Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    wanderer o Będziemy mieli dokumenty, jak…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (54 – …
    Wanderer o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    bryś o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Jeszcze o Gierku…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Obywatele w obronie radcy praw…
    Antychazar o Syjonizm prawnie chroniony?
    Listwa o Traditionis Custodes
    plausi o Obywatele w obronie radcy praw…
    Listwa o Traditionis Custodes
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 549 obserwujących.

Halloween czyli strachy (nie) na Lachy

Posted by Marucha w dniu 2012-10-31 (Środa)

Link do artykułu podrzucił Tomek-Kolejarz – admin

Jak tylko sięgnę pamięcią, dzień 1 listopada zawsze kojarzył mi się z zapachem “zielonego” i palonych świec. Mieszkając nieopodal cmentarza nie mogłem tego wszystkiego nie zauważyć. Od dziecka wiedziałem, że jest to dzień Wszystkich Świętych. Po jakimś czasie zauważyłem, że oficjalne środki przekazu używały innego określenia : “Święto Zmarłych”. Całkiem niedawno rozpoczęto nachalne lansowanie kiczowatego amerykańskiego Halloween, przyniesionego na grunt amerykański przez imigrantów z Irlandii, a którego korzenie sięgają pogańskiego, staroceltyckiego święta Samhain.

Rok celtycki dzielił się zasadniczo na dwie części: zimę i lato (te dzieliły się również na połowy). Lato rozpoczynało się świętem Beltaine (1 maja) a zamykało je święto Samhain (1 listopada), najważniejsze ze świąt ery przedchrześcijańskiej.

Po chrystianizacji celtyckiej Irlandii, wiele świąt pozostawiono, zmieniając ich charakter na chrześcijański. Tak właśnie stało się ze świętem Samhain, które w celtyckiej Irlandii i na terenach schrystianizowanych przez irlandzkich mnichów zamieniło się we Wszystkich Świętych (VII – X w.). Oczywiście, jak w przypadku innych, “schrystianizowanych” świąt pogańskich i tu nie udało się do końca wyplenić różnorakich pozostałości pogaństwa, które przetrwały w postaci różnorakich guseł i zabobonów ludowych. Można zrozumieć fakt, iż nawet po wiekach wśród irlandzkiej diaspory gusła takie przetrwały, ale skąd taka ich popularność wśród np. amerykańskich protestantów, wśród których po dziś dzień zachowało się wspomnienie dawnego Samhain w postaci znanego przede wszystkim z parad makabrycznie ucharakteryzowanych przebierańców oraz licznych filmowych horrorów Halloween.

To prastare celtyckie święto, po dziś dzień obchodzone w swoisty sposób wśród protestanckich Anglosasów (oczywiście, w postaci zeświecczonej, przypominającej nasze “ostatki”), media od lat usiłują lansować jako alternatywę katolickich Zaduszek i święta Wszystkich Świętych. Nachalna reklama (podobnie jak w przypadku “Walentynek”) służyć ma wylansowaniu nowej mody (i nowej “globalnej” obyczajowości), ta zaś ma spowodować powstanie nowego rynku zbytu na (w tym przypadku) makabryczne rekwizyty w rodzaju wampirzych kłów czy gumowych masek przedstawiających rozkładające się trupy. Zalewająca rynek literatura New Age lansuje powrót do pierwotnych wierzeń ludowych jako alternatywę dla “narzuconego”, “obcego” kulturze danego ludu chrześcijaństwa. New Age na każdym kroku podkreśla, jaki to gwałt zadano kulturze różnych ludów, niszcząc ją w imieniu Chrystusa. Stąd też raz po raz padają propozycję powrotu do “starej religii” (“old religion”, to brytyjski eufemizm oznaczający praktyki i wierzenia pogańskie). Mnożą się przeróżne stowarzyszenia czarownic i druidów, przeróżne “kościoły rodzime” (jest taki w Polsce !), próbujące wskrzesić pogaństwo w imię “powrotu do korzeni”. W tym kontekście należy też (obok motywu czysto komercyjnego, który jest bardzo istotny) widzieć próby wylansowania na gruncie polskim Halloween, będącego – jak już wspomniano – bezpośrednim nawiązaniem do staroceltyckiego Samhain.

Samhain oznacza “koniec lata”, czyli zamknięcie okresu sprzyjającego człowiekowi i jego przedsięwzięciom. Był to zarazem koniec celtyckiego roku. Promienie słoneczne tracą swój żar, nadchodzą silne wiatry, deszcze, a wreszcie zima. Moce sprzyjające człowiekowi są osłabione, natomiast moce ciemności, reprezentowane przez zimę, rozpoczynają swoje panowanie. Nadchodzą krótkie, chłodnie dni i długie noce. W wigilię Samhain na wzgórzach palono ogniska, które miały w magiczny sposób “zwiększyć moc” słabnącego Słońca. Ludzie skakali przez nie, wierząc że w ten sposób i oni zostaną wzmocnieni na zimowe miesiące magiczną siłą ognia (Słońca). Kończąc stary rok, wygaszano ogień w domowych paleniskach, co miało symbolizować wygnanie sił złych, po czym zapalano gałęzie w rytualnych ogniskach i zanoszono je do domów, by rozpalić nowy ogień. Mac Culloch, jeden z największych znawców tematu, sugeruje, że w tym dniu składano również ludzkie ofiary, odpowiadające znaczeniem hebrajskiemu kozłu ofiarnemu.

Źródła donoszą, że jeszcze w V wieku w miejscu zwanym Mag Slecht składano ofiary mieszkańcom świata podziemnego oraz bóstwu Cromm Cruaich. Miały one charakter makabrycznej daniny, o czym wspomina jeden z mitów opowiadający o tym, jak to synowie Nemeda (Nemedianie, reprezentujący ludzkość) musieli oddawać 2/3 zrodzonych w danym roku dzieci Fomorianom (reprezentującym złe, ciemne moce) w dniu Samhain (!), co w końcu wywołało bunt zdesperowanych Nemedian. Aż do czasów św. Patryka w dniu tym składano ofiary z pierwocin włączając w to pierworodne dzieci. Święto Samhain miało zatem kończyć rok. Zaczynały się jesienne i zimowe miesiące, kiedy to słabła moc życiodajnych promieni słonecznych, nadchodziły krótkie dni, długie noce, mróz i śnieg, zaczynało się panowanie złych mocy, które należało sobie zjednać ofiarami. Noc z 31 października na 1 listopada była szczególną nocą. Pomiędzy starym a nowym rokiem występowała “luka” w której wszystko ulegało zawieszeniu. Nie istniał czas, znikała bariera dzieląca świat ziemski i świat nadprzyrodzony. Ludzie musieli mieć się na baczności, gdyż wtedy właśnie mieszkańcy podziemnych sidh (kurhanów) mieli zwyczaj porywać co powabniejsze śmiertelniczki. Ci, którym akurat zdarzyło się przebywać w tę noc w pobliżu sidh widzieli otwarte kurhany, wchodzące i wychodzące istoty, słyszeli gwar uczt i muzykę. W tę noc na ziemię powracali także zmarli, co tak usilnie eksploatuje kinematografia racząc nas coraz to nowymi “Nocami żywych trupów”.

Ci, którzy zwalczają chrześcijańskie wspominanie zmarłych zarzucając mu kryptopogaństwo, powinni trochę więcej interesować się historią chrześcijańskich obrzędów. W pierwszych wiekach po Chrystusie do popularnych praktyk (chrześcijańskich !) należało spędzenie nocy na grobie męczennika w nadziei na uzdrowienie (w Biblii mamy nawet przykład wskrzeszenia zmarłego, którego zwłoki dotknęły ciała zmarłego proroka Elizeusza ! ). Praktykowano też uczty na grobach. Starożytne chrześcijaństwo znało coś, co dziś ludzie mogliby określać mianem kultu zmarłych, choć słowo “zmarły” wydaje się w tym miejscu niewłaściwe. Jeśli bowiem uważniej przyjrzymy się starochrześcijańskim zwyczajom, to okaże się, że agapy odbywane na grobach męczenników nie miały nic wspólnego z pogańskim kultem zmarłych (czy tym bardziej “karmieniem” czy “pojeniem” nieboszczyków !), albowiem męczennik uważany był za żywego łącznika pomiędzy zmartwychwstałym Chrystusem a społecznością wierzących, sama zaś agapa miała być antycypacją uczty zbawionych przy stole Chrystusowym w Królestwie Bożym. Dodać należy, że praktyki odbywania agapy na cmentarzach stopniowo zanikły, ponieważ częstokroć dochodziło przy tym do nadużyć (przypadki niewłaściwego zachowania, np. pijaństwa), zakłócających powagę uroczystości i mogących sprawiać wrażenie pogańskich obrzędów.

Widzimy wiec, że staroceltyckie święto Samhain nie ma nic wspólnego z chrześcijańskimi Zaduszkami czy dniem Wszystkich Świętych. Był to dzień składania krwawego okupu demonicznym siłom podziemia w nadziei na przetrwanie zimowych miesięcy, upiorna celebracja panicznego lęku. Chrześcijańskie Zaduszki i dzień Wszystkich Świętych (niezależnie od ich obecnego kształtu) miały pierwotnie radosny charakter, albowiem nie były bynajmniej celebrowaniem śmierci, lecz przypomnieniem, że w Chrystusie wszyscy żyją i że kiedyś wszyscy, którzy byli Mu wierni otrzymają nieśmiertelne, doskonałe ciała, po czym będą na wieki mieszkać w domu Ojca.

Wszystkich Świętych i Halloween. Mamy tu zasadniczą różnicę: celebracja śmierci i afirmacja życia; ofiary składane demonicznym mocom i wspominanie tych, którzy oglądają już Pana. Dobrze o tym pamiętać, niezależnie od wyznania.

Przy okazji warto pamiętać, że nazwa “Wszystkich Świętych”, jest jak najbardziej chrześcijańska, gdyż kojarzy się z tymi, którzy poprzedzili nas w drodze do domu Ojca. Nie jest natomiast chrześcijańską nazwa “Święto Zmarłych”, wymyślona (podobnie jak np. “nadanie imienia” w USC) przez marksistów w celu zeświecczenia życia społecznego. Świadomi chrześcijanie nie znają kultu zmarłych, gdyż wierzą, że ci, którzy umarli w Chrystusie, żyją z Nim na wieki, natomiast Pismo św. mianem umarłych określa tych, którzy odrzucając Chrystusa i żyjąc bezbożnie, sami skazali się na wieczne potępienie.

Zwróćmy również uwagę na charakterystyczną rzecz: otóż w starych horrorach demony można było pokonać wzywając imienia Chrystusa, czyniąc znak krzyża czy zasłaniając się krucyfiksem. W tych najnowszych chrześcijańskie rekwizyty czy imię Pańskie “nie działają” na istoty z zaświatów ! Trzeba natomiast znać odpowiednie formuły magiczne i pogańskie zaklęcia. Według jednego z żywotów św. Patryka, krwawe bóstwo Celtów, Cromm Cruaich zapadło się pod ziemię na znak krzyża, uczyniony przez świętego, oddawszy przedtem pokłon apostołowi Irlandii a magiczna moc druidów okazywała się nieprzydatna w walce z imieniem Chrystusa. To były czasy !

Jan Przybył
http://prokapitalizm.pl

Komentarzy 12 do “Halloween czyli strachy (nie) na Lachy”

  1. Tomek-Kolejarz said

    Bardzo dziękuję adminowi za publikację bardzo wartościowego artykułu.

    Wiem, że może to nie miejsce na tego typu komentarz, ale obawiam się, ze w Hyde Parku zginąłby w natłoku innych. Bardzo martwi mnie, że na forum największym wzięciem cieszą się artykuły o mniej ważnych sprawach – forumowicze zajadle żrą się o to, kto jest większym wrogiem Polski i Christianitas, czy Rosja, czy Niemcy, czy USA, zajadle żremy się o to, który model gospodarki oparty w gruncie rzeczy na zabobonie ekonomizmu lub zabobonie ekonomizmu i państwa jest lepszy. Sądząc po ilości komentarzy sprawy tak istotne jak walka z bardzo realnym złem z piekła rodem są dla forumowiczów mało istotne. Podobnie jak mało istotne są inne ważne sprawy związane z wiarą, obyczajami czy moralnością, a przecież „nie samym chlebem żyje czlowiek”. No cóż wypada tylko powiedzieć „o tempora, o mores”.

    Pozdrawiam!

  2. ojojoj said

    Jak sie poczyta o terenie Mag Slecht to mozna natrafic na ciekawa historie tego terenu oraz kultu Cromm Cruaich.
    W skrocie to jest tak:
    – Cromm Cruaich to Moloch (na podstawie wierszy z 12-ego wieku)
    – Moloch znaczy „krol”, tak jak Cromm Cruaich (ktory znaczy „bloody head” – doslownie)
    – jednemu i drugiemu sklada sie ofiary z dzieci i sa przedstawiani jako falus, a wiec obelisk, czyli ch… (jak w Egipcie i Babilonie poprzez Watykan pod sam Bialy Dom w Waszyngtonie)
    – z Cromm Cruaich wiaze sie historia Swietego Patryka, ktory mlotem rozbil falusa (wizerunek Cromm Cruaich) poczym pojawil sie demon ktorego Sw. Patryk wykopal spowrotem do piekla

    Jest duzo informacji na ten temat, chociaz kto zna mity (a moze raczej fakty?) o egipskich, greckich/rzymskich, czy babilonskich bogach, ten wie kim jest ten gosciu z Mag Slecht.

  3. Rysio said

    Dzisiaj po Queens, pełno polskich mamusiek z swoimi przebranymi w różne kolorowe stroje, kilkuletnimi pociechami, chodzi od domu do domu i dzieciarnia zbiera cukierki.

    Chyba trochę przsadzacie z tym Haloweenem.

    A Haloween jest tak samo „wtopiony” w społeczeństwo amerykańskie jak dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny w społeczeństwo polskie.

    Po prostu nie da rady się go pozbyć.

  4. RomanK said

    Ja cie sune……toc to przecie celowa i swiadoma prowokacja Gajowego Maruchy pod przewodnictwem sprawczym Tomka Kolejarza..majaca na celu w,qwienie wszystkich porzondnych, prafdziwych polakof katolicznikof..wprowadzona tylnymi drzwia,i w przebranu za apostola i aniola! tzn od tylca na hallowena.
    Panie Rysiu…mowie do pana- bo [anu zadne prowokacje nei straszne:-))ani huragany…. polskie mamuski prowadzace swoje polskie Jessiki, Brytnie, Sajmany, Keweny i Konary…tyle wiedza o Hallowenie co i o Biblii..i speleologii…. one chodzom do kosciolka na komunie, na spowiedz, swiencom swienconke i jajka…i przebieraja siem na haloweny, turki.Andrzejki i Niuejrparty…majac takie samo zielone pojecie- jak i reszta co jest co, po co jest i z czym sie to kojarzy….
    dokladnei tak- jak polskie koledniki lazace od chalupy do chalupy…czyli do czego przywyklo lazic jak turon za szescioramienna gwiazda:-)))
    Najwazniejsze Uwaga!~!!!!!
    -ze winny jest Gajowy Marucha i Gajowka -czyli pulapka na czyste, najwydestylowaluchniejsze patryjoty niczym Czerwona Oberza…czyli Diable Dzielo!!!!
    z usmiechem przyjmje, tumani , przestrasza i czyni niewiniatka ze serduszkami czystymi z kumbajom na ustach…i transparentami Kochamy Cie allejula,,,,heretykami…bezecnymi….szasr prast…is juz heretyk!
    Appage…Appage Marucha!!!!!!
    Uciekajta ludzie z Gajowki bo wam Marucha mleko odbierze…i spowoduje urojona ciaze!
    Ratujciez sie patryjoci nasi najprafdzifsiejsi ssacy co raz subito ..z….zgadnijcie z czego:-)))))

  5. GW said

    Ad 3

    Zmus sie!

  6. ojojoj said

    powiem jeszcze jedno: wysylanie dzieci do obcych ludzi po slodycze jest przyzwyczajanie dzieci do bycia dziadami – czyli wiadomo kto to propaguje

  7. Centuria said

    Re: Jak sie chce, to mozna sie pozbyc. W okolicach Houston jest miasto, ktore nie mialo Halloween. Stalo sie to po tym jak pewien okulista otrul wlasnego syna i mial zamiar otruc inne dzieci, aby odwrocic uwage. Syn zmarl, inne dzieci nie zjadly slodyczy (O’Brian wymieszal slodki proszek z cyjankiem). Byl zadluzony i swoja dwojke dzieci ubezpieczyl na zycie i na tym wpadl. Po tym rodzice dzieci nie ciagali na zbieranie cukierkow. Byly inne przypadki w innych miastach, gdzie „dowcipnisie” mieszali np cykierki z heroina albo LSD.

  8. zagrypiona said

    Wczoraj wieczorem do mojego domu zapukały dzieciaki czyjeś poprzebierane, strasząc i żądając cukierków. Na szczęście otworzyła im mama i ich w pokojowy sposób odprawiła. Jak dotąd czegoś takiego w Polsce nie zaobserwowałam. To był pierwszy raz. Swoja droga zastanawia mnie co w tym czasie robią rodzice? I jakże naiwni muszą być, bo kto wie na kogo te dzieci trafia pukając od drzwi do drzwi i kto ich czym nakarmi. Malo to psychopatów? ;P A może to jest jeden z przejawów tak zwanej naturalnej selekcji? 😉

    PS. @6

    W Polsce do bycia dziadami dzieci tez sa od dziesięcioleci przygotowywane, i bynajmniej nie poprzez chodzenie po cukierki. 😉 W dorosłym życiu to już każdy sam wie na czym dziadowanie polega. Praca za 3.50 za godzinę itd itp. Mimo tej jak Pan powiada nauki dziadowania w USA i UK ludzie nie ‚dziadują’ tak bardzo jak w Polsce. Tu nawet zdechnąć strach bo na trumnę nie będzie i tylko problem dla bliskich.

  9. Rysio said

    re 4. Tak to prawda Panie Romanie.

    Zawsze będąc tutaj w kościele odnosiłem wrażenie, że większość wiernych chodzi tylko dlatego – bo wyobraża sobie, że w dzień sądu ostatecznego – puści swojego księdza przodem i on za nich będzie negocjował z Panem Bogiem czy całą grupą udadzą się do nieba, czyśćca czy piekła.

  10. 1 listopada
    Wszyscy Święci

    Dzisiejsza uroczystość – jak każda uroczystość w Kościele – ma charakter bardzo radosny. Wspominamy bowiem dzisiaj wszystkich tych, którzy żyli przed nami i wypełniając w swoim życiu Bożą wolę, osiągnęli wieczne szczęście przebywania z Bogiem w niebie. Kościół wspomina nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli tych beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie. Widzi w nich swoich orędowników u Boga i przykłady do naśladowania. Wstawiennictwa Wszystkich Świętych wzywa się w szczególnie ważnych wydarzeniach życia Kościoła. Śpiewa się wówczas Litanię do Wszystkich Świętych, która należy do najstarszych litanijnych modlitw Kościoła i jako jedyna występuje w księgach liturgicznych (w liturgii Wigilii Paschalnej; ponadto także w obrzędzie poświęcenia kościoła i ołtarza oraz w obrzędzie święceń).

    http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/11-01.php3

    Litania do Wszystkich Świętych
    I. BŁAGANIA DO BOGA

    Panie, zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami.
    Chryste, zmiłuj się nad nami. Chryste, zmiłuj się nad nami.
    Panie, zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami.

    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

    II. WEZWANIA DO ŚWIĘTYCH

    Święta Maryjo, módl się za nami.
    Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
    Święta Panno nad pannami, módl się za nami.
    Święci Michale, Gabrielu i Rafale, módlcie się za nami.
    Wszyscy święci Aniołowie, módlcie się za nami.

    PATRIARCHOWIE I PROROCY

    Święty Abrahamie, módl się za nami….zwłaszcza to
    Święty Mojżeszu, módl się za nami….i to
    Święty Eliaszu, módl się za nami.
    Święty Janie Chrzcicielu, módl się za nami.
    Święty Józefie, módl się za nami.
    Wszyscy święci Patriarchowie i Prorocy, módlcie się za nami.

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=237&doc=174

    Tam i przejście do wersji po łacinie

    “PATRIARCHAE ET PROPHETAE

    [Sancte Abraham, R. ora pro nobis.]
    [Sancte Moyses, R. ora pro nobis.]
    [Sancte Elia, R. ora pro nobis.]
    Sancte Ioannes Baptista, R. ora pro nobis.
    Sancte Ioseph, R. ora pro nobis.
    Omnes sancti Patriarchae et Prophetae, R. orate pro nobis.
    ……..”

  11. Teresa said

    Halloween w Watykanie

    http://radiocristiandad.wordpress.com/2011/06/05/el-arte-siniestro-del-vaticano/

    http://radiocristiandad.wordpress.com/2011/06/05/arte-siniestro-en-el-vaticano-2%C2%BA-parte/

    http://radiocristiandad.wordpress.com/2011/06/06/arte-siniestro-en-el-vaticano-3%C2%BA-parte/

  12. 166 bojkot TVN said

    http://macgregor.nowyekran.pl/post/79338,michalkiewicz-o-wyzszosci-halloween-nad-swietem-wszystkich-swietych
    Czyli krótko o tych co mają w jaźni maszkary, trupy, diabły

    “Halloween jest nową świecką tradycją, podczas gdy Wszystkich Świętych – tradycją chrześcijańską i starą – co w oczach postępactwa musi ją dyskwalifikować niejako automatycznie”.

    Z kazdego felietonu pana Michalkiewicza taki blogerzyna jak ja moglby wykroic sobie z dwa albo i trzy wpisy.
    No wezmy chociazby taki smaczek ( za Poniemieckie dzony z prastarej ziemi ):
    Halloween jest nową świecką tradycją, podczas gdy Wszystkich Świętych – tradycją chrześcijańską i starą – co w oczach postępactwa musi ją dyskwalifikować niejako automatycznie. To w zasadzie by wystarczyło, ale na widok szalonego zaangażowania w lansowanie tej nowej świeckiej tradycji przez żydowską gazetę dla Polaków, przyszła mi do głowy myśl inna. Nie jest wszak tajemnicą, że w środowisku „GW” aż roi się od przedstawicieli ubeckich dynastii. Ci inteligentni i spostrzegawczy ludzie z pewnością zdają sobie sprawę, że – pomijając już wszelkie inne względy – z uwagi na zbrodniczą przeszłość, ich przodkowie nie mają najmniejszych szans na wejście do grona wszystkich świętych. Skoro tak, to we własnej straszliwej postaci muszą wyglądać właśnie tak, jak są przedstawiani na użytek Halloween – te wszystkie koszmarne nadgniłe żywe trupy, te wszystkie baby-jędze na miotle – i tak dalej. Oto na naszych oczach rodzi się sui generis religia otrzymanej w spadku po komunizmie narodowości, zamieszkującej nasz nieszczęśliwy kraj obok tradycyjnego narodu polskiego – kult przodków.
    (…)
    Wszechobecne w sklepach Halloween-owe szkieletory i maszkary jako zywo przypominajace pania Janine Poradowska ( z wiekiem rysy lewantynskie niestety uwydatniaja sie ) czy palone na bloniach palety nasilaja tylko moja tesknote za Krajem i naszymi pieknymi obyczajami i tradycjami, ktorych inni moga nam co najwyzej pozazdroscic.

Sorry, the comment form is closed at this time.