Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nowy traktat: dziejowa konieczność Unii Europejskiej

Posted by Marucha w dniu 2012-09-16 (Niedziela)

Deklaracja przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jose Manuela Barroso na temat przekształcenia Unii Europejskiej w „federację narodowych państw” to jasny sygnał, że w unijni eurokraci odczytali kolejną dziejową konieczność Europy. I teraz poprowadzą nas ku nowej jutrzence. Oczywiście nie pytając, czy w ogóle mamy ochotę z nimi iść.

Jose Manuel Barroso, były komunista z odłamu maoistów. Pochodzenie etniczne wiadome. Fot. ZumaPress/Forum

Model integracji, za którym opowiedział się niedawno Barroso jest całkowicie koherentny z pomysłami niemieckiej dyplomacji. Chodzi o pogłębianie integracji politycznej. Tym bardziej jest to zaskakujące, że podobne pomysły na gruncie ekonomicznym (integracja monetarna) przyniosły Unii Europejskiej opłakane skutki.

Nasuwa się od razu pytanie o to, jak mogłaby wyglądać polityczna integracja, jakie nowe instytucje powstaną w Brukseli i jaki kształt ma mieć w związku z tym nowe, europejskie superpaństwo? Nie zdziwi chyba już nikogo, że na ten temat wiadomo niewiele. Wszyscy piewcy nowego modelu integracji zgodnie deklarują, że chodzi o demokrację, scentralizowanie władzy wykonawczej w Unii i wzmocnienie jej prerogatyw. Idzie przede wszystkim o sprawniejsze podejmowanie decyzji w kwestiach finansowych (stąd pomysł z ministrem finansów UE), choć mówi się również o realnym wzmocnieniu władzy politycznej.

Wszystkie te pomysły są jednak dosyć mętne. Jeśli postulaty eurokratów faktycznie byłyby realizowane, to najprawdopodobniej powstanie nowy traktat, a ten lizboński będzie można spokojnie wyrzucić do śmieci.

Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, jak będą wyglądały etapy powstawania nowego traktatu, ani jak będzie wyglądała jego ratyfikacja w państwach członkowskich. Wiadomo na pewno, że owe procesy obnażą nie po raz pierwszy już fakt, iż nieustannie pouczający o wartościach demokratycznych europejscy politycy sami zupełnie jawnie i bez skrępowania uznają ów reżim za zwykłą fasadę.

Przypomnijmy chociażby losy Traktatu Lizbońskiego. Powstał on po nieudanej próbie wprowadzenia w życie europejskiej konstytucji, która została odrzucona w referendum w Holandii i Francji. Postanowiono opracować więc dokument nieklarowny, mętny, nienadający się do przeprowadzenia nad nim jakiejkolwiek debaty, a jego twórcy nie ukrywali nawet, że jest on tożsamy z europejską konstytucją. Warto przypomnieć słowa jednego z architektów Traktatu Lizbońskiego, Valery Giscard d’Estaing’a: w końcu nieświadomie opinia publiczna przyjmie projekty, których nie odważymy się zaproponować ludziom bezpośrednio. (…) wszystkie poprzednie projekty będę w tekście [Traktatu Lizbońskiego – przyp. KG], ale odpowiednio zamaskowane i ukryte.

Cały proces ratyfikacji Traktatu był jedną wielką kpiną z suwerenności poszczególnych krajów. Takie tuzy europejskiej lewicy jak Daniel Cohn-Bendit czy Martin Schulz, którzy kilka lat później będą sztorcować premiera Węgier Victora Orbana za faszyzm i totalitaryzm, nie protestowali, gdy niedługo po irlandzkim referendum (wówczas Traktat Lizboński nie zyskał uznania większości) przeprowadzono drugie, w którym w końcu dokument został zaakceptowany. Cóż, widocznie nauczeni niezbyt chlubnym przykładem Konstytucji Europejskiej unijni eurokraci postanowili tym razem przeprowadzać referendum do skutku, aż ciemny lud zrozumie na czym polega dziejowa konieczność Europy.

Podobny sposób myślenia kierował wspomnianym Cohn-Benditem, gdy ordynarnie naciskał na prezydenta Czech Vaclava Klausa w jego praskiej siedzibie, by ten koniecznie podpisał Traktat Lizboński. Klaus najwyraźniej także nie pojmował tego, czym jest demokracja w nowym, wspaniałym świecie unijnej kasty politycznej.

Gdy przychodzi przypomnieć wszystkie ekwilibrystyki retoryczne i ideologiczne eurokratów z tamtego okresu, nasuwa się porównanie do jednego z ideologów okresu początków XX wieku, który uznał, że nawet robotnicy mogą nie być świadomi celów, do jakich powinni dążyć. A w związku z tym zawodowi rewolucjoniści, rozumiejący właściwie dziejową dialektykę, powinni stanąć na ich czele i prowadzić ku lepszej przyszłości.

Traktat Lizboński został w końcu ratyfikowany przez wszystkie kraje, choć po dziś dzień niewielu zapewne ma pojęcie, co tak naprawdę ów dokument zmienił. A zmienił przecież bardzo wiele.

Jak może wyglądać proces ratyfikacji nowego traktatu o którym mówią już bez skrępowania Merkel, Barroso, a nawet polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski? Na pewno trzeba będzie tym razem oszczędzić nieco nerwów tak wytrawnym politykom jak Cohn-Bendit i przyjąć ewentualny traktat drogą wyłącznie rządową, z pominięciem parlamentów. Polskiemu rządowi taki trick już się udał w przypadku paktu fiskalnego. A krajowa konstytucja? Któżby się nią przejmował, gdy trzeba zajmować się właściwym odczytywaniem dziejowej konieczności.

Krzysztof Gędłek
http://www.pch24.pl

Komentarzy 9 do “Nowy traktat: dziejowa konieczność Unii Europejskiej”

  1. Wygląda to jak apel do międzynarodowych środowisk decyzyjnych w krajach UE: „Albo weźmiecie się w garść i pójdziemy krok dalej, albo się to wszystko rozleci i skończy się wam łatwy dostęp do żerowiska.”

  2. Pokręć said

    Na kłopoty – traktaty. G…no warte, ale zawsze można piane pobić. Wiecie, że ponoć traktat lizboński zakazuje EBC-owi wykupu obligacji państwowych? A co teraz robi EBC? Spokojnie, rzeczywistość i natura same sobie poradzą.

  3. Wandaluzja said

    RE: Polska Partia Narodowa: Satelitarna Detekcja Złota SatDedZłota
    List nr: 1/4

    Od: ppn użyj adresu… dodaj do książki adresowejnapisz nowy listhistoria korespondencjihistoria koresp. w domenieutwórz sprytny folder
    Do: ‚Juliusz Prawdzic-Tell’

    Data: Wtorek, 2 Sierpnia 2011 18:30
    Temat: RE: Polska Partia Narodowa: Satelitarna Detekcja Złota

    Witam – Czy jest to do publikacji w tygodniku Tylko Polska
    Pozdr. Leszek Bubel

    —–Original Message—–
    From: Juliusz Prawdzic-Tell [mailto:tell7@wp.pl]
    Sent: Tuesday, August 02, 2011 8:13 AM
    To: ppn@aster.pl
    Subject: Polska Partia Narodowa: Satelitarna Detekcja Złota

    E-mail z zapytaniem wysłanym przez http://www.polskapartianarodowa.org od
    Juliusz Prawdzic-Tell

    Juliusz Prawdzic-Tell (www.wandaluzja.com – Forum), Tarnobrzeska 2/1, 53-404
    Wrocław, 30 07 2011 – PISMO OKÓLNE

    Maciej Perzanowski, SKARBY NAMIERZONE Z SATELITY, Rzeczpospolita, 29 07 11, s. A6

    Pentagon sprzedał satelitę do poszukiwania amerykańskich guzików
    mundurowych z wojny wietnamskiej. Najwięcej takich guzików znaleziono na Syberii a Pentagon może powiedzieć, który guzik do JAKIEGO zaginionego żołnierza należał. Dziwiłem się, że III RP nie skorzystała z tego dla odnalezienie guzików Zaginionych w ZSRS żołnierzy II PRz. Tą techniką można każdemu zajrzeć do skarbonki.
    Satelitę od Guzików kupiła firma GPS, która zorganizowała komputerową grę Poszukiwania Skarbów, z pogwałceniem suwerenności państw
    narodowych, które są jednak LIKWIDOWANE przez Unię Europejską. W Polsce jest kilka MILIONÓW Poszukiwaczy GPS, czyli MAŁO. Zyski są na ogół małe a można się narazić Policji, gdyż Skarb może być np. pod płytą chodnikową, a ponieważ GPS podaje lokalizację z dokładnością kilku metrów to trzeba jeszcze macać detektorem metali. Poza tym Skarby są cenzurowane, bo NIE DLA PSA KIEŁBASA – i żeby dostać lepszy skarb to trzeba mieć spermę jerozolimską, zaś niektóre są Przeznaczane dla muzeów, tak że dla większości pozostają GUZIKI.
    W r. 1989 przyjechałem do RFN, żeby otruć Niemców Satelitarną
    Detekcją Złota, ale Niemcy wsadzili mi ją do D. i zjednoczyli Niemcy
    konwencją Satelitarnej Detekcji Złota z Izraelem, ZSRS i USA. Tak powstała też III RP, po oczyszczeniu Solidarności z Niemających spermy
    jerozolimskiej.
    Wyjechałem również do Niemiec jako komisarz WOAK Skarbu Tysiąclecia,
    gdzie Landtag Wolnego Kraju Bawarii sprzedał mi go za Polskiego Bobra
    Kasztelańskiego, którego Amerykanie skaperowali dla nawodnienia Zachodu, tak że teraz rozbierają tamy, dzięki którym zagospodarowanie Dzikiego Zachodu w ogóle możliwe było. KRADZIEŻ znalezionego z satelity Skarbu Tysiąclecia – 30 ton MAJESTATYCZNEJ biżuterii Czyngis Chana – została jednak amnestionowana przez rząd III RP, gdyż Skarb Tysiąclecia został uznany przez nałożnika Hitlera Bronisława Geremka za Żydowski. Bawarzy zainkasowali jednak PBK, i teraz uczą tej techniki w UE i Indiach.
    Mam list z redakcji Wieczoru Wrocławia, któremu NIE POZWOLONO
    opublikować Korespondencji z Moskwy, gdzie po puczu Janajewa prasa pisała, że na Filipinach – które nie były mocarstwem tezauryzacyjnym – BRAKUJE złota archeologicznego za 200 mld $ wartości kruszcowej, która jest zwykle III wartością, po historycznej i artystycznej.
    3 tygodnie temu Mossad okupował zaś przez noc międzynarodowe
    lotnisko na Okęciu, gdzie lądowały i odlatywały samoloty ze znakami USA. Ja ogłosiłem, że chodziło o wywóz KOLEJNEGO urobku SDZ, bo po 22 latach trąbienia przeze mnie SATELITARNEJ DETEKCJI ZŁOTA zaczęło Śmierdzieć – i mogą być ciągani zawodowi wyciszacze SDZ, jak msz Sikorski.

    Sikorski pozwolił sobie w Anglii na sugestię, że Breivik jest
    Niedorżniętym watagą Kaczyńskiego, co dotyczy mnie, bo po mym powrocie Racją III RP było DORZYNANIE Watah tropicieli Satelitarnej Detekcji Złota i minireaktora URSZULA SIPIŃSKA, a Kaczyńscy przejęli te Watahy dopiero kilka lat temu. Dorzynanie Watah to zwrot Lenina, ale o ile bolszewicy Dorżneli watahy w ciągu 2 lat to sperma jerozolimska III RP nie może DORŻNĄĆ przez 22, a teraz Templariusz od Kaczyńskiego zastrzelił w Oslo 17 funkcjonariuszy Mossadu i 80 ich klientów. To spowodowało, że kilka państw UE zwróciło się do Izraela o zaprzestanie wydawania ich paszportów przez Mossad dla muzułmanów, do czego ten widocznie ma prawo jako policja polityczna Unii Europejskiej.
    W związku z tym ŻĄDAM rozpoznania złota archeologicznego Waszego
    kraju wg dokumentacji w Moskwie i Waszyngtonie, i rewindykowania tego złota z Izraela z uwierzytelnieniem tego u mnie, gdyż zajmuję się tą sprawą od 35 lat.
    ***
    Nie odpowiedziałem na ten list, gdyż wg procedury zależy to od Redakcji. Teraz jest to sprawa trochę nieaktualna wobec Dyskusji w Izbie Lordów o ZAREJESTROWANIU przez Fed 750 tysięcy ton zlota z satelitarnej detekcji.

  4. 13 grudnia 2007 r. [czwartek], Lizbona.
    .
    W 26 rocznicę wprowadzenia przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego [13.12.1981 r.] przeciwko Narodowi Polskiemu prezydent Lech Kaczyński stojący na czele polskiej delegacji składa na ołtarzu bezbożnej Unii Europejskiej swe zapewnienie ostatecznej likwidacji państwowości Polski – jako państwa wolnego, suwerennego i niepodległego – składając swój podpis pod Traktatem Lizbońskim konstytuującym w Europie, na gruzach państw narodowych, nowe państwo zwane Unią Europejską.

    10 października 2009 r.

    „Uroczystość podpisania Traktatu z Lizbony odbyła się w południe w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego.“
    .
    Wcześniej prezydent Lech Kaczyński powitał w Pałacu Prezydenckim szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso Lech Kaczyński odbył krótką rozmowę z Jose Manuelem Barosso. Prezydent jeszcze przed złożeniem podpisu pod ratyfikacją wygłosił przemówienie. Wystąpienie Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. Wystąpienie Premiera Szwecji Fredrika Reinfeldta. Wystąpienie Przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso. Wystąpienie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.”

  5. Jak to się robi, że uchodzi się (PiS) za oczekiwanych zbawców Narodu Polskiego (wraz z Wawelem)
    pokazano tu:
    http://jozefbizon.wordpress.com/kor-batory-inni/

  6. Teraz pora na następny krok.
    „Nowy traktat: dziejowa konieczność Unii Europejskiej”

    Koniecznie trzeba teraz wybrać PiS – on to załatwi (wraz z innymi).

  7. Panie Marucha – ad.4 złapało na moderacje przy podanych 2-ch linkach.

  8. Zerohero said

    Barroso byłoby ładnie w długiej brodzie i kapeluszu.

  9. Kibic said

    Jak wyrwac EURO z kryzysu ?!?
    poniedziałek, 17 września 2012 15:19

    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: