej fałszywej doktryny, zgromadzeni biskupi poczęli krzyczeć z oburzenia, zasłaniając sobie uszy, by nie słyszeć okropnych bluźnierstw herezjarchy.

    Na soborze obecny był także św. Mikołaj, biskup Miry, który w pewnym momencie podszedł do Ariusza i uderzył go w twarz. Zachowanie to zbulwersowało innych ojców soboru, którzy postanowili pozbawić św. Mikołaja godności biskupiej. Lecz w tym momencie sam Pan Jezus ze swoją Najświętszą Matką stanęli w jego obronie, objawiając się zgromadzonym i wręczając mu Ewangelię i omoforion, symbole władzy biskupa. Był to dowód akceptacji odwagi i boskiej gorliwości św. Mikołaja, który nie pozwolił, by przykazanie „nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” zastąpiono przykazaniem „będziesz dialogował”. Ostatecznie ojcowie soboru zaprzestali ganić biskupa Miry i oddali mu cześć, jako wielkiemu słudze Bożemu.
    Za https://marucha.wordpress.com/2011/12/06/dialog-wedlug-sw-mikolaja/

    Otóż ja uważam, że w pewnych przypadkach gdy komuś da się w gębę, może być to Bogu miłe.

  38. Soplica said

    Ależ! Poruszyłem skostniałe towarzystwo, wszyscy się skupili wokół siebie i biednego Soplice solidarnie ……op…..li 🙂
    Re37:
    Odniosę się tylko do Pana Panie Gajowy bo reszta nie bardzo nadaje się do komentarza. 😦
    Ad1. Tutaj nie ma dyskusji, wszyscy to widzimy. Mały dodatek – ekumenizm zawsze był obecny w KK, lecz obecna forma jest karygodna.
    Ad2.Co rozumie Pan przez „zasadę naszej wiary”? O dogmatach nie dyskutuje bo wszyscy je znamy. Czy odejście od zasady jest sprawowanie Najświętszej Ofiary w rycie Novus Ordo? Czy negowanie przez kapłanów ( Austria ) celibatu, jest złamaniem dogmatu, czy zasad wiary? Plugawienie Mszy św.? Widziałem nadużycia, ale plugawości nie widziałem. Może Dobry Bóg oszczędził mi tego widoku.
    Ad3. A św. Ignacy Loyola? Widząc fatalną kondycję moralną Papieża był mu posłuszny we wszystkich poleceniach. Nie kwęknął o nieposłuszeństwie, ale „wyklepał” swe kolana w Jego intencji. Głupek jakiś czy co?
    Ad4. Ale powiedział „kto mieczem wojuje od miecza ginie”, oraz ” drzazgi w swoim oku nie widzisz a belkę u brata swego” – dzisiejsze czytanie :). Jeżeli On jest Pierwszym Kapłanem w swoim Kościele, to do Niego trzeba „walić” z pomocą, a nie w pysze swojej poprawiać Jego Kościół. Złu zawsze trzeba postawić tamę, ale nie w słowach, lecz w czynach. Czego nas Chrystus nauczył? Jaki zostawił testament? Jaki przekazuje nam Tradycja Kościoła oręż?
    Ad5. Powtarzam – modlitwa Kościoła o kapłanów, Święty Kościół – patrz wierni -, to są jedyne klucze do tych zamkniętych drzwi. Reklama typu objazdowe samochody z napisami ( USA ) „przyjdź do nas” wcale mnie nie przekonują. Dni otwarte w seminariach- tragedia! W pdn. Francji jest mocny ośrodek BSPX. Nikt nie agituje do przyjścia a ludziska walą jak w dym i to młodzi! Dlaczego? Kapłan postawił na Święty Sakrament i modlitwę. Tam jest modlitwa kapłana i wiernych! A nie było lamentu ze strony księdza : jacy to wy biedni! Pozbawieni prawdziwej opieki duszpasterskiej! To wredny SVII was tak skrzywdził! – znam te realia bo mam tam znajomego.
    Ad.6. Znam 🙂
    Ad7. Ironiczny sposób traktowania modlitwy nakazuje mi tak sądzić. Nie wiara w PODSTAWOWY oręż, lecz pokładanie nadziei że jak będę krzyczał i się postawie to wszystko załatwie – mnie to nie przekonuje
    Ad.8 Pan Bóg dał nam Ewangelię, Kościół, sakramenty aby człowiek miał pewność że będzie na drodze do zbawienia. Lecz wielu woli inną drogę:niepewną, niepotwierdzoną uważając że przechytrzy wszystko i wszystkich. Jak można nazwać takiego? Nierozważny, wpływowy a może po prostu głupi? Dał się zwieść, nie zaufał stwórcy tylko ułudzie. Ktoś kto jedzie do Gdańska przez Rzeszów jednoznacznie jest określany. Objawił swoją głupotę przez soje kombinatorstwo. Tak tęż wielu traci swój rozum przez wpływy zewnętrzne. Rozmieniają się na drobne, coraz drobniejsze aż stają się głupi. Lecz Bóg nie stworzył ich takich! Dał im wszystko, także wolną wolę……….
    Ad8 A skąd Pan wie, że był to pomysł samego abp Bugniniego a nie grupy ludzi którzy go tam posłali? Za bardzo Pan, Panie Gajowy NOBILITUJE TEGO CZŁOWIEKA. Kościół nie upomina się o pamięć dla tego nieszczęśnika – o ile wiem nie ma otwartego przewodu beatyfikacyjnego 🙂 O tym śmietniku też mam takie zdanie, lecz dziś jest to oficjalny ryt sprawowania Eucharystii. Zatwierdzony LEGALNIE – niestety miał takie prawo -przez prawowitego Papieża.
    Dzięki za przypomnienie historii o arianiźmie. Ostatnio jakoś wiele na ten temat czytam 🙂 Lecz waga jak już pisałem jest różna – ryt sprawowania Mszy i podważanie dogmatu. Nawet tak nie lubiany przez „tradycjonalizm” JPII w sposób jednoznaczny wykrzyczał w Ameryce Południowej herezje komunistycznego postrzegania Kościoła i wiary. Zresztą proszę sięgnąć wstecz: wielu było niegodziwców ( papieży) ale żaden nie targnął się na dogmaty, nie gmerał przy nich ani nie poprawiał. Owszem, czasami swoimi decyzjami „utrudniali” życie wiernym 🙂

  39. Marucha said

    Panie Soplica,
    1. O ile w ogóle można mówić o jakimś ekumenizmie w Kościele przedsoborowym, to polegał on na przywracaniu łączności ze Stolicą Apostolską (piękny przykład to Unia Brzeska 1596), a nie na dialogowaniu i jakimś „wspólnym poszukiwaniu prawdy”.
    2. Nie wiem, co mam Panu tłumaczyć odnośnie zasad naszej wiary – Ewangelii i Tradycji. Oczywiście, że wprowadzenie nowusa połączone z praktycznym uniemożliwieniem odprawiania Mszy Św. Trydenckiej, złamało zasady naszej wiary: pogwałciło ważną po wsze czasy bullę Piusa V. Oczywiście, że głoszenie herezji ekumenizmu, powszechnego zbawienia itd. gwałci to, co zawsze było uznawane.
    3. Jestem przekonany, że i abp. Lefebvre zostanie kiedyś wyniesiony na ołtarze. Gdyby nie on i „nielegalne” wyświęcenie biskupów, dziś już tradycyjnej Mszy prawdopodobnie by nie było.
    4. Nikt nie chce „poprawiać” Kościoła, jak Pan to pisze. Przeciwnie, chce zachować go takim, jakim był przez 2000 lat – i uchronić od poprawiania go przez modernistów. To moderniści, panie Soplica, poprawiają Kościół. Tak go nam, kurde, poprawili, że całe połacie globu się zateizowały.
    5. Jednym udaje się lepiej, a innym gorzej, jesli chodzi o propagowanie Tradycji. Z tego, że komuś udaje się to gorzej nijak nie wynika, iż należy z walki o nią zrezygnować.
    7. Skąd Pan wziął ten „ironiczny sposób traktowania modlitwy”? Dla kogo jest on niby reprezentatywny? Dla tradycjonalistów jako takich? Czy może raczej dla konkretnych, reprezentujących tylko siebie osób?
    Tradycjonaliści modlą się, także za papieży. Skutkiem tych modlitw (krucjaty różańcowej) było uwolnienie tradycyjnej Mszy Świętej oraz zniesienie krzywdzącej ekskomuniki z Bractwa.
    8. O jakim „przechytrzaniu” Pan mówi? Od kiedy to trzymanie się Tradycji nazywa się przechytrzaniem?

    Co do Bugniniego – to oczywiście był przez kogoś posłany. Konkretnie przez jakiegoś Wielkiego Mistrza, albo zwierzchnika tegoż Mistrza. On jednak swoim nazwiskiem to firmował, chyba że „bez własnej zgody i świadomości”.

    Ma Pan rację. Żaden z papieży nie targnął się na dogmaty. Żaden nie próbował unieważniać obowiązujących po wsze czasy bulli poprzednich papieży…
    Aż do nieszczęsnego II Soboru Watykańskiego – owej Rewolucji Francuskiej w Kościele.

    Żaden też nie ośmielił się stworzyć całkiem nowego rytu, zupełnie zmieniającego charakter Mszy Świętej – z ofiary na ucztę. I żaden nie reformował różańca, nie całował Koranu, nie „otwierał Kościoła na świat”, ani nie dopatrywał się wartości w demonicznej religii voodoo.

  40. Soplica said

    RE39
    „kapłani odchodzą od zasad naszej wiary” – zasadą naszej wiary jest chodzenie w cywilnych łachach? – księża, zasadą naszej wiary jest gitara w kościele?, zasadą naszej wiary jest nibyornat noszony na Mszy? To są – wg mnie – żenujące kroki prowadzące do spłaszczenia wiary a nie zasady. O łamaniu dogmatów nie słyszałem.
    „Żaden też nie ośmielił się stworzyć całkiem nowego rytu, zupełnie zmieniającego charakter Mszy Świętej – z ofiary na ucztę.” – jeżeli weźmie Pan do ręki ostatnią książkę BXVI przeczyta Pan tam zupełnie coś nowego. W tym przypomina mi Pan mnie z przed kilku lat gdy nie mogłem wytrzymać na tekst „uczta” 🙂 Wierzący ksiądz nigdy nie użyje tego sformułowania. A „pracownik parafialny” wymaga intensywnego omodlenia bo i kijem nie wytłumaczysz 🙂 O Różańcu zgadzam się w połowie. Czwarta tajemnica – która wg mnie niczego nie uzupełnia ani nie wypełnia – jest opcjonalną. Niestety nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Tak to ” możliwość” stała się „obowiązkiem”. Klasyczny Psałterz Matki Bożej „upiększono ” kwiatkiem który jest za długi, w innym kolorze i podwiędły 🙂 Ale tutaj winą są wierni którzy bezmyślnie zgadzają się na „opcje”. O Koranie , otwarciu na świat i jawnym synkretyźmie przemilczę, to zbyt bolesne i mogę palnąć jakąś gafę lub słowo niepotrzebne 😦
    A o przechytrzeniu miałem na myśli mahometan,jehowych i różnych takich……
    Ironia o modlitwie? – ad18, ad 23 , Pozdrawiam już dużo czasu tu jestem :).

  41. maran said

    bezecenstwo. prawdopodobnie potepienim wiecznym.
    Czyniac ze Mszy sw protestancko-zydowska uczte/wieczerze ,zamiast Ofiary przeblagalnej za grzechy nasze i swiata ,pozbawili KK i wiernych jednej z najwiekszych „amunicji” przeciw szatanowi, zrodla lask i mocy duchowej. Jezeli autentycznie wierzymy, ze Msza sw jest bezkrwawa, przeblagalna ofiara za grzechy swiata a Eucharystia jest zrodlem sil i lask to , jezeli ,(wierzac temu co mowi sedewakantysci i Bractwo)
    ,Msza w rycie Novus Ordo NIE jest ta Ofiara to marna jest sytuacja nas wszystkich.
    Otworzylismy wszystkie bramy szatanowi a on radosne przez nie wszedl i tryumfuje. Mozna sie tez zastanwoic nad skutecznoscia posoborowych Sakramentow udzielanych wiernym. Sedewakatntysci uwazaja, ze wiekszosc z nich jest niewazna. To tez moze tlumacyc tak wielke odstepstwa od wiary jakich jestesmy swiadkami.
    Sobor Watykanski 2 byl i jest jawna zdrada Tradycji i nauczania KK i powinien zostac uniewazniony.
    Jego owoce smierdza siarka na kilometr i chwala Bractwu i Sedevacantystom za przechowywanie Tradycji i obrone Prawdy.
    Modlmy sie za nich aby ich praca , wiernsoc i poswiecenie wydaly duze owoce, nawet jezeli mialby by to byc za cene meczenstwa za wiare.

  42. maran said

    errata;
    ” Zdrajcy KK ,ktorzy usuneli ryt Tradycyjny a zastapili go tzw Novus Ordo slono zaplaca za swe bezecenstwo. prawdopodobnie potepieniem …”

  43. Soplica said

    Maran – nie nam wyrokować kto i za co będzie prawdopodobnie potępiony. Może to „prawdopodobnie” jest równe zeru? Jeżeli idziesz na NOM jak na ucztę – będziesz na uczcie, jeżeli idziesz jak na ofiarę – będziesz na ofierze. idąc na OM też można tak myśleć choć kapłan szybciej wprowadzi Cię w stan ofiary niż na NOM. Sedevakantyści to schizmatycy, nie mają mandatu nauczania. To tak jakby prawosławny nagle mógł mnie pouczać co jest dobre a co złe, co jest dobre dla Kościoła a co nie. Oprócz wprowadzenia NOM znalazłbym kilkadziesiąt poważniejszych powodów dla których Kościół przezywa kryzys a wierni w miałkość.

  44. JO said

    „Jeżeli idziesz na NOM jak na ucztę – będziesz na uczcie, jeżeli idziesz jak na ofiarę – będziesz na ofierze.” – Soplica

    Tradycja uczy, ze mowa ma byc „tak, tak, nie nie”… Msza nie moze byc interpretowana dowolnie od intencji sluchajacego mszy a tym bardziej Odprawiajacego Msze Ksiedza

    Z wypowiedzi Pana Soplisy widac, ze jest on zakarzony wirusem Modernizmu i czy predzej czy pozniej on odczuje to na wlasnym Zyciu i Jego bliskich.

    Wole sluchac Ksiedza Prawoslawnego niz Pana Soplice

  45. marost said

    Trzeba podkreslic z radoscia zreszta, ze rosnie liczba i wpisow i dyskutantow, ktorzy mniej lub bardziej merytorycznie bronia Tradycji Apostolskiej. Obserwuje ogromny postep i to cieszy.

    Chodzi przeciez o obrone najwiekszego skarbu Kosciola katolickiego, jakim jest msza swieta rozumiana jako Ofiara bezkrwawa na pamiatke meki naszego Pana Jezusa Chrystusa odrozniajac ja zdecydowanie od soborowego wynalazku – nabozenstwa swietowania tzw „tajemnic meki i zmartwychwstania Pana”. Warto tu zauwazyc, jak pomieszano te fakty jakze wazna w naszej religii – meka i smierc za nasze grzechy… Odkupienie – sens wcielenia….i Zmartwychwstanie – zwyciestwo nad smiercia…. nowy rozdzial w lonie naszej Wiary. Tych dwoch wydarzen nie powinno sie mieszac.

    Mysle ze jesli to mozliwe, powinno sie zwracac uwage rowniez na slownictwo, bo wiele jest mlodych katolikow, ktorzy dopiero ze tak powiem w ten temat wchodza.
    Dla przykladu: VOM jest rytem. Mszal zawiera tzw „rubryki” (od rubrum – na czerwono) kaplan „na biezaco” napotyka instrukcje dotyczace celebracji liturgii… tylko tak !!! – a nie inaczej – wyboru nie ma.. i to jest „ryt”.

    Natomiast NOM rytem nie jest. Zamiast „rubryk” opracowano tzw IGMR (Institutio generalis Missalis romani ) – taka instrukcja obslugi, gdzie jest mnostwo elementow do wyboru przez celebransa, szeroka dowolnosc czynnosci liturgicznych i sposobu celebracji.
    Nazywanie NOM i VOM tym samym rytem rzymskim ale dwoma formami jest zyciowym wynalazkiem panujacego nam BXVI, ktory oglosil stary VOM forma nadzwyczajna!!!! – poprostu super! – tylko ze jej nigdy publicznie nie odprawil…dlaczego?

    Bardzo podoba mi sie we wpisie ’42’ fragment „…usuneli ryt Tradycyjny a zastapili go tzw Novus Ordo”. No wlasnie! – usuneli ryt a wprowadzili nowy porzadek… ktory rytem nie jest.

  46. Marucha said

    Re 43:
    Msza Święta jest tym, czym jest – a nie tym, co ja sobie wyobrażam albo życzę.
    Z ofiary stała się ucztą. Na ten temat napisano już tyle, że nie ma sensu tu niczego powtarzać, ani udowadniać.
    Ołtarze zniknęły – zastąpiły je protestanckie stoły ofiarne.

    Atak na Mszę Świętą ze strony masonerii był bardzo dobrze przemyślany, bowiem Msza jest centralnym punktem naszej wiary. Zniszczenie Mszy doprowadziło automatycznie do niszczenia liturgii, skandalicznych przeróbek wnętrz kościołów, osłabienia wiary, a z czasem do ateizacji całych narodów.

  47. Marucha said

    Re 45:
    Natomiast NOM rytem nie jest. Zamiast “rubryk” opracowano tzw IGMR (Institutio generalis Missalis romani ) – taka instrukcja obslugi, gdzie jest mnostwo elementow do wyboru przez celebransa, szeroka dowolnosc czynnosci liturgicznych i sposobu celebracji.

    Bardzo celna uwaga. Dowolność w doborze czynności liturgicznych, jakaś „płynność” Mszy, świetnie się wpisuje w posoborowie – znane z tego, że nawet ważne dokumenty zawierają dwuznaczności, określenia są nieprecyzyjne (słynne „w pewnym sensie” albo „można powiedzieć, że…”) – jakaż różnica w porównaniu z jasnymi i niedwuznacznymi dokumentami sprzed II Soboru.

  48. marost said

    AD40

    Czwarta tajemnica – która wg mnie niczego nie uzupełnia ani nie wypełnia – jest opcjonalną.

    NIe ma Pan racji – Rozaniec nie ma opcji!!! . Ktore modlitwy i ile sa scisle ustalone i odmawiane… 150 Zdrowas Maryjo…itd.
    Czwarta tajemnica jest modlitwa medytacyjna – tak jak Rozaniec ale nie nie moze byc jego czescia. To tak jakby komus do nazwiska dopisano jedna czy dwie literki i usilowano w mowic ze dalej jest to samo…
    Wynalazek JPII … po nim przyszly i inne – np Droga Krzyzowa JPII. Pamietajmy, ze to JPII byl pierwszym wykonawca mszy sw „przodem do ludu” na pare lat przed Soborem. Lubil wynalazki…

  49. JO said

    Niszczac Msze….Zniszczono Swiete Sakramenty. I tak dzis Mlodzi Ludzie nie rozumiejacy Mszy chca pobrac sie „Przed Bogiem” zyjac latami w zwiazku konkubinackim, najpierw dorabiajac sie pieniedzy, mieszkania uzywajac Namietnosci w Tym ciala…….i po latach taka Kobieta Marzy by brac slub w Kosciele w bialym welonie i Sukni…..

    ….bedac rozpustana nierzadnica, chciwa konsumentka…..chce Brac Slub w Kosciele „Przed Bogiem” w bialej sukni….
    ———————————–

    Ludzie juz nie wiedza, ze zycie w Lasce Uswiecajacej jest warunkiem na to czego taka prostytutka mloda oczekuje od Slubu Koscielnego – pewnosci ze zwiazek bedzie trwal….

    ——————-

    Dary Ducha Swietego, Lski Sakramentu Slubu otrzymuja Malzonkowie tylko wowczas gdy sa gotowi na ich przyjecie, LASKI, ktore daja gwarancje Stalosci Zwiazku i Jego Owocow – …..zycia w Lassce Usiwecajacej….DZIECI……
    —————–
    Ludzie juz nie wiedza, ze Slub zawiera sie przed Malzonkiem a nie przed Bogiem a w Bogu i przez Boga – Pana Jezusa Chrystusa, po ktorym Ludzie Staja sie Jednym Cialem

  50. maran said

    „Powtórzmy raz jeszcze, modernizm nie jest herezją otwarcie i szczerze głoszoną, ale „praktyką” (praxis), to jest herezją, która w praktyce niszczy te doktryny, którym otwarcie nie zaprzecza.”
    http://www.ultramontes.pl/barbara_nom.htm

    czyli modernizm , wszelkie „postempowe” zmiany jak narzuca ,jest swego rodzaju rakiem, plesnia ,ktora podstepnie wyniszcza , usuwa, zaklamuje to co stanowi zasadnicza, centralna podstawej naszej wiary.
    Jak cos co niszczy, oklamuje, zwodzi mozna uznac za korzystne,budujace, pozytywne??
    Jak mozna sie doszukiwac czegos pozytywnego w raku czy plesni niszczacej cialo lub ducha??
    A ludzie juz sie na tyle przywyczaili, pogodzili z widokiem komrek rakowych czy plesni, ze uznaja je za integralna czesc organizmu , za cos co niby winno byc.
    A ten rak/plesn powoli zzera ducha KK i wielu tego nie widzi ,ludzac sie ,ze ich pasterze (czesto najemnicy)wiedza co robia i jezeli uznaja owego raka/plesn za niezbedne to znaczy ,ze tak ma byc.
    jak to nazwac?? zaslepieniem, naiwnoscia, ignoranctwem, lenstwem ??

  51. marost said

    AD 49

    Ludzie juz nie wiedza, ze Slub zawiera sie przed Malzonkiem a nie przed Bogiem a w Bogu i przez Boga – Pana Jezusa Chrystusa, po ktorym Ludzie Staja sie Jednym Cialem

    Ja tak dla lepszej przejrzystosci :
    Nalezy rozgraniczyc „slub” i sakrament malzenstwa. Malzenstwo jest sakramentem, ktorego wyjatkowo udzielaja sobie nawzajem kandydaci.
    A jako sakrament – tak jak kazdy inny – by mogl zaistniec musza byc spelnione cztery warunki: materia (kandydaci), intencja, formula i kaplanstwo – a wiec formula wypowiadana przed Bogiem – jest tu kaplan.
    Prawda jest, ze istnieje mozliwosc udzielenia sobie sakramentu malzenstwa bez udzialu kaplana, choc musza byc swiadkowie. Jednakze taki slub moze miec miejsce w wyjatkowych przypadkach. Dlatego mowienie o „rozwodzie koscielnym”, jest niesluszne – nie ma czegos takiego. Moze miec miejsce uniewaznienie malzenstwa jesli udowodni sie ze nie bylo sakramentu. Sakramentu uniewaznic nie mozna. Najczestrzym powodem uznania sakramentu za niebyly jest udowodnienie ze nie byly spelnione warunki wymagane by sakrament mial miejsce. Oczywiscie do podwazenia nie ma wiekszego wyboru jak tylko intencja – np wyrzeczenie sie potomstwa, malzenstwo z przymusu itp. Ale to juz inny temat.

  52. Inkwizytor said

    Re: 43

    „Sedevakantyści to schizmatycy, nie mają mandatu nauczania.”

    Następny, wypowiadający się o sprawach, o których nie ma pojęcia. Głupcze, tolle et lege 🙂

  53. marost said

    AD50

    czyli modernizm , wszelkie “postempowe” zmiany jak narzuca ,jest swego rodzaju rakiem, plesnia ,ktora podstepnie wyniszcza , usuwa, zaklamuje to co stanowi zasadnicza, centralna podstawej naszej wiary.

    Wlasnie…”naszej Wiary”. Modernizm zmienil definicje Wiary i od tego momentu zaczely sie rodzic wieloznacznosci i wynaturzenia. Wiara (w Boga) w nauczaniu Tradycji jest calkowita (a nawet wiecej, bo czlowiek nie zna do konca swoich mozliwosci) adhezja, zespoleniem z Objawieniem. Natomiast w ujeciu modernistycznym Wiara jest odczuciem, sentymentem… mam wrazenie (przekonanie) ze…
    Dlatego tak trudno sie porozumiec mimo np wyznawania tego samego CREDO… Ale wlasnie o to komus chodzilo.

  54. maran said

    http://www.ultramontes.pl/cel_malzenstwa.htm

  55. maran said

    tu bardzo ciekawy artykul .
    widac z niego jak wiele z tresci protestacnkich na trwale zadomowilo sie juz w neo-katolicyzmie .
    Tu np fragment o spowiedzi, grzechu, potepieniu…juz mamy w KK welu zwolennikow powszechnego zbawieniu z cyklu : „robta co cheta do nieba i tak wejdzieta”, jak nie glownym wejsciem to boczkiem, boczkiem.
    …….
    http://www.ultramontes.pl/wingolf.htm
    „W zborze nie ma konfesjonału. Luter zniósł spowiedź jako najniewygodniejszą dla grzesznika, a twierdził, że wiara sama usprawiedliwia człowieka. Aby to udowodnić, dopuścił się nawet fałszerstwa Pisma św., dodając do słów św. Pawła: „Wiara usprawiedliwia człowieka” słówko: „sama”; a więc: „wiara sama usprawiedliwia”, nie spowiedź. Tymczasem na innym miejscu dowodzi Pismo św. wręcz coś przeciwnego. Św. Jakub bowiem pisze (2, 24): „Człowiek bywa usprawiedliwiony przez dobre uczynki, a nie przez wiarę samą”.

    Luter utrzymywał, że, aby się zbawić, potrzeba tylko wierzyć. „Patrzcie”, powiada (de capt. bab. tom 2, str. 74), „jak bogatym jest człowiek; nawet przez grzechy, choćby największe, nie może się potępić, chyba tylko przez niedowiarstwo”. Z tego by wynikało, że człowiek może być największym grzesznikiem, skoro tylko wierzy, będzie zbawionym.
    Dlatego też Luter nie waha się powiedzieć: „Grzesz śmiało, a wierz jeszcze mocniej, a będziesz zbawionym” (list do Melanchtona roku 1521).

    Nie wiara człowieka usprawiedliwia, ale łaska Boska w Sakramencie Pokuty nam udzielona, połączona ze szczerym żalem i mocnym postanowieniem poprawy. Protestanci najwięcej się boją wyznania grzechów, spowiedzi usznej. Od młodości nasłuchali się od swoich pastorów, że spowiedź wymyślili księża, żeby mieli władzę nad sumieniem człowieka. Również opowiadano im o rzekomych nadużyciach spowiedzi przez kapłanów, i dlatego każdy protestant na widok konfesjonału lub na wspomnienie spowiedzi się otrząsa. A jednak niejeden z nich, nieraz czuje mimo woli potrzebę wyspowiadania się, choćby przed przyjacielem. Potrzeba spowiedzi leży już w naturze człowieka. Nie uspokoi się, aż nie wypowie, co mu ciąży na sumieniu. Sakrament Pokuty nie jest wymysłem księży, lecz ustanowionym od samego Pana Jezusa. Po swoim zmartwychwstaniu rzekł Boski Zbawiciel do uczniów swoich, jak czytamy u św. Jana (20, 21-23): „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I znowu: „Cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie”…”

  56. maran said

    a tu ciekawostka. wyglad na to ze modernizm sie zadomowil na dobre tez u protestantow i jak to modernizm usiluje popodgryzac to co nie zostalo jeszcze nadgryzione . warto zobaczyc co sie dzieje u „braci” protestantow bo pewnikem wkrotce ich „reformami” zarazi sie neo-Kosciol.
    „V. Modernizm – Jatho

    Protestanci nie mają najwyższego nieomylnego nauczyciela w Kościele swoim. Nie zgadzałoby się to z ich zasadą o wolności wierzenia w to, co każdy z Pisma św. sobie wyczyta. Wprawdzie ogólnie biorąc, uważają księcia panującego za głowę Kościoła swojego; atoli jemu nie przysługują żadne prawa; nie ma mianowicie żadnej władzy duchownej, ani prawa rozstrzygania sporów religijnych, lub ogłaszania dogmatu obowiązującego cały kościół, lub wreszcie ustanowienia przepisów odnoszących się do chrześcijańskich obyczajów.

    Skutkiem braku nieomylnego urzędu nauczycielskiego w kościele ewangelickim, każdy wierzy, jak mu się podoba, i nie ma we wierze żadnej jednolitości. Sami duchowni protestanccy, którzy mają nauczać owieczki swoje i głosić im dogmaty wiary i zasady moralności, czyli obyczajnego życia, błędną głoszą naukę.

    Od dawna istnieje wśród protestantów tak zwany ruch modernistyczny, którego głównym zadaniem jest „reformować” (naprawiać), naukę luterską i zastosować ją do nowoczesnych poglądów. Wszystko na świecie się zmienia – mówią apostołowie tej przewrotnej nauki – dawniejsze teorie wiary i obyczajności dziś już nie wytrzymują krytyki; były one dobre na dawniejsze czasy ogólnego zacofania; dziś trzeba nowych poglądów, nowej nauki chrześcijańskiej. Trzeba rewidować naukę luterską, wyrzucić z niej wszystko, co pachnie staroświecczyzną, a zastosować ją do nowoczesnych wymagań.

    Profesor uniwersytetu w Berlinie, Harnack, najwyższa bodaj powaga w świecie teologicznym protestantów, powiada: „Dzieło Lutra było tylko początkiem reformacji. Luter nie dość skreślił z nauki katolickiej; najgorszym błędem jego jest to, że zatrzymał dogmaty o Trójcy Świętej i o Boskości Chrystusa” (Wesen des Christentums, 16 prelekcja).

    Cóż sądzić o protestantyzmie, skoro już profesor uniwersytetu, którego wykładów słuchają tysiące słuchaczów ewangelickich, a przyszłych teologów i pastorów Kościoła protestanckiego, otwarcie z katedry głosi, że Chrystus nie był Bogiem?

    Niedawno temu powstał między pastorami spór o znaczenie i treść Składu Apostolskiego. Twierdzono, że należy go „naprawić”, skreślając niektóre dogmaty, które niby nie są już na dzisiejsze czasy, np. o Trójcy Świętej, o Boskości Chrystusa Pana, o Jego cudownym narodzeniu się z dziewicy itd. itd. Dziwne zaiste zachcianki! Bo albo Chrystus był Bogiem – i wtedy powinniśmy w ten dogmat wierzyć tak samo jak nasi przodkowie, albo nim nie był, – a wtedy cała religia nasza jest złudą, fałszem – i nie ma Boga, nie ma duszy i nieba!
    http://www.ultramontes.pl/wingolf.htm

  57. Kudlaty said

    Panie Soplica
    Ja sie moge zgodzic ,ze ja jestem kon ,ale jak Pan jest baran.
    Zgoda ?,bo ja sie zgadzam.
    A co ja robie dla Kosciola ,to nie panski interes.
    Po czym Pan stwierdzil,ze olewam modlitwe?,no po czym?
    Bardzo brzydko,prosze Pana,chamstwo.
    Sedewakantysci to nie schizmatycy.
    Kosciol posoborowy jest schizmatycki.
    Napisal Pan gdzies ,ze na glupote lekarstwem jest modlitwa,no to musi sie Pan dlugo modlic w swojej intencji.

  58. Marucha said

    Re 57:
    Sedewakantysci to nie schizmatycy.
    Kosciol posoborowy jest schizmatycki.

    Nawet jeśli sedewakantyści są schizmatykami (co b. wątpliwe!) – to nie ulega wątpliwości że Kościół Posoborowy (a raczej jego wielu hierarchów) jest heretycki. Po prostu heretycki.

  59. Kudlaty said

    @57
    Panie Gajowy
    Kosciol posoborowy jest jednoczesnie schizmatycki i heretycki ,poniewaz oddalil sie od kosciola Katolickiego,ktory byl zawsze.
    Te slowa wypowiedzial Marcel Lefebvr

  60. Soplica said

    Coś mi się widzi że Wasz grajdołek strasznie cuchnie 🙂 Nie znam „kościoła posoborowego” i do niego nie należę – choć bardzo jest to tu propagowane. Kościół wam pachnie schizmą? Sedewakantyści są autorytetem i wszyscy bardzo kochają Tradycję? Ludzie toż to jest dopiero synkretyzm i pomieszanie! Szastacie sloganami, wytartymi przez czas. Inkwizytor daj podstawę do Twego twierdzenia. Bo o ile ja znam KPK wszyscy ci co negują papieża są w schiźmie. Sedewakantyści stali się wyrocznią – ten jest cacy a ten jest be – ot i cała ich nauka. Ten modernista a tamten wierny tradycji. A oni kim są i jakie mają prawo i mandat na ocenianie? Pan Bóg nie będzie rozliczał kto był tradycjonalistą a kto nie. Rozliczy z miłości. Ale ona dla Was jest abstrakcją. Przecież wokół Was sami masoni i żydzi czyhający na zabicie Tradycji. Zabarykadowaliście się jak przed zbójami!
    Kudłaty – ja to mogę zostać nawet antylopą aby Pan został obrońcą Kościoła a nie krytykantem i przestał prawić niedorzeczności. A do chamstwa to jeszcze daleko. Nigdy bym sobie na to nie pozwolił,żart – tak ale nigdy chamstwo.A ostatni Pana wers we wpisie traktuję jako żart.
    Czytając tu wypowiedzi odnoszę wrażenie że należę do szatańskiej sekty owładniętych rządzą pozbawienia mnie zbawienia. Księża heretycy, biskupi heretycy, Kościół schizmatycki – czy aby On katolicki czy posoborowy? -, papieże moderniści którzy tylko nóżkami ( a może raciczkami? ) przebierają i myślą jak tu rozwalić wszystko i wszystkich. Obłęd! SVII choć pastoralny i w dużej mierze niedoskonały nie jest ŻADNYM Magisterium tylko dziełem szatana. Zajrzycie pod łóżka może tam coś złego siedzi i Wam zabierze pewność siebie 🙂 Mam wielu przyjaciół księży, nie są ideałami ale to co wypisujecie o nich nie mieści się w głowie – rozwalają Kościół swoją posługą jak się okazuje nie do końca skuteczną. Ktokolwiek z Was był na Mszy o uzdrowienie? Może tam znajdziecie ukojenie i wiarę że Kościół jest JEDEN powszechny i apostolski a nie schizmatycki i posoborowy. I nie mówię tego w sposób złośliwy ale z troski.
    Marost – trochę OTWARTOŚCI rozumu. Nie można wszystkiego czytać literalnie. Przez „opcję” masz Pan rozumieć NIEOBOWIĄZKOWE. I jak napisałem Psałterz Maryjny ma 150 wezwań Zdrowaś Maryja itd. A szacunek dla Tradycji to inna sprawa.

  61. Tralala said

    Bp. Fellay odmowil ordynacji (Ecône 29.06.2012) 6 dominikanow z Avrillé i kapucynow, a takze zabronil przyjazdu bp. Williamsonowi.
    Zakonnikow ukarano za odsluchanie kazania ks. Chazal’a, a biskupa za stala opozycje.
    Bp. Fellay (z „pomoca” grupy GREC) doprowadzi do pojednania, chyba ze opozycja sie wzmocni i odwazy na jakis ruch. Jezeli nie, to latami bedziemy obserwowac odejscia i przyjscia roznych kaplanow.:)

  62. marost said

    Schizma to nieposluszenstwo wobec prawowitych wladz Kosciola z zamiarem oderwania sie od niego.
    Moim zdaniem Kosciol rzymsko-katolicki zbyt glebokich zmian dokonal w swoim lonie – tak strukturalnych jak i doktrynalnych by uwazac siebie za wciaz ten sam, a tych ktorzy uwazaja inaczej uznawac za schizmatykow. To jest szyte zbyt grubymi nicmi.
    Jest wiele dowodow na to: min liturgia mszy sw w ktorej prawdziwa obecnosc Chrystusa Eucharystycznego zeszla na plan dalszy, lub w niektorych kregach nie jest brana pod uwage w ogole. Podczas gdy w innych galeziach Kosciola nie zmienilo sie nic.
    Co gorsza – sprawa swiecen kaplanskich wg nowej formuly stawia pod znakiem zapytania ciaglosc apostolska.

    Slowem: wydaje sie zrozumiale, po ludzku rzecz biorac, ze niektore kregi przez daleko idaca ostroznosc, nie manifestujac w zaden sposob checi odejscia od Kosciola, nie uznaja tych jego dostojnikow, ktorzy doprowadzili do tak strasznego rozdarcia w Kosciele, ktorego kard Ratzinger porownal do tonacej barki.
    To nie naszym rodzicom, wychowawcom, nauczycielom – zachcialo sie aby kosciol sluzyl czlowiekowi. Aby Kosciol wyzbyl sie swojej wizji wertykalnej, dbajac bardziej o „kult czlowieka” (Pawel VI przemowienie na zakonczenie SWII). To tylko czesc hierarchii wprowadzila Kosciol na inne tory.
    Uwazam, ze sedewakantysci nie sa ani schizmatykami ani heretykami – glosza odwieczna nauke Ojcow Kosciola i nie daza do oderwania sie od niego.
    Ktos powie: a gdziez ten kosciol? czyz nie tam gdzie Piotr? – zgoda… ale gdzie jest Piotr? – czy tam gdzie zawsze?

  63. marost said

    AD61

    Prosze spojrzec tutaj:
    http://resistance-catholique.org/
    Mowa jest o zgromadzeniach, ktore wrecz odwrotnie: przesunely swiecenia na termin pozniejszy aby swiecen nie dokonal mgr Fallay.

  64. Tralala said

    ad 63
    Zgadza sie.

  65. Tralala said

    glos z za oceanu, ciekawa analiza
    http://www.cfnews.org/page10/page40/page40.html

    google tlumaczy ten tekst na francuski, na polski nie wiem.

  66. marost said

    AD65
    Cos jednak sie zmienia w sensie pozytywnym, ale wciaz krazy gdzies pytanie: czy to co sie zmienia na lepsze jest owocem dzialania, czy tez takim produktem ubocznym?
    Np: BXVI choc tego nie wypowiedzial explicite, to ujawnil klamstwo: msza PiusaV nigdy nie zostala zakazana. Jeszcze jako „wczesny” kard Ratzinger uwazal, i sadze ze do dzis zdania nie zmienil, ze potrzebna jest reforma reformy zamiast powrot do porzadku spojnego z TRADYCJA. Ostatnio nawet toleruje poglad, ze wspolczesny porzadek w Kosciele wpisuje sie w te wlasnie Tradycje. Czyli to, ze Kosciol przypomina tonaca barke jest czescia jego tradycji…. Dwa kroki wprzod jeden do wtyl.

  67. maran said

    a tu pare zdjec z „prowadzenia sie ” neo-biskupa z Argentyny.
    Biskupo potwierdzil autentycznosc tych zdjec i uwaza, ze absolutnie nic niestosownego w nich nie ma.
    Jak juz neo-biskupo byl w tej wodzie, to juz se mogl kamien mlynski przytroczyc do szyji zamiast gorszyc maluczkich. ale neo-biskupo woli se panienke do szyji przytroczyc.
    owoce posoborowia. zgnile jak zgnile jaja.
    http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A475-Bargallo.htm

    Warto dołączyć obrazek dobrego biskupa Fernando Bargallo na wakacjach – admin

  68. maran said

    tu filmik z biskupem casanova/don juanem. watykan poinfrmowany, ale jeszcze nie zareagowal.
    watykan sie w takich wypadakach nigdy nie spieszy. moze osiol z listem nie dotarl jeszcze??
    albo ktos list /video niechacy pod dywan zmiotl??

  69. Tralala said

    ad 66
    Jest Pan optymista. A ja sadze, ze te dwa kroki do przodu, to jest jedynie gra, zmylka, mydlenie oczu, prawdziwa natura jest w tym kroku w tyl.

    Wracajac do tego co napisal Pan o schizmatykach i nie schizmatykach…
    Zgadzam sie z Panem, ze sedevakantysci schizma nie sa. Ani ci kaplani, ktorzy sa „nigdzie” po odejsciu z FSSPX. Jednego mi zal, ze te wszystkie grupy tradycjonalistow tak stale na siebie napadaja, obrzucaja sie blotem – sarkazm i zlosliwosci, zamiast jezeli juz nie wspolpracowac, to przynajmniej znosic sie nawzajem.
    Nawet zachowywanie sie czesci kleru i wiernych Bractwa P X kojarzy sie z totalitaryzmem. Nie wolna, bron Boze, miec innego zdania, watpic w slusznosc Wladzy (widoczne na europejskich forum’ach, szepty w kosciolach), postawic pytania. Posluszenswto slepe obowiazuje! – jak w klasztorze. Jak gdyby zapomniano, ze pierwszym „nieposlusznym” byl sam zalozyciel Bractwa.

  70. Tralala said

    ad 68
    pani Maran, a poco nam to ogladac?

  71. maran said

    tu kolejny reportaz z cyrkow ,jakie wyprawia neo-kosciol.
    Tu Berlusconi, stary grzesznik, rozwodnik i zbereznik otrzymuje komunie. Jest on dobrym kumplem Nertone ktrego owsobiscie uwazam za masona i wole dalej nic nie mowic bo nie mam nic milego do powiedzenia na jego temat.
    Berhttp://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A362rcBerlusconi.html

  72. maran said

    ad 70 przeciez nikt pani nie kaze. niech pani zamknie swe swietobliwe oczka i pominie te pare wpisow. zgoda?? najlepiej jest nic nie widziec bo i po co.
    poslanca tez najlepiej unieszkodliwic jak zla wiadomsc przynosi.
    grunt to zyc zludzeniami i udawac, ze jakos to bedzie.

  73. maran said

    ad 70 swoja droga pani to tak wy wicie , rozumicie, z siostra blizniaczka gajowke przeglada , stad tez liczba mnoga „nam”,”wam”?? pani mowi w swoim imieniu czy w imieniu swoim i sisotry bliznaiczki??

  74. maran said

    a tu neo-papiez z para znanych kochankow za pan brat. papiuz slowem nie skrytykowal cudzolozna pare , wrecz odwrotnie, wydawal sie miec very good time z panem Sarkozy i jego ktoras tam zona, ktora nie moze zliczyc ilosci kochankow ,ktorych miala.
    ale coz to. mamy 21 wiek, czas posepu i unowoczesnienia. zrzucamy tradycje i idziem na calosc zgodnie z nowa regula „robta co chceta do nieba i tak wejdzieta”. podobno w niebie tez zmiany nastaly i sie reformuje. http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A317rcConcubine.html

  75. Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=31&podgrupa=54

  76. Rysio said

    No widzisz maranka co narobiłaś?

    Przedobrzyłaś (…)

    Teraz żeby się uwiarygodnić będziesz musiała zamieścić kilka filmików i pokazać jak rabini z fajfusem, nago biegają za panienkami po plaży.

    🙂

    Hehehehe

    PS. A może, maranka, ten problem u was w synagodze nie istnieje?

    Panie Rysiu, ja już prosiłem, żeby tego rodzaju wpisów nie zamieszczać. – admin

  77. maran said

    ad 76 panie Marucha, Rysio do usuniecia.
    A tu przyklad niesamowitej hipokryzji ratzingera.wlos sie na glowie jezy jak sie to czyta.
    „RATZINGER SOFT ON ABORTIONISTS – Given the intensity of the present day polemic in the United States on whether or not a clearly pro-abortion Catholic politician should be allowed to receive Communion, a word from a Vatican official on the subject has special interest. Particularly when that word comes from the Prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith, Cardinal Joseph Ratzinger, who recently sent a message to the American Bishops, according to a news report of the Associated Press (June 4, 2004).

    Taking advantage of the visit of a group of American Bishop with the Pope, Ratzinger gave his opinion on the matter to Bishop Donald Pellote of Gallup, NM, who reported it to the press. The Cardinal said top American Bishops should proceed cautiously on this issue, and that he wanted to meet with an American committee that is studying how the Bishops should interact with Catholics in public life (The New York Times, June 6, 2004).

    In ecclesiastical language this verbiage means: “Stop denying Communion to politicians because they are pro-abortionists. If you have any doubts, come to me in private and I will explain our policy.”
    http://www.traditioninaction.org/bev/053bev6-8-2004.htm#abortion

  78. Rysio said

    re 70/72. „……przeciez nikt pani nie kaze. niech pani zamknie swe swietobliwe oczka i pominie te pare wpisow. zgoda??….”

    Ależ maranka, nie każdy jest tak zaawansowany jak ty w tych sprawach. Musisz zrozumieć, że wielu porządnych ludzi rażą takie zdjęcia i filmiki.

    Tralala – maranka po naszych gruppen-sex przyzwyczajona jest już do wszystkiego. A żebyś widziała jakie wygibusy – maranka – podczas seansów robi.

  79. Rysio said

    re 77. „…. panie Marucha, Rysio do usuniecia………”

    (…) zaraz by chciała cenzurować. (…) Ingerencja cenzury

    🙂

  80. maran said

    ad 79 Panie Marucha Rysio do usuniecie 2X.
    swoja droga obluda Benedykta jest nie do przyjecia. Tragedia jak sie to czyta. tu info, ze neo-papiez wyslal depesze do neo-arcybiskupa Peatza z gratulacjami za owocna sluzbe KK i tym podobne bajki na dobranoc.
    paetz jak wiadomo byl nie tylko kapusiem w prl-u ,ale i pedo/homofilem. ale w obecnym neo-KK to nie jest takie wielkie mi co.
    http://www.traditioninaction.org/bev/111bev07-31-2009.htm
    kolejnym przykladem niesamowitej obludy neo-paieza jest jego pozycja a propos spedow pokojowych w Asyzu. Ratzinger byl bardzo oburzony jak JPII zwolal Asyz numer 1 i glosno , publicznei i na pismie wyrazil swe oburzenie a propos tego. Jako Benedykt 16 jednak zmienil zdanie i sam zorganizowal w 10/2011 sped religijno-sekciarski pod nazwa Asyz numer 3. taka choragiewka na wietrze, tam sie zwroci gdzie zawieje. tragedia.

  81. maran said

    piekny film, szkoda ze nie ma angielskiego tlumaczenia.

  82. maran said

  83. maran said

    tu ciekawy filmik o mTV i ich sposobach na szatanskie zniewolenie mlodziezy. z bardzo dobrym skutkiem. miliony zaczadzonych wala na koncerty swych szatanskich idoli. w polsce tez tysiace „katulickich” fanow polecialo radosnie na kocnert szatanistki pod nazwa madonna.
    uzytecznych idiotow nigdy nie zbraknie. w niedziele leca do kosciolka , w poniedzialek jak na skrzydlach leca na koncert madonny czy jakies tam lady gagi czy dody czy innego dziadostwa.
    zgodnie z wyznawana neo-posoborowa teoria: „panu Bogu nedzny ogarek a diablu wieeelka swieczke” .

  84. Marucha said

    Re 60:
    Widzę, że skończyły się Panu argumenty a pozostały podśmiechujki z „grajdołka”, który liczy sobie parę milionów zwolenników i z którym liczy się obecny papież.

    Nieposłuszeństwo papieżowi w konkretnych sprawach, a nawet nieuznawanie go, żadnej schizmy nie oznacza – schizma to zakładanie własnego Kościoła.
    Autorytetem nie są ani sedewakantyści, ani Bractwo, ani ktokolwiek inny – tylko Magisterium Kościoła, które jest jasne i klarowne, w odróżnieniu od mętnych i dwuznacznych dokumentów posoborowych.
    Nawet Paweł VI w chwili szczerości powiedział, że szatański swąd wniknął do Kościoła.

    Nikt się nie czepia poczciwych księży na parafiach, to są w większości przyzwoici i dobrzy ludzie, acz zagubieni w posoborowym chaosie. Nie znają nawet Syllabusa, no pewnie ich tego nikt nie uczył na seminariach. Odpowiedzialność ponoszą hierarchowie, spośród których b. wielu ma żydowskie pochodzenie (chce Pan nazwiska?) i wielu jest masonami.

    Tak, Kościół jest jeden – należą doń i „lefebryści” i „sedewakantyści” – ale zbyt wiele w nim wilków w owczych skórach, abyśmy mogli o tym milczeć i udawać, że wszystko jest w porządku.

  85. Marucha said

    Re 69:
    Nieposłuszeństwo abp-a Lefebre’a wynikło z sytuacji wyższej konieczności – to raz.
    Po drugie zaś – Bractwo nie może sobie pozwolić na wewnętrzne rozłamy.

  86. Soplica said

    Re84
    „który liczy sobie parę milionów zwolenników i z którym liczy się obecny papież”. – czyli śmie Pan twierdzić iż jesteście Państwo wiernymi BSPX ? Znam księży z tegoż i powiem że nie bardzo „pasujecie do tego obrazka”. Są to ludzie oddani Bogu a nie zakuci w grajdołku. Ludzie obdarzeni szacunkiem dla następcy Piotra a nie krytykanci i szowiniści drwiący z Jego decyzji. Najpierw naucz się szacunku dla partnera w dyskusji, a potem możesz z nim rozmawiać. Przyjmij zwierzchność od Boga a potem naucz się mądrego z nią postępowania.
    Ja nie mówię o nieposłuszeństwie, ja mówię o negacji – a takową stosują sedewakantyści! Przecież oni mówią wprost : ostatnim papieżem był PiusXII, reszta to zdrajcy Kościoła. SVII był zdradą Kościoła! A może to jest czas „odsiewania ziarna od plew”? Może to jest próba: kto w niedoli zostanie ze mną? Bogu nic się nie wymknęło z pod kontroli.
    To że są „zakamuflowani” biskupi to Pan Ameryki nie odkrył – ślepy nie jestem. Słuchać potrafię i rozumu używać umiem. Ale to nie znaczy że zacznę nasłuchiwać co na ten temat mówią schizmatycy – tak, to jest schizma sedewakantyzm. Nieposłuszeństwo pięknie wutłumaczył pierwszy przełożony BSPX. Reszta to wypowiedzenie ::
    „nie będę Ci służył” – bo co? ucałowałeś Koran?, spotkałeś się z masonami i nazwałeś ich braćmi? dołożyłeś czwartą – opcjonalną!!!!!!- tajemnicę Różańca? że wszystkie religie są równe? – dla mnie mogą być równe, ale jedna jest PRAWDZIWA., a reszta to chłam. tak jak ludzie zasługują na równe traktowanie tak ich przekonania, ale nie każdy może powiedzieć że moje przekonanie da innym wieczność. I od wieków w Kościele był ten szacunek dla innych w innej wierze, teraz jakoś się to zmieniło 😦 I nie mówię tu o „ekumeniackich hierarchach” ale o wiernych – „tylko Tradycja, to jest ten prawdziwy Kościół” – czyżby? Myślę że wiele jest jeszcze „składników” należących do Kościoła.
    I jak Pan Panie Gajowy widzi nie brakuje mi argumentów, tylko bić głową w mur nie będę. Przekonanego nie przekonam a swojego sumienia nie będę nadwyrężał 🙂
    Reasumując jak na takim małym poletku jak określenie kto jest schizmatykiem a kto nie, nie można się przebić, to jak można stawiać poważniejsze pytania. Czy ktoś czyta tu KPK? Wykładnia jest jedna dla całego Kościoła. Tak jak BSPX nigdy nie można było tak nazywać co do sedewakantystów jest oczywiste – ale nie tutaj. Tutaj to Oni są cool 🙂 bo stawiają się papieżom…..ech.

  87. Marucha said

    Re 86:
    Nie można Panu zarzucić używania wulgarnych słów – ale permanentnie obraża Pan dyskutantów i konfabuluje na ich temat.
    Proszę Pana o opuszczenie tego forum, jeśłi ma Pan zamiar dalej w ten sposób dyskutować.

  88. Cham Wiejski said

    @86

    Trzeba mieć, k***a, nie bylejaką czelność, żeby ludzi broniących magisterium Kościoła nazywać „krytykantami i szowinistami” – albo krytykę skandalicznych wypowiedzi papieży nazywać „stawianiem się papieżom”.

  89. Inkwizytor said

    RE 60

    „Sedewakantyści są autorytetem i wszyscy bardzo kochają Tradycję? Ludzie toż to jest dopiero synkretyzm i pomieszanie! Szastacie sloganami, wytartymi przez czas. Inkwizytor daj podstawę do Twego twierdzenia. Bo o ile ja znam KPK wszyscy ci co negują papieża są w schiźmie. Sedewakantyści stali się wyrocznią – ten jest cacy a ten jest be – ot i cała ich nauka. Ten modernista a tamten wierny tradycji. A oni kim są i jakie mają prawo i mandat na ocenianie?”

    O czy mam dyskutować z tobą jak ty nawet nie wiesz co oznacza pojęcie „sedewakantyzm” czy „schizma” 🙂 My sedewakantyści trzymamy sie tego czego Kościół nauczał zawsze więc w jaki sposób niby odeszliśmy od Kościoła ? To właśnie posoborowa sekta Neokościelna pomimo zewnętrznych atrybutów jest heretycka co nawet podkreslal abp Lefebvre

  90. Soplica said

    Re 87
    Oczywiście, na siłę to tylko gwoździe wbijamy 🙂 Czyżbym obrażał? Odrobinę zimnej wody na głowę a tu już tyle żalu i pretensji. Może trochę Państwo „zwolnicie” w tym bronieniu Magisterium Kościoła, bo jak widać nie potraficie wytrzymać tempa ze zwykłym śmiertelnikiem 🙂 I nie czuję się „czelny” ale dociekliwy. No i proszę na koniec podać miejsce obrażania. Po wpisie 88 trudno mówić o moim Państwa obrażaniu. Pozdrawiam wszystkich – bez wyjątku, nawet tego Pana Chama Wiejskiego (sic!)

  91. Marucha said

    Re 89:
    Jak słusznie ktoś zauważył, sedewakantyzm to nie jakaś wspólnota, ale postawa.

  92. Marucha said

    Re 90:
    Proszę bardzo:
    Znam księży z tegoż i powiem że nie bardzo “pasujecie do tego obrazka”. Są to ludzie oddani Bogu a nie zakuci w grajdołku. Ludzie obdarzeni szacunkiem dla następcy Piotra a nie krytykanci i szowiniści drwiący z Jego decyzji. Najpierw naucz się szacunku dla partnera w dyskusji, a potem możesz z nim rozmawiać.

    I kto to poucza o szacunku dla partnera w dyskusji…

  93. Inkwizytor said

    Panie Marucha

    Nie warto kopac się z koniem 🙂 Ile juz tu mielismy podobnych przypadków do tego ? Niby wielcy znawcy Tradycji a jak przyszlo co do czego to podstawowych pojęć nie znają jak ten Soplica 🙂

    A sedewakantyzm jest oczywiście postawą i tylko tyle.

  94. Soplica said

    Re89
    To już na koniec ad vocem Inkwizytor. Nigdy piwa nie piliśmy aby mówić sobie per „ty”. Odnoszę się z szacunkiem do adwersarzy ale którzy są na poziomie. Określenie schizatyk nie jest obrażaniem a stwierdzaniem faktu – ja nie czuję się obrażany stwierdzeniem że jestem polakiem bo to jest FAKT. Kościół nie zatrzymał się w 1958roku z chwilą śmierci PiusaXii i nie nosi nazwy Neokościół to jest drugi FAKT. Pojęcie schizmy i sedewakantyzmu jest mi znane i potrafię określić ich definicję to jest trzeci FAKT. Określenie „posoborowa sekta” traktuje jako żart bo twierdzenie że koło jest kwadratowe można przyjąć jako – A) żart B) zupełną ignorancję i szykanę. Wybieram to pierwsze, wierząc iż jest to tylko „głupi żart” 🙂

  95. Marucha said

    Re 94:
    Kościół nie zatrzymał się w 1958 roku z chwilą śmierci PiusaXii i nie nosi nazwy Neokościół

    Niestety, Kościół nie zatrzymał się w 1958 roku, lecz poszedł drogą modernizmu i herezji, co jest oczywiste dla każdego, kto zna Magisterium i nauki przedsoborowych papieży i jest intelektualnie uczciwy.

    Nazwy Neokościół, Judeokościół czy Kościół Posoborowy oczywiście nie są oficjalnymi nazwami Kościoła Powszechnego, lecz określeniami dobrze oddającymi jego aktualny stan.

  96. Inkwizytor said

    Nie odnosisz się z szacunkiem do adwersarzy i tak tez będziesz przeze mnie traktowany domorosły znawco Tradycji. Doucz się i wtedy zabieraj głos a zresztą o czy tu dyskutować z gościem, który za prawowity uznaje nowy KPK ? 🙂 Jestes neokatolicznikem ale nie katolikiem i to też jest FAKT 🙂

  97. Soplica said

    Ad95
    Trudno się dyskutuje z kimś kto używa określeń obraźliwych – oczywiście w stosunku do Matki Kościoła, bo jak już napisałem ja mogę być nazywany i antylopą . Po stwierdzeniu o zwykłym wobec Was „grajdołku” niemalże zostałem już wtedy wygnany. Mandat na obrażanie mają tylko ci co są z nami…..znam to, skąd to znaaaam? Jeszcze raz pozdrawiam , kasuje z „ulubionych” – oczywiście w komputerze!!! , zachowam Was w sercu i w swojej modlitwie – jak to ktoś nakazał „długiej” i zgadzam się z Nim 🙂

    Nie używamy „obraźliwych”, lecz prawdziwych określeń – i nie w stosunku do Matki Kościoła, a do jej ziemskich struktur.
    Za modlitwę z góry dziękujemy i odwzajemniamy.
    Przy okazji polecamy lekturę Iota Unum.
    Admin

  98. Tralala said

    ad 85
    Panie Marucha, tlumaczenie o „wyzszej koniecznosci” mozna stosowac w roznych przypadkach.
    Kapucyni francuscy i belgijscy przekladajac swoje swiecenia w celu unikniecia bp. Fellay’a tez tak postepuja w imie „wyzszej koniecznosci”.

    Bractwo Piusa X nie powstalo w celu zakladania parafii i szerzenia/utrzymywania prawdziwej wiary wsrod wiernych – te role, jako „produkt uboczny” podjelo z czasem, w wyniku rozwoju sytuacji.
    Pomysl zalozenia FSSPX („marzenie z Dakaru” – 1950r) bp. Lefebvre mial w momencie kiedy nie udalo mu sie stworzyc u Duchaczy (Spirytysci), ktorych zostal Generalem w 1962 r. solidnej struktury ksztalcenia duchownych, takich jakich chcial dla KK.
    Bp.Lefebvre byl wizjonerem, dobrze przed soborem2 przewidzial co jest najbardziej potrzebne do uzdrowienia KK.
    Sytuacja u Duchaczy zmusila bp. Lefebvra do odejscia w 1970 roku. Wtedy postanowil utworzyc „wlasne” seminaria i stad FSSPX.
    Kazdy „oswiecony” ksiadz Bractwa powie Panu, ze dla FSSPX najwazniejsze sa jego seminaria, a nie wierni w parafiach.
    Pisanie, ze Bractwo nie moze sobie pozwolic na rozlam jest dzicinada. Duchowo ten rozlam JUZ istnieje.
    Nie ma potrzeby chowania glowy w piasek.
    ………………………….

    Nie bardzo rozumiem ataki na pana Soplice, mozna sie z nim nie zgadzac, ale wydaje mi sie ze jest znacznie mniej szkodliwy niz kretynskie, wsciekle, pelne nienawisci wpisy pani Maran.
    Chyba, ze ma Pan jakies wlasne racje, to co innego, ta strona jest panska, nie wtracam sie juz wiecej do Pana wyborow..

  99. Marucha said

    Re 98:
    Z tego, co wiem, celem powstania Bractwa było pielęgnowanie tradycji Mszy Świętej oraz zapewnienie ciągłości kształcenia kapłanów w duchu Świętej Tradycji. Ale dobrze się stało, że rozszerzyło swoją działalność.
    Nie wiem, czy dla Bractwa wierni są tak mało ważni, jak to Pani przedstawia – ja mam inne wrażenie.
    Co do rozłamu w Bractwie – to jak na razie istnieje on głównie w mediach.

    A co do p. Soplicy – zupełnie się nie zgadzam. Jego poglądy są bardzo niebezpieczne, gdyż wyraża je w dość zręczny sposób, przemycając modernizm pod pozorem szacunku dla Tradycji.
    Pani Maran, no cóż, jest jaka jest, mogła by się bardziej mitygować, ale to może być trudne w sytuacji ciągłych na nią ataków. Jej poglądy są reprezentatywne tylko dla niej samej.

  100. maran said

    „Nie bardzo rozumiem ataki na pana Soplice, mozna sie z nim nie zgadzac, ale wydaje mi sie ze jest znacznie mniej szkodliwy niz kretynskie, wsciekle, pelne nienawisci wpisy pani Maran”.

    Pani tra i lala . jest pani wyjatkowo falszywa i obludna istota ,a ja mam alergie na takich.
    pani (panie)sie laskawie odfajkuje od pani maran ,bo pani (e)je do piet nie siega.
    „wsciekle i kretynskie ataki”sa pani domena”.

  101. Tralala said

    Ad 99
    „Nie wiem, czy dla Bractwa wierni są tak mało ważni, jak to Pani przedstawia – ja mam inne wrażenie.”

    to nie jest „wrazenie”, ale wypowiedzi dzisiejszych ksiezy. Nie chodzi o umniejszanie „waznosci” wiernych, ale o wyartykulowanie celu.

    „Co do rozłamu w Bractwie – to jak na razie istnieje on głównie w mediach”. To co istnieje w oficjalnych mediach, nie stanowi dla mnie obrazu rzczywistosci.
    Prywatnie wcale bym takiego rozlamu nie chciala, nikogo nie uwazam za zdrajce, ani tych na Tak, ani tych na nie, jak powiedzial sam ks. Nély (rozmowa w malej grupie osob) dzisiejszy czas w Bractwie bardzo przypomina lata 1987/88, ostatnie papiery przedstawione bp. Felay’owi w Watykanie, sa niemozliwe do podpisania – ciag dalszy nastapi.

    pozdrowienia. Tralala

  102. Soplica said

    Re99
    Bardzo przepraszam ale „upadłem” i przyznaję się do grzechu ciekawości 😦 „kretynskie, wsciekle, pelne nienawisci wpisy pani Maran” – dziękuje a już myślałem że sfiksowałem 🙂
    „wyraża je w dość zręczny sposób, przemycając modernizm pod pozorem szacunku dla Tradycji.” – i do końca nie będzie Pan wiedział z kim dyskutował …….
    Iota unum – stoi na pierwszym miejscu mojej biblioteki i nie tylko ona. Amerio nie jest jedyny jest Biblia ks. J. Wujka , ks. Villa, von Hildebrand, dr Mielcarek wszystkie encykliki Piusa X……..i biografia abp Levebvre.

  103. maran said

    pani tra i lala nie przeszkadzaja „kretynskie, wsciekle , pelen nienawisci” ataki Rysia na mnie.
    Pelna obludy swinto-jebliwa pani tral i lala nie zauwaza tego.
    ale doszukuje sie w mocih wypowiedziach tego czego nie ma. co za paskudne babsko.

  104. maran said

    ad 102 panie nie sfiksowal.
    may tu zas sfiksowana pania tra i lale.

  105. Kapsel said

    Re 98
    Pani Tralala.

    Nie bardzo mam czas aby to umotywować ale zgadzam się w pełni z Pani komentarzem.

    a tutaj przypomnę ciekawy artykuł który krótko i rzeczowo przedstawia historie powstania Bractwa i Jego założyciela

    ……….W 1964 r. kilku młodych ludzi, pragnących spełnić swe kapłańskie powołanie, zwróciło się do arcybiskupa Lefebvre o radę, a ten skierował ich do Francuskiego Seminarium w Rzymie, pod opiekę Ojców Ducha Świętego. W 1966 r. było ich 21, a Arcybiskup poprosił ich, aby stali się przykładem dla innych, mając nadzieję, iż nowy duch nie zniszczy tej instytucji. Ale gdy nadszedł czas otrzymania tonsury, odmówiono jej integrystom. Wówczas niektórzy z nich szukali szczęścia w innych zgromadzeniach, ale, jak się okazało, tylko po to, aby ich potraktowano w ten sam sposób. W 1968 roku tylko dwóch seminarzystów całego Seminarium Francuskiego nosiło sutanny. W maju seminarzyści wywiesili flagę komunistyczną, aby w ten sposób okazać swoje poparcie dla rewolucyjnych studentów we Francji.

    Posoborowy duch zwyciężył w Seminaire Francais, podobnie jak to stało się we wszystkich rzymskich instytucjach. Nadszedł czas, aby nasi seminarzyści znaleźli nowy dom……….

    Tutaj całość:
    http://fundament.bho.pl/index.php/wiara/tradycja/194-lefebvre

    https://marucha.wordpress.com/2011/09/22/spotkanie-bp-bernarda-fellaya-z-prefektem-kongregacji-nauki-wiary-kard-williamem-levada/#comment-114419

  106. Kapsel said

    Pani tra i lala . jest pani wyjatkowo falszywa i obludna istota

    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/i-tak-kurwa-caly-dzien

  107. JO said

    ad.101. Watykan chce wylacznie pchnac Bractwo w rece Liberalnego – Tyranicznego Judeokatolickiego Kosciola, w ktorym dzieki zasadzie liberalizmu i rownouprawnienia sekt i Tradycyjnej Religii Katolickiej ta ostatnia bedzie wyeliminowana jak narody w Panstwach Narodowych przez mniejszosci narodowo-etniczno-religijne.

    Ta postawa Watykanu i CEL jest az nadtowyrazny

  108. Tralala said

    ad 106
    Panie JO, tak to wyglada, grupa GREC od lat do tego dazyla i zdazyla… prawie:))

    Ci, ktorzy szczerze uwazaja, ze tradycyjne Bractwo wymaze modernizm i przywroci Tradycje, czyli ze „rzuci na kolana” KK, albo sa naiwni (bo swieci, a swieci nie zawsze sa swiadomi zla w okol), albo zarozumiali, albo glupi. Jest to tez swietny sposob usypiania reszty.
    Jasne jest, ze Bog jezeli zechce, to jednym cudem zrobi w swoim KK co bedzie Jego wola, czy to znaczy, ze zwalnia nas z obowiazku strzezenia sie przed rozmydleniem?

  109. maran said

    „Ci, ktorzy szczerze uwazaja, ze tradycyjne Bractwo wymaze modernizm i przywroci Tradycje, czyli ze “rzuci na kolana KK…………”
    z tego co pamietam to pan Marucha takowe nadzieje wyrazal. naiwny, zarozumialy, czy glupi???
    czy chcial tylko reszte uspac??

  110. Kudlaty said

    @106
    Panie JO ,ma Pan 100% racji.

    @107
    Zaczyna pani mowic jak sedewakantystka.

    Pozdrawiam wszystkich w Gajowce.

  111. Marucha said

    Re 102:
    do końca nie będzie Pan wiedział z kim dyskutował …
    A muszę?

    Re 108:
    Ci, ktorzy szczerze uwazaja, ze tradycyjne Bractwo wymaze modernizm i przywroci Tradycje, czyli ze “rzuci na kolana” KK, albo sa naiwni (bo swieci, a swieci nie zawsze sa swiadomi zla w okol), albo zarozumiali, albo glupi. Jest to tez swietny sposob usypiania reszty.
    A kto tak niby uważa?
    (Żaś słów o usypianiu nie rozumiem).

  112. maran said

    tu ciekawa wypowiedz biskupa Williamsona
    http://op54rosary.ning.com/forum/topics/eleison-comments-mental-sickness-january-21-2011

  113. maran said

    ciekawy artykul Johna Vennari, redaktora bardzo dobrej gazety Catholic Family News apropos Benedykta 16. wedlug niego Benedykt byl modernista/progresywista jako teolog, seminarzysta, ksiadz, kardynal i teraz oczywsice jako papiez. reszta to przykrywka. Vennari podaje mocne argumenty uzasadniajce jego wypowiedz.
    http://op54rosary.ning.com/forum/topics/who-is-benedict-the-xvi-by-john-vennari-excellent-commentary
    „….Joseph Ratzinger the seminarian was a progressivist as indicated from his autobiography which I will quote a little bit from a little later.

    Joseph Ratzinger the theologian was a progressivist. His professor, a competent man named Michael Schmauss (sp?) said that Ratzingers doctoral thesis contained quote, “ a dangerous modernism that had to lead to a subjectivization of the concept of revelation” closed quote. And

    Joseph Ratzinger the theologian was suspect of heresy under the Holy Office before vatii . This is said openly, in a 1969 document from the International Theological Commission when they were welcoming Joseph Ratzinger on board their team alright.

    Joseph Ratzinger the priest was a progressivist. He only did parish work for about a year and spent the rest of his ecclesiastic career as an academic and then he was brought to Rome.

    Joseph Ratzinger the Council theologian was a progressivist. He was firmly on the side of the modernists and the ecumenical theologians during vatii and Joseph Ratzinger the bishop and the cardinal was a progressivist.

    He was firmly committed to the ecumenism and religious liberty of the second Vatican council, firmly committed to the counter syllabus as I said earlier. Firmly committed to overthrow the anti-liberalism of Blessed Pope Pius the IX. In fact this was reported in the Vaticans Newspaper La Observator Romano (sp?) June 1990. ‘Cardinal Ratzinger said that there are certain acts of the magisterium that quote ”that cannot be considered the last word on a given subject as such but serve rather as a mooring of the problem, a kind of temporary disposition’ closed quote. And he gave a few examples of this temporary disposition that he now considers to be quote “outdated in the peculiarities of their determinations” end quote here]”

  114. maran said

    powyzszy art potwierdza to co myslalam od poczatku. Watykan dazy do pacyfikacji, rozwalenia ruchu Tradycjonalsitycznego. wilk w oczej skorce.”…The writer of the book says on page 381 speaking of Gaudium et Spes which is the pastoral constitution of the church of the modern world of vatii. He says Gaudiun et Spes as a whole we might say that in conjunction with the text on religious liberty and world religions is a revision of the Syllabus of Pius the IX a kind of counter syllabus. Let us be content to say here that the text serves as a counter syllabus and as such represents on the part of the Church an attempt at an official reconciliation with the new era inaugurated by 1789. In other words the French revolution.

    The writer speaks of the one-sidedness of the position adopted by the Church under Pius the IX and under Pius the X, and he claims that the syllabus represents, and this is a direct quote “An obsolete Church state relationship” .

    In other words this writer is calling the 2 greatest Popes of Church history one-sided in their efforts to protect the Church from the errors of liberalism and modernism, and the writer rejoices that vatii made an attempt to correct and to counter, his words, the teaching of blessed Pius the IX and Pope Saint Pius the X and to reconcile the Church with the masonic French revolution and the enlightenment.

    The writer says on page 191 quote “there can be no return to the Syllabus” In other words no return to the Syllabus of Pius the IX. And this certainly will make the freemasons happy because freemasonry has worked to overthrow the Syllabus of errors since it first appeared in 1864.

    The writer of the book says on page 334, quote, ‘The impetus given by Teilhard de Chardin exerted a wide influence, with daring vision. It incorporated the historical movement of Christianity into the cosmic process of evolution”.

    Teilhard as you know was a pantheist and an evolutionist and the writer goes on to rejoice that this Teilhardean evolutionary influence was particularly evident in vatii document Gaudium et Spes. [inaudible….[…] wonderful]

    And the writer goes on to say on page 389 against those who oppose vatii, he says quote “ Was the Council a wrong road that now we must now retrace if we are to save the Church? The voices of those who say that it is are becoming louder and their followers more numerous. Among them were obvious phenomena of the last years must be counted the increasing number of Integralists.” (End quote here) In other words, traditionalists groups (begin quote here again from the writer) in which the desire for piety, for the sense of mystery is finding satisfaction. WE MUST BE ON GUARD AGAINST MINUMIZING THESE MOVEMENTS WITH OUT A DOUBT THEY REPRESENT A SECTARIAN ZEALOTRY THAT IS THE ANTITHISIS OF CATHOLICITY. WE CAN NOT RESIST THEM TO FIRMLY” closed quote.
    The writer of the book you must have guessed is Joseph Cardinal Ratzinger (gasps from the crowd) who on April 19th 2005 was elected the 265th successor of Saint Peter and chose the name Benedict the XVI…”

  115. maran said

  116. Marucha said

    Re 114:
    Nie możemy z całą pewnością stwierdzić, że BXVI planuje pacyfikację Bractwa po „uregulowaniu stosunków kanonicznych” – ale niestety wszystko na to wskazuje.

  117. Tralala said

    ad 111
    Panie Marucha, przeciez bp. Fellay stale i w kolko powtarza, ze Bractwo jest potrzebne w KK do uzdrowienia tegoz. Naprawde, nie chce mi sie szukac cytatow, ale dosyc tego bylo w DICI i kazaniach biskupa.
    Usypianie to m. in. zdania biskupa (znajdzie Pan na Dici) typu, ze po pojednaniu dla wiernych nic sie zmieni, ze nawet nie zauwaza roznicy.

    ad 106
    Panie Kapsel, nie rozumiem dlaczego jestem „falszywa i obludna”. Pana linku nie czytalam, bo tytul nie jest zachecajacy.
    Wyzej wrzucil Pan linki do porzedniego tematu z gajowki. Zajrzalam chwilke i byly tam moje posty z pazdziernika. Czy o to Panu chodzi? Ze ogolnie na sprawy pojednania mialam nieco inne zdanie?
    Jezeli to jest powod Pana obrazliwego tekstu? To zamiast mnie wyzywac trzeba bylo zapytac czy zmienilam opinie.
    Owszem, minelo wiecej niz pol roku, mialam czas wysluchac x konferencji i kazan danych przez Bractwo, przeczytac kilka ksiazek, rozmawiac z wiernymi Bractwa w Europie i za oceanem, przyjrzec sie argumentom za i przeciw.
    Panie Kapsel ja nie mam „wiedzy tajemnej”, ucze sie, mysle, zastanawiam. Nie jestem droga do nasladowania mnie, ani zadnym autorytetem dla Pana czy innych.

    Prosze o nie obrzucanie mnie wyzwiskami, swiadcza one zle o Panu, nie o mnie.

  118. maran said

    ad 116 bedzeie, bedzie ta pacyfikacja panie Marucha, chyba ze Bractow sie w pore wycofa i nie bedzie co pacyfikowac.
    ale mysl,e ze czesc Bractwa sie wycofa, czesc nie. I to niestety bedzie tryumf Watykanu,. dziel i rzadz. podzieli to jeszcze bardziej katolikow ,ktorzy i tak sa juz skolowani.

  119. Marucha said

    Re 117:
    Oczywiście, że Bractwo jest potrzebne do uzdrowienia Kościoła – i sporo już zrobiło – ale nikt przecież nie liczy na to, że dokona się to szybko i bezboleśnie, ani też wyłącznie na skutek zasług Bractwa. To miałem na myśli.
    Co do polityki bp-a Fellaya to wypada się z Panią zgodzić. Ale jeszcze żadne decyzje nie zapadły.

  120. maran said

    ad 117 pani niech swietej nie udaje, bo sama obrzuca pani innych wyzwiskami, a potem zachowuje sie jak obrazone niewiniatko.

  121. Marucha said

    Re 120:
    Pani Maran, owo sformułowanie, że p. Tralala jest „wyjątkowo fałszywa i obłudna”, wyszło od Pani (komentarz nr 100).
    Co Pani miała na myśli?

  122. maran said

    panie Marucha , podlaczenie sie pod chora komorke rakowa ( a taka jest neo-Koscil) tej komorki nie uzdrowi,
    a moze jedynie te, co sie chce podlaczyc zarazic.
    neo-Kosciol musialby sie wyraznie i zdecydwoanie odciac od modernizmu, SV2 , przywrocic Msze Lacinsaka jako jedyna i obowiazujca itd. neo-Kosciol tego nie zrobi poniewaaz jest przesiakniety modernizme jak gangrena.
    do gangreny sie nie podlacza, gangrene sie odcian bo inaczej sie rozprzestrzenia na zdrowe czesci ciala.

  123. maran said

    to ze jest falszywa i obludna

  124. Tralala said

    ad 121, co mowi pani Maran jest mi obojetne,
    jezeli pan Kapsel w komentarzu 106 powtorzyl to dla zartu, to Go przepraszam.

  125. maran said

    i znowu pani falsz wychodzi. sporo pani uprzednich komentarzy bylo pusta ,( bez argumentow) krytyka tego, co pani Maran pisze/zamieszcza, a wiec nie jest pani obojetne co pani Maran mowi.
    troche konsekwencji w wypowiadaniu sie prosze.

  126. Tralala said

    ad 125
    Ach wysile sie i odpowiem Pani.

    1.owszem, czytalam kilka razy jak sie Pani tu pojawila i przestalam. Dosyc wulgarnosci dookola, nie potrzebuje jej czytac tutaj.
    2.Pani ZDANIE o mnie jest mi ABSOLUTNIE obojetne. Prosze to sobie dobrze zapamietac i …a niech Pani robi co chce, to dla mnie nie istnieje.

  127. maran said

    nie jestem wulgarna droga pani tralalalalo . wulgarny to jest np pan Rysio , ale to pani oczywsice nie przeszkadza, bo pani lubi taki typ wulgarnsci.
    oprocz obludy posluguje sie pani tez klamstwem. ale mnie to nie dziwi.
    ten typ tak ma.

  128. marost said

    Przypominaja mi sie chocholy Wyspianskiego lub postacie w muzulmanskich czadorach…. Wpisy pod pseudonimami musza wczesniej czy pozniej prowadzic do klotni i obrazy.

  129. maran said

    ad 128
    ja tam sie nie obrazam. nie podoba sie, to niech nie czyta. nikt nikogo do czytania czy komentowania nie przymusza. ja takiego Rysia np tez nie czytam.
    z reguly ignoruje chyba, ze juz mi mocno na odcisk nadepnie swoim glupim gadaniem.
    Rysio przynajmniej nie udaje oburzonego niewiniatka. to mszue mu przyznac. mam nadzieje, ze tego nie przeczyta i nie odbierze jako komplementu. 🙂

  130. marost said

    Do czego dazy Rzym? – mowa tu o pacyfikacji FSSPX. Czyz nie prosciej – i to wydaje mi sie pierwszorzednym celem BXVI i spolki – rozbicie Bractwa i calego ruchu na rzecz Tradycji, na „kawalki”. Trzeba byc chyba szalencem by wyobrazac sobie podporzadkowanie tegoz ruchu, ktorego fundatorem byl sp bp Lefebvre, wladzy rzymskiej, czyli Kolegium kardynalskiemu z papiezem na czele.

  131. maran said

    ad 130 tu jest bardzo dobry artykul na ten temat. niestety po angielsku. mozna wrzucic an google
    translatora.

    „czy Watykan uzywa metod jiu jitsu na SSPX??”
    „…Jiu-Jitsu is a form of Martial Arts where you use your opponent’s strengths against him. I cannot help but wonder whether this is the tactic used by today’s Vatican against the Society of St. Pius X.

    What is the strength of the Traditional Catholic if not a desire to be obedient; love of the papacy; filial piety; good order, and the longing to be instrumental in helping to bring an end to today’s unprecedented crisis of Faith.

    We now hear unofficially – that is, not directly from Pope Benedict himself – that for “regularization,” the SSPX will not be required to accept the Second Vatican Council and the New Mass. We hear the Pope is ready to grant this because he wants the SSPX to help him correct the crisis in the Church.

    Indeed, as I have said in the past: if it is true the SSPX does not have to accept the Council, this could be a real game-changer. It could mark the effective end of Vatican II. For it is impossible that one group of Catholics in the world could be considered “exempt” from embracing the Council, and other Catholics are still bound to accept it….”

    http://op54rosary.ning.com/forum/topics/is-the-vatican-using-jiu-jitsu-on-the-sspx-by-john-vennari

  132. maran said

    „Indeed, as I have said in the past: if it is true the SSPX does not have to accept the Council, this could be a real game-changer. It could mark the effective end of Vatican II. For it is impossible that one group of Catholics in the world could be considered “exempt” from embracing the Council, and other Catholics are still bound to accept it….”

    „Rzeczywiście, jak już mówiłem w przeszłości: jeśli prawdą jest, ze Bractwo MIE musi zaakceptowac Soboru Wat.2 , to mogloby to oznaczac zmiane gry. To może oznaczać skuteczny koniec Soboru Watykańskiego II.
    Bo to jest niemożliwe, aby jedna grupa katolików na świecie mogla byc uznana za „zwolnionych” z akceptacji Soboru 2, a innych katolików nadal zobowiązywalo przyjęcie go.”

  133. maran said

    To z tego powodu jednak, uważam, że nigdy nie ujrzymy jak Papież Benedykt XVI udziela pisemnej gwarancji, że Bractwo NIE musi przyjąć postanowien Soboru 2.
    A jeśli takie gwarancje nie są wyryte w kamieniu, publicznie dla wszystkich, zeby widzieli , wtedy każda umowa (niepismienna) jest obarczona niebezpieczeństwem.

    Nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości, a Ja będę szczęśliwy, jeśli okaze sie ze nie mam racji,
    ale gdybym był hazardzista , stawialbym mój mały stosik (pieniedzy) na Benedykta chroniącego Soboru Watykańskiego II az do końca.”
    ……………
    „It is for this reason, however, that I believe we will never see Pope Benedict XVI give a written guarantee that the SSPX does not have to accept the Council. And if such guarantees are not carved in stone, publicly for all to see, then any agreement is fraught with peril.

    None of us can predict the future, and I will be happy if proven wrong. But if I were a betting man, I would place my little stack on Benedict protecting Vatican II to the end.”

  134. Tralala said

    ad 130
    link ktory wrzucilam pd postem 65, opowiada o takiej manipulacji.
    Tak czy siak, Bractwo w pelni w KK spowoduje tez niezla awanture wsrod posoborowcow, tak kaplanow jak i swieckich.
    Ks. Pfluger, pierwszy asystent bp. Fella’a konferencje dla wiernych
    z 5.06.2012 http://fr.gloria.tv/?media=301352

    i nastepnego dnia dla nastepnego przeoratu:
    http://fr.gloria.tv/?media=303603

    obie po francusku

  135. Kapsel said

    Najdroższa Pani Tralala.

    Tak jak zaznaczyłem ja nie mam dzisiaj dużo czasu i dlatego tak beż ceregieli to wrzuciłem będąc pewnym właściwego odbioru tego komentarza nie tylko przez Panią. A i teraz czasu nie mam za dużo a więc szybciutko.

    Załączone zdjęcie to oczywiście dla p.Maran jako podsumowanie całości.Uwaga taka ,jak bardzo słusznie zauważył Gajowy wyszła od tej Pani i to właśnie powód dla jakiego zdecydowałem się tak dosadnie ,bo ja to posyłam dalej i cholera mnie bierze jak takie osoby jak Pani są w ten sposób traktowane przez Tą Panią,zresztą nie tylko Pani bo i Pan Wet3 a i do mnie też się „przystawia”. Mnie zabolało mocno to że robi to wobec Pani systematycznie i regularnie i w końcu ktoś musi na to zwrócić uwagę co też uczyniłem bo uważam to za wielką niesprawiedliwość. Ja osobiście nawet dla żartów nie śmiałbym zachować się w ten sposób wobec Pani.Z całym komentarzem co wskazałem w 105 a dotyczyło 99 naprawdę się zgadzam i z wieloma Pani komentarzami bo dla mnie są bardzo obiektywne i nie są tendencyjne.Ja naprawdę mam dla Pani wiele szacunku. Linki załączyłem tylko i wyłącznie dla tego artykułu o historii powstania też jako poparcie dla Pani wypowiedzi o początkach Bractwa…..Tutaj mój przykład jak Panią traktuję

    https://marucha.wordpress.com/2012/06/07/nadchodzi-generacja-super-sprawnych-i-super-inteligentnych-ludzi/#comment-169374

    a to dla Pani

    z pozdrowieniami

  136. maran said

    pan kapsel, jak zwykle ,bez wazeliny wlazi tam gdzie trzeba.

    Pani Maran, bolą Panią głupie uwagi Rysia… a co u Pani? – admin

  137. Kapsel said

    pan kapsel, jak zwykle ,bez wazeliny wlazi tam gdzie trzeba.

    Dokładnie tak.pan kapsel zjadł kilka beczek soli z kobietami i wie jak to się robi i to jeszcze powie, że takie jak pani, to nawet i z wazeliną nie maja najmniejszych szans.

  138. maran said

    takie jak ja to uciekaja na kilometr ( a moze i dalej)od takich wazeliniarzy jak pan, panie kapsel.
    swoja droga to autentycznie nie znosze wazelinarstwa. I obludy.

  139. Kapsel said

    Re 138

    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/niestety-nie-moge-ci-pomoc-jestem-koniem

  140. Tralala said

    ad 135
    Panie Kpsel, wszystko dobre co sie dobrze konczy.
    Po przesluchaniu konferencji ks. Pflugera mialam wysypke w mozgu i lezke w oku, a tu taaaaaaki bukiet w rosie skapanych kwiatow i niebianskie glosy – a….”pod spodem” ciagle te bla; bla, bla Pfluger’a.
    Wybuch smiechu!!!!!!!!!!!!!! Za ktory dziekuje.

  141. maran said

    ad 139 jest pan cepem, a nie koniem. koni niech pan nie obraza.

  142. Kapsel said

    ad.141

    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/slucham-pl-ffffff-3

  143. Tralala said

    Watykan ma nowego pracownika do rozmow z Bractwem, niejakiego mgr. Noia, specjaliste od kultu etc.
    Jak podaje Watykan Mgr Noia cieszy sie szczegolnym autorytetem w srodowiskach zydowskich….
    dalej czytajcie Panstwo sami.
    http://vaticaninsider.lastampa.it/homepage/vaticano/dettaglio-articolo/articolo/vaticano-nomina-appointment-16322/

  144. Kapsel said

    A teraz to ja nie będę mógł zasnąć,Pani Tralala

  145. Tralala said

    ad 144
    ha, ha, ha, nie bedzie tak zle!

  146. Kapsel said

    Re 145
    Komu jak komu ,ale akurat Pani to ja wierzę i już się nie mam problemu.

    W końcu dzisiaj jestem też i koniem,któryś z nas dwóch musi bobrze spać.

  147. Soplica said

    Re 111.
    Może się to Panu kiedyś przydać….

Sorry, the comment form is closed at this time.