Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Traditionis Custodes
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Churchill a Sowieci

Posted by Marucha w dniu 2012-10-03 (Środa)

Wielka Brytania przyłożyła rękę do konsekwentnego realizowania sowieckiej polityki podboju i eksterminacji, stając się tym samym współwinna wszystkich krzywd, jakie ponieśli Polacy z rąk komunistycznego reżimu – pisze brytyjski historyk.

Fot. Imperial War Museums/Wikimedia Commons

Sowiecka inwazja na Polskę 17 września 1939 roku została przyjęta przez brytyjski rząd ze spokojem, mimo że przedwojenne relacje Wielkiej Brytanii ze Związkiem Sowieckim miały charakter raczej chłodny, żeby nie powiedzieć wrogi. Korzenie tej dychotomii tkwiły zapewne w tradycyjnym braku zainteresowania Wielkiej Brytanii Europą Wschodnią. Ta postawa – nie tylko wobec Związku Sowieckiego, ale także wobec sojusznika, jakim była Polska – odegrała decydującą rolę w czasie wojny, zwłaszcza, gdy w roku 1940 funkcję premiera objął Winston Churchill.

Mimo opinii zagorzałego wroga bolszewizmu, jaką zasłużenie cieszył się w okresie międzywojennym, Churchill tuż przed wybuchem wojny nieco złagodził swoje poglądy na temat Związku Sowieckiego. W październiku 1938 roku na przykład, skłonił Wielką Brytanię do zawarcia sojuszu z Sowietami w celu stworzenia przeciwwagi dla rosnącej potęgi narodowosocjalistycznych Niemiec. Bronił on także decyzji o dokonaniu przez Sowiety inwazji na Polskę jako usprawiedliwionego aktu samoobrony wobec Niemiec. Jako premier, Churchill w krótkim czasie pokazał, iż najbardziej zależało mu na utrzymaniu brytyjskiego imperium oraz na odbudowie równowagi sił na kontynencie europejskim. O nawiązaniu przez jego rząd stosunków ze Stalinem zdecydował oportunizm nie obrona zasad.

Z kolei Sowieci – mimo, że tradycyjnie potępiali brytyjski imperializm i kapitalistyczno-burżuazyjną klasę rządzącą – także zaczynali rozumieć, że Wielka Brytania może stać się dla nich pożytecznym partnerem w chwili, kiedy nazistowsko-sowiecki pakt z 1939 roku został złamany przez rozpoczęcie przez Hitlera operacji „Barbarossa” w czerwcu 1941 roku.

W sytuacji, kiedy Niemcy zaczęły zagrażać istnieniu zarówno Wielkiej Brytanii, jak i Związku Sowieckiego, nie było niczego specjalnie zaskakującego w fakcie, że niezależnie od dzielących te dwa kraje głębokich różnic ideologicznych i politycznych, zaczęły one dążyć do połączenia sił w celu pokonania Niemiec. Rzecz jasna, kosztem Polski.

Dla Sowietów wszystko!

Na „czerwony terror”, który charakteryzował sowiecką okupację Kresów Wschodnich Polski w latach 1939-1941, wygodnie było patrzeć przez palce Brytyjczykom, ale oczywiście nie Polakom. Przykładem takiej dysproporcji było zachowanie Churchilla wywierającego presję na londyński Rząd Polski na Wychodźstwie, aby ten zgodził się na zawarcie w lipcu 1941 roku paktu ze Związkiem Sowieckim, który to pakt wcale nie gwarantował Polsce zachowania jej wschodnich granic. Na dodatek Churchill dążył do tego, aby Związek Sowiecki sprzymierzył się w roku 1942 z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, formując tzw. Wielką Koalicję. Brytyjski premier był także gorącym promotorem konwojów arktycznych zaopatrujących armię sowiecką. Churchill był głęboko przekonany, że Sowieci są niezbędni do pokonania Hitlera.

Z tego też powodu, premier Wielkiej Brytanii był gotów zgodzić się na dowolne ustępstwa wobec Stalina, wliczając w to sowieckie roszczenia wobec wschodnich granic Polski. Brytyjsko-sowieckie porozumienie z maja 1942 roku po cichu uznawało Linię Curzona za przyszłą granicę polsko-sowiecką. W podobnie koncyliacyjnym wobec Stalina duchu Churchill zdecydował się także zbagatelizować masakrę w Katyniu. Wiedza o bestialskim mordzie dokonanym przez Sowietów na 25 000 oficerów polskiej armii w Katyniu wyszła na jaw w kwietniu 1943 roku, ale już wcześniej, dzięki informacjom dostarczanym przez wywiad, wiadomo było, że za tą zbrodnią stało NKWD.

Churchill, mimo deklarowanego często podziwu dla Polaków – zwłaszcza dla heroizmu polskich pilotów w czasie Bitwy o Anglię w 1940 roku, jak również osobiście dla Sikorskiego i jego następców – był w oczywisty sposób gotowy poświęcić narodowy interes Polski w kształcie definiowanym przez polski rząd, po to tylko, aby udobruchać Stalina.

To właśnie w tym kontekście trzeba rozpatrywać nieudzielenie przezeń pomocy Armii Krajowej podczas Powstania Warszawskiego. W obliczu zbliżającego się końca wojny, a zwłaszcza wobec burzliwego marszu Armii Czerwonej na froncie wschodnim oraz jej zwycięstw nad Wermachtem pod Stalingradem i Kurskiem, wpływ Sowietów na brytyjską politykę nieuchronnie nabierał coraz większego znaczenia.

Carte blanche Stalina

Churchill nie działał jednak wyłącznie z własnej inicjatywy ani też jedynie w narodowym interesie Wielkiej Brytanii. Kiedy tylko Stalin został jego sojusznikiem, brytyjscy politycy obrali kierunek prosowiecki. Podobnie brytyjska opinia publiczna zaczęła przejawiać ciepłe uczucia wobec Sowietów. Sentyment ten zdecydowanie wykroczył poza ramy brytyjskiej lewicy, to znaczy Partii Pracy, partii komunistycznych oraz związków zawodowych, rozszerzając się na centrum i prawicę – wcześniej antybolszewickie i antysowieckie. Pozostałe instytucje i organizacje państwowe, wliczając w to prasę (szczególnie takie tytuły jak należący do lorda Beaverbrooka „The Daily Express”), uczelnie wyższe (zwłaszcza Uniwersytet w Cambridge ze swoją sławetną siecią agentów sowieckich z wyższych sfer) oraz BBC, obrały kierunek prosowiecki.

Warto także odnotować, iż brytyjskie agencje wywiadowcze, zwłaszcza MI5, były głęboko zinfiltrowane przez profesjonalnych, wpływowych prosowieckich Brytyjczyków. Polityka Churchilla była zatem w pełni spójna z tym, co większość Brytyjczyków myślała o Związku Sowieckim, choć może niekoniecznie o samym bolszewizmie. Ostatecznie wszelkie uprzedzenia pokonał fakt obrania przez Wielką Brytanię i Związek Sowiecki, wraz ze Stanami Zjednoczonymi i rządem Sikorskiego, za podstawowy cel pokonanie Niemiec.

Churchill niespecjalnie interesował się Polską i Europą Wschodnią, i wierzył, że kraje te czują się naturalnie w sferze sowieckich wpływów i sowieckiej kontroli. Ten pogląd brytyjskiego premiera objawił się w całej okazałości na poziomie międzynarodowej dyplomacji podczas konferencji w Teheranie w listopadzie 1943 roku oraz w Jałcie w lutym 1945 roku. Rząd polski nie został zaproszony do wzięcia udziału w żadnej z tych konferencji.

Spotkania owe wykazały jaskrawo, że Wielka Brytania stała się partnerem podporządkowanym Stanom Zjednoczonym i Związkowi Sowieckiemu. Roosevelt i Stalin zarządzali politycznym, dyplomatycznym, ekonomicznym i militarnym zapleczem antyhitlerowskiej koalicji. Churchill stawał się postacią coraz wyraźniej marginalizowaną. Gdyby nawet chciał (chociaż tak nie było), nie byłby w stanie odwrócić swej prosowieckiej polityki. Roosevelt prowadził politykę jeszcze bardziej prosowiecką, podlaną sympatią, jeśli nie wręcz podziwem, dla Stalina i dla „heroicznych” – jak ich nazywał – żołnierzy rosyjskich walczących przeciwko Niemcom.

Następstwa tej polityki zgotowały Polsce prawdziwą tragedię – wskutek jałtańskich decyzji „Wielkiej Trójki” Stalin zagarnął wschodnie obszary Rzeczypospolitej, reszcie kraju narzucając siłą reżim komunistyczny. „Wujek Joe” dostał od swych wojennych sprzymierzeńców carte blanche, bez względu na wszelkie nadużycia, jakich zamierzał się dopuścić wobec Polski – bez względu na sfałszowane wybory, rabowanie mienia, aresztowania, morderstwa i deportacje.

„Perfidny Albion”

Po wojnie rządowi Wielkiej Brytanii przejęcie się rzeczywistością sowieckiego barbarzyństwa w Polsce zajęło ładnych parę lat. Przez pewien czas, kiedy na czele brytyjskiego rządu stał wywodzący się z Partii Pracy Clement Attlee, Brytyjczycy zachowywali się wobec Sowietów w sposób niemal służalczy. Sowieci nadal cieszyli się wielką popularnością w Wielkiej Brytanii ze względu na swój udział w zwycięstwie nad Niemcami i Attlee korzystał z tego w pełni. Ten stosunek do Sowietów był zresztą zgodny z jego poglądami, jak również z opiniami wielu jego kolegów zasiadających w rządzie i działających w środowisku Partii Pracy.

Wyjaśnia to w dużym stopniu nawoływania brytyjskiego premiera kierowane do wciąż przebywających w Wielkiej Brytanii Polskich Sił Zbrojnych, aby ich żołnierze wracali do domu, by wziąć udział w odbudowie swego kraju. Rząd Clementa Attlee przystał także na wyrażone wprost żądanie Stalina, aby zabronić polskim żołnierzom wzięcia udziału w londyńskiej Paradzie Zwycięstwa w roku 1946. Jedynie garstka konserwatywnych członków brytyjskiego parlamentu wyraziła swój sprzeciw wobec tego i innych antypolskich zachowań podejmowanych we wczesnych latach powojennych wyłącznie po to, aby zadowolić Stalina.

Kiedy wiedza o naturze sowieckiej okupacji i dominacji nad Polską i innymi krajami Europy Wschodniej stała się na Zachodzie bardziej powszechna, relacje pomiędzy rządem brytyjskim a Związkiem Sowieckim uległy znaczącej zmianie. Stało się tak zwłaszcza po nastaniu zimnej wojny, kiedy to zapadła „żelazna kurtyna” (określenie, o ironio!, Churchilla), by na prawie pół wieku podzielić Europę na odrębne strefy interesów. Pod koniec lat czterdziestych brytyjska opinia publiczna oraz brytyjscy politycy, zwrócili się wreszcie przeciwko Sowietom, mimo że niektóre organizacje lewicowe i lewicowi intelektualiści nadal, wbrew faktom, podziwiali Stalina. Jaskrawego przykładu dostarcza w tej materii Eric Hobsbawm – jeden z czołowych historyków marksistowskich żydowskiego pochodzenia – który po dziś dzień pozostaje nieprzejednanym stalinistą.

Reasumując, można stwierdzić, że wpływ Sowietów na brytyjską politykę w czasie II wojny światowej i zaraz po niej był dla Polski katastrofalny. Churchill gotów był poświęcić narodowy interes Polski bez mrugnięcia okiem, kiedy tylko przyszło mu zmierzyć się z żądaniami Stalina. Ten stosunek do Polski widać jak na dłoni na przykładzie uporczywego zaprzeczania brytyjskiego rządu winie Sowietów za masakrę katyńską. W pogoni za realizowaniem wąsko rozumianego interesu narodowego, Wielka Brytania przyłożyła rękę do konsekwentnego realizowania sowieckiej polityki podboju i eksterminacji. Zasłużyła w ten sposób na miano, jakim długo określano ją w Europie: „perfidny Albion” – zdradziecki „sojusznik” Polski w czasie II wojny światowej.

Prof. Peter Stachura – dyrektor Centrum Badań Współczesnej Historii Polski, autor wielu opracowań poświęconych dwudziestowiecznej historii Polski i Niemiec. Był kierownikiem Katedry Współczesnej Historii Europy na szkockim Uniwersytecie w Stirling.

http://www.pch24.pl

Komentarze 32 do “Churchill a Sowieci”

  1. Maciej said

    Eliminacja gen. Sikorskiego była w mojej opinii kluczowa. Wyeliminowano Polsce jednostkę na tyle reprezentatywną i nie ustępliwą, i jedyną dzięki której po wojnie można by mówić o wolnej Polsce. Trudno mi inaczej odczytać tą historię.

  2. Niedaleko said

    „Korzenie tej dychotomii tkwiły zapewne w tradycyjnym braku zainteresowania Wielkiej Brytanii Europą Wschodnią. ”
    Jakoś trudno mi tego zrozumieć. Może nie byli zainteresowani Polską bo widzieli/widzą nas tylko jako pionka, ale wszędzie po Rosji ich służby wywiadowcze operowały by podwalać fundamenty Rosji.

    „Bronił on także decyzji o dokonaniu przez Sowiety inwazji na Polskę jako usprawiedliwionego aktu samoobrony wobec Niemiec. ”
    Wiedząc o istniejącym tajnym protokole Pactu M-R on usprawiedliwiał atak Sowietów na Polskę jako obrona Związku Radzieckiego ???? Może tak to tłumaczył rodakom ale na pewno nie w salonach władzy.

    „Churchill był głęboko przekonany, że Sowieci są niezbędni do pokonania Hitlera.”
    Nie siedziałem w ich fotelach, ale trudno jest mi widzieć sytuacje inaczej. Bez pomocy Alianckiej Sowiety by upadli a wtedy Alianci by mieli naprawdę wielkie kłopot. Tak ze nie wydaje mi się to jakieś genialne szacowanie sytuacji przez Churchilla. Rozbicie Sowietów uspokoiło by im Wschód i mogli by bardziej się skupić na Zachód. Szachownica była by całkiem inna dzisiaj jeżeli by Niemcy Sowietów wyeliminowały.

  3. Nemo said

    Fakt-Sikorski musiał zginąć;moim zdaniem z rąk służb brytyjskich,być może na „prośbę”Stalina.Nie wydaje mi się natomiast,by Rosja nie przetrwała bez pomocy aliantów.Myślę,że poradziła by sobie i bez konwojów do Archangielska:najwyżej wojna potrwałaby trochę dłużej.A nawet,kto wie,Anglicy i Amerykanie zajęliby większą połać Europy,niż to miało miejsce w rzeczywistości.

  4. Teresa said

    Churchill i Stalin wykonywali polecenia zydomasonerii.
    Znam pewnego polskiego arystokrate, ktory dzisiaj ma juz prawie 90 lat, ktorego rodzina byla powiazana krwia z niektorymi domami krolewskimi w Europie. Zaraz po wojnie jako mlody chlopak mial okazje osobiscie poznac Churchilla i Trumana – z nimi rozmawiac. Powiedzial o nich „oni tylko wykonywali polecenia”.

  5. AlexSailor said

    Prostuję dziwaczny pogląd o możliwości podbicia Rosji przez Niemcy.
    TO BYŁO NIE MOŻLIWE.
    Przegrana Niemiec była tylko kwestią czasu.
    Może zajęliby Moskwę, może poszli jeszcze 200 – 300 km dalej, może udałoby się im zająć Stalingrad i dojść do pól naftowych.
    I to byłby koniec. Nie byliby w stanie wydobywać ropy, nie byliby w stanie iść dalej, nie byliby w stanie czerpać korzyści z okupacji.
    Ba, nie byliby w stanie utrzymać linii zaopatrzenia.
    A opór ZSRR nie osłabłby nawet minimalnie.
    Musieli przegrać.

    I to w zasadzie nie Hitler zerwał pakt.
    Uderzenie Hitlera było wyprzedzającym i, być może przypadkowo, genialnym.
    Dzięki niemu zdobył niewyobrażalne zasoby, między innymi środki transportu, broń, czołgi niszcząc jednocześnie wojska pierwszego rzutu w rejonach koncentracji przed rozwinięciem.
    Gdyby uderzył tydzień wcześniej lub tydzień później, Stalin dotarłby do Berlina nie 1945, ale w 1942-43r.

  6. Maciej said

    Hitlera i Napoleona finalnie zgubił ten sam czynnik – aura. Oraz sploty wielu innych wydarzeń, ale geografia i klimat wydają się decydujące w obu przypadkach.

  7. Teresa said

    Zydowscy bankierzy wspierali bronia i pieniedzmi obie strony konfliktu tj. Hitlera i Stalina, no i oczywiscie Wielka Brytanie oraz USA.
    Stalin, Hitler, Churchill i Roosevelt mieli zydowska krew stad zostali wybrani przez iluminatow na przywodcow Rosji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA.
    Doskonale wiedzieli komu sluza.
    II wojna swiatowa miala na celu zniszczenie cywilizacji lacinskiej i chrzescijanstwa. Poniewaz Polska jest katolicka, stad takie a nie inne zachowanie Churchilla.

  8. KaRabin said

    Znalezione w necie:

    Do wierzących w politykę PO. Wy żyjecie w Polsce, czy na fermie kurzej? Jak można akceptować słowa Premiera Tuska: „nie stawiam wam wysokiej poprzeczki”, „żyjmy teraźniejszością”, „ważna jest ciepła woda w kranie”, „nie róbmy polityki”, „polskość to nienormalność”, „polityka miłości” (to jak slogan z Orwella). Jak wy to robicie, że wam się nie zapala lampka. Kiedy Tusk dostaje medal od Merkel za specjalne zasługi dla integracji europejskiej. A równolegle pod Bałtykiem kładą rurę, bez najmniejszych protestów. U nas można budowę obwodnicy zablokować byle żuczkiem. Ginie prezydent kraju będącego w NATO, na terenie Rosji. Tusk nie podejmuje najmniejszej próby przejęcia śledztwa. Jak Wy chcecie, żeby Europa i Rosja Was szanowała? Skoro sami się nie szanujecie. Chcecie zbudować europejskie społeczeństwo obywatelskie. Oparte na tolerancji , otwartości, multikulti. Pytam, jak chcecie to zrobić? Skoro maturę sprowadzono do poziomu kalamburów. Wasze młode intelektualne elity, nie muszą przeczytać żadnej książki, żeby mieć średnie wykształcenie. Obniżając poziom nauki, zabieracie młodym ludziom wolność. Pozbawiacie ich narzędzi umożliwiających indywidualną ocenę zjawisk, na które składa się życie. Jedyną bronią młodych Polaków jest cynizm, chamstwo i słowo zajebiście. Jaki multikuturalizm chcecie tworzyć. Skoro kultura związana jest bezpośrednio z naszą historią. Minister edukacji chce wycofać ten przedmiot ze szkoły. O jakiej tolerancji mówicie? Skoro telewizja publiczna promuje Nergala, nie zwracając uwagi na uczucia wierzących ludzi. Ciekawe, że dla Newtona i Leibniza (twórcy rachunku różniczkowego i całkowego) Biblia nie była stekiem kłamstw. A większość życia poświęcili na studiowanie właśnie Biblii. Wierzyli w Boga. Może nie całkiem chrześcijańskiego, ale wierzyli. Dali nam narzędzia, dzięki którym zmieniamy świat. A wy szydzicie ze wszystkiego i wszystkich kto wyznaje wyższe wartości. Patriota zaraz będzie fanatycznym nacjonalistą. Wykpicie, sprowadzicie do absurdu. A patriotyzm jest biologicznie naturalny. To odpowiedzialność za moje stado, za obszar na którym to stado żyje. Pozbawiono Was edukacji, autorytetów i wmówiono, że jesteście sobą. Pozbawiono Was duszy. Dzięki temu jesteście policzalni i przewidywalni. Jak wasz materializm. Zamieniono was elektoracie PO w izotropową, monokulturową strukturę. Reagującą jednakowo na emocjonalną wyzbytą logiki propagandę „Rudej Targowicy”. Zastanówcie się. Zobaczcie ostatnią scenę i monolog z „Misia” Barei. Poszukajcie analogii z teraźniejszością. Demokracja bez wartości wyższych zamienia się w cichy totalitaryzm.

  9. Brat Dioskur said

    Re5@AlexSailor
    Mozna z cala pewnoscia stwierdzic,ze upadek Moskwy bylby ciosem po ktorym A.Czerwona juz by sie nie podniosla! A przeciez samo morale Stalina osiagnelo juz najnizszy punkt ,bo pierwsze 10 dni inwazji spedzil on w swojej podmoskiewskiej posiadlosci zapijajac sie na umor i zlorzeczac wszystkim ,ze „stracilismy wszytko to co stworzyl Lenin”.Aura ,jak twierdzi kol.Maciej nie byla glowna przyczyna fiaska operacji „Tajfun”.Powodem jej byla nagla zmiana przez Hitlera zalozen ofensywny letniej ,czyli zatrzymanie niezwykle dynamicznego uderzenia na kierunku Moskwy i skierowanie go na poludnie ,przez co Sowiety zyskaly na czasie i w krytycznej chwili mogly pod Moskwe sciagnac z Mandzurii 100 dodatkowych dywizji.Gdyby nie interwncja Hitlera to Moskwa padlaby najdalej w polowie sierpnia a niemieckie zagony pancerne
    dotarlyby juz przed zima do Gorki a moze jeszcze nawet dalej. Fabryki na Syberii znalazlyby sie wtedy w zasiegu Luftwaffe i nie pomoglyby nawet dostawy broni przez aliantow.Zaplecze niemieckie stalo by sie wolne od partyzantki ,bo ta ze wzgledu na olbrzymie odleglosci od Centrali nie mogla by byc zaopatrywana w bron i zywnosc. Tak wiec niemieckie linie zaopatrzeniowe nie bylyby zagrozone ,nawet na odcinku polskim ,bo raczkujaca komunistyczna partyzantka z powodow przedstawionych powyzej bylaby by za slaba zeby im zagrozic.Natomiast AK ,ze wzgledu na zemste Niemcow na okolicznych wsiach wsztrzymywalo sie od takich akcji.Calkowita zagadka jest ewentualne zachowanie sie Japonczykow ,ktorzy osmieleni po upadku Moskwy mogliby uderzyc od Wschodu.Ich wojska ladowe byly nienaruszone ,na Pacyfiku operowala glownie marynarka wojenna.Reasunujac: upadek Moskwy oznaczalby nie tylko zajecie przez Niemcow Euroazji ale takze kapitulacje Anglii z nieobliczalnymi skutkami ,bo oznaczaloby to izolacje USA ,ktore moglyby wyladowac tylko w Afryce Pn. albo sforsowac …cisnine Beringa.Oba przedsiewziecia skazane na niepowodzenie.

  10. Maciej said

    Hitlera opóźnili Serbowie o trzy miesiące, wypowiadając Niemcom nie posłuszeństwo.

  11. Tadeusz Doros said

    Ad. 7 Pani Tereso! Pani znajomość historii jest na poziomie zlobka. Jak można wypisywać takie androny! Tego się nie da po prostu czytać! Sugeruje używanie ROZUMU a nie mozgu! Pani wypociny znacznie obniżają poziom intelektualny Gajowki. PS. Radzę sprawdzić własne drzewo genealogiczne – zapewne znajdzie Pani wsród swoich antenatow żydowska domieszke krwi. Zaznaczam, ze nie znosze narodu „wybranego”.

  12. Tekla said

    Ad.11

    Oj,nie bądż Pan taki surowy,i nieładnie tak atakowac p.Teresę ,może ma braki ale to nie powód ,żeby zrównać Ją z przedszkolem

  13. Fran SA said

    Ad. 11
    Tadeus Doros
    Pani Teresa ma troche racji. (Nikt nie ma 100%)
    Churchill w podrecznikach anglo-saskich szkol zostal uznany masowym morderca i przestepca wojennym. Niby nie wiem jaka jest roznca, ale ta swinia zatopila Lusitanie i sprzedala Polske w Jalcie.
    Churchill maczal palce w kazdej drace wojennej,.
    Zydzi zaplacili 5 milionow funtow, zeby Lord Churchill ozenil sie z zydowka. Lord Churchill nabawil sie dlugow. Ozenil sie z zydowka i splodzil W. Churchilla, ktorego rodzina lordowska nie uznala.Tak powstal ten gagatek, ktorego brzydza sie Anglicy.
    Juz wroble na dachu cwierkaja to, o czym bardzo zreszta skromnie pisze pani Teresa.
    Uzywajac panskiej techniki dyskutowania:
    No to, gdzie Pan byl jak malpy strzelali???

    http:/www.kansaspress.ku.edu/righit.html

  14. Fran SA said

    Fran SA
    Ad 13.
    jeszcze raz:
    http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html

  15. Wandaluzja said

    Ostatnio napisał pan że nad Bzurą i pod Wizną Niemcy przegrali wojnę
    światową. Ciężko mi wyobrazić sobie że polskie zaplecze frontowe miało
    aż tak kolosalne znaczenie dla prebiegu wojny i co właściwie ma Pan na
    myśli – czy chodzi o oddziały zapasowe ewakuowane na wschód? No i w
    takim razie dlaczego Rydz nie wspomagał Kutrzeby nad Bzurą?
    ***
    Pyta Pan, czy w bitwie nad Bzurą mógł faktycznie upaść Plan Bismarcka – granicy niemiecko-żydowskiej na Missisipi? Wojna z Polską w r. 1939 była OBLICZONA na realizację Planu Bismarcka przez zhołdowanie Rosji ZGARNIĘCIEM Polski Wschodniej a tym samym krajów Bałtyckich, których protektorem był Beck, i Rumunii. Dlatego generałowie Reichswehry pouczali Hitlera, że tworzenia armii Ofensywnej bez lotnictwa DO URALU nie ma sensu. Nad Bzurą upadł więć Gambit wzięcia USA przez zhołdowanie Rosji. Hitler liczył, że przez Pakt Ribbentrop-Mołotow stłamsi Polskę jak SILNIEJSZĄ Czechosłowację i będzie miał, w najgorszym wypadku, lotnictwo dla bombardowania Uralu, co nad Bzurą wzięło w łeb, bo musiał czekać na Stalina.

  16. Wandaluzja said

    Ad. 9: Hitler NIE MÓGŁ zająć Moskwy, gdyż wojnę prowadziłby Leningrad, który był MOŻEBNY. Gdy Rokossowski powiedział na stalingradzkiej radzie wojennej: JEŚLI STRACIMY CZOŁGI TO STALINGRADU NIE ODZYSKAMY to Chruszczow zaproponował podjęcie w tej sprawie Decyzji przez obecnych na Radzie komisarzy leningradzkich, i dlatego LENINGRAD WYGRAŁ WOJNĘ.
    Dlatego teraz najważniejszym jest, czy Tadeusz Mazowiecki był RUCHANY przez Boskiego Adolfa, czy nie był ruchany? co łatwo sprawdzić.

  17. Fran SA said

    ad.16
    Sral pies Hitlera.
    To nie byla wojna Hitlera!
    To byla kolejna wojna zydowska. Popatrzcie tylko kto na niej skorzystal!!!!!!!!!!!!

  18. Teresa said

    re: 9
    Twierdzi Pan ze Stalin przez pierwsze 10 dni inwazji Niemcow spedzil on w swojej podmoskiewskiej posiadlosci zapijajac sie na umor. Jest tez inna teoria na ten temat, a mianowicie ze byl zaskoczony napascia Hitlera i czekal na dyrektywy od Iluminatow, jak sie ma zachowac.

    re: 11
    Pan oburzenie wynika z niewiedzy albo Pan udaje durnia.
    W celu rozrzeszenia Pana horyzontow myslowych polecam ciekawy artykul prof. Henia Makova o dzialalnosci brytyjskich Iluminatow w czasie II wojny swiatowej.
    http://www.henrymakow.com/illuminati_betrayed_british_ag.html

  19. Niedaleko said

    ” czekal na dyrektywy od Iluminatow, jak sie ma zachowac. ”
    Świetne, Kaganowicz go poinformował jakie będą dalsze plany działań.

  20. AlexSailor said

    Ad.9. @Brat Dioskur

    Ja nie wiem jak mam Panu tłumaczyć.
    Może zaproponuję wzięcie do ręki mapy ZSSR i książki Suworowa „Samobójstwo”.
    Polecam lekturę. Będzie Pan zadowolony. Tylko z mapą w ręku koniecznie,
    Zdrajca, rosyjski patriota, zebrał do kupy w zasadzie rzeczy tak oczywiste, że nie sposób z nimi polemizować.
    Niestety, anglosaska i germańska propaganda tak wyprała ludziom mózgi, że nie są w stanie tego dostrzec.
    Bolszewicy też nie byli zainteresowani w tym, by prawdziwy obraz napaści Hitlera na ZSRR trafił do świadomości ludzi.

  21. GW said

    Pan Gajowy nas-Was ‚sprawda’ tozto.

  22. Tadeusz Doros. said

    Re 18. Szanowna Pani! Nie wiem co Pani chce udowodnić. Oczywiście, że Churchil był świnią dla Polaków / moim zdaniem Roosvelt był jeszcze większym bydlakiem/ ale nie wolno zapominać, że był premierem UK a w polityce nie ma sentymentów. Warto zauważyć szeroki polityczny i historyczny kontekst czasów II Wojny Światowej a nie skupiać się wyłącznie na tym, kto z kim sypia i jakich miał przodków. Pisze Pani, że w Hitlerze płynęła żydowska krew – no i co z tego! Przykro pisać ale gdyby nie on w Polsce dzisiaj mielibyśmy drugą Palestynę. Łączę wyrazy szacunku!

  23. Zerohero said

    Re 22

    Chyba faktycznie nie warto grzebać się w trudnych do zweryfikwania oskarżeniach o pochodzenie. Z iluminatami też byłbym ostrożny. Natomiast 100% prawdą (stosunkowo łatwą do weryfikacji) jest to co Pani Teresa wspominała o bankierach i finansowaniu obu stron konfliktów. Po to np. powstały specjalne instytucje takie jak np. Bank for International Settlements w Bazylei. Prawdą jest też, że większość „wybitnych mężów stanu” to tylko aktorzy. Część to tumany a część w tym siedzi po uszy. Clintion nawet przyznał (nie wprost ), że wiele zawdzięcza człowiekowi, który go oświecił w kwestii gdzie należy bywać by zostać dostrzeżonym przez realną władzę i być rozważonym jako kandydat na prezydenta. Clinton to chyba nie Żyd, ale jego córka wyszła za Żyda. Sarkozy to pół Żyd, a syn Sarko ożenił się z Żydówką. Radek Sikorski to nie Żyd, ale jego żona…Bronisław Komorowski to nie Żyd, ale jego żona…Nawet Gomułce podstawili Żydówkę. To takie pierwsze przykłady z brzega. Przyznam, że zatrzęsienie takich przykładów każe mi zachować „etniczne” zarzuty Pani Teresy jako nie do końca irracjonalne. Nieprzesadnie uzasadnione – tak, ale nie ględzenie od czapy. Oni faktycznie starają się wszędzie nawtykać swoich. W razie czego zawsze wygrają. Czy to zwyciężą fani Żyda Miltona Friedmana czy fani Żydówki Naomi Klein. Zwycięzca bierze wszystko.

  24. Tadeusz Doros. said

    Re 23
    Szanowny Panie Zerohero! Zgadzam się z Panem w 100 procentach! Istotnie tzw. naród wybrany wciska sie wszędzie gdzie to możliwe, exemplum nasza Ojczyzna. Przykre acz prawdziwe… Najbardziej mnie irytuje, ze nie mam najmniejszego pojęcia jak to tałatajstwo pogonić… Może należało by na forum Gajówki zainicjować poważną dyskusję co z tym fantem zrobić? W tym względzie sam nie potrafię nic mądrego zaproponować… Jestem chyba zbyt głupi… Serdecznie Pana pozdrawiam!

  25. Siggi said

    (24)-Szanowny Pan Tadeusz Doros- niepotrzebnie sie Szan.Pan biczuje piszac;”…Jestem chyba zbyt glupi”Zupelnie niepotrzebna ,nieuprawniona samokrytyka-krytyka.
    Ja,na sprawe,zjawisko ,problem patrze inaczej,po swojemu i licze,ze z racjonalnego pkt widzenia tak to w istocie jest,ze wg Wlodimira Ilicza – a wsiem reszajut kadry- o wszystkim decyduja kadry. Wypadanie kadr glownie kierowniczych jest sygnalem upadku.Tak bylo zawsze w kilkutysiecznych,spisanych w kronikach dziejach ludzkosci.Np.upadek Rzymu w 7-wieku n.e. trwal kilka wiekow po okresie powstania i gigantycznego rozwoju.A co bylo przyczyna? Olowica,ktora byla powszechna choroba glownie elit z powodu uzywania pucharow pokrytych olowiem,ktory latwo laczyl sie z winem,ktore wtedy chlali bez umiaru,a ktory trafial latwo do organizmu ,zatruwal i w koncowym rozrachunku powodowal przedwczesna smierc.Rotacja kadrowa roznych namiestnikow prowincji,dowodcow,burmistrzow,soltysow,proboszczow byla na tyle czesta,ze zaczynano odczowac dotkliwy brak wykwalifikowanych kadr.A lud -narod to widzial i zaczely sie rozne ruchy odsrodkowe,rokosze,secesje,schizmy itd.Skonczylo sie tak -jak wiemy-jak sie skonczylo. Upadkiem wielkiego Imperium.
    Licze ,ze Wandaluzja jako niedoscigniony ekspert,znawca, analityczny leb tej problematyki poprze moj punkt widzenia.
    Przykladow podobnych wzlotow i upadkow imperiow mozna przytoczyc wiele.
    O jakosci kadr decyduja kwalifikacje tzn ile maja ukonczone klas.Dostep do szkol w czasach Starozytnego Rzymu mieli jedynie ludzie wolni.Z tej grupy rekrutowano wyedukowanych na odpowiednie wazne stanowiska w wojsku,administracji itd.
    Jak to bylo i jest u Zydow,bo tu na Forum gajowym ciagle o nich. Juz przed rokiem 1000-nym u Zydow funkcjonowal powszechny obowiazek szkolny tj w zasadzie kazdy Zyd(…nie wiem czy Zydowka tez?) musial umiec pisac ,czytac,liczyc-rachowac.Forma nauki nie miala wiekszego znaczenia,ale wymog posiadania tych umiejetnosci funkcjonowal.To nie znaczy,ze nie bylo analfabetow.Byli,ale duzo mniej niz w innych grupach etnicznych.Umiejetnosc czytania byla niezbedna do samodzielnego czytania ichnych ksiag religijnych(nie bede wymienial…),poniewaz takie rygory niosl w sobie judaizm.A liczenie i matematyka byly potrzebne do liczenia pieniedzy!!!
    Kiedy bylem w technikum rolniczym(1958-63) to na lekcjach ewolucjonizmu ,hodowli ogolnej i szczegolowej,biologii uczylismy sie o tym,ze organy organizmu uzywane rozwijaja sie ,slabo uzywane,lub wcale zanikaja.Takim przykladem niepotrzebnym w organizmie jest „slepa kiszka”,ktorej np.konie wcale nie maja,a u ludzi jedynie przysparza klopot.
    Ta prawidlowosc dotyczy takze rozwoju mozgu,jego mozliwosci intelektualnych.Nie dziwi mnie ,ze w historii rozwoju nauki , techniki innych dziedzin zycia czesto wystepuja Zydzi.Duza pule Nobla (okolo 40%) zgarneli Zydzi.Nie wiem jak ,jakim bym byl zlosliwym,to nie moge wielu Zydom odmowic genialnych lbow i negowac to co oni z tych lbow wydali ,prawie w kazdej ,waznej dziedzinie zycia.
    Jest w tym jakas prawidlowosc,ze mozg Zyda „gimnastykowany”pokoleniowo,mial wieksza pojemnosc zapisu.
    Pochodze ja z biedoty wiejskiej,urodzony w lipcu 1944r na Zamojszczyznie.Moi dziadkowie i babcie nie potrafili czytac i pisac.Moi ,nieodzalowaniej pamieci rodzice ukonczyli w okresie I wojny sw. cztery oddzialy szkoly powszechnej przez siedem lat.Tak to bylo ustawione.
    Moje rodzenstwo(czworka-nas) juz w PRL-u ukonczylismy szkoly srednie i jedynie ja mam studia. Moje ,troje dzieci ma juz tytuly mgr,najstarsza corka posiada podwojnego mgr(wych.muzyczne i j.angielski).Najstarsza wnuczka za rok zdaje mature i planuje studia na …Sorbonie i nie tylko.Podaje wlasny przyklad jak rozwija sie mozg w mojej rodzinie. A jeszcze jako 6-letni chlopak pamietam moja wies kolo Wschowy jak do naszej wiejskiej szkoly chodzili pod wieczor tacy dwudziestoparolatkowie po 2-3kl i uzupelniali swoje wyksztalcenie na poziomie podstawowym.PRL zastosowala terror,zmusila przedwojennych analfabetow do nauki i potem odtrabiono,ze w Polsce nie ma juz…niepisatych – nieczytatych.Ja,takich ludzi widzialem po 40-50 lat zycia i nie posiadali tej tak waznej w zyciu umiejetnosci.To jest kalectwo,to jest tragedia – zjawisko ciemnoty,ktore w pokaznych rozmiarach odziedziczyl PRL po II RP.
    U Zydow tego problemu nie bylo. Posiadanie jakis kwalifikacji ulatwialo im zajmowanie wielu waznych stanowisk w aparacie wladzy,gospodarce itd.Dodatkowo ich mentalnosc,przebojowosc,wyrachowanie,nie kierowanie sie sentymentami ulatwialo wkrecenie sie w wielki swiat polityki,gospodarki itd. Negowanie tego czynnika tj poziomu umyslowego paralizuje uzyskanie wlasciwej diagnozy;…dlaczego nam Polakom tak sie dziejowo nie powodzi jak innym nacjom ,np.Anglikom,Niemcom,Czechom,Zydom,gdzie u nich duzo wczesniej funkcjonowal obowiazek szkolny?Obowiazek szkolny wprowadzil dopiero PRL do poziomu najpierw 7kl,potem8kl,potem conajmniej zawodowka ,a dzis srednie wyksztalcenie jest prawie powszechnoscia.Dzieki temu przed nami sukcesy,ale zanim co ,to nalezy inwestowac we wlasny leb, jak to porzadnie zrobil WANDALUZJA,ktorego z wielka przyjemnoscia czytam i…wiele sie dowiaduje.

    Szczesc Boze!!! Shalom !!! Siggi z CA

  26. Wandaluzja said

    20. AlexSailor powiedział/a – 2012-10-03 (środa) @ 20:46:13
    Ad. 9. @Brat Dioskur

    Może zaproponuję wzięcie do ręki mapy ZSSR i książki Suworowa “Samobójstwo”.
    ***
    Nie wiem w którym roku zostało napisane i wydane „samobójstwo”, ale w książce „Indydentu nie było” (Gdańsk 2001), która przeleżała w wydanictwie 2 lata, piszę, że gdy pytano Napoleona o Największy Błąd to odpowiadał, że NIE ZLIWIDOWAŁ PRUS. Dał się uwieść Goethemu, że po upadku Prus Niemcy zostaną niewolnikami żydowskimi. Takim błędem Stalina było nadzianie się na pruską doktrynę wojenną, o której nie wiedział – wobec czego Armia Czerwona do Renu dojść nie mogła.
    BD pisze, po Upadku Moskwy Japończycy zajęliby Zabajkale, a jak mnie uczono Turcy Kaukaz. Nie wiem jednak, czy Stalin miał nad Amurem STO DYWIZJI – bo północną Mandzurię tak jak południową Mongolię dał z Dzierżyńskim Japończykom za rozgromienie eserów i wypędzenie Polaków z Odessy – ale wyniszczenie w Bitwie Moskiewskiej Dywizji Syberyjskich było III Wielkim Błędem Stalina: Niemcy zrobili JEŻE, które po przejściu Rosjan odtworzyły front NA ZACHÓD. Dzięki temu Niemcy którzy nie unarłi z zimna, mieli Waciaki. „Niemicki mundur zimowy, jesli był, był naprawdę ciepły, ale miało się w nim POCZUCIE NAGOŚCI.
    Hitler chciał potórzyć ten tryk pod Stalingradem, ale tam rządził LENINGRAD, i dlatego nie wyjdziemy na swoje bez zbadania, czy Mazowiecki był RUCHANY przez Adolfa, czy nie?

  27. Tadeusz Doros. said

    Re 25.
    Szanowy Panie!
    Jest dużo prawdy w tym co Pan napisał. Dużo bardziej cenię Pańskich niepismiennych przodków niż dzisiejszych „wykształconych” pożal sie Boże, magistrów pobierających „nauki” na lewackich uniwersytetach typu SGWG / Szkoła Główna Wożenia Gówna /. Ci ludzie myślą Szechterem, Bydłaszewskim i podobnym badziewiem. Mnie nie obchodzi formalne wykształcenie ale umiejętność logicznego, patriotycznego, polskiego i katolickiego rozumowania. Takich młodych ludzi to należy ze świecą szukać. Przedwojenna matura dla mnie dużo więcej znaczy niż niejeden współczesny doktorat. Dziś łatwiej zdobyć magisterium niż zdać egzamin na prawo jazdy.
    A propos naszych przodków – być może byli niepismienni, nie mieli formalnego wyksztalcenia ale posiadali to, czego w większości wspólcześni nie mają a mianowicie mądrość życiową oraz intuicję co dobre a co złe. Tą smutną konstatacją kończę swoją wypowiedź w nadziei, że jakimś cudem to wszystko się odmieni i będziemy jeszcze żyć w prawdziwej Polsce.
    Pozdrawiam Pana i wszystkich użytkowników tego forum!

  28. Brat Dioskur said

    re20@AlexSailor,

    Nie musi mi Pan nic tlumaczyc….,sobie rowniez, wystarczy tylko uruchomic wlasna wyobraznie,wykorzystac posiadana wiedze i oderwac sie , chocby na moment , od Suworowa.Ten bowiem ,jak zreszta wielu wspolczesnych Rosjan,nawet antykomunistow, czy to z dumy narodowej ,czy tez patriotyzmu nie bierze w ogole pod uwage mozliwosci przegrania wojny z Niemcami!Nie czytalem „samobojstwa”,ale sugerowanie mapy podpowiada mi ,ze Suworow wciaz tkwi przy micie rozleglosci terytorium Rosji na ktorym kazdy agresor sie …rozpusci.Tak bylo w czasach napoleonskich,chociaz nasz Radziwill zwany „Piorunem ” buszowal ze swoja dywizja na ..wschod od Moskwy szukajac Iwana Groznego!W dobie silnikow spalinowych rozlegle przestrzenie rowniny rosyjskiej nie stanowily juz zadnej przeszkody dla Wehrmachtu.Zreszta Moskwa w zamysle Hitlera miala byc tylko otoczona i zniszczona ogniem artyleryjskim oraz nalotami,tak wiec wojska pierwszego rzutu poszlyby dalej na wschod nie napotykajac juz zadnego liczacego sie oporu,bo zeby stawiac opor trzeba miec ludzi i materialy,ktorych to obu A.Czerwonej by braklo.Wspominalem o Japonczykach a zgodnie zasada ,ze” na pochyle drzewo” mogli sie i ruszyc Finowie,ktory stracili wczesniej cala Karelie.Nie sadze ,zebym ulegl argumentacji Suworowa,ale ksiazke sprobuje kupic chociaz w oficjalnych ksiegarniach pewnie jej nie bedzie.Maciej przypisal Serbom cos co bylo dzielem angielskich sluzb specjalnych.To one podobnie jak unas w 26′ przeprowadzily pucz w Jugoslawii w wyniku ktorego sympatyzujacy z Hitlerem krol ,zostal obalony.

  29. Fran SA said

    Ad.25
    Siggi
    Te peany na czesc edukacji zydow sa moze i szczere ale niezupelnie zgodne z prawda.
    Przy calej swojej uczonosci i pedu do wiedzy, Zydzi nie stworzyli zydowskiej szkoly matematycznej, zydowskiej literatury (pomijajac zachwaszczanie Biblii) ani zydowskiej nauki. W Izraelu archeologowie na prozno probuja sie dokopac chocby pol cegly czy pol skorupy zydowskiej. Nie wybudowali ani jednego miasta! Nie zakladali uniwersytetow, a do drugiego wieku naszej ery mieli tylko przekaz ustny. Podczas gdy kazdy podziwia Alhambre i architekture Islamu, nikt jakos nie dopatrzyl sie w zadnych ruinach architektury zydowskiej. Nawet ta sciana placzu to tez wielka mitologia. Zydzi nie budowali- zydzi rabowali.
    Wszyscy podziwiamy ruiny starozytnych imperiow; nie ma sladu po pasterzach hebrajskich. Dziwne, nawet w hieroglifach egipskich nie zachowaly sie zadne wzmianki o rzekomym imperium zydowskim. Heca z Jerozolima to juz nawet zadziwia historykow zydowskich. (Prof. Shlomo Sand, Koestler…)
    Natomiast zydzi chetnie podgladali i kopiowali kulture panstw, z ktorych ich jeszcze nie przepedzono. Dlatego nie powstala zadna literatura w hebrajskim jezyku a i w Jidish byla to literatura np. rosyjska czy amerykanska napisana przez zyda. To samo z muzyka. O ile zydzi bardzo pieknie grali na skrzypcach czy na pianinie, nawet byli/sa znakomitymi dyrygentami, to zawsze byla to kultura europejska, w wykonaniu zyda. Najlepszy dowod, ze Izrael nie stworzyl zadnych geniuszy ani naukowych noblistow.
    I nie przesadzajmy; wklad zydow w kulture europejska byl nie wiekszy niz wklad harnasiow w kulture Polski.

    (Dla przypomnienia: Polski krol, Mieszko II byl jedynym wladca owczesnej Europy, ktory umial czytac i pisac nie tylko po lacinie . W swoich podrozach nie potrzebowal tlumacza. Znal kilka jezykow.)

    Juz w Piecioksiagu Mojzeszowym stoi wyraznie o tym jak zydzi/plemiona hebrajskie napadaly na miasta i rabowaly dobytek i mordowaly wszystkich mieszkancow.

    Tych bardzo naukowych zydow, ktorzy zajmowali sie wysysaniem pieniedzy z roznych panstw i wlazili do administracji, zeby ustanawiac swoje prawa/bezprawia wypedzono z ponad stu panstw.
    I te uczone mesjasze, ktore wlasnej historii nie chca znac opowiadaja bzdury o swojej zamierchlej swietnosci i swoim boskim pochodzeniu- co tez wykradli od kaplanow egipskich.
    Wypieraja sie teraz, ze byl kiedykowiek uklad zydow z Hitlerem – Transfer Agreement w 1933 roku- i zaprzeczaja oczywisym faktom, ze Palestyna istnieje od tysiecy lat co widac na wszystkich mapach starozytnego swiata.
    I jakby nie pamietali, ze przygotowali rewolucje w Rosji, zeby dostac sie do skarbu carow.

    Tak, zydzi to znakomici naukowcy co widac po bankach i skradzionych w USA glowicach atomowych w Dimonie.
    A kobietami handlowali juz w czasach biblijnych; Abraham sprzedal Sare nie tylko faraonowi, ale i krolowi syryjskiemu.

    No, ze nie wspomne Moniki Lewinsky

    http://www.biblebelievers.org.au/expelled.html

    http://www.christusrex.org/www2/koestler/

  30. Zerohero said

    Re 24 Tadeusz Doros

    Pan jest przesadnie samokrytyczny.

    My tu w większości nie organizujemy się, nie działamy realnie, a tylko przekazujemy sobie informacje. To niewiele, ale gdyby większość spoleczeństwa miała pełną świadomość co się dzieje, to bierny opór rozwalałby system od środka. Nawet skończony koniunkturalista albo lekkoduch poważnie by się zafrasował tekstami nt. gojów w Talmudzie. Oczywiście odpowiednie cytaty można wklejać gdzie popadnie, ale to nie wystarcza, bo pierwsze reakcje to pytania o autentyczność cytatów i ich aktualność. Mało osób wie, że np. Chertof, jeden z szefów amerykańskiej bezpieki to syn nauczyciela Talmudu i że Talmud to nie są martwe starożytne teksty. Bierny opór elit ma duże znaczenie. np. popatrzmy co się działo w PRL i ZSRR w latach 50 i 60. Żydokomunę ktoś powoli wygryzał, choć jej władza była niekwestionowana a przeciwnikom po prostu strzelano w tył głowy. I kto wygryzał. Komuchy.

  31. Zerohero said

    Re 29

    Ma Pan rację. Żydowski geniusz to mit. Do XVIII wieku Żydzi nie osiągneli praktycznie nic. Podstawowe dla cywilizacji wynalazki robili Babilończycy, Grecy, Fenicjanie… i gdy tylko Żydzi zdobyli władzę ekonomiczną, to zaraz dostali „geniuszu” :). Po prostu stać ich na stypendia, stać na dobre recenzje – wymyślają swoje nagordy typu Pulitzer a podem nagradzają swojaków. W XX wieku kontrolowali już bardzo dużo i np. projekty bomb atomowych robiono pod ich kierownictwem (Teler na przykład). Naukowców jest więcej niż etatów, więc taki jeden Żyd kierujący projektem może doprowadzić do nadreprezentacji Żydów w zespołach. I potem sie gada, że wśród projektantów bomby A było dużo Żydów….Przyznawanie grantów i osadzanie jako szefów zespołów też tak robi.

    Nie ma żadnych badań potwierdzejących ich rzekomo fenomenalną inteligencję.

    Nagroda Nobla jako miara inteligencji to głupkowata rzecz. Można z niej wywnioskować np. że Chińczycy są głupsi od Amerykanów. Zasady przyznawania nagrody Nobla też są głupkowate, np. jak odkrycia dokonał zespół 12 osobowy to trzeba wybierać 3 jako nagrodzonych. Noble pokojowe, z ekonomii i literatury to już mega farsa, np. rzeźnik z Deir Yasin, Menachem Begin dostał pokojowego Nobla. Bolek nawiasem mówiąc też 🙂

  32. Siggi said

    Panowie !!! Ja ,nie trywializuje zjawisk spolecznych ,politycznych,procesow ekonomicznych,ogolnie dynamiki rozwoju ludzkosci.Neguje teze,ze jednostka ludzka ,wodz decyduje o wszystkim.Nie!Masy spoleczne sa motorem rozwoju a w nich jednostki wybitne,ktore pozostawily po sobie slad,jaki my obecnie widzimy.Nacja nie ma tu wiekszego znaczenia.
    Ale ,zeby byc wybitnym w tlumie-grupie jednak trzeba czyms wyjatkowym sie wyroznic i zwykle pierwszoplanowa role odgrywa inteligiencja wrodzona i do tego plus praca nad jej wzbogaceniem-nauka.Do tego potrzebne sa dobre ksiazki,dobre doswiadczenie a takze z jakiego jest sie domu,czy jest tam jakas biblioteczka,czy nie ma?
    Nie przydaje Zydom cech nadzwyczajnych walorow umyslowych.Nie nalezy ignorowac,ze pokoleniowo oni pilnowali sztuki umiejetniosci czytania-pisania,rachowania,w tym czasie np.wies polska feudalna „ciemna jak tabaka w rogu”podlewana bimbrem nie wydala wybitnych postaci jak chocby w Rosji Michaila Lomonosowa pochodzacego z „krepastnych…”panszczyznianych po naszemu,zalozyciel uniwersytetu w Moskwie.Mamy piekne przyklady Polakow z wyzszych sfer,ktorzy widzieli potrzebe stworzenia instytucji oswiatowych z szerszym dostepem dla ludu.Jan Zamojski tworca Akademii w moim Zamosciu(urodzilem sie 24.07.1944 w Udryczach niedaleko Zamoscia)nie bez przyczyny podkreslal,ze”…Takie beda Rzeczpospolite,jakie jej mlodziezy chowanie” Aktualne i dzis,nic dodac ,nic ujac.Szczesc Boze!Shalom! Siggi z CA.

Sorry, the comment form is closed at this time.