Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    UZA o Inne aspekty przemysłu co…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    Nic do ciebie nie o Sprawowanie władzy nad państwe…
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Marek o Inne aspekty przemysłu co…
    gnago@o2.pl o Ludzi wybitnie uzdolnionych łą…
    gnago o Śmierć lekarza rodzinnego
    I*** o Herbert, czyli skąd się w…
    bryś o Wolne tematy (52 – …
    bryś o Śmierć lekarza rodzinnego
    Igor Niefiedow o Wolne tematy (52 – …
    Boydar o Wolne tematy (52 – …
    Igor Niefiedow o Dziś Węgry, jutro Polska – czy…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Pig’s breakfast arcybiskupa Müllera

Posted by Marucha w dniu 2012-11-01 (Czwartek)

W jednym z odcinków mego ulubionego serialu komediowego pt. Yes, minister, szef brytyjskiej służby cywilnej sir Humphrey Appleby (grany przez nieodżałowanego Nigela Hawthorne’a) wprowadza nowo powołanego ministra w arkana dyplomacji, uświadamiając mu, że szczerość nie jest jej domeną i większe „pig’s breakfast” w obozie wroga można uczynić okazując fałszywą sympatię, niż niekłamaną niechęć. Zdaje się, że ktoś na Watykanie w końcu dał podobną lekcję abp. Müllerowi, nowemu prefektowi Kongregacji Nauki Wiary i zwierzchnikowi komisji Ecclesia Dei.

Ekscelencja w ogóle nie lubi tradycjonalistów, ale odkąd został ordynariuszem Ratyzbony, w pobliżu której leży Zaitzkofen i seminarium piusowców, znielubił Bractwo tak bardzo jak tylko da się kogoś nie lubić i nadal móc przyjmować (i szafować) sakramenty. I dawał temu wyraz w niezliczonych ociekających jadem, ale przez to niegroźnych wypowiedziach.

Jednak przedwczoraj Ecclesia Dei wydała oświadczenie (tekst tutaj), w którym przypomina, jak bardzo czeka na odpowiedź FSSPX w sprawie tzw. premabuły doktrynalnej. W pierwszym zdaniu znajdują się słowa o tym, że komisja „korzysta z okazji”. Ale z jakiej okazji?

Nikt tego nie mówi wprost, ale idzie o wykluczenie z szeregów Bractwa bp. Richarda Williamsona, który – czego dobrego by nie powiedzieć o jego długoletniej posłudze – ostatnio po prostu przeciągnął strunę. I nie chodziło tu wcale o jego poglądy, a nawet o jego sprzeciw wobec rozmów z Rzymem – przecież dwaj inni biskupi Bractwa też są sceptyczni, a nikomu nie przychodzi do głowy ich wykluczanie – ale przyjęcie przez bp. Williamsona postawy otwartego buntu. [Jest to opinia autora tekstu, której nie podziela gajowy – admin]

Oświadczenie Papieskiej Komisji Ecclesia Dei zostało wydane nazajutrz po ogłoszeniu przez dom generalny FSSPX tej dramatycznej decyzji. Jego autorzy przewrotnie powołali się na mocno już nieświeży list bp. Fellaya z początku września, w którym przełożony generalny Bractwa prosząc o „dalszy czas do namysłu” odkłada sprawę pojednania na greckie kalendy. Czyni tak po tym, gdy urzędnicy kongregacji nie tylko odrzucili wszystkie jego poprawki do tzw. preambuły doktrynalnej, ale postawili kolejne, dalej idące żądania.

Oświadczenie Ecclesia Dei – tej treści i wydane w takim czasie – to gra na podkopanie wewnętrznej jedności FSSPX, bo sugeruje, że oto jego kierownictwo pozbyło się krnąbrnego biskupa właśnie ze względu na jakieś zakulisowe i toczone na nowych warunkach rozmowy. To oczywiście daje amunicję wszystkim, którzy węszą spisek i są przekonani, że nie ma ani potrzeby, ani możliwości prowadzenia jakichkolwiek rozmów z Watykanem.

W ten sposób w Ecclesia Dei też już odtrąbiono odwrót, bo jedno z ostatnich zdań oświadczenia jest niczym innym, jak stwierdzeniem, że na przyjęcie soborowych superdogmatów Bractwo ma choćby i kolejne 30 lat, ale ŻADNYCH dyskusji na ich temat już nie będzie – Summorum Pontificum i zniesienie ekskomunik musi wystarczyć. Oświadczenie jest więc takim prezentem od Rzymian na odchodne; prezentem mającym uderzyć w tych, którzy ufnie przyjęli zaproszenie do rozmów przez Rzymian zainicjowanych.

Aż chciałoby się sparafrazować Wergiliusza i rzec: „Nie ufaj Rzymianom, nawet gdy przynoszą dary”. Ale Bractwu nie wolno zamykać bram przed posłańcami z Rzymu.

——***——

Pig’s breakfast, o którym mówił sir Humphrey, to oczywiście „rozpierducha”. Swoją drogą, kto z Szanownych Państwa wie, że polskim odpowiednikiem anglosaskiego imienia Humphrey jest Onufry? Onufry Bogart, John Humphrey Zagłoba…

http://jacquesblutoir.blogspot.se

Komentarze 24 do “Pig’s breakfast arcybiskupa Müllera”

  1. Tralala said

    „…przecież dwaj inni biskupi Bractwa też są sceptyczni, a nikomu nie przychodzi do głowy ich wykluczanie …”

    Dwaj ? Wcale nie, bp A. de Galarreta dal dowod swoja ostatnia konferencja, ze przechodzi na strone bp Fellaya .
    http://zniepokalana.blogspot.fr/2012/10/komentarz-do-konferencji-biskupa-de.html

    A ze strony bp B. Tissier de Maleray, nie ma jeszcze zadnej reakcji od czasu usuniecia bp Williamsona.

    Natomiast krazy informacja, ze bp Fellay prosil kilku kaplanow o nie podazanie za bp Williamsonem, w zamian za co obiecuje im, ze porozumienia z Rzymem nie bedzie.
    To nie sa plotki, informacja ma zrodlo pewne.

  2. anna12 said

    Bractwo coraz bardziej sie kompromituje. I dobrze. Tak sie koncza wszelkie ukladyz z globalistyczno-masonsk-judeo-protestancka sekta, ktora przejela Watykan od czasow soboru watykanskiego 2. Zamiast przyjac pozycje sedewakantystyczna to bractowo wklada paluchy miedzy masonkie drzwi i niedlugo je w ogole straci. Lacznie z glowa.
    Pertraktacje z demonem nigdy sie dla czlowieka dlobrze nie koncza.

  3. Marucha said

    Re 1, 2:
    Mówię, żebyśmy poczekali i pochopnie nie przewidywali najgorszego. Mam nadzieję, że skoro Duch Święty miał do tej pory Bractwo pod swoją szczególną opieką, to go chyba nie opuści.

  4. Tralala said

    ad 2
    Takie „diagnozy” sa nieco niesprawiedzliwe, bo Bractwo, to najpierw abp Lefebvre, potem, biskupi, ok. 500 kaplanow no i mnostwo wiernych. Czy oni wszyscy „sie kompromituja” ? Przeciez NIE. Czy cala Polska jest skompromitowana przez „polski” rzad ?
    Wychodzi Pani z pozycji sedewakantystow, no i dobrze, ale czy taki portal jak CatholioPedia, ktory nieslychanie czesto kompromituje sie swoimi bezpardonowymi artykulami ( szkalowaniem np. bp Williamsona) poza soba samym, okresla tez wszystkich sedekawantystow ? Uchowaj Boze, NIE !

    Moze to kogos zainteresuje, tekst jest po angielsku:

    Click to access operation-suicide-published-20121029.pdf

  5. anna12 said

    ad 4
    Nie da sie mieszac falszu z prawda.
    Bractwo, bardzo slusznie zreszta ,nie poddalo sie wielu demonicznym zmianom, jakie zapoczatkowal w fizycznym Koscile Katolickim SW2. Przechowali msze tradycyjne, nie dali sobie wcisnac nowych formul sakramentalnych. itd
    .I zato nalezy sie im szacunek.
    Ale wszelkie proby „dialogu ‚ z demoniczna sekta watykanska to juz oddalanie sie od Prawdy i wstepowanie na droge falszu.
    Sekta watkanska, skladajaca sie w wiekszosci z WROGOW Kosciola nie ma ZADNYCH intencji powrotu do prawdziwego ,przed watykan 2 Kosciola. Wszelkie dialogowanie z sekta daje sekcie swego rodzaju wiarygodnosc, jakoby byli oni rzeczywiscie tym prawdziwym kosciolem. A oni nie sa. Sekta watykanska, gloszaca niebywale herezje i apostazje, nie MOZE byc prawdziwym Kosciolem Chrystusa ,
    bo ten Kosciol NIE moze glosic herezji, falszu.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Bractwo podjęło się misji nawrócenia Watykanu.
    Można by rzecz – zadanie niewykonalne, zwłaszcza że większości katoliczników jest całkiem dobrze w Kościele Posoborowym, gdzie mogą sobie przy akompaniamencie gitar pośpiewać „Kumbaya” a ksiądz nie straszy piekłem.
    Ale nie wolno było z niego a priori zrezygnować.

  7. anna12 said

    Nawrocenie demona?? ciekawa sprawa. Moze gwoli uczciwosci Bractwo powinno przynajmniej okreslic jednoznacznie ze nawracaja demoniczny anty-Kosciol. To byloby bardziej fair dla ich fanow.

  8. Marucha said

    Re 7:
    Pani Anno, ja nie potrafię z całkowitą pewnością stwierdzić, czy chodzi o nawracanie demonów, czy błądzących ludzi. A Pani ma ten dar?

  9. anna12 said

    Pan musi zrozumiec, ze Watykan 2 dal podwalinypod utworzenie nowej „religii” aka anty-religii.
    Religii, ktora nie ma NIC wspolnego z prawdziwa Katolicka , Tradycyjna religia. Kolejnie posoborowi anty-papieze z zapalem zajmowali sie wdrazaniem tej anty-religii w zycie. Pawel 6,mason az do bolu ( i satanista) zajal sie rozwalaniem liturgii, sakramentow, poczatkami synkretymu i indeferentyzmu okreslonego przez sekte jako ekumenizm.
    Nasz rodak JP2, z usmiechem na ustach i przyjacielskimi gestami skierowanymi do wszelkich, nawet najbardziej odrazajacyh, demonicznych i obrazajacyh Chrystusa i Jego Matke wierzen, umocnil zasady anty-religii w sercach wielu „katolikow”.
    Obecny cwany lis, wilk udajacy owieczke, manipulant do potegi entej, Benedykt 16 , tak wlasciwe ateista i z pewnoscia mason, kontynuuje „dziela” swoich poprzednikow.
    Ci co tego nie widza nie maja wiary w jeden, powszechnym swiety, apostolski Kosciol Katolicki, poza ktorym NIE ma zbawienia.

  10. anna12 said

    ad 8 Jezeli sa to „bladzacy ludzie”, to trzeba to JASNO i WYRAZNIE okreslic.
    Bractwo powinno jasno, konkretnie i wyraznie okreslic ,ze zajmuje sie „dialogowaniem” w celu nawracania „bladzacych ludzi”, ktorzy uzurpuja sobie prawo do nazwy „przedstawiciele Koscila Katolickiego”.
    A swoja droga to gdziez to oni bladza??
    Czyz jako przedstawiciele Koscila Katolickiego nie powinni oni nie tylko nie „bladzic”, ale jeszce tych faktycznie bladzacych na dobra droge naprowadzac. Jzelie sol strai smak to czymze ja zastapic.
    Czyli przyznaje pan, ze mamy ludzi niewiary,ateistow za liderow oficjalnego , fizycznego „kosciola Katolickego”???

  11. Marucha said

    Re 9, 10:
    Pani Anno, ja dość dużo rozumiem, choć zapewne nie wszystko.

    To, co Pani postuluje: »Bractwo powinno jasno, konkretnie i wyraznie okreslic ,ze zajmuje sie “dialogowaniem” w celu nawracania “bladzacych ludzi”« – było mniej więcej w tej formie wyrażane wielokrotnie przez Bractwo.
    Dopóki Bractwo nie odbiegnie od linii Abp-a Lefebvre i nie zacznie iść na kompromisy dogmatyczne, nie ma co go oskarżać o zdradę czy paktowanie z szatanem. Jak na razie nic takiego się nie stało.

    Gdyby wszyscy papieże po Piusie XII byli nieważnie wybrani – co stało by się z ludźmi urodzonymi już po II Soborze? Czy wszystkie chrzty, bierzmowania, śluby, spowiedzi, komunie udzielane milionom ludzi były by nieważne? Wszystkie święcenia – bez znaczenia?

  12. anna12 said

    ad 11 Chrzest, jak pana zapewnie wie, moze by nawet udzielany przez ateiste, wiec z pewnoscia jest wazny.
    Co do waznosci innych, to sprawe zostawiam Bogu.
    Wiem jednak na pewno, ze ci co siedza od soboru 2 w Watykanie, to NIE sa katolicy. Oni tylko udaja katolikow. Podszywaja sie pod nich.
    To sa anty-katolicy.Dowodow na to az za wiele.
    To nie moga byc „ludzie bladzacy” ,bo ludzie bladzcy NIE moga zajmowac najwyzszych pozycji w hierarchi Koscielnej.
    Albo wierzy sie ze jest Jeden, Prawdziwy Bog w Trojcy Jedyny,i JEDEN, Prawdziwy, swiety, apostolski Kosciol Katolicki ,ktory jest JEDYNA droga do Zbawienia wiecznego, albo nie.
    Posoborowy Watykan w to NA pewno NIE wierzy, co udowadnial/udowadnia wiele razy slowem i czynem.
    Dowodow nie musze podawac ,bo sam pan je dobrze zna. A jest ich cale multum.

  13. anna12 said

    czy uwaza pan, ze ktos podszywajacy sie pod, np. lekarza chirurga, nawet jezeli dostanie pozycje owego lekarza w szpitalu, ale nie ma wiedzy i umiejetnosci, jakie sa standartowo wymagane od chirurga, nie wyrzadzi szkody pacjentom??
    ‚Ludzie bladzacy”, jak ich panie bardzo lagodnie okresla, ( sa to w rzeczywistosci anty-katolicy, masoni i globalisci)
    sa w stanie wyrzadzic wiele szkod ludziom ,ktorych maja pod swoja piecza .
    Zalosne, niszczace Kosciol efekty posoborowia sa panu ardzo dobrze znane.
    Najemnicy okupujacy wspolczesny Watykan dobrze wykonuja swoja robote.
    Zostana za to straszliwie ukarani przez Boga ,ale jako, ze oni nie maja wiary w Boga ani w Pieklo, to ich to pewnie niewiele obchodzi.

  14. Inkwizytor said

    Czy Anna12 uwaza, ze chrzest pargnienia i krwi jest wystarczajacy aby osiagnac zbawienie czy tylko chrzest z wody udziela tej laski ?

  15. Fran SA said

    Ja moze podejde bardziej ‚swiecko’ do tej calej awantury soborowej.
    Na przejecie kontroli nad Watykanem dawno mieli chrapke pejsate; bo to i dokumentow sie troche nazbieralo, a i majatek nie do pogardzenia.
    Bank Watykanski Di Santo Spirito jest prowadzony prze zydow; prowadzony od skandalu do skandalu.
    Doradca finansowy papieza jest Izraelita, podobno przechrzta, na izraelskim paszporcie.
    Sobor Watykanski mial na celu kontynuacje rozwalenia Kosciola od wewnatrz. Niby od wewnatrz, bo te rozniste nominacje i pomysly przychodzily z zewnatrz.

    Dla milionow katolikow jest to straszliwa katastrofa.
    Mozemy mowic o diablach i szatanach i opetaniach, ale dla pejsatych jest to ‚business as usual’ – przejecie ‚intratnego przedsiebiorstwa z cala klientela’.
    Bardzo goraco popieram Bractwo, bo mieli odwage sie sprzeciwic. Natomiast dziwi brak rzetelnego poparcia dla Bractwa calego katolickiego spoleczenstwa.

    Dla mnie osobiscie, dywagacje pt. negocjowac czy nawracac sa czysto akademickie, poniewaz przeciwnik dziala z pozycji biznesu i nie ma to nic wspolnego ze spirytualizmem czy jakakolwiek etyka.

    Byc moze Anna12 rozumuje slusznie, ale kim ja jestem, zeby decydowac kto ma racje a kto nie ma.
    Mnie od wielu lat bardzo meczy cala ta tragedia, ale dopiero w gajowce nie czuje sie tak bardzo samotnie, bo jest wiecej ludzi, ktorzy mysla podobnie. i tez sie martwia.
    Niestety, wsrod przyjaciol i znajomych, a takze czlonkow rodziny nie znajduje ani wsparcia ani zrozumienia, bo albo ‚przesadzam’, albo ‚rzeczy wazne rozwiazuja sie same’, albo ‚czepiam sie bez powodu’.
    Potworzylo sie bardzo duzo roznych sekt posoborowych, ktore organizuja jakies ‚Bibel runden’ i pouczaja wiernych o ‚wewnetrznym pogodzeniu sie z samym soba i rozwoju duchowym’.
    Tak ofiara padl moj szwagier, bardzo pobozny i bardzo praktykujacy, ktory lazi na te rozne bardzo moim zdaniem swieckie dyskusje, ktore wlasciwie oddalaja ludzi od tradycyjnego kosciola katolickiego. Inni moi znajomi sa neokatechuenami, a w Polsce byli w Oazie.
    Nie ma nawet do kogo sie odezwac i chocby ponarzekac. Wiele osob w ogole przestalo chodzic do kosciola bo nie ma po co chodzic do zupelnie innego kosciola. .
    Inni, bardzo wierzacy nie interesuja sie co sie dzieje w administracji koscielnej i bez wzgledu na wzglad, kontunuuja religie swoich rodzicow i ucza swoje dzieci. ALe juz sie zaczely zgrzyty w nowych pomyslach przygotowywania dzieci do komunii.

    Nie wiem jaka jest na to rada, bo i w Polsce majatek koscielny przejmuja zydzi.
    Najgorzej jest przekazac nasze wartosci dzieciom, bo szkola i srodowisko bardzo nie sprzyja modlitwom. Jak i cala ta zwariowana propaganda o pedalach, rozwodach, skrobankach, itp.

    Ksiazki do tzw. science sa przerazajace. 3/4 podrecznika do kl. ll-ej high school – w katolickiej szkole ! jest na temat safe sex i w ogole wspolzycia plciowego; z kolorowymi rysunkami narzadow rozrodczych plci obojga. Wlasciwie jeden rozdzial poswiecony jest poradom, jak pisac raporty a reszta podrecznika poswiecona ‚biologii’ ale tylko reprodukcyjnej. Nie ma np. nic o innych czesciach ciala, jak np. mozg i kora mozgowa czy jak dzialaja np. pluca. Pogadanki i tzw. warsztaty sa jedna wielka herezja i praniem mozgow.

    Do tego dochodzi ta idiotyczna propaganda anty-muzulmanska, ktora jest bardzo chytra, bo dziala na podswiadomosc: opowiada o ‚fanatykach religijnych’, ktorzy z cala pewnoscia sa terrorystami i naturalnie osmieszaja religinych ludzi wysmiewajac ich stroj, ubranie, czy ‚strzezenie cnoty’. Prawo religijne szariatu jest wysmiewane, ale przeciez w podswiadomosci rodzi sie niechec do kazdego prawa religijnego, ze to ciemnota, zacofanie, zabobon, itp..
    Rozwalanie kosciola idzie roznymi drogami. Nawet przy pomocy innych religii. Zalosne. Ale niestety, bardzo skuteczne.

  16. Fran SA said

    http://www.veteranstoday.com/2012/10/31/judaism-a-threat-to-humanity/

    Zapomnieli dodac komu kradna te pieniadze; ba, cale majatki:

    http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-4099803,00.html

  17. TS said

    Panie Fran SA, ma Pan dużo racji w swojej wypowiedzi. Mam nadzieję, że Pani Anna 12 nie określa wiernych kościoła RK, jak pisze Gajowy – katoliczników, mianem modernistów i masonów. Może niektórzy z hierarchów tam zbłądzili…
    Osobiście działanie Bractwa w wyprostowaniu poglądów V2 w RK uważam za słuszne, i trochę się cieszę, że dostali na to następne 30 lat.
    Wiernych nawracać to za bardzo nie trzeba, trzeba hierarchię przywrócić prawowierną. W większości, ci prości wierni, poza pięcioma głównymi prawdami wiary, na katechezach i w rodzinach nie otrzymali wiedzy na temat doktryn i nauki KK. To było chyba specjalnie tak skręcone… A ci co sami zaczęli się dokształcać, poznali to nauczanie, są sympatykami Tradycji i Bractwa. I jak napisał Fran SA mają kłopoty w rodzinie i otoczeniu … Ja sam tego też doświadczam – niby nawiedzony, itp.
    I co? Mam może zostawić rodzinę? Rzucić kościół posoborowy i praktyki religijne? Sakramenty?
    Bzdura. Pierwszym obowiązkiem ojca i męża są obowiązki stanu! I modlę się, by Bóg dał mi siły i rozum, bym rozeznał i walczył z błędami, z lenistwem katolików i wzajemną walką między nimi – vide to forum.
    Jaka jest różnica między prawowiernym katolikiem z Bractwa i z RK posoborowego? Żadna! Tylko nasi pasterze to czasem pastuchy. Z każdej strony. Dlatego, drodzy moi zamiast drzeć koty na tym forum, lepiej by wszyscy razem, Jeden Święty i Apostolski Kościół Chrystusa, wziąć się do kupy i od dołu rozpieprzyć tą całą pseudoreformę szatańską w Kościele.
    Panie Gajowy, może już czas skończyć z wykazywaniem wyższości katolików nad katolikami? Może w jedności przywrócić Tradycyjny Kościół Rzymskokatolicki?
    Tak na marginesie – powrót do Mszy Trydenckiej, to raczej nie osiągnięcie Bractwa, a zapora Watykanu, żeby wierni nie odchodzili i nie mieli argumentów, że brak ważnej Mszy. No bo przecież mogą sobie wybrać jaką chcą – nie muszą przechodzić do Tradycjonalistów…
    A tak jeszcze, to cieszy mnie ta zapora Watykanu dla Bractwa. Przynajmniej Go szybko nie zniszczą…

  18. Marucha said

    RE 17:
    Uśmiałem się serdecznie z tego „wiernych nawracać nie trzeba” i że „nie ma różnicy między katolikiem z Bractwa i RH posoborowego”.
    Nie wiedziałem, że p. dr TS jest aż takim zgrywusem.

    Na marginesie – Pana zdaniem chodzi o „wykazanie wyższości” jednych katolików nad drugimi. A mnie się wydawało, że chodzi o wytknięcie błędów i nawrócenie na katolicyzm…

  19. Dzięcioł said

    Panie Gajowy, Szanowni Gajówkowicze, zachowajmy spokój w tej, jak się okazało na tym forum bolesnej dla nas sprawie, wykluczenia darzonego przez nas sympatią bp. Williamsona. Ja proponuję przyjęcie takiej miej więcej zasady: odrzućmy dwie skrajne oceny że: 1. bp. Fellay to zdrajca i 2. bp. Williamson jest nieomylny. Liczy się tylko dobro sprawy o którą walczy prawdziwy Kościół. Nie dajmy się podzielić ani rozbić. Może ci dwaj nietuzinkowi pasterze potrzebują jeszcze trochę czasu aby sobie coś wyjaśnić – my nie musimy wybiegać przed szereg.

    Re 3, 6, 8 – nic dodać nic ująć

  20. Marucha said

    Re 19:
    Acz stoję po stronie bp-a Williamsona, zachowuję właśnie taką postawę, o jakiej Pan napisał.

  21. anna12 said

    ad 14
    Niech mi pan, panie Inkwizytor, przytoczy dogmatyczne twierdzenia przedosborowych papiezy, czy soborow, czy cytaty z papieskich encyklik w ktorych mowia oni, ze cos takiego jak chrzest pragnienia i krwi gwarantuje zbawienie??
    Nie przytoczy mi tego pan, bo takich stwierdzen dogmatycznych NIE MA!!!!!!!!!!!
    Niech przestanie pan glosic uparcie te herezje, bo za uparte glosznie herezji stawia sie pan AUTOMATYCZNIE poza Kosciolem Chrystusowym.

  22. Marucha said

    Re 21:
    Pani Anno, ten temat już przerabialiśmy:
    https://marucha.wordpress.com/2012/06/29/chrzest-pragnienia-chrzest-krwi/

    Chce Pani poprawiać Piusa X? Oto fragment Jego katechizmu:

    17 Q. Can the absence of Baptism be supplied in any other way?
    A. The absence of Baptism can be supplied by martyrdom, which is called Baptism of Blood, or by an act of perfect love of God, or of contrition, along with the desire, at least implicit, of Baptism, and this is called Baptism of Desire.

    Wykazuje Pani zdumiewające podobieństwo poglądów z p. Maran, Sono, itd. Kuzynka?

  23. aleksa45 said

    Katechizmy KK zawieraja sporo bledow, wbrew pozorom, co moge panu z latwoscia udowodnic ,panie marucha
    . Niech mi pan przytoczy chociaz JEDNO dogmatyczne stwierdzenie papieza na ten temat??
    Ja panu moge przytoczyc wiele, bardzo duzo dogmatycznych twierdzen roznych papiezy, oraz twierdzen soborowych, w ktorych mowia oni JEDNOZNACZNIE o KONIECZNOSCI chrztu z wody jako srodka NIEZBEDNEGO do zbawienia.
    Bez chrztu z wody NIKT Nie jest w stanie dostapic zbawienia.
    Chrzest pragnienia i krwi jako srodek dopuszczajcay zbawienie to wymysl paru teologow .
    Jan pan wie przywilej NIEOMYLNOSCI w sprawach wiary posiada tylko i WYLACZNIE godny nastepca sw Piotra czyli papiez.

    Jezeli uparcie twierdzi pan inaczej jest pan formalnym heretykiem.

    Brednie. Proszę tu nie głosić herezji w sposób arogancki, proszę nie poprawiać Piusa X. Wie Pani dobrze, czym to grozi… – admin

  24. anna12 said

    Ja wiem, ze prawda pana uwiiera i NIE ma pan odwagi prawdzie spojrzec prosto w oczy, ale jeezli ma pan odrobine to tutaj video dla pana.

Sorry, the comment form is closed at this time.