Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co kryją holenderskie statystyki eutanazyjne?

Posted by Marucha w dniu 2012-07-18 (środa)

Liczba wykonywanych w Holandii eutanazji – jak podaje „The Lancet” – utrzymuje się cały czas na takim samym poziomie. Jednak to tylko statystyka. Lekarze zmienili metodę uśmiercania swoich pacjentów. Zamiast wstrzykiwać im śmiercionośne substancje, zaczęli praktykować odłączanie ich od urządzeń podających wodę i pożywienie i czekać na pewną śmierć. Jeśli w statystykach uwzględnimy ten śmiercionośny proceder to odsetek pacjentów, którzy poddali się temu procederowi wzrośnie do 15 proc.

W 2001 roku, przed legalizacją eutanazji, odsetek „śmierci na życzenie” w stosunku do wszystkich zgonów wynosił 2,6 proc. W 2005 roku liczba ta spadła do 1,7 proc, ale już w 2010 z powrotem urosła do poziomu 2,8 proc.

Wzrósł odsetek pacjentów, którzy mieli domagać się „śmierci na życzenie” z 4,8 proc. w 2005 roku do 6,7 proc. w 2010 roku. Lekarze też stali się coraz bardziej skłonni do wykonywania tego procederu. W 2005 roku pozytywnie rozpatrzyli 37 proc. zgłoszonych wniosków, a w 2010 roku już 45 proc.

Dr Bernard Lo, podkreśla, że czasem lekarze z opieki paliatywnej przekraczają granicę, za którą jest zabicie chorej osoby. Dzieje się tak z powodu nie do końca jasnych intencji medyków. Zamiar przyspieszenia śmierci chorego ma istotne znaczenie w holenderskiej definicji eutanazji. O tej intencji świadczą nie tylko wypowiedzi, ale podejmowane przez lekarza działania. Jeśli lekarz zwiększa ilość substancji uspokajających do nieodpowiedniej dla danego człowieka dawki, przy jednoczesnym braku objawów, które wymagałaby takiej decyzji, to znaczy, że lekarz może działać z zamiarem przyspieszenia śmierci pacjenta.

Żródło: fronda.pl
luk
http://www.pch24.pl

Komentarze 3 to “Co kryją holenderskie statystyki eutanazyjne?”

  1. Boryna said

    Kopaczka i jej następca idą tą drogą.

  2. Nemo said

    Od zarazy,glodu,ognia,wojny i parlamentu europejskiego zachowaj nas Panie!

  3. Brat Dioskur said

    Zobaczcie jak na portalu „Wiatrak” ,prowadzonym przez przybysza ,ktory na pociag do Holandii wsiadl zapewne na Dworcu Gdanskim, prowadzi sie mlocke podmozgowa dla przyjezdnych lemingow.

    „Wiele krajów stać na „upiększoną” i jednostronną historię i Polska nie należy może do wyjątków, ale Polska jest krajem leżącym pomiędzy dwoma mocarstwami z którymi nigdy nie umiała dobrze żyć, więc wychowywanie pokoleń w mitologicznej historii ciągnie za sobą powtarzanie odwiecznych błędów. Polska ma problem niedostosowania socjalnego: jest skłócona z wszystkimi, z głębokim przeświadczeniem własnej krzywdy i racji i do tego oczekująca przeprosin. Gdy tymczasem Europa uważa, że Polska dostała najlepszy kawał ziemi (od Śląska po Prusy), pozbyła się biedy wschodnioeuropejskiej (już nie wspomnę Żydów) a na jej terytorium leży setki tysięcy grobów Niemców i Rosjan którzy tam żyli i/lub o tą ziemię się walczyli. Zważyć tych wszystkich krzywd nie sposób, ale troszeczkę obiektywizmu Polakom by nie zaszkodziło. Jedyny kraj w Europie który pragnął wejścia Polski do Unii byli Niemcy…

Sorry, the comment form is closed at this time.