Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Martusia o Kościół w rękach predatora. Dr…
    revers o Wolne tematy (54 – …
    Maverick o Wolne tematy (54 – …
    Listwa o Traditionis Custodes
    Listwa o Traditionis Custodes
    wanderer o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    wanderer o Paradoks Pałacu Saskiego
    lewarek.pl o Traditionis Custodes
    Miet o Gospodarz. Rzecz o Edwardzie…
    wanderer o Traditionis Custodes
    wanderer o Traditionis Custodes
    Listwa o Wolne tematy (54 – …
    UZA o XXI wiek. Więźniarkę zgwałciła…
    lewarek.pl o Paradoks Pałacu Saskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Łysiak o „mądrym patriocie” Szaniawskim

Posted by Marucha w dniu 2012-11-01 (Czwartek)

Było tylko kwestią czasu, kiedy Waldemar Łysiak odezwie się na temat pośmiertnego fetowania Józefa Szaniawskiego. No i odezwał się. W artykule pt. „Fujneralia III RP” („Uważam Rze”, nr 44/2012) pisze:

„Robię to dziś pierwszy raz za sprawą artykułu o śmierci Józefa Szaniawskiego („Odszedł mądry patriota”. 10-IX-2012), bo ów tekst rozwarł mi porzekadłowy „nóż w kieszeni”. Dwójka autorów tekstu nawet nie podpisała go swymi imionami i nazwiskami, jakby wstydząc się zawartych tam głupot, współbrzmiących z bombastycznie hagiografującym zmarłego elegijnym chórem „main-streamowych” (głównie lewicowych) mediów. Salon łkał (minister Sikorski e tutti quanti). Rydzyk błogosławił swego wyrobnika. Komorowski przyznał mu pośmiertnie Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, reżim dal mu grób na Cmentarzu Wojskowym nekropolium Powązkowskiego. Horrendum! Przecierałem oczy…

Z Szaniawskim miałem nieprzyjemność się zetknąć w roku 1993, wkrótce po tym jak mi doniesiono, iż ten zupełnie obcy mi człowiek mówi o mnie per,, Waldek”, twierdząc wszem i wobec, że jesteśmy kumplami, i że razem „pracując dla Amerykanów, zwalczaliśmy komuchów”. Spotkanie było przypadkowe (korytarz redakcji prawicowego tygodnika) oraz gwałtowne, bo wypraszając sobie „tykanie” i nie selekcjonując słów obsobaczylem gnoja. Co zresztą niewiele dało — później kilkakrotnie dochodziły mnie słuchy, że Szaniawski apiat` tytułuje mnie ,,Waldek” i rozprawia o naszym wspólnym kombatanctwie godnym bohaterów. Cóż — „ten typ tak ma”.

Funeralna pompa oferowana Szaniawskiemu przez platformerską III RP bulwersuje (delikatnie ujmując) chyba nie tylko Łysiaka, lecz i każdego czytelnika książki „Być szpiegiem” (1994), której autorzy (Krzysztof Dubiński i Iwona Jurezenko), korzystając z materiałów MSW podali, że za PRL-u Józef Szaniawski był:

• Nauczycielem kadr MSW, prowadzącym szkolenia oficerów7 MSW w willi na Ksawero wie.

• Aktywnym członkiem TPPR (Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej), postulującym wiele prosowieckich inicjatyw (m.in. nazwanie którejś warszawskiej arterii ulicą marszałka Konstantego Rokossowskiego).

• Posiadaczem milicyjnej, zwalniającej od kontroli drogowych. R-ki (te przepustki MSW dawało tylko ludziom specjalnego zaufania).

• Właścicielem „lokalu” otrzymanego od MSW.

• Dobrym znajomym i beneficjentem generała MSW Mirosława Milewskiego, którego się uważa za promotora (z ramienia KGB) mordu na księdzu Popiełuszce.

• Człowiekiem, który się przedstawiał jako oficer MSW i który uchodził w Zarządzie Głównym TPPR za majora MSW.

• „Zdecydowanym przeciwnikiem opozycji” i żarliwym obrońcą tezy o słuszności wprowadzenia „stanu wojennego”.

Tyle Łysiak. Dla nas nie to, co przypomina autor, było najbardziej bulwersujące. Najbardziej bulwersujące było to, co prezentował Szaniawski w swojej pseudopublicystyce, w swoich książkach. Niski poziom merytoryczny, połączony z niesłychana agresją i nienawiścią – dyskwalifikowały go jako człowieka, a mimo to miał nieograniczony dostęp do takich mediów, jak Radio Maryja czy „Nasz Dziennik”. Jest to, w tym przypadku, nie tyle kompromitacja samego Szaniawskiego, którego życiorys dowodzi, że tupetu i bezczelności mu nie brakowało – co tych, którzy umożliwiali mu sianie nienawiści w mediach uznających się za katolickie.

Łysiak dziwi się, że także kręgi wrogie Radiu Maryja uznały Szaniawskiego za wielkiego patriotę (nadanie mu Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski). Jak to wytłumaczyć? Pod koniec PRL Szaniawski został oskarżony o szpiegostwo na rzecz CIA. Dowody musiały być mocne, bo siedział aż do 1989 roku, kiedy uznano, że wobec nadchodzących zmian, także geopolitycznych – „nie wypada” go już dalej trzymać w pudle. Przypadek ten pokazuje raz jeszcze, że agenci obcych służb (nie wszystkich rzecz jasna) mogą u nas liczyć na największe splendory. Jest to praktyka haniebna, bo nawet Józef Piłsudski, współpracownik wywiadów austriackiego i niemieckiego, uważał po 1918 roku, że to dyshonor i zacierał ślady tej współpracy wszelkimi sposobami. Obecnie agenci obcych służb maja w Polsce pomniki i pośmiertne odznaczenia.

Magda Braun
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 13 do “Łysiak o „mądrym patriocie” Szaniawskim”

  1. Wandaluzja said

    Piotr Skwieciński, PASKUDNA GRA POWSTANIEM STYCZNIOWYM – Platforma Obywatelska od dawna już igra z ideą rozbudowy własnej formacji w lewo, „pożywienia się” częścią elektoratów SLD i Palikota. A taki manewr wymaga ideologicznego zbliżenia; Rzeczpospolita, 31 X – 1 XO 2012, s. A12

    W przyszłym roku mamy okrągła rocznice Powstania Styczniowego, do czego władze PO podchodzą z AWERSJĄ. Tłumaczą np., że nie trzeba „pogarszać stosunków z Rosją”, co jest o tyle dziwne, że w 1963 r. uzależnieni od Moskwy komuniści obchodzili Rocznicę Powstania z pełną pompą przez cały Rok.
    W tym wypadku jednak chodzi z ZASTĘPOWANIE polskości kapitałem stalinowsko-holokaustycznym. To tłumaczy DLACZEGO Premier jest większym fanem Moskwy od jej byłych agentów, na co można odpowiedzieć, CHCIAŁBY BYĆ AGENTEM MOSKWY, bo mu w Berlinie tak każą.
    Żelazny Kanclerz mawiał NIGDY PRZECIWKO ROSJI a zaufanych pouczał maksymą Clausewitza, że Rosji nie można pokonać, ale można ją skłonić do samobójstwa. Takim Skłonieniem Rosji do Samobójstwa była odprawa z Rostowa polskiej misji wojskowej w 1919.
    Zastępowanie polskości kapitałem stalinowsko-holokaustycznym nie jest łatwe. Stalinizm bowiem Przegrał a była to NAJŁAGODNIEJSZA FORMA BOLSZEWIZMU. Leninizm był komunizmem Wojennym a trockizm Koszarowym – ale nastał Stalin i wszyscy ODETCHNĘLI. Lepiej było za Chruszczowa, ale ten komunistą nie był. Ponieważ marksista-Stalin przegrał z Hitlerem-lasalistą więc kapitałowi stalinowsko-holokaustycznemu pozostał tylko Lew Trocki, praktykowany z umiarem w Korei Północnej.
    Ja nie jestem fanem Powstania Styczniowego, gdyż wiem, czym było. Clausewitz mówił, że Niemcy zostaną zjednoczone w wyniku 2 wojen, a gdy pytano o Rosję to milczał. Wykonawca testamentu Clausewitza Moltke – gdy car skoncentrował w Królestwie 360-tysięczną armię i kazał Danii anektować Holsztyn – URUCHOMIŁ Powstanie Styczniowe, które skapitulowało Rosję przed Prusami w postaci konwencji Alvenslebena.
    Był to dopiero początek politycznych klęsk rosyjskich, bo na powstaniu Styczniowym pożywiły się też Wielka Brytania tak jak na postaniu Listopadowym w Australii, USA, Japonia i Chiny, w efekcie czego Rosja przestała być mocarstwem światowym. Polityka Wielopolskiego przegrała, gdyż został on uruchomiony ZA PÓŹNO. Prusacy po prostu zdetonowali reżim paskiewiczowski, z której to klęski carat wybawiła burżuazja rosyjska.
    PS porównuje III RP do reżimu paskiewiczowskiego. Trudna to analogia, gdyż paskiewiczyzm był okupacją wojenną i terrorem policyjnym, gdy III RP jest Korupcyjną Techniką Władzy a korupcja jest antyobywatelska. Ta Antyobywatelskość wymaga jej analizy.
    Asz szydził, że w rewolucji solidarnościowej Wywłaszczycielem Katem i Likwidatorem Polskiego Robola był Komitet Obrony Robotników – czego GENIALNYM przykładem jest mój braciszek, Świadek Jechnatona czyli Amenhotepa IV i dobry mechanik precyzyjny w Elwro.
    Bieżąca Tylko Polska zamieszcza artykuł „Jak trockistowski KOR zniszczył Solidarność” z młodocianymi zdjęciami Kuronia, Michnika i Smolara. Ja jednak uważam ten artykuł za DYWERSJĘ, gdyż znam sprawę z zupełnie innej strony.
    Przewodniczący Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu, dr Leszek Skonka mówił mi, że były 2 piony Obrony Robotników: Żydowski KOR i polski Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. W latach 70. KOR dostał jednak Wielkie Pieniądze i zaczął finansować ROPCiO. Dr Skonka mówił mi, że gdy zobaczył Wałęsę jako Stronę Porozumień Gdańskich to zaczął się zastanawiać GDZIE GO SPOTKAŁ? Aż przypomniał sobie: PILNOWAŁ KASY KOR.
    Teraz trzeba zapytać SKĄD TE WIELKIE PIENIĄDZE? Na co ja mam taką odpowiedź. Urszulę Sipińską wypromowała POLITYCZNIE Jan Fonda w kinie ŚLĄSK, co było potrzebne z racji mego urzędu komisarza kapitału Boeinga. USi pełniąc swój urząd mego pełnomocnika Kapitału Boeinga, gdyż byłem ubezwłasnowolniony politycznie jako więzień stanu, miała dopełnić kontraktu Jane Fondy, co przestraszył KW PZPR – wobec czego USi zaprosiła TOSHIBA na występ Za Zaproszeniami. To też przestraszyło KW PZPR, które uzgodniło z KOR-em, że za NIE ZAPRASZANIE mnie USi może mieć koncert ZA ŚCIANĄ w sali Związków Zawodowych – największej po hali VRATOSŁAWIA na DŚl. W ten sposób ja Zaproszenia nie dostałem a jako Właściciel Kapitału czekałem na Bilet, ale nie doczekałem się.
    We wrocławskiej TOSHIBIE jako producencie Płyt Muzycznych KOR sprzedał Japończykom i Amerykanom mój minikomputer URSZULA SIPIŃSKA, za co tylko Amerykanie zapłacili 10 miliardów $ – i stąd te Wielkie Pieniądze, których PILNOWAŁ Lech Wałęsa.
    Gdy wróciłem do Polski w r. 1990 to w TVP zadano Wałęsie pytanie: JAK TO SIĘ STAŁO, ŻE Z WYKIDAJŁY AWANOWAŁ PAN NAGLE NA PRZEWODNICZĄCEGO ZWIĄZKU? Wałęsa nie chciał zrazu odpowiedzieć, ale naciskany przypomniał sobie: „MO przywiozła do Stoczni Intelektualistów Warszawskich, z Geremkiem i Mazowieckim. Mi kazano ich wyrzucić, ale ja przyprowadziłem ich do auli, posadziłem za stołem prezydialnym i obudziłem robotników…”. W środku siedział Nałożnik Hitlera i przyjaciel Kochanka Hitlera Geremek a po jego prawej stronie Ruchany przez Adolfa Mazowiecki.
    Ponieważ strajk organizował ROPCiO więc był to zamach stanu ze skutkiem wyeliminowania z kierownictwa Solidarności NIEŻYDÓW, czego konsekwencją był Stan Wojenny, w którym Jaruzelski i Michnik wydali 128 tysięcy wariackich papierów dla Niemających spermy jerozolimskiej solidarnościowców i 12 tysięcy nacjonalistów – z których żaden do polityki nie wrócił.
    ŚWIATOWYM skutkiem Nie Zaproszenia Mnie do TOSHIBY, która przekwalifikowała się z koncernu Muzycznego na NUKLEARNY, było zastąpienie minirekatora URSZULA SIPIŃSKA superreaktorem ROKEFELER, co kosztowało Japończyków 250 mld $ strat WYMIERNYCH, gdy Niewymierne są zwykle dużo większe – jak ze śmieciami po Fukushimie na Zachodnim Wybrzeżu USA. Był to niezły kalambur, bo gdy koncern zawiadomil Rząd o wyłączniu Fukushimy to rząd, bojąc się paniki i dzikiej ewakuacji, odpowiedział, że Armia obiecała minireaktory, które okazały się niestosowne, gdyż są do lasera Tesli.
    Nic więc dziwnego, że PO-stańcy tłumaczą polaczkom to co Żelazny Kanclerz, a nawet więcej, bo ten, że polaczkowie mówią językiem ZWIERZĘCYM nie gadał, bo nazywał się Wiśniarek.

  2. Wandaluzja said

    Mogę powiedzieć tylko to, że oskarżanie Generała Milewskiego o mord na Popiełuszcze jest antypolskim SKURWYSYŃSTWEM. Mam nadzieję, że zostanę o to lżeństwo oskarżony sądownie.

  3. RomanK said

    Zapomnial pan o najwazniejszym,..panie Wandluzjo…
    POwstanie styczniowe wywolali agencii ich sludzy angielscy- jako kontrakcja przeciwko Carowi, ktory wspomagal Lincolna w wojnie secesyjnej…. a carskie floty odciazly amerykanskie , zajete blokada Poludnia.
    To powstanie wywolane w najmniej dogodnym dla Polakow czasie ,.,kosztowalo Poski Narod najwiecej!
    PO Powstaniu,,,polska szlachta utracila swoja uprzywilejowana role w ekonomii kraju..masowe konfiskaty i wywozki elity…i zapasc gospodarcza.. Zniszczono najbardziej patriotyczna elite kraju , zastepujac ja calkowicie Frankistowska…i tak zostalo do dzis.

  4. RomanK said

    PS…TO nie Trockistowski KOR zniszczyl Solidarnosc…..Solidarnosc juz zepchnela na margines cala Korowska czape…i wlasnie i spychala w niebyt cala ta parchata bande polglupkow z ambicjami i bez zadnej umiejetnosci.. jak Szaniawski et spolka….Oni o tym doskonale wiedzieli… dlatego ratowano sie Stanem Wojennym..wprowadzonym przez Jaruzelskiego i jego wojskowa ekipe bolszewikow trokistowskich..czyli sponsorow KORowcow ..czyli ich tatusow i wujciow i szwarow..
    O wprowadzenie strany Wojennego blagal Geremek..ktory wiedzial ze wieklka szansa wymyka sie sprzed nosa…

  5. Halina said

    Robert Larkowski – Osoba Publiczna

    JÓZEF SZANIAWSKI – CZŁOWIEK O WIELU TWARZACH
    Na antenie elektronicznych mediów ojca Rydzyka i w „Naszym Dzienniku”, furorę robi Józef Szaniawski, „profesor politolog-sowietolog”, ideologiczny neofita, których ksiądz dyrektor tak bardzo lubi wyciągać z polityczno-towarzyskiego niebytu(patrz – Jerzy Robert Nowak itp.).

    J. Szaniawski był w latach 1970-1985 redaktorem w PRL-owskiej Polskiej Agencji Prasowej(PAP), udzielając się jednocześnie jako wysokiej rangi działacz w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej(TPPR). Prawdopodobnie od 1973 roku redaktor Szaniawski począł współpracować z Radiem Wolna Europa(RWE), przekazując Nowakowi-Jeziorańskiemu, Michałowskiemu i Najderowi(kolejnym dyrektorom Rozgłośni Polskiej RWE) w czasie służbowych wizyt na zgniłym Zachodzie różne prasowe informacje z kraju, których nie zdążyła jeszcze obrobić cenzura. Kamuflował się znakomicie, korzystając ze świetnego materialnie statusu wiernego PRL-owskiej władzy dziennikarza i aktywisty TPPR. Nie miał żadnych kłopotów z paszportami i wyjazdami, nawet po ogłoszeniu stanu wojennego, bez żadnych trudności przeszedł też weryfikację zawodową – obowiązkową po militarnym przewrocie Jaruzelskiego. Niemrawe tajne służby PRL namierzyły go dopiero w 1985 r. Szaniawskiego oskarżono przed sądem wojskowym o szpiegostwo na rzecz USA i skazano na 10 lat więzienia.

    W związku z tą odsiadką istnieją pewne niejasności. Szaniawski został wypuszczony na wolność, dopiero cztery miesiące po objęciu władzy przez ekipę Tadeusza Mazowieckiego. Jakim cudem Zachód i Amerykanie nie protestowali przeciwko więzieniu w „wolnej” już Polsce, niewątpliwie swego zaufanego człowieka; jeżeli nie szpiega, to wiernego przyjaciela Bonn, Londynu, a co najważniejsze Waszyngtonu? W areszcie śledczym na Mokotowie, Szaniawski napisał 4 października 1985 r. szokujący list-podanie do szefa Wojskowej Służby Wewnętrznej(WSW – w tym kontrwywiadu wojskowego), generała dywizji Edwarda Poradki, którego fragmenty – na tle wzajemnych animozji „korników” z „niepodległościowcami” – opublikowała 16-02-2005 „Gazeta Wyborcza”:

    —————

    „Aby powstać każdy człowiek podeprzeć się musi w tym miejscu, gdzie upadł”

    Juliusz Cezar

    Szanowny Obywatelu Generale!

    Zwracam się do Obywatela Generała z serdeczną prośbą o dopomożenie mi w sytuacji, w jakiej się znalazłem, a jednocześnie rozważenie, czy moja osoba nie byłaby przydatna dla celów i działalności organów podległych Obywatelowi Generałowi. To motto, które zacytowałem na wstępie,(…) stanowi wyraz mojej skruchy i głębokiego żalu z powodu tego, co zrobiłem. Jest to żal i skrucha prawdziwa, a tym prawdziwsza, że nie bierna, tylko czynna. Nie biernym siedzeniem w więzieniu, ale czynną działalnością za pośrednictwem MSW chcę odpokutować swoje czyny. I właśnie dlatego zwracam się do Obywatela Generała, aby stworzył mi taką szansę : serdecznie proszę nie kierować mej sprawy do sądu. Chcę „powstać” dokładnie tam, gdzie upadłem. Chcę działać, a myślę, że potrafię przeciwko Radiu Wolna Europa, jeśli to będzie możliwe w Monachium lub jeśli nie, to w kraju. A jeśli i to jest niemożliwe, to chcę współpracować z MSW przeciwko wrogom Polski Ludowej, w tym zwłaszcza przeciwko wywiadowi amerykańskiemu i opozycji wewnętrznej. Obywatelu Generale, pragnę zapewnić, że to co piszę, nie jest li tylko wynikiem tego, że siedzę w więzieniu, że nie jest to podanie swoistą bezczelnością z mojej strony, tylko świadomą, ideową decyzją.(…)

    Tuż przed tzw. wydarzeniami marcowymi w 1968 roku sam i z własnej inicjatywy zgłosiłem się do mojego znajomego mjr. Płatka z KD MO Warszawa Mokotów, aby mu zrelacjonować ówczesną sytuację w środowisku studenckim na UW. Następnie powtórzyłem to samo dwu pracownikom SB, których major zaprosił specjalnie na drugi dzień. Nie muszę dodawać, że byłem oczywiście przeciwnikiem tworzącej się już wtedy opozycji KOR-owskiej – właśnie na Wydziale Historii UW.

    Szanowny Obywatelu Generale

    Biorę na siebie odpowiedzialność za to, co rzeczywiście zrobiłem. Niczemu nie zaprzeczam, ale w historii zdarzało się, że winnym zamieniano karę na pokutę(nie religijną oczywiście – tylko polityczną, wojskową itp.). O to proszę. Postaram się zasłużyć na wyrozumiałość, wspaniałomyślność i także na zaufanie, o które proszę. To w kwestii moralnej. Natomiast w kwestii politycznej : kto w 1985 r. w dającej się przewidzieć przyszłości jest wrogiem PRL, socjalizmu. Ja?

    Może to władze w 1968, 1973, a także obecnie w 1985 nie potrafiły wykorzystać mnie jako ideowego współpracownika. Może to nie tylko ja zrobiłem błąd, ale i władze(w tym MSW), które wypuściły z Polski Najdera, Kalabińskiego i innych, przez lata nie poznając się na ich rzeczywistych poglądach i działalności.(…)

    Chciałem podkreślić raz jeszcze, że nigdy nie byłem i nie jestem wrogiem Polski Ludowej, ustroju socjalistycznego, sojuszu PRL-ZSRR. Wręcz odwrotnie. Dawałem temu wyraz zarówno jako działacz młodzieżowy, na studiach na UW, jak w okresie mojej działalności zawodowej i społecznej w PAP, PA Interpress, TPPR, Centrum Kształcenia Ustawicznego. Nawet w moich kontaktach z redaktorami RWE : Trościanką i Ptaczkiem.(…)Chciałem ujawnić władzom moją współpracę z RWE już właściwie w 1981 r., kiedy zrozumiałem bezsens swej działalności, ale nie miałem odwagi(…). Chciałem ujawnić swoją współpracę z RWE zarówno dlatego, że uważałem to za swój błąd życiowy i chciałem się od tego uwolnić, jak i ze względu na swoją działalność po 1980 r. z pobudek ideowo-politycznych. Wreszcie wchodziły w grę względy rodzinne, gdyż obawiałem się o karierę artystyczną mojej żony(Halina Frąckowiak), która nie orientowała się w mych kontaktach z RWE, ale za to znała moje negatywne poglądy na temat KOR, KPN i opozycji, i poparcie dla generała Jaruzelskiego(nawet nasz 5-letni syn Filip je znał).(…) Potrafiłem przekonywać na rzecz Polski Ludowej, socjalizmu i sojuszu z ZSRR całe grupy dorosłych i młodzieży. Czyniłem to sam z własnej inicjatywy, własnych przekonań polityczno-ideowych. Nikt mi tego nie kazał robić i nie udzielał instrukcji(…). Już po wprowadzeniu stanu wojennego(około 20 XII 1981) zgłosiłem się do sekretarza generalnego ZG TPPR – sam z własnej inicjatywy, by omówić z nim, jak w zmienionych warunkach propagować przyjaźń polsko-radziecką.(…) Wpłynąłem na moją żonę(Halinę Frąckowiak), aby nie ulegała presji większości środowiska artystycznego i nie brała udziału w bojkocie TV. Odwrotnie, uczestniczyła Ona w wielu ważnych dla władz w tym czasie imprezach polityczno-artystycznych.

    Proszę przyjąć moje zapewnienie, że tak szczerze żałuję mojej współpracy z RWE, tak samo szczerze chcę się teraz zrehabilitować, jeśli tylko Obywatel Generał znajdzie dla mnie taką możliwość i szansę. Proszę o wnikliwe rozpatrzenie wszystkich za i przeciw, pozostaję z wyrazami szacunku.

    Józef Szaniawski

    O ile wiadomo, Szaniawski nigdy nie zaprzeczał, że taki list napisał, lecz nikogo z„niepodległościowców” jakoś to nie obchodziło i jego autor począł obnosić się ze swą groteskową piłsudczyzną, skrajną antyrosyjskością, przyjaźnią z pułkownikiem Ryszardem Kuklińskim i serwilizmem wobec USA, czym zaskarbił sobie uznanie środowisk z okolic „jedynych patriotów” , jako „ostatni więzień polityczny PRL”. Wszystko wskazuje na to, iż mamy do czynienia z osobą co najmniej nieszczerą, jeżeli nie z kimś gorszym. Złapany i zagrożony wysokim wyrokiem, Szaniawski wprost deklaruje zrobienie wszystkiego, aby tylko uniknąć więzienia. Przedstawia się w czerwonej aureoli bezwzględnie wiernego socjalizmowi pretorianina, który tak naprawdę nie znosi RWE i opozycji – gotowy to udowodnić na każdym polu ideologiczno-politycznej bitwy. W popieranie swojej lojalności względem władz PRL, wciąga rodzinę z kilkuletnim synem włącznie. Odkrywa własne zasługi dla służb w okresie wydarzeń marcowych z 1968 r. Tutaj pojawia się nazwisko majora MO Płatka. Jeżeli jest to późniejszy naczelnik IV Departamentu MSW ds. niszczenia Kościoła katolickiego, generał brygady MO Zenon Płatek, zamieszany w zamordowanie 19 października 1984 r. księdza Jerzego Popiełuszki, to sprawa sięga dna moralnej zgnilizny. Daty są ważne, bo swój list Szaniawski napisał długo po tej tragedii, wiedząc doskonale o roli Płatka(jeśli mowa jest o TYM Płatku) w mordzie na ks. Popiełuszce. Gdy przyjmiemy, że powyższy list-podanie stanowi autentyk napisany przez Józefa Szaniawskiego(a jak wspomniałem, tenże nigdy temu nie zaprzeczył), to jego autor zdyskredytował się w oczach uczciwych ludzi bezpowrotnie i bezwzględnie. Gotowy był sprzedać siebie i każdego za własną wolność. Demaskuje się przed nami człowiek słaby i fałszywy, który w wypadku zmiany politycznej koniunktury może pisać listy dziękczynne do kogokolwiek i służyć komukolwiek – stalinistom, szamanom kultu Woo-Doo, przybyszom z kosmosu albo trockistom.

    Prawdopodobnie Szaniawski siedział w więzieniu zbyt długo, ponieważ Waszyngton i Moskwa nie wiedziały, jakich delikwent wybierze protektorów i wstrzymywały Warszawę przed decyzjami w rzeczonej kwestii. Jednak Związek Sowiecki zaczął definitywnie tracić siły i rozpadać się na dobre, więc sytuacja uległa wyjaśnieniu i nasz bohater opuścił celę jako fanatyczny zwolennik Stanów Zjednoczonych. Dobrał sobie również odpowiedniego kolegę, pułkownika LWP i US Army,Ryszarda Kuklińskiego, który uwiarygodnił go z powodzeniem za oceanem,co również wygląda dość podejrzanie. Trudno w tej sprawie o jakieś pogłębione komentarze, po prostu widzimy z jakich egzemplarzy składa się obóz,który rości sobie prawa do pouczania nas w kwestiach dotyczących tak fundamentalnych pojęć jak interes narodowy i patriotyzm.

    ROBERT LARKOWSKI

  6. TH90 said

    „Obecnie agenci obcych służb maja w Polsce pomniki i pośmiertne odznaczenia.”

    Niestety tak, Pani Magdo.

  7. JerzyS said

    Sztyletnicy to organizacja terrorystyczna Czerwonych
    David Nagant, 13 maj, 2012 – 22:14

    To w 1962 przebywała w Warszawie angielska tajna misja handlowa która kontaktowała się z Czerwonymi

    Cel powstania sprecyzował jego przywódca:
    Jesień 1862 roku
    „‚Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przekonaniu , iż dla stłumienia naszego ruchu Rosja nie tylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszona wylać rzekę krwi polskiej; ta zaś rzeka stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najeźdźcami naszego kraju , nie przypuszczam bowiem, aby nawet za pół wieku naród polski pościł tę krew w niepamięć i aby wyciągnął rękę do nieprzyjaciela, który tę rzekę wypełnił krwią polską”
    Autorem tych słów był Stefan Bobrowski
    Kim był ten faktyczny przywódca powstania styczniowego w czasie pierwszych miesięcy jego trwania do swojej śmierci w pojedynku 12 IV 1863 roku? Patriotą na pewno, ale realistą czy fantastą? Jak oceniacie jego śmierć: czy był to honorowy pojedynek, czy morderstwo? Jak to widzicie
    Komu najbardziej zależało na śmierci Bobrowskiego? Grabowski był raczej tylko narzędziem. Czy „mózgiem” operacji był Giller, czy ktoś inny?
    Jeśli Giler to kto był jego mocodawcą i kto sfinansował tę operację?
    Kim był skoro nie wierzył w zwycięstwo, a do powstania dążył?
    Powstanie to zostało zainspirowane i przygotowane przez Anglię, podczas gdy car wysłał swoja interwencyjną flotę do wybrzeży amerykańskich z rozkazami w zalakowanych kopertach, oni zrobili mu w odwecie na obrzeżach ruchawkę.
    Po prostu jak wielu Polaków, Bobrowski , był naiwnym pożytecznym idiotą!

    Czy dlatego, że za za dużo wiedział musiał zostać zlikwidowany?

    Upadek powstania styczniowego wiązał się nie tylko z przeważającą siłą Rosjan, ale również z tym, że przywódcy powstania zakupili u Anglików duże składy broni, za które słono zapłacili a które nigdy nie dotarły do powstańców.

    A wiec na początek:

    2 lipca 1862 przybywa do Warszawy przybywa Wielki Książę Konstanty.
    Przygotowany jest na niego zamach na dworcu kolejowym. Książę wysiada z pociagu w towarzystwie ciężarnej żony trzymając ja pod rękę.
    Zamachowiec -niejaki Jaroszynski, pomimo, ze to tylko czeladnik krawiecki , w poczuciu honoru ze nie strzela sie do kobiet, -odstępuje od wykonania zamachu.
    Strzela dopiero następnego dnia. Dzieje sie to w Teatrze Wielkim.
    Sila razenia pistoletu kapiszonowego jest mierna, kula ugrzezla w elementach munduru Wielkiego Ksiecia Konstanteg. Mundur spelnil funkcje kamizelki kuloodpornej. Zamachowiec zostal złapany. Osadzono go na Cytadeli. Poddano śledztwu. Wyrokiem sadowym trafił na szafot.

    „W sierpniu 1862 r. w bramie Komisji Skarbu strzelał do margrabiego Eustachy Ryll. Najpierw pistolet nie wypalił, potem zamachowiec nie mógł trafić, w końcu Wielopolski pobił go laską.”
    „. Osiem dni później inny młody czeladnik Jan Rzońca zranił go lekko sztyletem. Odtąd naczelnik rządu cywilnego prawie nie ruszał się z warszawskiego Pałacu Brhla. Podobno nawet tam usiłowano go zgładzić za pomocą trucizny. Zamachowców skazano na śmierć.”
    Proszę zwrócić uwagę
    -sierpień 1862.

    Cel powstania sprecyzował jego przywódca:
    Jesień 1862 roku
    „‚Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przekonaniu , iż dla stłumienia naszego ruchu Rosja nie tylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszona wylać rzekę krwi polskiej; ta zaś rzeka stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najeźdźcami naszego kraju , nie przypuszczam bowiem, aby nawet za pół wieku naród polski pościł tę krew w niepamięć i aby wyciągnął rękę do nieprzyjaciela, który tę rzekę wypełnił krwią polską”

    Cytat z książki Lecha Mażewskiego „Powstańczy szantaż”

    Kim był autor?
    Na czyich usługach był i od jak dawna?
    Skoro on miał tę wiedzę i mieli ja inni ,
    to dlaczego jednak powstanie wybuchło?

    Dlaczego już podczas powstania widząc beznadziejność dalszej walki
    nie skorzystano z carskiej amnestii?

    Kto poza Anglią zyskał na powstaniu styczniowym?

    Krzysztof Mazur pisze: Czas sztyletników

    Redaktorzy Strażnic, Pobudek, Szczerbców i Ruchów, prosimy o wzory umierania
    za ojczyznę, – wtedy powiemy o was, że jesteście synami bohaterskiego
    narodu. Ale podli tchórze, knowający w ukryciu, a popychający ciemny lud na
    hańbę i śmierć szubieniczną, to bękarty, to dzieci hańby – przekleństwo wam!
    Narodzie! ocknij się póki czas, bo kiedy upodlone zbrodnie pokalają twoje
    oblicze, Bóg wyprze się ciebie – i zginiesz na wieki!.

    Autorem cytowanego fragmentu był Józef Aleksander Miniszewski i zaryzykuję
    twierdzeniem, że -optymistycznie rachując- nawet 99 proc. polonistów i/lub
    historyków (nie mówiąc o innych, którzy takie informacje zdobywają
    hobbystycznie) nie potrafiłoby powiedzieć kim był ów jegomość i do jakich
    wydarzeń odnoszą się jego uwagi. Miniszewski był pisarzem i publicystą a
    zginął w pierwszych miesiącach powstania styczniowego, a dokładnie 2 maja
    1863 r. zamordowany na werandzie własnego domu przy ulicy Rymarskiej 8.

    Zamordowali go nie rosyjscy żołnierze lub nasłani przez nich skrytobójcy,
    zginął od trzech ciosów nożem zadanych przez sztyletników nasłanych na niego
    z rozkazu naczelnika Warszawy, powołującego się na wyrok Sądu Narodowego.
    Miał wtedy 42 lata, zostawił żonę z trojgiem dzieci, od wyroku, na mocy
    którego miał zostać zabity, podobno zaczęto się później odżegnywać, ale
    zabitemu życia to już nie przywróciło, jak i do dzisiaj niepoliczonej
    liczbie Polaków zamordowanych w tamtych latach tak samo jak Miniszewski.

    Miniszewski zginął, bo miał czelność posiadać własny pogląd na sprawy
    narodowego interesu i inaczej widział drogę kraju do odzyskania
    niepodległości niż przedstawiciele spisku dążącego do zbrojnego powstania
    przeciw zaborcy. Co więcej swoim niepospolitym talentem pisarskim zaczął
    wspierać działania Aleksandra Wielopolskiego, psując tym samym robotę
    spiskowcom podburzającym mieszkańców stolicy i ziem Królestwa Polskiego do
    walki przeciw zaborcy. Stał na czele tych, którzy potępiali skrytobójcze
    mordy popełniane przez zakonspirowane grupy sztyletników, których
    działalność miała całkowicie zastraszyć i wyeliminować wpływy przeciwników
    ewidentnego szaleństwa jakim była wtedy zbrojna insurekcja nieuzbrojonych i
    niewyszkolonych powstańczych grup przeciw regularnej armii państwa carów.

    Pisał m.in.: Warszawianie! tego was nieuczył Kiliński, to nie polska robota
    morderstwo, – oddajcie katowi i szubienicy tych bękartów, którzy podszywają
    się pod święte imię Polaków, a uczą, mordować zdradziecko, podle. Finał był
    taki, że Miniszewski sam zginął z rąk sztyletników, powstanie poniosło
    sromotną klęskę, jego skutki łatwe do zweryfikowania ale kto dzisiaj stoi na
    świeczniku sławy a kto tkwi w zapomnieniu nosząc na sobie brzemię tzw.
    „realisty” gotowego do „zginania karku przed każdą przemocą”? – Widać tak
    samo jak widać w jaki sposób oficjalna propaganda -i to niezależnie kto
    rządzi- opisuje zasługi innych „realistów” np. Dmowskiego a jak przedstawia
    sztyletników i bohaterów późniejszych „akcji ekspropriacyjnych”.

  8. Wandaluzja said

    Anglicy POŻYWIALI SIĘ przy powstaniu Styczniowym, jak przy Listopadowym. To co pisze się tu o powstaniu Styczniowym to TEATRALIA, bo ważne jest co piszę w poście 1; że było to WYELIMINOWANIE ROSJI Z NIEMIEC według Clausewitza, toteż wojna z ROSJĄ o Zjednoczenie Niemiec potrzebna już nie była.
    Anglicy byli Tancerzami Styczniowymi, bo jeśli obsługiwali finansowo Północ a Francuzi Południe to interwencja floty rosyjskiej PRZECIW POŁUDNIU była RATOWANIEM finansów brytyjskich bez narażania się na wojnę z Francją i Prusami. To dlatego giełda londyńska Wzięła USA a Anglicy PODYKTOWALI dla USA statut monetarny niczym Żydzi w końcu XV wieku Polsce.

  9. Reblogged this on ZYGFRYD GDECZYK.

  10. RomanK said

    Juzci Tralala”_ Anglicy obsugiwali Polnoc…gafa panie Wandaluzja.. O” green bucks” Lincolna i blokadzie bawelny i Zlocie Californii pan zapomnial???? Angielska obsluga finamsowa Poludnia w jaka zainwstowala klasa plantatorow de facto szlachta angielska w Ameryce….puscila cala ta klase jaka jej zufala z torbami….a ich domy zamienila w burdele, w ktorych mogly pracowac byle wlascicielki:-))))) Przeminelo z Wiatrem:-))))
    Taka pierwocina Przeksztalcen wlasnosciowych i transformacji ustrojowej:-)))
    Widzi pan analogie do rozprawy ze szlachta polska po Powstaniu???Obie zawierzyly Anglii:-)))
    Tak jak w kazdym przypadku jesli zaufa ktos Anglii i jej gwarancjimL0(((
    Jak i o tym- ze bylo zaledwie 5 lat po wojnie krymskiej…
    To bylo pierwsze powazne rozdanie o hegemonie Oceanu…Bzydkie Dzieciatko ( nie poprawiac) uzarlo w cycek Wielka Mamke Brytanie i pokazalo paluszek….Europa przestawala sie liczyc….
    Po tym- City, zeby to sie nie powtorzylo podzielilo sie- jak pantofelek i przenioslo swoja najprawdziwsza najparchatowniejsza czesc .wraz z calym katastrem i hipoteka do Nowego Yorku..drugi element wielkiej rozgrywki o Hegemonie to Umowa z Churchillem Rooseveltem, nazywane wielkim lizaniem doopy…i przywrocenie schedy wlacznie ze zbastardowanymi parchatymi herbami buntownikom…
    Bzydkie Dzieciatko przy pomcy plk House kontrolowalo i kowadlo i mlot…reszta byla tylko kwestia czasu….Polecam Czerwona Symophonie…Dr. Landowskiego
    Teraz nastepuje czas przesilenia…czy Ocean utrzyma hegemonie swiata..dowiemy sie za 15 lat… od Wielkiego Smoka….
    Chyba ze….warunek- jesli dr.Mehran T Khesi nie buja- nawet calkiem wkrotce:-)))

    Niemcy..wtedy….to i tak i tak byly Prusy…i Tylko Prusy….reszta to tylko Niemcy…
    Na rozprawe z Prusami zdecydowalo sie znowu Bzydkie Dzieciatko tym razem odgryzajac lono Mamce Prusaczce Germanii:-))))
    Bzydkie dzieciatko,,tez ma niewesola alternatywe..albo byc zezarte przez Wielkiego Smoka..albo Przeobione ma marioszke przez Burego Misia za pomoca Mahometan.., maja tez najgorsza alternatywe czyli te obie na raz/. Czyli tym razem zostac puszczonym przez zmadrzale Mamki….chowajace cycki…na lepsze czasy dla swoich najduchow:-)))

    Smoka, albo przerobione na marioszlki przez Burego Misia…najgorsza opcja jest obie na raz…. co zreszta wypisali 2000 lat temu w….. Apokalipsie”=___

  11. Wandaluzja said

    RomanK mi odpowiedział mi, że to co zrobiła Wojna Secesyjna z Południem to z Polską Powstanie Styczniowe: Wywłaszczono szlachtę a jej dwory w najlepszym razie zamieniono na burdele, gdzie córki właścicieli mogły obsługiwać Gości – czyli, że było to ZGNOJENIE szlachty amerykańskiej. Pan mówi, że zrobili to Anglicy, którzy przestraszyli się RZĄDZĄCEGO kapitału bawełnianego. To w TYM CELU, przysłali do Warszawy w r. 1862 Misję Handlową, która „rozejrzała się w sytuacji”, żeby ZMUSIĆ cara do wysłania rosyjskiej floty Przeciw Południu.
    To jest Uzasadnieniem tego, co pisałem niejednokrotnie, że Anglicy byli Tancerzami Styczniowymi, Pożywiającymi się przy Powstaniu, gdyż wzięli poza Finansami USA Północną Kolumbię. Powstanie Styczniowe przygotowali jednak nie Anglicy w r. 1862, ale zaprognozował je Clausewitz jako dowódca pruskiego korpusu Obserwacyjnego w powstaniu Listopadowym dla WYELIMINOWANIA z Niemiec Francji, co udało się również z Rosją – czyli że SOJUSZ FRANCUSKO-PRUSKO-ROSYJSKI W OBRONIE POŁUDNIA ZOSTAŁ ZASTĄPIONY ANGIUELSKO-ROSYJSKIM PRZECIW POŁUDNIU.

  12. RomanK said

    Nie!…. panie Wandaluzja to pan to pisze///Ja napisalem to co wyzej…

    Pan powtarza swoje teorie…Nie bylo zadnego rzadzacego kapitalu bawelnianego..co wykazala historia,,,.byl monopol bawelniany i tytoniowo cukrowy… i miala na niego Anglia…Nie bylo zadnego sojuszu przeciw Poludniu w panskiej kombinacji.A Anglia wylazila, ze skory wspomagajac Poludnie…a kiedy nie udalo sie zlamac Yankeskiej blokady starym zwyczajem bzydkim …sprzedala co mogla sprzedac…na pniu i za ile sie dalo:-)))
    Srebro i zloto za bawelne i tyton ciulane latami….zainwestowali szlachtni plantatorzy w przyszlosc- czyli w bondy Rzadu Konfederacji, a ten przekazal je na zamowienia wojenne…oczywiscie w Anglii:-))), ktore nigdy nei dotarly:-)) Powtorzono to z carem..za lat 50…no a przyszlosc okazala sie koncem wszystkiego…i szast prast przeminelo z wiatrem..sorry!.
    Powstanie Styczniowe przygotowalo Bzydkie Dzieciatko, i nim kierowalo i ktore tym sposobem zamienilo swoja natroskliwsza Mamke Polonie w wierna oslice. i tak zostalo do dzis dniaL-))) Szkoly sztyletnikow nie funkcjonowaly w Anglii ale we Wloszech…wie pan dlaczego tam.
    Jak wiadomo bowiem w praktyce Bliskiego Wschodu oslica to najbardziej pozyteczne stworzenie, zastepuje mleczarke,, kochanke , tragarza i podwode. i nigdy nie odmawia wykonania roboty.

  13. Wandaluzja said

    Ad. 12: Ładnie Pan wytłumaczył, że nie było rządzącego kapitału bawełnianego tylko Monopol Bawełniany. Douglas Dietrich pisze jednak, że Północ była angosasko-niemiecka a Południe irlandzko-francuskie, toteż oskarżenie przez Abrahama Lincolna o Wojnę JEZUITÓW prowadzi do banków paryskich a nie angielskich.
    Poza tym u Chińczyka przeczytałem o drakońskiej konwencji monetarnej, narzuconej po wojnie secesyjnej przez Anglię Stanom – czyli że Anglia WYGRAŁ tą wojne, przez zhołdowane polskim Szachem Rosji, bo Francja, Hiszpania, Prusy i Rosja na interwencję na rzecz Południa NIE ODWAŻYŁY SIĘ.

Sorry, the comment form is closed at this time.