Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kilka pięknych okoliczności przyrody (6)

Posted by Marucha w dniu 2012-10-15 (Poniedziałek)

To już ostatnia galeria zdjęć z tegorocznych wędrówek po Polsce, z Beskidu Niskiego.
Beskid Niski to „Kraina Łagodności” – nie ma tam wielkich gór ani dramatycznych formacji skalnych (z paroma wyjątkami). Jego urok polega na czym innym. Mam nadzieję, że zdjęcia, choć po części, pozwolą zrozumieć skąd bierze się fascynacja wielu ludzi tym regionem. A jest tam piękniej, niż na obrazkach…

Gajowy Marucha

Komentarzy 11 do “Kilka pięknych okoliczności przyrody (6)”

  1. RomanK said

    Bog Zaplac- panie Waclawie!!!!

  2. Z zezem said

    Dzieki Bogu,sa jeszcze miejsca gdzie czas sie” zatrzymal”
    Dokladnie takimi je pamientam.

    Pozdrawiam Gajowego , Pana Romana i wszystkich milosnikow tych przepieknych terenow.

  3. Rysio said

    Ta Zosia to taki psi chwast Panie Gajowy.

    🙂

  4. Miet said

    Ten most w Olchowcu (pierwsza fotografia) to cudo – przepiękna architektura.
    Tak mi się skojarzyło, że mosty nad strumieniami na polach golfowych w Augusta, Georgia, US, gdzie odbywają się doroczne turnieje Masters, są wybudowane w dokładnie tym samym stylu.:-)))

  5. Z zezem said

    @3
    Rysio,niech sie tylko Gajowy obudzi,to dostanie ci sie po chwoscie za chwasta i slusznie!!!
    Zosia jest COOL!!!

  6. Marucha said

    Re 3, 5:
    Zosia może nie jest zbyt czysta rasowo, ale była w porządku i dość zabawna. Pewnego dnia pomagała mi aktywnie odpędzić krowę, która zaczęła lizać opony samochodu.

    Re 4:
    Może budowniczowie byli właśnie z Podkarpacia…

  7. Marucha said

    Zrobiłem jeszcze dwa takie sobie filmiki:


    Na filmiku (czas 5.25) przez drogę przebiega sarna.

  8. marta1 said

    Ladna zielenina 🙂

  9. AniaK said

    Re: 6
    Jak Pan Gajowy nie jest zwolennikiem gumek i wstążeczek, to może by tak przynajmniej podciąć Zosi trochę grzyweczkę żeby odsłonić te jej śliczne oczęta?
    Mam nadzieję, że wierna towarzyszka podróży Pana Gajowego po urlopie nie trafiła z powrotem do schroniska 🙂 Dobrze by było pomyśleć o jakimś ogródku dla Zosi. W lecie poganiałby sobie po trawce, w zimie w śnieżku pokopała…..Żeby przypadkiem bidulka nie trafiła z „wiezienia” o niższym standarcie, do „więzienia” o wyższym standarcie.

    A ja się pochwalę, że wczoraj na balkonie naliczyłam 12 biedroneczek. Szkoda że nie mam aparatu. I jeszcze ptaszek z żółtym brzuszkiem przycupnął sobie na balustradce i, też się im przyglądał.

  10. AniaK said

  11. Marucha said

    Re 9:
    Pani Aniu, chyba zaszło nieporozumienie.

    Piesek Zosia nie był ze schroniska dla zwierząt, ale należy do właściciela schroniska turystycznego „Hajstra” w Hucie Polańskiej. Ma tam świetne warunki – odcięta od świata, otoczona lasami dolina pokryta łąką, przez którą przepływa ładny strumień. Jest gdzie pobiegać. I oczywiście jest ogród, gdzie uprawiane są warzywa.
    Poza tym ma do towarzystwa dwa inne, duże psy oraz jedenaście kotów (ja naliczyłem się „tylko” siedmiu, reszta pewnie gdzieś łaziła albo spała w ukryciu) i ze wszystkimi żyje w zgodzie. Wyglądała też na dobrze odżywioną, choć nie odmówiła kiełbasy, gdy sobie przystanąłem na odpoczynek.

    Ponieważ lubię ludzi, którzy lubią zwierzaki, specjalnie dla Pani jeszcze dwa nieopublikowane zdjęcia z Zosią:

Sorry, the comment form is closed at this time.