Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Sierpień 6th, 2012

Bankster rewolucji bolszewickiej

Posted by Marucha w dniu 2012-08-06 (Poniedziałek)

Banksterem rewolucji bolszewickiej był urodzony w Berezino, 90 mil na wschód od Wilna, dr Aleksander Izrael, Lazarewicz Helphand-Gelfand, który używał początkowo pseudonimu „Parvus”. Urodził się on 27 sierpnia 1867 roku i umarł z powodu ataku serca 12 grudnia 1924 roku jako najbogatszy człowiek w Berlinie. Był on autorem podstawowego planu eliminacji frontu wschodniego za pomocą finansowania przez rząd niemiecki rewolucji w Rosji przez finansowe poparcie dla Lenina, który żył w Szwajcarii jako uciekinier chory na syfilisa. Lenin został zwerbowany do działania jako agent rządu w Berlinie. Celem głównym Niemców było zniszczenie sił Rosji i powiększenie sił Niemiec na terenie Francji wobec przystąpienia USA do wojny.

Prezydent USA zdecydował się wystąpić do Kongresu o wypowiedzenie wojny Niemcom. Posiedzenie rozpoczęło się 21 marca, a 2 kwietnia Senat podjął decyzję o wypowiedzeniu wojny. Tego samego dnia rząd Stanów Zjednoczonych wypowiedział Niemcom wojnę. Decyzja dotyczyła tylko Niemców – decyzja o wojnie przeciwko Austro-Węgrom została podjęta dopiero osiem miesięcy później – 7 grudnia 1917 roku.

Powszechnie przyjmuje się, że wszystkie państwa biorące udział w wielkiej wojnie po stronie Wielkiej Brytanii i Francji należały do Ententy. Praktycznie tak, ale od strony formalnej tak nie było, a Stany Zjednoczone były jedynie państwem stowarzyszonym, a nie sprzymierzonym.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 19 Komentarzy »

Testowanie i tresura

Posted by Marucha w dniu 2012-08-06 (Poniedziałek)

Trudno nie zauważyć, że nasz mniej wartościowy naród tubylczy jest przez starszych i mądrzejszych coraz częściej testowany, co można bezpiecznie z nim zrobić, a czego jeszcze nie można.

Ostatnim takim testem był występ Ludwiki Weroniki Ciccone na Stadionie Narodowym w Warszawie, wynajętym na tę okazję 1 sierpnia przez firmę Live Nation. Ile i komu Live Nation za możliwość tego przetestowania naszego mniej wartościowego narodu tubylczego zapłaciła oficjalnie i naprawdę – tego już pewnie nigdy się nie dowiemy, więc warto chociaż wiedzieć – kto płacił.

Prezesem firmy Livre Nation jest pan Artur Fogel, a we władzach – Ari Emanuel – podobno brat Rahma Emanuela, byłego szefa administracji Białego Domu u prezydenta Obamy, Mark Shapiro, Jakub Kahan – i tak dalej. Słowem – sami swoi, dzięki czemu lepiej rozumiemy przyczyny, dla których Ludwika Weronika Ciccone podczas występów pozwala sobie na bluźnierstwa pod adresem chrześcijaństwa oraz „interesuje się” kabałą oraz powstaniem Judy Machabeusza przeciwko Seleucytom.

Powiadają o niej, że swoją pozycję w branży rozrywkowej zawdzięcza nie tyle swoim umiejętnościom artystycznym, co „bliskim kontaktom osobistym”. Chętnie w to wierzę i chyba nawet się domyślam, na czym te bliskie spotkania III stopnia mogą polegać. Jest w tym zresztą pewna ciągłość, bo bodajże Ignacy Daszyński w swoich pamiętnikach wspomina, jak to pewien Izraelita opowiadał mu, iż celebrytki zwabiane przezeń do burdeli w Buenos Aires upijają się tam „parą z szampana”. Oczywiście w tej zasadniczej ciągłości są też i pewne zmiany, bo Ludwika Weronika Ciccone „parą z szampana” dzisiaj już by się nie zadowoliła.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Polityka | 67 Komentarzy »

Tolerancja czy pobłażanie?

Posted by Marucha w dniu 2012-08-06 (Poniedziałek)

Tolerancja (łac. tolero, -are – cierpliwie znosić, wytrzymywać) dotyczy relacji międzyludzkich, jest cnotą, czyli dzielnością moralną i niejako ukoronowaniem cnót społecznych kardynalnych: roztropności, męstwa, sprawiedliwości i umiarkowania, a polega na wyrozumiałości (wielkoduszności) wobec błędu.

Dlaczego wobec błędu? Błąd się zdarza, pojawia się on w naszym poznaniu, czynności trudnej i wielorako uwarunkowanej, i jest nieświadomym wzięciem fałszu za prawdę. Tolerancja-wyrozumiałość odnosi się do błędu (nikt nie chce błądzić!), ale nie dotyczy fałszu i jego nieuniknionej konsekwencji, jaką jest zło! Nie ma tolerancji dla fałszu i zła. Tolerancja jest koniecznym składnikiem życia wspólnotowego, ale jej stosowanie nie jest łatwe. Jak każda z cnót również tolerancja może uchybić zasadzie “złotego środka” i popaść bądź w niedomiar, czyli surowość, bądź w nadmiar, czyli w pobłażliwość. Jej stosowanie wymaga mądrości, na którą składają się wiedza o istocie życia społecznego oraz doświadczenie, które rozporządza bogatym wachlarzem przykładów jej dobrego i złego użycia.

W mechanice tolerancję określa się jako tzw. dopuszczalny błąd, dzięki któremu poszczególne części mechanizmu współpracują ze sobą. Ten “błąd” nie może być ani za duży, ani za mały. Analogicznie jest w życiu społecznym, z tą wszakże różnicą, że życie to ma charakter organiczny, dzięki czemu posiada ono zdolność samonaprawy, czyli eliminacji błędu poznawczego i jego konsekwencji. W indywidualnym przypadku tolerancji towarzyszy napomnienie, dzięki któremu sprawca zła powinien zrozumieć swój błąd, ocenić swoje postępowanie jako moralnie niegodziwe, a także zadośćuczynić osobom pokrzywdzonym. Czy jego czyn podlega penalizacji – to zależy od skali wyrządzonego zła.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 3 Komentarze »