Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Sebastian o NATO może się samo rozbroić…
    revers o NATO może się samo rozbroić…
    ? o Wolne tematy (58 – …
    Yagiel o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Co nam zrobili ruskie
    Głos Prawdy o Co nam zrobili ruskie
    Anzelm o NATO może się samo rozbroić…
    plausi o Położyć kres patologii
    Anzel o Położyć kres patologii
    Anzelm o Położyć kres patologii
    bardzo o Wolne tematy (58 – …
    Emilian58 o Schiller na liście Ukraiń…
    prostopopolsku o Żydowska kloaka przetacza się…
    bryś o Co nam zrobili ruskie
    Us o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Czy judaizm jest integralną częścią Kościoła?

Posted by Marucha w dniu 2012-07-19 (Czwartek)

Fragment książki »Papież Asyżu. Zastrzeżenia wobec beatyfikacji Jana Pawła II«. Książka dostępna jest w Wydawnictwie TeDeum.

Wypowiedzi Jana Pawła II często pozwalają żywić przekonanie, że współczesny judaizm – z racji swego domniemanego i nieświa­domego chrześcijaństwa – jest integralną częścią Kościoła. Papież poszedł nawet dalej. W sytuacji, gdy niektóre prądy judaizmu przyj­mują koncepcję chrześcijaństwa jako zwiastuna nadejścia Mesjasza oczekiwanego przez Izrael, Jan Paweł II nie tylko nie rozwiał tego złudzenia, ale – przeciwnie – podtrzymywał je, a nawet wspierał swoim autorytetem. W ten sposób naraził Kościół na powstanie wra­żenia, że pozostaje on na usługach Synagogi.

CZY JUDAIZM JEST NIEUŚWIADOMIONYM CHRZEŚCIJAŃSTWEM?

W 1980 r. Jan Paweł II wyjaśnił, na czym polega – jego zda­niem – obowiązek podtrzymywania wyjątkowych relacji między judaizmem i katolicyzmem. Wyróżnił wówczas trzy aspekty tego dialogu; tutaj rozpatrzymy tylko pierwsze dwa.

Najpierw papież scharakteryzował pierwszy wymiar jako wewnętrzny dialog w Kościele, w którym dokonuje się spotkanie ludu Nowego Testa­mentu z żydami reprezentującymi Stary Testament. Ten aspekt, tak przedstawiony, nie przestaje jednak jawić się jako cokolwiek sztuczny.

Następnie Jan Paweł II przeszedł do drugiego wymiaru, mając na myśli “spotkanie między dzisiejszymi Kościołami chrześ­cijańskimi i dzisiejszym ludem tego Przymierza, które Bóg zawarł z Mojżeszem” . W tym wypadku tylko pierwszy aspekt został opi­sany jako wewnętrzny dialog w Kościele, natomiast drugi – nie. Z biegiem lat Jan Paweł II pomieszał te dwa aspekty, aby ostatecznie stwierdzić, że współczesny judaizm jest nieodłączną częścią chrześcijaństwa.

Pierwszy krok w tym kierunku zrobiono w 1984 r., kiedy Jan Paweł II, zwracając się do liderów stowarzyszenia B’nai B’rith [chodzi o żydowska lożę masońską – md] , zacy­tował swoje przemówienie z Moguncji, ale już bez przypomnienia rozróżnienia, które było w nim zawarte. Papież nie rozwinął wnio­sków, jakie wypływały z tego przemówienia, ale usunął rozróżnienie:

“Spotkanie katolików i żydów nie jest spotkaniem dwóch starożyt­nych religii, które idą swoją drogą i które w przeszłości doświad­czyły poważnych i bolesnych konfliktów. To spotkanie «braci», to dialog – jak to powiedziałem 17 listopada 1980 r. do przedstawi­cieli niemieckiej społeczności żydowskiej w Moguncji – pomiędzy pierwszą i drugą częścią Biblii. I tak, jak dwie części Biblii są odręb­ne, ale bardzo szeroko ze sobą powiązane, tak samo naród żydow­ski jest powiązany z Kościołem katolickim” .

Wszystko zostało więc przygotowane do sformułowania ostatecznego twierdzenia, które zostało wypowiedziane w 1986 r. w synagodze rzymskiej:

“Kościół Chrystusowy, zagłębiając się we własną tajemnicę, odkrywa więź łączącą go z judaizmem. Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii” .

Twierdzenie to było później często powtarzane w rozmaitych formach:

“Powta­rzam to, co powiedziałem podczas wizyty jaką złożyłem rzymskiej wspólnocie żydowskiej, mianowicie, że my, chrześcijanie, uważamy żydowskie dziedzictwo religijne za nieodłączną część naszej własnej wiary: «jesteście naszymi starszymi braćmi»” .

To przesunięcie znaczenia, dokonane ukradkiem, miało bardziej doktrynalny niż werbalny charakter. Wskazuje ono na wyraźną zmianę perspektywy. Podkreśla i ugruntowuje papieską decyzję, realizowaną już od chwili powierzenia stosunków żydowsko­-chrześcijańskich Sekretariatowi ds. Jedności Chrześcijan, a nie Papieskiej Radzie ds. Dialogu Międzyreligijnego. Odtąd judaizm jest pojmowany jako nieuświadomione chrześcijaństwo, a nie jako postawa wyrażająca odrzucenie Chrystusa, które jest konsekwencją niedowiarstwa. Z tego względu modlitwa o nawrócenie żydów staje się bezprzedmiotowa. Należy się modlić tylko o to, aby wyznawcy judaizmu “odnaleźli się w Nowym Przymierzu”.

Dlatego podczas spotkania międzyreligijnego w Asyżu w 1986 r. rabin Eliasz Toaff został usadowiony po prawej stronie papieża, pośród przedstawi­cieli wyznań chrześcijańskich, podczas gdy reprezentantom reli­gii niechrześcijańskich przydzielono miejsca po jego lewej stronie.

Skądinąd na przesłanej tego dnia do prasy oficjalnej liście uczest­ników spotkania rabin Toaff został zaliczony do “dostojników” chrześcijańskich.

Jan Paweł II rozwijał swoją koncepcję ukradkiem, tak by nie było trzeba szukać oparcia w żadnych pismach patrystycznych ani w dokumentach Magisterium Kościoła sprzed Vaticanum II, po czym – koniec końców – głośno i wyraźnie utrzymywał, że współczes­ny judaizm jest nieodłączną częścią naszej religii, czyli – inaczej mówiąc – głosił, że judaizm jest chrześcijański. Twierdzenie to nie tylko jest w oczywisty sposób sprzeczne z nauczaniem Nowego Testamentu i całej Tradycji Kościoła, nie tylko wzbudza poważne wątpliwości natury eklezjologicznej, ale również jest zwodnicze dla wyznawców judaizmu. Albowiem pozwala im sądzić, że posiadają coś, czego w rzeczywistości ich religia im nie dostarcza, a mianowi­cie, że posiadają łaskę potrzebną do zbawienia. Podtrzymywanie tego złudzenia wprost kłóci się z miłosierdziem, ponieważ ktoś, kto prak­tykuje tę cnotę, troszczy się o nadprzyrodzone dobro bliźniego.

CZY KOŚCIÓŁ JEST SŁUGĄ SYNAGOGI?

Jan Paweł II kilkakrotnie, w rozmaitej formie, podtrzymywał w dwuznacznych wypowiedziach błędną perspektywę niektórych prądów judaizmu, wedle której chrześcijaństwo – podobnie zresz­tą jak islam – miałoby posiadać pewną wartość, w takiej mierze, w jakiej stanowiłoby przygotowanie na przyjście Mesjasza oczeki­wanego przez Izrael. W tej optyce Jezus byłby więc tylko człowie­kiem Bożym, jednym spośród wielu, którego przeznaczeniem mia­łoby być podsycenie znaczenia Tory.

Ta błędna perspektywa spotykała się – tytułem przykładu ­z cichym wsparciem Jana Pawła II za każdym razem, kiedy przed­stawiał on jako wzór dialogu żydowsko-chrześcijańskiego postaci Franciszka Rosenzweiga, Marcina Bubera czy Emmanuela Levina­sa. Warto wspomnieć, że ostatni z wymienionych cieszył się głę­bokim szacunkiem papieża. W rzeczywistości ci trzej żydowscy myśliciele przyjmowali pozytywną wartość chrześcijaństwa tylko o tyle, o ile jest ono zwiastunem i krzewicielem myśli żydowskiej.

Wobec tego, czy stawianie takich ludzi za wzór, bez sformułowa­nia żadnego dodatkowego ostrzeżenia, nie jest w istocie zachętą do podążania za ich błędnymi koncepcjami?

W każdym razie niektórzy Żydzi nie omieszkali tego zrobić, jak to relacjonuje sam Jan Paweł II:

“Kiedyś, po zakończeniu jednego z moich spotkań ze wspólnotami żydowskimi, ktoś z obecnych powiedział mi: «Pragnę podziękować papieżowi za wszystko, co Kościół katolicki w ciągu tych dwóch tysięcy lat uczynił dla pozna­nia prawdziwego Boga»”).

Z całą pewnością ten przedstawiciel judaizmu mówił o Bogu Izraela, a nie o Jezusie Chrystusie. Sło­wem, podziękował Kościołowi za to, że stał się sługą Synagogi. Jan Paweł II, komentując to zdarzenie w książce Przekroczyć próg nadziei, zamiast zakwestionować zawartą w tej wypowiedzi błędną perspektywę, podtrzymał ją. Zamiast przypomnieć, że Nowe Przy­mierze – czyli Kościół katolicki – jest spełnieniem Starego Przy­mierza, papież powiedział po prostu, że służy on spełnianiu tego “co znajduje swoje korzenie” w Starym Przymierzu, wspierając tym samym wypowiedź wspomnianego Żyda:

“Z tych słów pośrednio widać, jak Nowe Przymierze służy spełnianiu tego, co znajduje swoje korzenie w powołaniu Abrahama, w Przymierzu synajskim, zawar­tym z Izraelem i w całym tym przebogatym dziedzictwie proroków natchnionych przez Boga, którzy już na setki lat przed spełnieniem uczynili obecnym przez swoje Święte Księgi Tego, którego Bóg miał zesłać w «pełni czasu»” .

W tej sprawie trzeba jeszcze przywołać ważne spotkanie, jakie Jan Paweł II odbył z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Moguncji w 1980 r. Przy tej okazji papież uznał za swoją Deklara­cję biskupów niemieckich o stosunku Kościoła do judaizmu, życząc, aby „ta deklaracja stała się dobrem duchowym wszystkich katolików w Niemczech”. Otóż przedmiotem tej deklaracji jest opis Kościo­ła katolickiego w kategoriach współpracy ze współczesnym juda­izmem. Kościół katolicki, będący wszak sukcesorem starożytnego judaizmu, w tym dokumencie jest traktowany jako krzewiciel jego nadziei mesjańskiej. Oczekiwanie na ponowne przyjście Chrystu­sa w chwale zostało więc przyrównane do żydowskiego oczekiwa­nia na ustanowienie panowania powszechnego i bezwarunkowego pokoju społecznego). Na rzecz tego panowania autorzy dokumentu zobowiązali się działać wspólnie z Żydami.

Tę samą poważną dwuznaczność zawiera przemówienie wygło­szone przez Jana Pawła II w synagodze rzymskiej w 1986 r. Dlacze­go współcześni wyznawcy judaizmu nie mieliby sądzić, że Kościół katolicki w pewien sposób uznaje się za sługę Synagogi, skoro sły­szą, że są przezeń określani mianem “starszych braci [w wierze]“ i że głosem swego najbardziej dostojnego reprezentanta tenże Koś­ciół mówi o swym pragnieniu współpracy z Synagogą przed nadej­ściem szalom ?

Na skutek kilkakrotnie powtarzanych wypowiedzi o niezwykle dwuznacznym charakterze Jan Paweł II pozwolił wierzyć, że Kościół uważa się za współpracownika żydowskiej nadziei. Papież poka­zał, że Kościół krzewiący mesjańską nadzieję pragnie współdziałać z judaizmem na rzecz nadejścia szalom, stanowiącego przedmiot żydowskiej nadziei. Z szalom miałaby zostać utożsamiona druga paruzja Jezusa Chrystusa. We wspomnianych wypowiedziach Jan Paweł II odwrócił naturę relacji pomiędzy Synagogą i Kościołem, czyniąc Kościół sługą Synagogi. Papież nie tylko wyrządził w ten sposób krzywdę Kościołowi katolickiemu, ale również zabrakło mu miłości wobec dzisiejszych rzeczników judaizmu. Jan Paweł II podtrzymał ich błędne wyobrażenia i oczekiwania, uznając pewną wyższość judaizmu nad chrześcijaństwem, podczas gdy ta sprawa przedstawia się dokładnie odwrotnie.

Ks. Patryk de La Rocque FSSPX
http://dakowski.pl/

Komentarzy 19 do “Czy judaizm jest integralną częścią Kościoła?”

  1. aga said

    We wszystkich objawieniach prywatnych ,również tych z Imprimatur jest mowa o nawróceniu żydów i muzułmanow. Oczywicie najpierw się nawrócą muzułmanie; żydzi jaki ci o twardych sercach poźniej. Ale jednak.
    Może JPII taką drogę wyznaczył mając to na względzie?

    A wyszło tak, że nawrócił dość skutecznie wielu katolików na judaizm… – admin

  2. JO said

    Zydzi NIE sa kontynuatorami Starego Tetamentu. Izraelem – jest Swiety Kosciol Katolicki, ktory swoj Poczatek wzial od Pana Boga – Jezusa Chrystusa Nauki. Zydzi – Faryzeusze-Judaizm Rabiniczny-Syjonisci….nazisci, komunisci, globalisci, liberalowie, modernisci, sexisci, kilegialisci, nowoEkumenisci etc, etc, etc..to Synagoga Szatana, ludzie, ktorzy za Ojca Maja Diabla

    Jan Pawel II zgrzeszyl postepujac wbrew Nauczaniu Samego Pana Boga….narazil Kosciol Na Utrate Wiary, ktorej w Obowiazku Mial Bronic i dbac o jej Czystosc….

  3. JO said

    Zydzi to Ludzie, ktorzy wyznaja Judaizm Rabiniczny i jego odmiany….liberalizm, ….modernizm…..
    Zydzi to NIE NAROD a Ideologia – SEKTA RABINICZNA

    Ludzi pochodzenia SEMICKIEGO nie zawsze sa ZYDAMI a sa nimi jedynie wowczas gdy – patrz wyzej
    ————————–

    Pani Ago, jedyna droga na nawracanie ludzi w tym Zydow i Muzeumanow jest STARY EKUMENIZM a nie KLAMSTWO, ktore reprezentowal Jan Pawel II w swojej prywatnej teologii

  4. veri said

    … a Szef nie chce przyjac do wiadomosci, ze od samego poczatku to ta sama „firma” ( chrzescijanstwo to wersja soft judaizmu skompilowana przez Zydow w celu zniewolenia gojow).

    Nie, nie chce. – admin

  5. aga said

    Panie Jo,
    podobnie muzułmanie, wachabici, alawici etc.
    Pan Jezus wszsytkcih tych sekciarzy kocha i pragnie do siebie przyciągnąć. satry ekumenizm wypełnił się na ostatnim Piusie XII a sekty w/w rozrastały się zamiast nawracać.
    A jednak Pan nasz Jezus Chrystus nie zostawia nas na pastwę „nowego ekumenizmu” i nie przestał przemawiać do maluczkich,prostaczków,których prowadzą prawowici księża analizując te przesłania. – które są dla nas wszystkich.

  6. Aldente said

    (1) Kościół Jezusa Chrystusa nie jest kościołem starego przymierza, bo zbawienie w ramach starego przymierza oparte było na uczynkach. Nowe przymierze daje ludziom zbawienie z wiary w moc zbawczą Jezusa, a nie z uczynków „aby się człowiek nie chełpił”, bo zbawienie to łaska, a nie nagroda „wychodzona” u Boga.

    To taj dla przypomnienia.

    (2) Sądzę, że nierozsądnie jest mylić chrześcijańską postawę otwartości i miłosierdzia, pobłażliwości i cierpliwości z postulatem, że postawy starotestamentowe są częścią chrześcijaństwa. Historycznie są, ale duchowo tylko w bardzo wąskim sensie. Gdyby stare przymierze było OK, po co byłoby nowe?

    Ponadto, trzymanie się zasad starotestamentowych nawet w 100% nie daje zbawienia (bo zwyczajnie nie da się ich zachować). Kto wierzy, będzie oceniony na podstawie wiary. A kto się trzyma uczynków, ten będzie oceniony wg uczynków (czyli raczej zbawiony nie będzie, bo uczynków zakonu starotestamentowego nie sposób dotrzymać, a zmazać ich wg zaleceń tegoż zakonu nie można, bo nie ma gdzie i jak – świątyni nie ma; to zresztą pokazuje, co Bóg o tym sądzi).

    (3) Tym bardziej trudno uznać, że częścią chrześcijaństwa jest żydostwo talmudyczne, opierające się na naukach ludzkich, w dużej mierze sprzecznych z duchem chrześcijańskim.

    (4) Jeśli „Żydzi wejdą”, to tylko wtedy, jeśli uwierzą. Nie dlatego, że coś innego się stanie. Nic innego nie prowadzi do zbawienia, co mówił sam Jezus.

    (5) Roboczo nic nie stoi na przeszkodzie dialogu, znajomości wzajemnej, szacunku itd. Ale pogląd, że trzymanie się starego przymierza jest w gruncie rzeczy tak samo dobre, jak nowego, jest błądzeniem – i intelektualnym, i duchowym.

  7. aga said

    Pragnę Panu zwrócić uwagę Panie JO,
    że gdyby tłumy nie zaczęły chodzić do miejsc takich jak n.p. La Salette, Lourdes, Fatima to Kościół – i to ten przedsoborowy- w ogóle nie zwrócił by uwagi na te objawienia. Mało tego,Sw. Melania i Sw. Bernadetta Soubirus,dzieci z Fatimy były nękane ,prześladowane przez księży i biskupów miejsca w czasie otrzymywania tych orędzi.Przecież takie prześladowania przeżywał rownież Sw.O.Pio ,wyniesiony przez JPII a jeszcze bardziej upokarzana i wyśmiewana była nasza Sw. Faustyna.

    I właściwie można to odnieść do wszystkich miejsc objawień w historii KK.

    Gdyby nie szare tłumy i cuda uznane w końcu pod wpływem tych ludzi wiary przez Kościół o wielu byśmy nie wiedzieli.
    Czy Pan jest pewien,że w XX i XXI okrutnym wieku walczącym z Jej Synem, Matka Boża przestała do ludzi się zwracać?

    Mt 11,25-30)
    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie

  8. Kapsel said

    Re6
    Wiara bez uczynków jest martwa

    Jeśli w coś wierzysz, ale twoja wiara nie jest poparta żadnymi czynami, to tak naprawdę nie wierzysz – to, parafrazując, mówi nam św. Jakub w swoim liście, w drugim rozdziale, wersy od 14 do 26. Martwa wiara (lub jak mówią niektóre przekłady bezużyteczna), nie poparta żadnymi czynami, nie jest wiarą zapewniającą zbawienie. Wielu chrześcijan w dzisiejszych czasach o tym zapomina.

    Św. Jakub zwraca uwagę na fakt, że dobre uczynki zgodne z naukami Chrystusa są warunkiem koniecznym do zbawienia. Ewangelia św. Mateusza mówi „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.” Bóg, poprzez licznych proroków i swojego Syna przekazał nam bezcenne nauki – sposób w jaki mamy żyć. Prawdziwy chrześcijanin jest zobowiązany do przestrzegania tego sposobu. Myli się ten, kto myśli, że sama wiara wystarczy. Uczynki sprawiają, że wiara staje się pełniejsza i doskonalsza. Z drugiej strony, błędna jest interpretacja słów listu, że jedynie uczynki wystarczą do zbawienia. Są one nieodłącznym dopełnieniem wiary. I to właśnie ten właściwy, pełny i doskonały rodzaj wiary daje odkupienie.

    Uczynki są jedynym sposobem udowodnienia prawdziwości i autentyczności swojej wiary i miłości do Boga. W Ewangelii św. Jana Jezus mówi “Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie” Ważne jest odróżnienie wiary udawanej od wiary szczerej. Według św. Jakuba wiara bez owoców w niczym nie odróżnia od wiary złych duchów, ponieważ one również “wierzą i drżą”
    “Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków”. Zresztą jego słowa znajdują potwierdzenie w innych świętych pismach. W końcu „Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili” (Efez.2,10)

    Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? 15 Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, 16 a ktoś z was powie im: “Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!” – a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała – to na co się to przyda? 17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. 19 Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
    20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? 21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary. 25 Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? 26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Jk/2.php
    https://marucha.wordpress.com/2011/10/25/w-co-graja-globalisci-w-szatach-posoborowych/#comment-121195

  9. Aldente said

    Kapsel, ale ja się w pełni zgadzam!

  10. veri said

    ad.4. Szefie – dysonans poznawczy ? – dla mnie, swego czasu tez byl !

  11. Kapsel said

    Sługa Boży abp Piotr Jan Fulton Sheen
    Piotr Jan Fulton Sheen – Kapłan według Serca Jezusowego

    …..Na kogo można liczyć, aby uratować nasz Kościół? Nie na naszych biskupów, naszych kapłanów ani członków zakonów. To wasze zadanie, ludu wiernego! Pan Bóg dał wam rozum, oczy i uszy, abyście uratowali Kościół. Wasza misja to pilnować, aby wasi kapłani zachowywali się jak kapłani, biskupi jak biskupi, a zakonnicy jak zakonnicy!…..

    …..(…) Ostatnia z pokus diabelskich, która będzie pokusą dla Kościoła przez najbliższe sto lat… a nawet już ją zaczyna być czuć… Szatan mówi: teologia to polityka. Po co sobie zaprzątać głowę jakąś tam teologią? Bogiem… sprawami transcendentnymi… tajemnicą Odkupienia… Jedyne, co się dzisiaj liczy to polityka. I trzymając kulę ziemską, ten jasny glob w swoich rękach, Szatan mówi: wszystkie te królestwa… Są MOJE… Są MOJE. I ja dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Czy Szatan kiedykolwiek w swoim życiu powiedział komuś prawdę? Wszystkie królestwa są jego… To było trzecie kuszenie naszego Pana – aby nie troszczyć się o to, co Boskie, a za to zajmować się sprawami społeczno-politycznymi… Powróćmy teraz do sytuacji, gdy nasz Pan nazywa Szymona Piotra „Szatanem”. Stało się tak dlatego, że Szatan kusił Pana Jezusa, aby nie dał się ukrzyżować, a słowa Piotra „Panie, nie przyjdzie to na Ciebie” były niczym innym jak tylko właśnie szatańską pokusą… Uznajemy Twoje Bóstwo, ale nigdy nie uznamy Twojego Krzyża! I od tamtego czas po dziś dzień to właśnie jest biblijną esencją satanizmu. Mamy to… Tego ducha… w naszym Kościele… Zauważcie, ile spraw ulega zmianie: zaparcie się samego siebie, dyscyplina w szkołach, w seminariach, próby wprowadzania nieporządków, zakłóceń… książki choćby tylko opisujące zło, prawdziwe lub fikcyjne… są takie w naszych szkołach… to są elementy zaburzające porządek, diaboliczne… Ale zanikanie ducha dyscypliny, posłuszeństwa… to się dzieje z nienawiści do Krzyża.

    http://breviarium.blogspot.com/2009/12/piotr-jan-fulton-sheen-kapan-wedug.html

    http://www.traditia.fora.pl/kosciol-ogolnie-i-na-swiecie,2/przeczytane-w-sieci-nt-kosciola,2345.html

  12. JO said

    ad.5.7. Ja wiem, ze Nasz Krol – Pan Nasz Jezus Chrystus nas NIE zostawil na pastwe „Nowego Ekumenizmu”…..

  13. Zbyszko said

    Veri@4 poczytaj sobie jak to w koncu jest z tym talmudem:
    http://katerina.nowyekran.pl/post/68867,wielka-tajemnica-zydowskiego-swiata

  14. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  15. Wandaluzja said

    Żydzi byli INEGRALNĄ częścią społeczeństwa feaudalnego. Jak mi powiedział jeden z wywiady wojskowego zaczęło się to od zlikwidowania przez Konstantyna Wlk kastrowania Rzymian przez talibów zmalwersowaniem kapitałów chrześcijańskich w bankach żydowskich, co powołało chrześcijaństwo ANTYSEMICKIE.
    Miast kastrowania Rzymian powatał Trójdem Władzy: Kościół wywiad, Masoneria kosciół korupcji, Żydzi kapitał kryminalny.
    Włodzimierz Olewnik oddał się pod opiekę Kościoła, żeby ten załatwił kontrybucję z Izraela z dobrą dolą dla siebie – jak mówiono o Bolesławie Piaseckim, któremu syna też zamordowali masoni a więc nie Kapitał Kryminalny a Polityczny.

  16. lech said

    Lech
    Po „latach” serdecznie witam Ciebie Zygfrydzie. Z braku czasu, dlaczego mi go brakuje, to wiesz Drogi Druhu, zaniedbałem Twój blog. Jednak codziennie żyłeś w mojej pamięci. Często też gościłem przed Twoim domem zastanawiając się, czy zapukać, czy nie. Czy pogadać i skosztować Twojego sławnego wina, czy nie. Ostatecznie nie pukałem, bo gość niezapowiedziany gorszy od Tatarzyna,
    Wracając do tematu. Pytam o jaki Kościół Ci chodzi. Z tekstu wynika, że Katolicki.
    Moim zdaniem Judaizm nie jest częścią kościoła katolickiego i odwrotnie. Wszelkie zabiegi JP2, w tym wizyta w synagodze, nie jest nawet żadnym ekumenizmem. Była jedynie wydarzeniem medialnym. Chrześcijaństwo powstało i pozostało w „opozycji” do Judaizmu. Chrześcijanie mają już swojego mesjasza – Jezusa Chrystusa. Judaizm nadal go wyczekuje. To stanowi olbrzymią różnicę. Kościół Katolicki natomiast to Kościół władzy, jak partia władzy. Ma wiele cech faszyzmu. Wszelkie „święte” teksty na których opiera swą działalność są albo zmanipulowane, albo służą jako atrapy dla maluczkich i bezrozumnych. Tej formacji nie można zaliczyć już do grupy kościołów chrześcijańskich. Oni (kapłani KRK) nie służą ludziom. To ludzie – społeczeństwo ma mu służyć. Czy taką formację o mafijnych mechanizmach działania nazwiesz kościołem? Ja nie. Natomiast judaizm nadal jest autentyczny. Nie ważne jaki jego odcień. Mają Boga prymitywnego i okrutnego, ale weń wierzą. Nadal czekają na zapowiedzianego mesjasza. Przez tysiące lat przewinęło się ich wielu, w tym i Jezus, któremu na chrzcie nadano imię Chrystus i który zmienił losy świata. Jednak Żydzi żadnego z nich nie uznali za mesjasza prawdziwego. Nadal go wyczekują studiując pozostają wierni spisanym w niewoli babilońskiej tekstom. Poza tym Judaizm jest klasyczna wiarą monoteistyczna. Katolicyzm też za taką siebie uważa, ale tak naprawdę jest wiarą politeistyczną (dogmat trójcy świętej) i liczni święci. To jest typowy regres wobec wiary monoteistycznej.
    To tyle Drogi Zygfrydzie. To moje pozamedyczne przemyślenia w porze pierwszego od 22 lat pełnego urlopu
    Pozdrawiam Ciebie i Twoją Małżonkę. Bywaj Druhu,

    Obrzydliwy i głupi tekst – admin.

  17. Re: 16. Lech
    Czy moglby mi Pan ujawnic na czym polega (lub na czym opiera sie) przez Pana wspomniany judaizm?
    Bylbym bardzo wdzieczny za wskazanie mi odpowiedniego materialu…
    Chetnie sie zapoznam z…judaizmem…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  18. Fran SA said

    Dla mnie zupelnie niepojete jest, ze stale znajduja sie chetni co probuja zeszyc judaizm i chrzescijanstwo do kupy.
    Chyba jest to niemozliwe, ale zydzi stworzyli juz niejeden Hollywood i beda sie podszywac pod cokolwiek, zeby tylko przejac kontrole. No bo czy maja taki sam zaped do ‚wspolnego’ korzenia z Prawoslawiem? Wiadomo, ze zydzi zalozyli kosciol protestancki i wydali na to kupe szmalu – glownie po to, zeby odizolowac katolicyzm. Kosciol katolicki nigdy sie zydom nie podobal. Dlaczego mieliby teraz nagle poczuc ‚wspolne’ korzenie? Przeciez maja sie nawrocic, to znaczy, ze niewiele mamy wspolnego. Co za sofizmaty i makarony myslowe!

    Jak moze w ogole istniec kosciol ekumeniczny, gdy podstawowe zasady wiary sa zupelnnie rozne?
    Czy Papiezowi marzylo sie, zeby Zydzi nie uciekali na widok Krzyza? Czy ekumenizm dziala tylko w jedna strone?
    To my mamy szanowac Menore, a oni za to zabiora nam prawo do postawienia krzyza gdziekolwiek z miejscu publicznym? I o czym tu w ogole dyskutowac?

    A teraz sie opowiada o nich, ze sa ‚starsi bracia w wierze’? Czyjej wierze?
    To sie chyba nazywa ‚mistaken identity’?

    http://www.overlordsofchaos.com/html/jewish_conspiracy_9html

    I czy to jest ‚ekumeniczne’?:

    http://Poloniae.nowyekran.pl/post/68834,wladza-w-izraelu-niszczy-nowy-testament

  19. Wandaluzja said

    Trzeba najpierw ZANEGOWAĆ Trójdem Władzy: Kościół wywiad; Masoneria kościół korupcji, Żydzi kapitał kryminalny. Talib chciał wykastrować Rzymianina i być Ukrzyżowanym.
    Jan Paweł I umarł nazajutrz po otrzymaniu od policji listy masonów watykańskich a prałat, którego Jan Paweł II sprowadził do Rzymu dla tropienia masonów mówił, że masoni są dobrymi katolikami. Ostatnio ukazała się książka znanego watytkanisty, że masoni uczcili wybór Pawła V Koronacją Lucyfera i kopulowaniem dziewic na ołtarzach a afera Orlandi była kopulacyjna. Hr. Kurowski mówił mi, że pedofialia jest cechą homoseksalną: wielu homoseksualistów nie potrafi kopulować dorosłej kobiety.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: