Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Traditionis Custodes
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Nauka ledwie dyszy

Posted by Marucha w dniu 2012-10-02 (Wtorek)

Od momentu inauguracji roku akademickiego naukowcy protestują przeciwko niskim nakładom na szkolnictwo wyższe.

Cięcia w nauce to nie tylko kiepskie wynagradzanie kadry naukowej, ale i brak funduszy na badania. W efekcie Polska cofa się coraz bardziej pod względem rozwoju naukowego w stosunku do innych krajów europejskich. To już trzecia inauguracja roku akademickiego, której towarzyszą manifestacje NSZZ „Solidarność”.

I po ci to, dziewczyno?

Wczoraj przed gmachem Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie pikietowali związkowcy z Krajowej Sekcji Nauki „S”. Przynieśli ze sobą transparenty: „Stop pozornym reformom”, „Stop dyskryminacji nauki i szkolnictwa wyższego”, „2008-2012 – zapaść nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce”. W tym samym czasie w inauguracji roku akademickiego na UJ brał udział premier Donald Tusk.

Jak powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Edward Malec, przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”, kierownik Zakładu Teorii Względności i Astrofizyki UJ, jeden z problemów polskiej nauki to niskie płace, które powodują, że naukowcy nie koncentrują się na swojej głównej działalności, lecz szukają dodatkowych źródeł dochodu.

– Ludzie inteligentni, a tacy pracują na polskich uczelniach, nawet w trudnych warunkach potrafią znaleźć jakieś wyjście. Ale to wyjście jest takie, że cierpi całe społeczeństwo. Bo brakuje nam ekspertów, brakuje ludzi wykonujących poważne badania, a nasza pozycja i w nauce światowej, i w innowacji technologicznej ulega sukcesywnie obniżeniu – podkreślił.

Podwyżki za jeden etat

Brak zmian oznacza, że sytuacja, w której naukowcy odchodzą do sektora prywatnego, a inni pracują na wielu etatach, będzie się pogłębiać. Związkowcy podkreślają jednak, że godne uposażenia w połączeniu z możliwością rozwoju i prowadzenia badań skłonią wielu naukowców do pracy dla jednego pracodawcy.

Jak sugerują, podwyżki mogłyby też odbywać się w uzależnieniu od deklaracji, że pracownik naukowy nie podejmie pracy poza właściwą uczelnią, przy zachowaniu prawa wyboru: podwyżka i praca dla jednej uczelni albo praca na kilku etatach. Tego rodzaju rozwiązania wprowadzono np. w Portugalii i zjawisko wieloetatowości uległo tam ograniczeniu.

Profesor Malec dodał też, iż ma nadzieję, że w przyszłym roku pikiety nie trzeba będzie organizować. To zależy od tego, czy minister nauki Barbara Kudrycka i rząd podejmą poważne działania na rzecz rozwoju polskiej nauki. Warunkiem wystarczającym do rezygnacji z protestu jest przeprowadzenie zapowiadanych podwyżek. Chodzi o około 6-procentowy wzrost uposażeń.

– Jest rezerwa celowa przeznaczona na podwyżki płac w szkolnictwie wyższym i jeżeli one nastąpią, to damy minister Kudryckiej kredyt zaufania, choć mamy świadomość, że z uwagi na całokształt jej działań nie zasługuje na niego – podkreślił prof. Edward Malec.

Ale podwyżki płac to tylko pierwszy krok ku zmianom w nauce, bo niezbędne są znacznie wyższe nakłady na badania naukowe i innowacyjność. Związkowcy przywołali tu przykłady państw europejskich, które finansują naukę w o wiele większym stopniu niż Polska. My co roku na ten cel wydajemy zaledwie 0,7 proc. PKB, Szwecja – 4 proc., Finlandia – 3,5 proc., a Czechy – 2 proc. PKB.

Jednak kwestie finansowe to nie jedyne zmartwienie wykładowców akademickich. Jak podkreślają, na uczelniach rozrasta się biurokracja, która czyni z naukowców urzędników. – Postępująca zmiana organizacji pracy na uczelniach wyższych prowadzi nas do modelu kieratu biurokratycznego i „urzędniczenia” ludzi, którzy przecież powinni przede wszystkim zajmować się nauką i kształceniem – zaznaczają uczestnicy manifestacji.

Kudrycka obiecuje

W liście skierowanym do środowiska akademickiego Barbara Kudrycka zapewniła, że płace na uczelniach w 2013 roku wzrosną średnio o 9,14 proc., a do 2015 roku o 30 procent. Ponadto wyróżniające się jednostki naukowe będą mogły korzystać z dotacji na najlepsze kierunki i programy studiów oraz przełomowe badania prowadzone w Krajowych Naukowych Ośrodkach Wiodących.

Zdaniem minister Kudryckiej, zmiany, jakie przechodzą uczelnie, są szansą na podniesienie jakości kształcenia i badań. „Wprowadzane zmiany pozwalają kadrze akademickiej autonomicznie tworzyć nowe kierunki i programy studiów, które będą odpowiedzią na nieustannie rozwijającą się wiedzę oraz na oczekiwania rynków pracy.

Programy kształcenia mogą być układane wspólnie z wybitnymi przedstawicielami pracodawców, a mechanizmy komercjalizowania wyników innowacyjnych badań przyczyniać się do rozwoju gospodarki” – napisała w liście.

Naukowcy podchodzą do tych deklaracji z rezerwą, chcą najpierw zobaczyć efekty ministerialnej reformy. Jak na razie ogromnym problemem dla uczelni jest spadek dochodów spowodowany przez spadek liczby studiujących, a to jest bezpośredni skutek niżu demograficznego z początku lat 90. Choć najbardziej odczuwają to uczelnie prywatne, to kłopoty mają także te publiczne, a to dlatego, że budżetowe dotacje nie pokrywają od dawna kosztów ich funkcjonowania.

Marcin Austyn
http://naszdziennik.pl

A niby na co Polakom jakaś „nauka”? Polak powinien umieć się podpisać i liczyć do, powiedzmy, stu. Niewolnikom, wykonującym proste prace pod nadzorem, to całkowicie wystarczy. Nadmiar wiedzy czyni człowieka nieszczęśliwym. Kto będzie chciał, nauczy się sam ułamków z Internetu. – admin.

Komentarze 53 do “Nauka ledwie dyszy”

  1. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  2. Boryna said

    Kudrycka niszczy studia wyższe przez obniżanie wymagań wobec studentów i przeciwstwienie studentów nauczycielom. Będzie tak jak w czasach ZMP: studenci będa usuwać nauczycieli stawiających jakiekolwiek wymagania.

  3. Pokręć said

    Długo nad tym myślałem. Sprawa nie jest tak jednostronna, jak prof. Edward Malec sądzi. To znaczy, ma rację, ale widzi tylko wycinek rzeczywistości.
    nauka powoli doszła do stanu, gdzie kolejne odkrycia rewolucji nie przyniosą. Czegoś na kształt tranzystora, silnika spalinowego, czy komputera nie widać. Nie ma wizji, do czego dążyć, nauka jest uprawiana „na ślepo”, bez planu a najczęściej badane są pierdoły, nieistotne, albo już 10 razy zbadane wcześniej, bo na to jest grant. Komputery jako takie już osiągnęły stan rozwoju na granicy możliwości fizycznych technologii krzemowej. Technologie alternatywne są, owszem, ale w fazie koncepcji, jak helikopter na rysunku Leonarda Da Vinci. Do prawdziwego helikoptera jeszcze mnóstwo czasu zostało.
    Nasza gospodarka ma zasobów aż zanadto. Poza tym nauka sama jako taka doprowadziła do tego, że właściwie większość prac, do jakich trzeba było mieć wykształcenie – robią komputery, roboty i automaty. Wykształcenie i wiedzę trzeba mieć, ale przy robieniu robota, czy automatu. A potem wystarczy „magister inżynier”, co prawa Ohma na 4-tym roku nie umie powiedzieć, żeby jako „pan inżynier” dumnie w zakładzie obsługiwał wajchę. Większość właścicieli fabryk już się zorientowała, że do wajchy może zatrudnić dziecko za miskę ryżu a tytuły naukowe i wiedza nie są potrzebne, bo cała wiedza już została kupiona i zapłacona oraz zapisana – w automacie, robocie, programie komputerowym. To wszystko. Jeśli chodzi o naukę, to o ile nie nastąpi jakiś przełom klasy „maszyna parowa”, to utkniemy na etapie XIX w. sporów luddystów z przemysłowcami mechanizującymi swoje fabryki tkanin.
    Co ma robić 5,5 mld. ludzi, skoro pół miliarda ludzi jest w stanie za miskę ryżu dziennie wyprodukować wszystko, co potrzeba do życia dla 20-tu mld. ludzi a magazyny pekają w szwach? Byłoby to w porządku, ale tylko wtedy, gdyby każdy miał zagwarantowane minimum pozwalające na skromne, ale godne życie – bez konieczności pracowania. Dziś, żeby żyć, trzeba zdobywać środki do życia. Ale jak to robić, skoro jedynym sposobem na zdobycie owych środków jest praca najemna a tą od dawien dawna wykonują maszyny? Same, bez udziału człowieka. Skąd 5,5 mld. ludzi ma wziąć środki do życia? Chwilowo rozwiązano problem przestawiając gospodarki na sektor usług pracujące w systemie „ja się do Ciebie uśmiechnę za milion dolarów, a ty mnie poklepiesz po plecach tez za milion dolarów i PKB nam przyrośnie o 2 mln. dolarów, bo na taka sumę na rynku zostały wykonane usługi”. No, ale takie „rozwiązanie” skutkuje tym, że dług publiczny rośnie jak na drożdżach. Bo cała budżetówka w państwie pozbawionym PRODUKCJI żyje z długu publicznego. Wzajemne usługi na rynku nie przynoszą dochodu netto, jak mój przykład wskazuje! jesteśmy w d…
    Nic, tylko czekać na zawałkę systemu i gigantyczną wojnę.

  4. Brat Dioskur said

    A w Holandii zaostrzenie kryteriow przy rekrutacji.Tamtejsze uczelnie nie znaja egzaminow wstepnych,teraz zamierzaja wprowadzic testy sprawdzajace. A wymagania sa tak wysokie ,ze na kierunkach medycznych studiuje praktycznie tylko meska studenteria.Ze swieczka w reku szukac kobiety lekarza a juz dentysty w spdnicy nie sposob znalezc.Likwiduje sie rowniez studia bez perspektyw zatrudnienia.U nas co drugi to politolog albo socjolog.Nawiasem praktyczne ,bo nad zmywakiem czy w pieczarkarni mozna sobie z kolega podyskutowac o polityce.Wieczni studenci nie pozostaja bezkarni bo zakazdy rok przedluzenia studiow musza placic kare!

  5. 25godzina said

    Dzisiejsze uczelnie się po prostu państwowymi zakładami pracy chronionej. Pracy lekkiej, łatwej i przyjemniej, gdzie instalują się sitwy nieudaczników i ambicjonerów (chodzi o te wizytówki z nazwami uczelni robiącymi wrażenie na teściowych skrótami przed nazwiskiem) i doją tych co faktycznie coś wytwarzają i są zmuszani do utrzymywania tych darmozjadów. Pewnie tak z 90% „kadry naukowej” można beż żadnej straty dla nauki spuścić w kanały.

  6. HeS said

    @Pokręć:” Jeśli chodzi o naukę, to o ile nie nastąpi jakiś przełom klasy “maszyna parowa”, to utkniemy na etapie XIX w. ”

    Celna analiza. Nauka stanęła pod ścianą. Jeden z przełomów który mógłby to zmienić to LENR (np. E-Cat A.Rossi), ale w tą stronę nauka się nie pcha (po spektakularnej klapie „zimnej fuzji”:). Obserwuję działania A.Rossi w nadziei, że to prawda, ale szanse są niewielkie. Facet twierdzi, że ma w sprzedaży kocioł cieplny w którym zachodzą procesy jądrowe. Na razie ma generator ciepła o mocy 1 MW dla którego COP = 6.
    Więcej informacji pod http://www.e-catworld.com/

  7. Fran SA said

    Zdaje sie, ze chcemy dogonic Ameryke:

  8. zerohero said

    Re 3
    cyt nauka powoli doszła do stanu, gdzie kolejne odkrycia rewolucji nie przyniosą.

    Dwa przykłady takiego myślenia sprzed 100 lat:

    1. Monachijski profesor Filip von Jolly odradzał Maxowi Planckowi studiowanie fizyki mówiąc, że to dziedzina kompletnie wyeksploatowana. Max Planck podjął studia w 1874.

    2. W fizyce nie można już odkryć niczego nowego. Wszystko, co pozostaje to po prostu coraz dokładniejsze pomiary. lord Kelvin, 1900

    Absolutnie nic nie daje Panu podstaw do ferowania podobnych sądów dziś. W Gajówce był niedawno tekst o grafenie.

    – Grafen odkrytro całkiem niedawno i bardzo intensywnie pracuje się nad jego ekonomicznym uzyskiwaniem. Co to daje? 100 razy szybsze taktowanie procesorów i folię wytrzymałą jak pancerz sejfu.
    – Naukowcy właśnie zaczeli się dobierać do procesów starzenia.
    – W Iranie otrzymano beton kilkanaście razy wytrzymalszy od standardowego betonu (w wiadomym celu).
    – od kilku lat masowo odkrywa się planety pozasłoneczne, w tym typu ziemskiego
    – samochód Googla uczestniczy w ruchu ulicznym bez udziału kierowcy
    – w tym roku eksperymentalnie potwierdozno istnienie bozonu Higgsa

    To, że za teraz nie jest Pan świadkiem czegoś spektakularnego jak lądowanie na Księżycu, nie oznacza, że nauka doszła do ślepego zaułka lub natrafiła na niepokonywalne bariery. Dzieje się bardzo dużo, a niektórzy wyrażają obawy, że zbyt dużo i zbyt szybko.

    Pan narzeka na gospodarkę, która nie daje zatrudnienia, manię usług, 5mld biedaków. Proponuję spojrzeć na wykres gdzie na osi X są wydatki na naukę, a na osi Y poziom życia. To właśnie inwestycja w naukę daje szanse na ucieczkę do przodu. np. budowa drzwi to zajęcie potencjalnie dochodowe, ale drzwi może robić każdy, więc na skutek konkurencji marża zanika. A samoloty szerokokadłubowe robi już nie każdy, więc marża jest wysoka. Nawet jeśli nie jako zysk producenta, to utrzymanie świetnie zarabiających kadr.

    Znaczna część światowego bezrobocia jest przez globalizm i „wolny handel”. np. nie opłaca się działać lokalnym producentom samochodów, bo zostaną na dzien dobry rozjechani przez najlepszych. Ukraina ostatnio próbowała wprowadzić cła i ją USA połajały za protekcjonizm.

    Jeśli jakiś kraj nie może ustawić własnej waluty pod własną gospodarkę, nie może uprawiać protekcjonizmu, nie ma własnych banków – to nie ma własnego przemysłu. Jak nie ma własnego przemysłu, to nie ma sensu w inwestowanie w naukę (nauki techniczne, stosowane), bo odkrycia nie przełożą się na sukces komercyjny. A odwrotnie – im bardziej rozwinięty przemysł, tym większa presja do rozwoju nauki by uciec konkurencji do przodu.

  9. Kar said

    ..naumianie (??)..po co?

    anglia korzysta zbierajac sute zniwo placac kumatym z Europy Wsch. minimum (6poun/hr)..no i wszyscy sa fucking happy, prawda?

  10. Pokręć said

    @8: bardzo dobrze, ma Pan 100% racji, ja sam jestem fizykiem i świetnie wiem, jakie poglądy panowały w XIX w. Byłem świadomy, że nieco prowokuję.
    Tylko, że co mi po nauce, która rozwinie się na 50 lat, jak ja muszę zjeść TU i TERAZ a nie za 50 lat. Musze mieszkać i zakładać rodzinę TU i TERAZ a nie za 20 lat, jak grafen będzie standardowym dodatkiem do jakiegoś superwytrzymałego betonu.
    Ja nie potrzebuję taniego, ogólnodostępnego źródła darmowej energii elektrycznej, dostępnej jak powietrze do oddychania, o mocy 100 kW i rozmiarów walizki za 30 lat, ja tego potrzebuję TERAZ!
    Nie chcę obcinać wydatków na naukę, ale też nie chcę, żeby naukę „rozwijali” ludzie, których racja bytu na uczelni jest badanie np. widm podczerwonych róznych substancji, które to widma róznią się tylko liczbami falowymi pików, natomiast mechanizm ich powstawania jest zawsze ten sam. Ale jedna substancja = 1 „papier”. 2 „papiery” (ang. „paper” – artykuł, czyli publikacje w recenzowanych czasopismach) rocznie i można sobie na uczelni za państwowe grzać tyłek. Substancji do badania nie braknie, jest ich tyle, że badając jedna na godzinę można kilkaset razy życie przeżyć. I tak „pracuje” bez kozery kilkadziesiąt procent naszych naukowców. Oni ŚWIETNIE wiedzą, że nic nowego ie odkryją, że ich praca to pic na wodę i fotomontaż, ale sztuka jest sztuka i publikacja się liczy. A taki pracownik jest rozliczany z liczby publikacji razy punktacja czasopisma na liście + liczba cytowań jego prac przez innych. Jakość nikogo nie obchodzi – liczy się tylko ILOŚĆ. No. liczba cytowań też coś tam o jakości mówi, ale praktycznie 2 publikacje rocznie i można tyłek sobie grzać. No, trzeba zrobić habilitację, ale kto nie robi dziś habilitacji? Pojedyncze przypadki. Ci, co jaj mają nie zrobić, odchodzą z uczelni zanim zaczną o tym myśleć.

    A pozostałe moje argumenty „neoluddystyczne”, jak je bym nazwał, są nadal niezbite. Bo rozwój gospodarki mierzy się zaspokojonymi rzeczywistymi potrzebami fizycznymi a nie sumą kwot transakcji na rynku. Wystawienie przedstawienia w teatrze może i jest potrzebne dla dusz ludzkich i rozwoju duchowego, ale nie przysparza PKB. Od przedstawienia teatralnego nie powstaje most, droga, czy czyjś nowy dom. Owszem, można sobie wyobrazić aktora, który za swoje gaże stawia dom, ale w tej sytuacji jest to tylko przesunięcie środków – jego kilkadziesiąt tysięcy widzów wybuduje w swoim gronie średnio o jeden dom mniej… PKB rośnie, kiedy zostanie wyprodukowany dom, kiedy głodny zaspokoi głód, kiedy potrzebujący szybszego komputera będzie mógł taki sobie sprawić, oparty o grafen. Tylko wtedy.

  11. Fran SA said

    Jakis dyrektor sredniej szkoly w Finlandii powiedzial: ‚Nie mamy bogactw naturalnych, wielkie polacie kraju sa pod sniegiem, nie mozemy liczyc na rolnictwo; wszystko, co mamy to nasza mlodziez i jej potencjal intelektualny. Dlatego inwestujemey w nauke’.

    W Polsce sie zrobilo jakos tak, jak najgorszych czasow w PRL-u: nic sie nie oplaca i w ogole szkoda trudu.
    Polski rzad nie dba o polskie dzieci, ani o nauke. Natomiast dba o biznes. I wlasciwie liczy sie zysk dla zysku – nie dla Polakow.
    Zrobimy to samo co w USA; mosty sie wala, drog nie ma kto naprawiac, cala infrastruktura pada, bo ani z glupiej drogi, ani z mostu nie ma zysku. Wszelkie oplaty zas za uzywanie drog czy mostow sa zwyklym barbarzynstwem; bo wlasciwie na co rzad zbiera podatki??? Na utrzymanie rodzin politykow i roznych wysoko postawionych nierobow z administracji panstwowej? Na synekurki dla swoich dzieci?
    Ale mamy takich tumanow bez matury co to robia za ‚profesorow’ i sa placeni adekwatnie do… tytulu. I zajmuja stanowiska wlasciwie nielegalnie..
    A wyksztalcona mlodziez polska musi szukac zarobku w innych krajach.
    Za stan edukacji odpowiedzialny jest caly narod.
    Ministerstwo Oswiaty powinno sie rozpedzic na cztery wiatry.
    I polikwidowac beznadziejne licencjaty i wiekszosc szkol prywatnych bo sa rownie glupie jak panstwowe, a kradna tylko pieniadze z kieszeni.

    Nie ma pieniedzy na edukacje?? A na wojenki sa pieniadze?.
    Na Fundusz oswiecimski rzad ostatnio przeznaczyl 34 miliony zlotych. Komu to potrzebne? Pytali sie kogos o zgode?? Po jakie gowno rozbudowuje sie wielki kurort dochodowy i wielka (przymusowa) atrakcje turystyczna na trupach ofiar pomordowanych w Auschwitz?. Czyj to chorobliwy pomysl? nastepna inwestycja bedzie pewnie Mac Donald’s przy muzeum. Hotel sie juz buduje. Odrestauruja basen..

    A dzieciom w szkole podstawowej zabrali szkolne posilki.
    Gomulka budowal tysiac szkol na tysiaclecie – a my zamykamy dwa tysiace!
    Bo pewnie zaoszczedzone w ten sposob pieniadze przeznaczymy na odrestaurowanie Majdanka i Treblinki. Bo byc moze takie odpucowane obozy moga sie kiedys przydac..

  12. Re 11 Fran…
    „Bolek” przeciez powiedzial publicznie w Nowym (jew)Jorku, ze najlepsze „ynteresa” robi sie na glupocie (Polakow)….
    Czy nie bylo to wowczas wystarczajace stwierdzenie preZYDenta RP, by o tym sie dzisiaj w 2012 roku przekonywac???
    Czyzby wciaz bylo aktualne powiedzenie ze: „glupi polak przed szkoda i glupi po szkodzie???”….
    Ludzie, obudzcie sie wreszczie!!!!
    –=====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Sowa said

    Re 10: „No. liczba cytowań też coś tam o jakości mówi, ale praktycznie 2 publikacje rocznie i można tyłek sobie grzać.”

    Nono, nie uogólniajmy. Znam uczelnię (techniczną) która podniosła progi punktowe wysoko, tak, że dwie publikacje nie wystarczą. Chyba że będę z listy filadelfilskiej, te najlepiej punktowane. Ale tam raczej się chały nie przepuszcza, a rękopisy są bardzo skrupulatnie sprawdzane i recenzowane.

  14. zerohero said

    Re 10

    Ja też chcę tu i teraz. To jednak nie problem nauki, ale ekonomii. Z naszego punktu widzenia władza źle zarządza zasobami. Problem mieszkań dałoby się w Polsce już dawno rozwiazać. np. zamiast zatrudniać 150tys urzędników zatrudnić 150tys budowlańców. Zamiast kupić 10000 limuzyn kupić 1000 koparek. itd. Czy to państwowi budowlańcy czy prywatni to bez znaczenia w tym wypadku. Liczy się ogólny wysiłek cywilizacji, kierunek.

    Co do liczenia PKB, to zawsze będzie sprawa umowna. Podstawy są skromne, a to co wyżej i tak jest „teatrem”. Moglibyśmy chodzić w workach z lnu a się stroimy, moglibyśmy jezdzić samochodami bez klimy, bez radia itd.

    Natomiast z punktu widzenia popytu na pieniądz teatr jest pełnoprawnym produktem i powinien mieć pokrycie w emisji.

    Ja wiem o co chodzi w tym Państwa potępianiu usług. To odtrutka na propagandę potępiającą produkcję. Taką propagandę mamy w III RP i nie tylko. Po części z tym się zgadzam. Zwłaszcza usługi finansowe jako 20% PKB niektórych krajów to aberracja.

  15. Wandaluzja said

    Miałem list Międzynarodowego Instytutu Cywilizacji Słowian, z informacją, że Mapa Polski, z głównymi miastami Polski ze SMOLEŃSKIEM i datą ROK 565 miała być wydana we Frankfurcie nad Menem w roku 2000, ale nie zgodzili się na to Niemcy, gdyż ziemie na południe od górnej Odry i Wisły były wówczas okupowane przez Awarów, którzy wyprawiali się na Paryż.
    Odpowiedziałem że była to Okupacja a nie Aneksja, w związku z czym Wojenną Stolicą stał się KALISZ – jak na Mapie 565. Podjąłem się opublikowania tej mapy we Wrocławiu, ale otrzymałem tylko pismo, że Prezes MICSł został pobity na ulicy i czeka na II operację – co jest POWTÓRKĄ z USA – a rzeczony list ukradła mi policja polityczna.
    Wolałbym, żeby Gnój Bułgarski nie odgrażał się Stevem Jobsem i Billem Gatesem.

  16. HeS said

    @ZeroHero:
    – Grafen odkrytro całkiem niedawno i bardzo intensywnie pracuje się nad jego ekonomicznym uzyskiwaniem. Co to daje? 100 razy szybsze taktowanie procesorów i folię wytrzymałą jak pancerz sejfu.
    To chyba nie jest przełomowe odkrycie. To zwykła inżynieria materiałowa.

    – Naukowcy właśnie zaczeli się dobierać do procesów starzenia.
    Tylko jaki w tym przełom? To zagrożenie (rozumiem, że po 20 latach badań i włożeniu 100 mld US$ starsi ludzie będą mogli dożyć 120 lat)
    Bo nie daj Bóg jak odkryją klucz do nieśmiertelności to po nas (Ludzkości:)

    – W Iranie otrzymano beton kilkanaście razy wytrzymalszy od standardowego betonu (w wiadomym celu).
    Inżynieria materiałowa

    – od kilku lat masowo odkrywa się planety pozasłoneczne, w tym typu ziemskiego
    O tym że takie istnieją, to chyba 100% naukowców było przekonanych już 50 lat temu

    – samochód Googla uczestniczy w ruchu ulicznym bez udziału kierowcy
    Dzisiejsza, dobrze znana technologia.

    – w tym roku eksperymentalnie potwierdozno istnienie bozonu Higgsa
    Kto potwierdził?? To jest nieweryfikowalne twierdzenie naukowców z CERNu
    (nie ma innego ośrodka naukowego, który by to mógł potwierdzić)

  17. Marucha said

    Re 16:
    Dlaczego Pan z lekceważeniem wyraża się o inżynierii i chętnie jako „inżynierię” klasyfikuje wynalazki, nawet tak przełomowe, jak grafen?

    Czy dostrzega Pan różnice między zmianami jakościowymi a ilościowymi?

    Dlaczego miesza Pan hipotezy z faktami? To, że 100% naukowców było przekonanych już 50 lat temu, iż istnieją pozasłoneczne systemy planetarne, NIE JEST ŻADNYM DOWODEM, nie jest konstatacją, a jedynie mniej lub bardziej prawdopodobną HIPOTEZĄ. Podobnie zresztą jest z istnieniem życia poza Ziemią, w które wielu naukowców święcie wierzy: do tej pory go nie znaleziono, a więc jest to tylko hipoteza.

    Dopiero udowodnienie prawdziwości hipotezy jest przełomem.

  18. zerohero said

    Zobaczymy jak będzie z możliwościami hurtowego otrzymywania grafenu. Pan HeS nie wątpi w te możliwości, ale kpi z grafenu jako takiego a to już jest trochę dziwne. Niektórych nic nie zadowoli. 🙂

  19. Pokręć said

    Tak swoją drogą, to tej dziewczynie ze zdjęcia faktycznie studia nie są do niczego potrzebne. Jakby taka mnie zechciała (i okazała się mieć dobry charakter), to nie wiem, czy pytałbym nawet o maturę…

  20. Kar said

    re:19

    Pokrec, wez sie w garsc i przestan sie slinic..

  21. Marucha said

    Re 20:
    Nie bez przyczyny
    Bóg stworzył chłopaków i dziewczyny 🙂

  22. TS said

    Ci Polacy, Profesorowie, jak metalurg Czochralski, czy laserowy wynalazca gen. Kaliski – w Polsce byli prześladowani… Nie po to wyniszczono w II WŚ naszą inteligencje, żeby teraz kształcić nowych buntowników narodowych. Te górnolotne wypowiedzi (poza 19-21) są tylko marzeniami ściętej głowy. Widocznie Panstwo nie znacie realiów uczelnianych:
    1. koszerna kadra z nadania sowieckiego
    2. promowanie bmw
    3. tendencyjne kryteria kariery
    4. granty dla wybranych
    5. kierunki zamawiane dla wiernych towarzyszy
    6. zakulisowe układy konferencyjne
    7. zadłużanie uczelni
    8. modernizm religią naukowców
    I można by jeszcze więcej.. I jak tu żyć panie premierze? Ano żyjemy jak PO w przygotowanych przez UBka Boniego strategiach (chyba ze 400 stron, których opozycji przeczytać się nie chciało) sobie zaplanowało: a przewidziano tam, że 90% nauczycieli akademickich ma docelowo pracować w szkolnictwie wyższym – prywatnym!!! A kto będzie mógł studiować i zostać inteligentem? Kto zapłaci – koszerny narybek!!! I to będą nowe kadry naukowe.
    A nie każdy robi habilitację, P. Pokręć – bo też i nie wszystkim pozwolą, a przeszkadzać goim wiedzą jak. Kto się sprzeda i jest bmw, to nawet bez publikacji i osiągnięć zostanie habilitowanym (ten stopień wymyśliła specjalnie komuna na sito ideologiczne).

  23. Pokręć said

    Re 20: Pan pewnie by zrozumiał, gdybym się poślinił na widok mężczyzny?

  24. TS said

    I tu ludzka nauka zatriumfowała nad Boskim stworzeniem mężczyzny i kobiety. Wspaniali postępowi naukowcy – genderyści stworzyli kilka płci (bodaj sześć?), nie tylko dwie (i ono), zatem Sodoma stoi otworem… To się nazywają osiągnięcia naukowe, nie to co u nas 😦

  25. RomanK said

    Nauka….za to napadaja….

    a propos pan Wandaluzja..jaki problem opublikowac mape z 6 wieku na internecie///????

  26. RomanK said

    Caly Polski system edukacji nadaje sie do ..pogonienia w PiSdu….zwlaszcza tzw kadry akademickie…to banda wybitnych darmozjadow, symulantow, oszustow i imposterow….
    Pogonic…. polac lizoem,l …..wysprzatac i zaczac od nowa tak- jak powinno byc.
    Uczyc ludzi co chca sie uczyc i nadaja sie do nauki….a nie po to ….zeby mieli ..tfu wyksztalcenie i swiadectwo ukonczenia….
    CO nam po rzeszach wybitnych producentow papierzysk haboltacji, doktoratow..etc… do szuflady, zadnego pozytku, zadnej korzysci…nawet tego nikt nie przeczyta….komu ,,,>>>po co????Co ktos noweg wyusli to okazuje sie poza akademia polska i do tego bez wymaganych papierow ipowaznijacych do badan naukowych:-))))

  27. RomanK said

    Na swiecie nie lepiej..oszustwa palagiaty, kopiowanie, zlodziejstwo intelektualne, zrzynanie z innych obcojezycznych… 2/3 wszystkiego….jesli produkt jest zgnity w 2/3….to spozyciew grozi ciezkim kalectwem albo smiercia…. w tym przypadku nei dziwcie sie poziomowi inteleltualnemu ,,,wyksztalciuchow….

    http://chasvoice.blogspot.com/2012/10/two-thirds-of-scientific-publications.html

  28. Fran SA said

    Re: 27
    Wprowadzony we swiat monopol kapitalistyczny polega wlasnie na tym, ze ‚wstep nie dla kazdego’.
    Taka jakas Rawlinson, pani od scientologists, ktora rzekomo napisala jakies oglupiajace bzdury w szesciu czy ilus tomach, bedzie miala nie tylko dostep do wydawcow i czytelnikow. Ale i do ogromnego szmalcu. Nigdy nie zrozumiem, jak mozna bylo stac w kilometrowych kolejkach, zeby dorwac kolejny tom Harry Pottera!.
    Byl to chyba pierwszy bardzo powazny znak ostrzegawczy, ze rozpoczela sie degrengolada cywilizacji..

    http://endoftheamericandream.com/archives/16-signs-that-people-are-becoming-stupider

  29. Fran SA said

    Ad.28
    Poprawka.
    Naturalnie chodzi o Joanne Rowling. Pomylilo mi sie nazwisko. Przepraszam.

  30. Boryna said

    ad.22 Ma Pan rację. Listę taką można jeszcze wydłużyć.Niszczenie nauki w Polsce to jeden z elementów planu likwidacji państwa i narodu polskiego.
    A te listy filadelfijskie to rozbijć o d… , to jest zakamulowama forma cenzury i promocja masońskich celów niszczenia wolnej nauki.

  31. Benny Kuleczka said

    Przeczytałem prawie wszystkie wpisy i jedna rzecz mnie zdziwiła. Wszyscy ubolewają nad upadkiem nauki, ale jakoś nikt nie zauważył, że w Polsce jest ona do niczego niepotrzebna. Mam oczywiście na myśli nauki techniczne. Przecież robienie jakichś wynalazków nawet najgenialniejszych, opracowywanie rewelacyjnych technologii, jest bez sensu jeżeli nie ma polskich firm, które mogłyby to skonsumować.W obecnej chwili jeśli nawet polscy naukawcy coś przez przypadek wymyślą z sensem, to i tak skorzystają na tym wyłacznie obce firmy. Obojętnie czy mające siedzibę w Polsce, czy za granicą. Dlatego, aby polski podatnik nie musiał finansować rozwoju firm zagranicznych, celowym wydaje się zlikwidowanie wszystkich placówek naukowych, których badania mogą mieć jakieś znaczenie praktyczne. A pracownikom dać zasiłki, nawet większe od pensji. To i tak będzie dużo taniej niż robić frajerskie badania.

  32. Marucha said

    Re 31:
    Pańską myśl można by pociągnąć dalej. Komu w ogóle jest potrzebna Polska? Celowym wydaje się jej zlikwidowanie, zwłaszcza że nie przynosi dochodów. O zasiłki zadba Unia Europejska.

  33. Kar said

    ..Komu w ogóle jest potrzebna Polska?

    ano jest potrzebna, panie Gajowy, tak czy owak bedzie eksploatowana az do kompletnego „wykrwawienia sie”..wyobraz Pan sobie, tak przez krotka chwile, ze Polska-Kraj to typowy-gudlajski moloch-„Business Park”… na wzor brytyjski… tak..tak, to bedzie Las chlodni, ktory bedzie zajmowac sie dystrybucja zywnosci, na cala Europe..a pare/niedobitych osob-cieni uwijajacych sie w obrebie „business” to nasze znajome zakutane tubylcze kufajki, to resztki „polskosci”..archaiczny jezyk tych ludzi bedzie nieskladny-niezrozumialy (uplyw czasu zrobil juz swoje…)…czasami krotkie ku.wa, ch.j wyrwie sie z zmarznietej gardzieli….ale to przeciez takie swojskie-nic, bo wazne, iz w wyciagnietej prawicy wciaz widnieje symbol wolnosci/puszka piwa.- Tyskie….

  34. Benny Kuleczka said

    Re 32: Panie Gajowy,
    Myśl przeze mnie rzuconą można pociągnąć w dowolną stronę, ale żeby akurat w tę, to trzeba wykazać się znacznym natęzeniem złej woli, o co raczej Pana nie posądzałem. Dziwne…

  35. Sowa said

    Re 31: Są w Polsce porządne, markowe polskie firmy. Naprawdę. Np. PESA z Bydgoszczy produkująca tabor szynowy (tramwaje, szynobusy, itp.):
    „Pesa podpisała w Berlinie umowę ramową z Deutsche Bahn na dostawę nawet 470 pociągów w ciągu pięciu lat. Wypełnienie kontraktu w całości zapewniłoby Pesie prawie 5 miliardów złotych.”
    http://www.rynek-kolejowy.pl/35410/Umowa_podpisana_Pesa_dostawca_Deutsche_Bahn.htm

    I firma dokonała tego sama, bez pomocy polskiego (nie)rządu. Co skomentował przedstawiciel innej firmy z tej branży: „Parę miesięcy temu prowadziliśmy rozmowy w pewnym państwie afrykańskim. Na spotkanie z prezydentem tego państwa przyleciał minister z Francji, specjalnie po to, by lobbować za swoim producentem. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby na moje zaproszenie na takie rozmowy pojechał minister Radosław Sikorski czy Waldemar Pawlak”
    http://www.rynek-kolejowy.pl/35527/Jakubas_Gdyby_tylko_rzad_pomogl.htm

    W tym jest problem. Są firmy, ale politycy mają to w d.

  36. Marucha said

    Re 34:
    Skoro wystąpił Pan z tak niesłychaną propozycją (zlikwidować nauki techniczne), to miałem prawo przypuszczać, iż w ogóle woli Pan likwidować niż naprawiać.

  37. HeS said

    @ZeroHero:”Pan HeS nie wątpi w te możliwości, ale kpi z grafenu jako takiego a to już jest trochę dziwne.”

    Ja nie kpię z grafenu. Kpię z poglądów, które z grafenu robią cywilizacyjny przełom na miarę wynalezienia prądu zmiennego przez Teslę.
    To trochę tak jakby ktoś uważał, że pralka automatyczna to przełom (w porównaniu do zwykłej pralki).

  38. Marucha said

    Re 37:
    A właśnie tak. Pralka automatyczna była ważnym przełomem – dziś jest w każdym domu. Podobnie przełomem było wymyślenie maszyny do szycia albo komputera.
    Oczywiście nie powinno się porównywać wynalezienia grafenu do prądu zmiennego czy też odkryć Newtona. Natomiast twierdzenie, że już niewiele pozostało w nauce do zrobienia, zostało wielokrotnie skompromitowane.

  39. HeS said

    @Marucha:”Pralka automatyczna była ważnym przełomem – dziś jest w każdym domu”

    Ależ skąd. Przełomem był komputer. A to, że w końcu ktoś połączył te dwa urządzenia w jedno to drobiazg.
    Pan pewnie myśli, że np. sterowanie silnika spalinowego komputerem to też przełom?
    W takim razie mamy w ostatnich 10 latach ~1000 przełomów.
    Tak naprawdę obecnie komputery wpycha się wszędzie, bo to NAJTAŃSZY sposób sterowania (zestandaryzowany).

  40. hawo said

    ad 28

    to sie zaczelo wczesniej…. patrz kolejki za star wars

  41. TomUSAA+ said

    @ 28 i 40: nie mówiąc już o serii „Władca Pierścienia” czy jakoś tam. Z tym, ze w tych wszystkich wspomnianych przypadkach udowadnia się truizm, ze głupich nie sieją, sami się rodzą. I nabijają kasę cwaniakom z Hollywood’u.

  42. 25godzina said

    @Marucha (32)
    > Komu w ogóle jest potrzebna Polska?

    Polska jest potrzeba tym, co potrzebuję meliny dzięki której można działać pod przykryciem w ramach UE. Oprócz tego Polska jest potrzebna leniwym i tępym nieudacznikom z żydo-czerownych postubeckich sitw, którzy niczego nie umieją a lubią luksus i dostatek (łapówki dla posłów/partii/prokuratorów/sędziów/policji itd. to przecież promil krociowych zysków).

    W tym zakresie Polska jest jak najbardziej potrzebna i o ten zakres jej istnienia będzie zawsze podjęta walka jak o życie. 30 milionów niewolników w samym środku Europy! Kto by to odpuścił!

  43. Marucha said

    Re 39:
    Pralka automatyczna NIE była połączeniem pralki i komputera. Zawierała specjalistyczny układ elektromechaniczny zwany programatorem. Warto wiedzieć, że pierwsza pralka automatyczna (programowaną), która sama wykonywała czynności: prania, płukania, odwirowania została zbudowana w 1937 roku w USA.

    Dopiero gdy układy scalone (a konkretnie mikroprocesory) stały się tanie, zaczęto je wszędzie wsadzać – do pralek, żelazek, lodówek, ładowarek baterii etc. etc.

  44. Brat Dioskur said

    RE 28@Fran SA,

    Ale ta Rowling znowu skrobnela nowego zakalca tym razem w tematyce …pornograficznej.Juz posypaly sie negatywne recenzje ,ze nudne to i przeladowane rynsztokowym slownictwem ,ale jakimze slownictwem mozna opatrzyc teksty o prostytutkach?Reakcja wydawnictw jest przeciwna ,liczac…baa wierzac slepo w kredyt slawy tej grafomanki zamawiaja oni jej nowe wypociny w nieowyobrazalnych ilosciach! Ciekawy jestem jaka bedzie reakcja rynku ,chociaz zagorzali wielbiciele Pottera kupia to na pewno w ciemno.Osobiscie zaszkodzilem troche interesom Rowling bo w czasie wizyty u znajomych z hol. wyzszym wyksztalceniem widzac produkty Rowling na polce ich pokaznej biblioteki wysmialem nazywanie ich literatura.Kiedy odwiedzilem ich po dobrym miesiacu ,Rowling na polce juz nie bylo.Moze schowali… przede mna.

  45. Fran SA said

    Ad. 44
    Brat Dioskur
    Nie bardzo wiem, na ile ta informacja jest rzetelna. Ale jakos zadawala moje ‚ego’.
    Jest cos enigmatycznego w potedze powodzenia totalnego chlamu. Nasze dzieci nie maja juz szans na odroznienie klasyki od ramoty.

    http://radtrap.wordpress.com/2012/09/22/kto-naprawde-napisal-harry-pottera/

    W nowych wypocinach pani Rowling obrazila kobiety Sikhow. Niech sie te scientologies odwala od kobiet innych religii.

  46. Romek said

    Reblogged this on Spiskowe teorie dziejów.

  47. Zerohero said

    Re 37

    Ja nie kpię z grafenu. Kpię z poglądów, które z grafenu robią cywilizacyjny przełom na miarę wynalezienia prądu zmiennego przez Teslę.

    Podałem grafen jako przykład jednych z obiecujących badań. Nie licytuję się co jest lepsze: prąd zmienny czy grafen, bo to troszkę jałowe zajęcie. Każdy wynalazek ma swój kontekst historyczny i popycha ludzkość do przodu. Był ogień, było koło, pismo…

    Bardzo przełomowy silnik parowy a także ogólnie pojęta elektryczność nie obyłyby się bez obróbki metali. To jest tak pogardzana przez Pana „inżynieria materiałowa”, która „przełomu nie przynosi”. Ten niewart zachwytu grafen i podobne badania mogą dać np. materiał na windę kosmiczną co pozwoli kolonizować Układ Słoneczny za śmieszne pieniądze. To nie przełom?

  48. Rysio said

    Zaraz po naszym gruppen-sex bojkotka pierze moje gacie w super – automatycznej pralce

    🙂

  49. Ciek said

    Co to za nauka, która ma problemy z pozyskaniem finansowania z prywatnych środków? Ot, jest to albo słodkie nieróbstwo na państwowej posadzie albo badanie nad rzeczami zupełnie nikomu do niczego niepotrzebnymi.

  50. Marucha said

    Re 49:
    Reprezentuje Pan bardzo ograniczone, utylitarne podejście do nauki.
    Po pierwsze – posiadacze prywatnych środków niekoniecznie muszą mieć rozeznanie, co może się przydać już teraz do robienia pieniędzy, a co może być przydatne może dopiero za dwadzieścia lat.
    Po drugie – nauka nie ogranicza się li tylko do badań dających konkretne, pieniężne korzyści. O konieczności prowadzenia takich badań nie ma sensu pisać.

  51. Fran SA said

    Re: 49
    Ciek
    Nauka niestety nie rzadzi swiatem. Rzadzi polityka i monopol finansowy. Dlatego do tej pory nie mamy masowej produkcji elektrycznych aut, porzadnego transportu publicznego,( bo to zagraza potentatom naftowym) czystej wody pitnej; mamy za to niekonczace sie wojny, bo to przynosi zysk fabrykom zbrojeniowym; mamy tez Monsanto, ktorego zadna nauka nie popiera ale jest to ogromny zysk i swiatowy monopol np. na nasiona, itp.
    Wszystko co nie jest pod kontrola spoleczna ma tendecje do naduzyc. Wszystko to, co ma na celu zwiekszenie zysku do maksimum jest celem samym w sobie. Jest nastawione na zysk i nic wiecej sie nie liczy. Firmy placa straszne pieniadze za falszywe raporty naukowym. Najlepszym przykladem jest pan Al Gore i jego ‚klimakterium’ naukowe na temat ocieplania sie globu ziemskiego. Miliardy dolarow sprzeniewierzono na klamstwa klimatyczne.
    Prawdziwa nauka ma niewiele do powiedzenia, o ile nie jest potrzebna przemyslom zbrojeniowym i kontrolowaniu ludnosci.
    Zyjemy w czasach monetaryzmu i zlotego cielca. Pieniadz stal sie towarem. Wszystko inne nie ma znaczenia.

    Wielki biznes zas zmusza nas do pracy niewolniczej, za $2.50 na dzien podczas gdy bogate nierobstwo otrzymuje $2000 na minute, albo i lepiej.
    Taka pani z Australii, ktora wydziedziczyla wlasna matke, macoche, wlasne dzieci i kilkoro rodzenstwa i zostala po tatusiu, ktory wszystkie dzieci mial nieslubne z tubylkami – nagle najbogatsza kobieta na swiecie. I co ta pani porabia?? Marzy sie tej nieslubnej coreczce kopalnianego potentata Hankocka – armia niewolnikow, najlepiej czarnych, zeby jej zwiekszali dochod.

    http://www.latimes.com/business/money/la-fi-mo-richest-woman-pay-20120905,0,6971046.story

    http://www.hangthebankers.com/australians-should-be-willing-to-work-less-than-2-a-day-worlds-richest-woman-gina-rinehart/

  52. strzał w dziesiątkę said

    re:Fran SA

    11. Fran SA powiedział

    Nie ma pieniedzy na edukacje?? A na wojenki sa pieniadze?.
    Na Fundusz oswiecimski rzad ostatnio przeznaczyl 34 miliony zlotych. Komu to potrzebne? Pytali sie kogos o zgode??
    Po jakie gowno rozbudowuje sie wielki kurort dochodowy i wielka (przymusowa) atrakcje turystyczna na trupach ofiar pomordowanych w Auschwitz?
    Czyj to chorobliwy pomysl?
    Nastepna inwestycja bedzie pewnie Mac Donald’s przy muzeum.
    Hotel sie juz buduje. Odrestauruja basen..

    A dzieciom w szkole podstawowej zabrali szkolne posilki.
    Gomulka budowal tysiac szkol na tysiaclecie – a my zamykamy dwa tysiace!
    Bo pewnie zaoszczedzone w ten sposob pieniadze przeznaczymy na odrestaurowanie Majdanka i Treblinki.
    Bo byc moze takie odpucowane obozy moga sie kiedys przydac..

  53. @Strzał w Dziesiątkę, tak właśnie wygląda polityka robiona pod kątem oczekiwań niemyślącej gawiedzi, inaczej nazywa się to demokracją. Dopóki system polityczny nie ulegnie zmianom, taki stan rzeczy będzie trwał w najlepsze.

    Pan(i) tu na serio komentuje, czy robi reklamę firmie KMK – http://www.oknadrzwikrakow.com/ ? – admin

Sorry, the comment form is closed at this time.