Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Leksykon wiedzy o żydowskiej masonerii

Posted by Marucha w dniu 2012-08-24 (Piątek)

Biuletyn PRP nr 295 (fragmenty)
Wydawnictwo Wektory
http://wydawnictwowektory.pl/
Nadesłał p. PiotrX.

Tajemnice zakonu Synów Przymierza – Prawdziwa historia bractwa B’nai Brith
http://wydawnictwowektory.pl/product.php?id_product=8

Recenzowanie książek wydanych przez Wektory to katorga. Każda z nich zawiera tak dużo niezwykle interesujących informacji [nieznanych a przez to trudnych do weryfikacji] że liczba stron notatek z lektury rośnie w niebezpiecznym tempie, a wklepana recenzja zamienia się w długi esej.

Tak jest i z pochodzącą z 1993 roku [ale wciąż ciekawą] pozycją znanego francuskiego publicysty i politologa Emmanuela Ratier „Tajemnice Zakonu Synów Przymierza”, przetłumaczoną przez publicystę Najwyższego Czasu Mariana Miszalskiego [uznawanego przez filosemickie środowiska za antysemitę].

Pozycje tą, opisującą żydowską masonerię B’nai B’rith, Ratier jak sam twierdzi – oparł na materiałach dostarczonych mu przez anonimowego, jak można domyślać się z tekstu, analityka francuskiego kontrwywiadu [motyw podobny do historii „Protokołów Mędrców Syjonu” – uznawanej przez filosemitów za falsyfikat).

Według autora „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” celami B’nai B’rith są między innymi: walka z asymilacją (wynaradawianiem) Żydów wśród goi (z tego też powodu powstała sama B’nai B’rith), następnie: zjednoczenie Żydów, podniesienie statusu społecznego Żydów, przeciwdziałanie dyskryminacji Żydów, zwalczanie poglądów – uznawanych przez Żydów za antysemickie (do walki o pozytywny wizerunek Żydów B’nai B’rith powołała Anti-Defamation League). B’nai B’rith tworzy dla Żydów infrastrukturę socjalną: szkoły, sierocince, domy starców, organizacje środowiskowe (młodzieżowe, studenckie). Przejawem polityki anty asymilacyjnej B’nai B’rith – jest przyjmowanie w szeregi tej organizacji tylko Żydów judaistów, skłanianie członków B’nai B’rith do ograniczania kontaktów dzieci z dziećmi gojów, wspieranie anty arabskiej i anty murzyńskiej działalności studentów żydowskich na uniwersytetach, a przede wszystkim działania w kierunku, o jak największym dostępie Żydów do wszelkich instytucji gojów.

Opisując rolę B’nai B’rith autor „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” stwierdził że Żydom udało się zjudaizowanie życia społecznego USA. Już w 1927 roku B’nai B’rith wymusiła na Motion Picture cenzurę filmu o Jezusie (usunięcie wszelkich niewygodnych dla Żydów wątków), nie rozpowszechnianie go w Europie i wszędzie tam, gdzie mógłby stać się niewygodny dla Żydów. Dzięki istnieniu lóż masońskich, a przede wszystkim B’nai B’rith która zyskała jeszcze większy wpływ na amerykański przemysł filmowy. Loża w Hollywood powstała w 1939 r. Do loży filmowej należało ponad 1000 mężczyzn z przemysłu filmowego, aktorzy, reżyserowie, producenci (w tym właściciele Warner Bros i Paramount Pictures), scenarzyści. Po chwilowym kryzysie w latach sześćdziesiątych od 1974 roku nadszedł kolejny okres prosperity.

Loża rozszerzyła swoją działalność, też i na inne media (a jej członkami, byli wówczas aktorzy, grający główne role w serialu Star Trek – Leonard Simon Nimoy grający Spocka, i William Shatner grający kapitana Kirka).
Według autora „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” razem z B’nai B’rith, Anti-Defamation League przeprowadzono wielkie kampanie propagandowe. B’nai B’rith i Anti-Defamation League rozpowszechniały w „amerykańskiej sieci kinowej i telewizyjnej ”fabularyzowany dokument” zatytułowany ”Holocaust” w którym fikcja mieszała się z historycznymi realiami do tego stopnia, że nie można było już odróżnić, co jest prawdą, a co zmyśleniem” (w wywiadzie dla Naszego Dziennika Jerzy Robert Nowak stwierdził że „aż 128 milionów telewidzów oglądało sztandarowy przykład antypolonizmu – amerykański serial telewizyjny “Holocaust”, w którym znalazło się kilka scen potwornie wręcz zafałszowujących obraz Polaków w czasie II wojny światowej. Najohydniejsza z nich była scena pokazująca, jak to rzekomo oddział polskich żołnierzy w mundurach z orzełkami na rogatywkach (!) wchodzi w 1943 r. do warszawskiego getta, by dokonać okrutnej egzekucji na mieszkających tam Żydach”.*). B’nai B’rith przesłał senatorom scenariusz filmu wraz z samym filmem, oraz w 11.000.000 amerykańskich szkół rozpowszechnił broszurę propagandową opartą na serialu. „Sieć NBC, w porozumieniu z Amerykańskim Komitetem Żydowskim, kontrolowanym przez B’nai B’rith, rozpowszechniła także przewodnik do filmu Holocaust”.

Według Emmanuela Ratier B’nai B’rith zachęcała przemysł rozrywkowy do produkcji filmów o złych białych terrorystach [szalonych naukowców współpracujących z wpływowymi nazistami, skinami, chrześcijańskimi fundamentalistami i przeciwnikami wysokich podatków]. Podobne działania B’nai B’rith podjęła w latach osiemdziesiątych w Europie zachodniej. Jest to o tyle ważne że świadomość społeczeństw Zachodu kreuje dziś nie edukacja, nie rodzina, nie własne doświadczenia, a pop kultura.

Emmanuel Ratier opisał niezwykle ciekawie jakie są związki B’nai B’rith z południem Stanów Zjednoczonych. Wbrew politycznej poprawności w czasie Wojny Secesyjnej, Żydzi byli po obu stronach frontu. 7 000 Żydów walczyło w armii Unii, a 3 000 w armii Konfederacji. Na północy powszechnie oskarżano Żydów, o bycie konfidentami południa.

Zabójca prezydenta Abrahama Lincolna John Wilkes Booth był towarzysko związany z wieloma ”braćmi” z B’nai B’rith. Wielki mistrz amerykańskiej masonerii i założyciel Ku-Klux-Klanu Albert Pike oficjalnie współpracował z B’nai B’rith (a najciekawsze w tym jest, że B’nai B’rith nigdy nie krytykowała Ku-Klux-Klanu do lat dwudziestych XX wieku).

Według Emmanuela Ratier B’nai B’rith ingerował też, wykorzystując swoje wpływy w władzach USA, w politykę Rosji. B’nai B’rith i USA potępiały carat za zwalczanie organizacji wywrotowych. Środowiska żydowskie z USA finansowały organizacje wywrotowe i dostarczały broń dla terrorystów. Jednym z sponsorów bolszewików był członek B’nai B’rith Jacob Schiff – przedstawiciel rodziny Rothschildów w USA. Zdaniem Emmanuela Ratier „większość przywódców bolszewickich była żydowskiego pochodzenia, podobnie jak wiele osób filtrujących rewolucje”. B’nai B’rith nie potępiała nigdy komunizmu (nawet komunistycznych represji wobec Żydów z burżuazji). Żydzi finansowali żydowską akcję kolonizacyjną w ZSRR. Dzięki Joint Distribution Committee na Krymie powstało 180 żydowskich wiosek. Media B’nai B’rith chwaliły sytuacje Żydów w ZSRR, i podkreślały żydowskie pochodzenie Karola Marksa, pozytywne skutki rewolucji komunistycznej dla Żydów, żydowski charakter rewolucji komunistycznej, uznanie przez ZSRR antysemityzmu za zbrodnie. Nawet w ostatnich latach bloku komunistycznego nie ustawała współpraca amerykańskich Żydów z komunistami (szczególnie z przywódcą ZSRR – Mikołajem Gorbaczowem).

Zdaniem Emmanuela Ratier B’nai B’rith angażowało się w wspieranie powstania Izraela. Dzięki wpływom B’nai B’rith we władzach USA amerykańcy politycy chcący funkcjonować na scenie politycznej muszą deklarować swoje poparcie dla Izraela i jego polityki. Pilnowaniu interesów Izraela w USA sprzyja polityka obsadzania członkami B’nai B’rith administracji rządzącej. To właśnie B’nai B’rith wymusiła na administracji USA uznanie niepodległości Izraela. B’nai B’rith i Anti-Defamation League dzięki zwolnieniom z podatków w USA mają duże środki na kreowanie pozytywnego wizerunku Żydów i Izraela dzięki organizacji wycieczek do Izraela dla przedstawicieli ważnych grup zawodowych w USA, kreowanie sympatii Amerykanów dla Izraela, wymuszania na amerykańskich politykach dotacji USA dla Izraela, wspierania medialnie i finansowo Izraela. Szczególnie Anti-Defamation League zaangażowane jest, w zawalczanie wszelkiej krytyki pod adresem Izraela.

Według autora „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” już od połowy XIX wieku B’nai B’rith wspierała społeczność żydowską w Izraelu. W latach osiemdziesiątych XIX w. na ziemiach w Egipcie i Palestynie zaczęły powstawać loże B’nai B’rith. To dzięki masonom z B’nai B’rith powstał nowoczesny język hebrajski używany w Izraelu (B’nai B’rith wcześniej używała tego martwego dla społeczności żydowskiej języka w wewnętrznych działaniach loży). Obecnie w Izraelu działa kilkaset lóż B’nai B’rith. Izraelskie B’nai B’rith prowadzi: sierocińce, ośrodki medyczne, niesie pomoc socjalną dla żołnierzy izraelskich, pomaga nowo przybyłym do Izraela Żydom, wspiera osadników żydowskich na terenach okupowanych, prowadzi biblioteki, szpitale, szkoły, spółdzielnie produkcyjne, współpracuje z każdą z lóż B’nai B’rith na całym świecie.
Według autora Tajemnic Zakonu Synów Przymierza tradycją stały się dobre relacje społeczności żydowskiej z Niemcami (nie licząc okresu dominacji nazistów w Niemczech i rozpoczętego w 1935 r. przez B’nai B’rith bojkotu gospodarczego Niemiec].

Założycielami B’nai B’rith byli Żydzi masoni z Niemiec. W XIX w. Żydzi angażowali się w działania Partii Narodowo-Liberalnej. Współcześnie, jednym – zdaniem Emmanuela Ratier – z najbardziej lojalnych sojuszników sprawy żydowskiej był Axel Springer – redaktor naczelny antysemickiego “Altonaer Nachrichten” wydawanego przez jego ojca. Mason, członek Wielkiego Wschodu od 1985 roku, laureat nagród B’nai B’rith, który deklarował że masoneria doprowadziła go do lojalności wobec Żydów]. Według autora „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” od 1985 roku dziennikarze grupy Springer muszą podpisywać 5 punktową kartę której jeden z punktów zakładał „promocje interesów narodu Żydowskiego”.

Emmanuel Ratier w swej książce bardzo dokładnie opisał wpływy B’nai B’rith na Drugim Soborze Watykańskim i skalę nagłośnienia przez B’nai B’rith posoborowego filosemityzmu – ”B’nai B’rith odegrał główną rolę w przygotowaniach rezolucji II Soboru Watykańskiego, zmierzającej do oficjalnego zmodyfikowania postawy religijnej i liturgii katolickiej wobec Żydów”. Anti-Defamation League dążąc do ocenzurowania kultury tak by była zgodna z interesami społeczności żydowskiej, dąży też do usunięcia z świadomości publicznej niewygodnych dla Żydów fragmentów Biblii (które według środowisk żydowskich odpowiadają za holocaust). B’nai B’rith nagradzała medalami filosemickich hierarchów katolickich wspierających działalność B’nai B’rith (w tym zlikwidowanie klasztoru karmelitanek w Oświęcimiu).

Zdaniem Emmanuela Ratier Anti-Defamation League i B’nai B’rith działają na rzecz separacji państwa i kościoła, wykluczenia wpływu religii na edukacje, wykluczenia wszelkich przejawów chrześcijaństwa z życia społecznego, i odrzucenia chrześcijaństwa jako fundamentu cywilizacji zachodniej. Anti-Defamation League i B’nai B’rith w USA doprowadziły do zakazu dobrowolnych religijnych praktyk dla uczniów na terenie szkół publicznych poza godzinami zajęć lekcyjnych, ograniczenia finansowania chrześcijańskich szkół ze środków publicznych. Na żądanie B’nai B’rith i Anti-Defamation League Sąd Najwyższy USA zakazał w publicznych szkołach i siedzibach władz modlitw a nawet dobrowolnych lub milczących. Anti-Defamation League wymusiła zakaz treści religijnych w przysięgach urzędników, porannego czytania w szkołach wersetów z Nowego Testamentu. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku Anti-Defamation League starała się o usunięcie pieśni religijnych i kolęd ze szkół, zakaz tworzenia przez uczniów pozalekcyjnych chrześcijańskich kółek zainteresowań, usunięcia z przestrzeni publicznej symboli religijnych (szopek) lub zamieniania symboli religijnych na świecie [by np. w szopkach zamiast Jezusa był renifer]. Anti-Defamation League doprowadziła do zakazu cichej lektury Biblii przez nauczycieli. Nauczyciele nie mogą w amerykańskich szkołach publicznych eksponować na swoich biurkach Biblii, szkoły publiczne nie mogą posiadać książek chrześcijańskich w swoich zbiorach (mogą za to posiadać książki wydawane przez inne wyznania).

Równocześnie z zwalczaniem symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej Anti-Defamation League promowała eksponowanie w miejscach publicznych judaistycznych symboli religijnych, broniła prawa żołnierzy USA do noszenia jarmułek, prawa wyznawców „wudu” do składania ofiar z żywych zwierząt. Anti-Defamation League równocześnie zwalczała wydawanie publikacji promujących chrześcijańskich przedsiębiorców, i finansowała wydawanie identycznych publikacji promujących żydowskich przedsiębiorców.

Według autora „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” Anti-Defamation League została założona w 1913 roku przez – B’nai B’rith [prace nad jej powstaniem trwały od 1908 roku]. W jednej z pierwszych kampanii Anti-Defamation League – broniła członka B’nai B’rith winnego – analnych gwałtów na nieletnich robotnicach (jedną ze swoich ofiar oprawca zamordował). Po orzeczeniu trzech instancji sądowych o winie oprawcy, został on uniewinniony przez gubernatora. Co doprowadziło do linczu na osadzonym. Do sukcesów Anti-Defamation League należy zaliczyć: niepublikowanie w amerykańskiej prasie rysunków satyrycznych uderzających w żydowskie interesy, nie wspominanie o żydowskim pochodzeniu przestępców w mediach, skutecznie niszczenie niechętnych Żydom publicystów, skuteczne promowanie interesów Izraela, zwalczanie badań naukowych sprzecznych z interesami żydowskimi, stworzenie wielu ośrodków naukowych mających za zadanie promowanie interesów żydowskich, ograniczanie prawa posiadania broni palnej w USA, zwalczanie prywatnych szkoleń paramilitarnych w USA, wymuszenie na amerykańskiej klasie politycznej nieustannych deklaracji lojalności wobec Izraela, oparcie swoich finansów na środkach publicznych, wydawanie licznych czasopism, opracowań produkcji materiałów audiowizualnych, obecność programów Anti-Defamation League w ponad tysiącu rozgłośni radiowych w USA, skuteczne monitorowanie nauki i kultury (książek, prac naukowych, artykułów, przemówień, sztuk teatralnych, filmów, przedstawień pasyjnych).

Zdaniem autora, „Tajemnic Zakonu Synów Przymierza” Anti-Defamation League – udało się stworzyć szeroką sieć szpiegowską, skutecznie infiltrującą organy państwa, organizacje społeczne i osoby prywatne. Większość szpiegowanych przez Anti-Defamation League nie miało nic wspólnego z Żydami. Dzięki wpływom żydowskim na amerykańską politykę nie podejmowano w USA działań wobec działalności siatki szpiegowskiej Anti-Defamation League (w 1992 r. podczas rozpracowywania przez FBI siatki szpiegowskiej RPA namierzono współpracujących z siatką RPA siatkę Anti-Defamation League – śledztwo FBI szybko jednak zamknięto). Anti-Defamation League współpracowała też z agencjami szpiegowskimi Izraela i publicznie broniła szpiegów izraelskich w USA przed odpowiedzialnością. W celu lepszej dezintegracji środowisk uznanych przez Anti-Defamation League Anti-Defamation League szkoliła przedstawicieli służb państwowych. Anti-Defamation League wspierała też działania Office of Special Investigation zajmującą się między innymi ściganiem zbrodniarzy nazistowskich i wydalaniem ich z USA. Anti-Defamation League dostarczała organom USA rzekome dowody zbrodni nazistowskich (w rzeczywistości często były do falsyfikaty spreparowane przez KGB, mające na celu niszczenie antykomunistów, oraz kreowanie negatywnego wizerunku narodów znajdujących się pod sowiecką okupacją – deportowanych rzekomych nazistów sowieci likwidowali). Anti-Defamation League, skłoniła też część władz stanowych do tworzenia policyjnych kartotek rzekomych antysemitów i antysyjonistów. By uzasadnić swoje działania, konfidenci Anti-Defamation League infiltrowali ekstremistyczne grupy i skłaniali je do aktów terroru. Między innymi konfidenci ADL zostawali liderami najbardziej ekstremistycznych grup Ku-Klux-Klanu i neonazistów.
Zdaniem Emmanuela Ratier podobnie, w ramach skoordynowanych kampanii nienawiści, Anti-Defamation League niszczyła [szkoliła również środowiska żydowskie, jak przeprowadzać kampanie nienawiści] polityków uznawanych za nie lojalnych wobec Żydów.

Anti-Defamation League zwalczała przeciwników imigracji w USA i wspierała rasistowską politykę Izraela. Na politykach amerykańskich Anti-Defamation League wymuszała zakaz kontaktów z społecznością arabską. Zwalczała antysyjonistyczne środowiska na amerykańskich uniwersytetach. Promowała na bohaterów Żydów którzy podczas II wojny światowej nie dokonywali żadnych bohaterskich czynów. Dla Anti-Defamation League nazistami byli wszyscy którzy nie popierali syjonizmu [nawet osoby nie pełniące funkcji publicznych i dzielące się swoimi opiniami ze znajomymi a nawet Żydzi z Izraela krytykujący syjonistyczny rasizm).

Według Emmanuela Ratier „B’nai B’rith miało główny wkład w karierę Freuda” i „rozpropagowanie psychoanalizy” [w XIX i XX w., również po II wojnie światowej]. Zygmunt Freud był członkiem B’nai B’rith od 1895 r. W B’nai B’rith działał aktywnie przez czterdzieści lat [współpracował też z syjonistami]. Chasydzką metodę kabalistycznego odczytywania treści ukrytych w liczbach i literach przeniósł do psychoanalizy w której odnajdywał ukryte znaczenie w snach…

Pisząc o bardzo dużej populacji Żydów w Afryce Południowej Emmanuel Ratier stwierdził że byli to głównie żydowscy emigranci z Litwy i Łotwy, ortodoksi i syjoniści, którzy przybyli do Afryki od lat osiemdziesiątych XIX do pierwszej wojny światowej. Po II wojnie światowej B’nai B’rith wspierała rasistowską Republikę Południowej Afryki (przy czym równocześnie Żydzi tworzyli Południowoafrykańską Partię Komunistyczną z którą blisko współpracował Afrykański Kongres Narodowy). W 1974 r. B’nai B’rith w RPA zbierała datki na policje i armię RPA oraz armię Izraela, w ramach obrony zachodniej cywilizacji. Nawet w 1990 kiedy państwa demokracji zachodnich bojkotowały RPA, Izrael i B’nai B’rith blisko współpracowały z RPA.

Emmanuela Ratier w swojej książce dokładnie opisał: historie B’nai B’rith, historie innych odłamów masonerii w USA, wpływy i inspiracje żydowskie w innych organizacjach masońskich, masońską tożsamość B’nai B’rith, główne postacie B’nai B’rith w USA, współprace B’nai B’rith z innymi organizacjami żydowskimi, wpływ B’nai B’rith na politykę USA XX wieku, losy B’nai B’rith we Francji (w 1981 r. przewodniczącym francuskiej B’nai B’rith został urodzony w Polsce – Stefan Zambrowski), liderów francuskiej B’nai B’rith, wpływy B’nai B’rith na francuską scenę polityczną i edukacje (a w tym i walkę z Frontem Narodowym).

„Tajemnice Zakonu Synów Przymierza” kończą Aneksy i Przypisy. W nich znalazły się informacje o B’nai B’rith w Polsce. W tym i o odrodzeniu B’nai B’rith w III RP w 2007 roku. Celem loży Polin stała się walka z antysemityzmem, promowanie interesów Izraela, walka o przejęcie mienia i zniszczenie Radia Maryja. W skład loży wszedł wbrew nauczaniu Kościoła katolickiego ksiądz Romuald Jakub Weksler – Waszkinel, Sergiusz Kowalski, autor „Mowy Nienawiści” [wyboru rzekomo antysemickich cytatów z prasy katolickiej i prawicowej]. Odrodzenie B’nai B’rith w Polsce z radością powitał w swoim liście prez. Lech Kaczyński.

Jan Bodakowski

Komentarze 44 do “Leksykon wiedzy o żydowskiej masonerii”

  1. Zostawcie Syrię w spokoju said

    ~soms:
    Syryjska zakonnica, która odwiedziła ostatnio Irlandię apeluje do państw zachodnich: „Zostawcie Syrię w spokoju”. Poniżej streszczam jej wywiad dla The Irish Times, a na filmie jest jej wypowiedź dla RTE.

    Matka Agnes Mariam jest Syryjką (palestyńskiego pochodzenia), chrześcijanką i zakonnicą. Należy do greko-katolickiego obrządku melkickiego, pozostającego w pełnej unii z Rzymem. Od 18 lat jest przełożoną klasztoru św. Jakuba Męczennika w mieście Qara, w syryjskiej diecezji Homs. 21 sierpnia zakończyła swą trzydniową wizytę w Irlandii, gdzie spotkała się z uczestnikami konferencji irlandzkich biskupów katolickich w Maynooth.
    W wywiadzie dla Irish Times z 21.08.2012 , który tu streszczam, powiedziała: „Nie jestem tu po to, aby agitować na rzecz reżimu Assada, ale żeby mówić o faktach. To, co piszą zachodnie media o Syrii jest stronnicze i nieprawdziwe. Wiele informacji jest wyssanych z palca, przedstawia lub podkreśla tylko racje jednej strony (…) to fałsz, który ukrywa okrucieństwa popełniane w imię wolności i demokracji”.
    Jej uwagi odnoszą się także do ONZ, której raporty „są jednostronne i niegodne takiej organizacji”. Obserwatorzy ONZ w Syrii współpracowali z rebeliantami, a nawet fizycznie zajmowali dla nich miejsca, np. po uzgodnieniu z armią zawieszenia broni i po wycofaniu broni ciężkiej. W Homs skończyło się to tragicznie i dla miasta bardzo boleśnie: ostrzałem artyleryjskim i poważnym zniszczeniem.
    Matka Agnes Mariam zareagowała też energicznie przeciwko twierdzeniu, że rząd w Damaszku ma poparcie tylko Rosji i Chin: „Och, nie jest jeszcze przynajmniej jakieś 20 innych krajów, w tym kilka w Ameryce Łacińskiej”. Podała też powód, dla którego zachodnie media mają utrudniony dostęp do Syrii: „W Syrii powtarzany jest scenariusz zastosowany wcześniej w Libii, a tam zapraszani dziennikarze zachodni służyli za szpiegów i rozmieszczali elektroniczny sprzęt podsłuchowy, z czego potem korzystali rebelianci antyrządowi. Toteż rząd syryjski nie życzy sobie takich gości, wiedząc po czyjej są stronie i dla kogo mogą pracować”
    Powiedziała również: „Chrześcijanie stanowią ok. 10% społeczeństwa Syrii, są rozproszeni po całym kraju. Reżim Assada nie faworyzuje chrześcijan. To zupełnie świecki reżim oparty o zasadę równości wszystkich grup ludności, nawet jeśli w konstytucji jest zdanie, że Koran stanowi źródło prawa.(…) Ale chrześcijanie są w Syrii mniej marginalizowani niż w innych krajach arabskich, np. w Arabii Saudyjskiej. Tkanka społeczna w Syrii jest tak zróżnicowana, że takie traktowanie zapewnia nam pokój i bezpieczeństwo.”
    „Przez kraj przetacza się obecnie arabskie powstanie z udziałem sekciarskich frakcji, które promują islam fundamentalistyczny, który nie jest prawdziwym islamem. Większość syryjskich muzułmanów to ludzie umiarkowani i otwarci na inne elementy kultur i wierzeń. Wahhabizm taki nie jest (…) Chrześcijanie w Syrii boją się przyszłości, jeżeli projekt obalenia reżimu miałby się powieść. Bo alternatywą dla reżimu Assada jest fundamentalistyczne państwo islamskie, w którym wszystkie mniejszości, będą się czuły zagrożone i dyskryminowane.
    (…) Konieczne jest, aby położyć kres przemocy. Tak Zachód, jak i państwa arabskie znad Zatoki powinny zaprzestać finansowania uzbrojonych rebeliantów, którzy są fanatycznymi terrorystami, a większość z nich ma powiązania z al-Kaidą, co stwierdza raport przedstawiony w niemieckim Bundestagu. (…) Nie chcemy, aby napadali na nas, tak jak to było w Aleppo, obcy najemnicy, z których niektórzy sądzą, że walczą z Izraelem. Niosą oni terror, zniszczenie, strach i nikt nie chroni cywilów. Wśród rebeliantów jest bardzo niewielu Syryjczyków. A obcy powinni odejść”
    To czego Matka Agnes Mariam chciałaby dla Syrii to „reformy, ale nie przemoc i nie obca interwencja (…) My wciąż mamy nadzieje na nową, trzecią drogę, na nowy pakt społeczny w Syrii, w którym poszanowane będzie nasze prawo do samostanowienia bez ingerencji z zewnątrz”.
    Poniżej bardziej dramatyczna, obszerna, bezpośrednia wypowiedź tej samej zakonnicy dla irlandzkiej radio-telewizji RTE (Raidio Teilifis Eireann): „Zostawcie Syrię w spokoju”.
    zwiń

  2. 25godzina said

    Rozmowy niedokończone: Masoneria przeciw Polsce i Kościołowi oraz TV Trwam
    Radio Maryja, dr Stanisław Krajski, 22 sierpnia 2012,

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam/
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam-2/
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam-3/

  3. 166 bojkot TVN said

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam/
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam-2/
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-masoneria-przeciw-polsce-i-kosciolowi-oraz-tv-trwam-3/

  4. 166 bojkot TVN said

    Tu
    http://carcinka.nowyekran.pl/post/71845,wezwac-zandarmerie-wyprowadzic
    można sobie zobaczyć jak działa żydostwo w sądach. Przykład krystaliczny

  5. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  6. 166 bojkot TVN said

    PRAWO WG TUSKA I KOMOROWSKIEGO
    http://niezalezna.pl/32174-matol-przesladuje-starucha

  7. Józef said

    http://forums.v3v.org/viewtopic.php?t=118

    Cytat:
    B’nai B’rith jest niezwykle wpływową żydowską lożą masońską, której cele są jawnie wrogie chrześcijaństwu

    Papież ma prawo przyjmować, kogo chce i wszystkich wysłuchać – nawet komunistów, masonów i wszelkie inne robactwo.

    Tym niemniej myślący człowiek zaczyna się zastanawiać, o co tu chodzi, gdy Papież wypowiada takie oto słowa do przedstawicieli B’nai B’rith:
    Cytat:
    Drodzy przyjaciele,

    Cieszę się bardzo, że mogę przyjąć Was tu, w Watykanie. Stanowicie grupę narodowych i międzynarodowych przywódców znanego żydowskiego stowarzyszenia, powstałego w Stanach Zjednoczonych, lecz działającego w wielu częściach świata, również w samym Rzymie.

    Pozostajecie również w kontakcie z Komisją do Spraw Kontaktów Religijnych z Judaizmem, założoną dziesięć lat temu przez Pawła VI w celu umocnienia stosunków między Kościołem Katolickim a Wspólnotą żydowska na płaszczyznie właściwych dla obu zobowiązań płynących z wiary. Już sama wasza wizyta, za która jestem wdzięczny, jest dowodem stałego rozwoju i poglebiania sie takich stosunkow

    Przedsoborowego katolika może zdumieć takie przyjazne zapanbratanie się z jawnymi wrogami chrześcijaństwa, jakim jest religia judaistyczna w ogólności, a loża B’nai B’rith w szczególności – ale najwidoczniej czasy już się bardzo zmieniły.

    Następnie Papież kontynuje swoją mowę do „drogich przyjaciół” z B’nai B’rith w duchu jak najbardziej ekumenicznym:
    Cytat:
    Poznając się wzajemnie, odkrywamy wciąż na nowo to, co zbliża nas do siebie w głębokiej trosce o całą ludzkość w takich dziedzinach, by wymienic kilka, jak: głód, ubóstwo, dyskryminacja. (…) Jednoczy nas (….) ogromne zadanie krzewienia sprawiedliwości i pokoju, będącej znakiem ery mesjańskiej zarówno w żydowskiej, jak i chrześcijańskiej tradycji.(….)
    Obydwa cytaty pochodzą z książki „Żydzi i judaizm w Dokumentach Kościoła Katolickiego i nauczaniu Jana Pawla II.

    Owa „troska o ludzkość” ze strony środowisk żydowskich trochę mrozi nam krew w żyłach – gdy przypomnimy sobie wkład Żydów w powstanie komunizmu i faszyzmu, lub działalność takich wybitnych przedstawicieli tej nacji, jak Marks, Lenin czy Dzierżyński (niesłusznie uważany za Polaka).

    Masonska B’nai B’rith, wraz ze swą armią Anti-Defamation League, jest niczym innym, jak lożą syjonistycznych rasistów, realizujących talmudyczny nakaz uczynienia całej ludzkości „podnóżkiem Izraela”. W tym kontekście słowa Papieża o „wspólnych wysiłkach”, czy „krzewieniu sprawiedliwości i pokoju”, zakrawają na jawne szyderstwa z chrześcijan.

    W międzywojennej Polsce szefem oddziału B’nai B’rith na Polskę był sam Józef Rettinger, szara, złowroga eminencja – ten sam , który ponosi współodpowiedzialność za rewolucję w Meksyku i zamordowanie tam przez masońskich bandytów tysięcy katolików, w tym duchowieństwa….

    Można by pisać dziesiątki stron na temat powiązań tejże loży ze światowym handlem narkotykami, czerpaniem zysków z prostytucji oraz niewolnictwa, z handlu bronia… O wysokiej pozycji przywódców takich, jak Meyer Lansky, Bronfmann czy Freeman w satanistycznej hierarchii Illuminatich… Wiemy przecież, na czym polega działalnosc aferzysty Sorosa, którego finansują czołowowi Capos B’nai B’rith i ADL – Bronfman, Safra, Picciotto – słynni z afery prania narkodolarów, Union Bancaire Prives – oceniony przez Interpol jako najbardziej przepustowy kanał do prania narkodolarów… Soros założyl podobny bank – Quantum Fund NV na Antylach Holenderskich – raju podatkowym….

    Według papieża Jana Pawła II – hotele Marriot, Citibank, Pepsico, „New York Times”, Chase Manhattan, Century Fox, Rolls Royce, Seagram (handel alkoholem) – czyli wszystkie główne źrodła dochodu B’nai B’rith – zajmuja się „walka z głodem i ubóstwem”, a ich członkowie – gangsterzy na o wiele wieksza skale niż np. niejaki Kulczyk – to „drodzy przyjaciele” dla Ojca Św. , z którymi łączy go „troska o cała ludzkość”!!!

  8. JO said

    ad.5. To Pan nie wie, ze JPII poszukiwal wspolnego i nie jatrzyl rozbieznosciami, ktore dla DBRA wspolnej wsprawy porzucil po stronie Katolicyzmu – porzucil Tradycje.

    JPII to dyplomata. JPII wystepowal z pozycji wielkich naciskow.

    Czego Pan sie czepia do JPII, on byl dobry i wszyslich kochal

    Czez nie jest Miloscia przyjmowanie nawet mordercy swoich Dzieci? Czy nie jest miloscia otworzenie dla Mordercy Drzwi i nawet poswiecenie wlasnego Dziewczecie, dac je zgwalcic a potem zarznac. Czy to nie jest wyrazem najwiekszej Milosci w Oczach Pana Boga do WROGA, ktory chce zabijac, bo juz taki jest…po prostu zabujca.

    Zabujca nie jest winien a tylko jego choroba.

    I tak w ogole to odczep sie Pan od JPII Naszego Blogoslowianego Papieza.

    Jak Pan SMIE!! tab brzydko mowic o Naszym Blogoslawionym i wielkim Polaku

  9. lemi58 said

    Taki był urok Papieża, że przyjmował wiele kontrowersyjnych postaci, o co niektórzy mogą mieć uzasadniony żal.

  10. JO said

    Ja widzialem na wlasne oczy tysiace zdeprawowanych przez taka postawe —–na spotkaniach Teze. Sam tam pojechalem duren i spiewalem MANTRY, Buddyjskie Mantry.

    …Pani Aga mowi, ze w poszukiwaniu wspolnego ….

    Tak, to Oglupiony bedac zagubilem swoje zycie i innych.

    JPII jest Winien. To nie Blogoslawiony a Potepiony.

  11. JO said

    No tak, JPII to Blogoslawiony Kosciola Soborowego, z tym to sie zgadzam :)))))

  12. 166 bojkot TVN said

    Tymczasem na Powązkach Wojskowych nad szczątkami Polaków, najprawdopodobniej katolików, pomordowanych przez żydokomunę rządząca dziś żydokomuna odmawia modlitwy eqmeniczne
    http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/pochowano-ekshumowane-szczatki-ofiar-komunizmu/8344646
    Ciekawe, czy teściowie bula prezydenta maczali palce w zbrodniach, na bohaterach, których kości były właśnie ekshumowane …….

  13. JO said

    Pani wciaz wierzy , ze Bul Kumorowski to z Komorowskich? tych prawdziwych?

    Zaden Komorowski tak by sie nie zachowywal jak Bull..

  14. JO said

    Czy Panstwo kiedykolwiek Widzieliscie zachowanie sie Kresowiakow, nie tylko tej wielkiej Arystokracji ale tych zwyklych pochodzacych z Rodow Rycerskich?

    Powiem Panstwu, ze kazdy z Rodziny Takiej zachowywal sie b godnie, pienie, z cudowna polszczyzna, po prostu wiki nasaknely takich ludzi polskosci, KATOLICYZMEM.

    Bul Kumorowski nie dostal tego od Rodzicow i tego on nie reprezentuje i to jest podstawowym dowodem, ze Bull Kumorowski pochodzi z Oszustow a nie Polskiej Arystokracji. Pochodzi od mordercow a nie od Polakow. Pochodzi od tych z kim sie ozenil, od Zydow, od judaistow od czerwonej Zarazy.

  15. Kapsel said

    Szaleństwo kabały udzielone masonerii

    Z książki „Zatrute źródło: Masoneria”, ks. Tadeusz Kiersztyn, Kraków 2010

    [a może TO spowodowało taką furię TIR’a 22 sierpnie 2012? MD]

    Jakkolwiek organizacyjnie i koncepcyjnie żydostwo się podzieliło, to jednak ich dziedzictwem i łącznikiem pozostała kabała, wspólne źródło tajemnej wiedzy i „boskich umiejętności”. W jej ramach rozwijano ustawicznie kult diabła, który został zaanektowany przez masonerię w formie religii lucyferycznej i przez nią narzucony światu.

    Kult diabła ustawicznie pogłębiano i rozwijano w trzech zasadniczych kierunkach: czarnoksięstwa, nierządu sakralnego i ofiar z ludzi.

    Czarnoksięstwo zasadza się na założeniach ich teoretycznej wiedzy o świecie duchowo-boskim (Sefirot), o zbawieniu człowieka i funkcji cierpienia. Wiedza ta stanowi całkowitą odwrotność do pouczenia Bożego, na którym budował przez dwa tysiące lat katolicki Kościół. Kabaliści bowiem twierdzą, że Lucyfer, Belzebub i Astaroth należą do świata bogów (Sefirot), a wąż przemawiający do Adama i Ewy w raju to inspirator i opiekun, chroniący kabalistów przed niesprawiedliwością Boga chrześcijan, który swych wyznawców chce utrzymać w niewoli przez pozbawianie ich dostępu do wiedzy (magii).

    Dla kabalistów wąż jest więc uosobieniem mądrości, która jest jednak poznaniem dobra i zła. Stąd w wężu obok dobra drzemie zło. Kabalista korzystając z „dobrej” mądrości węża, zabezpiecza się równocześnie przez drzemiącym w nim złem, np. kreśląc wokół siebie kredą okrąg (symbol boskiej doskonałości) lub używając pentagramu (pięcioramienna gwiazda zwrócona do góry tylko jednym szpicem). Prawdę mówiąc, te zabezpieczenia mają taką wartość, jak instrukcja lisa dana kurom, jak się mają przed nim bronić.

    Istota „mądrości węża” jest zakodowana w tzw. Kaduceuszu Hermesa – w mitologii greckiej symbolu ładu i pokoju. Wyobraża on równowagę pomiędzy przeciwstawnymi siłami oraz ich jedność – brak różnicy między dobrem a złem. Kaduceusz Hermesa legł u fundamentu nowej, liberalnej ideologii, w której każde wierzenie, każdy pogląd i każde zachowanie ma taką samą wartość. Stanowi on klucz do poznania logiki myślenia i działania kabalistów – masonów.

    Dwa węże oplatające pionową oś świata dla nich symbolizują szlak wiodący z ziemi do nieba, któremu towarzyszy nieodzowność tak dobra, jak i zła. Jest to zarazem droga odrodzenia wtajemniczonego, na której panuje nieustanny ruch wznoszenia się i opadania (raz ku dobru, raz ku złu)wymuszony przez uniwersalną siłę (En-Sof). Dlatego temu ruchowi wtajemniczony bezwolnie i bezkarnie musi ulegać, -bo umożliwia on osiągnięcie celu. Dwa skrzydła lub kula wieńcząca pionową oś świata wskazują na ten cel. Jest nim stan boskości, a zarazem powrót do sofirotycznego nieba. Ale ostatecznym ich celem jest osiągnięcie pełnej jedności ze swym bogiem. Jak on wygląda, możemy poznać dzięki jego samo-objawianiu się w czasie ekstaz mistycznych kabalistów.

    Udoskonalony portret Baphometa – Lucyfera (patrz w oryginale broszury) sporządził na tej postawie mason kabalista, Eliphas Levi Zahet (1810-1875).

    Symbolika zawarta w tym wizerunku od góry oznacza: słup światła
    wieńczący łeb – imię Lucyfera (niosący światło); rogi – królewską władzę; gwiazda – dla kabalistów święty pentagram, a dla czarnoksiężników „wielki arkan”; skrzydła – przynależność do Sefirot; narządy tak kobiece, jak i męskie – w kabale atrybut istot boskich; Kaduceusz Hermesa w brzuchu – jedność przeciwieństw; tron na globie – symbol panowania nad światem; na rękach napisy solve i coagula „zwiąż” i ,,rozwiąż” czarnoksięska władza rozwiązywania i związywania zła i dobra.

    Eliphas Levi stał się jednym z największych czarnoksiężników. Jego dzieło Dogmat i rytuał wysokiej magii było milowym krokiem w rozwoju okultyzmu. Księga ta dzielona na 22 rozdziały – bo tyle jest liter w alfabecie hebrajskim i kart w tarocie – traktuje magię jako prawdziwe kapłaństwo ze swoimi kapłanami, ołtarzami i liturgią.

    Samo imię Baphomet, będące anagramem, czytane na wspak (temohpab), oznacza: Templi omnium hominum pacis abbas (ojciec świątyni powszechnego pokoju między ludźmi). Dla tego boga masońscy kapłani kabalistycznej religii odprawiają liturgię czarnych mszy, a wszystko w tej liturgii jest na wspak, na opak, na bluźnierczą odwrotność. Nieodłącznym elementem tej liturgii jest magia seksualna (prostytucja) o charakterze orgiastycznym, w której Baphomet ma szczególne upodobanie. Dlatego jest z iście diabelską przebiegłością rozpowszechniana przez kabalistów zwłaszcza pośród chrześcijan.

    Znany jest opis tej liturgii odprawianej już w XVIII w. przez kabalistę,
    przechrztę, mesjasza Jakuba Franka wraz z jego królewskim dworem:
    …dnia ósmego był Matuszewski -Nadwornieński ochrzczony i Nasz Pan z Jejmością nagą trzymali go do chrztu (…). Wiele orgii seksualnych poprzedzało (podobne) obrzędy frankistów. Np. w lipcu 1795 r. we Lwowie (…) miała miejsce mistyczna orgia, która zaczęła się od tego, że Frank pobłogosławił swoich wyznawców krzyżem i słowami: „Daj nam moc widzenia Go i wielkie szczęście służenia Mu” (Baphometowi), następnie jak opisuje jeden z frankistów – Pan postawił wartę z naszych na dworze, aby nikt nie odważył się patrzeć na okna nawet, sam wszedłszy z Braćmi i Siostrami, rozebrał się do naga, toż i wszem zgromadzonym rozkazał, a wziąwszy ławkę przybił w środku gwóźdź i postawił na niej dwie świece zapalone, a do tego gwoździa przywiesił swój Krzyż i tak klęknąwszy najprzód sam wziął krzyż i skłoniwszy się na wszystkie cztery strony go pocałował, toż Jejmość, a potem wszem rozkazał uczynić, dopiero potem obcowanie nastąpiło podług jego wyznaczenia. Współżyło wówczas ze sobą czternaście par jego wyznawców, a jedna z kobiet, nie nawykła do takich widoków, dostała ataku śmiechu, że się uspokoić nie mogła, Frank kazał zgasić świece i dalej orgia przebiegała po ciemku.
    Kult Baphometa stale się rozwijał i inspirował jego wyznawców do kolejnych szaleństw, które wprost przerażają swą ohydą i generują najbardziej mroczne zachowania ludzkie. Według kabały wszyscy bogowie magii są ze świata Sefirot, z Lucyferem, Belzebubem i Astarothem na czele. Są oni dwupłciowi w znaczeniu hermafrodycznym, tzn. posiadają narządy rodne męskie i żeńskie i robią z nich użytek, by dokonywać kolejnych kreacji.

    W księgach kabały wyjaśnia się pochodzenie demonów od Ewy, która je zrodziła, spółkując z wężem w raju. Demony miał także spłodzić Adam i jego synowie, współżyjąc z istotami ze świata Sefirot. Stąd dążenie kabalistów do przyzywania na rytualne orgie „boskich gości” w celu odbycia z nimi kopulacji (przynajmniej dochodzi do niej w formie rytualno-misteryjnej).

    Założony 30 kwietnia 1966 r. w San Francisco Światowy Kościół Szatana przez żydowskiego kabalistę, masona, Antoniego Szandora LaVeya był następnym milowym krokiem w rozwoju liturgii kultu Baphometa. La Vey jest autorem Biblii Szatana, w której zachęca do ulegania wszystkim zwierzęcym instynktom, a zwłaszcza popędowi seksualnemu i agresji.

    Natomiast w kolejnej książce Satanistyczny rytuał, zawarł szczegółowe instrukcje kultu Zła. Od tego czasu w USA, a wkrótce w całym świecie, zaczęły mnożyć się relacje o demonicznych rytuałach, podczas których składane są ofiary nie tylko ze zwierząt, ale także z ludzi. Towarzyszą im sadystyczne orgie, często z udziałem dzieci. W Kanadzie tysiące osób zeznało, że jako dzieci były świadkami okrutnych scen związanych z kultem satanistycznym. Zmuszano je do jedzenia kału, picia moczu i krwi. Gwałcono je i wciągano w orgie seksualne, bywały też świadkami zabójstw rytualnych.

    W USA ginie co roku bez śladu kilkaset tysięcy dzieci, w tym niektóre zbyt małe, by uznać, że uciekły same z domu. Policja odnajduje co roku parę tysięcy niezidentyfikowanych zwłok dzieci. Wiele tortur, zabójstw z następującym po nich kanibalizmem wynika u satanistów z przekonania, że w ciele ludzkim jest energia, którą można sobie przyswoić. Im mniejsza jest istota żywa, tym cenniejsza w oczach Bożych. Dlatego warto ją zabić i spożywając jej ciało, zdobyć ogromną, jak wierzą, energię. Niektóre dziewczęta z kręgów satanistycznych, tzw. breeders, specjalnie zachodzą w ciążę 30 kwietnia, aby 31 października w wigilię Wszystkich Świętych, dla nich święta Halloween, dokonać aborcji i złożyć w ofierze Szatanowi niemowlę, które zostaje spożyte przez uczestników rytualnej uczty. Nachalne narzucanie społeczeństwom prawa do aborcji, a czasem wręcz zmuszanie do niej, ma także charakter rytualny kultu Baphometa.

    Często zdarzają się w kręgach satanistów zabójstwa dorosłych na podłożu rytualnym lub dla rozładowania agresji. Ponadto setki młodych ludzi w USA popełnia także samobójstwo pod wpływem słuchania satanistycznej muzyki heavy metal. W samych nazwach amerykańskich zespołów heavy metalowych zawiera się często słowo „śmierć”, „mordercy”, ,,krew”, np.:Spill your Blood (Przelej swą krew), Mega-death (Mega-śmierć), Mandatory Suicide (Samobójstwo na rozkaz), Slayers (Mordercy). Zjawisko to występuje również w Polsce, wystarczy wspomnieć o niesłychanie sławnym wśród młodzieży zespole Behemoth (!), do 1992 r. występującym pod nazwą Baphomet (!), którego lider, Nergal, niejednokrotnie publicznie na scenie dopuszczał się profanacji symboli religii katolickiej, np. podarł i spalił Biblię podczas jednego ze swoich koncertów.

    Obecnie Ameryka z racji swych masońskich tradycji oraz jako światowe centrum kabały i syjonizmu jest najbardziej dotknięta skutkami opętania. Jednakże zaraza kultu Lucyfera dotarła już do wszystkich krajów i powyższe dane liczbowe należałoby w skali świata wielokrotnie powiększyć. Za nimi kryje się bezmiar cierpienia, życiowych tragedii oraz upodlenia milionów ludzi, którzy stali się igraszką zezwierzęconych sług Baphometa. To zło szerzone w świecie coraz częściej zagląda do naszych domów, by niszczyć zwłaszcza nasze dzieci i młodzież.
    Nie zapominajmy jednak, że główne działania żydo-masonerii są wymierzone przeciwko katolickiemu Kościołowi i zostały one krwawo zapisane w historii poszczególnych narodów. Powróćmy zatem do przerwanej relacji o rewolucjach i wojnach, których celem było jego zniszczenie.

    http://pl.gloria.tv/?media=324398

  16. Kapsel said

    o mordach rytualnych , o Sokółce i inne…..

    2012-08-23 kazanie ►ks.Piotr Natanek◄

    http://pl.gloria.tv/?media=324836

  17. p.e.1984 said

    Poradźmy sobie najpierw z żydoprawicą, bo bez ruchu narodowego – i z zaśmieconą, dysfunkcjonalną jego koncepcją nie ma co mówić o masonerii:
    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/08/17/zamiast-zydo-komuny-mamy-zydo-prawice/

  18. Kapsel said

    ZAGADKOWA ŚMIERĆ KAPŁANA, księdza Durdy

    31.07.2007 , powt. 24 sierpnia 2012

    [przypominam w związku z zabójstwem ks. Tadeusza Kiersztyna.
    Tamtej śmierci NIE WYJAŚNIONO/ M. Dakowski, 24 sierpnia 2012]

    [długo szukałem świadków potwornej śmierci świątobliwego i odważnego Kapłana. W Nowym Sączu i diecezji natknąłem się na strach i milczenie… Omerta??. Dlatego publikuję tekst p. Koczwary. Proszę o wszelkie dane mogące wyświetlić tę zbrodnię. Poniżej tekstu p. Koczwary zamieszczam życiorys kapłana z Wikipedii Bardzo proszę przeczytać! MD]

    IŚCIE ZAGADKOWA ŚMIERĆ KAPŁANA

    Jak podaje Gazeta Krakowska oraz Regionalny Serwis Informacyjny z Nowego Sącza, w dn 15 czerwca z parafii św. Małgorzaty dotarła wiadomość o śmierci prepozyta kapituły nowosądeckiej i proboszcza tejże parafii ks dr Waldemara Durdy. Okoliczności śmierci jak podają serwisy, wskazują na samobójczą śmierć przez powieszenie.

    Prokuratura i policja nie wypowiada się na temat zdarzenia a lokalna kuria metropolitalna informuje o rzekomej, trwającej od kilku tygodni depresji, lakonicznie stwierdza, że oficjalny komunikat bpa tarnowskiego będzie odczytany w niedzielę 17 VI, polecając duszę ks. Durdy modlitwie i Bożemu Miłosierdziu.

    A jak wygląda prawda i jakie są reperkusje dotyczące powyższego?

    Otóż, ksiądz dr Waldemar Durda, ur. w 1959 r.,wyświęcony na kapłana w 1984, to proboszcz 25-tysięcznej parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu, drugiej pod względem wielkości w diecezji tarnowskiej. Doktorat z teologii duchowości ukończył po studiach w Rzymie, kustosz sanktuarium Przemienienia Pańskiego, działacz społeczny i człowiek cieszący się nieposzlakowaną opinią wśród wiernych oraz duchownych, których tylko na samej plebanii parafii św. Małgorzaty mieszka 17-stu (!).

    Niestety, ów wielkiego serca i głębokiego patriotyzmu duchowny, od wielu lat skonfliktowany był z miejscowym ordynariuszem bp Wiktorem Skworcem który należy do tzw biskupów liberałów, trudniących się rozbijaniem Kościoła i eliminacją co szlachetniejszych duchownych. To ów Skworc swego czasu zabronił księdzu profesorowi Jerzemu Bajdzie wykładów w miejscowym seminarium duchownym – mszcząc się za jego artykuły w „Naszym Dzienniku”. To ów Skworc od wielu lat blokuje budowę pomnika Chrystusa Króla, a należy pamiętać, że śp. ks. dr Waldemar Durda wchodził w skład komitetu budowy tegoż pomnika.
    Z wiarygodnych źródeł, pochodzących od kapłanów współmieszkańców wiadomo, że na kilka dni przed śmiercią, ks. Durda otrzymał nakaz od bp Wiktora Skworca, aby w ciągu trzech dni opuścił parafię, bez podania przyczyny i uzasadnienia takiej decyzji.

    Czy w takim razie kapłan zagroził odmową i ewentualnym procesem w Rzymie, jak w przypadku innego duchownego, wykładowcy KUL-u, który po odebraniu misji kanonicznej przez miejscowego abpJózefa Życińskiego, nota bene poprzednika Skworca w Tarnowie, procesuje się z metropolitą i w sądach kanonicznychw Watykanie, i w cywilnych w Polsce, tego nie da się jednoznacznie, przynajmniej na razie, stwierdzić.

    Jedno jest pewne, od początku lat 90, kiedy to diecezją zawiadywał Życiński, to już bodajże siódma, rzekomo samobójcza śmierć kapłana (przez powieszenie) w diecezji tarnowskiej. I jakoś tak się dziwnie składa, że zdarzenia dotyczyły tych kapłanów, którzy byli w ostrej opozycji do biskupów agentów, jak Życiński i Skworc.

    Dziwne i zastanawiające jest również to że media zupełnie milczą w tej sprawie. Oprócz lokalnych, niskonakładowych pism, nikt nie zamieszcza choćby jakiejkolwiek wzmianki na temat śmierci bardzo znanego, popularnego i niezwyklecenionego kapłana w diecezji tarnowskiej, a szczególnie poważanego w Nowym Sączu.

    Kuria metropolitalna nie chciała nawet udzielić informacji o uroczystościach pogrzebowych a wszystko otoczone jestniemalże masońską woalką tajemniczości. Sama forma śmierci księdza dr Durdy i jego poprzedników (powieszenie, dla szyderstwa –na stule!! MD]) też jakoś wymownie świadczy i przemawia bardziej za rytualnym mordem niż zbiegiem okoliczności.

    Kto, jak kto, ale ksiądz katolicki nie tylko raczej daleki jest od samobójczych zapędów, co już na pewno od haniebnej formy judaszowskiego samozatracenia, w przeciwieństwie do tych, którym zależąc na śmierci duchownego, może zależeć i na pohańbieniu, i profanacji, a bardziej jeszcze na zastraszeniu pozostałych niepokornych. [W diecezji lubelskiej, za czasu „panowania” Życińskiego było już cztery przypadki „samobójczej” śmierci księży].

    Czy gdyby jakakolwiek śmierć samobójcza miała miejsce np. w siedzibie Radia Maryja w Toruniu, media też tak solidarnie by milczały? Obawiam się, że byłaby to wiadomość, która przez kilka dni nie schodziłaby z pierwszych stron gazet zarówno w kraju, jak i za granicą. A komentarzom nie byłoby końca.

    A zatem, kto naprawdę stoi za śmiercią kapłana i kim jest bp Wiktor Skworc, który w latach 70, będąc alumnem seminarium duchownego był na szkoleniu w NRD !!!

    [tu usunąłem część nie mającą związku ze śmiercią Ks. Durdy – Adm.]
    Krzysztof Koczwara

    Waldemar Durda (ur. 3 września 1959 w Durdach koło Woli Barańskiej – 14 czerwca 2007) –duchowny katolicki, proboszcz i kustosz Bazyliki Kolegiackiej św. Małgorzaty w Nowym Sączu, społecznik.

    Uczęszczał do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, a w 1984 r., odebrał święcenia kapłańskie. Pracę duszpasterską jako wikary wykonywał kolejno w Wierzchołowicach i tarnowskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, w tym okresie biorąc udział w utworzeniu Tarnowskiej Fundacji Ludziom Szczególnej Troski, oraz jako diecezjalny duszpasterz osób niepełnosprawnych, zainicjował powstanie Domu Dziennego i Okresowego Pobytu dla Niepełnosprawnych.

    Ks. Durda kontynuował naukę w ramach studiów zaocznych w Salezjańskim Instytucie Nauk Wychowania Chrześcijańskiego w Warszawie, a następnie Instytucie Teologii Duchowości Katolickiej KUL, gdzie w 1997 r., obronił pracę doktorską pod tytułem „Chrześcijańska postawa wobec cierpienia”. Przez dziewięć miesięcy przebywał w Rzymie w ramach stypendium naukowego.

    Po powrocie do ojczyzny, utworzył Katolicki Ośrodek Studiów Społecznych w Lipnicy Murowanej. W 1998 r., podjął prace w Kurii Tarnowskiej, a w 2000 r., objął probostwo Bazyliki Kolegiackiej św. Małgorzaty w Nowym Sączu, drugiej co do wielkości pod względem wiernych w diecezji tarnowskiej. Był działaczem na rzecz budowy pomnika, papieża Jana Pawła II na rynku przed ratuszem w Nowym Sączu. Aktywnie uczestniczył w budowie kaplicy dla wspólnoty z Bairo Novo (Nowego Osiedla), misji w Ourolania w Brazylii, którą poświecił jako delegat Biskupa Tarnowskiego, przekazują również w darze kopię obrazu Chrystusa Przemienionego.

    Zmarł 14 czerwca 2007 r. Według komunikatu, ks. Jerzego Zonia – rzecznika prasowego biskupa tarnowskiego, duchowny prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Działanie osób trzecich wstępnie wykluczyła prokuratura. W ostatnich dniach przed śmiercią, duchowny miał się leczyć na depresję.[tego wszystkiego nie potwierdzili najbliżsi Księdza]

    http://pl.gloria.tv/?media=325063

  19. Kapsel said

    od 13 min

    .ks. Piotr modli się za św.p. ks Tadeusza Kiersztyna

    http://pl.gloria.tv/?media=325063

  20. JO said

    Za wiele slow w tym Kazaniu Kocham Ksiedza Natanka. Zeby ludzie Go uslyszeli! Zeby uslyszeli Ks Tadeusza Kiersztyna

  21. Zerohero said

    Dla formalności zamieszczam posłanie rzeźnika Bagdadu, członka układu magdalenkowskiego, bywalca fundacji Batorego, entuzjasty napaści na Iran i wyżynania chrześcijan w Syrii, człowieka oszałego na punkcie ostatnich znaczących ognisk oporu przeciw globalnemu panowaniu żydowskiemu. Polaka przez wielkie Ż.

    Posłanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego do członków loży żydowskiej B’nai B’rith

    Wygłoszone przez minister Ewę Junczyk-Ziomecką

    Warszawa, 9 września 2007 roku

    Panie i Panowie!

    Blisko 70 lat temu, w 1938 roku, dekretem Prezydenta RP, w wyniku absurdalnych obaw, nieporozumień oraz wprowadzenia w błąd, zakazano działalności polskiej sekcji B?nai B?rith. Należy uznać za symboliczny gest, że dziś staję przed Państwem jako przedstawiciel Prezydenta RP, aby powitać Was i Waszą organizację, która po raz drugi rozpoczyna działalność w Polsce.

    Otwarcie loży B?nai B?rith w Rzeczypospolitej Polskiej, po tylu latach nieobecności, jest szczególnie ważne również z innego względu. Organizacja ta, utworzona 164 lata temu w małej nowojorskiej kawiarni przez 12 żydowskich imigrantów z Niemiec, stała się dziś jedną z najważniejszych organizacji walczących z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią. Polska jest wdzięczna za działania, jakimi Liga przeciw Zniesławieniom [Anti-Defamation League], założona przez B?nai B?rith, współpracując z Amerykańskim Kongresem Żydowskim, wsparła nasze starania o zmianę nazwy obozu Auschwitz i przeciwstawiła się używaniu określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

    Jestem zadowolona, że tak jak było w zwyczaju przed wojną, członkami B?nai B?rith są wybitni polscy obywatele: naukowcy, pisarze, osoby zaangażowane w działalność społeczną. W czasie, gdy stosunki między Polską a Izraelem należą do najlepszych w Europie, powinniśmy starać się o stałe polepszanie stosunków polsko-żydowskich. To wymaga stałych wysiłków i gotowości do kompromisu. Nie jest to łatwe, lecz wierzę w Państwa zobowiązanie, które będzie mieć znaczący wpływ na wzajemne zrozumienie Polaków i Żydów.

    W związku z tym pragnę odwołać się do statutów Waszego stowarzyszenia, które odnoszą się do „ducha tolerancji i harmonii” i utrwalenia „wspomnienia Holokaustu w społeczeństwie”. Mam nadzieję, że częścią wypełnienia tego programu będzie Wasza pomoc w zwalczaniu nieprawdziwych i szkodliwych poglądów, które pojawiają się w świecie, np. w postaci opinii o odpowiedzialności Polski za powstanie obozów koncentracyjnych. Mam również nadzieję, że mimo iż statut Waszej organizacji nie przewiduje „utrwalenia pamięci o życiu i osiągnięciach polskich Żydów”, ta wyjątkowa historia obejmująca ponad 800 lat, zostanie uwieczniona przez Was w świadomości polskiego społeczeństwa i w świecie.

    Proszę pozwolić mi zakończyć cytatem słów Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI, który w grudniu 2006 r., przyjmując przedstawicieli B?nai B?rith, powiedział: „Nasz niespokojny świat potrzebuje świadectwa ludzi dobrej woli, inspirowanych przeświadczeniem, że wszyscy z nas stworzeni na obraz Boga posiadają niewyobrażalną godność i wartość. Żydzi i chrześcijanie są powołani do współpracy w uzdrawianiu świata przez promowanie duchowych i moralnych wartości opartych na naszej wierze. Powinniśmy coraz bardziej być przekonani do dawania przykładu naszej owocnej współpracy”.

    Dziękuję, Panie i Panowie.

    Ewa Junczyk-Ziomecka
    Podsekretarz stanu
    Kancelaria Prezydenta RP

    Angielska wersja posłania znajduje się na stronie: http://www.bnaibrith.org.
    W „Wydarzeniach prasowych” zamieszczanych na oficjalnej stronie Prezydenta RP nie znalazła się informacja o spotkaniu minister Ewy Junczyk-Ziomeckiej ani tekst posłania.
    tłum. MR

    – – –
    źródło: Nasz Dziennik 25 września 2007

  22. Sędziowie, prokuratorzy, policjanci – legalnie udziałowcami w spółkach, handlowych …

    – czyli krótka historyja ustawowego skorumpowania systemu sprawiedliwości w Polsce Rzeczypospolitych, czyli o dwóch takich i paru innych – co puścili Polaków w żółtych ciżemkach, a do tego co by stróżom porządku żyło się godnie, zbożnie i do tego całkiem legalnie.

    Sędzia nie może posiadać w spółce prawa handlowego więcej niż 10% akcji lub udziały przedstawiające więcej niż 10% kapitału zakładowego” (Art. 86, §3, pkt 4 ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych) – ale do 10% sędzia może posiadać.
    .
    Prokurator nie może posiadać w spółce prawa handlowego więcej niż 10% akcji lub udziały przedstawiające więcej niż 10% kapitału zakładowego” (Art. 185, pkt 9 ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych) – ale do 10% prokurator może posiadać.
    Obejmuje to również prokuratorów wojskowych.
    .
    Wszystko to legalnie według ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. prawo o ustroju sądów powszechnych
    Czytaj dale:j

    http://jozefbizon.wordpress.com/2012/08/26/sedziowie-prokuratorzy-policjanci-legalnie-udzialowcami-w-spolkach-handlowych/

  23. lemi58 said

    Ad. 21 Aby był komplet brakuje mi jeszcze konkretnych ludzi ich nazwisk do których były skierowane słowa Lecha Kaczyńskiego.

  24. LucyIda said

    Panie JO.
    Dzieki za ezgorcyzmy nad Aga. Moze pomoga. Ja okielznal Lucyfer.
    Poznalem egzorcyste. Mial kompres na oku. Pacjentka po czosnkowej lewatywie, blokowanej korkiem szampana, eksplodowala i korek go trafil. Panu to nie grozi.
    Takie lewatywy, poprzedzajace rytual, byly kiedys bardzo skuteczne.
    Jednak wirtualne egzorcyzmy tez sa ryzykowne. Lucy Synajski to chytra bestyja. Byly wypadki przestawiania liter w tekstach i podrobki tekstow.
    Strach patrzec co sie wokol dzieje na ziemskim padole.
    Rzekl Bog: “Daje wam wolna wole”, a Owsik (czy jak mu tam) przetlumaczyl to durniom na ich mowe: “Robta co chceta”, wiec i robia.

    RomanK napisał:
    Szanowni Czytelnicy i Udzielacze i Zagladacze…Dewoci, Wierzacy Praktykujacy i Wierzacy Niepraktykujacy, i Modernisci, i Tradycjonalisci, i Teologowie zawodowi, amatorzy, nawiedzeni i majacy wizje i calkowicie bez zadnej wizji….rowniez z wada wzroku.. Pardon…..za wyjatkiem zdrowo kopnietych!

    To kwitesencja wiekszosci “wypowiedxzi” tutejszych wpisywaczy – swietne : -)))

  25. aga said

    Panie JO to,że pan się pogubił to jest pański problem i to Pan jest Winien a nie bł. Jan Paweł II. Niech ma Pan pretensje do samego siebie ,ewentualnie do rodziców, którzy nie zaszczepili Panu wystarczająco silnej wiary.A rodzice nie byli formowani przez przedsoborową naukę KK Piusów???
    Więc ostrożnie z tymi wygodnickimi uogólnieniami.
    Pan się pogubił ale inni się odnaleźli.

    W Taize wielu ludzi się obudziło i stało wspaniałymi katolikami jak n.p. znany juz w Gajowce ks. P.Glas:

    Jest Pan opętany przez demona,który bardziej „nienawidzi bł. Jana Pawla II niż św. o.Pio” jak mówi największy egzorcysta naszych czasów ks. Gabriel Amorth.

    Jesli to do Pana nie przemawia, to niech Pan zwróci uwagę jakich popleczników Pan ma:
    jawnych antyklerykalów, ateistów, ludzi ,dla których przestrzen wiary jest niedostępne a katolików na innych forach nazywają papistami, jahwistami;wszelkie zło na świecie to dla owych sojusz rotschildow z Watykanem.itd.
    Gratuluję Panu towarzystwa,nie ma co. Niech się Pan opamięta!!!!
    Staje się Pan narzędziem w rękach szatana i masonerii od zawsze uderzającej w Prymat Papieża; człowiek Boga nie prowadzi tak walki!!!

  26. aga said

    A niech Pan zauważy,że asi kryptoukrainiec zlekceważony w swojej prowokacji posiłki ściaga. albo sam nicka sobie zmienił jak to już kiedyś miało miejsce..Aa 🙂

  27. Fran SA said

    Jo
    Trzeba sobie poczytac co JPII opowiadal w Meksyku i na Filipinach. A potem sobie zadac pytanie dlaczego ‚blogoslawiony ‚ Papiez i ojciec kosciola wyrzucil katolickie zakonnice ze Zwirowiska w muzeum oswiecimskim. Skoro tak kochal wszystkich…to dlaczego zgodzil sie zeby wyrzucic Krzyz z muzeum w tzw. Auschwitz. Czy tam zaden katolik nie zginal? Ani zaden ksiadz?

  28. JO said

    ad.27. Przecie to byl sarkazm….

  29. Piotrx said

    Emmanuel Ratier – „Tajemnice Zakonu Synów Przymierza”,

    /fragmenty/

    Isaac od „Mallet-Isaaców”

    Jedna z najbardziej interesujących aluzji odnoszących się do ewolucji stosunków I między Żydami a Watykanem, jaką poczynił Marc Aron w swym przemówieniu, dotyczyła Julesa Isaaca: „Potem przyszedł Jules Isaac, członek B’nai B’rith; jego spotkanie z papieżem to wierzchołek góry lodowej; Watykan II, Nostra Aetate, dyrektywy soborowe zmierzające do poprawienia w katechezie i liturgii wszystkich pojęć antyżydowskich”.

    Kim więc był ów Jules Isaac, tak skuteczny w przekony-waniu Jana XXIII? Otóż jest on świetnie znany wszystkim Francuzom, ale wcale nie jako brat z B’nai B’rith: zawdzięczamy mu współredakcję „Mallet-Isaaców”, znanych podręczników do historii dla szkół drugiego stopnia, z których uczono się przez całe dziesięciolecia. Jednak dla wspólnoty żydowskiej jest on tym człowiekiem, który osiągnął to, że pewne dogmaty katolickie, na których Kościół wspierał się od dwóch tysię-cy lat, zostały zmienione. Żyd z Aix-en-Provence (gdzie jego imieniem nazwano później jedną z lóż B’nai B’rith), pisarz i historyk Jules Isaac urodził się 18 listopa-da 1877 roku w Rennes, gdzie jego ojciec był wojskowym (dowódcą szwadronu, mimo swych republikańskich sympatii w czasach Drugiego Cesarstwa). Jules Isaac habilitował się z historii w 1902 roku, a we wczesnej młodości walczył, wraz ze swym przyjacielem Charlesem Peguym, w szeregach zwolenników Dreyfusa. Jego dewizą było „pro veritate pugnator” (bojownik o prawdę). Skierowany do Nicei, ten lewicowy republikanin szybko wspinał się po kolejnych szczeblach awansu, a punktem kulminacyjnym jego kariery było stanowisko inspektora gene-ralnego Oświaty Publicznej we Francji, uzyskane w 1936 roku, na które mianował go Jean Zay w okresie rządów Frontu Ludowego. Od 1920 roku Isaac redagował Nouveau cours d’histoire w siedmiu tomach. W 1939 roku wybrano go prze-wodniczącym komisji konkursowej przyznającej stopnie docenta w dziedzinie historii, a marszałek Petain wybrał go także na swego biografa, co jest szczegó-łem starannie zatajanym w życiorysie Isaaca. W końcu skreślony z uniwersytetu (podobnie jak z listy odznaczonych Legią Honorową, której był komandorem) osiadł w Aix-en-Provence, potem w Chambon-sur-Lignon w 1942 roku, a wresz-cie w 1943 roku w Riom. W następstwie śmierci żony i córki, zmarłych w trakcie deportacji, poświęcił ostatnie dwadzieścia lat życia krytycznym studiom stosunków między judaizmem a chrześcijaństwem, publikując zwłaszcza dwa opracowania, uchodzące za głów-ne w jego spuściźnie: Jesus et Israel (1946, reedycja dokonana przez wydawnictwo Fasquelle w 1959 roku) oraz Genese de lantisemitisme (1948). Napisał także: L’Enseignement du mepris (1962, tłumaczone i wydane przez ADL w Stanach Zjednoczonych) i UAntisemitisme a-t-il des racinse chretiennes? (Fasąuelle, 1960). W 1941 roku, by ulżyć wymuszonej bezczynności, zajął się studiowaniem róż-nic między tekstami ewangelicznymi a ich nauczaniem, które – jego zdaniem – przedstawiało zdeformowaną wersję judaizmu. Pierwsze studium – Oueląues considerations basees sur la lecture des Erangiles, opracowane w 1941 roku wraz z rabinami i członkami B’nai B’rith – przekształciło się ostatecznie w książkę Jesus et Israel, rozpoczętą w latach 1942-1943.

    Bogobójstwo nie istnieje

    Jakie tezy głosił Isaac? Otóż, jego zdaniem, w następstwie holokaustu trzeba raz na zawsze skończyć z antysemityzmem. Najbardziej niebezpiecznym antysemi-tyzmem jest antysemityzm chrześcijański na bazie teologicznej, który ukształ-tował zachodnią umysłowość. Podstawą tego antyjudaizmu są cztery Ewangelie i nauczanie Ojców Kościoła (świętego Jana Chryzostoma, świętego Ambrożego, świętego Augustyna, świętego Grzegorza Wielkiego, świętego Agobarda i innych). Trzeba zatem zmienić tę podstawową bazę teologiczną, w szczególności poprzez zakwestionowanie wartości historycznej Ewangelii i podanie w wątpliwość nauk, jakie z nich wyciągnięto – aby chronić Żydów, oskarżanych nieustannie o zamiary podkopywania ładu chrześcijańskiego. W Jesus et Israel Isaac podaje w wątpliwość i rewiduje Ewangelię według świętego Jana i Ewangelię według świętego Mate-usza, dokonując prawdziwej wolty w imię równie subtelnego, co specyficznego mędrkowania:

    „Historyk ma prawo i obowiązek, obowiązek absolutny, rozpatrywania tekstów ewangelicznych jako obciążających świadectw, z tą dodatkową okolicznością pogar-szającą wiarygodność ich przekazu, że są one jedynymi świadectwami i że wszyst-kie cztery przeważają tylko jedną szalę: nie mamy ani świadectw żydowskich, ani świadectw pogańskich, aby zrównoważyć spojrzenie. Tymczasem nigdzie stanowi-sko ewangelistów nie jest bardziej jasne, bardziej zaakcentowane, nigdzie ów brak dokumentacji niechrześcijańskiej nie jest bardziej godny ubolewania, jak w przy-padku historii Męki Pańskiej (…). Nie ma bardziej zajadłych przeciwników, jak powaśnieni bracia: a właśnie Mateusz jest Żydem, na wskroś Żydem, najbardziej żydowskim spośród Ewangelistów (…). Chrześcijańskie oskarżenie kierowane pod adresem Izraela, oskarżenie o bogobójstwo, oskarżenie o zabójstwo, samo zabójcze jest oskarżeniem najcięższym, najbardziej szkodliwym: jest także najbardziej nie-sprawiedliwym (…) Jezus skazany został na mękę krzyża, na mękę rzymską, przez Poncjusza Piłata, rzymskiego prokuratora (…). Ale czterej Ewangeliści, w tym przypadku zgodnie, twierdzą: to przez Żydów Jezus wydany został Rzymianom; to pod przemożną presją Żydów Piłat, pragnący uniewinnić Jezusa, jednak kazał mu cierpieć (…) Jedynie Mateusz wie i pisze, że prokurator Piłat umył ręce, uro-czyście, na sposób żydowski, by uwydatnić, że nie jest odpowiedzialny niewinnej krwi, do której przelania został zmuszony. On tylko odnotowuje, że „cały lud” za-krzyknął: „Krew jego na nasze dzieci”. Marek, Łukasz i Jan nie wiedzą o tym, nic o tym nie mówią, ani o słynnym umyciu rąk, ani o tym straszliwym okrzyku ludu (…). Ów werset, który wyrządził tak wiele zła, który używany był przeciwko ludo-wi żydowskiemu od tylu wieków przez tylu chrześcijańskich autorów, znajduje się tylko w Ewangelii według świętego Mateusza, tylko w ewangeliach apokryficznych i nie odpowiada żadnej historycznej rzeczywistości.”

    Krótko mówiąc – Ewangelie, sam fundament Kościoła rzymskokatolickiego, są fałszywe, co pozwala Julesowi Isaacowi wykrzykiwać: „Nie, Piłat nie umył rąk na sposób żydowski. Nie, Piłat nie zapewniał o jego niewinności. Nie, tłum ży-dowski nie wołał: «Jego krew na nas i na nasze dzieci!». Ale po co jeszcze upierać się? Sprawa jest oczywista. Jest taka dla wszystkich ludzi dobrej woli”.
    W drugiej ze swych książek, Genese de lantisemitisme, Isaac w ten sam sposób stara się zdyskredytować na trzystu pięćdziesięciu stronach pisma Ojców Kościoła. Na temat świętego Jana Chryzostoma (IV wiek) pisze:

    „Są u niego wszelkie zarzuty, wszelkie obelgi. To właśnie u niego widać naj-lepiej, wraz z gwałtownością, a niekiedy niemającym sobie równego grubiaństwem, to połączenie elementów zapożyczonych z nurtu ludowego antysemityzmu z zarzutami specyficznie teologicznymi, to wykorzystanie tekstów biblijnych, które są cechą własną chrześcijańskiego antysemityzmu (…). Odważmy się powiedzieć to wyraźnie: bez względu na to, jaki byłby zamierzony cel, ów brak umiaru w obe-lgach i kalumniach jest czymś oburzającym u świętego mówcy (…). Takie ziarna pogardy i nienawiści wzrastają zawsze. Piękny zasiew, piękne żniwa (…). A po tych chrześcijańskich kaznodziejach ujrzycie nadchodzących ohydnych pamflecistów, nazistowskich Estreicherów.”

    W kilku linijkach klamry dopinają się: między świętym Piotrem a Hitlerem istnieje bezpośredni związek. Teza ta zresztą jest podjęta dalej:

    „Teraz widzimy radykalną różnicę, która oddziela poniżający system chrześci-jański od jego współczesnego naśladowcy, systemu nazistowskiego – tylko ślepi i ignoranci nie widzą tysiąca ich głębokich powiązań – ten drugi był tylko etapem, krótkim etapem poprzedzającym masową eksterminację; tamten pierwszy, przeciwnie, zakładał przetrwanie, ale przetrwanie hańbiące, w pogardzie i klęsce; stworzony więc został po to, by trwać, szkodzić, zatracać powoli miliony niewinnych ofiar.”

    Mamy zatem konkluzję: Kościół jest winien, Żydzi są niewinni, zostali nie-sprawiedliwie oszkalowani. Trzeba zatem, aby Kościół, i tylko Kościół, zmienił swe nauczanie. Nale-ży więc potępić wszelką dyskryminację, porzucić dogmat o bogobójstwie, zmienić lub odrzucić liturgiczne modlitwy dotyczące Żydów, zwłaszcza te z Wielkiego Piątku, przemilczeć ewangeliczne fragmenty nieprzyjemne dla Żydów etc. Isaac podejmował w swych pismach, pod szatą pozornie teologiczną, tematy drogie bractwu B’nai B’rith, które od dłuższego już czasu usiłowało zasadniczo zmienić chrześcijaństwo, nie zmieniając niczego w judaizmie (w komentarzach Talmudu do Tory etc). Można zacytować kilka fragmentów wstępu z La Dette du christianisme a legard dujudaisme:

    „Chrześcijaństwo zrodziło się z judaizmu. Jego pierwsze pisma nasycone są od-niesieniami do świętej księgi judaizmu. Zawartość Nowego Testamentu nie jest zrozumiała bez odwołania się do Starego Testamentu. Problem Nowego Testa-mentu rozwiązuje się, gdy jego zagadnienia uzgodni się ze Starym Testamentem. Terminologia pierwotnego chrześcijaństwa i jego podejście do religii są żydow-skie (…). Horyzontem pierwotnego chrześcijaństwa jest żydowski nacjonalizm. Głównym wkładem judaizmu do chrześcijaństwa jest Jezus (…). Chrześcijaństwo zawłaszczyło „najstarszą księgę ludzkości” [Stary Testament] (…). Jeśli to wszystko jest prawdą, nauczanie Jezusa wymaga, aby współcześni chrześcijanie wyznali swój błąd i przyznali się do niego, gdyż tysiące nieuzasadnionych ocen ma swój począ-tek w ich literaturze, w postaci wszelkiego rodzaju ataków na judaizm”.

    (…)

    Konferencja w Seelisbergu

    Począwszy od 1947 roku, korzystając ze wsparcia osób nastawionych filose-micko, takich jak ojciec Danielou, Henri Marrou, ksiądz Vieilllard, sekretarz Episkopatu Francji etc. – Jules Isaac redagował osiemnastopunktowy memo-riał Redressement de lenseignement ehretien concernant Israel (O naprawie chrześci-jańskiego nauczania względem Izraela). Tego samego roku uczestniczył w ważnej międzynarodowej konferencji w Seelisburgu, w Szwajcarii, gdzie spotkało się siedemdziesiąt osobistości życia religijnego (jak wielki rabin Jacob Kaplan), przy-byłych z dziewiętnastu krajów (30 lipca 1947 roku). Na sesji plenarnej konferencja przyjęła Dix points de Seelisberg (Dziesięć punktów z Seelisbergu), sugerując Kościołom chrześcijańskim podjęcie środków celem oczyszczenia nauczania reli-gijnego dotyczącego Żydów. Spotkanie to miało miejsce z okazji przypomnienia hitlerowskiego ludobójstwa dokonanego na sześciu milionach osób pochodzenia żydowskiego, obecnego w powszechnej świadomości. Praca tej komisji religijnej, powołanej do oceny części odpowiedzialności Kościoła za Shoah, opierała się na propozycjach Julesa Isaaca, które opublikował później w swej książce Jesus et Israel. Mimo sprzeciwu R.P. Calixta Lopinota, komisja ta ogłosiła Appel adresse aux Eglises (Apel skierowany do Kościołów), który uzyskał aprobatę chrześcijańskich autorytetowi religijnych. Końcowy komunikat wskazywał w istocie, że „ten sam żywy Bóg przemawia do wszystkich w Starym i Nowym Testamencie”, upierając się przy fakcie, że „Jezus urodził się z matki Żydówki”. Przewidziano szeroki reper-tuar środków, jak na przykład „wprowadzenie i rozwijanie w nauczaniu drugiego stopnia i pozaszkolnym na wszystkich jego szczeblach nauki historii biblijnej i post-biblijnej o ludzie żydowskim, bardziej obiektywnej i bardziej pogłębionej; zainicjowanie rozpowszechniania tej wiedzy poprzez publikacje dostosowane do różnych środowisk chrześcijańskich; nadzór nad poprawianiem w publikacjach chrześcijańskich, szczególnie w podręcznikach, tego wszystkiego, co sprzeciwiałoby się zasadom wyżej ogłoszonym”.

    Wkrótce potem Isaac zakłada z wielkim rabinem Francji, Jacobem Kapłanem (członkiem B’nai B’rith), izraelitami – Edmundem Flegem i Leonem Algazim, katolikami – Jacąuesem Madaulem, Henri Marrou i Jacąuesem Nantes, prote-stantami – Jacąuesem Martinem i profesorem Lovskym, pierwsze Towarzystwo Przyjaźni Judeochrześcijańskiej (Amitie judeochretienne), które uzyskuje patronat kardynała Lienarta. Między B’nai B’rith a Towarzystwem zachodzą liczne wzajemne związki, gdyż w 1988 roku jego sekretarzem w Szwajcarii zostaje Ernst Ludwig Ehrlich, będący jednocześnie dyrektorem B’nai B’rith na dystrykt europejski. W 1949 roku Isaac był przyjęty na audiencji prywatnej przez Piusa XII, by bronić sprawy judaizmu. Przekazał papieżowi Dziesięć punktów z Seelisbergu. W 1959 roku pozostawał w stałych kontaktach z różnymi prałatami kurii rzymskiej, zwłaszcza z kardynałem Tisserandem, kardynałem Ottavianim i kardynałem Bea.

    Wreszcie 13 czerwca 1960 roku został przyjęty przez Jana XXIII, dzięki interwencji prezydenta Francji, Vincenta Auriola, za pośrednictwem Jean-Pierre Blocha, który wspierał Isaaca od 1953 roku. Podczas spotkania z papieżem „Julesowi Isaacowi towarzyszyli Georges Jacob i Gaston Khan, funkcyjni przedstawi-ciele francuskiego bractwa B’nai B’rith.
    (…)
    Zbiórka funduszy niezbędnych dla sfinansowania podroży Isaaca i przygo-towania dossier przeznaczonego dla papieża były zorganizowane przez Marcela Bleustein-Blancheta, przewodniczącego działu publikacji i członka LICRA oraz przez B’nai Brith. Aby lepiej przygotować tę historyczną rozmowę, Isaacowi pomagał Gaston Kahn, honorowy przewodniczący loży Francji. Końcowy sukces tej podróży był tak wielki, że dla Jean-Pierrea Blocha „stała się największą dumą jego życia”. Isaac, co oczywiste, posiadał pełne pełnomocnictwo B’nai B’rith, co po-twierdził Ernst Ludwig Ehrlich, dyrektor XIX dystryktu B’nai B’rith, kładąc nacisk na fakt, że to jego organizacja pragnęła zaważyć i zaważyła na przebiegu soboru
    (…)

    B’nai B’rith na Soborze Watykańskim

    Jules Isaac, wysłannik B’nai B’rith, w rzeczywistości zażądał od papieża potępienia „nauczania pogardy” i zasugerował stworzenie soborowej podkomisji mającej za zadanie zająć się tą kwestią. Jego dossier, zawierające program na-prawy chrześcijańskiego nauczania dotyczącego Izraela, przykład teologicznego mitu (rozproszenie Izraela, opatrznościowa kara), fragmenty z katechizmu Soboru Trydenckiego, miało wykazać, że oskarżenie o bogobójstwo jest sprzeczne z tra-dycją Kościoła. Sugestia ta została podsunięta i powierzona do przestudiowania przyjacielowi Isaaca, kardynałowi Bea. Kardynał Bea utworzył wówczas w łonie Sekretariatu do spraw Jedności Chrześcijan grupę roboczą, obarczoną specjalnym zadaniem przebadania stosunków między Izraelem a Kościołem. Prace te zakoń-czyły się akurat w chwili rozpoczęcia soboru. W rozwoju stosunków judeochrześcijańskich to spotkanie Jana XXIII z Jules Isaacem uważane jest za najważniejsze, a wręcz zasadnicze, w każdym razie z żydowskiego punktu widzenia.

    20 listopada 1964 roku zgromadzenie biskupów, arcybiskupów i kardynałów z całego świata zebranych na soborze w Rzymie (na trzeciej sesji) przyjęło w drodze głosowania (dziewięćdziesiąt dziewięć głosów przeciw, sześćset pięćdziesiąt jeden za, dwieście czterdzieści dwa wstrzymujące się) ów soborowy schemat dotyczący postawy i pozycji Kościoła katolickiego wobec Żydów i judaizmu, zawarty w Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich (Declaratio de Ecclesiae habitudine ad religiones non Christiana, przytaczane również jako Nostra aetate). Jak odnoto-wał monsignore de Provencheres, biskup Aix: „schemat ów wziął się z pewnego żądania sformułowanego przez Julesa Isaaca, skierowanego do Watykanu i prze-studiowanego przez ponad dwa tysiące biskupów. Inicjatywa tego wydarzenia podjęta została przez osobę świecką, przez świeckiego Żyda” (to znaczy Isaaca). Był on zwornikiem tego zwrotu, obok Nahuma Goldmana, przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów, czy Labela Katza, przewodniczącego B’nai B’rith. W perspektywie globalnej tekst ten, przyjęty pod pozorem jedności eku-menicznej, wzmocnienia Kościoła i chrześcijańskiego miłosierdzia, grzebał dwa tysiące lat religijnych praktyk i sporą część specyfiki chrześcijaństwa. Można tam było zwłaszcza przeczytać:

    „Badając tajemnicę Kościoła, Sobór przypomina więź, jaka łączy lud Nowe-go Testamentu i potomstwo Abrahama. Skutkiem tego Kościół Chrystusowy uznaje chętnie, że początek jego wiary i jego wyboru znajduje się u Patriarchów, Mojżesza i proroków. Wyznaje, że wszyscy wierni Chrystusa, potomka Abraha-ma wedle wiary, są włączeni w powołanie tego patriarchy i że zbawienie Kościo-ła jest mistycznie przepowiedziane w wyjściu ludu wybranego z ziemi niewoli. Dlatego Kościół nie może zapominać, że uzyskał objawienie Starego Testamentu od tego ludu, z którym Bóg, w swym nieskończonym miłosierdziu raczył zawrzeć starodawne przymierze. Kościół nie może zapominać, że karmi się korzeniem dobrego drzewka oliwnego, na którym zaszczepione są gałązki dzikich oliwek pogan (…). Kościół wspomina, że apostołowie zrodzeni byli z ludu żydowskiego, oni, którzy stanowią fundamenty i kolumny Kościoła, podobnie jak wielu z jego pierwszych uczniów, którzy przepowiadali światu Ewangelię Chrystusa (…). Po-nieważ wielkie jest wspólne duchowe dziedzictwo chrześcijan i żydów, Sobór chce wspierać i polecać wzajemną wiedzę i szacunek między nimi (…). Sobór żałuje i potępia nienawiść i prześladowania żydów podejmowane tak w przeszło-ści, jak w naszych czasach. Oby zatem wszyscy troszczyli się, aby w katechizmie lub w przepowiadaniu słowa Bożego nie nauczano niczego, co mogłoby sprawić narodzenie się w sercach wiernych nienawiści lub pogardy wobec żydów: oby ni-gdy lud żydowski nie był przedstawiany jako rasa potępiona lub przeklęta, winna bogobójstwa. To, co uczyniono podczas Męki Chrystusa, nie może być w żaden sposób przypisywane całemu ówczesnemu ludowi, a tym bardziej ludowi współ-czesnemu. Co więcej, Kościół zawsze twierdził i twierdzi nadal, że Chrystus poddał się dobrowolnie Męce i śmierci z powodu grzechów wszystkich ludzi, na mocy swej bezbrzeżnej miłości.”

    Organizacje żydowskie, a szczególnie laickie – gdyż przecież chodziło o pro-blem religijny – wydały wówczas pełen satysfakcji komunikat, w którym powtórnie potwierdzone zostały cele własne judaizmu:

    „Żydzi na całym świecie z satysfakcją przyjęli do wiadomości miażdżące i po-zytywne wyniki pierwszego głosowania w sprawie Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich (…). Gdy Ojcowie Soborowi ostatecznie przegłosują tę deklarację i gdy zostanie ona promulgowana, Kościół katolicki wniesie histo-ryczny wkład w ustalenie harmonijnych stosunków między wiernymi obydwu tych wielkich religii. Pragniemy wyrazić nadzieję, że ostateczna akceptacja dekretu będzie znaczącym wydarzeniem, w którego konsekwencji nastąpi kres nienawi-ści wobec Żydów, ale także lepsze zrozumienie między narodami. Raz jeszcze opo-wiadamy się przy naszym rozumieniu judaizmu jako niezależnej wspólnoty reli-gijnej, która wnosi swój własny udział w realizację swych celów, wspólnych całej ludzkości.”

    Liga Antydefamacyjna sprecyzuje nawet swoje stanowisko, wykazując, że chodzi w sposób oczywisty o uzgodnioną kampanię, przypominającą bitwę ze względu na użycie wojennych terminów:

    „Po przegłosowaniu przez Sobór tekstu dotyczącego Żydów, Centrum [ADL] pozostaje bez przerwy w kontakcie z dobrze poinformowanymi osobistościami, aby nadzorować z bardzo bliska reakcje i wszystkie możliwe interwencje wobec papie-ża w przerwie międzysesyjnej, gdyż nie trzeba zapominać, że część batalii rozpoczętej przez Jules Isaaca jest wygrana, ale cała sprawa nie zakończyła się jeszcze i podczas trwającej przerwy międzysesyjnej trzeba kontynuować działania z wielką stanowczo-ścią, wygrywać dla naszej sprawy osoby niezdecydowane, jednym słowem, przeko-nywać opinię publiczną o zasadności tego tekstu i jego pilnej potrzebie.”

    W następstwie tego prawdziwie rewolucyjnego głosowania, zapropono-wanego z zaskoczenia, gdyż progresiści i Izraelici zachowywali pełne milczenie o toczących się między nimi negocjacjach, ujawniła się gwałtowna opozycja wśród przedstawicieli katolików rytu wschodniego i w świecie muzułmańskim. Prezydent Indonezji, Sukarno, odbył w imieniu państw muzułmańskich podróż do Rzymu, by zwrócić uwagę papieża na konsekwencje takiego głosowania. Suweren pontyfikalny odmówił ratyfikowania tej deklaracji i przełożył decyzję na czas ostatniej sesji soboru, wyznaczonej na rok 1965. „Tradycyjni” katolicy, którzy zostali zaskoczeni tym doraźnie zarządzonym, „dzikim” głosowaniem, wywołali wówczas wielką debatę w światowej prasie. We Francji „Le Figaro” i „Le Monde” poświęciły temu tematowi długie artykuły. W Rzymie wydrukowane zostały dziesiątki ulotnych druków „za” i „przeciw”. Kardynał Bea, otoczony postępowymi teologami, przeciwstawił się hierarchom: Carli, Proenza Sigaudowi, Marcelowi Lefebvre. Ostatecznie wypracowany został nowy tekst i poddany pod głosowanie ojców soborowych w październiku 1965 roku. Został w dużej mierze złagodzony w sto-sunku do pierwszej redakcji i był o wiele bardziej zgodny z kanonami Kościoła katolickiego. Następnie przyjęty został 14 października dużą większością głosów (tysiąc siedemset siedemdziesiąt trzy – za, dwieście pięćdziesiąt – przeciw) i dopiero wówczas promulgowany przez papieża.

  30. Piotrx said

    Emmanuel Ratier – „Tajemnice Zakonu Synów Przymierza”,

    /fragmenty/ cz 2.

    Pertraktacje z kardynałem Bea

    Po stronie katolickiej odpowiednikiem Isaaca był w tej sprawie kardynał Bea, jezuita pochodzenia niemieckiego, który został szefem sekretariatu i odegrał główną rolę podczas soboru. Ten były spowiednik Piusa XII i osobisty przyjaciel Jana XXIII wybrany został prowincjałem jezuitów w Niemczech w 1921 roku, zanim został dyrektorem studiów kościelnych najwyższego stopnia Towarzystwa Jezusowego w Rzymie (1924-1928), potem zaś rektorem Papieskiego Instytutu Biblijnego (1930-1949). Popierany był szczególnie przez monsignore Oesterre-ichera, dyrektora Instytutu Judeochrześcijańskiego w Seton-Hall (ADL). Głęboko filosemicka postawa kardynała Bea sprawiła, że oskarżany był przez niektórych przeciwników o to, że jest „agentem B’nai B’rith”. Interesujący jest fakt, że B’nai B’rith nie omieszkało podkreślać pozytywnej roli, jaka odgrywał względem judaizmu, oraz zwracało uwagę, że kardynał ów zabiegał o to, by osobiście prezentować podczas soboru rozdział poświęcony Żydom, podczas gdy trzy pierwsze rozdziały prezentowane były przez kardynała Cicognaniego, a piąty – przez monsignore De Smedta; kardynał Bea uważał bowiem „swój” rozdział za najważniejszy.

    Tradycjonalistyczny pisarz Leon de Poncins tak streścił ataki przeciw kardynałowi Bea (nie podpisując się jednak pod nimi):

    „1. Był pochodzenia żydowskiego (w rzeczywistości jego prawdziwe nazwisko miało brzmieć «Beja» lub «Behar», a jego dwaj zastępcy, nawróceni na wiarę katolicką, monsignore Baum i monsignore Oesterreicher, byli również pochodzenia żydowskiego).

    2. Przez cały czas trwania soboru był tajnym agentem Bnai Brith, wpływowej i niebezpiecznej organizacji żydowskiej, której siedziba znajduje się w Stanach Zjednoczonych.

    3. Otrzymał od Bnai B’rith i innych organizacji żydowskich znaczne sumy pieniędzy, by w Rzymie podtrzymywać sprawę żydowską i bronić jej”.

    Co jeszcze bardziej interesujące, ten sam Poncins cytuje obszernie pewien reportaż o problemie żydowskim podczas soboru, który ukazał się w dobrze znanym tygodniku amerykańskim „Look”, ukazującym się w nakładzie ponad siedmiu milionów egzemplarzy. Podpisany przez redaktora naczelnego tygodnika, J. Roddyego, ów długi i dobrze udokumentowany artykuł – nigdy nie zdementowany przez Watykan – ilustrowany był zdjęciami ukazującymi kardynała Bea podczas dyskusji z rabinem Heschelem i innym członkami kierownictwa B’nai B’rith. Zdjęcia te dostarczone zostały przez organizacje żydowskie, jak się wydaje, po ostatecznym głosowaniu na Soborze. Roddy opisywał, jak przebiegały tajne negocjacje prowadzone przez kardynała Bea w Nowym Jorku z kierownictwem Bnai B ‚rith i Amerykańskiego Kongresu Żydów. Można tam przeczytać zwłaszcza:

    „Potwierdzenie (poczynione w Rzymie), że Żydzi przeniknęli do Kościoła kato-lickiego zaniepokoiło antysemitów. Faktycznie bowiem, między prałatami pocho-dzenia żydowskiego pracującymi w Rzymie nad deklaracją żydowską, byli monsignore Baum i monsignore Oesterreicher, tworzący część sztabową kardynała Bea, a sam Bea, wedle ukazującej się w Kairze gazety „Al Gomhuria”, był Żydem i nazywał się kiedyś Behar. Ani Bauma, ani Oesterreichera nie było z kardynałem Bea późnym popołudniem 31 marca 1965 roku, gdy pod hotel „Plazza” w Nowym Jorku zajechała po kardynała limuzyna i zabrała go sześć wieżowców dalej, do biur Amerykańskiego Kongresu Żydów. Tam na szefa Sekretariatu do spraw Jedności Religii Chrześcijańskich czekał Sanhedryn. Spotkanie zachowano w tajemnicy wobec prasy. Bea chciał, żeby ani Stolica Apostolska, ani Liga Arabska nie dowiedziały się, że udał się tam, by wysłuchać pytań, na które Żydzi pragnęli uzyskać odpowiedź.”

    Potem następuje streszczenie tych dyskusji oraz długie omówienie przebiegu negocjacji prowadzonych przez organizacje żydowskie. Można się z tekstu dowiedzieć, że dwie główne, wspólnotowe organizacje amerykańskich Żydów, B’nai B’rith i Amerykański Kongres Żydów, dysponowały przez cały czas przygotowań do soboru i w czasie jego trwania korespondentami w Rzymie, z którymi kierownictwo amerykańskie było w stałych kontaktach. Po głosowaniu, pisze „Look”:

    „Światowa prasa uprościła kontekst poprzez takie tytuły, jak „Watykan przebacza Żydom”, „Żydzi nie są winni”, „Żydzi uwolnieni w Rzymie od wszelkiej odpowiedzialności”. B’nai B’rith publikowało płomienne deklaracje w tym samym sensie, ale każda z nich zawierała uwagę o rozczarowaniu z powodu silnego złagodzenia pierwszej wersji soborowego tekstu.”

    Wszystko to podtrzymane zostało na europejskim kongresie Bnai B’rith we Florencji w 1966 roku w przemówieniu przewodniczącego bractwa, Ernsta Ehrlicha, który ujawnił, że zadanie kardynała zostało starannie wyznaczone przez B’nai B’rith, które uczestniczyło nawet w wypracowaniu nowego kształtu katechezy:

    „Winniśmy (…) wielką wdzięczność kardynałowi Bea za jego oddanie, dobroć i wiedzę; ale nie wydawało się nam wskazane, by to spotkanie między katolikami i żydami odbyło się w ramach watykańskiego Sekretariatu do spraw Jedności Chrześcijan. Bez wątpienia sam kardynał ma wielkie zrozumienie dla tych proble-mów, a także dla emocji i żydowskiej podejrzliwości, ale należało jednak znaleźć inne struktury poza soborem. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy stwierdzić, iż kar-dynał zdawał sobie sprawę z tej konieczności. Stworzono nowe biuro, które praco-wało pod jego kierownictwem (…). Tym, co interesuje nas przede wszystkim, jest katecheza, będąca kluczem do wszystkich problemów. Chodzi tu o pewną całość, z którą trzeba walczyć systematycznie, idąc do sedna rzeczy (…). Cóż to da, jeśli po-święci się nam dobre słowo, podczas gdy w nauczaniu religii dzieci i w niedzielnych kazaniach nadal będą się upierać co do winy Żydów, deprecjonując judaizm. Oto dlaczego podjęliśmy wysiłek wypracowania projektu katechezy dla całej Europy (…). Być może trudno wam nie zadać sobie pytania: a cóż to w istocie obchodzi Żydów? Powiecie: czy chodzi o naszą katechezę? Czy to są nasze książki? Oto odpowiedź: nie jest z pewnością naszą sprawą finansowanie czy realizowanie tego rodzaju przedsięwzięć, ale byłoby ciężkim i niewybaczalnym błędem uchylić się od proponowanych przez ekspertów katolickich kontaktów (…). Nasze wysiłki nie zmierzają jedynie do wyeli-minowania fragmentów antyżydowskich, ale do przekazywania młodym prawdziwe-go obrazu judaizmu, obrazu, który będzie miał swą autonomiczną wartość i godność obok Kościoła i poza nim, i który nie zostanie zatarty.”

    Gdy Jules Isaac zmarł w 1963 roku, B’nai B’rith zorganizowała 21 października we współpracy z Towarzystwem Przyjaźni Judeochrześcijańskiej manifestację upamiętniającą go. Odnoszono się do „pamiętnej rozmowy w Rzymie Julesa Isaaca z Janem XXIII, historycznego momentu, w którym w tak wielkim stopniu uczestniczyło Centrum Badań i członkowie B’nai B’rith”. Jak to sprecyzował jeden z mówców – „to do niego [Isaaca] odwołujemy się nieustannie, gdy rozważana jest kwestia [żydowska], która nas zajmuje”. Deklaracja soborowa znalazła kontynu-ację w późniejszym dialogu judeochrześcijańskim i hołdzie, „którego fundamentem stało się słowo Kościoła wygłoszone 13 kwietnia 1986 roku, gdy Papież, tym razem Jan Paweł II, wkroczył po raz pierwszy do synagogi (rzymskiej, gdzie został przyjęty przez Wielkiego Rabina Elio Toaffa), wymawiając swe pamiętne słowa:« Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii»”.

    Przemówienie papieskie skutkowało licznymi „awansami” czynionymi ze strony Kościoła katolickiego wobec judaizmu, zwłaszcza przez episkopat francuski, o czym świadczy na przykład wewnętrzny dokument Bnai B’rith dotyczący noty o kierunku pracy duszpasterskiej z roku 1973, opracowanej przez Komitet Episkopalny do spraw Stosunków z Judaizmem. Choć „wiele spraw w dialogu judeochrześcijańskim zostało uregulowanych”, pozostają jednak kwestie „bez znaczenia” (warto docenić to określenie), jak uznanie państwa Izrael przez Watykan, a Jerozolimy za stolicę państwa hebrajskiego. 6 grudnia 1990 roku były przewodniczący światowego B’nai B’rith i przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Żydowskiego do spraw Konsultacji Międzyreligijnych, Seymour Reich, w towarzystwie delegacji bractwa, został przyjęty na prywatnej audiencji przez papieża Jana Pawła II z okazji XXV rocznicy Nostra Aetate. Apelował wprost do papieża o uznanie Izraela. Spotkanie to miało następstwo w postaci rozmów prowadzonych przez B’nai B’rith (Maurice Honigbaum, E.L. Ehrlich i inni) z katolikami w Pradze, we wrześniu 1990 roku, których celem było skoordynowanie planu działań przeciw antysemityzmowi w krajach Europy Wschodniej. W swej odpowiedzi papieżowi Reich miał podkreślić, z pewną pychą, że jeśli katolicy są „duchowymi synami Rzymu”, to żydzi są „duchowymi synami Jerozolimy”. W dokumencie „Kościół a rasizm”, opublikowanym przez papieską Komisję na rzecz Sprawiedliwości i Pokoju, antysyjonizm postrzegany jest jako tło antysemityzmu:
    „W sercu judaizmu tkwi miłość dla świętej Ziemi Izraela i dla świętego Miasta Jerozolimy; współczesne państwo Izrael jest wcieleniem żydowskiej tożsamości. Podobnie jak wy, również i my uważamy, że prawdziwy pokój odbudowany zostanie w tym niespokojnym regionie i sądzimy, że stosunki dyplomatyczne między Stolicą Apostolską a państwem Izrael mogą posunąć tę sprawę naprzód. Ich normalizacja byłaby sygnałem adresowanym do narodów pragnących zniszcze-nia Izraela. W czasach, w których upadają długo kultywowane ideologie, dojrzała chwila, by nawiązać więzi między Stolicą Apostolską a Izraelem.”

  31. Kapsel said

    Re 29
    przyjęty został 14 października (1965 r.)dużą większością głosów (tysiąc siedemset siedemdziesiąt trzy – za, dwieście pięćdziesiąt – przeciw) i dopiero wówczas promulgowany przez papieża.

    Dziękuję Panie Piotrze za ten tekst,tego nie wiedziałem, a to bardzo cenna informacja.Ciekawi mnie jeszcze ilu z tych 1773 było biskupami przed Soborem , bo chyba nie wszyscy to nominaci w ciągu ostatnich trzech lat ?

  32. Zdziwiony said

    Po klęsce Niemiec pod stałym zarzutem o antysemityzm znajduje się
    przedstawienie Męki Pańskiej wystawiane co 10 lat na Wielkanoc przez mieszkańców Oberammergau w Bawarii (wystawiane od 1634 roku w podzięce za zakończenie zarazy). W 1980 roku, pod naciskiem ADL amerykańskie ministerstwo wojny w specjalnym liście zwróciło uwagę amerykańskim wojskowym służącym wtedy w Niemczech Zachodnich na „antysemicki duch” tych wystawień Męki Pańskiej w Oberammergau (osobiste zawiadomienie o tym wpłynęło od jednego z amerykańskich wojskowych, który nie życzył sobie, aby wymienić jego nazwisko).

    Czy nie podobnie było z wieloletnim proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku ks. pralatem Henrykiem Jankowskim (!)?

    W Stanach Zjednoczonych ADL wywojowało wprowadzenie zakazu modlitwy w miejscach publicznych i czytania Pisma Świętego przed początkiem roku szkolnego. Liczba procesów, wygranych przez ADL była liczna, miedzy innymi Liga ta uzyskała sądowy zakaz świętowania Bożego Narodzenia w szkołach i innych miejscach publicznych oraz publicznego ukazywania takich chrześcijańskich symboli jak krzyż i szopka betlejemska.

  33. Wandaluzja said

    Mariusz Nowik, OBÓZ ZAGŁADY W WARSZAWIE. SIEDEM TON LUDZKICH PROCHÓW – Choć działał w samym centrum Wraszawu, to najmniej znany obóz koncentracyjny. Najpierw hitlerowcy, potem komuniści skutecznie zacierali ślady po KL Warschau; Newsweek HISTORIA, Nr 4/2012, s. 22-27

    I. zdjęcie: „1940 R. Polscy Żydzi prowadzeni przez ulice Warszawy pod eskortą gestapo do obozu” (s. 23) sugeruje, że to do KL Warschau, którego jednak wówczas NIE BYŁO, wobec czego Żydzi są prowadzeni do Getta. Gdy w latach 70. zaczęto mówić i pisać o KOMORACH GAZOWYCH KL Warschau to komuniści cichcem je zdemontowali. A mówiono m. in, że były budowane za pieniądze AMERYKAŃSKIE. Za pieniądze amerykańskie miano budować też takie Zajoby jak BUNKRY DLA POCIĄGÓW: Gdy pociąg wjeżdżał tam to był wpuszczany gaz BOJOWY.
    Było KILKAROTNIE podejmowane śledztwo w/s KL Warschau, ale ukręcano mu łeb niszcząc artefakty, dokumenty i ludzi. Teraz jednak, GDY WYMARLI ŚWIADKOWIE, to śledztwo takie można podjąć na podstawie takich Bzdur jak ono Zdjęcie. Dopóki żyli świadkowie to śledztwa nie można było prowadzić, gdyż warszawiacy wiedzieli, że załogę KL Warschau stanowili NIE NIEMCY, ale Żydzi, Cyganie i Muzułmanie, którzy zamordowali 200 tysięcy warszawskich nacjonalistów na podsatwie żydowskich list NIESPRAWIEDLIWYCH, gdyż TYLKO ONI mogli uniemożliwić budowę Festung Warschau.

  34. Wandaluzja said

    Tomasz Grynkiewicz, 1049393540 DOL. ZA PODOBIEŃSTWO – brytyjski sędzie wyśmiał roszczenia Apple’a, w Korei Płd. sąd uznał, że firmy nawzajem podkradały sobie patenty. W Kalifornii rachunek wystawiono tylko Samsungowi. I to słony: ponad miliard dolarów odszkodowania, Gazeta Wyborcza, 27 VIII 2012, s. 23

    APPLE i MICROSOFT są owocami żydokomunistycznego rozboju. Stev Jobs był synem Teodora Żiwkowa, sowieckiego komisarza Boeinga, który jeździł do USA na syryjskim paszporcie a Syria była protektoratem sowieckim. TŻ reprezentował w USA nas-Prawdziców, będących zakładnikami i więźniami stanu, w której to racji mój dziadek został ZAKTOWANY przez 2 ukraińskich lekarzy, gdyż nie chciał przepisać akcji i amerykańskiego komisariatu kapitału Boeinga na uprowadzonego do Izraela wnuka, bo spadkobiercą wszystkich jego spraw amerykańskich jestem ja. WSADZENIE memu ojcu nowego paszportu amerykańskiego było atem TERRORU – że zostanie zakatoiwany jak jego ojciec. W wyniku zamachu matrymonialnego królowej angielskiej kapitał Boeinga dostał się Battenbergom-Andropowiczom.
    Obserwowałem i przysłuchiwałem się jak w ELWRO Woźnice robią MINIKOMPUTER Jacka Karpińskiego. Gdy minikomputer ten został Zaprotestowany, bardzo brutalnie, przez WARSZAWIAKÓW to został kupiony przez Kurwy Bułgarskie, których protektorem okazał się TŻ, a po ZAKATOWANIU mego dziadka jeden Woźnica został GNIUSZEM Steva Gobsa a drugi Geniuszem Billa Gatesa, zaś Karpińskiego Anglicy skazali na PASIENIE ŚWIŃ. Woźnice są Żydami węgierskimi z Oświęcimia.
    Kluczowy jest tu Generał Ścibor-Rylski jako kuzyn Hrabiego Ścibora-Rylskiego, dyrektora Elwro. Generał został Wyrejestrowany z SB w r. 1964 w związku z przejęciem go przez TŻ, który założył Bangalur-MICOSOFT, gdyż Jobs i Gates zaczynali od JOGI w Indiach. Generał musiał być protektorem SB Jacka Karpińskiego, autora hasła KOMPUTER W KAŻDYM DOMU, jako nieletniego powstańca warszawskiego i kawalera 5 medali Za Odwagę.
    Gdy Kurwy Bułgarskie zostały Ograne to zaczęły PŁAKAĆ, bo Apple jest więcej warte od zniszczonej przez Żydogermanów Polski.

  35. Wandaluzja said

    Obejrzałem film DRUGI IZRAEL W LONDYNIE. Dowiedziałem się, że twórcą MASONERII nie był Oliver Cromwell, ale Jakub I jeszcze jako Jakub VI Szkocki.
    W takim razie Masoneria była by skutkiem przewiezienia Skarbu Templariuszy do Edynburga wobec zagrożenia go w Rydze przez Iwana Groźnego jako protegowanego Turcji oraz Polaków, którzy anektowali Rygę. Administrowany przez Kawalerów Mieczowych Skarb Templariuszy był Złotem Prawdziców, którzy przez 3 wieki władali syberyjskim złotem.
    Templariusze, którzy jako Synowie Jezusa Chrystusa kultywowali wielożeństwo choć nie haremowe, postanowili zainwestować swe skarby w handel niewolnikami i przemysł niewolniczy, jako NAJBARDZIEJ DOCHODOWE, a handel niewolnikami i ich eksploatacja była w prawie chrześcijańskim zastrzeżona dla Żydów, toteż potrzebne było wyznanie z Obrzezaniem PO ŚMIERCI, co nazywa się Masonerią. To Obrzezanie Po Śmierci zapewnia monopol nomenklatury masońskiej Rabinom.
    Film ma bardzo ciekawy morał. Otóż dla masonów nie potrzebna jest Świątynia Salomona – jako Centrum Władzy Sądu Ostatecznego – gdyż Świątynia ta została już ODBUDOWANA w postaci londyńskiej Katedry Świętego Pawła !!! Z tego zaś wynika, że Sąd Ostateczny i Podział Świata zostały dokonane w postaci Konsekracji katedry Św. Pawła.
    Trzeba zwrócić uwagę, że jest to DEGRADACJA Jerozolimy na rzecz Londynu pod pretekstem, że Dziesięć Zaginionych Plemion Izraela wywędrowało do Anglii. Dotychczas czytałem, że popłynęli z Palestyny jako Kultura Megalityczna, a teraz, że WĘDROWALI w górę Dunaju i Renu, co grozi anektowaniem przez Masońską Anglię Węgier i Niemiec. Ja w Wandaluzji piszę, że plemiona te założyły ASKEZNAZ czyli Nowe Państwo Asyryjskie.

  36. Wandaluzja said

    Jest masoneria SZKOCKA i masoneria ROSYJSKA. Obie masonerie to Synowie Jezusa Chrystusa, kultywujące wielożeństwo, ale o ile MSzk jest Bezharemowa to MRos HAREMOWA. Pochodzi to stąd, że MSzk to katarzy-templariusze-KawalerowieMieczowi, którzy w czasie Wojny Północnej przewieźli Złoto Prawdziców do Szkocji, a MRos to Opryczna z haremów sułtańskich, która w czasie Smuty przewiozła skarbiec Iwana Groźnego do tureckiej Odessy a potem do Nowego Jorku.
    Dziady Mickiewicza to carskie śledztwo przeciw loży masońskiej Czaszki i Piszczele, gdyż każdy oprycznik miał PSIĄ czaszkę i piszczałkę z psiej kości. Na skutek carskich prześladowań oprycznicy uciekali przez Galicję do Niemiec, a potem przed Prusakami do USA. SS Adolfa Hitlera było Rosyjską Opryczną, czego dowodem jest Niemiecki Komitet NKWD i Najwyższy Sąd SS na praskim Hradczanie. Protektorem obu tych instytucji, łącznie z holokaustycznym haremem Boskiego Adolfa była Fraulina Rzeszy Emilia Schindlerowa.

  37. lemi58 said

    Ad 34 Dodają sobie lat wyszukując powiązania z historią.

  38. Wszystko dobrze, ale jedna uwaga panie Janie. Proszę sprawdzać wszystkie informacje. B’n’B nie była związana z KKK, a sam Klan powstał jako konserwacja ducha konfederacji. Klan powstał z inicjatywy generałów konfederacji (tradycje Ameryki Konfederackiej są dziś zwalczane, i zaprzeczeniem USA obecnie). To Unia, północ miała większe kontakty z masonerią i żydostwem, niż południe. Na temat Ku Klux Klanu pisał Dariusz Ratajczak:
    http://www.nacjonalista.pl/2010/06/30/dariusz-ratajczak-ten-okropny-ku-klux-klan
    Wolałbym ten tekst przeanalizować jako źródło wiedzy na temat organizacji. KKK nie ma dziś statusu antykatolickiego jak zdarzało się kiedyś, a nazizm jest tam zwalczany.

  39. @Wanduzja To co pani pisze o związkach masonerii z zakonami rycerskimi TO BZDURY I MASOŃSKI MIT ABY DODAĆ SOBIE WIARYGODNOŚCI I ZWIĄZKÓW Z CHRZEŚCIJAŃSTWEM. Proszę uważać na wszelkiej maści „rewelacyjne filmy”, gdyż są one kręcone dla zmyły. Miałem znajomego, co prowadził filmy o dawnych czasach, o tradycji katolickiej, masonerii, żydostwie, i wspomniał, że związki templariuszy z masonerią to bzdura i lewacki przekręt. Te mity powstały w krajach anglosaskich i na polski grunt zostały przeniesione przez samych braci. Konflikt zakonu i króla miał podłoże czysto finansowe, a masoni aby się uwiarygodnić dorobili tutaj teorie. Początki anglosaskiej masonerii to 1717 połączenie dwóch lóż mularskich Londynu, ale wielki początek wywrotowej działalności to 1.05.1776 i powstanie zakonu iluminatów przez niemieckiego żyda Adama Weishaupta. W tym momencie oskarża pani katolickiego króla Anglii o założenie masonerii i broni protestanckiego bandyty i rewolucjonisty. Proszę uważać na to, co się ogląda. Lepiej poczytać tradycyjne katolickie książki na ten temat, polecam „Wolnomularstwo i jego tajemnice”, „Masoneria, czyżby papierowy tygrys”, można też taką książkę przeczytać „Pajęczyna władzy”, tam jest to opisane dokładnie, a te różnej maści (anglosaskie) filmy są robione w celu dezinformacji. MÓJ WSPOMNIANY ZNAJOMY co mi opowiadał o zakonach rycerskich obecnie ZAGINĄŁ. Znajomi i rodzina nie wiedzą, co się z nim dzieje. A taki reżyserek filmiku kręci sobie następny…

  40. lemi58 said

    Piotrze Marku dziękuję za zgodne z faktami rozwinięcie tematu.

  41. Piotrx said

    Emmanuel Ratier – „Tajemnice Zakonu Synów Przymierza”,

    /fragmenty/ cz 3.

    Brat Albert Pike

    Tak przypomina Yann Moncomble, idąc śladem innych historyków specjalizujących się w temacie masonerii, istniała przynajmniej jedna bezpośrednia relacja J między regularnym wolnomularstwem a bractwem B’nai B’rith. 12 września 1874 roku w Charleston podpisano porozumienie o „wzajemnym uznaniu” przez Armanda Levyego, reprezentującego B’nai B’rith, i Alberta Pike’a, będącego najwyższym zwierzchnikiem Dyrektoriatu Dogmatycznego Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego powszechnego wolnomularstwa. Gdy Albert G. Mackey, uchodzący za „the best informed mason in America” (najlepiej poinformowanego masona w Ameryce), dysponujący trzydziestym trzecim stopniem wtajemniczenia i pełniący funkcję Wielkiego Mistrza loży Royal and Selected Masters w Karolinie Południowej, Wielkiego Przeora loży Arche Royale w Chicago i sekretarza generalnego Rady Najwyższej jurysdykcji południowej Stanów Zjednoczonych, został także sekretarzem generalnym Najwyższej Macierzystej Rady Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego, „przekonał Pikea, aby stowarzyszył się z bractwem; Pike został wkrótce Wielkim Suwerennym Inspektorem i postanowił całkowicie poświęcić się Rytowi; udało mu się gruntownie zrekonstruować organizację, zrewi-dował jej istniejące stopnie, prowadził w tych sprawach obszerną korespondencję; co więcej – zabrał się do pisania Biblii Rytu Szkockiego, Morals and Dogma, której – prawdziwej kopalni wiedzy – nigdy jednak nie ukończył i prawdopodobnie nie mógłby nigdy ukończyć”.

    Wedle tego samego źródła Pike, który był członkiem honorowym większości Rad Najwyższych na świecie, przyjęty został w 1889 roku do Rady Najwyższej Francji i „choć był Amerykaninem, Pikę uznawany jest za jeden z największych, o ile nie za największy, autorytet masonerii”. Wspomniane porozumienie między Pikeem (używającym przy tej okazji swe-go masońskiego nazwiska – Limoude Ainchoff) a Armandem Levy’ym stwierdza:

    „My, Wielki Mistrz, Kustosz Saint Palladium, Najwyższy Patriarcha wolnomu-larstwa całego świata przy aprobacie wielkiego i Jaśnie Oświeconego Kolegium Do-świadczonych Wolnomularzy, w wykonaniu aktu Porozumienia zawartego między Nami a trzema najwyższymi Konsystorzami federalnymi B’nai B’rith z Ameryki, Anglii i Niemiec, podpisanego przez Nas dzisiaj, przyjęliśmy tę rezolucję, z jednym zastrzeżeniem: „Konfederacja Generalna Izraelickich Tajnych Lóż opiera się od dzisiaj na tych podstawach, które wyłożone są w Akcie Porozumienia”. Zaprzy-siężone pod świętym sklepieniem w loży Wielki Wschód w Charleston w drogiej Boskiemu Mistrzowi dolinie pierwszego dnia Księżyca Ticshru 12 czerwca 7 miesiąca roku 00874 Prawdziwego Światła.”

    Być może to wyjaśnia, dlaczego przez długi czas Ku-Klux-Klan był oszczędzany przez B’nai B’rith. Ku-Klux-Klan, założony właśnie przez Alberta Pikea, generała armii konfederackiej, a także przez wysokich rangą przywódców masońskich z Południa, liczący w latach dwudziestych XX stulecia od trzech do pięciu milionów członków, nie był nigdy przedmiotem gwałtownej krytyki ze strony ADL i B’nai B’rith. Przy okazji rozmowy, jaka wywiązała się między przewodniczącym B’nai B’rith, Adolfem Krausem, a Cesarskim Czarnoksiężnikiem, H.V. Evansem, ten ostatni napisał w liscie otwartym, w sposób dość zdumiewający:

    „Każdy człowiek – czy to Amerykanin z urodzenia, czy naturalizowany, chrześcijanin, czy żyd wedle wyznania, białej czy czarnej rasy – każdy człowiek, który zaciąga zobowiązanie wierności temu krajowi, bez zastrzeżeń i ukrytej myśli, który w pełni oddaje się jego sztandarowi, nie jest nieprzyjacielem Rycerza Ku-Klux-Klanu (…). Gdyby było dozwolone Żydowi przyjmować zaszczytne tytuły Zakonu Rycerzy Ku-Klux-Klanu można by powiedzieć, że jest on «Klansmanem» [członkiem klanu] i że to on wsparł i przejawił praktyczny «Klanizm»”.

    Pozwala to zrozumieć, dlaczego w publikacji B’nai B’rith możemy przeczytać równie zadziwiającą, wynikającą z chęci odwzajemnienia się, deklarację:

    „Ku-Klux-Klan może stać się instrumentem postępu i dobroczynności, użytecznym zarazem dla kraju i jego obywateli, jeśli zacznie od eliminacji ze swego łona tych kilku tysięcy fanatyków, którzy zwracając go w stronę nietolerancji, łajdactwa i zbrodni”.

    Ścisłe związki judaizmu z masoneria

    Niezależnie od tego, jak rzecz wygląda od strony anegdotycznej, związki między judaizmem a masonerią są szczególnie bliskie. Wszystko w masonerii ma w gruncie rzeczy inspirację żydowską, jej historia, jej rytuał, jej hasła etc. W wewnętrznym biuletynie Wielkiej Loży Francji, „Cahiers de la Grandę Loge de France”, znaleźć można bardzo interesującą tabelę zatytułowaną „Judaisme et franc-maconnerie” (Judaizm a wolnomularstwo). Można tam przeczytać zwłaszcza:

    „Wszystko upoważnia do przyjęcia, że wolnomularstwo szkockie, szczególnie Wysokich Stopni, zapożyczyło ze świętych ksiąg hebrajskich część ze swych symboli. Nic w tym dziwnego, jeśli się wie, że literatura sprzed ery chrześcijańskiej, czy to uświęcona, czy świecka, była dziełem rabinów, filozofów i poetów, którzy na zawsze naznaczyli tym piętnem ludzkość. Język hebrajski i aramejski były zresztą jedynymi nośnymi językami dla wielkich umysłów świata bliskiego antyku (…). Religia żydowska nie zobowiązuje wcale, by modlić się w świątyni. Kult może być sprawowany równie dobrze w mieszkaniu czy na polu, pod warunkiem że zbierze się co najmniej dziesięciu wiernych. Synagoga, podobnie jak Świątynia Jerozolimska, powinna być zwrócona ku Wschodowi; judaizm nie czyni rozróżnienia między duchownym a świeckim, każdy wierny może być sługą sprawującym ofiarę (…). Rytuałowi poświęcone są w Biblii liczne teksty modlitewne, proszące o lepszy świat, o rządy sprawiedliwości, o miłość bliźniego.

    Wyjaśnia to bez wątpienia sedno refleksji brata Magnina:

    „Ci z B’nai Brith są najgorsi. Wszędzie tam, gdzie masoneria mogła bez ryzyka przyznać, że jest żydowska, tak z natury, jak ze względu na cel, zwykłe loże wystarczały”.

    Ojciec rabina Bnai B’rith, Stephena S. Wisea, który w 1873 roku założył Związek Amerykańskich Kongregacji Hebrajskich, dochodzi do tego samego wniosku:

    „Masoneria jest instytucją żydowską, której historia, stopnie wtajemniczenia, funkcje, hasła i katechizm są żydowskie od początku do końca, za wyjątkiem stopnia zapośredniczenia i kilku słów w inicjacyjnym zobowiązaniu”.

    A Bernard Shillmann, w książce opublikowanej nakładem czasopisma „The Masonie News” w Londynie w roku 1929 zgadza się z tym:

    „Mam nadzieję, że w sposób wystarczający udowodniłem, że masoneria jako system symbolistyczny opiera się w całości na zasadniczo hebrajskiej podstawie”.

  42. Piotrx said

    Często mowi się o obrządku szkockim masonerii ponizszy tekst przybliza informacje o nim ukrywane za fasadą haseł propagandowych wolności , równości i braterstwa, oraz szczegółowo opisuje jego 33 stopnie wtajemniczenia wciągające człowieka na coraz wyższy szczebel satanizmu. Bowiem “Bogiem” masonerii jest Szatan

    Jak podaje autor artykułu , swiatowa hierarchiczna struktura masonerii nie kończy się na 33 stopniu obrządku szkockiego , istnieje jeszcze “Nowy Obrządek Palladyjski Reformowany” (umowny 34 stopień) założny przez Giuseppe Manziniego i Alberta Pike. Oraz jeszcze wyzej 22 stopnie Wysokiej Masonerii żydowskiej B’nai B’rith ktorej symbolem jest menora (umowne stopnie od 35 do 56)

    ************
    Opis stopnia 32 Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego

    XXXII Korona – „Książę Tajemnicy Królewskiej”: wykonawcza dominacja Zakonu , aby ustanowić i obronić Autorytet masoński. Nienawiść zwraca się przeciw Kościołowi Chrystusowemu, który ma zostać unicestwiony, a stosowaną bronią jest Wielkie Kłamstwo Panteistyczne, z którego wywodzi się autoubóstwienie człowieka i wznoszenie „Nowej Wieży Babel”. Dewizą jest: „Zemsta, Rzeź!”

    ***********

    33 stopnie Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego

    /fragmenty/

    Franco Adessa – czasopismo “Chiesa Viva (Kościół Żywy)” nr 381/2006

    wydanie polskie Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski,

    http://ksiegarnia.antyk.org.pl

    Prawdziwy podział stopni na trzy serie po jedenaście znajduje się tylko w najtajniejszych instrukcjach, poza stopniami, i w symbolach, za którymi prawdziwe sekrety masońskie są „ukryte w nieprzenikniony sposób”. Jednym z takich dokumentów jest tajna instrukcja wydana generałowi Giuseppe Garibaldiemu, z okazji jego promocji na przełożonego masonerii. Dokument ten, jedno z najjaskrawszych świateł, jakie kiedykolwiek wyszły z mroków masonerii, z całą Władzą Nieznanych Przełożonych Masonerii, obnaża w sposób jasny i jednoznaczny prawdziwe znaczenie podziału 33 stopni Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego na trzy serie po jedenaście.

    Garibaldi przeszedł inicjację masońską w roku 1844, w Loży z Montevideo „Asilo de la Virtud”, w obediencji wielkiego wschodu Brazylii. Później przeszedł do Loży „Przyjaciół Ojczyzny” w Montevideo. Przebywając na wygnaniu w Sta-nach Zjednoczonych, działał w Loży „Tompkius” nr 471 w Stapletown (Nowy Jork). Później miał kontakt z Członkami londyńskiej Loży „Philadelphes”, którzy przekonali go, by z nimi współpracował w realizacji „programu włoskiego”. W roku 1863 Garibaldi został wybrany na przełożonego Rady Najwyższej Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego w Palermo, a w 1864 stał się „wielkim Mistrzem” Wielkiego Wschodu Italii. List, który częściowo przytaczamy, to instrukcja wydana Garibaldiemu przez Nieznanych Zwierzchników, gdy został Przełożonym Masonerii.

    (…)

    To fragment tego dokumentu: „(…) w naszym Zakonie żaden stopień nie objawia Prawdy całkowicie; czyni jedynie mniej gęstą zasłonę, która kryje ją przed wzrokiem ciekawskich. Dla nas, obdarzonych najwyższą władzą, dla nas jedynych usuwa ją zupełnie i, zależnie od naszej inteligencji, naszego ducha i naszego serca, sprawia, że poznaje-my, widzimy i czujemy, iż: Człowiek jest całkiem jednocześnie Bogiem, Papieżem i Królem Ludzkości

    (…) Jeśli chodzi o nas, wielkich przełożonych, my tworzymy Święty Batalion najwyższego Patriarchy, który z kolei jest Bogiem, Papieżem i Królem masonerii. Oto, Bracie, trzeci trójkąt, trzecia potrójna prawda, która da twemu umysłowi, twemu duchowi i twemu sercu niewysłowione szczęście absolutnego posiadania Prawdy bez żadnych zasłon! Wraz z Organizacją, z funkcjonowaniem i nauczaniem Zakonu, ukazuje się teraz twoim oczom, Bracie, jaśniejąca, i widzisz, pojmujesz, że całe nasze nauczanie streszcza się w tym: ustanowić zwycięstwo naszej Cnoty, naszej Moralności i naszego Autorytetu w całym rodzaju ludzkim. Oto dlaczego nasze stopnie mają potrójną klasyfikację, wedle której wzywane są do walki z tym, co nasi nieubłagani przeciwnicy, nasi śmiertelni wrogowie, nasi niesławni prześladowcy, klerykałowie, ośmielają się nazywać swoją Cnotą, swoją Moralnością i swoim Autorytetem.

    Aby zwalczyć ich nędzną Cnotę, mamy stopnie:

    I Ucznia, II Czeladnika, III Mistrza, IV Tajnego Mistrza, V Mistrza Doskonałego, VI Poufnego Sekretarza, VII Namiestnika i Sędziego, VIII Intendenta Budowy, IX Wy-branego z Dziewięciu, X Wybranego z Pięt-nastu, XI Rycerza Wybranego; to pozwala nam poprowadzić człowieka niewtajemniczonego od nieświadomości „Ucznia” do misji Wybranego Rycerza, dla obrony Cnoty masońskiej, dla krucjaty Człowieka, boga samego siebie (…)

    Aby zwalczyć ich plugawą Moralność, mamy stopnie:

    XII Wielkiego Mistrza Mularza, XIII Królewskiego Sklepienia, XIV Prefekta Budowy, XV Rycerza Wschodu, XVI Księcia Jerozolimy, XVII Rycerza Wschodu i Zachodu, XVIII Rycerza Różo Krzyża, XIX Wielkiego Kapłana, XX Czcigodnego Wielkiego Mistrza, XXI Wielkiego Patriarchy Noachitu, XXII Rycerza Topora Królewskiego (…)

    Aby zwalczyć ich karygodny Autorytet, mamy stopnie:

    XXIII Przełożonego Namiotu, XXIV Księcia Namiotu, XXV Rycerza Węża, XXVI Trynitarza, XXVII Komandora Świątyni, XXVIII Księcia Adepta, XXIX Szkockiego Rycerza, XXX Rycerza Kadosz, XXXI Wiel-kiego Inkwizytora, XXXII Księcia Tajemnicy Królewskiej, XXXIII Wielkiego Inspektora Generalnego (…)

    Klerykałowie, niegodziwcy, zabójcy ludzkości przeciwstawiają, widzisz to, Bracie, naszej Cnocie, naszej Moralności, naszemu Autorytetowi, swoją Własność, swoją Religię i swoje Prawo; i to są trzej śmiertelni wrogowie masonerii, których odtąd będziesz miał zwalczać jako dowódca armii (…) Ani Prawo, ani Własność, ani Religia nie może więc narzucać się człowiekowi; i zważywszy, że sczezną, kiedy pozbawi się je najcenniejszych praw, są to zabójcy, na których poprzysięgliśmy wywrzeć przerażającą pomstę; są to wrogowie, którym poprzysięgliśmy wojnę do ostatniej kropli krwi i bez wytchnienia, wojnę na śmierć i życie!

    Z tych trzech niesławnych wrogów to właśnie Religia powinna być przedmiotem twych nieustannych ataków, gdyż żaden lud nigdy nie przeżył swej Religii i dlatego, zabijając Religię, będziemy mieli w swoich rękach i Prawo, i Własność; dlatego, ustanawiając po trupach tych zabójców, Religię masońską, masońskie Prawo, masońską Własność, przebudujemy Społeczeństwo (…) Ponieważ nasz Bóg nie jest ani substancją, ani ciałem, ani duszą, ani stwórcą, ani ojcem, ani słowem, ani miłością, ani parakletem, ani odkupicielem, ani niczym zupełnie, poddaliśmy Kościół władzy świeckiej i obaliliśmy władzę doczesną Papieża, oczekując zniszczenia jego władzy duchowej.

    Biorąc pod uwagę, że jesteśmy budowniczymi nowej Świątyni szczęśliwości Rodzaju Ludzkiego, i wiedząc, że aby ją zbudować, trzeba zacząć od burzenia, przez zniszczenie obecnego stanu społeczeństwa, znieśliśmy edukację religijną, skasowaliśmy prawa ludów. Po obaleniu władzy doczesnej Papieża, naszego wroga nikczemnego i śmiertelnego (…), nasz najwyższy Zwierzchnik zapanuje samotnie nad światem, a Masoneria, siedząc na stopniach jego tronu, będzie współuczestniczyć w jego Wszechpotędze!… Wielki i olśniewający jest ten cel najwyższy, który ci ukazaliśmy, ale wielkiej cierpliwości wymagają prace i wysiłki konieczne dla jego osiągnięcia.

    Od tego dnia, kiedy zasiadasz pomiędzy najwyższymi Mistrzami, powinna wzrosnąć intensywność twych prac, a żeby dobrze zarysować ci ich kierunki, zapewniając jednocześnie ich sukces i zwycięstwo, damy ci wyraźne streszczenie Wielkiego Światła najwyższej inicjacji: Jesteś sam dla siebie Bogiem, Papieżem i Królem. Twój rozum jest jedyną regułą Prawdy, jedynym kluczem do nauki i polityki. Twoje apetyty i twoje instynkty są jedyną regułą Dobra, jedynym kluczem do postępu i szczęśliwości.

    Powinieneś zrozumieć i tłumaczyć, jak następuje, nasze święte przedsięwzięcie: „WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, BRATERSTWO”.

    WOLNOŚĆ, wszechpotężna broń, za pomocą której wywróciliśmy porządek świata, oznacza:
    – niezależność bez ograniczeń i bez zastrzeżeń, uchroniona od wszelkiego rodzaju autorytetu;
    – niezależność ducha, której nie wolno obdarzać żadnym objawieniem ani ograniczać żadnym dogmatem;
    – niezależność woli, która nie poddaje się żadnej władzy, nie uznaje ani Króla, ani Papieża, ani Boga;
    – niezależność osobowości, która zerwała wszelkie łańcuchy, jakie utrzymywały ją w niewoli; łańcuchy materialne i łańcuchy moralne, łańcuchy ziemskie i łańcuchy niebieskie, aby urzeczy-wistnić niepodległość ludzkości, jej emancypację absolutną i całkowitą. To właśnie za pomocą wolności jako dźwigni i namiętności ludzkich jako punktów podparcia powalimy na zawsze Królów i Księży, tych nieprzejednanych wrogów rodzaju ludzkiego, bardziej szkodliwych dla ludzkości niż tygrysy dla zwierząt.

    RÓWNOŚĆ, wszechpotężna poziomica, za pomocą której przemieniliśmy świat, oznacza:
    – Równość własności, gdyż prawa człowieka na wspólnej ziemi, jako obywatela jednego i tego samego świata, jako syna tej samej matki, są dawniejsze i bardziej uświęcone niż wszelkie umowy i wszelkie zwyczaje, i w związku z tym trzeba skruszyć te prawa i znieść te zwyczaje.
    – Równość fortuny, z proporcjo-nalnym wyrównaniem płac, z radykalnym i zupełnym zniesieniem prawa dziedziczenia, z wywłaszczeniem wszelkich spółek finansowych i przyznaniem solidarności narodowej każdego ludu banków, kanałów, środków transportu, ubezpieczeń i kopalni.
    – Równość jednostek, z solidarnością, z równym dla każdego prawem korzystania z właściwej, solidarnej produkcji.
    To właśnie za pomocą Równości jako dźwigni i apetytów ludzkich jako punktów podparcia sprawimy, że zniknie na zawsze Arystokracja Pieniądza, ten zacięty dręczyciel rodzaju ludzkiego.

    BRATERSTWO, wszechpotężna obietnica, za pomocą której ustanowiliśmy swoją władzę, oznacza:
    – Braterstwo w masonerii, aby zbudować Państwo w Państwie, posiadające własne środki i funkcjonujące niezależnie od Państwa i Państwu nieznane;
    – Braterstwo w masonerii, aby zbudować Państwo ponad Państwem, z Jednością, kosmopolityzmem, powszechnością, które uczynią je wyższym od Państwa i pozwolą nim sterować;
    – Braterstwo w masonerii, aby stworzyć Państwo przeciw Państwu (…)
    To dzięki Braterstwu jako dźwigni i ludzkim niesnaskom jako punktom podparcia sprawimy, że zniknie na zawsze Pasożytnictwo i zbrojna Przemoc, te plagi wciąż jeszcze nieuśmierzone, te bezlitosne postrachy rodzaju ludzkiego.

    Bracie, oto koniec twego pouczenia jako Przełożonego Masonerii. A teraz złóż wraz z nami Najwyższą Przysięgę:
    – Przysięgam nie mieć innej ojczyzny niż Ojczyzna Powszechna.
    – Przysięgam zwalczać do ostatka, zawsze i wszędzie, granice narodów, granice pól, domów i pracowni, granice rodziny.
    – Przysięgam zniszczyć, poświęcając własne życie, granice, gdzie zabójcy ludzi wypisali, krwią i błotem, imię Boga.
    – Przysięgam poświęcić swe istnienie nieograniczonemu po-stępowi i powszechnej jedności, i obiecuję publicznie wyznawać negację Boga i duszy!

    A teraz, Bracie, gdy naród, Religia i Rodzina zniknęły dla ciebie na zawsze w ogromie dzieła masonerii, pójdź w me ramiona, Potężny, Prześwietny i Drogi Bracie, miej wraz z nami udział we Władzy bez ograniczeń i użyciu bez granic, które sprawujemy nad Ludzkością!

    I seria 11 stopni
    33 stopni masonerii
    Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego służy zwalczeniu
    „nędznej Cnoty katolickiej”
    „Człowiekiem-Bogiem”.

    XI Ensof – (Pierwsza Przyczyna – Moc) „Rycerz Wybrany”: Człowiek-Bóg, Człowiek bez Boga, szczyt masońskiego „Człowieka doskonałego”, Przyjęcie nowego żydowskiego brata Lucyfera. Rozum ludzki, objawienie boskości, jest sam w sobie boski, a więc niezależny od wszelkiego autorytetu: jest wszech-władny. „Człowiek jest Bogiem sam dla siebie!” W ten sposób człowiek spełnia swe obowiązki względem samego siebie! „Kamień nieociosany” stał się „kamieniem sześciennym”, czyli „mularzem doskonałym”.

    X Korona – „Wybrany z Piętnastu”: dominacja ostateczna: całkowite zwycięstwo nad wrogami. Kandydat, doskonały przedstawiciel władzy Lucyfera, otrzymuje koronę, gdyż poza marionetką Religii, zadaje ciosy także reprezentantom Prawa i Własności.

    IX Mądrość – „Wybrany z Dziewięciu”: Rozkład Mądrości: zniszczenie Religii. Kandydat dźga sztyletem kukłę, która reprezentuje Religię. Mądrość masońska objawia się w ostrożności, by dokonać pomsty, i w uporze, aby osiągnąć swe cele.

    VIII Umysł – „Intendent Budowy”: Rozkład umysłu: wojna ze Świętą Wiarą, pojmowaną jako szkodliwa oficjalna ochrona umysłu. Cudzoziemiec, nie-Żyd, zostaje przyjęty do zarządu nowej Świątyni, aby fałszować.

    VII Miłosierdzie – „namiestnik i Sędzia”: Sztuką ponad sztuki jest rządzenie duszami; to jest „tajemniczy klucz”, pozwalający wejść do miejsca, gdzie znajdują się „święte szczątki” „Mistrza” Hirama (Lucyfera), którymi są: Umysł, Mądrość, Korona.

    VI Sprawiedliwość – „Poufny Sekretarz”: Pakt z Szatanem. Rozszerzenie ludzkiej duszy i woli na całą ludzkość. Dusza ludzka jest szczególnym objawieniem duszy powszechnej, która objawia się w nieskończoności.

    V Piękno – „Doskonały Mistrz”: ubóstwienie duszy ludzkiej, jako iskry boskiej Pierwszej Przyczyny. Przejście z Niskończoności do tego, co skończone: „kwadratura koła”; Materia jest wieczna; istnieje zły bóg: manichejski dualizm boskości.

    IV Triumf – „Tajny Mistrz”: „narodziny” nowego sumienia. Kiedy upłynęło już 9 miesięcy od dnia „Poczęcia”, „Dusza wchodzi w Ciało Człowieka”: lud żydowski wkracza w ludzkość. „Sumienie człowieka polega na posłuszeństwie wobec instynktów”.

    III Chwała – „Mistrz”: „Poczęcie” syna Lucyfera, dla chwały Lucyfera, którego nazywa się „Mistrzem”. „Jakie jest przeznaczenie człowieka? Pośród prochu, zgnilizny, robactwa!”

    II Fundament – „Czeladnik”: Degradacja człowieka „Czeladnikiem”, „Kultem Fallusa”. Dwie płcie Bóstwa prowadzą do ukształtowania „Ciała Człowieka doskonałego”. „Co jest siłą twórczą Człowieka wybranego? Męska siła ciała ludzkiego”.

    I Królestwo – „uczeń”: „Chrzest masoński”: werbunek do Królestwa Szatana.

    II seria 11 stopni
    33 stopni masonerii
    Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego służy zwalczeniu
    „plugawej Moralności katolickiej”
    „Człowiekiem-Papieżem”.

    XXII Ensof – (Pierwsza Przyczyna – Moc) „Rycerz Topora Królewskiego”: Człowiek-Papież, apogeum ma-sońskiego „Ludu kapłańskiego”. Król Kapłan, czciciel i ofarnik Lucyfera. „Człowiek jest sam dla siebie Papieżem!” Mason staje się „Kapłanem żydowskim” i jest powołany do szerzenia kłamstw, błędów i bluźnierstw, w które został wtajemniczony; w ten sposób spełnia swe obowiązki wobec przyszłości!

    XXI Korona – „Wielki Patriarcha Noachitu”: Cezaropapizm narzucany przez Żydów wszystkim narodom jako połączenie władzy duchowej i świeckiej w jednym ręku.

    XX Mądrość – „Czcigodny Wielki Mistrz”: walka z wszelkimi formami „obskurantyzmu” chrześcijań-skiego. Zarysowuje się łączność pomiędzy godnością królewską i kapłańską, wstęp do cezaropapizmu następnego stopnia.

    XIX Umysł – „Wielki Kapłan”: Walka o zdobycie całkowitej swobody nauczania, aby poprowadzić ludzkość do „Jeruzalem niebiańskiego” nauki kabalistycznej.

    XVIII Miłosierdzie – „Rycerz Różo-Krzyża”: plastyczne i krwawe odnowienie bogobójstwa. Szatan, aby ponownie ustanowić swój pakt z człowiekiem, chce unieważnić Ofarę Chrystusa na Krzyżu, unieważniając jej odnowienie we Mszy. Fakt antychrystianizmu masońskiego. Kandydat staje się Kapłanem Żydowskim!

    XVII Sprawiedliwość – „Rycerz Wschodu i Zachodu”: Pakt pomiędzy Rycerzami Świątyni (chrześcijanami) a Wschodnimi Joannitami i ich wynaturzenie. Ekspansja judaizmu w środowisku chrześcijan.
    Kandydat zostaje przyjęty do Wielkiej Rady Dwudziestu Czterech.

    XVI Piękno – „Książę Jerozolimy”: Powrót Żydów do Jerozolimy po okresie niewoli i przywrócenie kultu w nowej Świątyni. Piękno to jedność w różnorodności: powszechna Republika masońska opiera się na powszechnym kulcie. Kandydat zostaje przyjęty do grona Dwunastu Starszych Ludu.
    XV Triumf – „Rycerz Wschodu”: Wolność myśli. Wyzwolenie ducha z wszelkiego autorytetu boskiego. narodziny duszy nowego kapłana; Kandydat zostaje wyświęcony na „Lewitę” i przyjęty do pokolenia Judy. Kandydat staje się „Mistrzem”, „kamieniem doskonałym”; jest „Człowiekiem ubóstwionym”.

    XIV Chwała – „Prefekt Budowy”: Wolność sumienia Ludu. Kandydat wykonuje skok z Królestwa Bożego do królestwa Szatana: na będzie już odczuwał głosu sumienia. Wolność lekceważenia nakazanego dobra i popełniania zabronionego zła.

    XIII Fundament – „Sklepienie Królewskie”: Wolność masońskiego nauczania ludu. Nowa doktryna: panteistyczne wyobrażenia o Pierwszej Przyczynie; „kult człowieka”, który w następstwie prowadzi do eliminacji nauczania chrześcijańskiego i do abolicji poddania władz politycznych i naukowych władzy ducho-wej Kościoła. Początki nowego „Lewity” (Kapłana) i nowego członka pokolenia Judy.

    XII Królestwo – „Wielki Mistrz Mularz”: „Spowiedź i Komunia”: zjednoczenie mistyczne z Wielkim Architektem Wszechświata. Począwszy od „Królestwa”, złożonego z „Ludu doskonałego” masonów I serii 11 stopni, należy kształtować „Lud kapłański”, „Lud Wybrany” czy też „Lud Lewitów”.

    III seria 11 stopni
    33 stopni masonerii
    Dawnego i Uznanego Obrządku Szkockiego służy zwalczeniu
    „karygodnego Autorytetu katolickiego”
    „Człowiekiem-Królem”.

    XXXIII Ensof – (Pierwsza Przyczyna – Moc) „Wielki Inspektor generalny”: dominacja Zakonu w rządach: Człowiek Król, Człowiek przeciw Bogu, apogeum „Ludu Królewskiego”. Jest on pożeniony z Zakonem złotym pierścieniem i całkowicie wpisany w Rodzinę, w Kapłaństwo i w godność Królewską Tego, którego Jezus nazywa „Księciem tego świata”. Stopień ten jest stopniem Cesarza Papieża z cezaropapizmu masońskiego. Podwójną dewizą tego stopnia jest „Ordo ab Chao” i „Deus Meumque Jus”. „Człowiek jest sam sobie Królem!” W ten sposób człowiek wypełnia swe obowiązki względem Boga!

    XXXII Korona – „Książę Tajemnicy Królewskiej”: wykonawcza dominacja Zakonu , aby ustanowić i obronić Autorytet masoński. Nienawiść zwraca się przeciw Kościołowi Chrystusowemu, który ma zostać unicestwiony, a stosowaną bronią jest Wielkie Kłamstwo Panteistyczne, z którego wywodzi się auto-ubóstwienie człowieka i wznoszenie „Nowej Wieży Babel”. Dewizą jest: „Zemsta, Rzeź!”

    XXXI Mądrość – „Wielki Inkwizytor”: jurydyczna dominacja Zakonu. Przysięga składana Władzy masońskiej i wypowiedzenie wszelkich innych przysiąg składanych w przeszłości Ojczyźnie i Prawu.

    XXX umysł – „Rycerz Kadosz”: Otwarta wojna z Bogiem. Kandydat zapala wonne kadzidło Lucyferowi i staje się „Świętym Kadosz”. Szatańską nienawiść do Boga dobrze wyraża symboliczny gest Rycerzy Kadosz: wymachują oni sztyletem w stronę nieba, śpiewając swoją kantyczkę, zakończoną inwokacją do Lucyfera: „Boże Święty, Mścicielu!” i wyzwaniem rzuconym Bogu: „Zemsta, Adonai!”

    XXIX Miłosierdzie – „Szkocki Rycerz”: akt posłuszeństwa wobec najwyższego Mistrza, który ukazuje się pod postacią Bafometa. Dusza Kandydata zostaje w sposób doskonały włączona w królestwo Szatana; jej „uświęcenie” jest całkowite.

    XXVIII Sprawiedliwość – „Książę Adept”: Włączenie jako „trzynastego” do chóru Sylfów i Cherubinów. Objawia się wielką tajemnicę: obserwację Natury i jej Inteligencji jako jedyne prawidło wiary. Następuje potem najhaniebniejsza rozpusta i zasady czarnej magii.

    XXVII Piękno – „Komandor Świątyni”: Przysięga ślepego posłuszeństwa rozkazom służbowym, warunek wstępny utworzenia Rządu masońskiego. Pięknem tego stopnia jest „Wolność polityczna”. „nowy Lucyfer” zostaje przyjęty na „Dwór Lucyfera”.

    XXVI Triumf – „Trynitarz”: III stopień systemu „Trynitarzy Szkockich”. narodziny nowego Lucyfera, który na dwóch skrzydłach wznosi się ku trzem niebiosom, trzem rejonom Inteligencji, Sumienia i Rozumu, które odpowiadają potrzebom politycznym, społecznym i materialnym Ludzkości.

    XXV Chwała – „Rycerz Węża”: Poczęcie nowego Lucyfera. Kult Boga Węża: Szatan zajmuje miejsce Chrystusa na krzyżu. Zarysowuje się przemiana.

    XXIV Fundament – „Książę namiotu”: II stopień systemu „Trynitarzy Szkockich”. Początki nowego Lucyfera. Siłą stwórczą nowego członka „Ludu Królewskiego” jest „kult Lucyfera”, poprzez kontakt ze złymi duchami. Kandydat wchodzi w kontakt z Lucyferem, dokonując aktów „wiary”, „posłuszeństwa” i „uwielbienia”.

    XXIII Królestwo – „Przełożony namiotu”: I stopień systemu „Trynitarzy Szkockich”. Z „Królestwa”, złożo-nego z „Ludu kapłańskiego”, trzeba ukształtować „Lud Królewski” dla rządu kabalistyczno-masońskiego, którego celem politycznym jest wypowiedzenie wojny Religii i jej „zręczne wykorzenie

  43. Piotrx said

    I jeszcze ciekawe ksiazki nt masonerii:

    http://www.naszawitryna.pl/index_ksiazki_44.html

    i kilka wybranych

    Pajeczyna władzy
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_41.html

    Co to jest masoneria
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_35.html

    Masoneria – czyżby papierowy tygrys?
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_90.html

    Masoneria
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_34.html

    Masoneria zdemaskowana
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_87.html

  44. Wandaluzja said

    Ad. 39:
    Tak jak nie da się oderwać loży Czaszki i Piszczele od Odessy, z powodu carskiego śledztwa w 1822 r, co uwiecznił Mickiewicz w Dziadach, tak trzeba PODWAŻYĆ związek masonerii szkockiej z templariuszami, który jest Prawdą Objawioną, bo inwektywą Piotra Marka tego załatwić się nie da.
    Sprawa jest bardziej zasadnicza, gdyż chodzi o sfinansowanie Amerykańskiej Wojny o Niepodległość za Skarb Templariuszy, do czego WYZWISKA nie wystarczą, gdyż amerykańscy masoni CHWALILI SIĘ TYM.
    FIKOŁKI, że Skarb Świątyni został wywieziony do Konstantynopola, gdzie złupili go templariusze i wywieźli do Anglii, a potem na Labrador i na Jukatan, a z Jukatany do El Paso w Nowym Meksyku, skąd podzedł na FINANSOWANIE WASZYNGTONA były tylko dla POKRYCIA znalezionego z satelity skarbca w El Paso, który „wyparował” a naukowcom dostały się tylko kufry okrętowe z XVI wieku, które ja Poprawiłem na koniec wieku XV.
    Skarb Templariuszy nie był Skarbem Świątyni, bo ten ODZYSKALI Asyryjczycy, ale złotem Prawdziców w Rydze, którzy przez 3 wieki władali syberyjskim złotem. Niemcy PRZYZNALI, że Waszyngton został sfinansowny przez Skarb Templariuszy z Edynburga, którym mogło być tylko złoto Prawdziców z Rygi. Niemcy śpiewali: JEST W POSCE ZAMEK WSPANIAŁY, TEMPLARIUSZE W NIM SIĘ OSTAŁY. ICH SKARBÓW NIE POLICZYCIE… Zamek ten miał być na POMORZU, ale nie w Chwarszczanach, bo tam to zloto NIE ZMIEŚCIŁOBY SIĘ.
    Podobnie jest ze skarbcem bizantyjskim na Atosie, we władaniu mnichów prawosławnych. Chodzi o skarbiec Aleksandra Wlk, Oktawiana Augusta, Konstantyna Wlk i Największy w Historii skarbiec bizantyjski, którym administrowali mnisi prawosławni. Atos był zdobyty tylko raz – przez Wandalów Afrykańskich i Śląskich, którzy pałacu PODZIEMNEGO nie znaleźli. Gdy zaś chciał go poszukać sułtan to przypłynęły galeony hiszpańskie, które ROZSTRZELAŁY galery tureckie: galera miała 3 działa a galeon 30.

Sorry, the comment form is closed at this time.