Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zbudował żonie gniazdo na ziemi

Posted by Marucha w dniu 2012-07-22 (Niedziela)

Coś z zupełnie innej beczki… – admin

Oto potęga prawdziwej miłości. Zakochany bociek postąpił wbrew bocianie naturze i zamiast na wysokim słupie zbudował gniazdo na ziemi. A wszystko dlatego, że jego partnerka po ciężkim wypadku nie potrafi latać.

Zakochana para poznała się w lecznicy dla zwierząt doktora Andrzeja Fedaczyńskiego w Przemyślu na Podkarpaciu. Ona trafiła z połamanym skrzydłem, on z ciężkim zatruciem. Choć ptaki były bardzo wycieńczone i miały małe szanse na przeżycie, dzielnemu lekarzowi udało się je uratować. Przez kilka miesięcy dochodziły do siebie i podczas rehabilitacji tak bardzo wpadły sobie w oko, że się w sobie zakochały.

„ Miłość bociania jest wielka” zaznacza doktor Fedaczyński.” Ptaki są do siebie bardzo przywiązane i jak się wiążą, to zostają ze sobą już na całe życie”.

Kiedy okazało się, że pani bocianowa nie będzie mogła nigdy latać, jej partner, który odzyskał pełną sprawność, całkowicie się jej poświęcił. Zimę spędził w Polsce, nie odleciał do ciepłych krajów. A teraz zaczął budować gniazdo. Znosi patyki, układając solidną konstrukcję wprost na gruncie, aby jego żona nie musiała się męczyć.

A pani bocianowa aż klekoce ze szczęścia. Ich nowy dom z dnia na dzień coraz bardziej się powiększa. Za kilka tygodni powinny pojawić się w nim pisklęta.

Nietypowa para już się stała wielką atrakcją w okolicy. Ludzie oglądają poczynania ptaków z niedowierzaniem. Nikt przecież nigdy nie widział bociana gniazdującego na ziemi jak kaczka.
Wiele wskazuje na to, że nowatorskie rozwiązanie przemyskich boćków przyjmie się wśród innych par. Bo w lecznicy jest więcej chorych ptaków, w tym także takich, które od kilku lat nie latają. Do tej pory nie zakładały gniazd. Widząc poczynania zakochanej pary, zaczęły ją naśladować i też zabrały się za budowę gniazd wprost na ziemi.

http://gazetawarszawska.com

Komentarzy 41 do “Zbudował żonie gniazdo na ziemi”

  1. Maciej said

    Brawo dla boćków … Wielu ludzi miłości mogłoby się uczyć od zwierząt … Łabędzie także łączą się w pary na całe życie …

    Wilki również – admin

  2. j said

    Nie wiem, moze nalezaloby pomyslec o tym, zeby te gniazda ogrodzic wysoka siatka? Pan bociek i tak sfrunie do gniazda jakakolwiek by nie byla dokola ta wysoka siatka a pani bocianowa i piskleta bylyby bezpieczniejsze przed niepozadanymi wizytami lisow, kun czy nawet psow i kotow.
    Serce rosnie jak sie widzi taki humanizm wsrod zwierzat. A moze my sobie uzurpujemy wieksza niz u nich wrazliwosc?

  3. navajo88 said

    Nareszcie coś pozytywnego na tym świecie !!!!. Szkoda że u ludzi nie występują takie odruchy miłości do drugiej osoby jak w swiecie zwierząt
    J.M.H

  4. Kapsel said

    Bociany – symbol narodzin i… Polski

    Nie wyobrażamy sobie wiosny bez tego skrzydlatego gościa. Polska jest jego druga ojczyzną. Bocian biały, bo o nim mowa – jest ptakiem chronionym. Zamieszkuje tereny środkowej i wschodniej Europy, Półwysep Pirenejski, Półwysep Bałkański, a także północną Afrykę, Azję Mniejszą i Azję Środkową.
    Osiąga 100 cm długości i 200 cm rozpiętości skrzydeł. Samica jest nieco mniejsza od samca. Upierzenie obu płci jest jednakowe – głowa, tułów i brzuch białe, lotki skrzydeł czarne, dziób i nogi w kolorze czerwonym.

    Występuje na nizinnych terenach wilgotnych, z grupami drzew i niezbyt wysoką roślinnością, często w pobliżu osad ludzkich. Odżywia się drobnymi bezkręgowcami, rybami, płazami, małymi gadami oraz drobnymi gryzoniami. W Polsce największe zagęszczenie populacji bociana stwierdzono na obszarach północno-wschodnich i wschodnich.

    Gnieździ się na wysokich drzewach, często na słupach telegraficznych, kominach i dachach. Gniazdo, kolistego kształtu, osiąga 1,5 m średnicy. Samiec bociana białego przylatuje do gniazdowiska w marcu lub kwietniu i zaczyna naprawiać i powiększać ubiegłoroczne gniazdo. Samica przylatuje kilka dni później. Znosi 3 – 6 jaj w dwudniowych odstępach, pisklęta wykluwają się z reguły po 35 dniach wysiadywania.
    Biało opierzone młode pozostają w gnieździe ok. 60 dni, dopiero w ostatnim tygodniu odważając się jednak na pierwsze próby lotu. Pełną samodzielność uzyskują po 70 dniach.

    Bociany zimują w południowej Afryce. Drogę długości 8 000 kilometrów przebywa w ciągu czterech miesięcy, pokonując dziennie maksymalnie 200 kilometrów. Podczas lotu wiosłującego wykonuje prawie dwa uderzenia skrzydłami w czasie jednej sekundy.

    Polska jest europejską ostoją bociana białego. Co roku przylatuje do nas ok. 41 tysięcy par ze 160 tysięcy żyjących na świecie. Znaczna część polskiej populacji bociana żeruje w dolinach i rozlewiskach rzek Warmii, Mazur i Podlasia.

    Najwięcej bocianów spotkać można w Polsce pn – wsch. Tzw. „bocianie wsie”, czyli takie, w których jest od 10 do kilkudziesięciu gniazd, zgrupowały się właśnie w północno-wschodnich krańcach Polski. We wsi Lwowiec, niedaleko Kętrzyna, bociany tworzą kolonię liczącą ok. 40 zajętych gniazd. Zdarzają się miejscowości, gdzie bocianich gniazd jest więcej niż gospodarstw domowych. W miejscowości Lejdy k. Bartoszyc w jednym z gospodarstw jest aż 8 gniazd, w tym 4 na jednej stodole.

    Także na terenach południowego Podlasia istnieje ponad 1300 gniazd bociana białego. Najwięcej bocianich gniazd na południowym Podlasiu znajduje się na terenach nadbużańskich oraz Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Z licznej obecności bocianów słyną takie miejscowości, jak Mosty, Kostomłoty, Sosnowica, Tyśmienica czy Ostrów koło Janowa Podlaskiego.

    Do niedawna rekord dotyczący ilości zagęszczenia bocianich gniazd należy do warmińskiej wsi Żywkowo, gdzie znajduje się ich aż 45. Jest to niewątpliwa atrakcja turystyczna. Od czasu otwarcia tego miejsca dla turystów w kwietniu 1999 roku, Żywkowo odwiedza rocznie ok. 2 tys. osób z całego świata.

    Obecnie największa bociania wioska w Polsce znajduje się w położonej zaledwie 60 km od Zielonej Góry miejscowości Kłopot. To mała, licząca ok. 200 mieszkańców wioska nieopodal Cybinki. Dlaczego bociany decydują się tak licznie gniazdować właśnie w tym miejscu nie wiedzą nawet ornitolodzy. Niedawno z inicjatywy LOP otworzono tu pierwsze w Polsce Muzeum Bociana Białego – pierwsze takie muzeum w Polsce i jedno z nielicznych w Europie. Podziwiać tu można eksponaty związane z życiem i ochroną bociana białego – obrazki, pocztówki, talerze, butelki itp., oczywiście wszystko z wizerunkiem bociana.

    Tykocin – Europejska Wioska Bociania
    Warto wybrać się na Podlasie, by na własne oczy zobaczyć życie bocianów gniazdujących na terenie Europejskiej Wioski Bocianiej w Tykocinie – wsi leżącej na trasie podlaskiego szlaku bocianiego biegnącego od Białowieskiego Parku Narodowego przez Biebrzański PN do Narwiańskiego PN.

    Tytuł Europejskiej Wioski Bocianiej ma charakter prestiżowy i świadczy o wyjątkowych walorach ekologicznych danego miejsca. Wsi Tykocin na Podlasiu i znajdującej się nieopodal kolonii Pentowo przyznała go w 2001 roku niemiecka organizacja proekologiczna Euronatur.

    Zgodnie z założeniami projektu Euronaturu w danym kraju tylko jedno miejsce może być uhonorowane dyplomem. Położone malowniczo nad rozlewiskami Narwi Pentowo wybrano, gdy w jednym z tamtejszych gospodarstw zamieszkało aż 19 bocianich par. Ptaki pobudowały gniazda we wszystkich możliwych miejscach – na dachach, słupach i okolicznych drzewach. W ubiegłym roku w Pentowie zamieszkały i rozmnożyły się 23 bocianie pary. Aby można było bezpiecznie obserwować ptaki, we wsi wybudowano specjalną 12-metrową „bocianią” wieżę.

    http://gmina.lubin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=706&Itemid=1

    Gdy odlatują bociany – Krzysztof Klenczon (utwór instrumentalny)

  5. Ad. 2 Admin

    No tak… Ale wilki, łabędzie i bociany nie miewają histerii ani globusa.

  6. galaszek said

    Jak szczesliwym bylibysmy krajem gdyby miejsce milionow zydowskich zlodzieji , zajeły tak polskie przeciez -bociany

  7. PONURY said

    Nastepna częś reklamy i legendy” zacnej” rodziny Fedaczyńskich.

  8. PONURY said

    sory za literowke, częśc miało byc.

  9. JO said

    Co za Duren pokazujac-opisujac tej Pary Bocianow piekna Scene z ich zycia…Uzywa Slowa zamiast np.: Kochajaca sie Para – slow : „ZAKOCHANA PARA”

    Kiedys jak ktos w malzenstwie byl zakochany to ukrywal pokazywnie tych emocji przed swiatem a pokazywal wylacznie te emocje malzonkowi. Dzis kazda kopulacje okresla sie ze jest z molosci i jest miloscia a oddanie zycie dla Malzonka przykladem zakochania.

    Istny Imbecylism pojeciowy…

  10. Kapsel said

    Czarny kot przynosi szczęście !!!!
    Tak jak i bociany !!!

    Tajfuny i Alibabki – Czarny kot

  11. Wosiu said

    „Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą…
    Tęskno mi, Panie…”

    „Moja piosnka (II)”, Cyprian Kamil Norwid

  12. Przecław said

    #7 PONURY

    Brawo Panie Ponury,

    zwłaszcza to „SORY” się Panu udało.
    Rozumiem, że zapomniał już Pan jak to słowo brzmi po polsku. Nic dziwnego, to prosta konsekwencja uznania własnej niższości, którą w tym momencie próbuje Pan nadrobić używając słówka zapożyczonego z języka panów.

    Tak trzymać, na ponuro…

  13. Zbigniew Kozioł said

    U mnie we wsi (pod Zamościem) bociany przylatywały, tak mówiło się, na Zwiastowanie. Odlatywały na Bartłomieja (24 sierpnia). Zawsze tak było, dokładnie. Ja gdy jestem w moich stronach, patrzę za bocianami.

    Bociany miały prawo robić gniazda, gdzie tylko zachciały. Zwykle korzystały z czubków strzech na stodołach. Gniazdo oznaczało, że ogień tego miejsca nie zniszczy.

    Przypuszczam, że UE powinna jakoś temi sprawami się zająć i je uregulować.

    Przed odlotem kołowały bardzo wysoko, zbierały się na nauki. Dla młodych, ale też żeby określić strategię lotu. Każdy we wsi wie o tym, bo widział.

    Razu któregoś jeden bocian nie mógł odlecieć. Dawno, słabo pamiętam. Gospodarz przynosił jemu jedzenie.

  14. […] (19) “Miliarder Gundiajew” – znów o sowieckim patriarsze (20)… . ==> Zbudował żonie gniazdo na ziemi ==> VIDEO Krymsk: Genocyd narodu rosyjskego w eReFi ==> Protodiakon Herman […]

  15. ponury said

    Ad 11. Nie czepiaj się pan literowek, (mam uszkodzoną klawiature), nie jesteś „pan” w temacie .Trudno, co zrobić. ps. wpisz se pan też „ponury” w wyszukiwarke i nie miaucz. Wesołek się znalazł. Żeby pojąć, trzeba mieszkać w mieście dr.Fedaczyńskiego.

  16. B. said

    Ach te bociany…. teskno za nimi. U mego Dziadka na stodole zawsze bylo bocianie gnazdo. Patrzylam jak zauroczona na ich przyloty, odloty, karmienie i „wychowywanie” pisklat. Najbardziej mi sie podobalo gdy jeden z bocianow szedl na drugi koniec strzechy i klekotal odginajac glowe calkowicie do tylu… klekotal i klekotal. Do tej pory nie wiem jakie jest znaczenie tego wlasnie zachowania. Moze ktos z czytajacych mi powie?

  17. GW said

    Ad. 1

    Homo homini lupus est.
    To jest jednakowoz pocieszajace.

    Wdziecznym za ‚pozytyw’ tu, dlugo oczekiwany. A jednak!
    Zawsze w tej materii mozna liczyc na zwierzatka, nieprawdaz?

  18. Rysio said

    Kiedyś jako dzieciak( miałem wtedy 9-10 lat) na potężnej polanie o średnicy około 1 km (w okolicach Hajnówki – u mojego dziadka) był potężny zlot Bocianów przed ich wyprawą do Afryki.

    Pamiętam, że musiałem przejść przez tę polanę na jej drugą stronę. Gdy się zbliżyłem do boćków to te najbliższe podrywały się w górę a potem, gdy przeszedłem, siadały z powrotem na to samo miejsce.

    Ptaki w stosunku do mnie nie były agresywne.

    W pewnym momencie całkowicie zostałem otoczony przez to olbrzymie stado bocianów ( było ich setki, jeżeli nie tysiące). Do tej pory pamiętam to niesamowite uczucie – ja mały chłopak – w olbrzymim tłumie bocianów. Wzrostowo – byłem wtedy wielkości bociana

    🙂

    W Indonezji, po tym olbrzymim tszunami też wydarzyła się podobna historia, której bohatermi są mały hipopotamik ( jego matka zginęła w tsunami) i bardzo stary żółw.

    Oboje zaczęli przebywać razem – jak paużki nierozłączki.

    http://petoftheday.com/talk/showthread.php?94458-Tsunami-Orphaned-Baby-Hippo-amp-its-Turtle-Mom

    PS. Przyznam się, że od tamtej pory jestem całkowicie przekonamy, że historia o wilczycy która wykarmiła Romulusa i Remusa nie jest bajką tylko faktem autentycznym.

  19. JO said

    ad.17. Co za bzdury Panie Rysio. Ten Hipcio i Zolw sa W SOBIE ZAKOCHANI, nie rozumie Pan. Oni tak zyja bo sa w Sobie ZAKOCHANI!

    Wilcza Mama Romulusa i Remusa byla w tych dzieciach ZAKOCHANA i zapewne sobie potem spolkowala milo z nimi!

  20. Zbigniew Kozioł said

    @18 (Pan Rysio)

    Bardzo ładne.

    Ta myśl tutaj przewija się. Ludzie z miasta zwykle boją się przyrody i zwierząt. Nawet mnie nie bardzo dziwi, że trzeba im siłą wtłaczać w głowę poszanowanie dla zwierząt (choć, samo w sobie, to też zboczenie systemowe).

    Zwierzęta są mądre. Oczywiście, to nie człowiek, nie ludzie. Ale są mądre. One rozumieją. Aż czasem nadziwić się nie potrafię. Duszy pewnie nie mają, nasza religia nie przyznaje im.

    Wracałem niedawno nad samym ranem z Moskwy, pociągiem. Tutaj normą jest, że wiele psów bezdomnych. Autobusy jeszcze nie jeżdżą samym rankiem, żywego ducha wokół. Szedłem z dworca kolejowego na piechotę. Dopadła mnie zgraja psów. Jeden wielki, zagryzłby na śmierć, gdyby chciał. Aż ciarki mi przeszły po plecach. Poczekałem spokojnie aż przybliżą się. Usiadłem. Wyciągnąłem rękę do polizania… Nie! Nie radzę robić podobnie! Chyba, że umiecie siebie kontrolować w pełni. Mimo to odradzam. Ale, czasem, może tak właśnie można? Uh… nie zapomnę.

  21. Zbigniew Kozioł said

    @20

    Raczej w przypadku napadu psów należy okazywać siłę i bezwzględność. One wprawdzie całkiem głupie nie są, ale one tylko grają swą odwagą. Rzucenie kamieniem, niecelne, może uwolnić od nich.

    Ewentualnie duży kij w ręku.
    Ale są też urządzenia elektroniczne, emitujące niesłyszalny dla nas, a bardzo nieprzyjemny dla psów dźwięk, który je odstrasza. – admin

  22. — Do Pani J. — wpis 2 —
    My ludzie uzurpujemy sobie nawet prawo do zniszczenia Swiata , w nim ludzi , bocianow , labedzi , wilkow i wszystkiego .

    Pani Jahalince dziekuje przy tej okazji , za kiedysiejszy Pani wpis o moim zdrowiu .
    Przeczytalem juz po zejsciu strony . ……………………………………………….Dziekuje…….

  23. Zbigniew Kozioł said

    A poważniej nieco.

    Tak. Bogurodzica powinna zostać polskim hymnem. Zaś Chrystus królem. Będę za tym z całego serca.

  24. efka said

    Bardzo pouczająca historia. Dziękuję.

  25. Isreal said

    ad1
    „Wilki również – admin”
    jeden basior i kilka wader )))))

  26. 25godzina said

    Problem w tym, że bocianica i przyszłe małe będą łatwym celem dla drapieżnika.

  27. 25godzina said

  28. ad said

    A tutaj wiadomość sprzed kilku dni z Birmy. Żadne serwisy informacyjne, tak troszczące się o demokrację w Syrii, tym faktem się jakoś nie zainteresowały. http://antyimperializm.wordpress.com/2012/07/17/birma-eksterminacja-muzulmanow/

    Czy jakikolwiek gatunek zwierząt postępuje w taki sposób w obrębie własnego gatunku? Zresztą w stosunku do innych gatunków również nie.
    Czy aby człowiek rzeczywiście jest koroną stworzenia? B.B. kiedyś powiedziała: „Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta.”

  29. Tekla said

    Mój pradziadek,gospodarzył na 8ha sam,bo szybko owdowiał,ale jak przyleciały bociany a śnieg pokrywał pola,to mówił oj,nasze przyleciały!!zaraz ugotuję im zacierki/ę/ taki był szacunek prostego chłopa zharowanego do ,,naszych”bocianów../tą historię słyszałam od mojej babci.

    Dziś w rodzinie słyszę od krewnego dr genetyki,ze musi usunąć gniazdo bocianie jakimś sposobem ,bo brzydko sr..ją

  30. j said

    Ad.22- gosc po raz pierwszy
    Niech Pana dobry Bog nadal chroni i prowadzi.
    Pozdrawiam

    Ad.29-Tekla
    Pani Teklo! Rozumiem, ze odchody Pani krewnego, dr genetyki sa bez zapachu. A moze nawet odchody dochtorow od genetyki pachna konwaliami ? 🙂
    Ech, zycie….

  31. Piotrek Wilk said

    Z pierwa. dziekuje Adm za wzmianke o szlachetnosci wilkow, mimo, ze sam kociarz.
    Po wtore, przypominam powiedzenie pewnego pana M: Im wiecej mam do czynienia z ludzmi, tym bardziej lubie swoje koty. To bylo dwanascie lat temu nazad, na innym portalu, ktory wtedy nazywal sie lista dyskusyjna.
    Po trzecie, postuluje, by zaopatrzyc pana weterynarza i jego personel w jakies narzedzia ulatwiajace obrone bockow przed zlym czlowiekiem. Moze to byc na przyklad bron palna.

    Nie jestesmy wlascicielami Natury, a Jej czescia. Byc moze z pewnymi przywilejami administratora, ale nigdy wlascicielami ani panami.

    Z Natura nikt jeszcze nie wygral.

  32. u said

    To rozczulujace, nalezy ten przyklad traktowac jako Palec Bozy, wskazujacy nam piekno istnienia.

  33. Piotrek Wilk said

    Czy potrafisz. Ula, wskazac roznice miedzy istnieniem a nieistnieniem?
    Serdecznie.

    p.

  34. Marucha said

    Re 30:
    Bocianie kupy praktycznie w ogóle nie śmierdzą. Deszcz je łatwo spłukuje i użyźnia glebę wokół stodoły, gdzie można sobie posadzić krzaki pomidorów.

  35. GW said

    Ad. 34
    A widzi Pan, Panie Marucho Czcigodny ile to ludziska pokladu maja pozytywnego i?
    Nie mylic z bezkrytycyzmem. Kazdego poniesc moze, prawda?

    Takie cos, natenprzyklad:
    o. Frederic W. Faber – ‚Dobroc’.

    Z kapeluszem…

  36. Teresa said

    re: 20
    „…Duszy pewnie nie mają, nasza religia nie przyznaje im. …”
    Swiety Tomasz z Akwinu twierdzil ze zwierzeta tez maja dusze. Nie wiem czy mial na mysli taka samo dusze jak ma czlowiek.

  37. Rysio said

    JO ty to chyba jestes bratem bojkotki – piszesz tak samo głupio jak i ona.

    PS. Jo – zmarszcz se freda to ci ulży.

  38. RomanK said

    ad,,Teresa…maja dusze..wszystko co zyje ma dusze zywa……ale tylko czlowiek dusze rozumna i wolna wole.
    Z wieloma moze sie pani komunikowac…mozna sie tego nauczyc…konie sa madre i swinie,,,malpy szympansy..i psy…nie wszystkie chca komunikacji z czlowiekiem… konie sa najbardziej chetne i,,same zaczynaja:-))) swinie tez..ale musi sie pani z nimi zadawac od prosiaczka….maja dluga pamiec prawie… jak konie,,psy nie maja tak dlugiej pamieci..choc sa wyjatki…

  39. RomanK said

    My poswiecamy naszym bydlatkom czas- jaki nam zbywa, miejsce- jakie nam zbywa i milosc0 jaka nam zbywa……za to one nam daja ..wszystko co maja i czym sa…i o tym nie powinnismy zapominac.
    To co dal nam Wszechobecny…i Wszechwiedzacy…dal nam prawo i obowiaazek rozsadnej i odpowiedzialne-j pelnej milosci……opieki nad Jego Stworzeniem.

  40. Hmmm said

    #10 KAPSEL Dzieki za piosenke…mam dokladnie takiego samego czarnego kota, wzielismy go ze schoniska..Jest piekny…ludzie… jak mozna wiezrzyc w takie zabobony ze czarny kot przynosi pecha…a jak ktos ma czarne wlosy to tez przynosi pecha??? A bociany sa cudowne..pewnie niejedna kobieta chcialaby miec meza tak kochajacego i lojalnego jak ten bocian…# 6 Galaszek ..zgadzam sie z Toba w pelni…

  41. Era said

    „Zbudował żonie gniazdo na ziemi”
    To jest wsteczne odchylenie : -)
    Winno byc „Zbudował swej partnerce gniazdo na ziemi” lub moze nawet partnerowi.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: