Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wolne tematy (52 – …
    Boydar o Herbert, czyli skąd się w…
    UZA o Inne aspekty przemysłu co…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    Nic do ciebie nie o Sprawowanie władzy nad państwe…
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Marek o Inne aspekty przemysłu co…
    gnago@o2.pl o Ludzi wybitnie uzdolnionych łą…
    gnago o Śmierć lekarza rodzinnego
    I*** o Herbert, czyli skąd się w…
    bryś o Wolne tematy (52 – …
    bryś o Śmierć lekarza rodzinnego
    Igor Niefiedow o Wolne tematy (52 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Spokój morderców

Posted by Marucha w dniu 2012-10-04 (Czwartek)

Starszy mężczyzna zaczepiony na ulicy przez dziennikarza nie chce rozmawiać o egzekucji szefa Kedywu AK, generała Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – tej, którą osobiście nadzorował. A przecież bolszewicki prokurator Witold Gatner doskonale pamięta dzień 24 lutego 1953 r., gdy stojąc po południu obok naczelnika więzienia, lekarza, strażnika i kata, odczytywał „Nilowi” wyrok. Przesłuchiwany w 1992 r., zeznał: „Czułem, że trzęsą mi się nogi – powiedział. – Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. (…) Wówczas powiedziałem: „Zarządzam wykonanie wyroku”. Kat i jeden ze strażników zbliżyli się. Postawę skazanego określiłbym jako godną” – dodał Gatner, choć jest ostatnią osobą mającą prawo oceniać „Nila”.

Do niedawna Gatner był – jak podaje historyk Tadeusz Płużański – szefem zespołu radców prawnych dużej firmy Agros, producenta dżemów, soków i zup.

Wiemy, że takich jak Gatner żyło po 1989 r. wielu – nieosądzonych zbrodniarzy: śledczych, prokuratorów i sędziów, którzy w latach 40. i 50. wysyłali na śmierć żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, również tych najsłynniejszych: generała Augusta Emila Fieldorfa i rotmistrza Witolda Pileckiego.

Staruszkowie z krwią na rękach

Żaden z morderców Fieldorfa „Nila” nie poniósł odpowiedzialności karnej. Do niedawna żył i mieszkał w Warszawie śledczy Kazimierz Górski, który przez pół roku przesłuchiwał aresztowanego Fieldorfa „Nila”, a następnie przygotował akt oskarżenia. Nigdy nie usłyszał zarzutów.

W grudniu 2005 r. zmarła prokurator Alicja Graff. Złożyła swój podpis pod pismem do naczelnika więzienia na Rakowieckiej z nakazem wykonania wyroku na „Nilu” z terminem 24 lutego 1953 roku.

Nadzorowała także sprawę aresztowanego przez bezpiekę przedwojennego piłsudczyka, pułkownika Wacława Kostka-Biernackiego, skazanego na śmierć. Dożyła swoich dni w spokoju na warszawskim Mokotowie.

Jej mąż, Kazimierz Graff, oskarżał m.in. dowódcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” rozstrzelanego 19 lutego 1947 roku oraz dwunastu żołnierzy AK skazanych na śmierć w ciągu trzydniowego procesu przez sąd w Siedlcach. Ta zbrodnia pozostała bezkarna. Ostatecznie Graffa udało się oskarżyć w 2007 r. o błąd proceduralny: sprzeczne z prawem PRL aresztowanie Stanisława Figurskiego, działacza podziemia niepodległościowego, ale po roku Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie ze względu na „brak znamion czynu zabronionego”. Decyzja została podtrzymana przez Sąd Najwyższy. Graff zmarł w kwietniu tego roku.

Wyrok śmierci na generała Fieldorfa wydała sędzia sądu wojewódzkiego Maria Gurowska vel Górowska. Przedwojenna komunistka napisała w 1952 r., gdy rodzina „Nila” poprosiła Bieruta o ułaskawienie: „Skazany Fieldorf na łaskę nie zasługuje. (…) Zdaniem sądu nie istnieje możliwość resocjalizacji skazanego”.

Kiedy na nią przyszła pora i stanęła w grudniu 1997 r. przed sądem w Warszawie, nadal twierdziła, że Fieldorf zasługiwał na powieszenie, insynuowała, że jako komendant Kedywu podpisywał rozkazy mordowania bezbronnych ludzi. Pojawiła się na pierwszej rozprawie, kolejne wezwania ignorowała przez dziewięć miesięcy, do śmierci w sierpniu 1998 roku.

Beniamin Wajsblech, wiceprokurator Generalnej Prokuratury PRL, po agresji Sowietów na Polskę został prokuratorem bolszewickim we Lwowie. Po wojnie oskarżał w procesach politycznych, żądał kary śmierci m.in. dla „Nila”. Zwolniony z prokuratury po październikowej odwilży, pracował jako radca prawny. Zmarł przez nikogo nie niepokojony w 1991 roku.

„Grupę szpiegowską” rotmistrza Witolda Pileckiego oskarżał prokurator Czesław Łapiński, domagając się kary śmierci dla „ochotnika do Auschwitz”. Pilecki został stracony 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie, a Łapiński przeszedł za rządów Gomułki do adwokatury. W 2004 r., gdy zeznawał jako oskarżony o mord sądowy, swoją energię skupił na atakowaniu IPN i żądaniu likwidacji tej instytucji. Nie dożył wyroku.

Honory i ordery

Kaci odchodzili z tego świata w spokoju, niektórzy nawet doczekali nagród. Prezydent Aleksander Kwaśniewski musiał znać historię Stanisława Supruniuka, kiedy odznaczał byłego szefa Urzędów Bezpieczeństwa w Nisku, Krośnie i Gdyni w 1999 r. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Supruniuk nieludzko znęcał się nad przesłuchiwanymi; w 1944 r. aresztował i wydał NKWD zamordowanego później przez Sowietów szefa Kedywu Okręgu AK Nisko-Stalowa Wola Tadeusza Sochę. Gdy kilkanaście miesięcy później z jego rozkazu ubecy zamordowali ciężarną Janinę Oleszkiewicz, żonę dowódcy zgrupowania NZW Franciszka Przysiężniaka, podziemie niepodległościowe wydało na niego wyrok śmierci – dwa razy uszedł z życiem. Wprost z resortu trafił do komunistycznej dyplomacji: przez 32 lata pracował na placówkach PRL w Berlinie, Pradze oraz Sztokholmie. Proces przeciwko niemu został umorzony w 2011 r., z chwilą śmierci zbrodniarza, który zdążył jeszcze odebrać od Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej izraelski Honorowy Medal Pamiątkowy.

Szczególnie bulwersowały opinię publiczną dwie sprawy – obie ze względu na rodzinne powiązania zbrodniarzy oraz ochronę, jaką uzyskali od władz brytyjskich i szwedzkich. Wokół Heleny Wolińskiej-Brus i Stefana Michnika rozpętały się skandale.

Europejczycy pod ochroną

Wolińska, żona ekonomisty Włodzimierza Brusa, w latach 40. i 50. chwalcy Bieruta i Minca, po 1956 r. rewizjonisty, a wreszcie profesora Oxfordu, należała jako prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej w latach 1945-1955 do komunistycznej elity. Podpisała nakaz aresztowania „Nila” i nadzorowała całe śledztwo, fabrykując dowody, które posłużyły do wydania wyroku śmierci. Na początku lat 70. wyjechała z mężem do Anglii. Wniosek polskich władz o jej ekstradycję został przez Brytyjczyków odrzucony w 2006 r., ponieważ w Polsce – jak stwierdzono w uzasadnieniu – padła ofiarą prześladowań antysemickich, a w chwili wyjazdu władze PRL wydały jej tzw. dokument podróżny, stwierdzający, że nie jest obywatelką polską. Sama Wolińska oskarżona stwierdziła, że przedstawione jej zarzuty mają charakter polityczny i antysemicki, zaś w Polsce nie może oczekiwać sprawiedliwego sądu. Zmarła w 2008 r. w Oxfordzie.

Historia Stefana Michnika, jednego z najbardziej znanych żyjących zbrodniarzy stalinowskich i tajnego współpracownika Informacji Wojskowej, stała się głośna także i z tego powodu, że jest przyrodnim bratem Adama Michnika. W latach 1951-1953 jako sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie wydawał wyroki w procesach oficerów Wojska Polskiego i skazywał na śmierć żołnierzy podziemia: m.in. majorów Zefiryna Machallę oraz Karola Sęka, oficera Narodowych Sił Zbrojnych, a także cichociemnego rotmistrza Andrzeja Czaykowskiego, w którego egzekucji uczestniczył.

W 1969 r. wyjechał do Szwecji, gdzie mieszka do dziś. Prawie trzy lata temu Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie wydał na wniosek pionu śledczego IPN nakaz aresztowania, na podstawie którego w październiku wystawiono europejski nakaz aresztowania. 18 listopada 2010 r. sąd w Uppsali odmówił wydania Stefana Michnika do Polski, bo czyny umieszczone w ENA uległy, w świetle szwedzkiego prawa, przedawnieniu. Najdotkliwszą przykrością, jaka go spotkała, była głośna pikieta polonijnych demonstrantów pod domem. Michnik nie boi się kary. „Jestem Szwedem” – powiada.

Nietykalni, bo współwinni

Kto gwarantował katom bezpieczeństwo i dostatnią starość? Z wielu opublikowanych w ostatnich latach dokumentów wynika, że „okrągłe stoły”, do których komuniści bloku wschodniego zaprosili na przełomie lat 80. i 90. starannie wybranych przedstawicieli „konstruktywnej” opozycji, zwołano na polecenie Sowietów – tych bardziej „liberalnych”, bo rozumiejących, że system nie wytrzyma kolejnego kryzysu. W rozmowach rządzący oddali niektóre sfery życia pod kontrolę swoich niedawnych przeciwników, otrzymując w zamian wszystko, czego chcieli, w tym również gwarancje nietykalności. Nie tylko dla siebie, ale i dla bardzo szerokiego kręgu ludzi współtworzących w Polsce komunizm od 1944 roku.

Nie postawiono przecież przed sądem ani Kiszczaka, ani Jaruzelskiego, chociaż obaj byli agentami Moskwy w PRL i obaj mieli swój udział w zbrodniach komunistycznych – dlaczego zatem sprawiedliwość miałaby dosięgnąć ludzi niższej rangi?

Prezydentem III RP został agent Informacji Wojskowej „Wolski”, a ministrem spraw wewnętrznych funkcjonariusz tej samej formacji, będącej peerelowską kontynuacją sowieckiego wywiadu wojskowego Smiersz. Kiszczak tuż po wojnie zajmował się na placówce w Londynie rozpracowywaniem polskich oficerów, którzy walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Podpisał m.in. w 1950 r. dokument zawierający opis przygotowań do akcji antysystemowych, zaplanowanych przez grupę 220 oficerów, którzy zamierzali wrócić po wojnie z zagranicy. „Szkolono ich w akcji sabotażowej, minerstwie, pirotechnice i niszczeniu urządzeń kolejowych” – napisał. Dla przyjeżdżających z Zachodu oficerów zarzut szpiegostwa oznaczał w komunistycznej Polsce lata więzienia, a bardzo często karę śmierci.

U władzy w resortach spraw wewnętrznych i obrony narodowej pozostali po 1989 r. ludzie z bardzo długą przeszłością. Dogadujący się z opozycją komuniści zadbali o bezpieczeństwo wciąż żyjących, chociaż odsuniętych od władzy czerwonych zbrodniarzy – posłużono się starą zasadą: współwinni stają się nietykalni. Rosyjska „krugowaja poruka” (system nieformalnych powiązań) zapewniła cichą amnestię mordercom sądowym.

Na ekshumację ofiar komunistycznego terroru na powązkowskiej Łączce musieliśmy czekać prawie ćwierć wieku w rzekomo wolnej i niepodległej Polsce, jasne bowiem było, że wydobyte tam szczątki wołać będą o nazwiska swoich katów – ludzi, których III Rzeczpospolita w założycielskim prezencie obdarzyła nietykalnością.

Anna Zechenter
Autorka jest pracownikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Krakowie.

http://naszdziennik.pl

Komentarzy 17 do “Spokój morderców”

  1. błysk said

    O czym tu mowić: wiadomo ,od roku 1944 byliśmy pod okupacja sowiecka czyli żydowską, bo żydzi wtedy panowali w Rosji bolszewickiej.Stąd wynika bezkarność żydowskich oprawców . I tak chyba jest do dziś ,mimo,że w Rosji nie ma już sowietów ,ale utrzymali się oni w krajach KDL,pod opieką UE.

  2. Niedaleko said

    „Proces przeciwko niemu został umorzony w 2011 r., z chwilą śmierci zbrodniarza, który zdążył jeszcze odebrać od Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej izraelski Honorowy Medal Pamiątkowy.”

    Cho&era 😦

    Szkoda ze mu Nobla nie dali, to wtedy by wszystkim permanentnie usta zamknęli jak jest ich zwyczaj robić. Metoda genialna.

  3. Joanna said

    Swój swojego broni, bo obaj mają za pazurami.

  4. Maria1 said

    Sprawiedliwości na tym świecie nigdy nie było, gdyż Bóg zarezerwował ją dla Siebie, tylko On wie i widzi wszystko. To dowód na istnienie piekła. Gdyby piekła nie było, powiedział Pan Jezus do Marii Valtorta, to stworzyłby je Judasz swoim zachowaniem (a nie chodziło tylko o zdradę Zbawiciela).

  5. Brat Dioskur said

    Zeby jeszcze nie brali takich horreondalnych emerytur,tylko 750 zl/mies. to mozna by to bylo jakos przelknac….

  6. Teresa said

    Dzisiaj Polska rzadza potomkowie tych zydowskich zbrodniarzy.
    Pozmieniali nazwiska, zyciorysy, pokonczyli zachodnie uczelnie, okradli Polakow z wlasnosci i dzisiaj udaja Europejczykow.
    Polska dzisiaj jest pod okupacja zydow.

  7. „Graff zmarł w kwietniu tego roku.”

    – Ale dzieci za swoje ubeckie pieniądze wykształcił? Takich warunków do nauki, jak dzieci Graffów, to dzieci żołnierzy AK nie miały.

  8. Ad. 6

    „Polska dzisiaj jest pod okupacja zydow.”

    – Grają Polakom na nosie. A Polacy co? Ano NIC! Okazują im chrześcijańską cnotę wybaczania…

    Czy was ludzie ze szczętem poj…pogięło? WY chcecie mieć własne państwo??? A jakim cudem???

    Dopóki w warszawskich domach nie powylatują szyby z okien od gromu okrzyku wielomilionowego tłumu „Raz sierpem! Raz młotem! (…) hołotę!”, dopóki tak się nie stanie, dopóty jedyne, co będą mogli Polacy, to skamleć, jak to im źle (…) robią.

    Chyba, że Polacy znowu liczą, że im Matka Boska coś załatwi…

  9. Kar said

    Anna Zechenter, szczerze pisze…o przeszlosci o malych pluskwach, prawda?.. my to znamy doskonale-na pamiec….niech nam cos podszepnie do ucha z innej beczki, bez kadzenia..

  10. 25godzina said

    „Humer i inni”

  11. 25godzina said

    Adam Teofil Humer (właśc. Umer[1], ur. 27 kwietnia 1908[2] w Camden (USA), zm. listopad 2001 w Warszawie) – polski funkcjonariusz służb bezpieczeństwa, oficer śledczy w stopniu pułkownika, zbrodniarz stalinowski.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Humer

  12. Raz sierpem... said

    Magda Umer, rodzona córka Adama Teofila Humera i znana oraz lubiana w Polsce piosenkarka często śpiewa o losie żydowskich dzieci zamordowanych podczs pogromów w małych polskich miasteczkach (np. w Bełżcu). Przezornie nie śpiewa w tych piosenkach, że to jej osobisty tatuś Adam Teofil Humer organizował te wszystkie zaprogramowane przez światowe żydostwo pogromy celem pozyskania polskich Żydow do rodzącego się w Palestynie państwa żydowskiego.

  13. MAHAKALA said

    ZAMIAST SIE ROZCZULAĆ NAD SOBA I DAĆ SIĘ ZWODZIĆ TZW. „WYMIAROWI SPRAWIEDLIWOŚCI” TRZEBA BYŁO SKORZYSTAC Z PRZYKŁADU DOKTORA Z SERIALU „DOM” KTÓRY SAM POJECHAŁ ODSTRZELIĆ SWOJEGO KATA Z OBOZU, A TAK TE PARCHY MIEWAJA SIE DOBRZE NADAL, I SWOICH BLISKICH POWSADZALI NA DOBRE PSADKI WSZĘDZIE. TAKIM SPOSOBEM SIE PARCHY ROZMNOŻYŁY.

  14. Obserwator said

    Jeszcze jeden filmek w wybitną tuftą prawną zydokomuny:

  15. Obserwator said

    re 13. Powinno się powołać jakiś podziemny – na razie – organ do likwidacji takich Gatnerów i im podobnych wrogów Polski i Polskości bez względu na ich pochodzenie. I to oby jak najszybciej się stało. Oni zaśmiecają na Ojczyznę. Oczywiści ich bliskich usunąć ze stanowisk. Skierować do łopaty.

  16. 166 bojkot TVN said

    12/Raz Sierpem
    Otóż nie!
    Ona jest córką a takiego samego zbrodniarza ale Edwarda, nie Adama. Kiedyś, jakieś 2-3 lata temu przetoczyła się przez prawica.net gorąca dyskusja po której admin dokonał morderstwa na kilku, kilkunastu dyskutantach.
    Tu jest jakby pokłosie, ktoś znalazł rodowód tej zbrodniczej rodziny:
    http://wirtualnapolonia.com/2010/11/12/bylismy-przeszlismy-zwyciezylismy/#comment-38025
    Cały komentarz:
    Spróbujmy więc…
    czw, 2010-02-18 07:42 | adam_54

    cytuję admin:
    Insynuacji nie tolerujemy.

    Do dzieła więc !:-)
    ————————————
    Poniekąd należy przyznać rację p. Małgorzacie (Magddzie) Umer…
    cytat:
    Mój tata miał na imię Edward. Był prawnikiem i wspaniałym człowiekiem. Nie jestem córką Adama Humera i nie raz już odpowiadałam na to pytanie.

    To że p.M.Umer nie jest córką Adama Humera to fakt i można tego łatwo dowieść “goglując” po necie. Tyle że Adam Humer to nie żaden Adam Humer, ale Adam Umer ,
    który dopisał sobie przed nazwiskiem literkę “H” i zmienił sobie trochę życiorys(datę i miejsce urodzenia), co wprowadziło w błąd wielu ludzi.
    Czy więc coś łączy p.Umer z Adamem (H)Umerem ? – Adam (H)Umer to brat tatusia p.M.Umer – Edwarda , czyli p.Magda Umer to bratanica … pochodzącego z Tomaszowa Lubelskiego i tam urodzonego Adama Humera.
    ( Bzdury więc wypisują w Wikipedii, a inni wierząc że to solidna encyklopedia, na te bzdury się łapią:DDD )
    Dowód…? – wystarczy zajrzeć do opracowania p.dr. Waldemara Bednarskiego pt. Z dziejów okupacji Ziemi Tomaszowskiej(vide -> http://www.rasil.home.pl/rrh_5_2007/… )
    i co tam znajdujemy…
    cytat:
    W stolicy Ziemi Tomaszowskiej, pod opiekuńczymi skrzydłami armii czerwonej przystąpił do działania komitet rewolucyjny, utworzony przez członków Komunistycznej Parti Zachodniej Ukrainy. Na jego czele stanął Aleksander Żebruń ,mieszkaniec Tomaszowa (szewc z zawodu).W śród aktywistów znaleźli się m.in. Wincenty Umer, jego dwaj synowie Adam i Edward,Walerian Ciechanowicz oraz Włodzimierz Stanik który we wrześniu 1939r pojawił się niespodziewanie w Tomaszowie w mundurze oficera NKWD.(…)
    W pierwszej dekadzie października Armia Czerwona wyniosła się za Bug,a w raz z nią skomunizowani Ukraińcy Aleksander Żebruń , Stanik, Duda, Ciechanowicz i bracia Umerowie. By powrócić do Tomaszowa w lipcu 1944r i ponownie objąć władzę na ziemi Tomaszowskiej w imieniu Kremla.(..)
    Swoje urzędowanie rozpoczęli od aresztowania legalnych władz(…)których natychmiast wywieziono do Lublina, a następnie samolotem w głąb Rosji, do Riazania.
    Po oczyszczeniu przedpola kpt.Duda zorganizował najpierw “ludowy aparat represji”(…) Rejonowym referentem został A.Żebruń a jego
    oddanymi pomocnikami byli bracia Adam i Edward Umerowie, i ich siostra Wanda Umer która prowadziła sprawy kadrowe.
    Pierwszym sekretarzem KP PPR wybrano Wincentego Umera(..)12listopada1944 na znienawidzonego szefa UB – Żebrunia dokonano zamachu(..)zamach mimo że nieudany ,ale odważnie podjęty ,maił to do siebie, że odtąd funkcjonariusze PUBP działali pod strachem. Najbliżsi współpracownicy Żebrunia, bracia Umerowie, jakby przewidując,
    że sytuacja będzie coraz bardziej niebezpieczna, przenieśli się do Lublina, a niedługo potem do Warszawy.Młodszy z braci Edward Umer trafił do informacji wojskowej,a jego brat Adam , jako Humer , do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego…

    Zainteresowanym polecam całość opracowania.
    Czyli mamy dowód niezaprzeczalny …że Adam Humer to wujek p.Małgorzaty(Magdy) Umer.
    Pozostaje kwestia….
    cytat:
    Mój tata miał (..) był prawnikiem i wspaniałym człowiekiem.
    Spróbujmy sprawdzić co też ten “wspaniały człowiek” robił w “Informacji Wojskowej” – googole i do dzieła…
    I co znajdujemy na temat Edwarda Umera ..?
    cytuję za “Organa informacji Wojska Polskiego 1943-1956: kontrwywiad wojskowy” – Autor Władysław Tkaczew:

    W latach 1945-1954 etat i stan faktyczny Wydziału Specjalnego GZI wynosił od czterech do siedmiu oficerów informacji .Szefami tego wydzaiału byli kolejno: ppłk Andrzej Szydłowski ze “Smierszy”, ppłk.Olejniak, ppłk Ługowski, ppłk Broda, mjr Edward Umer(kwiecień 1953 – wrzesień 1954)
    No i mamy coś o tatusiu szanownej piosenkarki
    A czym się zajmował Wydział Specjalny Głównego zarządu Informacji…
    cytuję dalej powyższe:
    Analiza przedstawionych powyżej zadań i efektów działalności Wydziału Specjalnego pozwala pozwala na przyjęcie tezy że:
    – była to komórka “super policji politycznej”, a także swoisty sąd kapturowy w organach informacji Wojska Polskiego.
    – za zdumiewającą represyjnością tego wydziału krył się także zamiar zastraszenia oficerów informacji oraz wymuszenia na nich bezwzględnego posłuszeństwa;
    – kierownictwo GZI wykorzystywało Wydział Specjalny do wytwarzania w organach informacji atmosfery wzajemnej podejrzliwości i braku zaufania;
    – Kierownictwo GZI zamiast pilnować – przez Wydział Specjalny – praworządności, manipulowało nim oraz wykorzystywało go jako narzędzie realizacji doraźnych celów politycznych i represyjnych;
    – rozprawy sądowe, prowadzone w budynku GZI , były parodią procesów sądowych i skompromitowały kierownictwo GZI oraz sędziów i prokuratorów wojskowych w nich uczestniczących. Uprawiano tam bezprawie w majestacie prawa.

    Więcej dla zainteresowanych -> http://books.google.pl/books?… Jaki wniosek z powyższego..? – taki że obaj bracia Adam i Edward Umerowie to identyczne szuje – “superpolicmajstrzy” – tyle że jeden – Adam gnębił ludność cywilną, a drugi – Edward gnębił tych co służyli w LWP.
    A że jak to w LWP bywało – wszystko było tajne, więc i “grzeszków” Edwarda Umera – “tatusia”, nikt nie ośmielił się wyciągnąć na światło dzienne
    I jeszcze mały cytat…
    cytuję za DRUGI LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA:
    O tym, że Polacy umieją odróżnić ziarno od plew, świadczy głośna sprawa w sądach sadysty z Bezpieki, A. Humera. Po kremacji zwłok, urnę z prochami przewiozła do Izraela jego siostra Wanda, żona żydowskiego funkcjonariusza PRL w wiadomych służbach. Ich brat Edward Umer, który nie brał udziału z rodzeństwem w ich procederze(tu chodzi o odzyskiwanie pożydowskich majątków – moja uwaga), za związki rodzinne nie był przez nikogo dyskryminowany, a jego córka Magda, jest docenianą przez publiczność artystką.
    całość -> http://www.google.pl/url?sa=t…
    cytuję autorka:
    …chciałabym bardzo, aby oceniano mnie, moje życie i moje postępowanie.

    Cóż… “czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” mówi porzekadło….
    ..i dziwić Pani Alinie vel “inżynier” że narzekała że została wyrolowana przez Umerów ?

    Ja…. się temu nie dziwię. Ludzie tacy jak Umerowie byli przyzwyczajeni brać nieswoje, więc i przyzwyczajenia jak widać pozostały

    I jeszcze… zrozumieć dlaczego Umerowie byli tacy a nie inni..? – tu już większy problem… to trzeba troszeczkę wiedzieć … co się działo ciekawego przed II wojną na terenach pomiędzy Hrubieszowem i Zamościem… a działy się tam rzeczy zarazem dziwne i ciekawe ..rzeczy które mogły ukształtować Umerów… że byli tacy a nie inni.

    Pozdrawiam admina – bez “insynuacji” było, czy będzie kolejna egzekucja ?

    ps. za komuny była w Tomaszowie Lubelskim ulica Umera – poświęcona dziadkowi artystki – dziś przechrzczona i nikt w Tomaszowie o Umerach pamiętać nie chce

  17. 166 bojkot TVN said

    Twój komentarz oczekuje na moderację.
    2012-10-05 (piątek) @ 10:56:58

    12/Raz Sierpem
    Otóż nie!
    Ona jest córką a takiego samego zbrodniarza ale Edwarda, nie Adama. Kiedyś, jakieś 2-3 lata temu przetoczyła się przez prawica.net gorąca dyskusja po której admin dokonał morderstwa na kilku, kilkunastu dyskutantach.
    Tu jest jakby pokłosie, ktoś znalazł rodowód tej zbrodniczej rodziny:
    http://wirtualnapolonia.com/2010/11/12/bylismy-przeszlismy-zwyciezylismy/#comment-38025
    Cały komentarz:
    Spróbujmy więc…
    czw, 2010-02-18 07:42 | adam_54

Sorry, the comment form is closed at this time.