Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Październik 13th, 2012

Pamięć o żołnierzach ze wschodu

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

12 października, rocznica rozpoczęcia bitwy pod Lenino, to było w PRL – czy ktoś to jeszcze pamięta? – święto Wojska Polskiego. 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga, stoczyła, w istocie przegrany, krwawy bój z Niemcami, dysponując nieprzygotowanym do walki, na takim froncie, jakim był front wschodni w 1943 r., żołnierzem. Dywizja została zmasakrowana, a polska krew obficie zrosiła pole bitwy. Zginęło 510 żołnierzy, 776 dostało się do niewoli lub zostało uznanych za zaginionych, a 1776 zostało rannych. Stanowiło to 25% stanu dywizji.

Dziś o tym się nie mówi. I nie zmieni niczego obecność tematu w internecie (głównie na stronach pasjonatów historii wojskowości), czy odbywające się tu i ówdzie upamiętnienia tej bitwy, organizowane przede wszystkim przez kurczące się środowiska weteranów. Walki Wojska Polskiego idącego ze wschodu wyeliminowano z jedynego tak naprawdę liczącego się obszaru oddziaływania na odbiorcę – z medialnego przekazu masowego. Nie chodzi przecież tylko o Lenino, ale i o przyczółek magnuszewski, o straszliwe walki kościuszkowców w powstaniu warszawskim, o niemiecko-łotewską zbrodnię w Podgajach, o Wał Pomorski, o wielką bitwę o Kołobrzeg, o zdobycie Gdańska, o forsowanie Odry, o Budziszyn, wreszcie o Berlin i polską flagę nad Tiergarten. Dlaczego tak się dzieje? Otóż, mamy do czynienia z zemstą polityczną na niczemu nie winnych żołnierzach 1 i 2 Armii WP idących ze wschodu.

To prawda, że wojsko to było powołane i wykorzystywane do własnych celów przez całkowicie uległą Stalinowi grupę polityczną polskich komunistów. To prawda, że pododdziały tej armii wykorzystywano po wojnie do walki politycznej na użytek PPR, to prawda wreszcie, że po 1947 r., eliminując i represjonując całkiem duży zastęp przedwojennych oficerów, którzy do tej armii wstąpili, głównie po powrocie z oflagów, uczyniono ją w końcu ramieniem PZPR.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 54 Komentarze »

Od kabaretu do opery mydlanej

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

* Kto „robi muzykę”… * Trzy miesiące plus silna presja – inaczej kaputt!
* Mandaty umocnią armię * Pełna odpowiedzialność, albo mniej niż zero

Jeszcze nie przebrzmiało moje zdziwienie nową interpretacją art.5, dokonaną przez „Zbiga” Brzezińskiego (uzależnienie pomocy zbrojnej dla napadniętego członka NATO od „natężenia presji międzynarodowej opinii publicznej”), gdy w ten sam nowy ton interpretacyjny uderza George Friedman, też amerykański Żyd, stojący na czele agencji Strafor. C’est le ton qui fait la musique – powiadają wymowni Francuzi… Nowy ton interpretacyjny ( i to silny, jak widać: ton frappe!) jest więc już silny, a przecież to dopiero początek tej nowej zorkiestrowanej muzyki.

Friedman tak nam śpiewa: „Z amerykańskiego punktu widzenia ważne jest to, by Polska mogła się bronić przez  t r z y  m i e s i ą c e  s a m a. Inaczej pomoc po prostu nie będzie mogła nadejść” (wywiad dla „Rzepy”).

Trudno powiedzieć, skąd wzięły się te „trzy miesiące”, zwłaszcza, że z wynurzeń Friedmana wynika jednoznacznie, że mielibyśmy przez te trzy miesiące bronić się przed Rosją, a nawet – przed Rosją i Niemcami łącznie! W swej analizie Friedman nie wyklucza bowiem czegoś więcej niż obecne strategiczne partnerstwo Berlina i Moskwy, całkiem słusznie zresztą, bo przecież i my (mówię o środowisku UPR-owskim) całkiem słusznie rozważamy poważnie „wariant rozbiorowy”, chociaż akurat nasze rozważania, znacznie głębsze niż Friedmana, mniej interesują „Rzepę”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 17 Komentarzy »

Służby zabiły Olewnika

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

Czy kontrwywiad wojskowy jest odpowiedzialny za uprowadzenie i zamordowanie Krzysztofa Olewnika?

Na to pytanie można oczywiście jeszcze dziś znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Wystarczy, że polscy śledczy ustalą, w jakim urządzeniu podsłuchowym zostały zaprogramowane numery techniczne IMEI: 44149104466570 i 350139108553010, błędnie uznane za numery identyfikacyjne aparatów komórkowych, należących do sprawców przestępstwa.

Każdy, kto przeczyta raport pt. „Analiza akt śledztwa V Ds. 12/09 w sprawie uprowadzenia dla okupu i zabójstwa Krzysztofa Olewnika”, dostępny na stronie internetowej organizacji Poland Leaks: http://polandleaks.org/ zauważy, że uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika towarzyszyło szereg chaotycznych, niepotrzebnych czynności – wykonywanych kosztem ustaleń idących w kierunku ujęcia sprawców.

Uważna lektura tekstu prowadzi też do przekonania, że ktoś celowo wprowadzał chaos, dezinformację i dezintegrację działań. Komu na tym zależało?

Przełomowe wnioski nasuwają się po analizie numerów technicznych IMEI: 44149104466570 i 350139108553010, które śledczy zajmujący się sprawą uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika błędnie uznali za numery identyfikacyjne aparatów komórkowych. Tymczasem są to numery operacyjne IMEI, przypisane do urządzeń podsłuchowych typu: „Eavesdropper”, Gi2, czy Syborg. Charakterystyka urządzeń podsłuchowych znajduje się na stronach:

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 24 Komentarze »

„Tusk jest jednym z najlepszych mówców”

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

Jak wypadł premier podczas piątkowego „drugiego expose” w Sejmie? Zapytaliśmy o to eksperta od wystąpień publicznych.

– Jeśli chodzi o kanony i sztukę wystąpień publicznych to było doskonałe wystąpienie – ocenia Malwina Użarowska, coach, trener komunikacji i wystąpień publicznych. – Najpierw bardzo dobre otwarcie, eskalacja emocji pod koniec przemowy i bardzo dobre zakończenie.

Jej zdaniem, wystąpienie nie miało przekonać opozycji, bo to jest niemożliwe – jej przedstawiciele mają już od dawna wyrobione zdanie o rządzie. Nie miało trafić również do tych Polaków, którzy kochają premiera nienawidzić. Jednak dla pozostałych Polaków to przemówienie było bardzo przekonywające. – Miało podnieść morale obywateli i pokrzepić na duchu. Celem wystąpienia było pokazanie, że Polska jest na właściwej ścieżce – i to się udało – uważa Użarowska.

Dodaje, że Tusk jest bardzo spójny w tym co mówi i dlatego jest skuteczny. Ma spójne gesty ze swoją energią ciała, dobrze używa gestykulacji, jest pewny siebie.

A jakie są słabe strony premiera? – Popracowałabym nad przeponą, żeby uzyskać głębszy głos i nad kontaktem wzrokowym ze słuchaczami, kontakt ten mógłby być dłuższy – odpowiada specjalistka. Czy to, że premier lekko sepleni nie przeszkadza? – Nie, bo jest już osobą o ugruntowanej pozycji na scenie politycznej, to nie przykuwa uwagi. Najważniejsze że jego słowa są zgodne z jego postawą – mówi Użarowska. Jej zdaniem, publiczność obecna na sali sejmowej stanęła na wysokości zadania – zachowała się godnie i obyło się bez ekscesów.

– Jarosław Kaczyński nie zdradzał żadnych emocji, co jest dla niego zupełnie typowe – dodaje Użarowska.

Jak specjalistka ocenia strój Donalda Tuska? Jej zdaniem, premier jest znany z tego, że ubiera się stosownie i elegancko. Nie inaczej było podczas piątkowego expose. Zestaw było bardzo adekwatny do sytuacji. Granatowy krawat świadczy o skupieniu na zadaniach i działaniu, szara marynarka – o otwarciu na dialog.

– Tusk jest jednym z lepszych mówców na scenie politycznej. Nie potrzebuje pomocników i „wspomagaczy”, jak np. Barack Obama, jest naturalnym mówcą – sumuje specjalistka.

Za http://biznes.onet.pl

Posted in Polityka | 34 Komentarze »

Bruksela lobbingiem stoi

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

Od kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej coraz częściej musi stosować się do dyrektyw eurobiurokratów, którzy ustalając prawo nie liczą się z tym, co akurat jest dla nas najkorzystniejsze i, po prawdzie, nic ich to nie obchodzi. Dlatego Bruksela pełna jest lobbystów z różnych państw, którzy tak próbują pokierować unijnymi decydentami, aby wywalczyć jak najkorzystniejsze dla siebie zapisy. Są wśród nich i Polacy, których skuteczność niestety jest fatalna.

Jeszcze w 1984 roku w Brukseli działało zaledwie 654 lobbystów obecnie jest ich 35 tys. To znacznie więcej niż np. w Waszyngtonie, gdzie w 2009 roku było ich zaledwie 15 tys. Zajmują się forsowaniem korzystnych dla siebie rozwiązań lub też starają się blokować te niekorzystne. W ocenie lobbystów z innych krajów polski biznes radzi sobie jednak w tej materii nie najlepiej. Natomiast państwo, ich zdaniem, zaliczyło pewne sukcesy choćby w walce o limity CO2.

Zdaniem Niny Katzemich z firmy Lobby Control „relatywną skuteczność można tłumaczyć tym, że kwestia emisji CO2 ma dla Polski znaczenie strategiczne”. Niestety uważa ona, że nie jest to zasługa biznesu ale państwa. Petra Erler, przedstawicielka firmy lobbystycznej European Experience Company (założonej zresztą przez byłego komisarza ds. poszerzenia UE, Guentera Verheugena) uważa, że specyfika działania polskiego państwa w walce o korzystne dla siebie zapisy polega na tym, że jest to działanie „z otwartą przyłbicą”, choć jej zdaniem nie musi to być wada. Mimo wszystko nawet sukcesy polskich władz to niewiele na tle innych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 6 Komentarzy »

Ponad połowa Polaków uważa, że receptą na kryzys jest rodzina

Posted by Marucha w dniu 2012-10-13 (sobota)

Jak wynika z badań, przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Narodowego Dnia Życia, większość Polaków uznaje pozytywną rolę rodziny, stwierdzając, że może być ona receptą na kryzys. Te same badania pokazują jednak, że wiele osób w swoich zachowaniach konsumenckich nie podejmuje nawet tak podstawowych działań jak planowanie wydatków. Dlatego, 8 października, ruszyła kampania „Rodzina receptą na kryzys”, mająca na celu poszerzenie świadomości ekonomicznej Polaków.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej inaugurującej kampanię „Rodzina receptą na kryzys”, zostały zaprezentowane wyniki badań zrealizowanych przez Grupę IQS dotyczące świadomości ekonomicznej Polaków w dobie kryzysu. Analiza wyników wykazała, że aż 33% ankietowanych w ogóle nie planuje budżetu domowego. Biorąc pod uwagę kryzys ekonomiczny, który coraz bardziej jest zauważalny w naszym kraju, możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z sytuacją alarmującą.

Przeprowadzone badania dowiodły również, że częściej planowaniem budżetów zajmują się osoby posiadające rodziny z dziećmi, mające stabilną sytuację zawodową, rzadziej planują dochody single, osoby pracujące dorywczo i pary bezdzietne. Dla 58% respondentów rodzina jest receptą na kryzys. Co ciekawe badania wykazały współwystępowanie pomiędzy postrzeganiem rodziny jako recepty na kryzys, a planowaniem budżetu. Osoby widzące w rodzinie receptę na kryzys, częściej planują budżet. Być może osoby te częściej starają się w jakiejś mierze porządkować otaczającą siebie rzeczywistość i tak jak budowanie rodziny jest pewną formą nadawania struktury i niwelowania chaosu tak i planowanie budżetu pozwala minimalizować chaos własnych wydatków – zauważył socjolog, Marek Grabowski z Grupy IQS.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 7 Komentarzy »