Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    . o Przyczyny zwiększających się w…
    Marucha o Mądry głupiemu (niestety)…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    AlexSailor o Przyczyny zwiększających się w…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Przyczyny zwiększających się w…
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    UZA o Przyczyny zwiększających się w…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    brys o Przyczyny zwiększających się w…
    Yagiel o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Przyczyny zwiększających się w…
    Krzysztof M o Przyczyny zwiększających się w…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 516 obserwujących.

Wiktoria politycznie niepoprawna

Posted by Marucha w dniu 2012-09-12 (Środa)

Kiedy Polacy nie mogą zdobyć się na nakręcenie choćby jednego filmu propagującego nasze dziejowe dokonania, inne narody prowadzą w najlepsze własną politykę historyczną za pomocą kinematografii. Dobrze więc, że przynajmniej włoski reżyser w swoim najnowszym obrazie o bitwie wiedeńskiej przypomina jedną z najpiękniejszych kart polskiego oręża.

Przed trzema laty Brytyjska Partia Narodowa, występująca w obronie miejsc pracy zabieranych ponoć Anglikom przez między innymi polskich imigrantów, posłużyła się chwytliwym hasłem „Bitwa o Anglię”, jednak strzeliła sobie w stopę, umieszczając na plakacie swej kampanii zdjęcie symbolizującego najsłynniejszą bitwę powietrzną II wojny światowej myśliwskiego Spitfire’a, który – jak się okazało – należał do polskiego asa z legendarnego dywizjonu 303! Kiedy ktoś wytknął to zaskoczonym angielskim nacjonalistom, okazało się, że po prostu nie mieli oni pojęcia, że brytyjskiego nieba przed hitlerowską Luftwaffe bronili w roku 1940 jacyś Polacy, a biało‑czerwona szachownica na burtach samolotu jakoś z niczym im się nie skojarzyła. Nic zresztą dziwnego, że nie mieli pojęcia, bo powszechna wiedza historyczna budowana jest współcześnie przez popkulturę.

Inni potrafią, a my?

Wiedzą o tym doskonale Czesi, którzy nakręcili świetny obraz o swoich wspaniałych, choć znacznie mniej licznych od Polaków lotnikach służących podczas Bitwy o Anglię w dywizjonach RAF. Kiedy wbity w fotel podziwiałem brawurowo nakręcone przez twórców Ciemnoniebieskiego świata sceny podniebnych walk, zastanawiałem się, dlaczego w naszym kraju przez tyle lat nie powstał film gloryfikujący udział w zmaganiach na brytyjskim niebie naszych pilotów, którzy przecież stanowili drugą po samych Anglikach (a gdyby wziąć pod uwagę skuteczność w walce – bezsprzecznie pierwszą) nację broniącą Albionu?

Wpływ, jaki na polski przemysł filmowy wywierają intelektualni bandyci, wmawiający Polakom, że są narodem patologicznie zanurzonym we własnej historii, tłumaczy ten fakt tylko częściowo. Jak bowiem można było zlekceważyć tak doskonałe z punktu widzenia PR całego polskiego narodu okazje, jakimi były sześćdziesiąta i siedemdziesiąta rocznica Bitwy o Anglię i nie uczynić nic, co przypominałoby światu o naszym w niej udziale? Dopiero w tym roku rozeszła się wieść, że reżyser i aktor Jerzy Skolimowski pisze scenariusz filmu poświęconego Dywizjonowi 303…

Wspomniany Jerzy Skolimowski wziął również udział w innym filmie, upamiętniającym udział Polaków w nie mniej ważnym wydarzeniu historycznym, którym warto pochwalić się przed Europą i światem. Już za rok będziemy obchodzić 330. rocznicę wiedeńskiej wiktorii Jana III Sobieskiego. Co prawda i tym razem nasza kinematografia nie była w stanie wygenerować samodzielnie dzieła odpowiedniej rangi (a tyle mówiło się o Melu Gibsonie w ekranizacji Victorii autorstwa Cezarego Harasimowicza…), wzięła jednak udział w międzynarodowej produkcji stworzonej pod przewodnictwem Włochów, której efekt w październiku bieżącego roku wejdzie na ekrany kin.

Reżyser nie kryje poglądów

Reżyser Bitwy pod Wiedniem Renzo Martinelli – nieznany dotychczas szerszej widowni w Polsce – należy do tych twórców filmowych, którzy lubią łączyć fotel reżyserski z biurkiem scenarzysty. Tak jest i tym razem – mamy więc pewność, że autor w pełni identyfikuje się z opowiadaną historią. Nie jest mu też obca, o czym świadczy choćby jego poprzedni film o cesarzu Fryderyku I Barbarossie (Klątwa przepowiedni), tematyka historyczna, choć traktuje ją po swojemu, wplatając liczne wątki nadprzyrodzone czy zgoła fantastyczne.

Tym, co wyróżnia jednak prawie wszystkie filmy Martinellego to publicystyczne, konserwatywne przesłanie. Tak było zarówno w przypadku dramatu Porzus opowiadającego o masakrze dokonanej przez partyzantów z komunistycznej Brygady Garibaldiego na katolickich żołnierzach Resistenza Italiana, jak i Placu pięciu księżyców demaskującego Czerwone Brygady oraz Szlachetnego kamienia, w którym reżyser podjął temat terroryzmu islamskiego (po jego premierze musiał ponoć korzystać z osobistej ochrony w obawie przed zamachem). Nie dziwi więc, że jego najnowszy film w oryginale nosi tytuł September Eleven 1683 w oczywistym nawiązaniu do słynnych zamachów z 11 września 2001, będących – zwłaszcza dla Amerykanów – symbolem starcia między Zachodem a światem islamu.

Z katolickiej perspektywy

Wydarzenia przedstawione w Bitwie pod Wiedniem odbiegają nieco od historii, jaką znamy. To właściwie nawet lepiej – mamy bowiem okazję porównać naszą – polonocentryczną (i bardzo dobrze, zresztą) wizję – z nieco inną perspektywą. Tym bardziej, że jest to perspektywa jak najbardziej katolicka.

Otrzymujemy więc nie tyle klasyczny film kostiumowy czy fabularyzowany paradokument, ale barwną, nieco fantastyczną opowieść, umieszczoną w siedemnastowiecznej Europie oglądanej ze specyficznego, bo włoskiego punktu widzenia, z silnym akcentami publicystycznym i, co tu ukrywać, niezbyt poprawnym politycznie przesłaniem.

Poznajemy oto historię bł. Marka z Aviano, kapucyńskiego zakonnika, wspaniałego kaznodziei, dokonującego cudownych uzdrowień, który miał w dzieciństwie zetknąć się z innym ważnym uczestnikiem wydarzeń roku 1683, przyszłym wielkim wezyrem Kara Mustafą, który przypadkiem (jak się okazuje, nie ma przypadków!) uratował mu życie. Tak związał się los tych dwóch ludzi, którzy spotkali się ponownie jeszcze tylko raz w życiu – pod Wiedniem.

Wcześniej jednak przeżywający rozmaite wizje i natchnienia ojciec Marek, grany w filmie przez Fahrida Murraya Abrahama (warto odnotować, że jego rodzice byli syryjskimi chrześcijanami), znanego choćby z genialnej roli Salieriego w Amadeuszu Formana, dowiaduje się o przygotowaniach sułtana Mehmeda IV do wielkiej wojny przeciw chrześcijaństwu. Udaje się do Wiednia, na dwór cesarza Leopolda (w tej roli Piotr Adamczyk), aby go nakłonić do ożywienia ducha Lepanto i zawiązania antytureckiej Ligi Świętej z Polską, Wenecją i mniejszymi państwami niemieckimi. Cesarz nie chce słyszeć o sojuszu, nie wierzy bowiem, że Porta Otomańska złamie pokój, nazywa przy tym profrancuskiego króla polskiego Jana III barbarzyńcą z krucyfiksem. Film nie wystawia zresztą Leopoldowi laurki: kiedy przychodzi wreszcie godzina próby i Turcy ruszają na Austrię, ucieka on z zagrożonego oblężeniem Wiednia, a konie jego karety niemal tratują ludzi idących w przebłagalnej procesji ulicami miasta. Nie zawodzi natomiast Sobieski (Jerzy Skolimowski), który – jak wiemy – przybywa z odsieczą i objąwszy dowództwo nad siłami sprzymierzonych, rozbija w pył wojska Kara Mustafy (Enrico Lo Verso), samodzielnie prowadząc szarżę swych skrzydlatych rycerzy.

Choć większość scen bitewnych rozgrywa się bez udziału Polaków, ta ostatnia szarża z pewnością usatysfakcjonuje polskiego widza. Nie pozostawia bowiem wątpliwości, kto rozstrzygnął bitwę na korzyść strony chrześcijańskiej. Autorzy filmu nie ukrywają zresztą, że zwracają się do odbiorcy polskiego, przez nawet niezbyt zawoalowane odwołania do współczesnej Polski, takie jak choćby obraz Czarnej Madonny i współczesne polskie godło na sztandarze czy Marek z Aviano przemawiający do wojsk chrześcijańskich – Polaków, Niemców i innych nacji – z krucyfiksem Jana Pawła II. Nie bez znaczenia jest również udział licznych polskich aktorów: oprócz Skolimowskiego i Adamczyka, w filmie występują: Alicja Bachleda‑Curuś (księżna Eleonora Lotaryńska), Daniel Olbrychski (generał Kątski), Borys Szyc (hetman Sieniawski) i Wojciech Mecwaldowski (Franciszek Kulczycki).

Islam zdemaskowany

Przekaz obrazu jest jasny: islam zawsze chciał zniszczyć naszą cywilizację i zdobyć całą Europę. Taki był jego cel w XVII wieku, taki jest również teraz. Europejczycy różnych nacji tylko wówczas będą mogli mu się przeciwstawić, jeśli zjednoczeni powrócą do swoich korzeni, ożywią w sobie wiarę i żyć będą w zgodzie z tradycją. Jeśli odnajdą na nowo swą chrześcijańską tożsamość. Martinelli propaguje zresztą tolerancyjną postawę w stosunku do samych innowierców – główny bohater chętnie rozmawia z muzułmanami, a nawet broni jednego z nich przed linczem ze strony chrześcijańskich sąsiadów – nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości co do swego prawdziwego zdania na temat ich religii. Tylko jedna prawda jest prawdziwa – mówi kapucyn z Aviano.

W bardzo ciekawy sposób – ustami Kara Mustafy – komentowana jest też polityka króla Francji Ludwika XIV, który tradycyjnie już sprzyja ekspansji Turków, licząc na zniszczenie przez nich potęgi znienawidzonych Habsburgów. Kara Mustafa śmieje się z Ludwika, wyznając szczerze, że kiedy padnie Wiedeń, jego wojska pod sztandarem Mahometa pójdą nie tylko na Rzym, ale również na Paryż. Czyż nie jest to ostrzeżenie dla środowisk laickich współczesnej Europy, które w ślepej nienawiści do chrześcijaństwa nie cofną się nawet przed próbą rozprawienia się z nim rękami muzułmanów, niepomne, iż same staną się następnym celem?

Piotr Doerre
http://www.pch24.pl/

Komentarzy 26 to “Wiktoria politycznie niepoprawna”

  1. 166bojkottvn said

    Jeden film o sukcesie udało się nakręcić – to film ‚Miasto z morza” o budowie Gdyni. Jako 4 odcinkowy serial http://filmpolski.pl/fp/index.php/1222128
    Jakim cudem został zatwierdzony ten scenariusz i jakim cudem został zrealizowany – nie wiadomo. Film nie miał żadnych zapowiedzi, które zachęcałyby do oglądania. mimo to film jest całkiem udany. Można nawet dostrzec momenty propagandowe – i dobrze.
    Jest oparty na historii chłopaka, sieroty spod Przeworska, który wyjechał na budowę polskiego portu i tam dzięki pomocy życzliwych Polaków i miłości odwzajemnionej do Kaszubki zdobył wykształcenie i zrobił karierę. cała historie opowiada ich pierworodna córka, która na końcu opowiada, że nikt z bohaterów historii nie żyje, tylko jej udało się dożyć do czasów współczesnych.
    Film jest wart obejrzenia, bo jest wzruszający i chyba jako jedyny współczesny film fabularny porusza niełatwe problemy międzywojennego Państwa Polskiego. i nie jest to ani „Trędowata”, ani ‚Wrzos”, czy inna Rodziewiczówna.

  2. Zbigniew Kozioł said

    Zapowiada się ciekawie.

    Sam tytuł jest odrobinę manipulacją. Ponoć bitwa miała miejsce 12 a nie 11 września.

    Na youtube można znależć zapowiedzi (nawet i po rosyjsku)

    Piękna muzyka z filmu:

  3. Zbigniew Kozioł said

    A tu jeszcze okolicznościowo. To kiedyś (jeszcze w 1995 albo może w 1996) była strona w internecie na moim sajcie. Autorem tekstu niezapomniany pan Tomasz Kazmierski z Southempton, profesor fizyki.

    Trzechsetna rocznica smierci Lwa Lechistanu

    W dniu 17 czerwca 1696 roku zmarl w Wilanowie krol Jan III
    Sobieski. Juz od kilku miesiecy czul sie zle. W kwietniu
    tamtego roku profesor Akademii Krakowskiej, Wojciech Rezler,
    medyk Jana III-go jezdzil nawet do Czech na konsultacje w sprawie
    zdrowia krola z jakims znamienitym tamtejszym lekarzem. O
    szostej wieczorem 17 czerwca krol mial atak apopleksji. Ksiadz
    natychmiast udzielil mu ostatniego namaszczenia. Zlewano mu
    piers woda i wodkami, nacierano sola wargi i nozdrza. Po
    godzinie ocknal sie i nie pamietal faktu zaslabniecia. „Ja?” –
    pytal zdziwiony, gdy ktos zazartowal, ze jest sprawca paniki.
    Wigor powrocil mu na jakies dwie godziny, ksiadz wyspowiadal go,
    ale z wiatykiem przyjsc nie zdazyl. Krol zmarl okolo dziesiatej
    wieczorem.

    Oslabiona ciezkimi wojnami i wykrwawiona Rzeczpospolita przezyla
    pod jego panowaniem swa zlota jesien. Odepchnela poteznych
    Turkow, za ciezka cene zawarla pokoj z rosnaca w sile Moskwa,
    zabezpieczyla jako tako uszczuplone i poszarpane granice. Koleje
    historii spychaly ja jednak w dol. Populacja zmalala wskutek
    okrutnych wojen. Zrujnowana gospodarka, rosnaca ksenofobia i
    nietolerancja w duzej czesci spotegowane wojnami hamowaly proby
    poprawy. Bez gospodarki nie bylo podatkow, bez podatkow nie bylo
    wojska. Sejm, od wiekow najwazniejsza instytucja
    Rzeczypospolitej, pozbawiony scalajacej go motywacji
    kontrolowania finansow panstwa tracil swa wizje, funkcje i
    znaczenie. Sily materialne opuscily Rzeczpospolita i stawala sie
    ona zalezna od laski i nielaski sasiadow. Krol Jan III Sobieski
    byl jej ostatnim, prawdziwie suwerennym monarcha.

    * * * * *

    Sobieski urodzil sie w 1629 roku. Byl synem kasztelana
    krakowskiego Jakuba i Zofii Teofilii z Danilowiczow, prawnukiem
    hetmana Stefana Zolkiewskiego. Studiowal w krakowskim Kolegium
    Nowodworskiego, a potem w Akademii Krakowskiej. W mlodosci
    podrozowal z bratem Markiem po Europie. W 1648-53r. bral udzial
    w wojnie z Kozakami, byl ciezko ranny w bitwie pod Beresteczkiem
    w 1651r.

    W czasie potopu szwedzkiego opowiedzial sie poczatkowo po stronie
    Karola X Gustawa, dopiero wiosna 1656r. przeszedl pod komende
    Stefana Czarnieckiego. Wzial udzial w zwycieskiej bitwie
    warszawskiej, podczas ktorej stal na czele sprzymierzonych z
    Rzplita wojsk tatarskich.

    14 maja 1665r. ozenil sie z Maria Kazimiera de la Grange
    d’Arquien, wdowie po Janie Zamoyskim.

    Jego listy do Marysienki pisane gietkim i zywym jezykiem staly
    sie najslawniejszym przykladem epistolografii polskiej. Oto
    fragment listu pisanego w obozie wojennym w czasie wyprawy
    przeciw Tatarom w roku 1665:

    „Jedyne duszy i serca kochanie, wszystkie na tym swiecie
    pociechy, najsliczniejsza i najwdzieczniejsza Marysienku, pani
    i dobrodziejko moja!
    Najnieszczesliwszy na swiecie prowadzac zywot, juz ledwie i
    pisac przed zalem moge – bo jakiez mie wieksze moglo spotkac
    nieszczescie, jako doczekawszy nad wszystkie podobienstwo i
    spodziewanie tej jedynej, ktorejm sobie na tym swiecie zyczyl,
    szczesliwosci, utracic ja w mgnieniu prawie oka? Kto sobie mogl
    imaginowac, aby mozna bylo przezyc dzien jeden przez widzenia
    najsliczniejszej mojej Jutrzenki – az juz nie dzien, nie tydzien,
    nie miesiac, ale cale trawi sie nieszczesne pol roku!”

    Talent wojenny Sobieskiego ujawnil sie w calej pelni po rozbiorze
    Ukrainy i traktacie z Moskwa w Andruszowie w 1667r. Sultan
    Mahomet IV, korzystajac z konfliktu polsko-moskiewskiego i myslac
    z apetytem o zyznych ukrainnych rowninach, wyslal przeciw
    Rzeczypospolitej Krym Gireja, zastepce chana tatarskiego
    wspieranego przez Kozakow hetmana Doroszenki. Szczuple wojsko
    dowodzone przez hetmana polnego Sobieskiego bylo w sytuacji
    rozpaczliwej. Sobieski, lamiac wszystkie reguly klasycznej
    sztuki wojennej, podzielil skromniutkie sily na piec kolumn i
    rozproszyl je. W ten sposob Tatarzy stracili swobode operacyjna.
    Napotykali polskie oddzialy na wszystkich szlakach swoich
    pochodow. Sam Sobieski zamknal sie w otoczonych bagnami
    Podhajcach, ktore Tatarzy bezskutecznie szturmowali przez kilka
    tygodni, poznajac na wlasnej skorze co znaczy twardy opor bitnego
    wojska walczacego pod pomyslowym i chytrym wodzem. 16
    pazdziernika Krym Girej zawarl pokoj z Rzplita, obiecujac
    przyjazn i pomoc. A Piotr Doroszenko „w polu zsiadlszy z konia
    przepraszal mie” – donosil w liscie do zony hetman.

    W styczniu 1672r, wsrod chaosu politycznego wywolanego
    nieudolnymi rzadami krola Michala Korybuta Wisniowieckiego,
    czausz turecki przywiozl do Warszawy akt wypowiedzenia wojny.
    Dwa sejmy, majace radzic nad sposobem obrony panstwa, zostaly
    jeden po drugim zerwane przez stronnikow dworu, gdyz opozycja
    domagala sie detronizacji pasywnego krola w obliczu grozacego
    niebezpieczenstwa. W czerwcu, w momencie zrywania drugiego
    sejmu, Mahomet IV dal swej armii rozkaz wymarszu na polnoc.
    Spory w Warszawie jeszcze trwaly, kiedy okolo stutysieczna armia
    turecka przekraczala Dniestr, zajmowala Zwaniec i zblizala sie
    do Kamienca Podolskiego. Forteca w Kamiencu dowodzil Michal
    Potocki przy pomocy rady wojennej, do ktorej nalezal popularny
    wsrod wojska pulkownik Jerzy Wolodyjowski. Po okolo tygodniowej
    obronie Kamieniec skapitulowal, a zdesperowany dowodca artylerii
    fortecznej o nazwisku Hejking, Heiking lub Hekling, Niemiec z
    Kurlandii, podpalil prochownie, wysadzajac w powietrze zamek z
    okolo osmiuset osobowa zaloga. Jasienica pisze, ze byl to
    postepek bohaterski, lecz nie bardzo rozumny. Sobieski wygrywal
    bitwy silami trzech, czterech tysiecy ludzi. W Kamiencu zginelo
    wielu piechurow, ktorzy byli potrzebni mu do walki z Turkami.
    Wojna 1672r zakonczyla sie kleska Rzplitej, tyle, ze ostatnie
    slowo nalezalo do Sobieskiego. W pazdzierniku dokonal on
    kolejnego ze swych przedziwnych wyczynow, zwanego „wyprawa na
    czambuly”. Mial tylko trzy tysiace jazdy, a przeciw sobie
    przeciwnika ponad dziesieciokrotnie silniejszego, ale
    rozdzielajacego sie na male oddzialy w poszukiwaniu jasyru i
    zdobyczy. Pod Niemirowem, Komarnem, Kalusza pobil i wycial – nie
    bez pomocy okolicznych chlopow – wiele tysiecy Tatarow i Turkow
    oraz uwolnil 44 tysiace ludzi pedzonych w jasyr na Krym. Traktat
    pokojowy zawarto w Buczaczu 18 pazdziernika 1672r. Byl on dla
    Rzplitej upokarzajacy. Podole z Kamiencem zostalo bezposrednio
    przylaczone do Turcji, a reszta kozackiej Ukrainy rowniez odpadla
    od Rzplitej jako panstwo podlegle Porcie Ottomanskiej.

    Rok nastepny byl dla Rzplitej szczesliwszy. Sejm, po raz
    pierwszy od niepamietnych czasow obradujacy w zgodzie, uchwalil
    zaciag 31 tysiecy zolnierza w Koronie i 12 tysiecy na Litwie.
    Pomoc finansowa od papieza przeznaczono rozumnie na artylerie.
    Za rada Sobieskiego, uczynionego przez Sejm Wielkim Hetmanem
    Koronnym, duzy nacisk polozono na zaciag piechoty, rowniez
    chlopskiej. Wojsko zebralo sie pod Hrubieszowem, skad w
    pazdzierniku ruszylo za Dniestr. Na poczatku listopada jazda
    polska, wyprzedzajac nieco piechote i artylerie, doszla pod
    Chocim. Obrona miasta dowodzil Hussein pasza, ktory liczba
    zolnierza i armat gorowal na cala armia Obojga Narodow.

    10 listopada 1673r byl dniem najblyskotliwszego chyba ze
    wszystkich wojennych triumfow Sobieskiego. Po skonczonym
    szturmie na oboz turecki, wieczorem, kazal polskim choragwiom
    stac nadal pod bronia. Zapadala listopadowa noc, zolnierze
    szczekali zebami, konie kostnialy. Jednak to co dla Polakow i
    Litwinow bylo udreka, dla Turkow okazalo sie smiertelna tortura.
    Tysiace z nich nie wytrzymaly i zeszly z pozycji w poszukiwaniu
    cieplejszego kata. O brzasku huknela artyleria i ruszyla na waly
    piechota Motowidly i Dennemarka „moszczac droge konnicy”.
    Husaria Jablonowskiego wpadla do obozu tureckiego przez brame
    poludniowa, litewska wtargnela od wschodu. Zginely masy Turkow.
    Von Clausevitz uznal to zwyciestwo za najwieksze z osiagniec Jana
    Sobieskiego.

    Tego samego dnia we Lwowie umieral z obzarstwa krol Michal.
    Zolnierze Sobieskiego jeszcze tego nie wiedzieli, ale bylo
    oczywiste, ze zdobyty wlasnie przez nich oboz Husseina paszy
    stawal sie w ten sposob wlasciwym polem elekcyjnym. Hetman
    Wielki Koronny zostal formalnie Janem III-cim pol roku pozniej,
    w dniu 19 maja 1674r. Od czasow Batorego tron Rzeczypospolitej
    nie goscil meza tej miary.

    Sobieski, juz jako krol, odparl dwa nowe najazdy tureckie w 1674
    i 1675r. podczas ktorych Rzplita odzyskala czesc Podola z Barem,
    Braclawiem i Mohylewem. Po nastepnej kampanii w 1676 zmusil
    Turkow do zawarcia rozejmu pod Zorawnem, w ramach ktorego Rzplita
    odzyskala Biala Cerkiew i Pawolocz.

    Sobieski zdawal sobie sprawe z grozacego Rzplitej
    niebezpieczenstwa ze strony Brandeburgii i Habsburgow i dlatego
    dazyl za wszelka cene do trwalego pokoju z Turcja, poprawy
    stosunkow z Rosja oraz wspieral Francje w jej dzialaniach
    antyhabsburskich. W 1675 podpisal z Francuzami tajny traktat w
    Jaworowie, ktory przewidywal, ze Polska zaatakuje Prusy Ksiazece
    i Slask. Francja miala natomiast naklonic sultana do zwrotu
    zagarnietych ziem Rzplitej. Do wojny o Slask i Prusy nigdy nie
    doszlo, glownie z powodu braku zdecydowanej pomocy ze strony
    Francji, a takze – uzywajac okreslenia Jasienicy – dlatego, ze
    Turcja „jak pies wpila sie w lydke Rzplitej”.

    W latach 1680-ch Sobieski zmienil orientacje, zblizyl sie z
    Habsgurgami i zawarl z cesarzem Leopoldem I traktat o przyjazni.

    Pomoc, jakiej Rzplita udzielila Austrii zalewanej najazdem
    tureckim w 1683r., budzila wiele kontrowersji. Czy rzeczywiscie
    odsiecz wiedenska byla w dalekosieznym interesie Rzplitej?
    Sobieski nie mogl przewidziec, co stanie sie sto lat po jego
    zgonie, ale wspolczesnych mu przekonal prostym argumentem w
    czasie wiosennego sejmu 1683r.: „zle bedzie jak Wieden upadnie,
    niedobrze tez bedzie, jezeli Austria sama sie obroni”. Nie
    chcial tez zmarnowac okazji podniesienia swego i Rzplitej
    prestizu na scenie europejskiej.

    Sobieski z latwoscia zdusil przeciwna odsieczy wiedenskiej pro-
    francuska opozycje sejmowa grozba uzycia szabel przeciw opornym.
    Wiedzial, ze ma wiecej zwolennikow niz przeciwnikow. Niechetny
    mu hetman litewski Michal Pac nie zyl juz od roku. Sobieski nie
    mial klopotow z przekazaniem bulawy litewskiej Kazimierzowi
    Janowi Sapieze, ktory natychmiast stanal na czele kontyngentu
    litewskiego powolanego przez Sejm przeciw Turkom.

    Korona wystawila 22-tysieczny korpus, ktory zebrawszy sie pod
    Tarnowskimi Gorami, w pierwszych dniach wrzesnia 1683r., po
    osmiodniowym szybkim marszu stanal pod oblezonym Wiedniem
    dolaczajac do 19 tys. zolnierzy habsburskich i 28 tysiecy wojsk
    Rzeszy Niemieckiej. Sapieha z Litwinami, majac dluzsza droge do
    przebycia, byl wtedy jeszcze pod Krakowem. Sobieski zostal
    zgodnie mianowiany glownodowodzacym wszystkich wojsk anty-
    tureckich. Karol Lotarynski, austriaccy i niemieccy dowodcy bez
    oporu oddali sie pod komende slynnego Lwa Lechistanu. Kara
    Mustafa przyprowadzil pod Wieden ponad 130 tys wojska i do konca
    nie wierzyl w przybycie posilkow polskich.

    W niedziele 12 wrzesnia po poludniu, Sobieski zarzadzil szarze
    2.5 tysiecznego korpusu husarii polskiej prosto na zielona
    choragiew proroka i widoczny z murow Wiednia namiot wezyra.
    Husarzom pomogli artylerzysci Marcina Katskiego, ktorzy przed
    terminem, pierwsi z calej armii chrzescijanskiej, przeciagneli
    zmeczeni i glodni swoje armaty poprzez bezdroza Lasku
    Wiedenskiego i ustawili je naprzeciw oblegajacym Turkom. Dalsze
    szarze juz nie byly potrzebne. Turcy porzucili w panice bogate
    tabory i namioty, a takze wszelkie plany podboju Austrii. Dalszy
    poscig za Turkami nie byl tak skuteczny jak owa slynna szarza z
    12 wrzesnia. W chaotycznej potyczce pod Parkanami sam krol cudem
    uniknal smierci.

    Dzien 12 wrzesnia 1683r. byl momentem zwrotnym w calej
    wielusetletniej historii Imperium Ottomanskiego. Od tego dnia
    az do poczatkow XX-go wieku Turcy znajdowali sie bez przerwy w
    odwrocie i powoli tracili wszystkie swoje europejskie
    posiadlosci.

    Dalsze lata panowania Jana III-go nie przyniosly Rzplitej
    wiekszych sukcesow. Nie udalo sie juz odzyskac Kamienca, ani
    przylaczonej do Rosji Zadnieprzanskiej Ukrainy. Plany
    Sobieskiego w ostatnim okresie panowania byly bez przerwy
    paralizowane przez sejmy, niechetnie patrzace na jego proby
    przeprowadzenia elekcji syna Jakuba.

    Maria Kazimiera po smierci meza opuscila Polske. Wiele lat
    przebywala w Rzymie. Zmarla w Blois we Francji w 1716r.

    Tomasz J Kazmierski

  4. Zerohero said

    Przy okazji… Zna kto historie żydowskiich dyzwizjonów lotniczych, żydowskich ochotniczych dyzwizji, armii antynazistowskiej ufundowanej przez Rothschilda, żydowskich komandosów?

    Mam na myśli ochotników formujących własne jednostki z wyboru a nie obywateli wcielonych z poboru albo ludzi, którzy walczyli w Powstaniu w Getcie.

    Polacy pchali się drzwiami i oknami by walczyć na różnych frontach. Skoro wg. nowoczesnej historii Hitler rozpętał wojnę tylko po to by gazować Żydów, to oni powinni być wyjątkowo nadreprezentowani w dokonaniach bojowych.

    🙂 😉

  5. centurion said

    Ad.4 Żydzi wtedy walczyli o każdy kibutz w Palestynie mordując kobiety i dzieci, a niezapomnijmy również o każdego jeszcze wtedy srebnego dolara w USA dzisiejszym USraelu.

  6. TomUSAA+ said

    Cos jednak sie znajdzie i na nasz temat, i to wyprodukowane przez Brytyjczyków:

  7. TomUSAA+ said

    A ksiazke, na podstawie ktorej ten film zostal nakrecony kazdy Polak powinien miec w swej bibliotece!
    Lynne Olson i Stanley Cloud: „Sprawa Honoru, Zapomnieni Bohaterowie Drugiej Wojny Swiatowej”

  8. Pitek Raus said

    Ale mówi się że Jan III Sobieski był na usługach Austrii, w jej interesie wykrwawiał Polaków. Więc co to za victoria?

    A kto tak mówi i na jakich miał być usługach? – admin

  9. Jones said

    ad.8.Wszystkie Polskie Viktorie miesza z G-m tylko jedne plemie, bo Polacy nic nie maja miec Prawa do Glorii…Polska i Polskosc to ma byc takie „Nic”

  10. Jones said

    Tylko Polaczenie sie Dwoch Zakonow w Walce z unymi ma szanse Wygrania Batalii.

    Uni Robia wsztsko by do tego nie doszlo a jezeli Juz to pod ich przywodstwem , by doprowadzic do Globalnej Religii, jak Kor do Globalizacji…POLSKE

  11. Pitek Raus said

    Ziemkiewicz tak pisze w swoim artykule.

  12. Zbigniew Kozioł said

    @6 (TomUSAA+)

    Znałem ten film. Tam pada nazwisko Urbanowicz. W Kanadzie, w Pickering koło Toronto mieszkałem w domu Urbanowicza, inzyniera z Polski z wykształceniem lotniczym. Możliwe, ze jakaś ciągłość rodzinna, bardzo możliwe. W jakiejś mierze zaprzyjaźniłem się z nim, ale nie całkiem do końca. Pewne problemy były. Ten mój znajomy pracuje jako inżynier w elektrowni atomowej, odpowiedzialny za bezpieczeństwo.

    Ale.. to ładne, że Anglicy zrobili. Chciałoby się więcej. Właśnie filmów w rodzaju tego o bitwie pod Wiedniem.

  13. Zbigniew Kozioł said

    @7 (raz jeszcze pan Tom USA)

    „A ksiazke, na podstawie ktorej ten film zostal nakrecony kazdy Polak powinien miec w swej bibliotece!”

    Powiem panu, że moje ściany gdy jeszcze byłem w Polsce wypełnione były książkami.

    A teraz mnie nie stać na książki.

    Czy jest wersja powiedzmy pdf do poczytania?

  14. Zbigniew Kozioł said

    Qurcze blade.

    To tak z tym filmem o polskich lotnikach.

    U mnie jest znajomy z Kanady, Polak. Inżynier. Mój najlepszy przyjaciel. On w Polsce teraz. On mówił otwarcie, również Kanadyjczykom, co wprawiało ich do białej gorączki:

    Anglicy walczyli do ostatniej kropli krwi. Swoich sojuszników.

  15. TomUSAA+ said

    @13, Panie Zbigniewie, nie mam pojecia, moze na Amazon.com jest angielska wersja do sciagniecia na Kindle, tytul ksiazki : A Question of Honor, The Kosciuszko Squadron, Forgoten Heroes of WWII. O polskiej wersji nie mam pojecia (pdf). Pozdrawiam

  16. 25godzina said

    Znowu chcą nam wmówić, że jako „przedmurze” mamy się bić z muzułmanami. Jeśli już kogoś bić to tych których decyzje niszczą Polskę i cywilizację łacińską i kierują tutaj nie tylko muzułmanów, ale też Chazarów czy inny śmieć.

    Szyc z doklejonymi wąsami wygląda śmiesznie. 🙂

  17. TomUSAA+ said

    Re:Anglicy walczyli do ostatniej kropli krwi. Swoich sojuszników
    jakiś czas temu (rok, może dwa) w Newsweeku USA okazał sie artykuł dotyczący aktualnych „bolączek” świata. Puenta była taka, ze wszystkie punkty zapalne, sporne, na światowej szachownicy zostały ustalone i przygotowane przez Brytyjczyków, nawet jeszcze w XIX wieku.

  18. Zbigniew Kozioł said

    Pan, panie TomUSAA+, tak mnie się zdaje, że pan na razie jeszcze bardzo mało rozumie. Ale proszę bardzo, naprawdę bardzo proszę, nie obrażać się na mnie za tę ocenę. Mógłby Pan napisać do mnie na email? softquake@gmail.com Tylko kot mi miesza, chodzi po głowie, uzas kakoj to.
    Uh.. ale ja powaznie.. tylko ten kot..

  19. Zbigniew Kozioł said

    Zdarzyło mi się w życiu krótkim być w kilku konsulatach. Amerykańskie, polskie, kanadyjskie. Zawsze tam ziało czosnkiem. Tylko że ja bardzo lubię zapach czosnku.

    A kot nadal chodzi mnie po głowie.

  20. TomUSAA+ said

    @18. Oczywiście, ze mało rozumiem. Tylko durnie wiedza wszystko i na wszystkim sie znają. Ciekawym tylko, z czego taki Panski wniosek o mnie? To tak, z próżności pytam.

  21. TomUSAA+ said

    jeszcze na temat wszystko wiedzących: „George Burns once said that it is too bad the people who really know how to run the government are so busy cutting hair and driving taxis”

  22. ponury said

    RE.16 Szyc bez wąsów tez wygląda śmiesznie 😉

  23. Mirek said

    Polska ma byc upokazana i przedstawiana w falszywym swietle , dlatego nie ma takich filmow mowiacych o szlachetnosci i mestwie Polakow . Polska jest krajem okupowanym od 1939 roku , nic sie nie zmienilo , moze aby to ,ze bolszewia z Rosji przeniosla sie do Brukseli . Mamy wiele powodow do tego , by byc dumnym narodem na podstawie histori , ale i terazniejszosci .I choc oglupieni przez bande okupujaca Polske , nadal jestesmy narodem szlachetnym , zyczliwym, goscinnym i az do przesady tolerancyjnym , bo ta goscinnosc i tolerancja wlasnie wychodzi nam bokami ,,. A merdia i pseudopolitycy caly czas wmawiaja Polakom , ze Polska i Polacy to beznadzieja , nieudacznictwo . I najstraszniejsze w tym wszystkim jest to ,ze dzieje sie to wszystko za przyzwoleniem wladz Kosciola , ze kler nie budzi Polakow z letargu ,,,, jest zle , bo nawet Kosciol zostal przez bande opanowany .

  24. Zbigniew Kozioł said

    Jeszcze o tym filmie @6 (TomUSAA+).

    Warto bardzo dobrze zapamiętać sam koniec filmu, ostatnie minuty, sekundy. Myśli wypowiadane przez ludzi już starych, ludzi którzy wiedzą, co mówią, którzy swym życiem zasłużyli się najwyżej jak można. We were really not welcome. Potem to już nikt nas nie potrzebował, byliśmy nieproszeni.

    A teraz to jest inaczej? Gdy myślę o tych tłumach polskiej emigracji do Anglii, ludzi naiwnych, otumanionych. Aż żalu opisać nie sposób. A ja to myślicie, że tu w Rosji ot tak sobie? Owszem, mnie to nawet dość dobrze i lubię ludzi wokół siebie. Ale też wolałbym inaczej.

  25. Zbigniew Kozioł said

    A ja znowu o tym filmie angielskim. @6 (TomUSAA+). To jest ważny film.

    Tak bardzo wiele pytań.

    Temat zaczął się od Wiednia, ale to nie o Wiedeń chodzi. Wiedeń był zbyt dawno.

    Czy to tylko ja mam tak wiele pytań?

  26. Piotrx said

    W starym ale do dzisiaj bardzo dobrym /pod wzgledem realizacji wręcz znakomitym/ filmie „Bitwa o Anglię” z 1969r pokazano bardzo pozytywnie udział Polaków – wtedy jeszcze było można ….

    Choc moze tez w jednej kwestii nieco naiwnie tak jakby dopiero co usiedli oni za sterami samolotów. W istocie Polacy byli juz wtedy w wiekszosci bardzo doswiadczonymi pilotami (po walkach z Niemcami w Polsce i we Francji) , bardziej doswiadczonymi od swych brytyjskich kolegów. Mimo tego zastrzezenia film zrobiony z wielkim rozmachem. Świetne sceny batalistyczne , masa autentycznego /także latającego/ sprzętu i dbałość o odpowiednią scenografię i kostiumy.

    http://www.filmweb.pl/film/Bitwa+o+Anglię-1969-4202

    A Czesi nakrecili tez moim zdaniam bardzo udany film Tobruk

Sorry, the comment form is closed at this time.