Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Traditionis Custodes
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    plausi o Klęska ministra Niedzielskiego…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Zrzućmy winę na rolników

Posted by Marucha w dniu 2012-10-22 (Poniedziałek)

Co jakiś czas wraca w mediach temat likwidacji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i zniesienia różnych rzekomych przywilejów, jakie z budżetu państwa fundujemy rolnikom. Na te przywileje pomstował „Dziennik Gazeta Prawna”, krytykując zarówno system rolniczych składek zdrowotnych, jak i ubezpieczeń emerytalno-rentowych.

Rolniczka (dinamite.flog.pl)

Ale ta antykrusowska kampania trwa już od dawna, a najbardziej konsekwentna jest w niej „Gazeta Wyborcza”. Rolnicy często są wręcz oskarżani o rozwalanie finansów publicznych, życie na koszt reszty społeczeństwa, a różni eksperci radzą zlikwidowanie KRUS i wciągnięcie rolników do ZUS. Zanim jednak ktoś takiemu pomysłowi przyklaśnie, powinien przyjrzeć się liczbom, a z tych wynika, że ubezpieczenia rolnicze nie są tak dużym obciążeniem dla państwa, jak twierdzą niektórzy ekonomiści i publicyści.

Spójrzmy najpierw na udział KRUS i ZUS w budżecie państwa. Jeszcze na początku poprzedniej dekady na obie instytucje wydawaliśmy po około 10 proc. wydatków budżetowych, teraz udział rolniczej Kasy zmalał do niespełna 5 proc. (około 16 mld zł), podczas gdy dotacja do ZUS stanowi już ponad 12 proc. budżetu (40 mld zł).

Ale pamiętajmy i o tym, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych musi się ratować kredytami bankowymi, bo minister finansów Jacek Rostowski nie chce wypłacić ZUS-owi takich dotacji, jakich on potrzebuje, aby wypłacić świadczenia wszystkim uprawnionym. Wszystko po to, żeby deficyt budżetowy na papierze był o te kilka miliardów złotych niższy. A w przyszłości będziemy musieli wydawać na dopłaty do emerytur i rent pracowniczych jeszcze więcej, bo problemy demograficzne w większym stopniu dotkną miasto niż wieś i płacących składki będzie szybko ubywać.

Co równie istotne, dotacja budżetowa na jednego świadczenioborcę w KRUS jest niższa niż w zakładzie ubezpieczeniowym dla „miastowych”. To skutkuje m.in. tym, że średnia emerytura rolnicza to 800 zł, a ta wypłacana przez ZUS – 1800 złotych.

Likwidacja KRUS nie pomoże finansom publicznym, które rzeczywiście są w opłakanym stanie, ale z winy obecnego rządu. Gdy Donald Tusk obejmował władzę, dług publiczny wynosił 527 mld zł, a na koniec czerwca tego roku jest to już prawie 843 mld zł (wiele miliardów minister Rostowski sprytnie poukrywał i wielu finansistów uważa, że nasze rzeczywiste zadłużenie publiczne przekroczyło już 1 bln zł). Sama obsługa tego długu będzie kosztować nas w najbliższych latach prawie 40 mld zł rocznie, czyli kilka razy więcej niż wynosi dopłata do rolniczych ubezpieczeń społecznych. I to jest nasz prawdziwy problem, a nie dotacje do KRUS.

Krzysztof Losz
http://naszdziennik.pl

Komentarze 44 do “Zrzućmy winę na rolników”

  1. AlexSailor said

    Wiadomo, że chodzi o to, by zniszczyć polskie rolnictwo.
    Sprowadzić GMO, które będzie uprawiane na wielkich farmach-kombinatach powstałych w miejsce zlikwidowanych gospodarstw.
    Przy okazji rynek żywności zostanie zmonopolizowany, i ceny pójdą 5X w górę.
    Kilogram podłej wędliny będzie kosztował 100 zł, a kilogram ziemniaków 5 zł.
    Niemożliwe?
    Jeszcze 8-10 lat temu kilogram ziemniaków kosztował 10 gr np. w grudniu u rolnika, teraz już 50-80gr, a w sklepie powyżej 1 zł.
    Istnienie KRUS-u zawdzięczamy jedynie brakom w kasie państwa. Jeśli byłyby pieniądze, to już dawno bezrobotni właściciele 1-5 ha płaciliby 1000 zł ZUS-u, co w praktyce spowodowałoby sprzedaż przez nich ziemi i przejście na garnuszek GOSPów i MOPSów.

    W ogóle istnienie KRUS-u i ZUS-u to absurd nawet w państwie socjalistycznym.
    O wiele prościej i lepiej jest płacić emerytury ze Skarbu Państwa (np. z podatków) każdemu, to skończył np. 60-65 lat.
    A prawo do takiej emerytury powinno dawać obywatelstwo polskie i świadectwo urodzenia.

    Odpada biurokracja, przekręty, obciążenie płatników pracą, a oszczędności można szacować w miliardach, jak nie dziesiątkach miliardów.

  2. Józef said

    Najniższa składka odprowadzana na ZUS to ponad 1000 zł miesięcznie.Proszę mi odpowiedzieć dlaczego rolnicy płacą ja kwartalnie i tylko fragment tej opłacanej co miesiąc przez miastowych?
    Żona dla prowadzenia działalności musi oprócz składki ZUS płacić za wynajęty lokal, no i oczywiście podatek w nim zawarty.
    Czy Rolnicy płacą dzierżawę?
    Dlaczego w tej samej wsi rolnik nic nie płaci za swoje budynki gospodarcze w sytuacji, kiedy każdy przedsiębiorca od swoich budynków odprowadza księżycowe kwoty?
    Za byle garaż stojący obok domu, właściciel musi do gminy odprowadzić niemały podatek a już rolnik nie?
    Dlaczego rolnicy dostają dopłaty od uprawianych gruntów?
    Nawet na tej samej wsi są dwie kategorie ludzi, czyli szczęśliwcy którym udało się przejąć gospodarstwo po rodzicach i reszta chociażby jego rodzeństwa, która za kawałkiem chleba musi opuścić te strony.
    Rolnicy na prowadzenie działalności mogli otrzymać kredyty oprocentowane na kilka procent, a reszta zwykłych śmiertelników na kilkadziesiąt.
    Wielokrotnie się podkreśla, że praca na roli wyczerpuje. Proszę popatrzeć na kobiety ciągnące kilkuset kilogramowe wózki z towarem celem jego rozładowania w Biedronkach i innych wielkich placówkach handlowych. Proszę popatrzeć na pracowników zatrudnionych na rozmaitych budowach często na czarnucha.
    Jestem świadkiem, jak ci plączący rolnicy z wielką pogardą traktują swoich parobków, których zatrudniają do sezonowych prac polowych czy w ogrodach.

  3. Marucha said

    Rolnika, zwłaszcza prowadzącego gospodarstwo rodzinne, nie można traktować na tych samych zasadach, co przedsiębiorcę.
    Zamiast zazdrościć rolnikom ich ewentualnych przywilejów, powinno się obniżyć podatki dla nie-rolników.
    Za co rolnik ma płacić dzierżawę, jeśli ziemia jest jego własnością? A jeśli nie jest, to płaci.

  4. AlexSailor said

    @Józef
    Dlaczego myśli Pan jak socjalista-marksista???

    Główną myśl zawartą w Pana poście można sformułować: – „Skoro mnie okradają, to dla czego nie okradają rolników. To niesprawiedliwe!!! Ich trzeba też okradać.”

    Żądaj Pan zniesienia przymusu płacenia ZUS-u i wsadzenia do więzienia odpowiedzialnych za istnienie tej instytucji.
    Ale Panu widać przeszkadza, że sąsiada nie okradają.

    Czy Pan nie rozumie, że wszelkie podatki, ZUSy, zapłaci odbiorca końcowy np. kupując chleb czy ziemniaki?
    Czy Pan nie jest w stanie zrozumieć, że żywność jest bronią strategiczną?
    Czy Pan nie rozumie, jaką rolę ma wieś z rolnikami w Polsce?

    Pewnie. Opodatkujmy stodoły i szopy do przechowywania siana i słomy stawką kilkadziesiąt złotych za m2, narzućmy na nich ZUS, jeszcze opodatkujmy np. 30 hektarowe gospodarstwo stawką 0,84 zł za m2 co da 252 ooo zł rocznie.
    A, i nie zapomnijmy o stodołach, np. 1500 m2 po głupie 21,94 zł za m2, co da 32 ooo zł rocznie.
    Do tego ZUS, a co – jak szaleć to szaleć, 2 x 1000 zł (odpisów nie ma) x 12, dorzucając jeszcze 24 ooo rocznie.

    Razem 308 tys. podatku, do tego jeszcze zabrana dotacja unijna (po wstąpieniu do WE wprowadzono 22% VAT na środki produkcji rolnej) 30ha po 1000 zł, i mamy 338 tys. mniej w kieszeni rolnika.

    Średnia dochodowość gospodarstw rolnych z 2010r. według GUS wynosiła 2278 zł/ha (i moim zdaniem jest co najmniej 2X zawyżona, ale niech będzie), co z 30ha gospodarstwa daje dochód 68 ooo zł.
    Tu trzeba zrobić jeszcze korektę, bo gospodarstw dysponujących gruntami w takiej klasie bonitacyjnej, by odpowiadał 1 do 1 hektarowi przeliczeniowemu w Polsce ze świecą szukać, np. w Polsce Zachodniej i Północnej dominują klasy V i IVb, a poza tym łąki i pastwiska.
    Zatem dochód należy skorygować co najmniej współczynnikiem 0,80 (a może 0,40), a daje to 54 ooo zł dochodu z gospodarstwa rocznie na dwie osoby i zainwestowany kapitał co najmniej 500 tys. zł.

    Biorąc pod uwagę dochód z ha brutto ok. 4-5 tys. zł (niech będzie 2×2278 zł), jasno widać, że wprowadzenie podatków i opłat jak dla innych działów gospodarki musiałoby spowodować wzrost kosztów artykułów rolnych 338ooo/ 54ooo x netto/brutto = 3,12 raza.

    Nie uwzględniłem tu jeszcze podatku dochodowego, a szacunkowy dochód z ha jest zawyżony minimum 2x, co znaczy, że może być nawet 5x dla niektórych gospodarstw.

    Oznacza to po prostu bankructwo polskiego rolnictwa i wzrost cen produktów spożywczych (spirala cen) od 4 do 6 razy.
    Zatem chleb 10-15 zł, wędlina 100-200 zł, ziemniaki 5-8 zł, jabłka 5-20zł, mleko 10-16 zł.

    TEGO PAN CHCE, panie Józefie???

  5. Józef said

    Rachunek ekonomiczny powinien być obowiązkowym prawem. Jeżeli żywność ma być droga to niech będzie. Lepsze to niż czary z dofinansowaniem tego czy tamtego kosztem innego. Inaczej wchodzimy w fikcję. Każdy kraj powinien produkować tyle żywności, ile jej potrzebuje. Nadwyżki mogą być sprzedawane. Ochrona własnego rynku to nic nowego w dziejach ludzkości. Wracając do garażu na samochody osobowe, to zarówno rolnik jak i nierolnik wykorzystuje ten rodzaj pojazdu do tych samych celów, więc nie ma żadnych podstaw do ulgowego traktowania jednej grupy.
    Jeżeli rolnikom należą się pieniądze jedynie z faktu posiadania ziemi, to wybaczą panowie ale ja z czymś takim się nie mogę pogodzić. Składka na emeryturę też powinna jednakowo obowiązywać wszystkich.Rozumiem, ze są grunty kiepskiej klasy i te powinny być niżej opodatkowane. Są takie działy produkcji rolnej, które gorsze ziemie z zyskiem mogą eksploatować. np zalesianie, wypasanie bydła czy uprawa wierzby energetycznej.

  6. Józef said

    Gdyby została urealniona wartość żywności, to wielu przestawiłoby się na jej produkcję. W mojej okolicy trudno znaleźć rolnika, gdzie mógłbym kupić wiejskie jajko bo się im nie opłaca trzymać kur. Obecny system wyjaławia produkcję rolną, skazując indywidualne nieduże gospodarstwa na niebyt. Popieram wyższe ceny żywności, bo wtedy sam bym posiadał króliki czy kury na swojej 1500 metrowej działce. Warzywa już mam swoje od lat.

  7. Ciek said

    Panie Józefie, może zamiast urealniać cenę żywności tu urealnilibyśmy koszty funkcjonowania państwa i nie trzeba byłoby płacić 10.000 zł podatku z hektara by zgraja urzędników i innych darmozjadów miała z czego się utrzymać? Obawiam się, że jak jajko będzie kosztować 50 zł w naszym (k)raju to emigracja szybko podskoczy z 2 do 20 milionów, o ile nie bardziej. Oczywiście rząd się wyżywi, od czasów Urbana ta sprawa akurat się nie zmieniła 🙂 Wie Pan, świat nadal by istniał po likwidacji ZUSu i urzędów skarbowych, pomimo tego, że telewizornia stara się nam wmówić, że byłoby inaczej 🙂

  8. 45 said

    „Gdyby została urealniona wartość żywności, to wielu przestawiłoby się na jej produkcję.” – gdyby babcia miała wąsy…

  9. Józef said

    Panie 45!
    Ziemia leży odłogiem nie dlatego ze często jest kiepska, ale dlatego że żywność jest tania w skupie dla rolnika.Zrobiono wszystko, by rolnik nie mógł sprzedać swojego towaru. Na miejskich targowiskach rolnych ciężko znaleźć rolnika a za to prędzej chińczyka z chińską tandetą.Rolnik nie ma miejsca na miejskim targu. Konkurencja handlowa podkupiła mu miejscówki.

  10. AlexSailor said

    @Józef
    Pan ma jakaś inną świadomość, jakiś inny tryb myślenia.
    „Składka na emeryturę też powinna jednakowo obowiązywać wszystkich” – a niby dlaczego w ogóle jakąś składkę mamy płacić, a jeśli już, to dlaczego pan nie gardłujesz, by wszyscy płacili ją tak jak rolnicy???
    Potrafi pan uzasadnić, dlaczego mamy płacić przez 40-45 lat ZUS 1000zł miesięcznie, a nie KRUS 1000 zł kwartalnie, by w wieku 65 lat dostawać statystycznie przez dwa lata emeryturę (zobaczy pan tą emeryturę jak świnia gwiazdy) poniżej 1000 zł miesięcznie??

    „Każdy kraj powinien produkować tyle żywności, ile jej potrzebuje.” – przecież to czysty idiotyzm. Nawet nie tłumaczę dlaczego.

    „Jeżeli żywność ma być droga to niech będzie” – i niech wymrze 10 milionów Polaków, których nie stać na chleb za 15 zł tylko dlatego, że jakaś mądrala zechciał zrywać podatki z rolników.
    Na marginesie, planowanie eksterminacji głodem jest czynem kryminalnym zagrożonym karą główną – niestety u nas tylko dożywociem.

    „Obecny system wyjaławia produkcję rolną, skazując indywidualne nieduże gospodarstwa na niebyt.” – zaś nałożenie na rolników podatków liczonych w setkach tysięcy złotych na pewno im pomoże.
    W ten sposób, że przestaną istnieć rolnicy i ich gospodarstwa ku uciesze wszystkich dookoła.

    ” Są takie działy produkcji rolnej, które gorsze ziemie z zyskiem mogą eksploatować. np zalesianie, wypasanie bydła czy uprawa wierzby energetycznej.” – tak, na pewno. Przez stulecia ludzie karczowali las, by uprawiać ziemię i osiągać z niej zyski większe niż z uprawy lasu, a teraz będą sadzić las albo wierzbę energetyczną, bo kilku idiotów i stado lemingów walczy z globalnym ociepleniem eliminując z rynku węgiel po 200 zł za tonę loco Hamburg.
    Jasio zabrał się za „Rachunek ekonomiczny [, który] powinien być obowiązkowym prawem.”

    Najlepiej zasadzić las, a za 40 lat zebrać pierwsze obfite plony szacowane na 1000 zł z ha.
    No i przez 40 lat ten las pielęgnować, ogradzać, a na początku jeszcze pielić.
    Nic to, przez 40 lat nie jeść, a później już tylko zyski. Ogromne zyski.

    Zmartwię pana. Panie Józefie.
    Gdyby dało się z rolników wyciągnąć cokolwiek jeszcze, to już dawno byliby w ZUS-ie, płacili 10x wyższe podatki (to jest nabywcy ich produktów – bo podatki zawsze płaci nabywca w cenie towaru – zapytaj pan żony).
    Eksperci od grabienia Polaków jednak obliczyli, że nie da się zerwać więcej, no może coś tam szczypnąć.
    Nałożenie nowych podatków na rolników spowodowałoby po prostu likwidację gospodarstw przez absolutną nie konkurencyjność polskiego rolnictwa.
    Nie trzeba nawet nakładać nowych podatków, wystarczy cofnąć dotacje, które dla polskich rolników są znacznie mniejsze niż dla Zachodnich, by zlikwidować polskie rolnictwo.

    Może pan uzasadnić, dlaczego nie domaga się pan zniesienia podatków od gruntów i budynków przeznaczonych na działalność gospodarczą, a chce pan by nałożono je na jeszcze większą część społeczeństwa oraz dlaczego nie żąda pan wystąpienia z UE, gdzie rolnictwo dotowane jest dopłatami, tylko odebrania i tak okrojonych dopłat polskim rolnikom.
    Dlaczego nie domaga się pan przynajmniej nie płacenia składki do budżetu UE, którą między innymi wypracowują rolnicy płacąc VAT od maszyn, nawozów, paliwa i wszystkiego co im do produkcji potrzeba?

    Ku rozważeniu:

  11. 45 said

    Re: 9

    Panie Józefie, ta odpowiedź jest jak najbardziej prawdziwa ale patrząc na tok całego rozumowania począwszy od pierwszej wypowiedzi, wychodzi na to że należy rolników opodatkować i „ozusować” bo gdyby urealniono ceny żywności to to wielu przestawiłoby się na jej produkcję. Czyli rozumiem, że byłoby od kogo wyciągać kasę. Wydaje mi się że to dość często stosowany sposób myślenia. …chyba nie muszę dodawać przez kogo?

  12. Józef said

    Podatki płacą wszyscy albo nikt.Tylko nie wiem kto wybuduje i za co drogi, wyłoży pieniądze na oświatę utrzyma porządek publiczny (gdyż bez tego amatorów cudzej własności namnożyło by się bez liku) i jeszcze parę innych , drobiazgów” jak powszechna oświata. Jak czytam panów bałwanienie do kwadratu, to wydaje mi się, że sam Korwin Mike zaszczycił Gajówkę. Bredził ten pan coś o dziesięcinie jako sprawiedliwym podatku. Chciałbym tego pana przenieść do średniowiecza najlepiej w roli pańszczyźnianego chłopa, to odechciało by się mu żartów.
    Dlaczego mam płacić na wiejskie drogi chłopom z własnej kieszeni?
    A może tak by było lepiej, jakby chłopi za swoje budowali wiejską infrastrukturę?
    Oczywiście że to denny pomysł, ale problem nie w wysokości podatków, tylko w tym czy one wrócą do obywateli w formie zrównoważonego rozwoju całej Ojczyzny a nie kieszeni kilku cwaniaków obławiających się na publicznych zamówieniach. Jeżeli chodzi panom o biurokrację, to w/g mojego pomysłu tych ludzi można tez zatrudnić w rolnictwie, bo odłogowanej ziemi w Polsce nie brakuje lub drogownictwie , oczyszczaniu rowów melioracyjnych. Pracy jest do wykonania bardzo dużo, tylko brakuje gospodarza.
    ps Na lesie też można zarobić. Drewno jest drogie a śmieć leśny zwany brzozą bardzo popularną do kominków kosztuje ok 200 zl metr przestrzenny( gotowy opał). Brzozy szybko rosną. Moje trzynastoletnie maja już średnicę ponad 40 cm przy ziemi na glebie 5 klasy.

  13. Józef said

    Nie jest problemem cena żywności ale zasobność portfela ludzi pracy. Praca też musi mieć swoją cenę, by pracującego było stać na żywność. Życie w wolnym kraju nie może być dla najbiedniejszych formą egzystencji porównywalnej do warunków panujących w KL Auschwitz.

  14. AQQ said

    józef – jesteś chory z nienawiści!

    Na takich jak Ty żerują chazary…

  15. ktomar said

    @Józef, nie zrozumiałeś i chyba nie zrozumiesz postów 4 i 10 a na 11 atakujesz. Zamienimy się na 1 rok?

  16. 45 said

    Re:12
    Proszę patrzeć realnie na sytuację, a nie fantazjować. Jakikolwiek sens płacenia podatku istnieje wtedy kiedy wpływy z nich wykorzystywane są dla dobra Narodu i rozwoju Ojczyzny, a nie dla korzyści wąskiej grupy złodziei i cwaniaków. Czy dawanie pieniędzy na finansowanie partii i organizacji antykatolickich, antypolskich, a takowe niestety rządzą tym krajem, według Pana jest ok?

  17. Józef said

    Panowie!
    Prościej wyjaśniać się nie da, a wy z percepcją widocznie jesteście na bakier.Który z was płacił na szkołę, że się tak mądrzycie? Jak rodzice z najniższą pensja w warunkach pełnej odpłatności za naukę, mogliby posyłać swoje dzieci do szkól. Podatki płacić trzeba. Nie jest to wynalazek komuny tylko już starożytności. Władcy ściągali podatki od poddanych. Co do kradzieży publicznego grosza, to problem jest w bezkarności sprawców a nie podatkach. Gdyby nie złodziejstwo bardzo rozpowszechnione, to podatki mogły by być niskie. Chłopi płacili w średniowieczu dziesięcinę nic w zamian nie mając. Dzisiaj jeszcze się im dopłaca, aby tylko chcieli coś produkować na swoim.To jest demoralizujące i tyle. Zdrowa sytuacja jest wtedy, że np masz ziemski majątek, od którego jesteś zobowiązany albo zapłacić podatek albo w naturze co ziemia dała załóżmy też 10 % przy uwzględnieniu klasy ziemi. Ziemia rolna musi produkować żywność. Kto niedbale ją uprawia to należałoby mu odebrać a przekazać temu co chce pracować. To jest proste jak dwa metry sznurka w kieszeni. Dowiedzcie się panowie, jak Hitler rozwiązał problem rolnictwa w Niemczech. Może my Polacy potrzebujemy takiego Hitlera bis?

  18. 166 bojkot TVN said

    Dziś, w czasie konferencji PiS-u na ruinach zakładów Ursus w Warszawie-Ursusie wina była zrzucana na „pracodawców, którzy ciemiężą pracowników.
    Szkoda więc, że ci pracownicy zamiast dawać się ciemiężyć, nie założą własnej firmy i sami siebie nie zatrudniają, bo wtedy dopiero będą mieli kokosy, urlopy, zasiłki, odzież ochronną, posiłki regeneracyjne, będą mogli sami na siebie narzekać, i jeszcze co miesiąc z tych kokosów co to zarobią na mieście i wsi, bez trudu zapłacą ZUS-owi haracz za możliwość życia w Polsce w cieniu tej instytucji i słońca Peru tak ok. 1000 zł miesięcznie, Oczywiście oprócz podatku VAT i dochodowego, bo te musi się tez zapłacić bez względu, czy kasa wpłynęła czy nie.
    Dopiero wówczas współcześni niewolnicy zrozumieliby jak jest urządzona nasza ojczyzna i w czyim interesie.

    PiS realizuje politykę zniewolenia Polaków na całym froncie. Na konferencji występował także prof. Modzelewski, który to wprowadzał podatek VAT, po to byśmy byli gotowi wejść do większej złodziejsko-mafijnej struktury jaką jest Unia Euro-pejska,
    Żyd, odpowiedzialny za wciskanie siana nam jakbyśmy byli baranami. Jego i mu podobnych powinno sie powiesić albo w drodze łaski wygonić. Modzelewski realizuje antypolska ekonomię, stanowi zagrożenie dla bytu biologicznego Polaków tak samo jak Balcerowicz, lewacko-prawackie idiotki u Lisa, i cały obecny rząd aferałów Tuska.

    Na naszych oczach trwa coraz bardziej intensywne ogłupianie, jak nie wina rolników, to pracodawców, a to kryzysu. Nigdy nikt nie mówi o prawdziwych przyczynach, istnieniu mafii żydowskiej w polityce, o jej coraz większej bezczelności i bezwględności.

    Tomasz Lis – gwiazda wszystkich donosicieli – zrobił kolejny program o aborcji z udziałem tych samych lewackich idiotek jak Senyszyn i Nowicka, z okazji finansowania przez premiera metody in vitro dla kobiet do 40 roku życia. A dlaczego nie do 80? Przecież to dyskryminacja staruszek! One też mogą być bezpłodne! Segregacja kobiet ze względu na wiek jest niekonstytucyjna!!!!!
    W całym długim i nudnym programie nikt nie zastanowił się nad podstawową rzeczą: – skąd pan premier wziął pieniądze na finansowanie zabiegów in vitro (jaka firma dostarcza metodę? Hormony i inne „leki”??)
    Pytanie o pieniądze jest podstawowe, bo z tego samego worka nie ma na zapłatę „NADWYKONAŃ” w szpitalach, przez co są znowu strasznie zadłużone, a kolejka do specjalistów jest taka, że trzeba na wizytę czekać ROK!!
    Dziwne, że u red.Lisa zestaw „gości” jest wciąż ten sam, że posłanka Kempa bierze udział w takim guwnie, że ktokolwiek z ludzi myślących jeszcze tam chce występować. Przecież niedługo Lis będzię zapraszał Wojewódzkiego na zmianę z Orłosiem, Mannem i Materną, a Mann i Wojewódzki – będą gościć Lisa, z Senyszyn i Kazią Szczuką, o ile ta z kolei idiotka nie walczy z polskim zaściankiem i antysemityzmem w USA albo w Israel.

    Od tych mossadowskich zagrywek rzygać się chce, tego klasycznego szczucia jednych na drugich. Szczelny jest front medialnego ogłupiania. Mają rację ci, którzy twierdzą, że trwa wojna. Ta medialna przybrała ostatnio na sile. To jest ciągle ta sama wojna z nami Polakami, po to żeby nas zniszczyć w każdej dziedzinie.
    Ma pan Grzegorz Braun rację z tym ćwiczeniem na strzelnicach, potem dopiero piwo ….

  19. Rysio said

    Józef ma rację!!!

    Rząd (parchaty) wie najlepjej co jest dobre dla Polaków a co nie.

    Trzeba jak najszybciej opodatkować polskie społeczeństow 100% a jeszcze lepjej 120%.

    Rząd i państwo wtedy wszystkich zaoopatrzy – ZA DARMO!!! w potrzebne obywatelom artykuły spożywcze, ciuchy, wódkę, piwo itp.. itd..

    🙂

    PS. Szkoda, że dopiero teraz to zrozumiałem i nie głosowałem tak samo jak bojkotka na parchaty PIS.

    😦

  20. Rysio said

    bojkotak dostaje rozdwojenia jaźni.

    🙂

    Napierw stręczyła PIS a teraz PO.

    😦

  21. 166 bojkot TVN said

    19/20 Rysio!
    Ty zaś prezentujesz rozdwojenie swojego Arschlocha.

  22. Rysio said

    bojkotka – jeżeli nie stręczyłaś PO-PIS to co?

    Pozostaje tylko SLD i Palikociarnia.

    No i jeszcze ten chłop małorolny, od miedzy, jak mu tam?

    Acha, Pawlak.

  23. 166 bojkot TVN said

    22/Rysio
    ……nie! to już roztrojenie Arschlocha

  24. AlexSailor said

    Ad.18.@166 bojkot TVN
    „Ma pan Grzegorz Braun rację z tym ćwiczeniem na strzelnicach, potem dopiero piwo ….”
    Pan Grzegorz jest mądrym człowiekiem, ale zaleca najpierw na mszę do kościoła, a później na strzelnicę.
    A przed strzelnicą ważna jest szkoła. Ważniejsza od strzelnicy.

    Zaś strzelnica jest o tyle ważna, żeby znowu ktoś nie namówił Polaków na walkę gołymi rękoma z uzbrojoną po żeby armią.
    Człowiek obeznany ze strzelectwem będzie znacznie mniej skory do rebelii i „powstań” niż ten, który nie ma pojęcia o broni i jej możliwościach.

  25. AlexSailor said

    Ad. 17 @Józef
    „Podatki płacić trzeba.”
    To jest bzdura, mem wbity w głowy ludzi, jak słynne „cztery nogi dobrze, dwie nogi źle – be, be, beeee”.
    Ja wiem, że to przekracza możliwości pojmowania wielu ludzi, a jest efektem wysoce przemyślanej obróbki psychologicznej w ramach wojny informacyjnej – między innymi 12-letniego przymusowego pobytu w ośrodkach reedukacji i ogłupiania zwanych szkołami.

    Pomysł z finansowaniem państwa z podatków jest tak idiotyczny, że trudno zrozumieć, dlaczego ludzie tego nie widzą.’Chyba działa tu mechanizm podatny przez narodowych socjalistów w Niemczech – „kłamstwo musi być tak wielkie, żeby nikt nie mógł sobie nawet wyobrazić, że można tak kłamać – wtedy wszyscy w nie uwierzą” oraz „kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać – zawsze coś z tego zostanie”.

    Państwo, panie Józefie, ma się utrzymywać ze swoich zasobów, ze swojego majątku, a podatki pobierane mogą być tylko dla określonych, specjalnych celów. nigdy dla jego finansowania.
    Nasi okupanci doskonale to wiedzą, stąd szaleńcza, bezsensowna wyprzedaż majątku państwowego, a nawet jego rozdawanie – pośrednio np. dopłaty dla rolników i przedsiębiorców, bezrobotnych oraz inne.

    Utrzymywanie państwa z podatków to prosta droga do wprowadzenia legalnego niewolnictwa w przyszłości i, jakkolwiek nie mieści się to w głowach współczesnych dupokratycznych społeczeństw, to niewolnictwo już jest wprowadzone w 80-90%.

  26. Marucha said

    Panie Józefie:

    Gdyby nie złodziejstwo bardzo rozpowszechnione, to podatki mogły by być niskie.
    Zgoda, bez wątpienia.

    Chłopi płacili w średniowieczu dziesięcinę nic w zamian nie mając.
    Chłopi byli zwolnieni z obowiązku obrony kraju. To warstwa rycerska brała na siebie, włącznie z ponoszeniem dużych kosztów i ryzykiem utraty życia, pójścia do niewoli itd.

  27. AlexSailor said

    @Józef
    „amatorów cudzej własności namnożyło by się bez liku” – no właśnie, chcieliby ludziom zabierać ich własność, a proceder ten dla niepoznaki nazwać opodatkowaniem.

    „Dlaczego mam płacić na wiejskie drogi chłopom z własnej kieszeni?
    A może tak by było lepiej, jakby chłopi za swoje budowali wiejską infrastrukturę?”
    – tak się głupio składa, że pieniądze płyną obecnie ze wsi do miasta, z małego miasta do dużego.
    To właśnie wieś przez dziesięciolecia i obecnie finansuje infrastrukturę miejską, głównie miasta wojewódzkie i warszawkę.

    ” w/g mojego pomysłu tych ludzi można tez zatrudnić w rolnictwie, bo odłogowanej ziemi w Polsce nie brakuje lub drogownictwie , oczyszczaniu rowów melioracyjnych”
    – Zmartwię pana. Nie jest pan oryginalny. Podobne rozwiązania wprowadził MaoTzeTung przeprowadzając rewolucję kulturalną w Chinach, czego efektem było przetapianie stali na wiejskich podwórkach, (stal ta nie nadawała się do niczego w zasadzie) wybicie wróbli powodujące klęskę szkodników, a przede wszystkim miliony zamordowanych i zamęczonych oraz cofnięcie Chin w cywilizacji o kilkadziesiąt lat.
    Podobnie dr Sorbony PolPot – wygonił wszystkich ludzi z miast na wieś i nakazał uprawę roli.
    Polecam film „Pola śmierci”.
    Efektem było wymordowanie 1/3 narodu, kompletne zniszczenie duchowe i moralne pozostałych przy życiu (np. dzieci mordujące rodziców i rodzeństwo z rozkazu wodza) oraz cofnięcie cywilizacyjne o ponad 1000 lat.

    Panu pewnie na myśl nie przyjdzie, że to ludzie szukają sobie pracy i wykonują jaką chcą lub nawet wcale, a nie „zostają zatrudnieni według czyjegoś pomysłu”.

    „Ziemia rolna musi produkować żywność. Kto niedbale ją uprawia to należałoby mu odebrać a przekazać temu co chce pracować. To jest proste jak dwa metry sznurka w kieszeni. Dowiedzcie się panowie, jak Hitler rozwiązał problem rolnictwa w Niemczech. Może my Polacy potrzebujemy takiego Hitlera bis?”
    – Och znowu nie jest pan oryginalny.
    Ziemia musiała być uprawiana za PRL-u, a jej odłogowanie groziło nawet odebraniem.
    Te rozwiązania już twórczo wprowadza się w IIIRP Niewolniczej, gdzie „prawo” będące bezprawiem pozwala odebrać własność jeziora, stawu, sadzawki, jeśli prowadzona w nich „gospodarka rybacka” jest nieprawidłowa (ciekawe kto będzie oceniał).

    No i rodzynek na koniec, dla wielbicieli polityki gospodarczej Hitlera – http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/mit-gospodarczego-sukcesu-iii-rzeszy/ .

    „Popularność nazistowskiej wizji gospodarki dziwi. Bo w rzeczywistości hitlerowcy obniżyli poziom życia Niemców o jedną czwartą i ponad pięciokrotnie zwiększyli zadłużenie państwa. Napad Niemiec na Polskę i innych sąsiadów nie był wyborem a koniecznością. Inaczej III Rzesza musiałaby ogłosić bankructwo. Pochwały polityki ekonomicznej Adolfa Hitlera, to zaś dowód na sukces propagandy Goebbelsa.”

    „W styczniu 1933 r., ostatnich miesiącach Republiki Weimarskiej, bezrobocie sięgnęło 6 mln osób (było to ok. 30 proc. siły roboczej). 23 marca Adolf Hitler przejął pełnię władzy. Już w styczniu kolejnego roku ze statystyk wynikało, że bez pracy jest tylko 3,3 mln osób. W jaki sposób w kilka miesięcy znaleziono pracę dla prawie 3 mln ludzi?

    Otóż naziści wykluczyli ze statystyk bezrobotne kobiety uznając, że miejsce kobiety jest w domu, z dziećmi. Dodatkowo tam, gdzie było to możliwe, kobiety zwalniano z pracy i zatrudniano na to miejsce mężczyzn. W podobny sposób potraktowano Żydów (usunięto ich ze statystyk i wyrzucano z pracy) a mieszkało ich wówczas w Niemczech pół miliona. Ponadto w 1935 r. przywrócono pobór do wojska (w 1939 r. w armii służyło już 1,4 mln osób), czyli bezrobotni zostali zwyczajnie wcieleni do armii i w ten sposób zniknęli ze statystyk.”

    „NFP doprowadził do zwiększenia liczby przepracowanych godzin z 60 do 72 tygodniowo. Pracownicy w Niemczech zaczęli też przypominać chłopów feudalnych. Bo od 1936 r. nie mogli odejść z pracy bez pozwolenia swojego pracodawcy. A bezrobotnych, za odmowę przyjęcia pracy zaoferowanej przez niemieckie państwo, czekał obóz koncentracyjny.”

    „Popularnością cieszył się także program oszczędzania na volkswagena „Garbusa”. Auto kosztowało 990 marek. Robotnicy mogli wpłacać na specjalne konta 5 marek tygodniowo. Teoretycznie po zebraniu 750 marek mieli otrzymać samochód. W praktyce auta w ramach programu nie otrzymał nikt a pieniądze skonfiskowano na zbrojenia.”

    „W III Rzeszy istniało 21 ustalanych przez rząd federalny podatków, w tym specjalny podatek na zbrojenia. Najważniejszy był podatek dochodowy z sześcioma progami.”

    „W ten sposób doczekano 1 września 1939 r. i rozpoczęto drugą część „planu ekonomicznego” III Rzeszy. Była to wielka grabież sąsiednich krajów oraz zrobienie z obywateli tych krajów niewolników, czyli najtańszej siły roboczej, która zapracuje na spłatę nazistowskich długów.”

  28. Józef said

    Panie Marucha! Dziękuję za właściwą opinię.Szkoda słów na dialog z kimś, kto idiotycznie twierdzi że potęga państwa musi sama z siebie powstać.Za ogólne dobro jakim jest potęgą państwa, Polacy nie wahali się oddawać życie, a tu byle ”mędrzec twierdzi że niech się Ojczyzna obędzie bez moich podatków.Ojczyzny bez podatków nigdy żadnej nie było i nie będzie. Służby publiczne jak ochrona zdrowia,szkolnictwo, instytuty naukowe, oświata, obrona , ochrona porządku prawnego, straż pożarna itp musi kosztować nas wszystkich.Lepsze jest płacenie podatków niż płacenie wygnaniem , eksterminacją dokonana na słabych i leniwych przez zdyscyplinowanych wrogów. To jest oczywistość. Co do kwestii służby wojskowej, to nawet w okresie stanu wojennego Jaruzelski nie powoływał do wojska tych młodych mężczyzn, którzy przejęli gospodarstwo rolne.Moi koledzy ze wsi tak się od wojska wymigali w tym czasie.
    ps- zachlewikowym filozofom którym nie bardzo chce się płacić uświadamiam, że płacić i tak będziecie jak nie swojej Ojczyźnie to wrogom.

  29. Marucha said

    Re 28:
    Państwo, aby funkcjonowało i wypełniało swoją rolę, musi mieć dochody. To jest oczywista oczywistość. Policja, wojsko, administracja itd. potrzebują środków.

    Dochody Państwa pochodzą, z grubsza biorąc, z dwu źródeł:
    1. Podatki w różnej formie (również cła).
    2. Własna działalność gospodarcza.

    Liberałowie nie chcą ani podatków, ani żeby państwo prowadziło działalność gospodarczą, zatem po prostu nie chcą państwa, lecz anarchii. Więc wszelka dyskusja z nimi w tym temacie jest bezprzedmiotowa.

    Podatki powinny być sprawiedliwe, a dochody z nich wydatkowane w sposób uczciwy i rozumny.

  30. AlexSailor said

    Ad.29 @Marucha
    „Dochody Państwa pochodzą, z grubsza biorąc, z dwu źródeł:
    1. Podatki w różnej formie (również cła).
    2. Własna działalność gospodarcza.”

    3. Emisji pieniądza,
    4. Spadków i darowizn,
    5. Dzierżawy praw,
    6. Kradzieży,
    7. Konfiskat, kar, grzywien,
    8. Opłat za usługi specjalne,
    9. Niewolniczej pracy ludzi,
    10. W końcu sprzedaży praw i własności.

    Poza tym państwo w celu realizacji swoich celów zbieżnych z celami jego poddanych lub obywateli
    może żądać spełnienia obowiązku obrony w formie służby wojskowej lub gotowości do służby takiej
    wraz z zakupem odpowiedniego uzbrojenia.
    Państwo może żądać wielu innych rzeczy, o których tu nie piszę.
    W celu obrony przed najeźdźcą zewnętrznym cały majątek w jego zasięgu, w tym prywatny, może zostać wykorzystany,
    także przez nałożenie podatków (tylko na czas wojny i zagrożenia).
    W celu ratowania życia, zdrowia, lub zapobieżenia nieproporcjonalnej do możliwych środków zaradczych, utracie mienia
    państwowego lub prywatnego, państwo ma również prawo wykorzystać zasoby swoich poddanych lub obywateli.
    Tyle, że sytuacje wyjątkowe praktycznie nie występują, a państwo dobrze zarządzane praktycznie nie jest
    zagrożone przez wrogów zewnętrznych.

  31. Marucha said

    Re 30:
    Do „dochodów” państwa doliczył Pan wpływy, które należy sklasyfikować jako zwykłą kradzież a także wpływy o charakterze marginalnym. Nie zmienia to ogólnego obrazu.

    Nie wiem, jak sklasyfikować dochody pochodzące z emisji pieniądza – chyba jako dochody wirtualne.

  32. Józef said

    Wszelka danina na rzecz sprawiedliwego państwa jest święta i potwierdzona nauką Kościoła. Że ten świat nie jest idealny to widać po wpisach niektórych panów liberałów. Liberalizm został nieomylnie przez Magisterium KK potępiony. Wszelki liberalizm także gospodarczy.

    ”Liberał to fanatyk na rzecz niezależności, który wychwala ją w każdej dziedzinie, aż do granic absurdu”(abp, Marceli Lefebvre)

  33. AlexSailor said

    Kolejny rodzynek w nawiązaniu do tekstów pana @Józefa.

    „Tylko nie wiem kto (…), wyłoży pieniądze na oświatę, utrzyma porządek publiczny (…) i jeszcze parę innych , drobiazgów” jak powszechna oświata.”

    Co do powszechnej oświaty –
    http://janpinski.nowyekran.pl/post/77624,nie-chcial-slubowac-wiernosci-idealom-humanizmu-i-demokracji-nie-pozwolono-mu-studiowac

    Co do porządku publicznego –
    http://katerina.nowyekran.pl/post/77569,bestialskie-pobicie-czlowieka-pracy-przez-firme-ochroniarska-w-porozumieniu-z-policja-i-wladzami

    Tak to wygląda w praktyce.
    Zmuszanie dzieci w szkole do „sprzątania świata”, przynoszenia pieniędzy i kwestowania dla owsiakopodobnych, nauki pierdół o globalnym ocipieniu, przeludnieniu i religii teorii ewolucji wbrew woli rodziców.
    Jeszcze trochę a będziemy mieli jak w rozwiniętych demokracjach faszystowskich naukę seksu i zboczeń poczynając od przedszkola.
    Bo Halloween już jest.
    Kiedyś były dzieła Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina – teraz nikt się nie odważy tego podać ludziom, bo za dużo by zrozumieli.
    Podobnie jak z Mein Kampf wybitnego socjalistycznego przywódcy, prekursora UE – też zakazane.

    Tymczasem recepta jest prosta – odcięcie obżydliwych pasożytów od kasy.
    Gdyby student płacił za studia, to faszystowski rektor z senatem mogliby go pocałować – zresztą nie byłby pewnie rektorem, tylko śmieci wybierał na wysypisku.
    Podobnie z obroną własności prywatnej i prawa.
    Gdyby broń była powszechnie dostępna, to wpadający na dworzec kolejowi zamaskowani ludzie bez napisu POLICJA na plecach zostaliby położeni trupem, a ten co ich tam wysłał zawisłby na rynku po dwudniowym procesie.
    Ale zamiast znieść hitlerowskie prawo zabraniające posiadania broni, lepiej zatrudnić 10X tyle policjantów co potrzeba.

  34. Marucha said

    Re 32:
    Zgadzam się z Panem. Oddać co cesarskie cesarzowi.
    Niechęć do obecnego Państwa Polskiego, zarządzanego przez obcych, nie może przekładać się na niechęć do państwa jako takiego czy wręcz negowanie potrzeby jego istnienia, co sugerują liberałowie.

    Zapalną kwestią pozostaje wysokość podatków oraz ich marnowanie i rozkradani. Im państwo lepsze i sprawiedliwsze, tym podatki niższe. Dlatego nie jestem zwolennikiem wyższego opodatkowania rolników, lecz obniżenia podatków nie-rolnikom. Im niższe podatki, tym mniej państwo może się wtrącać w sprawy, które można załatwić na poziomie jednostki czy lokalnej społeczności.

  35. Marucha said

    Re 33:
    Nie można argumentować przy pomocy faktów, które świadczą o degeneracji państwa.

  36. Józef said

    Re34. Nie ma żadnych prostych recept. Gdyby zrealizować pańskie przemyślenia, to ludzie z wdzięczności na drugi dzień chcieli by Pana powiesić. Wszelkie rewolucje są z diabła i dla diabla. Mamy co mamy tylko dzięki ”mądrości” ogółu, bo takie są zasady dupokracji. Raju na ziemi nie będzie. Trzeba doskonalić samego siebie i to co jest wokół a na pewno będzie lepiej, ale nigdy idealnie. Ja też mam niechęć do żydów i ich rozpasanie w Polsce, ale od tego mamy karki wyborcze. Prędzej czy później Polacy odkryją prawdziwa przyczynę ich nieszczęść, która wcale nie z żydostwa pochodzi, tylko od nas samych. Pierwszy lepszy argument na potwierdzenie głupoty narodowej bierze się z bezrobocia. Bezrobocie w Polsce to głownie skutek zakupu importowanych towarów do Polski. Wystarczyło kupować swoje często gorsze, a praca by była. Inna sprawa to bilans w handlu zagranicznym. Gdy się on chwieje to tworzy grunt do kryzysu. Zarabiam 3.5 tys zl to za tyle muszę przeżyć, bo jak więcej wydam to robię sobie debet. Kto kazał załogom kradzionych(prywatyzowanych) zakładów wyrażać zgodę na ten proceder i jeszcze w nim uczestniczyć(akcje pracownicze), skoro to nie była to ich własność tylko narodowa? Początki lat 90tych to niekończący się serial z prywatyzacjami flagowych przedsiębiorstw i banków za cenę ochłapów rzuconych jak psu załogom, aby tylko nie szczekały. Centrala Solidarności zacierała ręce.

  37. AlexSailor said

    Ad.31. @Marucha
    To nie są dochody marginalne, z wyjątkiem kradzieży (np. fundusze emerytalne) w normalnym państwie.
    Emisja dobrego pieniądza może dostarczyć rocznie państwu środków nawet na kilka procent wydatków (w państwie okrojonym jeszcze więcej, nawet kilkunastu).
    Pieniądz rozchodzi się po świecie, jest niszczony, gubiony, magazynowany, ulega naturalnej inflacji (do 0,5% rocznie).
    Wypiera pieniądze państw głupich i nierozsądnych pozwalając importować za znak pieniężny i ewentualny wykup na święty nigdy, towary i pracę innych narodów (np. Szwajcaria).

    Spadki i darowizny to też nie jest margines w kosztach utrzymania zdrowego państwa.
    Szacuję je na ponad 100 milionów rocznie. Za to można utrzymać cały rząd.
    Podobno w kancelarii prezydenta przed wojną pracowało kilkanaście osób, a sprawował on realną władzę.
    Nie było komputerów, faksów, telefonów komórkowych, sieci dróg.
    Dziś pasożytuje na niej ponad 400 ludzi.

    Konfiskaty, kary i grzywny – trzeba traktować jako dochody nadzwyczajne, ale zawsze będą zdrajcy, bandyci, złoczyńcy, których powinny obejmować.
    Oczywiście państwo nie powinno nastawiać się na tego typu dochody.
    Np. za oszustwo giełdowe można pana, no mniejsza o to kogo, pozbawić majątku liczonego w miliardy.
    A jaka byłaby wówczas skuteczność służb tropiących zdrajców i oszustów.

    Opłaty za usługi specjalne.
    Proszę sobie wyobrazić jakie państwo ma możliwości wspierania biznesu własnych obywateli lub obrony tegoż przed wrogimi działaniami państw i podmiotów obcych, a na dodatek wszystko i tak w ramach prowadzonej działalności organów państwowych.
    Jeśli ktoś zagrożony zechce skorzystać z azylu w Polsce, a ma majątek, to nie ma żadnego powodu, by sobie tego azylu nie opłacił.
    Nie chcę tu pisać i wymieniać więcej, ale są to kwoty niebagatelne. Z czego – można się domyślić.
    Sprowadzenie z burdelu porwanej Polki powinno być realizowane nieodpłatnie, ale sprowadzenie małżonki, która poślubiła dobrowolnie muzułmanina już nie.
    Weźmy np. taką awarię elektrowni w Japonii po tsunami – aż się prosiło by zaoferować np. japońskim dzieciom i ich matkom sowicie opłacony azyl w Polsce na np. 2 lata, ze szkołami i czego im tam jeszcze potrzeba.
    Korzyści byłyby obustronne.

    Dzierżawa praw powinna być jedną z podstaw finansowania państwa.
    Np. wpływy z polskiej bandery mogłyby być tak duże, żeby utrzymać wcale pokaźną marynarkę wojenną.
    A przynajmniej stanowić lwią część kosztów jej utrzymania.
    Dlaczego po morzach mają pływać statki Wysp Bahama, Liberii, Grecji czy Cypru, a nie Rzeczpospolitej Polskiej.

    Niewolnicza praca ludzi też mogłaby być wykorzystywana do utrzymania państwa.
    Np. uchodźcy z innych stron świata mogliby znaleźć azyl ze względów ekonomicznych na określony czas w Polsce za pracę na rzecz Państwa Polskiego i jego obywateli opodatkowaną np. stawką 80%, lub tylko za „wikt i opierunek”.
    To i tak lepiej niżby mieli umrzeć z głodu i wojny u siebie.

    Pozwolę sobie wrócić do podatków jako źródła utrzymania państwa.
    Podtrzymuję pogląd, że wolny człowiek, ani jego majątek nie mogą być opodatkowane w warunkach pokoju, bo staje się
    w mniejszym lub większym stopniu, a stopień ten zwiększa się zawsze w miarę upływu czasu, niewolnikiem.
    Państwo przejmuje całkowicie jego własność, wolność i owoce pracy. Zabiera mu wszystko.

    Cła – nie powinny być rozumiane jako źródło dochodu państwa.
    Istnienie ceł rozumianych jako dochód państwa jest złem.
    Cła powinny mieć wyłącznie charakter ochronny, co wcale nie znaczy, że obronny, i powinny być instrumentem
    w wojnie ekonomicznej z podmiotami obcymi – nigdy swoimi.

    Podatki jako źródło finansowania państwa powinny być pobierane od nie obywateli, podmiotów obcych rezydujących w Polsce i to w umiarkowanej, np. 10% skali.
    Podatki powinny być też pobierane od polskich osób prawnych, to jest spółek akcyjnych i z ograniczoną odpowiedzialnością w umiarkowanej wysokości – 10%.
    Na pewno nie więcej niż 20%.
    Jest to uzasadnione wydatkami państwa na kontrolę tych podmiotów oraz ich ochronę (to nic, że przy okazji).
    Dałoby to też taki efekt, że działalność gospodarcza byłaby prowadzona przez konkretne osoby, o konkretnych nazwiskach, z zagrożeniem całego ich majątku, a nie oszustów kryjących się za osobami prawnymi.

  38. Marucha said

    Re 37:
    To JEST margines. Czym jest 100 milionów wobec przychodów rzędu 100 miliardów?
    I tak zresztą nie zmienia to mej oczywistej tezy: państwo, aby działało, musi mieć źródła dochodu. Im więcej pozapodatkowych źródeł, tym niższe mogą być podatki.

  39. 166 bojkot TVN said

    Golec & Golec o podatkach

    http://video.excite.co.jp/player/?id=c1285c3f3153cab4&title=Gryfina+2009+-+Golec+uOrkiestra+%5C%22Gdzie+si%C4%99+podzia%C5%82y+nnasze+podatki%5C%22

  40. AlexSailor said

    Ad. 36
    Chyba odpowiada pan na 33 a nie 34.

    Gdzie pan w moim poście znalazł rewolucję?????
    Zgadzam się, że „Wszelkie rewolucje są z diabła i dla diabla.”
    Obrona istniejącego prawa przed zorganizowana grupą przestępczą o charakterze zbrojnym nie jest rewolucją, tylko
    obroną przed bandytami. A rewolucje właśnie wywołują bandyci.

    „od tego mamy karki wyborcze”
    Halo. Pobudka, proszę się obudzić!
    Gdzie my mamy w Polsce wybory.
    Podczas ostatnich mimo opanowania 98% środków przekazu i tak odmówiono wbrew obowiązującemu prawu
    rejestracji list wyborczych „Nowego Ekranu” i partii z JKM w tle.
    Nie chodzi o poparcie moje dla tych partii. Ale skoro da się to zrobić z takimi partiami, to da się ze wszystkimi.
    Pamięta pan partię X niejakiego Tymińskiego?
    Została zdelegalizowana i już.
    Powód? Ano mogła wygrać (wygrała?) wybory.
    Tymi kartkami wyborczymi to sobie można podetrzeć, do czego zachęcam.

    „Bezrobocie w Polsce to głownie skutek zakupu importowanych towarów do Polski. Wystarczyło kupować swoje często gorsze, a praca by była.”
    Nie trzeba przekonywać przekonanego.
    Wystarczyła kampania informacyjna i cła ochronne – ale kto miał to zrobić?
    Agentura obca okopana w polskich organach władzy???

    „Kto kazał załogom kradzionych(prywatyzowanych) zakładów wyrażać zgodę na ten proceder”
    – Pan raczysz żartować. Bez zgody zrobiono by to samo.

    „Początki lat 90tych to niekończący się serial z prywatyzacjami flagowych przedsiębiorstw i banków”
    Czyż zatem z tego majątku, a nawet z jego części nie mogło utrzymywać się Państwo Polskie bez opodatkowywania swoich poddanych??????????
    Z małej części dochodów z tego majątku można sfinansować państwo, a nawet cele socjalne w ograniczonym zakresie.
    W ogóle nie trzeba było sprzedawać majątku, a jeśli już to w ograniczonym zakresie i tylko Polakom.
    Inna kwestia kto i na jakich zasadach miał by tym majątkiem zarządzać.
    Tyle, że zarządzanie majątkiem państwowym nie musi się w niczym różnić od zarządzania spółką akcyjną.
    Mieli byśmy dziś „Polskę S.A.” – którą stać byłoby na wypłacanie każdemu Polakowi renty obywatelskiej np. w kwocie 500zł miesięcznie zamiast pobierać podatki.
    Tak robił Stan Alaska, który co roku wypłacał swoim mieszkańcom „ujemny podatek” pochodzący z dochodów z majątku.

    Wspomniał pan o JKM.
    To właśnie on był głównym propagatorem wyprzedaży majątku i utrzymywania państwa z podatków posługującym się pokrętną logiką i wyrwanymi fragmentami rzeczywistości.

    Dopóki do Polaków nie dotrze czym są w istocie podatki od osób fizycznych (nie dochodowe, lecz wszystkie), nie będzie lepiej.
    Państwo Polskie obecnie żyjące z podatków ma ZA DUŻO PIENIĘDZY i to jest powodem jego ruiny i likwidacji.
    Wydaje te pieniądze bez opamiętania na bzdury i pierdoły, typu Euro2012, a na dodatek zadłuża kolejne pokolenia.
    My zaś traktowani jesteśmy nie jako podmioty, lecz jako źródło dochodu, które należny wyciskać jak cytrynę.
    Najgorsze jest to, że wielu ludzi przyjęło sposób myślenia i pojęcia wprowadzone przez bandę złodziei i nie są w stanie się z tej pułapki wyrwać.

    Efekt – dzietność 1,30 = likwidacja narodu w 2050r.

  41. AlexSailor said

    Ad.38 @Marucha

    Po co rządowi 100 miliardów???
    Na Euro2012??

    Zgodnie z pracami Parkinsona, im większy rząd, tym gorzej rządzi.
    Rząd powinien składać się z max 8 ministrów w premierem łącznie.
    Parlament złożony z 560 ludzi to absurd – max 40-50.
    Po co minister określa „długość marchewki”, a jego urzędnicy piszą dla Polaków instrukcję mycia rąk?
    Po co tony precyzyjnych przepisów regulujących każdy aspekt życia, których nikt nie jest w stanie
    nie tylko wykonać, ale spamiętać?
    Ktoś je pisze (rozporządzenia), ktoś rozsyła, itd.
    Nie będzie pieniędzy, nie będzie miał kto, nie będzie absurdów.

  42. Marucha said

    Re 41:
    Otóż to nie są pieniądze dla rządu, ale dla Państwa: na wojsko, policję, administrację a także inne sprawy, którymi państwo powinno się zajmować, choć teoretycznie nie musi: edukacja, zdrowie, kultura, infrastruktura itd.

    NIgdzie nie twierdziłem, że rząd ma być duży i od wycierania d… musi być zaraz ministerstwo. Wystarczył by parlament złożony z maks. 100 osób, a może i mniej.

  43. RomanK said

    Czy trudno wyobrazic sobie sytuacje…ze….Wlasciciel wielkiego gospodarstwa zatrudniajacy setki ludzi na swojej ziemi….zyje z tego…… co dadza mu jego pracownicy:-))))))jakopodatek od swych zarobkow:-)))

  44. ktomar said

    Od zarobków to OK! Jako chłop popieram! Pozdrawiam zza kupy gnoju, która przesłania mi świat, na szczęście.

Sorry, the comment form is closed at this time.