Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    Lvz o SEXturystyka. Czyli jak żołnie…
    wewewe o Wolne tematy (71 – …
    revers o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    Olo o „Represje załamały skrajną…
    Boydar o Wolne tematy (71 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (71 – …
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    karlik o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    Krzysztof M o Co jest droższe: ładowanie poj…
    bryś o Koniec zmiany czasu coraz bliż…
    bryś o Wolne tematy (71 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Egzorcysta: walka między dobrem, a złem trwa i będzie się zaostrzać

Posted by Marucha w dniu 2012-07-20 (Piątek)

Przed lekceważeniem szatana i niewiarą w niego przestrzegał ks. prałat Marian Rajchel, egzorcysta archidiecezji przemyskiej. Wygłosił on kazanie 17 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku podczas comiesięcznej Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne. Kaznodzieja zwracał jednak uwagę, aby nie bać się złego ducha, bo Bóg jest silniejszy od niego.

Ks. Marian Rajchel zauważył, że obecnie ludziom trudno jest uwierzyć w to, że szatan ciągle istnieje. – Zły duch nie przestał istnieć. Dzisiaj ta prawda tak trudno się przebija. Mówimy: „tak, za czasów Pana Jezusa, może jeszcze w średniowieczu, ale teraz?” Co, zestarzał się zły duch? Czy zrezygnował z pracy? Czy zmienił swoją buntowniczą naturę? Czy nienawiść się u niego skończyła? Tam nie ma żadnej zmiany. Tam jest wieczne teraz. Owszem, zły duch ukrywa się dopóki może, bo wtedy jest bardziej szkodliwy – mówił kaznodzieja.

Ks. Rajchel zaznaczył, że walka między dobrem, a złem trwa cały czas i będzie się tylko zaostrzać. – Nie ma takiego miejsca, wieku, ani zawodu, którym by człowiek mógł być zasłonięty przed atakami złego ducha. Liczmy się z tym. Nie lekceważmy przeciwnika, ale przestańmy się go bać. On nie jest Bogiem, a my go takim robimy. On będzie straszył, że wszystkich bliskich pozabija, ale gdyby mógł, to by to dawno zrobił. To jest ojciec kłamstwa. Wszyscy jesteśmy pod ochroną Boga – zapewniał.

Przypominał, że człowiek jest wyposażony w rozum, wolną wolę i miłość. Podkreślał, że wikłając się w grzech ciężki oddajemy się szatanowi, który stara się nas wciągnąć w bunt przeciwko Bogu. Zaznaczył, że zło jest mocne, ale potężniejsze jest tylko od człowieka, natomiast nie od Boga, bo szatan jest jedynie stworzeniem, a stworzycielem wszechmogącym jest tylko Bóg.

Egzorcysta zwracał uwagę, że konieczna jest lektura odpowiednich książek, a przede wszystkim Pisma Świętego. – Dzisiaj nie można tłumaczyć się, że ktoś nie wiedział. Z własnej winy nie wiedziałeś. Czy lekarz może się tłumaczyć, że źle leczył, bo nie wiedział? On powinien wiedzieć. Czy uczeń Chrystusa może się tłumaczyć, że nie wie? On ma obowiązek wiedzieć. Szukajcie, a znajdziecie – apelował.

Ks. Rajchel zwrócił się również do kapłanów. Przypominał, że powołaniem każdego z nich jest pełnienie posługi „pogotowia miłości”. Jego zdaniem ksiądz powinien być przy każdym człowieku, który przeżywa chwile zwątpienia i cierpienia, a szczególnie tym, który wpada w rozpacz.

Msze św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne odbywają się każdego 17. dnia miesiąca. Do tej pory miejscem modlitewnych spotkań była dawna cerkiew w Łopience, natomiast od teraz będzie to Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w pobliskim Polańczyku.

Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku, gm. Solina.

Polańczyk to miejscowość sanatoryjno-uzdrowiskowa położona w samym środku Bieszczad nad wodami Zalewu Solińskiego. Zabytkowy kościół Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości został wybudowany w 1907 r. jako cerkiew. W środku znajduje się cudowna ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem zwana Matką Bożą Łopieńską pochodząca z pierwszej połowy XVII w. przeniesiona tu z cerkwi w Łopience w 1949 r. Korony do obrazu poświęcił papież Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Polski w 1999 r. Istniejąca parafia nosi wezwanie NMP Królowej Polski.

Źródło: KAI

http://www.pch24.pl/

Komentarze 52 do “Egzorcysta: walka między dobrem, a złem trwa i będzie się zaostrzać”

  1. JO said

    ….zeby w Polsce takich Ksiezy bylo wiecej, nie bylo by takiego pogromu wsrod Nas

  2. mgrabas said

    Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić (…)

    Mt10,28

  3. aga said

    Króluj nam Chryste ! —
    Przedstawiamy poniżej oficjalne dyrektywy (uzyskane od egzorcystów) pochodzące z centralnego ośrodka walki z Kościołem Świętym. Ich wprowadzanie w życie rozpoczęło się w marcu 1962 r.

    Przypominają się tu jakże aktualne dzisiaj następujące słowa św. Maksymiliana M. Kolbe z dnia 24.10.1937 r., które tak bardzo pokrywają się z „Mistrzowskim” i „Lucyferycznym planem”: „… w pierwszych wiekach jeden święty widział kapitułę diabłów, w której uradzili, by do klasztorów nasyłać powołania chwiejne i słabe, które by później osłabiły i rozwaliły od wewnątrz życie zakonne (św. Maksymilian w wyjaśnieniu pisze, że tym świętym był święty Franciszek z Asyżu). Tacy być mogą i są a diabeł uradził niedawno taką kapitułę…, której uczestnicy uchwalili, żeby… wstępować do organizacji katolickich i udając wielkich pobożnisiów, rozsadzać je od wewnątrz”.

    W świetle tych punktów i innych przytoczonych tu faktów, jak na dłoni widać, na czym polega fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm, którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan Paweł II. Poniższe wskazania były wielokrotnie publikowane przez różne ośrodki na Zachodzie. W Polsce ukazały się między innymi w książce ks. Ignacego Charaszewskiego Królestwo szatana. Oto one:

    1. Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy Sw. oraz poza Mszą – raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.

    2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne.

    3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy Św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.

    4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.

    5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.

    6. Zastopować przyjmowanie Komunii Św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz
    bardziej widoczny w Kościele polskim – przyp. Red.)

    7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań.

    8. Profanować hymny do Matki Bożej i świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.

    9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.

    10. Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie świętych.

    11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii.

    12. Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać.

    13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.

    14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po Komunii Świętej.

    15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą lub historią złych czasów.

    16. Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam iść.

    17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach.

    18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ichzakonie, a powołania wyschną.

    19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.

    20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.

    21. Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komp-tona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).

    22. Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.

    23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez
    ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.

    24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać.

    25. Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem.

    26. Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się) wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich. (Przyp. red.: Widać to doskonale na przykładzie Medziugorje i innych objawień Matki Bożej).

    27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.

    28. Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.

    29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.

    30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.

    31. Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały.

    32. Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.

    33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie.

    34. Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii.

    Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU.

    Większość tych zaleceń jest wprowadzana stopniowo w tzw. ruchach charyzmatycznych (oazy, odnowa w Duchu Świętym, a szczególnie neokatechumenacie). —

  4. aga said

    Za ks. Kiersztynem:

    Zdrada Jezusa króla i jego Kościoła szerzy się pośród najwyższej hierarchii.Ks. Gabriel Amorth, egzorcysta Watykanu i diecezji rzymskiej,przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w kwietniu 2010r. podał do publicznej wiadomości ,że w Stolicy świętej działa sekta satanistów, do której należa księża,biskupi oraz kardynałowie.We wrześniu tego samego roku dodał,że Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm,czego przejawem są kardynałowie,którzy nie wierzą w Jezusa i biskupi,którzy sa powiązani z demonem.
    W szeregach hierarchii KK znalazło się podstępem wielu żydomasonów,którzy opętani ideologią gnostycko-kabalistyczną,charakteryzująca się nie tyle niewiarą w złego ducha,co przypisująca mu ontologiczne dobro i boskość.działają oni nie tylko w Watykanie,ale we wszystkich episkopatach,a im dalej od Rzymu,tym sytuacja moż bardziej się pogarszać.Dotyczy to także Polski..

    A z drugiej strony ,Panie JO, ten sam egzorcysta Watykanu ks. Amorth co mówił o papieżu Janie Pawle II?

    Podczas egzorcyzmów duchowny najczęściej przywołuje imię Jezusa. Jednak wyjawił on, że często zwraca się o pomoc do świętych i błogosławionych ludzi. Szczególnie dużą pomoc otrzymuje on w swojej pracy od Błogosławionego Jana Pawła II.

    „Pytałem kilkakrotnie demony dlaczego tak bardzo boją się Jana Pawła II. Dostałem dwie różne odpowiedzi. “Ponieważ on niszczy nasze plany”- brzmiała. Myślę, że odnosi się ona w jakiś sposób do upadku komunizmu. „Ponieważ wyrwał tylu młodych ludzi z naszych rąk”- taka jest druga odpowiedź.” – opowiada duchowny.

    Już dwa lata temu ojciec Amorth przekonywał ,że szatan boi się Jana Pawła II. „Szatan staje się jeszcze bardziej brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio”. – Nienawidzi go i mówi: tego (Jana Pawła II) nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio – podkreślił. Ksiądz tłumaczy to „lękiem przed wszystkim, co ma związek ze świętością”- mówił w jednym z wywiadów i dodał ,że „dla szatana nie liczy się, czy polski papież został już uznany za świętego, czy jeszcze nie. Fakt, że diabeł boi się Jana Pawła II znacznie bardziej niż Ojca Pio, jest wyraźnym dowodem jego świętości”.

    Kościół w 99,99% to bóg,działający w nim w trzech osobach Trójcy Swietej.My,jako Lud Boży, w skład którego wchodzą jego pasterze, to znikoma domieszka do zasług i cierpień Jezusa,naszego króla.Dlatego Kościół jest i pozostanie święty i niezwyciężony pomimo, zdrady wielu jego dzieci.W Kościele czci się nie ludzi ale Tego,który Cię stworzył,zbawił i który czeka na Ciebie z wyciągnietymi ramionami.

  5. Kapsel said

    Ks. Infułat Jan Pęzioł cieszy się wielkim szacunkiem, jako gorliwy kapłan i pasterz przez Boga nam dany. Niezmordowanie pełni także posługę egzorcysty.

    Niezwykła uroczystość w Wąwolnicy

    W dniu 27 grudnia 2011 r. o godz. 12.00, w Święto apostoła Jana Ewangelisty, w Bazylice w Wąwolnicy – parafia p.w. św. Wojciecha – będącej jednocześnie Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej – miała miejsce uroczysta Msza Święta w niezwykłej intencji.
    Otóż imieniny Swe obchodził, wraz z 80. rocznicą urodzin, wielce szacowny i zasłużony dla Sanktuarium wieloletni Jego kustosz – ks. Infułat Jan Pęzioł.
    Jest On także gorącym zwolennikiem Intronizacji Chrystusa Króla na Króla Polski – często w Swej posłudze kapłańskiej tą intencję podkreśla i wraz z wiernymi omadla. Ks. Infułat Jan Pęzioł cieszy się wielkim szacunkiem, jako gorliwy kapłan i pasterz przez Boga nam dany. Niezmordowanie pełni także posługę egzorcysty.
    Mszę Świętą – pod przewodnictwem biskupa seniora Bolesława Pylaka – koncelebrowało 8 księży z Lublina ,Wąwolnicy i okolic. Kazanie okolicznościowe wygłosił biskup senior, atmosfera była podniosła, a bazylika po brzegi wypełniona wiernymi.
    Pod koniec różne grupy parafialne składały życzenia szacownemu Jubilatowi. Przedstawiciele Rodziny Radia Maryja wraz z życzeniami, ofiarowali figurkę Jezusa Króla Polski. Ks. Jan wyraził swą radość słowem i gestem (zobacz zdjęcie z wręczenie figurki – na zdjęciu ks. Jubilat wraz z ks. biskupem seniorem w otoczeniu Rodziny Radia Maryja).

    Henryk z Wąwolnicy

    Tekst życzeń składanych Jubilatowi przez delegację
    wręczającą mu figurkę Jezusa Króla Polski

    Wielce czcigodnemu Solenizantowi,
    przy czym minionych kilku dni, Jubilatowi
    kochanemu Księdzu Infułatowi ,
    Protonotariuszowi apostolskiemu,
    dzielnemu żołnierzowi
    Chrystusa Króla,
    stającemu niestrudzenie i bez wytchnienia
    do walki z mocami ciemności w obronie
    Królestwa Jezusa w Polsce,
    w podzięce za posługę kapłańską,
    za niezliczone uwolnienia dręczonych
    przez demona Dzieci Bożych.
    Wdzieczni za troskę opiekuńczą,
    zrzeszeni w Kole Przyjaciół Radia Maryja,
    ofiarują z okazji imienin,
    a także 80. rocznicy urodzin
    figurkę Jezusa Króla Polski.
    Niech blask chwały,
    olśniewający poprzez tę figurę,
    obezwładnia i dystansuje nieprzyjaciela
    Boga i ludzi, a kochanemu
    Księdzu Infułatowi przypomina,
    jak wielkiemu służy Królowi,
    z którego rąk życzymy stokrotnej nagrody,
    miłości, pokoju i szczęścia.

    Rodzina Radia Maryja przy parafii w Wąwolnicy

    http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=294:wawolnica&catid=37:aaa

  6. Kapsel said

    Między demonem a chorobą

    Według ks. G. Amortha, istnieją cztery przyczyny nadzwyczajnego działania szatana:

    1. inicjatywa własna demona — Bóg, na mocy wolności danej stworzeniom, toleruje zło wyrządzane przez Szatana, mimo że nie jest ono zgodne z wolą Bożą. To nie oznacza, że Bóg pozwala na zło, ale że nie od razu interweniuje. Wielu świętych było ofiarami dręczenia przez Szatana, np. ojciec Pio czy Jan Vianney, i właśnie przez te próby uświęcili się;

    2. kontakty z różnymi magami, wróżkami, grupami satanistycznymi, udział w seansach spirytystycznych;

    3. długotrwałe życie w stanie grzechu ciężkiego;

    4. klątwy — dotyczy 90 proc. przypadków opętania. Jest to zło wyrządzone z pomocą demona przez magów, którzy rzeczywiście obcują z diabłem.

    Zanim egzorcysta zacznie ustalać przyczyny opętania, musi sprawdzić, czy rzeczywiście ma ono miejsce. We wprowadzeniu teologicznym i pastoralnym do odnowionego rytuału egzorcyzmów zwrócono uwagę, że „w przypadku jakiejś ingerencji uważanej za diabelską trzeba, aby egzorcysta zachował niezbędną oraz posuniętą do maksimum ostrożność i roztropność. Przede wszystkim niech zbyt łatwo nie wierzy, że została opętana przez diabła osoba, która cierpi na jakąś chorobę, zwłaszcza psychiczną. Niech również nie daje wiary, iż zachodzi opętanie, gdy ktoś uskarża się, że doznaje szczególnych pokus diabelskich, że jest opuszczony i udręczony. Może to bowiem być złudzenie wywołane własną wyobraźnią. Niech też egzorcysta nie daje się zwieść podstępnymi sztuczkami, jakimi posługuje się diabeł, który pragnie oszukać człowieka i odciągnąć go od zamiaru poddania się egzorcyzmowi, gdyż rzekomo jego choroba jest czysto naturalna, albo też podlega kompetencji lekarzy. Należy wszechstronnie zbadać sprawę, aby się przekonać, czy rzeczywiście jest dręczony przez szatana ktoś, kto się za takiego uważa”.

    Zgodnie z uznaną praktyką uważa się, że o opętaniu przez diabła świadczą następujące objawy: ktoś wypowiada wiele słów w nieznanym sobie języku, albo też rozumie mówiącego; wyjawia sprawy ukryte; wykazuje siły nieproporcjonalne do wieku albo przekraczające naturalne możliwości; przejawia gwałtowną nienawiść do Boga, do Najświętszego Imienia Jezusa, Najświętszej Maryi Panny i Świętych, do Kościoła, do słowa Bożego, do przedmiotów sakralnych, obrzędów, zwłaszcza sakramentalnych, i do świętych obrazów.

    …..Papież Jan Paweł II trzykrotnie w ciągu swego pontyfikatu dokonywał egzorcyzmów. „Najbardziej znany jest egzorcyzm dokonany przez Papieża w 1982 r. w Watykanie. Widzieliśmy młodą dziewczynę, która rzucała się na ziemię. Czegoś takiego w Watykanie nigdy nie widziano. Po raz ostatni zdarzyło się to we wrześniu 2001 roku, kiedy Papież egzorcyzmował młodą dziewczynę, a ja kontynuowałem te egzorcyzmy” — twierdzi ksiądz Gabriele Amorth. „Papież przystąpił do egzorcyzmów, ponieważ chciał dać przykład” — wyjaśnia duchowny.

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/egzorcyzm_szatan.html

  7. Kapsel said

    Egzorcyzmy na mszy ks. Natanka

  8. Kapsel said

    Egzorcysta

  9. JO said

    Drogi Panie Kapsel – Jan Pawei II dal bbb duzo przykladow ale opetania a nie egzorcyzmowania:
    1. Zjazdy Ekumeniczne
    2. Poddawanie sie czarom magow
    3. Calowanie Koranu
    4. Modlenie sie przed Sciana Placzu
    5. Tolerowanie potepionych przez poprzednikow – Papiezy – Masonerii w Kosciele Katolickim, Modernizmu, Zboczen Seksualnych, ….
    6. NIEkatolickie wybaczanie Zbrodniazom i popieranie ich swym Autorytetem – Kwasniewski i Spolka, Walesa i Korowska Spolka
    …i td, itd

    JEDNA Jaskolka nie czyni Wiosny Panie Kapsel a przeciwnie….czesto
    ———————-
    Dowodem Na Opentanie JP II sa OWOCE JEGO PONTYFIKATU

  10. aga said

    Panie JO,
    prosze to wyslac do ks. Amortha jako zażalenie;jeśli czuje,że ma Pan autorytet…
    pozdrawiam

  11. aga said

    Panie Kapsel ,
    wciąż nie dostałam P/ e-maila do Gajowego.

  12. qustionMark said

    @aga

    czy mozesz rozwinac, co zlego jest w mszach o odnowe w Duchu Swietym?

  13. Kapsel said

    Pani Ago

    ja dostałem i wysłałem do Pani ale nie mam od Pani odpowiedzi,wczoraj wieczorem po wielu próbach udało Nam się połączyć z Panią J ale to Ona napisała bo moje V prób nie skutkowało.

    Panie JO

    https://marucha.wordpress.com/2012/07/19/papieska-nieomylnosc-prawdziwe-aggiornamento/#comment-180060

    niech Pan chwilę pomyśli o tym ale tak z pozycji kilkuset metrów nad Ziemią,……,tak bliżej św.Michała Archanioła. !

  14. JO said

    ad.13.Problem jest, ze JPII za duzo mowil i za duzo robil to czego nie powinien mowic i nie powinien robic – jak betoniarka wymieszal slowa Prawdy i Falszu – co wydaje sie bylo Jego celem pontyfikatu.

    Caly JPII pontyfikat nadaje sie WYLACZNIE do kosza na smieci.
    Zaden Tradycyjny Katolik NIE POTRZEBUJE REWELACJI Betoniarza przy Betoniarce a opiera sie na Encyklikach Przedsoborowych Papiezy co powinien w slowach i postepowaniu robic JPII jak kazdy z Nas Katolikow.

  15. Tralala said

  16. JO said

    Nie bylo w Calej chyba Historii Papiestwa takiego jak JPII, ktory mowil NIEDOMOWIENIEMI, z ktorych wypowiedzi mozna by interpretacje wysowac wielorakie.

    Bezczelne – Wbrew Apostolow Naukom Zachowanie JPII….Jawna Olbrzymia Judaizacja Kosciola Katolickiego zapiera DECH powodujac „odruchowy” brak slow … lub zaslepia oglupionych i oczarowanych Wspaniala Gra tego Modernistycznego Papieza

    Bezczelne zmienianie znaczenia Nauczania, Mszy Swietej……

    I to wrzystko z Mina Swietego i Zlotoustymi Slowami wypowiadanymi z Pozycji Autorytetu Papieza

    Jak to wspolgra z Nowoczesna Idea Okupacji Narodow i Umyslow pojedynczego czlowieka, ktorego sie Morduje, deprawoje z haslami na ustach , ze to Dla Dobra jego samego….
    ———————————————-

    Zapewne gdybym nie zobaczyl prawdziwego Ksiedza w Swoim Zyciu , Jego postawy i wypowiadanych Kazan , w ktorych nic dwuznacznego Nie ma…to bym byl dalej zaslepiony, zauroczony wykreowana Holiwoodzka Gra podparta Mediami

    Jednak Zestawienie Zwyklego ( dla mnie NIEZWYKLEGO) Ksiedza Jana z Ksiedzem-Papiezem Janem Pawlem II obnaza tego drugiego w osobie Papieza jako zwyklego hipokryte, Biednego , Upadlego Czlowieka popelniajacego zbrodnie za zbrodnia na Kosciele Katolickim i podniosl Reke na Pana Boga

  17. JO said

    ad.3. Pani Ago, klamstwem Pani daleko nie ujecie. Z calym szacunkiem dla Pani – Pani po prostu klamie w tym zdaniu: „W świetle tych punktów i innych przytoczonych tu faktów, jak na dłoni widać, na czym polega fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm, którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan Paweł II”….

  18. JO said

    Jan Pawel II byl Ojcem Soboru II, ktory falszywy Ekumenizm wprowadzil do wewnatrz KKatolickiego. Falszywy Ekumenizm PROMOWAL w zgodzie z soborem V II wlasnie Jan Pawel II, Nowy Ekumenizm, ktory byl jenym ze sztandarowych dziel tego upadlego Papieza

    Owocem tego NMowego Ekumenizmu byly rozmowy z Zydami, Msze Ekumeniczne w Ktorych JPII Uczestniczyl a Episkopat to robi po dzis dzien…

    PANI JEST KLAMCA rozsiewajac taki tekst
    Tak sie nie robi Pani Ago, napewno nie tu

  19. dtzkyyy said

    Zwracam uwagę Szanownego Państwa na to, że nasze żydzi zazdroszczą polskim posoborowym katolikom i mają zamiar uczcić rocznicę II Soboru Watykańskiego. Informacja tu: http://www.echo.msk.ru/blog/sakenaimurzaev/911071-echo/.

  20. JO said

    ad.19. Oni by chcieli zrobic taki sobor we Wschodnim Zakonie Rowniez! Przeciez Jan Pawel II uparcie slal petycje do Rosji by do Spotkania Takiego Ekumenicznego doszlo z Rosyjska Cerkwia, ba nawet odeslal Ikone po latach trzymana bezprawnie w Watykanie , dla zmiekczenia Rosyjskiej Cerkwii Serc, taki byl „zmniekczajacy”, taki dobry!

  21. wet3 said

    @ JO
    Mysle o JP2 tak samo jak pan.

  22. Piotrx said

    Czy to prawda że tradycyjne egzorcyzmy po lacinie są skuteczniejsze niż te „posoborowe” w języku narodowym – prosiłbym tez o przytocznie opinii samych księży egzorcystów. Słyszałem takie opinie. Czy te drugie w ogóle są skuteczne?

    Jakich uzywają obecnie księża egzorcyści w Polsce? – czy panuje tu dowolność czy tez są jakieś wytyczne w tej sprawie?

  23. Piotrx said

    Re 12:

    Nieco tekstow krytycznych na ten temat

    W obronie Depozytu Wiary – Charyzmatycy
    http://www.antyk.org.pl/

    Czy „Odnowa w Duchu Świętym” to ruch pseudo-katolicki?
    /fragmenty/

    Ten artykuł został napisany po to, by był niejako podsumowaniem ostatniej sondy, mającej z resztą taki sam tytuł jak ona. Muszę już na samym wstępie zwrócić uwagę na fakt, iż piszę go z perspektywy własnych przemyśleń i poglądów. Mój światopogląd nie odbiega z resztą od poglądów większości tradycyjnych katolików, którzy także dość dobrze znają charakterystykę Odnowy w Duchu Świętym, jako ruchu, który poprzez uzyskanie powszechnej aprobaty Kościoła, rozwija się i działa niemalże niezależnie od niego. Stanowisko Pro Traditione wobec wszystkich ruchów – bardziej lub nie katolickich – jest takie, jak wskazuje na to treść strony (www.protraditione.prv.pl) , powstałej właśnie po to, by je przekazywać.

    Nie chciałbym jednak powiedzieć, że w ogóle nie obchodzi mnie stanowisko i opinia Stolicy Apostolskiej w tej sprawie. Szczególnie po soborze watykańskim II, Stolica Apostolska patrzy z nadzieją na nowo powstałe i rozwijające się ruchy, które poprzez swą działalność mają przybliżyć wielu katolików do Boga i Kościoła. Maja one postawione za cel rozwijanie duchowości chrześcijan w różnym wieku, nie tylko tych młodych, szukających jeszcze drogi, ale także tych starszych, którzy potrzebują wspólnoty. Kościół potrzebuje takich właśnie grup, by ich członkowie lepiej poznali duchowość katolicką przez wspólne modlitwy, śpiew, a przede wszystkim wspólnotę.

    Co jednak dzieje się wtedy, gdy grupy, których zadaniem jest wychowywanie ich członków w prawdziwie katolickim duchu, nie wywiązują się ze swej roli? Co wtedy, gdy zamiast przekazywać wiedzę i tradycję Kościoła, przekazują ludziom to, co przez wiele wieków było zakazywane przez papieży, tj. poglądy protestanckie czy wręcz judaistyczne? Czy taki jest ich cel? Z pewnością nie i na pewno nie takie było zamierzenie Watykanu, gdy zaledwie kilka miesięcy czy lat po Vaticanum II pozwolono im działać.

    Na takie właśnie grupy, które zamiast formować – deformują, zwracamy szczególną uwagę na łamach Pro Traditione. Nie jestem przeciwny działalności żadnego z ruchu, który swą działalnością umacnia ludzi w przynależności do jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła. Gdy jednak w grę wchodzą poglądy, że należy przyjąć dziedzictwo kulturowe i myślowe wspólnot protestanckich, bo jesteśmy przecież jedną chrześcijańską rodziną, zmierzającą ku Chrystusowi, wtedy nie jesteśmy w stanie zaakceptować takiego rozumowania. Dlaczego nie? Dlatego, iż nie możemy – jako katolicy – tolerować dalszego wpływu myśli heretyckiej na święty Kościół Chrystusowy.

    W prawdzie myśl protestancka, występująca w takich grupach, jest niedostrzegalna dla większości katolików, przyjmujących do świadomości taką sytuację, lecz poprzez analizę poglądów np. luteranów czy kalwinów, dochodzi się do wniosku, że wiele z nich znajduje swoje miejsce w umysłach wielu katolików, mniej lub bardziej związanych ze wspólnotami „Odnowy”.

    Za przykład zerwania z katolicyzmem niech posłuży cytat, który zamieścił w swoim komentarzu do sondy Siwy Z. o „Odnowie” z Raciborza: Nie będziemy czcić tego wafla, który ONI nazywają Najświętszym Sakramentem. Jest to zapewne przypadek najbardziej skrajny, lecz na pewno nie odosobniony. N

    iemal wszystkie grupy odnowowe charakteryzują się powrotem do pierwotnego chrześcijaństwa, który przejawia się w takiej celebracji liturgicznej, jaka znana była w owych czasach, tj. w pierwszych latach istnienia Kościoła: przyjmowanie Ciała Pańskiego w pozycji stojącej, niejednokrotnie na rękę; śpiew połączony z klaskaniem podczas Mszy (klaskanie podczas liturgii zostało już dawno zakazane); przeróżne tańce i tzw. wylania Ducha Świętego, itp. Takich przykładów można byłoby mnożyć, lecz nie jest to artykuł temu poświęcony.

    (…) Każdy ruch odnowy jest popierany przez Kościół Katolicki, a wręcz wskazany (o czym mówi ostatni Sobór). To wypowiedź Czytelnika, podpisującego się jako Celinek, który stwierdza, że nie jest zwolennikiem OwDŚ, lecz także nie występuje przeciwko jego działalności. Trzeba jednak zauważyć, iż postanowienia soboru, a wprowadzanie ich w życie to dwie zupełnie inne sprawy (pisałem o tym już wcześniej). Sobór wydał wiele dekretów i konstytucji, które w większości – jak pokazała historia – nie zostały wprost zrozumiane, a wręcz poprzekręcane. Jak już wspominałem w innych pracach, zamierzenia Ojców soboru były często inne, niż ich realizacja. Celinek twierdzi również: Nie zestawiłbym RRN (Ruch Rodzin Nazaretańskich – przyp. RG), który jest jak na ruch posoborowy dość tradycyjny (duchowość Św. Jana od Krzyża i Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, nawet Św. Maksymilian u zarania działalności) z neonami, którzy są ewidentną sektą protestancką o silnym zabarwieniu judaistycznym.

    (….)

    ***
    Ruch charyzmatyczny – czy to jest katolickie? – Ks. Karl Stehlin
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_131.html

    /fragmenty/

    KRYTYKA

    Pozytywne punkty

    Do takich niewątpliwie zaliczyć trzeba:

    – Apostolat bez wstydu ludzkiego. Entuzjazm i gorliwość członków.

    – Działalność charytatywną. Wielu członków to prawdziwi bohaterowie miłości bliźniego. Pomoc humanitarna niesiona w wielu krajach świata.

    – Tradycyjną aktywność religijną: pielgrzymki, procesje, adoracja Najświętszego Sakramentu, atmosfera modlitwy i miłości bliźniego: „Miłujcie się wzajemnie, jak ja was umiłowałem!”.

    – Wychowywanie, formacja: wprowadzanie do czytania Pisma Świętego, wprowadzenie do duchowości Kościoła, do życia mistycznego, wzorowanie życia prywatnego na postępowaniu świętych.

    – Wskrzeszenie i odnowienie życia duchowego w parafiach.

    Negatywne punkty

    Illuminizm

    W historii Kościoła pojawiało się wiele ruchów, wspólnot mających dokładnie takie same cechy jak charyzmatyzm: gorliwość, entuzjazm, intensywna modlitwa, sukces apostolacie, szybki rozwój, charyzmaty, przywódcy uważający, że są bezpośrednio inspirowani przez Boga. Takimi ruchami w Kościele były:

    – Montaniści w II wieku,

    – Waldensi w XII wieku,

    – Bracia Ducha Wolnego,

    – Alumbrados w XVI wieku,

    – Kwietyści w XVII i XVIII wieku.

    Rozwój tych zgromadzeń zawsze przebiegał w prawie ten sam sposób. Najpierw założyciel odczuwa potrzebę mocniejszego i żarliwszego życia duchowego. Czuje, że Pan Bóg powołuje go do życia bardziej ewangelicznego: służby, ubóstwa, umartwienia… Następnie odczuwa potrzebę przekazania swojego doświadczenia Boga innym ludziom. Zaprasza więc do „doświadczania” tych samych uczuć. W ten sposób wtajemnicza małe zgromadzenie uczniów w swoje osobiste doświadczenie. Następuje wspólna modlitwa i intymna atmosfera, które przygotowują grupę na otrzymanie charyzmatów, do doświadczania Boga. Na skutek tego grupa żyje w ciągłym entuzjazmie, podnieceniu pełnym wzniosłych uczuć. Entuzjazm ten z nieprawdopodobną szybkością udziela się innym ludziom doprowadzając do szybkiego rozwoju wspólnoty. (Np. Valdo – przywódca Waldensów – po 5 latach działalności mógł doliczyć ponad 5 milionów uczniów). Co ważniejsze członkowie tych wspólnot są przekonani, że ich doświadczenie jest gwarancją prawdziwości ich nauki. Depozyt wiary, dogmat, abstrakcyjna reguła wiary są niczym w porównaniu z ich własnymi doświadczeniami. I tak na przykład Neokatechumenat mówiąc o rzeczywistej obecności Chrystusa w tabernakulum twierdzi, że: Kościół Katolicki został opętany ideą rzeczywistej obecności do tego stopnia, że dla niego rzeczywista obecność jest wszystkim. Obsesyjne dyskusje teologiczne nad kwestią czy Chrystus jest faktycznie obecny w chlebie i winie są śmieszne. W pewnym momencie, trzeba było akcentować rzeczywistą obecność, aby przeciwstawić się protestantom, ale obecnie nie jest to wieczne i nie należy już przy tym obstawać… („Katecheza”). Jeśli w takich sytuacjach hierarchia Kościoła interweniuje i pokazuje błędy lub przynajmniej niebezpieczne tendencje ruchu, wtedy w imię Ducha Św. buntują się przeciw niej. Potępieni przez Magisterium kończą w fanatyzmie. Taka postawa nieuchronnie prowadzi do coraz większych błędów dogmatycznych i uchybień moralnych.

    Charyzmatyzm jest ruchem illuminizmu

    Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na dwa bardzo ważne wydarzenia będące wręcz podręcznikowym przykładem illuminizmu. Pierwsze jest związane z ruchem Jamaa (burza) z Zairu. Franciszkanin, ojciec Placide Temples założył „Ruch nowego zesłania Ducha Świętego” („Burza Ducha Św:’). Ruch przeszedł przez typowe stopnie illuminizmu: nowe życie w kościele, entuzjazm, tajemniczość ruchu i różne inicjacje (typowe dla Afryki), fala „nawróceń”, charyzmaty, dużo ludzi w Kościele. W 1972 roku ruch został potępiony przez abp z Kinshasa za heretyckie nauczanie, straszne uchybienia moralne: wspólnota dóbr a nawet osób oraz całkowite zniszczenie instytucji rodziny i małżeństwa. Drugie wydarzenie, znaczenie bardziej znane to przypadek o. Vlasika, charyzmatycznego proboszcza w Medjugorie i 6 dzieci, którzy twierdzą, że mają regularnie, codziennie objawienia Matki Bożej. O. Vlasik i jego charyzmatyczni przyjaciele propagują te objawienia mimo, że nie przeprowadzono żadnego kanonicznego badania objawień, nie wypowiedzieli się kościelni eksperci (egzorcyści, specjaliści procesów kanonizacyjnych). Twierdzą oni, że dla prawdziwości objawień wystarczającym dowodem są cuda i charyzmaty. Jednak miejscowy biskup z Mostaru zarządza wymagane prawem kanonicznym badanie tych zdarzeń. Wynik jest negatywny: za dużo błędów dogmatycznych, sprzeczności w świadectwach wizjonerów, niedorzeczne wypowiedzi Matki Bożej, niewystarczające znaki nadprzyrodzonego objawienia. Contra factum non est argumentum!

    Są jednakże tacy, którzy się pospieszyli, uprzedzając osąd Kościoła. Ogłosili „cuda i zjawiska nadprzyrodzone”, a z ołtarza głosili prywatne objawienia, co jest zakazane aż do czasu, gdy Kościół uzna te objawienia za autentyczne. Z tego też względu wiele środowisk wstrzymało się z organizowaniem pielgrzymek, czekając na osąd Kościoła. Najpierw, Komisja ds. Medjugorie 24 marca 1984 r. wysłała ostrzeżenie. Bez rezultatu. Potem Konferencja Biskupów, w październiku tego samego roku, zakazała organizowania oficjalnych pielgrzymek do Medjugorie („oficjalnie” oznacza organizowanie wspólne i zbieranie osób). Bez skutku. Następnie, w Rzymie, Kongregacja Doktryny Wiary, 23 maja 1985 r. wysłała do Konferencji Biskupów Włoskich list z prośbą o podejmowanie wysiłków w celu ograniczenia pielgrzymek organizowanych z Włoch do Medjugorie… a także wszelkiego rodzaju propagandy. Również bezskutecznie. Wreszcie, J.E, kard. Franjo Kuharic i ja osobiście, w imieniu Konferencji Biskupów Jugosławii, 9 stycznia 1987 r. ogłosiliśmy publicznie deklarację: „Nie jest dozwolone organizowanie pielgrzymek i innych manifestacji motywowanych nadprzyrodzonym charakterem, który mógłby być przypisywany wydarzeniom w Medjugorie”. Jest to deklaracja najwyższej wagi kościelnej i winna być respektowana .

    Na wyniki tego badania zareagowali wszyscy ważniejsi przywódcy ruchu charyzmatycznego (Tardiff, siostra Bridge McKenna, O. Daniel Ange, Laurentin), którzy ręczą wbrew opinii biskupa za prawdziwość objawień i świętość o. Vlasika. Biskupi zakaz pielgrzymek do Medjugorie i polecenie przeniesienia proboszcza zostały pogardliwie zlekceważone. Kilka lat później o. Vlasik porzuca sutannę i rozpoczyna wspólne życie z byłą zakonnicą. Ale ile razy w objawieniach w Medjugorie „Matka Boska” go broniła i uroczyście deklarowała jego niewinność!!! We wszystkich wspólnotach ruchu charyzmatycznego widać tendencję do bezpośredniego kontaktu z Duchem Św. Towarzyszy temu pewność, że słyszane głosy, objawienia i zmysłowe rozpoznawanie Boga są prawdziwe. Każda inspiracja i każde szczególne uczucie religijne jest w ich przekonaniu związane z Bogiem. Podświadomość staje się nieomylnym głosem Boga. Psychologia uczy jakie myśli, słowa, obrazy funkcjonują na poziomie podświadomości: uczucia zemsty, instynkt seksualny, intensywne obrazy (albo niezwykle atrakcyjne, albo niezwykle odrażające), sympatie wywołane miłym wrażeniem albo antypatie wywołane niemiłym wrażeniem. Jeśli brakuje zewnętrznego sędziego, który zadecyduje z autorytetem rozumu i przykazań boskich o tym, co jest dobre i złe w tym wewnętrznym życiu uczuć, doświadczeń i wrażeń, to wtedy sam człowiek staje się samemu sobie najwyższym autorytetem i twierdzi, że te uczucia są charyzmatem, są głosem Ducha Św. Dlatego właśnie św. Jan od Krzyża i wszyscy znawcy życia mistycznego jednogłośnie mówią, jak niebezpieczne jest myśleć, iż te wewnętrzne głosy pochodzą od Boga. W 90% przypadków chodzi o autosugestię, w 9% to wpływ diabła. Nawet papież Paweł VI, który wiele razy chwalił Odnowę w Duchu Św., dostrzegał fałszywy dar proroctwa:

    Gdyby Duch Św. bez przerwy był do dyspozycji tych ludzi, gwarantując swoje błogosławieństwo i nieomylność zawsze i wszędzie (a ludzie ci twierdzą, że ich osobiste doświadczenie, ich subiektywne i chwilowe inspiracje są sprawdzianem oraz kryterium prawdziwości religii i kanonu, według których cala nauka religijna powinna być interpretowana) to byłoby to ponownym wprowadzeniem protestanckiego fundamentu wolnej inspiracji lub subiektywizmu, w którym każdy przyjmuje swoją wiarę i swoje nauczanie od Ducha Św. (24 IX 1969 r.)

    Subiektywizm oznacza, ze wszystko jest odnoszone do podmiotu, do ducha człowieka, który bezpośrednio decyduje o tym, w co chce wierzyć. Nie ma już innego autorytetu na ziemi, tylko jego własne sumienie i inteligencja. W ten sposób człowiek czyni z siebie samego Pana, który jest sam w sobie sędzią i prawem. On sam decyduje, jak należy interpretować Pismo Święte i w jaki sposób się modlić. Magisterium i autorytet Kościoła nie mają nawet najmniejszego wpływu na charyzmatyzm. Dla ruchu nowym „magisterium” jest charyzmat proroctwa, przy tym głos pasterza czy przywódcy wspólnoty jest traktowany jak bezpośrednie objawienie Boże. Dlatego prawdziwym autorytetem charyzmatyków już nie jest proboszcz parani czy biskup diecezji, lecz przywódca ruchu, wspólnoty, ojciec chrztu w Duchu Św.

    Fundament charyzmatyzmu

    Cała duchowość charyzmatyzmu ma jako fundament: doświadczenie religijne oraz głębokie uczucie obecności Boga. Im więcej tych doświadczeń tym doskonalszy jest człowiek. ” Św. Jan od Krzyża (Droga na Górę Karmel II. 10) bardzo szeroko mówi o tej sprawie. Zasadą życia duchowego, życia wewnętrznego jest to, że Pan Bóg i jego jakość daleko przewyższają możliwości percepcji naszych pięciu zmysłów. Bóg jest duchem i zmysły nie mogą sięgnąć realności ducha. Dlatego zmysły nie są instrumentami przystosowanymi, zdolnymi do poznania rzeczywistości niebiańskiej. Bóg jest tak wielki, że zmysły pewno nie mogą doświadczyć czegoś od Niego. Rozum może pośrednio poznać istnienie Boga badając stworzenie (Rz l, 20) i w ten sposób stwierdzić jedynie Jego istnienie, i kilka przymiotów doskonałych jak np. to, że jest stworzycielem, Najwyższym Dobrem, Celem wszystkich stworzeń, że jest Wieczny, wszechmogący. Jedynie wiara może sięgnąć do jego życia wewnętrznego, przekonać, że wszystko to co nam objawił jest prawdą, nawet jeśli nie , możemy tego wiedzieć i doświadczyć. Próba ogarnięcia Boga przez zmysły i przez doświadczenia zmysłowe grozi wielkim niebezpieczeństwem. Po pierwsze często takie doświadczenia są tylko iluzją i błędem. Po drugie uczucia „obecności Bożej” powodują, że dusza jest zadowolona z samej siebie i sądzi że już jest bardzo bliska Panu Bogu, może nawet już jest święta. To pycha przychodząca od szatana, który wie, że pycha jest najstraszniejszym z wszystkich grzechów. I dlatego z chęcią używa swoich możliwości wywierania wpływu na zmysły człowieka by zwodzić go fałszywymi uczuciami. Dlatego nigdy nie wolno twierdzić, że dusza pragnie tych uczuć, wręcz przeciwnie, jeśli takie uczucia są, musi ona uwolnić się od nich i zachować się w czystym i prostym akcie wiary… Po trzecie dlatego, że te uczucia są niebezpieczeństwem dla wiary. Wiara jest wielką cnotą, polega na trwałej zgodzie i mocnym przekonaniu, że to co Pan Bóg objawił jest prawdą, jedyną prawdą i w tej prawdzie powinien człowiek żyć, powinna ona przenikać wszystkie myśli, słowa, czyny aż do śmierci. Jeśli sprowadzi się wiarę jedynie do uczucia albo zmysłowych doświadczeń, to religia przestaje być sprawą rozumu, inteligencji, duszy, ducha lecz staje się sprawą instynktu, uczuć, podświadomości. W tym momencie religia straci swoją istotę, swoją więź z Bogiem, stanie się tylko częścią psychologii, sprawą ludzkiej wiedzy i nic więcej. Oto fundament całego modernizmu potępionego przez papieża św. Piusa X:

    W uczuciu religijnym – jeśli je głębiej zbadamy -wykryjemy łatwo pewną intuicję serca, przez którą człowiek bez żadnego pośrednictwa doświadcza rzeczywistości pierwiastka Bożego i w ten sposób powstaje pewność o istnieniu i obecności Boga. (…) I to jest owo prawdziwe doświadczenie, przewyższające wszelkie doświadczenie rozumowe. (…) Według modernistów, gdy ktokolwiek to doświadczenie osiągnie, staje się prawdziwie wierzącym .

    Takie doświadczenie nie pomaga, lecz raczej przeszkadza wierze. Zamiast pogłębiać wiarę, tzn. przekonanie i życie w świetle boskich objawień, pogłębia się życie według własnych zmysłów i przekonanie o własnej wartości, innymi słowy: pychę.

    Poszukiwanie sensacji

    Nie chodzi tutaj o podstawowe przekonanie, że uczucia obecności Bożej są znakami doskonałości i świętości, zasadą naszej religii. Tutaj chodzi o samą istotę aktu religijnego, modlitwy i nabożeństwa! Jak ma się kształtować nabożeństwo i modlitwa? Co to jest? Kto stoi w centrum nabożeństwa? Uwielbienie Pana Boga, kult Chrystusa czy coś innego? Dla charyzmatyków to przede wszystkim „doświadczenie charyzmatyczne”, uczucie, żywe wrażenie aż do łez. Nadzwyczajne rzeczy dzieją się w głębokościach naszego serca. Żyjemy trochę naszym snem! Modlitwa to rodzaj samorealizacji, szukanie euforii i radości. To żywe świadectwo wiernych o Bogu. Jeśli osiągnie się to szczęście, wtedy czuje się kontakt z Bogiem: ekstaza, dar łez, języków. Uczucie lekkości, otwarcia się na wszystko. „Byłem naprawdę otwarty, zupełnie otwarty. Ale do czego?” Ta samorealizacja chce wyrażać się w dowolnych gestach i tańcach, w tworzeniu własnych spontanicznych modlitw… Dokładnie ten sam rodzaj wyrażania własnych religijnych uczuć znajdujemy w religiach wschodnich. Więź charyzmatyzmu z Jogą, Zen, Krishną jest bardzo bliska. Zawsze chodzi o własne „JA”. To bardzo niebezpieczne dla zbawienia, jeśli w centrum życia religijnego już nie stawia się Boga i życia wiecznego w niebie, lecz człowieka i szczęśliwe życie na ziemi. Pragnienie nadzwyczajnych zdarzeń jest cechą charakterystyczną charyzmatyzmu. Jest to dla nich sprawdzenie błogosławieństwa o obecności Ducha Św. jak już to stwierdziliśmy, jest to jedna z przyczyn sukcesu ruchu. Komentarze świętych np. św. Wincentego z Ferrier podkreślają, że pragnienie uczuć i nadzwyczajnych doświadczeń jak wizje, ekstazy, cuda, zmysłowe doświadczanie Boga jest strasznym niebezpieczeństwem dla duszy. Dlaczego? Dlatego, że takie pragnienia przychodzą z próżnej ciekawości wobec majestatu Bożego, z braku wiary, a może nawet z żądania pysznej, szczególnej bliskości z Bogiem. Dlatego też, diabeł korzysta z tego pragnienia i pokazuje duszy błędne wizje i objawienia, bo on ma naturę anielską i może wywierać wpływ na zmysły, fantazję, i wyobraźnię. Skutkiem takich pragnień jest pycha, duchowy egoizm i utrata wiary. Bowiem w końcu własne uczucia stają się ważniejsze niż nauczanie Kościoła. (Zob. św. Wincenty z Ferrier, „Życie duchowne”, VIII.1) W ten sam sposób św. Jan od Krzyża nazywa te pragnienia dziełem diabła:

    Trzeba zaś wiedzieć, że… nigdy nie wolno im ufać ani ich dopuszczać, trzeba raczej od nich uciekać, nie badając nawet, czy są dobre czy złe. Im bardziej bowiem są zewnętrzne i cielesne, tym mniej niepewne jest ich pochodzenie od Boga. Dla Boga bowiem bardziej właściwe i zwyczajne jest udzielanie się w duchu, w czym jest więcej bezpieczeństwa i korzyści dla duszy niż przy udzielaniu się zmysłowym, w którym zazwyczaj jest wiele niebezpieczeństwa ułudy, ponieważ zmysł cielesny chce być sędzią i rozjemcą w sprawach duchowych, uważając je za takie, jakimi je odczuwa, podczas gdy one są tak różne, jak różne jest ciało od duszy, a zmysły od rozumu. Albowiem zmysły ciała jeszcze mniej pojmują rzeczy duchowe, aniżeli zwierzę pojmuje rzeczy rozumne… Ponadto w duszę przeżywającą te nadprzyrodzone rzeczy wkrada się często tajemne przekonanie o swej wartości przed Bogiem, co jest przeciwne pokorze. Także i szatan sprytnie ukazuje jej zmysłom często zjawy, przedstawiając wzrokowi postacie świętych i blaski najwspanialsze; słuchowi łudzące słowa; powonieniu zapachy mile i słodkości ustom a dotykowi rozkosz. I znęciwszy w ten sposób zmysły, wtrąca je w wielkie nieszczęście… Pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi, by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami, które umie on bardzo dobrze naśladować i przedstawiać je duszy jako dobre. Mówi bowiem Apostoł, że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11.14)

    (…)

    Pochodzenie charyzmatów – boskie czy szatańskie

    Charyzmatycy uważają, ze nadzwyczajne zdarzenia są znakiem i sprawdzianem obecności Ducha Św. To nowe doświadczenie wszechmocy Bożej w duszy, prawdziwa Odnowa życia duchowego. Ale jeśli to prawda, to jak Kościół mógł istnieć przez ponad siedemnaście wieków bez tego zasadniczego środka uświęcenia i zbawienia. Tak zresztą otwarcie twierdzi neokatechumenat: Historia Kościoła kończy się edyktem cesarza Konstantyna (313 r.) i zaczyna się na nowo dopiero dzięki Drugiemu Soborowi Watykańskiemu. („Katecheza”) Ruch otrzymał ryt „chrztu” od zielonoświątkowców. Tym samym po raz pierwszy w historii protestancki rytuał znalazł się we wnętrzu Kościoła Katolickiego i jest nawet traktowany jako najważniejszy znak obecności Bożej. Czy więc protestantyzm jest i był prawdziwą religią a katolicyzm przez cały czas tkwił w błędzie? Charyzmaty są identyczne u protestantów, żydów i katolików. Czyżby więc Bóg dawał swoją łaskę wszystkim religiom i potwierdzał prawowitość wszystkich wyznań poprzez swoje cuda? Byłby więc Bóg nielogiczny i w sprzeczności z samym sobą potwierdzając wykluczające się wzajemnie nauczania dotyczące Jego jakości, działalności i Jego życia wewnętrznego? Chrzest w Duchu Świętym jest udzielany poprzez nałożenie rąk. Jest to rytuał i gest inicjacji, przekazania władzy i mocy. Pierwszym ogniwem tego łańcucha jest nie-katolik. Skąd przychodzi nakaz przekazywania? Jeśli ani nie z Pisma Świętego, ani z Tradycji Kościoła, ani nawet z historii protestantyzmu, to zaczął się on 1 I 1900 r. Co to oznacza? Takie rytuały istnieją w różnych tajemnych zgromadzeniach praktykujących inicjacje: masoneria, różokrzyżowcy, kabała, religie animistyczne… W kodeksie prawa kanonicznego (kanon 1258) jest sformułowany zakaz uczestniczenia w ceremoniach niekatolickich pod karą ekskomuniki. A jeśli ktoś nie tylko uczestniczy w rytuale, ale nawet przyjmuje sam istotny ryt tych sekt? Aż do roku 1960 żaden teolog katolicki nie uznawał mówienia obcymi językami, prorokowania, uzdrawiania za owoce Ducha Świętego. Wręcz przeciwnie. W Rituale Romanum jest napisane, że mówienie w nieznanym języku jest pierwszym z zewnętrznych znaków diabelskiego opętania. Co do cudów uzdrawiania, to też istnieją one w sektach heretyków a nawet w religiach wschodnich. (Zob. Mt 24, 24: „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych”.) „Po owocach ich poznacie!” Jeśli nie ma istotnych różnic między cudami u charyzmatyków a cudami sekt heretyckich, spirytyzmu i magii, to znaki te na pewno są diabelskie. Teologia określa moc diabła na podstawie słów św. Pawła, że diabeł ukazuje się jako anioł światłości. Może objawić się pod zewnętrzną postacią Jezusa Chrystusa, N.M.P, anioła czy świętego. Zwykle zjawia się pod piękną postacią i wabi duszę iluzją, że tak piękny może być jedynie Bóg. Może symulować dary nadprzyrodzone: ekstazy, lewitacje. Stygmaty, uzdrowienia, przemieszczanie w przestrzeni rzeczy lub osób, fenomen światła, muzyka, niezwykłe dźwięki, zaskakujące wypowiedzi, objawianie najskrytszych tajemnic serca innemu człowiekowi, mówienie rzeczy które przekraczają rozum człowieka. Cała historia misji Kościoła Katolickiego i nauka demonologii są pełne takich zdarzeń. Kościół zawsze brał pod uwagę rozróżnienie między nadzwyczajnym zjawiskiem a prawdziwym nadprzyrodzonym cudem. Ten kto tego nie odróżnia popada w błąd. Uważa bowiem, że wszelkie nadzwyczajne zjawiska przychodzą od Boga. Pod postacią anioła światłości może ukazywać się diabeł. W ten sposób łatwiej wprowadzić wiernych w błąd. Dlatego tak długo jak to tylko możliwe próbuje ukryć swoją twarz. Ludzie mają wierzyć, że chodzi o natchnienie Boga. Nie jest problemem dla niego pójść na ustępstwa zakładając, że w końcu osiągnie swój cel: wprowadzi dusze w błąd i zaszkodzi Kościołowi Świętemu. Nie waha się więc prawić pobożnych kazań, zapraszać do modlitwy, do pokuty, do postu a nawet do przyjmowania sakramentów. Nie waha się trochę przegrać aby potem wygrać wszystko. (By doprowadzić Lutra do pychy zachęcił go do straszliwej pokuty. W wielu ruchach heretyckich jest tak samo: dużo pokuty, modlitwy i z początku lepsze życie). Moc diabła jest ogromna ale nie bezgraniczna. Można więc poznać drzewo po owocach. Wcześniej czy później można stwierdzić, że to nie sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest czystym światłem, nie ma w Nim ciemności. Zaledwie drobny znak ciemności (byłby on sprzeczny z Bożą godnością) wystarczy by dostrzec, że ten ruch, objawienia… nie są dziełem Boga. A jeśli nie są dziełem Boga mogą być jedynie dziełem szatana. Dlatego Kościół zawsze nakazuje kanonicznie sprawdzać każdy przypadek gdy mają miejsce takie nadzwyczajne zjawiska. W ruchu charyzmatycznym nigdy takiego badania nie przeprowadzono!!! Podstawową zasadą, fundamentem takiego badania jest zasada: „bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu” (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło wynika z jakiegokolwiek braku). Ponieważ Pan Bóg jest najwyższym dobrem („całkowitą przyczyną”), nie może być w nim braku, wady czy błędu. Jeśli więc istnieje choćby mały błąd czy wada czy tylko brak integralności dobra, to nie pozostaje nic innego jak uznać, że przyczyną takiego niepełnego dobra czy zjawiska jest diabeł. W charyzmatyźmie jest całe mnóstwo rzeczy na pewno niezgodnych z wolą Boga i prawdziwą religią.

    Moralne uchybienia

    We wspólnotach charyzmatycznych dochodzi nie rzadko do wielu uchybień moralnych. Kwestionowane są naturalne i nadprzyrodzone instytucje: rodzina, reguły zakonne, kapłaństwo. W niektórych wspólnotach decyzję o ilości dzieci podejmuje ogół członków. Oni również decydują o wychowaniu dzieci. Wspólnota dostosowywuje reguły zakonne do swoich potrzeb i demokratycznych opinii członków. Tym samym zakonnik czy zakonnica będący członkiem wspólnoty służy dwóm panom: wspólnocie i zakonowi. Jest to sprzeczne z prawem kanonicznym, które stanowi, że zakonnik podlega tylko regułom zakonnym i prawu kościelnemu. Również ponad kapłanem znajduje się wspólnota. Władza kapłana we wspólnocie nie wynika ze święceń lecz z nadania wspólnoty. Najczęściej przełożonymi są ludzie świeccy. Jest to wbrew hierarchicznej strukturze Kościoła. Charyzmatyzm tworzy system w którym to on a nie hierarchia jest najwyższym sędzią i prawem dla tych, którzy angażują się w życie ruchu. Przywódcy wspólnot charyzmatycznych posługują się kłamstwem by zjednać sobie przychylność Kościoła. Neokatechumenat nigdy nie poinformował ani Pawła VI ani Jana Pawła II o istnieniu „Katechezy”, której treść jest jawnym odrzuceniem katolickiej nauki. Pozycja ta jest przeznaczona tylko dla zaufanych członków wspólnoty. Ezoteryzm obecny we wspólnotach charyzmatycznych prowadzi do pychy i pogardy dla nauki i prawa Kościoła. Podsumowując te krótkie rozważania o ruchu charyzmatycznym który prowadzi do pogardy dla wiary katolickiej, protestantyzuje. Kościół, owocuje obojętnością religijną budowaną na modernizmie, stanowi element budowania przy pomocy masonerii religii ogólnoświatowej, otwiera poprzez chrzest w Duchu Św. serca członków na bezpośredni wpływ diabła, nie można zapominać, że wszystko to odnosi się do samego ruchu, jego zasad i metod działania. Nie przekreśla on oczywistych faktów, że w ruchach odnowy charyzmatycznej, tak jak i w wielu innych religiach, działają ludzie wspaniali, bezinteresowni i głęboko pobożni.

  24. Tralala said

    ciekawostka:
    http://parafiapruszcz.x.pl/poczetpapiezy/osoby/Adam%20II.htm

  25. JO said

    ad.23.W Opanowanym Przez Masonow Gorzowie Wielkopolskim takie Ruchy ze spiewem i przymowaniem Komunii Sw na stojaco wlasnie sie promuje i wydaje mi sie , ze oglupiony tlum nic nie widzi…

  26. JO said

    ad.21. Nie ukrywam, ze poglad moj na JPII jest dla mnie bolesny i wychodzi z mojego doswiadczenia zyciwego, obserwacji i dopiero potem wiedzy na temat tego Papieza i Religii KK. Nie uwazam sie dzis za osobe majaca gleboka wiedze o Religii Katolickiej ale widze tak wyraznie upadek Jana Pawla II majac te mala wiedze, ze szokuje mnie to, ze wczesniej tak latwo dalem sie nabrac na Medialna Gre tego czlowieka mimo ostrzezen b bliskich mi osob juz okolo 20 lat temu.

    Wstyd mi , ze kiedys takie zerowe pojecie mialem o swojej Religii i z tego powodu tak haniebnie glosowalem w przeszlosci w wyborach, dajac sie oszukiwac m.in JPII, gloryfikujac go niemalze jak samego Pana Boga!

    Ja mam wyrobione przekonanie o tym Papiezu i calej Jego grupie Biskupow i Ksiezy oraz otoczenia politycznego

    niemniej, bez satysfakcji, milo mi ze takie autorytety jak Pan dla mnie maja te same jak ja zdanie, wyobrazenie, widza tak samo spustoszenie jakie uczynil JPII i jakim byl guru i w tym samym czasie marionetka dla Masonerii, ktora niszczyla i niszczy Moj Kraj i Narod

  27. W czasie prawdziwej , bezwzglednej okupacji stalinowskiej , ludzie o patriotycznej orientacji , mieli delikatnie mowiac utrudniona egzystencje . Duchowienstwo w szczegolnosci . Mlody ksiadz Karol Wojtyla w tych latach czesto uczestniczyl w ZMP-owskich splywach kajakowych np. na Brdzie i Wdzie , o sakrze Biskupiej dowiedzial sie , bawiac na Mazurskich Jeziorach , metropolita zostal po odrzuceniu doslownie wszystkich biskupow polskich na to stanowisko przez Sluzbe Bezpieczenstwa . Nie bylo by Jana Pawla II tylko po prostu Jan Pawel , gdyby nie zly , niepomyslny wybor Jana Pawla I . Do naprawienia po pieciu tygodniach .
    Inaczej mowiac pewnych ludzi od urodzenia prowadzi sie ku przeznaczeniu ,. tam gdzie normalni Polacy , nawet najwiekszym poswieceniem , zaslugami i z nabyta wiedza szans zadnych nie maja . Ale i czyny ich musza byc wedlug planu . To bylo widac bardzo . Gdy mowi sie ze Polske wyzwolil ,pytam sie z czego . Nie do zmierzenia , nie do wymienienia , nie do nazwania .

  28. Machu Picchu said

    ad.22
    „Czy to prawda że tradycyjne egzorcyzmy po lacinie są skuteczniejsze niż te “posoborowe” w języku narodowym” Ks. Amorth w jednej ze swoich książek potwierdza to. Nie zacytuje Panu bo nie pamiętam niestety w której.

  29. aga said

    Wie Pan ,Panie JO,różni się Pan od katolików tradycyjnych przedsoborowych ,tych przez najwyższe K tym,że w ich pisaniu uderza niesamowita, dla niektórych nawet nadmierna i przesadzona pokora i WĄTPLIWOśCi!!!.
    U Pana tego całkowity brak w stosunku do Papieża. .Nawet na lekarstwo. I stąd ta agresja.
    Św. O.Pio wciąż targały wątpliwości ,do tego stopnia ,że prosił Boga aby odebrał mu jego zdolności czynienia cudów,bo bał się ,że nie rozpozna czy to od zlego.
    Pan jest bardziej pewien siebie ,niż NAJWIĘKSI ŚWIĘCI ,którzy nigdy,przenigdy nie wypowiadali się o dużo gorszych papieżach czy biskupach za swojego życia.

    Kiedyś Pan napisał NIEPRAWDĘ, jakoby o. Pio walił po gębie każdego kto krytykował dobrych księzy. Nie ,Panie JO.On walił po gębie każdego kto źle mówił o księżach rozpustnikach czy defraudatorach.
    Drogi Panie JO właściwie to oskarża Pan o kłamstwo nie mnie a ks. Amortha – a to już bardzo niebezpiecznie wygląda.
    Stopień jadu w tym temacie zbliża Pan do pewnego osobnika grasującego tutaj i na in.forach propolskich;)

    Rozumiem,że nie może Pan odreagować tej ekskomuniki jaką JPII nałożył na Bractwo,ale zalecałabym opamiętanie.papież to nie tylko Jedna osoba ale cały sztab watykańskch masońskich urzędników.
    Nikt nie ma autorytetu ,żeby w taki sposób pisać o papieżach jak Pan to robi .Diabeł się cieszy,jak to widać zresztą powyżej.
    Jest Pan zaślepiony ta nienawiścią i niestety ale nie zna Pan historii KK,bo nawet o Liberiuszu nie pisano w taki sposób. Dopiero kolejny Synod ocenił a i to bardziej oględnie; jedyny znak jaki mieli ówcześni katolicy,to,że był to pierwszy papież ,który nie został świętym.
    Sw. Atanazy nawet o swoich jawnych przeciwnikach zwalczających jego i jego Doktrynę nie pisał w taki sposób.
    A my ,na domiar złego, nie znamy jeszcze wszystkich faktów.I Roztropność nakazywałaby napisać o papieżu jak z miłością i tolerancyjnie ,ba w duchu ekumenicznej tolerancji napisał Pan o carze:

    “Nieudolnosc Cara” miala swoje głebokie przyczyny i nie zwlalbym wrzystkiego na Jego Slabosc….Trzeba Pamietac, ze Car, czy Krol to nie tylko jedna Osoba…..ale Cale otoczenie…..”
    Co za miłość i wybaczenie w duchu Chrystusowym w stosunku do cara!

    https://marucha.wordpress.com/2012/07/17/94-rocznica-zamordowania-cara-mikolaja-ii-przez-bolszewikow/#comment-179596

    O carze,który był nie tylko slaby i nieudolny ale chrześcijaństwo traktował jak tradycyjną fasadę a pod wpływem swojej niemieckiej małżonki i jej Maga Rasputina wsiąkł w okultyzm.
    Ale co tam car, prawda,tutaj trzeba jak jest okazja dokopać papieżowi,bo teraz w duchu kolegializmu i demokracji w Kościele , a jakże -za przyczyna tego „ojca IISW” już wszystko można.
    Ta choroba KK zaczęła się za czasów Grzegorza XVII ale latwiej i poręcznie Panu wszystko zwalić na Wojtyłę;
    jakie to… faryzejskie…

    To jest poniekąd dowód Pańskiego zaślepienia :jak nierówne miary i oceny Pan stosuje.
    Poza ty Pana to zapewne nie interesuje ,bo Pan czeka tylko na te,które może za 100 i więcej lata uzna Kościół ale wszystkie współczesne objawienia prywatne, wszystkie bez wyjątku a jest ich w samej Polsce około 500, mówią o świętości JPII i jego szczególnym umiłowaniu przez Matkę Bożą.Niech to Panu da do myślenia, bo i Pan i my wszyscy staniemy na Sądzie ,tak jak JPII już stanął.
    Nota bene w żadnej z przeczytanych przez mnie książek autorstwa abp.Lefebvre’a nie znalazłam nawet znikomej ilości takiej agresji jak Pan – niestety nie tylko Pan -prezentuje.To daje do myślenia ale szkoda,że nie Panu.

    Panie JO,niech Pan się zastanowi przez niedzielę: dlaczego faryzeusze nie przyjęli Chrystusa????

    Przecież czekali na Mesjasza?I wciąż czekają , biedni ślepcy,którzy prawa zakonu mierzą ,ważą a oczami duszy nie widzą.Bo Ducha w nich nie ma.

  30. aga said

    A potem w pośredni sposób przyczynia się Pan,Panie Jo swoim językiem do takich rzeczy :

    http://pl.gloria.tv/?media=289480

  31. aga said

    To też dla Pana JO,chociaż już straciłam nadzieję,że on się zmityguje:

    Homilia wygłoszona w kościele rzymsko-katolickim
    pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi
    w Rzymie 1 marca 1989 r.

    Ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał
    Jan Paweł II

    „Porządkowi obyczajowemu” pochodzącemu od Boga powinniśmy podporządkować całe nasze życie.
    Jego wola – najświętsza wola – powinna obejmować wszystko. Dotyczy to wewnętrznej harmonii
    życia. Tak naucza nas Jezus. Nikt nie może służyć dwom panom. Nie można służyć równocześnie
    Bogu i mamonie. W obecnych czasach ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał, nie był Stwórcą i Panem wszechświata, jak również właścicielem wszelkiego bogactwa i skarbów w niebie i na ziemi. Człowiek
    wierzy, że wszystko zawdzięcza swojej pracy oraz że może wszystkiego zażądać. Jest dumny ze zdolności,
    którymi obdarzył go Nasz Pan, inaczej nie miałby ich!
    Jeśli człowiek wybiera innego boga lub innych idoli, to gardzi Bogiem.
    Może Go nawet nienawidzić, przez co pójdzie do piekła. A co jest przyczyną tego, że człowiek
    tak łatwo schodzi na złą drogę, traci orientację i gubi się? To brak pokory, gdyż przez to stajemy się
    bezwstydni i pełni pychy. Ludzie stawiają zbyt wielkie wymagania, bądź mają odwagę liczyć na Miłosierdzie
    Boga. Droga do Miłosierdzia stoi otworem jedynie wtedy, gdy zwyciężymy nasze ego. Może
    być ona jedynie darem dla pokornych, którym Pan obdarowuje swoich wiernych, jeśli o to proszą w modlitwie. Bóg chłoszcze tych, których umiłował. Bogobojni, to znaczy ci, którzy, pełni pokory, uznają, że Pan jest Stwórcą wszechświata i ziemi, oddają Mu należną cześć, wezmą na siebie z miłością chłostę i karę.
    Powinniśmy w przyszłości spodziewać się nowej chłosty, która będzie silniejsza, niż wszelkie dotychczasowe
    kary. Nikt się przed nią nie uchroni, chyba, że z miłością ją na siebie przyjmie. Zostanie wtedy
    zbawiony jak dobry łotr na krzyżu lub zostanie na zawsze stracony, jeśli się buntuje, tak jak drugi łotr,
    którego zgubiła pycha i bluźnierstwo.
    Najgorsze są bluźnierstwa w stosunku do pełnych miłości słów Boga, którymi obdarza naszą
    biedną ziemię poprzez Matkę i umiłowanego Syna. Dlatego konieczne jest okazanie pokory, gdyż nigdy
    nie powinniśmy zapomnieć o tym, Kto przed nami stoi!
    Tak jak w kontaktach międzyludzkich przyjęte są pewne formy uprzejmości, to w stosunku do
    Boga chcemy o nich zapomnieć? Dlatego ostrzegam ponownie przed wszelkimi formami braku należnego szacunku, jak np. zakazane w moim biskupstwie podawanie Komunii św. na dłoń oraz postawa stojąca podczas wielu części liturgii Mszy Świętej. Prowadzi to do utraty właściwego poczucia doniosłości tego zgromadzenia. To jest nic innego jak śmierć naszego Pana i Zbawcy, któremu wszystko zawdzięczamy. Zamartwiamy
    się o ludzką ocenę, boimy się, że zostaniemy wyśmiani, boimy się niekorzystnych dla nas skutków
    naszej oceny przez innych, a nie boimy się Boga? Nie odwołuję tego, co powiedział jeden z moich poprzedników: „dzieje się to na waszą odpowiedzialność.
    Drodzy biskupi zagranicznych biskupstw, modlę się za was, abyście na czas zrozumieli, że droga, którą obraliście jest niewłaściwa”.
    W tym miejscu, moi umiłowani Kapłani, umiłowani Bracia i Siostry, dozwolone jest przyjmowanie
    komunii na język i w postawie klęczącej. Wszystko, co zostało wprowadzone i jest rozpowszechniane
    przez obcych jest niedozwolone.

    Mówię to jako wasz Biskup!
    Jan Paweł II

    http://www.gloria.tv/?media=287929

  32. Tralala said

    ad 22 i 28
    Ks. Amorth prosil o specjalne pozwolenie odprawiania starych egzorcyzmow. Niestety nie mam ksiazki pod reka.

  33. Tralala said

    Tu jest troche wiecej na ten temat:
    http://www.traditia.fora.pl/szatan-nie-umarl-ezoteryka-okultyzm-balwochwalstwo,44/rzut-oka-na-nowy-ryt-egzorcyzmow,1003.html

  34. Piotrx said

    Re 28 i 32:
    Panie Machu Picchu i Pani Tralal dziękuję za informację – to cenna wskazówka , poszukam wiec w książkach ks. Amortha

  35. Tralala said

    ad 31
    Pani Ago, ma Pani racje, ze „ostroslowia” wieszajace psy na JP2 sa absolutnie niestosowne.
    Krytyka musi byc poparta solidnym argumentem, cytatem z linkiem, by nie robic „wyrwane z kotekstu”.

    Nie mniej jednak najtrudniej zawsze znalezc sie w sytuacji gdzie raz cos jest czarne, a raz biale.

    Piekne kazanie(a) papieza tak kloca sie z innymi wypowiedziami (Indie,czy do muzulmanow w Paryzu „wierzymy w jednego Boga”, czynami jak calowanie Koranu.

    To jest zreszta i problem pism soboru V2, duzo dobrego i duzo zlego pomieszanego kompletnie, podlegajacego analizom robionym z naciaganiem koldry albo na Tradycje, albo na modernizm, albo na sedevekantyzm. Jak zwykly czlowiek ma sie w tym rozeznac?

    Do zwyklego czlowieka, jak ja, trzeba mowic Prawde zawsze w ten sam sposob, nie mam czasu, ani intelektualnych (filozoficznych, teologicznych, kanonicznych) mozliwosci, aby czytac(sluchac) miedzy wierszami. Takie raz to, a raz tamto powoduje oglupianie i w koncu jest manipulacja.
    Okazuje sie, ze nawet wypowiedzi i kazania bp. Lefebvre’a sa obcinane dla wygody popierania tych, lub tamtych. Czysty skandal.

  36. JO said

    Nie wyobrazam sobie by Ksiadz Jan czy Ksiadz Karol czy Ksiadza Lukasz, ktory jest ostatnio opiekunem Dzieci w Szkole Bractwa – nauczali szacunku do Mszy Swietej Trydenckiej a co niedziela Odprawiali Msze NOWA

    Nie wyobrazam sobie Ksiezy tych uczacych jak walczyc z Namietnosciami…nakazujac dzieciom – dzieczynkom chodzic w spodnicach a sami chodzili by w krotkich spodenkach i krotkim rekawku koszulce – jak TO MA miejsce na Zdjeciach Wojtyly

    Dzieci ze szkoly Bractwa Maja Przyklad Prawdziwych Ksiazat Sw Kosciola Katolickego po to by zyc w lacse uswiecajacej i emanowac Jej Blaskiem, czyniac Wiare Zywa a nie tylko slowna
    ————————

    Powolywanie sie ludzi jak Pani Aga na JPII wybrane teksty a pomijanie grubych faktow razacych wrogoscia do Tradycji jest SZKODLIWE, GROZNE bo naraza nas na utrate wiary, pokazuje, ze Katolik ktory zyje po katolicku moze zyc jak „Pies” i to mu w niczym nie uwlacza, bo zawsze jest przyczyna – presja , ktora wytlumaczy jego „psie ” zycie, ba nawet moze zostac ogloszonym Swietym, w sumie taka filozofia popycha do myslenia , ze MY wrzyscy jestesmy Swietymi , ba jestesmy Rownymi Bogu

    ———————————
    Jan Pawel II wybral Swiat i Utopil sie w nim zamiast byc w nienawisci do Swiata i jak najdalej od niego On Wyszedl i Tulil, cholubil Swiat . NIkt JPII nie kazal byc „pielgrzymam” idacym do Poganskiego Swiata szukajac w nim „ulamkow” prawdy i nimi sie zachlystujac. Jako Piotr w jego obowiazku bylo Bronic Klucza Piotrowego a wydaje sie , ze On go zagubil dajac Haniebny przyklad Mlodziezy Swiata, ktora juz nie miala skrupolow „Eksperymentowac” ze swiatem , no bo przeciez Sam Papiez to robil

    Jan Pawel II Zdeprawowal Mlodziez a Medialnie stal sie Mlodziezy Idolem i tym co „stawial” na Mlodziez

    Trzeba byc SLEPYM by nie widziec Papieza Odprawiajacego Msze Swieta Dupa do Krzyza a Twarza do SWIATA, ktory reprezentowali zawsze ludzie na Msze Przychodzacy.

    To Zgorszenie ktore JPII Szerzyl nawet przez Pania Age jest juz niezauwazalne, ktora wkleka tekst, w ktorym niby JPII byl przeciwny glowom bez okrycia u kobiet a SAM JPII ROZDAWAL SLOWO BOZE TLUMOM KOBIET bez naktycia Glowy

    Skandal za skandalem, na ktory pozwalal ten Papiez przerosl rozmiary Krytyki, powodujac, ze ludzie stoja w PODZIWIE DO JPII NIEMI Z „ZACHWYTU”

    toc to co sie nam ukazalo przez caly pontyfikat JPII mozna odnisc do Apokalipsy Sw Jana i tak bym ja uznal…gdyby Nie Pelna Milosci Krytyka do Pontyfikatu JPII przez caly okres jej istnienia Bractwa Piusa X, krytyka, ktora SAM JAN PAWEL II UKRYWAL PRZED POLAKAMI wraz z cala swoja polityczna ekipa w Polsce, ktora zapraszala go tak czesto ( w moim mniemaniu to byla zmowa miedzy JPII a KOR) by urabiac Polakow i to za Nasze pieniadze, do bezproblemowego przejecia Wladzy przez KORowcow

    Ktos gdzies napisal, ze Krytykujac Dziwisza NIE mozna na oltarze wynosic Wojtyle

    A Sile-dzialania Ducha Swietego, ktory moze odwrocic Moc zla i przerobic ja na Dobro – nie mozna przypisywac TEMU co dzialal w sprzecznosci z Magisterium Chrystusowego Kosciola – jego Tradycji

  37. JO said

    Na II roku studiow , gdy jeszcze nie bylem Upadlym przez Pontyfikat m.in JPII mezczyzna a pelnym Bozej Milosci mlodziencem pamietajacym przyklad Tradycyjnych Katolikow, ktorzy go wychowywali gdy byl chlopcem (oni zmarli za wczesnie…), ja poszedlem na Film do Akademickiego Kina p.t. „Ostatnie Kuszenie Chrystusa”

    Pamietam, ze jak szybko wszedlem na ten film tak b szybko wyszedlem zobaczywszy scene jak Fimowy Jezus Chrystus dawal sie adorowac prostytutkom.

    WYobrazcie sobbie Panstwo, ze majac 19 lat, bez Wiedzy o Tradycji KKatolickiego a wylacznie bazujac na wewnetrznym przekonaniu i postawie moich… – mojej Niani za dzieciecia czasow….

    Ja zakrylem Oczy by NIE Patrzec na Zgorszenie

    podczas Gdy Jan Pawel II patrzyl na tance Golych niemalze kobiet i mezczyzm wewnatrz Kosciola, siedzac na Swym Tronie i ON NIE WYSZEDL a Patrzyl na Akty od poczatku do Konca

    Czy to byla Milosc z Jego Strony? Czy odpowiedzialnosc?

    Takich Przykladow dawal ten Papiez bez liku, ktore padaly w swiat Katolicki i Katolikow Gorszyly w NIEMYM ZACHWYCIE powodujac , ze ludzie bez skrupolow zaczeli sie ROZWODZIC, miec zwiazki partnerskie, relacje seksualne kobiet z kobietami, mezczyzn z mezczyznami, dzici z doroslymi i to Ksiezmi….

    a dzis Pani Aga podsuwa pisma JPII niby swiadczace o jego niewinnosci i swietosci

    Pani MOWI DO bylego DZIECKA, ktorego rodzice sie rozwiedli ( a to n ie tylko slowa a niewyobrazalny bol, niedowyleczenia rany….), ktorego cala rodzina upadla bo Taki Papiez odebral Wiare, ktora bronila kiedys moja Rodzine przez Klamstwem , Swiatem i Namietnosciami, ktore znisczyly moja Rodzine i okaleczyly mnie

    … i miliony innych

  38. Joanna said

    Panie JO!

    Oskarżycielem jest Szatan. On oskarża Boga, innych ludzi i nas samych. Czy aby nie jest Pan pod jego wpływem?

  39. JO said

    ad.38. A Pani jest sedzia i Prawomocnym Wyrokiem stwierdza, ze ja „oskarzam” 🙂

  40. JO said

    Tu rozmowa z Pania Aga, Pania Joanno wyglada jak stosowana poprawnosc polityczna dzis, w ktorej glebic KKatolicki nawet trzeba ale sprobuj powiedziec cos na Machometa a juz co Judaizm…lub gejow , lesbijki….to wyzwany jestes od Rasistow, Antysemitow..etc, etc

    a tu OSKARZYCIELI

    mowiac krotko – „zamknij pan morde” chce Pani Powiedziec Pani Joanno , co?

  41. Joanna said

    To nie mój styl Panie JO, ale śp. papieża uczepił sie Pan od dawna i to wyjątkowo wrednie. Tak jakby nie był Pan katolikiem tylko jakimś racjonalistą albo kimś a antify. Daj Pan juz spokój.

  42. Kudlaty said

    To,ze K.Wojtyla byl heretykiem i apostata,dla swiadomego katolika,ktory zaznajomil sie z nauka KK przedsoborowego jest faktem.
    To,ze skutecznie zaszczepil falszywy ekumenizm i modernizm ,ze dzialal jak anonimowy mason,rozmydlal prawdziwa wiare itd.to fakt.
    To prawda,ktora nam ciezko udzwignac.
    Przed SW II bylo wszystko jasne,wrog byl na zewnatrz.
    Teraz jest wewnatrz i udaje gospodarza.
    Uznac go czy nie?
    Nie wiem.

    Pozdrawiam wszystkich w Gajowce

  43. — Dla wielu ludzi zadne fakty tzn. i czyny , sa niewazne , wazne sa slowa chociaz , najbardziej obludne . Aktorstwo i szyderstwo . To ci sami ludzie , co w zaparte szli , gotwi zlinczowac kazdego , choc by niesmialo kwestionujacego wielkosc Gieremka , Walesy , Kuro- michnika , i podobnych ktorzy dzialalnosc roku 1980 realizowali pod scenariusz napisany u Giedroicza w Paryskiej Kulturze w roku 1971 . Teraz mieszkajac czesto za Wielka Woda , maluja nam rzeczywistosc w ktorej zli ludzie , zniszczyli Panstwo Polskie , ale oni , ani ci ktoryrzy wtedy im byli bliscy nie zawinili .

  44. Karabella said

    Wielu nie przelknie faktu ze zostali oszukani. Beda brnac w klamstwie bo uwazaja to za mniejszy wstyd. A oszukiwani sa stale.Trzezwe myslenie i osad to rzeczy nieznane i niepraktykowane u patrydiotow i glupolakow. Dlatego podstawienie farbowanego lisa przez obecna zydokomune PO-PIS-u jest dziecinnie proste i zawsze sie udaje. Z niektorych farbowanycgh lisow czasem farba zlezie i sie zdemaskuja, czesto przez wlasna glupote, ale nim to nastapi uplyna dziesiatki lat.
    Glupolacy z kompleksem nizszosci – czyli wieksza czesc narodu, zbrodnie wobec narodu i ojczyzny zignoruja jesli farbowaniec jest „znanym na swiecie polakiem” (Bolek, Lolek……).
    I tak sie kreci obrotowa scena polskiego teatru tragikomedii narodowej p.t. „Polska polityka”.

  45. wet3 said

    @ Joanna (41)
    Jest pani dorosla osoba. Powinna wiec pani juz wiedziec, ze prawda bywa czasami BARDZO wredna!!! Niechze pozbedzie sie pani tych wstretnych stereotypow! Najwazniejsze, ze jest prawda, chociaz komus moze wydawac sie wredna…

  46. Joanna said

    Panie Wet3
    Prawda nigdy nie jest wredna..A przed Panem Bogiem zarówno pan JO. Pan jak również ja możemy stanąc choćby jutro..Wtedy dowiemy się prawdy oraz zostaniemy poddani osądowi. Bóg tu jest bardzo sprawiedliwy (w osądzaniu bliżniego, a w sposób niesprawiedliwy -kara jest najostrzejsza:odpowiednie fragmenty Pisma Św.
    A co do tych gestów jak całowanie Koranu, czy tam pozwolenie sobie na namalowanie jakiegoś znaku- Papież w każdym człowieku widział Jezusa, uczynił zadość ich zabawkom, by nie sprawić przykrości bratu, ale głosił u nich Jezusa Chrystusa.

  47. Marucha said

    Re 46:
    Pani Joanno… Kościół nigdy nie dbał o to, aby nie „sprawić przykrości” czcicielom demonów.
    Pani traktuje to jako niegroźny, nic nie znaczący gest. Czy inne religie zdobyły się kiedykolwiek na podobne gesty wobec Kościoła Katolickiego?

  48. Kapsel said

    Re 46
    A co do tych gestów jak całowanie Koranu, czy tam pozwolenie sobie na namalowanie jakiegoś znaku- Papież w każdym człowieku widział Jezusa, uczynił zadość ich zabawkom, by nie sprawić przykrości bratu, ale głosił u nich Jezusa Chrystusa.

    Zgadzam się z Panią Pani Joanno.Słuchając uważnie egzorcystów można się dowiedzieć że takie gesty są wtedy dopiero grzechem jeśli świadomie robi się to w celu oddania czci demonom czy innym wierzeniom.Powołując się na egzorcystę światowej sławy jakim jest o.G.Amorth który mówi że Papież trzy razy egzorcyzmował takie gesty należy odbierać tak jak w Pani wypowiedzi.

  49. Joanna said

    ad/47
    Panie Gajowy JPII nie traktował tych religii zapewne poważnie, raczej jako wierzenia uwarunkowane kulturowo. Proszę sobie odsłuchać -jak znajdzie się to już na stronie-wczorajszą audycję rozmowy niedkokończone -z o.prof. Guzem. To audycja o kościele ale także o stosunku Kościoła do innych wierzeń. Są tam również bardzo ciekawe stwierdzenia np., że protestantyzm był prekursorem liberalizmu, ze ani leninowi ani Marksowi Luter nie wadził. Naprawdę polecam. Również Mgrabasowi-jeśli przeczyta ten wpis.

  50. Marucha said

    Re 49:
    Pani Joanno, może i nie traktował poważnie, ale Jego przesłanie poszło w świat.
    Czy wie Pani, że w afrykańskim Benino zamierający (na rzecz chrześcijaństwa) kult voodoo odzyskał ponownie wiatr w żagle na skutek takich właśnie gestów i wypowiedzi?

    Oczywiście, że lucyferianom heretyckie religie nie wadzą. Im wadzi tylko katolicyzm. Tylko ta religia.
    To świadczy o jej prawdziwości.

  51. Joanna said

    Ale nie będą mogli się zaslaniać, ze nie poznali Jezusa Chrystusa, bo JPII im o Nim mówił.

    … stawiając Go niemal na jednej płaszczyźnie z pogańskimi bożkami. – admin

  52. — Wedlug Pani Joanny — przecietny Katolik ma obowiazek wzgledem swej religii i wiary , pod grozba grzechu smiertelnego , przestrzegac regul i zasad wiary .
    A Pan Papiez moze na te reguly zrobic (nie napisze co)

    Czy ta Panii Joanna , to jest , tez nie napisze CO ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: