Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Październik 20th, 2012

Kościół grozi ekskomuniką

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Urugwajski Senat stosunkiem głosów 17 do 14 zalegalizował aborcję na życzenie kobiety do 12. tygodnia ciąży. We wrześniu zrobiła to izba niższa parlamentu. Kościół katolicki w Urugwaju rozważa ekskomunikowanie parlamentarzystów, którzy głosowali za ustawą aborcyjną.

Abp. Gocłowski

Podczas debaty senator partii rządzącej Luis Gallo powiedział, że uchwalając to prawo, Urugwaj dołącza do „szeregu państw rozwiniętych, które opowiadają się za jego liberalizacją”. Parlament raz już zatwierdził podobną ustawę w roku 2008, lecz wówczas została ona zawetowana przez ówczesnego prezydenta Tabare Vasqueza. Jednak obency prezydent Jose Mujica, były członek lewicowej partyzantki, zapowiedział, że tę ustawę podpisze.

Nie pomogły protesty opozycji. – Jest coś bardzo złego w tym, gdy państwo sprawia, że aborcja jest łatwiejsza niż adopcja – ocenił senator Alfredo Solari. – Aborcja nie jest procedurą medyczną. Nie próbuje chronić i zachować życia pacjenta – dodał. I ostrzegał, że aborcja to nie tylko zabijanie dzieci, ale także stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia matek.

Urugwajski Episkopat oświadczył, że Kościół katolicki rozważa ekskomunikowanie tych parlamentarzystów, którzy głosowali za ustawą aborcyjną. Biskupi, gdy tylko projekt nowego prawa trafił pod obrady, wzywali posłów i senatorów, aby nie przyjmowali tej ustawy, która stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. Większość deputowanych uważa się za katolików, co jednak nie przeszkadzało wielu z nich podnieść ręki za zabójczym prawem. Dlatego urugwajski Episkopat ostrzegał parlamentarzystów, którzy poprą dokonywanie w Urugwaju aborcji na życzenie, przed konsekwencjami kanonicznymi. – Ekskomunika następuje automatycznie, kiedy ktoś bezpośrednio popiera aborcję, a stanowisko większości parlamentarzystów jest takim poparciem – oświadczył ks. bp Heriberto Bodeant, sekretarz generalny urugwajskiej konferencji Episkopatu.

Obecnie w Urugwaju zabijanie nienarodzonych dzieci jest nielegalne z kilkoma wyjątkami, np. gdy ciąża jest wynikiem gwałtu i gdy zdrowie kobiety jest poważnie zagrożone. Na mocy przyjętej przez parlament ustawy kobieta może poddać się aborcji do 12. tygodnia, lecz wcześniej musi się zgłosić na konsultacje ze specjalistami, których zadaniem jest odradzać jej to rozwiązanie. Na podjęcie ostatecznej decyzji ma pięć dni. Dotychczas w tej części świata można było dokonać aborcji na życzenie w komunistycznej Kubie i dawnej brytyjskiej kolonii Gujanie.

Łukasz Sianożęcki
http://naszdziennik.pl

Gajowy prosi o przypomnienie mu, kiedy Kościół w III RP zagroził komukolwiek ekskomuniką za najbardziej oczywiste łamanie Dziesięciu Przykazań – admin.

Posted in Kościół, Polityka | 33 Komentarze »

Niewypowiedziane „na razie”

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Szczyt Unii Europejskiej zakończył się jak zwykle sukcesem. I „naszym”, czyli Donalda Tuska, i „ich”, czyli wszystkich pozostałych.

To nic dziwnego. Dokumenty robocze przygotowywane na tego rodzaju wydarzenia, przyciągające uwagę mediów, są tak skonstruowane, aby zawierały kilka postulatów zbyt daleko idących, ale wpisanych w pełen ogólnie słusznych idei kontekst reformatorski i proeuropejski. Potem każda ze stron może z czegoś zrezygnować, coś zaproponować, przeforsować, by na końcu przywódca mógł pochwalić się sukcesem i zademonstrować górnolotny optymizm.

Tak było i tym razem. Zapewniono nas, że jednak Polski zupełnie nie pominą, gdy już zdecydujemy się na wspólny, unijny nadzór nad bankami. Kiedy bankructwo dużego, na przykład francuskiego banku zagrozi polskim klientom jego spółki-córki nad Wisłą, to także ktoś w Brukseli albo Frankfurcie wysłucha polskiego ministra i pozwoli mu przedstawić swoją opinię. I na razie nie odetną nam strumienia pieniędzy na drogi, koleje czy też dopłaty do rolnictwa.

Kluczowe nie jest jednak osiągnięcie Tuska w postaci zapewnienia, że dwa fundusze, z których jeden nazywa się budżetem, a drugi jeszcze nie, pozostaną „unrelated”, nad którym to słowem dyskutowano dwie godziny w środku nocy. Naprawdę ważne jest owo niewypowiedziane „na razie”. Rządy i parlamenty przemijają (mamy demokrację), a tworzone bezosobowe mechanizmy prawno-finansowe żyją swoim życiem, pęcznieją powoli, ale konsekwentnie. Proces wyodrębnienia strefy euro, jako unii wewnętrznej, tej bardziej realnej, bo ogniskującej całą politykę Wspólnoty i jej zasoby, został zainicjowany i nikt nie chce go zatrzymać. Nawet zagrożone marginalizacją państwa takie jak Polska. Jedynie Brytyjczycy mówią „nie”, ale nie jest ono połączone z „do widzenia” – powolnym rozluźnieniem więzi z kontynentem.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Żyd przyznaje: “holokaust” to oszustwo i psyop

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Jew admits “Holocaust” is a fraud and a PSYOP
http://johnfriendsblog.blogspot.com/2012/07/jew-admits-holocaust-is-fraud-and-psyop.html
John Friend, tłumaczenie Ola Gordon

Carolyn Yeager dzisiaj [11.07.2012 – admin] zamieściła fragment niezwykłego artykułu Klausa Schwensena On the Roads of Truth: Searching for Warwick Hester [Na drodze do prawdy: poszukiwania Warwicka Hestera] opublikowanego w ostatnim wydaniu Inconvenient History, w którym amerykański Żyd przyznaje, że rzekomy “holokaust” 6 mln europejskich Żydów dokonany przez Hitlera i NSDAP w czasie II wojny światowej to oszustwo. Carolyn pisze (podkreślenia moje):

Zdumiewające potwierdzenie amerykańskiego psychologa żydowskiego w najnowszym wydaniu (lato 2012) Inconvenient History Journal. . .

Schwensen pisze o pewnym “Warwicku Hesterze”, który (w latach 1950) napisał “krytycznie o liczbie 6 mln i żydowskich ofiarach w znanym teraz wydarzeniu pod nazwą “holokaust”. “Warwick Hester” wspomina zwiększenie się liczby żydowskiej populacji o 3 mln w latach 1933-1950, co oczywiście jest sprzeczne z 6 mln zamordowanymi przez nazistów. W związku z tym opowiada następującą historię:

“Kiedy ostatnio rozmawiałem z Amerykaninem pochodzenia żydowskiego, którego bardzo szanuję, poruszyłem tę rozbieżność [w liczbie populacji żydowskiej]. Zapytałem go czy sam na serio wierzył w to, że naziści zabili 6 milionów. Powiedział: “Oczywiście że nie. Bo oni nie mieli na to ani czasu, ani metod. Co oczywiście mieli, to zamiar. I tu zaczyna się polityka [tzn. psychologia propagandy]. Biorąc pod uwagę przypisywany zamiar, można wymyślać każdą liczbę. Uważaliśmy, że 6 milionów to niezbyt dużo by wydawało się wiarygodne, ale wystarczy żeby wstrząsać ludzkością przez jedno stulecie. Tę szansę dał nam Hitler, i korzystamy z niej najlepiej jak możemy, z dobrym skutkiem, jak widzisz“. Powiedziałem, że powinien zastanowić się nad tym, że takie polityczne kłamstwo zostanie, w wyniku konsekwentnego śledztwa, ujawnione i obróci się przeciwko tym, którzy je wymyślili. Ale ten Żyd, psycholog, zaprzeczył temu. To [propaganda] weszło tak głęboko w masową podświadomość, że nigdy nie zostanie usunięte. Ludzkość generalnie jest totalnie bezkrytyczna. Tego co zakotwiczyło się w podświadomości, nawet człowiek zdrowo myślący nigdy nie będzie mógł usunąć. Jako dowód przytoczył fakt, że już teraz [1954!], po stosunkowo krótkiej kampanii propagandowej, ta rzecz nie wymagała żadnej dyskusji. “Nie mamy z tym żadnego problemu, bo wykreowaliśmy fakt historyczny, który od tej pory jest w podręcznikach historii, tak jak data bitwy”.

Jest to naprawdę zdumiewające, technika Wielkiego Kłamstwa z użyciem psychologicznej manipulacji i eksploatacji przez międzynarodowe żydostwo po to, żeby realizować ich rasistowski program dominacji światowej i podboju, potwierdzona przez samego Żyda. Przypomina mi się idealne podsumowanie przez Adolfa Hitlera tej całkowicie żydowskiej taktyki, która przeznaczona dla “bezkrytycznych” mas (łącznie z Żydami), grania na psychice i emocjach.

Ale to Żydom pozostało, z ich nieograniczoną zdolnością do fałszerstw, i ich wojującym towarzyszom, marksistom, żeby przypisać odpowiedzialność za upadek dokładnie człowiekowi, który sam wykazał się nadludzka wolą i energią w wysiłkach zapobieżenia katastrofy, którą przewidział i ratować naród of tej godziny totalnego obalenia i wstydu. Kładąc odpowiedzialność za klęskę w wojnie światowej na barki Ludendorffa, odebrali broń moralnego prawa jedynemu przeciwnikowi na tyle niebezpiecznemu, by postawić przed sądem zdrajców ojczyzny. To wszystko zostało zainspirowane zasadą – która jest prawdą sama w sobie – że w wielkim kłamstwie zawsze jest pewna moc wiarygodności; gdyż szerokie masy narodu można zawsze łatwiej skorumpować w głębszych warstwach ich emocjonalnego charakteru niż świadomie czy dobrowolnie; i dlatego w prymitywnej prostocie ich umysłów chętniej stają się ofiarami wielkiego niż małego kłamstwa, bo sami często mówią małe kłamstwa w drobnych sprawach, ale wstydziliby się uciekać fałszowania na wielka skalę. Nigdy nie przyszło by im do głowy, żeby wykreować kolosalne nieprawdy  i nie uwierzyliby w to, żeby inni byli na tyle bezczelni, by tak bezecnie zniekształcić prawdę. Mimo że mogą przywołać fakty, które to pokazują, to nadal maja wątpliwości i wahania, i dalej myśleć, ze może być jakieś inne wyjaśnienie. Bo ogromnie bezczelne kłamstwo zawsze pozostawia ślady, nawet po jego wykryciu, fakt znany wszystkim ekspertom kłamstwa na tym świecie, i wszystkim którzy razem spiskują w sztuce kłamstwa. Ci ludzie zbyt dobrze wiedzą jak wykorzystać fałsz do swoich najnikczemniejszych celów.

Ale od niepamiętnych czasów Żydzi lepiej od innych wiedzieli jak można wykorzystywać fałsz i kalumnie. Czy ich egzystencja nie opiera się na jednym wielkim kłamstwie, a mianowicie, że są wspólnotą religijną, podczas gdy naprawdę są rasą? I to jaka rasą! Jeden z największych myślicieli, jaką wyprodukowała ludzkość, określił Żydów na zawsze w sposób głęboko i dokładnie prawdą. On (Schoppenhauer) nazwał Żyda “wielkim mistrzem kłamstw”. Ci którzy nie rozumieją tego stwierdzenia, albo nie chcą weń wierzyć, nigdy nie będą mogli pomóc w zwycięstwie Prawdy. – Adolf Hitler, Mein Kampf (s. 184-185)

Dzisiaj podano również do wiadomości, że 80.000 więcej ocalałych z holokaustu będzie otrzymywać odszkodowanie od niemieckiego rządu, w sumie $300 milionów.

Niemcy zgodziły się zapewnić kompensacje dodatkowym 80.000 Żydów, co Konferencja Roszczeniowa nazywa przełomem historycznym.

Osiągnięte w poniedziałek porozumienie w negocjacjach między urzędnikami niemieckimi i przedstawicielami Konferencji Roszczeniowej, może spowodować dodatkowe wypłaty około $300 milionów. Większość pieniędzy pójdzie do ofiar nazistów w byłym Związku Sowieckim, którzy nigdy wcześniej nie kwalifikowali się do emerytur czy wypłat z niemieckich funduszy restytucyjnych.

“Jest to ostatnia grupa ludzi, którzy nigdy nie otrzymali żadnych kompensacji”, powiedział wiceprzewodniczący Konferencji Greg Schneider w telefonicznym wywiadzie dla JTA z Waszyngtonu, gdzie odbywały się negocjacje.

“Dla ludzi którzy cierpieli w czasie szoa, uznanie ze strony Niemiec jest najwyższej wagi. Móc zrobić to na tym etapie, 60 lat po pierwszym porozumieniu ws. odszkodowań, dla 80.000 oso, jest wspaniałe”, powiedział.  “Dla ocalałego teraz w starym wieku w końcu dostać uznanie Niemiec jest krytycznie istotne”.

 

Nie można opisać słowami w jakim zacofanym i niesprawiedliwym świecie żyjemy. Ocalonym z żydowskiego “holokaustu” na świecie (chwileczkę, myślałem, że Niemcy próbowali zabić wszystkich Żydów? Dlaczego jest tak wielu ocalałych?) płacił niezliczone miliony dolarów ten sam naród, który doświadczył prawdziwego holokaustu w II wojnie światowej [the very people who experienced an actual holocaust during WWII]: naród niemiecki. [Łączymy się w bólu i nieutulonym żalu nad biednym narodem niemieckim, a zwłaszcza jego żołnierzami, rozstrzeliwującymi całe rodziny wraz z dziećmi na ich własnej ziemi, nad rodziną Hansa Franka wypędzonego z Krakowa itd… – admin]

W sprawiedliwym świecie Żydzi będą płacić odszkodowania dla świata Gojów za wszystkie wojny, zgony, zniszczenia, ludobójstwa i inne okrucieństwa i manipulacje psychologiczne jakich na nas dokonali. Plutokratyczni żydowscy kapitaliści, bankierzy, podżegacze wojenni i geszefciarze, potentaci medialni i ogólnie oszuści zostaną natychmiast aresztowani, pozbawieni aktywów, i wysłani do Zatoki Guantanamo na śledztwo, na stałe usunięci ze społeczeństwa, na zawsze pozbawieni prawa zajmowania wpływowych stanowisk w nieżydowskim świecie. Pewnego dnia…

http://gazetawarszawska.com

Posted in Historia | 33 Komentarze »

Wycofują szczepionki przeciwko grypie!

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Artykuł podrzuciła p. Marylka S. – admin

Włoskie ministerstwo zdrowia wycofało część szczepionek przeciwko grypie, gdyż – jak wyjaśnił ich producent, firma Crucell z siedzibą w Lejdzie (Holandia) – szczegółowe badania przyniosły “nieoczekiwane rezultaty”. Nie podano więcej szczegółów. Z powodu potencjalnego zagrożenia opóźnia się kampania szczepień przeciwko grypie we Włoszech.

Decyzja resortu zdrowia dotyczy zablokowania w Mediolanie dostawy 65 tysięcy dawek szczepionki Inflexal V. Została podjęta po tym, jak ministerstwo otrzymało list od producenta z informacją o budzących wątpliwości wynikach wewnętrznych analiz. Szczegółów koncern nie ujawnił.

Ministerstwo zdrowia Włoch zapewniło, że wycofanie szczepionek z rynku ma wyłącznie charakter prewencyjny i jest dowodem skrupulatnych kontroli, jakim są poddawane. Nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia – zapewniono w wydanym w środę komunikacie. Przypomniano, że preparaty dostarczają także inne koncerny i dlatego nie ma ryzyka zatrzymania całej kampanii szczepień. Jej początek zbiegł się jednak w czasie z wycofaniem partii szczepionki, co oznacza, że zostanie opóźniona. W Mediolanie brakuje już na przykład jednej trzeciej dawek.

Włoski resort zdrowia ogłosił, że podjął starania o natychmiastowy zakup brakujących szczepionek. We Włoszech co roku zamawianych jest 10-12 milionów dawek.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 8 Komentarzy »

Gender spełnia życzenie Engelsa

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

To rodzina, a dokładniej: dzieci są główną ofiarą ideologii gender. Wraca stara, komunistyczna koncepcja sformułowana w XIX wieku przez Engelsa: kobiety do produkcji, dzieci pod opiekę państwa. W krajach komunistycznych na porządku dziennym było odbieranie ich rodzicom i umieszczanie w żłobkach, nawet całotygodniowych. Zdumiewa, że obecnie nasze społeczeństwo robi dokładnie to samo – mówi socjolog Gabriele Kuby w rozmowie z PCh24.pl.

W ostatnich latach mamy do czynienia ze swoistą rewolucją genderową i redefiniowaniem pojęcia płci. Na czym polega istota tej rewolucji, skąd pochodzą jej inspiracje i jaki jest jej cel?

Gender to całkiem nowa koncepcja – niegdyś posługiwano się pojęciem płci, następnie – z intencją stricte polityczną – stworzono pojęcie gender. Zakłada ono, że istoty ludzkie mogą absolutnie dowolnie wybierać sobie płeć biologiczną (a więc: czy chcą być mężczyzną czy kobietą) oraz orientację seksualną. Pojęcie gender nie jest powszechnie znane. Zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach koncept ten znają głównie działacze polityczni, którzy „sprzedają” go społeczeństwu pod etykietką: Chcemy czegoś więcej, także w relacjach pomiędzy kobietą a mężczyzną. Nie na tym jednak polega sedno sprawy – całkiem otwarcie formułuje je Judith Butler, amerykańska filozof i główny ideolog teorii gender. W swej najsłynniejszej książce„Subversion of Identity” (Obalenie tożsamości) pisze, że pragnie ona zniszczyć tożsamość i wstrząsnąć społeczeństwem u samych jego korzeni.

Jak to możliwe, że ideologia jeszcze nie tak dawno uznawana za kompletny absurd znalazła taki posłuch wśród elit politycznych i organizacji międzynarodowych, które ją wspierają, a nawet włączają do stanowionego prawa?

To pytanie nasuwa się w sposób oczywisty, niemniej jednak kiedy już się pojawia, trudno na nie odpowiedzieć. Przyglądając się całemu procesowi widzimy połączenie feminizmu i homoseksualizmu. Często zaangażowane są weń te same osoby – jako że feministki często są równocześnie lesbijkami – to w istocie owych kilka osób sformułowało tę ideologię.

Pragną one zmienić naturalną polaryzację płci (kobieta – mężczyzna); wymyśliły także nowe pojęcie (tak zwaną po niemiecku Zwangsheterosexualität) oznaczające, iż heteroseksualność jest rzekomo stanem wymuszonym. Zgodnie z tym pojęciem, to społeczeństwo zmusza nas do zachowań heteroseksualnych – ideolodzy gender chcą ten stan rzeczy zmienić.

Najważniejsze jednak, że ideologię tę popierają światowe grupy wpływu, elity, ludzie ze środowisk szalenie zamożnych – tacy, jak Rockefeller, Ford czy Bill Gates. Podobnie ONZ i Unia Europejska.

Najistotniejszym więc pytaniem jest: dlaczego światowe elity wspierają ów ruch. Nie potrafię na to odpowiedzieć w sposób wyczerpujący. Po części odpowiedź stanowi to, co sami obserwujecie: że celem działań tego układu wpływowych sił jest zredukowanie liczby ludności na świecie. Można to udowodnić – w swoim memorandum z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku Henry Kissinger stwierdził, że w interesie Stanów Zjednoczonych leży „kontrolowanie” – czyli ograniczenie – liczby ludności. Tę politykę konsekwentnie realizują na całym świecie, a homoseksualizm świetnie się w nią wpisuje.

Propagowanie tej ideologii jest również intratnym biznesem. Czy mogłaby Pani opowiedzieć, jak organizacje promujące tę ideologię, zarabiają korzystając z funduszy publicznych?

W rzeczy samej, organizacje te są wspierane finansowo przez Unię Europejską. Oto właśnie światło dzienne ujrzał fakt, że główna międzynarodowa organizacja, skupiająca wszelkie ruchy homoseksualne – sponsorowana jest bezpośrednio przez UE, co jest niezgodne z prawem. Podobnie ONZ ma zatwierdzony wielomilionowy budżet na cele gender mainstreaming, z którego finansuje organizacje takie jak Fundamental Rights Agency w Wiedniu czy Instytut EIGE w Wilnie. Mają one pięćdziesięciu pracowników zatrudnionych na pełny etat i jakieś pięćdziesiąt milionów euro. Wiele można zdziałać z takim zapleczem, zakładają więc kolejne organizacje promujące tę ideologię. Stoją za tym ogromne pieniądze.

A jak na tę ideologię reagują przeciętni ludzie w społeczeństwach zachodnich? Czy jest ona skuteczna?

Niesłychanie skuteczna! Całe społeczeństwo pozostaje pod wpływem ideologii gender, choć ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, często nie znają nawet tego słowa. Każdy jednak czuje, że nasz system wartości drży w posadach, to jest dla każdego oczywiste. Rozpadają się rodziny, nagle zmieniają się wszelkie nasze zasady moralne, a ludzie się temu poddają – kiedy ich zapytać o homoseksualizm, mówią, że wszystko jest w największym porządku, a przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to przestępstwo. Wszyscy zauważają tę zmianę, także zmianę w mediach.

A tak na marginesie: uważam, że homoseksualizmu nie można rozpatrywać w aspekcie kryminalnym, ale czyjeś prywatne życie nie może przekładać się na normy dla całego społeczeństwa, na programy szkolne dla dzieci i tak dalej. W perspektywie całego społeczeństwa uważam to za zło, natomiast ludzie mają prawo dokonywać prywatnych wyborów.

Ludzie nie wiedzą, raczej czują i uświadamiają sobie, że nasze społeczeństwo w bardzo szybkim tempie się zmienia. Odpowiadają za to aktywiści, działający według ściśle wytyczonego planu. W Niemczech wszelkiego rodzaju instytucje prowadzą warsztaty na temat gender mainstreaming. To samo robią wszelkie instytucje polityczne – zmieniają nawet język; w szkołach zmienia się plan nauczania, nawet w przedszkolach dzieci uczy się zacierania stereotypów na temat chłopców i dziewczynek. Mamy takie rzeczy jak „dzień dziewcząt”. Macie to w Polsce? To taka strategia polityczna, w myśl której we wszystkich szkołach w kraju dziewczęta ukierunkowuje się na zawody techniczne, a chłopców w kierunku zawodów takich jak nauczyciel, pielęgniarz i tym podobne. Tak więc, istnieje konkretny plan działań i jest on niesłychanie wprost skuteczny.

Główną ofiarą takiego stanu rzeczy i takiej polityki pada rodzina. Czy potrafi się obronić? Jak to wygląda w krajach zachodnich?

Rzeczywiście to rodzina, a dokładniej: dzieci stanowią główną ofiarę ideologii gender. Wraca stara, komunistyczna koncepcja sformułowana w dziewiętnastym wieku przez Engelsa: kobiety do produkcji, dzieci pod opiekę państwa. Engels twierdził nawet, że pomiędzy mężczyzną a kobietą toczy się walka klasowa, że pierwsza walka klasowa dokonuje się w małżeństwie.

W krajach komunistycznych na porządku dziennym było odbieranie małych dzieci rodzicom i umieszczanie ich w żłobkach, nawet całotygodniowych, rzekomo po to, by umożliwić pracę kobietom. Naprawdę zdumiewa, że obecnie nasze społeczeństwo robi dokładnie to samo. W Niemczech cały wysiłek – nawet chrześcijańskich konserwatystów i chrześcijańskich demokratów – skupia się na jednym: umieścić kobiety w miejscach pracy, a ich dzieci – pod opieką państwa.

Uważam, że to niedopuszczalne niszczenie ludzkiego potencjału, ponieważ uderza w jedyne źródło miłości, z jakiego w porządku przyrodzonym każdy człowiek może czerpać w normalnych warunkach: więź pomiędzy matką a dzieckiem. Zbierzemy gorzkie tego owoce – kiedy za dwadzieścia lat przyjrzymy się naszemu społeczeństwu, nie będzie to przyjemny widok.

Na jakich sprzymierzeńców liczyć może rodzina w swoim zmaganiu o zachowanie swojej tożsamości?

Rodziny, w których są dzieci, całą swoją energię poświęcają na życie rodzinne, stąd trudno im czynnie zajmować się sprawami polityki. Dużo łatwiej przychodzi to osobom o orientacji homoseksualnej, które mają tylko własne życie i mnóstwo pieniędzy (o wiele więcej niż rodziny). Kto więc może pomóc rodzinom? Są takie organizacje, ale jakoś nie mają one żadnej siły przebicia. Za to ten ruch LGBT cieszy się znacznym poparciem oficjalnym. Chrześcijanie natomiast nie są dobrze zorganizowani i nie mają możnych sponsorów.

Ponadto chrześcijanie nie chcą walczyć – pokój stawiają ponad wszystkie wartości. Sądzę jednak, że nadchodzi czas, gdy zostaniemy zmuszeni do walki, do obrony własnego terytorium – w przeciwnym razie będzie się ono coraz bardziej kurczyć. To już się dzieje. Naprawdę musimy walczyć – po chrześcijańsku, ale jednak walczyć. Sama staram się to robić pisząc o rzeczach niepopularnych.

Czy katolicy w Niemczech dysponują jakąś znaczącą medialną siłą? Ośrodkiem, który ich spaja, pozwala koordynować akcje w obronie wiary, moralności?

Prowadzi nas to do pytania o Kościół rzymskokatolicki. Wasz kraj miał Jana Pawła II, my mamy Benedykta, ale różnica pomiędzy naszymi krajami polega na tym, że wy kochaliście swojego papieża, a my naszego nienawidzimy. Nigdzie wszak nie walczy się z nim tak ostro, jak w jego własnej ojczyźnie.

W Kościele nie mamy biskupów, którzy zdawaliby sobie sprawę z czasów, w jakich żyjemy, i nie obawialiby się mediów. Nasi biskupi zdają się być sparaliżowani przez strach oraz ogromne bogactwo i cały system urzędników kościelnych. Mają setki naprawdę wiernych pracowników. W Niemczech dominuje Kościół liberalny, który prowadzi dialog z siłami mu wrogimi i idzie całkowicie z duchem czasu.

W czasach nazizmu mieliśmy kilku biskupów, którzy nie wahali się ryzykować życiem, stawiając opór systemowi; w roku 2000 zmarł nagle i bardzo młodo, o wiele za młodo, biskup Dyba; mamy wprawdzie kardynała Meissnera w Kolonii, ale ogólnie brakuje pasterzy, którzy przewodziliby oporowi – tak bardzo koniecznemu – wobec agresji wymierzonej we wszystko, w co jako chrześcijanie wierzymy, a także wobec tendencji ograniczających swobodę prowadzenia chrześcijańskiego życia oraz przekazywania naszych wartości następnym pokoleniom.

Na tym polega niebezpieczeństwo – garstka świeckich, którzy zdają sobie sprawę z sytuacji, jest mniej lub bardziej osamotniona. Media pozostają w rękach liberałów. Wyjątek stanowi zaledwie kilka, takich jak katolicka telewizja CathTV, ale sposób, w jaki są one tworzone sprawia, iż nie mają żadnych szans, by wywierać silny wpływ na społeczeństwo. Nie dysponują też wystarczającymi środkami finansowymi by działać skutecznie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Roman Motoła

Gabriele Kuby– socjolog, niemiecka publicystka katolicka. Uczestniczyła w lewicowym ruchu studenckim 1968 roku. W 1997 roku nawróciła się na katolicyzm. Od tej pory napisała 11 książek, m.in.: „Rewolucja genderowa. Nowa idelogia seksualności” oraz „Harry Potter – dobry czy zły?”. Ostatnio ukazała się w Niemczech nowa pozycja jej autorstwa, pt.: „Die globale sexuelle Revolution. Zerstörung der Freiheit im Namen der Freiheit”, w której Gabriele Kuby obszernie opisuje m.in. współdziałanie ONZ i Unii Europejskiej w promowaniu rewolucji seksualnej. Książka ma stanowić ostrzeżenie i wezwanie dla krajów Europy Wschodniej.

http://www.pch24.pl/

Posted in Kultura, Polityka | 3 Komentarze »

Big MAC Boniego

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC) kierowane przez byłego kapusia bezpieki, Michała Boniego, przeprowadza się właśnie do gmachu na ul. Królewskiej 27. Urzędnicy będą mogli pospacerować sobie po Ogrodzie Saskim i wpaść na kawę do Victorii.


Następujący komunikat pojawił się na stronie internetowej MAC: „Trwa przeprowadzka Ministerstwa do nowej siedziby przy ul. Królewskiej 27 w Warszawie. Tutaj podajemy nowe numery telefonów. Lista jest stale aktualizowana. Przepraszamy za wszelkie niedogodności w kontaktach z nami.”

Królewska 27 to prestiżowy adres w samym centrum Warszawy, naprzeciwko Ogrodu Saskiego i niedaleko hotelu Victoria. MAC Boniego rozsiadł się w starym budynku, który trzeba było intensywnie kablować i modernizować, podczas kiedy nowych budynków na technologicznym topie nie brakuje w Warszawie. Ale widocznie Boni chciał być blisko Prezydenta. Z Królewskiej 27 do Pałacu Prezydenckiego można przejść spacerkiem w 10 minut.

Mamy wiec pierwszy sukces ministra Boniego. Po wpadce z ACTA, walce z Kościołem, wpadkach z dotacjami unijnymi i innych obciachach:
http://monsieurb.nowyekran.pl/post/53055,klapa-kapusia-z-karteczkami

Minister Boni tak rozochocił się zdobyciem Królewskiej 27, że zaczął wyjaśniać nam maluczkim jak powinno wyglądać optymalne państwo (cytat).  “Państwo optimum kończy się tam, gdzie zwycięża ideologia biurokracji i mit wszechrozumnej władzy, oraz tam, gdzie determinacja i decyzyjność uciekają w szarą strefę bierności i uniku”:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,12690860,Piec_lat_na_naprawe_Polski.html#ixzz29jisjpvy

Nie bardzo wiemy czy mamy śmiać się czy płakać. A zresztą myśleliśmy, że optymalne państwo zostało już wprowadzone żelazna ręką 10 kwietnia 2010 roku.

Jak widzimy, minister Boni jest ekspertem od cyfryzacji i nowych technologii

http://monsieurb.nowyekran.pl/

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Niemcy nie byli abstrakcją

Posted by Marucha w dniu 2012-10-20 (sobota)

Link do artykułu podesłał p. Przydomek – admin.

Kilka tygodni temu zmarł prof. Janusz K. Zawodny (1921–2012). Historyk, patriota, politolog. Kolejność dowolna, każdy termin, jakim się go nazwie, trafny. Ale po pierwsze autor książki „Uczestnicy i świadkowie Powstania Warszawskiego. Wywiady”. Śmierć jej autora sprowokowała do sięgnięcia do niej po raz któryś.

I znowu przeczytałem ją od deski do deski. Ta kolejna lektura przypomniała mi, że autor osobiście brał udział w Powstaniu. Dzięki temu wiedział, jakie pytania stawiać, jak głęboko i dla jakich powodów może wkraczać w najintymniejsze sprawy. Przecież nie dla taniej sensacji, a dla ukazania, jakim piekłem, a na pewno innym światem w odróżnieniu od czasu pokoju, były owe 63 dni walki z Niemcami.

Książka jest wyjątkiem w tego typu pracach naukowych – odpowiada na pytanie „dlaczego Powstanie wybuchło”, ale też odpowiada na pytanie o jego żołnierzy, ich motywacje ideowo-polityczne, uczucia. Absolutna większość osób występujących w książce w pełni akceptuje decyzję o Powstaniu – tak osoby prominentne jak i „zwykli” jego uczestnicy – cywile, wojskowi. Krótko mówiąc – nie było alternatywy; Zawodny do znanych na ogół nam dobrze polskich wypowiedzi dodaje kilka wypowiedzi ludzi Zachodu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 10 Komentarzy »