Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Nowa ustawa psychiatryczna. Ka…
    Liwiusz o Rosyjska agencja regulacyjna z…
    prostopopolsku o Nie chcą umierać za pomniki…
    Marucha o Liczba urodzeń w Polsce najmni…
    Ramirez o O tych, którzy się na niemieck…
    Liwiusz o O tych, którzy się na niemieck…
    revers o Wolne tematy (09 – …
    ella o Upadek cywilizacji zachodniej
    Liwiusz o Czterech pancernych i Ukr…
    osoba prywatna o Wolne tematy (09 – …
    Boydar o Wolne tematy (09 – …
    Szczepan Zbigniewski o Liczba urodzeń w Polsce najmni…
    Mietek o Nie chcą umierać za pomniki…
    Listwa o Dugin: Obowiązkowo przyjadę do…
    Listwa o Dugin: Obowiązkowo przyjadę do…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Rodzice zgwałconej Szwedki dziękują nacjonalistom

Posted by Marucha w dniu 2012-07-25 (Środa)

Rodzice Szwedki która stała się ofiarą zbiorowego gwałtu ze strony imigrantów, podziękowali za wsparcie nacjonalistom z Partii Szwedzkiej i Szwedzkiego Ruchu Oporu.

W czwartek 12 lipca, 18-letnia Szwedka została napadnięta przez trzech czarnoskórych mężczyzn, którzy na jednej z ulic w miasteczku Bollnäs okradli ją, pobili i zgwałcili. Ten czyn nie spotkał się jednak z potępieniem części środowisk, które w obliczu czarnego koloru skóry gwałcicieli zaplanowały… manifestację przeciwko rasizmowi, jakim ma być wyróżnianie koloru skóry sprawców czynu.

Z rodziną młodej dziewczyny solidaryzowali się za to nacjonaliści, skupieni w Partii Szwedzkiej (Svenskarnas Parti) i Szwedzkiego Ruchu Oporu (Svenska Motståndsrörelsen), którzy zapowiedzieli kontrdemonstrację do planowanej akcji „antyrasistów”. Rodzina Szwedki podziękowała nacjonalistom, którzy zablokowali „chory pokaz różnorodności” ze strony środowisk lewicowych i merytorycznie wypunktowali przeciwników etnicznych Szwedów.

Źródło: Realisten.se
MM

http://narodowcy.net

Komentarzy 26 do “Rodzice zgwałconej Szwedki dziękują nacjonalistom”

  1. Kronikarz said

    Tamtejszy Szechter oskarzy ja o rasizm, bo okladala piesciami i sie szarpala z murzynem.

  2. kiriki said

    I doloza dziewczynie zarzuty o rasizm, mowe nienawisci, oraz antysemityzm, ktory jest obecnie scisle powiazany z multi culti. Uderzyc bowiem czarnego broniac sie przed pochanbieniem to jak uderzyc zyda… za nic… xD

  3. Przecław said

    Tak na marginesie,

    kilkanaście lat temu młoda i ładna Szwedka wybrała się do przodującego kraju będącego „ojczyzną demokracji” by pracować jako służąca, pardon „au pair”. W tamtym czasie, połowa lat 1990,ch było to dość popularne wśrod Szwedek, z jakichś powodów nie doceniających rodzimego socjalizmu.

    Po kilku miesiącach wybrała się na dyskotekę w Bostonie,w towarzystwie Amerykanina,o którego kolorze skóry media dyskretnie milczą.
    Do domu już nie wróciła, znaleziono na śmietniku jej odciętą głowę, w innym miejscu górną część korpusu, w innym dolną. Sprawcy nie ujęto.
    Media niechętnie przypominają to wydarzenie.

    Czy pamiętają o tym Szwedzi ?

  4. Rysio said

    re 1. Biała dziewczyna, która nie chce się oddać murzynowi jest rasistką.
    Jeżeli nie chce się oddać trzem murzynom to jest rasistką do potęgi trzeciej.

  5. Boryna said

    W POlsce rasistki napadają na czarnych i widać pełno mulatych na ulicach.

  6. Zerohero said

    Średnie IQ czystej krwi Murzyna wynosi 70 do 80 punktów. O problemie publicznie wspominali:

    William Shockley – współwynalazca tranzystora
    James Watson – współodkrywca struktury DNA

    za wikipedią:

    14 października 2007 The Sunday Times opublikował wywiad z Watsonem, w którym wyraził on wątpliwości, co do rozwoju Afryki stwierdzając, że polityka społeczna w tej kwestii opiera się na przekonaniu, iż przedstawiciele rasy czarnej dorównują inteligencją przedstawicielom rasy białej. Tymczasem badania pokazują, że jest inaczej[5][6]. Po tej wypowiedzi rada Cold Spring Harbor Laboratory zawiesiła go w obowiązkach dyrektora, a Science Museum w Londynie i Uniwersytet Edynburski odwołały jego wykłady, które miał wygłosić na ich zaproszenia. Watson przeprosił za swoje wypowiedzi mówiąc, że nie może sobie wyobrazić, jak mógłby coś takiego powiedzieć[7]. 25 października 2007 złożył rezygnację z funkcji dyrektora instytutu i przeszedł na emeryturę[8].

    To nic, że nie ma Czarnych odkrywców i wynalazców, nic, że w Afryce nie powstała żadna cywilizacja, nawet dorównująca Inkom i Aztekom. Nic, że ze świecą szukać czarnego inżyniera (bo „humanistów” trochę jest, ale i to też niewiele).

    Czy takie uwagi są rasistowskie? Przyznam, że sam uznałbym je za nie na miejscu, niepotrzebnie jątrzące, ale jest jedno ALE. Trwa bezprecedensowe, masowe i konsekwentne „ubogacanie” Europy Czarnymi. Również Arabami – ale w tym przypadku to w większym stopniu kwestia kultury.

    Ja się pytam. Po jaką cholerę, po diabła ściągają Czarnych do Szwecji? Ci ludzie nie dość, że są przeważnie mało inteligentni, to jeszcze przy tym wykazują przeważnie mentalność jaką spotyka się u naszych „łebków”. Był ktoś w USA w murzynowie? Ja znam opowieści znajomych. Babka zabłądziła i mieszkańcy obleźli jej samochód jak małpy na safari. Zastanawiała się czy przeżyje.

  7. Zerohero said

    PS. sprawdziłem statystyki i średnia IQ w niektórych krajach spada aż do 60 punktów.

    Iloraz inteligencji nie jest jedynym kryterium intelektu, może być nadrobiony zdolnościami językowymi i pamięcią. Nacje o średnim IQ poniżej 80 nie są upośledzone umysłowo. Są po prostu inne. Ich inteligencja jest skrojona na ich sposób życia.

    Pamiętajmy jednak, że np. mechanik samochodowy z IQ 70 będzie miał tendencje do spieprzenia w samochodzie czego tylko sie nie dotknie. Co ma robić w Europie człowiek zupełnie niepredysponowany do życia w wielkim mieście i cywilizacji technicznej?

  8. Zbyszko said

    NACJONALIŚCI WSZYSTKICH KARAJÓW ŁACZCIE SIĘ!!! na światowe lewactwo trzeba działac ich metodami… Aż mnie szlag trafia!!!! gdy czytam o lewakach, którzy zdolni są wyniszczyc nawet siebie, żeby tylko ich było na wierzchu

  9. albtps said

    (Była w tym artykule, niedawno, tabela z listą krajow i średnim IQ ich mieszkańców. Ale „zniknięto” ją. Ciekawe, dlaczego?)

  10. Zerohero said

    Re 8

    Moje post scriptum jest do komentarza, który jeszcze nie przeszszedł moderacji. Troszkę o tym pisałem.

    A co do wiki, to właśnie typowa zagrywka sterowanych przez Żydów postępaków. Mamy bezporny fakt. Prawda, że można na jego podstawie w sposób naciągany uzasadniać podłości wobec Afrykańczyków, ale to nie powód by ogłupiać Europejczyków i wmawiać, że masowe przyjmowanie emigrantów to tylko kwestia kolorów skóry. Ludzie mają prawo mieć pełny obraz sytuacji.

    Z resztą żaden z tych tolerancyjnych postępaków do siebie, do domu nie zaprosi byle kogo. Oni tacy otwarci i tolerancyjni w imieniu społeczności się robią, a już na własnej ulicy i w domu, to chcą mieć spokój, do pracy zatrudnią najlepszego fachowca na rynku itd.

  11. Piotrx said

    http://www.rmf24.pl/raport-londyn2012/fakty/news-grecka-lekkoatletka-wycofana-za-rasistowski-komentarz,nId,624706

    Grecka lekkoatletka wycofana za rasistowski komentarz

    „23-letnia Papachristou specjalizuje się w trójskoku. W swoim wpisie na Twitterze poruszyła kwestię imigrantów z Afryki oraz pojawienia się w Grecji komarów przenoszących wirus choroby zwanej Gorączką Zachodniego Nilu. Wywołało to wielkie poruszenie w jej ojczyźnie, zostało uznane za przejaw rasizmu i ostro skrytykowane.

    Nie wiem co dokładnie napisała owa Greczynka ale „poruszenie kwestii imigrantów z Afryki oraz pojawienia się komarów” to rasizm? Piszący w artykule te słowa chyba nie wie co oznacza termin rasizm.Okazuje się ze w dzisiejszej „polit poprawnej nowomowie” pod rasizm , antysemityzm i tolerancję można podczepić praktycznie wszystko..

  12. p.e.1984 said

    Żeby zrozumieć problem „multi-kulti” i móc zlokalizować jego źródło, warto zapoznać się przynajmniej z tymi z dwoma tekstami: Multikulti metodą destrukcji państwa narodowego
    Ksenofobia jako objaw świadomości narodowej

  13. p.e.1984 said

    W kwestii multi-kulti ostatnio na gajówce pojawił się tekst na ten temat, autorstwa pewnego profesora z KUL-u. Tekst ten zawierał wiele całkowicie błędnych twierdzeń (Bankructwo utopii multi-kulti). Pozwalam sobie ponownie zamieścić polemikę z tamtym tekstem, bo tematycznie ta polemika pasuje również w tym miejscu (i jest nadzieja, że trafi do części spośród czytelników, którzy nie przeglądają archiwów):

    Bardzo kiepski tekst. Multikulturalizm / „multi-kulti” to nie określenie na współistnienie kultur, tylko eufemizm maskujący wymuszone uwieloetnicznianie społeczności zamieszkujących państwa zachodnie. Wielokulturowość w Polsce to mogłaby być na przykład – nie grożąca niczym koegzystencja prawosławia, katolicyzmu i protestantyzmu, koegzystencja górali i kurpiów – a nawet polskich Tatarów, do dziś wyznających islam. Nie to jest istotą problemu.
    Multi-kulti to ściąganie/przyzwalanie na przyjazd i osiedlenie grup etnicznych obcych w danym miejscu. Afrykańscy Murzyni w Szwecji, Turcy w Niemczech, Arabowie w Norwegii. To nie są problemy „kulturowe”. To jest wstrzelenie obcych mniejszości etnicznych i spacyfikowanie protestów społecznych kastetem „nazizmu” i „ksenofobii”. Cel tych działań jest jasny – stworzenie maksymalnie skłóconych wewnętrznie społeczeństw zamieszkujących niegdyś narodowe państwa. Takie zatomizowanie interesów społeczności zamieszkujących państwa to etap wstępny demontażu państw.
    Kilka uwag do tekstu pana profesora z KUL-u:

    Multikulturalizm jako idea rozwinął się na Zachodzie na skutek rewolucji kulturowej lat 70. i 80. Rozpowszechniana ona była przede wszystkim przez Partię Zielonych i inne grupy lewackie funkcjonujące na Zachodzie. Zjawisku temu towarzyszyła wszechobowiązująca wręcz teza o równości kultur i cywilizacji.

    Multikulturalizm to idea, którą forsują syjoniści rękoma otumanionego przez nich lewactwa we wszystkich państwach, w których mogą to robić (poza Izraelem). Obwinianie „lewactwa” to ignorowanie prawdziwego źródła problemu i perfidii manipulatorów wmuszających całemu światu multikulti. Problem został dobrze zdiagnozowany przez D. Duke’a w filmie „How Zionist divide and conquer” (pierwszy film w tekście Multikulti metodą destrukcji państwa narodowego.
    Panu profesorowi z KUL-u dodam, że wszystkie kultury są sobie równe … póki siedzą u siebie w domu i nie składają nieproszonych wizyt tym, którzy o wizyty nie proszą. W tym sensie „kultura łacińska” nie jest w niczym lepsza ani gorsza od pozostałych (abstrahujemy od liczby nieproszonych wizyt, które złożyła na całym świecie – niejednokrotnie eksterminując populacje, z którymi się zetknęła).

    Od strony merytorycznej twierdzenie to nie wytrzymuje krytyki, gdyż specyficzne systemy kulturowe zostały też wytworzone przez totalitarne ideologie, a nikt wszak nie twierdzi, że komunizm czy narodowy socjalizm to tak samo dobre systemy kulturowe jak kultura łacińska.

    Pan profesor kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX wieku KUL raczy nie dostrzegać, że ani „komunizm” ani „narodowy socjalizm” nie są kulturami ani „specyficznymi systemami kulturowymi” na tyle, by porównywanie ich z „kulturą łacińską” było uprawnione. Poza KUL-owską nauką w każdym razie.

    Uważano, że tożsamość europejską można budować na wzór amerykańskiej, przy jednoznacznym osłabieniu przywiązania do dziedzictwa narodowego. Stąd pojawił się pomysł sprowadzenia ogromnej liczby emigrantów z krajów nieraz odległych Europie kulturowo. Uważano, że owych emigrantów da się bardzo szybko zasymilować na bazie postmodernistycznego konsumpcjonizmu.

    Odmienność „kulturowa” to mało. W Polsce Rosjanin (kultura bizantyńska) zasymiluje się w ciągu jednego pokolenia. Czarnoskóry imigrant z Afryki – nie zasymiluje się, jego dzieci również nie. Człowiek rasy żółtej, Arab – także nie. Bo od populacji państwa, w którym się osiedlają oddziela ich nie tylko „kultura”, ale i etniczność/antropologia – widoczna przez wiele pokoleń na pierwszy rzut oka. I istota „multikulti” nie polega na tym, że ignorujemy różnice wynikające z tego, że nasz kolega ze szkolnej ławki jest muzułmaninem, nie jada wieprzowiny, uznaje „seksistowski” model relacji rodzinnych. My mamy udawać, że nie widzimy, że nasz kolega ma czarną/śniadą skórę. Rozumie pan, panie profesorze z KUL? Nie o „łacinę” i „bizancjum” się tu rozchodzi.

    Najbardziej jaskrawym przejawem kryzysu stały się zamachy terrorystyczne, od zamachu na World Trade Center poczynając, poprzez zamachy na londyńskie i madryckie metro, a kończąc na zamieszkach narodowościowych w Paryżu czy Londynie. Świat zachodni nagle zdiagnozował bankructwo idei multi-kulti i zaczął się bronić przed napływem emigrantów, w szczególności z krajów islamskich.

    Pan profesor z KUL raczy ignorować, że zamachy na WTC to była operacja pod fałszywą flagą (false flag operation), pretekst do ataku na Irak i Afganistan, a nie żaden „zamach” „dowodzący bankructwa” multikulturalizmu. W Londynie do zamachu doszło również w wielce podejrzanych okolicznościach (w dniu przeprowadzania sprawdzianu gotowości do obrony przed takim atakiem). W Madrycie celem ataku nie było metro, tylko kolej podmiejska. Ten jeden zamach godził w interesy NATO, bo doprowadził do wyprowadzenia kontyngentu hiszpańskiego z Iraku – więc w tym jednym przypadku istotnie mogli zaatakować autentyczni terroryści.

    Ta plejada różnorakich wypowiedzi polityków, dziennikarzy, ludzi znanych z życia naukowego czy społecznego obrazuje ogromny kryzys społeczny, jaki pojawił się na zachodzie Europy po długotrwałym realizowaniu projektu pt. multi-kulti. Oczywiście sama diagnoza kryzysu nie skutkuje znalezieniem prostego lekarstwa. Wydawać by się mogło, że najbardziej logiczną drogą byłby dla Europejczyków powrót do korzeni narodowych i chrześcijańskich Starego Kontynentu.

    Jest recepta prostsza. Uniemożliwić dalszą kolonizację – i łagodnymi metodami zachęcić już przybyłych gości do powrotu do ich rodzinnych krajów. Do korzeni niech natomiast wracają profesorowie z KUL na własny rachunek, bo niewątpliwie jest to lekarstwo, ale nie na omawianą chorobę.

    Otóż tak naprawdę problem polega na kompletnym niezrozumieniu istoty rzeczy. Zasadniczą kwestią nie jest to, że ludzie różnych kultur żyją obok siebie (zobacz: I Rzeczpospolita). Tak było od wieków. Problem polega na tym, że nie da się żyć wszystkimi kulturami naraz, po prostu człowiek “multikulturalny” nie istnieje lub jest on totalnym relatywistą wyzutym z konkretnych treści. Dochodzi do czegoś, co Feliks Koneczny określił mianem mieszanki cywilizacyjnej.

    To nie multikulturalizm rozsadzał I i II Rzeczpospolitą, tylko wieloetniczność (vide Judeopolonia – żydowskie państwo w państwie polskim). Żydzi byli obcy zarówno etnicznie jak i kulturowo. Pielęgnowali swoją odrębność etniczną do tego stopnia, że współcześnie występują wśród nich specyficzne choroby wynikające z krzyżowania krewniaczego. Ukraińcy nie chcieli własnego państwa ze względu na swoją odrębność kulturową od Polaków – tylko ze względu na odrębność etniczną.

    Widzimy zatem, że idea multikulturalizmu upada dziś na naszych oczach, gdyż u jej źródła stoi postmodernistyczna ideologia skrajnie niechętna tradycji chrześcijańskiej i narodowej, dodajmy stanowiących podstawę tożsamości europejskiej. W imię utopii skutecznie niszczono wielowiekową tradycję.

    Pan profesor z KULu ustawicznie myli kwestie etniczne (narodowe) z religijnymi i kulturowymi. W omawianym przypadku zastosowanie ma jedynie kryterium etniczne. Bankrutuje wizja kolonizacji narodowych państw europejskich przez kolorowe mniejszości, a nie „kultury łacińskiej” przez cywilizację indyjską, „murzyńską” czy „arabską”. Tożsamość europejska nie istnieje jako taka. Nie ma języka europejskiego ani narodu europejskiego. Prędzej już istnieje tożsamość słowiańska, przebiegająca w poprzek kultur i „europejskości”. Ta tożsamość wynika z pokrewieństwa języków i przynależności do określonej grupy ludów.

    Z naiwnością dziecka wydano u nas walkę z klasyczną, chrześcijańską kulturą narodową, czego przejawem są różnorakie inicjatywy partii Palikota czy wypychanie lekcji historii z programów szkolnych. O tragicznych skutkach zepchnięcia chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej wielokrotnie pisaliśmy. Wielce tragiczne jest również niszczenie tradycji narodowej w imię dawno przebrzmiałej utopii. Walka z tysiącletnią tradycją wielkiego Narodu musi wszak skończyć się katastrofą. Równie niezrozumiała jest zażarta walka z ideą państwa narodowego jako rzekomo tworu ksenofobicznego, generującego różne wojny i konflikty.

    Nie ma czegoś takiego jak „chrześcijańska kultura narodowa”. To, co robi Palikot jest zwykłą propagacją deprawacji, która godzi w moralny porządek życia narodu (każdego), niezależnie od jego „kultury” i religii. Wypychanie lekcji (zakłamanej) historii ze szkół pozbawia Polaków świadomości i tożsamości narodowej, opartej o wspólnotę dziejów i świadomość roli narodu w życiu jednostki. Zwiększenie liczby godzin religii nie zwiększy świadomości narodowej Polaków ani na jotę. Rozumie Pan, panie profesorze z KUL, że nie tu pies pogrzebany? Nie „tradycja” jest niszczona, lecz świadomość i więź – oparta nie na religii – lecz na poczuciu wspólnoty narodowej, etnicznej. W kwestiach ksenofobii warto poczytać Ksenofobia jako objaw świadomości narodowej

    Podsumowując, trzeba stwierdzić, że ideologia multi-kulti zbudowana na postmodernistycznym nihilizmie doprowadziła do ogromnego kryzysu cywilizacyjnego w Europie, z którego wyjście jest możliwe tylko poprzez powrót do kulturowych korzeni chrześcijańskich i narodowych naszego kontynentu. Można nawet zaryzykować tezę, że albo elity europejskie ten problem zobaczą, albo stara Europa podzieli los wielu znaczących, historycznych cywilizacji, czego najlepszym przykładem jest upadek starożytnego Rzymu, który się dokonał przed wiekami.

    Ideologia multi-kulti jest zbudowana na syjonistycznym szowinizmie, a nie – postmodernistycznym nihilizmie. Jest narzędziem niszczenia narodów – nie poprzez niszczenie ich kulturowo, tylko poprzez czynienie z państw narodowych etnicznych tygli, prowokowanie konfliktów na tle rasowym i etnicznym tam, gdzie ich nigdy (z racji homogeniczności populacji) nie było. Rozwiązaniem problemu jest, jak już wspomniałem „Uniemożliwić dalszą kolonizację – i łagodnymi metodami zachęcić już przybyłych gości do powrotu do ich rodzinnych krajów.” Narodowe odrodzenie w Europie jest dziś faktem, ale odbędzie się ono na innej drodze niż rechrystianizacja, głównie z tej przyczyny, że, jak zauważył dawno temu Dmowski, w chrześcijaństwie nie ma niczego narodowego – jest ono w swojej istocie kosmopolityczne. Wojna o rechrystianizację jest wojną Watykanu, kościołów w poszczególnych państwach – i zaangażowanych wiernych, którym prozelityzmu na płaszczyźnie prywatnej nikt nie ma prawa zabronić. Wojna o odrodzenie narodów, odbudowę tożsamości i więzi narodowej oraz powstrzymanie najazdu to wojna narodowców – i w tej wojnie Watykan ani żaden kościół narodowcom nie pomoże. Te dwie wojny toczą się na różnych płaszczyznach, które w wymiarze teologiczno-polityczno-gospodarczym nie mają punktów wspólnych. Na poziomie jednostek mogą mieć w tym sensie, że będący prywatnie katolikiem Polak może być narodowcem. Albo – antynarodowcem.

  14. sw. Mikołaj said

    Ciekawe przeciwko czemu manifestowałyby te „środowiska” gdyby tak trzy białe kobiety napadły i zgwałciły Murzyna?

    re 9
    Oprócz komentarza o wirusie wyraziła ona na Twitterze poparcie dla greckiej prawicowej partii, co już jest przestępstwem i koliduje z tzw. duchem olimpijskim. Jej sportowa kariera jest już praktycznie skończona, chyba że zaliczy pieszą pielgrzymkę do Auschwitz…

  15. Piotrek Wilk said

    Swiety Mikolaju, przypomina sie sytuacja z Indii. Jesli ktos zabil swieta krowe, musi to odpokutowac. Miedzy innymi musi zjesc krowi placek (nie wiem, czy wysuszonym czy swiezy), musi to i owo, wreszcie musi odbyc pielgrzymke do jakiegos tam swietego miejsca, ostatnie iles tam mil przebywajac dlugoscia wlasnego ciala.

    Nie oddac sie trzem murzynom to antysemityzm do szescianu.

    Teraz historyjka. Jedna babcia w Australii, gdzie od niedawna sa restrykcje na posiadanie broni palnej, nawet w braszu od wezow, jedna babcia 85 lat poszla szukac gwalcicieli swojej wnuczki. Zaopatrzyla sie w mag 44 i pudelko pestek. Poruszyla wszystkie mozliwosci, lacznie z inernetem, wreszcie po ilus latach zapukala do drzwi poszukiwanego sprawcy. Puk puk do drzwi, w czym moge pani sluzyc. To byly ostatnie jego slowa.

    Oficjalnie sad skazal tam babcie na cos, ale policja dala jej nieoficjalna nagrode, nie mowiac juz o internetowej slawie.

  16. albtps said

    Więcej (na temat sytuacji w Danii) tutaj:
    http://www.jihadwatch.org/2012/07/rape-jihad-in-denmark-more-than-half-of-all-convicted-rapists-have-immigrant-backgrounds-iraqis-iran.html

    Przypomniałem sobie: była także polska wersja artykułu @7. Teraz „zniknięta.” Lewacka cenzura, nauki „szkoły frankfurckiej” nie poszły w las. P.e.1984: dzięki za linki — przydadzą się do oświecania nieoświeconych.

  17. Zerohero said

    Re 14

    Byłbym bardzo ostrożny w stosunku do źródeł jak powyższe. Istnieje grupa koncesjonowanych „ksenofobów”, którzy widzą JEDYNIE problem muzułmanów. Oni przeważnie nie podkreślają problemu obcej kulturowo emigracji, przybyszów stanowiących marny materiał na nowych obywateli (umiejętności, znajomość języka, IQ i inne talenty) . Dla nich istnieje tylko problem islamizacji. Jeśli zgwałci czarny wyznawca animizmu, to temat dla takich walczących z jihadem nie istnieje.

    Takim wybiórczym „ksenofobem” był np. Breivik, jest nią English Defence League i podobne kryptożydowskie organizacje (w przypadku EDL to nie jest nawet „krypto” bo na demonstracje chodzą z izraelskimi flagami). Jak się wczytać w ich ideologię, to znajdziemy niechęć do lokalnego nacjonalizmu i całkowitą pochwałę systemu demoliberalnego oraz…niekontrolowanej emigracji.

    Dyskutował Pan z takimi „antyjihadowcami”? Bo ja tak. To jest zwykłe mentalne lewactwo, nawet gdy każdego krytyka Izraela samo nazywa lewactwem (taką mają manierę). To widać, słychać i czuć. Trockista wyłazi z neokonserwtysty.

  18. albtps said

    Obecny najazd islamu na Europę jest bezspornym faktem i zagrożeniem dla kultury chrześcijańskiej. Organizacje jak EDL i inne typu Stop Islamizacji np Francji są jedynymi, które zwracają uwagę na to niebezpieczeństwo. Prawdą jest także, iż są one pro-izraelskie.

    Pisze Pan, „Jak się wczytać w ich ideologię, to znajdziemy niechęć do lokalnego nacjonalizmu i całkowitą pochwałę systemu demoliberalnego oraz…niekontrolowanej emigracji.” Przecież są one przeciwko „niekontrolowanej emigracji,” co, logicznie, prowadzi do zachowania „lokalnego nacjonalizmu,” nie sądzi Pan? Czyli, wynikałoby, że nie są „mentalnymi lewakami.”

    W Stanach dochodzi do ww problem emigracji z Meksyku. I tu także mamy zdecydowane deklaracje jej ograniczenia i wydalenia nielegalnych przybyszów. I, muszę Pana chyba rozczarować, cały czas podkreślana jest „obcość kulturowa” tego typu imigracji do Europy i do Stanów. Nie-muzułmanie nie sprawiają takich problemów.

    Zdziwiły mnie Pańskie opinie o lewactwie tych organizacji. Brevik to jednostkowy wypadek, od którego te organizacje zdecydowanie się odcięły i potępiły jego morderczy akt. To lewacki Guardian i inne tego typu gadzinówki próbowały „podłączyć” go do ruchu anty-islamskiego, aby ten ruch skompromitować. Proszę to przemyśleć.

  19. Boryna said

    Walka z rasizmem służy totalnej dyktaturze do walki z wolnością i demokracją.

  20. p.e.1984 said

    Ad. 18
    Panie Albtps, zaangażowanie antyislamistyczne to właśnie, jak trafnie zauważył pan Zerohero odciąganie uwagi od problemu etnicznego „multikulti” – na polskiej ziemi jest dom Polaków (nawet – islamistycznych, ateistycznych, protestanckich, prawosławnych, buddystycznych, szintoistycznych), a nie – katolickich Murzynów, Żółtych i Arabów. Multikulti jest idiotyczną, ukrywającą istotę problemu nazwą na tworzenie tygli etnicznych w państwach niegdyś monoetnicznych – i silnych swoją monoetnicznością.

    Szczucie Polaków na islam i Arabów poza Polską to robota hasbary, której jest pełno w polskim internecie – i we wszystkich mediach, tym trudniejszej do wykrycia, że w Polsce hasbarowcy nie afiszują się ze swoimi korzeniami, wręcz przeciwnie – są najbardziel polskimi Polakami (czasem nawet konserwatywno-liberalnymi prawicowymi katolikami). Nie znaczy to oczywiście, że mamy islamistów do Polski wpuszczać. Nie mamy – ale z przesłanek etnicznych, a nie religijno-kulturowych.

    Z ciekawostek – w akcję antyislamistyczną wkręcono nawet prof. Wolniewicza – a jego wystąpienie pięknie umaiła szczuciem na muzułmanów w Polsce lokalna hasbara (o hasbarze można poczytać na myslnarodowa.wordpress.com ). Jak – można sobie pooglądać tu: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=TDB3SKdZ_Uo#t=239s – vide wyświetlane napisy

    Zalecam również uważne przeczytanie mojej wypowiedzi nr [13.] powyżej

  21. Zerohero said

    Re P.e.1984

    W Madrycie celem ataku nie było metro, tylko kolej podmiejska. Ten jeden zamach godził w interesy NATO, bo doprowadził do wyprowadzenia kontyngentu hiszpańskiego z Iraku – więc w tym jednym przypadku istotnie mogli zaatakować autentyczni terroryści.

    Nie znam kulisów, ale efekt nie przesądza o zamiarach. Całkiem możliwe, że ewentualni zamachowcy od false flag przeliczyli się i reakcja społeczeństwa była dla nich zaskoczeniem.

    Re 18, albtps (odpiszę, choć p.e. 1984 mnie ubiegł)

    Obecny najazd islamu na Europę jest bezspornym faktem i zagrożeniem dla kultury chrześcijańskiej.

    Europa sama wpuszcza muzułmanów; oni nie przedzierają się przez pilnie strzeżone granice. Teokratyczny Iran dla przykładu nie sponsoruje muzułmanów w Europie – Europa nakłada sankcje na Iran. Za to Arabia Saudyjska ich sponosruje – Europa i USA robią z nią interesy i saudyjskiego sponsoringu nie utrudniają. Jest to rzecz sterowana przez najwyższe władze USA i Europy, a nie zaplanowana gdzieś w Mekce i Medynie. Władze Europy są ciągłe od 200 – 100 lat i należą do bankierów wiadomego pochodzenia.


    Pisze Pan, “Jak się wczytać w ich ideologię, to znajdziemy niechęć do lokalnego nacjonalizmu i całkowitą pochwałę systemu demoliberalnego oraz…niekontrolowanej emigracji.” Przecież są one przeciwko “niekontrolowanej emigracji,” co, logicznie, prowadzi do zachowania “lokalnego nacjonalizmu,” nie sądzi Pan?

    Nie są przeciw emigracji jako takiej. One są przeciw emigracji muzułmanów. Wyraźnie o tym wspominałem. Co do kwestii logiki, to zamiast zrobić Panu abstrakcyjny rachunek na zbiorach (operacje na zbiorach są dualne do logicznych) podam przykład: III Rzesza na pewno była przeciw emigracji do Europy, a polskich nacjonalistów fizycznie tępiła. Koniec przykładu. Jedno nie ma związku z drugim. W „konserwatywnej” breivikowej Europie jest miejsce tylko na jeden nacjonalizm – żydowski. Reszta może bawić się w „krzyżowców” merdających do Żydów ogonkami.

    Organizacje jak EDL i inne typu Stop Islamizacji np Francji są jedynymi, które zwracają uwagę na to niebezpieczeństwo.

    Wystarczy, że podam tylko jedną organizację będącą przeciw islamizacji Europy i jenocześnie nie-syjonistyczną (a niektóre są nawet antysyjonistyczne) i tym obalę Pańskie twierdzenia.

    http://www.nacjonalista.pl/2011/12/20/nick-griffin-islam-jest-symptomem-problemem-jest-kapitalizm-i-syjonizm/

    Nick Griffin: Islam jest symptomem. Problemem jest kapitalizm i syjonizm

    Autentyczny ruch narodowy sprzeciw wobec islamizacji ma jako element spójnego programu, np. British National Party. To co Pan wymienia to są prymitywni podżegacze, którzy dążą do tego by w Europie była wojna domowa. Im więcej muzułmanów tym dla nich lepiej, bo tym większe zrozumienie dla „zderzenia cywilizacji”, podatków na Izrael, „który za nas walczy” i tym podobne głupoty dla ułomnych umysłowo podatników. Krzykacze z EDL nie mają żadnej recepty na wyjście z sytuacji poza propozycją ulicznego lania po mordach, a za 50 lat – kto wie? – zrobienia z Europy kotła na wzór wojny domowej w Libanie (na której Izrael korzystał).

    Zdziwiły mnie Pańskie opinie o lewactwie tych organizacji. Brevik to jednostkowy wypadek, od którego te organizacje zdecydowanie się odcięły i potępiły jego morderczy akt.

    Proszę poczytać trochę o „neocons” i ich związakch z trockizmem, a może przestanie Pan się tyle dziwić.

  22. Zerohero said

    PS

    USA i Europa świadomie niszczą kraje w których muzułmanie nie rządzili, a na ich gruzach umieszczają marionetkowych islamistów.

    Irak, Libia, Syria, Serbia (Kosowo)

    Czeczeńścy powstańcy, tak hołubieni w Polsce, to byli głównie islamiści.

    Największy zamordyzm islamski świata i sponsor meczetów w Europie – Arabia Saudyjska – sojusznik USA.

    I gdzie są bohaterowe „walczący z islamem”? Nigdzie. Nabierają wody w usta gdy na problem trzeba spojrzeć całościowo, znaleźć źródła i określić terapię. Teza, że miliony muzułmanów siedzą w spisku i osiedlają się w Europie w celu jej podoboju nie wytrzymuje krytyki. Ktoś Europe podbił wcześniej i teraz bawi się w jej kształtowanie wg. własnej woli. Ściąganie muzułmanów jest narzędziem tego kogoś. Trzeba odróżniać skutek od przyczyny.

    A Pan z tych co wolą zatkać dziurę w statku czy ciągle pompować wodę?

  23. JO said

    ad.22. I ja tak to widze.

    W Anglii szefem kazdego MECZETU jest – Krolowa Angielska

  24. Rysio said

    Bo to są protestanckie meczety.

    😉

  25. Zerohero said

    http://www.nacjonalista.pl/2012/07/27/rpa-czarni-rasisci-brutalnie-zamordowali-biala-rodzine/

    Pierwszy powrócił do domu ojciec. Został od tyłu zaatakowany maczetą i kijem golfowym, zmuszony do otwarcia domowego sejfu, a następnie związany. Matka i syn po powrocie zostali również związani i umieszczeni w osobnych pokojach. Następnie czarni zwyrodnialcy wielokrotnie zgwałcili Geraldine w obecności jej męża. Po tym przyłożyli jest pistolet do głowy i zastrzelili. Podobnie postąpili z jej mężem. Obawiając się, iż 12-letni chłopiec może ich rozpoznać i donieść na policję, nalali do wanny w łazience gorącej wody i trzymając go z nogi powoli opuszczali głową w dół. Po chwili dziecko nie żyło.

  26. albtps said

    Re: 20/21/22

    Rozumiem Panów zastrzeżenia, jednakowoż trochę się nie zrozumieliśmy. Otóż wg mnie „najazd” (cudzysłów to dla Pana Zerohero) muzułmański na Europę jest w tej chwili najbardziej palącym problemem i na nim się skupiłem, w pamięci mając skalę problemu przestępczości seksualnej muzułmanów w Anglii, Danii, Francji, Norwegii, etc.

    Pisałem tylko na ten temat (artykuł jest przecież właśnie o tym), a nie o multi-kulti, który jest przecież znacznie szerszym problemem.

    Jeśli zaś chodzi o multi-culti: dwie organizacje w Stanach: Hebrew Aid Society i Southern Poverty Leauge otwarcie popierają niekontrolowaną imigrację, szczególnie tę z trzeciego świata. Obydwie są organizacjami żydowskimi. Natomiast Stop Islamization of America takiej imigracji zdecydowanie się sprzeciwia. I nie, nie „zachęca” do wojny domowej, ruchawek, itp.

    Z tego, co wiem, to brytyjska Labour doprowadziła do niekontrolowanej imigracji na wyspy, ai generalnie partie lewicowe w innych krajach — oczywiście w celu „wzbogacenia” tubylców, a także zwiększenie liczby wyborców głosujących na ich programy. W Stanach podobnie (demokraci), ale wespół z republikanami, którym nadzwyczajnie podoba się przypływ taniej siły roboczej.

    Oczywiście wiemy, kto wymyślił, i po co, multi-culti — dopiero w ostatnich kilku latach słowa protestu zaczynają być słyszalne i są to organizacje antyislamskie (plus Nick Griffin oczywiście). A że jeszcze nie ma „programów, całościowego spojrzenia…” Niedługo będą, tak myślę, i nie będą „miłe.” Dziurę się załata, wodę wypompuje i postawi się naszego sternika na mostku — tak to widzę.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: