Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Najwięksi wrogowie Polscy to Prusy

Posted by Marucha w dniu 2012-09-24 (Poniedziałek)

Artykuł nadesłała „Matka Polka” – admin.

(Za prof. Pogonowskim i prof. Bobrzyńskim)

Polska miała państwowość znacznie wcześniej niż Prusy/Niemcy i Rosja. Dynastia Popielidów istniała jeszcze przed scaleniem ziem polskich za Mieszka I. Jeszcze przed przyjęciem chrztu w 966 byliśmy już państwem silnym i dobrze zorganizowanym. Polska sięgała do Hanoweru (Hanów); nazwa Berlin pochodzi od Polskiego Barlina

Złoty Wiek kultury polskiej to bogactwo architektury gotyckiej, od kościoła Mariackiego do najzapadlejszych zakątków wiejskich, malarstwa i rzeźby, poprzez epokę Renesansu i rozkwit budownictwa renesansowego. To złoty Wiek literatury, muzyki, polskiej organizacji państwa i administracji, polskiego prawodawstwa; myśli politycznej towarzyszył rozkwit przemysłu i handlu.

Polscy monarchowie zaliczali się do pierwszych monarchów w świecie chrześcijańskim, biskupi do pierwszych ludzi w kościele katolickim. Wieś żyła dostatnio i szczęśliwie – pańszczyzny jeszcze nie było.

Świetność Polski trwała 8 wieków. Ostatnim dobrym królem polskim był Jan III Sobieski. Polska była ważnym ogniskiem cywilizacyjnym od Bałtyku po Morze Czarne. Byliśmy potężniejsi niż Niemcy. Rosja zawdzięczała nam carów (car Władysław IV uratował Rosję). Język polski był na dworze rosyjskim językiem gracji i elegancji i językiem urzędowym na dworze Tatarów Krymskich.

Upadek Polski zaczął się od czasów elekcji na tron Polski niemieckiego Augusta II Sasa. Krzyżacy/Prusacy osadzili go na tronie polskim w drodze przekupstwa – i od tego momentu zaczął się upadek Polski przez cały XVIII w. Akcja wyborcza była dziełem tajnych zwiazków niemieckich o proweniencji krzyżackiej i Mocarstwa Anonimowego – żydowskich domów bankowych: Samsona Wertheimera, Samuela Oppenheimera oraz niejakiego Lehmana.

Osadzenie Augusta Sasa na tronie polskim doprowadziło do znacznego osłabienia Polski i rozbiorów. To August II Sas był inicjatorem i głównym strategiem przyszłych rozbiorów.

Najwięksi wrogowie Polski to Prusy; jest to wszechstronnie i historycznie udokumentowane – to wróg zewnętrzny.

Krzyżacy, a później Prusy wyrosły na trupie Polski przez kolejne wieki. Krzyżaków nie wolno mylić z Niemcami!
Pruski książę Bismarck zjednoczył (czyli podbił) Niemcy w 1870 r, wcześniej Krzyżacy/Prusacy doprowadzili do rozbiorów Polski.

Krzyżacy od chwili ich sprowadzenia w 1226 roku prowadzili ekspansje i podbój ziem polskich. Początkowo mieli nawracać na chrześcijaństwo małe bałtycko-słowiańskie plemię Prusów, ale wycieli je w pień ogniem i mieczem (nie Biblią i Ewangelią), przyjęli ich nazwę i zaczęli ekspansje na ziemie polskie – a więc ziemie gospodarza, który ich zaprosił; ładni to goście!

Krzyżacy (rycerze Najświętszej Marii Panny) to odłam Templariuszy, zakonu militarnego z okresu Wojen Krzyżowych. Templariusze ukradli złoto ze Świątyni Salomona należne wg hierarchii innemu nie-militarnemu zakonowi, Priorii Syjońskiej, podległemu papieżowi: po to powoływano zakony militarne, aby odzyskać grób Chrystusa.

Templariusze/Krzyżacy stali się w Europie wielką siłą – militarną, finansową (złoto ze świątyni), intelektualną, organizacyjną. I mieli wpływ na wszystkie ówczesne dwory europejskie. Przestali uprawiać za murami zamków i klasztorów chrześcijaństwo – powód swojego powołania i rację istnienia – a zaczęli uprawiać coś na kształt gnozy. Stali się w ten sposób zwykłymi bandytami i agresorami. Stali się również prekursorami późniejszych Tajnych Związków, zakonów nie-militarnych, masonerii.

Rozbój, kłamstwo, agresja, przekupstwo, perfidia – to immanentna cecha krzyżactwa.

Krzyżacy potrafili osadzić na tronach europejskich swoich wasali – to również bardzo charakterystyczne. To również stały tajnej element polityki pruskiej.

Rosyjski car Piotr III to Karl Peter Urlich, a jego żona to Sofia Augusta Anhalt–Zerbst, Prusaczka rodem ze Szczecina, znana jako Katarzyna II, która bezprawnie zagarnęła tron, mordując swojego męża (upozorowany pojedynek).

Mężem Królowej brytyjskiej Victorii (tak cenionej za podboje imperium brytyjskiego) był książę pruski Albert.

(Prof.Pogonowski)
Prusy ogłoszone królestwem w 1701 roku, ze stolicą w Berlinie, były ważnym etapem tysiącletniej ekspansji Niemców na ziemie słowiańskie. Wówczas słowo Prusy zastosowane do Brandenburgii stało się symbolem ekspansji niemieckiej na wschód, kołyską nowoczesnego militaryzmu niemieckiego i nawiązywało do krzyżackiego ludobójstwa Bałtów Pruskich w XIII wieku.

Rektor Uniwersytetu w Krakowie, Paweł Włodkowic (1370-1435) formułował pierwsze zasady prawa międzynarodowego w 1413 roku i zdefiniował „herezję pruską” którą potępił pisząc, że:

„Upoważnienie do nawracania nie jest upoważnieniem do rabunku i ludobójstwa dokonywanego przez Krzyżaków”

Zwieńczeniem wielowiekowego pasożytnictwa Hohenzollernów berlińskich na Polsce była inicjatywa Berlina dokonania międzynarodowej zbrodni – likwidacji państwa polskiego za pomocą rozbiorów. Zbrodnia rozbiorów Polski dała Królestwu Prus możność zdominowania ponad 350 niezależnych państewek Rzeszy Niemieckiej i jest ona jest kluczem do zjednoczenia Niemiec, po raz pierwszy ze stolicą w Berlinie. Ironią losu jest fakt, że słowo „Berlin” pochodzi od „Bralina”, nazwy rynku niewolników, przeważnie Germanów, sprzedawanych przez Wieletów, Lechitów Zachodnich, żydowskim handlarzom niewolników, których Żydzi ci kastrowali w Wenecji i sprzedawali w Kordobie, w mauretańskiej Hiszpanii.

„Żelazny Kanclerz” Otto Eduard Leopold von Bismarck (1815-1898) były pierwszym szefem rządu w Europie w nowożytnej historii, który nawoływał do eksterminacji Polaków, jako narodu. Porównywał on Polaków do wilków, które „trzeba wystrzelać” i napisał w 1861 roku: „Bić Polaków tak, żeby odechciało im się żyć… Jeżeli chcemy przetrwać, eksterminacja Polaków jest jedynym naszym wyjściem” ( Werner Richter, „Bismarck”, New York; Putnam Press, 1964, strona 101).

Według nawoływań Bismarcka, po odmowie Polski przystąpienia do ataku Niemiec na Rosję, 25-go stycznia 1939 roku, Hitler zaczął eksterminację Polaków, począwszy do inteligencji polskiej i planował stworzenie „czystych rasowo” Niemiec od Renu do Dniepru.

Dzisiejszą kontynuacja polityki Krzyżaków na drodze do niemieckiego rewanżyzmu jest masoński Zakon Rycerzy Maltańskich. Zanim zatrzymamy się przy niemieckich Rycerzach Maltańskich, prześledźmy znakomitości europejskie i światowe w ostatnim półwieczu, które były lub są członkami Zakonu Rycerzy Maltańskich. Byli wśród nich tacy politycy jak Francesco Cossiga, Andreotti, Fanfanii, John Volpe (ambasador USA), Simpson (były sekretarz skarbu USA). Są lub byli członkami Zakonu Maltańskiego przemysłowcy: Gianni Angelli (Fiat), zarazem członek Komisji Trójstronnej i Bilderberg Group, Lee Iacocca (koncern Chrysler), Peter Grace (ropa, statki), brazylijski miliarder Dino Samaja. Idąc śladem członków Zakonu Kawalerów Maltańskich dochodzimy do czołowych agend Rządu Światowego, jak wspomniana Komisja Trójstronna i Bilderberg Group, amerykańska Rada Polityki Zagranicznej, zakon “Czaszka i Piszczele” (“Skull and Bones”)

Dlaczego wspominam o maltańczykach w kontekście KL Warschau, w związku z niemieckim rewanżyzmem? Z książki Jana Marszałka “Germanizacja powiatu bartoszyckiego na przełomie XX i XXI wieku” dowiadujemy się, że Niemiecki Rycerski Zakon Joannitów, inaczej zwany Zakonem Kawalerów Maltańskich, wybrał na swojego Wielkiego Mistrza rycerza Hansa Petera von Kirchbacha.

Tajna polityka niemiecka od wieków jest ta sama. Konsekwentna, długofalowa i bardzo skuteczna. Wszystkie powstania i zrywy niepodległościowe w Polsce były z inspiracji i podżegania Prus – cały czas ta sama tajna i ukryta perfidia krzyżacka, zawsze skierowana przeciw Rosji, nigdy przeciw Prusom.

Wymowny jest przykład Powstania Styczniowego, które wybuchło z tajnej inspiracji samego Bismarcka. Podburzona, ledwie uzbrojona patriotyczna młodzież szlachecka i chłopi uzbrojeni w sztachety z gwoździem wyruszali do boju z regularnymi wojskami carskimi. Kozacy chłopom obcinali ręce szablami, a patriotyczna młodzież szlachecką zsyłano na Syberie. Konfiskowano majątki. Pustoszały dworki i pola.

Na miejsce wyrugowanego w ten sposób żywiołu polskiego wchodził żywioł niemiecki i żydowski

Komentarzy 31 do “Najwięksi wrogowie Polscy to Prusy”

  1. AlexSailor said

    Bardzo dobry tekst. Polecam.

  2. jj said

    Ostatnim królem Polski był rzekomo J.Sobieski
    To dlaczego brał pensję od króla Francji? przez prawie całę swoje”panowanie”

    To dlaczego po jego bezsensownej wyprawie nie tylko straciliśmy ok 1/4 terytorium ale dostaliśmy zarazę ,która zdziesiątkowała Podole po Warszawę?

    Trochę realizmu w powtarzaniu dyrdymałów.

    Dlaczego w niemieckich podręczniakch podaje się za pierwszego władcę Lecha 520-549 r. a potem wymienia kolejno dalszych, a w Polsce powtarzająć za gensekiem Gomułką podaje się jako pierwszego Mieszka I ? czyli 400 lat historii kasuje się. I tak „uczy się” młodzież!!!

    Dlaczego nie podaje się, że od ok. 3-4 wieku było w Polsce chrześciaństwo tzw słowiańskie. A jak wszystko wskazuje, 966 to tylko zmiana opcji słowiańskiej na rzymską?

    Dlaczego tzw. archeolodzy nie sprawdzają chemicznie np. zaprawy wczesnych zamków i nie porównują składu?
    Jak podaje ks. profesor Kalinka 1908r. operając się na korespondencji krzyżackiej, Krzyżacy większość zamków kupili od poprzednich właścicieli lub odremontowali.

    Niestety od ok 200 lat podaje nam się wirtualną historię bez oparcia o jakiekolwiek fakty materialne.

    dr Jerzy Jaśkowski

    A tak na marginesie; Konfederacja Barska byla wywołąna przez masonerię angielska i za jej pieniądze. Proszę zapoznać się z pamiętnikami kolejnych marszałków tego zrywu.

  3. Marucha said

    Re 2:
    Gajówka robi co nieco, aby odkłamać historię Polski, m.in. kwestię Chrztu Polski oraz różnych powstań.

  4. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  5. Wandaluzja said

    PLATFORMA ANTYOBYWATELSKA
    http://niezalezna.pl/comment/reply/33163#comment-form
    Krzysztof Szczerski: państwo zmierza ku katastrofie
    Udowadniamy, że afera Amber Gold i OLT Express to nie sprawa interesów pojedynczych ludzi i jednostkowych błędów państwa, lecz przykład wielkiej machiny patologii, która niszczy Polskę pod rządami Platformy Obywatelskiej – mówi prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS, przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. obrony demokratycznego państwa prawa.
    ***
    To jest państwo korupcyjne a korupcja jest techniką władzy ANTYOBYWATELSKIEJ. Jest to masoński system władzy: Kościół, wywiad – Masoneria, kościół korupcji – Żydzi, kapitał kryminalny. Jak piszę na swym blogu to była to i jest realizacja Generalplanost z granicą niemiecko-żydowską na Missisipi.

  6. Kapsel said

    ……mieli nawracać na chrześcijaństwo małe bałtycko-słowiańskie plemię Prusów, ale wycieli je w pień ogniem i mieczem (nie Biblią i Ewangelią), przyjęli ich nazwę…..

    Właśnie to …ogniem i mieczem…zostało wykorzystane przez Polską delegację na Soborze w Konstancji gdzie oprócz spraw Wiary (trzech papieży i inne) miał miejsce wątek sprawy polsko-krzyżackiej ,przeciw Krzyżakom.I o przyczynach niewoli papieży i o ….wiara ma nie być z przymusu….,podawałem nie tak dawno w gajówce i nie chcę się powtarzać.

    Chcę natomiast zwrócić uwagę na ślady dawnych rodów pruskich,prawdziwych rodzimiców tych ziem,które mamy do dzisiaj na terenie Polski.Osobom zainteresowanym tą tematyką polecam:

    Gniazda rodowe Prusów
    wg. Jadwigi Chwalibińskiej [17]

    Mazowsze powyżej linii Bugu, oraz okolice Poznania, Łodzi

    http://www.nienaltowski.net/GniazdaRodowePrusow.htm

    …. … Również tutaj znaleźli się uciekinierzy pruscy, których znaczna część jako drobna szlachta osiedliła się na wschodnim Mazowszu (około 25 wsi), ale przybyła ona poprzez zachodnie Mazowsze, na którym przez parę pokoleń mieszkała. Jeszcze w XV w. używali oni pruskich imion i przezwisk (Cadmyl, Tatmyl, Santor, Waga itp.), od których poszły rodowe nazwy wsi pochodzenia pruskiego (Wragi, Nienałty itp.). Rody te, używające herbu Prus, z czasem przyjęły nazwiska przymiotnikowe od wsi, w których zamieszkiwały (Nienałtowscy, Jarnutowscy, Górscy, Głuchowscy,Sulewscy itd.)…”.

    Prusowie (i Jaćwięgowie) pojawiali się na terenach dzisiejszego Mazowsza i Wielkopolski w wyniku emigracji z Prus na teren Polski, a w szczególności na teren Mazowsza. Emigracja wynikała z graniczenia tych ziem, stosunków handlowych, gospodarczych i wreszcie więzów krwi, jakie między ludnością tych krajów zachodziły. Prusowie przybywali także, jako jeńcy wojenni oraz sojusznicy, którzy brali udział w wyprawie przeciwko wspólnemu wrogowi (Bolesław Kędzierzawy prowadził ich na wyprawę przeciw cesarzowi Fryderykowi Barbarossie w 1157 r., a Konrad Mazowiecki w 1227 r. na …. Kraków) i nie powracali do Prus.

    Na ziemiach polskich gniazda rodowe Prusów obejmują setki miast i wsi. Większość z nich została założona przez Prusów i ich potomków. Kilkaset polskich szlacheckich rodów wywodzi się od pruskich rycerzy. Większość z nich sygnowała się herbem Prus. Wsród rodów sygnujących się herbem Prus…

    Potomkowie Prusów
    GENEALOGIA RODÓW PRUSKICH

    ”Stopniowe, coraz częstsze publikowanie zapisek sądowych i heraldycznych z terenu Mazowsza wykazało, że wśród niezmierzonej masy drobnych rodów szlacheckich mazowieckich spotyka się rycerzy o cudzoziemskich imionach, którzy pozwani o nieszlachetne pochodzenie, lub zaczepieni w swych prawach rycerskich, powoływali się na jakieś iura Prussorum Określali je jako ius Pruthenicum, ius Prussitharum, ius Prusskye lub Pruschow prawo, a siebie nazywali Prusovye, Prusy, Pruschy, Pruteni ”

    W historii polskiej Prusowie zapisali się w wielu przypadkach znakomicie jak choćby gen Jan Henryk Dąbrowski czy też Bolesław Prus Szperanie w dawnych kronikach, zapiskach sądowych a przede wszystkim w herbarzach wielokrotnie dają wprost nieoczekiwane wyniki.

    NAZWISKA RODÓW NOSZĄCYCH HERB PRUS

    http://prusowie.pl/Pruskie_Rody/herb-prus.php

    Jak to z Krzyżakami było ,co się stało z Prusami ? i inne ciekawe wiadomości do wyszukania na podstronach,w podanym wyżej linku.

  7. JOnes said

    Sobieski Bral Pieniadze, jako Prezenty powiedzmy. Watykan bierze pieniadze, czemu i Sobieski Nie mialby brac, skoro daja.
    W tamtych czasch taka finansowa „wspolpraca” oparta byla na innych wartosciach niz dzis.

    Co do Lecha i poczatkow chrzescijanstwa , to pelna zgoda..

  8. JerzyS said

    Okrutnik Suworow wysłał Kilińskiego do zelowania butów!

    ———————————————————————————————
    Rapot posła Jana Jakuba Patza z ambasady saskiej w Warszawie

    Warszawa, 13 XII 1794
    (w Dreźnie19 XII 1794)

    Korpus kadetów 1 spotkał ten sam los co armię polską. Król rozkazał dowódcy korpusu, generałowi Wodzińskiemu, powiadomić rodziców kadetów, by jak najszybciej odebrali swych synów, ponieważ brak środków na ich dalsze wyżywienie. Skarb państwa i Jego Królewskiej Mości są bowiem pozbawione jakichkolwiek dochodów.

    Pan Zakrzewski, przywieziony tu przedwczoraj przez Rosjan z Sandomierza, podpisał wczoraj akt zrzeczenia się władzy i jest całkowicie wolny.s Kościuszko i Niemcewicz zostali odesłani do Petersburga z Zasławia, gdzie z wielką dobrocią zajmowała się nimi księżna Sanguszko. Generał Zajączek ma być przewieziony z Zamościa do Ołomuńca. Ponieważ otwarte już Jest połączenie pocztowe między Warszawą a Dreznem, Wasza Ekscelencja pozwoli, że od dziś wysyłać będę tylko jedną, niedublowaną przesyłkę. Do tej pory wielkie sprawy Polski pozostają w zawieszeniu. ponieważ kurier, przybyły w tych dniach z Petersburga, nic nie przywiózł poza podarunkami, którymi cesarzowa obdarzyła swych generałów, według załączonego wykazu. Hrabia Ignacy Potocki poszedł za przykładem pana Zakrzewskiego, podpisując deklarację przeciw insurekcji warszawskiej. Niemniej ci panowie, którzy jedynie na piśmie wyrzekli się swych patriotycznych zasad, są nadal bardzo pilnowani, a los ich niewątpliwie zależeć będzie od woli imperatorowej Rosji.

    Zgodnie z oficjalną wiadomością, nadeszłą sztafetą do pana Dehlena, kapitana austriackiego, przysłanego tu dla utrzymywania korespondencji między generałem Harnoncourt a feldmarszałkiem Suworowem, Kołątaj został zatrzymany w Przemyślu w Galicji i ma być odtransportowany pod eskortą oddziału austriackiego tutaj lub do Ołomuńca.

    Przywiezienie pana Kołłątaja do Warszawy miałoby ogromne znaczenie. Oskarża się go bowiem
    o autorstwo wszystkich okropności, których byliśmy świadkami. Na pewno przeprowadzone będzie dochodzenie i w rezultacie można będzie orientować się jaśniej w knowaniach, jakie miały tu miejsce. Mówi się, że Kołłątaj wywiózł ze skarbu osobiście i przez swych braci, a także przez brata generała Zajączka, biżuterię, gotówkę w srebrze i srebrne wyroby. 1 Obecnie trafiono na ślad jego agenta, Konopki, którego miał stąd wysłać w dniu wzięcia Pragi, chcąc zabrać go ze sobą. Jest nadzieja, że przy pomocy rządu austriackiego uda się go także schwytać, jak też i brygadiera Wyszkowskiego, znanego z tego, że na czele swej brygady zdezerterował ze służby rosyjskiej, który ułatwił ucieczkę Kołłątajowi, towarzysząc mu w tym osobiście. Podobno w papierach Kołłątaja znaleziono listę proskrypcyjną, na której prócz więźniów i wielu osób wysokiego urodzenia i rangi czy też bogatych, znajdował się również król, rodzina króla i sam Ignacy Potocki. Chciano postąpić z nimi na wzór Robespierre’a, którego maksymy w pełni akceptował Kołłątaj. Dotychczas jednak nie można stwierdzić autentyczności tej listy.

    Sławny szewc Kiliński, dowódca pułku piechoty w byłej insurekcji warszawskiej, który miał zuchwałość schronić się do Po … *, został właśnie odstawiony tutaj przez oddział pruski.
    Zaprowadzony do feldmarszałka Suworowa, usłyszał od niego proste słowa
    :
    – Szewcze, wracaj do swego zawodu.

    Kiliński wrócił spokojnie do swego warsztatu. Fakt, że człowiek, który w tak znacznym stopniu przyczynił się do samosądów, został potraktowany tak łagodnie, wywołał tu pewne niezadowolenie.

    PS

    Pan Suworow wynagrodzony został przez swoją władczynię za bitwę pod Brześciem Litewskim z generałem polskim Sierakowskim szarfą i kapeluszem z brylantami bardzo bogatymi. Za bitwę o Pragę tytułem feldmarszałka, jakkolwiek był ósmym co do starszeństwa generałem warmii, i szczero -złotą buławą marszałkowską, wysadzaną wieloma brylantami. Pan generał Fersen za bitwę maciejowicką otrzymał złotą szpadę, Krzyż Św. Jerzego II klasy, 3000 dukatów na odnowienie swego ekwipażu i ziemie dziedziczne nadane jemu i jego rodzinie, przynoszące 12 000 rubli dochodu. Pan generał Denisow otrzymał Wstęgę Św. Aleksandra i przewiduje się, że otrzyma jeszcze inne nagrody.

    1 Sprawa wywozu kasy powstańczej kontrowersyjna. Por. W. Tokarz: Ostatnie lata Hugona Kollątaja (1794-1812), Kraków

  9. JerzyS said

    Jak Caryca na przednówku Polaków głodem morzyła
    =====================================================================
    Rapot posła Jana Jakuba Patza z ambasady saskiej w Warszawie

    Warszawa, 24 XII 1794
    (w Dreźnie 2 I 1795)

    W sobotę 20 bm. pod wieczór przybył kurier z Petersburga, który przywiózł depesze dla wielu osób.
    Znajdował się tu własnoręcznie pisany list imperatorowej stanowiący odpowiedź na list króla polskiego z dnia 21 listopada. List ten został doręczony przez barona d’ Asch. Treścią jego było stwierdzenie, że Polska zasłużyła sobie całkowicie na nieszczęśliwy los, na który król się użala, i że współczuje mu w jego cierpieniu.

    Imperatorowa obiecywała, że będzie się starać zapobiec przednówkowi w spichlerzach jego kraju i kierowana humanitaryzmem zrobi wszystko, co możliwe, by ulżyć ludziom, i każe dostarczyć ze swego państwa potrzebnego ziarna.

    Radzi jednak królowi opuścić jak najszybciej to grzeszne i przestępcze miasto, w którym jego życie było tyle razy w niebezpieczeństwie i w chwili obecnej jest nadal narażone. Dlatego też król postąpiłby słusznie, usuwając się do Grodna, gdzie znajdzie wszelkie wygody, jakich tylko zapragnie, zgodnie z wydanymi już przez nią rozkazami w tej sprawie. Ta odpowiedź, jakkolwiek napisana stylem bardzo uprzejmym i w sposób raczej uspokajający, zasmuciła króla niezwykle. Król przedstawił baronowi d’Asch poważne trudności związane z wyjazdem. Brak mu przecież wszystkiego, co byłoby potrzebne do tak nagłej podróży.
    Pan d’Asch odpowiedział, że Jego Królewska Mość nie po- winien się tym bynajmniej martwić i wystarczy, by zechciał podać, co będzie mu potrzebne, a on postara się mu wszystko dostarczyć. Zgodnie z przedstawionym wyszczególnieniem, król – a wiem to z dobrego źródła – zażądał 38 000 dukatów na swoją podróż, ale na razie mówi się o 8000, które mają mu być wypłacone na drogę. Nikt bowiem nie dysponuje pieniędzmi, nawet generał Suworow. Król pragnie opóźnić swój wyjazd do 15 przyszłego miesiąca, ale panowie rosyjscy nalegają, by wyjechał przed pierwszym. Ten pośpieszny wyjazd króla wydaje się zapowiadać wiele rzeczy, o których Wasza Ekscelencja będzie lepiej poinformowany ode mnie.

    Wrażenie, jakie przyszły wyjazd króla tutaj sprawia, jest bardzo silne. Wiele osób widzi w tym zapowiedź nowych nieszczęść. By zapobiec ewentualnym tego skutkom, feldmarszałek Suworow ma opublikować proklamację, celem uspokojenia zgnębionych mieszkańców Warszawy. Przy tym wszystkim generałowie Poufnie mówili, iż nie dądzą, by Prusacy rychło wkroczyli do Warszawy.

    Ten sam kurier przywiózł szczegółowe rozkazy dla feldmarszałka Suworowa uwięzienia głównych przywódców insurekcji polskiej. W rezultacie zatrzymano przedwczoraj hrabiego Ignacego Potockiego, Zakrzewskiego, Mostowskiego, Kapostasa i Kilińskiego; Ledóchowski, Aloe, Kochanowski, Szymanowski podobno zostali zatrzymani wczoraj. Tymczasem ograniczono się do jednego Ledóchowskiego, który wraz z Wymienionymi wyżej panami Wyjeżdża dziś w kilku powozach pod eskortą wojsk rosyjskich. l Mają ich wieźć przez Grodno do Petersburga, dokąd – jak Powiadają – przywieziony ma być również Kościuszko i Wawrzecki.

    Spodziewane są dalsze aresztowania tych, którzy odegrali jakąś rolę w insurekcji. Dotyczy to jednak przede wszystkim byłych członków Rady Najwyższej Narodowej i osób zatrudnionych w Sądzie Kryminalnym. Na peWno za kilka dnio będę mógł o tym więcej powiedzieć.

    Pan Horain i jego kolega, również Litwin, którzy byli zastępcami członków Rady Najwyższej, są wolni i otrzymali paszporty, jak gdyby nigdy nie ujawnili przekonań jakobińskich. Co do Kołłątaja, powiadają, że Rosjanie upomnieli się niego i oczekuje się, iż Austriacy go im wydadzą.

    Jego Królewska Mość król Pruski przysłał feldmarszałkowi Suworowowi Order Orła Czerwonego i Czarnego.

    Upraszam Waszą Ekscelencję, by zechciał przyjąć moje uniżone życzenia Wszelkiej satysfakcji i pomyślności, które z okazji Nowego Roku mu przesyłam i proszę pokornie, by nadal otaczał mnie swą wysoką protekcją i dobrocią, której raczył dać mi dowody, tak mile i uspokajające w moim wieku i przy moim stanie zdrowia.

    1 Istotnie w sam dzień wigilijny wywieziono z Warszawy Ignacego Zakrzewskiego, Ignacego Potockiego, Tadeusza Mostowskiego, Michała Sokolnickiego, Andrzeja Kapostasa i Jana Kilińskiego.

  10. JerzyS said

    Proszę zwrócic uwage na to kto naprawdę był architektem II wojny światowej.
    Wszyscy myślą , ze to Hitler. Nie, nie Hitler. Zupełnie ktoś inny

    Fragmenty:
    „….Z chwilą pokonania Niemiec następuje zwrot w polityce angielskiej. Niemcy są pokonane, zdezorganizowane i osłabione. Przestają więc być kandydatem na hegemona Europy, zwycięska jest natomiast Francja i ona właśnie jest w tym czasie głównym mocarstwem na kontynencie europejskim. Polska jest wówczas naturalnym sojusznikiem Francji, która zresztą popiera Polskę na konferencji wersalskiej. Silna Polska stanowiłaby zbyt wielkie wzmocnienie bloku francuskiego, Anglia zatem zgodnie z podstawową zasadą swej polityki musi dążyć do osłabienia Polski.

    Jeszcze podczas I wojny światowej Neville Chamberlain /ten sam, który wsławił się później układem monachijskim/ na jakimś bankiecie rozmawiał z Dmowskim.

    Dmowski jak zwykle, korzystając z okazji, starał się przekonać angielskiego polityka o tym, że zbudowanie silnej Polski leży w interesie Wielkiej Brytanii.

    Chamberlain odpowiedział mu jednak twardo,
    że jest w błędzie, gdyż

    nteres angielski wymaga,
    aby Niemcy miały swobodne pole dla swej ekspansji na wschód,
    a silna Polska przeszkadzałaby im w tym.

    Chamberlain nie piastował jeszcze wówczas żadnego kierowniczego stanowiska w polityce brytyjskiej i dlatego mógł sobie pozwolić na tego rodzaju szczerą wypowiedź, która zresztą była tylko odbiciem perspektywicznych koncepcji polityki brytyjskiej w stosunku do Polski.

    Z tego punktu widzenia jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, że już w Wersalu premier brytyjski Lloyd George nie dopuścił do przyznania Polsce Gdańska, całości Śląska i Mazur.

    W rozgrywkach wewnętrznych w Polsce Anglia stawiała na obóz Piłsudskiego. W okresie gdy Piłsudski wycofał się z oficjalnego życia politycznego i zajmował się działalnością spiskową podczas swego pobytu w Sulejówku, odwiedzali go tam zarówno poseł brytyjski Max-Muller, jak i brytyjski attache wojskowy, Clayton.

    Po zwycięstwie Piłsudskiego w 1926 r. zarówno w Polsce, jak i w radzieckich sferach dyplomatycznych panowało przekonanie, że za zamachem Piłsudskiego stała Anglia.

    Faktem jest, że jak dotychczas nie udało się historykom znaleźć wystarczających źródłowych potwierdzeń powiązań obozu Piłsudskiego z Anglią, ale tu właśnie przychodzi z pomocą metoda analizy cybernetycznej.

    Aby zrozumieć podwójne tajne sterowanie, które w badanym okresie stosowała Anglia w stosunku do Polski, trzeba najpierw zanalizować potencjały, którymi wówczas dysponowały najważniejsze państwa na kontynencie europejskim.

    Wkrótce po dojściu do władzy Piłsudskiego rozpoczął się wielki kryzys, produkcja przemysłowa najważniejszych państw kapitalistycznych spadła bardzo wyraźnie, co oczywiście wpłynęło na ich potencjał polityczny. O ile w 1928 r. Francja wyprodukowała 9500 tys. ton stali, a Niemcy 14 500 tys. ton, o tyle w roku 1932 Francja wyprodukowała stali już tylko 5640 tys. ton, a Niemcy 5770 tys. ton. W tym samym czasie Związek Radziecki zwiększył swój potencjał przemysłowy i radziecka produkcja stali wzrosła z 4251 tys. ton w roku 1928 do 5927 tys. ton w roku 1932. Z porównania tych liczb wynika, że Związek Radziecki w 1932 r. w produkcji stali prześcignął zarówno Francję, jak i Niemcy, a produkcja stali w owym czasie może być traktowana jako zasadniczy /obok potencjału ludzkiego/ miernik potencjału gospodarczego państwa. Jeżeli chodzi o liczbę ludności, to w 1930 r. Związek Radziecki miał 154 miliony ludzi, podczas gdy Niemcy 64 miliony, a Francja 42 mln. Kraje kapitalistyczne trapiła wówczas plaga bezrobocia związana z niewykorzystaniem potencjału ludzkiego, podczas gdy w Związku Radzieckim starano się wykorzystać w gospodarce wszystkich ludzi zdolnych do pracy. ”
    …..

    „Dmowski będąc w latach 1898-1899 w Londynie, dzięki swym angielskim znajomym poznał wpływowego dyplomatę japońskiego, krewnego generała Kodamy. Dzięki temu mógł w 1904 r. dotrzeć do tego generała i innych dygnitarzy japońskich. Piłsudski również nawiązał kontakt z przedstawicielami japońskiego kierownictwa podczas swego pobytu w Londynie, a w samej Japonii przygotowywał dla niego grunt niejaki James Douglas, który przyjechał tam w 1904 r. przed Piłsudskim.

    J. Douglas był obywatelem brytyjskim urodzonym w Polsce i doskonale władał językiem polskim. Do Japonii przyjechał oficjalnie jako korespondent endeckiego „Słowa Polskiego”, a przy tym był członkiem PPS. Na podstawie lektury listów Douglasa do działaczy PPS W. Jodki i B. Jędrzejowskiego można się przekonać, że obserwował on poczynania Dmowskiego w Japonii i szczegółowo informował o nich swych przyjaciół z PPS-u. W Japonii zresztą starał się „obstawiać” zarówno Dmowskiego, jak i Piłsudskiego. Cieszył się też zaufaniem władz japońskich, którym zaoferował swe usługi jako cenzor korespondencji Polaków z armii rosyjskiej, którzy dostali się do niewoli japońskiej.
    Analiza całego życiorysu Douglasa, a zwłaszcza jego zachowania w 1904 r. prowadzi do wniosku, że w rzeczywistości był on w Japonii „aniołem stróżem” zarówno Piłsudskiego, jak i Dmowskiego, z ramienia brytyjskich służb, które za jego pośrednictwem mogły skutecznie kontrolować obu przywódców dwu polskich obozów politycznych – endecji oraz prawicy PPS.
    Przykład J. Douglasa pozwala się zorientować w wieloszczeblowej technice tajnego sterowania. Dla nie wtajemniczonej szeroko polskiej publiczności był on korespondentem endeckiej gazety, który przesyła mniej lub bardziej interesujące informacje dla swego pisma, dla węższego grona wtajemniczonych z PPS było wiadome, ze Douglas nie jest endekiem, lecz z ramienia PPS obserwuje poczynania Dmowskiego oraz przygotowuje w Japonii grunt dla Piłsudskiego. Prawdopodobnie nikt z Polaków nie wiedział, że w rzeczywistości głównym zleceniodawcą Douglasa jest tajna służba brytyjska, dla której zbierał on informacje zarówno o Dmowskim, jak i o Piłsudskim. Dostarczając odpowiednich informacji – tak endekom, jak Piłsudskiemu i jego ludziom – mógł też Douglas w sposób niewidoczny i dla jednych, i dla drugich /zwłaszcza gdy nie znali oni ówczesnych celów tajnej polityki brytyjskiej/ wywierać dyskretny wpływ na ich poglądy i działania. Tego rodzaju ukryta inspiracja może być często bardziej skuteczna niż oficjalne jawne sterowanie.
    Tajna polityka międzynarodowa jest tą właśnie dziedziną życia, przy badaniu której metody analizy cybernetyczno-społecznej mogą oddać szczególne usługi.
    Metodami tajnego sterowania w polityce międzynarodowej od niepamiętnych czasów posługują się niemal wszystkie suwerenne państwa. Bardzo często bowiem w stosunkach międzynarodowych występują sprzeczności interesów poszczególnych państw i wówczas państwo, które chce swe zamiary zrealizować, albo jawnie wymusi siłą /wojskową, ekonomiczną lub polityczną/ rozwiązania zgodne ze swymi interesami, albo też musi je realizować jakąś okrężną drogą, która na pozór prowadzi w innym kierunku niż ten, w którym nie chcą podążać przeciwnicy. Zwłaszcza w tym drugim wypadku tajność celów i metod polityki realizowanej przez dane państwo stanowi zasadniczy warunek jej powodzenia.
    Badanie tajnej polityki międzynarodowej jest jednak bardzo często utrudnione brakiem odpowiednich źródeł historycznych, w których wyłożone byłyby tajne cele i metody polityki zagranicznej poszczególnych państw. Nie należy się temu dziwić – ostatecznie państwo prowadzące tajną politykę międzynarodową z reguły nie jest zainteresowane ujawnianiem naukowcom jej celów i metod, zwłaszcza wówczas, gdy nie straciły one jeszcze swej aktualności. Politycy wiedzą dobrze, że tak w życiu osobistym, jak i międzynarodowym, jeżeli się ma jakieś tajne cele do zrealizowania i nie chce się, aby przeciwnik zorientował się o co chodzi, to najlepiej udawać naiwnego, aby uśpić czujność obiektów tajnego sterowania.
    Najciekawsze materiały dotyczące tajnej polityki międzynarodowej przechowywane są najczęściej w archiwach różnego rodzaju tajnych służb, które z reguły nie są skłonne udostępniać ich badaczom. Do badań udostępnia się zwykle materiały zdezaktualizowane, a często nawet przedtem usuwa się z archiwów materiały dotyczące śliskich i kompromitujących spraw, które właśnie mogłyby być najciekawszym obiektem badań.
    Ale tajna polityka, jeżeli jest skuteczna, doprowadza do określonych rezultatów, które ostatecznie wychodzą komuś na korzyść, jeżeli przy tym tajne sterowanie prowadzone było konsekwentnie, przez długi czas, opierając się na znajomości ogólnych praw rządzących wszelkimi procesami sterowania społecznego można przeprowadzić analizy jakościowe i obliczenia, które pozwalają na wykrycie zarówno celów, jak i metod tajnej polityki międzynarodowej poszczególnych państw.
    Bardzo ciekawym i wdzięcznym obiektem badań tego rodzaju jest tajna polityka brytyjska, której analizie poświęcimy w niniejszym rozdziale więcej uwagi. Polityka ta przez długi czas wywierała istotny wpływ na losy naszego narodu.
    Historycy, którzy chcieliby badać tajną politykę Wielkiej Brytanii w stosunku do Polski oraz tajne wpływy brytyjskie na politykę polską, potkną się łatwo o brak materiałów źródłowych w udostępnionych do badań archiwach brytyjskich. Np. w udostępnionych badaczom archiwach brytyjskich Ministerstwa Spraw Zagranicznych niewiele można znaleźć na ten temat, a do najciekawszych archiwów Intelligence Service naukowiec /zwłaszcza polski/ nie ma dostępu. Ale w tej dziedzinie z pomocą przychodzi właśnie analiza cybernetyczna. Tajna polityka brytyjska była bowiem przez długi czas bardzo konsekwentna i skuteczna, a w związku z tym jej skutki bardzo dobrze poddają się tego rodzaju analizie.
    W historii każdego państwa występują momenty, w których nie może już ono ukrywać rzeczywistego kierunku swej polityki, musi bowiem podjąć decyzje powodujące niedwuznaczne konsekwencje. Do takich momentów należą przede wszystkim okresy wojny. W czasie pokoju i stabilizacji można ostatecznie poprzez różne misterne zabiegi ukrywać cel swojej działalności – kogo naprawdę chce się zniszczyć, ale kiedy zaczyna się wojna, do której dane państwo faktycznie /a nie tylko formalnie/ przystępuje, wówczas maska spada i dla wszystkich staje się jasne, kogo się naprawdę niszczy.
    Jeżeli zbadać, z jakimi państwami w Europie w okresie od XVIII do XX wieku Anglia prowadziła poważne wojny, wówczas ujawnia się pewna żelazna konsekwencja: zawsze zwalczała ona pierwsze z dwu najsilniejszych mocarstw na kontynencie europejskim, występując przy tym w koalicji z innymi państwami, a zwłaszcza z drugim z dwu najsilniejszych mocarstw kontynentu europejskiego.
    W latach 1792-1802, a potem 1805-1815, Anglia w koalicji z różnymi państwami kontynentu europejskiego walczy przeciw Francji – najpierw rewolucyjnej, a potem napoleońskiej. Na przełomie XVIII i XIX wieku dwa najsilniejsze państwa na kontynencie europejskim to Francja i Rosja. W roku 1800 ludność Francji liczy około 28 milionów, a ludność Rosji około 40 milionów. Francja /wraz z wcielonymi do niej wówczas niefrancuskimi terytoriami/ produkuje w tym czasie 200 tys. ton surówki żelaza rocznie, Rosja natomiast – 162 tys. ton. Żadne z państw kontynentu nie dorównuje im ani pod względem potencjału ludnościowego, ani gospodarczego, ani też oczywiście militarnego. Dzięki napoleońskiej polityce ekspansji Francja rozszerza swe terytoria i swoje strefy wpływów dystansując Rosję i staje się w związku z tym pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego. Właśnie w tym czasie Anglia z uporem i konsekwencją montuje kolejne koalicje antyfrancuskie i walczy z Francją, przy czym w pierwszym rzędzie stara się pozyskać Rosję, a więc drugie mocarstwo kontynentu, co jej się zresztą udaje dzięki agresywności Napoleona. Ostatecznie Francja napoleońska zostaje pokonana, odebrane jej zostają zdobycze terytorialne i strefy wpływów.
    W połowie XIX wieku państwo carów rosyjskich jest największym kolosem ludnościowym kontynentu europejskiego – w 1850 r. liczy 75 milionów ludzi /w tym samym czasie Francja i Austria mają po około 36 milionów ludzi, a wszystkie państwa niemieckie – poza Austrią – mają łącznie około 34 milionów ludzi/. W dziedzinie potencjału gospodarczego Rosja – mimo zwolnienia tempa rozwoju w okresie panowania Mikołaja I – jest niewątpliwie drugim mocarstwem kontynentu. Produkuje ona 240 tys. ton surówki żelaza rocznie. Z państw kontynentu wyprzedza ją tylko Francja produkująca wówczas 590 tys. ton surówki żelaza rocznie /Austria produkuje wówczas 162 tys. ton rocznie, a wszystkie – oprócz Austrii – państwa niemieckie – łącznie około 300 tys. ton/. Rosja Mikołaja I była więc jednym z dwu najsilniejszych mocarstw kontynentu europejskiego. Ale polityczna waga Rosji była wówczas większa niż Francji. Francja była politycznie osłabiona niedawnymi wstrząsami rewolucyjnymi oraz /a nawet jeszcze bardziej/ reakcją, która potem nastąpiła. Rosja carska natomiast pełniła funkcję żandarma Europy, poskromiła rewolucję w Austrii i była gotowa tłumić ją również w innych krajach. W tym czasie zaczął się formować blok polityczny rosyjsko-austriacko-pruski, w którym Rosja grała pierwsze skrzypce. Taki blok był niewątpliwie najsilniejszą organizacją polityczną na kontynencie, a Rosja jako główne państwo tej organizacji staje się pierwszym państwem kontynentu. Anglia montuje w tym czasie koalicję i prowadzi przeciw Rosji wojnę krymską w latach 1854-55, przy czym główną siłą militarną tej koalicji jest Francja – a więc drugie po Rosji mocarstwo kontynentu. Rosja zostaje pokonana, groźba koalicji rosyjsko-austriacko-pruskiej zażegnana.
    Następną dużą wojną na kontynencie europejskim, w której bierze udział Anglia, jest I wojna światowa. W przededniu tej wojny Niemcy są niewątpliwie pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego. W 1913 r. Niemcy wyprodukowały 16 764 tys. ton surówki żelaza, mając w tej dziedzinie zdecydowanie pierwsze miejsce w Europie /w tym samym roku Francja wyprodukowała 5207 tys. ton surówki żelaza, a Rosja 4630 tys. ton/. Jeżeli chodzi o potencjał ludnościowy, to Niemcy zajmują wówczas drugie miejsce w Europie: w 1910 r. miały 65 milionów ludzi, podczas gdy Rosja carska 160 mln. Ale Niemcy sterowały blokiem państw centralnych, do którego oprócz nich należały Austro-Węgry, posiadające w 1910 r. 45 mln ludności, Turcja i Bułgaria, co stanowiło łącznie blok ludnościowy równoważny Rosji. Niemcy były więc przed pierwszą wojną światową pierwszą potęgą kontynentu i Anglia w koalicji z Francją i Rosją /a więc drugim i trzecim mocarstwem kontynentalnym/ podczas pierwszej wojny walczyła przeciw Niemcom i ich sojusznikom i wojnę tę wygrała.
    Wreszcie w przededniu drugiej wojny światowej, znów pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego stały się Niemcy – w 1939 r. wyprodukowały 22 500 tys. ton stali, zajmując w tej dziedzinie pierwsze miejsce w Europie /na drugim miejscu był Związek Radziecki, który wyprodukował w tymże roku 17 654 tys. ton stali/. W tym samym roku, po włączeniu do III Rzeszy Austrii i prowincji czeskich, ludność państwa Hitlera liczyła 79 milionów, zajmując pod tym względem drugie miejsce po ZSRR, który miał wówczas około 170 mln ludności. Niemcy hitlerowskie stanowiły w tym czasie główną siłę bloku państw osi, w skład którego najpierw weszły Włochy, liczące wówczas około 44 mln ludności, a następnie Japonia, posiadająca ok. 72 mln ludności. Łącznie wszystkie państwa osi miały ok. 195 mln ludności, a więc więcej nawet niż Związek Radziecki. Niemcy stanowiły wówczas pierwszą potęgę kontynentu europejskiego i Anglia podczas drugiej wojny światowej walczy przeciw nim w koalicji z innymi państwami. Do koalicji tej po agresji hitlerowskiej w 1941 r. wszedł również Związek Radziecki, a więc drugie wielkie mocarstwo kontynentalne.
    Prowadzenie wojny jest tylko jednym ze sposobów realizacji celów politycznych. Można więc śmiało przyjąć, że w okresach pokoju tajna i jawna polityka Wielkiej Brytanii miała analogiczne cele jak podczas wojny, tzn. zwalczała ona najsilniejsze aktualnie państwo kontynentu europejskiego starając się doprowadzić do jego konfliktu z drugim głównym państwem kontynentu. Zasada ta jest zresztą całkiem racjonalna. W ten sposób bowiem Anglia cudzymi rękami zwalczała głównego swego konkurenta do hegemonii w Europie.
    Z tego punktu widzenia spróbujemy zanalizować tajną politykę Anglii w stosunku do Polski, poczynając od drugiej połowy XVIII wieku, a kończąc na okresie drugiej wojny światowej. W tym czasie Polska nie była najsilniejszym mocarstwem kontynentu ani nawet drugim mocarstwem i wobec tego polityka angielska w stosunku do nas musiała być tylko funkcją polityki Wielkiej Brytanii w stosunku do głównego mocarstwa europejskiego.”

    całość

    ostatni rozdział książki Józefa Kosseckiego „Tajemnice mafii politycznych” (.DOC) (1991) zatytułowany „Pewne tajne problemy polityki międzynarodowej”.
    Autor, znawca ogólnych praw rządzących wszelkimi procesami sterowania społecznego, przeprowadził analizję jakościową, wykrywając cele i metody tajnej polityki brytyjskiej stosowane wobec Polski w okresie od XVII do XX wieku, kiedy to Anglia prowadziła poważne wojny w Europie.
    http://www.autonom.edu.pl/publikacje/jk-tajemnice_mafii_politycznych.doc

    „Oczywiście pozostaje do wyjaśnienia na razie nie zbadany problem:

    w jaki sposób sterowanie angielskie w stosunku do Polski w latach 1926-1939 mogło być aż tak skuteczne.
    Problem angielskich kanałów sterowniczych w Polsce przedwrześniowej czeka jeszcze na zbadanie.”

  11. JOnes said

    Jezli Dynastia Polpielidow istniala wczesniej niz i Pantwo Lechitow bylo znane dobrze juz od 5 wieku, znamy wiec Jego Zachodnie – mniej wiecej Granice – To Dobrze by pobadac jakie byly Jego granice wschodnie – tej Lechii…Czemu Turcy Nazywali Rzeczpospolita do Konca Lechistanem ?

  12. JOnes said

    …a nie RurykoStanem..?

  13. JOnes said

    Czy Nie okaze sie tak, ze Panstwo na zasadzie skonfederowanych organizacji Plemiennych nie bylo tym do czego dazyli Piastowie z Jednej Strony, Rurykowiczowie ze strony wschodniej a Jagiellonowie z Panami z Korony , Rusi i Litwy zorganizowali jako Rzeczpospolita…?

  14. JOnes said

    ad.10. Masonski Zwiazek Szlachty Polsiiej wydaje mi sie byc zwasalizownay Krolowej Angielskiej. Czolowi dzialacze jego otrzymuja odznaczenia …

  15. jj said

    11. JOnes powiedział/a

    Proszę Pana, to jest wszystko opisane bardzo dokłądnie było w publikacjach z XIX wieku. Przed I WŚ istniały całe biblioteki klasztorne, a w nich kroniki.

    Na terenie dzisiejszej Polski były 3 główne „” grupy plemiennne” .Nazwy pochodziły od rodzaju gospodarki rolnej. Polanie – ponieważ tereny Wielkopolski to równiny i pola. Łęczanie- Lenczanie, od Wisły do Kijowa [mniej więcej] dużo jezior . W styczniu ścinali trzcinę, krzaki , kładli na polach i po ok 2-3 miesiącach podpalali otrzymując nawóz. Dlatego Madziarzy zwali ich Lendzien. A Rusini Lachy.
    Od Warszawy do góry na Rygę byli Sarmaci.

    tak bylo od ok 2-3 wieku. n.e.

    W związku z tym, że od zachodu byli Niemcy a ich klasztory zostały, to potem, Kadłubek, Długosz opierali się na tych pismach stąd Polanie. Łęczanie nie zostawili żadnego materiału pisanego, ponieważ po najazdach Wielkiego Żydowiny- Chazarów 6-8 wiek n.e., to zniszczono.

    A po Saramtach – krzyżacy zniszczyli.
    Trzeba pamiętać, że od ok 1000-1200 były zamieszki sekty Bogomilców, jak ich wyrzucano zklasztorów to księgi palono. Np zamieszki za Chrobrego 1022, czy Śmiałego 1076-7 Przecież rębajło najczęściej nie znał pisma więc nie odróżniał co jest co.
    Przed Popielidami byli jescze Prawdziwce.

    A w związku z faktem, pozostawienia kronik zachodnich została nazwa Polanie. A opowieści o Lechu przejęli z Lędzian.

    10. Ad vocem@ JerzyS powiedział/a

    proszę Pana czy nie czasu już pisać poprawnie Piłsudski-Ginet-Selman. Przecież Pan nie zna prawdziwego nazwiska? Taki apel do zajmujących się zagadnieniem: Piszmy poprawnie, nie żaden prezydent Bireut tylko płk NKWD oddelegowany czasowo do Polski o pseudonimie Bierut, Jankowski etc.

    Po drugie. Opowiadanie typu „co to nie ja”. Od kiedy to analfabeta wojskowy i intelektualny mógł sam cokolwiek zaplanować.? Przeiceż nawet matury nie miał, a pisywał w leninowskim Robotniku . jaki to byl poziom?

    On po prostu wykonywał polecenia. To, że był agentem od Ochrany, poprzez Japończyków, Niemców i Anglikow to jest fakt. Nie jest prawdziwe Pana twierdzenie, że nie ma dowodów, Opisano to wielkokrotnie: Od masonerii angielskiej dostał 800 000 funtów na przewrót majowy, podobny do Musoliniego [ on także był finansowany przez masonerię angielska od 1916 roku] . Wydał 600 000 i te pozostałę 200 000 oddał pokwitowanie jest w Br. Min. spr. Zagranicznych. I co ciekawe ŻADEN Z TZW HISTORYKOW NIE PRÓBUJE USTALIĆ JAK SIĘ TE PIENIĄDZE PODZIELIŁO.

    O wiele ciekawsze jest to, że partię Tuska nazywa się proniemiecką, a Kaczyńskiego proamerykańską, ale na pomniki agenta niemieckiego stawia Kaczyński.
    dr J.Jaśkowski

  16. Maria1 said

    Re 10 JerzyS:
    ‚Z tego punktu widzenia spróbujemy zanalizować tajną politykę Anglii w stosunku do Polski, poczynając od drugiej połowy XVIII wieku, a kończąc na okresie drugiej wojny światowej. ‚ […]
    ‚Oczywiście pozostaje do wyjaśnienia na razie nie zbadany problem:

    w jaki sposób sterowanie angielskie w stosunku do Polski w latach 1926-1939 mogło być aż tak skuteczne.
    Problem angielskich kanałów sterowniczych w Polsce przedwrześniowej czeka jeszcze na zbadanie.’

    Niech autor tych słów nie udaje, problemy te są ‚tajemnicą poliszynela’:

    http://www.controversyofzion.info/Controversybook_Polish/Controversybook_pol/Controversybook_pol_37.htm
    Siedem lat później, w najgorętszym okresie wojny, ‘grupa funkcjonariuszy nazistowskich’ zaproponowała rabinowi Stephenowi Wise tranzakcję finansową, umożliwiającą emigrację Żydów z Polski na Węgry. Trudno zrozumieć dlaczego, skoro oba kraje były okupowne przez Niemców. Widocznie dr Weizmann miał jakieś ukryte powody (może związane z późniejszym ‘eksodusem’ do Palestyny), aby w warunkach wojennych zgodzić się na transfer Żydów z okupowanej Polski na okupowane Węgry, podczas gdy przed wojną zaciekle protestował przeciwko uwolnieniu ich z Niemiec. Zwrócił się do prezydenta Roosevelta o udostępnienie dolarów na łapówkę i złożenie ich na rachunku Nazistów w Szwajcarii. Prezydent natychmiast odpowiedział: ‘Nie namyślaj się i rób co trzeba, Stefanie!’

    Wydał polecenie innemu wybitnemu syjoniście w ministerstwie Finansów, Henremu Morgentahu, tak że mimo protestów Departamentu Stanu i brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pieniądze przekazane zostały Światowemu Kongresowi Żydowskiemu w Genewie, aby zasilić konto przywódców nazistowskich!

  17. Piotrx said

    „(Za prof. Pogonowskim i prof. Bobrzyńskim)”

    Prosiłbym o podanie tytułu tej pracy prof. Bobrzyńskiego

  18. Wandaluzja said

    11. J Ones powiedział/a
    Jeśli Dynastia Polpielidow istniala wczesniej niz i Pantwo Lechitow bylo znane dobrze juz od 5 wieku, znamy wiec Jego Zachodnie – mniej wiecej Granice – To Dobrze by pobadac jakie byly Jego granice wschodnie – tej Lechii…Czemu Turcy Nazywali Rzeczpospolita do Konca Lechistanem ?
    ***
    Niemcy uznawali za Początek Polski ROK 550, tj. przybycie starszych synów króla Wandalów Afrykańskich Lecha i Czecha z Chorwacji na Śląsk. Skutkiem tego było oblężenie Konstantynopola przez Wandalów Afrykańskich i Śląskich.
    Dynastia Popielidów to ożenek kawalerzysty czeskiego Leszka z córką Przemysława, którego synowie polegli w wojnach z Arabami. Z tego małżeństwa urodzil się Popiel I Gnuśny, CO BAŁ SIĘ HUNNÓW czyli Turków i zdobył Paryż.
    Jj pisze: Przed Popielidami byli jescze Prawdziwce.
    Prawdziwce nie byli PRZED POPIELIDAMI, bo jak piszę w Wandaluzji to ten RÓD wywodzi się od wziętego nad Seretem spahisa arabskiego z południowego Egiptu, od której to bitwy w r. 759 Morze Ponyjskie nazywa się CZARNYM. Ponieważ ten Egipcjanien – nie Arab – zapobiegł wojnie arabsko-polskiej o Chazarię więc Sejm w Krakowie dał mu nazwisko Prawdzic i dziedziczny tytuł Bega Chazarii.
    Mialo to komiczny efekt, bo Kagan zwracał się do niego MÓJ TY KOŹLE, na co beg odpowiadał BEEE… Gdy jednak kagan zażyczył sobie 10 ŻON to Sejm poradził begowi dać kaganowi 10 Kijów, na co kagan wezwał Turków.

  19. Piotrx said

    „tej Lechii…Czemu Turcy Nazywali Rzeczpospolita do Konca Lechistanem ?”

    Nie tylko Turcy…

    Państwo lechickie było jednym z czynników państwowo -twórczych decydujących o powstaniu Państwa i Narodu Polskiego, Nazwa Polska występuje dopiero w XII w. Wcześniej występowała nazwa Lechia i inne pochodne od niej. Nazwy te zostały nadane ludności polskiej z zewnątrz, przez sąsiadów. Jedna z tych nazw została adoptowana i przyjęta za rodzimą językowo. Była to nazwa Lech (Polak), w liczbie mnogiej Lesi (Polacy), podobnie jak nazwa Czech w liczbie mnogiej Czesi. Nazwa ta wywodzi się z rdzenia Lech; jak podają jedni badacze jest pochodzenia celtyckiego, a inni. greckiego. Nazwa znana jest od II w. w formie Lech (Leh), od IX w. ta forma występuje w Arabii, Bizancjum, Bośni, Bułgarii, Dalmacji, Iranie, Kroacji, Turcji i Turkmenii. W zmienionej formie od X w. jako Ledian w Serbii, a Lendizi w Bawarii, Lengiel na Węgrzech, Lenkas na Litwie i Łotwie oraz Lach w Albanii, Słowacji i Ukrainie. Modyfikacja tej nazwy nastąpiła w XIII w. przez jej latynizację z formy Lech w formę Lechita. a w liczbie mnogiej Lechici. Nazwy te nadawane przez sąsiadów Polakom, najlepiej oddają wielkość terytorialną imperium.

    Turcy natomiast do swego oznaczania Polski mianem Lechistanu doszli za pośrednictwem Bizancjum. Bizantyjczyk Kinamos (1118—1179) używa formy „Lechoi” Wcześniej w polemicznym dziele “Opusculum contra Francos”. noszącym w nadpisach imię Focjusza (820-891), patriarchy carogrodzkiego wymieniono także nazwę krainy która po grecku brzmi “Lechia” , której to mieszkańcy byli obrządku łacińskiego.

    Jak pisze prof. Czekanowski:

    „Jeśli dopuszczalne jest mówienie „o tysiącletniej tradycji państwowej, licząc co najmniej od doby Ptolemeusza (który wymienia Wieletów) do upadku i ostatecznej germanizacji Wieletów w XII wieku po Chr jak to czyni Zygmunt Wojciechowski (1951, s. 141), to co najmniej równie uzasadnione jest liczenie się z jakąś ponadplemienną integracją Lechitów (Lenchów, Lachów), czyli mówienie o państwie lechickim. Nie można przecież przejść do porządku dziennego ponad faktem, że nowsza nazwa Polaków nie wyparła dotychczas jeszcze innej nazwy, niewątpliwie dawniejszej, która występuje u ludów sąsiadujących z Polakami na północnym wschodzie, na wschodzie i na południu. (…) Nazwa Lechów musiała być żywotna jeszcze w X wieku, skoro Węgrzy używają nazwy Lengiel, która jest jej pochodną. Turcy natomiast do swego oznaczania Polski mianem Lechistanu doszli niewątpliwie za pośrednictwem Bizancjum. Bizantyjczyk Kinamos (1118—1179) używa formy Lechoi. Nazwa Lechitów nie jest zatem wymysłem Wincentego Kadłubka, jakkolwiek została przez niego użyta przed r. 1177. Zresztą tak bardzo krytyczny Gerard Labuda (1949, s. 213) uważa, iż dokonana przez H. Gregoirea poprawka tekstu Konstantyna Porfirogenety, skażonego przez wydawcę Meursiusa, rozstrzyga ostatecznie jedną z bardzo ważnych kwestyj spornych. Uzasadnia ona wyjaśnienie P. Skoka, iż Wisłę zwaną Dicyke należy czytać Licyke, „co z kolei może oznaczać tylko „Wisłę lechicką”. Ponadto dodaje Labuda: „Wisła pozostaje Wisłą, a Zachlumianie wywodzą się z plemienia których już teraz bez wszelkich zastrzeżeń możemy zidentyfikować z Nestora Ljachami, a zapewne także Widukinda Licicaviki, których wbrew swym dotychczasowym poglądom jestem obecnie skłonny uważać nie za jakieś plemię nadodrzańskie (Lubuszanie?), ale za ogólne określenie wszystkich plemion północno(?)-polskich”. Ograniczenie przez Labudę nazwy Lechitów-Licicavików do plemion północno-polskich wymaga wyjaśnienia, zwłaszcza że całą południową rubież polskiego obszaru etnograficznego, od kotliny sandeckiej aż po górną część dorzecza Odry, na Morawach, zajmuje i teraz jeszcze szczep Lachów.”

    Także kronikarz Nestor dużo pisze o Lachach /Lechitach/

    „Gdy bowiem Włosi naszli na Słowian naddunajskich i osiadłszy pośród nich ciemiężyli ich , to Słowianie ci przyszedłszy, siedli nad Wisłą i przezwali się Lachami , a od tych Lachów przezwali się jedni Polanami, drudzy Lachowie Lutyczami, inni -Mazowszanami, inni – Pomorzanami „.

    Czyli Polanie to według niego też Lachowie-Lechici. ‚Nestor stwierdzał ,że istniało odrębne plemię Lachów , które z biegiem czasu ,najprawdopodobniej kierując swą ekspansję we wszystkich kierunkach , rozciągnęło swą nazwę na bliższych i dalszych sąsiadów tworząc organizację państwową. Ponadto kronikarz tan używa terminu „Lachy” wyłącznie w znaczeniu ponadplemiennym jako nazwę państwa ,które posiada określone terytorium oraz nadaje mu treść etniczną.

  20. Piotrx said

    Re 6: Panie Kapsel dzieki za wpis – Bardzo to wszystko ciekawe – nie znalem tych wszystkich szczegółow. Mamy wiec bardzo ciekawą i bogatą historię.

  21. Przecław said

    ad.2Jj

    1. „Ostatnim dobrym królem Polski był Sobieski” słusznie kwestionuje Pani to stwierdzenie. Należy uwzględnić Stanisława Leszczyńskiego, dwukrotnego króla Polski, wyeliminowanego przez bankierów żydowskich i ich popleczników z Londynu na rzecz uzurpatora Augusta Sasa.
    Zdecydowanie dobrym, nawet bardzo dobrym królem był też Stanisław A.Poniatowski.

    2. Skoro zdaniem Pani w niemieckich podręcznikach podaje sie za pierwszego władcę Polski Lecha 520-549, z podaniem nastepnych władców, to PROSZĘ ZA PODRĘCZNIKAMI NIEMIECKIMI TYCH WŁADCÓW WYMIENIĆ.

    3. W jaki sposób ks.Kalinka mógł pisać o zamkach krzyżackich w r.1908 skoro zmarł w r. 1886 ?

    4. Którą wyprawę Sobieskiego uważa Pani za bezsensowną, czy tą do Wiednia, czy dalszą na ziemie ganiczne Imperium Ottomanów i którą z nich łączy Pani z utratą Podola przez RP ?

  22. vendaval said

    Wlos mi jezy od tych teorii – wyglada na to, ze te wszystkie oficjalne podreczniki historii, którymi nas karmiono przed laty,mozna najzwyczajniej o kant rozbic.

    Ponizej jeszcze jedna teoria. Wedlug niej zalozycielami byli Skandynawowie ze wschodu:

    http://archeologia.re.pl/artykul/11113.html
    http://pakopedia.wikidot.com/skrok-slowianska-moc

    Ta teoria nie jest niczym nowym – przedwojenny historyk, profesor Kazimierz Krotoski byl zwolennikiem teorii normanskiej. Wedlug niego panstwo polskie zalozone zostalo przez Wikingöw wschodnich, uciekajacych z ogarnietego bratobójczymi walkami Kijowa, zwanego ówczesnie Kjänugardem (zródlo: miesiecznik wydawany w przedwojennej Polsce „Deutsche Blätter in Polen”, Styczen 1926, strona 9)

    O tym, ze Mieszko pierwszy byl rzekomo Wikingiem (Dago Mechiko), urodzonym gdzies w okolicach Gdanska nie ma co chyba wspominac…

  23. JerzyS said

    Już wiemy skąd sławne powiedzenie

    „pilnuj szewcze kopyta”

    Sądzę, że to właśnie z stąd!

    „Sławny szewc Kiliński, dowódca pułku piechoty w byłej insurekcji warszawskiej,
    który miał zuchwałość schronić się do Po … *, został właśnie odstawiony tutaj przez oddział pruski.
    Zaprowadzony do feldmarszałka Suworowa, usłyszał od niego proste słowa
    :
    – Szewcze, wracaj do swego zawodu.”

    Tak więc to Suworow był autorem tego zwrotu!:)

  24. Piotrx said

    Re 17: “(Za prof. Pogonowskim i prof. Bobrzyńskim)”

    Ponawiam prośbę do Matki Polki o podanie tytułu tej pracy prof. Bobrzyńskiego

    Przypuszczam że prof. Bobrzyński tego typu pracy nie napisał /ale mogę sie mylić/ – prawdopodobnie chodzi tutaj o „Tragizm losów Polski” Jędrzeja Giertycha z 1936 r , która została wydana ponownie w roku 2003 przez wyd Retro H.Pająka jako praca prof. Michała Bobrzyńskiego „Dzieje Narodu Polskiego” . H.Pająk padł ofiarą mistyfikacji – został wprowadzony przez kogoś w błąd kto dostarczył rękopis /rzekomo autorstwa M.Bobrzyńskiego a w istocie była to praca J.Giertycha/ – co H.P. wyjasnił dokładnie w informacji pisemnej załączonej do wydania tej książki.

  25. Bogdanovic said

    Troszke spózniony wpis no ale niesamá Gajówká czlowiek zyje. Co do agentury brytyjskiej w Polsce to juz jako dzieci mielismy ukazane w bajce ”Porwanie Baltazara Gábki” w ktorej wystepowal Szpieg z Krainy Deszczowców (mozna sie domyslec ze z UK). Nastepnie w dziejach historycznych nieoficjalna stolicá Illuminatow/Masonerii byl York (pozniej przeniesiono do USA do Nowego Yorku) ktory jest polozony na polnocy Anglii. Wydaje mi sie ze oni mogli miec duzy wplyw na polityke w UK oraz polityke wobec Polski.

  26. Ad. 22

    „wyglada na to, ze te wszystkie oficjalne podreczniki historii, którymi nas karmiono przed laty,mozna najzwyczajniej o kant rozbic.”

    – Tak. To prawda. Oficjalna historia jest g…o warta. Z pracą Tadeusza Millera „3000 lat Państwa Polskiego” zapoznał się Samsonowicz i nie znalazł czasu, żeby tę pracę recenzować. I ani nie pochwalił, ani nie zganił. Czyli kartofelek w ręce parzył!

  27. Wandaluzja said

    Prof. Samsonowicz nie mógł recenzować „3000 lat Państwa Polskiego”, gdyż by trafił pod Gilotynę, tak jak kilkunastu historyków wrocławskich nie chciało się wypowiedzieć co do śmierci Stalina OSKALPOWANEGO, bo kartofel był Za Gorący.
    MI proponowano zrecenzowanie „3000 lat Państwa Polskiego”, ale nie otrzymałem oidpowiedzi od dystrybutora ksiązki w Białymstoku. Wypowiedziałem się jednak, że kanonem polskiej historiografii Przedjezuickiej, obowiązującej w tym punkcie w szkołach do Konstytucji 3-Maja, która przyjęła „historycyzm masoński”, było ukonstytuowanie się Sejmu polskiego na Górze Narad w Poznaniu, tj. Cytadeli w roku 1625 pne.
    Każdy wiec plemienny – niezależnie od pochodzenia i języka – miał obowiązek przysłać Na Naradę 2 Posłów.

  28. slava said

    źródło: http://www.sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=23327

    Czy Sochaczew wiekiem dorównuje Rzymowi

  29. […] Najwięksi wrogowie Polski to Prusy https://marucha.wordpress.com/2012/09/24/najwieksi-wrogowie-polscy-to-prusy […]

  30. Gonzaga said

    [wpis zlikwidowany – admin]

  31. JO said

    Ad.30. Glupoty Pan Plecie

Sorry, the comment form is closed at this time.