Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    walerianda o Złoto Scytów, wypożyczone z kr…
    osoba prywatna o Wolne tematy (72 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (72 – …
    walerianda o Zatrute owoce KOR-u
    walerianda o Zatrute owoce KOR-u
    walerianda o Byłem w Rosji
    walerianda o Byłem w Rosji
    pies o Projekcja i przeniesienie
    Carlos o Kolejna kara TSUE dla Polski!…
    Krzysztof M o Zatrute owoce KOR-u
    Carlos o Kolejna kara TSUE dla Polski!…
    Krzysztof M o Byłem w Rosji
    Krzysztof M o Projekcja i przeniesienie
    Krzysztof M o Aresztowanie Stefana Starzyńsk…
    Tralala o Metody detoks od tlenku grafen…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 557 obserwujących.

Hugo Chavez kontra międzynarodowy syjonizm

Posted by Marucha w dniu 2012-10-05 (Piątek)

7 października w Wenezueli odbędą się wybory prezydenckie, w których zmierzą się Hugo Chavez oraz kandydat opozycji Henrique Capriles Radonski, polityk o korzeniach żydowsko-polsko-holenderskich. Niektóre sondaże dają kilkunastoprocentowe zwycięstwo obecnemu prezydentowi, inne pokazują prawie identyczne poparcie dla obu kandydatów. Z pewnością niedzielne wybory zadecydują o dalszej przyszłości Wenezueli.

Niezwykle ciekawa sytuacja panuje w obozie zwolenników prezydenta Chaveza, gdzie od wielu miesięcy w kampanii wyborczej wykorzystuje się zdecydowanie antysyjonistyczną retorykę, której nie powstydziliby się nacjonaliści ze Starego Kontynentu. Potwierdza to w pewien sposób opinie o boliwaryzmie jako ekspresji latynoamerykańskiego nacjonalizmu.

Sam Chavez wielokrotnie już dawał wyraz swojemu negatywnemu stosunkowi do ludobójczej polityki Izraela. Informowaliśmy o tym TUTAJ.

Już po nominacji Radonskiego na wspólnego kandydata opozycji, 13 lutego br. na oficjalnej stronie państwowego Radio Nacional de Venezuela oraz jednym z największych wenezuelskich portali Apporea.org ukazał się artykuł Adela Hernandeza pod znamiennym tytułem „Syjonizm jest wrogiem”, w którym można było przeczytać m.in.:

Aby zrozumieć interesy, które reprezentuje kandydat wenezuelskiej i ponadnarodwej oligarchii Capriles Radonski, należy poznać czym jest syjonizm. To ideologia terroru, najbardziej podłych instynktów ludzkiej natury. Zamordowali miliony Palestyńczykówi zbudowali obóz koncentracyjny w XXI wieku, który bombardują. Strefa Gazy jest jednym z najbardziej przeludnionych rejonów świata, z powierzchnią 360 kilometrów kwadratowych, będącą domem dla 1,5 Palestyńczyków, który izraelski syjonizm doprowadza do biedy, poddaje terrorowi i izolacji. Syjonistyczne lobby jest właścicielem większości instytucji finansowych na świecie. Kontroluje 80% światowej gospodarki i prawie wszystkie wielkie koncerny medialne. Na dodatek wpływa na decyzje podejmowane w Departamencie Stanu USA i w Europie.

Racjonalna i otwarta walka z biedą, rasizmem i antysemityzmem nie ma sensu, jeśli nie jest skierowana przeciwko syjonizmowi i kapitalizmowi.

To jest nasz wróg, syjonizm reprezentowany przez Radonskiego, który nie ma nic wspólnego z narodowym i niepodległościowym stanowiskiem. W październiku będą dwie czytelne propozycje dla Wenezueli: rewolucja boliwariańska stojąca za jednością Ameryki Łacińskiej i interesami narodu oraz międzynarodowy syjonizm.

Z kolei redakcja tygodnika „Kikiriki” (3-9 marca) ostrzegała, iż „będziemy wyrolowani, jeśli Żydzi dojdą do władzy”. „Syjonistyczni Żydzi są w posiadaniu pieniędzy świata i wielkich korporacji, banków, stacji TV, a teraz zerkają na Wenezuelę”.

15 lutego br. na łamach portalu Apporea.org Basel Tejeldine, syn byłego ambasadora Wenezueli w Libii w artykule „Rewolucja boliwariańska przeciwko międzynarodowemu syjonizmowi napisał:

Henrique Capriles Radonski jest zarówno kandydatem prawicowych „wenezuelskich” lokajów amerykańskiego imperializmu, jak i międzynarodowego syjonizmu. Wybór Radonskiego na kandydata prawicy może być interpretowany jako eksperyment krajowej burżuazji i amerykańskiego imperializmu, zmierzający do politycznej jedności wokół międzynarodowego syjonizmu. Wenezuela, kraj z wielkimi rezerwami surowców, wody i nadającej się do uprawy ziemi, jest obiektem pożądania światowych kapitalistów i ich lokalnych pasożytów.

21 lutego br. Carlos Lanz, były doradca ministra edukacji, w trakcie rozmowy w kontrolowanej przez państwo Alba TV powiedział: „Syjonizm jako ramię Imperium, nie będzie potrzebował więcej pośredników, będzie miał swojego rzecznika w osobie Radonskiego”.

Podobnych artykułów w prorządowych mediach pojawiło się dużo więcej. Najbardziej wyraziste pod względem walki z syjonizmem jest wspomniane już Radio Nacional de Venezuela. W kwietniu 2011 roku dziennikarka stacji Cristina Gonzalez rekomendowała słuchaczom znaną i cenioną książkę pt. „Protokoły Mędrców Syjonu”. Krótko potem została zawieszona w pracy po skargach społeczności żydowskiej, na co zareagowali jej koledzy z innych stacji rekomendując w akcie solidarności tytuł na swoich kontach na Twitterze. Cristina obecnie znowu prowadzi w RNdV kilka programów – w jednym „Las Calderas del Miedo” regularnie poruszane są kwestie „teorii spiskowych”.

Jak widać oblicze rewolucji boliwariańskiej nie jest tak jednoznaczne, jak chcieliby widzieć apostołowie „prawicowości” i „lewicowości”. Cieszy to, iż w gronie zwolenników prezydenta Chaveza panuje zrozumienie światowych zagrożeń. Wypada jedynie życzyć im zwycięstwa, dla dobra wenezuelskiego narodu i całej Ameryki Łacińskiej, tak doświadczonej przez eksploatację Imperium Americanum. Adelante Comandante!

O boliwaryzmie z narodowo-radykalnego punktu widzenia można przeczytać w 2 numerze magazynu “17. Cywilizacja Czasów Próby”.

http://www.nacjonalista.pl

Komentarzy 16 do “Hugo Chavez kontra międzynarodowy syjonizm”

  1. olagordon said

    Venezuela: A Threat to Washington?

    Wenezuela – zagrożenie dla Waszyngtonu?
    http://snippits-and-slappits.blogspot.com/
    Eva Golinger – 19.07.2012 tłumaczenie Ola Gordon

    Od kiedy Hugo Chavez pierwszy raz został wybrany na prezydenta Wenezueli w 1998 roku, Waszyngton i jego sojusznicy próbowali osłabić jego rząd. Kiedy był tylko kandydatem na prezydenta, amerykański Departament Stanu odmówił udzielenia mu wizy by wziął udział w wywiadach tv w Miami. Później, kiedy wygrał wybory, ambasador John Maisto zadzwonił do niego osobiście z gratulacjami i zaoferował mu wizę. Kolejne miesiące były pełne wysiłków „kupienia” nowo wybranego prezydenta. Biznesmeni, politycy i głowy państw z Waszyngtonu i Hiszpanii naciskali na niego by poddał się ich programowi. „Chodź z nami”, nalegał hiszpański premier Jose Maria Aznar, próbując zwabić go propozycjami bogactwa i luksusu w zamian za spełnianie rozkazów.

    Kiedy Chavez nie dał się przekupić, obalono go w zamachu stanu 11 kwietnia 2002 roku, zorganizowanym i sfinansowanym przez Waszyngton. Kiedy zamach się nie udał i zwolennicy Chaveza uratowali demokrację i prezydenta w ciągu następnych 48 godzin, nadal podejmowano próby destabilizacji jego rządu. „Musimy utrudniać mu rządzenie” – powiedział były szef Departamentu Stanu Lawrence Eagleberger.

    Wkrótce w Wenezueli zapanował sabotaż gospodarczy, strajki w przemyśle naftowym i chaos na ulicach, i brutalna wojna medialna zniekształcała prawdziwą sytuację w kraju wewnątrz i na szczeblu międzynarodowym. Krajowe służby bezpieczeństwa powstrzymały plan egzekucji Chaveza przez Kolumbijczyków w maju 2004 roku. Kilka miesięcy później wspierana przez USA opozycja próbowała unieważnić jego mandat w referendum, ale znowu naród go uratował głosując 60 do 40.

    Im bardziej popularny stawał się Chavez, tym więcej milionów dolarów płynęło z amerykańskich agencji do grup przeciwnych Chavezowi, żeby zdestabilizować, zdelegalizować, obalić lub odsunąć go od władzy wszelkimi możliwymi sposobami. W grudniu 2006 roku Chavez został ponownie wybrany 64% głosów. Jego poparcie rosło w kraju i w Ameryce południowej. Nowe rządy w Argentynie, Brazylii, Boliwii, Ekwadorze, Hondurasie, Nikaragui, Urugwaju i kilku innych krajów karaibskich dołączyły do zachęcanych przez Chaveza inicjatyw regionalnej integracji, współpracy, suwerenności i jedności. Zaczęły zmniejszać się wpływy i kontrola Waszyngtonu nad jego byłym „tylnym ogródkiem”.

    Zorganizowano Boliwijski Sojusz Narodów Naszych Ameryk (ALBA), Związek Narodów Ameryki Południowej (UNASUR), PetroCaribe, PetroSur, TeleSUR, Bank ALBA, Bank Południa i Wspólnoty Ameryki Łacińskiej i Krajów Karaibskich (CELAC). Do żadnej z tych organizacji nie włączono ani Waszyngtonu, ani elity wcześniej dominującej w tym regionie.

    W styczniu 2005 roku sekretarz stanu Condoleezza Rice powiedziała, że Chavez był „negatywną siłą” w regionie. W marcu CIA umieściła Wenezuelę na liście „5 gorących punktów”. Kilka miesięcy później pastor Pat Robertson publicznie nawoływał do egzekucji Chaveza, twierdząc, że to będzie tańsze od „$2 mld wojny”. W tym samym roku Wenezuela zawiesiła współpracę z amerykańską Agencją ds. Zwalczania Narkotyków (DEA), kiedy odkryto, że zajmowała się szpiegostwem i sabotażem, Waszyngton określił Wenezuelę jako „odmawiającą współpracy w zwalczaniu narkotyków”. Nie przedstawiono żadnych dowodów na rzekomy udział wenezuelskiego rządu w handlu narkotykami.

    W lutym 2006 roku dyrektor Państwowego Wywiadu John Negroponte nazwał Wenezuelę „zagrożeniem” dla Stanów Zjednoczonych. Sekretarz obrony Donald Rumsfled porównał Chaveza z Hotlerem. W tym samym roku Waszyngton zorganizował specjalną misję wywiadowczą poświęconą Wenezueli i Kubie, zwiększając zasoby dla operacji przeciwko nim. W czerwcu 2006 roku Biały Dom umieścił Wenezuelę na liście krajów :nie współpracujących wystarczająco w wojnie z terrorem”. To spowodowało sankcje zakazujące sprzedaży Wenezueli sprzętu wojskowego i obronnego z Ameryki, jak również amerykańskich firm stosujących amerykańską technologię. Nie pokazano żadnych dowodów na poparcie tych zarzutów.

    W 2008 roku Pentagon reaktywował IV Flotę, regionalne dowództwo w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. W latach 1950 dezaktywowano ją i od tego czasu nie funkcjonowała, do chwili kiedy Waszyngton zdecydował o konieczności zwiększenia swojej obecności i „siły” w regionie. W 2010 roku USA podpisały porozumienie z Kolumbią w celu ustanowienia 7 baz wojskowych na jej terytorium. Oficjalny dokument amerykańskich sił powietrznych uzasadnił zwiększenie budżetu na te bazy, żeby przeciwdziałać „zagrożeniu ze strony anty-amerykańskich rządów w regionie”.

    Międzynarodowe media nazywają Chaveza dyktatorem, tyranem, narko, anty-amerykańskim i terrorystą, ale nigdy nie pokażą dowodów na takie niebezpieczne nazwy. Przekształcili obraz Wenezueli na przemoc, niepewność, przestępczość, korupcję i chaos, nie wspominając o niewiarygodnych osiągnięciach i postępie społecznym w ciągu ostatniej dekady, czy powodach różnic społecznych pozostawionych po wcześniejszych rządach.

    Grupy amerykańskich kongresmenów – demokratów i republikanów – od lat próbują umieścić Wenezuelę na kiście „sponsorowanego przez państwo terroryzmu”. Twierdzą, że relacje między Wenezuelą i Iranem, Wenezuelą i Kubą, a nawet Wenezuelą i Chinami pokazują „wielkie zagrożenie” jakie stanowi ten południowo-amerykański kraj dla Waszyngtonu.

    Wielokrotnie powtarzają, że Wenezuela i Chavez są zagrożeniem dla USA. „Trzeba go powstrzymać”, mówią, zanim „użyje przeciwko nam irańskie bomby”.

    W wywiadzie przeprowadzonym kilka dni temu, prezydent Obama powiedział, że Chavez nie stanowił zagrożenia dla bezpieczeństwa USA. Republikański kandydat prezydencki Romney powiedział, że jednak stanowił. Na Obamę spadł gniew kubańsko-wenezuelskiej wspólnoty w Miami. Ale nie powinni się martwić, bo Obama zwiększył tegoroczne wsparcie finansowe dla grup przeciwnych Chavezowi. Z amerykańskich agencji przesłano ponad 20 mln dolarów od amerykańskich podatników na sfinansowanie kampanii oporu w Wenezueli.

    Czy Wenezuela stanowi zagrożenie dla Waszyngtonu? W Wenezueli jedynymi „terrorystami” są grupy usiłujące zdestabilizować kraj, większość z politycznym i finansowym wsparciem z USA. Handlarze narkotyków są w Kolumbii, gdzie produkcja i przemyt narkotyków zwiększył się podczas amerykańskiej inwazji przebranej za Plan Kolumbia. Relacje z Iranem, Kubą, Chinami, Rosją i resztą świata są zwykle dwustronne i wielostronne – więzi między krajami. Nie ma bomb, żadnych planów ataku, żdnych złowrogich tajemnic.

    Nie, Wenezuela nie stanowi tego rodzaju zagrożenia dla Waszyngtonu.

    Biedę zredukowano o ponad 50% od czasu dojścia do władzy Chaveza w 1988 roku. Polityka integracyjna jego rządu stworzyła społeczeństwo masowo uczestniczące w decyzjach gospodarczych, politycznych i społecznych. Jego programy społeczne – zwane misjami – zagwarantowały darmową opiekę zdrowia i edukację, od poziomu podstawowego do uniwersyteckiego, i zapewnił podstawową żywność o przystępnych cenach, jak również narzędzia do zakładania i utrzymania spółdzielni, małych i średnich biznesów, organizacji wspólnotowych i wspólnot.

    Uratowano i doceniono wenezuelską kulturę, uzdrowiono dumę narodową i tożsamość, i stworzono poczucie godności zamiast kompleksu niższości. Media rozwinęły się w ostatniej dekadzie, dając przestrzeń dla wyrażania opinii przez wszystkich.

    Przemysł naftowy, znacjonalizowany w 1976 roku, ale działający jako firma prywatna, został odzyskany z korzyścią dla kraju, a nie koncernów międzynarodowych i elity. Ponad 60% rocznego budżetu przekazuje się na krajowe programy społeczne, ze szczególnym uwzględnieniem likwidacji biedy.

    Upiększono stolicę Caracas. Parki i place zamieniły się na miejsca zgromadzeń, radości i bezpieczeństwa dla odwiedzających. Na ulicach jest muzyka, na ścianach budynków sztuka i bogate debaty wśród mieszkańców. Nowa polityka wspólnotowa współpracuje w swojej okolicy w zwalczaniu przemocy i przestępczości, zwracając uwagę na ich przyczyny.

    Przebudzenie się w Wenezueli rozeszło się po całym kontynencie i na północ na Karaiby. Poczucie suwerenności, niezależności i jedności w regionie zakopały cień zahamowanego rozwoju i podporządkowania nałożonych przez potęgi kolonialne w minionych stuleciach.

    Nie, Wenezuela nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa USA. Wenezuela jest przykładem tego jak podniesiony naród mający na swojej drodze najtrudniejsze przeszkody i brutalną siłę imperium, może zbudować model, w którym rządzi sprawiedliwość społeczna, a dobrobyt człowieka szanuje się bardziej niż bogactwo gospodarcze. Wenezuela to kraj w którym dostrzega się miliony niedostrzegane wcześniej. Teraz one mają głos i siłę decydowania o przyszłości swojego kraju, bez obawy o duszenie ich przez obce ręce. Obecnie, dzięki rewolucji pod przywództwem prezydenta Chaveza, Wenezuela jest jednym z najszczęśliwszych krajów na świecie.

    I to jest zagrożenie ze strony Chaveza i Wenezueli dla Waszyngtonu. Zagrożenie dobrym przykładem.

  2. Kar said

    niezastapiona-polsko-chalacka sfora w akcji w procesie „adopcji” osieroconej Wenezueli..paliwo mieli tansze od wody… a teraz beda niemilosiernie ssani..na wzor innych upodlonych nacji

  3. Niedaleko said

    Bardzo ciekawa sytuacja.

    Francja – François Hollande
    Wielka Brytania – kandydat na premiera Edward Samuel Miliband
    London – burmistrz Boris Johnson (taki Johnson jak sprinter Michael Johnson )

    Wenezuela była by świetną dla nich zdobycz, gdzie Radonski reprezentuje 0,05 % populacji.

  4. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  5. Wandaluzja said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Nieudany-zamach-na-Hitlera-w-Warszawie,wid,14982855,wiadomosc.html
    ***
    Abwehra chciała zamordować Hitlera rękami Polaków, dając Grotowi wodzika w postaci nałożnika Bronisława Geremka, który obsługiwał Boskiego Adolfa na linii Warszawa-Kraków. Broniś był tak dobrym nalożnikiem, że Boski Adolf mianował jego ojca szefem wielkiego kapitału Zachodniego Wybrzeża USA – oczywiście jako Holokausta.
    Co zaś do Generała Bora-Komorowskiego to Chwała Mu za ZNIWECZENIE Festung Warschau, która zapewniała granicę sowiecko-niemiecką na Wiśle i holokaustyczno-niemiecką na Missisipi.

  6. dasendrije said

    Sekretarz obrony Donald Rumsfled porównał Chaveza z Hotlerem.

    Kto to Hotler? Jakiś gorący men? 😛 Taki mały błąd.

  7. Niedaleko said

    Szkoda ale po angielsku. Ci co znają angielski proszę bardzo, proste wytłumaczenie o co chodzi i z kim mamy do czynienia.

  8. Zerohero said

    Jest sobie taki blog w sieci – nazywa się tierralatina.blox. Prowadzi go ponoć Polak mieszkający w Ameryce Południowej. Wspominam o tym, bo autor bloga z porażającą konsekwencją dowala Chavezowi. Nie jest to przy tym racjonalna krytyka, tylko emocjonalny potok słów. Najnowszy wpis zaczyna się od słów: Atmosfera w Wenezueli gęstnieje. Czuć w powietrzu, że za niespełna miesiąc będą się ważyć losy tego kraju. I albo pozostaniemy w chavistowskim bagnie, albo… będzie szansa na zmianę.

    Lampka alarmowa zapaliła mi się dawno temu, gdy zauważyłem kilka rzeczy:

    1) Autor obarcza Chaveza za patologie, które są konsekwencją ostatnich 50 lat. Ostatnie 50 lat to zasługa USoli, nie tylko w Wenezueli. Mówi o tym np. słynny Economic Hitman.

    2) Wśród komentujących oraz w ogólnie pojętym „blogrolu” jest sporo osób o poglądach syjonistycznych. Ktoś tam nawet kiedyś napisał mniej więcej, że gdy w Wenezueli zdobędą przyczółki hamasowcy, to nie będzie śmiesznie

    ha ha

    busted!

    a się Żydom trzęsą tyłki jak gdzieś mają problem. Jak gdyieś im nie jest do śmiechu 🙂 Jakie aj waj, jaki rejwach. Oczywiście nie piszę o tierralatina.blox, bo ja nie wiem kto to jest. Piszę generalnie. 🙂

  9. Zerohero said

    Re 6

    Każdy realnie działający polityk niepasujący Żydom nazywany jest Hitlerem. Hitler w holoreligii jest synonimem szatana. Społeczeństwa zachodu są tresowane w powierzchownym antyfaszyzmie, o komunie mają bardzo powierzchowne pojęcie. W USA ostatnio komunizm nabiera pozytywnych konotacji: http://www.bibula.com/?p=61560 Odpowiedź jest oczywista: komuna nie walczyła z Żydami, a wręcz przeciwnie.

  10. Niedaleko said

    Ad. 8 – Zlokalizowałem tego „Polaka”. Akurat był na wakacjach u rodziny. Trąbił dużo tak jak w Wenezueli.

  11. Brat Dioskur said

    Chavez jest znienawidzony w E-kolchozie bo daje za darmo rope …Lukaszence.Ten zas rozpoczal budowe zbiornikowcow ,zeby nie korzystac z obcych bander ,ktorym nagle Lloyd moze cofnac polise.Ma tez Chavez raka,ktorego kilka razy leczyl na Kubie.Na portalach lewicowych sugerowano ,ze wywolaly go u niego sluby specjalne wiadomego autoramentu .Na chwile tez wybuchla ,zeby zgasnac bezpowrotnie krotka wzmianka w zach. mediach ,ze u Arafata wykryto …polon!A przeciez leczyl sie on we Francji.

  12. MAHAKALA said

    podziwiam tego człowieka, to prawdziwy i jakże mądry prezydent swojego kraju, dba o swój naród, Chavez to przeciwieństwo naszego orła, na którego nie głosowałem, a który to w swej mądrości zagubił sie w pałacu kultury i ma trudności z ortografia.
    Panie prezydencie Chavez jest Pan wspaniałym człowiekiem, naród Wenezuelski ma prawdziwe szczęście i jest narodem mądrym że wybrał tak wspaniałego prezydenta. Życzę Panu szczęscia i panskiemu narodowi. Niech żyje wolna Wenezuela, niech Wam BÓG błogosławi. Mahakala

  13. zofia said

    Odebral zloto i umiescil w narodowym skarbcu.
    Polskie zloto nadal przetrzymuja Anglicy, utajnili dokumenty na nastepne 50 lat. Nie ma wiec szans aby Polska odzyskala skradzione przez Niemcow i przekazane w depozyt po wojnie WB zloto.
    Ciekawe dlaczego Rzad na Wychodzctwie milczal? Czemu nie przekazal dokumentow prezydent Kaczorowski Walesie?

  14. Ema said

    # 13

    Wasatemu karaluchowi – Walowi mial przekazywac dokumenty? Pani zartuje.

  15. Romek said

    Reblogged this on Spiskowe teorie dziejów.

  16. Fran SA said

    No i przegral zyd w Wenezueli.

    http://therealnews.com/t2/index.php?option=com_content&task=view&id=31&Itemid=74&jumival=8939

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: