Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wielotysięczne protesty w Hiszpanii

Posted by Marucha w dniu 2012-10-08 (Poniedziałek)

… czyli „dobre owoce” członkostwa w Unii Europejskiej – admin.

Tysiące ludzi uczestniczyło w 56 hiszpańskich miastach w demonstracjach przeciwko polityce oszczędnościowej prowadzonej przez rząd i projektowi przyszłorocznego budżetu, który uznano za antyspołeczny.

Protesty zorganizowało 150 organizacji zrzeszonych w tzw. Szczycie Społecznym.

Przez centrum Madrytu przemaszerowało około 60 tys. osób. Niesiono m.in. transparent, na którym widniało hasło: „Więcej bezrobocia, więcej oszczędności, mniej ochrony. Chcą zrujnować kraj! Trzeba ich powstrzymać!”. W pochodzie szli m.in. przedstawiciele dwóch głównych central związkowych UGT i CCOO.

W tłumie wśród czerwonych i czarnych flag związkowych widać było tabliczki ze słowem „Nie” i wizerunkiem nożyczek – symbolu cięć budżetowych.

Według protestujących, ostre posunięcia oszczędnościowe rządu premiera Mariano Rajoya jedynie zwiększą bezrobocie wynoszące już blisko 25 proc., a wśród ludzi młodych – ponaddwukrotnie więcej. W Hiszpanii trzeci rok z rzędu utrzymuje się recesja i narastają niepokoje społeczne.

Protesty zbiegły się ze Światowym Dniem Godnej Pracy, który w tym roku jest obchodzony już w ponad 100 krajach i ma za hasło „Młodzież bez zatrudnienia, społeczeństwo bez przyszłości”. Obchody Światowego Dnia Godnej Pracy zainaugurowano 7 października 2008 roku z inicjatywy Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC).

Sekretarze generalni CCOO i UGT, Ignacio Fernandez Toxo i Candido Mendez, powiedzieli, że restrykcyjny projekt budżetu na 2013 rok zatwierdzony w tym miesiącu przez rząd to „więcej recesji i bezrobocia”, i podkreślili, że wezwanie do strajku generalnego, przewidywanego na 14 listopada, kiedy ma również odbyć się strajk w Portugalii, jest aktualne.

Rząd Hiszpanii przedstawił w czwartek projekt budżetu, który przewiduje oszczędności w wysokości 40 mld euro m.in. dzięki zamrożeniu pensji urzędników państwowych i pracowników sektora publicznego, obniżeniu zasiłków dla bezrobotnych, a nawet zmniejszeniu wydatków na rodzinę królewską.

Uchwalony w kwietniu pakiet cięć budżetowych na rok 2012 zakłada wśród licznych oszczędności redukcję wydatków na oświatę i służbę zdrowia.

MM, PAP
http://naszdziennik.pl

Oczywiście polityka oszczędnościowa jest skazana na powodzenie… – admin.

Komentarzy 50 do “Wielotysięczne protesty w Hiszpanii”

  1. Zerohero said

    „jeśli nie Unia, to Białoruś” – pamiętacie? Tak reklamowano Unię 10 lat temu. A tu szpachla, sama szpachla 😀

  2. 25godzina said

    Szpachla i sprężone powietrze, bo tu ani fundamentów, ani ścian tylko krysza.

  3. Zerohero said

    No i kręcony licznik oczywiście! Przekręcanie liczników to podstawa handelesu.

  4. Tomek-Kolejarz said

    Warto się przyjrzeć, kto maszeruje na czele wszystkich tych protestów w krajach południa typu Hiszpania, Grecja czy Portugalia. Ano awangardą są wszelkiej maści pasożyty – najgorsze nieroby i najwięksi beneficjenci państwa opiekuńczego. To wszelkiego odcienia od różowych po płomiennie czerwonych lewusy, których miejsce jest na wysypisku lub właściwie w spalarni odpadów. Biadolą oni nad zrujnowaniem swoich krajów, ale to oni sami i ich chore utopijne idee są zasadniczo winni takiemu stanowi rzeczy. Lewusy należą do chorej kategorii ludzi, która uważa, że najlepiej jesli wydaje się cudze pieniądze na swoje i cudze potrzeby.

    Ola boga! Socjalizm się wali! Na usta cisną się słowa ś.p. Stefana Kisielewskiego, że to nie kryzys tylko rezultat. Jedną z podstawowych wad demokracji odkrył już w wieku XVIII Aleksy de Tocqueville. Polega ona mianowicie na tym, że rząd i parlament odkryją, że wyborców można łatwo kupić, za ich własne pieniądze. Człowiek spostrzegawczy i myślący samodzielnie od razu dostrzeże, że państwo rozporządza w 99 % nie swoimi, ale pieniędzmi zabranymi obywatelom jako szeroko rozumiane daniny publiczne. Tak stało się już dawno temu w przypadku Hiszpanii także. Niestety nie da się na dłuższą metę wydawać więcej niż się zarabia. W końcu nadchodzi także kres możliwości życia na kredyt. A Hiszpanom jak pozostałym narodom południa jakoś się nie chce spojrzeć prawdzie w oczy i wziąć za robotę, bo jak przysłowie mówi „bez pracy nie ma kołaczy”. No cóż przeciętni zjadacze chleba chcą tylko w miare dobrze żyć i przyzwyczaili się do „dobrodziejstw socjalizmu”. Po co lepiej i bardziej zyskownie pracować, jeśli karą za wypracowany zysk bedzie konieczność zapłacenia wysokich podatków. Zamiast pracować i oszczedzać ludzie zostali nauczeni, że lepiej brać zasiłki oraz dotacje i konsumować, a zawsze jakoś to będzie. A tu niestety „z pustego to i sam Salomon nie naleje”. No cóż jak mówi jedno z praw Parkinsona „Ludzie zaczynają myśleć dopiero wtedy, gdy wszystkie inne możliwości zawiodą” – czas bezmyślności właśnie mija.

    Gdyby ludzie myśleli wcześniej nie byłoby tej sytuacji jaką mamy obecnie. Już papież Leon XIII przestrzegał w encyklice „Rerum novarum” przed fałszywymi rozwiązaniami problemów społecznych i ekonomicznych, jakie proponowali i proponują socjaliści. Oponował także przeciwko interwencjonizmowi państwowemu, gdyż jak twierdził „państwo przyjmie na siebie ciężary, którym na pewno nie podoła”. Polecam to ostatnie zdanie przemyśleniu przez obecnych na forum chrześcijan, których sposób zachowania się przewidział prof. de Oliveira pisząc o chrześcijanach, co ustami wypowiadają credo, a serca i umysły mają przepełnione komunizmem.

  5. Brat Dioskur said

    Tragedia spaniolow jest poniekad zasluzona.Glosowali zawziecie na Palizapatero to niech teraz jecza.Statystyki sa tragiczne :50% mlodziezy bezrobotna!Co prawda dostaja zasilki tak ze nie musza sie fatygowac na angielskie zmywaki ,ale co to za pieniadze ,zeby tylko nie zdechnac z glodu.Grecja oswiadczyla ,ze osiagnela juz dno oszczednosci i dalej jest tylko dezintergracja panstwa.Dziwnym trafem zastrajkowali tam stoczniowcy probujac sie wedrzec do ministerstwa martynarki wojennej…czyzby obok toru F1 Hellenowie budowali sobie jakies okrety wojenne? ,

  6. Rysio said

    re 4. „….Ola boga! Socjalizm się wali….”

    Socjalizm zawsze prowadzi do ruiny – udowodnili to już bardzo dawno temu Ludvig von Mises i Bohm-Bawerk.

    PS. A jak hiszpańskie związki zawodowe zaczną decydować o gospodarce to Hiszpania dopiero wtedy zapiszczy z głodu.

  7. Rysio said

    re 4. „…Warto się przyjrzeć, kto maszeruje na czele wszystkich tych protestów w krajach południa typu Hiszpania, Grecja czy Portugalia. Ano awangardą są wszelkiej maści pasożyty – najgorsze nieroby i najwięksi beneficjenci państwa opiekuńczego…”

    Socjaliści – na tym blogu – przeczytajcie sobie ten paragraf Tomka Kolejarza powyżej tak ze 100 razy – może wtedy zrozumiecie, że socjalizm ZAWSZE! prowadzi do totalnej nędzy.

  8. Fran SA said

    A mnie sie ciagle wydaje, ze zapomnielismy o przykazaniach boskich. Zaden wierzacy katolik nie powinien zachwycic sie lichwa. I gdybysmy unisono wierzyli, ze bank nie ma prawa wprowadzac lichwy, inwestowac w prostytucje, hazard, narkotyki i spekulacje finansowe, zaden bank nie osmielilby sie nas okrasc.
    Lamanie prawa ma swoje konsekwencje.
    Takie za przeproszeniem pieprzenie o aborcji jest zwykla hipokryzja. Zaczynamy od strony ogona? w zyciu nie dojdziemy do sedna.

    Przeciez grzechy kosztuja!
    Jak moze osoba wierzaca uwierzyc w zlotego cielca i nie dostac po dupie??

  9. Fran SA said

    Brat Dioskur
    Na ogol sie z Bratem zgadzam, ale miliony Polakow tez glosowalo na kretyna i blazna Walese.
    Naturalnie, ze nie bede bronic Zapatero ale napewno bede bronic Hiszpanow.
    Po pierwsze: Ani Hiszpania ani Grecja ani Wlochy nie maja zadnych dlugow!!!.
    To moze brzmi co najmniej dziwnie ale Portrugalia, Hiszpania i Wlochy mialy ogromne rezerwy zlota, ktore trzeba im ukrasc. Jak sie potem nazwie ich dlug – to juz zydoskie kiepele, zeby zrobic z cara Mikolaja II jakiegos durnia , tylko po to, zeby wywiezc z Rosji najwieksze na swiecie zasoby zlota!!!!!!!!!!!!!
    A z Kadafiego czy Sadama Husseina nalezalo zrobic wielkiego przestepce i dyktatora.
    Time and again, narody daja sie nabrac na to samo gowno syjonistyczne. Dyktatora sie nie obala w demokratycznych wyborach. Dyktatora sie morduje a razem z nim polowe populacji.
    Syjon dawno zezowal na zloto Hiszpanii.
    Teraz zwalamy na system glosowania, ktory jest sto razy gorszy – tysiac razy gorszy niz ‚dyktatura’ w Brunei????
    Ludzie! Wyjdzcie z tej qrewskiewj hasbary na swiatlo dzienne!!
    Przeciez kolejne panstwa sa okradane pod najglupszym pretekstem: wina dziecka, ze go zgwalcili!!!!!
    Wina embrionu, ze go wyskrobali!

  10. Fran SA said

    Rysio,
    Staraj sie byc madrzejszy od gwozdzia.
    Sprobuje ci naciagnac komorki: Mozesz mi wytlumaczyc jaki to system polityczno – ekonomiczny maja Chiny?
    Bo tam jest komunizm a kapitalistyczne, demokratyczne USA jest zadluzone u komunistow na .. tryliony dolarow
    No to, Rysiu, gwiazdo polityki swiatowej jak wytlumaczysz swojemu dziecku: ktory system jest lepszy? Czy ten co ma pieniadze, czy ten co ma dlugi i zebra o dalsze pozyczki albo printuje falszywe banknoty bez pokrycia?/

    Bo kolega mi wlasnie wyjasnil, ze ‚lepiej miec dlugi niz… krotki’.

  11. Tomek-Kolejarz said

    Ad 6

    Rysiu!

    Ja wiem doskonale do czego prowadzi „lewe myślenie”. Bawerk, Mises, von Hayek etc tylko potwierdzają słowa Leona XIII i wcześniejszych papieży, scholastyków z Salamanki, Adama Smitha, Dawida Ricardo i wielu podobnych.

    Ad 7

    Nie wiem Rysiu, czy dobrze napisałeś. Obawiam się, że pewne osoby, wcale nie widzą siebie jako czerwonych czy socjalistów. Widzą siebie jako prawowiernych chrześcijan, ale w rzeczywistości są nimi tylko z nazwy, bo mają tak czerwono w głowach jak pawiany na d..ch. I znów kłaniają się w pas prorocze słowa de Oliveiry.

    Socjalizm prowadzi zawsze do nędzy bo jest kolejnym rodzajem systemu niewolniczego, jeszcze gorszym od niewolnictwa sensu stricto jakie znaliśmy w historii. W starożytnym Rzymie czy na południu Stanów właścicielami niewolników byli ludzie bogaci i było ich niewielu. Im niewolnicy byli bliżej swych panów tym zazwyczaj lepiej im się powodziło. Wbrew wielu kłamliwym opiniom właściciele niewolników traktowali ich najczęściej dość dobrze, w Rzymian skłaniało do tego rozpowszechnienie stoicyzmu, potem chrześcijaństwa. Na południu USA ekonomiczna konieczność – zasoby niewolniczej siły roboczej były ograniczone, a pracować ktoś musiał. Znacznie gorzej od czarnoskórych niewolników traktowano tam biednych białych emigrantów z Europy, którzy odpracowywali przez 25 czy 30 lat koszty sprowadzenia do USA.

    We współczesnych państwach ogarniętych różnymi odcieniami czerwieni, czy to socjalizm, czy interwencjonizm, czy keynesizm czy tam czort wie jaki inny izm lub społeczna gospodarka rynkowa jak w III RP sytuacja jest jeszcze gorsza. Dawniej niewolnik miał najczęściej jednego naprawdę bogatego pana. Obecni właściciele to całe hordy zwykłych nierobów, bezmózgów i pasożytów. To potomkowie nieraz najpodlejszego menelstwa o knajackim myśleniu i co najważniejsze tak naprawdę bez grosza przy dupie. W Polsce jest to np. cała masa tzw. biurowej klasy średniej siedząca na stołkach w tzw. strefie budżetowej. Wiecznie za mało zarabiają, a tak ciężko pracują dla dobra ogółu (najczęściej wymyślając i wcielając w życie tysiące bzdurnych przepisów, czyniących życie nienormalnym). Gdzie indziej jest nie lepiej, w UE czy USA jedyna różnica polega na proweniencji tamtejszych darmozjadów. U nas to potomkowie chamów lub jewrejstwa o różnym stopniu skomuszenia w przeszłości. Gdzie indziej to mniej więcej proweniencja podobna, tylko może bez tego bezpośredniego skomuszenia.

    Dawniej rzesze niewolników pracowały na nieliczną garstkę swoich bogatych panów. Obecnie to coraz mniejsza garstka tych, którzy potrafią i jeszcze chcą pracować musi utrzymać masę pasożytów, jakiej historia nie znała.

    Najgorsze jest to, że w takich np. starożytnych Atenach niewolnik mógł się poskarżyć w jednej ze światyń na swego pana, że każe mu pracować ponad siły a nie karmi i nie odziewa. Kapłani sprzedawali takowego panu, który go lepiej traktował. A my obecnie jaką mamy możliwość polepszenia swego losu? Ano chyba tylko możemy koniowi zameldować lub temu, któryna kolumnie przed Zamkiem Królewskiem w Warszawie stoi.

  12. Tomek-Kolejarz said

    Ad 8

    Wypada jeszcze jedno pytanie zadać. Jak to możliwe, że nawet chrześcijanie zapomnieli o słowach Biblii, że każdy będzie musiał pracować w pocie i trudzie czoła i że ” kto nie pracuje, niech też nie je”?

    Odpowiedź jest prosta. Państwowe i przymusowe ogłupialnie, pardon szkoły nie uczą umiejętności zrozumienia czytanych tekstów czy zasłyszanych wiadomości ani umiejętności samodzielnego krytycznego myślenia. One tylko indoktrynują utopiami, o pardon naukowymi jedynie słusznymi poglądami typu keynesizm czy socjalizm. Poza tym takich mamy chrześcijanów, co to nie skalali się lekturą Biblii, a i duchowni też nie lepsi, bo zamiast odczytać ludziom Słowo Boże i im je wytłumaczyć, żeby ludzie wiedzieli jak powinni żyć, jakos tak dziwnie od Vaticanum II zaczęli nader często wygadywać bzdury, jakoby to co współczesnie ludzie robią jest dobre.

  13. Tomek-Kolejarz said

    Ad 10

    Niech to raczej kolega postara się być rozgarnięty lepiej niż gwóźdź bez łebka.

    Po śmierci Mao władzę w końcu po obaleniu znienawidzonej bandy czworga objął popularny wśród ludzi Deng Xiao Ping. Postanowił on porzucić budowę komunizmu i wyprzedzić Zachód w budowie kapitalizmu. W ciągu zaledwie pokolenia Chiny z mozołem wydobyły się ze strasznej nędzy, choć na razie z dobrodziejstw zmian skorzystało w różnym stopniu około 30% społeczeństwa. Chiny nominalnie nadal komunistyczne zastosowały u siebie elementy wolnego rynku, całkowicie jednak nie wycofując państwa z gospodarki.

    Jeśli według kolegi obecność państwa w gospodarce jest dobra, czy też lepsza od prywatnej gospodarki to jak kolega wytłumaczy pewne oczywiste fakty. Mianowicie w Chinach od początku przemian rokrocznie przedsiębiorstwa państwowe mają do dyspozycji około 70-80% całego kapitału w gospodarce a wytwarzają maksymalnie 30% PKB. Przedsiębiorstwa prywatne mają do dyspozycji tylko do 30% kapitału, ale wytwarzają rokrocznie 70-80% PKB Chin. Od praw ekonomii, o których pisał św. Tomasz z Akwinu, czy później scholastycy z Salamanki, mianowicie, że własność prywatna jest lepsza od innych nie uciekniemy, chocbyśmy nie wiem jak zaklinali rzeczywistość.

    Następna sprawa – Chiny mają rzeczywiście od lat obligacje amerykańskiego rządu na biliony dolców. Ale zdaje się, że już pokapowali się, że to raczej kiepsko wypłacalny dłużnik i inwestują już gdzie indziej np. w tzw. III świecie.

    Kto koledze powiedział, że Chiny nie są zadłużone? Rząd centralny może mało, ale rządy prowincji powoli robią bokami. Wypuszczają obligacje, które muszą kupować prywatni przedsiębiorcy. No cóż po śmierci Denga Chiny zdaje się znów skręcają na lewo. Wzrost gospodarczy i tak jest o niebo lepszy niż w UE, ale to już nie te magiczne 10-12% rocznie.

    Ostatnie pytania – dlaczego kolega wierzy, że w UE czy USA mamy wolny rynek? Czy tak samo kolega wierzył przywódcom ZSRR, że Sowiety to kraj najbardziej miłujący na świecie pokój?

  14. Marucha said

    Re 13:
    Pan Tomek-Kolejarz postuluje istnienie kapitalizmu „bez wypaczeń”. Co prawda nikt go nigdy i nigdzie nie widział, ale teoretycznie powinien istnieć. Podobnie jak komunizm bez wypaczeń.
    A forma rządów to sprawa drugorzędna. Ważni są ludzie sprawujący władzę – czy byli wychowani w duchu chrześcijaństwa, czy liberalizmu. Czy znają X Przykazań, czy tylko jedno („Nachapać się”).

  15. Zerohero said

    Tomcio to taki roztropek jak Rysio.

    Komuna 40 lat temu demonstrantów nazywała warchołami. Widzę, że nic się nie zmieniło, tylko komuchy jak kameleony zamieniły się w porypów z drugiego bieguna. łuconych w misesie liberałów.

    W Hiszpanii ludzie wprowadzają alternatywny pieniądz społeczny. To jest najlepszy dowód, że wśród pokrzywdzonych są tacy, którzy CHCĄ pracować, ale system im na to nie pozwala. Nie ma to nic wspólnego z ich rzekomym socjalem.

    Gdyby Islandia wzięła na siebie długi wzorem Irlandii, to by tam ludzie traz też protestowali. I co…nazwalibyście ich lewakami? Puknijcie się w te swoje czerepy.

    M A T O Ł K I

    normalnie jestem cierpliwy, ale obaj panowie dali się poznać jako głęboko impregnowani na wiedzę. Może tak pójdzcie iskać się wzajemnie na jakąś freezone, forum JKM? Czemu zawracacie głowę Normalnym?

  16. Zerohero said

    Odpowiedź jest prosta. Państwowe i przymusowe ogłupialnie, pardon szkoły nie uczą umiejętności zrozumienia czytanych tekstów czy zasłyszanych wiadomości ani umiejętności samodzielnego krytycznego myślenia. One tylko indoktrynują utopiami, o pardon naukowymi jedynie słusznymi poglądami typu keynesizm czy socjalizm

    ja się w szkole nauczyłem całek a poglądy wyrobiłem sobie już po niej.

    Keynes to tylko przykrywka dla polityki bankierów w pewnym okresie. Tomcio walczy z cieniami.

  17. Marucha said

    Re 16:
    Ja też, w państwowej, komunistycznej szkole, nauczyłem się więcej, niż w opłacanych przez tatusiów fabrykach dyplomów za forsę. Matematyka i fizyka, choć oczywiście skażone marksizmem, dały mi podstawy do dalszej edukacji. Znajomość klasyków literatury zrobiła ze mnie człowieka, a nie bydlątko.

    Czasami żal tamtych szkół. Tak niewiele trzeba było poprawić…

  18. Nemo said

    Tak panie Marucha:strasznie żal tamtych szkół,ja też jeszcze taką skończyłem,choć już zaczynała się jej rozbiórka.Wtedy tytuł technik brzmiał dumnie a matura to było coś.Zdumiewające jak niewiele czasu było trzeba by położyć nasze szkolnictwo na łopatki.

  19. Marucha said

    Re 18:
    Dokładnie tak.
    A najbardziej wstrząsające w tym wszystkim jest, że niektórzy winą za upadek szkolnictwa w Polsce obarczają „socjalizm”, jaki rzekomo w Polsce panuje.
    Nie łobuzerską politykę rządu, realizującego narzucone odgórnie zadanie zniszczenia polskiego narodu, jego gospodarki i jego kultury… tylko jakiś „socjalizm”.

  20. Rysio said

    Jeszcze trochę i Gajowy zakrzyknie „Komuno wróć!”

    🙂

    Bardzo rzeczowa replika. Typowa w braku argumentów. – admin

  21. Rysio said

    re 10 Fran SA – jeżeli ty wierzysz że w USA jest kapitalizm a w Chinach komunizm to potrzebujesz pomocy dobrego psychiatry a nie Rysia.

    🙂

    A najlepszy, najsprawiedliwszy, najuczciwszy bo oparty na zasadach chrześcijańskich system ekonomiczny to wolno-rynkowy kapitalizm.

    Wolny od jakiejkolwiek (nawet najmniejszej)
    ingerencji socjalistycznego rządu i państwa.

    PS. Oczywiście jest to koncept bardzo trudny do zrozumienia dla wszystkich Polaków, któym bardzo dokładnie – żydzi, sowieci, wszelkiej maści marksiści – prali przez ostatnie 100+ w socjalistycznych pralniach.

    Przypominam że Piłsudzki był socjalistą!

    Jedyna rada to całkowicie odrzucić „szkolną” propagandę i na nowo od początku
    przemyśleć jeszcze raz wszystko czego „uczyły”

  22. Rysio said

    Panie Gajowy – w PRLu nie było dopuszczone do programu nauczania nic czego by nie
    zaakceptowała radziecka żydo-bolszewia i jej pachołki urzędujące w Polsce.

  23. Marucha said

    Re 22:
    E tam, chrzanisz Pan, Panie Rysiu. ZSRR mniej się wtrącało w plany nauczania, niż Unia.

    Ale może Pan wie lepiej?
    To proszę mi podać jakieś działy – np. matematyki, fizyki, chemii, biologii czy zoologii – których nauczanie w Polsce było zakazane przez ZSRR. No proszę!

    Poza tym szkoła nie tylko uczyła, ale i wychowywała. Nauczyciele mieli w swym ręku środki dyscyplinujące uczniów. Jak jest dziś, niech Pan spyta.

  24. Cham Wiejski said

    Jakby Pan zgadł, Panie Rysiu Liberalizdo.
    Bardzo wielu pozbawionych z dnia na dzień środków do życia pracowników PGR-ów lub likwidowanych („prywatyzowanych”) fabryk z pocałowaniem ręki przyjęło by powrót PRLu. A jakbyś im Pan zaczął nawijać o dobrodziejstwach kapitalizmu i mądrości von Misesa, to by chyba Panu pieniędzy na dentystę nie wystarczyło.

  25. Marucha said

    Re 21:
    Istotnie, system w którym silniejsi pożerają słabszych, w którym prawo stanowi ten kto ma pieniądze, w którym nie liczą się żadne wartości prócz zysku – jest cholernie „chrześcijański”.
    Niewątpliwie jest to trudne do zrozumienia przez kogoś, komu żydowscy ekonomiści zrobili sieczkę w głowie.

  26. Tomek-Kolejarz said

    Re 14

    Komunizm bez wypaczeń, zwany socjalizmem z ludzką twarzą to już praktycznie mieliśmy. Widząc socjalistów z ludzką twarzą zawsze mam odruch chęci sprzedania kilku solidnych strzałów w taką „ludzką twarz”.

    Nie postuluję istnienia kapitalizmu bez wypaczeń. Postuluję zastąpienie kapitalizmu kompradorskiego, pardon społecznej gospodarki rynkowej kapitalizmem bez tych dziwnych kwantyfikatorów, czyli zamianę społecznej gospodarki rynkowej na gospodarkę rynkową. Opartą oczywiście na własności prywatnej, maksymalnie jak się da rozpowszechnionej.

    W naszym kraju po krótkim okresie takiego neo NEP-u (obowiązywanie ustawy Wilczka w latach 1988-92), wkrótce przystąpiono do reorganizacji gospodarki w społeczną gospodarkę rynkową, czyli rodzącego się kapitalizmu w kapitalizm kompradorski. W kapitaliźmie górą jest ten, kto lepiej wykorzystuje posiadane zasoby, umiejetności etc. Obecnie od wielu lat nie dopuszcza się sytuacji, żeby byle kto miał takie możliwości. Kapitał w postaci ziemi, środków produkcji oraz gotówki trzymają „odpowiedni ludzie”, a nie żeby byle kto mógł sobie działalność udanie prowadzić. Komu się nie podoba społeczna gospodarka rynkowa, to może liczyć, ze zostanie przekupstwem lub groźbami do niej przekonany, a jeśli to nie pomoże to zostanie zgnojony vide prof. Rybiński czy Roman Kluska.

    Zaczątki gospodarki rynkowej już były w opisanym okresie. Własność prywatna zaczęłą się rozpowszechniać, a głównym motorem gospodarki stały się małe i średnie prywatne przedsiębiorstwa. Ale nadszedł tego kres. Wybitny kapitalista, ale kompradorski Balcerowicz położył temu tamę. Ustawę Wilczka zmieniono i z roku na rok coraz bardziej ciężko było zwykłym Kowalskim prowadzić działalność. Rodzącą się klasę średnią w postaci właścicieli drobnych i średnich przedsiębiorstw oraz gospodarstw rolnych załatwiono na amen jednym rozporządzeniem wybitnego kapitalisty kompradorskiego o regulacji stosunków kredytowych – bandyta Balcerowicz jednym ruchem zmienił na wyższe oprocentowanie kredytów wynikajace z dobrowolnych umów banków z klientami. Banki to przetrwały ludzie zazwyczaj pobankrutowali. Obecnie państwo tak hołubione przez Pana Gajowego wytworzyło swoją biurową klasę średnią zamiast po prostu klasy średniej.

    Kolejna szansa na normalną gospodarkę zaistniała za czasów AWS. O dziwo ci wybitni socjaliści uchwalili ustawę o powszechnym uwłaszczeniu. Dawała ona szansę większości społeczeństwa na stanie się właścicielami swoich mieszkań, domów czy ogródków działkowych. To taka pierwotna akumulacja kapitału rozpowszechniająca własność prywatną, coś co popierają i wolnorynkowcy i dystrybucjoniści. Kwaśniewski to zawetował, bo po co jemu i jemu podobnym byłaby konkurencja. Sam wykupił za grosze rządowy ośrodek w Juracie i nie tylko.

    Ja jestem zwolennikiem gospodarki opartej na własności prywatnej, szeroko rozpowszechnionej. Nikt nie powinien mieć forów, jakie mają obecnie wielkie korporacje i przedsiębiorstwa państwowe. Historia pokazała już, że małe i średnie firmy prywatne i gospodarstwa rolne dostarczą więcej i lepszych dóbr i usług. Do dziś nie ma kraju na świecie, gdzie wielkie państwowe lub korporacyjne molochy wytwarzałyby większość PKB i dostarczały większość potrzebnych dóbr i usług. A gospodarka żadnego z krajów, gdzie oparta była na własności państwowej nie sprostała konkurencji ze strony opartych na prywatnej.

    Nie wiem czy powinno mnie nazywać się liberałem. W przeciwieństwie do tych opisanych przez papieży w encyklikach nie jestem zwolennikiem wolności religijnej i obyczajowej oraz powszechnej wolności politycznej. Z liberałami opisanymi przez papieży łączy mnie tylko przekonanie do gospodarki jak wyżej opisałem i klasycznych reguł prawa rzymskiego, na którym oparte jest też prawo kanoniczne.

    Dekalog jako prawo boskie to wzór dla prawa stanowionego. Przykazanie nachapać się to klasyczna chciwość opisana jako jeden z siedmiu grzechów głównych.

    Panu Gajowemu polecam uważniejszą lekturę encyklik, szczególnie „Rerum Novarum” fragmentu opisanego w poście 4.

    Pomimo róznic poglądów i tak pozdrawiam!

    Na dziś kończę. Pora spać. Dobranoc.

  27. Marucha said

    Re 26:
    W kapitaliźmie górą jest ten, kto lepiej wykorzystuje posiadane zasoby, umiejetności etc

    Jednym słowem – lepszy, zdolniejszy, bardziej pracowity, uczciwszy wygrywa…
    Panie Tomku, Pan tak na poważnie, czy dla jaj?
    (Nie pytam, co z tymi, którzy nie wygrywają… do piachu?)

  28. Rysio said

    re 23. A dlaczego Gajowy pominął historię i ekonomię?

  29. Rysio said

    W „kapitalistycznym” USA haha!!! tymi co „przegraywają” tzn śmierdzącymi leniami nie
    chcącymi pracować – opiekuje się rząd i państwo. Mamy już ich prawie 50,000,000.

    Czy jest Pan pewien, że wszyscy z tych 50 milionów „nie chcą” pracować? Czy może chociaż część z nich nie może znaleźć pracy?
    Bardzo nie lubię takich uogólnień.
    Admin

  30. 25godzina said

    @Rysio (29)
    Tak mówią ci co chcą żreć i wydalać w spokoju, bez wyrzutów sumienia że inni w tym samym czasie harując oś świtu do świtu głodują.

  31. 25godzina said

  32. Rysio said

    re 29. „….Czy jest Pan pewien, że wszyscy z tych 50 milionów “nie chcą” pracować?…..”

    Tak jestm tego pewien.

    re 30. „…Tak mówią ci co chcą żreć i wydalać w spokoju, bez wyrzutów sumienia, że inni w tym samym czasie harując oś świtu do świtu głodują…”.

    25godzina – coś ci się pokiełbasiło w twoim łbie.

    To ja haruję na tych nierobów od świtu do nocy ( jeszcze dzięki Bogu nie głoduję).

    Welferowcy nic nie robią i oczywiście nie głodują.

    O ich pełne brzuchy (oczywiście moim kosztem ) dbają socjalistyczni złodzieje, amerykańscy (czytaj żydowscy) politycy zarówno demokraci jak i republikanie.

    Dbają bo potrzebują ich głosy kiedy nadchodzi czas wyborów.

  33. Rysio said

    2 List do Tesaloniczna:

    Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas.

    Sami bowiem wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem.

    Nie jakobyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania.

    Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je!

    PS. Św Paweł zapewne smaży się w piekle – to człowiek bez serca – ani słowem nie wspomniał o socjałach i welfrze.

    🙂

  34. 25godzina said

    @Rysio (32)
    Pier*olisz. Świat nie składa się z pracujących i leżących na ich koszy do góry kołami reszty. A skoro już tak sympatycznie sobie rozmawiamy, to to całe twoje pir*olenie na przemian to o socjalizmie to o kapitalizmie jest właśnie na takim prostym jak budowa cepa poziomie.

  35. Rysio said

    „…….Świat nie składa się z pracujących i leżących na ich koszy do góry kołami reszty…..”

    Haaaaaaaaaaaaaaahahah o Jeeeezu chyba się zeszczam!!!!

    Czy ty naprawdę nigdy na swej drodze nie spotkłeś śmierdzących leni, którzy od zawsze, od pokoleń mieli seksualne podejście do każdej roboty? P…dolili ją.

    🙂

  36. 25godzina said

    @Rysio
    W takim razie Bena Shaloma Bernanke do której grupy zaliczysz? Wyciąga ~200tys$ rocznie. I nie bluźnij bo mnie to wku*wia.

  37. RomanK said

    Podboj prowadzi sie dzis przy pomicy dlugu…i napasci zbrojnej w razie koniecznosci jego egzekucji.
    Zostawcie panowie ideologie,,chyba ze wuerzycie sie sie dwie siekiery same pobily:-)))
    Hiszpanow zadluzonbo ,,nie wiadomo po co…i teraz kaze sie im oddac wszystko..czego sie dorobili praca!Q
    Was panowie juz ograbiono raz..za pare miesicu wezma wam to co zostalo…cirpliwosci latwoiwerni ideolodzy… Jak widzidzie czysty kapitalizm grab wcale nei horzej jak czysty komuinzm:-)))

  38. RomanK said

    Jrzeli Hiszpanie , Grecy..obala swoje rzady zlodzrji ,ktore w ich imieniu zapozyczyly narody, po to- zebyz lizywac miodi z lap bansterow…co sie stanie???
    Ano szlag trafi obligacje Centralnych Bankow City i Rezerw Federalnych..wszystkie dmuchane obiecanki cacanki w imieniu Amerykanow -czyli QE pojda sie rypac,,a rynek nabrzdzonych derywatyw pojdzie w nicosc…runie…sypna sie zera…i Wielkie chlopaki nei beda mieli wyjscia ..i oglosza tak- jak Nixon…ze dollar jest booboo i wszyskie inne jest booboo i kazde zobowiazanie jest null and void…..i zaczynamy od nowa.

    Czy panowie macie wyobraznie….dobrze..wyobrazcie to sobie na spokojnie…narazie….:-)))ale myslcie3 i wyobrqazqajcie sobie szybko,,,czasu zostalo niewiele:-))
    Tze polskie rezerwy , jakie sa w ameryknskim Booboo pijda ..wiecie gdzie..i znow zaczniecie od nowa:-)) Zlodziejom cos zawsze zistanie i trzeba bedzie zeby sie podzielili z narodwm ,,a najlepiej oddali..zaraz..a nawet wtrzygali najlepiej z krwia….

  39. MatkaPolka said

    Premierzy Grecji – Antonis Sanares, Hiszpanii – Marianno Rajoy, Włoch – Mario Monti
    To etatowi pracownicy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
    W Polsce Belka i Icek Rostowski – to tez agenci MFW – żydowskiej mafii zorganizowanej.

    W Polsce konstytucyjnie jedynym bankiem emitującym pieniądz i kredyt jest NBP
    W innych krajach zapewne też tylko krajowe Banki Centralne mają takie uprawnienia
    Państwo nie może zbankrutować, – bo ma nieograniczona władzę emisji pieniądza.

    Jeśli tą władzę przekazuje w obce ręce – to skutki sa widoczne – w Hiszpanii, Grecji, Włoszech ,…Polsce.

    Tam gdzie MFW tam kłopoty.

    Wniosek – zlikwidować MFW, uzurpatora – popędzić przystępce Żyda.
    Kara śmierci to kara zbyt mała – po kozacku – na pal.

  40. Fran SA said

    Ad. 13
    Panie Tomku,
    Widac, ze sie nie rozumiemy.
    Ja sie nie upieram, ktory system jest lepszy, bo nie mam zielonego pojecia. Napewno nie marzy mi sie pobyt w Chinach.
    Ja sie tylko pytam co mamy tlumaczyc naszym dzieciom???
    Bo nas uczyli ekonomii politycznej i polityki ekonomicznej i cudow gospodarki wolnorynkowej, oraz rzekomych zboczen panstwa opiekunczego..
    Zapomnieli nas nauczyc, ze zadne zasady gospodarnosci nie istnieja, jesli sie lamie podstawowe prawa ‚commercial honesty’.
    Mnie uczyli, ze monopol kapitalistyczny jest takim samym swinstwem jak monopol komunistyczny.
    I prawde mowiac, guzik mi z tej wiedzy, jesli nie mam zadnego wplywu ani na wyniki wyborow ani na egzekwowanie tych samych praw dla wszystkich obywateli swiata.
    I w kolko dyskutujemy wspaniale wyniki gospodarki amerykanskiej i jej wojennych sukcesow; zbawiennego wplywu mordowania ludzi po swiecie na ceny ropy naftowej w przeciwienstwie do okrucienstwa gospodarki sowieckiej, mimo, ze Sowietow juz nie ma.. I ze nie mozemy sie doczekac kiedy padna Chiny.

    A moze jednak zaczniemy sie zastanawiac dokad nas zaprowadzil monetaryzm i globalizacja??

    Sw. Tomasza z Akwinu radze czytac ze zrozumieniem.

  41. Fran SA said

    dlug

  42. Zerohero said

    Ale po co te rozważania przy każdej okazji który system jest lepszy.

    Plan bankierów jest prosty. Najpierw wciska się złą politykę ekonomiczną, potem spokojnie patrzy jak kraj wchodzi w niespłacalny dług, a następnie zbiera niekończące się odsetki. Hiszpania i Grecja były rządzone źle, nieudolnie, do tego przez ksenokratów. Wszystko się zawaliło. Normalka, że jak się sypie ekonomia, to ludzie wychodzą na ulice, a władza wciska kit, że to tylko nieroby, warchoły itd.

    Polacy wcale nie żyją ponad stan, nikt nie prosił o euro 2012, nikt nie prosi o ten wielki deficyt. Jak to wszystko runie, to jakaś niemiecka k..wa napisze, że polskie lewaki, brudasy i lenie protestują.

    Proszę zobaczyć jak temat kryzysu w Hiszpanii zszedł na jałowe pierd…nie. Tak efektywnie działają forumowe wujki od marksizmu-liberalizmu. Kryją system a pozują na antysystemowców.

  43. Zerohero said

    Wiadomo, że pod każde protesty społeczne wciska się lewactwo. I co z tego? To nawet policyjni prowokatorzy wciskają się aby pokazać, że protestujący są agresywni.

    Jakim trzeba być tumanem albo bydlakiem by widząc kraj pogrążony w kryzysie, ludzi wychodzących na ulice od góry do dołu nazwać pasożytami, nierobami, leniami…?

  44. Ciek said

    @40
    „Ja sie tylko pytam co mamy tlumaczyc naszym dzieciom???”
    Proponowałbym:
    „Ta farsa trwa od wieków i ludzie wciąż dają się nabrać. A próba powinna być taka łatwa: wsłuchaj się w słowa jakiegokolwiek proroka i gdy tylko usłyszysz, że mówi o poświęceniu, uciekaj. Uciekaj szybciej niż przed dżumą. To logiczne, że tam, gdzie jest poświęcenie, jest też ktoś, kto zbiera ofiary. Tam, gdzie jest służba, jest też ktoś, komu służą. Człowiek, który mówi ci o poświęceniu, mówi o sługach i panach. I zamierza być panem. Ale jeśli kiedykolwiek usłyszysz człowieka, który mówi ci, że musisz być szczęśliwy, że to twoje naturalne prawo, że naczelnym obowiązkiem dla siebie jesteś ty sam — będzie to ktoś, kto nie poluje na twoją duszę. Będzie to człowiek, który nie potrzebuje od ciebie niczego”.

  45. najnowszy model terminatora said

    W „Rz” wywiad z Bernardem-Henry’m Levy’m, tym syjonistycznym agencie, który prokurował wojnę w Libii. Zakłamane bydlę. Warto zwrócić uwagę, że nawołuje do dalszej integracji UE i ubolewa nad tym, co się dzieje na Węgrzech.
    http://www.rp.pl/artykul/9160,938333-Levy–Wspolna-Europa-albo-chaos.html

  46. Tomek-Kolejarz said

    Re 40

    Panie Kolego!

    Sprawa jest prosta i oczywista. Dzieciom należy wytłumaczyć jak następuje:

    1. Mainstreamowe (reżimowe) merdia kłamią, gdyż działając w myśl zasady ujetej przez mistrza propagandy dr Goebelsa, że „kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą” cały czas powtarzają nieprawdę np. iż w USA i UE mamy wolny rynek, a w Chinach wstrętny komunizm.

    Podręczniki propagandowe napisane przez Józefa Goebelsa lub jego współpracowników były tak dobre, że w NRD nadal ich używano, oczywiście po przeredagowaniu formy np. słowa narodowy socjalizm zastąpiono komunizmem, lecz treść i proponowane rozwiazania pozostały bez zmian.

    2. Ani w USA, ani w Europie nie ma gospodarki stricte wolnorynkowej, wbrew temu, co nam wciskają merdia i co jest powtarzane na forum. Chinach zaś nie ma komunizmu jak kiedyś. chiny dziś to kraj totalitarnie rządzony, ale z fragmentarycznymi rozwiazaniami wolnorynkowymi w gospodarce.

    Jeszcze raz wyrażę swoje zdumienie, że większość forumowiczów plująca na reżimowe merdia z taką łatwością przyjmuje za prawdę wszystkie merdialne bzdury o rzekomym kapitaliźmie w Polsce, UE, USA etc. Właściwie w większości krajów świata mieniacych się wolnorynkowymi, to naprawdę panuje kapitalizm kompradorski czy tam państwowy. I tak od Władyswostoku po Atlantyk jedni mogą robić interesy i nawet mają monopol w pewnych dziedzinach a drudzy chocby nie wiem jak chcieli i się starali to nie mogą niczego. Choć włascicielami nieruchomosci i przedsiębiorstw są osoby najczęściej prywatne, co potwierdzają teoretycznie wpisy w Księgach wieczystych i rejestrach sądowych lub urzędowych, to jednak państwo prawa właściciela sprowadza coraz bardziej do zera. Przepisy zabraniają coraz więcej, a nawet to co jest teoretycznie dozwolone obwarowane jest szeregiem nakazów. I tak właściciel działki ziemi musi prosić jegoś koniosraja-darmozjada urzędnika o pozwolenie budowy domu na swojej posesji. Przedsiębiorcy potrzebują mnóstwa koncesji, zaświadczeń, zezwoleń etc. Rolnik żeby hodować krowy i legalnie sprzedawać mleko muszą je kolczykować, załatwiać paszporty i jeszcze mieć przydzieloną kwotę mleczną, za której przekroczenie grozi kara. Toż to czysta III Rzesza, która była rządzona nie jak nam się wmawia przez skrajną prawicę, ale Narodowo-Socjalistyczną Niemiecką Partię Pracy. Za oceanem mamy to samo.

    3. Jedynym lekarstwem jest przywrócenie normalności czytaj wolnego rynku w gospodarce i klasycznych zasad prawa jeszcze z czasów rzymskich np. Pacta sunt servanda, volenti non injuria fit, co nie jest zabronione jest dozwolone etc.

    O szkodliwości papierowego pieniądza wielokrotnie pisałem. Lekarstwem jest przywrócenie kruszców jako pieniędzy. Globalizacja zaś współcześnie to raczej globalne dziadostwo – wszechwładza koniosrajów politykierów do spółki z kompradorskimi kapitalistami i lichwiarską międzynarodówką. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku globalizacja oznaczała coś innego. Do większości krajów na świecie podróżowano bez wiz, wyjątkiem była tylko min. hołubiona na forum Rosja. Towary przepływały zazwyczaj bez ceł takich jak teraz i większości współcześnie znanych barier. Stąd w dzisiejszym III świecie rolnicy nie martwili się o zbyt swoich bananów, kokosów etc. i nie przymierali głodem na skutek dziwnych barier handlowych. Właściele działek nikogo nie musieli pytać o pozwolenie na budowę domu i nikt im nie nakazywał jak mają to robić. I powrotu takiego normalnego świata życzyłbym sobie i wszystkim.

    P.S.

    Nigdzie nie pisałem, że Akwinita popierał kapitalizm czy też potępiał socjalizm. Nie znał tych pojęć. Popierał za to własność prywatną jako fundament zdrowej gospodarki. Podobnie A. Smith i D. Ricardo nie mienili się liberałami, tylko otwarcie potępiali z uzasadnieniem współczesny im merkantylizm proponując w zamian wolnościowe rozwiązania gospodarcze nazwane później wolnym rynkiem.

    Pozdrawiam!

  47. Tomek-Kolejarz said

    Re 15

    To ty się puknij, ale z rozpędu swoim pustym łbem w ścianę. Nie walczę z cieniami tylko walczę o prawdę. Ale trudno z nią dotrzeć do głów chorych na „czerwonkę”, mieniących się Normalnymi.

  48. Tomek-Kolejarz said

    Re 27

    To raczej Pan dla jaj wybiórczo traktuje fakty z historii. Za czasów bardziej wolnorynkowej gospodarki nie było takich mas długotrwale bezrobotnych jak obecnie w państwach opiekuńczych.

    Typowo czerwone pytanie, „co z przegranymi?”. Odpowiem tylko tyle, że za czasów kiedy nie było wszechobecnego zwłaszcza w gospodarce państwa przegranych było niewielu, wielu mniej niż obecnie. Wcale im państwo nie pomagało tylko ich rodziny, parafie, prywatne organizacje dobroczynne były w stanie pomóc z dobrowolnych datków ludzi wdowom, sierotom czy inwalidom. Obecnie ten biblijny katalog kategorii osób, którym trzeba pomóc jest znacznie szerszy dzięki opiekuńczemu, wszędzie wściubiającemu swój nos państwu, które tak Pan hołubi.

    Więcej faktów mniej ideologii rzekomo dobrego na wszystko państwa!

    No no, pytanie „co z przegranymi” jest Pana zdaniem „czerwone”…
    Nie dziw, że tak wielu ludzi uważa kapitalizm za system, gdzie silniejszy może zrobić co chce ze słabszym. – admin

  49. Tomek-Kolejarz said

    Kto według admina miałby być przegrany? Biedak bez kwalifikacji, który bez problemu w XIX wieku dostawał pracę, utrzymywał rodzinę a jego żona najczęściej w przeciwieństwie do czasów PRL lub współczesnych nie musiała pracować?

    W ogóle nie o tym mówimy, nie o XIX wieku, ale o czasach współczesnych. Polska jest pełna przegranych ludzi. – admin

  50. Tomek-Kolejarz said

    A admin swoje! Cały czas przedstawiam dowody, że otacza nas nie wolny rynek, tylko j….y interwencjonizm, kapitalizm państwowy czy tam kompradorski. Stąd tylu przegranych, bo nawet nie będą mieli szansy wykorzystać swoich talentów. Jak cztery słownie lata wolnego rynku mogły doprowadzić do takiej tragedii, tym bardziej, że w 1992 roku uchylono ustawę Wilczka zastępując ją ustawą bardzo ograniczjącą wolny rynek a w obowiązującej od 1997 roku konstytucji formalności stało się zadość, gdyż tam wpisano, że w Polsce obowiazuje nie wolny rynek czy tam kapitalizm, ale społeczna gospodarka rynkowa.

Sorry, the comment form is closed at this time.