Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Boydar o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    JMP o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Boydar o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Jacek o Gwiazda ruchu #Metoo, została…
    Rick o Ministerstwo Finansów bez ważn…
    Krzysztof M o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    maasteer o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Jacek o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Głos z Kociewia o Polskość Pomorza i Kujaw
    revers o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Plan zniszczenia polskiej kultury

Posted by Marucha w dniu 2012-08-16 (Czwartek)

Nadesłał „Z blogów”.

W każdym społeczeństwie pojawiają się osobniki wykazujące agresję i skłonności do niszczenia wszystkiego – co powstało w mozole pracy twórczej człowieka.
O takich osobach mówi się “wandale”.
Ale wandalizm na ogromną skalę nazywa się polityką.

Na początku lat dziewięćdziesiątych z ogromnym zdziwieniem patrzyłem na to – co wyprawia się z polską gospodarką. Już w 1993 roku uznałem, że realizuje się plan zniszczenia naszej gospodarki i to nie tylko gospodarki państwowej, ale też prywatnych przedsiębiorstw.
Gdy usiłowałem to wyjaśnić moim znajomym – to nikt nie chciał słuchać moich wywodów.
Przez wiele lat prowadziłem wewnętrzny dialog: czy to możliwe bym ja jeden miał rację, a trzydzieści kilka milionów Polaków się myliło?

Z roku – na rok Polska zadłużała się coraz bardziej, lecz politycy – we współpracy z bankierami – naszymi wierzycielami – ukrywali skalę zagrożenia. Aż doszliśmy do sytuacji, że przeciętny obywatel Polski – podobnie jak kiedyś chłop pańszczyźniany, stał się niewolnikiem zobowiązań finansowych wobec obcych. [Nie, nie obcych państw, lecz międzynarodowych bankierów – admin]

Żyjąc w ubóstwie – miliony Polaków spłacać będzie realnie wirtualny dług – jaki zaciągnęły kolejne rządy RP.

Dziś statystyczny Polak obciążony jest długiem publicznym przekraczającym 50 tysięcy złotych.
Jak do tego doszło?

W 1989 roku światowy kapitał wprowadził niejakiego Leszka Balerowicza na stanowisko Prezesa Narodowego Banku Polskiego i wydał mu instrukcje postępowania.

Dzięki książce “800 dni: szok kontrolowany”, która zawiera wynurzenia Balcerowicza z lat 1989-1992, doskonale wiemy – jak przebiegał proces niszczenia polskiej gospodarki – a tym samym niszczenia Państwa Polskiego. Mechanizm był prosty i wynikał z odwróconej do góry nogami gospodarki socjalistycznej.

1. Wszystkie zasoby finansowe Państwa Polskiego ulokował Balcerowicz w prywatnych żydowskich bankach – z oprocentowaniem 1 procent w skali roku. A ponieważ Rząd RP potrzebował gotówki na bieżące funkcjonowanie Państwa Polskiego to pożyczał od tych samych banków – swoje własne pieniądze z oprocentowaniem do 65 procent w skali roku.

2. Przez kilka lat utrzymywał Balcerowicz sztywny kurs dolara wobec złotówki i bardzo wysokie oprocentowanie lokat bankowych – powyżej 50 procent. Był to raj dla spekulantów, którzy kosztem polskich przedsiębiorców zarabiali dwukrotnie więcej – niż najlepsze przedsiębiorstwa na Zachodzie.

3. Balcerowicz zlikwidował wszystkie powiązania ekonomiczne polskich firm oparte na barterze. Z tego powodu 45 procent polskich firm budowlanych – pracujących w Rosji w zamian za ropę i gaz, straciło rynek zbytu i w szybkim tempie zbankrutowało. A my musieliśmy coraz więcej płacić za surowce przeliczane na dolary.

4. W celu zniszczenia wszelkich zdolności twórczych polskich przedsiębiorstw państwowych, wprowadził Balcerowicz “Popiwek” – czyli “Podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń”. W rezultacie czego każda państwowa firma premiująca kwalifikacje pracownika doprowadzona została do bankructwa. A firmy zagraniczne bez problemów oferowały kilkaset procent wyższe zarobki – niż firmy polskie. Bardzo szybko nastąpił z tego powodu odpływ wykwalifikowanych pracowników do firm zagranicznych.

O tym wszystkim można się było dowiedzieć we wskazanej książce Balcerowicza. Tysiące Polaków czytało ją i nie rozumieli – z czym mają do czynienia. W oczywistych dowodach niszczenia Państwa Polskiego chcieli widzieć jakąś wyższą – mitologiczną rację dla działań tego niszczyciela polskiej gospodarki.

To jakiejś pokłosie judaizmu – w którym oczekiwano mesjasza operującego językiem niezrozumiałym dla zwykłego człowieka.

Przez wiele lat Balcerowicz tytułowany był wielkim ekonomistą i cudotwórcą przemian ekonomicznych w Polsce. Działo się tak tylko dlatego, że za głównymi mediami stali ludzie z żydowskiego establishmentu, którzy nie chcieli dopuścić do świadomości społecznej, że głównymi beneficjentami tak żadnych “reform Balcerowicza” byli żydowscy bankierzy i żydowscy spekulanci.

Co prawda “Tygodnik Solidarność” drukował krytyczne wobec Balcerowicza artykuły Kurowskiego i Poznańskiego, lecz nie odbiły się one szerszym echem. Dopiero rozwój Internetu zdoprowadził do wyłomu w polityce prania mózgów Polakom.

Pierwszy mój krytyczny artykuł “Nosił ślepy kulawego – czyli plan Balcerowicza wobec Polski” ujawniał mechanizmy niszczenia gospodarki Polskiej. Tekst ten – ujawniający udział żydowskich gangsterów w niszczeniu Polski zakończyłem wezwaniem, by z tego powodu nie rozciągać odpowiedzialności na cały Naród Żydowski i nie chcę by moje słowa spowodowały w przyszłości rozwoju antysemityzmu.

Krytycy mojego tekstu zadawali bardzo powszechne wtedy pytanie: “jakie ja mam kwalifikacje w ekonomii”. Odpowiadałem wtedy, że w latach komunizmu najgorsze tłumoki szły studiować ekonomię, a w przeciwieństwie do Balcerowicza, który nigdy nie miał własnej firmy – ja przez wiele lat prowadziłem z wielkim sukcesem działalność gospodarczą i doskonale rozumiem wymagania rynku i konkurencji.

Zdemoralizowani własną bezkarnością, prawdziwi twórcy “Planu Balcerowicza” sięgnęli po nowe narzędzia oszustw ekonomicznych. Ukradzione pieniądze przenieśli do Azji, by tam rozdmuchać bańkę spekulacyjną kredytów hipotecznych. Bazowała ona na nierealnych wycenach wartości nieruchomości, oraz zdolności płatniczej kredytobiorców. Gdy oszustwo to sięgnęło apogeum, wywołali “kryzys azjatycki”, który pozbawił dorobku całego życia wiele milionów ludzi. Autorom tego oszustwa przysporzył miliardowe zyskii.

Manewr ten powtórzyli kilka lat później na jeszcze większą skalę w Stanach Zjednoczonych. W jego wyniku ucierpiały miliony Amerykanów, a gospodarka amerykańska wpadła w pogłębioną recesję.

Lecz pierwszorzędnym narzędziem niszczenia gospodarki amerykańskiej i gospodarki Świata były tak zwane ekonomiczne “instrumenty pochodne”, derywat (ang. derivatives), nazywane po polsku “derywaty”. Są to wirtualne pieniądze bazujące na oszustwie ich przyszłego pokrycia.

Tłumacząc najprościej: derywaty to oszukańcze pseudowartości finansowe, które wykorzystywano do zabezpieczeń ryzykownych transakcji finansowych. Efektem takiego działania było ograbienie dziesiątek milionów naiwnych inwestorów – ciułaczy.

Dla uwiarygodnienia oszustwa “derywaty” oferowano wspólnie z rzeczywistymi wartościami ekonomicznymi. Działania gangsterów ekonomicznych oferujących inwestowanie w takie instrumenty pochodne można porównać do owinięcia prawdziwymi banknotami stosu makulatury.

Istnieje dziedzina, w której moje kwalifikacje są niepodważalne. To kultura i sztuka.
Niezależnie od wykształcenia średniego i wyższego – w dziedzinie kultury i Sztuki, przez czterdzieści lat prowadziłem własną edukację – daleko wykraczającą poza akademickie wzorce.

W dziesięć lat po mojej pierwszej internetowej krytyce Balcerowicza – z inicjatywy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdana Zdrojewskiego – odbył się w Krakowie tak zwany “Kongres Kultury Polskiej”. Miał on być rzekomo kontynuacją “Kongresu Kultury Polskiej” z 1981 roku, w którym stalinowscy oprawcy polskiej kultury pozowali na liberałów i patriotów.

W aktach IPN znajdują się informacje – jak ogromna rzesza uczestników tego “Kongresu” była agentami SB.

I tu – w Krakowie 2009 roku nastąpiła powtórka z rozrywki. “Kongres Kultury Polskiej” z 2009 roku, bardzo dokładnie powtarzał wzorce z 1981 roku. Na tenże kongres zaprosił Zdrojewski ludzi, którzy przyczynili się do upadku Polski po 1989 roku. Byli to między innymi: Andrzej Zoll, który jako prawnik przeforsował wiele ustaw ułatwiających działalność mafijną, a jednocześnie utrudniającą życie przeciętnemu Polakowi. Był on autorem unikalnego w skali światowej połączenia funkcji Ministra Sprawiedliwości, z funkcją Prokuratora Generalnego. Nawet w stalinowskiej Rosji czegoś takiego nie dokonano.
Kolejnym celebrytą tego Kongresu był Kazimierz Kutz – stalinowski sługus – który dziś oskarża Polaków o zbrodnie stalinowskie wobec Ślązaków. Ale największym szokiem było dla mnie – zaproszenie przez Zdrojewskiego – Leszka Balcerowicza – jako konsultanta Kongresu.

Dziś doskonale rozumiem ówczesne intencje Zdrojewskiego.

Gdy w polskich muzeach wystawa się śmieci, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego narzuca “jedynie słuszną” interpretację patriotyzmu, która ja żywo przypomina stalinowski – wiernopoddańczy “patriotyzm” w służbie zaborców, to nie ma już żadnej wątpliwości – w jakim kierunku podąża polityka liberałów decydujących o polskiej kulturze.
11 listopada 2006 roku, Platformowy Wojewoda Krakowski Janusz Sepioł, miał czelność w trakcie Święta Odzyskania Niepodległości złożyć wiernopoddańczą deklarację na wierność przyszłej “Konstytucji Unii Europejskiej”.

Taka Konstytucja” do dnia dzisiejszego nie powstała, ale sześć lat temu platformowy śmieć nawoływał do zachowań podobnych – jak ślubowanie “polsko-radzieckiego braterstwa broni” – do czego zmuszano polskich rekrutów po 1973 roku.

Przez swój infantylizm Wojewoda Sepioł wyjawił prawdziwe intencje zgrai nazywającej siebie “Platforma Obywatelska”.

Polska scena polityczna najeżona jest intelektualnymi i moralnymi śmieciami, które dla kilku groszy gotowe są sprzedać swój Kraj, swoich Rodaków. Dowodzi tego każda kolejna afera.

W 2009 – roku odbycia Kongresu Kultury Polskiej byliśmy już mocno zniewoleni ekonomicznie. Ale doświadczenia Zaborów XIX wieku pokazały, że nawet powalony Naród Polski może się podnieść z kolan, by wywalczyć swoją niepodległość. Działo się to dzięki wielkim patriotom – polskim artystom XIX wieku, którzy ideę walki o niepodległą Polskę obtoczyli w szaty piękna. A było to zgodne z polską racją stanu, bo Zaborcy zablokowali wszelki rozwój polskiej inicjatywy gospodarczej. I stąd nasze dzisiejsze zapóźnienie ekonomiczne wobec Europy, które zrzuca się tylko na barki PRL-u, a nie widzi 120 letniej dyskryminacji polskiej gospodarki przez Zaborców.

Dziś polską kulturę dyskryminują polskojęzyczne rządy i wciskają pseudokulturę unioneuropejskiego poddaństwa. A ponieważ nihilizm moralny nie jest w stanie zrodzić wartościowych owoców, to i liberalna kultura – podobnie jak jej socrealistyczny pierwowzór, rozpyla intelektualne śmieci, które tylko przez bezczelność usłużnych krytyków sztuki, wciska się ogłupianemu Społeczeństwu Polskiemu jako rzekomy przejaw “nowoczesnej kultury i sztuki”.

Jest to tak samo “nowoczesna kultura”, jak nowoczesne były “instrumenty pochodne” ekonomicznych oszustów żydowskiego pochodzenia, którzy doprowadzili po raz drugi w historii Świata do wielkiego kryzysu ekonomicznego.

Polacy powinni zrozumieć, że grupa łajdaków stworzyła plan deprecjacji kultury Świata, a cała masa usłużnych drani realizuje program dehumanizacji polskiej kultury dokładnie tak – jak to kiedyś robili usłużni artyści nazistowscy i komunistyczni.

Kiedy jakaś bezczelna, stara baba powie Wam, że jesteście “grajdołkiem”, bo nie godzicie się na obrazę ważnych dla kultury narodowej miejsc to pamiętajcie, że jest ona jednym z usłużnych wykonawców planu upodlenia polskiej kultury.
Zofia Gołubiew – bo o niej tu mowa, która w wyniku wielu intryg została Dyrektorem Muzeum Narodowego w Krakowie, do pięt nie dorasta Markowi Rostworowskiemu, od którego uczyła się trzydzieści lat temu, podstawowych pojęć z dziedziny kultury. Przypomnę tylko, że Rostworowski był autorem wspaniałej – jak na lata siedemdziesiąte – wystawy “Polaków portret własny”, która stała się symbolem najlepszych wzorców polskiego wystawiennictwa XX wieku.

Ale w projekcie swoim Rostworowski starał się przedstawić zmiany w spojrzeniu na siebie Polaków – na przestrzeni stuleci – do dnia dzisiejszego. Takie podejście do tematu sztuki i kultury jest dziś wykluczone przez ludzi decydujących o współczesnej polityce kulturalnej wobec Narodu Polskiego.

W muzeach sztuki współczesnej zobaczą Państwo “derywaty kulturowe”, a więc zwykłe śmieci. Dla odwrócenia uwagi od prowadzonej polityki kulturalnej, zwiedzający muzea wprowadzani zostają w pseudoaktywność twórczą na poziomie świetlicy szkolnej. Ta niby aktywność “odbiorców dzieł sztuki” ma za zadanie oszukać Polaków, gdy przed ich oczy wciskane są najzwyklejsze śmieci.

W dziewiętnastym wieku polscy artyści potrafili stworzyć wspaniałe dzieła, z których Polacy byli dumni aż do 1989 roku. Tą dumę wyrugowano z polskiej kultury, by odebrać Narodowi Polskiemu poczucie patriotyzmu.

Myślą Państwo, że nie ma dziś artystów polskich na miarę tytanów XIX wieku? Są!

Ale są niszczeni i izolowani przez liberalną hołotę degenerującą polską kulturę. Zamiast wielkich dzieł stworzonych przez polskich artystów, w muzeach wystawia się śmieci.

W latach dziewięćdziesiątych nie miałem najmniejszej wątpliwości, że celem Balcerowicza było zniszczenie gospodarki polskiej. Choć modliłem się wtedy o to – bym się mylił.
Dziś nie mam najmniejszej wątpliwości, że z pełną premedytacją realizowany jest plan zniszczenia kultury Narodu Polskiego – w celu łatwiejszego zniewolenia i kolonizacji Polski przez obcy kapitał.

Całe życie się uczę i dopiero kilka lat temu dowiedziałem się, że George Soros przekupił alkoholika Borysa Jelcyna by ten czołgami zdławił opór Parlamentu Rosyjskiego przeciw złodziejskiej prywatyzacji rosyjskiego majątku narodowego. Soros przywiózł wtedy dla uczestników ataku na “Dumę” – Rosyjski Parlament, 200 milionów dolarów. Dziś sie tym publicznie chwali. Setki milionów ludzi, obserwujących atak czołgów na Rosyjski Parlament nie zdawało sobie sprawy co się tam naprawdę dzieje.

Podobne działanie podjęto względem polskiej kultury narodowej.
Polacy nic nie rozumieją – co się w kulturą polską wyprawia?

Nie wiem jeszcze kto, komu i ile dał pieniędzy za zdławienie polskiego ducha narodowego w kulturze, ale kiedyś się dowiemy.

Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
http://www.fundacja.zaprasza.eu

http://zaprasza.net/

Komentarzy 26 to “Plan zniszczenia polskiej kultury”

  1. AlexSailor said

    Jedna uwaga do dobrego tekstu.
    Nie dajmy sobie wmówić obciążenia długiem.
    Nie jesteśmy u nikogo zadłużeni, bo nie zaciągaliśmy żadnych kredytów i
    nie braliśmy pożyczek.
    NICZEGO nie zamierzamy spłacać w przyszłości, nie akceptujemy żadnych
    zobowiązań podpisanych przez, mniejsza o to czy polskojęzyczne, władze.
    NIE BĘDZIEMY SPŁACAĆ i koniec.

    Działanie władz jest przemyślane, i mimo splotu całego węzła obcych i rodzimych interesów, między innymi zasadza się na uzyskaniu wsparcia
    wielkiego kapitału co do istniejącej formy ustroju i osób sprawujących władzę.
    Pożyczają niepotrzebne pieniądze, wydają je na głupoty, fontanny, piramidy, część kradnąc dla siebie, a później to oni są gwarantem spłaty odsetek i nie spłacenia kapitału w nieskończoność.
    Temu służy całe to zadłużenie, no i należy dodać, że pożyczone pieniądze
    zostały po prostu ukręcone z niczego.
    Natomiast odsetki, to płacz, cierpienie, pot i łzy okradanych w podatkach narodów, takich mądrych jak Polacy.

    Jednak cały ten plan ma wadę, zasadza się na akceptacji nie swojego długu przez grabionych.
    Wystarczy w przestrzeń świadomości społecznej wdrukować wyraźnie – nie pożyczałem, nie spłacam – brak akceptacji zadłużenia.
    I dług przestanie istnieć (w dużym uproszczeniu).

    Jednym z zasadniczych elementów grabienia narodów przez zadłużanie, jest możliwość wyciągania z ich kieszeni pieniądza za pomocą podatków.
    Bez idiotycznych, nie znanych w przeszłości podatków, nie ma możliwości spłaty nieistniejących długów.
    Najbardziej szkodliwe podatki to vat (od kupna) i dochodowy (od sprzedaży).

    Dlatego należy zlikwidować wszelkie podatki od osób fizycznych, a państwo musi się utrzymać z posiadanych zasobów.
    Np. wówczas kancelaria prezydenta liczyć będzie sobie kilkunastu, a nie ponad tysiąc, pracowników i na dodatek urząd ten będzie działał dużo lepiej (badania Parkinsona).

  2. Wandaluzja said

    Zainstalowanie przy Okrągłym Stole holokaustycznego haremu Boskiego Adolfa jako Rządu III RP tlumaczy wszystko. Teraz upadł spisek zabicia USA rentą deflacyjną zlota PLICHTA-TUSK, ale takich jest co niemiara.

  3. syzyf said

    „:::wybór wypowiedzi Marszałka, także tych całkiem dziś zapomnianych…”(jak bardzo aktualnych!!) Doktryny
    Dajcie mi spokój z doktrynami, nienawidzę tego słowa.

    Dziennikarze
    Jest w zwyczaju najmowanie siebie i swego pióra do oszczerstwa. Tacy, co się tak wynajmują i są dobrymi w tym zakresie fachowcami, robią majątek, są cenieni.

    Egzamin
    Z tym zdawaniem egzaminu w walce o niepodległość to nie taka prosta sprawa. Ten egzamin zdaje się wielokrotnie, zdaje się go przez całe życie, a co gorsza, na ostatnim egzaminie można się ściąć.

    Geopolityka
    Najgorszą rzeczą w polityce jest polityka zygzaków. Polska nie może się do tego przystosować, jest to niemożliwe, w swym położeniu geograficznym musi być przewidująca i nie może prowadzić polityki o linii zmiennej.

    Godność
    (…) proszę tylko, byś nie robił ze mnie „dobrego oficera lub mazgaja i sentymentalistę”, tj. człowieka poświęcenia, rozpinającego się na krzyżu dla ludzkości, czy czego tam. Byłem do pewnego stopnia takim, lecz było to za czasów młodości górnej i chmurnej; teraz nie, to minęło i minęło bezpowrotnie, to mazgajstwo i krzyżowanie się dokuczyło mi, gdym na naszych inteligentów patrzył; takie to słabe i beznadziejne. Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakiem jest nasze życie, żyć nie mogę, to ubliża – ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą! Niech dzieci się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze – ja nie mogę. To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co – to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki i to walki na ostre, jestem nie zagajnikiem nawet, a wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. (…) Nie rozpacz, nie poświęcenie mną kieruje, a chęć zwyciężenia, przygotowania zwycięstwa.

    Indywidualizm
    Polska to jeden wielki kołtun, trzeba przedtem dobrze grzebieniem ten kołtun rozczesać, aby każdy włos był z osobna, a wtedy może da się kosę zapleść.

    Kapitulanctwo
    Ziuk, posłany zostałeś tu do tej Polski za karę za jakieś straszne przewinienie w dawnych twoich przeżyciach. Ty z natury ryzykant, z przyrodzenia wojownik musisz odbyć swą wędrówkę karną po ziemi wśród narodu, który ryzyka boi się jak czart święconej wody, na zimne jeszcze dmucha, a przed każdą walką natychmiast ustępuje. No i cóż poradzisz, musisz misję czy tam karę odbyć do końca. Gdy naród nie chciał wojny, tyś zaryzykował wojnę w imieniu twego narodu. Za karę trafiłeś od razu do więzienia. Miałeś zadatki na wodza, kochany naród obciął ci zaraz skrzydełka i powiedział: Halt! Bratku, idź tak jak twój narodek miły na najemnika pogardzanego. Teraz zaś mało ci jeszcze! Cały naród czynu czeka! czynu wielkiego poddania się! czynu cudownego bez ryzyka, czynu sprzedania się za spokój i bez odpowiedzialności. A tobie mało jeszcze! Chcesz ryzyka niesprzedawania się? Chcesz szaleńcze pozostać sobą i walczyć? (z listu do Michała Sokolnickiego, 14 listopada 1915 r.)

    Kłamstwo
    Prawo walki o byt jest prawem istnienia w świecie. Ten jest słabszy, kto buduje na kłamstwie i fałszu, w porównaniu z tym, który buduje na prawdzie. Jak w walce wódz, który opiera się na kłamliwych wieściach, który się kłamliwymi raportami kieruje, idzie do przegranej, tak samo naród, który na kłamstwie buduje swe myśli, idzie do pewnej zguby …” http://wolnapolska.pl/index.php/Historia/2012081515890/alfabet-jozefa-pisudskiego/menu-id-146.html

  4. Nemo said

    Bez karabinów się nie obejdzie.

  5. albtps said

    Dlaczego nie rozstrzelano jeszce Balcerowicza?

  6. Marucha said

    Re 5:
    Bo w Polsce żaden zdrajca od kilkuset lat nie poniósł żadnej kary.

  7. RomanK said

    Panstwo…przygladnijcie sie blizej aferze Plicha…co sugeruje pan Juliusz….to paskudny sposob orzniecia Polakow..z daleko idacymi konsekwencjami gospodarczymi…to nie taka prosta bankrupcja…Ludzie dotknieci i oszukani musza natychmiast zorganizowac sie i zadac,,glow- tych SSynow…z haremu Hitlera.
    ..
    Do pana Juliusza prosba…niech pan przystepniej wytumaczy Polakom- jakie znaczenie ma afera zlota Plicha i Tuska….!!!!

    Musimy miec wszyscy na uwadze ,ze- jak kpina Najwyzszego-..POlska ma najwieksze w Europie kopalne zloza …trzech metali- ktore pelnia role hedge dla Pieniadza…Zloto, Srebro i Miedz!!!!! Czy to najlepszy Polish Joke?????

    Ludzie!!!!!!!! Obudzcie sie!!!!!!!

    Prawo! Jak moze w Polsce funkcjnowac prawo-?>????- skoro ustrawa o Sedziach przewiduje legalnie mozliwosc udzialu w spolkach handlowych do wysokosci 10%….ciekaw jestem, jaki byl udzial Przewodniczacych Sadow Okregowych w Polsce w zlotej spolce Tusk-Plich???
    Panie Jozefie!!!!! Niech pan pomoze….

    Zabijanie kultury polskiej…..LUdzie tu od lat idzie pelna para zabijanie …biologiczna exterminacja narodu polskiego…Polakow!
    „Nasze: polskie wladze”..nazywane niezwykle celnie przez pana Juliusza…holokaustycznym haremem Boskiego Adolfa….dokonuje jak ponizej:

    http://filmyprawdy.wordpress.com/2012/08/13/nazistowskie-metody-depopulacji-polski-wciaz-realizowane/

    Na MIlosc Boska…Ludzie!!! Polacy!!!! Obudzcie sie i laczcie sie , organizujcie sie…!!!~!~
    Patrzcie na to co wazne …nie bijcie piany na tematy duprelne!!!!!

  8. Ja bym tam spłacał długi, ale pod jednym warunkiem: Bank udowodni, że te pieniądze, które nam pożyczał, on je rzeczywiście MIAŁ.

  9. Ad. 5

    „Dlaczego nie rozstrzelano jeszce Balcerowicza?”

    – Bo nie ma takiej woli politycznej. A prywatnie to się nikomu nie chce.

  10. RomanK said

    Uwaga!
    Czym jest skandal w Polsce malo kto wie ..ale ci co wiedza informuja….

    http://www.silverdoctors.com/ponzi-scheme-goes-for-the-gold-polands-amber-golds-phyzz-has-vaporized/#more-11478

  11. Niedaleko said

    Ad. 9 – „Amber Gold has said it has $45 million in assets, including 100 kilograms of gold. For years it hasn’t issued required financial statements, a lapse that draws a small penalty.”

    No właśnie, kara jest tak mala ze można strzygac owce w Polsce bez zmartwienia JEŻELI jesteś kryty przez ‚partie”.

    Ale w USA nie jest lepiej bo te same ludzie tam działają
    http://www.theatlanticwire.com/business/2012/08/no-one-will-charged-crime-mf-global-collapse/55833/

  12. RomanK said

    100kg zlota X $ 50144.00=$ 5 014 400.00 czyli x.3.24= 16 246 656 zl…..
    dzie reszta???? Jakie sa zobowiazania wobec inwestujacych orznietych????
    KOGO reprezentowal i KOMU dawal twarz 28 letni szczyl?????
    Cui prodest…?????

  13. konstanty said

    Zupelnie nie rozumiem autora tekstu ! Balcerowicz to, Balcerowicz tamto,Balcerowicz sio i owo ! Balcerowicz byl zwyklym tylko figurantem ktory uzyczyl nazwiska tym jawnie bandyckim machlojom !Prawdziwym tworca tego zlodziejstwa na niebotyczna skale byl Soros i jego pomagier z Harwardu Sachs ! Plan ten jest z zelazna konsekwencja realizowany po dzis dzien Degeneracj z tzw PIS nigdy ,przenigdy tego nie zakwestionowali .Tylko Sp.Lepper o tym mowi ,to go bezceremonialnie zamordowali,twierdzac podobnie prawdomownie jak dr Gebels ze sie jakoby powiesil !

  14. 166 bojkot TVN said

    13/Konstanty
    To Balcerowicz był wicepremierem, przywódcą partii, prezesem NBP odpowiedzialnym za emisje pieniędzy, ministrem finansów. To jego podpis widniał na planach i programach gospodarczych, nawet w czasie rozkwitu afery z FOZZ.
    Dlatego jest winny tego co mu zarzuca autor. jako dr i potem ‚profesor” mógł nie firmować tych obcych planów swoim nazwiskiem, twarzą i podpisem. Trudno przypuszczać, że to tuman zupełny i nie wiedział co robi.
    Więc w sprzyjających okolicznościach politycznych poniesie odpowiedzialność za to co zrobił. Ja czekam, kiedy do efektów jego planów gospodarczych zostaną doliczone wszystkie przypadki samobójstw z powodów ekonomicznych wywołanych reformą „balcerowicza”

  15. Marucha said

    Re 13:
    Jasne, Balcerowicz nie wiedział, co podpisuje… biedny un taki… oszukali go…

  16. RomanK said

    Balcerowicz tak samo i parchaty szczyl Pilich wiedzial doskonale co podpisuje…i dla kogo..i w imie zego…..wiedzieli tez obydwaj ze sa bezkarni….
    KTO???? im zlecil , kto polecil??? KIm sa KTOSIE???????
    Patrz Trojkat Bermudzki…. Na portal pana Jozefa BIzonia

    http://jozefbizon.wordpress.com/

  17. ofiara całopalna said

    Plan zniszczenia katolicyzmu:
    http://gloria.tv/?media=322440

  18. ŚWINIOKRACJA
    Kiedyś była Ci komuna
    -ale dziś jej nie ma u nas.
    Miała być Ci demokracja,
    – a powstała ,,świniokracja”.

    Raz pchła mała była chora
    – no i poszła do doktora.
    Doktor zważył zbadał troszkę
    – i posypać kazał proszkiem.

    Dobrze było gdy wracała
    – to wiernego psa spotkała.
    Bo by z proszku wnet skonała,
    Tacy to są dziś doktorzy,
    – że pcheł leczyć nie są skorzy.

    A raz świnka była chora
    – to nie poszła do doktora.
    Tylko sprytna bardzo była
    – po doktora zadzwoniła.

    Doktor nisko się ukłonił,
    – po karetkę wnet zadzwonił.
    No bo świnka bardzo chora,
    – potrzebuje już doktora.

    Już przyjechał i się kłania,
    – wnet zadaje jej pytania.
    No bo świnka chora leży,
    – a pan doktor ból uśmierzy.

    A z jakiego je koryta?
    – to się świnki doktor pyta.
    Ja koryto mam ze złota,
    – bo nie dla mnie jest robota

    Niech pracują niewolnicy,
    – ze mną to się każdy liczy
    Bo za świnią politycy
    – a jak nie to na ulicę.

    Więc się doktor niżej kłania,
    – nie zadaje już pytania.
    Tylko bada jej ogonek,
    – choć by przydał się postronek.

    To jej leki przepisuje
    – niech się świnka dobrze czuje…….

    CHOCIAŻ CIĘŻKIE DZISIAJ ŻYCIE -,, ŚWINIE” ŻYJĄ ZNAKOMICIE
    Lecz to wszystko jest do czasu,
    – aż ktoś zrobi z nich ,,kiełbasu”. autor Krzysztof Szczurko prawa autorskie zastrzeżone proszę o komentarz.tel.782-119-573

  19. AlexSailor said

    Pozwolę sobie jeszcze raz powtórzyć za gospodarzem ze względu na niezwykłą wagę (i oczywiście prawdziwość) stwierdzenia:
    „Bo w Polsce ŻADEN zdrajca OD KILKUSET LAT nie poniósł żadnej kary.”

  20. Kapsel said

    Was Polaków nie będzie…

    http://gloria.tv/?media=309618

  21. 166 bojkot TVN said

    17 sierpnia jest datą historyczna nie od dzić i nie dlatego, że na Zamku Kólewskim przyjmowany był pierwszy raz w historii Polski patriarcha Rosji Cyryl
    17 sierpnia carowie Rosji bracia Szujscy składali hold
    http://blogmedia24.pl/node/59448

  22. Wandaluzja said

    https://marucha.wordpress.com/2012/08/16/plan-zniszczenia-polskiej-kultury/

    Dla przypomnienia: „W każdym społeczeństwie pojawiają się osobniki wykazujące agresję i skłonności do niszczenia wszystkiego – co powstało w mozole pracy twórczej człowieka.
    O takich osobach mówi się “wandale”.
    Ale wandalizm na ogromną skalę nazywa się polityką.”
    ***
    Pan Artur Łoboda jest prezesem fundacji Polskie Niezależne Media – Promocja Kultury Polskiej. Jest też ekonomistą skoro z taką namiętnością atakuje Balcerowicza, którego już w r. 1993 „rozpoznał” jako niszczycielu polskiej gospodarki i finansów. Ponieważ II. wrogiem AŁ jest Zdrojewski więc mamy WSPÓLNYCH WROGÓW.
    Ja jednak od początku przyjąłem formułę prestiżowego francuskiego publicysty ekonomicznego: RZĄD MAZOWIECKIEGO-BALCEROWICZA ZACHOWUJE SIĘ TAK, JAKBY CHCIAŁ POLSKĘ SPRZEDAĆ, JAK NAJSZYBCIEJ, DRAPIEŻNEMU KAPITAŁOWI MIĘDZYNARODWEMU, A JA TAKIEJ POTRZYBY NIE WIDZĘ. – CO JEDNAK BĘDZIE, JEŚLI DRAPIEŻNY KAPITAŁ MIĘDZYNARODOWY POTRAKTUJE POLSKĘ JAKO ŁUP? GDZIE WY PANOWIE IDZIECIE – MOŻE DO KALKUTY? Poza tym poparłem Pozew o sprzeniewierzenie przez Balcerowicza 53 biliony zł (nie mld), który został zdjęty z wokandy jako II. akt Pełniącego Obowiązki Prezydenta Komorowskiego.
    Jeśli idzie o Zdrojewskiego to zetknąłem się z nim też w r. 1990, gdy chciałem rewindykować wykupiony DROGO od Bawarów Skarb Tysiąclecia, który SmerSz wywiózł do Niemiec jako ŻYDOWSKI (30 ton złota i drogich kamieni), który był wziętym pod Legnica majestatycznym skarbem Czyngis Chana – co jest sprawą Pana ŁOBODY. Panowie Mazowiecki, Geremek i Zdrojewski wyrzucili jednak mego mocodawcę na zbitą morde, za co odpłaciłem im nadobnie – że Geremek był nałożnikiem Hitlera, Mazowiecki RUCHANYM komisarzem Hitlera a Zdrojewski synem oficera łącznikowego Gestapo z GL.
    Pan AŁ pomstuje na WANDALÓW – jakby to oni byli winni degradacji i zniszczeniu Polski – a nawet ŚWIATOWEJ KULTURY. Wykopaliska Mussoliniego w Rzymie wykazały jednak, że to nie Wandalowie zniszczyli Rzym, a ja wykazałem, że Pałacem Papieskim było Forum Romanum, które zniszczyli lancknechci Marcina Lutra. Ponieważ Luter wyparł się takiego ROZKAZU więc odium spadło na Bonę, którą uratował Henryk VIII biorąc ten Rozkaz na siebie. Ponieważ byli to Łużyczanie, których Niemcy nazywali Wandalami, więc powstała Czarna Legenda Wandalów, którzy w ten sposób wyegzekwowali PRAWO CHŁOPÓW DO ŻOŁDU.
    Pan AŁ przejął się widocznie nadmiernie przepowiednią, która gnębiła Piusa X, że Ostatni Papież rzuci się na napełnionego ciałami katolików Tybru – skoro nie zrobił tego w roku 1527.
    Jednak Groźba ZNISZCZENIA KULTURY ŚWIATOWEJ przez Wandalów czy Serbołużyczan ma jeszcze jeden bardziej utylitarny powód. Krakowska Szkoła Archeologiczna szofera Hitlera Oskara Schindlera zniszczyła Lwowsko-Wrocławską Szkołę Archeologiczną i Architektoniczno-Historyczną zleceniem odatowania Gotyku Krakowskiego, a gdy LWSzAiAH tego dokonała to zaproszono historyka architektury z Oxfordu, który odatował wszystko – jak leci – na Kazimierza Wlk, bo ZASTAŁ POLSKĘ DREWNIANĄ A… Wobec tego LWSzAiAH Wytruto, a KSzA wzięła się za Poznańską Szkołę Archeologiczną z WIADOMYM skutkiem.
    Otóż Pan AŁ wszedł w tą konkurencję z pomysłem zaiste salomonowym. Odrzucając BREDNIE Anglika z Oxfordu Zawnioskował, że JEŚLI Kraków został zniszczony przez Mongołów to krakowską farę Mariacką zbudowano w XIII w, a ponieważ Wspaniały Kraków jest Jedną Szkołą Muratorską to znaczy, że Średniowieczny Kraków jest z XIII WIEKU (!!!)
    We Wrocławiu przed Mongołami obronił się zamek Biskupi na Ostrowie i prawdopodobnie olbrzymia cytadela na Nowym Mieście a Mongołowie UCIEKAJĄC z Wrocławia wysadzili prochownię w kościele św. Wojciecha. W Krakowie zaś obronił się Okół, gdzie Batu WSTRZYMAŁ furiacki szturm, gdy zapadła Decyzja o Wycofaniu na Wawel. Mongołowie odeszli śpiesznie, żeby ratować rozbite armie w Wielkopolsce, które wycofywały się na Wrocław.
    Tak Kraków jak i Wrocław nie zostały zniszczone przez Mongołów, toteż spekulacja AŁ bierze w łeb. W Krakowie nie został zdobyty też zamek Królewski na Bielanach a najbardziej ucierpiał kościół Mariacki, gdzie Mongołowie wyrabowali zbrojenia sklepienne, których już się na poprzedniej wysokości odbudować nie dało, choć próbowano tego 2 czy 3 razy.
    Wspaniały Kraków był dziełem kanclerza Szczepanowskiego za kontrybucję bizantyjską. Ponieważ Bolesław II zabrał szkołę muratorską na Węgry to została ona użyta do budowy Wspaniałej Wenecji – czyli że Sukiennice są NIEUKOŃCZONYM pałacem Biskupim, który anektował po uwięzieniu Biskupa w Akwilei Doża. Wawel był zamkiem BISKUPIM toteż Książę Biskup budował Kraków dla SIEBIE – co tłumaczy Dlaczego w Krakowie BRAKUJE zamku Biskupiego, gdyż zamek Królewski był na Bielanach – za co AŁ będzie z pewnością złożyczył Wandalom.

  23. Wiadomości z Eskimosji said

    ~ee :
    Program Eliminacji Polaków

    Eskimosi praktycznie opanowali już wszystkie instytucje państwa Polskiego, rząd, partie polityczne, media, sądownictwo, system finansowy i monetarny, przemysł i ekonomię. Dzięki temu mogą przystąpić do następnego etapu swojego planu, czyli zniewolenia i eliminacji Polaków z ich ziemi.

    O tym, że Eskimosi nie tylko wybrali sobie Polskę na „Nowe Jeruzalem”, ale że realizują już zaawansowany plan sprowadzania Eskimosów do Polski i eliminacji Polaków, można się było przekonać analizując wytyczne, które Donald Tusk przywiózł z Krainy Wiecznych Mrozów nad morzem Śródziemnym, po wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Krainy Wiecznych Mrozów. Donald Tusk przywiózł 7 wytycznych współpracy pomiędzy Polską i Krainą wielkich Mrozów.

    Przed szczegółowym omówieniem punktów zawartych w tym oświadczeniu, przytoczmy je tutaj w całości, za centrum prasowym rządu:

    1. Deklaracja w sprawie rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie obronności pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Wicepremierem Ministrem Obrony Krainy Wiecznych Mrozów
    Deklaracja stanowi podstawę dla systematycznej wymiany wizyt, dialogu strategicznego pomiędzy Ministerstwami Obrony, a także rozwoju współpracy wojskowo-przemysłowej. Dokument zawiera też deklaracje o współpracy przy szkoleniach i obsłudze samolotów F-16, a także współpracy w zakresie szkoleń wojsk specjalnych

    2. Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej oraz Rządem Krainy Wiecznych Mrozów reprezentowanym przez Ministerstwo Obrony w sprawie wzajemnej ochrony informacji niejawnych związanych ze współpracą obronną i wojskową
    Umowa stanowić będzie podstawę do nawiązania ścisłej współpracy w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa, produkcji zbrojeniowej, a także przeciwdziałania terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.

    3. Wspólna deklaracja pomiędzy Ministerstwem Środowiska Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Przemysłu, Handlu i Pracy Krainy Wiecznych Mrozów dotycząca współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną
    Deklaracja ta jest podstawą dla rozwoju współpracy w zakresie ochrony środowiska.

    4. Umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Krainy Wiecznych Mrozów w dziedzinie zdrowia i medycyny oraz Plan współpracy na lata 2011-2015
    Umowa i plan będą stanowić podstawy dla rozwoju współpracy w obszarze ochrony zdrowia, jakości służby zdrowia oraz walki z chorobami i epidemiami poprzez wymianę ekspertów i współpracy instytucji badawczych z obu krajów.

    5. Program wykonawczy w dziedzinie współpracy kulturalnej, edukacyjnej i naukowej
    Program ustanawia harmonogram współpracy w obszarze kultury, nauki i edukacji pomiędzy Polską a Krainą Wiecznych Mrozów w latach 2011-2014.

    6. Wspólna deklaracja w sprawie spotkań oraz wymiany młodzieży polskiej i eskimoskiej
    Deklaracja jest kolejnym krokiem mającym na celu wzmocnienie działań w ramach programów zachęcających do organizowania wymiany młodzieży między Polską a Krainy Wiecznych Mrozów Dotychczas z możliwości spotkań młodzieży polskiej i eskimoskiejskorzystało ponad 15 tysięcy młodych ludzi z obu krajów.

    7. List intencyjny w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy „Akcji Reinhardt”
    Polska i Kraina Wiecznych Mrozów wyraziły wspólną wolę, aby wymieniać się informacjami na temat działań upamiętniających 70. rocznicę „Akcji Reinhardt”, jednej z największych akcji niemieckich na ziemiach polskich podczas II Wojny Światowej wymierzonych przeciwko Eskimosom

    Oświadczenie to jak i artykuły na ten temat można również znaleźć pod oficjalnie opublikowanymi linkamilinkami.

    Przyglądnijmy się więc bliżej tym porozumieniom o „współpracy” i spróbujmy dociec o co właściwie chodzi.

    1. Deklaracja w sprawie rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie obronności pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Wicepremierem Ministrem Obrony Krainy wiecznych Mrozów

    Nie bardzo wiadomo jaka ta współpraca może być. Polska i KWM nie leżą przy sobie, więc nie ma powodu wchodzić z nimi w pakt. KWM nigdy nam nie pomoże w naszej obronie, lecz na odwrót, to KWM chce, aby ktoś inny za niego się bił i w ten sposób realizował eskimoski plan i politykę. KWM posiada technologie militarne, które są prawie w całości ukradzione z USA i tym handluje. Firmy militarne USA są bowiem w rękach eskimoskich, tak więc sprawa przekazywania technologii KWM i firmom zbrojeniowym KWM jest ułatwiona.
    link

    Krótkie oficjalne wyjaśnienie czego ta deklaracja ma dotyczyć brzmi:
    „Deklaracja stanowi podstawę dla systematycznej wymiany wizyt, dialogu strategicznego pomiędzy Ministerstwami Obrony, a także rozwoju współpracy wojskowo-przemysłowej. Dokument zawiera też deklaracje o współpracy przy szkoleniach i obsłudze samolotów F-16, a także współpracy w zakresie szkoleń wojsk specjalnych”

    „Systematyczna wymiana wizyt” odbywa się w jakimś celu, zwykle nadzoru na postępem długofalowych projektów. Trudno zakładać, aby był to nadzór Polski nad projektami w KWM. Raczej na odwrót. Nadzór KWM nad projetami w Polsce. „Dialog strategiczny”, cokolwiek to oznacza, może służyc narzucaniu eskimoskiego stanowiska Polscei wymuszaniu na polskim MON takich a nie innych działań.

    Chyba istotą całej deklaracji jest wyrażenie „rozwoju współpracy wojskowo-przemysłowej” – i tu jest pies pogrzebany. Chodzi więc o to, aby przejąć nasz przemysł obronny, który w ostatnim dwudziestoleciu celowo został doprowadzony do skraju ruiny przez Eskimosów kontrolujących Polin. Przejmowanie naszego przemysłu może być dokonywane przez firmy występujące pod dowolną banderą, nawet chińską, gdyż Chiny również, od czasu rewolucji komunistycznej, są pod kontrolą ideologiczną Eskimosów, a po 1980 roku również pod ekonomiczną, gdyż „międzynarodowe” (czytaj: eskimoskie) firmy przeniosły swoją działalność z USA do Chin. Nie mogło by to się odbyć bez rzeczywistej kontroli nad krajem a nie tylko papierkowym w postaci kontraktu lub umowy.

    Polska naprawdę nie potrzebuje „współpracy przy szkoleniach i obsłudze samolotów F-16″, gdyż takie szkolenia może i powinna otrzymywać w USA pod warunkiem przeniesienia ich do Dęblina w Polsce i zbudowania tu bazy kształcącej. Jednak tę szkołę prawie że zlikwidowano. Oczywiście celowo. Nie potrzebuje też „współpracy w zakresie szkoleń wojsk specjalnych”, bo takie kształcenie sami możemy zapewnić przy pomocy swoich kadr lub w wielu innych państwach np. w Europie lub USA. Najtańszym sposobem wyszkolenia takich kadr jest wynajęcie na kontrakt specjalistów, np. amerykańskich, a których jest bez liku i którzy chętnie zgodzą się za dobrą zapłatą na takie usługi. Jeśli jesteśmy w tym samym pakcie obronnym, to nie powinno być sprzeciwów ze strony administracji USA na zatrudnienie takich specjalistów. Jeśli jednak by się pojawiły, zawsze można zatrudnić, tych którzy przeszli na emeryturę, a przechodzą na nią dość wcześnie w wieku 40-50 lat, czyli w pełni sił. Odmowa na zatrudnienie takich specjalistów przez Polskę była by też dowodem, że z tym paktem obronnym (NATO) coś jest nie tak i że rzeczywiste jego cele są inne, niż się oficjalnie deklaruje.

    Koszty wynajęcia takich specjalistów są znikome w porównaniu z kosztami wysyłania żołnierzy do innych krajów na szkolenia lub wynajmowania takich usług od firm. Zatrudniając firmę płaci się również na utrzymanie administracji takiej firmy i niebotyczne zarobki menadżerów, którzy nic nie wnoszą do szkolenia. Ponadto należy zakładać, że takie firmy zbierają informacje o szkolonych ludziach, jak również inne dane dotyczące obronności kraju i próbują rekrutować ich jako agentów (dobrowolnie lub poprzez szantaż). Informacje takie mogą mieć olbrzymie znaczenie w przyszłości ze względu na możliwe szantażowanie żołnierzy i znajomość ich metod walki.

    2. Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej oraz Rządem KWM reprezentowanym przez Ministerstwo Obrony w sprawie wzajemnej ochrony informacji niejawnych związanych że współpracą obronną i wojskową

    A więc jest to już umowa a nie tylko deklaracja. Umowa, jak wiadomo, już do czegoś zobowiązuje. W oficjalnej wzmiance możemy wyczytać że: „Umowa stanowić będzie podstawę do nawiązania ścisłej współpracy w dziedzinie obronności, bezpieczeństwa, produkcji zbrojeniowej a także przeciwdziałania terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.”

    Chyba kluczowym słowem w całej tej umowie jest słowo „wzajemnej”, co w rzeczywistości – ze względu na pozycje KWM (z jego wartościami Talmudu – Eskimoskiej Księgi Miłości i Tolerancji) i Polski – znaczy „jednostronnej”. Jednostronnej ochrony informacji przez stronę eskimoską we wszystkich dziedzinach swojej działalności na terenie Polski. Co się z tym wiąże? Wiąże się ochrona komunikacji elektronicznej i fizycznej eskimoskich obiektów militarnych na terenie Polski, jak też wymiany informacji, pomiędzy MON i stroną eskimoską przy pomocy sieci elektronicznej.

    Jak wiadomo, do tego potrzeba sprzętu elektronicznego (kamer, komputerów) i oprogramowania). Należy zakładać że taki sprzęt i oprogramowanie przyjdzie (będzie narzucone jak absolutny wymóg) z KWM. Dalej, można mieć prawie że pewność, że takie oprogramowanie będzie miało specyficzne ukryte funcje do inwiligacji i możliwość roznoszenia wirusów i/lub innych programów szpiegujących i sabotażujących. Dziwne by było, aby stało się inaczej, gdyż wszędzie gdzie KWM wchodzi ze swą działalnością, tam następuje próba podporządkowania sobie drugiej strony.

    Pamiętać należy, że za bezpieczeństwo japońskiej elektrowni atomowej w Fukuszimie była odpowiedzialna eskimoska firma. Prawdopodobnie nastąpił tam również sabotaż systemów awaryjnych. Podobno znaleziono tam wirusa, który KWM wyprodukowała, aby sabotażować systemy awaryjne w irańskiej elektrowni jądrowej. Za bezpieczeństwo na lotniskach w USA w dniu 9 wrzesnia 2001 roku były odpowiedzialne eskimoskie firmy. Za bezpieczeństwo WTC w dniu zamachu była odpowiedzialna eskimoska firma. Za inwigilacje i system kamer w Londynie w dniu zamachu 7/7 była odpowiedzialna eskimoska firma. Prawdopodobnie tak samo było w Madrycie. Tak więc właściwym celem tej umowy jest wprowadzenie eskimoskim firm na teren Polski i oddanie im pod kontrolę systemów bezpieczeństwa elektronicznego i fizycznego państwa Polskiego.

    Mowa jest o „współpracy” w dziedzinie „obronności, bezpieczeństwa, produkcji zbrojeniowej”. Znaczyć to może tylko to, że kontrolę nad tymi dziedzinami w Polsce chce przejąć KWM. Prawdopodobnie nastąpi wykup naszych zakładów zbrojeniowych, bezpośrednio lub poprzez podstawione firmy, które będą zabezpieczane przez eskimoskie służby, oprogramowanie i firmy ochroniarskie. W ten sposób uzyskają kontrolę nie tylko nad naszym newralgicznym przemysłem obronnym, ale również wojskiem i dowództwem z MON włącznie.

    Mowa jest również o „przeciwdziałaniu terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.” Jest to dziwne sformułowanie ze względu na to, że u nas nie ma terroryzmu, a jak wiadomo, KWM jest największym terrorystą świata, odpowiedzialnym za chyba wszystke akty terrorystyczne w ostatnim półwieczu. Jest odpowiedzialny za zamachy 9/11, 7/7, Madryt, Bombaj – żeby wspomnieć te główne z ostatniej dekady.

    Należy się więc spodziewać, że pod płaszczykiem tej właśnie umowy, która pozwoli służbom eskimoskim na niekontrolowaną aktywność na terenie Polski,KWM i Eskimosi będą organizować akty terrorystyczne za które będą winić (przy pomocy mediów które konrolują) pewne osoby (przywódców), grupy społeczne, i ruchy (np. narodowy) które eskimostwo w Polsce chce unicestwić. Przy pomocy takich aktów będą dążyć do wywołania zamieszek (np. powstania lub rewolucji) w celu fizycznego pozbycia się opozycji polskiej-narodowej, jak również osób już im niepotrzebnych, a więc eks-esbeków, ludzi dawnych służb, dawnych PZPR-owców, którzy za dużo wiedzą. Wszystko po to, aby utrwalić i zagwarantować swoje rządy nad Polską. Zawsze bowiem gdy pojawia sie mowa o “przeciwdziałaniu terroryzmowi” z ust strony eskimoskiej, taki terroryzm się pojawia – spowodowany przez KWM i Eskimosów

    O tym że właśnie chodzi o ruch narodowy, można wydedukować z ostatniej cześci ostatniego zdania, w którym mówi się o „zwalczaniu najgroźniejszych form przestępczości”. Jak wiadomo, najgroźniejszą formą przestępczości dla żydów jest niezależny od nich ruch społeczny, zwłaszcza ruchy narodowe z tradycyjnymi wartościami.

    O tym, że tego należy się spodziewać i że nie jest to trudne do przewidzenia, może świadczyć fakt, że tak właśnie KWM i Eskimosi zachowywali się w przeszłości w każdym kraju, w którym obecnie dominują, a o czym można dość łatwo przekonać się studiując informacje na ten temat w Internecie. Polska nie będzie więc wyjątkiem i należy zakładać (a właściwie mieć pewność) że właśnie taki jest faktyczny cel tej umowy.

    3. Wspólna deklaracja pomiędzy Ministerstwem Środowiska Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Przemysłu, Handlu i Pracy KWM dotycząca współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną

    Jest to bardzo dziwna deklaracja. Jest dziwna z wielu względów. Po pierwsze, do współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną nie potrzeba żadnej deklaracji. Normalne stosunki i wymiana gospodarcza wystarcza, aby zaistniała współpraca w tej dziedzinie. Jeśli jednak robi się deklaracje o takiej współpracy, to jest to już inny poziom i może chodzić o coś zupełnie innego.

    Poza tym klimat w Polsce i KWM jest całkowicie odmienny. Tereny i gleby również są zupełnie inne. KWM nie ma nic do zaoferowania, czego my nie moglibyśmy otrzymać z państw bliższych nam klimatycznie (Niemcy, Szwecja, Francja, W. Brytania, USA) lub sami rozwinąć. Nasze własne instytuty cierpią na brak środków i projektów z rządu i/lub przedsiębiorstw. Jest to więc deklaracja zupełnie niezrozumiała. Należy przypuszczać, że jest to jedynie zasłona dymna (bo ładnie brzmi na papierze) do czegoś zupełnie innego. O co tu może chodzić?

    Chodzi o kontrolę nad wodą pitną dla Polaków i kontrolę nad energia. Chodzi również o kontrolę nad żywnością. Jak wiadomo człowiek potrzebuje wody aby mógł normalnie funkcjonować. Jest to wymóg fizyczny. Potrzebuje również energii do swojej działalności zarówno produkcyjnej jak i użytecznej. Potrzebuje również żywności. Ta deklaracja dotyka wszystkich tych newralgicznych dziedzin. Zajmijmy się nimi po kolei.

    Woda

    Jest mowa o „współpracy” w dziedzinie zaopatrzenia w wodę. Przecież Polska nie będzie mieć nic do powiedzenia na temat zaopatrywania w wodę Eskimosów w KWM. Jaka więc może tu być „współpraca”? Potrzebne technologie i siłe polityczną Eskimosi czerpią z USA i państw Europy Zachodniej. Polska nie ma ani siły politycznej, aby narzucić jakieś tam rozwiązania w KWM, ani technologii której Eskimosi już nie „otrzymali” z USA lub UE. Nie chodzi więc tu ani o „ współprace”, ani o KWM. Tu chodzi o Polskę.

    Eskimosi chcą mieć kontrolę nad wodą pitną, żywnością i energią w Polsce. Nie można tego otwarcie oświadczyć, gdyż znając doświadczenia Polaków z Eskimosami w przeszłości i tym spowodowane resentymenty, mogło by to wywołać reakcję obronną i protesty. Zwierzyny nie należy płoszyć jawnymi działaniami. Potrzebny jest kamuflaż i stopniowe, krok po kroku, otaczanie ze wszystkich stron i/lub przygotowanie zasadzki, do której spłoszona zwierzyna ma wpaść.

    W tym też celu aby uzyskać całkowitą kontrolę nad środowiskiem (wodą, żywnością, energią) w którym zwierzyna żyje, należy rozbić główny cel na wiele mniejszych, mniej widocznych, elementów składowych, które w całości taką kontrolę im zapewnia. Należy też przybrać kamuflaż zakrywający prawdziwe intencje. Doskonałym kamuflażem do takich działań są eufemizmy “o współpracy”, “pomocy”, “ochronie środowiska” itd., a samo przejmowanie kontroli nad tymi dziedzinami dokonywać pod wieloma ładnie brzmiącymi pozorami, np. unowocześnienia, usprawnienia, zwiększenia efektywności, obniżenia kosztów (które w praktyce nigdy nie maleją a zawsze rosną), poprawy jakości wody pitnej, itd. Są to tylko pozory. W istocie przy pomocy tej deklaracji zapewniającej życzliwość rządu RP, Eskimosi zapewniają sobie preferowaną (jeśli nie wyłączną) pozycję w przejmowaniu w Polsce źródeł wody pitnej, wodociągów i firm zarządzających dostarczaniem wody do ośrodków zurbanizowanych i wsi. (eskimoska firma wchodzi na polski rynek link

    Można się więc spodziewać że deklaracja ta otwiera drogę do przejmowania źrodeł wody pitnej, wodociągów i firm zajmujących się dostarczaniem wody pitnej przez firmy eskimoskie, jak również „międzynarodowe” (czytaj: eskimoskie). W ten sposób przynajmniej znaczna cześć wody pitnej w Polsce będzie pod kontrolą Eskimosów. Aby mieć kontrolę nad wodą pitną, niekoniecznie musi się być właścicielem źródła i dystrybucji. Można mieć kontrolę nad krytyczną cześcią np. tylko źródła lub tylko wodociągów.

    Można również mieć taką kontrolę poprzez organizacje nadrzędne, z dowolnie wymyślonymi i ładnie brzmiącymi nazwami (np. Zrzeszenie Producentów Wody Pitnej lub Polski Instytut Jakości Wody Pitnej i tym podobne nazwy) nad firmami wodociągowymi, a które to organizacje nadrzędne określają przepisy lub „wytyczne” funkcjonowania wodociągów i/lub „jakości” wody pitnej. Takimi organizacjami nadrzędnymi mogą być Zarządy (lub organizacje pozarządowe) regulujące tę dziedzinę poprzez swoje wymyślone procedury i/lub instytucje „odpowiedzialne” za „jakość” dostarczanej wody – i/lub kontrolujące zgodność funkcjonowania firm że swoimi wymyślonymi przepisami/procedurami. W ten sposób oddaje się krytyczną funcję w dystrybucji wody organizacji nadrzędnej odpowiedzialnej np. tylko za „uzdatnianie” wody, lub firmie, która takie uzdatniacze produkuje, bo procedury będą tak napisane, że tylko określone firmy będą je spełniać.

    Poprzez regulacje prawne/proceduralne można ustawić proces w ten sposób, że uzdatniacze tylko jednej firmy (lub kilku wybranych i kontrolowanych przez Eskimosów) będą spełniać „wymogi” prawne/proceduralne narzucone poprzez organizacje nadrzędne (zarządy, zrzeszenia, instytuty, fundacje, ośrodki jakości wody, organizacje pozarządowe) które oni kontrolują – lub nawet przez ministerstwo (również kontrolowane przez kryptoEskimosów).

    W ten sposób organizacja nadrzędna lub firma może kontrolować całością wody pitnej w Polsce pod pozorem zapewnienia np. jakości. W istocie to zapewnienie jakości wody pitnej może polegać na tym że taka firma będzie wpływać na zdrowie ludności poprzez dozowanie dodatków „uzdatniających”, które w rzeczywistości są środkami trującymi. Tymi dodatkami są zwykle fluor, chlor, cyjanek, powszechnie używane jako dodatki do wody pitnej np. w USA. Wiadomo jest że np. fluor powoduje otępienie ludzi, obniża ich aktywność i skutkuje tym, że ludzie stają się pasywni i obojętni. Prawdopodobne są również skutki długofalowe (trwałe obniżenie IQ, otyłość) których nikt nie badał, bo instytuty badawcze również znajdują się pod kontrolą Eskimosów. Jest rzeczą ciekawą, że Eskimosi w KWM nie stosują żadnych dodatków do wody pitnej dla ludności eskimoskiej. Dodają natomiast fluor do wody pitnej ludności palestyńskiej. Czyżby dbali bardziej o zdrowie i zęby Palestyńczyków niż Eskimosów? Zostawię to pytanie bez odpowiedzi. Sądzę że każdy ma na tyle inteligencji, aby sam sobie poprawnie na nie odpowiedzieć.

    Kontrola nad wodą pitną w Polsce poprzez małą grupę Eskimosów może umożliwić im w krytycznym momencie, np. w czasie wojny lub ataku nieprzyjaciela, zatrucie wody, co spowoduje śmierć milionów ludzi – i w ten sposób ułatwić agresorowi podbój Polski. W przypadku przegranej przez Polskę, bezkarność tych ludzi jest zapewniona. Eskimosi w średniowieczu i w czasie Wielkiej Zarazy byli wielokrotnie oskarżani o zatruwanie studni. Znając ich naukę i metody działania dziś, należy przypuszczać, że nie były to jedynie czcze oskarżenia, lecz faktycznie miały one miejsce.

    Energia

    Pomimo że deklaracja ta mówi jedynie o „polityce i technologii zarządzania energią odnawialną” należy przypuszczać, że można ją rozwinąć na całą energię i że jest to pierwszy krok kontroli energii w Polsce. Aby, już na samym początku, nie wzbudzać zbytnich podejrzeń, Eskimosi często rozbijają swój ostateczny cel na cele pośrednie, by póżniej „uzupełniać”, już istniejące deklaracje czy umowy, o dodatkowe „modyfikacje”.

    Tak było z ustawą powołującą Rezerwę Finansową USA (czyli Federal Reserve System – FED). Początkowa ustawa, brzmiąca dość niewinnie, została później wielokrotnie zmodyfikowana w latach następnych o punkty, które spowodowały całkowite oddanie systemu monetarnego USA w ręce wąskiej kliki. W ten sposób, oprócz stopniowego przyzwyczajania ludności i władzy do swojej działalności, zyskano dodatkowy atut całkowitej nieprzejrzystości przepisów dotyczących funkcjonowania FED-u. Trudno jest bowiem połapać się w gąszczu przepisów dotyczących tej instytucji.

    Deklaracja ta nie specyfikuje o jaką energię odnawialną chodzi. Należy więc zakładać, że chodzi o wszystkie typy energi odnawialnej, a więc głównie energię elektryczną i paliwa. Jak wiadomo, odnawialną energię elektryczną można wytwarzać z ogniw słonecznych, wiatraków i generatorów działających na ciepło geotermalne. Paliwa można wytwarzać z biomasy (ziarna, celuloza) i podobno innych substancji.

    Z kontrolą odnawialnej energii elektrycznej wiąże się kontrola w dziedzinach produkcji takich systemów, instalacji i użytkowania, dystrybucji i dzierżawy lub przejmowania gruntów. Ponieważ odnawialna energia elektryczna będzie przesyłana poprzez te same linie energetyczne, będzie więc zazębienie pomiędzy przepisami dotyczącymi energii odnawialnej i tej produkowanej klasycznie. W ten oto sposób z pozoru niewinna deklaracja może dać podstawy do przejmowania w późniejszym okresie systemu dystrybucji, czyli sieci energetycznych, a to z kolei spowoduje zależność klasycznych elektrowni od dystrybutora i ich upadek lub przejęcie.

    Wykorzystując wpływy eskimoskie w mediach, partich, sejmie i rządzie – i znając praktyki eskimoskie z przeszłości – taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Jest też możliwe że Eskimosi „przewidują” całkowite przejście na energię odnawialną w przyszłości i w ten sposób zapewnienia sobie kontroli tego rynku w Polsce. Całkowite przejście na energię odnawialną może dokonać się w wyniku przepisów które UE (kontrolowana przez Eskimosów) może narzucić swoim krajom członkowskim, jak też wyłączności posiadania przez Eskimosów (dzięki USA) nowych technologii, które taką energię wytwarzają.

    Niepokojące jest w deklaracji sformułowanie „polityki i technologii zarządzania energią odnawialną”. Oznaczać może ono, że Eskimosi chcą kontrolować naszą politykę i technologie w dziedzinie energii odnawialnej, jak też i zarządzać energią odnawialną w Polsce. To sformułowanie praktycznie pokrywa wszystko, co jest potrzebne do kontroli nad energią (nie tylko odnawialną) w Polsce. Obecny rząd Polski odejdzie, a Eskimosi będą nadinterpretować tę deklarację w zależności od swoich potrzeb i poprzez swoje wpływy polityczne wymuszać takie rozwiązania prawne, które dadzą im całkowitą kontrolę nie tylko nad energią odnawialną ale całą energią i systemem energetycznym w Polsce.

    Żywność

    W deklaracji tej jest również bardzo ogólne wyjaśnienie, że „Deklaracja ta jest podstawą dla rozwoju współpracy w zakresie ochrony środowiska.” Określenie to jest bardziej ogólne, niż sama deklaracja i mówi o zupełnie innych sprawach. Tak więc należy zakładać, że ta deklaracja pokrywa inne dziedziny. Jak wiadomo przepisy się zazębiają i “ochrona środowiska” jak też produkcja “biomasy” może służyć do przejmowania i/lub wydzielania gruntów spod użytku rolnego.

    Przepisy w tej dziedzinie mogą służyć do narzucenia rolnikom określonych standardów działania i w ten sposób sabotować, uniemożliwiać, lub czynić nieopłacalną produkcję zdrowej i niezależnej od wielkich farm (które Eskimosi kontrolują) żywności. Już można zauważyć, że z Brukseli wychodzi cała gama aburdalnych przepisów dotyczących np. wielkości ogórka, definicji co jest a co nie jest warzywem itd. Należy spodziewać się zalewu nowych przepisów sabotujących indywidualnego rolnika typu: zakaz używania wody z prywatnej studni (tak jak proponuje się to np. we Francji) pod fałszywymi pozorami troski o higienę lub czegoś innego, zakazu używania naturalnego obornika na rzecz nawozów sztucznych, których produkcję Eskimosi całkowicie będą kontrolować, by w ten sposób zyskać kontrolę nad produkcją całej żywności w Polsce. Należy zauważyć że duże farmy rolnicze, będące już w posiadaniu Eskimosów, nie muszą się stosować do wymyślnych procedur ze względu na już posiadaną kontrolę nad sądownictwem, co praktycznie umożliwia im byciem bezkarnymi.

    Należy się spodziewać zakazu używania nasion naturalnych i nakazu używania nasion genetycznie zmodyfikowanych (produkowanych przez światowego potentata w tej dziedzinie, firmę Monsanto, założoną i kontrolowaną przez eskimoską rodzinę Monsanto). Nasion, które nie tylko produkują niezdrową żywność, ale również pozbawione są możliwości samogeneracji, czyli kiełkowania i wydawania plonów już w następnym pokoleniu (lub np. trzecim). W ten sposób rolnicy, pozbawieni roślin naturalnych, stają sie całkowicie uzależnieni od jednej firmy (cena, warunki dostaw, dostępność). W ten też sposób produkcja i dostępność całej żywności w Polsce będzie zależeć od zaledwie kilku osób, i to nie Polaków. W krytycznym momencie, np. w czasie napięć miedzynarodowych lub wojny, wystarczy odciąć dostawy nasion, aby wywołać sztuczny głód i wymorzyć większą cześć społeczeństwa polskiego.

    O tym, że ochrona środowiska naturalnego jest jedynie pretekstem do kontroli ziemi uprawnej i produkcji żywności, może świadczyć zachowanie Eskimosów w Ameryce Południowej a szczególnie w Argentynie i Chile gdzie, pod pozorem ochrony środowiska, zdobyto kontrolę nad znacznymi połaciami Patagonii i praktycznie całym południowym Chile. Są to jedne z najlepszych terenów uprawnych na kontynencie południowoamerykańskim. „Ochrona środowiska” nie przeszkodziła jednak Eskimosom na wybudowanie w Patagonii, bez rozgłosu, drugiego co do wielkości lotniska w Ameryce Południowej na ziemiach, które podobno miały być chronione. Jest to dziwne i ukazuje, że chodzi o coś zupełnie innego, a mianowicie zapewnienia sobie siedziby przez miliony Eskimosów w bezpiecznym miejscu, w czasie gdy wywołają wojnę nuklearną na północnej półkuli. Właścicielem olbrzymich obszarów w Pantagonii, między innymi, jest obecny szef Rezerwy Federalnej, Eskimos Ben Szalom Bernanke. Również w USA, pod pozorem ochrony środowiska, wydzielono olbrzymie obszary pod “parki narodowe” o których słychać, jakoby miały przejść pod zarządy prywatnych fundacji w zamian za długi.

    Tak, jak w przypadku kontroli nad zaopatrzeniem w wodę, mogą powstać zrzeszenia o przeróżnych nazwach, a mających w istocie kontrolować produkcję żywności. Ochrona środowiska jest znakomitym pretekstem, aby taką kontrolę rozwinąć nad całą produkcją rolną.

    4. Umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem KWM w dziedzinie zdrowia i medycyny oraz Plan Współpracy na lata 2011-2015

    Podobnie, jak z wodą i żywnością, umowa ta ma w istocie zapewnić eskimoską kontrolę nad produkcją, dystrybucją i sprzedażą leków w Polsce. Ma służyć, jako podstawa do przejmowania Polskich firm produkujących leki, lub zagwarantowania produkcji leków tylko przez już przejęte firmy farmaceutyczne w Polsce, jak też przez międzynarodowe koncerny farmaceutyczne już będące w rękach eskimoskich. Umowa ta ma zapewnić kontrolę eskimoską nad aptekami i szpitalami. Ogólnie więc ma być podstawą do zapewnienia kontroli nad całą służbą zdrowia przy pomocy tych samych metod, które zostały opisane dla przypadków kontroli nad wodą pitną, energią i produkcją żywności.

    Praktycznie wszystkie miedzynarodowe firmy farmaceutyczne są w rękach eskimoskich. Produkują one całą gamę leków, które szkodzą zdrowiu, lub pod pozorem pomocy w jednej chorobie niszczą organizm poprzez skutki uboczne. Niektóre firmy mają nazwy, które określają cel istnienia takiej firmy. Weźmy np: firmę “Eli Lilly”. Z pozoru dość ładna nazwa. Jednak dla wszystkich Eskimosów kabalistów już sama nazwa wiele mówi.

    “Eli” (w Polskim tłumaczeniu Heli) jest nazwą kapłana i sędziego który to miał się opiekować Samuelem wg. I ksiegi Samuela. „Lilly” (fonetyczna odmiana Lillith, pisana również Lillit, Lilith lub Lilit) jest nazwą żeńskiej odmiany demona który to jest odpowiedzialny za uśmiercanie gojów. Według Kabały “Lillith” była pierwszą żoną Adama (choć są różne wersje*) i została zastąpiona przez Ewę, a sama stała się złym duchem. * Według Rabbiego Trachtenberg’a Adam żył z tą żeńską odmianą demona przez 130 lat po rozstanu z Ewą i z tego związku narodził się potomek.

    Z księgi “Zohar“, tom 3, strona 282a możemy dowiedzieć się że “Lillit” jest demonem, który uśmierca gojów, jest cmentarzem dla gojów. Tak więc tłumacząc nazwę firmy “Eli Lilly” na Polski, znaczy ona: “Sługa demona śmierci gojów”, lub “Kapłan demona śmierci gojów”. Czy nie dziwna nazwa na firmę produkującą leki, które mają “leczyć” i ratować życie?

    Inne firmy farmaceutyczne również mają nazwy powiązane z kabałą, astrologią i pogańskimi bóstwami. Istnieje firma zwąca się „AstraZeneca”, gdzie Astra, nawiązuje do fenickiej bogini płodności i rozpusty Astarte. Zeneca, nawiązuje natomiast do zenitu, czyli kulminacyjnego momentu kopulacji.

    W krótkim oficjalnym wyjaśnieniu do tej umowy możemy wyczytać że: “Umowa i plan będą stanowić podstawy dla rozwoju współpracy w obszarze ochrony zdrowia, jakości służby zdrowia oraz walki z chorobami i epidemiami poprzez wymianę ekspertów i współpracy instytucji badawczych z obu krajów.”

    Słowem kluczowym w tym wyjaśnieniu jest słowo “jakości”. Ponieważ “jakość” będzie określana przez jakiś organ, czy to państwowy, czy też zrzeszenie producentów leków i właścicieli służby zdrowia, czy też sąd, mając kontrolę nad tymi organami (a Eskimosi już taką kontrolę mają) można eliminować niepożądaną konkurencję, dowolnie manipulować ceną, wyborem producentów leków i środków służby zdrowia – i w ten sposób narzucać sposoby “leczenia”, które w istocie szkodzą zdrowiu pacjentów i to na ich własny koszt.

    Istnieje bowiem zasadnicza doktrynalna sprzeczność pomiędzy ideą leczenia a nauką Talmudu, która nakazuje Eskimosom nie udzielać pomocy gojom w ich problemach zdrowotnych, a nawet wykorzystywać tę sposobność do uśmiercania lub szkodzenia. Jak więc można mieć zaufanie do tych ludzi, sprawujących całkowitą kontrolę nad służbą zdrowia w Polsce, że nie wykorzystają okazji do szkodzenia ludziom w momencie, gdy są najbardziej bezbronni? Takiego zaufanie nie ma i nigdy nie będzie. Historia pokazała bowiem, że Eskimosi będąc lekarzami uśmiercali swoich pacjentów.

    W wyjaśnieniu umowy możemy wyczytać że dotyczy ona również “walki z chorobami i epidemiami”, a więc promowania i narzucania szczepionek, które, jak już znaczna cześć społeczeństwa wie, szkodzą i wywołują wiele schorzeń i epidemii. Świadomie bowiem do tego celu zostały one opracowane i wyprodukowane. Tak więc pod pozorem zapobiegania epidemiom i schorzeniom, takie epidemie i schorzenia się wywołuje. Firmy produkujące takie szczepionki są w rękach eskimoskich i narzucanie się KWM (pracującego w zmowie ze światowym eskimostwem) z taką “współpracą” jest jedynie kamuflażem do możliwości dorwania sie do pacjentów (Polaków) w celu osiągniecia tego samego celu innymi drogami.

    Oficjalne oświadczenie mówi o “wymianie ekspertów i współpracy instytucji badawczych z obu krajów”. Tak więc chodzi również o kontrolę instytucji badawczych w Polsce, poprzez narzucanie pewnych poglądów i metod leczenia. Chodzi zapewne również o indoktrynację i infiltracje tego środowiska, które już w znacznej mierze jest opanowane przez osoby pochodzenia eskimoskiego.

    5. Program wykonawczy w dziedzinie współpracy kulturalnej, edukacyjnej i naukowej

    Aby móc zrealizować swój program przejęcia kontroli nad dziedzinami które są absolutnie potrzebne narodowi do istnienia i normalnego funcjonowania, w więc kontroli nad produkcją zbrojeniową i ciężkim przemysłem, służbami specjalnymi, źródłami i dystrybucją wody pitnej, energią, produkcją żywności, służbą zdrowia i produkcji leków, należy odwrócić uwagę narodu od działań które są i będą podejmowane w tym celu lub spowodować, aby naród był nieświadomy swego podboju od wewnątrz, a przez to bierny.

    Nie ma lepszej metody na spowodowanie braku reakcji obronnej niż, po prostu, ogłupienie tego narodu poprzez zniszczenie nauki jego historii, literatury i kultury. Zastąpienie sztuki antysztuką i skierowanie systemu edukacyjnego w kierunku kształtowania światopoglądu, który jest korzystny dla Eskimosów. Ten “program wykonawczy” (a więc już nie tylko deklaracja czy umowa) dotyka wszystkich aspektów w tych krytycznych dziedzinach, które dotyczą percepcji, a więc perspektywy spojrzenia na otaczający świat. Tak jak w marketingu, niekoniecznie należy zmienić otaczającą rzeczywistość, wystarczy zmienić postrzeganie tej rzeczywistości, a więc percepcję, aby uzyskać określoną reakcję społeczną.

    Tak jak było to wspomniane wcześniej, nie chodzi tu o żadną “współpracę”, lecz o narzucanie poglądów i wymuszanie działań, które mają skutkować zanikiem reakcji obronnej, biernością i ogłupieniem Polaków. Jak wiadomo, umowy międzynarodowe stoją ponad lokalnym prawem, należy się więc spodziewać, że taka umowa spowoduje narzucenie Polsce i/lub utrzymanie określonego spojrzenia na wydarzenia historyczne uczone w polskich szkołach. Spojrzenia, które jest nieprawdziwe lub błędnie interpretowane.

    Jak wiadomo, światowa elita eskimoska jest odpowiedzialna za dojście Hitlera do władzy i uzbrojenie Niemiec, jest odpowiedzialna za powstanie, finansowanie i realizację komunizmu, jest odpowiedzialna za wybuch zarówno I i II Wojny Światowej, a więc za dziesiątki millionów ofiar, jest też odpowiedzialna za wszystkie krwawe rewolucje – nawet w Chinach – gdzie według pewnych szacunków zginęło 70 mln ofiar. Eskimosi są również odpowiedzialni za Potop Szwedzki, rozbiory i wszystkie nasze nieracjonalne powstania: Kościuszki, Listopadowe, Styczniowe, 1905 roku, jak też i Warszawskie 1944, a które promowane są w pozytywnym świetle i jako rocznice do świętowania. Polacy jednak nie są świadomi, że świętowanie tych rocznic ma drugi wymiar, którym jest oddawanie hołdu zwycięstwa Eskimosów nad Polakami.

    Wspomniane wyżej wydarzenia są jedynie namiastką wydarzeń historycznych, wykreowanych przez długofalową działalność Eskimosów w swojej misji podboju świata. Zainteresowani mogą się przekonać o prawdziwości tych twierdzeń, badając literaturę ogólnie niedostępną i występującą w małym nakładzie.

    Tak więc wymuszenie w Polsce programu edukacyjnego opierającego się na fałszywej literaturze eskimoskich autorów, promowania pseudokultury eskimoskich twórców w eskimoskich środkach masowego przekazu i kontrolowania nauką, ma skutkować zmianą świadomości i chaosem w mentalności Polaków, co z kolei umożliwi realizację ich ubezwłasnowolnienia w krytycznych dziedzinach fizycznych.

    6. Wspólna deklaracja w sprawie spotkań oraz wymiany młodzieży polskiej i eskimoskiej

    Pod płaszczykiem tej deklaracji będzie realizowany program zapoznawania młodzieży eskimoskiej z miejscem ich przyszłego osiedlania i/lub działalności gospodarczej. Można przypuszczać że tzw. młodzież polska będzie w istocie wyselekcjonowaną młodzieżą eskimoską lub pochodzenia eskimoskiego, która będąc w KWM zostanie indoktrynowana w celu skuteczniejszego rozbijania polskiej tkanki społecznej od wewnątrz.

    7. List intencyjny w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy „Akcji Reinhardt”

    Jest to promocja eskimoskiego cierpiętnictwa. Jak wiadomo każde negocjacje można wygrać, gdy uda się narzucić stronie przeciwnej poczucie winy lub uczucie współczucia. Można się zastanawiać, dlaczego nie ma działań, które miałyby na celu ukazanie zbrodniczych działań Eskimosów na Polakach na przestrzeni ostatnich 800 lat. Akcje rozpijania chłopów, współpracy z wrogami Polski, spisków i konspiracji, wywoływania szkodliwych powstań i rewolucji, itd.

    KWM i Eskimosi zawsze przedstawiają się jako ofiara i/lub prezentują swoją pozorną słabość, podczas gdy są w istocie agresorami i/lub zamierzają dokonać kolejnego podboju. Tak i tu, w tym samym artykule, możemy wyczytać że “Tymczasem w mediach eskimoskich pojawiły się głosy, że premier Netanjahu popada na arenie międzynarodowej, zwłaszcza europejskiej, w coraz większą izolację i spotkanie z polskim rządem ma służyć zatarciu tego negatywnego wrażenia.” Takie podejście Eskimosów ma służyć sprawieniu wrażenia słabości i potrzeby POMOCY. “Pomocy” która polega na otwarciu się na podbój eskimoski.

    O tym że w istocie chodzi o przejęcie kontroli nad wspomnianymi dziedzinami i przejęciem naszych firm, można się dowiedzieć z oświadczenia ambasador RP w KWM, Agnieszki Magdziak-Miszewskiej, która stwierdziła że “Premier Tusk zaprosi partnerów eskimoskich do udziału w prywatyzacji naszych przedsiębiorstw”, a które to stwierdzenie można znaleźć w artykule pod tytułem “Wspólne posiedzenie rządów Polski i KWM” z 22 lutego 2011.

    Tak jak było to wspomniane wcześniej w tekście, nie może być mowy o “wzajemności” ani “współpracy”, gdyż Polska i Polacy nie mają fizycznej siły aby taką wzajemność wymusić w KWM. Gwarantem bowiem każdego kontraktu nie jest papier, na którym ten kontrakt został spisany, lecz sam fakt naszego istnienia i siły jaką posiadamy, aby ten kontrakt wymusić. Choć istniejemy, to nie mamy takiej siły, aby zobligować Eskimosów i KWM do wypełnienia ich zobowiązań.

    Nie jest możliwe, by Polacy przejmowali źródła wody pitnej i jej dystrybucji, jak też produkcji energi i żywności w KWM. Nie jest możliwe, by Polacy przejmowali tam różne firmy, narzucali program edukacyjny, kulturowy, kontrolowali media czy służby specjalne. Tu nie chodzi ani o “wzajemność”, ani o “współpracę”, lecz o kontrolę nad krytycznymi aspektami funkcjonowania Państwa Polskiego i Polskiego Narodu pod płaszczykiem “współpracy” i “wzajemności”.

    KWM nie jest takim samym państwem, jak każde inne, a Eskimosi nie są takim samym narodem, jak każdy inny naród z normalnymi wariacjami. KWM jest państwem bandyckim, odpowiedzialnym za zamachy 11 września 2001 w Nowym Jorku, w Madrycie w 2004 roku, w Londynie 7/7 w 2005 roku, w Bombaju w Indiach i wielu innych miejscach. Działalność zamachowa KWM i Eskimosów jest jedynie małym elementem w ogólnej bandyckiej działalności Eskimosów, którzy kierują się przekazami kabały i dla których celem jest podbicie całego świata.

    Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach chciał by współpracować z osobą, o której powszechnie wiadomo, że jest bandytą i kradnie lub morduje i to nawet, gdy podpisze dowolny świstek papieru? Mając dodatkowo w świadomości fakt, że tamta osoba ma swoich lub przekupionych ludzi w policji, sądownictwie i polityce, jakie są gwarancje realizacji kontraktu? Nie ma żadnych – i nie należy spodziewać się, że jakiekolwiek obietnice ze strony KWM będą dotrzymane, tak jak nie były dotrzymane żadne obietnice względem ofsetu za F-16. Należy się jednak spodziewać, że nasze zobowiązania będą musiały być zrealizowane i to z nawiązką.

    KWM jest państwem wrogim Polsce i Polakom dlatego, że na to wskazują jego dotychczasowe działania nawet z niedalekiej przeszłości. Aby zrozumieć że tak właśnie jest, należy sobie uświadomić, że nie ma różnicy pomiędzy działaniami KWM jako państwa a działaniami Eskimosów w diasporze eskimoskiej, gdyż to państwo może istnieć jedynie dlatego, że diaspora eskimoska wymusza na państwach sobie podporządkowanych finansowanie i ochronę KWM. Działania więc KWM, lucyferian (czyli światowej elity finansowej składajacej się wyłacznie z Eskimosów) i szerszej diaspory eskimoskiej (która jest lojalna tylko względem swoich przywódców i swojej opętanej ideologii podboju świata) są skoordynowane.

    Jakie są więc te działania wrogie Polsce i Polakom? Mamy ciągłe oskarżanie Polaków o antyeskimosizm, choć to Polska i Polacy dali schronienie Eskimosom w wiekach przeszłych i w czasie II wojny światowej. Jeśli była by to prawda że Polacy są antyeskimosami, to również znaczyłoby to, że Eskimosi są masochistami, bo zewsząd ściągali właśnie do Polski. Czyżby dlatego, że lubią być prześladowani? Nie. Prawda nie interesuje Eskimosów, lecz doraźny interes. Obecne oskarżenia o antyeskimosizm mają swój ukryty cel, którym jest odwrócenie uwagi od tego, co Eskimosi zrobili i dalej będą robić z Polakami w Polsce. Ma też zbudować w umysłach ludzi na całym świecie przeświadczenie, że to, co Eskimosi zamierzają zrobić z Polakami w Polsce, ma faktyczne podstawy w rzekomo zwierzęcym i nieuleczalnym antyeskimosizmie Polaków, a więc uzasadniać eksterminację Polaków w przyszłości.

    Są ciągle przemycane określenia, które mają działać na podświadomość zachodniego i światowego czytelnika, wytwarzające negatywny wizerunek Polaka. Tak więc używanie określeń „polskie obozy koncentracyjne” ma swój daleko idący cel. KWM nie współpracowała z Polską w wydaniu Polsce zbrodniarzy eskimoskich, jak choćby Salomona Morela. KWM nie tylko nie poparła, ale torpedowała, poprzez swoje wpływy w Szwecji i Angli, wydanie Polsce Stefana Szechtera, brata Adama Michnika, zbrodniarza, jak też Julii Brystigerowej (vel. Krwawej Luny) z Anglii. KWM dała schronienie oszustom finansowym z Art-B. Eskimosi nigdy nie naprawili szkód wyrządzonych spekulacjami Goldman Sachs na opcjach w Polsce, lecz zatuszowali sprawę. KWM „sprzedała” Polsce za $500 mln rakiety, które nie istniały. Było to za rządów, gdy w MON był Wiesław Kaczmarek z SLD. Czy Wiesław Kaczmarek lub ktokolwiek poniósł odpowiedzialność za to? Nie. Czy to również nie wskazuje na to, kto w istocie rządzi w Polsce?

    Należy się więc spodziewać że takich afer i wrogich Polsce i Polakom działań i gestów było znacznie więcej i że to, co wiemy, jest jedynie czubkiem góry lodowej. Wszystko to jednak wskazuje, że zachowanie Eskimosów i KWM względem Polski i Polaków się nie zmieni lecz nasili i że porozumienia rzekomo o „współpracy” mają na celu jedynie ułatwiać Eskimosom kontrolę nad Polakami.

    Można tu zadać pytanie Polakom którzy współpracowali (eks-SB-ekom, ludziom z układów, WSI, tym którzy dorobili się na korupcji polskiego prawa) z Eskimosami mieszkającymi w Polsce i Eskimosami międzynarodowymi w ograbianiu Polski z dóbr narodu: Czy naprawdę wierzą w to że Eskimosi pozwolą im zachować te zagrabione dobra gdy naród Polski zostanie zniszczony? Czy naprawdę wierzą w to że zostawią ich i ich rodziny w spokoju wtedy kiedy już nie będą potrzebni? Czy naprawdę są tak krótkowzroczni i zaślepieni swoją chciwością że nie widzą końca jaki im Eskimosi szykują?

    Spoglądając z dystansu na rozwój wypadków w Polsce można zauważyć że Eskimosi obrali sobie Polske jako DRUGi Biegun Polarny, na terenach której zamierzają zbudować nowe państwo Eskimoskie. Rzekome deklaracje, umowy, programy wykonawcze i listy intencyjne potwierdzają te przypuszczenia, gdyż dotyczą już nie tylko aspektów wolności sumienia i słowa, ale dziedzin fizycznej egzystencji rodowitych Polaków.

  24. osoba prywatna said

    DrZielonka i DrKulisz – komentarz do ustawy o szczepionkach

  25. z sieci said

    Kalendarium konfliktu oświęcimskiego Cz.I
    http://gazetawarszawska.com/2012/02/11/kalendarium-konfliktu-oswiecimskiego/

  26. Marek said

    Dziś możemy sobie tylko poubolewać nad losem ojczyzny i Polaków.
    Dopóki wszystkie wiodące media, w tym niby polska tvp będą w łapskach
    żydowskich, to przedstawiane nawet najbardziej jaskrawe fakty dotrą tylko
    do kilku procent nadwiślańskiej populacji. Bo tak jak we wszystkich demokracjach
    większość jest tępa, chciwa i zbyt leniwa, by doszukać się przyczyn zjawisk
    które w nich uderzają. Codzienne pranie mózgów szczególnie tych „młodych,
    wykształconych, z dużych miast” ( każdy chciałby być młodym, wykształconym,
    a do tego pięknym i bogatym i dlatego głosował na Tuska, żeby przynajmniej
    tak się zidentyfikować z „lepszą sferą” ) zrobiło swoje. Dla nich ważniejszym
    od ojczyzny jest bryka, plazma i inne gadżety, którymi mogą poszpanować,
    a za ojczyznę wystarczy im umalowanie sobie na biało-czerwono gęby
    na jakiejś sportowej imprezie, po której przy pifku zaśpiewają swój hymn –
    – „Polacy nic się nie stało”. Myślę, że w całej naszej historii nigdy nie byliśmy
    tak blisko zagłady całego narodu. Z drugiej strony mamy też niezwykle
    zdesperowanych GóWniaków, TVNiaków i innej swołoczy, która też czuje,
    że zbliża się ten moment w którym albo wygrają albo zawisną na szubienicach.
    Osobiście życzę im, by jak najszybciej zapełnili szubienice ale oni chyba
    przezornie zlikwidowali już wszystkie fabryki produkujące sznury.

Sorry, the comment form is closed at this time.