Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Carlos o Wolne tematy (83 – …
    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
    Halifax o Dlaczego szkoły nie eduku…
    errorous o Sterowanie nacjonalizmami
    errorous o Wolne tematy (83 – …
    Ramirez o Sterowanie nacjonalizmami
    Boydar o List z Moskwy do polskich…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    koza o Jak wymyślono naród żydowski?…
    coco o List z Moskwy do polskich…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

«Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu»

Posted by Marucha w dniu 2012-07-08 (Niedziela)

Na artykuł zwróciła nam uwagę p. Aga – admin

Konferencja księdza Gobbi o trzeciej tajemnicy fatimskiej

Nie miałem jeszcze okazji przeczytać komentarza Kongregacji do trzeciej tajemnicy (od Redakcji: zamieściliśmy go w całości w numerze 6-7/2000. Link w internecie: tu). [Nieaktualny – admin] Przekazuję tu więc moją ocenę osobistą, a nie – alternatywę dla zastąpienia oficjalnego komentarza. Z góry też przyjmuję oficjalne stanowisko Kongregacji Nauki Wiary.

*                    *                    *

W swoich wizjach siostra Łucja widziała obrazy pełne symboli.

Wyrażają one rzeczywistość, którą trzeba zinterpretować.

Na pierwszym miejscu pojawia się anioł, z ognistym mieczem w lewej dłoni, gotowy zapalić świat. Potem trzy razy powtarza: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Nie może jednak zapalić świata, gdyż Matka Boża wkracza, aby zatrzymać tę plagę własną ręką, z której wychodzi tak silne światło, że gasi płomienie.

Zdaje mi się, że tu ukazuje się rdzeń przesłania fatimskiego, gdyż Najświętsza Panna przyszła prosić o modlitwę i pokutę dla nawrócenia grzeszników. Błaga ludzkość o powrót do Boga i o nawrócenie. Gdybyśmy odpowiedzieli na Jej wołanie nie byłoby drugiej wojny światowej.

Już w pierwszej tajemnicy Maryja mówiła:

„Jeśli zostanie spełnione to, o co proszę, nastanie pokój… Jeśli nie, w czasie panowania Piusa XI zacznie się nowa wojna, Kościół i Ojciec Święty będą prześladowani.”

Zatem w modlitwie i pokucie jest ocalenie świata.

Potwierdza to trzecia tajemnica, gdyż Anioł, który ma zapalić świat ognistym mieczem zostaje powstrzymany interwencją matczynej dłoni Maryi. To może się dokonać, jeśli świat odpowie na potrójne wołanie o Pokutę. Ta pierwsza część trzeciej tajemnicy dotyczy nas wszystkich.

Druga część to wizja Papieża, biskupów, kapłanów i wiernych, którzy są dręczeni. Chodzi w sposób oczywisty o prześladowanie. Ten fragment ukazuje, że nie chodzi o zamach, którego ofiarą stał się Ojciec Święty i po którym został uzdrowiony, lecz chodzi o jego śmierć: zostaje zabity.

Prawdopodobnie Papież dopuścił taką interpretację, aby uczynić możliwą publikację trzeciej tajemnicy, ponieważ powiedział w czasie środowej audiencji: „Ponieważ nadszedł czas, podjąłem decyzję o ujawnieniu trzeciej tajemnicy fatimskiej…”

Dla mnie to oznacza, że czas dojrzał i doszliśmy do czasu prześladowania, w którym umrze nie tylko papież, ale też biskupi, kapłani i wierni.

Wielu biskupów, kapłanów i wiernych udaje się na górę – to jest wyrażenie symboliczne – na której jest wzniesiony Krzyż, czyli idą oni ku męczeństwu. Kiedy Jezus szedł na Golgotę, szedł ku ukrzyżowaniu. Cóż to zatem oznacza, że oni wchodzą na górę, na której wznosi się Krzyż? Idą ku swemu męczeństwu.

Papież przechodzi przez miasto w połowie zniszczone, gdzie leżą zwłoki, on zaś modli się za ich dusze. Zostaje zamordowany. A po nim – także biskupi, kapłani, świeccy. Tu znowu mówi się o prześladowaniach i męczeństwie.

Taka jest moja osobista interpretacja. Chcę po prostu powiedzieć wam, o czym sam myślę, czytając tekst trzeciej tajemnicy. Powiedziano mi, że kard. Ratzinger stwierdził, iż Kościół nie zmusza do przyjmowania jakieś interpretacji, co oznacza, że pozostawia on każdemu swobodę w wyjaśnianiu. Jeśli więc przedstawiam tu moją własną interpretację, nie przejawiam nieposłuszeństwa wobec Kościoła.

Zatem na temat pierwszej części tego tekstu chciałbym jeszcze powiedzieć, co następuje:

Anioł przygotowuje się do zniszczenia świata ogniem…

Matka Boża wkracza, aby mu przeszkodzić. Anioł mówi: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!” Maryja może działać, może przeszkodzić karze, lecz pod warunkiem, że posłuchamy wezwania do Pokuty. Ta pokuta polega konkretnie na nawróceniu. To jest najważniejsze, to jest orędzie fatimskie. Najświętsza Panna mówi: abym was mogła ocalić, musicie się nawrócić.

Ale skoro ludzkość nie odpowiada, nie pokutuje, nie nawraca się, lecz uporczywie trwa na tej samej drodze i z każdym dniem staje się gorsza, oddala się coraz bardziej od Boga, buduje cywilizację pogańską, postępuje w sprzeczności z Prawem Boga, czy może zostać ocalona? Czy Matka Boga może jeszcze powstrzymać ogień Anioła, który chce zapalić świat? Przecież rozwój tego, co jest zawarte w tym przesłaniu, zależy od postawy ludzkości na wezwanie Anioła do pokuty.

To co dotyczy śmierci Papieża, odpowiada orędziu z 13 maja 1995 z Błękitnej Książki („Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”), a zwłaszcza snowi św. Jana Bosko w 1862 roku, który przekazuje: „Nagle Papieża dosięgnie nieprzyjacielska kula. Jego pomocnicy podtrzymują go i podźwigną, lecz nieco później inna nieprzyjacielska kula dosięga go i upada martwy na ziemię.”

Kiedy Anioł woła: „Pokuty! Pokuty! Pokuty!”, a nie słucha się go – a przecież on krzyczy w tym celu, abyśmy zostali ocaleni – wtedy Najświętsza Panna nie może już zatrzymać kary.

Trzeba uzupełnić orędzie innymi elementami, które wyjaśniają nasz sposób patrzenia i to, czym żyje ludzkość. Ludzkość zostanie ocalona, jeśli pójdzie za wezwaniem Anioła do pokuty. Ale jeśli będzie się opierać, co się stanie?

Siostra Łucja otrzymała w Coimbra także inne orędzia. Napisała wiele listów do papieży, zwierzała się spowiednikom, biskupom, kardynałom. Być może właśnie w tych jej tekstach, zamkniętych w archiwach, znajduje się ostatni klucz do tajemnicy, czyli to, co się stanie, jeśli ludzkość odrzuci wezwanie Anioła do pokuty.

Ponieważ nie znamy tych tekstów powinniśmy wziąć tu pod uwagę inne wydarzenia i drogi interpretacji, gdyż…

…Maryja objawiła się nie tylko w Fatimie.

Myślę na przykład o Akita w Japonii. Rozmawiałem z biskupem, który zmarł przed kilku laty, a swoim dekretem uznał te objawienia za autentyczne. Przypominam sobie, że za pierwszym razem był nieco smutny. Mówił mi bowiem, że miał dowód na nadprzyrodzoność zjawisk, gdyż był obecny podczas łzawienia figury (która płakała w sumie 101 razy), był wtedy spowiednikiem siostry-widzącej. Ja sam również ją poznałem. To pokorna zakonnica całkiem już pochylona przez artrozę i bez przerwy cierpiąca bóle.

Biskup martwił się, bo badanie powierzono komisji teologicznej, której przewodniczył arcybiskup Tokio, który poddał się wpływowi pewnego jezuity-wykładowcy uniwersytetu. Uznał on, iż należy odwołać się – wyjaśniając wydarzenia w Akita – do sił parapsychologicznych. One miały rzekomo umożliwić siostrze Agnieszce wywołanie łzawienia figury. Ale biskup Ito widział płaczącą statuę Maryi, kiedy siostra była w podróży u rodziców, oddalona od miejsca wydarzeń o 2000 km!

Powołał więc jeszcze raz komisję diecezjalną złożoną z profesorów i teologów uniwersyteckich, pośród których był nasz umiłowany o. Tonnuti, teolog i mariolog, odpowiedzialny za Kapłański Ruch Maryjny w Japonii. Po tym kanonicznym badaniu objawienia i orędzia zostały uznane za autentyczne.

Przed trzecim orędziem z Akita (13 października 1973) doszło też do innego wydarzenia. Powstał Kapłański Ruch Maryjny (od 7 lipca 1973).

Obecnie niemal wiek minął od orędzia danego w Fatimie 13 lipca. Gdyby ludzkość przyjęła wezwanie do pokuty wszystkie groźby zostałyby zawieszone.

Tymczasem nawet jeśli chodzi o Kościół podział wszedł do jego wnętrza. W trzecim orędziu z Akita jest powiedziane: „biskupi powstaną przeciw biskupom, kardynałowie przeciw kardynałom”. Trzeba by zapytać biskupów i kardynałów, czy tak jest, ale ja myślę, że niewiele do tego brakuje. Zatem kara, która spadnie na ludzkość będzie większa niż w czasie potopu. Ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Oto przesłanie z Akita.

Oczywiście te treści nie zawierają się w orędziu z Fatimy. Stamtąd rozległo się wezwanie do pokuty.

My jednak żyjemy teraz w czasie, w którym ludzkość odrzuciła pokutę i jeszcze bardziej oddaliła się od Boga, budując cywilizację materialistyczną i pogańską, w której szeroko się rozpowszechnił ateizm teoretyczny i – jeszcze gorszy – praktyczny.

Drodzy bracia: nie miejsce tu na upadanie na duchu.

Próba musi nadejść dla oczyszczenia świata. Następujące po sobie wydarzenia, do jakich obecnie dochodzi, przynoszą nam w pewnym sensie potwierdzenie Fatimy: nie posłuchaliśmy tego, co nam polecała Maryja dla naszego zbawienia, więc ludzkości grozi kara, której Maryja może zapobiec. Kościół wewnętrznie podzielony jest zagrożony szerzącymi się błędami odstępstwa i utratą wiary. Zatem możecie zauważyć, że rozwój dalszego ciągu wydarzeń zależy w sposób logiczny od interwencji Maryi.

Przykładem tej interwencji Maryi jest Książka Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, która jest jakby syntezą i powtórzeniem tego, co zostało powiedziane w Fatimie i w Akita.

W Kościele utrata wiary jest jawna. Drodzy bracia, otwórzcie oczy. Nie mówię nic, co by nie odpowiadało prawdzie.

Kiedy jadę do Niemiec, jakąż sytuację Kościoła tam widzę? Kiedy jadę do Francji, w jakiej sytuacji zastaję tam Kościół? A w USA, a w Kanadzie? Wszędzie to samo…

Prośmy Ducha Świętego, aby Jego Światło otwarło oczy i pozwoliło jasno rozpoznać ten kryzys!

To co mnie zaskakuje, to jak Papież może stawiać temu wszystkiemu czoła i mówić o tym, co nas czeka po tym kryzysie? Jak on to robi?

Najpierw myśleliśmy, że Papież zna trzecią tajemnicę i dlatego mówi o tym, co nas czeka. A tymczasem – sądząc z jej treści – wcale nie chodzi o znajomość trzeciej tajemnicy. Są więc dwie możliwości:

– albo Papież posiada inne informacje, jeśli jest prawdą, że siostra Łucja otrzymuje też inne przesłania, które mu przekazuje;

– albo Papież jest jednym z największych charyzmatyków, jaki kiedykolwiek żył na świecie.

Jeśli to drugie przypuszczenie jest prawdziwe, to w takim razie miałby sam doznania, które by mu pozwalały mówić o tym, co nas czeka po próbie.

On bowiem mówi jasno o powrocie Chrystusa w chwale i o tym, że my mamy wyjść Mu na spotkanie.

Mówi o nowej erze, jaka nas czeka. Bez doświadczenia charyzmatycznego, bez pewnego oświecenia przez Ducha Świętego nie mógłby, widząc aktualny świat, widząc aktualną sytuację Kościoła, którego ciężar i cierpienie niesie, nie mógłby napisać takich na przykład słów:

«Składamy dziękczynienie Panu za niezmierzone dobro, jakie uczynił poprzez swych misjonarzy i spoglądając ku przyszłości z ufnością oczekujemy jutrzenki nowego dnia. Wszyscy ci, którzy pracują na wysuniętych placówkach Kościoła są jak wartownicy stojący na murach Miasta Bożego, których pytamy: „Stróże, jak długo potrwa jeszcze noc?” (Iz 21,11).

I otrzymujemy tę odpowiedź: „Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon” (Iz 52,8).

Ich ofiarne świadectwo, składane we wszystkich zakątkach świata, obwieszcza, że na progu trzeciego tysiąclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa, której początek można już dostrzec.

Maryja, Gwiazda Zaranna, niech nam pomaga, abyśmy umieli zawsze z taką samą gorliwością odpowiadać «fiat» na zamysł zbawienia Ojca, aby ludzie wszystkich narodów i języków mogli ujrzeć Jego chwałę (por. Iz 66,18)» (Watykan 23 maja 1999 List apostolski na Światowy Dzień Misji).

Kiedy czytałem ten fragment o „wiośnie” przeczytałem raz jeszcze ostatnie orędzie, jakie Najświętsza Panna nam dała:

„Nadszedł czas, byście wyszli z waszego ukrycia i oświecili ziemię. Ukażcie się wszystkim jako Moje dzieci, bo Ja jestem zawsze z wami. Niech wiara będzie światłem, które was oświeca w tych dniach ciemności, i niech gorliwość dla czci i chwały Mego Syna będzie jedyną sprawą, jaka was pochłania. Walczcie, dzieci Światłości, bo godzina Mojej walki już nadeszła.

W surowości zimy wy jesteście pączkami kiełkującymi na Moim Niepokalanym Sercu. Ja umieszczam je na gałęziach Kościoła, aby wam powiedzieć, że właśnie ma nadejść jego najpiękniejsza wiosna. ” (24.12.1997)

Drodzy bracia, powiedziałem wam więc w bardzo prostych słowach, co myślę o trzeciej tajemnicy po przeczytaniu jej.

Jedyna możliwość ocalenia dla ludzkości, polega na nawróceniu i pokucie.

Ukazano w trzeciej tajemnicy męczeństwo Papieża, męczeństwo wielu biskupów, kapłanów i wiernych, ofiar prześladowania. Tej symbolicznej wizji nie można wyjaśniać jedynie poprzez zamach. Chciejmy ją wyjaśniać konkretnie.

Wobec wydarzeń, do jakich dziś dochodzi, do jakich doszło w przeszłości, i w sytuacji, gdy ludzkość nie przyjęła wezwania do nawrócenia, jasne jest że ręka Maryi nie będzie już mogła zatrzymać kary i płonący miecz Anioła zapali świat. To będzie wielkie doświadczenie.

Jednakże ta kara, to oczyszczenie, będzie przejawem miłosierdzia.

Miłosierdzie i Sprawiedliwość połączą się, gdyż dojdzie do wielkiego oczyszczenia.

Po tym oczyszczeniu ludzkość przeżyje nową erę, nowy czas powrotu do Jezusa, do Boga Ojca, który przyjmie ją do ogrodu Swej miłosiernej miłości, aby przypieczętować z nią nowe przymierze miłości. Wtedy ludzkość będzie żyła w doskonałej jedności z Bogiem. To będzie jakby nowy ziemski raj. Chrystus zbuduje wtedy Swe królestwo na ziemi.

Papież jasno podkreśla wszystkie te aspekty przyszłości w swoich wypowiedziach.

Na tym kończę moją osobistą interpretację. Teraz zrozumiecie, dlaczego ten Papież, który cierpi, jest krzyżowany i zagrożony nagłą śmiercią, ma odwagę nawoływać do ufności, mówiąc:

„Przekroczcie próg nadziei. To bowiem, co nas oczekuje, jest o wiele piękniejsze niż to, co przeżywamy obecnie i o wiele bardziej radosne niż wielka próba, jaką wszyscy będziemy musieli przeżyć i doświadczyć.”

Ks. St. Gobbi, Collevalenza, czerwiec 2000 r.

http://www.voxdomini.com.pl

Komentarzy 15 do “«Świat zmierza ku karze i oczyszczeniu»”

  1. karl85 said

    Trzeciej Tajemnicy:
    „Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzu­cą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświad­czalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się póź­niej zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja bę­dzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potęż­ne desanty będą lądować w głębi kraju.

    Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do woj­ny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycię­stwa. Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlanty­ckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympa­tia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.

    Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszyst­kie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczę­dzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powsta­ną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawied­liwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obro­nę przeciwko Niemcom.

    Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wy­wrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Ro­sjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne naro­dy bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosz­tem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii. Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie.

    Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stop­niu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miło­sierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność.

    Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapo­wiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu obja­wieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedli­wość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.

    Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miło­sierdzie Boże”.

  2. Kronikarz said

    Popatrzcie, wszyscy mowia i pisza o siatkarzach a GW odsyla tylko a czepia sie Rydzyka.

    Boze, jakze tych zydow wypierdolic z Polmski !

  3. Kronikarz said

    Popatrzcie ludzie, wszdzie pisza i mowia o naszych wspanialych siatkarzach i o Radwanskiej !

    A GW kreci nosem nic nie piszac i odstla do innych zrodel.

    Jakby tych zy*ow wywa*lic z Polski ?

    Juz mi sie to sni !

  4. j said

    „….Wiele osób uznających, że pełna treść trzeciej tajemnicy fatimskiej nie została ujawniona, odwołuje się do słów samego Jana Pawła II, który w 1980 r., podczas podróży do Niemiec, spotkał się w Fuldzie z pielgrzymami. Członkowie grupy, którzy przybyli na spotkanie z Ojcem Świętym, bez ogródek spytali się go o sekret kryjący się za trzecim objawieniem. Odpowiedź głowy Kościoła zaskoczyła wszystkich i została uznana za kontrowersyjną. Relację z tamtego pamiętnego spotkania przekazał potem Antonio Socci w książce pt. „Tajemnice Jana Pawła II”.

    „Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie, a także, aby nie niepokoić zbytnio sił światowego komunizmu, wrażliwych na ingerencję, moi poprzednicy wybrali „dyplomatyczną relację”. Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: kiedy się czyta, że oceany zatopią całe kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia z minuty na minutę, i to milionami… kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając, że wiedza niesie ze sobą także odpowiedzialność… Oni chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. To jest niebezpieczne, kiedy jednocześnie nic się nie czyni, mówiąc: to i tak na nic…” – powiedział wtedy papież, którego wypowiedź przytoczył Socci.

    http://niewiarygodne.pl/kat,1031985,page,2,title,Najwiekszy-sekret-Watykanu-czwarta-tajemnica-fatimska-Kosciol-boi-sie-ja-ujawnic,wid,14550986,wiadomosc.html
    ______________________________

    Największy sekret Watykanu – czwarta tajemnica
    fatimska. Kościół boi się ją ujawnić!

    13 maja 2000 roku. Jan Paweł II celebruje mszę beatyfikacyjną Hiacynty i Franciszka Marto
    Treść tzw. tajemnic fatimskich intryguje niezmiennie rzesze ludzi na całym świecie. Mimo że od objawień maryjnych minęło już ponad 90 lat, to coraz popularniejszy jest pogląd, że ich zawartość wciąż nie została w całości ujawniona. Czy naprawdę istnieje czwarta tajemnica fatimska? A jeśli tak, to jakie informacje zawiera?

    13 maja 1917 r. trojgu portugalskich dzieci objawiła się Matka Boska. Potem ukazywała się małym pasterzom jeszcze wielokrotnie, aż do 13 października 1917 r. W trakcie „spotkań” mali pasterze z Fatimy poznali treść trzech tzw. tajemnic fatimskich, które do dziś są przedmiotem licznych dyskusji i poddawane są przez niektórych wiernych interpretacjom.

    Kościół zaznajomił się z treścią każdej z tajemnic i uznał ich prawdziwość. Pierwsza z tajemnic stanowiła wizję piekła, które znajdowało się jakby pod ziemią i przedstawiała obraz mąk, które spotkają tych, którzy tam trafią. Druga tajemnica stanowiła zapowiedź nadejścia II wojny światowej oraz nawrócenia się Rosji.

    Trzecia tajemnica fatimska

    Najwięcej emocji budzi do dziś trzecia tajemnica fatimska. Spisana została ona w roku 1944, a następnie zaklejona i opatrzona napisem „1960”. W roku 1957 arkusz z jej treścią trafił do archiwum ówczesnego Świętego Oficjum, gdzie przechowywana była do roku 1959. Właśnie wtedy zapoznał się z nią papież Jan XXIII. Po odczytaniu pieczołowicie strzeżonej kartki odesłał ją z powrotem do archiwum, uznając jej treść za zbyt niebezpieczną. Dokładnie to samo zrobił kolejny papież – Paweł VI. Zgodnie z pojawiającymi się spekulacjami, obaj hierarchowie mieli uznać, że ujawnienie jej zawartości wywołałoby wśród wiernych strach i panikę. Sam papież Jan Paweł II przeczytał ją w 1981 r. – w czasie leczenia po zamachu na jego życie – przypomniał „Tygodnik Powszechny”. Wywarła ona na nim ogromne wrażenie. Ojciec Święty, natychmiast zorientował się bowiem, że dotyczyła ona jego osoby.

    W przepowiedni była mowa o „białym kapłanie ginącym od broni palnej”. Swoje cudowne ocalenie sam papież przypisał Maryi, podkreślając, że to „matczyna ręka zmieniła bieg kuli”. Treść trzeciej tajemnicy fatimskiej ujawniona została dopiero w 2000 r., a komentarz teologiczny do niej napisał obecny papież – Benedykt XVI – pełniący wówczas obowiązki prefekta Kongregacji Nauki Wiary.

    Prawda, której świat nie poznał?

    Dziś coraz popularniejsza staje się hipoteza, że tajemnica, z którą świat został zaznajomiony w 2000 r., jest niekompletna. Coraz więcej spekuluje się na temat czwartej tajemnicy fatimskiej, która – jak sugeruje wielu komentatorów – mogłaby być w istocie częścią wciąż pilnie strzeżonego fragmentu trzeciego objawienia. Wśród osób sugerujących, że prawda jest nadal skrywana, znajdują się nie tylko wyznawcy spiskowej teorii dziejów, ale także coraz szersze grono ekspertów (m.in. teologowie). Skąd się biorą takie sugestie? Dlaczego ujawnienie treści trzeciej tajemnicy fatimskiej spotkało się z jękiem zawodu?

    Jak wskazują komentatorzy, wielu wiernych spodziewało się, że zawartość ostatniego objawienia dotyczyć będzie przyszłości, w tym m.in. konsekwencji, z jakimi wkrótce zostanie skonfrontowany cały świat. Wcześniej wiele osób uważało, że znajdzie się w niej apokaliptyczna wizja, będąca zapowiedzią nadchodzącej katastrofy o zasięgu globalnym. Zachodziły podejrzenia, że trzecia tajemnica fatimska będzie potwierdzeniem tego, że znajdująca się w Objawieniu św. Jana wizja Armageddonu jest coraz bliższa realizacji.

    Wśród pojawiających się opinii, wskazujących, że do poznania prawdy dotyczącej objawień fatimskich jest jeszcze daleko, dominuje głos, że ujawniona treść trzeciego z objawień wcale nie była tak wstrząsająca dla wiernych, jak wcześniej zapowiadano. Sekret skrywany przez kilkadziesiąt lat miał zatrząść całym światem. Tymczasem trzecia tajemnica fatimska – istotnie – okazała się intrygująca, ale nie było w niej nic, co usprawiedliwiałoby fakt przechowywania jej w ukryciu przez tak długi czas. Pojawia się także pytanie, dlaczego Jan Paweł II ujawnił jej treść dopiero 19 lat po zamachu, a nie tuż po nim.

    Wśród osób, którym bliski jest taki pogląd, znajdują się m.in.: ksiądz Nicholas Gruner, dziennikarz Vittorio Messori, znany publicysta katolicki John Vennari, a także pisarz Antonio Socci. Ten ostatni wydał książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, która na włoskim rynku wydawniczym ukazała się w 2006 r. Przypadek Socciego i kulisy powstania książki, są szczególne. Ten szanowany włoski publicysta przez długi czas był przekonany, że ujawniona w 2000 r. treść przepowiedni oznacza zamknięcie tego rozdziału w historii Kościoła, który związany był z proroctwem fatimskim. Potem w jego ręce trafiły materiały, które zburzyły jego spokój i utwierdziły go w przekonaniu, że Watykan postanowił nie naświetlać w pełni sekretu, który powierzyła Watykanowi Łucja dos Santos. Jak powiedział w jednym z wywiadów, przez długi czas był przekonany, że Jan Paweł II powiedział w tym temacie wszystko w 2000 r. Dokumenty, które trafiły w jego ręce, zmusiły go jednak do zmiany poglądu.

    W podobnym tonie wypowiada się także Marco Tosatti – obserwator watykański, który uważa, że istnieje czwarta tajemnica, która wciąż ukrywana jest przed katolikami na całym świecie. Jak stwierdził w jednej ze swojej wypowiedzi, Watykan po prostu nie chce niepokoić wiernych. Serwis dziennik.pl, przytaczając opinie ekspertów, poinformował, że prawda na temat ostatniej tajemnicy jest ukrywana, bo mówi o rzeczach strasznych, dotyczących m.in. upadku Kościoła oraz nadchodzącej zagładzie całego świata.

    Intrygujące słowa Jana Pawła II

    Wiele osób uznających, że pełna treść trzeciej tajemnicy fatimskiej nie została ujawniona, odwołuje się do słów samego Jana Pawła II, który w 1980 r., podczas podróży do Niemiec, spotkał się w Fuldzie z pielgrzymami. Członkowie grupy, którzy przybyli na spotkanie z Ojcem Świętym, bez ogródek spytali się go o sekret kryjący się za trzecim objawieniem. Odpowiedź głowy Kościoła zaskoczyła wszystkich i została uznana za kontrowersyjną. Relację z tamtego pamiętnego spotkania przekazał potem Antonio Socci w książce pt. „Tajemnice Jana Pawła II”.

    „Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie, a także, aby nie niepokoić zbytnio sił światowego komunizmu, wrażliwych na ingerencję, moi poprzednicy wybrali „dyplomatyczną relację”. Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: kiedy się czyta, że oceany zatopią całe kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia z minuty na minutę, i to milionami… kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając, że wiedza niesie ze sobą także odpowiedzialność… Oni chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. To jest niebezpieczne, kiedy jednocześnie nic się nie czyni, mówiąc: to i tak na nic…” – powiedział wtedy papież, którego wypowiedź przytoczył Socci.

    Czy rzeczywiście świat nie został wciąż zaznajomiony z treścią wszystkich tajemnic? Czy naprawdę ostatnia z nich zawiera rzeczy tak straszne, że Kościół uznał, iż najlepiej będzie, gdy tylko on pozostanie powiernikiem wstrząsającej prawdy?

    Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Kościoła, sprawa uznanych przez Kościół objawień fatimskich została zamknięta. Sama Łucja tuż po ogłoszeniu treści trzeciej tajemnicy oraz opublikowanego wraz z nią objaśnienia, miała stwierdzić, że w ten sposób skrywany przez całe dekady sekret ujrzał światło dzienne. Tarcisio Bertone, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, stwierdził zaś, że pojawiające się spekulacje na temat czwartej tajemnicy są zwykłym stekiem bzdur.

    (ao/ac)

  5. j said

    „….Gdy patrzymy na dzisiejszy świat powierzchownie, uderzają nas liczne negatywne fakty i możemy popaść w pokusę pesymizmu. Jest to jednak wrażenie nieuzasadnione. Wierzymy przecież w Boga, Ojca i Pana, w Jego dobroć i miłosierdzie. Na progu trzeciego tysiąclecia Odkupienia Bóg przygotowuje wielką wiosnę chrześcijaństwa, której początek już można dostrzec”

    /JPII – Encyklika Redemptoris missio, 1990/

  6. Kapsel said

    Dzisiaj mija 3 lata od tego listu

    środa, 08 lipca 2009 11:38

    List otwarty w sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski i Króla pozostałych narodów świata.

    Życzę sobie i całemu narodowi polskiemu intronizacji Chrystusa jako Króla Polski dokonanej przez Episkopat i Parlament. Życzę sobie, aby tym śladem poszły inne kraje świata obierając /intronizując/ Jezusa Chrystusa na Króla swego państwa.
    Idea ta jasno i klarownie wypływa z przesłania mojej rodaczki / krajanki, Jachówka leży na granicy z parafią makowską/ Rozalii Celakówny, przekazanego przez Pana Jezusa tuż przed II wojną światową. Mija już prawie 70 lat od tego wołania Jezusa Chrystusa, proszącego /jeśli/dokonania intronizacji czyli koronacji Zbawiciela w narodzie polskim przez Jego władze kościelne i państwowe na swego KRÓLA i PANA. Podobną drogą winny iść pozostałe narody i państwa świata, jeśli będą sobie tego życzyć.
    Akt ten dokonany najpierw przez naród polski ma pociągnąć pozostałe narody Europy i świata podobną drogą. To wszystko ma zapobiec, jak mówi Pan Jezus samozagładzie świata, przez wojny i kataklizmy. Tylko te państwa nie zginą, które dokonają intronizacji /Rozalia Celakówna, Wspomnienia/. Mając przed oczyma zagładę naszych sąsiadów Niemiec i wielu krajów Zachodniej Europy biję na alarm. Jako katolik, uniesiony duchem miłości bliźniego, zobowiązany jestem w sumieniu przestrzec narody świata, nie tylko przed zagładą, ale i przed wiecznym potępieniem. Mając duszę Beniamina, z faktu tego, że mój naród Polska, w cywilizacji europejskiej jest jednym z najmłodszych państw, też zabieram głos jako ten najmłodszy w tej rodzinie.
    Europo! Tobie my Polacy zawdzięczamy wiarę, dziedzictwo kultury i dorobek ekonomiczny. Jesteśmy Ci za to wdzięczni. Posłuchaj Beniamina. Europo zbłądziłaś. W swej duszy Ty nie jesteś taka, na jaką wyglądasz. Diabeł i synowie złego Cię uwiedli. Zginiesz, jeśli nie posłuchasz. Patrzcie na Wschodnią Europę mówi Matka Boska przez zmarłą już siostrę Łucję do papieża Jan Pawła II Ogromne dobrodziejstwo wyświadczył Polsce w czasie potopu szwedzkiego i wielkiej zdrady narodowej król Jan Kazimierz, intronizując Najświętszą Maryję Pannę na Królową Polski i Litwy. Dokonane zostało ono, przy wielkim współudziale polskiego świętego, jezuity Andrzeja Boboli. Te same racje nowego potopu demoralizacji i zdrady Ojczyzny przewalającego się przez nasz Kraj, przemawiają za ogłoszeniem, Jezusa Chrystusa Królem Polski. Z punktu ludzkiego nie mamy szans własnymi rękoma wydostać się z tego kreowanego imperium zła. Maryja Królowa doprowadza nas w ten sposób do Chrystusa Króla. Współpośredniczka łask i tym razem zawstydzi tych, co poszli na niegodziwą służbę.
    Przez dzieło intronizacji rozumie się, uznanie prawa Bożego jako nadrzędnego nad państwowym, którym mają się kierować także sprawujący władze: prezydent, rząd, sejm i ta czwarta władza, którą są mass media, a także ci, co od dwóch wieków kreują losy świata, nie licząc się z Bogiem i człowiekiem. Tylko intronizacja, wprowadzana w życie, daje szansę na właściwy rozwój Kraju. Głównym złem (…) jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy napisał Pius XII w encyklice Summi pontificatus. Chodzi o władzę Chrystusa nad władcami, a nie tylko Jego godność wyrażaną w kulcie. W tym też duchu wołał obecny papież Benedykt XVI na Błoniach w Krakowie, do milionowej rzeszy młodzieży: Jezus niejednokrotnie jest ignorowany, jest wyśmiany, jest ogłaszany królem przeszłości, ale nie teraźniejszości, a tym bardziej nie jutra, jest spychany do lamusa spraw i osób, ,o których nie powinno się mówić na głos i w obecności innych../Kraków 27 V 2006/. Myślący prawdziwie ewangelicznie i patriotycznie, widzę, że i nasz Naród, jest śmiertelnie zagrożony w swoim bycie.
    50 lat temu usuwano z kościołów obrazy Chrystusa Miłosiernego w imię czystości kultu Bożego i ochrony Kościoła przed rzekomą jego kompromitacją przez wprowadzenie w praktyki religijne chorobliwych pomysłów jakiejś tam zakonniczki. Dziś ona, św. Faustyna, jest wyniesiona na ołtarze, a do Bazyliki Miłosiernego Chrystusa napływają pielgrzymi z całego świata. Spełnia się już przepowiednia dana św. Faustynie przez Pana Jezusa, że zanim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przyjdę jako Król miłosierny /Dzienniczek 82/.
    Nie mam wątpliwości, że historia powtórzy się ku zawstydzeniu wszystkich przeciwników nauczania Kościoła, tych wewnątrz jak i na zewnątrz, wyrażonego choćby encykliką Piusa XI Quas primas z 1925 r. Rozalia Celakówna będzie także czczona jako święta, a na Rynku Krakowskim lub jakimś innym miejscu w Polsce, stanie pomnik Chrystusa Króla Polski. Przed nim będzie ustawiczna warta honorowa, a każdy nowo wybrany prezydent, premier rządu i marszałkowie parlamentu, tamże będą inaugurować sprawowanie władzy. W ślady naszego narodu pójdą inne państwa ratując się w ten sposób od zupełnej zagłady. Te narody, które tego nie uczynią znikną z kuli ziemskiej. Polskę może spotkać podobny los jeśli tego nie uczyni. Można było uniknąć dramatu II wojny światowej gdyby prymas kard. August Hlond wraz z rządem dokonał intronizacji Chrystusa Króla w narodzie polskim. O tym wszystkim prymas był dokładnie poinformowany, a mimo to nie podjął się tego dzieła intronizacji, pomimo licznych napomnień Pana Jezusa, danych przez Sługę Bożą Rozalię Celakównę.
    Prezydent, parlament i episkopat, którzy tego nie uczynią mogą podzielić wraz z Narodem los króla St. Poniatowskiego, który był pierwszym (a zarazem ostatnim!) królem odmawiającym hołdu Matce Bożej Królowej na Jasnej Górze. Są granice nadużywania cierpliwości Boga przez odrzucanie kolejny już 83. raz rozkazu Chrystusa wydanego przez Piusa XI, a na inny sposób przez Służebnicę Bożą Rozalię. Zarazą naszych czasów nazywamy tzw. laicyzm (…). Rozpoczęto od pozbawienia panowania Chrystusa nad wszystkimi ludami. (…) Dziś gdy r o z k a z u j e m y, by ogół katolików czcił Chrystusa pod imieniem Króla, tym samym uważamy, że podajemy jedno z najskuteczniejszych lekarstw na nasze czasy. (…) Im bardziej pomija się w haniebnym milczeniu najsłodsze Imię naszego Zbawiciela, czy to w zgromadzeniach międzynarodowych, czy w parlamentach, tym głośniej trzeba Je wielbić, rozgłaszając wszędzie prawa jego Królewskiej godności i władzy.
    Wielcy tego świata boją się intronizacji Chrystusa Króla, bo ona zapoczątkuje nowy porządek świata, erę Ducha świętego.

    Ks. dr hab. Natanek Piotr
    mgr lic. świętej teologii
    dr nauk humanistycznych

    Jezus Chrystus Król Polski !!!

    Listy Otwarte

    List Otwarty do Kapłanów Kościoła Katolickiego
    Narodowa Intronizacja Owiec, Jezusa Chrystusa na Króla Polski
    PRZEBUDŹCIE SIĘ I PODEJMIJCIE DZIEJOWE WYZWANIE
    List otwarty w sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski i Króla pozostałych narodów świata

    http://www.piotrnatanek.pl/list-otwarty-w-sprawie-intronizacji-jezusa-chrystusa-na-krola-polski-i-krola-pozostalych-narodow-swiata

    obudź się !!! i podpisz zanim nie będzie za późno, bo rozbiorą Nas do końca tak. jak rozebrali dom rodzinny Rozalii Celakówny mimo protestów i próśb sponsorów na wyremontowanie domu i dzisiaj nie ma nawet śladu.

    http://www.rozalia.krakow.pl/galeria/-zestaw,4.htm

  7. j said

    Hiacynta i Franciszek

    Franciszek Marto urodził się 11 czerwca 1908 r. w wio­sce Aljustrel, należącej do parafii Fatima. Był bratem Hia­cynty i kuzynem Łucji. W wieku 11 lat zachorował na gry­pę hiszpańską i po krótkiej chorobie, 4 kwietnia 1919 r., zmarł. Swoje cierpienia w chorobie ofiarował za grzeszników i ateistów. Na dzień przed śmiercią przyjął pierwszą i jedy­ną w swoim życiu Komunię św. Odejście Franciszka z tego świata nastąpiło zgodnie z zapowiedzią Najświętszej Panny, wyrażoną podczas pierwszego objawienia. Franciszek umierał pogodnie. Był duchowo przygotowany na spotkanie z Bogiem i Matką Najświętszą.

    Hiacynta urodziła się 11 marca 1910 r., również w Al­justrel. Była najmłodsza z wizjonerów. Jako jedyna z trójki dzieci miała wizje cierpiącego Ojca Świętego z powodu prze­śladowań Kościoła. Zachorowała w tym samym dniu co Fran­ciszek, czyli 23 grudnia 1918 r. Po groźnej grypie „hiszpance” zapadła na ropne zapalenie opłucnej. Na piersiach utworzyła jej się wielka rana. Z powodu nieodpowiednich warunków higienicznych nastąpiło zakażenie. Wiele cierpiała, ale znosiła to mężnie, ofiarując swoje boleści za nawrócenie grzeszników. 20 lutego 1920 r. zmarła w szpitalu w Lizbonie. Została po­chowana w Villa de Ourem. W 1935 r. dokonano ekshumacji, podczas której zwłoki okazały się nienaruszone. Przeniesiono je do nowego grobowca, ale nie na długo. W 1951 r. doczes­ne szczątki Hiacynty i Franciszka uroczyście przeniesiono do nowo wybudowanej bazyliki fatimskiej, gdzie spoczywają do dziś.

    Podczas choroby Hiacynta dużo myślała o tym, co usłyszała od Najświętszej Panienki o przekazanych jej tajemnicach. Mówiła do odwiedzającej ją Łucji: „Myślę o grzesznikach, o wojnie, która przyjdzie. Tylu lu­dzi umrze! Tylu z nich pójdzie do piekła. Będzie wiele zburzo­nych domów. Tylu kapłanów umarłych! Co za szkoda! Gdyby przestano obrażać Pana Jezusa, nie doszłoby do wojny i ludzie nie poszliby do piekła. Słuchaj, ja idę do nieba, ale ty, gdy pewnej nocy zobaczysz światło, o którym Pani mówiła, wtedy uciekaj i przychodź tam na górę”. Siostry zakonne z lizbońskiego szpitala zapisywały niektó­re słowa i myśli, które wypowiadała Hiacynta. Dzięki temu można je dzisiaj przypomnieć.

    Oto niektóre z nich, pocho­dzące z lutego 1920 r., ostatniego miesiąca życia wizjonerki:

    „Przyjdą takie mody, które naszego Zbawiciela będą obrażać „Kościół nie zna mód”.

    „Osoby, które chcą służyć Bogu, nie mogą uganiać się za modą”.

    „W niebie moda ani zwyczaje się nie zmieniają, bo Bóg jest też niezmienny”.

    „Grzechami, przez które ludzie najczęściej idą do piekła, są grzechy nieczystości”.

    Z wieloźródłowej informacji wynika, że Hiacynta po serii objawień w Cova da Iria w 1917 r., również później widziała Maryję. Na przykład w marcu 1919 r. zwierzyła się do odwie­dzającej ją podczas choroby Łucji: „Odwiedziła mnie Najświętsza Panna. Powiedziała, że już wkrótce przyjdzie po Franciszka i zabierze go do nieba. Za­pytała mnie, czy chcę jeszcze nawracać grzeszników, na co wyraziłam zgodę. Madonna powiedziała, że pójdę do szpitala i wiele będę tam cierpieć, ale wszystko zniosę w pokorze za nawrócenie grzeszników, jako wynagrodzenie za zniewagi wy­rządzone Niepokalanemu Sercu Maryi i z miłości do Jezusa. Zapytałam też Panią, czy i ty ze mną pójdziesz, ale Ona od­powiedziała, że nie. To mi sprawiło przykrość”.

    A oto wypowiedzi Hiacynty dotyczące kapłanów oraz cze­kającej ludzkość kary za grzechy:

    „Módlcie się za kapłanów”.

    „Kapłani powinni być czystymi, bardzo czystymi”.

    „Aby być zakonnikiem, trzeba być bardzo czystym na ciele i duszy”.

    „Nieposłuszeństwo kapłanów względem ich zwierzch­ników i względem Ojca Świętego bardzo nie podoba się Zba­wicielowi”.

    „Matka Boska chce więcej dusz dziewczęcych, które się z Nią połączą przez ślub czystości”.

    „Najświętsza Panna powiedziała, że na świecie będzie wie­le wojen i walk”.

    „Wojny są jedynie karą za grzechy świata”.

    „Najświętsza Panna nie może już powstrzymać ręki swego ukochanego Syna, wyciągniętej nad światem”.

    „Należy czynić pokutę”.

    „Jeżeli ludzie się nawrócą, Pan nasz jeszcze im przebaczy, ale jeśli życia swego nie zmienią, wówczas nadejdzie kara”.

    „Jeśli ludzie się nie nawrócą, Bóg ześle na Ziemię karę, jakiej jeszcze nikt nie widział, a przede wszystkim na Hisz­panię”.

    Wziąwszy pod uwagę, że słowa te zostały wypowiedziane w 1920 r. oraz znając z perspektywy czasu dramatyczne wy­darzenia wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936-1938, które stanowiły preludium do drugiej wojny światowej, trud­no nie uznać tych wizji za wiarygodne. Starania o beatyfikację Hiacynty i Franciszka rozpoczęły się już w 1945 r., kiedy zrozumiano, że przepowiednie Matki Bożej przekazane przez dzieci sprawdziły się. Oficjalnie pro­ces rozpoczął się w roku 1952, a zakończył w 1979 r. Postula-torem procesu był ojciec Augustyn Fuentes. Kiedy dwadzieś­cia lat temu otwarto trumny rodzeństwa, okazało się, że ich ciała nie uległy rozkładowi. Mimo zakończenia procesu beatyfikacyjnego Ojciec Święty nie mógł jeszcze wynieść Hia­cynty i Franciszka na Chwałę Ołtarzy. Potrzebny był do tego znak z nieba w postaci przynajmniej jednego cudu. Taki fakt nastąpił dopiero w 1998 r., kiedy to od wielu lat sparaliżowa­na kobieta, modląc się do Boga za pośrednictwem Hiacynty i Franciszka, została cudownie uzdrowiona. Specjalnie powo­łana komisja stwierdziła ponad wszelką wątpliwość działania czynnika nadprzyrodzonego.

    Uroczystości beatyfikacyjne mogły odbyć się już w 1999 r., jednak papież chciał połączyć je z kolejną rocznicą objawień. Tego doniosłego wydarzenia nie doczekał rodzony brat beatyfikowanych, Juan Marto, który zmarł na początku tego roku w wieku 93 lat. Obecna natomiast była, licząca 93 lata, s. Łucja, która przybyła na tę uroczystość z klasztoru z Coimbry.

    http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/sekret_fatimy.htm

  8. EC said

    „Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję.”
    Przeczytałem orędzia-objawienia Ks. Gobbi, nic tam o tym nie ma. Polecam natomiast do przeczytania orędzie nr 425 Ks. Gobbi, oraz wykład o trzeciej Tajemnicy Fatimskiej Ks. Adama Lennika należącego do Ruchu Maryjnego, który znał Ks. Gobbi.
    http://gloria.tv/?media=250156

  9. — Nic nie zrozumialem . Dlatego nie o cala Planete sie matrwie , boje sie, co z moja Ojczyzna , boje sie o przyszlosc , o los moich najblizszych .

    . Jestem EGOISTA ?

  10. j said

    Niestosowności w liturgii (6): Smętne pięć lat oporu, bojkotu, sabotażu

    Dwa epokowe dokumenty naszego Ojca Świętego Benedykta XVI!

    Dzisiaj mija piąta rocznica ogłoszenia motu proprio Summorum Pontificum :
    http://sanctus.pl/index.php?grupa=89&podgrupa=226&doc=160

    Dzisiaj mija piąta rocznica ogłoszenia Listu do Biskupów:
    http://sanctus.pl/index.php?grupa=89&podgrupa=307&doc=244

    Lektura obowiązkowa dla każdego katolika – duchownego i świeckiego!

    Dokumenty dotyczą wielkodusznej, szerokiej koncesji Papieża i konkretnych uregulowań dotyczących najdoskonalszego aktu kultu, jakim jest Msza Święta w rycie trydenckim.

    Mądrzy ludzie wskażą na pozytywne aspekty recepcji tych epokowych dokumentów. Jest ich niemało.

    Osobiście pozwolę sobie umieścić tę poblematykę w ramach cyklu Niestosowności w liturgii, wydobywając aspekty problematyczne – aktualne, niestety.

    Z ostatnich miesięcy i tygodni mamy wiadomości smętne: niektórzy z polskich biskupów, wbrew zaleceniom Ojca Świętego Benedykta XVI, zakazują odprawiania Mszy Świętej w rycie trydenckim. Zakazują!

    Jeśli chodzi o recepcję dwóch papieskich epokowych dokumentów niestosowności przejawiają się na różne sposoby. Mamy oto m. in.:

    – milczenie na temat dwóch wyżej wymienionych epokowych dokumentów,

    – ignorowanie tej tematyki w duszpasterstwie Kościoła,

    – całkowite (lub prawie całkowite) pomijanie milczeniem tej tematyki przez media, które określają siebie jako katolickie (?),

    – nieodpowiedzialne wypowiedzi na ten temat,

    – nieuczciwe wypowiedzi w optyce establishmentowej poprawności, z pominięciem rzetelnego merytorycznego wglądu w tematykę,

    – wyznawanie fałszywego dogmatu „nowe jest lepsze” (w przypadku rytów mszalnych fałsz tego „dogmatu” wyjątkowo zgrzyta),

    – dezaprobata (w różnej formie – subtelnej bądź bezczelnej) wyrażana wobec kapłanów, którzy na ten temat mówią publicznie,

    – dezaprobata (w różnej formie – subtelnej bądź bezczelnej) wyrażana wobec kapłanów, którzy celebrują Mszę Świętą w rycie trydenckim,

    – dezaprobata (w różnej formie – subtelnej bądź bezczelnej) wyrażana wobec wiernych, którzy kompetentnie wypowiadają się na ten temat,

    – dezaprobata (w różnej formie – subtelnej bądź bezczelnej) wyrażana wobec wiernych, którzy proszą o celebrację Mszy Świętej w rycie trydenckim,

    – traktowanie celebracji Mszy Świętej w rycie trydenckim jako zła koniecznego i proponowanie niewygodnych godzin i miejsc na jej celebrowanie,

    – uzurpacyjny zakaz celebrowania Mszy Świętej w rycie trydenckim,

    – wygórowane wymogi (ponad te określone przez Ojca Świętego), od których spełnienia uzależnia się zgodę na celebrację,

    – opór,

    – bojkot,

    – sabotaż,

    – fałszywe publiczne deklaracje werbalne o jedności z Papieżem przy jednoczesnym nieposłuszeństwie, oporze, bojkotowaniu i sabotowaniu Jego zaleceń.

    Oto smętne realia. Sytuacja, w jakiej znajduje się dzisiaj nasz Ojciec Święty Benedykt XVI budzi najwyższe zdumienie, niepokój i niezgodę: tak być nie może! Problem dotyczy przecież najdoskonalszego aktu kultu, dzięki któremu kształtowały się rzesze Świętych i rzesze uczciwych katolików, pokolenia, które poprzedziły nas, także na polskiej ziemi. Pytamy dzisiaj: „«Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?» Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił»” (Mt 13, 27-28). Chwast niechęci i pogardy dla Tradycji posiał nieprzyjazny człowiek!

    To, że ktoś grzmi publicznie i solennie do mikrofonu o swojej solidarności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, to jeszcze nie znaczy, że de facto tak działa.

    Pierwszym liturgiem Kościoła jest każdorazowy prawowity następca św. Piotra.

    Pierwszym nauczycielem wiary w Kościele jest każdorazowy prawowity następca św. Piotra.

    Pierwszym prawodawcą w Kościele jest każdorazowy prawowity następca św. Piotra.

    Można sobie wyobrazić uprawniony opór, bojkot i sabotowanie takich rozporządzeń papieża, które zaprzeczałyby Tradycji, czyli wierze katolickiej.

    Natomiast opór, bojkotowanie i sabotowanie rozporządzeń papieża będących wprost na linii wierności Tradycji jest działaniem antyeklezjalnym, idącym w kierunku heretyckiej separacji od Stolicy Apostolskiej. Robi się nieciekawie, destrukcyjnie, dziwnie i niebezpiecznie.

    Konstruktywna konkluzja lapidarna – na czasy pomieszania powszechnego:

    Podejmując, w posłuszeństwie Tradycji i naszemu Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI, wszelkie godziwe starania, aby w Kościele – w diecezjach, parafiach, wspólnotach – rozkwitała codzienna praktyka liturgii Mszy Świętej celebrowanej w rycie trydenckim na chwałę Boga w Trójcy Jedynego, przyczyniamy się do ocalenia i przekazania następnym pokoleniom czystej katolickiej wiary, katolickiego rozumienia Mszy Świętej jako Ofiary i jako najdoskonalszego aktu kultu. Wyborna i zaszczytna służba eklezjalna! Możliwa. Nagląca!

    http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/

  11. —Do 9 — poprawie na — martwie sie —

  12. Rysio said

    😉

  13. olagordon said

    WORLD ENSLAVEMENT OR PEACE
    It’s Up to the Pope

    ZNIEWOLENIE ŚWIATA LUB POKÓJ
    to zależy od papieża
    http://www.worldenslavementorpeace.com/contents.asp
    Ojciec Nicholas Gruner i inni eksperci fatimscy
    tłumaczenie Ola Gordon

    „Matka Boża powiedziała, że Rosja będzie instrumentem wybranym przez Niebo do ukarania całego świata, jeśli wcześniej nie doprowadzimy do nawrócenia tego biednego narodu” – s. Łucja

    Ze słów Jezusa i Maryi wypowiadanych przy różnych okazjach do s. Łucji wynika jasno, że jest tylko jeden sposób dokonania nawrócenia Rosji. Ma to zrobić papież i biskupi wykonując dokładnie nakaz poświęcenia Rosji. Jeśli nie zrobimy tego wkrótce, stracimy domy, rodziny, przyjaciół i życie. Masz prawo i obowiązek przypominać swoim biskupom o wielkiej potrzebie szybkiego wykonania tego nakazu.

    Co powiedzą te osoby, które doradzają nam, żeby nic nie robić w sprawie poświęcenia Rosji, kiedy Rosja zaleje Stany Zjednoczone i cały świat, bo czekaliśmy zbyt długo, a ponieważ nie wywiązaliśmy się z naszej części, aby dopilnować, żeby papież i biskupi poświęcili Rosję zgodnie ze szczegółowymi wskazówkami podanymi przez Matkę Bożą w Fatimie?
    Pamiętajmy, że kiedy stanie się najgorsze, by zaufać Matce Bożej Fatimskiej, która obiecała: Ale w końcu moje Niepokalane Serce zwycięży. Ojciec Święty (i pozostali biskupi) poświęcą mi Rosję. Rosja nawróci się i ludzkości będzie dany pokój.
    Ważna uwaga dla czytelnika
    Tytuł tej książki jest absolutnie poprawny. To zależy tylko od papieża czy ty i ja i cały świat zostaniemy zniewoleni przez okrutnych, bezbożnych tyranów z komunistycznej Rosji. Tylko dzięki posłuszeństwu papieża wobec nakazu Boga danego 59 lat temu poprzez zaakceptowane przez Kościół publiczne Orędzie Fatimskie świat zazna pokoju.
    Jeśli papież nadal będzie to opóźniał, to cały świat, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi, zostanie okrutnie zniewolony przez Rosję. Nasz los faktycznie zależy od papieża. Niniejsza książka to wykaże i wyjaśni dlaczego to jest rozsądne i prawdziwe.
    Tę książkę publikujemy dlatego, że prosta prawda zarysowana powyżej jest ukrywana przed opinią publiczną. Zawiera w sobie szeroko publikowane artykuły w The Fatima Crusader. Według naszej wiedzy, nigdy wcześniej nie opublikowano książki na ten temat, w żadnym języku. Ta książka jest odpowiedzią na najpilniejszą potrzebę.
    Możesz pomóc papieżowi uratować siebie, tych których kochasz i swój kraj przed zniewoleniem, uwięzieniem, torturami i śmiercią. Papież potrzebuje teraz twojej pomocy. W tej książce pokazujemy wiele tego sposobów.
    Ponieważ wydawcy po raz pierwszy pokazują w tej książce absolutną konieczność dla świata, dla papieża i biskupów katolickich by wykonali nakaz Boga – poświęcenia Rosji w sposób wskazany przez Boga poprzez Matkę Bożą Fatimską, nie zajmujemy tu dużo miejsca by podkreślić znaczenie realizacji tego nakazu dla życia każdego z nas.
    Nie dlatego, że minimalizujemy znaczenie jednostek posłusznych Matce Bożej, ale ponieważ tematem tej książki jest absolutne znaczenie i konieczność jakie odczuwamy, by papież i biskupi wykazali się takim samym posłuszeństwem.
    Niemniej jednak, chcielibyśmy przypomnieć każdemu o ślubowaniu Międzynarodowej Krucjaty Różańcowej, złożonej światu przez s. Łucję, która podsumowuje prośby Matki Bożej wobec każdego z nas. Prosimy, dołączcie do milionów ludzi, którzy podpisali to ślubowanie wobec Matki Bożej, zamieszczone w części „Fatimskie Ślubowanie Pokojowe”. [The Fatima Peace Pledge]
    Poprzez realizację naszego ślubowania pomożemy duchowo papieżowi, żeby w końcu wykonał nakaz Boga, i w ten sposób spełnił proroctwo Matki Bożej: „Ale w końcu moje Niepokalane Serce zwycięży, Ojciec Święty (i pozostali biskupi) poświęcą mi Rosję. Rosja nawróci się i ludzkości będzie dany pokój”.
    „NA PRÓŻNO będziecie budować kościoły, sprawować misje, zakładać szkoły –
    „Cała wasza praca, wszystkie wasze wysiłki okażą się marne, jeśli nie będziecie w stanie władać ofensywną i defensywną bronią, lojalną i oddaną katolicką prasą. . .
    „Złożyłbym każdą ofiarę, nawet zastawiłbym mój pierścień, pektorał i sutannę, żeby wesprzeć katolicki dziennik . . .”
    . . . Papież św. Pius X

  14. aga said

    Orędzia Maryi o Polsce
    fragmenty objawienia Matki Bożej: „Do Kapłanów Umiłowanych Synów Matki Bożej” – Ks. Stefano Gobbi (1973-1997r)

    157 Znak dla wszystkich, Częstochowa, 28.07.1978

    a Przyprowadziłam cię do tego narodu, który został wiele razy poświęcony Mojemu Niepokalanemu Sercu i który ogłosił Mnie oficjalnie swoją Królową. Z tego sanktuarium czuwam nad nim, opiekuję się nim, pocieszam go, wzmacniam i bronię.

    b Stał się Moją własnością, gdyż został Mi powierzony przez poświęcenie każdego Memu Niepokalanemu Sercu. Synowie jego są tego świadomi, bo odnawiają często to poświęcenie i żyją nim.

    c Patrz, jak Kościół tu żyje i kwitnie, choć od tylu lat i na tyle sposobów jest prześladowany! Seminaria nie mają już dosyć miejsc, by przyjąć młodzieńców pragnących zostać Kapłanami. Kościoły są pełne wiernych. Duchowieństwo nosi szaty kapłańskie. Ośrodkiem wszelkiej modlitwy jest Jezus w Eucharystii – otaczany czcią, miłowany i wystawiany do publicznej adoracji.

    d Wszystko, co dzieje się w tym narodzie, stanowi znak dla całego Kościoła. Byłoby tak we wszystkich częściach świata, gdyby ludzie przyjęli skierowane do nich w Fatimie zaproszenie do poświęcenia się wszystkich Mojemu Niepokalanemu Sercu. Uzyskałabym pokój dla świata i większe uświęcenie dla Kościoła.

    e Tymczasem świat pogrąża się w morzu nienawiści i przemocy, a Kościół przeżywa okres wielkiego utrapienia.

    f Obecnie jednak, synowie Moi umiłowani, jest Moja godzina!

    g Poprzez was, Moi Kapłani, wzywam teraz wszystkich ludzi do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu. W ten sposób dacie waszej Niebieskiej Mamie możliwość interwencji, by doprowadzić Kościół do największej wspaniałości, a świat przygotować na przyjście Królestwa Mojego Syna Jezusa.

    238 W kołysce cierpienia, Święta Noc, 24.12.1981

    a Moi najmilsi synowie, czuwajcie ze Mną na modlitwie i w oczekiwaniu. To jest Święta Noc.

    b W chwili gdy największa cisza otacza wszystko, nad światem unosi się wielka modlitwa Matki. Przenika niebiosa i otwiera je, aby pozwolić zstąpić Mojemu Boskiemu Synowi.

    c Patrzę w Jego oczy, słyszę bicie Jego serduszka, pieszczę matczynymi rękoma Jego maleńkie rączki. Kładę Go w kołysce, zrobionej z ubogiego żłobu, wśród dokuczliwego chłodu nocy i lodu zamykającego wszystkie serca.

    d Kołyska, do której wkładam Moje Niebieskie Dziecię w tę Świętą Noc, sporządzona jest z cierpień i udręk wszystkich ludzi. Podczas tego Bożego Narodzenia modlitwa waszej Niebieskiej Mamy staje się bardziej żarliwa. Łączy się z bólem wszystkich i z rozpaczą wielu Moich dzieci.

    e Patrzę na mękę narodu polskiego, który cały został Mi poświęcony. W ostatnich dniach wiele razy powierzył Mi go Mój Papież. Naród ten przeżywa dramatyczne godziny swojej Kalwarii i niesie krzyż śmiertelnego cierpienia.

    f Z matczyną troską patrzę na jego małe dzieci, cierpiące zimno i głód, na jego młodzież więzioną i internowaną. Spoglądam na jego rozdzielone rodziny, na mężczyzn, którzy toczą nierówną walkę dla obrony ludzkich praw, i na kobiety wylewające wiele gorzkich łez.

    g W to Boże Narodzenie naród polski, który kocham miłością szczególną, staje się znakiem ostrzegawczym dla wszystkich i symbolem tego, co czeka obecnie całą biedną ludzkość.

    h W kołysce tego ogromnego cierpienia składam dziś Moje Niebieskie Dzieciątko.

    i Módlcie się o otwarcie dla Niego wszystkich serc. Otwórzcie na oścież drzwi przychodzącemu Jezusowi Chrystusowi. W chwili waszego największego ucisku wytryśnie z Jego Bożego Narodzenia ogromne światło, aby na nowo narodziła się cała ludzkość.

    270 Matka Oczyszczenia, Toronto (Kanada), 26.08.1983 Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

    c Noście w swym życiu cierpienia narodów, zniewolonych przez ludzi odrzucających Boga i szerzących wszelkimi środkami ateizm.

    d Polska, której Królową zostałam oficjalnie ogłoszona, stanowi znak tego nieustannego, krwawego prześladowania.

    e Iluż osobom przeszkadza się w tych narodach wyznawać wiarę! Iluż odsuwa się na bok z powodu ich wierności Jezusowi i Kościołowi!

    f Od wielu lat czerwony Smok rozszerzał swe panowanie nad tymi narodami. Prześladuje on Moje dzieci najbardziej podstępnymi i wyszukanymi sposobami.

    285* Jestem waszą Matką, jestem Królową Polski, Mediolan, 7.02.1984

    a Patrzę z troską na naród, który został Mi oficjalnie poświęcony. Na jak wielkie niebezpieczeństwa i zło jest narażony, jak wielka burza mu grozi!

    b Widzę ciężki krzyż, który niesie. Patrzę na jego synów, którzy cierpią głód i zimno, na tak wiele dzieci, które płaczą, na młodzieńców rozczarowanych i nie mających bezpiecznej przyszłości, na ludzi, którzy walczą o to, aby żyć bardziej po ludzku, na tyle rozbitych rodzin.

    c Widzę cierpienia Kościoła w tych trudnych chwilach. Do jego wnętrza przeniknęła zasadzka podziału i kompromisów z duchem tego świata. Także tu próbuje się rozprzestrzeniać dym błędu i niewierności. Szuka się ratunku w ucieczce do łatwych układów z tymi, którzy chcą Kościół zniszczyć i rozbić. Zapanował rozdźwięk między Biskupami, Kapłanami, osobami zakonnymi i wiernymi.

    d Wytyczam drogę dla ocalenia Kościoła – drogę pewną. Wskazałam ją wtedy, gdy ukazałam się w Fatimie, aby dać przesłanie, które powinno być przez wszystkich przyjęte i wprowadzone w czyn.

    e Jest to droga poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu, droga nieustannego odmawiania Różańca Świętego, droga nawrócenia, modlitwy i pokuty.

    f Tę Moją drogę ukazałam wszystkim należącym do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

    g To jest Moje Dzieło i rozszerzyłam je we wszystkich częściach świata, aby wszystkich prosić o wejście do bezpiecznego schronienia Mego Niepokalanego Serca.

    h Jakże jestem smutna z powodu oficjalnego odrzucenia, które Mnie spotkało, oraz z powodu przeszkód napotykanych przez Mój Ruch w Polsce.

    i Słuchajcie waszych Biskupów, odmawiajcie Różaniec, poświęcajcie się Mojemu Sercu, czyńcie pokutę, a Ja Sama rozszerzę w sposób niezwykły Moje Dzieło w całym waszym kraju.

    j Jesteście w przededniu wydarzeń ciężkich i bolesnych. Potrzebujecie Mojej obrony i opieki. Wzywam zatem was wszystkich do ufności i nadziei. Powinniście wiedzieć, że Ja zawsze jestem z wami.

    k Błogosławię was w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Trwajcie w milczeniu, pokorze, modlitwie. Kocham was i dzięki waszej odpowiedzi pragnę ocalić waszą Ojczyznę przed Moim przeciwnikiem, czerwonym Smokiem.

    298 Moje naglące zaproszenie, Zagrzeb (Jugosławia), 14.11.1984, Rekolekcje w formie Wieczernika dla kapłanów z K. R. M. posługujących się językiem słoweńskim i chorwackim

    j Za waszym pośrednictwem błogosławię stąd wszystkie Moje dzieci żyjące w tych narodach, które bardzo kocham i ochraniam, ponieważ muszą znosić ciężkie doświadczenia i wielkie cierpienia. Błogosławię Moje dzieci żyjące w Jugosławii, Albanii, Bułgarii, Rumunii, na Węgrzech, w Czechosłowacji, we Wschodnich Niemczech, w Polsce, w Rosji i na całym świecie. Wszystkie pragnę jak najszybciej umieścić w pewnym schronieniu Mojego Niepokalanego Serca.

    Całość Orędzi Matki Bożej: „Do Kapłanów Umiłowanych Synów Matki Bożej” – Ks. Stefano Gobbi:
    Strona polska : http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/introd01.htm

  15. aga said

    ad.14
    A to dopiero się NUP wścieknie i zacznie jadem strzykać na tych „dewotow katoliczników”;

    Matka Boża wymieniła Albanię i Węgry a nie wymieniła słowiańskiej ” a raczej masońskiej ukrainy” 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: