Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy Andrzej Szubert stanie przed nazistowskim sądem kapturowym?

Posted by Marucha w dniu 2012-09-16 (Niedziela)

W sierpniu br. roku otrzymałem z Sądu Rejonowego w Opolu zawiadomienie (załącznik), że 30 sierpnia „odbędzie się posiedzenie w przedmiocie właściwości sądu (…) w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta” – czyli w mojej sprawie. W zawiadomieniu nie było żadnych szczegółów, o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jestem oskarżony. 

10 września br. otrzymałem wezwanie do stawiennictwa się w sądzie na posiedzenie w charakterze oskarżonego (załącznik). Także i tym razem wezwanie nie zawierało żadnej informacji o tym – o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jestem oskarżony. Sprawę wcześniejszego zawiadomienia i obecnego wezwania do sądu konsultowałem w gronie znajomych. Od jednego z nich otrzymałem opinię nie znanej mi osoby (jej tożsamości nie mogę ujawnić) takiej oto treści:

„Uważam osobiście, że należy zrobić z tego użytek we wszystkich dostępnych mediach niezależnych, by skompromitować opolski sąd jeszcze przed rozprawą. Należy podkreślać lekceważenie przepisów i arogancję w stosunku do strony. Równolegle należy żądać od opolskiego sądu zarówno wyjaśnienia tego lekceważącego stosunku, jak i, moim zdaniem, doręczenia szczegółowego aktu oskarżenia oraz związanego z tym unieważnienia wezwania i zmiany terminu ewentualnej rozprawy z uwagi na uwłaczające postępowaniu elementarne braki uniemożliwiające jakąkolwiek obronę czy zajęcie stanowiska stronie (oskarżonemu). Sytuacja ta bowiem odbiera stronie możliwość, a zatem przysługujące każdemu realne prawo do obrony. Tekst wezwania wraz ze stosownym pismem do sądu upubliczniłbym, bo to wyraźny akt bezprawia, którego konsekwencje mają szerszy niż sądowy wymiar.”

Naturalnie sam miałem zamiar zaprotestować przeciwko aroganckiemu i lekceważącemu traktowaniu mnie przez sąd opolskiOpinie znajomych – i ich znajomych – jedynie mnie w tym utwierdziły. Do sądu w Opolu wysłałem takie oto zażalenie:

Sąd Rejonowy
VII Wydział Karny
45-368 Opole, ul. Ozimska 60 A

Sygnatura akt: VII K 846/12

Zażalenie

W dniu 10 września br. otrzymałem pocztą list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru o następującej treści:

WEZWANIE

Sąd Rejonowy w Opolu VII Wydział Karny wzywa Pana do stawiennictwa w charakterze oskarżonego na posiedzenie, które odbędzie się dnia 08/10/2012r. o godz. 12:30 w tutejszym Sądzie ul Ozimska 60a w Sali 26 w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta

sporządziła
Starszy Sekretarz Sądowy
Ewa Stanuch

Powyższe wezwanie  to  przykład lekceważenia przepisów  i procedur oraz arogancja Sądu w stosunku do strony procesowej czyli do mnie.  Po otrzymaniu tego wezwania poczułem się jak bohater „Procesu” Kafki:  jestem oskarżony, mam stawić się w sądzie jako oskarżony, a Sąd nawet nie raczył powiadomić mnie, kto, o co i z jakiego paragrafu mnie oskarża.

Wezwanie to nie jest formalne. Uważam je w całości, łącznie z podanym terminem za nieważne i za niepoważne. Domagam się od Sądu wyjaśnienia lekceważącego stosunku do mnie i do obowiązujących Sąd procedur.

Domagam się ponadto unieważnienia wezwania i zmiany terminu ewentualnej rozprawy z uwagi na uwłaczające mi postępowanie Sądu.

Wzywanie kogokolwiek na proces w charakterze oskarżonego pozbawione podstawowych informacji – a więc o co, przez kogo i z jakiego paragrafu jest się oskarżonym jest ewidentnym naruszeniem nie tylko procedur sądowych. Jest to otwarta kpina z elementarnych praw ludzkich i obywatelskich. Więcej – jest to ich naruszanie i łamanie.

W tym miejscu przypominam, że Sąd Rejonowy w Opolu już 7 sierpnia br. wysłał do mnie zawiadomienie o „posiedzeniu w przedmiocie właściwości Sądu, które odbędzie się 30 sierpnia 2012r. o godz. 12:30 sala 209 w sprawie oskarżonego Andrzeja Szuberta…”.

Tak więc otrzymałem z Sądu najpierw zawiadomienie o tym, że jestem oskarżony, obecnie otrzymałem wezwanie do Sądu na posiedzenie w MOJEJ sprawie, a mimo to do dnia dzisiejszego nie otrzymałem z Sądu żadnego aktu oskarżenia.

Postępowanie Sądu narusza wszelkie zasady obowiązujące zarówno w prawie europejskim jak i Polskim. Jest to naruszenie podstawowych praw człowieka, dotyczących rzetelności procesu karnego, a zagwarantowanych w Europejskiej Karcie Praw Człowieka i Obywatela, którą Polska ratyfikowała.

Nawet w czasach PRL takie coś było nie do pomyślenia, gdyż np. oskarżani z dekretu o stanie wojennym otrzymywali od ręki akty oskarżenia, aby wiedzieli, o co są oskarżani.

Zastanawiające jest to, że wobec prawdziwych kryminalistów np. w sprawie Amber Gold wymiar sprawiedliwości jest niezwykle wyrozumiały tuszując na polityczne zamówienie grubą aferę. Porównując moją sytuację człowieka, który nie popełnił żadnego przestępstwa, z tamtą skandaliczną postawą sądu gdańskiego, postępowanie Sądu w Opolu zakrawa na drwinę ze sprawiedliwości. 

Andrzej Szubert

Do wiadomości otrzymują:

  • Sąd Rejonowy w Opolu
  • Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
  • Ministerstwo Sprawiedliwości

——-
Gwoli wyjaśnienia…
Niedawno toczył się przeciwko mojej żonie i mnie proces z powództwa cywilnego. W załgany sposób informował o tym parokrotnie, m.in tutaj, szmatławy opolski odprysk GW: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,11873943,Zmarl_byly_opozycjonista_dreczony_w_internecie.html

Na kłamstwa i bełkot szmatławca GW odpowiadałem na jej forum parokrotnie.. Np.tutaj:

Na koniec sąd cywilny wydał absurdalny wyrok. Moja apelacja jest w toku, apelację żony z powodów proceduralnych sąd odrzucił.

Żona przeprosiła RG zgodnie z sentencją wyroku tutaj:

informując o tym szmatławiec GW:

Nagonka szmatławca GW na mnie przy pomocy ewidentnych kłamstw trwa nadal.

Na ostatni bełkot propagandystki Żbikowskiej odpowiedziałem tutaj:

Andrzej Szubert
http://www.monitor-polski.pl/

Komentarzy 14 do “Czy Andrzej Szubert stanie przed nazistowskim sądem kapturowym?”

  1. albtps said

    Franz Kafka „Proces”

  2. albtps said

    Cały, niepokawałkowany na 10-min kawałki spektakl tutaj:

  3. Kapsel said

    Po aferze z AG Giertych broni Tuska

    Mec. Roman Giertych poinformował, że w imieniu Michała Tuska złożył pozew sądowy przeciwko gazecie „Fakt” oraz tzw. wnioski ugodowe wobec „Super Expressu” i tygodnika „Wprost”. Chodzi o naruszenie dóbr osobistych syna premiera w kontekście upadku OLT Express i afery Amber Gold.

    – Składamy wniosek w związku z naruszeniem dóbr osobistych. Tabloid „Fakt” insynuuje współwinę pana Michała Tuska za aferę Amber Gold. Nie widziałem jeszcze czegoś takiego, żeby tabloid pod zdjęciem jakiejś osoby podpisywał, że grozi jej 10 lat, w sytuacji, gdy nie ma żadnych zarzutów. Od kilku dni trwa nagonka na Michała Tuska – powiedział wczoraj Giertych, który reprezentuje syna szefa rządu.

    Jak poinformował Giertych, Michał Tusk domaga się przeprosin na pierwszej stronie gazety „Fakt” i w różnych portalach internetowych.

    – Z uczciwego, młodego człowieka, który był ofiarą Marcina P., jak setki innych pracowników OLT Express, tabloidy próbują zrobić winnego afery Amber Gold. To jest podłe, to jest nieuczciwe – powiedział Giertych w TVN24.

    Mecenas podkreślił, że roszczenia wobec „SE” i „Wprost” też dotyczą naruszenia dóbr osobistych.

    – W tabloidzie „Fakt” były jednak rażące przykłady naruszeń dóbr osobistych, w tych przypadkach miały trochę mniejszy stopień, dlatego zdecydowaliśmy się dać szansę tym podmiotom na zawarcie ugody sądowej – zaznaczył.

    Giertych zastrzegł, że wraz z Michałem Tuskiem nie wykluczają kolejnych wniosków.

    Amber Gold była głównym udziałowcem linii lotniczych OLT Express, z którymi współpracował syn premiera – Michał.

    http://24kurier.pl/Aktualnosci/Kraj-Swiat/Po-aferze-z-AG-Giertych-broni-Tuska

    Giertych u Olejnik: O Tusku nie powiem ani słowa, to mój klient

    – Jeżeli chodzi o sprawy mojego klienta, to ja się wypowiadam w sądzie. Nasi przeciwnicy dowiedzą się z pozwu, co mamy im do zarzucenia i to na szczęście sąd, a nie tabloidy, wydadzą wyrok – powiedział w programie „Kropka nad i” Roman Giertych. Były wicepremier i szef LPR stwierdził też, że jeśli ktoś z władz ponosi winę w sprawie Amber Gold, to prokurator Andrzej Seremet.
    – Nie jestem rzecznikiem premiera Tuska. Wiem, że w Polsce jest wszystko upolitycznione, ale ja wyznaję inną filozofię zawodu. Każdy może do mnie przyjść po pomoc prawną. To mój zawód, nie ma związku z moimi opiniami. Na dodatek w tej sprawie identyfikuję się z sytuacją człowieka, któremu zrobiono krzywdę. Ale politycznie nie ma to związku z PO – zapewniał w „Kropce nad i” Roman Giertych.

    Michał Tusk ofiarą szefa Amber Gold? „Nie wycofuję tych słów”

    Indagowany przez Monikę Olejnik na temat Michała Tuska, którego reprezentuje w sądzie, Giertych odmówił komentarza. – To jest mój klient. Pani mnie próbuje dopytać o mojego klienta i pani nie rozumie, że to moja praca i ja w tej sprawie się nie wypowiadam w mediach. Jeżeli chodzi o sprawy mojego klienta, wypowiadam się w sądzie – uciął.

    Kiedy jednak Olejnik przytoczyła fragment jego wypowiedzi dla Gazeta.pl, w której bronił syna premiera, nie wycofał się z niej.

    „Chodzi przede wszystkim o próbę przedstawienia całej afery Amber Gold jako rzekomo afery Michała Tuska, gdy tymczasem jest to młody człowiek, który jest ofiarą Marcina P., a nie żadnym współwinowajcą” – mówił nam wczoraj Giertych. – Tak powiedziałem i nie wycofuję ani słowa – podkreślił dziś w „Kropce nad i”.

    Giertych broni Tuska. W sądzie

    Przypomnijmy: Giertych, niegdyś szef Ligi Polskich Rodzin i wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, obecnie wzięty prawnik, złożył pozew przeciwko gazecie „Fakt” i wnioski ugodowe wobec „Super Expressu” i tygodnika „Wprost” w związku z opublikowanymi przez te media tekstami dotyczącymi roli Michała Tuska w aferze Amber Gold i OLT Express. Od „Faktu” Giertych domaga się przeprosin na różnych portalach i na pierwszej stronie gazety. Jeżeli chodzi o „Super Express” i „Wprost” – wystąpił o ugodowe rozwiązanie sporu przed sądem.

    Giertych: Komisja śledcza ws. Amber Gold jest niepotrzebna

    Pytany przez Monikę Olejnik o potrzebę powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie Amber Gold Giertych stwierdził, że nie widzi takiej potrzeby.

    – Komisja śledcza w moim przekonaniu powinna powstać, gdy zachodzi podejrzenie korupcji na najwyższym szczeblu albo chodzi o miliardy złotych. Tu nie widać na razie podejrzeń co do korupcji na najwyższym szczeblu albo żeby chodziło o te miliardy – stwierdził Giertych.

    – To, że są i były nieprawidłowości, jest ewidentne, ale nie deprecjonujmy [instytucji komisji]. Zaraz ktoś powie, że powinna powstać komisja śledcza ws. upadających biur podróży – kpił Giertych. Dodał, że „w obecnym Sejmie jest mniej prawników niż w poprzednich kadencjach, więc z natury rzeczy komisja byłaby złożona z amatorów”.

    Giertych ws. Amber Gold: – Kto zawinił? Prokuratura

    Były wicepremier konsekwentnie odżegnywał się od komentarzy ws. swojego klienta, wskazał natomiast tych funkcjonariuszy państwowych, którzy – jego zdaniem – ponoszą odpowiedzialność ws. Amber Gold.

    – Jeżeli szukać winnych, to jest to prokuratura na szczeblu gdańskim i centralnym. Dlaczego Andrzej Seremet nie przeniósł – zgodnie z procedurą – śledztwa od razu na poziom prokuratury okręgowej? Jeżeli ktoś zawinił w sprawie Amber Gold, to na pewno on – stwierdził Giertych.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/2029020,114871,12425026.html

  4. Kapsel said

    errata do 3
    bardzo przepraszam ale omyłkowo wkleiłem tutaj a chciałem tutaj:

    https://marucha.wordpress.com/2012/09/15/rekord-w-szybkosci-przedawnienia/#comments

  5. feliks said

    @3,4 Kapsel
    co ma piernik do wiatraka, wszyscy znają ten skowyt na Giertycha ze strony Faktu , Super Expresu itd z którymi wygrał procesy o oszczerstwa i zniesławienie

  6. Kapsel said

    Re 5
    co ma piernik do wiatraka

    Wiatrak zawsze może się spierniczyć.

  7. Kamil said

    Przepraszam. Czy mowa jest może o autorze zlikwidowanego bloga ”Poliszynel”?

    Tak, chodzi właśnie o niego – admin

  8. RomanK said

    TO co spotyka Panstwo Szubertow- to wcale nie pierwsza jaskolka dzialalnosci zreformowanego za rzadow PiSu i ministrowania Lecha Kaczynskiego Sadownictwa i Prokuratury w Polsce….detale u pana Jozefa Bozonia na blogu….
    To nie jest zadne niechlujstwo Sadu. a raczej sedziow z Opola…ani ich glupota ani niechlujstwo ani brak kompetencji….tu chodzi o to- ze oni swiadomie i celowo zwabiaja pana Szuberta do Polski….
    Byc moze tylko o wylacznie po to -zeby potraktowac go dokladnie tak samo, jak sp. Ratajczaka badz Rafala Gawronskiego!
    To hanba dla calego Sadownictwa w Polsce…to hanba dla wszystkich prawnikow i pracownikow systemu!
    Pamietajcie..dzis wezwali pana Szuberta….w sumie co was to obchodzi. Ale pamietajcie…jak wezwa was..zostaniecie sam na sam z Banda Sluzebna Ukladu Magdalenskiego..zwana Sadem Polskim…
    System Sadowniczy w ksztalcie obecnym to Obelga dla Pojecia Sprawiedliwosc..Obelga dla Temidy i hanba dla Polskiej Palestry!
    Prosze o utrzymanie w stalym informowaniu jak rozwija sie ta sprawa, jakie odpowiedzi beda ze strony Bezsadu w Opolu i jego Oprycznikow….

  9. RomanK said

    Panie Andrzeju..panie Waclawie..zasadnym jest umieszczenie kopii pim sadowych…te exponaty sadowej bezczelnosci powinny byc exponoweane ku pamieci i nauce..i na wszelki wypadek:-)))..gdyby zdarzyl sie wypadek…czego nikomu nei zycze ale nei wykluczam ….znajac Ten Kraj….i tych ktorzy z dopustu Bozego nim poniewieraja,

  10. janek said

    Czy Andrzej Szubert stanie przed nazistowskim sądem kapturowym?
    TAK moim zdaniem tak i zostanie skazany, a to że jest niewinny nie ma żadnego znaczenia. Co wiecej bezprawie te dokona się przy milczącej zgodzie społeczeństwa. Po wyeliminowaniu takich jak Pan Andrzej Szubert wezma się ostro za pozbawione pasterzy stadko.

  11. Brat Dioskur said

    Ha,tytul felietonu ,co moze niektorym wydac sie herezja ,jest obraza niektorych sadow nazistowskich…..przynajmniej tego w przypadku procesu Dymitrowa!Otoz komuch ten ,szef II Miedzynarodowki po pozarze Reichstagu stanal przed sadem III Rzeszy i proces nie tylko wygral ,ale jeszcze osmieszyl sklad sedziowski!Rozprawa byla jawna ,wiec sprawozdania prasowe poszly w swiat.Telefonu nach…. „Danzig” z kancelarii Fuehrera najwyrazniej nie bylo.
    Byc moze bardziej adekwatny bylby tytul: ” Nazistowski sad a’la Auschwitz”.Tam bowiem juz praktyka bywala inna .W pawilonie X znajdowalo sie specjalne pomieszczenie ,gdzie raz w tygodniu zjawial sie sad z Kattowitz ( pisownia zeby RASistow udobruchac) po czym po zdawkowym przesluchaniu odczytywano wyrok (podajac & z ktorego skazywano!) i z automatu dawano „czape”.Jezeli wiec juz zostal zapodany odpowiedni telefon z Wszawy do Lopola to Szubert ma rowniez zapewniony jakis … „automat” .Gdyby jednak byl on w posiadaniu „Bundespass” to moze sie na rozprawe nie stawic, bo niemiaszki swoich poddanych nie wydaja ,nawet na podst.ENA.

  12. Usiłowałem to zamieścić na stronie opolczyka (A. Szuberta), ale to tam coś zjadło.

    Art. 31. Kodeksu Postępowania Cywilnego.

    § 1. Miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd, w którego okręgu popełniono
    przestępstwo.

    Przy czym miejsce popełnienia przestępstwa będzie w tym przypadku fizyczne umiejscowienie terminala, komputera, z którego dokonano wpisów na takiej czy innej stronie internetowej.

    Jeżeli wpisu dokonano z terytorium Niemiec, to należy podnieść zarzut, że sprawa nie podlega jurysdykcji polskich sądów i nie może być rozpatrywana według obowiązującego w Polsce prawa.

    To samo dotyczyło żony.
    Jeśli wpisy poszły z komputera z Niemiec, to można wystąpić o stwierdzenie nieważności zapadłego wyroku przed polskim sądem (z powyższej przyczyny – jurysdykcji).

  13. Add.12
    Errata – powinno być „Art. 31 Kodeks Postępowania Karnego”

  14. Add.12
    Już jest OK – weszło i tam.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: