Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Fotki ze skrawka Słowacji, Ożennej, Grabu, Huty Polańskiej…

Posted by Marucha w dniu 2012-10-08 (Poniedziałek)

To już ostatnie fotki cerkiewek, kapliczek i innych dzieł człowieczych z Beskidu Niskiego na ten rok. Pozostało jeszcze trochę krajobrazów…

Gajowy Marucha

Komentarzy 10 do “Fotki ze skrawka Słowacji, Ożennej, Grabu, Huty Polańskiej…”

  1. Marucha said

    Odradzam dopisywanie komentarzy pod poszczególnymi zdjęciami, gdyż nie ukażą się pod całością. WordPress tak ma.

  2. Pan Gajowy nie spotkał tam rysia?
    On ma tam swoje rewiry.

  3. Marucha said

    Re 2:
    Nie, nie spotkałem, choć widziałem parę tablic, uczulających kierowców na obecność rysi w lasach. To bardzo skryte zwierzę…

  4. To może i nasz pan Rysio jest taki skryty i rżnie nam tu głupa z tym wolnym rynkiem.

  5. Uroczy to zakątek Polski i bliski memu sercu.

  6. RomanK said

    O a ja sie zaloze, ze pan Gajowy ich nie widzial ,ale one pana dobrze sobie obejrzeli…to madre kotki:-))
    Heheheh panie Jozefie..wiem..przeciez pan tez jest pniok:-)))jak jo:-)))
    A syn przywiozl mi flaszke wody ze zrodelka SwJana..z pustelni….

  7. AniaK said

    Przecież ta psinka na oczy nie widzi. W nagrodę za towarzystwo mógłby pan Gajowy podwiązać Jej/Jemu te kudełki jakąś gumeczką albo wstążeczką 🙂

  8. Marucha said

    Re 6:
    Ja też tak myślę. Rysie to niesamowite zwierzaki. Bardzo spostrzegawcze, ale same nie za bardzo dają się obserwować. Podobnie zresztą żbiki…


    Ryś


    Żbik, przypomina mi mojego burego kota

    Re 7:
    Taaaak… może jeszcze wpleść kokardkę w sierść a na szyję jakąś obróżkę ze świecącymi sztucznymi diamencikami? I kolczyki w uszy? I różowe majteczki z falbankami?
    Bo piesek nazywał się Zosia i by jej bardzo pasowało.

    Piesek świetnie widział.
    Co ciekawe, gdy szedłem utartymi szlakami, podążał za mną, lub przede mną, bez wahania i z góry znał drogę. Gdy wracałem, bezbłędnie skręcił w prawo z granicy na ścieżkę prowadzącą do schroniska. Za to gdy wybrałem się w miejsca, gdzie turyści nie chodzą, widziałem, że się wahał i długo czekał, zanim poszedł w moją stronę.
    Przy okazji, czułem się trochę pewniej, gdy szliśmy przez tereny, gdzie mieszka niedźwiedź. Psiak szybciej wyczuje obecność misia.

    Specjalnie dla Pani – dwa nieopublikowane zdjęcia.


    Spotkanie z końmi


    Kąpiel w potoku – ale potem piesek i tak się znowu uświnił

  9. AniaK said

    Dziękuję ślicznie za zdjęcia. A po kamyczkach (na bosaka) Pan Gajowy trochę pochodził? Ponoć to dobre na krążenie.

  10. Marucha said

    Re 9:
    A jakże, chodziłem na bosaka, ale nie w tym strumieniu. Miałem na nogach ciężkie buciory górskie i nie chciało mi się ich zdejmować.
    Tego typu kuracja jest stosowana np. w niemieckich sanatoriach pod nazwą „Wassertreten”.
    Wassertreten ist eine Behandlungsmethode der Hydrotherapie, die auf der Grundlage von Sebastian Kneipp angewendet wird

    PS Miło mi, że zdjęcia się podobają. Czy może raczej podoba się sam fakt ich zamieszczenia. – admin

Sorry, the comment form is closed at this time.