Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Traditionis Custodes
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Listwa o List przełożonego generalnego…
    I*** o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    Boydar o Kościół w rękach predatora. Dr…
    Boydar o Traditionis Custodes
    Boydar o Jeszcze o Gierku…
    Listwa o Traditionis Custodes
    prostopopolsku o Obywatele w obronie radcy praw…
    lewarek.pl o List przełożonego generalnego…
    lewarek.pl o W obronie realizmu polity…
    Boydar o List przełożonego generalnego…
    wanderer o Traditionis Custodes
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Niewierzący łatwiej popada w grzech

Posted by Marucha w dniu 2012-10-07 (Niedziela)

Św. Bazyli Wielki

Gdy psalmista wypowiada słowa: „Jak długo, Panie, będziesz mnie miał w zapomnieniu bez końca?” i: „Jak długo będziesz odwracał swe oblicze ode mnie?” (Ps 12/13,2), zaraz mówi o nieszczęściach, jakie dotykają ludzi bezbożnych. Nie potrafią oni znosić wielkich trudności w życiu. Gdy więc napotkają małe przeciwności, od razu wysuwają szereg wątpliwości i pytają w swym rozumowaniu: czy istnieje Bóg troszczący się o nasze sprawy, czy czuwa On nad każdym i czy każdemu wymierza według zasługi? A gdy potem widzą, że niepożądane ich położenie się przedłuża, umacniają w sobie złe przekonanie i mówią w swym sercu: „Rzekł bezrozumny w sercu swoim: Nie ma Boga!” (Ps 13/14,1). A gdy ta myśl wejdzie im do głowy, wtedy bez hamulców podążają drogą grzechu.

Jeśli bowiem nie ma Tego, który na nas patrzy i odpłaca każdemu według zasługi, to co przeszkadza uciskać biedaka, zabijać sieroty, mordować wdowę i przybysza, zuchwale pozwalać sobie na wszelki czyn bezbożny, oddawać się nieczystym i bezwstydnym namiętnościom, i wszelkim dzikim żądzom? Dlatego po zdaniu: „Nie ma Boga”, psalmista dodaje: „Zepsuci są, stali się obrzydliwi w czynach swoich” (Ps 13,1). Niemożliwe jest bowiem, aby zeszli z właściwej drogi ci, których dusze nie zostały dotknięte chorobą zapomnienia o Bogu.

2. Dlaczego ludy oddają się niewłaściwej myśli i czynią to, co się nie godzi? Czy nie dlatego, że powiedziały: „Nie ma Boga”? Dlaczego popadły w „bezecne namiętności, a kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze, mężczyźni zaś z mężczyznami uprawiają bezwstyd” (Rz 1,26-27)? Czy nie dlatego, że „zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów” (Por. Rz 1,23)?

Św. Bazyli Wielki, O tym, że Bóg nie jest sprawcą zła, w: Bóg i zło, Wyd. M, Kraków 2004.
http://www.pch24.pl

Komentarze 32 do “Niewierzący łatwiej popada w grzech”

  1. Zamieszczam ten oburzający i pełen iście bolszewickich poglądów komentarz tylko ze względu na Pana inne zasługi. Pańskie brednie i pierdoły, którymi zachwycony byłby niejaki Lenin, zasługują bowiem na najwyższe potępienie.
    Nawet nie chce mi się na nie odpowiadać. Zrobią to inni. Ja tylko zwrócę uwagę na jedno.
    To nie Państwo wymyśliło i zinstytucjonalizowało etykę, ale właśnie etyka i systemy prawne białego człowieka biorą się z Dziesięciu Przykazań.
    Admin

    Panie Marucha, kolejna porcja dość nieuczciwej agitki? Z podobnymi podłościami rozprawiałem się już tu: Jak Michalkiewicz z ateistami wojował, czyli polemika z bredniami w tekście “Od ateistów – lepiej z daleka”

    Katolik/chrześcijanin okradnie, zgwałci, zamorduje i się wyspowiada, że by następnego dnia zrobić to samo, ze szczerym żalem za dzień poprzedni – i szczerym postanowieniem poprawy. Chyba, że gwałcił, kradł i mordował na chwałę Najwyższego, jak na przykład stało się podczas krucjat, wojen krzyżacko-żmudzińskich, w ramach inkwizycji czy podczas rzezi Albigensów. Żyd niedaleko od tego pada – tyle, że ograniczy świństwa robione Żydom, jeśli wierzy w nauki Talmudu. A jak jest syjonistą – to niekoniecznie, jak pokazała historia ŻGW.
    Niewierzący – zrobi prawdopodobnie tyle samo złych uczynków (może mniej od Żyda, bo ten ma czek in blanco na szkodzenie gojom), ale przynajmniej nie może sam sobie powiedzieć, że przewiny z dnia poprzedniego się nie liczą, bo już „odpuszczone”.

    Co do ateistów/agnostyków, to są oni wynalazcami etyki przedchrześcijańskiej:
    Sokrates: „Sprawiedliwość i każda inna cnota jest mądrością, bo sprawiedliwe i w ogóle wszystkie cnotliwe czyny są piękne i dobre. Ani ci, którzy posiadają ich wiedzę (tj. wiedzę o cnotach), nie wybiorą zamiast nich niczego innego, ani też ci, którzy jej nie posiadają nie mogą ich dokonywać, lecz jeśli nawet spróbują, to błądzą.” (Sokrates nie rozumiał przez „mądrość” inteligencji i wiedzy, tylko zdolność ich stosowania tak, by pozostawać w harmonii ze światem wewnętrznym i zewnętrznym).

    Kant podsumował problem tak: „Prawo moralne we mnie, a niebo gwiaździste nade mną”.

    Pierdolę Kanta. Dla mnie największym filozofem jest Św. Tomasz z Akwinu – admin

    Ogólnie – w kim nie ma w sobie prawa moralnego, temu krzyżyk na szyi … zwisa.

    Nie piszę tego w obronie lewactwa i rozmaitych osób kompromitujących środowiska ateistów czy agnostyków. Po prostu nie lubię nieuczciwości i przyznawania sobie monopolu na moralność i etyczne zachowania przez różne grupy wyznaniowe – etyka i moralność są zewnętrzne względem wyznań – religie je jedynie zinternalizowały i zinstytucjonalizowały. Zupełnie odrębnie od ruchów wyznaniowych etykę zinstytucjonalizowało państwo poprzez prawo (nie zabijaj, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu – te przykazania przekładają się na konkretne paragrafy!). Żadna z instytucji ani organizacji nie ma jednak monopolu na etykę i moralność, choćby nie wiem jak się starała.

  2. Errata:
    Jest: Ogólnie – w kim nie ma w sobie prawa moralnego, temu krzyżyk na szyi … zwisa.
    Powinno być: Ogólnie – w kim nie ma w sobie prawa moralnego, temu krzyżyk na szyi … zwisa.

    Marucha napisał:
    Zamieszczam ten oburzający i pełen iście bolszewickich poglądów komentarz tylko ze względu na Pana inne zasługi. Pańskie brednie i pierdoły, którymi zachwycony byłby niejaki Lenin, zasługują bowiem na najwyższe potępienie.
    Nawet nie chce mi się na nie odpowiadać. Zrobią to inni. Ja tylko zwrócę uwagę na jego.
    To nie Państwo wymyśliło i zinstytucjonalizowało etykę, ale właśnie etyka i systemy prawne białego człowieka biorą się z Dziesięciu Przykazań.

    Nie wiem, w jaki sposób podkreślenie wewnętrznych źródeł moralnego/prawego/dobrego postępowania człowieka i negowanie monopolu instytucji na moralność było „poglądem bolszewickim”/ „brednią” / „pierdołą”. Lud dawno stwierdzał (dość kalwinistycznie nota bene) w pewnym porzekadle: „złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje”.
    W kwestii państw, etyki i systemów prawnych białego człowieka (czy Hammurabi się łapie?) – równie dobrze można mówić, że ich korzenie sięgają antycznej Grecji. Ale nie ma się po co o to spierać. Jedyne, co jest tu ważne, to to, że nieuczciwością jest przypisywanie osobom nie podzielającym czyichś przekonań religijnych niższości moralnej/etycznej – bo o tej przesądzają czyny. Pisałem o tym w polemice z Michalkiewiczem – o czym świadczą statystyki skazanych i osadzonych, jak się mają do struktur wyznaniowych poszczególnych krajów.

  3. Marucha said

    Re 2:
    Powiem tak: Pańskie poglądy są zbyt leninowskie, abym je jeszcze nobilitował podejmowaniem z nimi dyskusji.

  4. Widzę, że skopałem erratę. Nie będę drugi raz poprawiał.
    Musze skomentować inna niedoróbkę:

    Pisałem o tym w polemice z Michalkiewiczem – o czym świadczą statystyki skazanych i osadzonych, jak się mają do struktur wyznaniowych poszczególnych krajów.

    Żeby było jasne – w polemice z Michalkiewiczem nie przytaczam danych – tylko pytam, czy formułuje swoje tezy ((odżegnywanie od czci i wiary ateistów/agnostyków) w oparciu o jakiś materiał statystyczny. Bo spór tu prowadzony można łatwo rozstrzygnąć porównując właśnie deklarowane przez skazanych wyznanie z odsetkami określonych wyznań oszacowanymi dla populacji generalnej. Jeśli się okaże, że wśród przestępców zdeklarowani ateiści/agnostycy są nadreprezentowani, będziemy mieli dowód na szkodliwość ateizmu/agnostycyzmu. Oczywiście mogą się ujawnić i inne nadreprezentacje /niedoreprezentacje. W każdym razie bez danych nie wolno formułować takich tez, jak w komentowanym artykule:

    Jeśli bowiem nie ma Tego, który na nas patrzy i odpłaca każdemu według zasługi, to co przeszkadza uciskać biedaka, zabijać sieroty, mordować wdowę i przybysza, zuchwale pozwalać sobie na wszelki czyn bezbożny, oddawać się nieczystym i bezwstydnym namiętnościom, i wszelkim dzikim żądzom?

    Dlaczego? Bo na przykład prof. Wolniewicz, neokatehumen, większość życia był ateistą – i nie wsławił się uciskaniem biedaków, mordowaniem sierot, wdów i przybyszów etc. Wręcz przeciwnie – prof. Wolniewicz, jeszcze jako zdeklarowany ateista wykazywał się wielką troską o dobro publiczne. Wniosek? „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”?

  5. Fran SA said

    Ad. 1
    Palmer.Eldritch.1984

    Ja to znam takich wspanialych ateistow jak Pol Pot, Stalin i tow. Mao Tse Tung. Wszyscy zyli w naszych czasach. No jeszcze byl Lenin i Beria oraz super – filozof ateistyczny niejeaki pan Karol Marks i jego kochanek Engels. Wiec wydaje mi sie, ze nie ma co zajezdzac historii jak starej kobyly skoro mamy pod reka ‚budujace’ przyklady wspolczesne.
    Ja tez bardzo lubie i Sokratesa i Platona. Mimo, ze nie lubie pedalow.

    I nie lubie przeklaman choc wierze, ze kazdy moze sie pomylic, ze niby zyd – zyda nie skrzywdzi:

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755

    http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html

    Ciekawe kogo ci zolnierze/oficerowie zabijali?

  6. Siggi said

    ad.5, w kwestii formalnej; Carl Marks byl dzieciorobem,chyba dziewiecioro,kilka zmarlo jeszcze jak zyli w Niemcach kajzerowskich.
    F.Engels(bogaty fabrykant,co nie koniecznie oznaczalo,ze kapitalista.) przez wiele lat sypial w jednym wygodnym lozku z rudowlosymi blizniaczkami,pieknosciami z Irlandii.
    Jezeli sie kochali to – politycznie?

  7. marost said

    „Niewierzący łatwiej popada w grzech”

    Co to za bzdury???? Grzech jest swiadomym przekroczeniem przykazan Bozych. A dokladniej: grzech jest swiadomym zaciagnieciem dlugu Bozej sprawiedliwosci…. Co ma do rzeczy? – ktos kto nie wierzy w istnienie Boga olewa Boze przykazania… pojecie grzechu go nie dotyczy. Protestanci rzekomo wierza w Boga ale nie wiedza co to znaczy grzech….

  8. Zbigniew Kozioł said

    Moja pierwsza żona (dla mnie – to chciałbym, aby jedyna) przeszła w Kanadzie na protestantyzm. Moja jedyna córka też. One utraciły wiarę. Ja nie mam z nimi w istocie kontaktu.

    W tym świecie diabeł dominuje. Ja nie mam sił.

  9. Kar said

    ..W tym świecie diabeł dominuje. Ja nie mam sił….

    pamietaj, p. Koziol o jednym: nie jecz, bo bluznisz!

  10. Zbigniew Kozioł said

    Kar… schowaj pan sobie idioto pouczenia. Jabadabadu. Że tez takich na sajt Maruchy nasyłają. Jeden kretyn więcej. A ile panu lat, dziecko? A pisze pan po email? Może pan do mnie napisać. He he.. Dureń.

  11. Zbigniew Kozioł said

    Kant podsumował problem tak: “Prawo moralne we mnie, a niebo gwiaździste nade mną”.

    Pierdolę Kanta. Dla mnie największym filozofem jest Św. Tomasz z Akwinu – admin

    z tym niebem gwiaździstym:

    Niebo gwiaździs­te na­de mną i pra­wo mo­ral­ne we mnie.

    The star­ry skies abo­ve me and the mo­ral law in­si­de me. (ang.)

    Der ges­tir­nte Him­mel über mir und das mo­ralis­che Ge­setz in mir. (niem.)

    Le ciel étoilé au-des­sus de moi et la loi mo­rale en moi. (franc.)

    El cielo es­trel­la­do sob­re mí, y la ley mo­ral de mí mis­mo. (hiszp.)

    Że też pan Kanta pierdoli. Za to gotów żem pocałować Pana nogi.

  12. Marucha said

    Re 11:
    Od Kanta zaczęła się ta cała plejada antychrześcijańskich niemieckich filozofów i rozwój antychrześcijańskiej filozofii:
    – niechrześcijaństwo typu idealistycznego, którego twórca był Fichte
    – niechrześcijaństwo typu materialistycznego twórcy ideologii komunistycznej Marksa
    – niechrześcijaństwo prawicowe Nitsche – do którego bezpośrednio odwoływali się naziści
    – niechrześcijaństwo Heideggera: pogarda dla biblijnej metafizyki i całkowita ignorancja teologii katolickiej, co doprowadziło do akceptacji ideologii hitlerowskiej.

    „Prawo moralne” we mnie nie wzięło się samo z siebie, ani nie implantował go tam ateistyczny prawodawca.

    Wie Pan, tu nie chodzi o to, że NIE MA ateistów, którzy reprezentują wysokie normy moralne – ani też o to, że WSZYSCY katolicy są absolutnie bezgrzeszni. Bo tak oczywiście nie jest.
    Ale ataki na Kościół i religię, jakie tu zaprezentował p. PE1984, mogły by znaleźć się w Gazecie Wyborczej albo Faktach i Mitach.

  13. Ad. Admin

    „Pierdolę Kanta. Dla mnie największym filozofem jest Św. Tomasz z Akwinu – admin”

    – Gdzie można się podpisać?

  14. Ad. 6

    „Carl Marks byl dzieciorobem,chyba dziewiecioro,kilka zmarlo jeszcze jak zyli w Niemcach kajzerowskich.”

    – Jest taka książka „Jenny Marks, żona diabła”. Polecam. Żona Marksa oczywiście.

  15. Zbigniew Kozioł said

    “Prawo moralne”

    It is shame, an unimaginable shame, that in Poland Anna German has been forgotten.

    Anna German.

  16. IlonaM said

    “Pierdolę Kanta.”

    Panie Marucha. Czy moze mi Pan polecic polski portal gdzie przestrzegana jest netykieta i gdzie nie ma wulgaryzmow przyprawiajacych o wymioty.
    Niestey mimo wysilkow jak dotychczas takiego nie znalazlam. Bardzo bede wdzieczna i z gory dziekuje.

    IlonaM

    Wie Pani, chyba nie znam takiego… może być tylko jeszcze gorzej.
    Co prawda mnie bardziej przyprawiają o wymioty brednie, kłamstwa i oszustwa, niż wulgaryzmy takie zjawiska opisujące, ale rozumiem Panią. Obiecuję, w miarę możności, poprawę.
    Admin.

  17. Rysio said

    re 8. Nie marudź Kozioł i skończ z tym self-pity.
    Nawet nie wiesz jak dużo masz przyjaciół.

    Rysio jest jednym z nich.

  18. Zbigniew Kozioł said

    @15 so why do not write me on email, my friend?

  19. Rysio said

    Kozioł – przecież i tak ci nic innego nie napiszę niż to co na bologu Gajowego.

  20. Zbigniew Kozioł said

    Być może coś rozumiem. Rysio. Ale kot mi chodzi po klawiaturze.

  21. Rysio said

    🙂 Cieszy mnie jak masz dobry humor.

  22. Zbigniew Kozioł said

    @16 Ależ pani znalazła.

    Tylko że pani jest nie od myślenia. Naleciała. Nie wiadomo po co.

  23. Brat mniejszy said

    5.
    Sokrates miał żonę – Ksantypę i dzieci. Określanie go mianem homoseksualisty jest nadużyciem. Był biseksualny. Platon prawdopodobnie również. Tyle, że nie założył rodziny.

    12.
    ” “Prawo moralne” we mnie nie wzięło się samo z siebie, ani nie implantował go tam ateistyczny prawodawca.”

    No tak, ale jeśli zrobił to Bóg, to który? Mrówki i pszczoły też mają zaszczepione pewne prawa. I też można się zastanawiać. Jeśli przez Boga, to którego Boga? Boga Darwina? Żydowskiego Jahwe? Chrześcijańskiego Boga w Trójcy jedynego prawdziwego? Jak te prawa zostały mrówkom i pszczołom zaszczepione? W ramach jakiego zamysłu jednym ludziom Bóg wszczepił prawo moralne, a innym nie? Wedle czego będą sądzeni na Sądzie Ostatecznym ci, którym było łatwo, z racji otrzymania Daru Wiary i „prawa moralnego”? A wedle czego ci, którym tych darów Bóg poskąpił? Jeśli ci nie obdarowani są zamysłem bożym, to za cóż ich potępiać? Może ich zło i krzywda ludzka, którą sprowadzają też jest zamysłem bożym? Może zło obdarowanych wiarą, ale pozbawionych „prawa moralnego” także jest zamysłem bożym? Jeśli tak – to po co wyrzucać grzesznym grzeszność, a niewierzącym niewiarę? Albo niewierzącym – grzeszność, a grzesznym – niewiarę? Gdzie jest miejsce na wolną wolę, jeśli ktoś ma dar wiary, a ktoś nie? Albo jak ktoś ma prawo moralne, a ktoś nie? Czy jak ktoś ma kaca moralnego jak zrobi świństwo, to przy następnym świństwie jest wolny? A ten co nie ma kaca – jest bardziej wolny, czy mniej?

    12.
    „Wie Pan, tu nie chodzi o to, że NIE MA ateistów, którzy reprezentują wysokie normy moralne – ani też o to, że WSZYSCY katolicy są absolutnie bezgrzeszni. Bo tak oczywiście nie jest.
    Ale ataki na Kościół i religię, jakie tu zaprezentował p. PE1984, mogły by znaleźć się w Gazecie Wyborczej albo Faktach i Mitach.”

    Patrzę niewprawnym okiem i ataków na Kościół ani religię nie widzę. Na czym one polegają? Czy ktoś mi wyjaśni?

  24. Marucha said

    Re 23:
    Bracie Mniejszy, mam wrażenie, iż udajesz głupszego, niż w samej rzeczy jesteś. Twoje – prawdziwe, lub udawane – dylematy zostały już daaaawno temu omówione i rozstrzygnięte.
    A jeśli, Bracie Mniejszy, masz czelność pisać, że „nie widzisz” ataków na Kościół ani religię wokół siebie, zwłaszcza w mediach – to alboś ślepy, albo hasbara.

  25. Siggi said

    ad-15 Zbigniew Koziol.
    Nie zgadzam sie z Pana twierdzeniem,ze w Polsce zapomniano o Annie German.Jestem z Zielonej Gory, gdzie Zielonogorski Osrodek Kultury -Amfiteatr im.Anny German,byl organizatorem cyku szesciu konkursow na interpretacje piosenek Anny German w latach 2002-2008 przyczyniajac sie do promowania mlodych talentow piosenkarskich.A takich okazji do promowania w Polsce nie ma za wiele.Jestem od 2000roku prezydentem Klubu Milosnikow Anny German w moim miescie.Dzieki tym inicjatywom TVP II transmitowala koncerty galowe z podsumowania tych corocznych konkursow.W mediach-radio-tv sa programy o Annie German ,jak rowniesz slyszymy jej przepiekny glos i spiew.Wydano kilka CD.Jest kwestia czestotliwosci emitowania takich programow,ale nie ma sytuacji,zeby kompletnie zapomniano.Dzieki naszej inicjatywie stalo sie glosniej,pojawily sie wznowienia ksiazek m.in.”Wroc do Sorento”napisanej przez Anne German po odzyskaniu zdrowia po ciezkim wypadku we Wloszech w 1967r.Znam sie osobiscie z mezem A.German panem Zbyszkiem Tucholskim.Przed 10-ma laty mialem honor i przyjemnosc poznac pania Irme Martens ,matke Anny German.
    Jak sobie przypominam,gdzies 1963r,kiedy w radiu uslyszalem Eurydyki spiewane przez Anne German,zrobilo to na mnie,19-tolatku ,ogromne wrazenie.Do dzis z wielka przyjemnoscia slucham jej spiewu,takze i ta piosenke,ktora Pan nam zadedykowal.
    Pozdrawiam cieplo z Kalifornii(czasowo)-Siggi.

  26. Greg said

    Ja pozwolę sobie wkleić w tym temacie swój art:

    Akcja ateistów: nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę – od strony moralności

    A więc porównajmy sobie świętych ateistów z grzesznikami-zboczeńcami w sutannach…

    Ja chciałbym nawiązać do artykułu, który jakiś czas temu pojawił się na łamach NE – a mianowicie chodzi o post „Alcja ateistów: Nie zabijam, nie kradę, nie wierzę”.
    http://unknownartist.nowyekran.pl/post/74148,akcja-ateistow-nie-zabijam-nie-kradne-nie-wierze

    Jak słusznie zauważył autor UnknownArtist, ich manifestacja niewiary jest w rzeczywistości fanatycznym wyznaniem wiary w nieistnienie Boga. Dlaczego? Dla przykładu – ja również nie wierzę w działanie homeopatii, to czy z tego powodu powinienem propagować hasła „Nie wierzę w homeopatię”, rozwieszać plakaty, ogłaszać to w radiu i telewizji? Nie, po prostu w to nie wierzę i temat w ogóle mnie nie interesuje – jak inni chcą, to niech se wierzą, niech to kupują, niech się tym szprycują – a proszę bardzo – ale ja mam to w nosie. No, chyba że czują się w ten sposób dyskryminowani… ale powiedzmy sobie szczerze – są tak samo dyskryminowani, jak sceptycy homeopatii względem jej entuzjastów.

    Ja z kolei chciałbym zająć się tym problemem od nieco innej strony – moralności. Często słuchając różnej maści ateistów można słyszeć głosy, że wiara w Boga nie czyni człowieka lepszym od ateistów, A CZĘSTO NAWET JEST WRĘCZ ODWROTNIE. I w tym miejscu zaczyna się długa litaniia z przykładami począwszy od inkwizycji, przez oprawców Galileusza, aż po księży i zakonnice pedofilów, biskupów pederastów, różnych duchownych prowadzących podwójne życie, proboszczów zdzierców i księży uwikłanych w współpracę z bezpieką. Natomiast ateiści – to istny wzór cnoty. Mają wspaniałe rodziny, uczciwie zarabiają pieniądze, cechują się wzorowym zachowaniem, ustępują miejsca babci w autobusie, płacą sumiennie podatki itp. Więc gdzie tu w ogóle porównanie z jakimiś pedofilami w sutannach, którzy rozwalają się w luksusowych samochodach i zdzierają z babci jej ostatnie pieniądze na utrzymanie?

    Nic dodać, nic ująć – po prostu same chodzące świętości – przecież oni nie zabijają i nie kradną! Jedna rzecz mnie tylko zastanawia. Jak to się stało, że tacy ludzie, jak np. Maria Teresa z kalkuty i Franciszek za Asyżu uważali się za największych grzeszników, a nasi wojujący ateiści za świętych i bez grzechu? Coś tu chyba nie gra. Wtedy przypominają mi się bezdomni alkoholicy, ktrórzy prysznica nie widzieli od wielu miesięcy – i zastanawiam się, co by odpowiedzieli, jakby ich się spytać, czy przeszkadza im ich własny smród – dałbym sobie rękę uciąć, ze spytaliby się nas: „panie, jaki smród”?

    A co wobec tego z tymi katolickimi pedofilami w sutannach w porównaniu ze świętymi ateistami? Tutaj trzeba stanowczo wytknąć im pewną manipulację – a mianowicie, że porównują nasze największe zgorszenia ze swoją największą świętością. Zawsze w populacji niewierzących znajdziemy dobrych i zawsze w populacji wierzących znajdziemy złych. Dlaczego ci ludzie serwują nam takie zestawienia? Co by było, gdybyśmy odwrócili tę metodę o 180 stopni? Wyszło by nam wtedy porównanie takiego ateisty jak Józef Stalin i Adolf Hitler, z wierzącym Janem Pawłem II i św. Ojcem Pio – to by dopiero było świetne porównanie! Żeby było uczciwie, to skonfrontujmy ich największych zbrodniaży z naszymi największymi grzesznikami, oraz ich największych świętych z naszymi największymi świętymi. Również należałoby położyć na dwie szale średnią moralności u ateistów ze średnią moralności wśród wierzących i wtedy można dopiero podejmować dyskusję.

    Mimo wszystko najważniejszym w wierze (w tej prawdziwej wierze, która jest czymś więcej niż formalną przynależnością do kościoła), to jest obecność przy Bogu, bliskość relacji, nadzieja życia wiecznego, wsłuchiwanie się w Jego słowo, wpatrywanie się we wzorce świętości i nieustanne podążanie w tym kierunku. Jeden jest może i słabszy – będzie szedł wolniej, będzie się częściej potykał, ale przynajmniej będzie się posuwał do przodu. I nie szkodzi, że znajdą się tacy ateiści, którzy go wyprzedzą, ważne, że on jednak idzie w tym kierunku i mimo swych słabych predyspozycji, będzie z Bożą pomocą stawał do walki ze swoimi słabościami.

    http://grzesiekz.nowyekran.pl/post/75507,akcja-ateistow-nie-zabijam-nie-kradne-nie-wierze-od-strony-moralnosci

    Widzę, że brednie o „oprawcach Galileusza” czy zbrodniach Inkwizycji, są wiecznie żywe i wracają, jak g…o kręcące się w przerębli. Dobrze, że p. Greg dał im odprawę, acz nie podkreślił, iż wypadki np. pedofilii wśród księży zdarzają się o wiele rzadziej, niż wśród nauczycieli, wychowawców młodzieży czy, o zgrozo, rabinów – admin

  27. Zbigniew Kozioł said

    @25 (Siggi o Annie German)

    A to miło mi. Moja żona też odniesie się do Pana z sympatią. Anna German pozostaje w Rosji gwiazdą, pamięć o niej jest powszechna. Życie niezwykłe, tragiczne i przepiękne, osobowość wręcz boska. Dopiero co leciał w głównym programie TV serial o niej, fabularyzowana biografia, o zyciu w Uzbekistanie pod NKWD, potem Polska. Ona dla Rosjan jest Rosjanką, mimo, że wiedzą, że nie jest.

    A pan czasem nie mój imiennik? Mnie w Kanadzie niektórzy też nazywali podobnie (raczej nie pozwalałem).

  28. Zbigniew Kozioł said

    Ach, pozwolę sobie jeszcze. Берёза

  29. Fran SA said

    Ad.27
    Wlasciwie zgadzam sie z panem. Czego nam brakuje w dyskusji to powolanie sie troszke na historie swiata. A swiat sie zawsze skladal z Platonow i Demokrytow. Perrorowali dniami i latami Grecy co jest pierwsze: idea czy materia.
    Problem zdaje sie rozstrzyga dar wiary.
    Niewatpliwie ma pan racje, ze ateisci probuja uzasadnic swoje dumania grzechami wiernych. (No bo jak nie wierzy, to nie moze grzeszyc). I wydaje sie, ze jest to jedyny powod bycia ateista: bo nie moze byc ksiedzem pedofilem. A taki niewierzacy Lawrenty Beria kazal sobie lapac malych chlopcow. Nie wiadomo, czy dlatego, ze byl ateista, czy dlatego, ze byl zboczencem.
    Na swiecie zawsze byli wierzacy i niewierzacy.
    Prawde mowiac, ja to reaguje tylko wtedy jak ktos mi probuje imputowac, ze wierzacy to przestepca i dlatego lepiej byc niewierzacym.
    Bo tak naprawde to tylko nieukom nikt nie objasnil, ze wiara to podstawa rozwoju cywilizacji. Wystarczy popatrzyc na kulture, architekture, rozwoj intelektualny: uniwersytety, nauki scisle i tzw. wyzwolone. System prawny; ile osobsobie zdaje sprawe, ze nasz system prawny oparty jest na…… Iknwizycji (swiadkowie obrony) Czy mozna bylo wybudowac katedre w Kolonii bez znajomosci fizyki, materialoznawstwa, matematyki itp.
    To Kosciol prowadzil bezplatne szpitale i bezplatna oswiate. Pierwszy uniwersytet chrzescijanski zalozyl Justynian, potem koptowie, i dlugo potem sredniowieczna Europa. Lacina jest nieodlaczna czescia naszej kultury. 50% laciny jest w j. angielskim ale i polskim; zdaje sie, ze to inne polowy.
    Czy mozna bylo prowadzic szpitale bez znajomosci medycyny? I wlasciwie muzyka swiecka zawdziecza swoje podstawy muzyce sakralnej. Nie bede juz wspominac sztuki, malarstwa, literatury ale pewnie znize sie do poziomu niektorych dyskutantow (zeby nawiazac kontakt) i zapytam bezczelnie: co takiego stworzyl swiat ateistow?

    Acha, Kapital… Marksa.

  30. Siggi said

    aD-28. Panie Zbigniewie ,niech Pan „wklepie”jeszcze klip z Anna German jak spiewa „Na temten brzeg”,slowa Jerzego Michotka do muzyki”Placz moje serce”Eddie Caverta(slynny angielski trebacz).Ja nie wiem jak technicznie sie to robi.Piosenka przepiekna,spiewana z naj.naj.naj…Jak gra na trabce Eddie tez mozemy sluchac.
    Mysle ,ze gdyby w Gajowce bylo wiecej dobrej muzyki,spiewu,byloby mniej zchamienia,wulgarnych slow,ktorych nie przystoi przytaczac.Moze byloby wiecej zrozumienia i wzgledow dla innych,ktorzy takze maja prawo do wlasnych pogladow i niemonopolizowania myslenia w stylu,ze ja tylko mam racje.
    Bylbym rad,gdybysmy zlapali ze soba kontakt internetowy.Jak to zrobc? Pozdrawiam z CA-Siggi a w istocie Zygmunt.

  31. Zbigniew Kozioł said

    @30 Chyba o to Pan prosił?

    Wystarczy skopiować adres URL z youtube (tu gdzie pojawia się klip, ja wstawiłem adres; worpress sam robi resztę.)

    A kontakt? Bardzo proste, wystarczy napisać na email 🙂 Niektórzy tutaj wolą zachować anonimowość. Ja jednak swój adres podaję często: softquake@gmail.com . Zapraszam.

  32. Zbigniew Козил said

    Jeśli o Eurydyki, to oczywiście, tutaj słowa Katarzyny Goertner są przede wszystkim niezrównane.

Sorry, the comment form is closed at this time.