Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Chcesz zachorować, zaszczep się, np. na krztusiec

Posted by Marucha w dniu 2012-08-20 (Poniedziałek)

Naukowcy przebadali zespół nagłej śmierci niemowląt w 103 przypadkach i stwierdzili : 6,8 % dzieci zmarło w 12 godzin po szczepieniu, 13 % zmarło w ciągu 24 godzin po szczepieniu, 26% zmarło w ciągu 72 godzin po, a kolejne 37% w kolejnym tygodniu, reszta zmarła w okresie do 3 tygodnia po szczepieniu.

100 % ludzi w Polsce posiadło umiejętność pisania i czytania, 98% z pośród nich, nie ma pojęcia w jakim celu.

Dr Jerzy Jaśkowski

Od pewnego czasu krąży w internecie “Oświadczenie” na papierze firmowym Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, podpisane przez kierownictwo tego Instytutu pp . prof. prof. Mirosława Wysockiego, Andrzeja Zielińskiego, Lidię Brydak, oraz p. doc Bożenę Bucholc.

Pismo nie posiada daty ani żadnych przypisów, które odnosiłyby się do sformułowania jego twierdzeń. Pod tym oświadczeniem brak także jakichkolwiek komentarzy tak gorliwych zazwyczaj blogerów. Jest to bardzo dziwna sytuacja i niespotykana w internecie, tym bardziej, że pismo jest pełne przeinaczeń, zwyczajnych dezinformacji i insynuacji. W celu wyjaśnienia i wyprowadzenia z błędu czytelników, nagłaśnianej i podpieranej autorytetem państwowej instytucji dezinformacji, poniżej ustosunkuję się do kilku poruszanych w piśmie problemów.

Wymienieni autorzy, podają ex-cathedra, niczym nie poparte twierdzenie, jakoby szczepionki były najlepiej sprawdzonymi preparatami farmaceutycznymi. Na jakiej podstawie wyciągają taki wniosek, oczywiście nie podają.

Przypatrzmy się więc faktom.

Od 1960 roku wiadomo, że szczepionka przeciwko polio jest zanieczyszczona, między innymi, rakotwórczym wirusem SV -40. Została ona zakazana do rozpowszechniania w USA, ale do lat 80, jak to potwierdzają autorzy amerykańscy, była sprzedawana do krajów Europy Wschodniej, czyli także do Polski. Czy Drodzy Czytelnicy słyszeliście, aby ten fakt został kiedykolwiek w krajach Europu Wschodniej podany do wiadomości publicznej?

Nie znam żadnego pisma Państwowego Zakładu Higieny [poprzedniczki Narodowego Instytutu Zdrowia] informującego PT kolegów lekarzy o fakcie skażenia szczepionek (oczywiście nie wspominając o poinformowaniu rodziców zaszczepionych dzieci). Dlaczego państwowa instytucja powołana w celu ochrony społeczeństwa przez 50 lat milczy? Kto podpisał decyzję zakupu tych szczepionek? Jakie Ministerstwo Zdrowia wyciągnęło konsekwencje w stosunku do tych/tej osoby?

Twórczyni tej szczepionki, zeznając przed Kongresem USA, podała, że spowoduje to w krajach Europy Wschodniej, epidemię nowotworów za 20 – 30 lat. Wszystko wskazuje, że właśnie to obserwujemy, przynajmniej w Polsce.

  • Albany Law Journal of Science & Technology, tom 13, nr 3, 2003
  • SV40 stands for Simian Virus 40 , Cancer Foundation.

Obecnie, amerykańskie agencje federalne zdrowia muszą przyznać następujące dwa fakty: (1) Salka szczepionka polio dopuszczona do publicznego użytku w latach 1955 i 1963 była zanieczyszczona SV40 co udowodniono, wirus ten powodują raka u zwierząt.

Learn more: http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=/search%3Fq%3DSV-40%26hl%3Dpl%26client%3Dsafari%26rls%3Den%26prmd%3Dimvns&rurl=translate.google.com&sl=en&u=http://www.naturalnews.com/032854_SV40_polio_vaccines.html&usg=ALkJrhiIw5Bwrm6kEBDtUPURpC3oGKzyLQ#ixzz23r8MaBt1

[Jezus Maria, TAK SIĘ NIE PODAJE LINKÓW!!!  Poprawny link to:
http://www.naturalnews.com/032854_SV40_polio_vaccines.html
a kto będzie chciał, sam sobie przetłumaczy googlami czy innym systemem – przepraszam, nie zdzierżyłem, admin]

Na przełomie lat 1973/4 wybuchła epidemia polio w województwie poznańskim. Czy słyszeliście Drodzy Czytelnicy, aby instytucja państwowa powołana do ochrony społeczeństwa kiedykolwiek informowała społeczeństwo o takim fakcie? Chorowali właśnie tylko szczepieni. Do dnia dzisiejszego poszkodowani, ani ich rodziny nie otrzymali zadośćuczynienia od PZH.

Zresztą działa tu sprytny mechanizm. Decyzję o zakupie takiego czy innego preparatu podejmuje przysłowiowy urzędnik- Kowalski, ale skutki negatywne i koszta ponosi społeczeństwo i pojedyńczy obywatel. Czy to nie jest wyśmienite wyjście, szczególnie kiedy firmy szczepionkarskie na Zachodzie są skazywane na olbrzymie kary za przekupywanie. Ostatnio np. GSK ukarana została karą w wysokości 3 miliardów dolarów ale jej się to opłaciło. Na jednej szczepionce zarobiła ponad 40 miliardów dolarów. I zazwyczaj konstrukcja kupna jest taka, że zakupu dokonuje przedstawiciel – urzędnik rządowy, a nie obywatel. Czyli uszczupla się fundusz przeznaczony na leczenie konkretnych chorób w “trosce”, właściwie o co?

W 1996 roku sprowadziliśmy, oczywiście pod nadzorem Instytutu, zwanego Narodowym i Zdrowia – szczepionkę z Korei . W związku ze zgonami dzieci szybko ją wycofano. Czy ktoś poniósł konsekwencję? Nie słyszałem. Zwracam się do Czytelników z prośbą o ewentualne sprostowanie tej wiadomości i podanie innej informacji.

Gdyby tak było, jak podają wymienieni PT Autorzy, to przecież nie trzeba by było w USA wprowadzać specjalnego prawa zdejmującego odpowiedzialność za skutki uboczne z przemysłu szczepionkarskiego. Wprowadzono je w maju ubiegłego roku.

Vide: Konferencja w Kalifornii.

Sprawa wykrycia skażenia partii szczepionek.

Przecież to nie Narodowy Instytut Zdrowia, czy p. doc. A. Bucholc, odpowiedzialna za szczepionki, jak sama podała w wywiadzie telewizyjnym, wykryła skażenie, ale mały urzędnik w Czechach. I to on narobił szumu i uratował dziesiątki ludzi od powikłań. W Warszawie nic nie wykryto. A czy w ogóle badano te szczepionki? Jest to bardzo wątpliwe. Pani doc. Bucholc w programie telewizyjnym zapraszała do siebie w celu podania pełnej dokumentacji szczepionek. Gdy telewidzowie zaczęli się umawiać, to p. Docent zakazała ich wpuszczać do Instytutu.

Następnego dnia po programie telewizyjnym z udziałem p. doc A.Bucholc dane odnośnie zawartości rtęci w szczepionkach zniknęły z portalu PZH.

Instytut twierdzi, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami farmakologicznymi. Skąd wymienieni pracownicy Instytutu posiadają taką wiedzę? Niestety, jest to ich słodką tajemnicą. Pomimo, że Instytut jest państwowy, czyli pracują za nasze – podatników pieniądze, i nic sam nie wytwarza, to na jego stronach internetowych brak składu poszczególnych szczepionek. Dlaczego? Całe szczęście istnieją inne instytucje, które nie utajniają problemu i możemy spokojnie zapoznać się z takim składem.

Teraz rodzi się pytanie; czy wymienieni specjaliści, naprawdę nie znają składu szczepionek? Stwierdzam, po wysłuchaniu obrad Sejmowej Komisji Zdrowia, że jest to możliwe, ale być może zachowują tą informację w swoich szufladach, “no bo przecież wiecie, rozumiecie……..[wpisać właściwe argumenty]”.

Ta sprawa jest bardziej interesująca. Od ustawy sejmowej z 1964 roku PZH jest zobowiązany do rejestracji wszelkich powikłań po tzw. profilaktycznym stosowaniu szczepionek. Jak PT Czytelnicy możecie się sami zorientować ta ustawa od 55 lat jest martwa. I co ciekawe, żadna instytucja powołana do przestrzegania prawa, nie usiłuje wymusić na biorących społeczne pieniądze pracownikach instytucji państwowej realizacji tej ustawy. Mało tego, przed ok. miesiącem w/w pracownicy jakimś tam sposobem załatwili sobie w Sejmie, że już nie trzeba zgłaszać powikłań.

Proszę przeprowadzić samemu prosty test: zadać lekarzowi pytanie: Jak wygląda druk zgłaszania powikłań? Oraz czy widział taki druk, kiedykolwiek, np. na studiach?

Wypada także podkreślić, że lekarze z małych miasteczek, po zgłoszeniu powikłań mieli kontrole z Sanepidu z wnioskami: “Oj doktorku, doktorku, tyle macie powikłań, chyba jest tutaj za brudno i trzeba zamknąć gabinet”.

Zostawiam to bez komentarza.

A przecież to takie proste, wystarczy opracować ankietę i każdy lekarz, anonimowo i elektronicznie mógłby podawać powikłanie, z opisem dokładnym zdarzenia i nawet po roku sprawdzić, czy jego ankieta znajduje się w wykazie.

Wg obecnej, znowelizowanej ustawy, nawet po opłaceniu kosztów [dlaczego instytucja państwowa ma pobierać opłaty?] PZH może odmówić przekazania danych epidemiologicznych!

Tak więc podane przykłady świadczą jednoznacznie, że wymienieni pracownicy Instytutu wprowadzili co najmniej w błąd społeczeństwo, podając nieprawdziwe informacje odnośnie bezpieczeństwa szczepionek.

Po pierwsze: nie realizują uchwał sejmowych, nie posiadają więc danych o powikłaniach.

Po drugie: nie publikują ŻADNYCH prac na temat powikłań.

Bardzo ciekawy jest inny fragment Oświadczenia NIZP str. 2 akapit 2:  “Także w Polsce odnotowuje się zachorowania na krztusiec. U dzieci niezaszczepionych w porównaniu z dziećmi prawidłowo zaszczepionymi w przedziale wiekowym 3-10 lat zachorowania na krztusiec są 15 razy większe.”

Mamy tutaj przykład wyjątkowego cudotwórstwa. Po pierwsze, jak podano wyżej, instytucja nie gromadzi takich danych od 55 lat. Skąd więc autorzy posiadają dane liczbowe?

Po drugie, jak instytucja zajmująca się handlem szczepionkami może gromadzić dane o powikłaniach po tych szczepionkach?

Po trzecie: jeżeli te dane gdzieś istnieją, to dlaczego nie ma ich na stronach internetowych państwowej instytucji? Czyżby wysoko opłacana tajemnica handlowa wszystko wyjaśniała? A musi być wysoko opłacana, ponieważ w miesiącu kwietniu, jak powszechnie wiadomo, stacje Sanepidu prowadzą sprzedaż rabatową szczepionek o 30 % taniej. Czyli to jest zysk. To tak prawie jakby sąd się chwalił zyskami z wyroków. Skutki takich dodatkowych profitów Sanepidu ostatnio bada prokuratura w Szczecinie.

Skoro w Polsce brak danych, to poszukajmy ich na Zachodzie. Szczepionka przeciwko krztuścowi została wprowadzona w 1912 roku. Jej szkodliwe działanie na mózg jest bardzo dobrze udokumentowane. W latach czterdziestych dodano do szczepionki aluminium, niby jako środek pomocniczy [do czego?] i połączono z błonnicą i tężcem, jako DPT.

SZCZEPIONKA TA NIGDY NIE BYŁA BADANA ZGODNIE Z ZASADAMI NAUKOWYMI OBOWIĄZUJĄCYMI W MEDYCYNIE, to nie spowodowało wprowadzenia zakazu jej sprzedaży.

Już w 1933 roku udowodniono jej zdolność do zabijania dzieci. T. Madsen opublikował pracę o śmierci dwojga dzieci w kilka minut po szczepieniu. Kolejne doniesienie zostało opublikowane w 1947 roku przez Matthew Bardy. Autor ten opisał uszkodzenie mózgu u dwojga dzieci i ich śmierć po szczepieniu przeciwko krztuścowi. W 1948 r. Beyers i Moll opisali kolejne przypadki śmierci w 72 godziny po szczepieniu.

Już [!!! ] w 40 lat później FDA opublikował dane udowadniające, że faktycznie szczepionka ta powoduje w co najmniej jednym przypadku na 875 szczepionych dzieci albo konwulsje, albo epizody szoku i zapaści w 48 godzin po szczepieniu.

Narodowe Studium Encefalopatii Dziecięcej przeprowadziło w Wielkiej Brytanii badania, które opublikowano w 1981 roku. Raport ten potwierdził statystyczny związek pomiędzy szczepionką przeciwko krztuścowi, a ostrym zapaleniem mózgu prowadzącym do trwałego uszkodzenia.

Powtórna analiza problemu związku krztuśca z uszkodzeniem mózgu przeprowadzona w 10 lat później potwierdziła istnienie takiego związku. W 1994 r. kolejny raport, tym razem Instytutu Medycyny Narodowej, potwierdził występowanie powikłań mózgowych w okresie 7 dni po szczepieniu DPT.

Związek pomiędzy zespołem nagłej śmierci niemowląt, a szczepieniami przedstawiła ostatnio dr WILLIAM TORCH z zespołem, z Uniwersytetu of Newada School of Medicine w Reno.

Naukowcy przebadali zespół nagłej śmierci niemowląt w 103 przypadkach i stwierdzili : 6,5 % dzieci zmarło w 12 godzin po szczepieniu, 13 % zmarło w ciągu 24 godzin po szczepieniu, 26% zmarło w ciągu 72 godzin po, a kolejne 37% w kolejnym tygodniu, reszta zmarła w okresie do 3 tygodnia po szczepieniu.

http://nvicadvocacy.org/members/Home.aspx

Journal of the American Medical Asociation przedstawił z kolei pracę w której udowodniono, że dzieci z astmą umierają 8 razy częściej po szczepieniu DPT w ciągu 3 dni. Szczyt zgonów tj. 85% notuje się w okresie od 2 do 4 miesiąca po szczepieniu DPT. No tak, ale wg jednego z autorów tego Oświadczenia prof. A.Zielińskiego -Money.pl, te prace to “Bezwartościowe żonglowanie niepotwierdzonymi nigdzie danymi” [ Andrzej Zwoliński -Money.pl]. Nota bene, ten Pan pełni funkcję konsultanta krajowego ds epidemiologii. Ciekawe, jak ta sama osoba może pełnić rolę konsultanta i jednocześnie brać udział w zakupach szczepionek?

W lipcu 1986 Amerykańska Izba Kongresu przedstawiła dane dotyczące wypłaty 16.2 miliona dolarów przez producentów DPT dla 52 dzieci poszkodowanych przez DPT i MMR.

Jak Wielce Szanowni Czytelnicy możecie się zorientować podobny Instytut Zdrowia Publicznego w Polsce niczego podobnego nigdy nie opublikował. A więc jak to jest ? W krajach wytwarzających szczepionkę DPT są powikłania i firmy produkujące te “najlepiej przebadane produkty farmaceutyczne” wypłacają olbrzymie odszkodowania rzędu 300 000 dolarów na dziecko, a w Polsce brak powikłań?

Mało tego, przeprowadzona ankieta, szczególnie wśród młodych lekarzy, wykazała całkowity brak jakichkolwiek informacji o takich powikłaniach. Wszyscy zasłaniali się, że ani na wykładach z pediatrii, farmakologii, czy też chorób zakaźnych nikt ich o możliwości występowania takich powikłań nie informował.

Pozostawiam to także bez komentarza. Sami musicie się domyśleć, dlaczego tak się dzieje. Nie wymagajcie od lekarzy wiedzy na temat powikłań. A skąd oni mają ją zdobyć, jeżeli autorzy podręczników nic nie wspominają o powikłaniach?

Od ok. 20 lat brak polskich czasopism medycznych w których łamach można by wymieniać informacje o powikłaniach.

Ale to nie wszystko. Ostatnio, ruszyła w Polsce ofensywa straszenia społeczeństwa. Czym ? No, nie zgadniecie, KOKLUSZEM! Np. Portal Biomedical podaje,  cyt: ”Koklusz jest bardzo zakaźny i może okazać się śmiertelny w niektórych przypadkach, przede wszystkim u dzieci, które nie były szczepione”.

i dalej:

“Przynajmniej 26 zgonów i 21 000 zachorowań zanotowano przez FDA w USA” .

Dane z USA potwierdzają epidemię kokluszu. Notuje się najwięcej zachorowań od 60 lat. Ale dodają, że 84% chorujących, to dzieci prawidłowo zaszczepione 4 dawkami. Tak więc epidemia wybuchła wśród zaszczepionych!!!

Dlaczego polscy eksperci tego nie podają?

Mało tego, okazuje się, że tzw epidemie krztuśca występują sezonowo co 4-5 lat, bez względu na stosowane szczepienia i liczbę zaszczepionych. Tym samym lansowana od 1929 roku teoria odporności stada nie znajduje ŻADNYCH PODSTAW NAUKOWYCH ANI MEDYCZNYCH, ale dla zysku jest systematycznie nagłaśniana.
Tutaj także swój udział ma prof. A. Zieliński. W podanym artykule stwierdza, że aby uniknąć epidemii musi być co najmniej zaszczepionych ponad 90% społeczeństwa, a kilka akapitów poniżej podaje z dumą, że w Polsce jest zaszczepianych ok 98% dzieci. Czyli znacznie więcej aniżeli wymagana konieczność. Dlaczego więc atakuje te kilka rodzin nie chcących zaszczepić dzieci? Wg. tegoż Profesora jest to fakt bez znaczenia. Dlaczego więc obserwujemy taką ofensywę sekty szczepionkarskiej?

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22894554

W 2010 roku pomimo zaszczepienia 81% populacji powyżej 3 roku życia, pełną dawką 4 szczepień, w Kalifornii wystąpiła”epidemia”. W Teksasie zaszczepialność wynosiła 81.5% i także chorowali głownie zaszczepieni. W Waszyngtonie zaszczepialność wynosiła aż 84%, i znowu chorowali głównie szczepieni. Te dane jednoznacznie obalają pojęcie odporności stada. Czyli znowu działania sekty szczepionkarskiej były na zasadzie:  “powtarzaj każdą bzdurę dostatecznie długo, a ludziska uwierzą”.

Analiza tych faktów stawia kolejne pytanie : dlaczego kierownictwo Państwowego Instytutu do którego obowiązków należy informacja PT Lekarzy o stanie sanitarnym Polski nie podaje do publicznej wiadomości tych danych? Wyraźnie był widoczny brak rzetelnej informacji w czasie ostatniego posiedzenia zarówno Komisji Senatu jak i posiedzenia Sejmu!

Odpowiedz sobie Czytelniku sam na powyższe pytania. Na wszelki wypadek podam, za portalem Rynek Zdrowia z 06.07.2012 roku, że CBA wyjaśnia relacje koncernu z lekarzami. Chodzi nie o kogo innego, ale o koncern GSK, ten sam, który w USA został skazany na karę w wysokości 3 miliardów dolarów.

Jest jeszcze jeden problem. Otóż “Zdrowie Publiczne” to przecież nie tylko problem szczepień. Jak pamiętają Starsi, do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku podawano dzieciom w szkołach niedobry tran. No, ale to działo się w czasach niedobrego komunizmu. Po dokładnym zapoznaniu się z danymi astronomicznymi można stwierdzić, że w okresie od 1970 roku do dnia dzisiejszego nie nastąpiła żadna zmiana osi Ziemi w stosunku do Słońca. Innymi słowy nie nastąpiło zwiększone promieniowanie elektromagnetyczne wpływające na tworzenie w naszych organizmach witaminy D. Rozumiem, że w tamtych złych czasach PZH bał się interweniować w sprawie powrotu tranu dla dzieci. Jak wiadomo od 22 lat żyjemy w Polsce “wolnej i niepodległej”. Dlaczego istniejący pod zmienionym szyldem, Narodowy Instytut Zdrowia nie zadbał o tran dla dzieci i młodzieży?

Jest to bardzo ciekawy problem medyczny, ponieważ przeprowadzono odpowiednie prace naukowe w USA, a przecież eksperci zdrowia są na “bieżąco” z wiedzą, wykazujące celowość podawania witaminy D. Konkretnie: doświadczenie przeprowadzono w oczywisty i prosty sposób: w jednej szkole szczepiono dzieci przeciwko grypie a w drugiej szkole podawano tran. Było to w tym samym mieście i warunki ekonomiczne rodzin były podobne. Okazało się, że dzieci szczepione chorowały kilkakrotnie częściej, aniżeli dzieci otrzymujące tran. Poza tym podawanie tranu było znacznie tańsze aniżeli koszt zaszczepienia ponad 500 dzieci.

I kolejny problem bagatelizowany przez ekspertów państwowych, bezmyślne poddawanie dzieci fluoryzacji. Liczne prace na całym świecie udowadniają, że podawanie dzieciom fluoru powoduje uszkodzenie centralnego układu nerwowego, obniża IQ, sprzyja występowaniu cukrzycy u młodocianych. Jednocześnie brak jakichkolwiek pozytywnych efektów stosowania fluoru. Wiadomo o tym od 1940 roku, od rozpoczęcia słynnego programu F w ramach projektu Manhattan. Wiadomo o tym od czasu stosowania fluoru w wodzie w obozach niemieckich i sowieckich łagrach. Jedynymi osobami, które o tym oficjalnie nie wiedzą są eksperci rządowi.

Czy w tej sytuacji nie należałoby zmienić nazwy Instytutu z Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego na Instytut Szczepień Toksycznych, ponieważ jak do tej pory, słyszymy tylko i wyłącznie o konieczności szczepień. Wszelkie dokumenty np. kontroli spożywczych są skrzętnie ukrywane pod płaszczykiem tajemnicy handlowej. A na jakiej to podstawie Państwowa Kontrola jest tajemnicą?

“TYLKO PRAWDĄ A PRACĄ NARÓD ŻYJE I DŹWIGA SIĘ, A KŁAMSTWO JAK OPIUM UPAJA , TRUJE I USYPIA”
ks.prof. Walerian Kalinka

Istnieją dwie przyczyny tego, że ludzie kłamią: niektórzy robią to z powodu niewiedzy, niedbalstwa [wstyd się przyznać], inni robią to celowo z pełną świadomością.

Jak podałem powyżej, już w 1981 roku Brithish National Study of Encephalopatia Children stwierdził, że szczepionka przeciw krztuścowi, czyli DPT, powoduje ostre zapalenie mózgu i trwałe uszkodzenie mózgu. W 1994 roku potwierdził to Instytut Medycyny w USA.

A w Polsce, ponad 20 lat później, bez żadnych badań, Narodowy Instytut Zdrowia zaprzecza tym faktom. Musicie sobie PT Czytelnicy sami odpowiedzieć do której grupy można zaliczyć autorów tego oświadczenia.

Od ponad 22 lat mamy Polskę wolną i niepodległą, a sprawy zdrowia, niestety, zamiast się wyjaśniać, coraz bardziej są zamącane. Podkreślam: od ok. 20 lat brak czasopism medycznych uniemożliwia prowadzenie wymiany informacji pomiędzy lekarzami. Zamiast tego, są oni indoktrynowani przez foldery reklamowe przemysłu farmaceutycznego, do czytania których Ministerstwo Zdrowia przymusza młodych lekarzy punktami edukacyjnymi. Wprowadza indoktrynację medycyny. Jedynym sposobem przedstawiania problemów są niektóre blogi.

jjaskow@wp.pl
Gdańsk 12.08.2012r.

P.S. Z ostatniej chwili. Jak podaje dr Laura Hewitson z Uniwersytetu w Pittsburgu w referacie wygłoszonym na Konferencji Międzynarodowej Badań nad Autyzmem IMFAR w Londynie, po podaniu małpom siedmiu standardowych szczepionek, rekomendowanych dla dzieci w pierwszym roku życia przez Amerykańską Akademię Pediatrii AAP oraz Centrum Disease Conrol -USA, u małp wystąpiły objawy, które są podobne do objawów autyzmu stwierdzanych u dzieci. Nieszczepiona, grupa kontrolna nie wykazywała takich objawów.

Wyraźnie widać, że dzieci traktuje się gorzej jak przysłowiowe małpy. I “nasi” pediatrzy nic o tym nie wiedzą ?!

http://dakowski.pl/

Komentarze 34 to “Chcesz zachorować, zaszczep się, np. na krztusiec”

  1. kysyprzemysl said

    >> Dzisiejsza Ojczyzna<<
    Polsko , Polsko ukochana,
    – wielka rana Ci zadana.
    Nie ma wrednej już komuny,
    – ale znikły też rozumy.

    Ile lat jak były zmiany?,
    – kraj jest ciągle naprawiany,
    – w długi coraz większe pchany.
    Już po zmianach na początek,
    – rozkradano też majątek.

    Stocznie, przemysł to zniszczono,
    – no a resztki rozkradziono.
    Banki dano w obce ręce,
    – cóż dorzucić można więcej?

    Społeczeństwo podzielono,
    – większość w nędzę też wpędzono.
    Dziś kto może stąd ucieka,
    – gdyż go w Polsce nędza czeka.

    Dziś ,,elita” tu się liczy,
    – pozostali to są niczym.
    Dziwne mają skądś fortuny,
    – choć są małe ich rozumy.

    Któż Cię Polsko tak rozłożył?
    – czy to front? wojna może?
    Nie, to Cię Polsko ci skończyli,
    – co też władzę dziś zdobyli.

    Powiem śmiało i do spodu,
    – wrogiem Polski i Narodu.
    To jest Rząd i Parlament,
    – kończą swoich też na amen(t).

    Bo tam niemal wszystkich gości,
    – mamy pełnych pazerności.
    Nie ma wśród nich społeczników,
    – ale mnóstwo szabrowników.

    Jak do władzy się dostają,
    – wpierw o kasę też pytają.
    Rozglądają się na boki,
    – gdzie by zrobić jeszcze skoki.

    Już nie ma gości z Solidarności,
    – teraz rządzą ludzie prości.
    Zachłanni pazerni,
    – a przy tym bezczelni.

    Cóż się z nami porobiło,
    – nas milionów dziesięć było.
    Cóż dziś z członków tych zostało?,
    – i dlaczego nas tak mało?
    Komuś na tym zależało.

    Naród mocno podzielony,
    – ten czerwony, ten zielony.
    Jakby kto się pytał co ,
    – to Ten z Pi-Su ,a ten z Pe-O.

    Ta wypowiedź, to jest wredna,
    – dziś jest Partia tylko jedna.
    Partia ta, to jest Ojczyzna,
    – imię Polska to Jej przyznam.

    Bo od czasów jeszcze Mieszka,
    – każdy Polak w Polsce mieszka.
    Była wielka Partia cała,
    – a się Polska nazywała.

    Obudź się dziś Polsko cała,
    – pókiś jeszcze nie skonała.
    I do póki my żyjemy,
    – to w niewolę nie pójdziemy.

    Ani żadnym tu bankierom,
    – ani zdrajcom i frajerom.
    Choć jesteśmy ludzie biedni,
    – za to silni – jeśli jedni.

    A więc jak się połączymy,
    – wielką siłę stanowimy.
    Kłóćmy się, i sprzeczajmy,
    – ale też nie rozdzielajmy.

    Bo jak się porozdzielamy,
    – wrogom tu przewagę damy.
    Aby sprawa się udała,
    – stanąć musi Polska cała.

    Niechaj staną dziś górnicy,
    – i hutnicy, robotnicy.
    Nawet także taksówkarze,
    – oraz drobni sklepikarze.

    Stanąć muszą i markety,
    – elektrownie też niestety.
    Gdzie i można zgaszą prąd,
    – trza usunąć wredny Rząd.

    Trzeba nowe dziś wybory,
    – bo ten Sejm jest wredny chory.
    Trza wybierać społeczników,
    – nie pazernych nieudaczników.

    Za grosz skromny niech pracują,
    – niech jak naród – się też czują.
    Wojsko i Policja z nami,
    – też pomoże tu czasami.

    To są ludzie też myślący,
    – i to całe zło widzący.
    Mundurowi na naszą stronę,
    – zło też musi być skończone.

    Chcą dziś naród otumanić,
    – to i ,,Euro” trza mu wsadzić.
    I gdy w Polsce ludzie biedne,
    – to Mistrzostwa są potrzebne.

    I gdy mają trudne sprawy,
    – są rozgrywki i zabawy.
    Więc Rodacy co ważniejsze?
    – czy Mistrzostwa, czy dni późniejsze.

    A na pewno tu myślicie ,
    – ważne jest przed nami życie.
    Więc już dzisiaj wybieramy,
    – jaką przyszłość wszyscy mamy.

    Rewolucji nam nie trzeba,
    – godny byt oraz chleba.
    Bo dziś wiemy to Rodacy,
    – Polska to jest obóz pracy.

    Człek Ci nie jest nagradzany,
    – ale wszędzie okradany,
    I za ciężką pracę,
    – mają marną płacę.

    My jesteśmy Boskie dzieci,
    – jeszcze słonko nam zaświeci.
    I jak Bogu zaufamy ,
    – to i zło pousuwamy.

    Zło niech w dobro się obróci,
    – i niech zło się też nawróci.
    Bo tam dokąd my zmierzamy,
    – wszyscy się też spotykamy.

    I to nie jest żadna ściema,
    – dziś przed Bogiem żartów niema.
    Aby naród nie był biedny,
    – sprawiedliwy jest potrzebny.

    Sejm też nowy, oraz skromny,
    – Rząd nasz mądry i przytomny.
    Także związki zawodowe,
    – w partie zmienić się gotowe.

    Tyle tego wystąpienia,
    – wiele jest do omówienia.
    Dużo spraw tu nie ruszano,
    – chociaż o nich też myślano.

    23 maja 2012
    Autor :KRZYSZTOF SZCZURKO ps.KYSY
    – zwany też Trybun Ludowy
    Podam tajny numer który,
    – dzwoni wprost do mej komóry:
    +48 782 119 573
    Także i gotowy ,
    – telefon domowy:
    +48 17 27 75 708
    Oraz adres E-mailowy
    kysyprzemysl@gmail.com
    to komputer na mój dom.
    Proszę kontakt czytelnika,
    – bo kontaktów nie unikam.

  2. poszukiwacz said

  3. nieleming80 said

    Takie artykuły maja dwie prawdy. Prawdą jest, że czasami istnieje powiązanie biznesowe między firmami farmaceutycznymi a autorytetami w medycynie. Prawda jest jednak również to, że dzięki szczepionkom nie ma już takich epidemii, które wybijały nawet 50% populacji miast. Ciemnogrodem, a nawet przestępstwem jest pozbawianie dzieci szczepionek i cale szczęście tacy nieodpowiedzialni rodzice są ścigani prawem. Każdy zaraz pewnie powie, że po szczepionkach są powikłania .
    jednak żaden geniusz nie powie ile milionów powikłań jest po przechorowaniu nawet takich banalnych by się wydawało chorób jak ospa wietrzna. Tak ciemnoto nawet na ospę wietrzną w skrajnym przypadku z powikłaniami można umrzeć. Nie da się sprawić, że wszyscy ludzie będą reagowali neutralnie na szczepionki. Jednak pewne jest, że dzięki szczepionkom tych powikłań jakie mogłyby być po przechorowaniu , jest zdecydowanie mniej. A bajki o rtęci należy zostawić dla ciemnoty. Więcej rtęci niz w szczepionce jest w łososiach i tuńczykach

  4. JO said

    ad.3. Pan jest Leming

  5. zagrypiona said

    ad.3 byc moze idea szczepienia sama w sobie zla nie jest, nie wiem, ale w obecnych czasach i warunkach i biorac pod uwage to w czyich rekach jest produkcja szczepionek – nalezy jak ognia sie wystrzegac jakichkolwiek szczepien.

    PS. Krew sie gotuje jak sie czyta kolejny artykul o ignorantach lekarzach. Oni maja zero checi zdobywania nowej wiedzy. Leniwi sa, opieszali. Ciemnote wciskaja czlowiekowi ktorego maja za glupka. Dzisiaj lekarz to zaden autorytet. Powiedzialabym nawet ze gorzej niz morderca co siekiera tlucze drugiego – lakarzowi za bledy skutkujace smiercia nic nie grozi.

  6. GatE said

    „100 % ludzi w Polsce posiadło umiejętność pisania i czytania, 98% z pośród nich, nie ma pojęcia w jakim celu.”

    A ile % jest w stanie zrozumiec co czyta i zastanowic sie nad przekazem w szerszym kotekscie otaczajacej nas rzeczywistosci?
    Chyba 5% to optymistyczny szacunek.
    Przykladem tego jest wpis # 3.

  7. ojojoj said

    Nagant w kieszeni sie sam laduje jak czytam takie rzeczy. Ja robie tak, jezeli lekarz namawia mnie na szczepionke, kaze mu sie zaszczepic samemu, teraz, przy mnie. Nie zrobi tego, to go strasze sadem za usilowanie zabojstwa. Z tymi palantami trzeba ostro. Zazwyczaj ludzie przychodza i sluchaja lekarza jak baranki, wpatrzone jak w autorytet – to niech potem nie lamentuja. Ja nigdy tak nie robie. Jak mi lekarz chce cos przepisac, to zawsze pytam o sklad (nie musi byc dokladny), jakie sa regulacje prawne na temat tego leku oraz statystyki skutkow ubocznych – nie wie ? to dowidzenia. Lekarz NIE JEST zadnym autorytetem – place za usluge, a na szacunek to trzeba zarobic. Jezeli lekarz to glab kapusciany, nalezy mu to powiedziec, zazadac zaplaty za strate czasu oraz wprowadzanie w blad i trzasnac drzwiami az powylatuja futryny, koniec kropka !

  8. Ad. 7

    Słusznie!

  9. olagordon said

    w każdym kącie to samo bagno. . .

    The 6 Creepiest Lies the Food Industry is Feeding You
    Sześć przerażających kłamstw jakimi karmi nas przemysł spożywczy
    http://www.cracked.com/article_19896_the-6-creepiest-lies-food-industry-feeding-you.html
    Pauli Poisuo – 18.06.2012 tłumaczenie / dodane linki Ola Gordon

    Jak pisailiśmy wcześniej, przemysł spożywczy opiera się prawie całkowicie na serii kłamstw, mówiąc szczerze, w które większość z nas woli wierzyć („Wszystko naturalne? Wydaje się być zdrowe!”) Ale musimy gdzieś narysować linię, prawda? Zwłaszcza kiedy kupujemy żywność, która nie ma nic wspólnego z tym co mówi etykietka.
    6. Miód i przyprawy to fałszywki
    Jeśli jesteś taki jak ja i używasz przypraw żeby zrobić wrażenie na płci przeciwnej, że wiesz co z nimi zrobić, to możliwe, że nawet nie wiesz z czego te rzeczy mają być zrobione. I tego właśnie chce przemysł spożywczy, jeśli mają ci sprzedać fałszywe przyprawy.
    Horror:
    Weźmy np. miód. Myślisz, że to bardzo zwyczajny produkt – robią go pszczoły, kradną go misie, a ty to jesz. Albo coś w tym rodzaju. Ale prawda jest taka, że wszyscy główni gracze w tym przemyśle świadomie kupują miód z mrocznych źródeł w Chinach – kraju, który np. nie ma skrupułów z dostawami podrobionego pieprzu wyprodukowanego całkowicie z mułu / błota. [http://china.globaltimes.cn/society/2011-04/649755.html]
    Z podrobionego chińskiego miodu często odfiltrowany jest pollen żeby ukryć jego pochodzenie, i następnie jest wzbogacany jak kokaina w ciemnej ulicy tanim syropem kukurydzianym i słodzikami. FDA mówi, że substancji nie można legalnie nazywać „miodem”, jeśli nie zawiera pollenu, pomimo, że większość zbadanego produktu pobranego od głównych detalistów nie zawierała jego śladów.
    Soja sos jest kolejnym produktem, który można uważać, że nie wymaga podróbki, wiedząc, że nie jest to rzadki towar. I znowu się mylisz. Produkcja prawdziwego sosu sojowego jest pracochłonna, dlatego wielu producentów rozpoczęła produkcję jego imitacji, wymagającej tylko 3 dni i ma dłuższy okres ważności. Wytwarzany jest z czegoś nazywanego „hydrolizowane białka roślinne”, jak również barwnika karmelowego, soli, i dobrego przyjaciela syropu kukurydzianego. Większość sosu sojowego jaki dostajesz w saszetce z sushi to faktycznie podróbka. Ale przynajmniej podawany jest z wasabi, tak? Jeśli przez „wasabi” rozumie się „chrzan zmieszany z musztardą”. Spójrzmy prawdzie w oczy, prawdopodobnie nie obsługiwał cię Japończyk.
    Najgorszym złoczyńcą jest być może szafran. Prawdziwy jest najdroższy, około $10.000 za pół kilo. Jest to szczególnie imponujące, wiedząc, że „najwyższej jakości” szafran zawiera około 10% prawdziwego. Reszta jest przypadkowa, nic nie warte kawałki roślin, zmielone i zmieszane w prawdziwym szafranem.
    I to dostaniesz jeśli masz szczęście. Jeśli go nie masz, dostaniesz 100% fałszywkę.
    [zdjęcie]

    Po lewej prawdziwy szafran. Po prawej żelatyna o smaku szafranowym. Jego wygląd jest dosyć przekonywujący, do czasu kiedy włożysz go do wody i zupełnie się rozpuści, pozostawiając niewiele więcej niż słodki posmak i piankę w kształcie środkowego palca.
    5. Kurczak napompowany dziwacznymi płynami

    Nie ma nic bardziej apetycznego od ładnego, okrąglutkiego, soczystego kurczaka, upieczonego na złoty kolor. Ślinka leci tylko myśląc o nim. Ale jak mówimy o wszystkim o nieokreślonym smaku, że „smakuje jak kurczak”, jest to rodzaj ironii, że prawdopodobnie nie wiesz jak smakuje prawdziwy kurczak, bo. . .
    Horror:
    Od dziesięcioleci ogromna większość naszych „świeżych” kurczaków nasycano miksturą innych substancji, łącznie z odpadami wieprzowymi i wołowymi [http://www.independent.co.uk/life-style/food-and-drink/news/chicken-injected-with-beef-waste-sold-in-uk-1696407.html]. To zła wiadomość dla Hindusów, muzułmanów i wszystkich którzy wybierają z menu danie z kurczaka, ponieważ wołowina i wieprzowina zakazana jest przez ich religię.
    Ale nawet jeśli kurczak jest nieskażony zanieczyszczeniami z parzystokopytnych, to prawdopodobnie jesz ptaka napompowanego rosołem, solanką i „wzmacniaczami smaku”. Nazywa się to „spulchnianiem”, i jest normalną praktyką w produkcji kurczaków od lat 1970. Przemysł wyjaśnia, że to dodaje im soczystości, inaczej byłby zbyt chudy i włóknisty. Na pewno, tylko zapominają wspomnieć o tym, że kurczak jest suchawy i gorszy, ponieważ oni umyślnie hodowali go żeby jego produkcja była szybsza i tańsza, ale przynajmniej nie kłamią, nie o tym.
    Ale firmy spożywcze często w sposób rażący przesadzają ze stopniem tego „spulchniania” kurczaka by był delikatny, poprzez pompowanie go tak długo, żeby dodatkowe substancje stanowiły do 30% wagi, i jesteśmy pewni, że przypadkowo cena takiego kurczaka zależy od jego wagi. [http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/panorama/3047159.stm]
    Ale sprawa wagi to tylko początek. Proces „spulchniania” przemysł opisuje jako „całkowicie nieszkodliwy”, tak samo jak klejnoty maratończyka można opisać jako „przyjemnie pikantne”. Spulchnianie może 4-krotnie zwiększyć zawartość sodu w mięsie, pozostawiając je napchane niepotrzebną solą. Wszystkie próby „ulepszenia” procesu spulchniania żeby naprawić problem sodu doprowadziły do ogromnej spirali coraz większej ilości śmieci wrzucanej do tej mikstury, do stopnia kiedy już nie wiadomo nawet jaki procent kurczaka jest rodzajem kurczaka.
    Oczywiście można unikać go i kupować tylko taki, na którego etykietce jest „w 100% naturalny”, ale oni wyśmieją twoje sprytne próby pobicia systemu. Z powodu szczegółów technicznych w przepisach, wszystkie kurczaki – spulchnione czy nie – można zaetykietować jako produkt całkowicie naturalny. . . tak długo jak składniki w roztworze spulchniającym dadzą się opisać jako „naturalne”, żeby nikt nie mógł wybuchnąć śmiechem.
    4. Mięso może byc zrobione ze sklejonych skrawków
    Jeśli nie jesteś jedną z tych osób, które prawdziwego indyka zastępują tofu w święto Dziękczynienia, to mięso jest mięsem. I nie martw się, nie powiemy o tym, że twój soczysty stek z antrykotu przyniesiony do domu o jakiegoś taniego rzeźnika nie jest prawdziwym stekiem. Faktycznie jest to jak kilka steków. . . jak również to co zmieciono z podłogi rzeźni.
    Horror:
    W worku sztuczek przemysłu mięsnego jest substancja nazywana „transglutaminazą”. Jest to bardzo długi wyraz i dlatego większość ludzi używa jej pseudonimu – klej mięsny. I to jest dokładnie tak jak brzmi. Stosują go szefowie kuchni, którzy muszą czasem posklejać różne części mięsa do kupy (np żeby zrobić pałeczki z kraba itp.), ale ma też inne, mroczniejsze zastosowanie wśród rzeźników-renegatów.
    Odbywa się to tak: w czasie mocno uprzemysłowionego procesu przetworzenia zwierzęcia w smakowitą żywność, pozostaje dużo skrawków, które nie nadają sie na nic innego niż karmę dla zwierzątek domowych. Transglutaminazę można wykorzystać do sklejenia tych małych skrawków, żeby powstało coś w rodzaju pozszywanych w całość kawałków, co wygląda jak jednolity kawałek mięsa. [http://insidescoopsf.sfgate.com/blog/2011/05/13/is-there-meat-glue-in-your-food/]
    Ponieważ ten proces nie pozostawia po sobie żadnych śladów, a transglutaminaza nie należy do substancji wymienionych w tabeli składników, możesz być pewien, że tam jest, chyba że jesteś ekspertem od interpretacji szwów w tym mięsie. Ten proces nie tylko sprzedaje ci skrawki po cenie gatunkowego mięsa, ale także daje ci „stek” zrobiony z dziesiątki różnych krów, co czyni niemożliwym prześledzenie źródła twojego zatrucia pokarmowego, obecnie zwiększonego 10-krotnie, dzięki nierównej konsystencji tego co próbujesz usmażyć.
    Klej mięsny działa jak magia także na kurczaki i owoce morza, co stanowi złą wiadomość znowu dla naszych muzułmańskich, żydowskich i hinduskich czytelników – transglutaminaza pochodzi z krowiej krwi. Przynajmniej twój tofu indyk jest koszerny.
    3. Ufarbowany na różowo łosoś

    Kiedy myśli się o dzikim łososiu, zwykle wyobrażamy sobie grupę silnych, zdecydowanych ryb, płynących pod prąd w wodospadzie, może prześladowanym przez misie. To krew płynąca w mocnych żyłach łososia daje mu różowe mięso i zdrowie – pożerając go nabierasz jego siłę i ducha nieokiełznanej dzikości Alaski.
    Horror:
    Przynajmniej tak było kiedyś. Łosoś którego jemy teraz nigdy nie płynął nawet raz pod prąd. Zamiast ducha dzikiej Alaski dzisiejszy łosoś zawiera tylko ducha ciasnych, zatłoczonych farm łososiowych, w których spędzają całe swoje życie. Ponieważ ryba nie może swobodnie się poruszać, a jej dieta składa się wyłącznie z karmy akwariowej, łosoś który przybywa do supermarketu jest tak szary jak brytyjska zima.
    Więc jak on nabywa ducha Alaski? Oczywiście pompują go różowym barwnikiem. Pokarm tych wodnych więźniów jest zmieszany ze składnikami koloryzującymi pochodzącymi od farmaceutycznego giganta Hoffman-La Roche, i dobierany zgodnie z wachlarzem barw. Tak – tak samo jak wybierasz kolor farby na ściany. Oto ten wachlarz (SalmoFan: salmon = łosoś, fan = wachlarz):
    [zdjęcie]
    To nie jest rzecz na małą skalę. Około 95% atlantyckiego łososia pochodzi z hodowli, i niemal w całości barwiona.
    Oczywiście, łosoś nie jest jedyną rzeczą w twoim koszyku w kolejce do kasy, która nie ma koloru takiego jak myślisz. Pamiętasz kurczaka Perdue, słynny drób Franka Perdue o „zdrowym, złotym kolorze”? Okazuje się, że ten zdrowy, naturalny kolor otrzymano z mieszanki płatków kwiatowych aksamitki i barwników [http://www.nytimes.com/2005/04/02/obituaries/02perdue.html?_r=1]. W kąciku pieczonych produktów mamy chleb żytni, często zabarwiony na ciemniejszy kolor brązowym cukrem lub melasami by zdrowiej wyglądał. Ten dziwnie pomarańczowy odcień sera Cheddar to także delikatna mikstura składników barwiących, gdyż naturalny kolor poszczególnych partii sera różni się, i stając w obliczu tej zmienności, regularni zakupowicze stają się zdezorientowanymi i agresywnymi bestiami.
    Zwolennicy czerwonego mięsa, bądźcie pewni, że wasz hamburger i mięso na kiełbaski są często barwione na bardziej apetyczny czerwony kolor, który może wywołać raka. [http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/6286834.stm] Ale co tam, kto chce jeść lekko niewłaściwie wyglądającą żywność?
    2. Wołowina Kobe naprawdę nie istnieje
    Wytrawni mięsożercy wiedzą, że wołowina Kobe to luksus, jeśli możesz sobie na nią pozwolić. [http://en.wikipedia.org/wiki/Kobe_beef] Japońskie bydło typu Wagyu, z którego pochodzi, hodowane jest według ścisłych zasad, przestrzeganych z taką skrupulatnością, jakiej można oczekiwać od kraju, gdzie zaparzenie filiżanki herbaty jest godzinnym rytuałem.
    Na szczęście, rynek międzynarodowy uczynił wołowinę Kobe powszechnie dostępną. Obecnie jest ona w menu wielu restauracji, i liczni dobrze zaopatrzeni dostawcy mięsa mogą postarać się o jego kawał co jakiś czas. A kiedy otwierają się rynki ceny szybują w górę – obecnie, można cieszyć się smakowitym burgerem Kobe za stosunkowo nędzną cenę $81.
    Powiedzmy, czy zastanawiamy sie skąd się wziął ten nagły, smakowity produkt?
    Horror:
    Znikąd. Każda restauracja i każdy dostawca mięsa chwalący się wołowiną Kobe kłamie. Nigdy nie jadłeś prawdziwej wołowiny Kobe [http://www.forbes.com/sites/larryolmsted/2012/04/12/foods-biggest-scam-the-great-kobe-beef-lie/]. Nie w USA, nie w Europie, nie w Australii. Jeśli faktycznie nie poleciałeś do Japonii i specjalnie go nie szukałeś, nie miałeś najmniejszej szansy nawet powąchać steku Kobe.
    Ścisłe zasady obowiązujące w produkcji Kobe nie są zgodne z amerykańskimi przepisami, co technicznie robi mięso w mniejszym lub większym stopniu nielegalnym. I jest mało tej wołowinki Kobe. Z wyjątkiem Makau, z jakiegoś powodu, wołowina Kobe jest ekskluzywna dla Japonii, a nawet tam jest ją trudno znaleźć.
    Ale chwileczkę, czym oni faktycznie nas karmią kiedy wybieramy z menu „Kobe”? Czym tylko chcą [http://www.npr.org/2012/04/22/151153503/fake-food-thats-not-kobe-beef-youre-eating]. Określenie „wołowina Kobe” obowiązuje tylko w Japonii, a zatem dla reszty z nas może być używane legalnie do wszystkiego co nie narusza elementu „wołowiny” w nazwie.
    Kiedy kupujesz coś z etykietką „wołowina Kobe”, to prawdopodobnie faktycznie jest to coś co bardzo mętnie wyjaśnia, jak przygotowane „w stylu” steku Kobe, co prawdopodobnie nie wystarcza by wyceniać to $80, chyba że jesteś jednym z tych przerażających japanofilów.
    1.Twoja oliwa z oliwek to podróbka, dzięki mafii
    Mimo że zasadniczo jest to tłuszcz, oliwa z oliwek jest jednym z tych legendarnych „dobrych tłuszczów”, co brzmi jak „zdrowe papierosy”, poza tym, że harwardczycy nawet powiedzą ci, że oliwa ta może zapobiec chorobom serca i ogólnie pomoże ci dłużej żyć. To taki wstyd, że nigdy nie możesz nawet jej spróbować, dzięki mrocznej konspiracji globalnej istniejącej po to, żeby trzymać ją poza twoim zasięgiem.
    Horror:
    Głupie jak może sie wydawac, piractwo oliwy z oliwek jest jednym z najbardziej dochodowych biznesów włoskiej mafii, do tego stopnia, że wygląda to jakby większość tej oliwy na rynku była albo bardzo rozcieńczona, albo zupełnie sfałszowana prze ogromny mroczny przemysł, w skład którego wchodzą takie główne nazwiska jak Bertolli [http://en.wikipedia.org/wiki/Bertolli].
    Oni byli w tym już od pewnego czasu – Joe Profaci, o którym się mówi, że zainspirował postać Dona Vito Corleone w „Ojcu chrzestnym”, był znany pod ksywką „Króla oliwy z oliwek”. Ale dowody pokazują, że afera oliwy z oliwek od stuleci stanowiła główny problem na świecie. Starożytni Sumerowie mieli wydział przestępstw dla mrocznych handlarzy tej oliwy.
    W dzisiejszych czasach podtykany nam towar jako oliwa z oliwek dobrej jakości często jest mini-ilością prawdziwego, wymieszanego w 80% ze zwykłą, mniej niż zdrową, tanią jak lichy olej słonecznikowy. To znaczy, jeśli w ogóle dostajesz jakąś oliwę z oliwek. Faktycznie jesteśmy przyzwyczajeni do gównianej oliwy z oliwek, że najwyraźniej koneserzy żywności odrzucają prawdziwą rzecz, ponieważ im smakuje jako fałszywa.
    Ale dlaczego mamy się tym przejmować? Ta cholerna oliwa z oliwek. Ile może być w niej pieniędzy, skoro można dostać butelkę za kilka dolców w sklepie spożywczym? Okazuje się, że pod względem zysku, lewa oliwa z oliwek jest porównywalna z handlem kokainą. Jeśli już, to rzeczywistość naprawdę zmieniłaby atmosferę filmów „Ojciec chrzestny”.
    Od redaktora http://snippits-and-slappits.blogspot.com/:
    – wspierajcie lokalnego rzeźnika, rolników i hodowców
    – kupujcie na lokalnym targowisku, nie w Walmart czy w innym supermarkecie!
    – kupujcie lokalnie!!!
    Tylko w ten sposób jesteście pewni co wyląduje na waszym talerzu. A to z kolei pomoże waszej gospodarce!

  10. Ad. 3

    „przestępstwem jest pozbawianie dzieci szczepionek”

    – A dlaczego w USA żydzi nie są objęci obowiązkiem szczepienia dzieci?

  11. Uważajcie moi drodzy w szpitalach… Lekarze doszukują się u pacjentów chorób, który leczenie jest najbardziej dla szpitala dochodowe…

  12. antka kobity szwagra brat said

  13. Zerohero said

    Re 3

    Zmniejszenie zachorowalności na choroby zakaźne (w tym epidemii) to efekt wprowadzenia uzdatniania wody, systemu pozbywania fekaliów, wywozu śmieci, lodówek itd. Nawet (złe bo złe, ale…) konserwanty miały w tym udział. Drugim filarem zmian było wprowadzenie lepszego ogrzewania domów i lepszego odrzywiania. Jeszcze w XIX wieku robotnicy chodzili głodni i zmarznięci.

    Pan nie docenia OLBRZYMIEJ różnicy między osobnikiem źle odrzywionym, wydatkującym jeszcze energię na życie w chłodzie oraz wystawionym na masowe patogeny, a osobnikiem wykarmionym, żyjącym w cieple i z dala od masowych skupisk zarazków.

    Ta zmiana to dopiero XX wiek. I niestety, XX wiek to również moment gdy wprowadzono szczepienia, tak więc szczepionkowi szarlatani mają „argument”. Na szczęście znane są statystyki wypleniania kilku chorób i one wyglądają bardzo podobnie w krajach gdzie były programy szczepień i w krajach gdzie tych szczepień nie było. Wspólnym mianownikiem zmian była rewolucja w higienie, odżywianiu i ogrzewaniu.

    Ja nie przekreślam szczepionek jako takich, ale argument ze „zwalczeniem” chorób przez szczepionki jest nie fair. Tak samo jak argument z tuńcyzkiem i łososiem. Co innego zjeść, a co innego wziąć w żyłę drogi Panie i to jeszcze w wieku gdy mózg intensywnie rośnie.

  14. AQQ said

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/34437-bill-gates-chce-walczyc-z-przeludnieniem-ziemi-jak-strzykawkami-i-aborcja

  15. Rysio said

    re 3. „……..Prawdą jest, że czasami istnieje powiązanie biznesowe między firmami farmaceutycznymi a autorytetami w medycynie…………”.

    Jeżeli tak – Nieleming80 – to bardzo proszę wymień przypadki kiedy tego powiązania pomiędzy firmami farmaceutycznymi a „autorytetami w medycynie” nie ma.

    Co do prawd to jest ich trzy:

    1. prawda
    2. tyż prawda
    3. g. prawda

    A od kiedy to debilny tusk, komorowski i ich debilni do kwadratu urzędnicy mają za mnie decydować jakie to leki ja mam przyjmować? Bo o ile sobie dobrze przypominam to ja im takiego prawa nigdy nie dałem.

  16. Rysio said

    re 7. Dr Kwaśniewski – ten od Diety Optymalnej – proponował aby lekarze mieli płacone z opóźnieniem, tzn. dopiero po wyleczeniu choroby.

  17. Rysio said

    A najbardziej normalne podejście do lekarza miał Pan Zagłoba.
    Kiedy to do zmarzniętej Baśki przyprowadzono cyrulika – on pokazał mu woreczek monet i pistolet skałkowy.

    🙂

  18. Rysio said

    zdaje się, że chciałem napisać medyka

    😉

  19. Jesli chodzi o „szczepionki” w Kanadzie, to ogolne powiedzenie n/t tychze „szczepionek” bylo: „Czy kiedykolwiek rzad dal cos za darmo swojemu „obywatelowi???”…
    Odpowiedz jest jednoznaczna: „NIC…”.
    Od ponad 30 lat system lecznictwa przeszedl na system zarabiania na pacjentach, co dotyczy szpitali, przychodni i aptek…
    „Jesli jestes zdrowy, to idz na badania, a tam znajda ci tysiac chorob i conajmniej dwadziescia rakotworczych podejrzen…”..
    Z grzecznosci pomine „cennik” wymiany narzadow (czesci ludzkich) oplacanych przez tzw., „OHIP” – (polski ZUS…)
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  20. alexirin said

    Bill Gates: Użyjmy szczepionek, aby zmniejszyć populacje i wszystko jasne
    http://moraine.salon24.pl/160609,bill-gates-uzyjmy-szczepionek-aby-zmniejszyc-populacje

  21. alexirin said

    http://es.gloria.tv/?media=276527&postings

  22. nieleming80 said

    Panie Marucha nie wiem czemu tak wielu ludzi szkaluje i obraża lekarzy na podstawie zdania o jednostkowych czarnych owcach jakie są w każdym zawodzie. Ja mam lekarza w rodzinie i zapewniam, że nie jest konowałem, jest życzliwy dla pacjenta , zbiera dokładnie wywiad , regularnie się dokształca, jeździ na wszelkie konferencje i nikogo nie namawia do szczepień jeśli nie widzi wskazań medycznych. Jest mi bardzo przykro , że na tym bardzo potrzebnym i porządnym portalu są tacy ciemni ludzie z klapkami na oczach i nienawiścią w sercach dla ludzi, którzy ratują ludzkie życie często przy tym narażając własne. Ci sami ludzie obrażający lekarzy nie mając najczęściej żadnej wiedzy medycznej powielają przeczytane gdzieś niesprawdzone i wyssane z palca informacje, a jak tylko potrzebują wolnego albo recepty to lecą i podlizują się fałszywie do lekarza aby tylko wyłudzić L4 albo tańsze leki. Z drugiej strony Ci sami przeciwnicy szczepień przychodząc z dzieckiem do lekarza żądają wręcz na silę antybiotyków niszczących naturalna odporność dziecka i powodując hodując lekooporne bakterie.

  23. Marucha said

    Re 22:
    Wciąż mam nadzieję, iż większość polskich lekarzy to dobrzy fachowcy i przyzwoici ludzie. Przyzna Pan jednak, że po roku 1990 znacznie wzrosły zjawiska korupcjo-podobne w środowisku lekarskim, a to za sprawą wielkich firm farmaceutycznych (każdy wie, jak to się odbywa i o co chodzi). I to im wyżej, tym większa korupcja. I o tym trzeba pisać.
    Swoją drogą Polacy lubią się leczyć i lubią też zmuszać lekarzy do stosowania wymyślonej własnym rozumem „terapii”.

  24. JamJestSceptyk said

    Pozwolę sobie przeprowadzić następującą analizę (proszę mnie poprawić, jeśli trzeba, bo rachunek prawdopodobieństwa już mi z głowy wywietrzał):

    Jeżeli (1) to zdarzenie pewne, a (0) – brak zdarzenia, to mam co następuje:
    [A] nie szczepię (0) lub [B] szczepię (1)

    Jeżeli [A] nie szczepię (0), to
    zachoruję (1) lub nie zachoruję (0)

    Jeżeli [B] szczepię (1), to
    Wystąpią powikłania (1) lub nie wystąpią (0)

    Na tym etapie wychodzi mi, że prawdopodobieństwo pozostania zdrowym jest dwukrotnie wyższe w przypadku nieszczepienia.

    Ciągnę dalej: jeżeli [A’] nie szczepię i zachoruję (1), to
    Wystąpią powikłania (1) lub nie wystąpią (0)

    Jeżeli [B’] szczepię, to nawet jeśli nie dopadną mnie powikłania poszczepienne, to i tak mogę zachorować, czyli wracam do punktu [A]. Prawdopodobieństwo utraty zdrowia wzrasta.

    Tak czy owak, lepiej olać szczepienia i wziąć zdrowie we własne ręce.

  25. nieleming80 said

    Re 24 Mocny jesteś z logiki ale o medycynie nie wiesz za dużo, a logika owszem ma dużo wspólnego ze wszystkimi przedmiotami nauki ale do leczenia i zapobiegania chorobom sama logika nie wystarczy. Tu potrzebna jest gruntowna wiedza medyczna, której zapewne nie masz formułując takie wnioski. Jeśli się nie chcesz szczepić to Twoja sprawa ale daj innym wybór, bo szczepionki nie rzadko ratują ludzkie życie. Weźmiesz odpowiedzialność za kobietę w ciąży, która mając dzieci w wieku przedszkolnym nie chorowała wcześniej na zwykłą ospę wietrzna i przez twoje rady nie zaszczepi się na czas. a zachoruje. Wynikiem tego urodzi dziecko z wadami genetycznymi, a sama kobieta może nawet umrzeć. Powiedz to samo później ojcu dziecka, który stracił żonę i dziecko, bo żona posłuchała rad osoby nie mającej pojęcia o medycynie. Poniżej jeden z wielu skutków takiego myślenia jak Twoje

    Jak duże jest ryzyko zachorowania płodu na ospę wietrzną?

    Ryzyko zachorowania płodu na ospę wietrzną jest znikome. Jest to związane z tym, że około 90% ludzi na świecie przeszło zachorowanie na ospę wietrzną, stąd liczba ciężarnych, które mogłyby się zarazić jest niewielka. Szacuje się, że odsetek ciężarnych, które przebyły zakażenie wynosi 95%.

    W pierwszej połowie ciąży u 2% kobiet zarażonych wirusem ospy może wystąpić uszkodzenie typowe dla zespołu wad wrodzonych po ospie. W drugiej połowie ciąży ryzyko tych uszkodzeń jest jeszcze mniejsze. Jeśli ciężarna jest chora, pod koniec ciąży może dojść do infekcji płodu i wystąpienia tzw. wrodzonego zespołu ospy wietrznej u noworodka.

    Wrodzony zespół ospy wietrznej

    Jakie są objawy wrodzonego zespołu ospy wietrznej?

    Wrodzony zespół ospy wietrznej spowodowany jest zakażeniem okołoporodowym na 4 dni przed i 2 dni po porodzie.

    Objawy obejmują

    ośrodkowy układ nerwowy: małogłowie, zanikowe zmiany skórne, niedorozwój móżdżku, wodogłowie, zwapnienia mózgu;
    oczy: zanik nerwu wzrokowego, mikroftalmia (tj. małoocze), zapalenie siatkówki, anizokoria (tj.nierównomierna szerokość źrenic), zaćma;
    nerwy obwodowe: zahamowanie rozwoju czuciowo-ruchowego, niedorozwój kończyn, zaburzenia czynności zwieraczy odbytu i zwieracza pęcherza moczowego, bliznowacenie skóry.
    Przy zakażeniu pod koniec ciąży (9. miesiąc) przebieg choroby jest łagodny.

    Powikłania u ciężarnej

    Jakie mogą być powikłania u ciężarnej wyniku zakażenia wirusem?

    Najpoważniejszym powikłaniem u matki jest zapalenie płuc, które dotyczy 10% przypadkóww tej postaci choroby. Śmiertelność wynosi wówczas 2%..

    źródło (http://www.prozdrowie.pl/Artykuly/Ciaza-i-Dziecko/Ciaza/Zakazenie-wirusem-ospy-wietrznej-w-ciazy)

  26. nieleming80 said

    Re 23 Panie Marucha. Ma Pan całkowitą rację. Pragnę jednak zauważyć, że korupcja wśród lekarzy ostatnio mimo wszystko zmalała. Widzę to bo obracam się w środowisku lekarzy i owszem lekarze jeżdżą na szkolenia do dobrych hoteli. Przyjeżdżają firmy farmaceutyczne z kateringiem na prezentacje ale Szkolenia gdzie zaprasza się profesorów i osobistości musza być w dobrym hotelu i są to szkolenia z porządnymi wykładami, gdzie lekarze naprawdę poznają najnowszą wiedzę z danej dziedziny co jest korzystne dla wszystkich pacjentów. Jak przyjeżdżają firmy farmaceutyczne to jest tradycja, że przywiozą do szpitala katering i nic tu zdrożnego nie ma. Lekarz tez człowiek i jeść musi. Nie słyszę w ogóle natomiast o rak zwanym braniu w łapę. Tu należy odróżnić dobrowolne tzw ofiary składane z wdzięczności , które wciąż są dość popularne od wymuszeń łapówek, których już według mnie praktycznie nie ma,a w przypadku nowego narybka lekarzy proceder ten całkowicie ustał. Dziś młody lekarz aby zarobić oprócz 40 godzinnego tygodnia pracy ma dodatkowe 48 godzin dyżurów (6 x 8) i nie są to dyżury polegające na spaniu. Wtedy ma te 5 na rękę. Jeśli kowalski zazdrości to niech sam zatrudni się na dodatkowe 48 godzin w tygodniu to tez zarobi 5 tys. Inną strona medalu pracy lekarza jest ogromna odpowiedzialność i często niewdzięczni i aroganccy pacjenci ale tego starczyło by na książkę….. Serdecznie pozdrawiam

  27. Gość said

    ad 26.
    No cóż, może za mało obraca się Pan w środowisku biednych pacjentów, którzy latami czekają na tzw. darmowe badania, na lekarzy spóźniających się 3 godziny, na wystawanie po numerek od 4 rano, a po dostaniu się do specjalisty, który (b. często) nawet okiem nie rzuci na pacjenta wychodzą z plikami skierowań na badania lub górką recept na zupełnie inne leki niż to zrobił jego kolega po fachu tydzień wcześniej , badania w znakomitej większości niedostępne dla zwykłego Kowalskiego (choćby ze względu na czas oczekiwania!), a leki często droższe niż miesięczna renta, czy emerytura. Poza tym zapomina się o prostym fakcie, że zwykle do lekarza chodzą chorzy ludzie i wielu nie ma siły na te wstępne zabiegi (numerki, badania) i …arogancja lekarza (niestety częsta choć zdarzają się wyjątki, ale TO WYJĄTKI!). Znałam lekarzy, którzy wiele o chorym mogli powiedzieć po zbadaniu go, choćby spojrzeniu w oczy, zbadaniu tętna itp., a wypisywanie skierowań na NIEREALNE (b. często) badania stało się nagminną praktyką, stąd szermowanie hasłem „ratuje życie” w styku z codzienną beznadzieją jest trochę komiczne.
    Niestety zdarza się, że w przypadku wieloletnich, nietypowych schorzeń lekarz okazje się mniej zorientowany niż pacjent, czy osoba opiekująca się chorym. Jeżeli któraś z rzędu osoba mówi Ci, ze jesteś pijany, to …trzeba zastanowić się, czy nie jest to prawda, a obdarzanie kolejnych osób epitetami „ciemny”, „nieuk”nie prowadzi do niczego, a problem służby zdrowia generalnie polega na tym, że nie służy pacjentowi!
    („że na tym bardzo potrzebnym i porządnym portalu są tacy ciemni ludzie z klapkami na oczach i nienawiścią w sercach dla ludzi, którzy ratują ludzkie życie często przy tym narażając własne. Ci sami ludzie obrażający lekarzy nie mając najczęściej żadnej wiedzy medycznej powielają przeczytane gdzieś niesprawdzone i wyssane z palca informacje”),
    Ostatni przykład z „praktyk pielęgniarskich”, młoda dziewczyna (19 letnia) podchodzi do starszej pani, żeby zmienić jej pampersa, widzi że kobieta umiera, jest wstrząśnięta, podbiega do przełożonej, a ta
    „po co będziesz marnować na nią pampersa, nie widzisz, że zdycha!”
    Dziewczyna nie wytrzymała, z płaczem wybiegła ze szpitala!
    Proszę mi nie pisać, ze to wyssane z palca, bo sprawę znam b. dobrze, niestety także byłam świadkiem innych mało budujących zjawisk. Takie sytuacje mogą się zdarzać tylko w patologicznych strukturach!

  28. nieleming80 said

    Re 26 Polskie struktury odpowiadające za leczenie nie działają tak jak powinny ale czy to wina lekarzy??? Ja twierdzę, że to wina systemu i rządu, który ten system tworzy. Pamięta Pan jak rząd robił nagonkę na lekarzy, lekarze podobnie jak pacjenci z Tuskiem lekko nie mają. Za bałagan w wypisywaniu recept i wzrost cen leków odpowiada rząd a nie lekarze. Za przydzielanie limitów leczenia odpowiada NFZ kontrolowany przez rząd a nie lekarze, Podaje Pan przykład chamstwa w służbie zdrowia ale nie można mówić, ze to norma. Lekarze, których ja znam to porządni i wspaniali ludzie. Nie wykluczam oczywiście , że wśród lekarzy nie ma zakał i chamów. Jednak jest to zdecydowana mniejszość.

  29. JamJestSceptyk said

    Re 25:
    „Jeśli się nie chcesz szczepić to Twoja sprawa ale daj innym wybór, bo szczepionki nie rzadko ratują ludzkie życie.”
    Ja właśnie chcę mieć wybór, czy szczepić siebie i swoje dzieci. Nikomu nie narzucam swojego zdania, ale mam prawo do wyrażania go. I protestuję przeciwko zmuszaniu MNIE I MOICH DZIECI do szczepień. Inni niech robią, jak uważają.

  30. Jack Ravenno said

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tiomersal

    rzydopedia czy nie ale warto przeczytać.

    pierwszy akapit:

    „Tiomersal – metalooorganiczny związek chemiczny zawierający rtęć (sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego), odznaczający się znaczną toksycznością.”

    Budujące, k…a.

  31. JamJestSceptyk said

    Właśnie przeczytałam, też w temacie:
    http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/thimerosal-wywoluje-zaburzenia-neurologiczne/

  32. zagrypiona said

    @31 i @30

    Tylko do lemingow, ktore maja ‚lekarzy w rodzinie’ jeszcze nie dotarlo, musi to byc efekt przesycenia ich cial i umyslow toksycznymi dodatkami do szczepionek. Albo… wzgledy finansowe, w koncu jakby tak nie bylo tych wszystkich toksyn, to trzeba by zredukowac etaty lekarzom. A niektore galezie ‚medycyny’ to chyba by w 90% przeszly do historii.

  33. JamJestSceptyk said

    @32
    I jaki piękny mógłby być wtedy świat… Dziwna zależność: mniej lekarzy = mniej chorób.

  34. nieleming80 said

    RE 32 Dlatego, że mam lekarza w rodzinie wiem jakie powikłania są po chorobach nawet tak wydawałoby się błahych jak ospa.
    Ludzi z klapkami na oczach i zaczytanych w Wikipedii nie przekonam. Takim ludziom brak wiedzy i doświadczenia z chorobami. Ludzie ci najczęściej nie mają swoich dzieci i są czysto teoretykami z wiedzą opartą na Wikipedii i portalach dla znachorów. Jednak jest wielu ludzi, którzy nie szczepią dzieci na ospę wietrzną bo nawet o tym nie wiedzą, że są takie szczepionki, a warto dziecko zaszczepić. Ja swoją córkę zaszczepiłem i przeciwko ospie i przeciwko meningokokom. Ospa dla dziewczynki to tragedia. Czasami po przechorowaniu zostają blizny i dzioby na całej twarzy i dekolcie do końca życia. Potem dziewczynka oczywiście wypomni to rodzicom, że przez ciemnotę ma blizny na całym ciele ale będzie już za późno. Meningokoki z kolei wywołują zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych co może skończyć się upośledzeniem umysłowym lub zgonem dziecka. Nie wspomnę już o Heinego Medina, kóre zostało znacznie zredukowane właśnie dzięki szczepionkom. Najlepiej odda to link z biblii ruchu antyszczepionkowego (uwaga drastyczne zdjęcie): http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polio_sequelle.jpg&filetimestamp=20050705002715 Nie dość, że Państwo gwarantuje refundację na kluczowe szczepionki to jeszcze ludzie tego nie uszanują.Szkoda tylko, że na głupotę nie ma szczepionek i z powodu tej głupoty cierpią dzieci. Mój lekarz w rodzinie jest pediatrą i niestety największym problemem w leczeniu dzieci są durni i nawiedzeni rodzice wiedzący lepiej bo czytają Wikipedię, co powoduje, że nieświadomie często utrudniają leczenie dziecka a nawet dziecku szkodzą. Oczywiście potem wszystkiemu winien jest lekarz jak zwykle.

Sorry, the comment form is closed at this time.