Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    bryś o Obywatele w obronie radcy praw…
    stupaszczy o Obywatele w obronie radcy praw…
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    Sebastian o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
    podczaszy o Wolne tematy (53 – …
    MatkaPolka o Traditionis Custodes
    JanuszT o Wolne tematy (53 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Kot jak owczarek podhalański

Posted by Marucha w dniu 2012-10-25 (Czwartek)

MANIOWY. Sygnały o dziwnym zwierzu, który żyje w lasach nad Jeziorem Czorsztyńskim, pojawiały się już wcześniej.

Na mieszkańców wiosek położonych wokół Jeziora Czorsztyńskiego padł blady strach.

Jeden z mieszkańców wsi Maniowy twierdzi, że w niedzielę podczas wypadu na grzyby spotkał w lesie ogromnego czarnego kota.

Czy na Podhale dotarła czarna puma, która trzy lata temu uciekła z zoo i od tego czasu była widziana w wielu miejscach w Polsce, Czechach i na Słowacji?

Oficjalne ostrzeżenie o tym, że na terenie Podhala może grasować puma, wydał wójt gminy Czorsztyn Tadeusz Wach. Na stronie internetowej samorządu zamieszczona jest informacja, że jeden z mieszkańców Maniów twierdzi, iż podczas pobytu w lesie widział wielkiego czarnego kota.

– Rozmawiałem z tym mężczyzną i jest on naprawdę wystraszony – mówi wójt Tadeusz Wach. – Twierdzi, że podczas grzybobrania kot o rozmiarach owczarka podhalańskiego obserwował go przez kilka minut. Postanowiłem nie bagatelizować tej sprawy i poinformowałem o sprawie mieszkańców. Poprosiłem ich, by podczas pobytu w okolicznych lasach zachowali wzmożoną ostrożność – podkresla wójt.

Jak udało nam się ustalić, mężczyzna, który twierdzi, że widział pumę to 40-letni mieszkaniec Maniów. Zdaniem sąsiadów nigdy nie miał problemów z nadużywaniem alkoholu i nie był też skory do fantazjowania. Wierzą więc, że rzeczywiście mógł zobaczyć coś w lesie. Sygnały o dziwnym zwierzu, który żyje w lasach nad Jeziorem Czorsztyńskim, pojawiały się bowiem już wcześniej.

Kot nigdy nie ukazał się jednak tak dokładnie jak w niedzielę. (…)

Więcej na http://www.dziennikpolski24.pl

Na terenie całej Polski grasują członkowie plemienia neandertalczyków, ale nikt nie apeluje do jej mieszkańców o ostrożność ani nie wystosowuje ostrzeżeń. Przeciwnie, należy udawać, że ich „nie ma”.- admin.

Komentarzy 27 do “Kot jak owczarek podhalański”

  1. dtzkyyy said

    Pryekład: http://dtzkyyy.livejournal.com/141450.html.

  2. Tichy said

    Dopóki nikogo nie zjadła, dopóty nie można być pewnym, czy to Żyd, czy Polak.

  3. dtzkyyy said

    Re. 2.

    )))))

  4. Kronikarz said

    albo stara zydowa
    albo młody rabin

  5. Marucha said

    Re 1:
    Fajne tłumaczenie!

  6. Prawdziarz said

    Nie neandertalczyków tylko chazarów, co prawie jest równoznaczne.

  7. Marucha said

    Do p. Dworeckiego:
    Co znaczy „котэ блин”?

  8. galaszek said

    AAAAAAjjjjjjj Waaaaaaaaaaaaajjjjjjjjj!!!!!!!! Jasze baaaaaarcoooo obawiamsze ,czy to przez przypadek Rebe Siurdak ….znaczy Schiurdyk, nie dostał tego KOT! …. Zadne prorok tego nie przewidzial , ze taaaaaakie rebebebe bedzie grasował po oborach goyami i wpie……. koszernego wieprzowinka. Końce szwiata!!!!!!!….oby Jahwosky dali-tylko tego handlowego

  9. Wosiu said

    Re 6/ Prawdziarz

    Zdziwi się Pan i reszta towarzystwa, ale jest kilka książek których autorzy starają się udowodnić, że Żydzi pochodzą od ostatnich neandertalczyków z Kaukazu. Nota bene murzyni pochodzą od homo erectus i też jest na to książka.
    ——————————————————————————————————————————————————-

    Temat czarnej pumy wcale nie jest lekki, jest całkowicie poważny. W Wlk. Brytanii jest tego więcej, nawet zostało to sfilmowane.
    Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to nie zwierzęta, tylko istoty nadnaturalne, znane od wieków. W tradycyjnej demonologii brytyjskiej występują pod nazwą puka. Tak samo jak z yeti i innymi podobnymi istotami, można znaleźć ich odciski, sfilmować, ale nigdy się tego nie złapie, nie zabije, nie znajdzie zwłok… Bać się nie ma co, te istoty ludzi z reguły nie krzywdzą.

  10. dtzkyyy said

    Re. 7.

    W wirtualnej (fejsbukowej) Rosji jednej z najbardziej popularnych podstaw dla różnych demotywacji są fotografie kotów z napisami. Ogółnym słowkem dla tej produkcji jest „котЭ” (coś w rodzaju polskiego „kotko”). „Блин” – to jest legalna wymowa rosyjskiego przekładu słowa „kurwa”, ktorę nawet dzieci dziś wymawiają zamiast jakiego takiego rodzajniku, przedimku.

    To znaczy więc coś w rodzaju „Kurba kotko”.

  11. najnowszy model terminatora said

    3 lata temu na Opolszczyźnie grasowała puma:

  12. Wosiu said

    OT ale warto przeczytać:

    Poczwórny fałsz – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    Aktualizacja: 2012-10-23 9:04 pm

    70. rocznica Krwawej Niedzieli będzie testem na wiarygodność nie tylko PO, ale i całej III RP

    Znalazłem na stronach internetowych IPN informację o możliwości dofinansowania z budżetu państwa filmu dokumentalnego o dokonanej przez UPA zagładzie kresowych wiosek. Chciałoby się powiedzieć: nareszcie! Po tylu latach milczenia i chowania głowy w piasek zarówno przez polityków (z małymi wyjątkami), jak i twórców kultury. Jednak w tej informacji zmroziło mnie sformułowanie: „tzw. rzeź wołyńska”. Czemu tak poważna instytucja używa pokrętnego określenia, na dodatek poprzedzając go dwuznacznym skrótem? Czy któryś z pracowników IPN mógłby bez żadnych konsekwencji użyć określenia np. tzw. Holokaust czy tzw. Zbrodnia Katyńska? Wątpię, bo w pierwszym przypadku byłby skarcony przez ambasadę Izraela i „Gazetę Wyborczą”, a w drugim przez środowiska prawicowe.

    Określenie „rzeź” nie tylko jest eufemizmem, ale i zawiera fałsz. Zgodnie z zasadami ustalonymi przez Rafała Lemkina, polskiego prawnika, który po wojnie pracował na rzecz ONZ, jedynym właściwym terminem jest „ludobójstwo”. Dlatego prokuratorzy IPN właśnie nim się posługują, prowadząc śledztwa w sprawach zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. Jak słusznie zauważył jeden z profesorów, pojęcie „rzeź” może dotyczyć „zabijania kaczek i kur, a nie istnień ludzkich”. Vide: opis spustoszeń w kurniku, jakich w „Panu Tadeuszu” dokonała szlachta najeżdżająca Soplicowo.

    Drugim fałszem jest przymiotnik „wołyńska”. Zagłada dotyczyła bowiem nie tylko tej krainy, ale i województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego, a nawet fragmentów poleskiego, lubelskiego i krakowskiego. W sumie jednej trzeciej terytorium II RP. Trzecim fałszem jest sprowadzanie tych wydarzeń do roku 1943. Otóż eksterminacja ludności kresowej zaczęła się już w 1939 r. Mój śp. ojciec, Jan Zaleski, opisał w swoim pamiętniku wymordowanie przez członków Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich polskich rodzin (wraz z kobietami i dziećmi) w osadzie Kołodne k. Monasterzysk w powiecie buczackim. Miało to miejsce w nocy z 17 na 18 września1939 r., kiedy to wojsko polskie wycofało się do Rumunii. Podobne mordy, także opisane przez ojca, miały miejsce w lipcu 1941 r., kiedy to wycofały się wojska sowieckie. Kolejne mordy działy się za okupacji niemieckiej oraz za ponownej (po lipcu 1944 r.), sowieckiej. Obaj bowiem okupanci w jednakowy sposób sprzyjali ludobójstwu. Mordowanie naszych rodaków przez UPA trwało do 1946 r.

    Czwartym fałszem jest sprowadzenie zagłady tylko do Polaków. Otóż banderowcy i członkowie ukraińskich formacji kolaboranckich zabijali też polskich obywateli innych narodowości. Przede wszystkim Żydów, biorąc w ten sposób czynny udział w Holokauście. Zachęcam do przeczytania przetłumaczonej niedawno na język polski książki brytyjskiego pisarza i filmowca Christophera Hale pt. „Kaci Hitlera. Brudny sekret Europy” (Znak, Kraków 2012 r.). Nacjonaliści zabijali także Ormian, Cyganów, Czechów, a także tych Ukraińców, którzy ratowali Polaków. Nawiasem mówiąc, polski establishment, zafascynowany pomarańczową pseudo-rewolucją, o tych bohaterskich Ukraińcach pamiętać nie chce. W ramach „oczyszczania krwi” wybijano także rodziny polsko-ukraińskie. 6 bm. w Łężycy k. Zielonej Góry poświęciłem tablicę dla upamiętnienia 5-letniej Stasi Stefaniak, córki Polaka i Ukrainki, zabitej wraz z rodzicami przez banderowców. Tablicę tę, dedykowaną wszystkim polskim dzieciom zamordowanym na Kresach, ufundował Piotr Szelągowski z Poznania. Ów młody człowiek nie ma żadnych korzeni kresowych, ale jako miłośnik historii stara się upamiętnić te ofiary, które ludzie zakłamani i cyniczni chcą skazać na zapomnienie.

    Czy powstanie jakiś film dokumentalny o tych wydarzeniach? Pokaże to zbliżająca się 70. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Wówczas przekonamy się, czy w kraju rządzonym przez wychowanków Bronisława Geremka i Adama Michnika zwycięży prawda czy też fałsz i „zamiatanie pod dywan”. Będzie to autentyczny test na wiarygodność nie tylko PO, ale i całej III RP.

    Na koniec powrócę do swojego zeszłotygodniowego felietonu pt. „Czkawka”. Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia ustanowiona przez Episkopat Polski i rozdająca nagrody Totus przeprosiła wydawnictwo „Fronda” za oszczerstwa. Chwała Panu!

    Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Gazeta Polska, 24 października 2012 r.
    Za: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski blog (23-10-2012)

    [http://www.bibula.com/?p=62259]

    —————————————————————————————————————————————————

    Niestety, ks. Zalewski nie powinien mieć złudzeń. Jeśli nie będzie końca świata, jeśli obecny reżim przetrwa, to w lipcu 2013, w 70 rocznicę Krwawej Niedzieli, zrobią pojednawczo-ekumeniczną imprezę z prezydentami, biskupami katolickimi i grecko-katolickimi itp. i będą się ściskać i wzruszać pod hasłem „polsko-ukraińskich walk bratobójczych”. Polska strona będzie się kajać i mówić coś w stylu: „wybaczamy i wy nam wybaczcie”. Na Ukrainie i na świecie będzie to zinterpretowane tak: „Polska przeprasza za zbrodnie AK na ludności ukraińskiej podczas II WŚ”.
    Rodzinom ofiar znowu splunie się w twarz.

    Niestety…

    Dlatego nie żałuję Lecha Kaczyńskiego. Owszem, żałuję wszystkich pozostałych ofiar, jestem oburzony, że polsko-rosyjska, tajniacka ekipa zrobiła zamach na Prezydenta RP i delegację, ale nie żałuję Lecha Kaczyńskiego jako osoby.

    Pieprzony bydlak, przed 65 rocznicą Wołynia, odrzucił prośbę rodzin ofiar o objęcie prezydenckim patronatem obchodów rocznicy organizowanych właściwie prywatnie przez te rodziny, bez pomocy aparatu państwowego. W samą rocznicę, w jego imieniu jakiś urzędniczyna z pałacu prezydenckiego (pewnie Żyd, jakich tam było pełno wtedy)wystosował list, w którym właściwie nie było wiadomo, kto kogo mordował, Ukraińcy Polaków, czy Polacy Ukraińców…

    Jednocześnie objął prezydenckim patronatem odbywający się dokładnie w tym samym czasie w Sopocie tzw. „Festiwal kultury ukraińskiej” podczas którego w Teatrze Leśnym ukraińskie zespoły wesoło grały i tańczyły….
    Rodzinom wołyńskim jakby ktoś splunął w twarz.

    Przypominam też, że gnojek, w roku 2006, po brutalnym ataku Izraela na Liban, w którym to bezlitosnymi bombardowaniami zniszczono dużą część infrastruktury tego małego i bezbronnego kraju i zabito ok. 3.000 ludzi, w dużej części kobiet i dzieci,
    złamał nieśmiały bojkot dyplomatyczny Izraela przez Unię Europejską i udał się tam z wizytą… Gdzie oczywiście udzielał wyrazów poparcia dla Izraela.

  13. Marian said

    re 7
    кот блин = cholerny kot
    котэ блин = cholerne kocisko (kociak)

  14. dtzkyyy said

    Re. 13.

    Dzięki!

  15. Wosiu said

    Re 13/Marian

    котэ блин = cholerne kocisko (kociak)

    Bzdura, żadne kocisko. Po prostu: kocię. Kociak, kotek od biedy mógłby być, jako zdrobnienie od kocię. Kocisko absolutnie nie, bo to już jest zgrubienie. Jak kocisko może być kociakiem? No chyba, ze chodzi o kobietę, która dla jednego jest kociakiem, a dla reszty kociskiem 🙂

  16. RR said

    Musi duch Zycinskiego grasuje.

  17. 166 bojkot TVN said

    Miłość Gajowego do kotów jest nieograniczona.
    Ładny kotek, ale nie ten.
    Jeśli nie dał się podejść i zadekował w naszych górach, to musi to być wyjątkowy cwaniak. Jak to kot.

  18. RR said

    @RR hmmm… masz mój nick, mam nadzieję że nie specjalnie. 😉

    Ogólnie słyszałem że tego kota sprzed 3 lat, odstrzelono po cichu, tak aby nie podniósł się lament obrońców praw zwierząt. Podobno wynajęto profesjonalnych łowców zajmujących się polowaniem na duże koty.
    Ale nie dam sobie ręki za to uciąć.

  19. Marucha said

    Re 17:
    Wszystkie koty są piękne, co nie znaczy, że wszystkie są miłe dla człowieka i mruczą, ocierając się o jego nogi.

  20. bardzo said

    Na pewno nie rabin.

    Na ogol niespecjalnie przepadam za kotami, ale ten jest autentycznie piekny.

    Wiec nie rabin, na pewno.

  21. jajko na twardo said

    Moje nadzwyczaj osobiste refleksje ze Starego Kraju.

    Bawię w Stolicy już trzeci tydzień. Wizyta po latach z przyczyn oczywistych, czyli wykładając kawę na tak zwaną ławę, bilety lotnicze latoś podrożały w sposób wyuzdany i lubieżny.

    Warszawa buduje się szaleńczo, mimo, iż stoi wiele pustostanów, a metraż znacznie spadł w cenie zakupu. Ciekawe, jak wytłumaczyc owo zjawisko. Architekturalnie, muszę przyznac, że nowe budowle są zgrabnie wpasowane stylem w istniejący styl, przeważnie secesyjny, choc nowoczesnosc i rozmach ich powala na kolana. Także stylowe secesyjne kamieniczki restaurowane są i wykańczane widno wielkim nakładem środków, jako że widac wysoki standard odnowy. ciekawe, dla kogo to.

    Na ten przykład, na Noakowszczaku pod szesnastką naprzecipko Polibudy, słynna Bufetowa wykupiła, czy też inaczej przejęła piękną siedmiopiętrową kamienicę i odbudowuje, podobno na biura. Mieszczą się tam również ciekawe lokaliki, knajpeczki i księgokawiarnia Ukryte Miasto, posiadająca nawet miejsca leżące. Można tu wypic niezłą kawę, posiedziec na Sieci, narobic kopii najrozmaitszych dokumentów, a także poczytac lub kupic książkę. Aktualny bestseller to wspomnienia żony Tyrmanda o Tyrmandzie. Tak, są również publikacje autorstwa samego Tyrmanda, niestety w sąsiedztwie Masłowskiej. Słowianki autorstwa Wagnera wziąc w pacht nie chcieli. Nie ten profil. Masłowska jak widac to ten profil.

    Ceny detaliczne artylułów konsumpcyjnych, głównie spożywczych, już porównywalne z tymi za Oce anem, choc ich jakosc wciaz nieporównywalnie wyższa, Koszt żywienia się w restauracji tylko nieco wyższy niż dwa lata temu. Wszechobecne stoiska z kebabami (rodzaj gyro), prowadzonymi przeważnie przez przybyszów z Turcji. Mnogie knajpki wietnamskie, nieco mniej chińskich i innych dalekowschodnich. Drogie paliwa.

    Chciałbym się zatrzymac na chwilę przy Warszawiakach. Otóż klasa społeczeństwa nie odbiega ot tej na Zachodzie, a jeżeli, to w przód. Ludzie poubierani dostatnio, a na pewno czysto i gustownie, a dziewczyny piękne i smukłe noszą się z całą świadomością swej krasy. Te mniej piękne i mniej smukłe umiejętnym ubiorem czynią się równie atrakcyjnymi, a nieładnych praktycznie się nie widzi,

    Piwo podrożało niemal dwukrotnie od czasu mojej ostatniej tu wizyty, przeto wczorajszych się raczej nie spotyka, choc po meczu czasem w metrze zaiwania etanolem.

    W Warszawie się chodzi, ludzi pełno na ulicach. Jacyś bardziej otwarci niż niegdyś, a nawet rozmowni i tuskiego niezbyt kochają. Wygląda na to, że Warszawiacy nabierają dystansu do galopującej propagandy, zresztą mieszkańcy tego miasta nigdy nie byli podatni na indoktrynację. Trzeba zauważyc, ze liczne plakaty zwołują naród na antydemonstrancję antynarodowościową, która ma się rozpocząc pod pomnikiem męczeństwa Żydów pod haslem Nie Dla Faszystów i Narodowców. (oj, będzie zadyma jedenastego listopada).

    Rozgrzebiska w Centrum niezbyt blokują przepływ ruchu kołowego, choc kultura jazdy indywidualnych kierowców pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony, trzeba uczciwie stwierdzic, że przechodniów na przejściach zazwyczaj się przepuszcza.

    W Warszawie dominują rowery, a wszyscy sobie chwalą wszechobecne ich wypożyczalnie, których wciąż przybywa. Wiele rowerowych ścieżek, a cykliści (to znaczy cykliści, a nie cykliści, czyli eskimojczycy), stają się pomału klasa uprzywilejowaną.
    Takoż, urząd miasta jakby starał się z jakichś niepojętych przyczyn ułatwiac mieszkańcom życie codzienne, może coś knuje? Prawdą jest że miejscy urzędnicy okazują sie zgoła nie po urzędniczemu ludzcy, uprzejmi i pomocni.

    Przykrych detali niewiele. Najgorsze wrażenie budzi fakt, że wszędzie śmierdzi papierochami. Warszawiacy masowo kopcą. Także trudno jest bez koneksji prowadzic tu giszefta, i podatki antypreferencyjne, ale to dotyczy to chyba całego Kraju.
    (chociaż z drugiej strony, nieistniejąca już ponoc dzis kawiarnia Krytyka Literacka, która w ubiegłym roku zapewniła schronienie i miejsce na składowanie broni bojówkom niemieckim, dzierżawiła lokal za bezcen w najlepszym punkcie miasta)

    Z miejskiego ptactwa, to słynne i liczne kiedyś gołębie zeszły niemal do katakumb, zdominowane przez dorodne, szaroczarne wrony, zmyślne bialoczarne sroki i rzecz jasna kawki, które to bestie przyczyniają się do usuwania odpadów z trotuarów i niestety zamieniają je na saletrę ptasią, która niszczy lakier samochodów.

    W Warszawie można zakochac się bez pamięci, lub ją znienawidziec. Tercjum non datum. Tego miasta nie można po prostu troche lubic, albo wykazac wobec Stolicy postawę ambiwalentną.

    Niestety na wnikliwszą analizę brak czasu, także na obserwacje wyjątków, zjawisk negatywnych, o których się pisze w felietonach interwencyjnych.

    Moja trasa obejmowała także kilka miasteczek w Sieradzkiem, trochę Zagłębia, Oświęcim (tylko piękne, piastowskie miasto, bez uwzględnienia Muzeum), Beskid z obydwoma Cieszynami i kawałek Czeskiej Republiki. W miarę możliwości, podzielę się wrażeniami z szanownym Gremium, czy Ono sobie tego życzy czy nie.

  22. nnka said

    Reblogged this on Mistyka Życia.

  23. Rysio said

    Ten ogromny czarny kot, ta czarna puma, nie ma najmniejszych szans z moją wściekłą kotką, która nie tylko by jej wpieprz spuściła ale i przy okazji, niejako z marszu, wszystkim kotom Gajowego Maruchy.

    PS. Chociaż muszę niestety przyznać, że nawet ta moja wściekła kotka – przy mojej towarzyszce małżonce – to spokojny gołąbek pokoju.

    😦

    Moje koty są łagodne i przyjazne. – admin

  24. Rysio said

  25. Zerohero said

    a moje koty też są przyjazne, choć gdy ktoś przekroczy granice (np. sam zachowuje się agresywnie, głaszcza w zakazanej strefie itd), to mogą się zdecydować na walkę. 🙂

  26. Brat Dioskur said

    W ten koci temat wkrece cos rowniez kociego ,chociaz kociak to innej rasy. Mianowicie 20 letnia studentka z Brazylii(biala) uzyskala za swoje dziewictwo kwote 780 tys. dolarow! Na aukcji ,ma sie rozumiec. Sczesliwym nabywca jest jakis Japonczyk a dziewoja juz leci do Australii gdzie nastapi ceremonia przejecia nabytego towaru…

  27. Zerohero said

    Fizyczną utratę dziewictwa można operować. Ten Japończyk widać bardzo ufny. ..ech. 700tys na jedno spotkanie z prostytutką. To co dla tego gościa jest grubym wydatkiem?

Sorry, the comment form is closed at this time.