Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Sierpień 5th, 2012

Mordercy wychodzą na wolność

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

W ciągu najbliższych 5 lat na wolność wyjdzie niemal setka skazanych pierwotnie na śmierć przestępców – alarmuje „Polska The Times”.

Sprawcy seryjnych morderstw i makabrycznych zbrodni za które zostali skazani na karę śmierci. Wyroki nie zostały wykonane z powodu moratorium na wykonanie kary śmierci w 1988 roku. Następnie, z powodu amnestii ogłoszonej rok później, wszystkie kary śmierci zamieniono na 25 lat więzienia. [Do tej pory gajowemu nie jest wiadome, kto złożył podpis pod owym moratorium… – admin]

Z ustaleń dziennika wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat na wolność wyjdzie prawie 100 najgroźniejszych przestępców w kraju. To jednak nie koniec, jeżeli weźmie się pod uwagę tych, którzy skorzystają z możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 15 lat kary. Wówczas liczba przestępców, którzy wyjdą na wolność, może być znacznie większa i nie będzie możliwości odizolowania ich od społeczeństwa.

Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że szuka rozwiązań, które ochroniłyby obywateli przed niebezpiecznymi przestępcami, którzy opuszczają zakłady karne. Niestety, nadal brakuje spójnego systemu, który monitorowałby sprawców poważnych przestępstw po ich wyjściu na wolność.

Za http://mypis.pl/
http://www.bibula.com

Wzruszają nas heroiczne wysiłki Ministerstwa Sprawiedliwości w poszukiwaniu rozwiązań „które ochroniłyby obywateli przed niebezpiecznymi przestępcami”. Może zorganizuje jakieś ogólnopolskie kursy perswazji, które pomogą zwykłym obywatelom przekonywać bandytów, iż bandytyzm jest niedobry i niewskazany?
Nie wątpimy, że najprostsze rozwiązania: szubienica (albo przynajmniej autentyczne dożywocie) dla bandytów – plus dostęp do broni dla każdego – nie wpadną Ministerstwu do głowy.
Admin.

Posted in Różne | 30 Komentarzy »

Kard. Konrad Koch: Papieżowi nie chodzi jedynie o ciągłość, mówił bowiem jasno o „hermeneutyce reformy”

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

31 lipca br. kard. Konrad (Kurt) Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, w wywiadzie udzielonym austriackiej agencji „Kathpress” poruszył kwestie związane z II Soborem Watykańskim, ekumenizmem i Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X.

Na stronie internetowej „Kathweb” czytamy m.in:

„Szwajcarski kardynał Kurt Koch szczególnie polemizował z zarzutami lefebrystów, jakoby dokumenty II Soboru Watykańskiego miały różny stopień obowiązywania. «Mimo że istnieją formalne różnice pomiędzy rozmaitymi rodzajami tekstów — konstytucjami, dekretami i deklaracjami — to jednak nie zachodzi między nimi duża różnica, gdy idzie o wiążący charakter ich treści» — stwierdził dobitnie we wtorkowym wywiadzie udzielonym w Rzymie agencji «Kathpress» przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Kardynał Koch podkreślił, że dekret o ekumenizmie miał swój doktrynalny fundament w konstytucji o Kościele, a ruch ekumeniczny, jeden z przedmiotów krytyki lefebrystów, «musi pozostać dla Kościoła najważniejszym zagadnieniem».

«Ojcowie soborowi od samego początku deklarowali — mówił hierarcha — że skupią się na dwóch głównych celach: odnowie Kościoła i przywróceniu jedności chrześcijan. Były to centralne zagadnienia całego soboru. Pod tym względem ekumenizm nie był pobocznym czy dodatkowym, ale głównym zagadnieniem soboru. I dlatego musi być centralnym tematem dzisiejszego Kościoła».

«Bractwo Św. Piusa X ze swoją krytyką soboru — kontynuował kardynał — reprezentuje stanowisko podobne do tego, które zajmował Marcin Luter. Oni oczywiście zakładają, że II Sobór Watykański pobłądził. A to, że sobory mogą błądzić, również nawiązuje do twierdzeń Marcina Lutra. I dlatego tradycjonaliści muszą zadać sobie pytanie o to, gdzie w rzeczywistości sytuują ich poglądy, które głoszą».

«Sobór Watykański II, który rozpoczął obrady przed 50 laty, chciał i podjął się odnowy Kościoła, ale nie stworzył nowego Kościoła. Kościół potrzebuje dziś reorientacji na odnowę» — powiedział szwajcarski kardynał i przypomniał słowa papieża Benedykta XVI, który tuż po objęciu urzędu mówił w swym programowym przemówieniu o doniosłości soboru, «hermeneutyce braku ciągłości i zerwania» oraz «hermeneutyce reformy». «Papież nie miał na myśli jedynie ciągłości, jak to czasami mu się przypisuje — dodał kardynał Koch — a to właśnie twierdzą tradycjonaliści»” (źródło: kathpress.at, 31 lipca 2012).

Im większa liczba teologów przyznaje, że nie wszystko, co powiedziano i napisano podczas II Soboru Watykańskiego, należy do depozytu wiary — to, że tak się dzieje, w największej mierze Kościół zawdzięcza konsekwentnej postawie FSSPX — tym głośniej wypowiadane są zaklęcia mające nadać wypowiedziom Vaticanum II rangę superdogmatu. Tym razem do chóru „zaklinaczy” dołączył kard. Koch, który przy okazji popełnił ekumeniczne faux pas, porównując „lefebrystów” do luteranów. Czy protestanccy „partnerzy w dialogu” nie będą mieli o to do kardynała pretensji? Czy tego typu porównania nie zakłócą radosnej atmosfery wspólnych katolicko­-luterańskich przygotowań do obchodów 500­-lecia reformacji?

http://news.fsspx.pl

Dokumenty II Soboru Watykańskiego to szatańska mieszanina niewątpliwych prawd (których jeszcze taktycznie nie zaatakowano) z błędami herezjami. Taki pasztet końsko-zajęczy: pół konia, pół zająca.
Czy jest w ogóle do pomyślenia, aby w Kościele Katolickim pojawiały się obok prawdy – błędy i kłamstwa? Czy jest dopuszczalne, aby nawet głowa Kościoła stawiała prawdę i fałsz na jednym poziomie i usiłowała budować między nimi mosty?
Dlatego II Sobór ma być anulowany w całości.
Admin

Posted in Kościół | 9 Komentarzy »

Objawienia na Siekierkach (1943) a Powstanie Warszawskie

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

Nadesłał p. Kapsel

Fragment książki ks. dra Józef Marii Bartnika SJ i Ewy J. Storożyńskiej „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą, czyli prawdziwa historia Bitwy Warszawskiej!
[za: Samorządna Polska, nr. 8/2010 md]

Matka Boża Łaskawa, obrana w 1652 roku Patronką Warszawy i Strażniczką Polski [pełen tytuł warszawskiej Madonny, przyp. red.] w 1943 roku ukazała się w Warszawie, na osadzie Siekierki, by uprzedzić swój lud o grożącym nieszczęściu. Maryja przybywa, aby miasto, któremu od 291 lat patronuje, nie podzieliło losu dopalającego się w tym czasie żydowskiego get­ta. Mistyczka Bronisława Kuczewska (1907-1989) tak wspomina swoje pierwsze spotkania z Matką Bożą na Siekierkach: 28 kwietnia 1943 roku Matka Boża objawiła mi się w domu rodzinnym w Nowym Dobrem i powiedziała: Dziecino, nie będziesz już do Mnie przychodzić do Przygód i do Budzieszyna. Wybieram sobie inne miejsce, w Warszawie, na Siekierkach. Będziesz miała tylko 3 kilometry od tramwaju, z ulicy Czerniakowskiej, i tam masz przychodzić. Ujrzałam wiśnię i dziewczynkę. Jak się później okazało, była nią 13-letnia Władysława Fronczakówna [obecnie Papis przyp.aut.], której Matka Najświętsza objawi się 3 maja 1943 roku.

Bogurodzica, niebiańsko piękna, ukazała się wśród zieleni, na drzewie wiśni obsypanym kwiatami. Jej słowa były poważne i brzmiały złowieszczo: Módlcie się, bo idzie na was WIELKA KARA, CIĘŻKI KRZYŻ. Nie mogę powstrzymać gniewu Syna mojego, bo lud się nie nawraca. Bóg nie chce ludzi karać, Bóg chce ludzi rato­wać przed zagładą. Bóg żąda nawrócenia!

Bronisława relacjonuje dalej: 4 maja 1943 roku przyjechał do mnie mąż i powie­dział, że w Warszawie na Siekierkach było objawienie [Bogurodzicy] 3 maja. Ja mu na to odpowiedziałam, że wiem o tym, bo Matka Boża powiedziała mi o tym 5 dni wcześniej. 5 maja 1943 roku urodziłam syna Janusza. 28 maja 1943 roku pojechałam z mężem i małym dzieckiem [23-dniowym niemowlęciem] na Siekierki, gdzie 3 maja objawiła się Matka Boża, i miałam z Nią tam po raz pierwszy objawienie. Odtąd chodziłam na Siekierki i tam otrzymywałam od Matki Bożej polecenia do wyko­nania przez 38 lat, aż do 1981 roku. Kilka razy w mie­siącu nawiedzałam to miejsce, a szczególnie każdego 3 i 28 dnia miesiąca oraz w uroczystości Matki Bożej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 24 Komentarze »

Mgr Williamson – Soborowa Infekcja

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

Poniższą wypowiedź bp-a Williamsona nadesłał p. Kapsel.

Czy Katolicy chcacy zachowac wiare moga uczestniczyc we mszy PiusaV celebrowanej przez ksiedza bedacego czlonkiem posoborowego KK, z np. Instytutu Chrystusa Krola, albo Bractwa sw. Piotra? Wedlug generalnej reguly, trzeba odpowiedziec: nie, nie moga, nawet jezeli jest to msza Piusa V, nawet jezeli celebrowana jest godnie.

Co jednak uzasadnia tak sroga regule?

Podstawowym argumentem jest, ze wiara katolicka jest wazniejsza od mszy. Faktycznie, jezeli dluzszy czas, bez mojej winy, nie moge byc na mszy, ale zachowuje wiare, moge jeszcze uratowac moja dusze.

Natomiast jezeli zgubie wiare a dla x powodow bede uczestniczyl we mszy  – “Bez wiary nie jest mozliwym podobac sie Bogu” – Héb. XI, 6

Wiec asystuje we mszy aby zyc moja wiara, a poniewaz wiara i kult sa wspolzalezne, jestem na prawdziwej mszy, aby zachowac wiare, ale nie zachowuje wiary, aby uczestniczyc we mszy.

Stad wynika, ze jezeli taka celebracja mszy otoczona jest przez sytuacje, ktore moga skorumpowac moja wiare, w zaleznosci od wielkosci zagrozenia, nie powinienem byc na takiej mszy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 230 Komentarzy »

Kulturowy bolszewizm

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

Od pewnego czasu liberalne media w Polsce i tzw. ośrodki opiniotwórcze leją krokodyle łzy nad idiotkami z rosyjskiego zespołu Pussy Riot, które stanęły przed sądem oskarżone o profanację świątyni Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. „Artystki” to bez wątpienia idiotki, ale ich czyn bynajmniej śmieszny nie był.

Przypomnijmy: „W lutym pięć kobiet w kominiarkach weszło do cerkwi Chrystusa Zbawiciela w Moskwie i odśpiewało utwór punkowy “Bogurodzico, przegnaj Putina”. W akcie oskarżenia zarzuca się im “zamach na świętość cerkiewnych sakramentów” i “bluźniercze wyszydzenie fundamentów Cerkwi prawosławnej”. Kobiety twierdzą, że nie miały zamiaru bluźnić, a nawet przeprosiły wiernych, którzy mogli się poczuć ich występem urażeni. Ich zamiarem było skrytykowanie Cerkwi za poparcie dla Putina” („Gazeta Wyborcza”).

Dla „Gazety Wyborczej” i „obrońców praw człowieka” zarzuty wobec zespołu są zapewne skandaliczne. No bo co to za zarzut “zamach na świętość cerkiewnych sakramentów” i “bluźniercze wyszydzenie fundamentów Cerkwi prawosławnej”? Przecież to jest śmieszne i głupie! Obrońcy „demokracji” pojmują ją jako bezwzględne prawo do szydzenia ze wszystkiego, prawo do deptania uczuć „ciemnogrodu”, choćby chodziło o miliony ludzi, prawo do każdej hucpy i prymitywnej zabawy. A jeszcze jak to ma miejsce w świątyni, a przedmiotem szydzenia jest religia (oczywiście wyłącznie chrześcijańska, bo islamu i judaizmu ci „demokraci” nie ruszą) – to jest dla nich kwintesencja „demokracji i praw człowieka”. Obrona zaś przed takimi aktami barbarzyństwa to dla nich przejaw „faszyzmu”, „ksenofobii”, „nietolerancji” i „ciemnogrodu”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Polityka | 9 Komentarzy »

Leopold Okulicki i Ławrientij Beria

Posted by Marucha w dniu 2012-08-05 (Niedziela)

Od 20 lat Leopold Okulicki (1898-1946) jest uznawany niemal za wzór cnót narodowych, ma ulice prawie w każdym mieście i niezliczoną ilość tablic i pomników. Wydano na jego temat kilkanaście panegirycznych książek. Tak oto główny sprawca klęski powstania warszawskiego, człowiek który złamał instrukcję Naczelnego Wodza Kazimierza Sosnkowskiego nakazującą nie dopuszczenie do wybuchu walk w Warszawie, człowiek o jednoznacznie fatalnym charakterze objawiającym się w niestałości postaw i poglądów (są liczne relacje mówiące nawet, że Okulicki był uzależniony od alkoholu), de facto człowiek nie nadający się pełnienia funkcji na takim szczeblu – jest narodowym bohaterem Polski.

Ławrientij Beria

W jego życiorysie w wydaniu panegirycznym pomija się niewygodne fakty, takie jak „wysypanie” przed NKWD w maju 1941 całej struktury ZWZ na Wschodzie. Wtedy to Okulicki po raz pierwszy zaproponował ZSRR daleko idącą współpracę. Przez pewien czas Stalin i Beria traktowali go jako „swojego człowieka”, licząc że będzie z nimi współpracował już jako wysoki oficer Armii Polskiej w Rosji. Epizod ten nie był znany dowództwu polskiemu, dopiero badania archiwalne po 1989 roku ujawniły całą prawdę. Po raz drugi Okulicki zaproponował „współpracę” Ławrientijowi Berii w kwietniu 1945 roku. Po aresztowaniu tzw. szesnastu w marcu 1945 roku przywódcy Polski Podziemnej i Okulicki zostali wywiezieni do Moskwy. W czasie dochodzenia prowadzonego przez NKWD nagle Okulicki zaczął składać obszerne zeznania a w dniu 4 kwietnia 1945 skierował na ręce Berii obszerny memoriał. Proponował w nim współpracę w uregulowaniu polsko-sowieckich stosunków w oparciu o postanowienia konferencji w Jałcie i bez udziału rządu emigracyjnego w Londynie. Z punktu widzenia realiów były to propozycje sensowne, ale w tym czasie spóźnione o co najmniej rok, a poza tym w Moskwie nikt już nie traktował Okulickiego poważnie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 14 Komentarzy »