Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

W poszukiwaniu „historii prawdziwej” (portret Józefa Szaniawskiego)

Posted by Marucha w dniu 2012-09-23 (Niedziela)

Czwartego września 2012 roku runął w przepaść ze szlaku turystycznego wiodącego na szczyt Świnicy (2301 m n.p.m.) w Tatrach Wysokich jeden z czołowych propagandystów lobby proamerykańskiego w Polsce i działacz „na rzecz integracji Polski z NATO”[1], doktor bez nostryfikacji [2], Józef Szaniawski.
Szaniawer URZ
Pracując w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, „politolog, historyk, sowietolog i dziennikarz” Szaniawski prowadził zajęcia na temat najnowszej historii politycznej Polski, systemów politycznych oraz historii Polski w XX wieku [3]. Ponadto, „W latach 1994–2003 wykładał w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, od 1996 do 2001 był profesorem nadzwyczajnym i prorektorem w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza. Od 2001 wykładał w Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki oraz Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Był również wykładowcą w założonej przez o. Tadeusza Rydzyka toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej oraz publicystą i felietonistą “Naszego Dziennika”, “Naszej Polski”, Radia Maryja, Telewizji Trwam i internetowego SIM Radia.  Autor kilku tysięcy artykułów, esejów politycznych, książek (zwłaszcza o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim i Józefie Piłsudskim), audycji radiowych i scenariuszy filmów dokumentalnych.”[4].

„Wielki polski patriota”

W środowiskach, z którymi był blisko związany, Józef Szaniawski został okrzyknięty natychmiast po śmierci mianem „wybitnego historyka”, „wielkiego patrioty i społecznika, sercem oddanego Radiu Maryja i Telewizji Trwam”, „wspaniałego, wielkiego, wartościowego człowieka”, któremu „bardzo zależało na Ojczyźnie, prawdzie, młodzieży” (o. T. Rydzyk), i który „demaskował fałsz i obłudę w życiu publicznym” (prof. W. J. Wysocki, UKSW), a przede wszystkim w sposób bezkompromisowy „własną służbą dawał świadectwo służby Ojczyźnie” (prof. A. Nowak, UJ).

Zaczęto kreować miłą i lekkostrawną dla Polaków legendę „zawsze wiernego” polskości lwowianina (choć Szaniawski we Lwowie tylko się urodził), który „został po wojnie wraz z rodziną ekspatriowany przez Sowietów, lecz mimo oddalenia zawsze pamiętał o swoich lwowskich korzeniach, wielką miłością darzył Kresy, ich wspaniałą historię, postacie wielkich Polaków.” i starał się przy tym (już jako działacz antykomunistycznej „opozycji niepodległościowej”) „wskazywać na niezmienne wektory imperialnej polityki Rosji i płynące z niej zagrożenia dla suwerenności państw Europy Środkowo-Wschodniej.”[5].

Antoni Macierewicz nie omieszkał podkreślić w okolicznościowym żałobnym słowie, że „Szaniawski dobrze rozumiał, że prawdziwą misją i rolą Polski jest Antemurallae Christianitatis – przedmurze chrześcijaństwa. (…) Publikacje Józefa Szaniawskiego są Jego największym dokonaniem i testamentem, przypominają o wielkości Polski i jej roli w Europie. Profesor czuł się mocno związany z polityką Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i był przekonany, że Jego śmierć miała zablokować budowę Sojuszu Europy Środkowej. Wielokrotnie cytował zdanie Józefa Piłsudskiego o tym, jak wielkim zagrożeniem dla Polski jest porozumienie niemiecko-rosyjskie, i rozumiał, że śmierć Lecha Kaczyńskiego miała skruszyć tamę stawianą temu porozumieniu.” [podkr. – GG.][6].

„Główny rusofob Kraju”

Powyższa opinia jednoznacznie kwalifikuje Szaniawskiego jako wyznawcę i realizatora antyrosyjskiej polityki proamerykańskiej, opierającej się na sztucznie stworzonym synkretycznym kulcie nie-katolickiego przywódcy uzurpatorskiego międzywojennego socjalizmu liberalnego – Józefa Piłsudskiego oraz dolepionej doń na siłę, prymitywnie zaktualizowanej koncepcji Polski „łacińskiej” jako wschodniego przedmurza chrześcijaństwa europejskiego, a ściślej: jako zapory mającej bronić „cywilizacji Zachodu” (zlaicyzowanej już przecież, antyłacińskiej i antykatolickiej!) przed barbarzyńską, jakoby, Rosją.

Z tego właśnie powodu Józef Szaniawski krytykowany był już od dawna przez środowiska identyfikujące się ze spuścizną polskiego Ruchu Narodowego i usiłujące kontynuować – z różnych zresztą światopoglądowych pozycji – myśl polityczną Romana Dmowskiego oraz innych autentycznie polskich zwolenników przyjaźni i współpracy z Rosją i Rosjanami, w rodzaju np. Jędrzeja Giertycha.

W roku 2009 redaktor „Jednodniówki Narodowej” tak scharakteryzował „rusofobiczną aberrację”, związaną z nieszczęsną polityką „przedmurza”:

„Rusofobiczna aberracja dochodzi na naszych oczach do monstrualnych rozmiarów. Obok starych, zatwardziałych środowisk, których cechą było i jest luźne powiązanie z Kościołem, mamy do czynienia ze szczególnie agresywnym zachowaniem tzw. środowisk katolicko-narodowych (tak zwanych, gdyż nie mają one w istocie nic wspólnego z klasycznym polskim Obozem Narodowym; jest to konglomerat typowo ozonowy – rozmaici wyznawcy Piłsudskiego, wielbiciele powstań, nienawidzący do żywego Rosji i Rosjan, podlani powierzchownie niby-katolickim sosem), których głównym reprezentantem jest Radio Maryja i, będący w faktycznej dyspozycji radia, Nasz Dziennik. Obecnie, od kilku tygodni przygotowywany jest “nowy” temat, który ma utrzymać na właściwym, wysokim poziomie stan rusofobii w Polsce. Tym tematem są pomniki poświęcone żołnierzom Armii Czerwonej, które pozostały jeszcze w polskich miastach. Mają one być rzekomo gloryfikacją zbrodniarzy i okupantów i świadectwem uległości obecnej Polski w stosunku do Rosji.  Przy okazji, w sposób szczególnie mocny, atakuje się umowę polsko-rosyjską o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji z 1994 r. (…) Dzięki tej umowie Polacy mogą dzisiaj oddawać hołd pomordowanym oficerom, ofiarom łagrów i katorżniczej pracy na rozległych terenach Rosji (nowe punkty wciąż powstają) i to w warunkach cywilizowanych.

Dla obłąkanych rusofobów przeciwnie, umowa jest dowodem polskiej uległości wobec Rosji! Ręka rosyjska, ręka KGB działa! Polska bez wojsk rosyjskich, Polska w NATO, UE, wreszcie uporządkowanie polskich cmentarzy w Rosji, to wszystko jest efekt tajnych działań KGB! Prym w tego typu irracjonalnej retoryce wiedzie guru Radia Maryja i Naszego Dziennika, wielokrotnie już przez nas opisywany, były działacz TPPR, Józef Szaniawski. Człowiek ten jest nieuleczalnie chory z nienawiści do każdej Rosji. (…) Dziś p. Szaniawski, młode wilczki z Naszego Dziennika i ponoszące za nich moralną odpowiedzialność Radio Maryja, chcą ich [żołnierzy frontowych Armii Czerwonej] wrzucić do jednego worka z mordercami w mundurach NKWD i SS. To nie tylko gwałt na prawdzie historycznej, ale i zachowanie głęboko niemoralne, niegodne idei i wartości, które (rzekomo) stoją u podstaw działania wymienionych instytucji i osób. Dziś zbieramy pierwsze owoce pseudohistorycznej edukacji, jaką odbierają słuchacze toruńskiej szkoły RM od osób pokroju Józefa Szaniawskiego.”[7].

Negatywne oceny tego typu nie należały wcale do rzadkości. W swoim komentarzu na temat antyrosyjskich ekscesów podczas tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej, redaktor naczelny „Nowego Przeglądu Wszechpolskiego” nazwał Szaniawskiego „głównym rusofobem kraju”, zauważając jednocześnie, że „całkiem na poważnie przyrównywał (on) przemarsz rosyjskich kibiców do ofensywy Tuchaczewskiego na Warszawę w 1920 r.”. Jaka mogła być tego przyczyna? – redaktor Turek nie pozostawia tu złudzeń:

„Zadeklarowana rusofobia jest zatem przede wszystkim domeną przytłaczającej większości światka politycznego i medialnego, i to z niego wylewa się ten nienawistny jad zakażający szerokie kręgi społeczne. Nadreprezentacja rusofobów różnego autoramentu w tymże światku aż bije po oczach.

Wielkim błędem byłoby jednak kwalifikować tych ludzi jako głupców, a ich działalność jako głupotę. Owszem, ich skrajnie wrogi stosunek do Rosji przyjmuje często znamiona prawdziwej obsesji, ale jest to rodzaj obsesji połączony paradoksalnie z wielkim politycznym wyrachowaniem – posiada on ściśle określony podkład polityczno-ideologiczny. Ludzie ci bardzo dobrze wiedzą, czego chcą, mają określone, ściśle sprecyzowane cele, nie mające nic wspólnego z dobrem polskiego narodu, choć czasami nadmiar trawiących ich emocji i nurtującej w nich żółci kładzie się cieniem na skuteczności ich poczynań.

Trzeba by poza tym koniecznie rozszerzyć listę rozsadników tej moskalofobii, bardzo trafnie sformułowaną przez red. Engelgarda[8]. To bardzo różnorodne i różnobarwne towarzystwo. Zalicza się tu np. koślawa resztówka po giertychowskiej Młodzieży Wszechpolskiej, która po upadku patronującej jej pierwotnie formacji szybko zeszła do roli nieformalnej młodzieżowej przybudówki PiS-u. Zalicza się tu po trosze także i bliźniaczy jej pod wieloma względami tzw. ONR. Zaliczają się do tego grona również i ośrodki stricte intelektualne, chociażby postępowi katolicy, a ściślej judeochrześcijanie z „Frondy”, czy też zadeklarowani atlantyści z Fundacji Republikańskiej. Nikt jednak nie przebije oczywiście na tym polu „Solidarnych 2010”, czy dowodzonej przez p. Lisiewicza „Naszości”.

Pełno takich ludzi i wśród szeroko pojętych osobistości życia publicznego, tzw. celebrytów. Nasuwa mi się tu choćby postać p. Wojciecha Cejrowskiego, który nie boi się wędrować boso po różnych egzotycznych krajach, pełnych jadowitych węży, za to na wszelkie sposoby od lat artykułuje swój lęk przed Rosją, tą „złowrogą, antypolską potęgą”.”[9].

Do tego właśnie polityczno-medialnego światka należał „ważny obrońca Polski” i „wielki Polak”, „świętej pamięci” J. Szaniawski.

Zdemaskowany i… rozgrzeszony

W opublikowanym jeszcze za czasów Busha-juniora tekście pt. „Portret Józefa Szaniawskiego”[10] red. Robert Larkowski (Narodowy Obserwator) zacytował najpierw „szokujący list-podanie do szefa Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW – w tym kontrwywiadu wojskowego)”, jaki Szaniawski napisał ponoć w dniu 04.10.1985 r., a następnie stwierdził:

„Gdy przyjmiemy, że powyższy list-podanie stanowi autentyk napisany przez Józefa Szaniawskiego, to jego autor zdyskredytował się w oczach uczciwych ludzi bezpowrotnie i bezwzględnie. (…) Teraz Józef Szaniawski w “Naszym Dzienniku”, Radiu Maryja, TV “Trwam”, w prasie tzw. niepodległościowej (neopiłsudczykowskiej) i na prawicowych portalach internetowych głosi wielkość Józefa Piłsudskiego, niepodważalność sojuszu RP-USA i podstępność Rosji Putina, jak niegdyś głosił oddanie Jaruzelskiemu, bezwarunkową przyjaźń PRL-u z ZSRR i fałsz paskudników z RWE, tudzież opozycji. (…) Największym bzikiem Szaniawskiego jest zdecydowanie Ameryka pod przywództwem George’a Busha juniora i antyrosyjskość połączona z nienawiścią do prezydenta Putina.”

„Szaniawski – kolejny pełniący obowiązki patrioty” – skonkludował kilka dni temu katolicki publicysta młodego pokolenia, Jan Bodakowski, przeczytawszy na stronie rebelya.pl powtórkę rewelacji Waldemara Łysiaka sprzed kilku lat[11]. W tegorocznym kwietniowym numerze „Uważam Rze” red. Łysiak „radził ludziom ‘G[azety]P[olskiej]’”: „Wejrzyjcie baczniej we własne środowisko, zlustrujcie swoje podwórko, może wówczas przestaniecie „wspólne kolędować” (Wigilia 2011) z takimi typami jak „profesor” Józef Szaniawski, któremu nie raz wytykano pracę dla SB!”[12]. I miał tu,  najprawdopodobniej, na myśli swoją własną książkę z roku 2001 pt. „Piórem i mieczem”[13] i swój własny artykuł pt. „Lustracjada” z pierwszego numeru „Niezależnej Gazety Polskiej” (marzec 2006 r.)[14].

W pierwszym z tych tekstów czytamy (cyt. za daredevil.salon24.pl):

„Konsekwentne a osobliwe milczenie, które J. Szaniawski kultywuje, udając, że nie dostrzega czynionych mu zarzutów, potwierdziła rok temu głęboka cisza, z jaką został on usunięty ze składu „Gazety Polskiej”. Tę dymisję zawdzięcza Łysiakowi, a dokładniej fragmentowi książki „Łysiak na łamach 5 – Old-fashion man”, gdzie podczas wywiadu-rzeki jednym zdaniem stwierdziłem, iż „śmieszy mnie, że w zespole redakcyjnym gazety grającej forpocztę antykomunizmu pracuje heros, co za komuny był aktywnym członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współautorem biuletynu ‘ZSRR – fakty, liczby, opinie’, pedagogiem pracowników MSW, deklarującym ustnie i pisemnie swą wrogość do ‘Solidarności’ i do antykomunizmu”. (…) od następnego numeru (197) [„Gazety Polskiej”] zniknęło ono [nazwisko Szaniawskiego] ze stopki bezpowrotnie. Przy całkowitym milczeniu co do przyczyn.”

Natomiast w pierwszym numerze „NGP” Łysiak pisał m.in. (cyt. za lysiak.wxv.pl):

„Jednym z wielu metafizycznych cudów lustracji stał się fakt, że dokumenty kompromitujące delikwenta, czy też publikacje ujawniające jego współpracę z bezpieką, wcale nie muszą psuć konfidentowi kariery. Na co jest mnóstwo dowodów, z których kilka ciekawszych wzmiankuję niżej.

Józef Szaniawski był w PRL-u człowiekiem „firmy” generała Kiszczaka, posiadaczem milicyjnej „R”-ki zwalniającej od kontroli drogowych, nauczycielem kadr MSW, aktywnym (bardzo aktywnym) członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, chwalił się głośno przyjaźnią osławionego „upiora MSW”, generała Milewskiego, itp. Gdy wyjechał wakacyjnie na Zachód, próbował dorobić sobie w „Wolnej Europie”, dlatego rozwścieczona tą nielojalnością „firma” wpakowała go do pudła. Po upadku komunizmu opublikowano (kilka gazet i książka) list Szaniawskiego do szefa WSW, generała Poradki, zawierający „curriculum vitae” autora. Szaniawski wypunktował tym pismem całą swoją (ochotniczą, co mocno podkreślał!) współpracę z WSW i SB, od czasów studenckich: (…) Zakończył deklaracją woli: „Chcę współpracować z organami WSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej (…) Dam z siebie wszystko”. Dał z siebie wszystko i nie przeszkadza mu to dzisiaj być nauczycielem w szkole dziennikarskiej (edukuje kadry żurnalistów, tak jak kiedyś edukował kadry zamordystów). Ostatnio tworzy „muzeum antykomunizmu”, gdzie wycieraczkami mają być flagi sowieckie, a zwiedzających będzie się zachęcać do ich deptania. Co jest oczywistą (i to chamską) prowokacją.”

Tajemnice rodzinne

Informacje na temat pochodzenia i tradycji rodzinnych doktora Szaniawskiego znajdujemy w materiale pt. „Józef Szaniawski” na stronie lustracja.net [15], gdzie obok „zawartości teczki IPN Józefa Szaniawskiego” zamieszczono również „Dodatek specjalny: Materiały z IPN dotyczące Ignacego Szaniawskiego, ojca Józefa”. Z treści opublikowanego tu wyroku Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dn. 07.01.1986 r. dowiadujemy się, że Józef Antoni Szaniawski, to syn Ignacego i Julii z domu Tarczyło, urodzony 04.10.1944 r. we Lwowie, narodowości polskiej, obywatel polski, żyjący w konkubinacie, ojciec dwojga dzieci, posiadający wykształcenie wyższe bez magisterium, z zawodu nauczyciel historii, nie posiadający majątku nieruchomego, stale zamieszkały w Warszawie, ostatnio zatrudniony w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Warszawie, nie odznaczony, pochodzenia inteligenckiego, nie karany sądownie.

O matce, Julii Szaniawskiej, pisze się tu tylko, że na początku lat 70. XX wieku była nauczycielką w Technikum Elektrycznym, natomiast wybrane informacje o ojcu są tu dosyć szczegółowe. I wprawdzie hasło „Ignacy Szaniawski” zostało usunięte z Wikipedii już na początku września 2007 r. [16], czyli w przeddzień skrócenia V kadencji Sejmu przez PO-PiS i rozpisania nowych wyborów przez Lecha Kaczyńskiego, ale nawet z pobieżnego przeglądu informacji pozostałych jeszcze w Internecie wyłania się następujący obraz.

W budynku przy ul. Zielonej 8 we Lwowie mieściła się w okresie międzywojennym restauracja Berlsztajna i żeńska szkoła zawodowa im. Marii Konopnickiej. Po zakończeniu kampanii wrześniowej Sowieci przystąpili do akcji masowej indoktrynacji na Kresach, do przeprowadzenia której potrzebowali oddanych sprawie komunizmu i polityce Stalina kadr. Z udziałem osób określonej proweniencji narodowościowo-ideowej i w atmosferze agitacji opisanej np. w pracy Jana Marszałka pt. „Lwów 1939-1941. Słownik biograficzny stalinizmu i jego ofiar w Polsce” [17], Sowieci zaczęli te powolne sobie kadry przygotowywać, zakładając – między innymi – w 1940 r. Instytut Pedagogiczny przy Zielonej 8 we Lwowie, w którym wykładowcą był wówczas (co wydaje się istotne) późniejszy dwukrotny (w l. 1944-1950) minister oświaty RP z ramienia PPR, Stanisław Skrzeszewski – mąż Bruche Mendelbaumówny, czyli Bronisławy Skrzeszewskiej (od 1948 r. prezeski Towarzystwa Przyjaciół Kursów Uniwersyteckich, a od maja 1951 r. dyrektorki Departamentu Studiów Przygotowawczych Ministerstwa Szkół Wyższych i Nauki). Po ponownym zajęciu miasta przez Armię Czerwoną w 1944 r., bolszewicy wznowili działalność także i tej placówki. Znalazł w niej zatrudnienie w charakterze nauczyciela Ignacy Edmund Szaniawski vel Szlajer vel Schnajer (1909-1983), który jednocześnie pozostawał w kontakcie z miejscowymi władzami sowieckimi, strukturami Związku Patriotów Polskich  i przedstawicielami Rządu Jedności Narodowej ds. repatriacji lwowskiego uniwersytetu i teatru.

Prawdopodobnie znajomości tego typu (i członkostwo w PPR) pozwoliły mu załatwić w 1945 r. wyjazd do Polski i krótkotrwałą pracę na rzecz Ministerstwa Oświaty (relacja „Oczykowskiej”, lustracja.net), a następnie (od 1945 r.) pracę na stanowisku zastępcy naczelnika Wydziału dla Spraw Żydowskich w Ministerstwie Spraw Zagranicznych[18], gdzie Ignacy Szaniawski (Schnajer) pracował do roku 1950[19], zajmując się m.in. wydawaniem wiz i paszportów emigracyjnych na Zachód Żydom krajowym i Żydom-repatriantom ze Związku Radzieckiego.

Będąc jeszcze szefem „Wydziału Żydowskiego” w MSZ, Ignacy Szaniawski zrobił doktorat na Uniwersytecie Jagiellońskim (1948) i napisał wstęp redakcyjny do wydanej w 1949 r. książki komunistycznego filozofa i pedagoga, międzywojennego popularyzatora dzieł Lenina, prof. dr. Stefana Rudniańskiego vel Salomona Rubinrotha, profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie od 1939 r. i członka rady miejskiej Lwowa w okresie pierwszej okupacji sowieckiej, który w 1941 r. zdążył nawet złożyć podanie o przyjęcie go do Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), zanim zabili go wkraczający do Lwowa Niemcy.

Gdy Związek Radziecki utrzymywał blokadę Berlina (tzw. pierwszy kryzys berliński 1948-1949), dr Szaniawski powrócił na pole oświaty i gromił w swym Wstępie lata 1938-1939 jako lata „dekadencji sanacyjnej myśli politycznej” i „odrodzenia dmowszczyzny”, wskazywał, że „klika piłsudczykowska” rozpoczęła wówczas „ostatni etap smutnej pamięci rządów sanacyjnych – etap bezwzględnej faszyzacji wszystkich dziedzin życia społeczno-politycznego w kraju” i ubolewał, że „rządząca podówczas endecko-ozonowa arystokracja czuwała nad tym, by podręczniki wychowania dla zakładów kształcenia nauczycieli na poziomie średnim, wyższym i uniwersyteckim nie urabiały światopoglądu modzieży chociażby tylko w kierunku sprzyjającym materialistycznemu spojrzeniu na zjawiska pedagogiczne w ich rozwoju dziejowym”, by na koniec wyrazić zadowolenie, że książka Rudniańskiego „dziś jeszcze raz przypomni („Tak zwanym “idealistom”, przedwojennym i dzisiejszym, pedagogicznym pięknoduchom sprzed roku 1939 i tym, którzy pięknoduchami pozostali po dziś dzień, “apolitycznym” teoretykom wychowania, stojącym “poza polityką” psychologom i socjologom”), że nie można izolować pedagogiki od prądów społecznych i ekonomii politycznej” (cyt. za: Andrzej Sobczak, Mały Słownik Indoktrynacji Szkoły) [20].

A kiedy „zimna wojna” przemieniła się już w gorącą (Korea), Ignacy Szaniawski zmienił ponownie miejsce pracy i powrócił na dobre do swoich pedagogicznych zainteresowań. „W 1951 r. z Wydziału Humanistycznego (Uniwersytetu Warszawskiego) wyodrębniony został Wydział Filozoficzno-Społeczny, w którego skład weszło Studium Pedagogiczne z sześcioma katedrami: dwie katedry Pedagogiki i Organizacji Szkolnictwa, dwie katedry Historii Oświaty i Szkolnictwa oraz Psychologii Ogólnej i Psychologii Wychowawczej.” Kierownikiem Katedry Pedagogiki i Organizacji Szkolnictwa został mianowany dr Szaniawski [21].

Po śmierci Stalina znaczenie nowoczesnej, idącej „z prądami społecznymi” pedagogiki wcale nie zmalało, czego wyrazem było powołanie 05.09.1953 r. przez komunistycznego Ministra Szkolnictwa Wyższego A. Rapackiego (nb. lwowianina) pierwszego na studiach uniwersyteckich w Polsce Wydziału Pedagogicznego na Uniwersytecie Warszawskim. Docentem (od 1955 r.) w jednej już tylko Katedrze Pedagogiki na nowym Wydziale został Ignacy Szaniawski, który ponadto znalazł się w pierwszym składzie powołanego w 1953 r. Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, stanowiącej „jeden z organów scentralizowanej władzy” [22]. Przed rokiem 1965 dołączył on także do grona cywilnych wykładowców Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie – komunistycznej uczelni Sił Zbrojnych PRL, kształcącej oficerów politycznych Ludowego Wojska Polskiego [23].

Przypisy:

[1] – Józef Szaniawski nie żyje. Spadł w przepaść http://www.rp.pl/artykul/368008,930405.html (04.09.2012)
[2] – Pracownicy naukowo-dydaktyczni Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie http://www.teologia.uksw.edu.pl/node/104 (08.09.2012)
[3] – Kadra Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie http://www.media.uksw.edu.pl/?mod=my&id=7053 (08.09.2012)
[4] – Wikipedia, hasło: Józef Szaniawski http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Szaniawski_%28dziennikarz%29 (05.09.2012)
[5] – M. Rutkowska, Profesor Szaniawski nie żyje, „Nasz Dziennik” z dn. 05.09.2012 r. http://naszdziennik.pl/wp/9093,profesor-szaniawski-nie-zyje.html (05.09.2012)
[6] – A. Macierewicz, Zapatrzony w wielkość Polski, “Gazeta Polska Codziennie” z dn. 07.09.2012 r. http://niezalezna.pl/32633-zapatrzony-w-wielkosc-polski (07.09.2012)
[7] – A. Śmiech, Hańba Szaniawskiemu i N[aszemu]D[ziennikowi] http://jednodniowka.pl/news.php?rowstart=187 (27.10.2009)
W komentarzu do powyższego ktoś przytomnie napisał: „To, co wyprawia ów Beniaminek Ojca Rydzyka… przechodzi ludzkie pojęcie. (…) Popisy Szaniawskiego powodują odruch wymiotny, oczywiście u uczciwych ludzi.” Zob.: http://jednodniowka.pl/news.php?readmore=217 (27.10.2009)
[8] – Jan Engelbard pisał w artykule pt. „Im więcej „rosyjskiej agentury”, tym większa rusofobia”: „Kto podburzał tych „patriotów” do napaści na Moskali? Łatwo ich wskazać – to głównie „Gazeta Polska” z panami Sakiewiczem i Lisiewiczem, to Bronisław Wildstein wręcz kipiący jakąś atawistyczną nienawiścią do Rosji, to wreszcie szmatławiec typu „Superexpress” z takimi wielkimi „patriotami” jak Tadeusz Płużański, to także niestety „Nasz Dziennik” mający coraz mniej wspólnego z tym, czego można by oczekiwać od gazety uznającej się za katolicką. Do tego chóru dołączyły media z pozoru skłócone z tymi wymieniony wcześniej – „Newsweek” Tomasza Lisa, czy „Wiadomości” TVP 1.”
Zob.: http://sol.myslpolska.pl/2012/06/im-wiecej-%E2%80%9Erosyjskiej-agentury%E2%80%9D-tym-wieksza-rusofobia/ (18.06.2012)
[9] – A. Turek, Polityczne wspominki po Euro 2012 http://piastpolski.pl/readarticle.php?article_id=86 (25.06.2012)
[10] – Narodowy Obserwator, Portret Józefa Szaniawskiego http://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/153-portret-jozefa-szaniawskiego
[11] – Zob.: Łysiak o Józefie Szaniawskim http://rebelya.pl/forum/watek/53657/?page=1 (07.09.2012). Bodakowski nawiązał tu bez wątpienia do znanego powojennego powiedzenia o komunistycznych sekretarzach tzw. Podstawowych Organizacji Partyjnych (POP PZPR), zwanych przez lud „pełniącymi obowiązki Polaka”.
[12] – W. Łysiak, Dołoj gramotnyje!, „Uważam Rze” z dnia 16.04.2012 r. http://www.uwazamrze.pl/artykul/860209.html (15.04.2012)
[13] – W. Łysiak, Piórem i mieczem – Łysiak na łamach 6 oraz wywiad rzeka, Wyd. Andrzej Frukacz Exlibris – Galeria Polskiej Książki, Chicago-Warszawa 2001. Fragmenty dotyczące Józefa Szaniawskiego zob.: Daredevil, Radio Maryja i Gazeta Wyborcza w obronie agentów SB http://daredevil.salon24.pl/282572,radio-maryja-i-gazeta-wyborcza-w-obronie-agentow-sb (27.02.2011)
[14] – W. Łysiak, Lustracjada, „Niezależna Gazeta Polska” nr 1(1)/2006. Foto i fragmenty dotyczące Józefa Szaniawskiego zob.: Polon, Łysiak – Szaniawski – Prawda ….  http://poloniada.salon24.pl/319989,lysiak-szaniawski-prawda (29.06.2011). Pełny tekst „Lustracjady” znajduje się na stronie: Łysiakomania. Nie Tylko Internetowy Klub Miłośników Twórczości Waldemara Łysiaka http://www.lysiak.wxv.pl/postlink/666.htm (28.11.2008)
[15] – Zob.: Józef Szaniawski http://lustracja.net/index.php/pozostali/154-jozef-szaniawski (08.09.2012)
[16] – Wikipedia, hasło: Ignacy Szaniawski – „Ta strona została usunięta. 4 wrz 2007” http://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Szaniawski (08.09.2012)
[17] – Jan Marszałek, Lwów 1939-1941. Słownik biograficzny stalinizmu i jego ofiar w Polsce, Polska Oficyna Wydawnicza, Warszawa 1991.
[18] – Warto zwrócić uwagę, że oświatą i MSZ-tem kierowali po II wojnie:  Min. Oświaty – ministrowie: Stanisław Skrzeszewski, PPR (21.07.1944-28.06.1945 i 06.02.1947-07.07.1950); podsekretarze stanu: Bronisław Biedowicz, bezp. (07.1944-09.1946), Władysław Bieńkowski, PPR (02.1945-09.1946). MSZ – ministrowie: Edward Osóbka-Morawski, PPS (21.07.1944-02.05.1945), Wincenty Rzymowski, SD (02.05.1945-05.02.1947), Zygmunt Modzelewski, PPR/PZPR (06.02.1947-20.03.1951); podsekretarze stanu: Jakub Berman, PPR (07.1944-05.1945), Zygmunt Modzelewski, PPR (06.1945-02.1947), Stanisław Leszczycki, PPS/PZPR (11.1946-07.1950). Osobno należy wymienić kresowiankę Eugenię Krassowską, w l. 1947-1953 członkinię prezydium CK SD („uznawaną za protegowaną PPR i PZPR”), podsekretarza stanu w: Ministerstwie Oświaty (07.1946-06.1950), Ministerstwie Szkół Wyższych i Nauki (06.1950-12.1951) i Ministerstwie Szkolnictwa Wyższego (12.1951-06.1965). Zob.: T. Mołdawa, Ludzie władzy 1944-1991, Warszawa 1991.
Szczególnie ciekawa jest tu postać Wincentego Rzymowskiego, w l. 1944-1949 przewodniczącego Zarządu Głównego SD i przewodniczącego Centralnego Komitetu SD, szefa MSZ-tu (a wcześniej Ministra Kultury i Sztuki), który wojnę przeżył w Krzemieńcu Wołyńskim, a w okresie międzywojennym był młodszym bratem przewodniczącego Sądu Najwyższego RP z lat 1933-1939, masonem, zwolennikiem i apologetą Piłsudskiego, egzorcystą Dmowskiego (w 1932 r. napisał broszurę: „Roman Dmowski: czciciel djabła”), aktywistą Stronnictwa Demokratycznego, publicystą sanacyjnej gazety „Kurier Poranny” i współorganizatorem (wespół m.in. z Wandą Wasilewską) Kongresu Pracowników Kultury, który obradował w dniach 16-17 maja 1936 r. we Lwowie i którego uczestnicy „w niezbyt zawoalowany sposób wyrażali nadzieję na przyłączenie Lwowa do Związku Sowieckiego.”, a „Na zakończenie kongresu odśpiewali „Międzynarodówkę” i wznieśli okrzyk „Spotkamy się w czerwonej Warszawie”.” – Na temat „komunizmu w polskim międzywojniu”, skupiającego się (poza KPP) w prosanacyjnych, kulturalno-oświatowych organizacjach i strukturach medialnych, pisał interesująco Adam Danek w artykule pt. „Komunizm wewnętrzny” http://www.legitymizm.org/komunizm-wewnetrzny . Opisany przez niego komunizujący element był używany przez Sowietów do organizowania nie tylko międzywojennej dywersji ideologicznej w środowiskach nauczycieli i twórców kultury, czy wojennej i powojennej indokrynacji komunistycznej na zabranych nam Kresach, np. we Lwowie, lecz wykorzystano go również – z Wasilewską i Rzymowskim na przedzie – do budowy nowej, socjalistycznej kultury i oświaty w stalinowskiej Polsce.
[19] – Według pisma dyrektora Departamentu I MBP z dn. 14.11.1947 r., „ob. Szaniawski Ignacy-Edmund (Schnajer) członek P.P.R. pracuje w M.S.Z. od 1945 r. na stanowisku Z-cy Nacz. Wydz. dla Spraw Żydowskich. Według posiadanych przez nas danych ob. Szaniawski po wyzwoleniu Lwowa pracował jako pedagog w Instytucie, handlował walutą i cieszył się opinią człowieka o wątpliwej wartości przekonań politycznych.” (cyt. za lustracja.net). Informacja ta nie wyjaśnia, czy Ignacy Szaniawski pracował w Instytucie Pedagogicznym we Lwowie także podczas pierwszej okupacji sowieckiej, tj. w l. 1940-1941, chociaż w notce biograficznej na stronie Instytutu Technologii Eksploatacji – Państwowego Instytutu Badawczego w Radomiu czytamy, że pracował jako nauczyciel w l. 1928-1945: „SZANIAWSKI Ignacy, (10.04.1909-1983) pedagog pracy. Wykształcenie: doktorat w Uniwersytecie Jagiellońskim – 1948 r., docent – 1955, profesor Uniwersytetu Warszawskiego – 1980. Praca zawodowa: nauczyciel 1928-1945, pracownik w Min. Spraw Zagr. – 1946-1950, kierownik katedry kształcenia politechnicznego i zawodowego – 1965-1969.”
Źródło: Pedagodzy pracy /w:/ eBibliografia – Ustawiczna Edukacja Zawodowa, Wydawnictwo Naukowe Instytutu Technologii Eksploatacji – PIB w Radomiu http://www.pedagogikapracy.pl/pedagodzy.html#S (08.09.2012)
[20] – A. Sobczak, Mały Słownik Indoktrynacji Szkoły. Indoktrynacja ideologiczna – formowanie postaw społecznych przychylnych ustrojowi komunistycznej Polski po II Wojnie Światowej (1944-1956). http://www.utherpendragon.net/grafika/INDOKTR.pdf (08.09.2012)
[21] – J. Kamińska, Dzieje Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego http://www.pedagog.uw.edu.pl/pedagog.php?p=historia (08.09.2012)
[22] – O społecznych powinnościach pedagogiki. Rozmowa z profesorem Tadeuszem Lewowickim przewodniczącym Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk, „Konspekt. Czasopismo Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie” nr 16-17/2003 http://www.up.krakow.pl/konspekt/16/lewowicki.html (08.09.2012)
[23] – Wikipedia, hasło: Wojskowa Akademia Polityczna http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowa_Akademia_Polityczna (08.09.2012)
Szaniawski pracował tu w towarzystwie takich wybitnych wykładowców, jak, między innymi, Stefan Michnik (syn straconego w ZSRR komunisty Samuela Rosenbuscha, przyrodni brat Adama), który już w pierwszej połowie lat 50-tych objął stanowisko kierownika gabinetu Katedry Nauk Wojskowo-Prawniczych na WAP i odszedł z tej uczelni dopiero po marcu 1968 roku.

Grzegorz Grabowski
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 39 to “W poszukiwaniu „historii prawdziwej” (portret Józefa Szaniawskiego)”

  1. Ktoś go widział, jak spadał? Ktoś widział zwłoki? Czy ten, kto widział, jest godny naszego zaufania?

    Dlaczego ja mam wrażenie, że następuje ewakuacja agentury?

  2. Zbigniew Kozioł said

    Jakże tu wiele. Chyba niejednemu oczy otwierają się? Brakowało podobnego tekstu.

    @1. Dlaczego zaraz ewakuacja? Której agentury przez którą?

  3. Joe said

    Dzieki Panie Marucha.Tego tekstu brakowalo ….azeby historia ulozyla sie w logiczna calosc.Duzo bedzie podobnych sytuacji w Polsce,zaczem ludzie dowiedza sie prawdy o tym jakie „zaslugi”w II-gim a czasami juz w III-cim pokoleniu,ma t.z „ELITA”,albo „SALON”.

  4. JerzyS said

    Nasz Brat Antoni
    „Antoni
    Macierewicz nie omieszkał podkreślić w okolicznościowym żałobnym słowie, że „Szaniawski dobrze rozumiał, że prawdziwą misją i rolą Polski jest Antemurallae Christianitatis – przedmurze chrześcijaństwa.”
    =====================================================================

    I znów Nasz Brat Antoni

    Antoni
    Macierewicz (PiS) na pogrzebie masona
    12 kwietnia 2012
    Od wiary w cudowność „zamachu smoleńskiego” do bycia na masońskich uroczystościach.

    W dniu 29 marca 2012, w godzinach popołudniowych, pochowaliśmy naszego Brata Jana Winczakiewicza na cmentarzu Montmorancy (blisko Paryża). Uroczystość religijna odbyła się przed południem w Lailly en Val Val i w kaplicy zamkowej w Blois.

    Na cmentarzu byli w obecności Jego żony Joclyne i krewnych: kuzynki Hanny Winczakiewicz i kuzyna Antoniego Macierewicza z Polski, Bracia z Loży „Copernic” i ich bliscy :
    Sergiusz Chądzyński, Marek Franciszkowski, Jan Karczewski, Magda Knychalska, wdowa po Bracie Witoldzie, Mila i Emanuel Łopattowie, Jerzy Neumark, Anna i Jean Wojciech Sicińscy, Piotr Szemiński, Agata i Andrzej Wolscy i Witold

    Zachorski, który reprezentował Bibliotekę Polską w Paryżu. Rząd Rzeczypospolitej Polski reprezentował Konsul Generalny.

    Nad trumną zabrali głos : mistrz ceremonii pogrzebowej, który na prośbę Jocelyne Winczakiewicz odczytał francuskie tłumaczenie wiersza Brata Jana „Vivre” („Byle jak”), w imieniu Biblioteki Polskiej w Paryżu Witold Zahorski, odczytal wiersz Brata Jana „Na przeniesienie zwłok Kazimierza Wierzyńskiego do Warszawy ”, w imieniu przyjaciół Sergiusz Chądzyński przypomniał życiorys Zmarłego, następnie parę słów wypowiedział Konsul Ambasady Polskiej w Paryżu. a na zakończenie zabrał głos Antoni Macierewicz, który mówił o swoich kontaktach z Bratem Janem i o jego patriotyżmie. Pogrzeb odbył się w podniosłym duchu bez niepotrzebnego patosu – prawdopodobnie Brat Jan takiej atmosfery się spodziewał.

    Za: http://arsregia.pl/pogrzeb-jana-winczakiewicza/

  5. BBC said

    W czasach, gdy czytywałam ‚Nasz Dziennik’,zastanawiałam się dlaczego Józef Szaniawski wyraża takie naiwne poglądy na temat 11 września 2001, czyli ataku na WTC, choć przecież ogólnie wiadomo, że była to zdalnie sterowana akcja planowego wyburzania. Poza tym ten kult Piłsudskiego a całkowite pominięcie gen.Rozwadowskiego.
    Muszę przyznać, że ta tuba robiła na mnie kiedyś wrażenie, niestety…
    Na mszy żałobnej za niego,tzw.biskup Jarecki, prosząc o wieczny odpoczynek,przy słowie AMEN,prawą dłonią wykonał gest połączenia palca wskazującego z kciukiem plus optymistyczny uśmieszek…

  6. MatkaPolka said

    Kto był ojcem Jozefa – Ignacy czy Klemens Junosza Szaniawski – filozof, socjolog, mason
    z najtajnieszymi układami

    Dla wszystkich „patryjotów” powiem fakt, że to był piłsudczyk i syn lewackiego masona Klemensa Szaniawskiego. Tradycja masońsko-sanacyjna często kończyła marnie jak marne lewackie życie prowadziła.

  7. RomanK said

    Jedna z najwazniejszych rzeczy wykladanych ba kursach dla szczurolapow jest wbicie do glow deratyzatorow maxymy.,..

    O wiele wazniejsza rzecza jest zwalczanie zywych szczurow//……nizli sranie na zdechle????

  8. Zbigniew Kozioł said

    Kogo pan szczurem nazywa?

    A ja zrobiłem patisony marynowane 😉 Mam już pewne doświadczenie w marynowaniu. Ogórki, pomidory, bakważany, jabłka, gruszki, arbuzy, dynie, owoce dzikiej róży (o, z tymi to jest roboty!), a teraz patisony. Marynaty prawie wszystko podobnie się robi (ja tu nie o innych przetworach; wiele jabłek zrobiliśmy na dżemy). Bakważany wyszły świetne, na oko. Zalewę można pić. Lekko kwaśna (ocet) i słodka mocno. Co z patisonami będzie – zobaczymy. Czasem w tych receptach, mam takie wrażenie, że nie wiedzą sami. Otóż ocet służy jako środek konserwujący. Gdy dużo octu, to wcale nie trzeba silnie pasteryzować. Podobnie i cukier ma własności konserwujące. Temperatura wysoka pasteryzacji niszczy witaminy. Trzeba wybierać jakoś tak na oko, lepiej wedle doświadczeń.

    Co do Szaniawskiego: ja po zmiłowaniu wyłącznie dla WirPol nie chce tu podsyłać tekstów tam przedrukowywanych Szaniawskiego, ani nawet linków nie podaję.

  9. MatkaPolka said

    I słusznie panie RomanieK

    Wokół śmierci szczura Szaniawskiego wychodzi na jaw cała brutalna prawda o Radiu Maryja

  10. Lucypherek Pryszczaty said

    Lucypherek Pryszczaty popiera wysiłki Matki Polki i Ambasady Israela żeby jak najszybciej i raz na zawsze zlikwidować straszne rasistowskie i faszystowskie Radio Maryja.

  11. EomanK said

    Szczur panie Zbigniewie bydle zwane gryzoniem z rodziny ssakow, rozni sie od wszystkich innych ssakow niezwykla lojalnoscia do swego i tylko swego gatunku….wszystkie inne zezre, gdyz traktuje je…. jako zarcie…i nic wiecej.
    WiP…dziwi sie pan??? ..teraz mnie pan zadziwia:-))))

  12. Zbigniew Kozioł said

    Lucyferkowi Pryszczatemu główka jeszcze nie urosła i na razie w niej same niepofałdowane zwoje. Dlatego może i nie wie, że gra jest nieco bardziej skomplikowana. Tu się urabia układy równań różniczkowych nieliniowych z pochodnymi po i niejednoznacznymi warunkami brzegowymi.

  13. Zbigniew Kozioł said

    I na szczura przyjdzie kraska.

    Widziałem film na TV rosyjskiej, o tym, jak Wietnamczycy serwują potrawy ze szczurów turystom.

    Ale… boję się, żeby mnie Gajowy bana nie dał za dywagacje nie na temat bezpośrednio.

  14. Ocena zależy od przyjętego punktu odniesienia.
    Inaczej być nie może.

    Na Wawel za kładzenie podwalin pod budowę państwa żydowskiego na ziemiach polskich
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/06/na-wawel-za-kladzenie-podwalin-pod-budowe-panstwa-zydowskiego-na-ziemiach-polskich/

  15. Zerohero said

    Re 1

    Na Świnicy w sezonie są masy turystów, więc potencjalnych świadków sporo i nigdy nie wiadomo czy ktoś cię nie widzi, przypadkiem nie fotografuje, filmuje itd. Szlak dysponuje miejscami gdzie do stromizmy dosłownie kilka kroków. Czasem poślizgnięcie na samym szlaku może okazać się fatalne. Szaniawski był po 60 a w tym wieku większości ludzi spada koordynacja i kondycja. Niemal w tym samym czasie jakiś 60 paro latek spadł z Kościelca. wg. mnie to nic nadzwyczajnego.

    Oczywiście zamach w tych warunkach jest możliwy. To byłaby koronkowa robota, typowy „wypadek”. Ale…po co? Takich „szaniawskich” oni mają na pęczki.

  16. Ad. 2

    „Ewakuacja” z przestrzeni medialnej! 🙂

    Jak wycofać z przestrzeni medialnej treści, które są już nam nie na rękę, a które są przez publikę utożsamiane z agentem X? Trzeba spowodować, żeby agent X nie pisał, nie mówił więcej tego, co mu poprzednio zleciliśmy! Ale jak? Ano, jeśli agent X np. spadnie w przepaść i zginie, to już pisać, mówić nie może? Nie może. I o to chodzi! Wątpię, żeby agenci byli likwidowani. Raczej są wycofywani. 🙂

  17. Las said

    Jedna szuja mniej.

  18. Inkwizytor said

    Dzięki Ci Boże, że go od nas zabrałeś

  19. Carlos said

    http://rebelya.pl/forum/watek/53657/

  20. z sieci said

    Niewygodne.info.pl:
    SKOŃCZYŁA SIĘ TZW. PAUZA GEOPOLITYCZNA. CZAS SZYKOWAĆ SIĘ DO NOWEJ WOJNY? Poniżej prezentuje fragment wykładu Jacka Bartosiaka z Fundacji Republikańskiej na temat uwarunkowań geopolitycznych strategii obrony Polski – z niewiadomych przyczyn takie tematy w ogóle nie są w kręgu zainteresowań obecnego rządu i organów państwowych:

    „Obecnie kończy się bezwzględnie tzw. pauza geopolityczna, która powstała po 1989 roku. Pauza ta była bardzo korzystna dla interesów Polski, dla możliwości jej rozwoju i realizacji jej własnych podmiotowych aspiracji. Generalnie przez pauzę geopolityczną rozumiemy sytuacje, w której żelazne zasady geopolityki – które są jak prawa fizyki – zostają zawieszone z powodu pewnych nadzwyczajnych okoliczności i przestają dotyczyć naszego kraju. Warto wspomnieć, że poprzednia pauza geopolityczna zaczęła się po I wojnie światowej i trwała dosłownie kilka lat. Wiemy doskonale jak potoczyły się dalsze losy i jakie były konsekwencje dla Polski, która jest położona w takim, a nie innym miejscu, a w przypadku geopolityki, to właśnie geografia ma decydujące znaczenie. Jak mawiał Piłsudzki – nie ma dla Polski innej polityki zagranicznej niż ta pomiędzy Niemcami a Rosją. Od kiedy Rzeczpospolita stała się podmiotem geopolitycznym słabszym od Prus, a potem od Niemiec, to zawsze mieliśmy małe pole manewru między silniejszymi od nas Rosją i Niemcami. Po 1989 roku sytuacja ta została zupełnie zaburzona poprzez bezprecedensową supremację Stanów Zjednoczonych i Zachodu, która spowodowała, że w naszym regionie dotychczasowe siły geopolityczne przestały działać. Zachód rozszerzył swoją strefę wpływów, ze wszystkimi korzystnymi konsekwencjami dla Polski w postaci rozwoju ekonomicznego, akcesu do NATO czy Unii Europejskiej. Ta sytuacja właśnie dobiega końca. Na co warto jeszcze zwrócić uwagę – wspomniana supremacja Zachodu była na tyle silna, że doprowadziła w naszym kraju do pewnej iluzji. Spora część elit politycznych uwierzyła, że geopolityka przestała działać. W szczególności dali wiarę temu zwykli ludzie, zwykli odbiorcy polityki. Oni uwierzyli, że oto skończyły się odwieczne Polskie dylematy i problemy związane z położeniem naszego kraju między Rosją i Niemcami. Brutalna rzeczywistość jest jednak inna i ona powoli zaczyna do ogółu docierać. W zachodniej publicystyce i analityce pojawiają się opinie, które skłaniają niektórych komentatorów do stwierdzenia, że powoli zbliżamy się do symbolicznej „nowej Jałty”. Wyznacznikiem układania relacji pomiędzy państwami, tworzenia sojuszy czy paktów, mają być znowu twarde interesy, co jest równoznaczne temu, że realizacja podmiotowych aspiracji państw mniejszych, słabszych ponownie będzie podporządkowana wspomnianym interesom państw silniejszych.”

  21. Ad.20

    „Zachód rozszerzył swoją strefę wpływów, ze wszystkimi korzystnymi konsekwencjami dla Polski w postaci rozwoju ekonomicznego, akcesu do NATO czy Unii Europejskiej.”

    No to niech się Pan Bartosiak wypcha – obojętnie czym, sianem, trocinami,…

  22. anna said

    http://lustracja.net/index.php/pozostali/154-jozef-szaniawski

  23. …żeby tylko zaraz nie zaczęli nam stawiać pomników, tudzież inne gadżety, na część…
    a i dojdzie może znowu parę rocznic do świętowania dla ludu – samo bałwochwalstwo !!!
    Uchowaj Boże od tego !
    Pozdrawiam

  24. Maciej said

    odp:1

    Panie Krzysztofie co do agentury oraz jej działania zza kulis na struktury naszego państwa. Dziś po zajęciach w prywatnej szkole wyższej z jednym z wykładowców w rozmowie o polityce zza kulis dowiedziałem się, że w Bydgoszczy od jakiegoś czasu znajdują się Syryjczycy predestynowani do zajmowania wysokich funkcji w ministerstwach lub samym rządzie syryjskim po upadku rządu Asada. Oficjalnie są pod kuratelą Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Co ciekawe są po kilku spotkaniach z pełniącym obowiązki MSZ RP Sikorskim Radosławem. Także agentura ma się dobrze. Jako ciekawostkę kolejną ów wykładowca dodał mi, że kilka tygodni po przyjeździe Syryjczyków znikąd na uniwersytecie pojawiły się dwie nowe osoby z Syrii z chęcią uzyskania doktoratów – uchodzą nie oficjalnie za wtyczki tzw. reżimu … Przypomniał sobie także historię z pewnym doktorem nauk politycznych z Iraku który wykładał w Bydgoszczy i w czasie ataku wojsk „koalicji” uczestniczył w programie Tomasz Lisa mocno krytykując rząd w Polsce i jego zaangażowanie w ten konflikt … W krótkim czasie został „eksmitowany” z naszego kraju do Iraku z nie wiadomych przyczyn …

    Marginalnie, czy było trzeba śmierci tego człowieka by móc przeczytać taki artykuł ?

  25. EomanK said

    Pan Bartosial..wypycha..ale czytelnikow swoich tapicerskich pakul:-)))))

    Niżej wymienione rzeczy to pewne oznaki chorego lub umierającego Narodu. Jeśli zauważysz chociażby jeden z nich jest to dowód na to, że twoi i toba rzadzacy dopuszczają się zdrady:
    1 mieszanie ras
    2 niszczenie jedności rodziny
    3 zbyt wysokie podatki
    4 korupcja prawa
    5 niewola i terror wobec tych, którzy chcą ustrzec Naród przed błędami
    6 niemoralność, alkoholizm, narkomania
    7 dzieciobójstwo (zwane powszechnie aborcją)
    8 niszczenie waluty poprzez inflację albo lichwiarstwo
    9 propagowanie obcych kultur oraz jednoczesne spychanie na bok kultury rodzimej
    10 materializm
    11 udział w zagranicznych konfliktach
    12 strażnicy i przywódcy goniący za bogactwem i sławą
    13 homoseksualizm
    14 religia nie oparta na Prawie Natury- Prawie Boskim.

    David Eden Lane

    Zadnego z powyzszych nie dostrzegl pan Bartosiak???? i cala reszta z Miszczami Felietonoff??? Radyja i Televizyja Trfam? Nie widac nie slychac..,,szkoda gadac i wspominc?????:-)))
    Trzeba natomiast sluchac!!!! Hasel….nosnych i klamliwych…w celu koncentracji irytacji i……. puszczenia jej w krzoki:-))))

    Bronmy prawa do..bycia .oszukiwanym,,,i prawa oszustow do oszukiwania ! Mamy pelne prawo do polprawd ! …mamy niezbywalne prawo do mniejszego zla!!!!!
    Wezcie kapoty i namioty,,broncie portestujcie…domagujcie:-)))) Niech zyje wolnosc,,,,kumoterstfo, ,,,i kurestfo !
    Gajmy sie wypchac…..nie badzcie tacy madrzy:-)))

  26. Zerohero said

    Re 21, Józef Bizoń

    Widząc wstęp „…z Fundacji Republikańskiej” pomyślałem, że to będzie kiepskie, ale nie spodziewałem się aż tak kłamliwego i prymitywnego G. Na kogo to jest obliczone? Na półmózga? W tych think-tankach wcale się nie myśli, nie dyskuje. Do nich bardziej pasuje słowo „tuba” 🙂

    Ciekawe skąd te organizacje pozarządowe biorą pieniądze. Pewnie od „filantropów”.

  27. Józef Bizoń said

    Ad.26
    To jest obliczone pod zaczadzony elektorat PiS – na 29 września 2012 – no i na następne dni pod namioty i kapoty. Marzy im się pewnie liliowa rewolucja.
    Jakoś tak mi to wychodzi.

  28. rita said

    Szwadron śmierci żydomafii zawsze działa .

  29. Dzięcioł said

    polecam film z pogrzebu – ciekawe ilu tam było słuchaczy RM, czyli katolików uformowanych przez toruńską rozgłośnię?! http://www.youtube.com/watch?v=0HxzqnOLii8&feature=youtu.be&fb_source=message

  30. Wandaluzja said

    Nie wiem, jakiej to Histortii Prawdziwej szukal mój krewniak Profesor Józef Szaniawski. Ja przywoływałem go do porządku – żeby powiedział, czy jego kuzyn, pisarz Jerzy Szaniawski, ZAMORDOWAŁ Z MYM DZIADKIIEM STALINA, CZY NIE? bo Pan Józef musiał o tym wiedzieć. A skoro MILCZAŁ, to jest to tajemnica masońska, choć Stalina zamordowali nie masoni a IRA.
    Jest to kazus Bolesława Piaseckiego: Był Tadeusz Mazowiecki RUCHANY przez Boskiego Adolfa, czy nie był ruchany? co jest Klejnotem III RP.

  31. błysk said

    Trwa akcja skupiania sił antyrosyjskich : PIS,RM .Ostatnio dołączyła do niej młodzież „narodowa” pod wodzą Winnickiego. Było to na obchodach rocznicy NSZ. Pretekst dobry jak każdy inny ,bo rzekomo NSZ był antyrosyjski ,gdy w rzeczywistości był antysowiecki. Młodzież więc krzyczała : „Raz sierpem ,raz młotem,czerwona hołotę !” i ” A na drzewach zamiast liściu ,bedą wisieć komuniści ” – jak gdyby nie wiedziała,ze obecnie nikt w Polsce nie przyznaje sie do komunizmu. A patronowali jej różni działacze : taki pan Opara ,który był lekarzem w Australii, a obecnie wziął sie do polityki i głosi,ze istnieje sojusz niemiecko- rosyjski ostrzem nakierowany przeciwko Polsce.Podobno Winnicki pracuje u tego pana i oczywiście trudno przypuszczać by nie pozostawał w związkach z Romanem Giertychem .Tak to i prawa niby narodowa strona dołącza do chóru antyrosyjskiego. Trochę im psuje sprawę deklaracja Episkopatu i Cerkwi,ale starają się ją przemilczać. O tych kwestiach mogłaby pisać i Myśl polska,jeśli chce uchodzić za pismo narodowe .

  32. […] Reblogged from Dziennik gajowego Maruchy: […]

  33. Marucha said

    Re 31:
    Zawsze mnie wkurzali idioci, którzy w naszych czasach „zwalczają” komunizm albo nazizm. Niech się jeszcze wezmą za zwalczanie niewolnictwa w starożytnym Egipcie.

  34. Raynold said

    A propos vel szaniawskiego, był on nie członkiem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej a jego vice prezesem.
    PS. Może nareszcie niektórym odkryją się oczęta kogo tak naprawdę promuje o. Tade i jego profesory 😉

  35. Ad. 31

    ” i głosi,ze istnieje sojusz niemiecko- rosyjski ostrzem nakierowany przeciwko Polsce”

    – A jeśli taki sojusz istnieje?

  36. Wandaluzja said

    Józef Szaniawski, TO ZAMACH, Nasz Dziennik, 26 IX 12, przedruk z NDz z 26 XI 2008, Ostatnia Strona

    Mój krewniak pisze, że Imperium Zła w swej manii mordowania faktycznych i potencjalnych wrogów na całym świecie, mordowało nawet swych wiernych pachołków, jak Bolesław Bierut. Ta deklaracja o zamordowaniu przez Sowietów Bieruta wydaje mi się nieprzypadkowa i jakby na Zamówienie mocodawców JSz, bo miał takowych.
    Najważniejsze jest jednak to, że skonfrontował się tym ze mną, swym sojusznikiem – jak Jarosław Piasecki, z którym chciałem załatwić polubownie sprawę ZAMORDOWANIA BERII PRZEZ BOLESŁAWA PIASECKIEGO vel Leona Zawodowca NAKAUTA – aż kilkakrotne anonsowanie mnie przez znanych polityków zmusiło mnie do postawienia pytania: Był Tadeusz Mazowiecki RUCHANY przez Boskiego Adolfa, czy nie był Ruchany? o tuszowanie czego wyraźnie tu JAKIEMUŚ kapitałowi chodziło, jak w przypadku Śmierci Bieruta. W przypadku JSz sprawa jest o tyle jasna, że jako chory na serce miał trudności z chodzeniem po Warszawie a na Świnicę to mógł iść 20 lat temu.
    Gdy mam zły humor to przypominam sobie Śmierć Bieruta i śmieję się jak wariat, więc komuś chodzi o pozbawienie mnie tej przyjemności? Referat Chruszczowa na XX Zjazd pisał marszałek Broz-Tito, ale za ujawnienie tego Referatu Francuzom gomułkowcy zamordowali kominternowca Hollanda. Dla NIEDOPUSZCZENIA do wygłoszenia tego Referatu Bierut sprosił całą wierchużkę Antystalinowską na kołduny litewskie a jego nadworną trucicielką była Kuratowska. Marszałek Żukow krzyknął jednak STAĆ i kazał 2 generałom nakarmić kołdunami Bieruta, który Wykitował. Ponieważ Wilhelm Pieck był zdegustowany Rozkazem i próbował pomagać Bierutowi w przymusowym łykaniu kołdunów to marszałek Broz-Tito zawiózł go zaraz samolotem do Berlina, gdzie go ODRATOWANO.
    Prawda, że to śmieszne…

  37. Zbigniew Kozioł said

    Wandaluzja byłby łaskaw pieprzyć o historii w sposób bardziej zrozumiały?

    Inaczej to nie wiem, po co tu nadaje.

  38. Maciej said

    Podpisuje się pod postem trzydziestym siódmym …

  39. 166 bojkot TVN said

    Tu: http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/09/29/prawdziwe-oblicze-jozefa-szaniawskiego-ulubienca-radia-maryja/
    tekst bardzo podobny do powyższego, ale te komentarze?!

    Dariusz Kosiur 30 Wrzesień 2012

    Głównym celem rozpoczętej w 1609r. wojny z Rosją było zaprowadzenie katolicyzmu i podporządkowanie katolickiej Rosji Rzymowi (korzyści dla Korony polegały na przejęciu części zdobytych rosyjskich ziem przez magnaterię polską i litewską – nie cała magnateria popierała wojnę z Rosją).
    Zygmunt III Waza wysuwał także pretensje do tronu Szwecji – rzeczywisty powód ten sam, likwidacja protestantyzmu na rzecz katolicyzmu i podporządkowanie Rzymowi. Dlatego w początkowej fazie wojny Szwecja udzielała zbrojnej pomocy Moskwie.
    Podporządkowanie Rzymowi nie miało wyłącznie religijnego charakteru, ale przede wszystkim cel polityczny i finansowy – dopływ podatków (wtedy były to znaczące kwoty) z Rosji i Szwecji dla papieskiego skarbca.
    Bojarzy i patriarcha Moskwy zgodzili się na objęcie tronu moskiewskiego przez królewicza Władysława Wazę, ale pod warunkiem utrzymania prawosławia.
    Realizacja przez Zygmunta III polityki Rzymu skończyła się dla Polski tragicznie – przegrana z Rosją, potem najazd Szwedów na Polskę. Tu warto pamiętać, że w wieku XVII całe polskie życie gospodarcze znajdowało się już w żydowskich rękach, a Żydzi cieszyli znacznie większymi prawami i przywilejami niż społeczeństwo polskie łącznie z niższą szlachtą.

    Żyd Szaniawski vel Szlajer, ale także wszystkie żydo-media od Rydzyka do Michnika utrzymują, że PRL to było państwo pod butem ZSRR, a prawdziwą wolność odzyskaliśmy dopiero teraz, po 1990r.
    A jak w rzeczywistości wyglądała ta “komunistyczna” niewola? W 1974r. Polska dysponował reaktorem atomowym polskiej konstrukcji pracującym na wzbogaconym uranie. Dysponowaliśmy, więc paliwem, które mogliśmy wykorzystać do produkcji własnej broni jądrowej i takie prace o znacznym zaawansowaniu były w Polsce w latach 1970. prowadzone. Do przenoszenia ładunków jądrowych skonstruowano w Polsce także rakiety. To działo się w czasach “komunistycznej niewoli”.
    Dzisiaj, w okresie wolności i zachodniej demokracji ponad 450 kg wysoce wzbogaconego uranu, mogącego służyć do produkcji broni nuklearnej, powróciło z Polski do Rosji – poinformowała we wtorek, 25.09.2012r. amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego (NNSA), przy współpracy której uran przewieziono do Rosji. To wszystko w ramach narzuconego Polsce przez USA “międzynarodowego” programu redukcji wzbogacania paliw w reaktorach badawczych.
    Żyda Szlajera, agenta CIA, współpracownika RWE, który w czasie pobytu w więzieniu w 1984r. bardzo chciał pracować dla SB (jego listach do SB w archiwach IPN), pochowano z honorami po uroczystej kościelnej mszy:

Sorry, the comment form is closed at this time.