Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

MSZ promuje książkę o polskim antysemityzmie

Posted by Marucha w dniu 2012-08-07 (Wtorek)

Historycy: kolaboranci ważniejsi od bohaterów. Resort: tak wybrali znawcy stosunków polsko-żydowskich.

Dyr. Joanna Skoczek

10 lipca wszystkie polskie placówki dyplomatyczne otrzymały pismo z centrali MSZ, w którym Joanna Skoczek, dyrektor Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej MSZ, monitowała, by polscy dyplomaci intensywniej włączyli się w promowanie książki „Inferno of Choices”. Ta angielskojęzyczna pozycja to wybór dokumentów i tekstów historycznych poświęconych stosunkowi Polaków do Holokaustu. Resort nie tylko wykupił na pniu cały nakład książki, ale zamówił nawet jej dodruk.

Wcześniej, 29 maja, w tej samej sprawie pisał wiceszef tego departamentu Krzysztof Kopytko. Przesłał też elektroniczną wersję publikacji, jednak większość placówek zlekceważyła jego prośbę. Część ich szefów uznała, że książka nie przysłuży się dobrze wizerunkowi Polski – może utwierdzać stereotyp Polaka jako antysemity i szmalcownika. Mimo to książka jest dostępna m.in. na stronach polskich ambasad w USA i Niemczech.

MSZ książki broni. – „Inferno of Choices” to wydany w języku angielskim wybór tekstów znakomitych polskich historyków, w tym m.in. prof. Bartoszewskiego, Żbikowskiego, Urynowicza, Grabowskiego. Wybór został dokonany przez znawców stosunków polsko-żydowskich z MSZ i zyskał rekomendację instytutu Yad Vashem – informuje rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Tej opinii nie podzielają historycy. Wskazują, że sprawa jest co najmniej wątpliwa. – To typowy przykład pedagogiki wstydu – mówi prof. Bogdan Musiał, polski historyk mieszkający w Niemczech.

Podkreśla, że większą część książki poświęcono złym zjawiskom, które pod okupacją występowały, ale nie są one „rzucone” na szerokie tło i sytuację w innych krajach.

– Na przykład w tekście Jana Grabowskiego jest mowa o drakońskich karach za ukrywanie Żydów. Grabowski nie uwypukla jednak, że w Polsce za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci wykonywana na całej rodzinie, która ich ukrywała. Podobnie jak śmierć groziła tym, którzy wiedzieli, że ktoś Żydów ukrywa, a ich nie zadenuncjował – mówi Musiał. W jego opinii książka uderza w wizerunek Polski

Dodaje, że nie wyobraża sobie, by niemiecka dyplomacja promowała pozycje, w których byłaby mowa o niemieckim antysemityzmie.

– Niemcy zrobili bardzo wiele, by pisząc o zbrodniach z czasów II wojny światowej, używać określenia „naziści”. Polska polityka historyczna idzie niestety w przeciwnym kierunku – mówi Musiał.

Podobnie uważa dr Piotr Gontarczyk z IPN. – Większość tekstów, często ewidentnie zideologizowanych i zawierających nieuprawnione oceny i wnioski, dotyka marginalnych kwestii kolaboracji czy wydawania Żydów, które na skutek takiej konstrukcji książki podnoszone są do rangi dominujących postaw Polaków – mówi Gontarczyk i określa książkę mianem czarnej propagandy Polski.

MSZ do tej pory nigdy aż tak szeroko nie promował żadnej książki na temat Polaków i Holokaustu. Takiego wsparcia nie dostał np. wydany po angielsku album autorstwa Mateusza Szpytmy poświęcony Polakom ratującym Żydów. – Ambasady go w ogóle nie promowały. Ówczesny prezes IPN Janusz Kurtyka sam kazał wysyłać tę książkę do redakcji na całym świecie w odpowiedzi na publikacje szkalujące Polskę – mówi „Rz” Szpytma.

Cezary Gmyz
http://www.rp.pl

Komentarzy 29 to “MSZ promuje książkę o polskim antysemityzmie”

  1. konstanty said

    Polskie placowki dyplomatyczne ? NIEMA CZEGOS TAKIEGO !!! Cale MSZ jest calkowicie i absolutnie i to od 89 wylacznie w zydowskich rekach .Tam dobor jest iscie hitlerowski scisle rasowy! Zyd,zyd i wylacznie Zyd ,Polak – precz ! Takze nie ma w tym absolutnie nic dziwnego jest to standardowe bandyckie i antypolskie ich zachowanie i tyle !

  2. Nie długo zacznę redagować książkę o holokauście. Wspomnienia ludzi będących z daleka od polityki.

    P.S. Czy „wybitni historycy” muszą być żydowskiego pochodzenia jak np. Bartoszewski?

  3. 166 bojkot TVN said

    1/Konstanty
    Zaś Radzio Sikorski został przysposobiony przez Żydów z City do pełnienia funkcji w resortach strategicznych – został powołany jako nikomu nieznany szczawik na wiceministra obrony w rządzie Jana Olszewskiego, masona, po zdobyciu dziwnego, dla nikogo innego wówczas nieosiągalnego „doświadczenia zawodowego w Afganistanie, u Murdocha, w USA, w Pakistanie. Po prostu szok.
    Drugim indywiduum z City, które zostało tu przywleczone w teczce przez żydowskich finansistów jest Jacek Vincent Rostowski, wnuk Rothschilda, powołany na ministra finansów w „polskim rządzie”, chociaż nie tylko nie miał polskiego obywatelstwa, ani nr-u PESEL, to jeszcze nikt go tu nie znał.
    Ciekawe, czy prezydent ma prawo nie zaakceptować składu rządu, pewnie nie.
    Ale media jakoś bez zdziwienia i potępienia przyjęły wepchnięcie na jeden z najważniejszych polskich urzędów obywatela obcego państwa, historycznie niezbyt przyjaznego, człowieka, który miał problemy z wysławianiem się po polsku, więc na pewno nie potrafiącym czytać po polsku. Przecież to żydowska hucpa jakich mało było do tej pory.

    Dziwne, to wszytko staje się jeszcze bardziej, kiedy „opozycja” w postaci Jarosława Kaczyńskiego i Waldemara Pawlaka nie protestuje, nie protestowała nawet opozycja pozaparlamentarna czyli LPR, Samoobrona, czy „Solidarność”.
    Przestaje być dziwne, kiedy na otwarciu XXX olimpiady w Londynie mamy taka oto scenę: olimpiadę otwiera królowa brytyjska, w loży Rosji jest prezydent Miedwiediew, w loży USA – żona Obamy, w loży Białorusi nie ma Łukaszenki, bo nie dostał akredytacji, zaś z polskiej loży pozdrawia naszych sportowców (no kto? Premier? Prezydent? – nie – bo zapewne jak Łukaszenka nie dostali akredytacji!) – pozdrawia sportowców pani Irena Kirszenstein-Szewińska, której syn Andrzej jest teraz senatorem z listy PO.
    „Polskich?” sportowców pozdrawiała prawdziwa przywódczyni narodowa, tylko jak raz nie dodaje się prawdziwego przymiotnika tego narodu, robiąc z Polski kolejny kraj-wydmuszkę, w którym polskie narodowe elity zostały wymordowane przez żydowskich/chazarskich zbrodniarzy. Zbrodniarze przyjęli nazwiska swoich ofiar i do dziś udają hrabiów Komorowskich, jakichś Jagiełłów, Czartoryskich, czy innych mniej lub bardziej członków znanych rodów. Pod polskimi nazwiskami kontynuują swoje zbrodnicze plany, obciążając Polaków swoimi zbrodniami.
    Mamy więc jasność w temacie kto naprawdę rządzi w Polsce.

  4. Re.3
    Czyżby 166 wcześniej tej jasności nie miało?

    No i co to tak gładko 166 obeszło Radka Sikorskiego w rządzie PiS?

    Działalność od 2005 Radosława Sikorskiego.

    „25 września 2005 został wybrany do Senatu jako kandydat bezpartyjny z ramienia Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim. Kadencję rozpoczął 20 października tego samego roku, w Senacie VI kadencji był członkiem komisji spraw zagranicznych.

    31 października 2005 został zaprzysiężony na ministra obrony narodowej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a 14 lipca 2006 w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. ….”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rados%C5%82aw_Sikorski

  5. 166 bojkot TVN said

    4/JB
    Ale Sikorski jako min s.z. w rządzie Tuska już JB nie przeszkadza?

  6. RomanK said

    BOjkot’ka ..przeszkadza..nie umiesz czytac???
    Przeszkadza wszedzie , przeszadza bo szkodzi..obojetnie gdzie, pan Jozef przypomnial znany fakt ..dzieki KOMU wlazl na salony…kto byl przy wycieleniu takiej gwiazdy polityki/////kto dupkowi daje z paroma paszportani, ktory zrezygnbowal z obywtelstwa polskiego daje stanowisko min obrony narodowej..40mln kraju???i przypomnij za kogo israelici dostali przywileje noszenia broni, lazena gdzie chca i wywozenia czego chca….kiedy chca i ile chca…

    31 października 2005 został zaprzysiężony na ministra obrony narodowej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a 14 lipca 2006 w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. ….”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rados%C5%82aw_Sikorski

  7. 166 bojkot TVN said

    RoomanieK
    To tyż 166 napisało o momencie, w którym ten bubek pojawił się na politycznej scenie. Jak widać ani JB, ani RK nie potrafią czytać ze zrozumieniem, tylko muszą pisać o PiS-ie. 166 wie, nawet wie, gdzie wylądował Marcinkiewicz, gorzowski nauczyciel po zakończeniu swoich nieszczęsnych rządów. Dokładnie tam gdzie była HGW. Ten „patriota” i katolicki maż porzucił pierwszą żonę i pierwsze dzieci i wstąpił w związki z niejaką Izabell, z którą ma drugi plon drugiej miłości..
    166 nie ma złudzeń co do PiS, na które nie głosowało, ani do żadnej innej partii.
    166 jest jednak pragmatyczne i do osiągnięcia stanu zrozumienia przez JB będzie powtarzać, że PiS jest mniej zbrodniczą partią niż PO i SLD (z tych rządzących). Wiec dopóki nie będzie możliwości wyboru niczego innego, z tego co jest do dyspozycji musimy wybrać tymczasowo najmniejszych szkodników. PO jest największym szkodnikiem.
    Ilość kanalii, jakie kręcą się wokół Tuska jest chyba większa od kanalii przy Kaczyńskim.
    Ilość zbrodni popełnionych za/przez PO długo stanowić będzie szczyt trudny do wyrównania. Mówię o tym co już wiadomo, a do terminowego zakończenia rządów tej mafii jest jeszcze 3 lata. na razie jest tyle: https://marucha.wordpress.com/lista-smierci/

  8. Re.5
    A czy 166 nie brakuje przez przypadek jakiejś klepki?
    Może być w głowie.

  9. Re.7
    Taaaaaaaaa – wybierać PiS, a ono teraz Radzia wystawi na prezydenta.

    To właśnie dzięki PiS utrzymuje się przy życiu PO.

    1. Największe tutaj jest zakłamanie;

    2. Na bazie tego totalnego zakłamania PiS kreowany jest na zbawcę Narodu Polskiego, a stan faktyczny jest wręcz przeciwny;

    3. Celem wykazania, że w stanie faktycznym PiS niczym nie różni się od PO [Platformy Obywatelskiej] – obie formacje realizują plany Izraela w stosunku do terytorium polskiego;

    4. Jest najbardziej niebezpieczny [z uwagi na to zakłamanie] dla interesów Narodu Polskiego – nim blokowane są [przechwytywane] wszelkie działania środowisk szczeropolskich;

    5. Pozostałe główne formacje polityczne [PO, SLD, PSL] są w miarę dobrze rozpoznane i służą tym samym celom co służy PiS.

    Solidne rozpoznanie PiS i metod jego działania daje jednocześnie pełne rozpoznanie w tym zakresie pozostałych głównych formacji politycznych działających w Polsce,
    a także pozwala na właściwą ocenę innych grup i środowisk pojawiających się [lub już istniejących] na polskiej scenie politycznej, a także pozwala na właściwą ocenę postaw księży – w szczególności hierarchii kościelnej [Episkopatu Polski].

    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/17/karta-nawigacyjna-nr-1-wpisy/

    Zmiecenie PiS-u otwiera drogę do zmiecenia reszty towarzystwa.
    Inaczej argument Bojkotki będzie wiecznie żywy, jak Lenin.

  10. Boryna said

    MSZ jest rejentalnie przypisane zydom, począwszy od J. Becka, Rzymowskiego, Modzelewskiego, Skrzeszewskiego, Naszkowskiego, i dalej …Olechowskiedo,Geremka, Bartoszewskiego, Rotfelda, Widać jak na dłoni kto tu rządzi.

  11. konfuzjusz said

    Ups. Napisalem komentarz z uzyciem slowa m am z er i wcielo.
    Wraca nowe.

  12. Wykaz kolejnych ministrów spraw zagranicznych począwszy od 1952 r. mamy po koniec tekstu na stronie
    http://jozefbizon.wordpress.com/

  13. Re.11
    Pisać komentarz wpierw na boku np. w WORD, a potem go tu wkleić.
    Wetnie, to jest co poprawić i abarot wkleić.

  14. konfuzjusz said

    Panie Jozefie. Bojkotka ma niewatpliwa racje, musze tu uczciwie stwierdzic. Ale spoglada na sytuacje tylko z jednej strony, co wyklucza bezstronnosc. Mi osobiscie wsio ryba, czy PO, czy PIS, czy inne barachlo. Zyjemy w takich czasach, ze cokolwiek przy korycie, to zupelnie jawnie antypolskie. Przewrotnie zargumentuje, ze gdyby nie bylo antypolskie, toby nie bylo przy korycie.
    Teraz tak. Sytuacja nie dotyczy jedynie wykonczonego juz prawie doszczetnie Narodu, ktory do niedawna zwal sie polskim, a teraz sie wstydzi, bo to przeciez obciach. To dotyczy calej populacji swiata mieniacego sie cywilizowanym. Obstawienie rzadow (okreslenie umowne) figurantami, to metoda konsekwentnej polityki antyczlowieczej, by przemienic ludnosc w stado sterowalnych biorobotow, jesli nie wrecz cyborgow (czipy, prawda?)
    Zatem nie ma sie co oburzac, ani przykladac ludzka miarke etyczna do tych, ktorzy sa ponad ludzmi, rzeknijmy wprost, ibermenczow. Oni wymyslili i wdrozyli hiato pomiedzy ichnia moralnoscia, a moralnoscia biomasy, bazujaca na posluszenstwie jako najwyzszym kryterium oceny wartosci humanoida.
    Przynajmniej umrzemy swiadomi…

    Pozdrawiam

  15. Z tym PiS-em i PO to jest taki wybór jak pomiędzy wyborem:
    czy chcesz być powieszonym na wesoło, czy na smutno?

  16. albtps said

    Marzę o takim dniu, od którego zacznie się np jeden tydzień (albo miesiąc albo rok, ale jestem realistą) w którym to tygodniu nie będzie ani jednej wzmianki w mediach o jakimś kolejnym szabierstwie proweniencji żydowskiej i/lub ich popleczników. Jestem chory od tego tematu i potrzeby „odkręcania” takich „rewelacji” wśród moich nie-polskich przyjaciół. Obawiam się, że nie dożyję takiego dnia. Koszmar.

  17. u said

    Nie ma sie co dziwic, wiadomo kto pociaga za sznurki i w jakim celu. Nie ma sensu wiec sie powtarzac,. ani dziwic chucpiarskiej ekspansji , zapewne bezplatnej – powyzej wymienionego „dziela”., i to w naszych placowkach dyplomatycznych. Zreszta kto by taki klasyk kupil?
    Dziwic tylko moze powstanie nastepnego jakze koniecznego dla sprawnego funkcjonowania panstwa – dyplomatycznego smiecia przy MZS. Jedyna rzecz jaka pozyteczna robia, to nie dla nas bo akurat wciskanie kitu , takich wybitnych autorow to doluje pomyslna egzystencje narodu. To trzeba miec tupet zeby na kark podatnikow zrzucic utrzymywanie zgrai nastepnych zajmujacych sie jakas tam dyplomacja publiczna – walkoni.

  18. 166 bojkot TVN said

    13/JB
    To mamy dodatkowy wybór – palikota
    Puknij sie pan czasem w głowę

  19. Macierewicz ze Smoleńskiem pod poduszkę.
    166 – po naradzie.

    „Rz”: PiS zaczyna marsz do centrum
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rz-pis-zaczyna-marsz-do-centrum,1,5211692,wiadomosc.html

    166 – znowu w akcji za PiS.
    No i tym samym za utrzymaniem jedynie słusznego głównego kursu (razem z Palikotem wykoconym z PO).

    Wszystko dla realizacji testamentu politycznego Lecha Kaczyńskiego. Testamentu, który nie może pójść na marne – jak to oświadczył Jarosław Kaczyński.

    “I mogę państwa zapewnić,
    że chociaż rządy w Polsce się zmieniają,
    jak w każdym demokratycznym państwie,
    to polityka wobec Izraela się nie zmieni“

    – Prezydent RP Lech Kaczyński, Izrael – 11.09.2006 r.

    Budują na polskiej ziemi „Rzeczypospolitą Obojga Narodów”

    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/10/22/buduja-na-polskiej-ziemi-%e2%80%9erzeczypospolita-obojga-narodow%e2%80%9d/

  20. Tuskolandia znalazła się w bardzo niewygodnej pozycji.
    Stąd idą ruchy w kierunku nowego przedterminowego rozdania kart (m.in. zmiana taktyki PiS) i przejęcia pałeczki w sztafecie przez PiS. Za trzy lata manewr ten mógłby okazać się niewykonalnym.

  21. Ela said

    MSZ to zrodlo zydowskiego antypolonizmu od 1945 r. – sami syjonisci.

  22. Zdziwiony said

    Od wielu lat żadna książka tak silnie nie wstrząsnęła światem żydowskim jak „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda.

    … Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy. Ludzie ci zostali bowiem zarabizowani po tym, gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą co dziwić. Arabowie ogłosili, że każdy, kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków. Myślę, że gdyby ktoś coś takiego zaproponował dzisiejszym Izraelczykom, zapewne duża część z nich też by się nawróciła na wiarę Allaha. (śmiech)…

    http://woundedknee.salon24.pl/439234,wymyslenie-zydowskiego-narodu

  23. Piotrx said

    Dla pełniejszego obrazu

    nieco o szmalcownikach także tych żydowskich
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html

    „A jak było naprawdę ze szmalcownikami ? Szmalcownicy byli, ale rekrutowali się nie tylko z Polaków, a przede wszystkim z Volksdeutchów, Ukraińców, i samych Żydów. Nie wolno zapominać, że w Polsce przed wojną był blisko jeden milion Niemców, którzy przeszli masowo na politykę eksterminacyjną w stosunku do Żydów i Polaków: nie mówiąc już o faszyzujących ugrupowaniach Litwinów, Ukraińców i Białorusinów, którzy też w tym uczestniczyli. Wszyscy oni mówili dobrze po polsku. Któż więc widząc np. Volksdeutscha czy Ukraińca w cywilnym ubraniu. mógł go odróżnić od Polaka ? A Niemcy byli przecież przewidujący i przezorni. Już wtedy usiłowali wmówić światu wspólnictwo Polaków w pogromach, filmując sfabrykowane przez nich sceny wystąpień antyżydowskich, podając je jako dokonywane rzekomo przez Polaków (co sam widziałem). Wiadomo powszechnie, że jedynie Polacy nie poszli w całej Europie na absolutnie żadną współpracę z Niemcami, że Polska nie wydala Quislinga. Zaś szmalcówników, mętów kryminalnych czy pojedynczych kolaborantów lub zdrajców, nie można określić mianem narodu polskiego. Elementy kryminalne są w każdym narodzie, dlatego i dziś nic ma państwa bez więzień, ale one nie są dumą tych narodów. Wszak Mojżesz na pustyni, po wyprowadzeniu narodu z niewoli, też zorganizował więzienie. Postawę narodu i jego wartość ocenia się, patrząc na postępowanie jego warstw przodujących. Rozumieli to Niemcy, uderzając przede wszystkim w inteligencję polską.”

    Przemilczana pomoc udzielana przez Polaków żydom podczas II WS
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz1.html

    „Gutta cavet lapidem non vii sed sepe cadento — kropla drąży kamień nie silą, lecz częstotliwością padania. Podobnie padają na nas — Polaków, te ,.krople” z wielu nieżyczliwych, bądź wrogich stron. Ma to wszystko swoje skutki.”

    Czy Polacy pozwolą ukraść sobie historię ?
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/podrecznik1.html

    Shoah – edukacja.
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/shoah.html
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/dykaty.html
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/dyktaty1.html

    „Sąsiedzi” w Jedwabnem.
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/sasiedzi.html

    Zdrada stanu
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/zdrada.html
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/dyskrym.html

  24. Piotrx said

    Jednodolarowa wdzięczność

    Mendel Tune, przemysłowiec z Nowego Jorku, wycenił swoje życie na jednego dolara. Przesłał go swoim polskim wybawcom 50 lat temu. Uważa, ze wyrównal rachunki.

    * * *

    Tak rozpoczyna się artykuł „Czas, który nie leczy ran” z „Nowej Trybuny Opolskiej” z dnia 17.10.2000, który postanowiliśmy streścić własnymi, nieudolnymi słowami.

    * * *

    Jest rok 1942, wieś Brzozowice, województwo lwowskie. Żyjąca w potwornej wręcz biedzie rodzina Mendochów (wśród nich 12-letni Adam), przyjmuje na przechowanie Żyda, Lejbe Luzera. Następnego dnia Niemcy wywożą drabiniastymi wozami wszystkich Żydów ze wsi do miejscowości Hodorów. Ludzie opowiadali, ze ziemia, jaka przysypano masowy grób, jeszcze jakiś czas potem się ruszała… Lejba mieszka w szafie. Wychodzi jedynie nocą, by rozprostować kości i do toalety. Mendochowie przestają przyjmować gości w obawie, iż zawsze może znaleźć się ktoś, kto doniesie. Za jakiś czas do Lejby Luzera dochodzi dwu nowych, Mendel Tun i rabin Horowitz, których do tej pory przechowywał u siebie katolicki ksiądz. We trójkę nie mogą mieszkać w szafie, Mendochowie budują zatem schron pod podłogą: glęboki dól, poprzedzielany deskami. W domu panuje bieda. Przysmakiem są wysłodki z buraków: zmielone obierki polączone z mąką i woda na papkę, z której wypiekało się placki. Czasami cos podrzuci ksiądz. Ukryci pod podłogą Żydzi też glodują. Lejba, pochodzący z biednego domu, jest wdzięczny za to, co dostaje. Mendel Tun i rabin, pochodzący z bogatych domów i wykształceni, zaczynają się buntować. Pewnego dnia stawiają ultimatum: jak nie dacie nam więcej jeść, wydamy was! Byćmoze z powodu głodu i nieustannego strachu tracą zmysły… Ludzie już wtedy zaczynają się domyslać, że Mendochowie ukrywają Żydów, pojawiają się ciekawscy pod oknami, ktoś donosi na posterunek. Ojciec Adama (do dziś żyjącego) widzi, ze tak dalej być nie może, gdyż grozi to śmiercią i Żydom i całej jego rodzinie. Wyprowadza wiec Żydów dwa kilometry za wieś, chowa ich w domu na uboczu, nie pozwala wychodzić, sam zaś przeczekuje u sąsiada. We wsi jest pełno Ukraińców. Któregoś dnia właśnie w tym domku za wsią, gdzie teraz ukryci są trzej Żydzi, chronią się przed deszczem. I slyszą, jak na strychu, niczego nieświadomi, Żydzi rozmawiają ze sobą. Ukraińcy mówią: „Zabierzcie ich stad natychmiast !”. Nie straszą, nie groza – lecz ojciec Adama wie, ze gdy krew im uderzy do głowy, to mogą całą wieś wymordować. Nie ma wyjścia: trzej Żydzi wracają na stare miejsce, do schronu pod podlogą. Już wkrótce pojawia się rewizja. W domu jest tylko mały Adam z mama i siostra, ojciec nie mieszka już w domu, ukrywa się. Funkcjonariusze węszą, zaglądają w każdy kąt, zaczynają systematycznie opukiwać karabinami deski podłogowe. Matka Adama udaje, ze nie wie o co chodzi. Adam jest cały blady. Jego siostra nie wytrzymuje i oszalała ze strachu biegnie boso na cmentarz. I staje się cos, co zacofany lud wiejski nazywa cudem: funkcjonariusze dosłownie na pięć centymetrów od schronu przestają walić w deski i wychodzą – choć są pewni, że ukrywają się tu gdzieś Żydzi. Mendel mówi wówczas: „Wy i Wasze dzieci będziecie ozłoceni !”. Albowiem w chwilach wzruszenia człowiek jest skłonny różne głupstwa wygadywać.

    * * *

    Zbliża się front. Niebawem Żydzi wyjdą na wolność. Nie doczeka jej jednak rabin Horowitz – którejś nocy umiera na zakażenie, które spod paznokcia rozeszło się na cały organizm. Ojciec biegnie jeszcze po znajomego lekarza, ale nie zdąży. Mendel wyjeżdża do Ameryki, gdzie, jak mówi, nie będzie mu żle, bo jego siostra ma fabrykę. Lejba wraca do swego rodzinnego domu, do którego sprowadza rownież swych wybawców. Mieszkają razem. Lejba chce odwdzięczyć się Mendochom, pracuje, stara się, jak może. Niestety, w myśl zasady, ze złe rzeczy przytrafiają się głównie dobrym ludziom, już wkrótce, wygłodzony i wycieńczony, umiera na gruźlicę. Przed śmiercią prosi o chrzest, do Mendochowej wola „mame”. Zostaje pochowany na katolickim cmentarzu. Mendochowie jadą na zachód, osiedlają się w Szczecińskiem, dają sobie radę. Z Ameryki przychodzi list od Mendla. W środku 1 (jeden) dolar i kilka słów. Gdy odwiedzają go w Stanach znajomi, pokazuje paczki przygotowane do wysyłki do Polski. Ale paczki nigdy nie nadchodzą, potem kontakt się urywa, a Mendochowie nie szukają go na sile, gdyż, jak wiemy, jakoś sobie radzą – jak wiele podobnych rodzin w PRL-u. Po wielu latach Adam – ów dwunastoletni chłopiec, dziś stary człowiek -zapada na zdrowiu. Lekarze radzą wziąć kredyt na leczenie nerek. Adam nawiązuje kontakt z Żydowskim Instytutem Historycznym, chce odszukać Mendla, chce – po tylu latach – poprosić o pomoc. Mendel jest zamożnym człowiekiem, móglby załatwic prace synowi Adama, mógłby wesprzeć swego dawnego wybawcę. Żydowski Instytut Historyczny ustala miejsce zamieszkania Mendla Tuna: Brooklyn w Nowym Jorku. Mendel żyje tam i miewa się dobrze. Instytut zaleca wyslać doń list i poprosić o wypełnienie oświadczenia oraz wniosku o uhonorowanie medalem rodziny Mendochów. List zostaje wysłany, ale odpowiedz nigdy nie nadchodzi. W imieniu p. Adama Mendochy do Instytutu w Yad Vashem występuje polski adwokat. W październiku r. 2000, po trzech miesiącach oczekiwania, dostaje odpowiedz, ze Adam Mendocha winien poszukać świadkow, którzy potwierdziliby, ze jego rodzina ukrywała podczas okupacji Żydów. Adam Mendocha, lat 70, zamieszkały w Opolu, ma emeryturę, która wystarcza na czynsz. 400-zlotowa emerytura żony musi im wystarczyć na utrzymanie do pierwszego. Adam Mendocha próbuje usprawiedliwić Mendla Tuna: „Może Mendelowi wstyd, może nie ma odwagi się do nas odezwać. Przecież nie musi nam placić. Aby tylko potwierdził, że dwa lata spędzil pod nasza podłogą”. Przemyslowiec Mendel Tune nie ma jednak zamiaru niczego podpisywać ani niczego potwierdzać.

    * * *

    Nie potępiajmy zbyt pochopnie Mendla Tuna. Mendel Tun przynajmniej (o ile wiemy) nie twierdzi, iż to Niemcy przechowywali go pod podlogą, by nie wpadł w ręce zezwierzęconych Polaków, co to niejedno wyssali z mlekiem matki. Nie obwinia Polaków o Holocaust, o wybudowanie obozu w Auschwitz, ani nawet o tzw. pogrom kielecki. A w dzisiejszych czasach to już bardzo dużo.

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/wdziecznosc/wdziecznosc.html

  25. Piotrx said

    Fragmenty wspomnień Rudolfa Hoessa, komendanta obozu oświęcimskiego

    https://marucha.wordpress.com/2012/03/24/fragmenty-wspomnien-rudolfa-hoessa-komendanta-obozu-oswiecimskiego/

  26. Piotrx said

    Wydała na śmierć setki Żydów. Wzięła za to pieniądze. Sama była Żydówką.
    https://marucha.wordpress.com/2012/03/22/wydala-na-smierc-setki-zydow-wziela-za-to-pieniadze-sama-byla-zydowka/

  27. Piotrx said

    Albin Siwak rozmawia z Tadeuszem Bednarczykiem
    https://marucha.wordpress.com/2012/02/14/albin-siwak-rozmawia-z-tadeuszem-bednarczykiem/

  28. Piotrx said

    Albin Siwak „Bez strachu” tom 1
    /fragmenty/

    (….)
    Nie jestem wrogiem Żydów, mimo że na siłę dorabiają mi gębę. Tyle że ja zło-dzieja nazywam złodziejem, a o bandycie mówię, że jest bandytą.

    Byłem we wsi Mikody i pokazywano mi budynki, w których polska rodzina młynarza w czasie okupacji przechowywała Żyda Hirszeka. Po wkroczeniu wojsk radzieckich tenże Żyd Hirszek przyjechał jako ubowiec i osobiście wystrzelał całą ośmioosobowa rodzinę, która go karmiła i ukrywała przed Niemcami. I tenże Hirszek po tylu latach od tej zbrodni jest proponowany na dyrektora departa-mentu w MSW. Nie mogłem wówczas zaprotestować, mówiąc, że jest zabójcą polskiej rodziny, bo dokumentów na to nie miałem, a i skazany za ten mord nie był. Nie było prawo-mocnego wyroku, pomimo że cała wioska go znała z czasu okupacji hitlerowskiej i zaraz po wojnie, jak dokonał tego mordu, ale nikt nie zebrał tych ludzi i nie przesłu-chał. Nie mogłem więc podnieść tego wątku.

    Trzeba wiedzieć, że w tym okresie nawet taka tropicielka antysemityzmu jak Alina Grabowska z Wolnej Europy, napisała w grudniu 1968 roku na łamach paryskiej „Kultury”: „Zdecydowana większość kadry kierowniczej w UB stanowili i stanowią Żydzi”. Stanisław Krajewski (Abel Keiner) na międzynarodowej konferencji w 1994 roku powiedział: „Czuję się zawstydzony z powodu przestępstw popełnionych przez żydowskich komunistów pracujących w MBP”.

    Przecież i ja stykałem się, bo musiałem, z takimi działaczami w KC jak:
    Jędrychowski, Jagielski, Werblan, Żółkiewski, Rybicki, Sznajder, Szyszko i Kisiel. Wcale się nie kryli z tym, że są Żydami, w dodatku nas, legalnie wybranych uważali za nie warte kopnięcia śmieci. To właśnie oni awansowali, przechodzili coraz wyżej, nie podlegając tak szczegółowym ocenom jak Polacy.

    Korpus Bezpieczeństwa Publicznego był całkowicie opanowany przez Żydów, ale do dziś nikt tego nie przyzna. Dowódcą był generał brygady Konrad Świetlik, zastępcami Juliusz Hibner, Wacław Komar, Zdzisław Zbirowski, pułkownicy do korpusu to Puteczny, Koniński, Kocuber, Oskar Weis, Niewiadomski, Leon Helfer, Dimitri Pliskin, Stanisław Konar, Karol Slaicher, Hański, Wasilkowski, Dąbrowski, Resiur.

    W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego wszystkie stanowiska były obsadzone Żydami za czasów Jakuba Bermana, członka Biura Politycznego, który pa-tronował okrutnym metodom śledczym. Mało kto uchodził z przesłuchań żywy. Pomagali mu generał Romkowski (Grinspan), Alster i generał Bukojemski oraz dyrektorzy departamentów: Różański, Czaplicki, Galczewski i inni, bo było ich około sto osób razem, wszyscy Żydzi. Jak ja się czułem, mając wiedzę co oni zrobili Polakom i co dalej robią.
    (…)
    W okresie okupacji hitlerowskiej na Lubelszczyźnie była silna i dobrze zorganizowana partyzantka. Dowodzili nią Moczar, Czyżewski i Wyderkowski. Był jeszcze oddział złożony z Żydów, którym dowodził Kasman. Ale oni nie podejmowali walki z Niemcami. Mieli bardzo dobre uzbrojenie, gdyż podlegali nie Armii Czerwonej, a Berii. I Moskwa organizowała zrzuty dla nich.
    Moczar, człowiek wybuchowy i nerwowy, wielokrotnie chciał rozbić ten oddział i zabrać broń do walki, gdyż Polacy nie posiadali wystarczającej jej ilości. Ale sam Gomułka uspokajał Moczara, ponieważ nie chciał wojny z Moskwą. A oddział Żydów podlegał NKWD. Beria, szef NKWD, miał wszystko w swoim ręku.

    Oddział Kasmana nie był przewidziany do walki z Niemcami, ile z tymi, którzy organizują inną partyzantkę, jak na przykład AK, a także i tymi, którzy źle się wyrażali o Związku Radzieckim.

    W czasie wspomnianych wcześniej zebrań przy kominku usłyszałem taką historię: Nasi wywiadowcy zameldowali, że Niemcy okrążyli Radecznice i robiąc dokładną rewizję znaleźli ukrywających się u Polaków Żydów. I że tę dużą grupę pędzą pieszo do Janowa Lubelskiego. Polskie rodziny zostały rozstrzelane na miej-scu za ukrywanie Żydów.

    Żeby zdążyć przeciąć im drogę, oddział cały czas leciał biegiem. Zależało im na ukaraniu Niemców za zamordowanie Polaków i oswobodzeniu Żydów. Ludzie byli potwornie zmęczeni, gdy dobiegli do drogi, którą Niemcy mieli pędzić Żydów. Dobrze, że było trochę czasu na odpoczynek przed bitwą. Niemcy prawdopodob-nie nie spodziewali się napadu tuż przed Janowem, gdzie mieli większą jednostkę wojska.

    Cała akcja przebiega błyskawicznie. Paru Niemców zginęło, inni podnieśli ręce do góry i podlali się. Polacy zabrali im broń i amunicję i musieli uciekać, gdyż strzały mogły być usłyszane w Janowie, a wtedy Niemcy ruszyliby na pomoc. Ale rozbrojeni Niemcy nie chcieli biec szybko. Celowo utrudniali ucieczkę, żeby dać szansę swoim. Polacy mieli w swoich szeregach partyzanta, który znał niemiecki i dostał polecenie, żeby powiedzieć Niemcom, że mają biec szybko. Kto nie będzie biegł zostanie rozstrzelany. Kawałek pobiegli i przestali. Zaczęli iść powoli oglądając się, czy pościg jest blisko.

    Do dużego lasu był jeszcze kilometr a Niemcy z pościgu już zaczęli strzelać do Polaków. Nie było innego wyjścia jak tylko zabić jeńców, zwłaszcza że oni parę go-dzin temu zabili kilka polskich rodzin. Nie patrzyli na to, że wśród nich były kobiety i dzieci. Wojna to wojna. Dwóch na ochotnika dokonało egzekucji dobrowolnie. Udało się uciec bez strat własnych.

    W lesie poproszono mężczyzn Żydów, żeby wstąpili w szeregi partyzantów i walczyli. Przecież Niemcy prowadzili ich na śmierć. Ale oni nie zgodzili się. -Kazałem spisać ich dane osobowe – mówił Czyżewski – i spytałem co z nimi zrobić? – Chcielibyśmy gdzieś dobrze się schować. – A kto ma wam dawać jeść? – Ci, którzy nas schowają. A było ich ośmiu. – Dobrze, posiedzicie parę dni z nami w lesie, a my w tym czasie poszukamy wam kryjówki. Znaleźli im takich ludzi, którzy zgodzili się ich schować w Żuchowie nad Sanem. Były to dwa gospodarstwa położone z dala od wioski i gospodarze ukryli ich w lesie, w dobrze zamaskowanym bunkrze.

    Wojnę przeżyli i kiedy Rosjanie weszli na te tereny, to oni od razu wstąpili do wojska. Gdy skończyłem studia i akademię wojskową – mówił Czyżewski – i już byłem generałem, to pięciu z nich zgłosiło się do mnie z prośbą. Byli w polskich mun-durach, w stopniach kapitanów. – My, towarzyszu generale, byliśmy przecież w waszej partyzantce. Więc napiszcie nam oświadczenie, że walczyliśmy w waszych oddziałach. – Ale przecież nie walczyliście, mimo że my prosiliśmy was o to, a więc i w ewidencji was nie ma. Nie mogę poświadczyć nieprawdy. – Towarzysz generał lepiej niech nam podpisze, to będzie dla nas i towarzysza generała najlepsze. Nie podpisałem – wspominał Czyżewski. – Ku memu zdziwieniu spotkałem ich w Rembertowie na uczelni, kiedy byli już podpułkownikami.

    Tylko, że jak u mnie byli – mówił Czyżewski – to już mieli czysto polskie nazwiska. Nie te, które spisałem w czasie wojny.

    Gdy byłem już członkiem Biura Politycznego cała piątka była nominowana do awansu na stopnie generalskie. Położono przed nami ich papiery i ja zorientowałem się kim są, gdyż znałem ich polskie nazwiska od Czyżewskiego. Właśnie przeczytałem wnioski o awans do stopnia generała i patrzę, a w nich pisze wyraźnie, że walczyli w oddziałach Armii Ludowej na Lubelszczyźnie. A na Lubelszczyźnie Armią Ludową dowodzili Czyżewski, Moczar i Wyderkowski.

    Od nich wiedziałem, że cała piątka odmówiła wstąpienia do partyzantki i że resztę wojny spędzili w bunkrze, a Polacy donosili im jedzenie. Moi koledzy w biurze politycznym zawsze robili to co ja. Było nas czworo: Kaukus, Romanik, Grzybowa i ja.

    Odmówiłem zgody na ich awans, mówiąc, że nieprawdą jest to co napisali w aktach. Nigdy nie byli w AL i nie walczyli. Są ludzie, którzy cały czas dawali im jeść, gdy oni siedzieli ukryci w bunkrze.

    Zapada decyzja, że trzeba to sprawdzić i porozmawiać z tymi gospodarzami, którzy ich ukrywali i karmili. – Towarzysz Siwak zawsze ma uwagi, które się nie potwierdzają – zauważył Czyrek. – Będzie nieładnie, jeśli okaże się, że jednak byli w oddziałach AL. -Jak mogli być w oddziałach, skoro siedzieli całą wojnę ukryci i są ludzie, którzy to potwierdzą. Rozdwoili się lub mieli sobowtórów? – spytałem.

    Jedziemy tam w pięć osób i znajdujemy te dwa gospodarstwa. Ale z tych dwóch rodzin nikt nie żyje. Ludzie, którzy teraz gospodarzą na tej ziemi i mieszkają w tych budynkach są obcy tym, którzy tu kiedyś żyli.

    Pytamy się: gdzie są te dwie polskie rodziny, które tu mieszkały w ciągu wojny? Gdzie są? – O, na cmentarzu. Widzicie ten mur? – słyszymy w odpowiedzi. – To cmentarz, a oni tam leżą. – Jak to? Wszyscy zmarli w jednym czasie? – Nie zmarli, tylko przyjechało tu pięciu uzbrojonych ludzi i wybili obie te rodziny. W biały dzień, nie kryjąc się i nie bojąc milicji.

    Ja nie mogłem mówić, że domyślam się kto to zrobił. Nie widziałem tego i nie było świadków, ale znałem już takie sytuacje, w których Żydzi ukrywani przez Polaków wracali po wojnie i wybijali wszystkich, którzy ich znali i widzieli.

    Później pisali sobie piękne bohaterskie życiorysy i dekorowali się odznaczeniami za walkę z najeźdźcą niemieckim. Byłem jednak pewny kto to zrobił i dlaczego. Awansu nie było, bo podzieliłem się swoimi podejrzeniami z kolegami robotnikami w Biurze Politycznym.

    Ale przechytrzono nas. Kiedy cała nasza robotnicza czwórka była na urlopie na Krymie, piątka pułkowników została generałami. Nie dość tego – za rok dostali kolejną gwiazdkę, a wnioski Polaków o awans nie znalazły poparcia. Doskonale wiedzieli kto im nie dal awansować i miałem tego liczne dowody. Pomijam takie fakty, że na uroczystościach, gdzie oni też bywali, odwracali się ode mnie.

    Ale gdzie tylko mogli robili ze mnie ciemniaka, nieuka i chama. Opinie, że jestem betonem, powtarzali solidarnie wszyscy bez względu na to, czy pracowali w partii czy w wojsku, czy w prasie.

    Gdy byłem jeszcze członkiem warszawskiej egzekutywy, był w niej taki pracownik aparatu partyjnego, który nazywał się Zbigniew Kohan. Oczywiście nisko mi się kłaniał, bo byłem dla niego władzą, ale gdy powstała Solidarność to potajemnie z nimi współpracował. Ileż on zrobił ludziom krzywdy swoimi ulotkami. Część ludzi uwierzyła w to co pisał. Miał rodzonego brata, oficera osławionej Informacji Wojskowej. Gdy zamknęli Gomułkę to spreparował on większość dokumentów na ludzi z otoczenia Gomułki i upadlał ich jak zwierzęta. (…)

  29. Wandaluzja said

    Konwencja Szwajcarska Himmlera była sprzedażą 2.5 miliona Żydów po DOLARZE ZA GŁOWĘ z odbiorem z Małopolski przez lotnictwo USA.
    Droga przez Lasy Parczerwskie do Sosnowicy, gdzie było lotnisko wojskowe, z którego korzystali Amerykanie przy realizacji konwencji Szwajcarskiej prowadziła przez wieś Białka, toteż mieszkańcy jej obserwowali z okien tłumy Zydów idących do samolotów, wobec czego SS – czyli armia żydowska do podboju Palestyny – wymordowała w Białce w 2 egzekucjach wszystkich mężczyzn. Takich lotnisk na terenie GG, czyli południowo-wschodniej Polsce i zachodniej Ukrainie było kilka, ale nie wiem czy wszystkie zostały tak ZATUSZOWANE.
    Jeśli w obozie śmierci WARSCHAU zamordowano 200 tysięcy warszawskich nacjonalistów na podstawie żydowskich list Nieprawiedliwych, a w Warszawie było 40 tysiecy żydowskich agentów Gestapo, to była to okupacja Hitlerowsko-Stalinowskiej Konwencji Zwalczania Polskiego Ruchu Niepodległościowego z Brześcia Litewskiego czyli Mossadu w racji LIKWIDACJI MIASTA, które przez 6 wieków Blokowało Niemcom Drogę na Wschód.
    W Norymberdze SS włos z głowy nie spadł, gdyż byli to HOLOKAUŚCI.

Sorry, the comment form is closed at this time.